Gość: asx
IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl
27.07.04, 13:00
Niedawno zamowilam projekt feng shui dla mojego nowego domu. Ekspertyza
zostala zrobiona. Projektant w ogole nie liczyl sie z moimi preferencjami, z
moim zdaniem, przywiozl gotowa ekspertyze i wmowil mi, ze " tak ma byc"
inaczej nic mi sie nie uda i nie powiedzie. Nastraszyl mnie niesamowicie, bo
postawil sprawe kategorycznie, ze mam dokonac dramatycznych przerobek, tu
wyburzyc kawal sciany od frontowej elewacji, tu okno przerobic na drzwi, no
slowem kosztowna rewolucja calego budynku, a jak sie nie zastosuje to spotka
mnie kara w postaci takich to a takich dramatycznych konsekwencji. Jestem
przerazona i po stokroc zaluje ze zgodzilam sie na taka ekspertyze. Najgorsze
ze wszystkiego jest ze niezliczona ilosc razy powtorzyl ten negatywny progam
zastraszania i wlasciwie na kazda moja prosbe o zmiany w ekspertyzie ze
wzgledu na nierealne i niewykonalne dla mnie przerobki, powtarzal w kolko to
samo swiadomie mnie programujac. Uwazam, ze to naduzycie. Zadne moje
argumenty nie trafialy do tego czlowieka, groch o sciane, kompletny beton.
Jestem ta sytuacja strasznie zalamana, bo w ten budynek zainwestowalam cale
swoje oszczednosci i teraz boje sie ze moze faktycznie nic z tego nie bedzie.
Ludzie, nie robcie sobie ekspertyzy. To tak samo jak z pojsciem do zlej
wrozki, ktora opowie same zle rzeczy i jak czlowiek jej uwierzy to koniec.
Dziala na zasadzie samospelniajacej sie przepowiedni.