Kurde, mam sny... wierzę w nie tak, jak w tarota.
Parę dni temu, nad ranem, śniło mi się że całowałam się z mężczyzną. Nie
pamiętam dokładnie szczegółów snu, lecz kojarzy mi się że był to ktoś poznany
przez neta (myślę, że wiem kto).
Czy jakieś zdarzenie w realu ten sen zapowiada -
10
pucharów
Co oznacza dla mnie w rzeczywistości ten sen?
2
mieczy
8
pucharów
2
pucharów
Niby karty dają jednoznaczny przekaz, ale boję się, że za optymistycznie
patrzę. W takim sensie, ze sen coś zapowiada ale nie wiadomo kiedy, nie
wiadomo czy się wydarzy...
Ok. karty mówią o rodzinie, o koncu wahań i odkłądaniu na później decyzji, o
zostawieniu za sobą przeszłości. czas na nowe.
I prosze o konsultację, bo... aż boję się że to podświadomość robi mnie w
balona i chichra się przy okazji ze mnie