Dodaj do ulubionych

Nie robcie sobie Feng Shui

IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 27.07.04, 13:00
Niedawno zamowilam projekt feng shui dla mojego nowego domu. Ekspertyza
zostala zrobiona. Projektant w ogole nie liczyl sie z moimi preferencjami, z
moim zdaniem, przywiozl gotowa ekspertyze i wmowil mi, ze " tak ma byc"
inaczej nic mi sie nie uda i nie powiedzie. Nastraszyl mnie niesamowicie, bo
postawil sprawe kategorycznie, ze mam dokonac dramatycznych przerobek, tu
wyburzyc kawal sciany od frontowej elewacji, tu okno przerobic na drzwi, no
slowem kosztowna rewolucja calego budynku, a jak sie nie zastosuje to spotka
mnie kara w postaci takich to a takich dramatycznych konsekwencji. Jestem
przerazona i po stokroc zaluje ze zgodzilam sie na taka ekspertyze. Najgorsze
ze wszystkiego jest ze niezliczona ilosc razy powtorzyl ten negatywny progam
zastraszania i wlasciwie na kazda moja prosbe o zmiany w ekspertyzie ze
wzgledu na nierealne i niewykonalne dla mnie przerobki, powtarzal w kolko to
samo swiadomie mnie programujac. Uwazam, ze to naduzycie. Zadne moje
argumenty nie trafialy do tego czlowieka, groch o sciane, kompletny beton.
Jestem ta sytuacja strasznie zalamana, bo w ten budynek zainwestowalam cale
swoje oszczednosci i teraz boje sie ze moze faktycznie nic z tego nie bedzie.

Ludzie, nie robcie sobie ekspertyzy. To tak samo jak z pojsciem do zlej
wrozki, ktora opowie same zle rzeczy i jak czlowiek jej uwierzy to koniec.
Dziala na zasadzie samospelniajacej sie przepowiedni.


Obserwuj wątek
    • ewa.gs Re: Nie robcie sobie Feng Shui 27.07.04, 13:22
      Feng Shui można użyć też do naprawienia obecnie istniejącego stanu rzeczy - bez
      przerabiania ścian. Służą do tego różne elementy - kwiaty, obrazy, dzwonki
      wietrzne, kolory nawet...
      Może poszukaj lepszego "eksperta", a jeszcze lepiej - kup dobrą książkę.
      I nie przejmuj się przepowiedniami.
    • Gość: Kózka Re: Nie robcie sobie Feng Shui IP: *.crowley.pl 27.07.04, 13:27
      No to miej to w nosie. W czym problem? W dawnych czasach w Chinach pseudo
      specjaliści Feng Shui też robili nadużycia za grubą kaskę :)
      Podstawa aby dobrze czuć się we własnym domu i tak właśnie zaaranżować sobie
      przestrzeń. Czy właśnie nie o to chodzi w Feng Shui?
      Pozdrawiam.
    • Gość: kama Re: Nie robcie sobie Feng Shui IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 27.07.04, 13:41
      u mnie w domu Pan Jerzy Rajchel zastosował WASTU- sztuka z Indii.... rewelacja.
      Pokazał jak przestawic meble jak dobrac kolory wytłumaczył co, jak i dlaczego>
      NIe straszył tylko naprawde pomogł....Wział za to 80 zł. bo jak mowi on zarabia
      na innych rzeczach.
      jezeli chesz to słuze namiarami
      kamila
      • kiranna Re: Nie robcie sobie Feng Shui 27.07.04, 21:56
        Gość portalu: kama napisał(a):

        > u mnie w domu Pan Jerzy Rajchel zastosował WASTU- sztuka z Indii....
        rewelacja.
        >
        > Pokazał jak przestawic meble jak dobrac kolory wytłumaczył co, jak i
        dlaczego&
        > #62;

        > NIe straszył tylko naprawde pomogł....Wział za to 80 zł. bo jak mowi on
        zarabia
        >
        > na innych rzeczach.
        > jezeli chesz to słuze namiarami
        > kamila

        Hej, ja rowniez chetnie bym skorzystala :) pzdr.
    • fonka.iw Re: Nie robcie sobie Feng Shui 27.07.04, 22:33
      Witam!
      Moja znajoma rozmawiała na ten temat z Chińczykiem (z Tybetu), mieszkającym w
      polsce od jakiegos czasu; (żona Polka) Stwierdził, że polskie feng shui jest do
      d...., inny kraj, obyczaj, szerokość geograf. itd

      Zgadzam sie z wypowiedziami jak wyżej, że wystarczy poprzeglądać dostępną
      literaturę; poradniki itd. A z pseudo fachowcami różnie bywa; najlepiej
      skorzystac z usług osób wcześniej sprawdzonych przez znajomych itp.

      Myślę, że własną przestrzeń najlepiej tworzyć według własnych upodobań.
      Wykorzystując siatkę bagua można zresztą dostosować polskie przysłowia.

      Czytałam cyt. "Feng Shui to sztuka kreatywna i intuiicyjna, oparta na
      niezwykłej wrażliwości i otwartości na naturę. Niestety często jest spłycana i
      sprowadzana do roli akcesoriów, które wystarczy umieścic w odpowiednim kącie
      pokoju, aby nasze zycie się zmieniło i nabrało nowej jakości. Zwykle jednak
      musimy głęboko odczuwać potrzebe zmian, aby mogły się one zacząć dokonywać i
      wdety Feng Shui moze pomóc. (...) Gdy zrozumiemy, że nasze wnętrze i nasze
      otoczenie są powiązane, stale na siebie wpływaja, inaczej zaczniemy podchodzic
      do Feng Shui. Patrzac na otaczający świat możemy lepiej zrozumiec siebie.
      Możemy się starać zmieniać, cos co nam się podoba. Robiac porządki, kupując
      remedia i na nowo aranżując pokoje, zaczniemy zauważać, coś co nam się podoba.
      Warunkiem jest jednak to, żeby autentycznie chcieć zmian..."
      Osobiscie dokonałam pewnych zmian wg siatki bagua (amatorsko oraz według
      własnej siebie), z czasem zmiany zaszły w życiu, może nie aż tak ogromne jak
      oczekiwałam (cos w tym jest) :)
      Mimo wszytko to ma związek z istota założenia - co wewnatrz to na zewnątrz i
      odwrotnie.

      Myślę, że nie trzeba się zrażać ta ekspertyza bo to lekka przesada.
      Pozdrawiam
    • Gość: niunia Re: Nie robcie sobie Feng Shui IP: 213.199.198.* 04.08.04, 18:22
      Witaj,

      Nie dziwię się, że po tym co Cię spotkało, jesteś zrażona raz na zawsze do Feng
      Shui. To tak jak z bioenergoterapeutami - jeden jest uczciwy i naprawdę pomaga,
      inny tylko myśli o pieniądzach i psuje opinię wszystkim pozostałym. Jest dużo
      konsultantów (prawdziwych) którzy nigdy nie postąpiliby jak "Twój". Mnie samą
      na kursie (również jestem konsultantką) mistrz uczył że nigdy, przenigdy nie
      należy nikogo straszyć oraz że nie ma takich sytuacji, że jak czegoś nie
      zrobisz w domu to zaraz spotka Cię coś złego. Aby Feng Shui zadziałało,
      potrzeba wielu czynników (zarówno na plus jak i na minus). To znaczy, że
      zdobycie pracy czy odzyskanie zdrowia nie polega na postawieniu czegoś w jakimś
      kącie. Potrzeba o wiele więcej działań. Ale też jedna "zła" rzecz w domu nie
      może zrobić Ci krzywdy. Potrzeba wielu splotów okoliczności oraz wielu
      czynników, aby naprawdę mogło coś Ci grozić. A i wtedy można coś poradzić,
      niekoniecznie poprzez 'generalny remont'.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i nie martw się mieszkaniem. Jeżeli nie masz tam
      najlepszego Feng Shui, to może nie zostaniesz milionerką, ale także nic Ci
      napewno nie grozi (to są rzadkie przypadki). Możesz mi wierzyć.
      • Gość: ktosik Re: Nie robcie sobie Feng Shui IP: *.gdynia.mm.pl 04.08.04, 22:39
        Stosuję Feng Shui od jakiegoś czasu i... polepszyło się na każdym froncie.
        Oprócz jednego... :( bo bym musiała przebić się do sąsiada ;)... ale nie tracę
        nadzieji :).
        Najważniejsze są podstawy... mieszkanie czy dom w kwadracie lub prostokącie...
        Pozdrawiam
    • Gość: a Re: Nie robcie sobie Feng Shui IP: *.chello.pl 06.08.04, 17:59
      Feng Shui to pomoc, a nie straszak. I bez analizy eksperta większość ludzi
      potrafi zastosować pewne zasady intuicyjnie. Jak przeczytałam pierwszą (i jak
      dotąd jedyną) książkę o FS, to odkryłam, że wiele z zawartych tam porad
      stosowałam sama z siebie, nie wiedząc, że są zgodne z tymi regułami :-) Zasady
      FS upraszczają dokonanie wyboru, ale jak się sama zastanowisz i popróbujesz
      różne ustawienia mebli, rozmieszczenie luster, dobór kolorów, to dojdziesz
      pewnie do podobnych efektów, jak ekspert z zewnątrz, po wnikliwej analizie
      (sensowny ekspert, a nie taki straszak, jak Twój). Poszukaj dobrej, jasno
      napisanej książki o sztuce Feng Shui i spróbuj uruchomić swoją intuicję. Powodzenia!
    • agrentowy4321 Re: Nie robcie sobie Feng Shui 09.03.23, 00:59
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
    • irona.sonata Re: Nie robcie sobie Feng Shui 29.04.23, 14:31
      Ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka