maesstra
20.10.14, 21:00
moje dziecko chodzi do prywatnej placówki przedszkolnej do zerówki.Zostawiłam ją z myślą o bezpiecznym i przyjaznym miejscu dla 5 latka, ale mam wątpliwości czy oni tam wystarczająco pracują. we wrześniu nie robli nic, czas głównie na dworze...
Zerówka ma śniadanie o 8.30 z 2 i 3 latkami razem i t rwa to ok 30 min, następnie z informacji od dziecka po śniadaniu zostają się tam bawić, raczej przecież nie na 5 minut tylko dłużej, więc pewnie przed 10 idą do sali na "zajęcia stoliczkowe". Czasami robią zadania w podręcznikach, ale zadania są raczej na zasadzie "zrób 3 kreski" tudziesz naklej naklejkę w odpowiednim miejscu... Mieli jedną pracę na zasadzie wykleić coś papierem kolorowym i chyba tyle. Przez podnad tydzień przygotowywali się do przedstawienia, przedstawienie się już odbyło, część dzieci miała dość długie wierszyki część nic nie mówiła, moja córka akurat nic nie mówiła więc stała na środku i się nudziła. Obawiam się że tak wyglądały ostatnie zajęcia w przedszkolu. Zajęcia kończą się przed ok 10.45 i dzieci idą na 2 śniadanie. Nic nie wycinali, rysowali, nic nie robili z plasteliny nic nie malowali. Potem mają zajęcia dodatkowe typu taniec, gimnastyka, rytmika angielski ale głównie ruchowe.
Córka nie potrafi trzymać poprawnie ołówka w ręce, zaczęłam ją trenować w domu i po krótkim czasie widzę postępy, no ale to przecież nie moja rola żeby po całym dniu w przedszkolu jeszcze katować dziecko zadaniami, a może to właśnie dzisiejsza zerówka ma mieć właśnie taką głównie zabawę? I ja się czepiam? Co robią zerówkowicze, jak spędzają czas w placówce i napiszcie czy to zerówka szkolna czy przedszkolna.