anucha78
20.11.06, 11:57
obudzilam sie zlana potem z rekami wyciagnietymi do gory
...a zaczelo sie od tego ze snilo mi sie ze leze w lozku z kuchni dochodza
dziwne odglosy niby ludzkie ale brzmialy przerazajaco . w powietrzu czuc bylo
napieciel. ja trzymalam w dloni telefon z ktorego nie moglam skorzystac bo
odmowil posluszenstwa. powtarzalam sobie ze to moze byc dobry moment na smierc
i nawet wyobrazilam sobie nóż w mojej piersi. Chwila ciszy i czuje na sobie
cialo lapie za wlosy i zdaje sobie sprawe ze to moja mama Nie wiedzialam jej
twarzy ale wiem ze to ona Krzycze niemym glosem "maminko prosze nie" Powoli
ten glos sie pojawia w rzeczywistosci i w tym momencie sie budze jak krzycze
na caly pokoj "maminko prosze nie!!!!!!!" Nie moglam sie ruszyc przez kilka
minut.
zerknelam na zegarak byla 3 20 w nocy
czy ktos moze mi pomoz zinterpretowac ten sen ???