Dodaj do ulubionych

W którą stronę?

04.01.11, 11:24
Podpatrzyłam gdzieś niżej i po trudnym początku roku postanowiłam postawić karty o Panu, który sie do mnie nie odzywa, nie licząc standardowych życzeń (po tym jak rzekomo się obraziłam, ja nie zamierzam pierwsza się odezwać)
co mysli Cesarz
Jak wychodziło też wcześniej, Pan i Władca, musi być po jego myśli
co mowi Cesarzowa
I w sumie po to wrzuciłam ten rozkład. Nie rozumiem tej Cesarzowej tu. Nie odzywa sie do mnie i nie słodzi. Może znaczyć to, że nie jest zbyt rozmowna? A Cesarzową w mowie mogłabym zinterpretować też jako zapewnianie kogoś o atrakcyjności. Bynajmniej nie mnie i ta wersja pasuje mi do Kapłanki niżej. Jako słodzenie innej kobiecie.
co czuje Kapłanka
Albo świadczy o innej kobiecie, którą ma w sercu i jej słodzi jw? Lub jakieś tlące się do mnie( w wersji mocno optymistycznej, naiwnejsmile)
czego oczekuje ode mnie Koło Fortuny
co planuje/zamierza Wisielec
Te oba psują do siebie, nic nie zamierza, jest mu wszystko jedno co się zdaży.
A co zrobi Diabeł
I tu też mam ćwieka. Pewnie mi "nabruździ", coś zakręci, namota.
W wersji Naiwnej uwiedzie.
A jak bedzie wygladac przyszłość
Sąd Ostateczny
I tu też niewiem. Skłaniam się do opcji, że każdy pójdzie w swoją stronę (nie będzie kontaktu), ja się nie odezwę napewno.
Może być też odrodzenie kontaktu. Początek roku pokazał mi, że życie potrafi bardzo zaskakiwać i rąbnąć między oczy. Nic mnie zatem nie zdziwi.
Ciekawe jakie są Wasze spostrzeżenia?

Obserwuj wątek
    • ma_ewa01 Re: W którą stronę? 04.01.11, 12:29
      Cyt "życie potrafi bardzo zaskakiwać i rąbnąć między oczy".
      Pięknie i celnie powiedziane...
      Msmile
      • czu-jka Re: W którą stronę? 04.01.11, 12:34
        W ramach rozkładu?smile
        Rąbnęło nie przez Pana. Czy zatem powinnam się spodziewać innych nieprzyjemności w tym roku, dodatkowo przez niego?smile
        • lilka107 Re: W którą stronę? 04.01.11, 12:44
          ja mysle ze w jego zyciu jest kobieta wazna dla niego, w twoim kierunku nic nie zrobi na razie, jak napisalas jest mu wszystko jedno, ale ten sąd mowi ze to jednak jeszcze nie całkowity koniec tej relacji, cos jeszcze bedzie sie tu dzialo.. niekoniecznie zwiazek, ale kontakt powinien byc
          • czu-jka Re: W którą stronę? 04.01.11, 14:21
            to jednak jeszcze nie całkowity koniec tej relacji, cos jeszcze bedzie sie tu dzialo.. niekoniecznie zwiazek, ale kontakt powinien byc
            No nie wiem...
    • czu-jka Re: W którą stronę? 05.01.11, 08:41
      Jaka Cesarzowa jest w mowie? Czy macie jeszcze jakieś pomysły?
      • ma_ewa01 Re: W którą stronę? 05.01.11, 10:49
        Wie, co mówi...
        Mówi to, co myśli... Nie nagina.
        Nie rani słowami, nie musi. Jest szczera, ale nie brutalna. Potrafi wyłuszczyć swoje racje i wyegzekwować. Konkretna jest.
        Msmile
        • czu-jka Re: W którą stronę? 05.01.11, 11:15
          Dziękuję za podpowiedź. Wszelkie wskazówki są naprawdę cennesmile.
    • pacha.mama Re: W którą stronę? 05.01.11, 21:16
      "po tym jak rzekomo się obraziłam, ja nie zamierzam pierwsza się odezwać"

      Moim zdaniem to może być klucz do układu cesarz - cesarzowa. On podjął decyzję o zawieszeniu kontaktu a oficjalna wersja to zrzucenie odpowiedzialności za ten stan na Ciebie. Z kapłanką (jeśli zakładać, że to nie inna) wskazuje to na fakt, że znajomość i utrzymywanie kontaktu z Tobą jest dla niego swoistą odskocznią, coś jak z kochanką...niby fajnie jak jest ale przecież cały czas nie powinna się kręcić obok smile Wisielec, koło, fortuny i diabeł pokazują, że on uważa, że sama się odezwiesz pierwsza i nie musi robić nic. Za długo jednak go przetrzymasz i jednak biedak sam się będzie musiał pofatygować (właśnie diabeł). Sąd potwierdza odzew z jego strony.
      • lilka107 Re: W którą stronę? 05.01.11, 21:23
        pacha.mama napisała:

        Z kapłanką (jeśli zakładać, że to nie inna) wskazuje to na fakt, że znajomość i utrzymywanie kontaktu z Tobą jest dla niego swoistą odskoczni
        > ą, coś jak z kochanką..

        sęk w tym ze on wcale nie podtrzymuje ani nie inicjuje kontaktu...
        • pacha.mama Re: W którą stronę? 05.01.11, 21:33
          To zależy jak na to patrzeć. Przecież to nie był kontakt jednostronny smile No i nie miałam na myśli chwili obecnej ale ogólną kategorię znajomości i to, że świat mu się nie wali gdy nie ma Ciebie jakiś czas w jego życiu. Że tak to brzydko ujmę...jesteś pod ręką ale nie trzeba po Ciebie sięgać. Mam zresztą wrażenie, że on uważa, że Ty sama długo nie wytrzymasz bez niego więc nie musi się starać.
          No ale to tylko moje wrażenia n/t rozkładu a nigdy nie korzystałam z samych AW więc prowizorka trochę smile
          • czu-jka Re: W którą stronę? 06.01.11, 10:38
            Dziękuję za interpretcję. Już wielokrotnie było tak, że mimo jakiegoś zgrzytu odzywałam się pierwsza, tym razem nie zamierzam. Ma dziś święta, ale życzeń też nie wyślę.
            Jestem pod ręką, ale on woli sięgać po inne kobiety. Ostatnio zaproponowałam spotkanie, ale on się wymigał. Napisałam więc, że więcej tego nie zrobię. Warto dbać o własne dobre samopoczucie.
            Lilka jak zawsze racjonalnie na wszystko patrzysmileDzięki.
    • niwa1 Re: W którą stronę? 05.01.11, 21:26
      czu-jka napisała:

      > Podpatrzyłam gdzieś niżej i po trudnym początku roku postanowiłam postawić kart
      > y o Panu, który sie do mnie nie odzywa, nie licząc standardowych życzeń (po tym
      > jak rzekomo się obraziłam, ja nie zamierzam pierwsza się odezwać)
      > co mysli Cesarz
      > Jak wychodziło też wcześniej, Pan i Władca, musi być po jego myśli

      To on chce zdobywać i zabiegać o swoją panią, nie chodzi tu chyba o dumę i rządy ale o poczucie męskości i posiadania autorytetu/on chce czuć że go posiada/
      > co mowi Cesarzowa
      > I w sumie po to wrzuciłam ten rozkład. Nie rozumiem tej Cesarzowej tu. Nie odzy
      > wa sie do mnie i nie słodzi. Może znaczyć to, że nie jest zbyt rozmowna? A Ces
      > arzową w mowie mogłabym zinterpretować też jako zapewnianie kogoś o atrakcyjnoś
      > ci. Bynajmniej nie mnie i ta wersja pasuje mi do Kapłanki niżej. Jako słodzenie
      > innej kobiecie.

      To się może wiązać z potrzebą Cesarza-zdobyć Cesarzową, możliwe że mu się podobasz ale Cesarzowa działa i zdobywa nie działając, a więc robiąc cokolwiek w jego kierunku działasz przeciwko sobie i tej relacji-to on musi zdobywać,może nie dajesz mu szansy przypominając się, a on potrzebuje na to czasu,aby poczuć że już go nie chcesz-a on się teraz weżmie za działania.Może wtedy zyskuje większy szacunek dla samego siebie? ciekawe, jakie ma relacje z ojcem, czasem to bywa ważne dla mężczyzny w relacjach z kobietami.
      > co czuje Kapłanka
      > Albo świadczy o innej kobiecie, którą ma w sercu i jej słodzi jw? Lub jakieś tl
      > ące się do mnie( w wersji mocno optymistycznej, naiwnejsmile)

      Pytanie dotyczy jego odczuć do ciebie-może więc skrycie marzy o tobie?smile ale tego nie ujawnia?smile
      Powody mogą być różne, chociażby ten właśnie Cesarz, może to on MUSI cię zdobyć dla własnego EGO? co o tym sądzisz?

      > czego oczekuje ode mnie Koło Fortuny

      On uzależnia swoje poczynania od tego co znowu wymyślisz?-może nierqaz go już czymś zaskoczyłaś i oczekiwałaś szybkiej jego reakcji? coś tak mniej więcej

      > co planuje/zamierza Wisielec
      Będzie czekał,musi upłynąć trochę czasu, ja obstaje że jego jestestwo potrzebuje poczucia że to on decyduje,działa i zdobywa albo nie i kropka.

      > Te oba psują do siebie, nic nie zamierza, jest mu wszystko jedno co się zdaży.
      > A co zrobi Diabeł
      > I tu też mam ćwieka. Pewnie mi "nabruździ", coś zakręci, namota.
      > W wersji Naiwnej uwiedzie.
      Co zrobi? może szuka podstępu,jakiegoś haczyka, ciekawe, ten Diabeł was nie opuszcza,ty też go miałaś za radę kiedyś,
      Diabeł to napewno dużo nagromadzonej energii która w końcu musi mieć jakiejś ujście, więc wychodzi na to że okaże swe emocje względem ciebie, a jakie, czas pokaże ,trudno wyrokować.

      > A jak bedzie wygladac przyszłość
      > Sąd Ostateczny
      > I tu też niewiem. Skłaniam się do opcji, że każdy pójdzie w swoją stronę (nie b
      > ędzie kontaktu), ja się nie odezwę napewno.
      > Może być też odrodzenie kontaktu. Początek roku pokazał mi, że życie potrafi ba
      > rdzo zaskakiwać i rąbnąć między oczy. Nic mnie zatem nie zdziwi.
      > Ciekawe jakie są Wasze spostrzeżenia?
      Przyszłość?
      Być może różnie,tym bardziej że trudno wyrokować jeśli stosujesz tylko AW
      Napewno są to zmiany,przemyślenia, decyzje podjęte w każdym bądż razie są dużej wagi na prfzyszłe życie.
      >
      • czu-jka Re: W którą stronę? 06.01.11, 10:57
        Niwo, Ty we wszystkim znajdziesz jakiś pozytywsmile.
        To prawda, że ja inicjuje kontakt, bo myślałam, że jakoś go zmobilizuje do działania. Ta teoria o zdobywaniu ma sens, myślę jednak, że jedyną rzeczą na którą może się zdobyć w moim kierunku to sms z pozdrowieniami. Jeśli faktycznie coś do mnie czuje to musiałby się z tym mocno ukrywać, powiedział, że traktuje tą znajomość czysto przyjacielsko. EGO ma bardzo rozbudowane, zdążyłam zauważyć.
        Co do Diabła to dziwię się, że on żywi do mnie jakieś emocjesmile. Spodziewałabym się czystej obojętności. Ja potrzebuję spokoju i stabilizacji, a nie gierek.
        Dziękuję Ci za interpretacje.
        • niwa1 Re: W którą stronę? 06.01.11, 14:14
          czu-jka napisała:

          > Niwo, Ty we wszystkim znajdziesz jakiś pozytywsmile.
          > To prawda, że ja inicjuje kontakt, bo myślałam, że jakoś go zmobilizuje do dzia
          > łania. Ta teoria o zdobywaniu ma sens, myślę jednak, że jedyną rzeczą na którą
          > może się zdobyć w moim kierunku to sms z pozdrowieniami. Jeśli faktycznie coś d
          > o mnie czuje to musiałby się z tym mocno ukrywać, powiedział, że traktuje tą zn
          > ajomość czysto przyjacielsko. EGO ma bardzo rozbudowane, zdążyłam zauważyć.
          > Co do Diabła to dziwię się, że on żywi do mnie jakieś emocjesmile. Spodziewałabym
          > się czystej obojętności.

          Ja potrzebuję spokoju i stabilizacji, a nie gierek.

          I to zdanie naprowadziło mnie dlaczego robi uniki choć może mieć uczucia które skrywa/ no w końcu wyszła mu na ciebie w uczuciach Kapłanka/
          O tym właśnie mówi Cesarzowa, on wie że ty do relacji podchodzisz jak Cesarzowa tzn poważny związek,który ma się rozwijać w wiadomym celusmile-a on na teraz nie chce się wiązać z nikim,chce lużnych relacji o czym właśnie mówi Diabeł, chce romansów, szaleństw, bez zobowiązań.
          On po prostu ucieka, chowa się/Wisielec/przed tobą.
          Pomyśl Czujko może coś w tym jest, może właśnie obawia się,że randka z tobą będzie "wpakowaniem" się w poważny związek więc to odwleka?
          Wiem mogę nadinterpretować,ale to mi nagle wpadło do głowy więc piszę
          Pozdrawiam smile


          • czu-jka Re: W którą stronę? 06.01.11, 14:29
            Na teraz nie chce się wiązać z nikim,chce lużnych relacji o czym właśnie mówi Diabeł, Dokładnie tak mówi, jakbyś go cytowała.

            On po prostu ucieka, chowa się/Wisielec/przed tobą.
            Pomyśl Czujko może coś w tym jest, może właśnie obawia się,że randka z tobą będzie "wpakowaniem" się w poważny związek więc to odwleka?
            Tak jest, tylko od pójścia do kina lub spaceru daleka droga do związku. On zresztą twierdzi, że ja widzę tylko związki w relacjach damsko-męskich (ot, głupotasmile).
            • lilka107 Re: W którą stronę? 06.01.11, 14:49
              czu-jka napisała:

              > On zresztą twierdzi, że ja widzę tylko związki w relacjach damsko-męskich (
              > ot, głupotasmile).


              i tu jest sedno problemu, niedomówienia w kwestii waszej relacji, na jakich zasadach mialaby ona polegac, dlatego robi uniki, ma mylny obraz twoich intencji
              • czu-jka Re: W którą stronę? 06.01.11, 14:59
                Chyba nie do końca. On czuje, że mi się podoba. Ja co do niego miałam niecne plany, ale na zasadzie lepiej się poznać, być może sytuacja się rozwinie. Trudno jednak kogoś poznać, jak ktoś ucieka i się nie daje. A tym bardziej twierdzić, że się chce związku w takiej sytuacji. A on chyba myśli, że od razu chciałabym zaciągnąć go do ołtarza.
            • niwa1 Re: W którą stronę? 06.01.11, 15:09
              czu-jka napisała:
              > Tak jest, tylko od pójścia do kina lub spaceru daleka droga do związku.
              > On zresztą twierdzi, że ja widzę tylko związki w relacjach damsko-męskich (
              > ot, głupotasmile).

              Mówimy czujko o relacji lużnej,niezobowiązującej,która najczęściej wiąże się z seksem czy to poprzez jakiś wspólny wyjazd czy też umówione spotkania ale nie będzie to napewno spacer lub kino.
              Odebrałam wrażenie że znów wrócił motyw dużo wcześniejszego rozkładu apropo Diabła.
              Drugiego zdania twojej wypowiedzi nie zrozumiałam
              • niwa1 Re: W którą stronę? 06.01.11, 15:20
                Pojęłam,a więc zgadza się to co pisałam wcześniej ,ma lęk przed spotykaniem się z tobą gdyż uważa że zbyt poważnie podchodzisz,że spotkanie dla ciebie może oznaczać wiele
                skąd taki pogląd mógł się wziąc u niego/zakładając że o to chodzi?/
                • czu-jka Re: W którą stronę? 06.01.11, 15:35
                  Ta sytuacja trwa już rok. Było wiele momentów, w których dałam do zrozumienia, że nie podoba mi się, że się z kimś spotyka, raz nawet powiedziałam, że mi na nim zależy.
                  Nie zachowuje się w tej relacji racjonalnie, czuje się jakbym kierowała się nie wiadomo jaką energią (Diabeł świetnie pasuje). Dlatego postanowiłam się nie odzywać, czuję, że nie jest to dobre dla mnie.
                  • niwa1 Re: W którą stronę? 06.01.11, 15:48
                    Następny rozkład Moc Sąd Diabeł mówi chyba o tym że próbujesz się wyzwolić z tego wpływu, ale nie wygląda to wesoło. Pragniesz nad tym zapanować/Moc/ odciąć się na ile to możliwe od tej zależności bo ci to ciąży strasznie.
                    Musisz być uważna, Diabeł ma moc i kusi/o co by nie chodziło/
                    Niech moc będzie z tobą czujko smile
                    Pozdrawiam
                    • czu-jka Re: W którą stronę? 06.01.11, 16:25
                      Czyli jednak może chodzić o niego. Dziękuję, ta Moc jest mi potrzebna. A jak to będzie wyglądać dalej i czy sprawdzą się Wasze przypuszczenia napewno napiszę.
      • czu-jka Re: W którą stronę? 06.01.11, 11:02
        Apropo tego Diabła. Ta karta wyszła mi też jako rada na ten rok. W sferze osobistej wyszedł mi Sąd Ostateczny. Interpretacje były różne m.in że odrodzi się znajomość z mężczyzną, z którym nie mam kontaktu.
        Spytałam kart czy to może być ON i wyszło mi:
        MOC-SĄD OSTATECZNY-DIABEŁ
        No i też wyszło ciekawiesmile, ale niewiem jak to zinterpretować. Masło maślanesmile.
        • lilka107 Re: W którą stronę? 06.01.11, 12:46
          ale seksowne karty wink
          moze to byc on. w kartach na rok w uczuciach Ci sąd wyszedl, wiec pewnie to z nim będzie sie cos dzialo jeszcze, te karty moc-sąd-diabel to potwierdzają, tylko ze to wygląda na znajomosc czysto seksualną, ale dobre i to, jesli jest sie wolnym i druga osoba jest pociągająca i interesująca dla nas to czemu nie skorzystac, pozniej mozna tylko żalowac niewykorzystanej okazji. a jako radę na rok mialas diabła?? no to tym bardziej korzystac... smile ale z ostrożnością, traktuj to tylko jako romans, nie rób sobie od razu nadziei na cos wielkiego.. z czasem zobaczysz co będzie dalej. jesli te karty mówią caly czas o nim...
    • nielaik Re: W którą stronę? 06.01.11, 17:30
      co mysli Cesarz
      Czuje się pewnie w tej sytuacji, rozdaje karty, twierdzi, że ma rację. Widzi swoją wygraną.
      co mowi Cesarzowa
      Mówi o kobiecie która ma cechy Cesarzowej. Ładna, atrakcyjna, przyniesie obiad, chce być doceniona za to co robi. Lubi jak jej prawią kompelmenty. Albo sam się też za takiego uważa, twierdzi, że nie potrzebuje specjalnie się wysilać, bo i tak panie zwracją na niego uwagę, same pierwsze podchodzą, więc po co się wysilać.
      co czuje Kapłanka
      Kapłanka, darzy uczuciami bardziej opiekuńczymi?
      czego oczekuje ode mnie Koło Fortuny
      Koła Fortuny potrafią być szalone, zaskakują swoimi decyzjami. Chce byś była nieprzwidywalna, żeby coś się działo. W stosunku do Cesarzowej, która leży i pachnie, jest ładna ale za to specjalnie ruchliwa, tutaj coś się dzieje.
      co planuje/zamierza Wisielec
      Nie zamierza działać. To chyba on jest Cesarzową co czeka.
      A co zrobi Diabeł
      Zacznie kombinować. Zastosuje kilka sztuczek, uwiedzie?
      A jak bedzie wygladac przyszłość
      Sąd Ostateczny
      Sąd Ostateczny mówi, że chyba przekombinuje, bo wszytko wyjdzie na jaw. Po wyjaśnieniu relacja się zmieni, ale nie wiem czy ulegnie zakończeniu, czy to będzie nowy początek.
      • czu-jka Re: W którą stronę? 07.01.11, 10:49

        > Nie zamierza działać. To chyba on jest Cesarzową co czeka.
        Ciekawe spostrzeżenie, coś w tym jest..

        > A jak bedzie wygladac przyszłość
        > Sąd Ostateczny
        > Sąd Ostateczny mówi, że chyba przekombinuje, bo wszytko wyjdzie na jaw.
        Tak naprawdę to już tak nakombinował, że już wystarczy..

        Dziękuję Nielaiku za interpretacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka