Gość: ola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.11.04, 10:07
Dzień dobry Matyldo, od dobrego tygodnia a może nawet ponad, śni Mi się moja
mama, za każdym razem rozmawiamy o czymś innym, natomiast dzisiaj doskonale
pamiętam ten sen; na osiedla tem gdzie kiedyś mieszkałam będąc młodziutka,
przyjechał facet sprzedający buty i podeszłam tam Ja i moja mama, zaczełyśmy
oglądać te buty i mamie spodobały się takie coś pod niebieski kolor, wzieła
je. Koniec snu. Za jakąś sekunde miałam sen; pojechałam w odwiedziny do
koleżanki u której nigdy nie byłam, chodziłam oglądając mieszkanie, duże
takie przestronne i czyste, posprzątanie i były tam schody duże, pozawijane,
bardzo wysokie, stałam na dole i patrzyłam do góry. Były tam jeszcze koty
jeden duży a drugi młodziutki. Koloru czarnego z biały krawacikiem. Za jakąś
chwilke znalazłam się w łazience na "ubikacji" i przyszedł tam jeden z kotów,
ten mały, zaczął mnie zaczepiać i Ja zaczełam go odpychać do tego stopnia, że
go rozwaliłam na strzępy. Leżal tam w kawałkach i na kafelkach była jego
krew, czysto czerwona taka nawet przeźroczysta, wpadająca pod pomarańcz.
Koniec snu. Dosłownie za jakąś sekunde następną sniły Mi się bliźniaki (takie
7 latki) od mojej ciotki (siostra mojej mamy) też poraz kolejny już w tym
tygodniu. Wiem, że Ania spała w aucie a Wojtuś był na rękach u mojej mamy.
Sporo tego jak na jedną noc i chyba troche skomplikowane, bo nie wiem na co
mam patrzeć w senniku i jak to połączyć ze sobą. Bardzo Cię prosze, znajdz
chwilke i odpisz Mi:) będe bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Buziaczki.