Dodaj do ulubionych

Mój scenariusz

16.12.10, 21:00
Zainspirowany notką na blogu Królowej Mieczy położyłem karty, żeby spytać o moje plany wygrania konkursu na scenariusz wink

Talia Crowleya:
- Jak Tarot ocenia mój pomysł (na scenariusz): Ksieżniczka Kijów
- Jak będzie mi się pisać: 7 Mieczy
- Jak karty oceniają moje zdolności: 3 Miecze
- Jakie mam szanse na realizację pomysłu: 3 Kije
- Rada kart: Książę Monet

Pomysł jest świetny, wypływa z głębokich emocji, może pozwoli na zerwanie z moimi wewnętrznymi ograniczeniami?
W pisaniu mogą przeszkadzać demony niskiej samooceny i prokrastynacji (starzy znajomi...).
Z 3 MIeczy mam problem - możliwość wyjścia z każdego dołka, czy wręcz przeciwnie?
Szanse na realizację (w sensie sprzedaży scenariusza) są, pod warunkiem że go napiszę smile
Rada kart - nie odlatuj, nie rzucaj etatu, zaplanuj wszystko i stąpaj twardo po ziemi.

A co Wy myślicie?
Obserwuj wątek
    • 2bieguny Re: Mój scenariusz 17.12.10, 08:27
      Patrze na ten rozkład i jakos mi czegosc brak do całosci, ale jak mi sie to rozjasni to napisze. Cos mi z nim nie gra ;/
    • krolowa.mieczy Re: Mój scenariusz 17.12.10, 09:33
      O kurde! Talia Crowleya!
      No nic, zmierzę się.
      Pomysł fajny, jakaś wartka akcja, przygody, dla dzieci, młodzieży?
      Też masz 7 mieczy! Czułam już przy mojej, ze tu chodzi o konfabulacje i kłamstwa w tekście big_grin Bo przecież zmyślamy, kłamiemy, naginamy czasoprzestrzeń na własny użytek smile Wiesz o czym mówię? No i pisanie, pisanie. Kłamstwa gładko przechodzą przez usta jak i klawiarurę więc pisac będzie ci sie dobrze smile
      3 mieczy... Masz dobry warsztat dziennikarski? Albo wykształcenie w tym kierunku? Mam wrażenie, że to pomoże.
      Znowu 3 tym razem kijów - jest b. duża szansa. Myślę, ze sie spodoba. A wiesz, ze 3 kijow kojarzę czasem ze scenariuszem? Każdy ma swoją rolę, wie w którym miejscu ma mówić i jak się poruszać hehe W zwykłym życiu dla mnie to odpowiednik karteczki, na której mam zapisane art. spożywcze i lecę do marketu wink

      Nie wiem zupełnie jak odczytywać tego pazika monet. Może pójdę tropem mojego wisielca na tej pozycji: wczoraj wpadłam na pomysł, że tarot mi sugeruje narratora wszechobecnego, komentującego wydarzenia plus siedzącego w głowach bohaterów. A paź monet moze być uczestnikiem wydarzeń jako dziecko - pisane w 1. os lp.
      Mozliwe to jest?
      • hoaxx Re: Mój scenariusz 18.12.10, 16:51
        krolowa.mieczy napisała:

        > O kurde! Talia Crowleya!
        > No nic, zmierzę się.
        > Pomysł fajny, jakaś wartka akcja, przygody, dla dzieci, młodzieży?
        > Też masz 7 mieczy! Czułam już przy mojej, ze tu chodzi o konfabulacje i kłamstw
        > a w tekście big_grin Bo przecież zmyślamy, kłamiemy, naginamy czasoprzestrzeń na włas
        > ny użytek smile Wiesz o czym mówię? No i pisanie, pisanie. Kłamstwa gładko przecho
        > dzą przez usta jak i klawiarurę więc pisac będzie ci sie dobrze smile

        No nie wiem, ja tu widzę raczej ostrzeżenie przed chęcią wycofania się.

        > 3 mieczy... Masz dobry warsztat dziennikarski? Albo wykształcenie w tym kierunk
        > u? Mam wrażenie, że to pomoże.

        Nie, nie jestem humanistą, ale sporo osób twiedzi, że mam lekkie pióro (na podstawie blogowych popierdółek).

        > Znowu 3 tym razem kijów - jest b. duża szansa. Myślę, ze sie spodoba. A wiesz,
        > ze 3 kijow kojarzę czasem ze scenariuszem? Każdy ma swoją rolę, wie w którym mi
        > ejscu ma mówić i jak się poruszać hehe W zwykłym życiu dla mnie to odpowiednik
        > karteczki, na której mam zapisane art. spożywcze i lecę do marketu wink
        >

        Mnie się kojarzą z końcem (sukcesem) lub początkiem jakiegoś przedsięwziecia, podróży etc.

        > Nie wiem zupełnie jak odczytywać tego pazika monet. Może pójdę tropem mojego wi
        > sielca na tej pozycji: wczoraj wpadłam na pomysł, że tarot mi sugeruje narrator
        > a wszechobecnego, komentującego wydarzenia plus siedzącego w głowach bohaterów.
        > A paź monet moze być uczestnikiem wydarzeń jako dziecko - pisane w 1. os lp.
        > Mozliwe to jest?

        Osią tej historii jest pojawienie się dziecka, ale u Crowleya Książę nie jest odpowiednikiem Pazia, to bardziej poważny typ wink Ja to widzę jako poradę niezapominania o sprawach przyziemnych.
    • 2bieguny Re: Mój scenariusz 18.12.10, 14:15
      hoaxx napisał:
      > Talia Crowleya:
      > - Jak Tarot ocenia mój pomysł (na scenariusz): Ksieżniczka Kijów- pomysł jest dobry, ale mocno podszyty chęcia napisania. Wg mnie zeby sie powidło trzeba jeszcze dobrze dopracowac szczegóły, one same się nie zrobią.
      > - Jak będzie mi się pisać: 7 Mieczy- pisac bedzie Ci sie raz lepiej raz gorzej, ale łatwo nie bedzie, bedą chwile ograniczonego polotu, to się samo nie napisze.
      > - Jak karty oceniają moje zdolności: 3 Miecze- mam wrazenie, ze karty oceniają twoje zdolnosci tak, ze trzeba sporo wysiłku, zeby sie udało, beda takie momety, ze bedziesz wątpic, ze to co piszesz bedzie dobre. Tak jakby to powiedziec, bedą chwile, ze bedziesz chciala to rzucic w diabły. Rozumiesz? Jakby bedą chwile, ze bedziesz uwazała, ze Cie to przerasta.
      > - Jakie mam szanse na realizację pomysłu: Szanse są, tylko to TY musisz podołac wyzwaniu!
      > - Rada kart: Książę Monet - zabierac się za pisanie, uda się.
      >Podsumowałabym to tak, sukces okupiony duzym wysiłkiem
      • hoaxx Re: Mój scenariusz 18.12.10, 16:52
        Właśnie tak to widzę, wyraziłaś to tylko bardziej składnie smile
        • 2bieguny Re: Mój scenariusz 18.12.10, 18:52
          widziałam zawiłosci od samego poczatku, nie umiałam od razy nazwac tego co czułam, ale w koncu napisałam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka