Dodaj do ulubionych

mysli samobojcze

22.08.02, 01:44
Jest w strasznym dole.Ma niesamowite klopoty,do ktorych niestety sam sie
przyczynil. Bardzo chce mu pomoc ,chociaz nie wiem czy bede w stanie. Powiedz
wrozko co go czeka w ciagu najblizszego roku? Jakie sa dla niego prognozy?
Urodzil sie 27.04.1968 godz13.25 Gdansk. Bede bardzo wdzieczna za szybka
odpowiedz. Informuje,ze ewentualne zle wiesci zatrzymam wylacznie dla
siebie.Aga
Obserwuj wątek
    • aga_t1 Re: mysli samobojcze 22.08.02, 02:54
      Z tego wszystkiego podalam swoje miejsce urodzenia.On urodzil sie w Leborku
    • aga_t1 Re: mysli samobojcze 23.08.02, 00:31
      Gdzie zniknelas wrozko?:((((
      • rozalia1230 Re: mysli samobojcze 23.08.02, 21:13
        Sama jestem po próbie samobójczej nikt mi wtedy nie podał ręki, takiej osobie
        ciężko pomuc, najlepiej zrobi to terapia.Pozdrawiam
        • aga_t1 Re: mysli samobojcze 23.08.02, 21:23
          Przeciez on nie pojdzie na zadna terapie.Nie moge tu zdradzac zednych tajemnic
          ale to nie jest jakis notoryczny desperat . Wrozko,czekam !!!!
          • mii.krogulska Re: mysli samobojcze 23.08.02, 21:46
            Witam serdecznie,
            horoskopy to nie zgadywanka - czy on się zgadza na wróżbę? A jesli nie będzie
            korzystna? Chodzi mi o to, że czasami wróżby nie przyczyniają się wcale do
            poprawy nastroju, a wręcz przeciwnie - mogą zainteresowanemu poważnie
            zaszkodzić lub przekonać go, że gwiazdy mają na jego życie wiekszy wpływ niż on
            sam - co wcale nie jest oczywistą prawdą. Dlatego muszę wiedzieć, czy on się
            zgadza na wróżbę, czy raczej manipuluje Panią i Pani strachem o niego. Dlaczego
            myśl o wróżbach go nie przeraża, a myśl o terapii tak - terapia w przypadku
            myśli o samobójstwie jest po prostu konieczna, bo skoro emocji jest aż tyle i
            są groźne, to trzeba się im w końcu przyjrzeć. Wielu mistyków uważa, że po
            śmierci emocje nie znikają, a świadomy rozum tak. W świetle tej teorii
            samobójstwo z rozpaczy na prawdę nie ma sensu...

            Pozdrawiam, jutro po południu chętnie wrócę do tego wątku, a na razie proszę
            zainteresowanego podtrzymywać na duchu,

            Mii
            • aga_t1 Re: mysli samobojcze 23.08.02, 22:38
              Oczywiscie ze sie zgadza ,wie ze napisalam do wrozki ale nie wie gdzie.Jesli
              wrozba bedzie niekorzystna to z pewnoscia sie o niej nie dowie .Nie jest
              histerykiem , idiota etc.Ma powazne klopoty i ubzdural sobie ,ze jak mu sie nie
              uda z nich wyjsc to on ma wyjscie ...no wiadomo jakie.Nie jestesmy
              para .Jestesmy przyjaciolmi . Chcemy wiedziec jakie szanse ma on,my na
              pokonanie trudnosci. Jak dalej potocza sie losy ? jakie szanse sa na wybrniecie
              z klopotow? Jak bedzie cos zle w gwiazdach to zawsze moge mu powiedziec ,ze
              pani nie udzielila odpowiedzi .Mimo wszystko prosze o horoskop.Bardzo prosze.
              • rozalia1230 Re: mysli samobojcze 24.08.02, 17:18
                Droga Ago ty naprawde nie jestes wstanie zrozumieć i pomuc takiemu
                człowiekowi.Czy myślisz że ludzie któezy targneli się na swoje życie są
                idiotami?Są to ludzie bardzo wrażliwi i emocjonalni, choc mam męża byka dziwie
                się że ludzie z pod tego znaku mają takie tendencje.Ja jestem zodiakalnym
                baranem znak bardzo ognisty i emocjonalny.W życiu daje rade przebojem a w
                miłości nie potrafie pogodzić sie z rozstaniem pod warunkiem prawdziwej
                milości.Pozdrawiam
                • mii.krogulska Re: mysli samobojcze 24.08.02, 21:00
                  Witam,
                  to ciekawe i słuszne spostrzeżenie, że pomysł samobójstwa jest dziwny jak na
                  Byka. Znak Byka symbolizuje wartości i przedsięwzięcia, na których można się
                  oprzeć i które są niezbędne do życia. Jest symbolem ziemi, pożywienia,
                  substancji. Jego patronką jest Wenus, planeta miłości - a więc przekazywania
                  życia, które jest największą wartością.
                  Urodzeni pod znakiem Byka nie oddają tak łatwo tego, co mają :)
                  Pozdrawiam serdecznie,
                  Mii
            • mii.krogulska Re: mysli samobojcze 24.08.02, 15:36
              Witam ponownie,
              Pani znajomy jest silnym i upartym Bykiem. Tym bardziej dziwi mnie myśl o
              samobójstwie. Nie znam jednak tej sytuacji i dlatego nie chcę się na jej temat
              wypowiadać. To zdolny, inteligentny człowiek, uparty i pragnący zdobyć wpływ na
              ludzi oraz wielki majątek. Czasami działa z nierealistycznych pobudek,
              podejmuje ważne decyzje pod wpływem środków odurzających lub zwyczajnie nie ma
              wyczucia właściwej chwili. Jednak ja nie jestem jasnowidzem, nie wiem
              wszystkiego. Ludzkie horoskopy realizują się na wielu poziomach - rozwijanie
              się talentów, zdolności i wad zależy od środowiska, rodziców... dlatego wróżby
              on-line, bez zobaczenia się twarzą w twarz i bez szczerej chęci współpracy obu
              stron, są tylko zabawną wskazówką, czasem przestrogą, czasem próbą popatrzenia
              na sytuację z innego punktu widzenia. Nie mogą być jednak wyrocznią czy służyć
              do zrzucenia odpowiedzialności na wróżącego. Pani zaś jest w trudnej
              sytuacji... znajomy ma kłopoty, depresję, a Pani jest jego pomocniczką - i,
              proszę się nie gniewać, widzem. Stwierdzenie "jak mi sie nie uda, to się
              otruję" to rodzaj przewrotnej gry z losem i desperacka próba zwrócenia na
              siebie czyjejś uwagi. Dlatego sądzę, że Pan Byk choć jest silnym mężczyzną, to
              powinien porozmawiać z psychologiem o swoich uczuciach i strategiach działania.
              Być może powiela schematy zachowań, które nie dają już ani sukcesu, ani
              satysfakcji - i to jest przyczyna kłopotów. W tej chwili wpływa na niego
              planeta Uran - to powołanie do reorganizacji swojego charakteru, do odważnego
              przyjrzenia się swoim wadom i rozwijania zalet. Może znajomy chce za dużo lub
              tak mu zależy na tym czymś, o co walczy, że gotowy jest "duszę zaprzedać"? To
              nie jest zdrowa sytuacja! Stare metody działania czasem okazują się zupełnie
              nieefektywne, a ludzkie pragnienia desperacko pragną utrzymać to, co już
              odeszło w przeszłość. Moja rada jest taka: terapeuta (przepracowanie własnych
              emocji, ewentualnie grupa wsparcia), zero alkoholu, żadnych finansowych decyzji
              bez porady prawnika.

              Pozdrawiam serdecznie,
              Mii
              • aga_t1 Re: mysli samobojcze 25.08.02, 11:37
                Przepraszam ale nie spodziewalam sie takiej odpowiedzi akurat od
                wrozki .Odpowiedz godna raczej psychologa .(bez obrazy) Czlowiek to cos wiecej
                niz powloka cielesna ,przywiazanie do materialnych rzeczy czy ludzi.On NIE ma
                zaburzan emocjonalnych ,nie szantazuje mnie samobojstwem ,nie zwraca w ten
                sposob uwagi na siebie. Jest spokojny,wywazony i szczesliwy .To ja nie chce sie
                pogodzic z jego decyzja bo wiem ,ze bede bardzo tesknila za nim. Chce zeby
                walczyl o mozliwosc zycia tutaj czego on robic nie chce . Do sporzadzenia
                horoskopu nie potrzeba jak w tarocie kontaktu z osoba ,ktorej sie wrozy .Jesli
                droga wrozko nie chialas lub nie potrafilas tego zrobic to przynajmniej nie
                odsylaj go do psychoterapeuty. Komus kto potrafi odbywac podroze astralne,zna
                smak opuszczania wlasnej powloki cielesnej,zna swoojego przewodnika a umyslem
                siega dalej niz mogloby sie wydawac to mozliwe zaden psychoterapeuta nie jest w
                stanie pomoc. Ja rowniez poznalam smak uwalniania sie od ciala ,wedrowania
                mysla dalej niz pozwala na to nasza fizycznosc ale On poszedl za daleko ...albo
                ja jestem jeszcze zbyt blisko.I stad ta chec zatrzymania go tutaj.Wiem ,ze
                moglby rozwiazac swoje problemy gdyby wlozyl w to wysilek ,gdyby mnie
                posluchal ,ale w nim zanikla chec walki o zycie tutaj.Chcialam wiedziec czy
                moje starania maja sens czy raczej powinnam pogodzic sie z jego decyzja. Tylko
                tyle.Zaznaczam ,ze nie jestesmy niezrownowazeni psychicznie .
                • rozalia1230 Re: mysli samobojcze 25.08.02, 16:26
                  Droga Ago ty naprawde nie rozumiesz.Psychoterapeuta nie musi leczyć szuka
                  przyczyny i stara sie uświadomić takiemu człowiekowi istote problemu.Wybacz
                  ale twoja panika to nie pomoc tylko pogłębienie problemu.Pozdrawiam
                  • aga_t1 Re: mysli samobojcze 25.08.02, 17:04
                    nie obraz sie ale to Ty nie rozumiesz albo ja nie potrafilam wyjasnic .
                    • rozalia1230 Re: mysli samobojcze 25.08.02, 20:41
                      Ja rozumiem doskonale, przeszłam trudne życie, jestem po próbie samobójczej i
                      terapii, która pomogła mi przede wszystkim uwierzyc w siebie i rozwiązać mój
                      problem.Teraz od wielu lat jestem osobą która ma poczucie własnej wartości i
                      stąpam mocno po ziemi.Ja nie straszyłam nikogo że to zrobie tylko zrobiłam bo
                      w takiej byłam desperacji, więc pomyśl zanim coś napiszesz. Pozdrawiam
                      • aga_t1 Re: mysli samobojcze 25.08.02, 21:05
                        Rozalio,nie chce z Toba dyskutowac ,naprawde.Wierze w kazde Twoje
                        slowo ,serio,ale zrozum ,ze sa ludzie dla ktorych obecne zycie przedstawia inna
                        wartosc jak dla innych i zrzucenie cielesnej powloki nie jest niczym
                        strasznym.Dla Ciebie bylo to na pewno straszne przezycie a dla niego cos jak
                        zmiana miejsca pobytu.Przejscie z jednej formy w druga .Nie chce zignorowac
                        twojej wypowiedzi bynajmniej ale jednoczesnie zbyt wiele musialabym tu
                        pisac .Nie ujmuje niczego umiejetnosciom psychoterapeuty ale rownoczesnie nie
                        wyobrazam sobie dialogu miedzy nimi .:)
                        • mii.krogulska Re: mysli samobojcze 25.08.02, 22:02
                          Witam serdecznie,
                          jest wielu astrologów i tarocistów, którzy wróżą bez kontaktu z klientem.
                          Rzeczywiście mają dobre efekty swojej pracy. Ja jednak wolę także kontakt
                          indywidualny, bo człowiek to nie zbiór mrugających z horoskopu gwiazdek, a
                          porządna astrologia to nie zgadywanka. Do dobrej interpretacji potrzeba jest
                          wola i współpraca obu osób. Doradzam Pani jeszcze raz wizytę u dobrej wróżki
                          lub astrologa - w tej sprawie na Forum niewiele da sie zrobić.
                          Postępy na ezoterycznych scieżkach rozwoju nie sprawiają, że pozbywamy się
                          wszystkich cech i stajemy się "poza" zasięgiem psychologii lub psychiatrii. Te
                          dziedziny często mówią o tych samych procesach, tylko używają innego języka i
                          innych metod diagnozowania. Choć psychologowie nie badają astrologii, to
                          astrologowie chętnie sięgają po zdobycze tej nauki.
                          Każdemu zresztą przyda się czasem obiektywne spojrzenie bliźniego i nie należy
                          być w tej mierze zbyt pewnym siebie. Dobrze, że chce Pani pomóc znajomemu i mam
                          nadzieję, że sprawy dobrze się ułożą.

                          Pozdrawiam serdecznie,
                          Mii Krogulska
    • irona.sonata Re: mysli samobojcze 02.05.23, 15:00
      Oniemiałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka