Dodaj do ulubionych

jak to jest

23.04.10, 17:45
od jakiegoś czasu próbuję znaleźć osobę, której rozkład "usatysfakcjonowałaby"
mnie i nie chodzi o to, że nie chcę zapłacić, bo płacę, ale czuję po
otrzymaniu takowej wróżby, że to nie to, brakuje konkretnych odpowiedzi na
pytania, może tarot ich nie pokazuje, nie wiem, sama też próbowałam z kartami,
też nie to, chciałabym was zapytać dlaczego tak się dzieje? czy rzeczywiście
rozkład dla wprawionych nie daje jednoznacznych odpowiedzi na pytania?
zastanawiam się obecnie czy zapłacić za "wróżbę' dość znacznych pieniędzy,
obawiam się jednak kolejnego kiczu i zawodu, to takie moje żale
Obserwuj wątek
    • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 17:53
      chciałabym jeszcze dodać, że moja mama korzystała w dawnych czasach z usług
      pewnej starszej pani i ona mówiła, że u pani będzie tak i tak i tak, tego mi
      brakuje, oczywiście wiem, że mogę w międzyczasie coś zmienić i nie będzie tak i
      tak, ale tego mi brakuje, dotychczasowe całe "wróżby" jest jak dla mnie są
      czystym wodolejstwem za niemałe pieniądze
    • krolowa.mieczy Re: jak to jest 23.04.10, 17:57
      nie bardzo rozumiem o co chodzi.
      stawiasz karty i idąc do innej osoby nie odpowiada ci to co usłyszysz (bo za
      mało konkretów?), bo znasz tarota czy w ogóle nie odpowiada ci to co słyszysz?
      • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:02
        Ja wiem o co chodzi autorce .
        Tez bylam u takiej wrozki dawno dawno temu ,
        chodzi autorce o to ze dana osoba mowi konkrety , rozumie z ta jej mama ktora
        kiedys tam danwo byla u wrozki
        np wtedy jej powiedziala :
        to nie ten mezczyzna dla ciebie , nie bedziecie razem , poznasz blondyna na
        zabawie , wyjdziesz za niego bedziesz miala 2 dzieci , zosatniesz wdowa , ale
        wyjdziesz po raz drugi za maz
        wyjedziesz zagranice tam odnajdziesz swoje szczescie ,
        to tylko przyklad napisalam
        chodzi o takie konkrety , rowniez zgodze sie z autorka ze malo teraz 21 wrozek
        mowi takie konkrety
        taka przepowiednie kiedys otrzymala moja ciocia i wiele wiele innych rzeczy
        (konkretow ) jej powiedziala i spelnily sie
        Chodzi o to ze teraz wiekszosc osob potrzebuje wsparcia psychologicznego , dla
        kazdego cos innego
        ja rowniez wole takie konkrety , a dla innej porada ala spychologiczna plus
        wrozenie to bedzie wlasnie to .
        smile
        znam jedna pania ktora mowi konkretny , i jedna osobe znalam rowniez , ale
        niestety nie zyje sad
        • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:04
          , rowniez zgodze sie z autorka ze malo teraz 21 wrozek poprawienie *
          ze malo teraz 21 wieku wrozek *
          • krolowa.mieczy Re: jak to jest 23.04.10, 18:12
            No już rozumiem.
            Kiedyś jeździłam do pani, która stawiała klasyczne karty. Też mówiła rzeczy
            które sprwdziły się po latach.
            Ale, na Boga! Jak rozłożyć karty tarota na resztę życia? Na czym sie skupić? Na
            ilości kupionych pralek? A może na zatargach sąsiedzkich?
            Może nie umiem - ok zgodzę się. Jednak jeśli ktoś mi mówi: chcę wiedzieć ogólnie
            co zdarzy sie w tym roku, to nie mam punktu odniesienia do interpretacji.
            Opowiadać kocopoły, bo rydwan może znaczy przeprowadzkę, a może faceta przyjezdnego?
            Sorry, to nie dla mnie.
            smile
    • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 18:08
      właśnie o to chodzi, naprawdę mogę zapłacić, ale oczekuję konkretów a nie
      wodolejstwa, bo takie coś sama sobie jestem w stanie opracować, obecnie mam
      dylemat bo nie wiem czy pokusić się o próbę wróżby przez znanego tarocistę czy
      sobie odpuścić, żeby po raz kolejny się nie rozczarować,

