Dzisiejszej nocy znów miałam bardzo wyrazisty sen. Co jakiś czas śnie że kieruje samochodem i odbieram to jako dosłownie możliwość kierowania własnym życiem, bo mam wpływ w którą stronę pojadę, czy skręcę, dodam gazu lub zwolnię.
Ten konkretny sen miał parę szczegółów: jechałam sama w aucie bez pasażerów (raz: jestem sama z życiem), gdy inny samochód przede mna sie zatrzymywał to ja też ale jakoś niezdarnie z opóźnionym refleksem i musiałam lekko w prawą str zjechać, aby nie uderzyć w zderzak (dwa: nie mam pojęcia co oznacza), niekiedy gubiłam się w rzucaniu biegów i koordynacji ruchów (trzy: tak teraz wyglada moje życie), przy mijaniu nie włączałąm kierunkowskazu (cztery: nie wiem co znaczy).
Przekaz snu:
5 mieczy
sedno snu:
7 monet
jak sen przełoży się na wydarzenia w rzczywistości:
gwiazda
Odnosi się na pewno do mojej bieżącej sytuacji. Braku wiary, długo trwajacego marazmu. Na przekór umiejętnościom i okolicznościom nadal idę/jadę.
Niczego więcej nie umiem wycisnąć. I to mnie martwi