olga03
22.05.02, 12:10
Nasz 3-letni synek spedza codziennie 4 godz. u niani - ja pracuję. Ostatnio
były mąż opiekunki, zresztą bardzo miły człowiek ale niemiłosiernie ubarwiający
język "kwiatkami", przeszedł na emeryturę i zanim się zdążyliśmy zareagować
nasze dziecko załapało szereg "powiedzonek" na k.. i h..
Trwa to już od miesiąca (dla wyjaśnienia teraz opiekunka przychodziu do nas do
domu), staramy się zgodnie z "książkowymi" radami nie reagować,to minie jeśli
nie będziemy zwracali uwagi, ale zaczyna to być uciążliwe. Kiedy dzisiaj na
placu zabaw moje dziecko zdenerwowało się i zawołało na cały głos "K.. m..,
patrz mamo sznurek mi się urawał" myślałam że spłonę ze wstydu. Co robić.