      ps mojej mamie też dużo z tego co powiedziała owa kobieta się sprawdziło i ja
      czegoś takiego szukam, lecz widać próżno
      • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:12
        w tym senk ze takie cos raczej potrafia osoby starsze (nie chce nikogo obrazac)
        sama tak nie potrafie bo wiele osob boi sie mowic tak konkretnie
        wiesz ja nie chce robic reklamy , ale znam 2 osoby jedna starsza kobieta ale ona
        jest z gornego slaska , i z jedna mozesz sie internetowo skontaktowac . Choc
        uwazam ze powinnas sama wybrac osobe
        jesli chcialabys namiary (z tej strszej osoby korzystlam osobiscie ) z drugiej
        osoby moja kolezanka .
        Jesli bys chciala namiary to wrozka z lublinca jest .
        a 2 osoba mozesz sie netowo skontaktowac .
        Jesli bys chciala to napisz na emaila.
      • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:14
        Przepraszam ze pisze tak o innych osobach
        nie chce robic komus reklamy , smile ani nikogo obrazic smile
        a autorko o wrozce z lublinca mozesz poczytac na watku smile
      • krolowa.mieczy Re: jak to jest 23.04.10, 18:15
        Przepraszam, że zapytam:
        czy nie ulegasz pojęci tzw "sprawdzalności"?
        Nie lubię tego słowa w odniesieniu do wróżb.

        --
        Po 30. coraz mniej "muszę", a więcej "chcę"
        • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:17
          krolowa.mieczy napisała:

          > Przepraszam, że zapytam:
          > czy nie ulegasz pojęci tzw "sprawdzalności"?
          > Nie lubię tego słowa w odniesieniu do wróżb.
          >
          > --
          > Po 30. coraz mniej "muszę", a więcej "chcę"

          pytanie bylo do mnie czy autorki ? smile
          • krolowa.mieczy Re: jak to jest 23.04.10, 18:20
            do autorki wątku smile
    • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 18:22
      sęk w tym, że pytania podaję konkretne, lub też dziedzinę którą jestem
      szczególnie zainteresowana, a słyszę stek wodolejstwa, wówczas najzwyczajniej w
      świecie szkoda tych zmarnowanych pieniędzy i szkoda ludzi, którzy jak ja się
      nabierają nic konkretnego nie słysząc
      • krolowa.mieczy Re: jak to jest 23.04.10, 18:27
        Trudno nam odpowiadać za kogoś, kto jak twierdzisz leje wodę.
      • mellisanda Re: jak to jest 23.04.10, 18:34
        A może powinnaś udać się do astrologa? W końcu tarot nie spacjalnie
        służy do konkretnego pokazywania przyszłości tylko moim zdaniem do
        pomagania sobie w życiu.
        Ja sama zastanawiam się nad konsultacją astrologiczną, bo sam tarot
        nie do końca odpowiada mi na pytania, które kłębią się w moijej
        mózgownicy...
    • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 18:33
      oczywiście pisałam już, że zdaję sobie sprawę, że to nie wyrocznia, jednak
      brakuje mi we wróżbach wskazówek to tak i tak, a nie wodolejstwa naciąganego na
      jak się komuś wydaje moje potrzeby
      • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:37
        zgadzam sie z tym ze tarot to taki psychologiczny
        ale karty klasyczne czy lenormand sa bardzo konkretne
        dlatego rowniez zaczynam edukacje z klasycznymi big_grin
        odpisalam na e-maila smile
        dalam link na forum bys mogla sobie poczytac odpowiedzi owej pani bys mogla
        poczytac i zdecydowac czy to wlasnie to smile
      • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 18:40
        dlatego też zastanawiałam się czy nie pokusić się o wróżbę znanego tarocisty,
        poza tym zdaję sobie sprawę, że nikt za nikogo odpowiadać nie będzie, ale czytam
        od czasu do czasu to forum i z niektórych rozkładów tutaj też niewiele wynika,
        co prawda to szkółka, więc jestem w stanie to zrozumieć, ale idąc do kogoś
        rzekomo mającego doświadczenie dostaję porady takie jak czasami tutaj, nie
        ujmując nikomu, to ręce opadają
        • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:43
          smile
          moze jak masz mozliwosc osobiscie byc przy wrozbie to pojdz
          musisz sama przekonac sie czy to czego szukasz znajdziesz u tego tarocisty smile
          • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 23.04.10, 18:44
            krotko powiedziawszy
            nie skorzystasz nie przekonasz sie ? nigdy nie bedziesz wiedziec smile
            dziewczynki musze uciekac milego popoludnia
            • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 18:48
              bardzo dziękuję za maila z pewnością poczytam
              • algaria Re: jak to jest 23.04.10, 19:00
                Osłabiłaś mnie Ja wiem że my początkujące ale uważam że ile razy
                dochodzi do współpracy między nami w interpretacjach to wróżba
                wychodzi konkretna - Tarot nie pokazuje co będzie on pokazuje
                możliwości Jeżeli zrobisz tak i tak to wyjdzie tak i tak.
                Wiem również że konkretne przepowiednie zależą od "jakości" wróżek.
                Mi stawiały 2 karty klasyczne i jedynie co się spełniło to to że
                pani powiedziała że widzi koło mnie kogoś w mundurze - a wtedy brat
                był w wojsku i to żę z mężem nie będę mieszkała z rodzicami (na 36 m
                byłoby to raczej nie możliwe a sprawa łatwa do przewidzenia) Druga
                wrózba to było takie czcze gadanie Jedynie wróżba z tarota
                przyniosła mi konkret który się w 80% sprawdził i to była wrózba na
                2 lata. Uważam że wróżba z tarota to max na 5 lat i to w bardzo
                konkretnym pytaniu dłuższa wróżba nie ma sensu. Jesli chcesz
                konkretów to powinnaś wspomóc się numerologią astrologią itp A tak
                wogóle to po co wszystko wiedzieć co dotyczy naszej przeszłości.
                Można potem żyć w strachu albo nudzić się życiem.
                Tak jak w tym opowiadaniu Facetowi wróżka przepowiedziała że umrze
                przez utopienie. Facet całe życie unikał wody nie jeździł nad morze
                jeziora rzeki bał kąpać się w wannie czy pod prysznicem - mył się
                tylko w misce. Panika Po kikku dziesięciu latach wracał do domu
                potknął się upadł uderzył głową o krewężnik stracił przytomność a że
                było po deszczu wpadł twarzą do kałurzy i się utopił. smile

                Ale żem się rospisała
                • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 19:17
                  wiesz nie śledzę każdego wątku do końca, przeglądam wyrywkowo więc mogę czasami
                  rzeczywiście coś przeoczyć, za to przepraszam, nie oczekuję wróżby na całe życie
                  dzień po dniu, ale jak pisałam interesuje mnie odpowiedź załóżmy na konkretne
                  pytanie lub też określona dziedzina i tu wodolejstwo typu "widzę" zmianę na
                  jesieni albo na wiosnę, to jest albo albo, ale wygląda na to, że to ja nie wiem
                  czego chcę, więc dalej pozostaję z dylematem
            • mellisanda Re: jak to jest 23.04.10, 18:49
              poczatkujaca_tarocistka napisała:

              > dziewczynki musze uciekac milego popoludnia

              Wzajemnie!
              A wracając do tematu... to powiedz dlaczego uparcie trzymasz się
              tarota jako sposobu na odczytanie interesujących Cię kwestii?
              Dlaczego nie skorzystasz z innych metod?
            • mellisanda Re: jak to jest 23.04.10, 18:52
              poczatkujaca_tarocistka napisała:


              > dziewczynki musze uciekac milego popoludnia
              Wzajemnie!
              Wracając do tematu... dlaczego tak uparcie trzymasz się tarota jako
              narzędzia do odczytywania przyszłości? Dlaczego nie skorzystasz z
              innych metod?
              • to_ja76 Re: jak to jest 23.04.10, 19:00
                wiesz nigdy się nad tym nie zastanawiałam, chociaż tak naprawdę byłam może 2
                razy u osób, które wróżyły ze zwykłych kart, w tym jedna z tych osób była
                wszechstronna, tzn rozłożyła karty zwykłe + tarot i mimo to poczułam się
                "oszukana" i niesmak pozostał, może to ja jestem dziwna
                • mellisanda Re: jak to jest 23.04.10, 19:18
                  powiem tak: mi tarot pomaga dotrzeć np. do sedna problemu, pokazuje
                  przyczyny i ewentualne skutki działań - to pokazuje mi bezbłędnie.
                  jeśli chodzi o pokazywanie przyszłości, to tutaj mam problem, bo
                  pewnie jestem "za cienka" i nie potrafię odczytać tego co mi chce
                  tarot powiedzieć.
                  dlatego też, wybieram się w najbliższym czasie do kobiety, która
                  kładzie klasyczne karty i mam nadzieję, że poprostu powie mi co mnie
                  czeka w interesujacych mnie dziedzinach życia. poza tym, coraz
                  częściej myślę o profesjonalnym horoskopie... znalazłam już sobie
                  nawet miejsce do którego się udam smile
              • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 24.04.10, 00:05
                nie wiem czy to pytanie jest postawione do mnie
                ale coz odpowiem
                moze nie jest tak ze trzymam sie tak uporczywie tarota , tarot moim zdaniem
                (tylko moim) to taka wskazowka , choc przez niego mozna sie rowniez konkretow
                dowiedziec, tylko potrzeba tej wewnetrznej intuicji , dla mnie tarot to czlowiek
                i jego wnetrze pieknie mozna przeswietkic czlowieka, ale szczrze powiedziawszy
                chce wrozyc stara metoda , z konkretami , dlatego rowniez zajmuje sie
                klasycznymi , choc zdaje sobie sprawe i me zdanie jest takie ze nie mozna w
                dzisiejszych czasach ludziom wszystkiego przekazac
                a karty klasyczne sa b dobre do konkretow .
                chcialabym bardzo bardzo mocno byc osobom z tych dawnych lat smile rowniez zawsz
                mowie ze decyzja nalezy do nas , my podejmujemy decyzje
                a wrozba to powinna byc takie cos niewiadomego smile
                ale to tylko moje zdanie
                i tesknie za takimi konkretami smilesmile
    • a-s-c-k Re: jak to jest 23.04.10, 19:23
      Tarot to bardziej "lekarz duszy", niż wyrocznia, więc może dlatego, nie do końca jest w stanie Cię zadowolić.
      Osobiście tarota traktuję jedynie jako podpowiedź, czy wskazówkę.
      Szczerze mówiąc, u mnie wróżby się póki co, nie sprawdziły.
      Kiedyś pewna podobno znana wróżka kładła mi tarota i z ręki wróżyła i nic się z tego nie sprawdziło.
      Jakiś czas temu był również tarot, lenormandy, cygańskie, klasyczne...wszystkie te karty sytuacje obecną opisywały idealnie, jednak co do przyszłości, nic się nie sprawdziło. Nie sądzę, że była to wina wróżek, bo innym ich przepowiednie w większości się sprawdzały, a u mnie nie, nawet w 1%.
      Wracając jednak do Twojego pytania, to może udaj się do kogoś, kto wróży z cygańskich, klasycznych czy lenormand? Te karty podają więcej szczegółów, nie skupiają się aż tak na emocjach, jak tarot.
    • krolowa.mieczy Re: jak to jest 23.04.10, 19:56
      przejrzałam wszystkie wpisy w tym wątku.

      Zgadzam się z Algarią w 100%.
      Tarot to nie działanie matematyczne, gdzie wynik to konkretna liczba choćby
      liczono różnymi sposobami.
      To_ja, zapytaj się siebie po co chcesz wiedzieć konkrety. Co jest przyczyną
      twojego strachu o przyszłość? Dlaczego nie skupiasz sięna dniu dzisiejszym?
      Oczekujecie od tarota i tarocisty, że rozwiążą wszystkie wasze problemy, pokażą
      co jest dobre a co złe, wskażą drogę i bezboleśnie przeprowadzą przez życie?
      Przepraszam, ja wysiadam.
      • poczatkujaca_tarocistka Re: jak to jest 24.04.10, 00:00
        choc przyszlo mi na mysl ze kiedys pare lat temu
        ludzie przyjeli to godnie ,nawet te zle rzeczy , czyli co ma byc to ma byc ,co
        przjdzie pogodzimy sie z tym .
        A teraz czlowiek to taki slaby psychicznie
        bo taka jest prawda.
        no nie wiem naprawde , choc brakuje takich wrozkow z tamtych lat
        smile
      • casablanca76 Re: jak to jest 24.04.10, 00:05
        ja też byłam dwa razy u wróżki jedna z nich (kobieta raczej jeszcze
        młoda na oko ok 37-40 lat)bardzo dokładnie mi powiedziała co
        było,jest i będzie się działo w ciągu najbliższych dwóch lat smile był
        to okres gdy odeszłam od pierwszego męża i miałam kołowrotek w
        głowie. Kobieta mnie o nic nie wypytywała, ja nic więcej niż było
        potrzeba nie mowiłam...a gdy zaczęła wróżyć zwaliło mnie z nóg -
        tyle prawdy powiedziała...była poprostu niesamowita! a w ciągu tych
        dwóch lat spełniło się jakieś 80-90 % wróżby na przyszłość (ech!
        szkoda że zgubiłam wizytówkę crying) druga natomiast zajmowała się
        takim właśnie wodolejstwem uncertain jedyne co mi po niej pozostało to
        zachęta bym sama spróbowała wróżyć z kart Tarota...ona podobno
        szkoli przyszłych tarocistów na kursach - raczej nie chciałabym mieć
        z taką do czynienia jeśli chodzi o naukę.I jeszcze jedno słówko do
        autorki wątku - słuchaj! tutaj my się szkolimy, uczymy się rowijać
        swoją intuicję, ćwiczymy a nie zajmujemy się zawodowo
        wróżeniem...dlatego stawiamy sobie karty i najczęściej prosimy o
        pomoc w interpretacji swoich rozkładów. Każda(każdy) z nas się
        dopiero uczy więc nie miej pretensji o wodolejstwo bo my się
        cieszymy każdym trafieniem w interpretacji. To tak jakbyś porównała
        np.przedszkolaka lub ucznia wczesnoszkolnego do studenta smile
    • zainteresowany1977 Re: jak to jest 24.04.10, 00:01
      Może uznasz to za niedyskrecję, czego chciałabyś się dowiedzieć i co zrobisz jak
      już posiądziesz taką wiedzę? Z całą pewnością nie będzie Ci łatwiej, np.
      będziesz wiedziała, że mąż będzie silnym brunetem, a poznasz wspaniałego
      blondyna, z którym będzie Ci tak dobrze, że wszystkie kobiety wokół będą Ci z
      zazdrości dokuczały, rzucisz go bo to nie silny brunet?
    • ma_ewa01 Re: jak to jest 24.04.10, 08:17
      Myślę, że to kwestia oczekiwań. Komuś powiesz bedziesz bogaty- to kokonkret.
      Kogos to zadowoli. Ktoś inny usłyszy- to jest teraz najwazniejsze, skup sie na
      pracy tam sie zrealizujesz. Zwolennicy teori przeznaczenia będa oczekiwac
      konkretów - jesienia spotka pani miłość, a nie wiosną broń boże- bo wtedy wrózka
      do kitu. Będzie pani miała 2 dzieci - to konkret, a szczęsliwy zwiazek- to niby
      wodolejstwo. Z tym, ze konkret zawęża i jak to konkret znaczy tylko tyle co
      znaczy. Dla mnie o wiele wiecej niesie informacja o byciu w szczesliwym zwiazku
      niż info o posiadaniu 2 dzieci. Ale każdemu w/ g jego potrzeb.Sztuką jest
      wyłapać z tego " bełkotu pseudopsychologicznego", czegoś dla siebie i
      wstrzelenie sie ze sobą we wróżbę. Wszystko zależy od człowieka...
      To, co sie dzieje w realu jest pierwszą pochodna tego, co dzieje sie w naszych
      głowach i sercach, wiec można zacząc od tego, albo pokazywać skutki.
      Msmile
      • zainteresowany1977 Re: jak to jest 24.04.10, 10:38
        O tototo, właśnie o to chodzi, jestem tego samego zdania. Jak ktoś ma np. do
        czegoś negatywne nastawienie to nie będzie skłonny tego zrobić, nie osiągnie
        sukcesu bo nie chce, nie poderwie kogoś tam bo nie chce, nie pojedzie w podróż
        bo nie chce itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka