ilona2005
18.08.03, 20:42
Taki paradoks, ale kiedy normalnie pracuję to zazwyczaj nie pamietam swoich
snów. Z kolei w trakcie ostaniego 10 dniowego urlopu śniłam, czy raczej
pamętałam sny 3 razy - były bardzo dziwne:
2 krotnie snił mi się pożar a jeden raz moja zmarła 15 lat temu babcia -
pojawiła w śnie w dość makabrycznych okolicznościach (wkładałam do grobu jej
ciało, bez trumny..).Babcia była bardzo kochana i w czasie urlopu wspominałam
ją często w rozmowach z krewnymi, odwiedzałam groby jej rodziców i rodzeństwa.
Te sny pomimo dość drastycznej treści, nie budzą we mnie lęku - raczej wielką
ciekawość.
Co można z tego wywnioskować? Proszę o pomoc w interpretacji.