Dodaj do ulubionych

też do Amatemi

17.08.04, 10:29
Szanowna Pani,
radziłam się Pani nie tak dawno w sprawie wyboru zawodu,ale jeszcze czy bym
mogła prosić o jakiś ogólny szkic mojej osoby. Podaję jeszcze raz datę
urodzenia 26.09.1977 rok godz 9,45.
A oprócz tego czy moze Pani coś powiedzieć o moim życiu uczuciowym? Czy
zawsze będzie takie zakręcone?
Obserwuj wątek
    • amatemi Re: też do Amatemi 17.08.04, 10:52
      witaj funiu:)
      panowanie nad soba to cel, nauka panowania nad wszystkim co zwiazane z toba,
      pozbywanie sie uzaleznien, panowanie nad zwierzecie ktore masz w sobie. Zeby to
      zrobic, trzeba najpierw doglebnie poznac siebie, co nas uzaleznia, jakie sa
      tego przyczyny. Pomocne bedzie uwolnienie wszystkich napiec w ciele.
      Wybralam na ten moment runy dla ciebie. Ilez napiecia, walki wewnetrznej, bolu,
      zablokowanej energii.
      Jest tu rowniez runa partnerstwa. Dobrze popracowac nad tym. Uzaleznienie od
      innych i uzaleznienie innych niepotrzebnie trzyma nas w klatce. Warto to puscic
      i wyzwolic.
      Pozdrawiam:)
      • fuunia raz jeszcze 17.08.04, 11:24
        Bardzo Pani dziękuję. Mam pytanie co to jest runa? Jakaś energia w danym
        momencie? Co to znaczy np. runa partnerstwa?
        Dobrze to Pani ujeła czuję sie jak w klatce, mam za dużo obowiązków i jestem za
        bardzo związana konwenansami.
        • amatemi Re: raz jeszcze 17.08.04, 11:35
          runy to znaki, pochodza podobno z terenow skandynawii, ale tak naprawde jest
          wiele wersji na temat ich pochodzenia. Celtowie rowniez sie nimi poslugiwali.
          "symbole runiczne daja nam gleboki wglad w ukryte struktury kosmosu i sekrety
          ludzkiej psyche", to byl cytat.
          Poza tym jest sporo literatury na ten temat, a i w internecie mozna cos znalezc.
          Runa partnerstwa, wyrazilam to w skrocie. Jest to runa ktora symbolizuje m.in.
          partnerstwo, polaczenie dwoch energii, zenskiej i meskiej. Moze oznaczac
          oczywiscie sto tysiecy innych rzeczy, poniewaz jest czescia calosci. Odczytanie
          zalezy tu od tego w jaki sposob czytajacy wszedl w "kanal
          informacyjny":)))))))))))
          • fuunia Re: raz jeszcze 17.08.04, 11:41
            aaaa chyba załapałam.
            Po Pani poście zapisuję się na jogę aby przynajmniej rozpocząć uwalnianie
            energii:))))))
    • fuunia Re: też do Amatemi 17.08.04, 11:46
      i jeszcze mi się przypomniało. Pani Amatemi czy w tej mojej dacie jest jakaś
      straszna rzecz, okrpna przyszłość, tragedia, bo -pewnie mi się wydaje-ale tak
      troszkę mało mi Pani napisała. Przepraszam ze to zabrzmiało tak brutalnie. To
      nie jest brak grzeczności z moejj strony. Niestety wszystko co się mówi przez
      internet brzmi tak starszliwie kategorycznie:(
      Czytam inne posty dziewczyn i tam Pani tak ładnie szeroko ujmuje ich portret
      psychologiczny.
      A ja już sama nie wiem jaka jestem a jaka nie i tak bym chciała żeby mnie
      ktoś "popchnał" i utwierdził że jak się powiedziało "A".

      Mam nadzieję, ze nie uraziłam Pani? Ale jeśli kryje się coś złego to wolałabym
      wiedzieć.
      • amatemi Re: też do Amatemi 17.08.04, 12:11
        co to znaczy zlego fuuniu?
        moj nauczyciel mowil ze wszystko jest dobre, nie ma nic zlego. Nigdy nie wiemy
        co by bylo gdyby nie nastapilo jakies wydarzenie ktore uwazamy za zle. Zreszta
        kazdy z nas ma inny system wartosci i co dla jednych jest zle dla innych moze
        byc dobre.
        Dlaczego szukasz czegos co bedzie dla ciebie straszne? Wczoraj komus napisalam,
        ze nasz przyszlosc zalezy od dzis, od tu i teraz. Teraz ja tworzymy, wiec warto
        o nią zadbać i nie mysleć o niej nadmiernie, sama sie pojawi:)
        To nie jest tak, ze ciebie zbywam, pisze tylko te informacje do ktorych mam
        dostep, nie chce zmyslac ani dopowiadac. Jedni potrzebuja wiedziec wiecej z
        jakiegos powodu ( mnie nieznanego). Niektorym nie jestem w stanie nic
        powiedziec. Widocznie maja dojsc do czegos sami.
        Popycham cie zatem. Zapytaj siebie jaka jestes i czego chcesz. Jak nie
        uslyszysz pytaj jeszcze raz. Wazne jest aby zaakceptowac kazda odpowiedz ktora
        sie uslyszy od siebie. Mamy nie tylko uczucia przyjazne w sobie, ale rowniez i
        takie ktorych nie akcpetuje spoleczenstwo. Wypieranie sie czescie siebie
        powoduje problemy z rozpoznawaniem swoich potrzeb, warto o siebie
        zadbac:)))))))))
        Oczywiscie ze mnie nie urazilas. Jeszcze do niedawna tez chcialam zeby ktos mi
        wszystko o mnie powiedzial. Teraz jestem spokojna i nawet lubie poznawac siebie
        samą w ciszy.
        Pozdrawiam cie goraco:)
        • fuunia Re: też do Amatemi 17.08.04, 12:42
          Dziękuję raz jeszcze, Pa :)))))))))))))
    • agrentowy4321 Re: też do Amatemi 08.03.23, 21:32
      Bardzo trudny temat
    • irona.sonata Re: też do Amatemi 29.04.23, 11:16
      Bardzo to dziwne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka