Prognoza na 2011.
To moje karty na 2011.
Mam kłopoty z interpretacji takich rozkładów, czesto moje spostrzezenia biegną nie w tym kierunku, więc jesli ktos znajdzie chwilę to poprosze, karty zapisałam, jesli bede tu za rok, napisze jak było
1. Karta na Nowy Rok (klimat roku i przesłanie) - losowana z całej talii - Gwiazda
2. Najważniejsze wydarzenie 2011r. - 7 monet
3. Nowe perspektywy i możliwości - Krol buław
4. Czego się nie spodziewam co mnie zaskoczy- 5 monet
5. Co cię czeka w sferze uczuciowej - 6 puch
6. Co cię czeka w sferze zawodowej - 8 puch
7. Jak podsumujesz rok 2011 - As mieczy
8. Co od ciebie odejdzie (co się zakończy) - 9 monet
9. Co z tobą zostanie (co kontynuować) - Cesarz
10. Rada na rok 2011 -Arcykapłan
Z sumowania ( nie wiem czy dobrze) wyszła mi Moc
Wyglada na to, ze ostatecznie nowy rok będzie dla mnie dobry, rok który zalicze do udanych, majwazniejsze wydarzenie, pewnie bedzie dotyczyc sfery materioalnej, bytowej, czy tez zawodowej, ale myslę, ze bedzie to dobrez zdarzenie, stawiałabym na zwiazek z pracą, chociaz przynaję, ze nie wiem o co moze chodzic, chociaz plany mam mam zamiar rozwijac swoją działalnośc, mam zamiar tez nabyc nowych umiejetnosci. W sferze osobistej pewnie nic się nie zmieni, dalej bede marzyc o moim księciu z bajki, a jego nie bedzie, moje marzenia niestety się nie spełniają. W sferze zawodowej nowe perspektywy, wybierane przeze mnie swiadomie, zmian pracy nie planuje, ale... kto to wie.
Martwi mnie te 5 monet, wydaje mi się, ze bedą jakies trudne sytuacje do rozwazenia, od dłuzszego czasu musze się z takimi sprawami mierzyc sama i kosztuje mnie to troszkę stresu, zmartwienia i kłopotu, pewnie coś takiego znowu mnie spotka.
Nowe perspektywy mnie zaskoczyły, pewnie tez dotyczy raczej zycia zawodowego i dotyczyc bedzie mozliwosci nowych działań, raczej nie odnosze tego do sfery uczyc.
Rok podsumuje jako poczatek nowego, mimo, ze to miecze, moze tak byc, ze sprawa nie bedzie łatwa, ale coś się zapoczatkuje. Odchodzi ode mnie 9 monet i teraz nie wiem, czy odejdzie ode mnie moja stabilnośc zyciowa, która teraz mam, czy odejdzie mja samotnośc z która się powoli zaprzyjazniam? Jak stabilnośc, to niefajnie bo ja lubie.
Zostaną ze mna moje sztywne i twarde zasady, styl w jakim zyje i co robię, glówny nurt zostanie zachowany.
Rada tez jest ciekawa, jakbym bardzo scisle miała trzymac się przepisów, umów, wszystkiego co jest zgodne z prawem itd., jak facet to ciągnąć do ołtarza

( to zart oczywiscie)
Z sumowania, jesli dobrze sumowałam to Moc- odczytuje jako energię drzemiącą, zdolną do realizacji tych celów, pod warunkiem, ze zostanie odpoiwednio wykorzytsana i skierowana.
WA wiele nie ma, ale za to jakie

Patrzac na to wydaje mi się, ze powinno byc ok, ze podsumuje pozytywnie, ze obawiac się nie ma czego. Chyba, ze ktos tutaj co innego zobaczy

Pozdrawiam.