Dodaj do ulubionych

ADHD - pomóżcie

IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.04.03, 13:44
Właśnie się dowiedziałam,że problemy ,które zaczęłam mieć z synem,to typowe
objawy ADHD,czy ktoś z Was zetknął się z tym problemem i może o tym ze mną
porozmawiać.Podzielić się swoimi doświadczeniami??
Znalazłam co prawda dojście do specjalistów w tym temacie,ale rozmowa( na
razie telefoniczna ) z panią psycholog,trochę mnie podłamała.Stwierdziła
bowiem ,że dzici w tym wieku (14 lat) się już raczej nie leczy - bo jest za
późno - umówiłam się na wizyte,ale ...no właśnie ,śmiem wątpić w jej
specjalizację ,skoro z góry zakład ,że jest za późno.Ja chce ratować moje
dziecko,przed nim samym,potrzebuje pomocy,kogoś kto mnie wesprze,a nie od
razu zdołuje.Wcześniej,gdy objawy ponoć są wyraźne,a dziecko małe,łatwiej
jest nad nim zapanować.Ale to naprawdę nie było dziecko trudne,może
bardziej "żywe" ale do przyjęcia,nie uważałam by wymagało jakiejkolwiek
pomocy.Teraz wymaga.Rozwiodłam się ,on poszedł do gimnazjum,zmiana miejsca
zamieszkania - to tak silne bodźce ,że mnie dorosłej ,jest trudno.Jemu na
pewno gorzej.
Jak sobie radzić?? Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • tessa13 Re: ADHD - pomóżcie 10.04.03, 14:29
      Hallo Magda,

      po pierwsze: od pani psycholog z takimi poglądami trzymaj siebie i syna
      najdalej jak tylko możesz, bo to jest absolutna bzdura, że dzieciaka w tym
      wieku nie można zacząć leczyć. Oczywiście, że można! Nie jest wprawdzie tak
      łatwo, jak z maluchem, ale musisz mu jakoś pomóc.

      Kilka porad na codzień znajdziesz tu: www.poradnia.cad.pl/referat.htm
      (strona jest paskudnie opracowana, ale to chyba nie ważne). Polecam Ci też
      skontaktowanie się ze Stowarzyszeniem Pomocy Dzieciom Nadpobudliwym; adres
      znajdziesz tu: www.kobiety.pl/podstrony2/index2.html (linki niestety nie
      działają, ale są numery telefonu).

      Serdecznie pozdrawiam

      Tessa
    • Gość: Doki Re: ADHD - pomóżcie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 12.04.03, 07:59
      Nie ma w Twoim poscie zadnych konkretow co wlasciwie sie
      dzieje, ale to nic.
      No, jesli pani psycholog na podstawie tylko rozmowy
      telefonicznej, nawet nie patrzac na dziecko chocby na
      video postawila rozpoznanie ADHD, to kapelusze z glow, to
      musi byc wielki specjalista, do ktorego sam Pan Bog
      moglby chodzic na psychoanalize.
      A powaznie: co to znaczy, ze "sie nie leczy"? Moze ona
      miala na mysli, ze to pozno na zaczynanie leczenia i ze
      wyniki moze beda gorsze, ale to jeszcze nie znaczy, ze
      trzeba Ciebie i syna pozostawic wlasnemu losowi.
      Zwlaszcza, ze przydaloby sie potwierdzenie, ze naprawde
      chodzi o ADHD, a nie np zwykla reaktywna sprawe w zwiazku
      z zawirowaniami w zyciu rodzinnym, albo po prostu "malpi
      wiek" nastolatka. Ritalin przepisac kazdy potrafi.
      Fachowcy wiedza dlaczego przepisac, a dlaczego nie.
      • aka10 Re: ADHD - pomóżcie 12.04.03, 09:51
        Wlasnie zarejestrowane zostalo nowe lekarstwo na ADHD.Nazywa sie STRATTERA
        (atomoxetin) i ma minimalne skutki uboczne.Pozytywne jest to,ze nie nie mozna
        sie od niej uzaleznic,co to moze miec miejsce w leczeniu Ritalinem,amfetamina
        czy Metaminem.Lek nie jest jeszcze zarejestrowany w Europie,stad lekarz leczacy
        musi ubiegac sie o licencje,zeby moc lek przepisac.Pozdrowienia.
    • Gość: magda Re: ADHD - pomóżcie IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.04.03, 10:23
      Dziękuję wink
    • Gość: s Re: ADHD - pomóżcie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.04.03, 20:20
      Gość portalu: Magda napisał(a):

      > Właśnie się dowiedziałam,że problemy ,które zaczęłam mieć z synem,to typowe
      > objawy ADHD
      Jezeli dopiero z dzieckim w wieku 14 lat zaczelas miec problemy, to raczej podejrzewalabym, ze to sa problemy
      zwiazane z okresem dojrzewania, niz ADHD. jesli dziecko ma naprawde ADHD, to, niestety, wie sie o tym od momentu
      jego urodzenia sad
      Czytalam ksiazke (niestety, nie pamietam tytulu ani autorow) o ADHD: istnieja specjalne kryteria, ktore musi spelniac
      dziecko, zeby stwierdzic ADHD. Moj syn (4.5 roku) jest ewidentnie nadpobudliwy, naprawde od urodzenia
      (nieustajacy placz, niemoznosc zajecia sie soba, zorganizowania sobie samodzielnie zabawy na chociazby 5 minut-
      tez od urodzenia; niemozliwe jest wyjscie spokojne na spacer, bo maly zachowuje sie jak pies spuszczony z
      lancucha i pedzi przed siebie, nie zwracajac uwagi na to, czy np. zgubi sie, wpadnie pod auto, itp. ADHD to zakaz
      uzywania przy dziecku jasnego swiatla, glosniejszej muzyki, bo dziecko jest w stanie zburzyc sciany przy nadmiarze
      bodzcow. ADHD to pusty pokoj dzieciecy, z najwyzej jedna-dwoma zabawkami, bo przy wiekszej ilosci zabawek
      dziecko dostaje malpiego rozumu i uprawia radosna destrukcje (w ciagu np. godziny- dwoch potrafi strzaskac lampe,
      wysypac wszystkie ksiazki z regalow, zepsuc kilka zabawek, rzucac ksiazkami w rodzenstwo, strzaskac szybe w
      drzwiach, itd...)ADHD to brak zycia towarzyskiego rodziny, bo zaproszenie kogokolwiek do domu grozi smiercia lub
      kalectwem ( z powodu nadmiernego zageszczenia osob w mieszkaniu).To wreszcie brak mozliwosci wyjscia z
      dzieckiem do kosciola, do sklepu, bo taka wyprawa oznacza nieustanne bieganie za dzieckiem (dziecko z ADHD nie
      chodzi, ono BIEGA. A juz na pewno nie usiadzie). Przy czym moj syn jest bardzo madry, inteligentny, sam potrafi sie
      zdefiniowaci, mowiac, ze "on ma w srodku taka sprezyne, ktora kaze mu skakac, nawet jak jest bardzo zmeczony".
      Z tym, ze nie mialabym odwagi leczyc go farmakologicznie, mimo, ze czesto mam serdecznie dosyc i jestem na
      granicy wytrzymalosci fizycznej i psychicznej. To, co odnosi skutek (bez objawow niepozadanych), to kanalizowanie
      jego energii, organizujac mu wystarczajaco duzo czasu "na wybiegu", na powietrzu. Niestety, czasem bywa to
      trudne, bo takie dziecko najlepiej gdy stale ma do dyspozycji jedna osobe dorosla na wylacznosc. Wtedy potrafi byc
      rewelacyjny!
    • roseanne Re: ADHD - pomóżcie 12.04.03, 23:09
      temat ten jest poruszany co jakis czas tutaj, proponuje zajrzec do archiwum ,
      na pewno cos znajdziesz
      pozdrawiam
      • Gość: bej Re: ADHD - pomóżcie IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 22:12
        Moje dziecko zostało przez lekarkę określone jako to z ADHD.Zaordynowała nam
        kupę leków. Nie zastosowaliśmy. Było naprawdę ciężko - tak jak ktoś wcześniej
        napisał - wieczny bieg , hałas i szkody.Problemy w przedszkolu i w szkole.
        Zaczęło się to zmieniać około dziesiątego roku życia.Syn zrobił się wręcz
        wyciszony , trudny w kontakcie , nieprzemakalny. Teraz ma 15 lat i jest bardzo
        dojrzały i zrównoważony.Jakby miał już za sobą okres dojrzewania.Właściwie to
        cały facet , zresztą ma prawie 2 metry i goli się. Miewa problemy z
        koncentracją , ale to właściwie wszystko. Sama nie wiem , co o tym sądzić. Czy
        tak może przebiegać ADHD? Właściwie nic nie wiem o tym , jak to jest ze
        starszymi dziećmi i dorosłymi.Powtarzam - do czwartej klasy miał większość
        objawów , potem niepokojące wyciszenie , nagłe i trwające jakieś trzy lata , a
        teraz uchodzi za wyjątkowo spokojnego , choć pełnego indywidualizmu ,
        nastolatka. Co o tym myślicie? Pomyłka w diagnozie?
    • izabelski Re: ADHD - pomóżcie 15.04.03, 22:31
      Przypomnial mi sie b.ciekawy program a angielskiej telewizji.

      Pieciolatek, o ktorym mowa byl zagrozony specjalna szkola bo nie potrafil sie
      przystosowac do przebywania z dziecmi. Byl agresywny, niekomunikatywny. Wogole
      nie potrafil wysiedziec w miejscu wiecej niz 30 sekund, tak po prostu biegal po
      calym domu bez wytchnienia, oczywiscie zadne argumenty do niego nie docieraly.
      Sytuacja rodzinna byla dosc skomplikowana, matka mieszkala ze swoim partnerem,
      ktory nie byl ojcem jej dzieci, oprocz tego 5 latka bylo jeszcz 2 troche
      starszych dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

      I tak na prawde dopiero wizja etykietki ktora przylgnelaby do calej rodziny, ze
      dzieciak bedzie w specjalnej szkole zmobilizowala ich do dzialania.
      W USA pewnie dano by mu lekarstwa psychotropowe, ale tym razem anglicy polecili
      b.prosta metode terapeutyczna.
      Mowic w domu szeptem. Caly czas.
      Reportaz ten ok.40 min. pokazywal postepy w zachowaniu chlopca w ciagu 4
      tygodni.
      I powiem Ci, byly zdumiewajace. Z rozszalalego, nieokrzesanego "potworka"
      zmienil sie w calkiem przystepne i komunikatywne dziecko.
      Po kolejnych 2 miesiacach poszedl do normalnej szkoly i rodzina nie miala z nim
      klopotow.
      Z filmu wynikalo, ze najwieksze klopoty mieli rodzice z przestawieniem sie na
      szeptanie.
      Ja wyprobowalam metode szeptania na moich dzieciach, dziala, uspokaja, moje
      nerwy rowniez.


      Moze moje rady sa nie na miejscu dla nastolatkow - ale sprobowac nie zaszkodzi

      izabelski

      • Gość: cleo Re: ADHD - pomóżcie IP: *.ppp.svcr.epix.net 16.04.03, 04:56
        niepokojaca historie na temat naduzywania w ameryce silnych lekow na ADHD
        przeczytalam jakis czas temu w jednym z amerykanskich magazynow. Chlopak moze
        10letni dawal nauczycielom w szkole w kosc. kazali wiec matce zaprowadzic go do
        specjalisty (podali do ktorego). po jednym spotkaniu dziecku przepisano sline
        leki. oczywiscie po nich chlopiec sie uspokoil, stal sie wrecz apatyczny, mial
        problemy ze spaniem. przerazona matka natychmiast przestala podawac mu leki i
        poszla na konsulatacje do innego specjalisty, ktory ADHD nie stwierdzil.
        natomiast szkola kiedy sie dowiedsziala ze syn przestal brac przepisane przez
        pierwszego specjalioste psychotropy zagrozil kobiecie, ze powoadomi odpowiednie
        wladze i zostana jej odbrane prawa rodzicielskie. matka oczywiscie przeniosla
        syna do innej szkoly, nie wiem jak sie sprawa potoczyla dalej, ale dalo mi to
        do myslenia. tak latwo jest nauczycielom czy opiekunom wystawic opinie.
        najlepiej zaprowadzic dziecko do kilku specjalistow, nawet jesli to bedzie
        sporo kosztowac. jesli dzicko faktycznie cierpi na ADHD, wowczas odpowiednie
        leczenie naprawde pomafga. jersli jednak dziecko jest tylko "zywe", lub pod
        wplywem stresu zmiania sie drastycznie jego zachowanie moze to po prostu byc
        wolanie o pomoc.
    • Gość: ela Re: ADHD - pomóżcie IP: *.cidernet.pl 16.04.03, 11:59
      www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi
      Zakrzyj tam napewno znajdziesz wiele osób z podobnymi problemami.Często tam
      goszczę i jest tam sporo mowy na ten temat.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka