ala_1983
10.09.08, 14:28
Witam... czy istnialabym mozliwosc udzielenia odpowiedzi na kilka
pytan. Ur. sie 29.01.1983. Jakis czas temu poznałam chlopaka ( ur
13.12.1980). Tragicznie sie w nim zakochalam. Rodzice sa bardzo
przeciwko, gdyz widzieli ile przez niego plakałam... teraz, gdy
dalej o niego walczylam rodzice stwierdzili, ze powinnam sie
wyprowadzic i nei chca ze mna rozmawiac. Zostalam kompletnie sama,
bo nawet ten chlopak nie bardzo pomaga, mimo ze mowi, ze kocha.
Pytanie: czy w koncu spotkam szczesliwa milosc, by nie czuc sie tak
bardzo opuszczona. Czy moze on zrozumie, ze wiele traci? Czy z
rodzicami tez jakos sie pouklada?? Bardzo prosze o pomoc... niczego
tak nie potrzebuje jak prawdy, mam tak namieszane w glowie.