krolowa.mieczy
27.11.09, 13:46
Poradźcie mi proszę bez stawiania kart.
4 grudnia mamy coroczną impreze firmową. Mówiłam, że idę, ale wcale nie jestem
przekonana. W tym roku wydarzyło się tak wiele przykrych rzeczy wymierzonych
we mnie... Z kazdej strony.
Wiem, ze teraz mamy takie czasy, że jak plują w twarz to lepiej mówić, ze
deszcz pada i udawać, ze jest super, aby broń Boże nie okazać słabości. Tylko
mi już jest niedobrze od tego.
Mama z przyjaciółką radzą iść - choćby na kilka godzin.
Poszłybyście na moim miejscu?