Dodaj do ulubionych

kłopotliwe karty

08.01.11, 18:41
Zakładam taki watek, abyśmy podyskutowali o kartach, które sprawiają trudności w interpretacji (osobno lub w rozkladach na różnych pozycjach).
Może zainspirujemy siebie i inaczej na nie spojrzymy?
smile
Obserwuj wątek
      • niwa1 Re: kłopotliwe karty 08.01.11, 18:57
        Zakładałam o nim wątek wcześniej tem.ratunek czy zguba.
        W wielu kwestiach czuję go inaczej niż większość wypowiadanych się w wątku osób. Ale dalej go przerabiam,jest dla mnie ogromną zagadką i go uwielbiam mimo że mi nie służy/ostatnio często mam go w kartach, a nie mam dobrego okresusad
      • lilith-2 Re: kłopotliwe karty 08.01.11, 19:15
        przesłanie karty księżyc: jest gorzej niż myślisz, o pewnych sprawach nie masz zielonego pojęcia.. to rozczarowania, totalne bagno, iluzje, droga do nikąd z której i tak trzeba będzie zawrócić, błąkanie się po omacku bez celu. Nagrody nie będzie.
        Dla mnie gorsza od wieży i diabla. Pokazuje odmienne stany świadomości, samooszukiwanie, sytuacje w których nie jesteśmy sobą.
        • niwa1 Re: kłopotliwe karty 09.01.11, 13:12
          No jeden wielki koszmarsad nic tylko szukać pętli sad
          Współczuje odbioru,raczej tego jak się Księżyc pokazuje.
          Owszem, ma tą ciemną stronę, no ale ma też drugąsmile
          Pozwolę sobie na spisanie z książki Marie-Jeanne Abadie/ to nie tylko teoria bo mnie się również tak w rozkładach ujawnia/
          Cytuję:
          Księżyc wydobywa z mroku twóczą wyobrażnię, fantazja daje radość/niesamowite nie?smile/ i może prowadzić do samopoznania.Niekiedy świadczy o rozwoju psych.gdyż pozwala lepiej dostrajać się do wibracji innych.Księżyc ujawnia emocje-zwłaszcza te marzycielskie i romantyczne,wiele w tym iluzji-ale to nic bo tak właśnie się uczymy przymierzając się do rozmaitych sytuacji.Odzwierciedla wszysko to co w ludzkiej naturze wiąże się z wrażliwością.
          Zawiadamia,że trzeba w jakiś sposób rozliczyć się z przeszłością/zwłaszcza z kobietami w naszym życiu/.
          Możnaby pisać, ale nie o to chodzi, naprawdę wam się ujawnia tylko obrazując oszukańcze i złudne oblicze? żadnej głebi,wrażliwości i poznawania swojego wnętrza?
          Zastanawiające, może jest tego jakaś przyczyna że widzicie tylko jego połowę, może drugą dla niektórych schował? smile

          • ma_ewa01 Re: kłopotliwe karty 09.01.11, 13:34
            No tak, Niwo. Wszystko zależy od pytania i od kontekstu. Trudno o odp o wrażliwości i intuicji, jeśli pani pyta, czy maz ja zdradza czy nie....No mozna by kombinować, ze doświadczając zdrady pani ma szansę na rozwiniecie wrażliwości i miłości kosmicznej poprzez intuicyjne dociekanie przyczyn...i bezwarunkową akceptację, pozwalającą na odejście z błogosławieństwem na drogę...
            Msmile
            • niwa1 Re: kłopotliwe karty 09.01.11, 13:46
              A było pytanie w wątku? nie było, a skojarzenie z Księżycem jest od razu niepozytywne, i zawsze każdy od razu o nim pisze żle/bez pytania o dziedzinę życia/
              • ma_ewa01 Re: kłopotliwe karty 09.01.11, 14:30
                Bo to jego najczęstsza twarz...
                A np księzycowa kobieta to nie koniecznie oszustka i mitomanka, to może być osoba delikatna, subtelna i tajemnicza. O dyskretnej urodzie i chłodnej elegancji ubioru, mająca w sobie jakiś tajemniczy urok, magię, nieuchwytny wabik, a nie sex apil walący po oczach..., urok , który trwa niezależnie od wieku, jest nieprzemijający...
                Ale to zupełnie inna płaszczyzna interpretacji Księżyca.
                Msmile
          • lilka107 ksiezyc 09.01.11, 14:49
            niwa1 napisała:

            naprawdę wam się ujawnia tylko obrazując os
            > zukańcze i złudne oblicze? żadnej głebi,wrażliwości i poznawania swojego wnętrz
            > a?

            mi o tym mówi pustelnik i kapłanka,
            ksieżyc ma zawsze dla mnie inne przesłanie
            na pewno jak kazda karta ma swoje pozytywy ale jak dla mnie nie są one az tak wspaniałe by sie nimi zachwycac, ale to tez rzecz gustu, co kto lubi
            • nielaik Re: ksiezyc 11.01.11, 07:51
              Księżyc, nocna pora, gwiazdy na niebie. Są takie chwile, że w sprzyjących okolicznościach przyrody, ognisko, miły nastrój, ludziom zbiera się na zwierzenia, przestają się kontrolować. Dla mnie Księżyc to nie tylko iluzje, dzięki niemu można się czasem dowiedzieć trochę prawdy o kimś. Rano kiedy już zaświeci słońce głupio się przyznać, do tego ci się powiedziało, ile się powiedziało. Słońce spina, kontroluje, a Ksieżyc rozluźnia.
            • ma_ewa01 Księzyc 14.01.11, 10:34
              Jeszcze gorzej, jeśli na pytanie np co robić wychodzi trudna karta, na przykład taki Księżyc.
              No więc co - tkwić w złudzeniach, nie ujawniać całej prawdy, zataić coś, byc dyskretnym, nie wnikać, czy mieć świadomośc złudzeń, no kurcze nie wiem...
              Albo - na to samo pyt wyszedł mi Diabeł i jak to diabeł , jeszcze się odwrócił. No i tu juz wymiękłam. ma ktoś jakiś pomysł na odwróconego Djabła w pyt, co robić?
              Ciepełko wysyłam
              Msmile
              • lilith-2 Re: Księzyc 14.01.11, 11:06
                Na odwróconego nie mam pomysłu, diabeł prosty w pyt co robić podpowiada żeby się odważyć i stanąć oko w oko z własnym strachem. Druga możliwość- karta nakazuje wyrwać się z toksycznej sytuacji/związku, niezależnie od ceny jaką rzekomo miałoby się ponieść.
                Karta księżyc w pyt co robić...nigdy jej nie miałam na tej pozycji ale wydaje mi się, że mówi o tym, aby niczego nie brać za pewnik, rozwiązanie które z pozoru wydaje się być dobre, może przynieść opłakane skutki, wskazana wielka ostrożność
              • ivana Re: Księzyc 14.01.11, 11:13
                Marzenko Ksiezyc na pytanie "Co robic/" oznacza ze jesli ostatnio czujesz ze dzialasz po omacku, ze w Twoim zyciu zapanowala noc i szukasz wyjscia....zapal światło. Tym swiatlem moze byc rozmowa z przyjacielem lub innym madrym doradca ktory pomoze Ci spojrzec na wyimaginowane leki z innej perspektywy.
                Diabel na to pytanie znaczy przyznac sie do swoich "grzechow", uzaleznienia, zlych przekonan ktore niszcza Twoje zycie a moze tez i jeszcze innych ludzi. Nie warto dluzej uciekac i oklamywac siebie, ze nad wszystkim panujesz. Tak tylko Ci sie wydaje. Tylko Ty mozesz podjac decyzje o wyjsciu z tego "piekla", ktore sama sobie stworzylas. Uwolnienie sie od pęt Diabła zalezy tylko od Twojej decyzji.
                Odwroconego Diabla interpretuje raczej tylko w rozbudowanych rozkladach.
                Buziakiwink
          • lilith-2 Re: kłopotliwe karty 10.01.11, 10:03
            Niwo, szukałam innej strony księżyca, próbowałam się doszukać pozytywów, nie musisz mi współczuć odbioru tej karty, bardzo ją sobie cenię, bo to karta ostrzegawcza dla mnie.
      • krolowa.mieczy Re: kłopotliwe karty 08.01.11, 19:44
        Księżyc jak losuję to wiadomo, ze coś jest na tyle głęboko schowane, że na szybko nikt do tego nie dotrze. Albo tarot mi mówi, ze nie zrozumiem do końca przekazu, żebym nie drążyła bo to tajemnica właśnie.
        Również rzadko go losuję.
        Osoba wg mnie jest fałszywa. Może nie w aż tak negatywnym sensie, ale na pewno taka, która co innego mówi mnie a co innego innym.
        • lilith-2 Re: kłopotliwe karty 08.01.11, 20:11
          Dokładnie tak. Nawet jeżeli się domyślam że ktoś jest fałszywy i coś knuje to w rezultacie okazuje się ze to i tak nie wszystko, taka osoba zawsze trzyma coś w zanadrzu.
      • krolowa.mieczy Re: kłopotliwe karty 08.01.11, 19:47
        Realną sznasą jak najbardziej. Nawet większą niż wszystkie asy razem wzięte. I trzeba jej nie przeoczyć i korzystać póki jest czas.
        Tak sobie myślę, ze gdyby inne karty w rozkładzie byly dosć fatalne a na koniec wyszła Gwiazda, to jakby tarot chciał powiedzieć: spie.przysz sprawę a i tak wyjdziesz obronną ręką big_grin
        • asia.33 Re: kłopotliwe karty 08.01.11, 19:52
          tez tak czuje gwiazde jesli wychodzi na koncu kaze miec nadzije , nie od raazu ale w rezultacie na koncu dzialan, sprawy, problemu bedzie ok...i pokazuje ze cos bedzie tak jak chcemy ale nie teraz za jakis czas....ponoc to tez karta ochrony ( ze aniol nad nami czuwa , czy szczescie)
          • lilka107 Re: kłopotliwe karty 08.01.11, 20:10
            tak gwiazdka to światełko w tunelu, zawsze daje realną szansę na poprawę sytuacji, ale czy zostanie ta szansa wykorzystana zalezy od nas i o tym mowią sąsiednie karty co my z tym zrobimy, czy wykorzystamy to. na koncu układu jest zawsze pomyślna - w nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji mozemy liczyc na poprawę.
            a księżyc, jak dla mnie w ścisłej czołówce najbardziej znienawidzonych kart wink
            moze dlatego ze nienawidzę niewyjaśnionych sytuacji, niedomówień, błąkania po omacku, energia tej karty jest bardzo trudna, męcząca, nigdy nie wiesz na czym stoisz, jedna wielka niewiadoma, brak panowania nad sytuacją, a to moze doprowadzic do schiz, lęków, nerwic.. w uczuciach prawie zawsze jest negatywna, zawsze jest ostrzeżeniem: uważąj, bo stąpasz po cienkim lodzie.. ohydna karta
      • lilka107 Re: 2 kijów 09.01.11, 21:14
        dla mnie to siedzi i myśli, co by tu zrobic, moze to, a moze to, albo tamto, nic konkretnego, obmyślanie, obserwowanie, czegos/kogos i brak działan oczywiscie, zastój ale z pomysłem ze moze kiedys cos się zrobi.. ta karta dla mnie to taka ciamajda niezdecydowana
      • lilith-2 Re: 2 kijów 10.01.11, 10:12
        Opisałabym ją jednym słowem: "niepewność". Ktoś wykonał pierwszy krok i czeka na reakcję drugiej strony, albo: ma już plan działania, ale zbyt wiele wątpliwości, wie czego chce ale dość dużo zależy od drugiej osoby. Przyszło do głowy że ta karta jak żadna inna pokazuje brak samodzielności oraz zależność od innych ludzi.
      • tommy994 Re: 2 kijów 10.01.11, 11:35
        Dla mnie jest zdecydowaniem, wyborem czy iść w świat i odważnie kroczyć przez życie i brać za nie odpowiedzialność, czy też dalej czekać w ciepłym kącie i być "szarym obywatelem" nie wychylającym się przed tłum. Oznacza odpowiedzialność za siebie i nowe pomysły na pracę, biznes i życie.
        W moim odczuciu Dwójka zmienia się z pasywności w aktywność smile
        • mrgodot Re: 2 kijów 12.01.11, 19:50
          Crowley określał 2 Buław jako "zachowawczość" i to dobre określenie tej karty. Tym bardziej, że jest wstępem do 3 Buław, karty-bramy.
          2 Buław lubi sobie popatrzeć, poprzyglądać się co "za oknem", kto lub co pojawia się na horyzoncie i jak oceni, że to warte zachodu to pewnie wyjdzie zza muru. Ale nie od razu, nie pochopnie, bo ona jeszcze nie ma się do czego spieszyć.
          W relacjach to dla mnie przyglądanie się i ocenianie, ale bez negatywów, uprzedzeń czy złośliwości. Ona nie jest ani groźna ani nieprzyjemna.
          Po prostu jak ktoś nam serwuje 2 Buław to zazwyczaj odczuwamy to jako niechęć, brak zaangażowania lub wrogość a ona wynika jedynie z naszej własnej nieceirpliwości i niepewności. Jak my komuś wchodzimy 2 Buław to zapewne on/ona czuje taką samą niepewność ale to już przeważnie ignorujemy. Dla mnie rodzaj castingu - niech sie przejdzie po wybiegu parę razy, zaprezentuje a potem się wystawi ocenę i zobaczymy co z tego wyniknie.
          • krolowa.mieczy Re: 2 kijów 13.01.11, 16:48
            Jako ciekawostkę przepiszę to, co o 2 kijów piszą w horoskopie tygodniowym w "Angorze"
            "W pracy możliwe zmiany. Oczywiście - na lepsze! Dwójka pałek pomoże wykazać sie fachowością, przekonać szefa że podwyzka od dawna ci sie należy. W razie kłopotów - poszukaj rady u przyjaciół. Koniecznie dbaj o kondycję choć wirusy cię omijają ten stan może się zmienić. Finanse zwyżkują - tarot uważa, że to dopiero początek dobrej passy. W miłości niczego nie odkładaj na później! "Później" też będzie wspaniale!"

            Zaraz dopiszę o 2 mieczy.
      • lilith-2 Re: As mieczy 10.01.11, 15:15
        As mieczy - czyli myśli i słowa
        Gdy w rozkładzie pojawia się as mieczy, patrze na sąsiednią kartę i traktuję ją jako sedno sprawy, więc karta przy asie nakreśla mi o co tak naprawdę poszło. Często pokazuje plotki, dosłownie że ktoś coś powiedział, dyskutował, wymieniał informacje.
      • krolowa.mieczy Re: As mieczy 11.01.11, 19:42
        Tommy, ja przekleję to, co gdzieś tam napisałam o Asie mieczy:

        Opreranie się na własnym umyśle: można zaangażować się w nowe idee i je wymyślać, pomysły będą przemyślane, logicznie skonstruowane, jasno, rzeczowo i prosto wyłożone. Bardzo dobry okres na pracę twórczą, analityczną, polityczną, naukową (badawczą). Karta sugeruje, ze można stać się mózgiem wielu nowych projektów w każdej sferze (a zwłaszcza zawodowej). Osoby szukające pracy mają szansę ją zdobyć dzięki kreatywności i nieszablonowemu podejściu np. do osoby decyzyjnej, stworzenia zupełnie nowego, lepszego CV i LM, przedstawieniu na rozmowie swojej koncepcji itp.
        W związkach czas na wypracowywanie kompromisów, rozmowy i dyskusje na wysokim poziomie intelektualnym, porozumienie na płaszczyźnie intelektualnej właśnie, co rokuje na wejście w wyższy stopień „wtajemniczenia” w relacji.
        Single również będą poszukiwać osoby, która dorównuje im poziomem wykształcenia i podobnym myśleniem.
        Pod względem finansowym dobry czas pod warunkiem rozważnego inwestowania, wydawania i gromadzenia. Wysokość wpływów będzie zależała od kreatywności, a nowe źródła dochodu trysną jeśli zdobędą się na trud wymyślenia i znalezienia niszy na rynku (pomysł na biznes, dorobienie do stalej pensji).
      • misboaa Re: 2 Miecze 12.01.11, 14:56
        ponieważ badam ją na sobie od jakiegoś czasu to zaczęłam ją nazywać ślepotą. Teoretycznie to czas wsłuchiwania się w siebie, ale nie ma w niej kroku na przód. Tkwienie w miejscu.
      • lilith-2 Re: 2 Miecze 12.01.11, 14:59
        2 miecze są jak rozdwojenie jaźni.
        Blokada emocjonalna? na pewno tak, wiesz czego chcesz ale zaraz następuje 1000 kontrargumentów, 2 mieczy może szaleć z miłości jednocześnie przybierając maskę chłodu, zlodowacenia. To brak zaufania do drugiego człowieka, strach przed odkryciem siebie, odcięcie się od innych dosłownie i w przenośni. W innych aspektach życia to ogromne trudności z podejmowaniem decyzji, odkładanie ważnych spraw na przyszłość, tkwienie w martwym punkcie. W pozytywie to kompromis, rozmowa wyjaśniająca, emocje nie dochodzą w tej karcie do głosu więc można odłożyć uprzedzenia na bok i dojść do jakiegoś porozumienia.
        • mrgodot Re: 2 Miecze 12.01.11, 15:17
          Dla mnie 2 Mieczy określająca osobę i jej sytuację to jest ślepota i głuchota na wszystko co się wokół dzieje, na impulsy z otoczenia i całkowite zatracenie się w swoich własnych przemyśleniach. Jak te 3 małpki CIA skombinowane w jedną.
          To usilne bronienie się przed wyborem, którego nie chcemy dokonać albo przynajmniej usiłujemy przeciągnąć w czasie. To próba pogodzenia zupełnie sprzecznych sytuacji i sygnałów, które wzajemnie się wykluczają a osoba się zafiksuje i nie wytłumaczysz, że nic z tego na razie nie wyjdzie.
          W układach partnerskich często oznacza dwa różne światy partnerów, które trzeba jakoś połączych a bez kompromisu i ustępst się nie da.
          Ale może też wskazywać na układ w trójkącie, gdzie jeden z partnerów prowadzi podwójne życie i ukrywa ten podwójny układ przed pozostałymi osobami. Najbardziej kojarzyłoby mi się z bigamią lub czymś podobnym, gdzie współistnieją równolegle dwa odrębne światy, które się niegdy nie zahaczają (tylko w osobie sprawcy zamieszania) i gdzie nawet sam "winny" stara się tego nie dostrzegać lub wypiera ten fakt ze świadomości. Dlatego 2 Mieczy ma w sobie coś z rozdwojenia jaźni. Tu bym widziała różnicę między 2 Monet a 2 Mieczy - bo w 2 Monet jest ten element gry, zabawy, żonglowania jak długo się da a w 2 Mieczy wszystko jest zamknięte wewnątrz, nie może się wydostać i ostatecznie niszczy rónowagę wewnętrzną. Takie życie pod napięciem i czekanie aż coś huknie.
          • krolowa.mieczy Re: 2 Miecze 12.01.11, 18:04
            A wiesz, że dziś też myślałam o podobieństwie na pewnym poziomie 2 monet i 2 mieczy?
            Miałam klientkę, która często pytała sie o męża swojego: wyprowadził się, miał kogoś innego, ale nie podejmował decyzji o definitywnym rozstaniu czyli rozwodzie. Jednocześnie klienta wiedziała o kochance (lub kochankach), ale oby dwoje nie przeprowadzili ze sobą rozmowy rozstrzygającej. Pani nie była w stanie podjąć się wniesienia sprawy na wokandę i czekała na jego ruch. A pan notorycznie wychodził w 2 mieczy. Próbował udawać, ze problem nie istnieje, przeciagał w czasie decyzje, był ślepy i głuchy jak piszesz.
            2 mieczy nie jest komfortowa ani dla przechodzącego ją, ani dla osób w otoczeniu.
            • mrgodot Re: 2 Miecze 12.01.11, 19:18
              krolowa.mieczy napisała:

              > Miałam klientkę, która często pytała sie o męża swojego: wyprowadził się, miał
              > kogoś innego, ale nie podejmował decyzji o definitywnym rozstaniu czyli rozwodz
              > ie. Jednocześnie klienta wiedziała o kochance (lub kochankach), ale oby dwoje n
              > ie przeprowadzili ze sobą rozmowy rozstrzygającej. Pani nie była w stanie podją
              > ć się wniesienia sprawy na wokandę i czekała na jego ruch. A pan notorycznie wy
              > chodził w 2 mieczy. Próbował udawać, ze problem nie istnieje, przeciagał w czas
              > ie decyzje, był ślepy i głuchy jak piszesz.
              > 2 mieczy nie jest komfortowa ani dla przechodzącego ją, ani dla osób w otoczeni
              > u.
              No właśnie tu jest ta drobna różnca. On zewnętrznie funkcjonuje w 2 Monet bo przecież żadna z parnerek nie zmusza go do podjęcia tej kluczowej decyzji. Żona nie wnosi sprawy, to on sobie jeszcze pogra. Jak wniesie, albo go druga partnerka przymusi, to się zdeklaruje.
              A wewnętrznie jest w 2 Mieczy, bo z niczego nie chce zrezygnować chociaż na pewno ma świadomość, że długo tak nie pociągnie i ten wybór ostateczny w końcu będzie się musiał dokonać.
              Przy czym w 2 Monet jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo - że ostatecznie dla takiego Pana (w tym konkretnym przykładzie) żaden z tych układów może okazać się nie zadowalający i nie mogąc rozstrzygnąć dylematu poszuka sobie alternatywy w postaci trzeciej kobiety. Powiew świeżości albo Mentos - the freshmaker smile
              • krolowa.mieczy Re: 2 Miecze 13.01.11, 16:50
                I o 2 mieczy też z tygodnika "Angora"
                "W najbliższych dniach przekonasz się kto z twoich przyjaciół zasługuje na to miano. Możliwe, ze w rozwiązaniu kłopotów (zwłaszcza zawodowych) pomoże ci osoba, na którą nie zwracałeś do tej pory uwagi. Uporządkuj papiery, sprawdź rachunki. Jeśli masz możliwość, jak najszybciej pozbądź sie długów. Zdrowie nie zawiedzie. W sprawach sercowych trochę nieporozumień. Warto przeprosić - nawet za niewinność"
    • krolowa.mieczy Koło Fortuny 13.01.11, 19:00
      Czy dostrzegacie głębsze jego znaczenia?
      Dla mnie to karta która odzwierciedla włosy rozwiewane przez wiatr na wszystkie strony smile Albo jak zacina deszcz i wieje, to szarpie parasolką i odgina sie na lewą stronę big_grin
      Nie można nad tym zapanować.

      Ostatnio Koło pokazało mi osoby z przypadku, z ulicy, z ogłoszeń, wpadajace do sklepu bo akurat cos je zaciekawiło a nie miały takiego zamiaru. Odwrotnością była 6 pucharów - klientka nie zdobędzie w ten sposób swoich klientów czyli przez polecenia, marketing szeptany.
      Jak jest u was?
        • niwa1 Re: Koło Fortuny 13.01.11, 23:05
          Koło wywołuje we mnie lek. Odkąd pokazało mi śmoierć osoby z rodziny teraz wiem że cokolwiek się stanie to stać się musi.
          I to jest cała prawda o tej karcie./dla mnie/
          To mogą być bzdury, ale wiem że coś się szykuje a ja specjalnie nie mam na to wpływu.
          Co prawda jakoś mogłabym się wkręcić w ten los i coś tam może nawet skorzystać ale strach
          sad bo wiadomo jak to się zakończy?
          Dla mnie to koleje losu, przeznaczenie, napewno upraszczam sens tej karty, ale widząc ją wiem że zdarzyć się może wszystko,zaskoczyć mnie totalnie, sama mogę stracić logiczność następujących zdarzeń-totalny niepewnik
          Tym kołem nie da się kręcić? ono samo nadaje bieg naszemu życiu.
          Takie mam doświadczeniasmile
          • 17sadowy Re: Koło Fortuny 20.01.11, 20:09
            Koło fortuny to zmiana, wydarzenie na które nie mamy wpływu, które i tak się wydarzy.
            Osobiście patrzę na nią ze strachem.
            Z własnego doświadczenia jeżeli coś się układało to teraz przestanie, wszystko się nie tyle zawali co ja to nazywam obróci się dookoła, stanie na głowie. Podobno jeżeli było źle to z pomocą koła obróci się na lepsze ale tego jeszcze nie doświadczylamsmile
      • ivana Re: Koło Fortuny 13.01.11, 22:56
        To jakies zdarzenie lub osoba, ktora przypadkowo wkracza na chwile w nasze zycie znana z przeszlosci... np... ktos odzywa sie do nas kogo znalismy kiedys i kontakt z nim zostal zawieszony i nagle sie odezwal bo zwyczajnie mu sie nudzilo, nie planowal tego wczesniej...jakies zdarzenie ktore juz mialo miejsce wczesniej i ktore do nas wraca calkowicie nas zaskakujac
      • gosiadzika Re: Koło Fortuny 14.01.11, 09:52
        znalazłam strone w jez.angielskim z interesującymi interpretacjami kart:
        www.psychic-revelation.com/reference/q_t/tarot/tarot_cards/minor_arcana.html

        o kole fortuny piszą że w większości przypadków oznacza to pozytywne, potrzebne zmiany, ale dla niektórych ludzi, zmiana sama w sobie jest bardzo trudna i może być niemal traumatyczna.

        W sensie finansowym Wheel of Fortune jest generalnie dobry znak dla każdego, kto jest w trudnej sytuacji finansowej. To oznacza, że okoliczności są sprzyjające, a zmiany będą na lepsze. Jeśli jednak już od dłuższego czasu ktoś jest w zamożnym okresie, należy rozważyć możliwość przeciwności, że nasz dochód może się zmniejszyć. Jeśli tak jest , upewnij się, że jesteś przygotowany na przysłowiowy "dzień deszczowy".

        resztę trzeba przetłumaczyć smile
      • lisenne Re: Koło Fortuny 02.11.13, 15:58
        Mi Koło Fortuny kojarzy się z ruletką w kasynie, wprawioną w ruch. Nie sposób przewidzieć, na jakiej pozycji się zatrzyma i czy przyniesie wygraną, czy przegraną. Mam wrażenie, że wypada mi w rozkładach, gdy karty nie chcą do końca jasno odpowiedzieć na pytanie. Tak jakby komunikowały, że musisz przeżyć swoje i tym razem nie podpowiemy Ci, którą ścieżką z kilku rzeczywistości równoległych podążać.
    • hoaxx Re: kłopotliwe karty 17.01.11, 10:36
      Wisielec i Pustelnik

      Jakie są między nimi zasadnicze różnice? Dla mnie obie karty mówią o potrzebie wycofania się i wewnętrznego "przepracowania" problemu problemu, odkrycia prawdy o sobie.
      • hoaxx WISIELEC i PUSTELNIK 17.01.11, 10:38
        > Wisielec i Pustelnik
        >
        > Jakie są między nimi zasadnicze różnice? Dla mnie obie karty mówią o potrzebie
        > wycofania się i wewnętrznego "przepracowania" problemu problemu, odkrycia prawd
        > y o sobie.
        • lilith-2 Re: WISIELEC i PUSTELNIK 20.01.11, 18:09
          Pustelnik sam decyduje kiedy się wycofać, lub w przypadku gdy ta decyzja to mus, który przychodzi z zewnątrz to po prostu się z tym godzi, rozumie sytuację, przyjmuje jako kolej losu. Wisielec to kara, sytuacja narzucona z góry przez "los", może być karmiczna, bardzo trudna do przebrnięcia. Pustelnika mam bardzo rzadko, na pewno oznacza osamotnienie, brak towarzystwa, ale moim zdaniem w wisielcu jest więcej bólu, wisielec nie musi być osamotniony, może być otoczony ludźmi i z pozoru normalny towarzyski człowiek, jednak w głębi duszy pozostaje sam ze swoim problemem. Wisielec jest jak krzyż który trzeba ponieść.
          W pytaniach bardziej przyziemnych: pustelnik - odejście, wisielec - zatrzymanie się, obserwacja.
        • hoaxx Re: kłopotliwe karty 17.01.11, 10:50
          czu-jka napisała:

          > Ja mam wrażenie, że Pustelnik wycofuje się, żeby czegoś nauczyć, wyciągnąć jaki
          > eś wnioski
          > A Wisielec wisi i jest mu tak dobrze, nie musi nic robić z tym.

          Ale Wisielec to Odyn, który powiesił się na Yggdrasilu i:

          "Na drzewie ofiarowałem sam siebie,
          Niekt nie wie, dokąd zmierzją jego korzenie.
          Nie pobłogosławili mnie bochnem ani rogiem.
          Spojrzałem w dół, podniosłem runy,
          Z krzykiem chwyciłem je i wtedy spadłem."


          W tej karcie jest i samopoświęcenie i samopoznanie.
      • pacha.mama Re: kłopotliwe karty 17.01.11, 12:23
        Eremita wie, wisielec rozumie, czuje całym sobą wg mnie wink

        Pierwszy błądzi w ciemności, musi oświetlać sobie drogę, szuka.
        Drugi sam się zawiesił na drzewie, wybrał tę pozycję świadomie, obserwuje.

        Można rozumieć siebie (pustelnik), a można rozumieć siebie jako element świata (wisielec).
      • lilith-2 Re: As monet 17.01.11, 12:17
        motyla_noga123 napisała:

        > Nie wiem co As monet ma symbolizować, poza tym, ze to jakiś impuls, tylko do cz
        > ego?
        Impuls to bardziej As buław, natomiast As denarów - szansa na spełnienie planów, krok do przodu, zaproszenie, drobny podarunek, mały zysk, ogólnie zmiana na plus, ale trzeba tą szansę dobrze wykorzystać bo samo się nie zrobi.
            • misboaa Re: 3 buław 18.01.11, 16:39
              nielaik napisała:

              > Nie wiem co oznacza w pracy, finansach, negatywnych cechach charakteru.

              W pracy i finansach nowe możliwości, a cechy charakteru to nadmierne upodobanie do przygód, szukanie dziury w całym, myślenie, że gdzie indziej trawa jest bardziej zielona.
              • mrgodot Re: 3 buław 19.01.11, 20:30
                misboaa napisała:

                > W pracy i finansach nowe możliwości, a cechy charakteru to nadmierne upodobanie
                > do przygód, szukanie dziury w całym, myślenie, że gdzie indziej trawa jest bar
                > dziej zielona.
                Dodałabym, że jest to krok w przyszłość i to taki bardzo pozytywny, bo to energia Słońca w Baranie. Również bardzo często podróż, daleka i przy okazji wcześniej zorganizowana, czyli wszystko tam na nas czeka już poukładane a my tylko mamy przyjechać i realizować swoje zadania. W 3 Buław wykonujemy to co się zrodziło w 2 Buław tyle, że to są już konkretne działania. Chyba, że ktoś ta bramę próbuje ominąć lub nie dostrzeże - wtedy tracimy szanse.

                A w negatywie - to co napisała Misboaa plus wszystkie negatywne cechy Słońca w znaku Barana.
    • lilith-2 Rydwan 20.01.11, 17:53
      Co powiecie o rydwanie? Czy może wróżyć, że dwojgu ludzi jest ze sobą nie po drodze? Albo dosłownie: mijanie się? Zbieżność czy rozbieżność priorytetów?
    • algaria sąd 21.01.11, 11:12
      Czyli że co sąd to odrodzenie czy śmierć bo się pogubiłam - Jeśli sąd wychodzi na końcu w pytaniu o związek to co on się odrodzi czy rozpadnie??
      • czu-jka Re: sąd 21.01.11, 11:24
        Ta karta pojawiła sie u mnie w pytaniu o związek i jako moja karta na sprawy osobiste na ten rok. Wydaje mi się, że bliżej jej do śmierci niż odrodzenia (w moim przypadku). Ale powiem napewno dopiero w grudniusmile.
      • mrgodot Re: sąd 21.01.11, 11:57
        algaria napisała:

        > Czyli że co sąd to odrodzenie czy śmierć bo się pogubiłam - Jeśli sąd wychodzi
        > na końcu w pytaniu o związek to co on się odrodzi czy rozpadnie??

        Algario, skoro w Tarocie istnieje karta Śmierci i karta Odrodzenia (Sąd) to jakaś różnica musi być. Sama się nad tym zastanawiałam i powiem ci, że to trudne. Wydaje mi się jednak, że gdyby związek miał się skończyć to Tarot dysponuje różnymi innymi kartami, którymi może nam ten koniec definitywny obwieścić. Sąd (Odrodzenie) ja interpretuję raczej jako uzdrowienie, powrót ale w nowej formie, uwolnienie lub wyjście na zewnątrz. Właściwie jest to podobne do karty Śmierci tyle, że Śmierć jest bolesnym uwolnieniem a Sąd nie boli.
        Powiedziałabym więc, że jeśli związek zakończy się kartą Odrodzenia to albo będzie szczęśliwy powrót, albo rozstanie okaże się uwolnieniem i to takim bez bólu. Co oznaczałoby, że osoba sama w międzyczasie wyleczy się z tej relacji i już jej nie będzie pragnęła. Albo przyjdzie coś co sprawi, że zupełnie zmieni zdanie.Tak się czasem zdarza, że w danym momencie tęsknimy za czymś a za 3 miesiące zastanawiamy się jak myśmy mogli tego pragnąć. Bo w międzyczasie bezboleśnie udało nam się od tego uwolnić.
        • misboaa Re: sąd 27.04.14, 10:08
          mrgodot napisała:

          > skoro w Tarocie istnieje karta Śmierci i karta Odrodzenia (Sąd) to jak
          > aś różnica musi być. Sama się nad tym zastanawiałam i powiem ci, że to trudne.
          > Wydaje mi się jednak, że gdyby związek miał się skończyć to Tarot dysponuje róż
          > nymi innymi kartami, którymi może nam ten koniec definitywny obwieścić. Sąd (Od
          > rodzenie) ja interpretuję raczej jako uzdrowienie, powrót ale w nowej formie, u
          > wolnienie lub wyjście na zewnątrz. Właściwie jest to podobne do karty Śmierci t
          > yle, że Śmierć jest bolesnym uwolnieniem a Sąd nie boli.
          > Powiedziałabym więc, że jeśli związek zakończy się kartą Odrodzenia to albo będ
          > zie szczęśliwy powrót, albo rozstanie okaże się uwolnieniem i to takim bez bólu

          to jest właśnie jedna z tych kart trudnych bo nie są one jednoznaczne w odpowiedzi, coś jak Koło Fortuny. Można zorientować się jak zawsze z kart obok. Niemniej to Odrodzenie więc należało by traktować ją pozytywnie w efekcie końcowym.
    • hoaxx 2 Monety 24.01.11, 11:36
      Konieczność balansowania i lawirowania w różnych aspektach życia (ze szczególnym uwzględnieniem finansów)?
    • hanna1985 Re: kłopotliwe karty 02.11.13, 18:02
      wroce na chwilke do Ksiezyca,ze jesli wychodzi mi na pozycji koncowej na relacje partnersie to zwiazek nie przetrwa ,mgla spowije(klamstwa ,tajmnice,czesto nie dowiemy sie wsyztskiego)sytuacje,relacja rozejdzie sie po kosciach ,delikatnie sie rozmyje sie ,ale nie gwaltownie i szybko !pamietam jak cwiczylam z tarotem i pytalam o siebie czy schudne do konca roku ,czy podejme diete,czy bede miec sile w sobie i wyszla mi na to pytanie karta Ksiezyca!w efekcie przytylam jeszcze!zrozumialm wtedy,ze proble lezy w mojej psychice,ze tak anprawde duzo gadam i malo robie!w nastepnym roku schudlam ,ale zawsze mialm przed soba przeslanie karty i nauke !mysl i dizlaj ,a nie bujaj w oblokach i rozmyslaj o czyms co jest nierealne i nie fundamentow zadnycvh do dzialania !pokazal tez mojego brata jako czlowieka jako cechya charakteru,pomimo,ze jest zywiolowy i rychliwy ,ksiezyc wskazal go jako czloweika o bujnej wyobrazni i polotnych marzeniach,ale to prawda,gdyz on sprawia sobie woele przyjemnosci i zawsze chce sprytem cos osiagnac ,a malo sie naproacowac!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka