Dodaj do ulubionych

Archetypy - skad je brac?

10.06.06, 17:05
Jak napisalam w watku o Skorpionie szukamy na co dzien archetypow
poszczegolnych znakow zodiaku. Skad je brac, gdzie je widzicie? Oczywiscie
znajdujemy je w literaturze, filmie, mitologii.

Znacie jakies archetypy? Podajcie je, napiszcie czemu bohater X jest danym
znakiem.

I kolejne pytanie: czy w telenowelach (nie ogladam, nie mam TV) tworcy
scenariusza tworza archetypy?
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Archetypy - skad je brac? 10.06.06, 23:53
      Z mitów, basni, legend, oczywiście.
      Z tego, co wspolczesnie powstaje, trudno wyluskac archetypy, wiekszosc
      produkcji stara sie zblizac do realnej mieszanki. Najlatwiej odnalezc je w
      dzielach fantasy, bo to sa przeciez wspolczesne basnie.
      • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 11.06.06, 15:12
        neptus napisała:

        > Z mitów, basni, legend, oczywiście.

        I z ksiazek dla dzieci smile)

        "Piotrus Pan" - Bliznieta
        "Przygody Tomka Sawyera", "W pustyni i w puszczy" - Lew
        "W 80 dni dookola swiata" - Wodnik (Wodnik to najczestszy bohater u Verne'a)
        "Ania z zielonego wzgorza" - Ryby
        "Emilka ze Srebrnego Nowiu" - Strzelec (przyjaciolka glownej bohaterki, Ilza)
        "Alicja w krainie czarow" - Panna

        BTW: jak sklasyfikowac Fizie Ponczoszanke vel Pipi Langstrum? Jako Strzelca czy
        Wodnika? smile)
    • ludmila-m Re: Archetypy - skad je brac? 11.06.06, 00:42
      W telenowelach to z archetypami raczej ciężko, postacie
      jak dla mnie jakieś takie rozmyte, mało wyraziste, a jeśli
      już to negatywne i to w jakiś taki prymitywny sposób.
      Jedyny archetyp, który mi sie w tej chwili narzuca wręcz
      sam - to bohaterka norweskiego filmu "Księga Diny", na
      podstawie sztandarowej powieści w tym kraju ponoć.
      To jest właśnie klasyczny archetyp Skorpiona.
      Tytułowa Dina całe życie zmaga się z problemem śmierci;
      począwszy od śmierci matki w dzieciństwie, która w oczach ojca
      jest jej winą. Niesamowita, silna kobieta, pełna seksu, ale
      jakiegoś takiego, w innym wymiarze, niż tylko fizyczny.
      Jest pewna, że przyciąga śmierć, a ludzie umiarają nie jako przez
      nią, lub za jej udziałem. Trudno opisać mi ten film, polecam obejrzeć!
      • kasia-asia1 Re: Archetypy - skad je brac? 15.06.06, 15:19
        Dina z księgi Diny rzeczywiście jakaś skorpionowa. Ale ekspresja w filmie taka
        jakaś lwia dla mnie. Nie wiem, jak to w książce wygląda, bo przedstawienie
        tematu w filmie to zawsze jakaś interpretacja dodana na styku autor- reżyser-
        aktor.
        Chociaż mam wrażenie, że znak solarny aktora a jego ekspresja to mogą być różne
        rzeczy. Skorpiony to Sophie Marceau, czy Meg Ryan, a ich w filmach nie czuję
        jako skorpiony, czego nie można powiedzieć o pani doktor z Milczenia owiec-
        Judie Foster, która trochę przy okazji taka saturniczna jest w swoim
        aktorstwie.Plutoniczny też bywa Polański( Lew, jak wiele w tym filmowym fachu,
        choć mi wygląda na ascendent w skorpionie), no i Skorpion Zuławski, którego
        filmów nie znoszę.

        A taki super majordomus Hopkins z " OKruchów życia"? Koziorożec?
        Bo PIpi Langstrumpf to dla mnie Wodnik z ascendentem w strzelcu.

        Ale fajna ta dyskusja!

    • neptus Re: Archetypy - skad je brac? 11.06.06, 11:00
      W zasadzie, to najbardziej archetypowe w filmach i książkach sa zwykle te
      postacie, ktore uznajemy za "papierowe". To są postacie, ktore maja uwypukloną
      tylko jedną cechę, jak np. w powieściach Vernego.

      Supermana odbieram zdecydowanie jako archetyp Ryb.
      • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 11.06.06, 15:04
        ludmila-m napisała:

        > A co myślicie o Amelii? Bo ja się nie mogę zdecydować.

        Dla mnie Ryba w czystej postaci, po prostu Ryba idealna smile)

        Te jej marzenia o uszczesliwieniu ludzkosci, fantazje o roli drugiej matki
        Teresy, pomysl z wysylaniem krasnala w obce kraje, a jednoczesnie ucieczka i
        lek przed stawieniem czola wlasnym problemom i wyjsciem naprzeciw szczesciu...
        Mysle, ze to jest po prostu film o Rybach smile)

        PS. Drugim neptunicznym filmem, ktory uwielbiam, jest "Miasteczko
        Pleasantville" - nie ma w nim juz tak wyrazsiscie archetypowej postaci, jak
        Amelia, ale klimat i temat jest wspaniale neptuniczny.
        • ludmila-m Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 00:53
          Dzięki za rozwianie wątpliwości smile
          W sumie wszystko mówi mi Ryba, Ryba i jeszcze raz Ryba.
          Ale Wenus w Pannie bruździ smile
          Nie wiem, czy ktoś pamięta, ale na początku filmu, jako data
          zapłodnienia podany jest 3 września 1973r. , obliczając około końca
          maja musiałaby się urodzić... Całkiem nie tak wychodzi...

          Co do Homozodiakus, to faktycznie niesamowita lektura o archetypach.
          Że podam za:
          Ryba - Jean Valjean - Nędznicy
          Skorpion - Cezary Baryka
          Rak - Mały Książe ( jako do natalnego Raka - wbrew, tylko ten do mnie
          przemawia )
          Waga - Petroniusz - Quo vadis
          Baran - D'Artagnan

          • anahella Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 01:14
            A dla mnie Ryba nie dawalaby sobie tak rady jak Amelia. Zauwaz, ze ona ciagle
            mysli, kombinuje. Co prawda jest w niej pojecie misji, ale jest zbyt energiczna
            jak na archetypowa Rybe. Ryba by sie podlaczyla pod znak staly by dzialac,
            inaczej rozplynelaby sie.

            Amelia ma obiekt i cel dla obiektu. Moim zdaniem bardziej podchodzi pod Strzelca.

            Na poczatku filmu jest chyba tez jej data urodzenia, wraz z godzina, czy tylko
            data poczecia?
            • ludmila-m Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 11:21
              To data poczęcia. Wychodzi, że Amelia jest spod Bliźniąt.
              Ale tak jakoś nieodparcie kojarzy mi sie z Rybą, no niech
              będzie, że z Księżycem w Strzelcu smile
              Archetyp nie musi być wcale jednowymiarowy, czyż nie?
              • anahella Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 18:42
                ludmila-m napisała:

                > Archetyp nie musi być wcale jednowymiarowy, czyż nie?

                No wlasnie o to chodzi, ze musi. Albo mamy archetyp w czystej formie, albo nie
                jest archetypem. Tyle, ze my nie jestesmy czysta forma, wiec czy umiemy stworzyc
                cos jednorodnego?
            • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 12:23
              anahella napisała:

              > A dla mnie Ryba nie dawalaby sobie tak rady jak Amelia. Zauwaz, ze ona ciagle
              > mysli, kombinuje. Co prawda jest w niej pojecie misji, ale jest zbyt
              energiczna
              > jak na archetypowa Rybe. Ryba by sie podlaczyla pod znak staly by dzialac,
              > inaczej rozplynelaby sie.

              Dla mnie to wlasnie jest bardzo rybia cecha Amelii: jest w stanie wziac sie w
              garsc i uszczesliwiac ludzkosc, ale w swoim zyciu biernie marzy, ukrywa sie,
              boi sie wyjsc szansie naprzeciw. Mam przed oczami scene, kiedy chlipiaca ze
              wzruszenia Amelia "oglada" swoj pogrzeb, widac placzace tlumy, a spikera mowi o
              smierci samotnej, choc kochanej przez caly swiat Amelii, ktora tyle poswiecila
              dla ludzkosci tongue_out Ryba czystej wody. No i ten w kolko powracajacy motyw Lady
              Di... Plus 100% rybia, na wpol nieobecna, na wpol zaklopotana mina Amelii
              podczas niezbyt udanej inicjacji seksualnej tongue_out
              • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 12:28
                Heh. Wlasnie spojrzalam za okno, zobaczylam antene na dachu najblizszego domu,
                jeszcze Mundial w trakcie - przypomniala mi sie perfidna zemsta rozzalonej
                Amelii na sasiedzie, ktory wmowil jej, ze jej aparat fotograficzny jest
                przyczyna wszystkich wypadkow, bo kiedy robi zdjecie, to nastepuje katastrofa tongue_out

                (dla tych, ktorzy nie ogladali: Amelia, wowczas male dziecko, wdrapuje sie na
                dach podczas waznego meczu pilki noznej i podczas kazdej sytuacji podbramkowej
                robi ciach! spiecie w antenie, a sasiad wychodzi z siebie i staje obok ze
                zlosci)
                • ath108 RE: Amelia - skorpion 12.06.06, 14:41
                  Tylko male skorpioniatko byloby do tego zdolne do takiej zemsty, hehe. Uwielbiam te scene. Poza tym Amelia jest jak na Rybe zbyt odwazna, konsekwentna, kocha (jest zazdrona) jak Skorpion, wyglada jak Skorpion, chowa sie jak Skorpion i realizujac swoje marzenia wytwale manipuluje rzeczywistoscia. Po wejsciu tego filmu na ekrany moja zanajoma skorpioniczka (Slonce,Mars,Wenus w Sk.)w manifescie jednosci zaprezentowala natychmiast swiatu grzywke a'la Amelia.
                  • rigel79 Re: RE: Amelia - skorpion 12.06.06, 15:16
                    Możliwe że skorpionica, gdy np pomyślę o tej intrydze ze sklepikarzem, albo
                    grzebaniu gdzieś pod spodem, gdzie odnajduje pewne cenne pudełeczko z dawnych
                    lat. Plus zdolności psychologiczne - czyli wsparcie faceta patrzącego przez
                    lornetkę, zmyślony list kochanka ( czy męża.. ? ) z czasów wojny. Nie pamiętam
                    aż takich szczegółow...
                    Nie zmienia to faktu, że i Ryby mogą być równie pasujące - hmm... może ze
                    skrzyżowania szczypiec i wodnego środowiska powstanie kiedyś... Rak ?
                    P.S. W "Kodzie Da Vinci" pani detektyw Skorpion odkrywa tajemnicę
                    chrześcijańskich Ryb - proszę zwrócić na to uwagę, jeśli chodzi o karierę samej
                    Audrey Tautou.

                    rigel79
                  • neptus Re: RE: Amelia - skorpion 12.06.06, 19:40
                    ath108 napisała:

                    > Tylko male skorpioniatko byloby do tego zdolne do takiej zemsty, hehe.
                    Uwielbia
                    > m te scene. Poza tym Amelia jest jak na Rybe zbyt odwazna, konsekwentna,
                    kocha
                    > (jest zazdrona) jak Skorpion, wyglada jak Skorpion, chowa sie jak Skorpion i
                    re
                    > alizujac swoje marzenia wytwale manipuluje rzeczywistoscia. Po wejsciu tego
                    fil
                    > mu na ekrany moja zanajoma skorpioniczka (Slonce,Mars,Wenus w Sk.)w
                    manifescie
                    > jednosci zaprezentowala natychmiast swiatu grzywke a'la Amelia.

                    A ja sie z Toba nie do końca zgadzam. Znam bardzo podobne reakcje młodocianych
                    Ryb. Nie wiem, kto wymyslił, ze Ryby to takie niewiniątka. Jak mówią, Neptun to
                    zelazna pięść w aksamitnej rekawiczce. W negatywnym wydaniu potrafia byc bardzo
                    wredne i przebiegłe. Wszystkie znaki wodne sa mściwe i pamiętliwe.
              • arcoiris1 Re: Archetypy - skad je brac? 14.06.06, 20:08
                Inna Ryba- Ashley z Przemineło z wiatrem. Czytając te ksiazkę miałam wraznie że
                to śpiacy rycerz, romantyczny facet, który sam nie wiem czego chce. Poświecenie-
                nie wiąze sie ze Scarlett mimo, że to jej pozada- własnie pożada, miałam
                wrazenie ze on ma z tym problem, mało Skorpiona mu sie trafiło jednym słowem. I
                znowu, taka troszke bezwolna kukła, taki Włodek z Atlanty, USA.

                wink)))
        • arcoiris1 Re: Archetypy - skad je brac? 14.06.06, 19:26
          A propos seriali/telenowel i Ryb. Oglądam "Na Wspólnej" czasami i pan Włodek
          jest dla mnie Rybą pod kazdym względem. Taka Rybia gapa, dobry człek o gołebim
          serduszku, ale mega zakręcony, mało zdecydowany, niemęski, mało przedsiębiorczy
          pantoflarz o rozmarzonych oczach nieumiejący walnąc pięścia w stół. Dobrze że
          ma te Koziorozcowata Marysie bo bez niej by zginał jak dziecko w mgle. Mało
          Barana dostał od gwiazd..
          1.Ulubiony text: "A bo Marysiu, nie wiem już sam.. "
          2. Panikarz straszny (myslałam, ze to on zaraz urodzi z tych nerwów a nie jego
          przyszła synowa)
          3.Proby okazania złości są wręcz groteskowe, pan Włodek wsciekły to oksymoron,
          jak czarny snieg albo goracy lód
    • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 11.06.06, 15:19
      Jeszcze raz powtorze, ze lektura obowiazkowa, kopalnia wiedzy i materialu do
      przemyslen na temat archetypow i nie tylko jest "Homo Zodiacus". Bywa na
      Allegro, w antykwariatach, punktach taniej ksiazki - warto nabyc, przeczytac
      kilka razy i od czasu do czasu zagladac po prostu dla przyjemnosci smile)
    • pani.jazz Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 15:28
      Lektury szkolne przoduja chyba w ilosci archetypowych postaci, w koncu na kims sie mlodziez musi uczyc moralnosci wink.
      Z lektur wiec.

      Lalka:
      Izabela Łęcka - zakompleksiony Lew-narcyz.
      Wokulski - Strzelec moze? Z jednej strony niepoprawny romantyk, z drugiej czlowiek, ktory chce wszystko sprowadzic do praktycznych funkcji.
      Rzecki - Byk (?)

      Antygona:
      Antygona - to ciekawe. Przyszla mi nagle do glowy jako Panna, ale na Panne nie pasuje jednak. Rodzaj jej poswiecenia, jej sily byl taki plutoniczny, a wiec skorpionowy. Co myslicie?

      Dżuma:
      Rieux - Panna (Ryba nie, bo odrzucil Boga. Ryba w kryzysowej sytuacji chyba by do Niego wrocila.). Jako narrator probuje pozostac obiektywny, to cecha Panny.
      Tarrou - Strzelec (?). Jest przykładem tułacza, który w swoim życiu zaznał wszystkiego. Każda nowa sytuacja jest dla niego nowym celem, drogą do poszukiwania wartości, spokoju i sensu życia.
      Rambert - Bliznieta. Dziennikarz. Twierdzi, że dżuma to nie jego sprawa, tylko problem mieszkancow miasta. Chcial uciec dzumie, bo czekala na niego ukochana.
      Ojciec Paneloux - Koziorozec. Zakonnik, który podczas epidemii wyglasza kazania, w korych wskazuje na dżumę jako na karę bożą za grzechy popełnione przez ludzi.

      W serialach chyba trudno cos konkretnego znalezc. Moze w M jak Milosc, jakby sie uprzec. Ale nie mnie mowic o tym, za rzadko ogladam.
      Ale mojemu ulubionemu Archiwum X nie popuszcze wink.
      Dana Scully to Panna. Sceptyk, lekarz, powsciagliwa, zawsze logiczna i poszukujaca racjonalnego wytlumaczenia. Pod kazdym wzgledem Panna Panna Panna. Nawet wyglada jak ascendentalna Panna wink.
      Fox Mulder - chyba Wodnik. Albo Strzelec. Szuka najmniej prawdopodobnej prawdy, wierzy w zielone ludki z kosmosu i calym jego zyciem jest praca. Prawda najistotniejsza wartoscia. Przy tym nieudacznik jesli chodzi o zycie prywatne.

      Jak cos jeszcze wymysle, to nie omieszkam napisac smile.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
      • anahella Re: Archetypy - skad je brac? 12.06.06, 18:41
        Wow!

        jak ze szkole skonczylam dawno temu to musze sobie przypomniec to i owo.

        Zastanawiam sie nad Antygona. Mysle o Raku. Dla mnie caly ten dramat jest o
        stawianiu wyzej wiezow krwi i obyczaju od nakazow wladzy. Pasuje mi tu opozycja:
        Kreon-Koziorozec i Antygona-Rak.

        Kojarzy sie Raka jako wiecznie chlipiaca w poduszke istotke. Ale przeciez to
        znak kardynalny - gdy chodzi o korzenie to potrafi pokazac swoja sile. Co prawda
        sam fakt grzebania zwlok jest czynem skorpionowym, ale nie o pogrzeb tu chodzi,
        tylko o to czy ulec wladzy (Koziorozec), czy poddac sie tradycji (Rak).
      • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 13.06.06, 10:15
        pani.jazz napisała:

        > Wokulski - Strzelec moze? Z jednej strony niepoprawny romantyk, z drugiej
        > czlowiek, ktory chce wszystko sprowadzic do praktycznych funkcji.

        Eee, to tylko srodki do celu, ktorego obsesyjnie pragnie i dazy w mysl
        zasady "a chocby i po trupach", i to dosc doslownie, bo przeciez majatku
        dorabia sie m.in. na handlu bronia (byly powstaniec!). Dla mnie Wokulski to
        pomieszanie Skorpiona z Koziorozcem. Koziorozcowa z domieszka skorpionicznosci
        jest scena upartego wydobywania sie z piwnicy ("jak pysznie sie wydobywa").
        Skorpioniczna jest walka o reke Izabeli, najezona podstepami i podchodami
        (przeciez Wokulski Izabele sledzil!). Cale uczucie jest obsesyjne i na tle
        neurotycznym, a fascynacja kobieta splata sie tu z gigantyczna ambicja,
        dazeniem do osiagniecia niemozliwego. O "Lalce" mozna w nieskonczonosc smile)

        Niestety szkola straszliwie splyca te lekture, czyni z niej ugrzecznione, nudne
        i zakurzone powiescidlo sad(

        > Rzecki - Byk (?)

        Rak!!!! Rak do entej potegi smile)
        • pani.jazz Re: Archetypy - skad je brac? 13.06.06, 14:28
          dori7 napisała:
          > Dla mnie Wokulski to
          > pomieszanie Skorpiona z Koziorozcem. Koziorozcowa z domieszka skorpionicznosci
          > jest scena upartego wydobywania sie z piwnicy ("jak pysznie sie wydobywa").
          > Skorpioniczna jest walka o reke Izabeli, najezona podstepami i podchodami
          > (przeciez Wokulski Izabele sledzil!). Cale uczucie jest obsesyjne i na tle
          > neurotycznym, a fascynacja kobieta splata sie tu z gigantyczna ambicja,
          > dazeniem do osiagniecia niemozliwego. O "Lalce" mozna w nieskonczonosc smile)

          Nie wiem, czy nie przesadzasz. A gdziez w tym co piszesz jego filozoficzna natura? Podroz do Paryza i zachwyt nad metalem lzejszym od powietrza? Wokulski jest mimo wzystko wyksztalconym czlowiekiem. Skorpion by to zgubil w obsesyjnym pedzie do celu. Choc z drugiej strony wsciekle z niemocy rzucanie ksiazkami z poezja po pokoju tez specjalnie strzelcowe nie jest wink.
          A moze on jest zranionym, zahartowanym Rakiem? Pamietam, ze czytajac powiesc bardzo sie z nim utozsamilam, a jam raczyca (Slonce, Mars, Merkury w Raku, dom X). Obsesje swoje miewam, do upragnionego celu powoli, niepostrzezenie dotre, chocbym skonac miala.

          W kazdym razie wyglada na to, ze Wokulski moze nie byc astro-archetypem. W sumie nawet plytkie szkolne opracowania klada nacisk na to, ze jest rozdarty wewnetrznie miedzy romantyzmem i pozytywizmem - Taki archetyp moze wystepowac w literaturze, ale czy w archetypowym ujeciu znakow zodiaku? I think not.
          I, fakt, o Lalce mozna w nieskonczonosc smile. Moja ulubiona szkolna lektura.

          > > Rzecki - Byk (?)
          >
          > Rak!!!! Rak do entej potegi smile)

          Przypomnij mi, czemu, bo, cholera, nie pamietam wink. Akurat Rzecki mi slabo w pamiec zapadl. Tylko te sceny z wpatrywaniem sie w zabawki... moze to i rzeczywiscie racze.

          pozdrawiam,
          pani.jazz
          • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 15.06.06, 12:01
            pani.jazz napisała:

            > Przypomnij mi, czemu, bo, cholera, nie pamietam wink. Akurat Rzecki mi slabo w
            > pamiec zapadl. Tylko te sceny z wpatrywaniem sie w zabawki... moze to i
            > rzeczywiscie racze.

            Rzecki zyje w swiecie zludzen i marzen o powrocie Napoleona (tj. jego wnuka).
            Jest caly czas skierowany ku przeszlosci, nawet jesli pisze o terazniejszosci.
            Ciagle szuka korzeni zdarzen, docieka ich przyczyn, zarowno tych z politycznej
            sceny, jak i z prywatnego zycia Wokulskiego, w obu przypadkach mylac sie
            niemilosiernie. Wszystko przezywa zamkniety w swoich czterech scianach, do
            ktorych jest niewolniczo przywiazany, gdyz daja mu one jakas gwarancje
            bezpieczenstwa. Kiedy Stanislaw podczas zmiany siedziby przenosi cale
            umeblowanie jego pokoju (lacznie z zaslonami w symbolicznym zielonym kolorze),
            rozumujac, ze Rakowi to jest do szczescia niezbedne, Rzecki jest wzruszony, ale
            nie potrafi sie odnalezc w nowym miejscu, bo nowe miejsce=nowe czasy, a on nie
            potrafi sie pogodzic ze zmianami i nadejsciem nowego. Racze jest tez jego wrecz
            chorobliwe przywiazanie do Warszawy - ciagle marzy, ze w koncu z niej wyjedzie
            na jakis czas na wies, ale gdy wreszcie zdecyduje sie to zrobic - umrze.

            Natomiast pomyslalam o wspomnianej przez Ciebie scenie i naszly mnie
            watpliwosci, czy to nie jest jednak taki rybi Raczek... Bo to zamilowanie do
            zabawek to z jednej strony powrot do dziecinstwa, ale z drugiej - zrodlo
            doswiadczen wrecz metafizycznych, kiedy Rzecki bawiac sie bodajze kolejka nagle
            dostrzega w niej theatrum mundi, z pedzacymi podroznymi, ktroym sie wydaje, ze
            ich pospiech i droga maja jakies wielkie cele, a tak naprawde sa oni czyimis
            zabawkami.

            Co do Wokulskiego - ja go uwielbiam smile) Ale wlasnie tak go widze: jako
            czlowieka rozczarowanego i pozbawionego zludzen, ktoremu zycie pokazalo, ile sa
            warte jego idealy. Wokulski jedynie na zeslaniu (!) czuje sie naprawde wolny, a
            po powrocie do kraju, za ktorego wolnosc walczyl, jest witany nie jako bohater,
            ale jako maciciel i szkodnik, jako ten, ktory "nawarzyl tego piwa, ktore teraz
            wszyscy pijemy", a z nedzy, w ktorej nikt do niego reki nie wyciagnie, musi sie
            ratowac malzenstwem z podstarzala Minclowa. Dlatego wymysla sobie idealna
            milosc, majaca jak najmniej szans na spelnienie, by miec do czego za wszelka
            cene dazyc, jakis cel w zyciu, bez ktorego nie moze istniec, drabine, po ktorej
            bedzie sie po koziorozcowemu wspinac. Sama milosc Wokudlskiego do Izabeli jest
            bardzo skorpioniczna, bo jest to przeciez zejscie do podziemi, gdzie ukryta spi
            ksiezniczka ze szpila wbita w glowe (czy serce? nie pamietam...), ktora musi
            wyjac, by ja obudzic. Jego fascynacja nauka z kolei jest wodnikowo-
            skorpioniczna, bo pozwala mu sie poczuc wolnym (na Syberii), a jednoczesnie
            dociekac tajemnic wszechswiata.
            • j6922 Re: Archetypy - skad je brac? 04.10.06, 13:29
              dori7 napisała:

              > pani.jazz napisała:
              >
              > > Przypomnij mi, czemu, bo, cholera, nie pamietam wink. Akurat Rzecki mi slab
              > o w
              > > pamiec zapadl. Tylko te sceny z wpatrywaniem sie w zabawki... moze to i
              > > rzeczywiscie racze.
              >
              > Rzecki zyje w swiecie zludzen i marzen o powrocie Napoleona (tj. jego wnuka).
              > Jest caly czas skierowany ku przeszlosci, nawet jesli pisze o
              terazniejszosci.
              > Ciagle szuka korzeni zdarzen, docieka ich przyczyn, zarowno tych z
              politycznej
              > sceny, jak i z prywatnego zycia Wokulskiego, w obu przypadkach mylac sie
              > niemilosiernie. Wszystko przezywa zamkniety w swoich czterech scianach, do
              > ktorych jest niewolniczo przywiazany, gdyz daja mu one jakas gwarancje
              > bezpieczenstwa. Kiedy Stanislaw podczas zmiany siedziby przenosi cale
              > umeblowanie jego pokoju (lacznie z zaslonami w symbolicznym zielonym
              kolorze),
              > rozumujac, ze Rakowi to jest do szczescia niezbedne, Rzecki jest wzruszony,
              ale
              >
              > nie potrafi sie odnalezc w nowym miejscu, bo nowe miejsce=nowe czasy, a on
              nie
              > potrafi sie pogodzic ze zmianami i nadejsciem nowego. Racze jest tez jego
              wrecz
              >
              > chorobliwe przywiazanie do Warszawy - ciagle marzy, ze w koncu z niej
              wyjedzie
              > na jakis czas na wies, ale gdy wreszcie zdecyduje sie to zrobic - umrze.
              >
              > Natomiast pomyslalam o wspomnianej przez Ciebie scenie i naszly mnie
              > watpliwosci, czy to nie jest jednak taki rybi Raczek... Bo to zamilowanie do
              > zabawek to z jednej strony powrot do dziecinstwa, ale z drugiej - zrodlo
              > doswiadczen wrecz metafizycznych, kiedy Rzecki bawiac sie bodajze kolejka
              nagle
              >
              > dostrzega w niej theatrum mundi, z pedzacymi podroznymi, ktroym sie wydaje,
              ze
              > ich pospiech i droga maja jakies wielkie cele, a tak naprawde sa oni czyimis
              > zabawkami.
              >
              > Co do Wokulskiego - ja go uwielbiam smile) Ale wlasnie tak go widze: jako
              > czlowieka rozczarowanego i pozbawionego zludzen, ktoremu zycie pokazalo, ile
              sa
              >
              > warte jego idealy. Wokulski jedynie na zeslaniu (!) czuje sie naprawde wolny,
              a
              >
              > po powrocie do kraju, za ktorego wolnosc walczyl, jest witany nie jako
              bohater,
              >
              > ale jako maciciel i szkodnik, jako ten, ktory "nawarzyl tego piwa, ktore
              teraz
              > wszyscy pijemy", a z nedzy, w ktorej nikt do niego reki nie wyciagnie, musi
              sie
              >
              > ratowac malzenstwem z podstarzala Minclowa. Dlatego wymysla sobie idealna
              > milosc, majaca jak najmniej szans na spelnienie, by miec do czego za wszelka
              > cene dazyc, jakis cel w zyciu, bez ktorego nie moze istniec, drabine, po
              ktorej
              >
              > bedzie sie po koziorozcowemu wspinac. Sama milosc Wokudlskiego do Izabeli
              jest
              > bardzo skorpioniczna, bo jest to przeciez zejscie do podziemi, gdzie ukryta
              spi
              >
              > ksiezniczka ze szpila wbita w glowe (czy serce? nie pamietam...), ktora musi
              > wyjac, by ja obudzic. Jego fascynacja nauka z kolei jest wodnikowo-
              > skorpioniczna, bo pozwala mu sie poczuc wolnym (na Syberii), a jednoczesnie
              > dociekac tajemnic wszechswiata.

              Zgadzam się, Jeśli Wokulski to archetypowy Skorpion to wiadomo dlaczego nie
              mógł dogadać się z Izabelą (Lew) - kwadratura znaków stałych. Doskonale zaś się
              rozumiał z Rzeckim (Rak) - trygon do Skorpiona. Kolejną Raczą cechą Rzeckiego
              jest właśnie pisanie pamiętnika starego subiekta - powrót do przeszlości. Jest
              to przecież jeden z głównych wątków powieści. Rzeckiego ciągnęło do Stawskiej
              (Ryby)-trygon Rak - Ryby i tam widział Wokulskiego (Skorpiona).
          • pani.jazz Re: Archetypy - skad je brac? 13.06.06, 08:33
            Czyli Pani Dulska jest negatywnie zabarwionym archetypem Wagi. Takim totalnie ukurtuazyjnionym, dbajacym o wszelkie sztuczne konwenanse itp. - znacie sztuke, to wiece wink.
            A moze to archetyp Barana z Ksiezycem w Wadze? Bo przeciez Dulska jest straszna chamka i absolutnie niekulturalnym czlowiekiem i tylko jej "dobre maniery" sa wagowate.
            Hm? Jak to jest? (Tym bardziej, ze odpuscilam sobie te lekture w LO wink)

            pozdrawiam,
            pani.jazz
            • anahella Re: Archetypy - skad je brac? 13.06.06, 08:38
              pani.jazz napisała:

              > Czyli Pani Dulska jest negatywnie zabarwionym archetypem Wagi. Takim totalnie u
              > kurtuazyjnionym, dbajacym o wszelkie sztuczne konwenanse itp. - znacie sztuke,
              > to wiece wink.

              Dobra uwaga.
              Status spoleczny to Koziorozec, konwenanse to Waga.


              > Hm? Jak to jest? (Tym bardziej, ze odpuscilam sobie te lekture w LO wink)

              Gdybys miala okazje zobaczyc serial "Z biegiem lat, z biegiem dni" - polecam.
              Moze w filmotece jest na DVD? Serial powstal na bazie dramatow mlodopolskich i
              jest bardziej krakowski od Sukiennic.

              Jeden z odcinkow jest ekranizacja "Moralnosci..." z Anna Polony w roli
              tytulowej. Kawal porzadnej sztuki filmowej!
              • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 13.06.06, 10:19
                anahella napisała:

                > pani.jazz napisała:
                >
                > > Czyli Pani Dulska jest negatywnie zabarwionym archetypem Wagi. Takim tota
                > lnie u
                > > kurtuazyjnionym, dbajacym o wszelkie sztuczne konwenanse itp. - znacie sz
                > tuke,
                > > to wiece wink.
                >
                > Dobra uwaga.
                > Status spoleczny to Koziorozec, konwenanse to Waga.

                Ale pani Dulska pilnuje konwenansow bo wie, ze od tego zalezy status spoleczny
                jej rodziny, a co za tym idzie - jej byt. Dlatego brudy nalezy prac we wlasnym
                domu tongue_out
        • ludmila-m Re: Archetypy - skad je brac? 13.06.06, 13:38
          Pani Dulska, to niestety nie jest jednowymiarowa, ale faktycznie
          najwięcej chyba ma z Wagi. Pan Dulski jako Rak, pasuje wyśmienicie,
          kto inny dałby się tak zahukać dla świętego spokoju? No i te spacery
          w domu...
    • ludmila-m Re: Archetypy - skad je brac? 13.06.06, 22:52
      A sławny James Bond, najbardziej plastikowy szpieg,
      to archetyp jakiego znaku? Niby powściągliwy, tajemniczy,
      taki praworządny, ale panienek zawsze wokół mnóstwo.
      Jak zwykle nie mogę się zdecydować.
      Skorpion? niby tajemniczy szpieg... ale jakiś taki na
      pokaz, coś mi tu nie gra.
          • arcoiris1 Re: Archetypy - skad je brac? 14.06.06, 12:42
            też stawiam na silnego Wodnika plus Ascendent w Skorpionie, konkretne 2 znaki
            stałe podkreslone, doskonale pasuja do jego hobby -
            1. szpiegowanie, niebezpieczeństwo, tajemnica, "wysokie szczeble", JKM, agencja
            rządowa MI5(Skorpion)
            2. namiętny, wodny acz bardzo niezalezny i powietrzny stosunek wobec kobiet,
            zazwyczaj kociaki na jedna noc tudziez akcję (Wodnik plus Skorpion na
            Asc,założe się... heheh. Łamacze serc...)
            3. gadżety (Wodnik razy tysiac..!! Nie ma tu Lwa bo by nimi szpanował, Panny bo
            by za bardzo wnikał w instrukcje obsługi i domagał sie gwarancji, Barana bo by
            je zapewne czesto psuł i naduzywał, Raka bo zrobiłby sobie sam nimi krzywde wink)
            4. Misyjnośc, zbawca ludzkosci, nie żądający niczego w zamian- Wodnik (Lew by
            sie domagał za likwidację Dr No jakiegs orderu, belki na ramieniu i gali z z
            czerwonym dywanem, na pewno)
            5. Zamiłowanie do małych luksusów, dobre picie, imprezy, samochody- Skorpion




                • wasza_bogini Re: Archetypy - skad je brac? 14.06.06, 18:34
                  a ja mam wujka podobnego do bonda i jest spod strzelca. poza tym nalezy
                  zauwazyc, ze z gadzetow bond korzysta a nie jest ich wynalazca.

                  czyli dostaje wszystko na tacy, bliznieta chyba nie, bo sa za bardzo leniwe i
                  malo odwaznewink
                      • wasza_bogini Re: Archetypy - skad je brac? 16.06.06, 19:49
                        jeszcze napisze o gadzetach.

                        bond i jego gadzety nie sa wodnicze i on sam w ogole mi nie pasuje do wodnika.

                        wodnik nie dba o to, zeby blyszczec, jego gadzetem moga byc rownie dobrze stare
                        trampki, a on sam interesujacy sie starymi zamkami, wspierajacy dzieci z
                        glodujacych krajow. wodnik to mysliciel, malo majacy wspolnego z
                        rzeczywistoscia. co go obchodza kobiety z okladek, co go obchodza gadzety, co
                        go obchodzi jakas tam krolowa wink jesli on sam lepiej sie czuje na jakims
                        zadupiu gdzie jedyna rozrywka jest chodzenie do opery.

                        teraz o rozkojarzeniu- zarowno blizniak, jak i wodnik sa bardzo rozkojarzone-
                        wodnik zapomina wziac z taksowki rekawiczek, a blizniak sypie sol do kawy
                        zamiast cukru. czy bond o czyms zapomina?
                        bond niewatpliwie blyszczy, wszystko jest ladne, nowoczesne, troche
                        minimalistyczne.

                        na pewno jakis silny skorpion/pluton, ktory potrafi sie przyczaic, gadzety sa
                        troche blizniacze, szczegolnie w wersji kobiecej.
                            • arcoiris1 Re: Archetypy - skad je brac? 16.06.06, 22:40
                              potwierdzam... moi dwaj, zresztą przeprzystojni bracia to Asc Wagi.. jeden
                              solarna Koza, drugi Wodnik... sa gorsi od bab- zwlaszcza ten Wodnik ze Słoncem
                              w dwadzie Lwa, Bogini! Trzeba mu oddac, ze jest szalenie stylowy, bardzo
                              zadbany, ładny, no po prostu ciacho, jak to sie teraz mowi- metroseksualne-->
                              dziewczyny za nim szaleja, bo ma jak na silne Powietrze przystało extra gadke.
                              Prawie jak Beckham wink
                              • wasza_bogini Re: Archetypy - skad je brac? 16.06.06, 22:53
                                no to w drodze eliminacji zastanowmy sie jaki zywiol dominuje u bonda?

                                czy moze byc ze znaku
                                powietrznego
                                wodnego
                                ognistego
                                ziemskiego?
                                a pozniej zrobmy eliminaxcje.

                                na razie odrzucilysmy znaki powietrzne, czy slusznie?

                                a ja sama musze sie zastanowic dlaczego mnie zainspirowal bond? wink
                                • arcoiris1 Re: Archetypy - skad je brac? 16.06.06, 23:09
                                  no ja sie przytrzymam moje ruty jednak- Skorpion Ascendent Wodnik wink lub Vice-
                                  versa... Ewentualnie zamienie Asc na jakis Ogien.. Ziemia odpada w przedbiegach-
                                  Bykiem nie jest bo jest dośc szybki cialem i duchem, że tak powiem, Panną nie
                                  jest tym bardziej bo ma rozmach i nie jest drobiazgowy, Koziorożec? jest zbyt
                                  uroczy.. i tak jakoś mało srogi.. (chyba że dla wrogów Commonwealthu smile
                                  • pani.jazz Re: Archetypy - skad je brac? 16.06.06, 23:30
                                    Odliczamy od poczatku.
                                    Baran - moze.
                                    Byk - nie.
                                    Bliznieta - niekoniecznie.
                                    Rak - ee, nie wink.
                                    Lew - noo, moze, moze?
                                    Panna - odpada.
                                    Waga - imo, cos tam w tej Wadze piszczy.
                                    Skorpion - a wiec twierdzicie, panstwo, ze Skorpion...
                                    Strzelec - ee, za prosty ten Bond na Strzelca.
                                    Koziorozec - niee...
                                    Wodnik - prawdopodobnie.
                                    Ryby - ale gdzie tam!

                                    Jak dla mnie to on z wrazliwa Woda, czyli z ewentualnych typow: Skorpionem, ma malo wspolnego, za to z Moda... o, to juz tak! W koncu Bond jest bozyszczem kobiet, tych z ktorymi gra i tych, ktore go ogladaja, a i gadke ma niezgorsza. A Waga, jak sama mowisz, modna jest nieslychanie. Ja wiec twardo obstawiam Wage wink. Co do gadzeciarstwa, ktore zdaje sie byc dosc waznym czynnikiem bondowatosci, to pasuje Baran, ewentualnie Lew, nie Wodnik - w koncu Bond dostaje swoje zabaweczki, a nie je wynajduje. Tu obstawiam raczej Barana, bo nasz agent szparki jest przecie, a i specjalnie sie nie obnosi z tymi wszystkimi dingsami, jak robilby to Lew. Zreszta, jesli mowimy, ze facet szybki cialem i duchem - to Baran. Bo polaczenie Waga-Lew daloby czlowieka, co z lazienki rano wychodzi dopiero wieczorem nastepnego dnia wink.
                                    Poza tym konstrukcja postaci Bonda jest prosta jak konstrukcja cepa. Bond ma byc atrakcyjny (Waga), seksowny (Baran), silny (Baran), miec gadke (Waga), wykosic wrogow (Baran) i byc agentem JKM (Waga). Gdziez tu skomplikowany Skorpion? Gdzie mysliciel Wodnik?
                                    Ale najwyrazniej dobrze sie Bond spisuje w roli amanta-rozwalacza, bo rzeczywiscie mozna go posadzadzic o takie zbrodnie jak Skorpiony typu Wokulski i Wodniki z rodzaju Pana Kleksa. smile

                                    pozdrawiam,
                                    pani.jazz
                                    • arcoiris1 Re: Archetypy - skad je brac? 16.06.06, 23:56
                                      pani.jazz napisała:

                                      >
                                      > Jak dla mnie to on z wrazliwa Woda, czyli z ewentualnych typow: Skorpionem,
                                      ma
                                      > malo wspolnego

                                      a jego zawód? Szpiegowanie, agentura? Rozumiem gdyby był Angielskim
                                      Ambasadorem, ale no sorrrryy pani.jazz- Waga nie jest szpiegiem, tylko
                                      wodzirejem albo dyplomatą. wink


                                      , za to z Moda... o, to juz tak! W koncu Bond jest bozyszczem kob
                                      > iet, tych z ktorymi gra i tych, ktore go ogladaja, a i gadke ma niezgorsza.


                                      Nie pasuje do Skorpiona tylko jedna cecha- gadka. Zazwyczaj skorpioniczni sa
                                      mało wygadani i werbalnie mało porywający dla audytorium (taki Janas np, u
                                      którego podejrzewam Skorpiona na Asc)


                                      Waga, jak sama mowisz, modna jest nieslychanie. Ja wiec twardo obstawiam Wage wink

                                      zauwaz, że czesto rodzeni w pazdzierniku/listopadzie zalapuja sie na cos w
                                      Wadze. Chocby Ksiezyc u Bonda- już go wyszlachetni na wagowa modłe i złagodzi
                                      skorpioniczny modus operandi

                                      > . Co do gadzeciarstwa, ktore zdaje sie byc dosc waznym czynnikiem
                                      bondowatosci,
                                      > to pasuje Baran, ewentualnie Lew, nie Wodnik - w koncu Bond dostaje swoje
                                      zaba
                                      > weczki, a nie je wynajduje.

                                      halo, halo!! Moj brat Wodnik- kocha gadzety, marki, no ma wszystko, wszystko co
                                      tylko sie pojawiło na rynku to sobie z USA przywiozł. Pamiętam jak zadzwonił do
                                      mnie ze Stanów i nagabywał mnie co bym chciała w prezencie na urodziny. Po
                                      pierwszych 5 zdaniach kompletnie zgłupiałam i straciłam watek. Wybrałam jakis
                                      gadzet na chybił trafił, spodobała mi sie nazwa wink Okazało sie że w europie
                                      jeszce tego nie było przez wiele miesiecy pózniej. On uwielbia gadzety
                                      elektroniczne ale ich nie wynajduje! Nie interesuje go ich budowa, nie bawi sie
                                      w Adama Słodowego. Podobnie moi kumple z pracy Wodniki. jka jednemu pokazałam
                                      ów amerykanski gadżet to miałam wrażnie że jest podniecony wink

                                      Tu obstawiam raczej Barana, bo nasz agent szparki j
                                      > est przecie, a i specjalnie sie nie obnosi z tymi wszystkimi dingsami, jak
                                      robi
                                      > lby to Lew. Zreszta, jesli mowimy, ze facet szybki cialem i duchem - to
                                      Baran.

                                      Zgodzam sie, Baran przejdzie. Tez taki dosc mało wytworny i nieokrzesany z
                                      kobietami ten nasz Bohater.. bedzie marsowy, będzie.. ha, ale Mars to tez
                                      Skorpion i kolo sie zamyka wink

                                      > Bo polaczenie Waga-Lew daloby czlowieka, co z lazienki rano wychodzi dopiero
                                      wi
                                      > eczorem nastepnego dnia wink.

                                      tak, wiem.wink)) Mam Słonce we Lwie, Księzyc w Wadze. wink))


                                      > Poza tym konstrukcja postaci Bonda jest prosta jak konstrukcja cepa. Bond ma
                                      by
                                      > c atrakcyjny (Waga), seksowny (Baran), silny (Baran), miec gadke (Waga),
                                      wykosi
                                      > c wrogow (Baran) i byc agentem JKM (Waga). Gdziez tu skomplikowany Skorpion?

                                      czyli co? os ja-Ty? No i jeszce raz oponuje- agent JKM to nie Waga... Skorpion!
                                      Sledzi, tropi, zabija, strzela, porywa, podklada srodki wybuchowe, skacze ze
                                      spadochronu, uwodzi kobiety, pije szpanerskie drinki, malo mówi, raczej
                                      okazuje. Niewierny (fizyczniesmile

                                      Gdzie mysliciel Wodnik?
                                      Obstawiam Wodnika ze względu na chłód i dystans Bonda, oraz zamiłowanie do
                                      strzelajacych długopisów i gum do zucia oraz samochodów, które prawie spiewaja
                                      i tańcza wink

                                      > Ale najwyrazniej dobrze sie Bond spisuje w roli amanta-rozwalacza, bo
                                      rzeczywis
                                      > cie mozna go posadzadzic o takie zbrodnie jak Skorpiony typu Wokulski i
                                      Wodniki
                                      > z rodzaju Pana Kleksa. smile


                                      A co bys powiedziala Skorpion Asc Lew w takim razie (Asc w Dwadzie Wodnika wink)
                                      >
                                      > pozdrawiam,
                                      > pani.jazz
                                      • pani.jazz Re: Archetypy - skad je brac? 17.06.06, 00:05
                                        arcoiris1 napisała:
                                        > A co bys powiedziala Skorpion Asc Lew w takim razie (Asc w Dwadzie Wodnika wink)

                                        Baran, ma sie kolko zamknac. I Ksiezyc w Wadze, tak jak napisalas.
                                        Ale z tego wynika, ze Bondzio zadnym archetypem nie jest, tylko zwyklym czlowiekiem z Ksiezycem, Sloncem, Ascendentem i innymi tam, w roznych miejscach poupychanymi. To chyba byc nie moze? wink A przecie Bond to JEST archetypowy agent! Gdzie indziej takiego szukac? To se ne da, moja droga! Trzeba dojsc do porozumienia. Albo niech nas ktos rozsądzi. (I powie, ze Bond to tak naprawde Ryba, hehe wink.)
                                      • wasza_bogini Re: Archetypy - skad je brac? 17.06.06, 00:07
                                        >Podobnie moi kumple z pracy Wodniki. jka jednemu pokazałam
                                        >ów amerykanski gadżet to miałam wrażnie że jest podniecony wink

                                        ale sam bond gadzetami sie nie podnieca, on gadzety uzywa, jako facet super
                                        klasy. on nie sledzi nowinek gadzetowych, on po prostu je ma, a ktory facet a'
                                        la facet z pisma dla mezczyzn nie lubi gadzetow?

                                        poza tym wodniki nie lubia takiego splendoru, to nie sa combat-riders wink
                                        w kazdym razie dwaj wodnicy, ktorych znam przede wszystkim pracuja u siebie,
                                        jako free-lancerzy, malo zarabiaja, grubo po trzydziestce nie maja samochodu,
                                        i sa raczej koscisci, nie sa za bardzo kochliwi.
                                        a bond to kawal chlopa. baran do mnie jak najbardziej przemawia- on bierze,
                                        bierze gadzety, bierze kobiety, walczy.

                                        a kto rozwiazuje zagadki?
                          • ludmila-m Re: Archetypy - skad je brac? 17.06.06, 00:32
                            No normalnie, co rzadko mi się zdarza, zgadzam się z tobą.
                            Faktycznie, bardziej wagowaty ten Bond.
                            Włącznie ze stosunkiem do kobiet. Na Skorpiona zbyt ładny...
                            Na Wodnika mało ekstrawagancki, na Barana jednak zbyt powściągliwy.
                            Waga! Niechybnie.
            • anahella Re: Archetypy - skad je brac? 14.06.06, 19:46
              Moze posuwam sie za daleko, ale James Bond, to wedlug mnie ucielesnienie marzen
              malych chlopcow: miec kupe fajnych zabawek, troche pojezdzic po swiecie, pogadac
              wiecej niz to jest warte, sypnac tekstem, ktory inni beda cytowac
              ("wstrzasniete, nie mieszane") poszpanowac przed dziewczynami, ale z zadna sie
              nie ozenic itp.

              Mysle, ze z Piotrusiem Panem chetnie by sie zaprzyjaznil i nie patrzyl na
              roznice wieku.

              Wodnik to znak staly, a w Bondzie wszystko sie zmienia: nawet aktorzy grajacy
              tytulowa role i te zmiany sa dodatkowa atrakcja serii.
              Bond nagina sie do wspolczesnosci i potrafi funkcjonowac w kazdych czasach:
              zarowno wtedy, gdy walczyl ze zlowrogim ZSRR jak teraz, gdy spadek po Leninie
              runal.

              Poza tym: Wodnik dziala by zmienic, a Bond sprzata by zachowac status quo. Jakos
              malo mi pasuje Wodnik do wiernego slugi JKM. Bliznieta - bardziej. Dla rozrywki
              moga i sluzyc krolowej.
              • arcoiris1 Re: Archetypy - skad je brac? 14.06.06, 19:59
                Bond jest dla Ciebie chlopięcy Anahello? Sean?? ten Sean??? hmmmmm...
                Chłopiecy... ?????????? Bo jak dla mnie to zero Bliżniąt smile))))) ... Bonda
                odbieram jako bardzo skoncentrowana postac, skupioną.. chociaz podobno ten
                ostatni to niezła łamaga, antybond jednym słowem, koles typu "nie umiem pływac,
                strzelac, mam alergie i wiecznie leci mi z nosa" Chyba sie nawet połamał na
                planie no i internauci nie zostawili na nim suchej nitki, okrutnicy!!
                • anahella Re: Archetypy - skad je brac? 14.06.06, 20:16
                  arcoiris1 napisała:

                  > Bond jest dla Ciebie chlopięcy Anahello? Sean?? ten Sean??? hmmmmm...

                  Tenzesmile to maly chlopiec wsadzony w atrakcyjne cialo duzego chlopca. Zauwaz, ze
                  on sie ciagle *bawi*, nawet gdy ratuje swiat przed kolejna zaglada. To
                  merkuriuszowy koles na trzy randki, w tym dwie z szybkim numerkiem, na skrzydle
                  samolotu, ktorego pilot wlasnie zmarl na zawal serca.
                  Na pierwszej do niczego nie dojdzie, nawet gdybym byla napalona, bo opowiadalby
                  mi o swoich przygodach. Oczywiscie czwartej nie bedzie, bo znajdzie sobie nowa
                  babke. Jakosc zmienna.
            • dori7 Re: Archetypy - skad je brac? 15.06.06, 10:58
              arcoiris1 napisała:

              > 3. gadżety (Wodnik razy tysiac..!! Nie ma tu Lwa bo by nimi szpanował, Panny
              bo
              > by za bardzo wnikał w instrukcje obsługi i domagał sie gwarancji, Barana bo
              > by je zapewne czesto psuł i naduzywał, Raka bo zrobiłby sobie sam nimi
              > krzywde wink)

              smile)))))))))))))
              Nie powinnym czytac tego watku popijajac soczek, monitory chyba tego nie
              lubia tongue_outPP

              Jedna uwaga a propos Raka i gadzetow. Moim zdaniem natychmiast zaczalby je
              kolekcjonowac. Albo nie chcialby oddac zabawki, do ktorej zanadto sie
              przyzwyczail, bo by potem za nia tesknil tongue_out
    • arcoiris1 Re: Kleks 14.06.06, 17:10
      jak dla mnie- klasyczna opozycja 5/11 czyli Wodnik/Uran oraz Lew/Słońce, nawet
      Saturn jako wpsołwładca Wodnika mi tu pasuje, w końcu Kleks jest nauczycielem
      zycia a i jego wychowanków czekaja trudne wybory i momenty.
      Wszelakie wynalazki, magia, szkoła z internatem, dzieciaki, baśnie, przyjazn,
      piosenki, radość, praca zespołowa zestawiona z potrzebą indywidualności, weosła
      twóczość, kreatywność, przewrotność jak dla mnie ta oś wypisz wymaluj!
    • arcoiris1 Hrabia Monte Christo- Skorpion Asc Lew 14.06.06, 19:51
      Zraniona duma, tytuł szlechecki, luksusy- choc one stanoiły środek do celu
      raczej niż cel sam w sobie- Lew, szalona miłość plus namietność jak bambosz-
      Lew mieszanka Skorpiona, porywy gwałtowne, bardzo plutniczny motyw ucieczki z
      więzienia na wyspie If (udawał nieboszczyka, zaszyty w worku), plutoniczny a
      juz napewno transsaturniczny splot okoliczności, który mu bardzo zycie
      skomplikował i doprowadził do uwięzienia- donos o ile dobrze pamietam.. (wynik
      zawiści innych ludzi), no i oczywiście wierność swej jedynej miłości po grób,
      wierność i miłość ale--> zabarwiona pogardą dla Mercedes, mimo wszystko
      (pieknie Lew i Skoprion sie kłaniają jak dla mnie) i Zemsta, zemsta, zemsta..
      na zimno, po latach, na wszystkich bez wyjątków
    • arcoiris1 Uma Thurman Z Kill Bill 14.06.06, 20:15
      No, Skorpionica oczywiście. Koma, przebudzenie, pozorna śmierć, proba jej
      zabojstwa podczas ceremonii slubnej a ona sama była w ciazy- co za Pluton-
      smierc dziecka,pogrom, krew, ciąza, przemiana, śpiączka, feniks z popiołu- a
      potem zemsta jako jedyny cel w życiu i przerazająca determinacja. Przy tym jest
      starsznie kobieca, waleczna, sprawna, bystra i seksowna. To ona sama
      powiedziała "Zemsta to danie, ktore najlepiej smakuje na zimno". bierZe za
      faceta to co najlepsze a reszta ociera sobie usta.
      • anahella Re: Uma Thurman Z Kill Bill 14.06.06, 20:24
        Akurat tego nie widzialam, ale ide w piatek na inne skorpionowe klimaty, czyli
        na Rosario Tijeras.

        Film jest adaptacja ksiazki Jorge Franco, kolumbijskiego pisarza, objawienia
        ostatnich lat. Ksiazka w Kolumbii sprzedala sie podobno w przeciagu weekendu i
        natychmiast zostala obwolana kultowa.

        Tytulowa Rosario jest dziewczyna ze slumsow w Medelin, przydomek "tijeras"
        (nozyczki) zyskala z powodu potraktowania tymze narzedziem najbardziej meskiej
        czesci ciala pewnego niedobrego amigo.

        Informacja o przegladzie filmow latynoamerykanskich przyszla do mnie podczas
        pelni z Plutonem, wiec licze na mocne skorpionowe emocje.

        W Wawie dwa seanse: jutro o 20.00 w Muranowie, i pojutrze o tej samej godzinie w
        Kulturze.

        Informacje o filmach i repertuar w roznych miastach na www.manana.pl
        • arcoiris1 Re:Królowa Południa 14.06.06, 20:34
          o matko! Ake wy macie zarabiście w tej wawie z tymi przeglądami! A propos
          archetypow z iberoamerykanskiej tudziez hiszpanskiej literatury, kolejna
          Skorpionica z Asc Ryby- Teresa z Krolowej Południa Arturo Perez Reverte.
          Namiętna, piękna krolowa przemytu dragów na Morzu Śródziemnym, morze, woda to
          jej zywioł, dragi- neptuniczne zwidy ale jak ich za duzo i za czesto to mogą
          przynieśc śmierć. Los rzyuca ja na inny kontynent, zaczyna wszystko od nowa
          niczym feniks, odraadza sie.. Miłośc, ważna w jej zyciu, a jeszce bardziej seks
          który odbiera emocjonalnie , dogłebnie. Bezlitosna dla wrogow, przeszła
          najgorsze dla kobiety- gwałt ze spluwa w ustach prawie, zabójstwo i zemsta- nie
          sa jej obce. Wszystko co robi robi namiętnie- pali, pije, kocha sie z
          facetami,prowadzi biznes z ruskimi na hiszpanskim wybrzezu, betonuje czyjes
          stopy w budownaym przez deweloperów nowym osiedlu, sprzedaje dragi, pali joye.
          Dla mnie Neptun z Plutonem.. !!
          • anahella Re:Królowa Południa 14.06.06, 20:47
            arcoiris1 napisała:

            > o matko! Ake wy macie zarabiście w tej wawie z tymi przeglądami!

            Przeciez poslalam Ci mailem informacje o tym przegladzie, u Ciebie tez jesttongue_out
            Puszczam jeszcze raz na adres gazetowy.

            > A propos
            > archetypow z iberoamerykanskiej tudziez hiszpanskiej literatury, kolejna
            > Skorpionica z Asc Ryby- Teresa z Krolowej Południa Arturo Perez Reverte.

            O, ta tezsmile Jowisz w Skorpionie dal popularnosc skorpionowym postaciom. O
            Teresie Mendozie slyszalo wielu, a o kapitanie jakims_tam (tez powiesc
            Perez-Reverte) znacznie mniej.

            Tylko, jesli gadamy o archetypach, to nie dawajmy archetypowi ascendentu, bo
            archetyp jest archetypem i ascendentu nie ma. U Teresy Mendozy kroluje Skorpion.
            Skorpionowa jest tam tez pasja, z jaka dziennikarz podaza sladami swojej bohaterki.
              • arcoiris1 Re: Szekspir 15.06.06, 17:34
                hmmmm.... jedno jest pewne- musial miec strasznie porabany 4 dom wink)- cały
                dramat kreci sie wokoł rodziców Hamleta.
                Jak dla mnie Hamlet to mieszanka Raka z Rybami, Saturn tez pewnie miał swoje
                znaczenie w jego kołku. Posmiertna więz z ojcem, wyrzuty wobec matki że, tak
                szybko sie pocieszyła i to wiążąc sie z jego mordercą, duchy,obłęd, zjawy,
                zagmatwanie w intrygach i morderstwach plus trucizny to juz Neptun, tonaca bez
                zmysłów ofelia- też wink
        • anahella Rosario Tijeras 16.06.06, 23:14
          Skorpion, Skorpion i jeszcze raz Skorpion!!!!!!!

          Dziewczyna kartelu, zawodowa morderczyni, wyraza sie w seksie.
          Wlsnie wrocilam z kina, jeszcze nie odreagowalam emocji, wiec trudno mi napisac
          cos skladnie.

          Film skorpionowy do bolu (na podstawie skorpionowej powiesci), nie bal sie
          poruszyc zadnego tematu - nawet gwaltu dokonanego na malej dziewczynce, ale jak
          to pokazal - to mistrzostwo swiata. Nie musialam zamykac oczu, ale za glowe sie
          zlapalam.
      • dori7 Re: Uma Thurman Z Kill Bill 15.06.06, 11:17
        arcoiris1 napisała:

        > No, Skorpionica oczywiście. Koma, przebudzenie, pozorna śmierć, proba jej
        > zabojstwa podczas ceremonii slubnej a ona sama była w ciazy- co za Pluton-
        > smierc dziecka,pogrom, krew, ciąza, przemiana, śpiączka, feniks z popiołu- a
        > potem zemsta jako jedyny cel w życiu i przerazająca determinacja. Przy tym
        jest
        >
        > starsznie kobieca, waleczna, sprawna, bystra i seksowna. To ona sama
        > powiedziała "Zemsta to danie, ktore najlepiej smakuje na zimno". bierZe za
        > faceta to co najlepsze a reszta ociera sobie usta.

        No i poza tym jedyny sposob, w jaki Bill moze wyciagnac od niej prawde, to
        wstrzykniecie przemoca serum prawdy tongue_out Z Billa tez niezly Skorpion. Natomiast
        Elle Driver tez jest skorpioniczna (jak cala ekipa Billa - Pluton Zmij), a przy
        tym moze nawet nieco lwia: zabija starego mistrza, bo nie moze zniesc
        upokorzania swojej dumy (ktore Beatrix z zacisnietymi zebami znosi), no i to
        jej oburzenie, gdy jest przekonana, ze Beatrix - jej wroga przeciez - zabila
        (przepraszam za slowo) mala gnida.
      • anahella Re: Connor MacLeod 15.06.06, 17:02
        am98 napisała:

        > "Nieśmiertelny"
        > Poza czasem. Poza światem. Poza zodiakiem.

        Urodzil sie na Ziemi, wiec pod zodiakiem. Ogladalam dawno temu tylko dwie
        czesci, podobaly mi sie srednio wiec nie wiem czy dobrze typuje: ciagle lata z
        mieczem, wiec moze Baran? Ale nie zdziwie sie jesli za tego Barana zastrzelicie
        mnie salwa smiechu.
        • neptus Re: Connor MacLeod 15.06.06, 20:16
          Hehe, nie widziałam tego ale odniose sie do Twojej wypowiedzi. Kazdy facet jest
          po trosze Baranem, tak, jak Kazda kobieta ma cos z Wagi. Kazdy facet lata
          ciagle z mieczem. smile))
        • am98 Re: Connor MacLeod 15.06.06, 23:45
          anahella napisała:
          am98 napisała:
          >
          "Nieśmiertelny"
          Poza czasem. Poza światem. Poza zodiakiem.
          >
          Urodzil sie na Ziemi, wiec pod zodiakiem. Ogladalam dawno temu tylko dwie
          czesci, podobaly mi sie srednio wiec nie wiem czy dobrze typuje: ciagle lata z
          mieczem, wiec moze Baran? Ale nie zdziwie sie jesli za tego Barana zastrzelicie
          mnie salwa smiechu.

          Jak dla mnie najpiękniejszy film na świecie (to tak poza tematem tego postu).
          Znakomicie wpasowuje się w atmosferę siódmodomowego Neptuna.
          Jeśli przyjąć, że walczył o życie, więc chyba Baran.
    • neptus Archetyp Raka 16.06.06, 13:44
      Szukamy archetypów osobowych. Proponuje przyjrzenie sie dwo symbolom lunarnym:
      psa i wilka. Pies, jak wiadomo, genetycznie nie różni sie od swojego przodka
      wilka, a jednak roznice sa ogromne, nie tylko w wygladzie od "kieszonkowego"
      chiuaua, czy pudelka do wielkiego doga lub bernardyna.
      Archetyp Raka-psa sluzacego z absolutnym oddaniem swojemu panu za miskę żarcia
      jest powszechnie uznawany za typ Raka. Mało kto odnajduje archetyp Raka w
      wilku, a jednak to jest ten sam Rak. Wilk to Rak-samotnik, unikający za wszelka
      cenę uzaleznienia od "pana" i zranienia przez niego, a równocześnie wyjący do
      Księżyca z powodu niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych i rodzinnych.
      Mozna to odnieść do Księżyca w fazie Pełni - bezpieczny, uzależniony od rodziny
      Rak-pies i samotny Rak-wilk, Księżyc w Nowiu, ukrywający się przed polującymi
      nań kandydatami na współmałżonków z niezaspokojoną potrzebą bezpieczeństwa,
      przynależności, potomstwa.
      Wilki są, oczywiście bardzo dobrymi rodzicami, polują często zbiorowo i sciśle
      pilnuja się swojego stada. Nie zostało to jednak uwzglednione w symbolice
      związanej z wilkiem. Chodzi mi o tradycyjne symbole lunarne, nie o faktyczne
      cechy gatunku.
      • kasia-asia1 Re: Archetyp Raka 16.06.06, 14:17
        Neptus, świetnie i celnie napisane. Przyznam że zawsze miałam kłopot z Rakami.
        Dużo spotykałam takich Raków- wilków i nie wiedziałam jak je pojąć. Zupełnie
        nie znam takich Raków rodzinnych i w kapciach.
        Ale znam też takie Raki(2) w wersji mocno niedojrzałej, które niestety będąc
        uzależnione od swojej rodziny, nie potrafią stworzyć tego bezpieczeństwa dla
        tej rodziny, którą już stworzyły. Nieodcięta pępowina z rodzinnym domem, mimo
        40-tki na karku, to jest poważny problem.
      • arcoiris1 Re: Archetyp Raka 16.06.06, 14:23
        jestem pod wrażeniem fragmentu o wilkach. Astrologicznie przekładam to na
        Saturna w Raku w 7 domu, związków własnie, urodzenie nastapiło w okolicach
        nowiu, konkretnie 4 dni po. Hm.
      • astrofru Re: Archetyp Raka 16.06.06, 21:10
        Idealne, super trafne. Tak przy okazji - ja jestem Rakiem z Pelni i bylam siedem
        lat z Rakiem z Nowiu. Wszystko boli po dzis dzien. Jak w morde to, co napisalas...


          • iokepine Re: Archetyp Raka 28.07.06, 19:14
            Gorąco ją polecam - autorka to Clarissa Pinkola Estes, psycholog, znawczyni
            archetypów, cantadorasmile Taki Jung w spódnicy, książka pisana przez 20 lat o
            kobietach i kobiecych archetypach dla kobiet, paluszki lizaćsmile

            O wilku tam mowa wielokrotnie.

            Pomysł z wilczo - psim księżycem świetny, godny dłużego tekstu.
            Zastanawiam się, co postawić pomiędzy wilkiem a psem jako harmonijny przejaw
            archetypu. Na wpół dziki owczarek podhalański - punkt równowagi dla Księżyca? smile

            Wszak Księżyc nie zawsze jest głodny lub pod pantoflem?


            Tak sobie głośno myślę jako uprawniona (Ksieżyc na ASC).
            • iokepine Re: Archetyp Raka 31.07.06, 13:28
              Hmm, hmm wczoraj archetyp ksieżycowy wspiął sie na dzrewo, zamruczał, poocierał
              mi się o nogi, dał sie pogłaskać, po czym asertywnie domagał się, żeby wpuścić
              go na dół i nasypac mu coś o miseczkibig_grin

              W połowie drogi między wilkiem a psem stawiam kotawink
            • arcoiris1 Re: Archetyp Raka 31.07.06, 13:58
              świetna ksiązka, o wilczycach, szamankach, księzniczkach, i o tym co trzbe
              azrobic żeby przeżyc prawdziwą, kobieca inicjację, fajnie potraktowała bajki...
              mit i sinobrodym- rewelacja! jedynie uwaga techniczna, cięzko sie ja czyta bo
              odstep miedzy wierszami ma poniżej jeden a marginesy sa tez zadrukowane. Nie
              wiem czy istnieje inne wydanie. Teraz jak ja Iokepine wyciagnęłas na wierzch to
              chetnie do niej wróce, dzieki!!
      • trigga74 Re: Czy czegos tu nie mieszamy?? 14.08.06, 11:28
        Uwazam pare watkow tutaj i wypowiedzi za troszke odbiegajace od tematu.
        Jak mozna mowic ze szukamy archetypu, przypisujac i zgadujac znaki zodiaku do
        posaci z literatury i to jeszcze dosyc wspolczesnej?
        Archetypem nie jest zadna fizia ponczoszanka, tomek sawyer czy piotrus pan.
        Toz to totalne nieporozumienie. Archetypy to raczej prastare, przefiltrowane
        przez madrosc naszych przodkow, historie, rozwoj kultury, nauki i wiedzy
        madrosci, symbole, schematy ktore wlasnie przez to ze sa basniach, na scianach
        jaskin, w mitach, legendach i papirusach uznajemy za pewne objawienia
        "tajemnicy" za swego rodzaju znaki "misterium".
        Co to za pytanie arechtypem jakiego znaku jest lady makbet czy piotrus pan?
        Na forum astrologow sprowadza to wszystko do kompletnego zera i astrologii
        gazecianej bo tak samo mozna odpowiadac: lady makbet jest archetypem
        wschodzacego koziorozca albo merkurego w VI domu. No zastanowcie sie nim cos
        napiszecie smile
        • anahella Re: Czy czegos tu nie mieszamy?? 14.08.06, 12:55
          czesciowo sie zgadzam z Twoja wypowiedzia a czesciowo nie:

          > Jak mozna mowic ze szukamy archetypu, przypisujac i zgadujac znaki zodiaku do
          > posaci z literatury i to jeszcze dosyc wspolczesnej?

          Tu sie nie zgadzam.
          Tworcy czasem potrafia sie wstrzelic w zodiak bezblednie. Dlatego uwazam, ze
          pytanie o Piotrusia Pana czy Lady Macbeth nie jest bezpodstawne.

          Natomiast dobieranie Ascendnetu, polozenia planet osobistych, ich domifikacja do
          postaci fikcyjnych uwazam za bajdurzenie, bo archetyp nie ma Ascendentu, nie ma
          Ksiezyca ani nawet Slonca. Sam w sobie jest skomasowana energia danego znaku i
          albo to widzimy albo nie. Dorabianie horoskopu do wydarzen (a wydarzeniem jest
          rowniez fakt wymyslenia postaci przez autora) jest astrologicznym bajaniem. Nie
          wiemy kiedy Szekspir wymyslil Lady Macbeth, malo tego: nawet jesli bral pod
          uwage jakas postac historyczna, to nie ma ona wiele wspolnego z postacia z dramatu.

          Watek nie odpowiedzial na moje pytanie, natomiast przerodzil sie w zabawe pt.
          "Czy rozumiemy znaki zodiaku". Ja czasem odnosze wrazenie ze wiele osob nie
          rozumie zodiaku i okresla poszczegolne archetypy w sposob wlasnie gazeciany:
          oderwany od siebie.
          Tymczasem zodiak to calosc, i znaki nie moglyby istniec bez siebie: sa ze soba
          polaczone i wzajemnie wspieraja sie energia.
    • ludmila-m Re: Archetypy - skad je brac? 16.06.06, 17:42
      Hmm... Właśnie pokazywali Axela Rose w TV,
      i pomyślałam sobie, że to taki przerysowany
      Wodnik. No i sprawdziłam. 6 luty 1962 r.
      w Lafayette w stanie Indiana, godziny nie znam.
      Pierwszy raz taki horoskop widzę. Słońce, Wenus,
      Merkury, Mars, Jowisz, Saturn w Wodniku, Księżyc
      w Rybach.
      • pani.jazz Re: Wodnik!!!! 17.06.06, 13:02
        Bombowy koles ;D.
        Wodnikowa jest tez grupa artystyczna Lodz Kaliska, jak sadze. Na stronie nie dosc widac, jak bardzo jajcarscy i offowi sa Ci faceci. Szkoda, ze nie ma dokladnych dat urodzenia...
        • pani.jazz Re: Wodnik!!!! 17.06.06, 18:08
          No masz, i nie wkleil sie link :\. Nie wiem czemu.
          [link]www.lodzkaliska.pl[/link]
          Nie mam pojecia, czemu po angielsku (jeszcze z bledami). To pewnie kolejne ich zagranie.
      • neptus Re: Wodnik!!!! 17.06.06, 17:27
        Przepraszam, oczywiscie, link ma byc taki:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3422502.html

        big_grinDD było w drugiej linijce ale gazeta mi dolaczyla smieszki do linku.
    • iokepine archetypowa Panna:) 28.07.06, 19:30
      Erast Pietrowicz Fandorin, rosyjski James Bond i Sherlock Holmes z XIX-wiecznej
      Rosji, jest o nim cała seria wyśmienitych kryminałów autorstwa Borysa Akunina.

      Fandorin ma błyskotliwy umysł, analityk, niezwykle poukładany, wyjątkowo jak na
      tamte standardy dba o zdrowie, wygimnastykowany ponad przeciętność, ładny,
      często sie rumieni jak pannawink, ma farta do gier losowych, kobiety za nim
      szaleją, ale i tak nic z tego nie wychodzi, w książkach jest niewiele opisów
      jedzenia, za to wiele opisów kąpieli i ćwiczeń, hahahasmile

      Uważam, ze Fandorin na ASC w Skorpionie - w 20 roku życia siwieją mu skronie - a
      jest brunetem z błękitnymi oczyma - i co i rusz ktoś w jego obecności umiera...

      Dobra letura na wakacje.
          • kasia-asia1 Re: archetypowa Panna:) 31.07.06, 23:05
            eladi napisał:

            > a czy osoba bedaca solarnym Bykiem moze dzialac jak np archetyp Skorpiona?

            Myślę,że może. Zależy co jej gdzie leży.

            Ów Coetzee J.M. wg mnie pannowaty na pierwszy rzut oka( rzut oka na zdjęcie
            autora, rzecz jasna) i gdy przeczytałam o jego nawykach ascetyczno-
            higienicznego życia, jest solarnym Wodnikiem, ale książki bardzo plutoniczne.
            Gęsta proza pełna intensywnych... uczuć może mniej, ale wewnęrznej kotłującej
            się energii. Mars w Baranie w kwadracie do Plutona.
    • iokepine Re: Archetypowe wodnikowe klimaty:))) 02.08.06, 19:41
      Takie miłe podsumowanie wczorajszego wieczorusmile

      Dwa Wodniki w sportowym Oplu - który ma logo przypominające błyskawicę - jeżdżą
      sobie szybko po estakadach, gdzie trwają roboty drogowe - mnóstwo rusztowań i
      widać, ze wkrótce będzie jeszcze więcej miejsca do szybkiej jazdysmile. Szyberdach
      otwarty i wpada przez niego przyjemny wiatr. Nic nie mówią, ale słuchają tym
      płytki AIRbig_grin


      ps. Anahello dzięki za miły wieczór i info o Tedzie Kaczyńskim. I pomyśleć, z
      niektórzy się podniecają jego manifestem.
    • pani.jazz Rybba rybbaa... 04.08.06, 23:48
      Swiat ostatnio opanowala mania archetypowej Ryby w postaci Harrego Pottera. Zabralam sie za ten cykl po dlugich namowach i z wielkim obrzydzeniem, i w ciagu moze dwoch, trzech tygodni pach! i jestem pod koniec czwartego tomu. Przyznaje, ze glowny bohater mnie starsznie wkurza, bo wszsytko sie mu przydarza, a on zachowuje sie jak to dziecko we mgle. Wlasciwie wszystko spada mu z nieba, on sam niewiele ma od siebie do zaoferowania, jest gapowaty, zamyslony, troche idealistyczny... No Ryba, Ryba.

      Wlasciwie ostatnio przyszlo mi do glowy, zeby postawic mu horoskop. Data urodzenia jest dosc prosta do ustalenia - mniej wiecej na dwa tygodnie przed poczatkiem roku szkolnego. Rok? Tu gorzej, bo jak podaje Wikipedia: "Pierwsza książka, Harry Potter i Kamień Filozoficzny, wydana została w 1997 (w Polsce 2000), lecz jej akcja rozgrywa się w roku 1991." Ale zobaczymy, zobaczymy. Dam znac jak juz pokrece kolkiem, czy cos z tego rzeczywiscie wychodzi. No i godzina to tylko na chybil-trafil albo po tranzytach - bo zawsze cos dramatycznego wydarza mu sie pod koniec roku szkolnego wink.

      A tak swoja droga, to pani Rowling nabija sie z astrologii! Niby pisze rzeczy mniej wiecej zgodne z astrologicznym nazewnictwem, ale kpi sobie z calego wrozbiarstwa w zywe oczy. Wredna baba.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz wakacyjna
Inne wątki na temat:

Popularne wątki