IP: 193.151.96.* 07.09.04, 15:26
miesiac temu snil mi sie stary opuszczony z pajeczynami duzy dom, bez jakby
jednej sciany i z tego domu byl widok na jakos duza gore na ktorej stala
czarna postac bez twarzy...a za nia bily refeksy swietlne...a chwile po tym
siedzialam na laweczce z ta czarna postacia i rozmawialismy i wszystko bylo
dobrze do momentu jak spojrzalam na jej dlonie /stare z paznokciami/ i sie
wystraszylam i obudzilam i nie moglam zasnac ale gdy zasnelam snili mi sie
ludzie z ranami cientymi i z krwia pelno! a chwile potem inni ludzie mdlejacy
no a ja ich ratowalam....dziwny tem sen
Obserwuj wątek
    • matylda41 Re: sen? 07.09.04, 17:38
      Stary dom staje się symbolem wspomnienia oznaczającego powrót do przeszłości w
      powiązaniu z teraźniejszością.Stary dom to poprostu siła twórcza
      przeszłości,która nieustannie powraca w przeróżnych symbolach,przedstawiających
      Twoje życie obecne i przyszłe.Widok starego domu przypomina także o nakazie
      podjęcia odbudowy własnego życia i jego naprawy.
      W tym domu były pajęczyny,to znak,że ktoś czeka abyś popełniła jakiś błąd.
      Pajęczyna to symbol myślenia skierowanego ku środkowi,istocie zagadnienia,to
      także symbol związku,którego nie należy wystawiać na zbyt ciężkie próby,bo może
      to doprowadzić do zerwania.
      Jeśli mówimy,że dom to centrum Twojego życia,to jeśli nie ma jednej ściany
      tzn,że czegoś w nim brakuje?Czy brak w nim miłości?Uczucia?Może pracy?A może
      poprostu szczęścia???
      Z tego domu był widok na dużą górę.To zapowiedź ważnego przedsięwzięcia.To na
      górze usytuowany jest wewnętrzny zamek,sfera Twoich najwyższych
      aspiracji,najbardziej wysublimowanego poznania lub największej prosperity
      materialnej.Aby osiągnąć szczyt potrzeba woli,wytrzymałości i zręczności.
      Kto zatem strzeże Twojego centrum???Bez względu na to czy jest to centrum
      duchowe,materialne,czy uczuciowe aby osiągnąć szczyt musisz się pozbyć
      prymitywnych instynktów,zamętu musisz wznieść się na wyższy poziom.
      Kim zatem może być ta posępna postać bez twarzy???Kim jest osoba,która czeka
      abyś popełniła jakiś błąd??Musisz dokładnie rozejrzeć się dookoła ,rozpoznać tę
      osobę i ją pokonać!!!W przeciwnym razie nie osiągniesz swojego celu!!!
      Możliwe,że w Twoim otoczeniu jest ktoś,kto ukrywa swoje zamiary,manewry,swoją
      siłę.
      A moze jest nią poprostu ciemna strona Twojej osobowości???Pojawienie się
      takiej postaci we śnie mówi,że powinnaś przewartościować pewien wymiar
      wewnętrzny,ciemny,podporządkowany nadal tendencjom niszczycielskim,od których
      nie zostałaś uwolniona.
      To bijące za nią światło jest granicą,przejściem pomiędzy niewidzialnym a
      widzialnym,między niedoświadczeniem a doswiadczeniem,między niezrozumieniem a
      zrozumieniem,między walką a zwycięstwem,między niepowodzeniem a sukcesem.
      Siedziałaś na ławce z tą osobą.O czym rozmawiałyście?Co chciała Tobie przekazać?
      Spojrzałaś na jej ręce,to ręce wroga,nieprzyjaciela kogoś kto knuje intrygę
      przeciw Tobie.Ta osoba może udaremnić realizaje Twoich zamierzeń,Twoich planów.
      Może zniweczyć szansę na szczęście,którego tak pragniesz.
      Potem śnili się Tobie ludzie z ranami cientymi.Takie rany dotyczą Ciebie.To
      zapowiedź cierpienia duchowego,miejsce zranienia wskazuje na charakter
      wytłumienia,na rodzaj bólu.Te krwawiące rany zapowiadają utratę odporności
      nerwowej.Możesz spodziewać się kłopotów emocjonalnych związanych z najbliższym
      otoczeniem.Omdlenie innych ludzi zwraca Twoją uwagę na ludzi z otoczenia,oni
      chcą się z Tobą spoufalić.Przemyśl to....
      Pozdrawiam.Matylda
    • Gość: Ja Re: sen? IP: 193.151.96.* 08.09.04, 10:23
      Dziekuje Matyldo za tak duza pomoc! Przerazilam sie tego snu nie na zarty i
      dlugo o nim myslalam a przewaznie nie pamietam co mi sie sni! Ale szczerze
      mowiac duzo masz racji w tym co mi napisalas... i troche sie boje...
      Pozdrawiam i jescze raz BARDZO DZIEKUJE
    • Gość: Ja Re: sen? IP: 193.151.96.* 08.09.04, 13:33
      Chcialam jescze tylko dodac, Matyldo, ze te rany ciete to znajdowaly sie chyba
      na ramionach, a z ta postacia to nie wiem o czym rozmawialam ale bylo mi z nia
      dobrze do momentu kiedy sie spojrzalam na jej rece...
    • agrentowy4321 Re: sen? 08.03.23, 17:30
      To ciekawe pytanie
    • irona.sonata Re: sen? 29.04.23, 07:19
      Jestem oszołomiona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka