Dodaj do ulubionych

Odkrywam 9 pucharow

13.11.10, 19:00

Przed chwila spotkalam sie ze znajoma ktorej nie znam doglebnie ale jakos jej nie lubie. Zapytalam kart ; Dalczego jej nie lubie? Wyciagnelam 9 pucharow. Eureka. Nie lubie jej bo jest wiecznie usmiechnieta ale tak sztucznie, nienaturalnie. Takie pozory wiecznego zadowolenia. Chce byc milusia dla kazdego. Jest obludna. Udaje niewinna i skromną a wiem ze majac kogos dala sie zblizyc do siebie mojemu bylemu kochankowi. Nie lubie zaklamania.
Obserwuj wątek
    • lukrusia Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:09
      Ivanko spójrz na karte na ta kobietę ona nalezy do żywiołu wody (Kielichy)
      >wiem ze majac kogos dala sie zblizyc do siebie mojemu bylemu kochankowi.
      Ta kobieta dała się zbliżyć dlatego , z ew jej związku brakuje jej ''czegoś ''moze bliskosci , ciepłych słów i dlaytego szuka kogoś kto jej tego dostarczy .
      To jest 9kielichów brakuje 10 kielicha do pełni szczęscia do rozkoszowania się szczesciem z kimś odpowiednim kto podziela nasza radośc , smutki .


      ----
      • ivana Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:25
        Lukrusiu byc moze. Zrobila co chciala nie wnikam i nie oceniam. Bylam tylko ciekawa za co jej nie lubie bo nie umialam tego okreslic ale ten jej sztuczny usmiech i dwulicowosc okazuje sie jest wpisana w ta karte. Zastanawiam sie po jaką cholere tak grac? Jakiz czlowiek musi byc malutki i wystraszony w srodku...
    • mrgodot Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:26
      ivana napisała:

      > Nie lubie jej bo jest wiecznie usmiechnieta ale tak sztucznie, nienaturaln
      > ie. Takie pozory wiecznego zadowolenia. Chce byc milusia dla kazdego. Jest oblu
      > dna. Udaje niewinna i skromną a wiem ze majac kogos dala sie zblizyc do siebie
      > mojemu bylemu kochankowi. Nie lubie zaklamania.

      Momento, a to nie jest trochę na zasadzie "przyganiał kocioł garnkowi"?
      • ivana Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:31
        Godotko nie jest. Ja nie jestem ani sztuczna ani zaklamana i nie mam wiecznie przyklejonego usmiechu do twarzy wiec to zupelnie nie ta bajka
        • mrgodot Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:57
          Nie o to mi chodziło. Chodziło mi o to ostatnie zdanie, któe napisałaś - że pozwoliła się do siebie zbliżyć twojemu byłemu kochankowi.
          A wracając do 9 Kielichów to jest taka karta komfortu i zadowolenia, często pozornego ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. 90% Polaków nie znosi widoku innych zadowolonych rodaków bo taki w tym kraju zwyczaj i obyczaj. Kiedyś przysłuchwiłam się rozmowie moich dwóch przyjaciół, którzy zaciekle obmawiali wszystkich po kolei prezenterów i dziennikarzy TV. W końcu nie wytrzymałam i spytałam, czy jest chociaż jedna osoba (w TV), którą lubicie. I tu zapadła cisza i wielka konsternacja. Łatwiej było mówić przez parę minut kogo i za co nie lubimy, niż wymienić chociaz jedna postać, którą cenimy.
          To pod rozwagę podaję smile
          • ivana Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 20:32
            Pozorna radosc to zadna radosc. To tak pod royzwage. Najwazniejsza jest szczerosc w okazywaniu emocji a 9 pucharow to "obłuda i koltuństwo" cytujac klasyka pana Suligę.
            A tak na marginesie to bardzo lubie widok zadowolonych prawdziwie ludzi i ciesze sie wraz z nimi.
            • mrgodot Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 21:20
              ivana napisała:

              > Pozorna radosc to zadna radosc. To tak pod royzwage. Najwazniejsza jest szczero
              > sc w okazywaniu emocji a 9 pucharow to "obłuda i koltuństwo" cytujac klasyka pa
              > na Suligę.
              Pozycja znana ale Suliga nie ma patentu na rację, a poza tym wybrałaś tylko maleńki fragmencik jego interpretacji dopasowując ją do swoich odczuć wobec koleżanki.
              To bardzo ładna karta, na której człowiek po prostu cieszy się życiem, świętuje, zaprasza do siebie trzymając wyciągnięty kielich. Dopiero w otoczeniu trudnych kart 9 Kielichów nabiera cech negatywnych. Z tej karty przecież "bije" radość więc dlaczego miałaby nas zwodzić i pokazywać obłudę sama w sobie?

              > A tak na marginesie to bardzo lubie widok zadowolonych prawdziwie ludzi i ciesz
              > e sie wraz z nimi.

              A jaki masz sposób na poznawanie kto jest szczęśliwy a kto udaje?
              A skąd wiesz Ivano, że ona nie jest naprawdę zadowolona i szczęśliwa? Przecież ty ją odbierasz przez swój pryzmat, subiektywnie. Tym bardziej, że już w samym pytaniu "dlaczego jej nie lubię" tkwi negatyw i odpowiedź - nie lubię jej bo .... bo jest zadowolona a mnie denerwuje, że jest zadowolona i się do mnie uśmiecha. A ponieważ jej nie lubię to znaczy, że jest fałszywa bo skor ja jej nie lubię, to ona tez mnie nie lubi, itp, itd.
              Lepiej brzmiało by pytanie "co mnie w niej drażni, irytuje" itp. Wtedy masz szansę poznać lepiej swoje wnętrze, zobaczyć czego tak naprawdę nie lubisz w niej bo zwykle jest to coś, czego nam samym brakuje.
              No i przede wszystkim na takim pytaniu nie poznasz co naprawdę symbolizuje 9 Kielichów.
              • ivana Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 21:33
                A jaki masz sposób na poznawanie kto jest szczęśliwy a kto udaje?

                Akurat to wiem Godotko. Intuicja mi o tym mowi i nie wiem dlaczego tak na Ciebie podzialaly moje slowa. Zastanow sie dlaczego i skad te negatywne postrzeganie moich slow. Mam prawo do swoich odczuc tak jak Ty do swoich. I nie spieram sie z Toba czyje sa lepsze. Ty probujesz to robic. Zupelnie niepotrzebnie zapedzasz sie w dyskusje ktora nie wniesie zadnej jakosci na to forum.
                Masz racje ze moze niewlasciwie postawilam pyatnie ale sens byl taki sam w moim mniemaniu jak pytanie zaproponowane przez Ciebie. Zreszta rozkladajac karty myslalam, Co mnie w niej drazni ? Co w niej nie daje mi jej polubic?

                > Pozycja znana ale Suliga nie ma patentu na rację, a poza tym wybrałaś tylko mal
                > eńki fragmencik jego interpretacji dopasowując ją do swoich odczuć wobec koleża

                Moze dla mnie ta karta pokazala sie wlasnie z takiej strony. Czy sadzisz ze nie mam prawa do swoich odczuc wobec niej? Z pewnoscia beda inne , przyjemniejsze sytuacje w zwiazku z ta karta i czekam na nie ale dzisiaj pokazala mi takie oblicze i niepotrzebnie je negujesz.
              • misboaa Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 11:26
                Nie lubię jej bo ona ma wszystko to czego mi brakuje.
                Ma naprawdę wiele.
                • ivana Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 11:45
                  Misboa i Szpilky w pelni sie z Wami zgadzam i na pewno sie nie obrazam przeciez my sie tu uczymy i kazdy z nas ma prawo do błądzenia. Ona ma tego czego nie mam ja a wiec sztucznego ugrzecznienia, przymilnosci i dwulicowosci. Nigdy nie widzialam jej z powazna czy skupiona mina, zawsze sie usmiecha czy jest dobrze czy zle wiec do szczerych to dziewczyna nie nalezy. Wypracowala sobie takie zachowanie jako postawe obronna i pewnie dla niej w kontaktach z ludzmi sie sprawdza
                  Bardzo dziekuje za pomoc w zrozumieniu tej karty
                  Sciskam Was niedzielnie
              • zainteresowany1977 Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 12:59
                Tak, to złe pytanie, karty zostały zapędzone w róg i ,,znalazły się" w sytuacji bez możliwości opowiedzenia historii.
                • niwa1 Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 13:17
                  W pytaniu nie stosuje się przeczeń nie
                  powinno być po prostu jakimi uczuciami kogoś darze lub jakiego rodzaju uczucia we mnie wzbudza lub co jest powodem ze wzbudza we mnie złe emocje i to ostatnie byłoby najlepsze
          • zainteresowany1977 Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 12:55
            Jestem dumny że jestem w tych 10 % smile
    • asia.33 Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:31
      tez mam /mialam w sumie taka koleznake co nawet jak robila komus w pracy reprymende to z usmiechem na twarzy smile tez tego nie lubie
      • lukrusia Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:46
        Może nie lubisz jej za to , że jak się zjawi to odrazu potrafi sobie znależc przyjaciół garną sie do niej bo pokazuje sympatię moze i czasami nieszczera. Może dlatego , zę pokazuje wiecej iż jest sama a w rzeczywistośi ma już kogoś .
        9kielichów to kobieta a ty jesteś druga kobieta wiec moz emiedzy wami jest iskierka zazdrosci z obu stron .
        • ivana Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 19:54
          zę pokazuje wiecej iż jest sama a w rzeczywistośi ma już kogoś .

          No tak sie zachowuje własnie Lukrusiu. Kokietuje facetow wszystkich bez wyjatku az mi sie mdlo robiwink
    • niwa1 Re: Odkrywam 9 pucharow 13.11.10, 21:08
      Przyznam że z tą kartą mam problemy, niby takie zadowolenie, nawet spełnienie marzeń, znam ją też pod kartą życzeń- czego zapragniesz to otrzymasz ale tak naprawdę to jej nie czuję.
      i w kartach i u ludzi lubie zdecydowane emocje, złość, wybuch, radość a ta karta ? fajnie jest ale jeszcze nie do końca? udawane zadowolenie?
    • szpilki-only Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 10:45
      9 pucharów dobrze wróży we wszystkich obszarach życia, oprócz miłości. Na pewno nie ma w niej udawanego zadowolenia, gdyż mając tą kartę naprawdę wszystko dobrze się układa, natomiast jeżeli chodzi o uczucia 9 pucharów wskazuje na adoratorów, miłość przyjacielską (która tak naprawdę nie jest miłością choć dla osób postronnych pewnie tak wygląda), wolny związek (bez emocjonalnego przywiązywania się, zazdrości), mówi o tym , że jest się z kimś kogo co prawda się nie kocha ale nie ma tu fałszu ani udawania, nie ma tez cierpienia ponieważ 9pucharów ma jeszcze czas na stały związek i niczym się nie martwi.
      Dla mnie 9pucharów to "niepełna miłość", jest wielu zainteresowanych ale żaden z nich nie jest tą osobą z którą chciałoby się stworzyć związek.
      To także karta zmysłowości (tak się u mnie objawiła) więc jest związana m.in. z poczuciem własnej wartości, każdej z nas czegoś brakuje i zawsze porównujemy się do innych, Ivano nie obraź się ale tą kartę zinterpretowałabym w ten sposób, że ona ma coś czego Ty nie masz, może chodzi o łatwe zjednywanie sobie ludzi albo o sposób bycia który bardzo się podoba panom, są kobiety które pomimo niedostatków urody podobają się wszystkim mężczyznom, może ona taka jest?
      • niwa1 Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 12:46
        Czyli spotykamy się na seks albo jeżdzimy sobie w góry ale nie jesteś facetem mojego życia tak? a jak się już jest w związku? to że fajnie jest, ale nie ma już porywów i uniesień, takie przyzwyczajenie do siebie
        • szpilki-only Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 13:13
          niwa1 napisała:

          > Czyli spotykamy się na seks albo jeżdzimy sobie w góry ale nie jesteś facetem m
          > ojego życia tak?
          Dokładnie tak.
          a jak się już jest w związku? to że fajnie jest, ale nie ma ju
          > ż porywów i uniesień, takie przyzwyczajenie do siebie
          To o czym piszesz pokazuje 10 denarów, 9 pucharów to nie jest przyzwyczajenie w długoletnim związku, dziewiątka cały czas szuka docelowego partnera a przy okazji korzysta z życia i dobrze się bawi, jeszcze wszystko przed nią, nawet jeżeli z kimś jest to nie traktuje tej relacji poważnie, to znajomość bez zobowiązań i prawdopodobnie krótkotrwała.
          Wracając do 10denarów która mówi o przyzwyczajeniu do siebie, stabilnym związku...Nie musi się pokazać 10den w rozkładzie aby to ujawnić, wystarczy brak pucharów, przewaga denarów i najsłabsze buławy np7,2...to już przyzwyczajenie, życie przyziemnymi sprawami które trzeba pchać do przodu.
          • niwa1 Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 13:29
            To jak traktować 9 Pucharów w małżeństwie?
            będzie to jednak w pewnym sensie takie udawane zadowolenie /dla pozoru/ a swoją drogą poszukiwania kogoś na boku aby osiągnąctą pełnie ?
            • szpilki-only Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 13:34
              Szczerze mówiąc 9pucharow nigdy nie pokazała mi związku małżeńskiego, może chodzi o związek oparty bardziej na przyjaźni, wspólnej pasji niż na prawdziwym uczuciu? Albo o to że partnerzy dają sobie dużo wolności w związku i dopuszczają nawet możliwość flirtu/zdrady?
              • niwa1 Re: Odkrywam 9 pucharow 14.11.10, 13:47
                Mnie też nie pokazała, to tylko takie moje rozpatrywania co by było jakby...
                Dzięki szpilki-only mam pełniejszy obraz tej karty smile
        • zainteresowany1977 Re: 14.11.10, 13:20
          Bardzo fajna dyskusja, wartościowa, korygująca poglądy, ucząca tolerancji, konfrontująca naszą prawdę z prawdą innych, uzmysławiająca naturę przekonań ... całe życie jesteśmy niedoskonali ale jak się chce to można się trochę uszlachetnić.
          Jak widzę kogoś kto z uśmiechem na twarzy robi źle, kłamie, musztruje innych, rani słowem to pierwsze co mi przychodzi na myśl to fałsz\obłuda - każdemu zależy na dobrej opinii otoczenia ale nieraz to przybiera karykaturalne formy. Karykaturalne są związki w których jest ktoś na boku, a zwłaszcza związki zaprzysiężone, w złym tonie leży plotkowanie, przykłady pozoranctwa można mnożyć, ja też teraz się klaruję bo miło mnożyć takie przykłady które nie są naszym obecnym udziałem.
          Ta 9 kielichów to jak już tu ktoś napisał takie niepełne szczęście, a może ono nieraz jest pełne tylko że osoba z jakiś względów (wygoda) nie chce go rozwinąć do pełnej formy 10 kielichów?, bywa.
          • mrgodot Re: 14.11.10, 20:22
            Przyznam szczerze (choć zapenwie obłudnie według powszechnie krązących opinii), że jest to jedna z kart, której pojawienie się w moich rozkładach przynosi uśmiech na twarz i pocuzcie ulgi. Bardzo lubie tę kartę szczególnie w tej talii:
            9 Kielichów
            Ona aż powala radością i optymizmem, wita każdego i wznosi toast na wejście. Pisałam już kiedyś, że opisała mi wysokość mojej emerytury. Kiedy otrzymałam oficjane informacje na temat wysokości dosłownie gotowa byłam wznieść ten kielich - gdyby tylko ktoś był w pobliżu. Cóż, może ktoś powiedzieć - dwulicowość, obłuda, pewnie chciała więcej ale robi dobrą minę do złej gry. I nie mam możliwości (ani chęci) żeby przekonać kogoś, że naprawdę (?!) byłam szczęśliwa w tym momencie.
            Kiedyś pokazała mi osobę, z którą coś mnie łączyło. Cóż, znowu mogłabym pomyśleć - no tak, ty jesteś szczęśliwy/a, a ja tu pogrążona w 5 Kielichów - cóż za obłuda, fałsz, dwulicowość.
            Po co twórca talii zawarł w tej karcie tyle szczęścia i optymizmu skoro mógł ją ująć w innym symbolu - Kali ukraść krowę to dobrze, Kalemu ukraść krowę źle? Wystarczyłanby nawet 7 Mieczy, 5 Mieczy. Ale po co 9 Kielichów?
            Emocjonalna pustka? Peniw tak , w negatywie. Ale życie jest życiem i nie każdemu uda się od razu zdobyć całe dziesięć. Więc ta karta mówi - ciesz się tym co masz i podziel się z innymi. Świętuj swoje święto, uśmiechnij się - szczęście przyciąga szczęście, ból przyciąga ból. Przynajmniej zostawia miejsce na rozwój bo nie jest spełnieniem ostatecznym, tylko przystankiem na drodze.
            Tak mało osób potrafi cieszyć się tym co ma. A może właśnie ta karta pokazuje nam że czasem wystarczy nawet mały, indywidualny sukces żeby się uśmiechnąć? Nie wiem dlaczego, ale zawsze tę kartę kojarzę ze znakiem Strzelca - nie pasuje żywioł, może to przez "9"-tkę. Po prostu mało znam kart, w których zawarta jest większa dawka optymizmu niż w tej, a ta kojarzy mi się stricte jowiszowo. A o 10-ty Kielich przecież mozna zawalczyć.
            Secundo, pociągają nas ludzie w 5 Kielichów czy w 9? Ile można głaskać kotka i mówić, że będzie dobrze?
            Ta karta ma w sobie coś a zaspektu lustra - postrzegamy innych przez pryzmat siebie i vice versa. Trudno jest się cieszyć cudzym szcześciem kiedy jest się samemu nieszczęśliwym, trudno jest zrozumieć cudzy ból, jak się jest samemu w euforii.
            Obłuda? Przez pryzmat siebie zapewne - ja płaczę, czemu ty nie płaczesz razem ze mną?
            Przypomina mi się wiersz Eliotta" " La Figlia che piange":
            "So I would have him leave,/ so I would have her stand and grieve,/ so he would have left"
            • niwa1 Re: 14.11.10, 20:38
              Pięknie to opisałaś, widzę ten Puchar, tą radość i szczęście, tylko nie na swojej karcie gdy siedzi na tronie jak podesra...y i się gapi niewiadomo na co.
              Inny mam odbiór gdy patrzę na te zastawione stoły, dużo jadła, ludzi radujących się, zupełnie inaczej się człowiek czuje widząc taki obrazek.
              • mrgodot Re: 14.11.10, 20:48
                A co czujesz jak patrzysz na tą (może się nie otworzyć od razu)
                Tekst linka

                Czy to jest obłuda i fałsz? A może czekanie na kogoś kto się przyłączy?
                Nie każdy potrafi tak wprost dzielić się swoim bólem i pragnieniem. Obłuda? Nie, po prostu nie ptrafi. Więc się obstawia Pucharami licząc na to, że ktoś wejdzie w tę orbitę. Nagannne?
                • ivana Re: 14.11.10, 21:01

                  Czy to jest obłuda i fałsz? A może czekanie na kogoś kto się przyłączy?
                  Nie każdy potrafi tak wprost dzielić się swoim bólem i pragnieniem. Obłuda? Nie, po prostu nie ptrafi. Więc się obstawia Pucharami licząc na to, że ktoś wejdzie w tę orbitę. Nagannne?

                  Nie wyciagaj od nas ocen czyjegos postepowania bo to droga donikad. Co znaczy to "naganne"?. Chodzi nam tylko o zrozumienie i nauke tarota.
                  Pozdrawiam
                  • zainteresowany1977 Re: 14.11.10, 21:17
                    No to się kobitki pocięły smile, dajcie siana smile
                • niwa1 Re: 14.11.10, 21:02
                  Tak, on jakby czekał tylko na znak od kogoś jakby wręcz oczekiwał na coś, a swoją postawą daje odczuć ze to co posiada chce dzielić z kimś na kogo właśnie czeka, on po prostu zaprasza do siebie i mówi ze mną ci będzie dobrze, będe Twoją ostoją,wespre cię, nie bój się, przy mnie ci nic nie grozi.
                  Nie wiem czy się nie zagalopowałam ale to właśnie poczułam patrząc na tą kartę z linka i na szybko to napisałam
                • zainteresowany1977 Re: 14.11.10, 21:26
                  Wow, te kwadraty na ścianach, stałość, mega uporządkowanie?, miękka podusia, pan odszykowany w czerwoną szatę - bogaty w uczucia, ale brązowe buty i rękawy czyli dosyć praktyczny, on nagromadził te puchary, puchary są uporządkowane czyli pan ma poukładane w kwestii preferencji uczuciowych, ma pewny światopogląd w tych sprawach. Trzyma nogę na nogę, jedna ręka umożliwia wstanie w każdym momencie, ma jasno określone poglądy a uśmiech świadczy o optymizmie. Puchary są wyeksponowane, każdy może zobaczyć jaki on jest w kwestii uczuć.
                  W mojej talii R.W. on wygląda jakby robił kupę smile, R.W. jest trochę zbyt surowa, chyba nie ma talii bez wad.
                  • niwa1 Re: 14.11.10, 21:33
                    No jesteś niesamowity, sikam po nogach
                    • zainteresowany1977 Re: 14.11.10, 21:42
                      Tzn. to aż tak głupie?
                      • niwa1 Re: 14.11.10, 21:52
                        Daj spokój, wszystko jest ok,chodzi o wydżwięk twojej karty.
                      • mrgodot Re: 14.11.10, 22:03
                        Nie, no super odpowiedź - twoja i Niwy.
                        Tak Niva, ja tę kartę tak odbieram - zapraszam cię do stołu, bądź moim gościem.
                        Tak Zet, ma je uporządkowane i się nimi chwali (w Pictorial Key) - tez zaprasza, bo mu brakuje 10-tego. Kolory mówią za siebie, ale to jednak dwór Kielichów więc uczucia wezmą górę.
                        Nie Ivano, ja nie zamierzam ani z tobą walczyć, ani cię atakować a tym bardziej się obrażać. Poniżej mojego poziomu. Kiedyś napisał Sztaudynger "prawda kole w aureolę" ale jak się pod tym podpiszę, to się obrazisz. Niniejszym wycofuję się i oddaję ci rację - tak 9 Kielichów pokazuje obłudę i dwulicowość. Czasami. Pytanie brzmi - czyją?
                        Piszę o karcie jak ją odbieram i tyle. A odbieram bardzo pozytywnie. Też bym chciała się tymi Kielichami obstawić i czekać na ... Godota smile Ale nie przychodzi sad
                        • zainteresowany1977 Re: 14.11.10, 22:12
                          No w końcu przyjdzie, jeśli będziesz naprawdę chciała to ani się obejrzysz smile
                        • niwa1 Re: mrgodot 14.11.10, 22:15
                          ej mrgodot, nie przeczytałaś chyba moich wcześniejszych wypowiedzi a już się bzdyczysz. Opisałam swoje odczucia z karty z linka który podałaś, nie ustosunkowałaś się choć czekałam na odpowiedż. Co do wydzwięku karty zainteresowanego jeśli chodzi o obrazek to śmieszne porównanie, co Ty tak wszystko na poważnie.?
                          • mrgodot Re: mrgodot 14.11.10, 22:26
                            Niwa, momento, jakieś zakłócenia na linii - przeczytałam twoje posty, podobały mi się bardzo i ja nic nie biorę na poważnie bo jestem tak circa about w 9 Kielichów. Absolutnie się zgadzam i faktem jest, że na niektórych 9 Kielichów gościu wygląda - coż, żenada. Ale czeka, musi się w międzyczasie wyluzować.
                            Z Zet też się zgadzam, fajne spostrzeżenia.
                            Ja sie tylko ogólnei wycofuję z kłotni i sprów bo nie tędy moja droga prowadzi smile
                            • niwa1 Re: mrgodot 14.11.10, 22:42
                              nie wiem o jakiej kłotni mówisz bo ja w niej nie uczestniczyłam, jestem tu na forum aby się uczyć i zdobywać wiedzę, no ale jeśli wszystko jest w porządku to allright
            • zainteresowany1977 Re: 14.11.10, 20:45
              Ja przeczytałem, no fajnie smile
            • krolowa.mieczy Re: 14.11.10, 21:00
              Bardzo fajnie napisane smile
              Dzięki, Godotko, że zechciałaś napisać tak sporo o karcie wink

              Ja napisałam o wiele mniej choć przekaz jest podobny.
              smile
              • mrgodot Re: 14.11.10, 21:12
                Bardzo ładnie Królowo to napisałaś. Ja dodałam swoje spostrzeżenia dzisaj po wczorajszej przerwie bo zdecydowałam, że nie można tej karty zostawić tak sobie, w tym konkretnym ujęciu Ivany i do niego się ograniczać. Nie pod siebie - masz rację - należy kartę dopasować, chociaż to proste, najprostsze.
                Jak każda karta i ta ma swoje negatywy - czasem w tym świętownaiu możemy się zatracić. Ale przecież stwarza nam możliwość rozwoju, dążenia do czegoś, zostawia brak, który mamy czymś wypełnić. Dlatego Banzhaff pisze o "wiecznie nakrytym stole".
                I przepraszam czytających za to że nie podałam tłumaczenia cytyatu:
                " Tak chciałbym żeby porzucił ją nagle/ Tak chciałbym żeby pozostała z żalem, Tak by się oddalił"
                a dalej było " Wtedy bym odnalazł/ Sposób tak miękki i zręczny zarazem,/ Który jak usmiech moglibyśmy pojąć, /W prostocie swojej obłudny jak i uścisk dłoni".
                • krolowa.mieczy Re: 14.11.10, 21:17
                  Racja.
                  Już niewiele mam do dodania smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka