Dodaj do ulubionych

a z grubej rury

15.05.17, 10:39
heh, koleżanki i koledzy, wątek rozrywkowy big_grin
Ze względów różnych staram się pozostawić w tle mój romans z eks i poznać kogoś fajnego na miejscu (via internet). Na tapecie - o nieba - 4 , hehhe, luźne gadki szmatki na razie.
1 pytanie kim jest osoba ogólnie / 2 pytanie rada od kart względem dalszej znajomości.
pan M.: 4 kielichy / XVIII Księżyc
pan K. : IX Eremita / 3 buław
pan G. : XV Diabeł / 4 Miecze ( hehhe, ale jasność ! )
pan A. : VIII Moc / VII Rydwan

i co powiecie ? hmm ? wydaje mi się, że pilniej przyjrzeć się ostatniemu panu w peletonie big_grin co sądzicie o Rydwanie ? najechać i zdobywać ?
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 15.05.17, 12:24
      Hahaha a masz Ci ambaras teraz droga Tab. Tak sie usmialam z tego, ze hej. Jak to mi kiedys mowilas Rydwan jest podporzadkowany wojnie wiec... najechac, podbic, zdobyc!

      W sumie ciekawe karty. Wieczorem dodam wieksze przemyslenia bo teraz to tak na szybko.

      • tabularasa22 Re: a z grubej rury 15.05.17, 13:58
        hehhe, no ja też mam ubaw oj mam big_grin ale bywa i straszno.
        Pan M. wydaje się być nieco melancholijny, ale ma spore pokłady humoru. Jest introwertyczny, ale nie daje sobie w kaszę dmuchać. Umówiłam się na spotkanie po 21 maja, jednak ten księżyc niezbyt dobrze tu wróży.
        pan K. - ten chyba nada się na fajnego kumpla. Robi różne fajne rzeczy, które mnie interesują. Wygląda nieźle. Faktycznie jednak jest bardzo niezależny, chodzi własnymi ścieżkami i coś mi się wydaje że już mocno je wydeptał i nie wiem czy jest skłonny do naginania się do kogoś.
        Pan G. - hehhe, no niezły zawodnik, tylko nie wiem czy to 4 Miecze to że mam się trzymać z daleka czy od razu położyć big_grin
        pan A. - jest póki co najbardziej tajemniczy wink ale ta Moc !!!
        • donbas Re: a z grubej rury 15.05.17, 14:45
          Z panem M możesz sobie pogadać o problemach egzystencjalnych. Wielkiego ognia to nie będzie a i zawód możliwy. Pana K będziesz odkrywać i odkrywać aż do znudzenia. Narobisz się w tych 3 buławach ( ręce nie tylko do łokci ale do ramion)a on i tak będzie jak żółw w skorupie. Szkoda czasu. Pan G jawi się ciekawie aż nadto. Te 4 miecze - to uważaj bo wpadniesz z kretesem. Ale może warto? Z tym, że dalekosiężnych planów bym nie snuła. Ale jak potrzebujesz mocnych wrażeń to czemu by nie? Fakt faktem pan A w tym panteonie chyba najbardziej warty zachodu tyle, że do pana G w wyglądzie to chyba mu brakuje.
          • tabularasa22 Re: a z grubej rury 15.05.17, 17:54
            dziękuję Don smile w tego rodzaju znajomości zawód jest wpisany chyba na miejscu 1 smile wiele się nie spodziewam, tym bardziej po tym co już mnie spotkało. Nawet ci o tym napisałam na maila - nie wiem czy czytałaś smile bo to interesujące pod względem astro było.
            Rzeczywiście G jest ciekawy , przynajmniej na razie. Czuję już w kościach , że to niełatwy zawodnik big_grin sama na razie nie wiem, może mnie bardziej zaciekawi, a może jeszcze dziś się pożegnamy...
            G i A jeszcze nie widziałam - nie mam nawet zdjęć, ot, pogadałam trochę. Postaram się zdobyć, to spróbuję zweryfikować porównanie.
            M - faktycznie mogę mieć na jego temat całkowicie mylne wrażenie - zdjęcia są dosyć ciemne , rozmyte.

    • ezogracja Re: a z grubej rury 15.05.17, 17:01
      Tabularaso, to jak, z grubej rury, czy rozrywkowo? tongue_out

      Pan M.:
      jest obrażony na ten świat, nieszczęśliwy wewnętrznie, choć powody tego stanu nosi w sobie... Trudny człowiek. Jeśli byś umiała i chciała go terapować, a on był by w stanie płacić od godziny, to był by świetny klient tongue_out Może być jakieś powinowactwo duchowe między Wami, co nie musi być dobry powód, by się zbliżać w sensie, by nie brnąć za głęboko, wyminąć w odpowiednim momencie, no chyba, że chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o sobie samej i to nie koniecznie o tej jasnej stronie.

      Pan K.:
      jeśli się nie znacie w tzw. realu, to spotkanie z nim nie będzie jakieś niebezpieczne dla Ciebie i takie doświadczenie może Ci coś dać, choć perspektyw na związek tu nie widzę, ale czasem poszerzenie horyzontów myślowych może pomóc ogólnie w życiu.

      Pan G.:
      rozrywkowo, to bym napisała, żeby się obopólnie zrelaksować seksem, bo Pan już mocno sfrustrowany, ale poważniej, to trzymać zdrowy dystans, jeśli zależało by Ci na czymś konstruktywnym, niż tylko wyładowanie seksualne i się zabezpieczyć, jeśli nie chcesz ciąży.

      Pan A.:
      mnie się zdaje, że ten też nastawiony na wyładowanie się seksualne (z sumowania Diabeł). Może Cię do Niego ciągnąć, ale drzazgi z tyłka, jak coś, to będziesz musiała sobie sama wyciągać tongue_out

      Patrząc na karty, to mam wrażenie, że Ci faceci, to jakaś "Twoja karma", w sensie, że ten zestaw, to jakaś powtórka z rozrywki może być dla Ciebie pod względem podejścia do relacji, mężczyzn, a przede wszystkim do siebie samej (dużo kart karmicznych). Jeśli jesteś dobrze ubezpieczona i zabezpieczona i chcesz rozrywki, to wśród nich są chętni na to, choć większość może pozostać na poziomie nie skonsumowanym wbrew pozorom, a jeśli, to jednorazowo, chociaż karty mogą się mocno zmienić po pierwszym kontakcie na żywo...

      Trzymam kciuki!
      • tabularasa22 Re: a z grubej rury 15.05.17, 18:16
        hej smile ezogracjo czy my się znamy ? wink maile mi odrzuca jak coś, ale rozumiem smile
        Rozrywkowo oczywiście, to tylko wirtualne gadki na razie smile z grubej rury bo tak jakoś tylu ich na raz smile
        Podejście do siebie samej i relacji w ogóle mi się baaardzo zmieniło w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Trochę jestem w zawieszeniu jeśli chodzi o jakiś cel czy kierunek, chociaż te spotkania jakie miałam do tej pory wiele mi dały do myślenia. Na razie mam ochotę po prostu spróbować czegoś nowego.
        W panu M. faktycznie wyczuwalny jest dystans do świata i brak entuzjazmu, chociaż nie brak mu konsekwencji. Doceniam to , bo nie jest nachalny, a nie chcę pogłębiać znajomości przed spotkaniem.
        Pan K. to rzeczywiście nie ujawnia perspektyw na cokolwiek poza zabawą, i to chyba jedynie w postaci wspólnego pójścia na koncert. Ot - kumpel. Myślę , że mamy wspólnych znajomych, ale nie chcę się z tym ujawniać niepotrzebnie.
        Pan G - aha, no tu muszę wybadać jeszcze, jak pomyślę dobrze, to pewne znaki mogą wskazywać że zajęty. Zapytam !
        Pan A - nie mam nic przeciwko wyładowaniom big_grin jednak chciałabym aby były w porządnej i wyrafinowanej oprawie. Zdradza dużą klasę w pisaniu, bardzo bogaty, staranny i wyszukany język, ciekawy zawód. Jedyne ale jakie we mnie wzbudził to używanie zdrobnień ( których nie znoszę ).

        Będę opowiadać w miarę rozwoju sytuacji. Od strony kart to mega ciekawe doświadczenie, i dosyć szybko można właśnie zweryfikować.
        Np. byłam nad spotkaniu - w kartach na niego przed wyjściem był Diabeł i 10 Mieczy , jako rada As Mieczy- oj zwiewałam gdzie pieprz rośnie big_grin w minutę dostałam syndromu ucieczki big_grin

        • donbas Re: a z grubej rury 15.05.17, 18:33
          Zdrobnienia aby zdrobnić czyli rozmiękczyć. Stary i ograny numer ale bardzo spragnione czułości wciąż się na to łapią. Czasem i to miłe jest być takim " dzieciątkiem" dla takiego pana ale ważnym jest aby sobie z tego zdawać sprawę. UWAGA : czasem tacy zdrabniacze chcą pożyczać pieniądze albo " akurat zapomnieli portfela"
          • tabularasa22 Re: a z grubej rury 15.05.17, 21:28
            No właśnie, używanie zdrobnień przez dorosłego mężczyznę , typu : atmosferka, do sklepiku , znajomkowie ... dziwaczne nieco. Ale ok , dam szansę jeszcze smile bo całkiem gadatliwy i frapujący ma klimat póki co. Może w przyszły weekend się spotkam, ale nie wiem, bo czekam na zdjęcie :d jak będzie paszczur to kończę big_grin Moc czy nie Moc - adieu big_grin
    • ezogracja Re: a z grubej rury 15.05.17, 19:20
      Znamy się tylko z widzenia, a z moim mailem jest ok smile

      Może zdrobnienia, ten drobiazg, jest wskazówką, co w miłosnej karmie nie przepracowane, ale to tylko takie skojarzenie.
      Jest bardzo dużo Wielkich Arkan jak na 8 kart... Nie ma się co zmuszać tam, gdzie nas coś denerwuje, ale są poważniejsze kwestie w tych kartach, niż to. Diabeł na spotkanie, to mnie też się weryfikuje często podobnie i gratuluję Asa mieczy, bo to taki instynkt samozachowawczy, a w 10 mieczy, to wychodzi inaczej, niż się sobie wymyśliło, wymarzyło itd., przynajmniej u mnie to tak wychodzi. Dziękuję bardzo za te wstępne weryfki i podpowiedzi ze zweryfikowanej sytuacji - to bardzo ciekawe karciane informacje big_grin
    • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 15.05.17, 19:49
      Tab oczywiscie, ze sie znacie. Styl wypowiedzi Ezogracji, drobne niuanse slowne, sposob patrzenia na karty sugeruje, ze jest to Apre we wlasnej osobie.

      Zadziwia mnie Twoj upor Apre jak slowo daje. Troche mnie to nawet bawi. Nie jestem specjalnie msciwa ani tez pamietliwa wiec pisz sobie jesli masz w tym przyjemnosc. Natomiast jesli wyciagniesz stare kolce i zaczniesz ich uzywac jak to juz bywalo to uruchomisz tornado.
        • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 15.05.17, 21:05
          Oczywiscie, ze nie grozba a ostrzezenie smile Widzisz Apre szukalas swojego miejsca w necie. No i ok. Przynioslo Cie na stare smieci czyli widac nie jest Ci tu najgorzej. OK. W sumie nie spodziewalam sie kompletnie tego nawrotu ale skoro jest przyjelam go do wiadomosci. Dla mnie tarotowe pogaduchy sa miejscem przyjaznym dla wszystkich. Fajnie tu spedzamy czas bez wiekszych zadr i nieporozumien. Wracamy tu z przyjemnoscia chyba. I tak chcialabym, zeby pozostalo. Zostan jak chcesz (totalnie nie ma w tym łaski ani nic takiego) ale bez zbednych prowokacji i napasci. Masz wyciagnieta dlon mozesz ja przyjac lub nie. Wszystko zalezy od Ciebie samej.
    • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 15.05.17, 22:09
      Jeszcze moje trzy grosze do tych panow:

      Pan M oj zycie go uwiera. Zamkniety w swej skorupie jak slimak i nijak nie wydobedziesz raczej emocji na wierzch. Latwo go zranic i nawet nie bedziesz wiedziala o tym, ze juz zranilas. Ksiezyc sie doskonale z tym typem komponuje bo i mrok i iluzja i strachy na lachy (przejaskrawione)
      Pan K. Rownie zamkniety ale nie az tak bolejacy. Chadza wlasnymi drogami i gdzie tam za nim trafisz ale w tej 3 kieli to zadatki na kumpla ma calkiem sporawe
      Pan G. diabelnie kuszaca propozycja. Obiecujaco sie jawi pod jakims konkretnym wzgledem. Ma ten magnes w sobie jak kazdy diabelek ale przy tej 4 mieczy stop ani kroku dalej. Czyli konsekwencje szatanskie ponioslabys Ty a pan wodzilby na pokuszenie inne dusze
      Pan A.Sila przy Rydwanie. Mocne karty.Sila bo pan pewnie jak ten lew da sie oblaskawic kobiecie a przy tym i mocy swojej nie straci (wciaz bedzie lew). Rydwan coz jak dla mnie w tym kontekscie jest jak zaproszenie do przygody. Mniej wiecej jak podbic!


      • tabularasa22 Re: a z grubej rury 15.05.17, 22:59
        OOO, dzięki rozsypko !
        No pan M. dokładnie tak jak napisałaś się pokazuje , troszkę ślimakowaty, pewnych tekstów nie łapie w lot, ale bardzo bardzo się stara ! uprzejmy, grzeczny, chwilami zabawny. Zmiana planów - idę jutro na krótki lunch zbadać sprawę smile niech przemówi real !
        Pan G - ehhh, dym i siarka big_grin hehhe , czyli czas zmykać o ile nie chce się człowiek poparzyć, no ale zaczekam na fotkę big_grin bo może warto wink
        • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 15.05.17, 23:04
          Mnie Diably korca niestety... ale to zadna karma. Lubie piekielne charakterki. Slimaki z kolei przytlaczam swoim charakterem i szybko mnie nuza wink
          Jesli ja mialabym wybierac to stawialabym na te Moc bo bezpieczniejsza niz Diabel ale tez mocna smile
          Milego lunchu a potem daj znac bo padniemy z ciekawosci przeciez
          • donbas Re: a z grubej rury 16.05.17, 08:40
            Z tymi fotkami to bym nie przesadzała. Chociaż panów fotografia tak bardzo nie zniekształca jak nieraz panie ( na zdjęciu seks bomba w realu myszka albo odwrotnie) to jednak co real to real. Nie wiadomo co Cię w panu zauroczy. Głos, spojrzenie, sposób w jaki ci przypala papierosa ( jeśli palisz np.), jest mnóstwo rzeczy których na zdjęciu nie zobaczysz.
            • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 16.05.17, 09:06
              Oj tak... albo okaze sie odwrotnie, ze zdjecie do przyjecia a na zywo jest cos w sposobie zachowania co drazni. Ja kiedys nie moglam zniesc sposobu w jaki pan sie usmiechal bo mu sie przy tym unosily uszy glupio i w dodatku pan mowil zawodzacym tonem, zwlaszcza jak sie zwracal do mnie. Nie moglam tego udzwignac za cholere.
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 16.05.17, 14:13
      Weryfikacja do pana M. - jak wyszło tak było. Spotkanie doskonale obojętne. Nawet miły, lepiej wyglądał niż na zdjęciach, ale nie mój typ. Zwykły, przeciętny , stonowany. No i okazało się , że pracuje zupełnie gdzie indziej niż próbował mi wkręcić, co mnie zniesmaczyło i uprzedziło na samym początku spotkania. Tłumaczył się, że to był taki żart. Aha - to ja dziękuję.
      Easy come easy go.
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 16.05.17, 22:12
      panowie K G A - nie mam dziś nowych niusów, chyba że cisza może być niusem, ale stawiam że G i A się na pewno odezwą jeszcze smile
      jeśli ktoś chce spróbować jeszcze - proszę o 2 karty wg schematu na pana P. - co to kto to ?
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 17.05.17, 11:16
      hehhe, weryfikacje smile
      pan K. - stwierdził , że skoro tak nie mam z kim wychodzić, to żebym mu dała znać, to on bardzo chętnie ze mną pójdzie big_grin jak ja go zaproszę big_grin nieźle co ?
      pan G. - żonaty , game over
      pan A. - pisze coraz dłuższe elaboraty, dostałam zdjęcia smile wszystko chyba ok big_grin chociaż ... niektóre były ewidentnie stare, a nowe było w okularach. Daje mi to do myślenia, gdyż brak zwykłego selfi czy też nowego wyraźnego zdjęcia w dzisiejszych czasach sugeruje mi jakieś kompleksy wobec własnego wyglądu, niechęć do pokazywania się, zawstydzenie.

      Ogólne wrażenia : pan K. nie jest jedyny w oczekiwaniu na pełną inicjatywę kobiety, jestem powszechnością tej postawy zaskoczona. Ilość znudzonych małżonków - ogromna. Społeczeństwo zdradza się na potęgę smile.
      • donbas Re: a z grubej rury 17.05.17, 13:21
        DODAJĘ DO TEGO WĄTKU PANA "N" ( z innego wątku) -bo jak wszyscy, to wszyscy w kupie:
        16.05.17, 20:36 Donbas Dla tabuli:
        Jaki jest Pan N - 4 miecze
        Rada dla Tabuli - Król Monet
        Wygląda na to, że Pan N to taki ospały flegmatyk. A rada- bedziesz musiała sama sobie radzić i za siebie płacić. Pan raczej wymaga "silnej ręki" do prowadzenia.

        tabularasa22 16.05.17, 21:24
        hahhha, oj się uśmiałam bo faktycznie chyba na to wychodzi ! wystartował ostro , a teraz widzę mięknie, że hej taki to właśnie śpiący królewicz ale muzykę fajną podesłał i ma mega ciekawy zawód dla mnie , o ile nie łże odpuszczam więc, chociaż buźka ładna

        rrozsypana80 16.05.17, 21:32
        No dobra jak buzka ladna to zweryfikuj ale spiacy krolewicz to i buzia nie zrekompensuje

        donbas 17.05.17, 08:53
        Daj szansę. Ciekawa jestem.
      • donbas Re: a z grubej rury 17.05.17, 13:41
        "Ogólne wrażenia : pan K. nie jest jedyny w oczekiwaniu na pełną inicjatywę kobiety, jestem powszechnością tej postawy zaskoczona. Ilość znudzonych małżonków - ogromna. Społeczeństwo zdradza się na potęgę"

        Dołożyłabym tu swoje trzy grosze ale chyba było by bardziej straszno niż śmiesznie. Powiem więc oględnie, że moim zdaniem wina leży po obydwu stronach. Kobiety powinny stawiać facetom poprzeczki i może i stawiają ale nie tam gdzie trzeba. Poza tym moje drogie Panie - z obserwacji wysnuwam wniosek, że społeczeństwo jest tak samo jednorazowe jak i te produkty, które wyrzuca się po jednym użyciu. A gwarancja krótka. Taki mamy klimat.
        • tabularasa22 Re: a z grubej rury 17.05.17, 14:09
          oj dołóż dołóż smile może i straszno, ale to w końcu rzeczywistość. Taki klimat - trzeba uczyć się w nim żyć, ale i jakoś go kreować smile
          No A. zdjęcia ma stare, niektóre nawet bardzo, bardzo, bardzo- a nie omieszkał ich przysłać, co też może być oznaką z drugiej strony otwartości i poczucia humoru - jak jeszcze raz się zastanowię.
          Generalnie trzeba dużej samodyscypliny, żeby samemu zachować nieprzesadny i przyjazny dystans po jakimś tam czasie spędzonych na znajomościach internetowych smile
        • tabularasa22 Re: a z grubej rury 17.05.17, 20:18
          oo dzięki rozsypko smile Diabeu .. cóż, kuszący, ale żonaty. Nie dla mnie więc, nie lubię komplikacji i nie podoba mi się rola , jaką miałam odegrać. pożegnałam się.
          Śpiący królewicz N zasnął na dobre, a ja go nie budzę big_grin
          • donbas Re: a z grubej rury 17.05.17, 21:20
            Jak się skończy zapas panów to proponuję usystematyzować od A do Z z odpowiednimi kartami i opisem oraz weryfką. Bo ja już się zaczynam trochę gubić a zanim dojdziemy do weryfikacji końcowej to można będzie przez przypadek pomylić pana diabła ze śpiącym królewiczem.
            • tabularasa22 Re: a z grubej rury 17.05.17, 21:32
              hahha, dobre Don, masz rację. Cóż poradzę że non stop jakieś nowe oferty się pojawiają big_grin Jednak jeśli będe pytać o kogoś nowego , to już utworzę inny wątek, żeby się nie mieszało tak, a tu zostawiam dywagacje na temat tych co już wymienieni smile Generalnie do końca przyszłego tygodnia powinno się wyjaśnić wszystko co do każdego wymienionego w tym wątku smile stworzę więc tarotowe podsumowanie smile
      • tabularasa22 Re: a z grubej rury 18.05.17, 21:18
        Oj dzisiaj mam jakies muchy w nosiesad pan M. Odplynal w dal, z Panem K. Nie chce mi się rozmawiac, pan G.- diabeł Odplynal w dal. Pan N. Śpiący królewicz śpi w najlepsze. Pan P. - ten od 10 bulaw -
        ciężka i nudna atmosfera. Raczej nawet do kawy nie dotrwam😃. Pan B. Cóż... karty trafne. Pokomplikowany, nie w moim wizualnym typie. Został tylko Pan A. Ten od Mocy i Rydwanusmile Niespieszny wymieniamy mailesmile może nawet dojdzie do spotkania. Czuję tu jakiś luz. przeleciał jak kometa dziś pan Z. Jednak nawet nie pytam bo z drugiego końca pl, a szkoda bo diabelskie atrakcyjny 😉😉
      • tabularasa22 Re: a z grubej rury 18.05.17, 21:51
        No i jeszcze taka refleksje:
        1. samotność wśród mężczyzn jest dojmująca. Bez względu na to z czym startują do rozmowy, tak szybko to czuć, jakąś rozpaczliwą czarną dziurę. Czasem mam wrażenie, że z tego ekranu wyciągają się do mnie ręce z komunikatem "uratuj mnie"
        2. nie ma dobrej strategii co do ustalania proporcji między czasem klepania na czacie a terminem spotkania.
        • donbas Re: a z grubej rury 19.05.17, 21:26
          Bo większość panów obecnie to takie kobiece wnetrza mają. A to boi się odrzucenia, a to pokomplikowany, a to wygodny, a to raczej kapłan samotnego ogniska domowego itp. Aż chciałoby się zawołać za Danutą Rin " gdzie te chłopy, no gdzie?" Panowie albo mają wszystko na tacy, więc instynkt myśliwski tracą, no bo po co się wysilać? A tam gdzie mięliby ochotę się wysilić to jakieś takie wrażliwe wnętrza mają. A chłop powinien być jak ten tygrys- nie uda się trzy razy to próbuje czwarty i jest nażarty. A jak nażarty to o poprzednich razach zapomina a nie rozpamiętuje do końca świata.
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 20.05.17, 12:10
      Hej hej smile
      Weryfka do pana A. co najmniej tydzień poczeka, bo takie są ustalenia. Jak nic nie wyniknie po drodze of course.
      Tymczasem pan P. od 10 buław - nie wiem co mam napisać, tak utknęła dyskusja, a to zupełnie niepodobne do mnie. Ciężko jak tona gwoździ. Żegnam się.
      Pan G. - Diabeu żonaty - odezwał się ponownie. Ja prawię morały że co to że jak to, a on o życiu,niebie i chlebie.
      • donbas Re: a z grubej rury 20.05.17, 12:23
        Doabeł jak to diabeł nie odpuszcza. Jak widać każda duszyczka w cenie. A swoją drogą ciekawy osobnik, pewny siebie uparciuszek. Ma to gdzieś, że dostał kosza i nadal kusi. Coekawa jestem jak też wyglada. Podesłał Ci zdjęcie?
        • tabularasa22 Re: a z grubej rury 22.05.17, 08:56
          witajcie smile
          Nie wiem jak wygląda, bo nie prosiłam o zdjęcie. Może jeszcze jakoś to wyniknie. Pogadać mogę, ale w sumie zdjęcie nie potrzebne big_grin na co mi tam jakiś zajęty, nawet jeśli zarzeka się że na wylocie.
          Tymczasem byłam na ekstra imprezie, pobalowałam na całego i rura zmiękła big_grin odechciało mi się wirtualnych znajomków, ale to może być też skutek kaca big_grin
      • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 20.05.17, 12:33
        O hahaha uparty diabelek... ten upor to wpisany w te karte jest. Generalnie facet zdobywca im bardziej kroliczek ucieka tym bardziej goni... tylko jak kroliczek sie zlapie to zabawa popsuta i trzeba szukac gdzie indziej. Gdyby nie byl zonaty pewnie wyszedl by w krolu bulaw wink
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 22.05.17, 21:31
      A jednak się kręci big_grin
      Mam fotkę Don wink jakoś tak to wyszło przy okazji. Na Diabła nie wygląda big_grin nie straszy, zwykły facet, może nawet przystojny, ale zdjęcie kiepskie.
      Przy okazji garść refleksji o figurze Diabeu.
      1. Diabeł na diabła nie wygląda. Gdyby wyglądał - wszyscy by się bali. To nie Król Buław, nie ma huku, fajerwerków. Tu jest spokój.
      2. "Ciekawość - pierwszy stopień do piekła" - święta racja !!! Po co ja z nim gadam - ano z ciekawości. Ciekawie się plecie, z werwą i nie ma nudy. Tematyka - zupełnie zwyczajna. Żadnego flirtu, ot, życie. O dzieciach, o bolącym kręgosłupie big_grin takie duperele.
      3. "Diabeł tkwi w szczegółach" druga racja. Te cienkie niteczki gdzieś się tam plotą, kuszą, po cichutku, po malutku, a sytuacja taka niecodzienna, nowa, a jakby tak jeszcze pogadać, bo tak miło, po starej znajomości. No przecież nic się nie dzieje, to nic złego.
          • donbas Re: a z grubej rury 22.05.17, 22:46
            A Drakula czy tam Nosferatu to też był taki elegancki i miły i tak sobie gaworzył do tej Pani, co to sobie ubzdurał, że to jego ukochana z przeszłości. I ugryzł ją - o ile pamietam- dopiero potem, potem, potem. Zresztą ona POTEM już taka jednak bezwolna była. Też ją ciekawość zgubiła.gdyby Diabeu wyglądał jak diabeł, to skąd on te duszyczku by brał? Podejrzewam, że Ewę uwiódł nie żaden wąż, tylko po prostu diabeł w postaci całkiem do rzeczy ( i do bagaży jak się zdarzy) młodzieńca.
              • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 23.05.17, 09:41
                Tak to wlasnie sie zaczyna nawet nie wiesz jak i gdzie.... a potem jest juz z toba zle... tak spiewal Malenczuk skojarzylo mi sie wink
                Wiesz Ty co Tabula ja Ci cos powiem kiedys jak mialam z 20 lat przyczepil sie do mnie chlopak jezuuuu ale on byl boski jak Adonis mial tylko jedna wade byl juz zonaty. Byl rowniez uparty. Nie odstepowal mnie na krok. Ktos mi wtedy powiedzial dziecko nie rusz nie warto. Zrobisz krzywde innej kobiecie i sobie. Jesli nie ty bedzie inna ale pamietaj zawsze to nie bedziesz ty, ty bedziesz spac z czystym sumieniem. Chlopak dostal kosza. Potem kazdy kazdy zonaty byl od razu spalony. Z miejsca. Bezdyskusyjnie. Potepialam to strasznie. Nawet mame mojego dawnego chlopaka potepialam za romans z zonatym zakonczony dzieckiem. I bardziej ja potepialam niz pana, ktory zrobil jej dziecko ale swojej rodziny nie zostawil. Tak mi sie wydawalo, ze mam racje absolutna. Dopoki diabeu nie skusil. Bo to sie tak zaczyna... jezuuu ile my sie nagadalismy. I zawsze okraszone slowem kumplujemy sie. My sie tylko kumplujemy, nie? Taaa
                Zycie nie jest jednowymiarowe i wszystko sie moze zdarzyc.
                Moj diabeu (ja tam mysle ze on bardziej cesarz) wcale jak diabeu nie wygladal. Ani jak Adonis. Wygladal raczej pospolicie. I normalnie bym nie uznala za cos ciekwego i minela na ulicy. Jak proponowal kawe poszlam z ciekawosci. Czystej ciekawosci bo moze on ma jakas propozycje zawodowa, moze szuka znajomych, sam w obcym miescie itd.... koncowke juz znasz.
                Takze ten. Nooo.
                Diabel potrafi odwrocic poglady o 180 stopni.
                Tylko ze diabeu to to co w nas, nie facet. To skuszenie sie i zamotanie jest diablem.
                • tabularasa22 Re: a z grubej rury 23.05.17, 18:42
                  Ostatnio tez mi się pozmieniało wszystko diametralnie. Wiele zależy od wieku i doświadczenia.. a na każdego czeka jego porcja. Piękna puenta na koniec - dokładnie tak, kuszenie i zamotanie siedzi w nas smile czeka tylko na odpowiednie okoliczności i wystawia na próbę. No ale kto bez winy niech pierwszy rzuci ...
                  Refleksje :
                  1. Lepiej być kobietą z która się zdradza niż zdradzaną
                  2. bycie zdradzaną jest beznadziejne.
                  3. Zdradzającego można zrozumieć.
                  4. Znałam osobę zdradzaną - tolerowała skoki w bok męża , bo wiedziała że i tak nie odejdzie i żyć woli z nią. Jestem w stanie pojąć , że w pewnym , zwłaszcza starszym wieku można się z tym pogodzić.
                  5. Nie mam pojęcia jeszcze jak to jest zdradzać. Kiedyś myślałam, że nigdy tego nie poznam, ale biorąc pod uwagę zakrętasy mojego życia nie jestem w stanie wykluczyć że nigdy mi nic nie odbije.

                  6. Odwrót i pożegnanie pana Diabeła - zaczął pisać wiersze... Nie da się tego strawić przy najlepszych chęciach. Żadna, nawet najgłębsza szuflada tego nie wytrzyma.
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 31.05.17, 21:53
      Obiecane podsumowanie smile

      pan M.: 4 kielichy / XVIII Księżyc
      Tab: Pan M. wydaje się być nieco melancholijny, ale ma spore pokłady humoru. Jest introwertyczny, ale nie daje sobie w kaszę dmuchać.
      faktycznie mogę mieć na jego temat całkowicie mylne wrażenie - zdjęcia są dosyć ciemne , rozmyte.
      faktycznie wyczuwalny jest dystans do świata i brak entuzjazmu, chociaż nie brak mu konsekwencji. Doceniam to , bo nie jest nachalny, a nie chcę pogłębiać znajomości przed spotkaniem.
      No pan M. dokładnie tak jak napisałaś się pokazuje , troszkę ślimakowaty, pewnych tekstów nie łapie w lot, ale bardzo bardzo się stara ! uprzejmy, grzeczny, chwilami zabawny.


      Don :Z panem M możesz sobie pogadać o problemach egzystencjalnych. Wielkiego ognia to nie będzie a i zawód możliwy.

      Ezogracja : jest obrażony na ten świat, nieszczęśliwy wewnętrznie, choć powody tego stanu nosi w sobie... Trudny człowiek. Jeśli byś umiała i chciała go terapować, a on był by w stanie płacić od godziny, to był by świetny klient Może być jakieś powinowactwo duchowe między Wami, co nie musi być dobry powód, by się zbliżać w sensie, by nie brnąć za głęboko, wyminąć w odpowiednim momencie, no chyba, że chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o sobie samej i to nie koniecznie o tej jasnej stronie.

      Roz : Pan M oj zycie go uwiera. Zamkniety w swej skorupie jak slimak i nijak nie wydobedziesz raczej emocji na wierzch. Latwo go zranic i nawet nie bedziesz wiedziala o tym, ze juz zranilas. Ksiezyc sie doskonale z tym typem komponuje bo i mrok i iluzja i strachy na lachy (przejaskrawione)

      Tab : Weryfikacja do pana M. - jak wyszło tak było. Spotkanie doskonale obojętne. Nawet miły, lepiej wyglądał niż na zdjęciach, ale nie mój typ. Zwykły, przeciętny , stonowany. No i okazało się , że pracuje zupełnie gdzie indziej niż próbował mi wkręcić, co mnie zniesmaczyło i uprzedziło na samym początku spotkania. Tłumaczył się, że to był taki żart. Aha - to ja dziękuję.
      Easy come easy go.


      Cóż dodać – gratuluję celności wszystkim , bo imho doskonale opisany osobnik smile

      pan K. : IX Eremita / 3 buław
      Tab :ten chyba nada się na fajnego kumpla. Robi różne fajne rzeczy, które mnie interesują. Wygląda nieźle. Faktycznie jednak jest bardzo niezależny, chodzi własnymi ścieżkami i coś mi się wydaje że już mocno je wydeptał i nie wiem czy jest skłonny do naginania się do kogoś.
      rzeczywiście nie ujawnia perspektyw na cokolwiek poza zabawą, i to chyba jedynie w postaci wspólnego pójścia na koncert. Ot - kumpel. Myślę , że mamy wspólnych znajomych, ale nie chcę się z tym ujawniać niepotrzebnie.


      stwierdził , że skoro tak nie mam z kim wychodzić, to żebym mu dała znać, to on bardzo chętnie ze mną pójdzie jak ja go zaproszę nieźle co ?

      Don :Pana K będziesz odkrywać i odkrywać aż do znudzenia. Narobisz się w tych 3 buławach ( ręce nie tylko do łokci ale do ramion)a on i tak będzie jak żółw w skorupie. Szkoda czasu.

      Ezogracja :jeśli się nie znacie w tzw. realu, to spotkanie z nim nie będzie jakieś niebezpieczne dla Ciebie i takie doświadczenie może Ci coś dać, choć perspektyw na związek tu nie widzę, ale czasem poszerzenie horyzontów myślowych może pomóc ogólnie w życiu.

      Roz : Rownie zamkniety ale nie az tak bolejacy. Chadza wlasnymi drogami i gdzie tam za nim trafisz ale w tej 3 kieli to zadatki na kumpla ma calkiem sporawe

      podsumowanie : z Panem K. Nie chce mi się rozmawiaćsmile

      pan G. : XV Diabeł / 4 Miecze
      Tu nie będę kopiować bo z dużo materiału.
      Za Roz stwierdzam, że Diabłem była sama pokusa , aura, pomysł gdyż pan sam w sobie diabelski jakoś nie był. Gwoździem do trumny okazała się dedykowana mi poezja – ból zębów. Pożegnałam się już definitywnie.

      pan A. : VIII Moc / VII Rydwan
      Czeka na weryfikację - soon, bo na razie nie doszło do spotkania a jest w planie smile

      Ciekawa sprawa dotyczy natomiast pana B. , wyszedł u Roz 5 Mieczy/Śmierć - konwersacja trwa, całkiem przyjemna. 5 Mieczy - nie znam go na tyle, ale faktycznie jest niesłychanie uparty i konsekwentny. Każdą piłkę odbija i nie zważając na głupoty zasuwa do przodu. Chciałam to zakończyć, ale jakoś tak się nie dało. Może nawet dojdzie kiedyś do spotkania, bo mnie zaciekawił, a o karcie Śmierć to myślę i myślę w tym kontekście, co mi tu naprawdę radzi.

      Pan P. i pan N. i jeśli jakiś jeszcze był to odpłynęli bez śladu w pamięci.
      Dziękuję wam za udział w projekcie big_grin ogłaszam koniec, gdyż wypisałam się z wirtualnego przybytku randkowego. A i B zostali jako ostatni smile
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 04.06.17, 21:57
      Drodzy moi ! Mam weryfkę. Po spotkaniu z panem A.
      Było to najdłuższe z moich dotychczasowych spotkań. Rozmowy bez opamiętania do świtu. Bardzo miły człowiek, w moim typie, nieco zwariowany, ekscentryczny, błyskotliwy. Szarmancki, kulturalny. Również tajemniczy.
      Moc tak na pierwszy rzut oka dosyć dobrze go opisuje - nieźle zbudowany, zauważalny, nietuzinkowy wygląd. Duża inteligencja, odwaga, panowanie nad sobą.
      Rydwan - no cóż, pojechałam po bandzie big_grin tak się miło rozmawiało, sporo opowiedziałam o sobie, aż nawet chyba nazbyt wylewnie.
      Klimat całości - jednak bardziej hmm, mieczowy - intelektualny niż romantyczny.
      Co dalej - nie wiem. Zakończyliśmy spotkanie z pozytywnym wrażeniem, ale zupełnie bez jakiejś odczuwalnej presji.
      Zobaczymy smile
      • donbas Re: a z grubej rury 04.06.17, 22:12
        Ha, tzn, że w ocenie wyglądu pana A pomyliłam się. Ale Tabulo - co za emocjonalny wpis. Takie odniosłam wrażenie. To by znaczyło, że pan A zainteresował Cię bardzo. Ale, ale - co ze zdrobnieniami???
        • tabularasa22 Re: a z grubej rury 04.06.17, 22:27
          Oj tak, niezwykle ciekawy człowiek. W sposób który lubię - czyli ma własne zdanie, czyta książki i korzysta z ich treści. Wygląd - zupełnie inny niż na zdjęciach ! Ogólny zarys ok, ale nie poznałabym chyba. Spodziewałam się innej postury jakoś. Myślałam że będzie wysoka chuda tyczka, a jest jednak bardziej krępy. Od Pana Diabła imho lepiej big_grin no ale to kwestia gustu. Różnica nie jakaś tam kosmiczna. Po prostu inny typ.
          Zdrobnienia - na szczęście cecha ta raczej dotyczy słowa pisanego. W realu mówi normalnie i nie zanotowałam jakichś drażniących zwrotów.
            • tabularasa22 Re: a z grubej rury 05.06.17, 11:17
              hehhe, mieczowo nie w sensie nieprzyjemnym, ale bardzo takim intelektualnym.
              klimat stricte w żywiole powietrznym. Emocje - hmm, było naprawdę fajnie i ciekawie, ale bardzo kumpelsko.
              Jeśli się jeszcze spotkamy - może być fajnie, ale też nie mam jakoś presji. Jeśli nie dojdzie do dalszych spotkań płakać też nie będę smile
    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 18.06.17, 23:10
      No, jestem. Weryfikacja pana A - ostatecznie ... koniec znajomości.
      Drugie spotkanie szło opornie, jakoś tak bez energii. Zaszły jakieś dziwne okoliczności, pomyłki miejsc itd.
      Okazało się też że mamy rozbieżny model rozrywki big_grin Więcej wiadomości na temat stylu życia pokazało też, że żyjemy w dwóch różnych światach. Może kiedyś by mi się to podobało, ale już nie dziś. Było trochę fajnych dyskusji, ale jakoś tak im więcej czasu mijało tym bardziej energia się wytracała. Na koniec miałam już po kokardkę.
      O kartach ... sama nie wiem, Rydwan to chyba jednak nie znaczył "najechać" ale " odjechać " czym prędzej w swoją stronę ku podbojom innych krain. Co do Mocy - ponieważ nie używam odwróconych a rozkład był bardzo skromny, dziś uważam , że karta jednak odnosiła się do cienia. W trakcie rozmów było dużo tematów odnośnie zdrowia pana, które w świetle tych newsów raczej wątłe jest.
      Tak więc - game over. Został pan B. ale to taki wolny ogień że pewnie jakieś konkrety dopiero w lipcu się pokażą, o ile w ogóle smile
      Ciao kochani, dzięki za zaangażowanie smile
      • donbas Re: a z grubej rury 19.06.17, 10:51
        Kurczę, widać że w dzisiejszych czasach to jakoś trudno trafić swój na swego. Przez internet nie wiadomo kto zacz. Traci się dużo czasu i energii. Może to i rozrywkowo ale mnie by się nie chciało. " Za moich czasów" to jakoś łatwiej bywało. I od razu było wiadomo czy iskrzy czy nie i czy warto swój czas poświęcać. A teraz to " zachody" w pracy to molestowanie. W środkach komunikacji nie bardzo bo większość zamknięta w swoich firach. W klubie to często wyrywka na jedną noc. Na ulicy to pewnie jakiś wariat. Na plaży problematyczne bo lato krótkie a i urlopy jakieś takie mikroskopijne- zanim coś się zacxnie to już trzeba wracać do roboty. No i gdzie tu kogoś szukać? W muzeum czy w operze? Ciężko, ciężko.
        • tabularasa22 Re: a z grubej rury 19.06.17, 14:13
          Czy ja wiem czy to czasy .. w moim przypadku to raczej sam czas smile a zwłaszcza jego brak. Dwoje dzieci i praca - nie ma kiedy. Gdybym miała go więcej - poszłabym na kurs sztuk walki, kurs mechaniki samochodowej, do rozmaitych miejsc gdzie kiedyś przesiadywałam i zaraz by się na swego trafiło big_grin hha, internet mimo pochłaniania czasu i mankamentów, jakie wymieniłaś daje jakąś szansę tym zapracowanym i zajętym. Starczyło mi pary na 3 miesiące jednak tylko. Ale może wrócę jeszcze smile jeśli pan B. nie wypali.
          Inna rzecz żem grymaśna bardzo. Zwracam uwagę na niuanse że się panom nie śniło, i w dodatku jestem zmienna i humorzasta. Co mi sie dziś podoba jutro mnie wkurza big_grin. Samej mi to trudno znieść i opanować. Pan A. był tak smutny, że aż mi było żal sad jednak no cóż ... dużo powietrza ale mało ognia w nim było.

          Od strony astro - to bardzo dziwne , bo to był pierwszy reprezentant gatunku męskiego w moim życiu, który wpakował mi słońce i marsa do 7 domu. Do tego piękny trygon tychże planet do mojego słońca. No i klapa. Zupełnie mi się ten 7 dom nie sprawdza. Nic z nic.
          • donbas Re: a z grubej rury 19.06.17, 21:30
            Eeee. To zależy gdzie masz Marsa i jakich panów on preferuje. To zależy gdzie masz posadowionego władcę 7 domu i w jakim znaku ten dom. To, że Ci się ktoś tam władował wcale nie musi być dla Ciebie przyjemne. Dla przykładu Mars faceta lądujący na Słońcu kobiety to ponoć ogień i niesamowite przyciąganie. Ale u mnie ten aspekt działa zupełnie odwrotnie. Tam gdzie mi ląduje Mars kogokolwiek czyli na Słońcu mam 12 dom. Każdy Mars w tym miejscu wzbudza u mnie poczucie zagrożenia i niechęć, żeby nie powiedzieć agresję, że mi ktoś grzebie w moich prywatnych 12 domowych sprawach. Żaden ogień nie ma prawa się rozpalić w takim przypadku.
            • tabularasa22 Re: a z grubej rury 19.06.17, 23:26
              gdzie ja mam Marsa .... chyba gorzej być nie mogło - w ostatnim stopniu Raka big_grin , w 12 domu.
              A władca DSC w Skorpionie big_grin
              Ja zauważyłam że przyciągają mnie konfliktowe aspekty czyichś planet osobistych do mojego Księżyca - w 8 domu. Wszyscy ważni partnerzy mieli kwadratury lub opozycje Sł, Ks, Merc lub Wenus do mojego Ks.
              Usiłuję wydobyć zawsze jak najszybciej datę urodzenia big_grin ale to niełatwe no i najczęściej bez godziny niestety sad więc dużo z synastrii odpada.
              5 dom tez u mnie nie działa - w życiu nie miałam jakiejkolwiek relacji z kimkolwiek kto tknąłby mój 5 dom.
                  • donbas Re: a z grubej rury 20.06.17, 22:27
                    Hehehe- dobre.
                    " Księżyc - Mars
                    Wzajemne połączenia mówią o atrakcyjności zmysłowej i przyciąganiu erotycznym. Wzajemny pociąg dotyczy w tym przypadku nie tylko cielesności, jak np. w przypadku aspektów wenusowo-marsowych, ale występuje przyciąganie również na poziomie duszy. Często w przypadku tych aspektów łatwo o ciąże. Przyciąganie na poziomie podświadomości.

                    Koniunkcja - bardzo silny pociąg płciowy, atrakcyjność, przyciąganie. Chemia tak silna, że niemal namacalna. Partnerzy bardzo mocno związani emocjonalnie. Przyciąganie na poziomie świadomości i podświadomości, oparte na czymś tajemniczym, niezwykłym, niezrozumiałym. W takiej relacji energia seksualna zawsze będzie towarzyszyć, do tego stopnia, że nie jesteśmy całkiem sobą w obecności tej drugiej osoby, bo cały czas czujemy to niewidzialne napięcie. Instynktowny pociąg, płodność, atrakcyjność. Ciężko jest stłumić uczucia przy tego typu aspektach, gdyż są one zbyt silne. Uzależnienie od drugiej osoby. Kłótnie potęgujące uczucie miłości. Często przy tego typu aspektach łatwo o ciąże."
                    Mój Mars prawdopodobnie całkiem dla Ciebie stracił głowę. A Twój władca DSC prawdopodobnie na moim Księżycu to ho ho.
                    Gwoli ścisłości - nie martw się jednak tym aspektem. Ale telepatii mogłybyśmy popróbować. Hehehe.
                    • tabularasa22 Re: a z grubej rury 21.06.17, 09:20
                      hahha, no jedno jest pewne - dzieci z tego nie będzie big_grin
                      ale dobra - próba nr jeden - myślę o przedmiocie domowym codziennego użytku - co to jest ??

                      A w ogóle to fakt - miałam partnera , któremu mój Księżyc robił kwadrat i do Marsa i do Słońca - utworzył połkrzyż. O matko - co się działo. Związek toksyczny - ale łoże poza wszelkimi sprawami. W nasz ostatni dzień przy hucznym rozstaniu jeszcze były harce big_grin A po harcach - good bye big_grin

                      Moje dane natomiast chyba ci kiedyś wysyłałam na maila smile przy okazji rozważań o napotkanym bliźniaku astrologicznym big_grin tylko się nie utop w tej wodzie big_grin
      • rrozsypana80 Re: a z grubej rury 20.06.17, 20:08
        A bo widzisz z tym Rydwanem to tez tak, ze konie sa zawsze dwa i ciezko przewidziec w ktorym kierunku. Z ta Moca wydawalo sie byc calkiem ok, raczej na podbic... a tu klops. Zaczynam sie zastanawiac czy nie odwracac kart. Powaznie.
        • tabularasa22 Re: a z grubej rury 20.06.17, 22:13
          ano widzisz, takie to rozjazdy. ja też jestem narowista - jako te konie big_grin Raz pobiegłam za białym , hehhe ale potem już za czarnym w druga stronę.
          Jak lubiłam kartę Moc, to teraz będę ostrożniejsza.
          Aaaa, jeszcze o panu Diable mam newsy, bo w jakimś tam szczątkowym kontakcie pozostajemy. hehhe, pan po chwilowym kryzysie pogodził się z żoną i ma radochę nawinięta na uszy jak mu dobrze big_grin ot, taki lajf smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka