Dodaj do ulubionych

Moc/Siła w zdrowiu

07.03.11, 16:50
Tarot pokazał mi tą kartą stratę kobiecości a więc usunięcie macicy i Amazonkę.
Ostatecznie w najbliższej przyszłości pani wyszła jako Cesarzowa więc powinna wyzdrowieć po chemii.
Potem miałam 5 kijów - nawroty? przerzuty? Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • asia.33 Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 16:59
      ale cesarzowa i 5 kiji obok siebie?
      wiesz co byc moze jest jakas szansa na uratowanie walke o kobiecosc???
      moc to koniecznosc znmagania sie z czym wystarczy odwaga i siła psychiczna , jesli cesarzowa to kobeieta moze nie wszystko straci i uda sie uratowac atrybuty kobiecosci..czego z całego serca Jej zycze !!!
      5kiji i moc pokazuja koniecznoisc stoczenia ostrej walki
      • krolowa.mieczy Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 17:03
        Asiu, pani jest już po operacjach usunięcia macicy i piersi (jednej). Tzn piersi nie do końca - ma nadal dwie z tym, ze jedna była cięta i usuwano z niej coś (guza chyba).
        Cesarzowa w celtyckim na pozycji nr 6 czyli najblizsza przyszłosć, a 5 kijów na pozycji 10 czyli dalsza przyszłość. Odczytuję to jak okres spokoju i ustabilizowania organizmu po operacjach i potem znów walka z czymś (np. przerzutami?)
        • asia.33 Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 17:08
          a moze wklej caly rozklad...jestem ciekawa ..moja mam miala to samo..niestey mila amputacje zupelna piersi i po tym zyla tylko rok ... nie zycze nikomu takiej walki.
          Pani jesli miala łuskanie tylko a nie amputacje to byc moze stadium choroby tego nie wymagało..wiec ja tu bym widziala nadzieje..oczysiwscie 5 kiji i moc nie poddawac sie absolutnie !!!
          • krolowa.mieczy Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 17:20
            Ok. to cały celtycki:
            1. syt wyjśc - 4 mieczy
            2. to co pomaga/przeszkadza - 3mieczy
            3. świadomosć - król monet
            4. podświadomość - moc
            5. było - paź puch
            6. będzie jako 1sze - cesarzowa
            7. wł. stos. - król mieczy
            8. okol. zewn - 5mieczy
            9. nadzieje/obawy - król puch
            10. przyszłosć - 5 kijów

            Pani leży i odpoczywa teraz. Jest po chemii, wypadły jej włosy, boli ją bardzo (3mieczy). Ma bardzo opiekuńczego meża, matkę, w ogóle rodzinę. Nie moze odżałować Mocy - to właśnie pisałam wyzej. Wróci do domu to widać po Cesarzowej. No i nastąpi spokój, uleczenie, zaleczenie. Ten król mieczy to chirurg i ona już nie chce więcej operacji. 5 mieczy - obecnie leży wśród innych chorych i to chyba dodatkowo ją przygnębia. No i 5 kijów na końcu... Dołożyłam do niej przed chwila Sąd, 5 monet i 4 monet. Powinna wygrać ta walkę, ale chyba coś za coś - znów coś będzie musiała stracić (jakiś narząd) lub będzie poruszać się na wózku, o kulach?
            • asia.33 Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 17:32
              niesamowicie karty pokazly to wlasnie ze jest w odosobnieniu 4mieczy to szpital..ale 3 mieczy czytana jako to co pomaga i przeszkadza to ja powiem , ze dobrze ze zabieg był - to pomogło..ale tez 3 miecxzy jako stan przygnebienia atmosfera szpitalna to jest minuc..opoieka meza super jako krol monet moze na niego liczyc...fantastycznie ze ma tak kochjacom rodzine to bardzo wazne..powinno byc dobrze..moim zdaniem powinna wrocic do aktywnego zyycia by nie siedziec jak cesarzowa i nie miec zbyt duzo czasu na rozmyslanie o tej chorobie..jej obawy to krol puch..czy maz da rade ze wszystkim czy to na nim sie nie odbije chyba (czy maz nie zaglada do kileiszka? mowila cos o tym?) bedzie jakis kryzys chyba ale bedzie walczyc ..tez nie wiem jak czytac 4 monet..no i faktycznie 5 monet kule ..kurcze moja mam tak wlasnie miała..nie che tego pisac ale najczesciej po takich operacjach jesli sa przerzuty to na kosci wlasnie ..na miednice i kregosłup i wtedy wozek i kule tak dokladnie bylo..czemu tu pokazała sie 5 monet??? To mnie zmartwiło..czy sad nie jest odrodzeniem jakby - ogniwem przerzutowym choroby sad(((((
              • krolowa.mieczy Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 17:47
                Moja 5 monet jest taka
                I dlatego pisałam, że jednak coś jeszcze straci z tym, że dalej 4 monet mówi, ze to jakby już był koniec tych strat.
                Nie, mąż nie pije. Rozmawiałam z nim, widziałam go - facet normalny. Ja sobie myślę, ze może ona się boi czy on nadal będzie ją kochał/akceptował po operacji.
                • czu-jka Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 17:52
                  Nie, mąż nie pije. Rozmawiałam z nim, widziałam go - facet normalny. Ja sobie m
                  > yślę, ze może ona się boi czy on nadal będzie ją kochał/akceptował po operacji

                  To normalne w takiej sytuacji, Kobieta czuje się jakby ktoś okradł ją z jej kobiecości.
                  Smutny wątek, czytam o tych przerzutach, najważniejsze jednak, żeby żyła.
                  • mrgodot Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 19:08
                    1. syt wyjśc - 4 mieczy
                    2. to co pomaga/przeszkadza - 3mieczy
                    3. świadomosć - król monet
                    4. podświadomość - moc
                    5. było - paź puch
                    6. będzie jako 1sze - cesarzowa
                    7. wł. stos. - król mieczy
                    8. okol. zewn - 5mieczy
                    9. nadzieje/obawy - król puch
                    10. przyszłosć - 5 kijów (Sąd, 5 Monet, 4 Monet)

                    4 Mieczy, 3 Mieczy - widać, że kobieta jest po operacji i bolesnym usunięciu. Pewnie długo wierzyła, że jakoś się uda uniknąć drastycznych rozwiązań (Paź Pucharów, Moc). Ciekawie, że obie te karty mogą wskazywać na narządy związane z rodzeniem dzieci a więc w tradycyjnym znaczeniu z poczuciem kobiecości. Król Monet jest realną oceną sytuacji. Król Mieczy również pokazuje, że ona w jakimś sensie odpycha od siebie emocje próbując zrozumieć konieczność zaistnienia tej sytuacji. Myślę, że Cesarzowa po ciągu Paź Pucharów, 4/3 Mieczy pokazuje przede wszystkim zmianę w jej poczuciu kobiecości i próbę akceptacji samej siebie bez emocji chociaż tych na pewno się obawia. Król Kielichów to może być mąż i jeśli tak się pokazuje to raczej nie ma się czego obawiać z jego strony. Ale to też woda, krew i karta pokrewna Rydwanowi, który może skokami i zrywami, ale porusza się do przodu i prędzej czy później przyniesie zmianę. To jest też skrywanie emocji, próba nie pokazania otoczeniu co nas gryzie.
                    Król Mieczy zawsze ma dylemat więc jako jej własne nastawienie pokauzje rozterki - stara się to ocenić racjonalnie ale emocje spychane na dalszy plan ciągle pozostają w tle. Przy 5 Mieczy i 5 Buław powiedziałabym, że to jest dopiero połowa drogi. Niestety tu jest chwilowy tryumf, zresztą po ciężkiech stratach i za jakiś czas rozpoczęcie walki od nowa. Sąd przy 5 Monet to odrodzenie w tym złym sensie i zgadzam się z tobą, że znowu coś straci. 5 Monet to zawsze brak czegoś, jakiś ubytek (tutaj w sensie fizycznym) a 4 Monet to zastój. Ciekawe, że 5 Monet jest konsekwencją 5 Monet czyli brak postępu doprowadza do strat. Może ona nie jest własciwie leczona albo po prostu na tyme etapie rozwoju medycyny nie ma możliwości udzielenia jej pomocy.
                    Przykre to, ale powiedziałabym, że straci coś co jej utrudni poruszenie się, przykuje do wózka, łóżka, fotela. 5 monet potrzebuje często opieki i pomocy. Nie znam się na tyle, żeby z kart odczytywać konkretne organy ale tu jest dużo Monet więc może to mieć związek z kośćmi.

                    Generalnie kobieta ma takie duże nagromadzenie piątek w prognozie, a to jest słabość, zaburzenie przepływu energii. Wprawdzie w podświadomoścu jest karta Mocy ale może nie wystarczyć. 5 Mieczy jako okoliczności zewnętrzne po 3 i 4 Mieczy to załamanie się tego stanu rekonwalescencji, który został poprzez operację wprowadzony na jakiś czas i konieczność stoczenia nowej bitwy w 5 Buław. 5 Mieczy działa podstępnie a nowotwory to podstępna choroba i niestety jej rozwój odbywa się zawsze "pod płaszczykiem". Ale pozytywne jest to, że ona tę walkę wygra. Przynajmniej na jakiś czas Cesarzowa to dobre przesłanie.
                    • krolowa.mieczy Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 21:10
                      Masz rację, że nagromadzenie piątek to zaburzenie porządku. Nie zwróciłam uwagi wczesniej.
                      Pomyślałam sobie jeszcze coś: sąd z 5 monet i 4 monet równie dobrze moze mówić o przegranej walce i pochówku. Jakoś 4 monet skojarzyła mi się z zamkniętą skrzynią uncertain
                      Sąd taki oczywisty w sumie nie jest, a 5 monet może być żałobą.
                      Oczywiście nie wypowiem moich wątpliwości absolutnie, a skupię się na prognozie z Cesarzową. Pani po prostu wg mnie nie wróci do pracy, wydobrzeje i pojaśnieje.
                      Ładna kobieta, ma przepiękną cerę, bardzo gładką jak na 50lat (mówi, ze nigdy nie chodziła do kosmetyczki, a używa tylko kremu oliwkowego Zaji), cudny kolor oczu (nieokreślony: lekka zieleń z szarością), bez włosów wyglada mimo wszystko urodziwie. Jest cicha i spokojna jak w 4 mieczy. CODZIENNIE są u niej dzieci, mąż i mama.
                      Pani mówi, że zna mnie z byłej firmy, ale ja jej nie pamiętam, bo ona pracowała wśród 100 osób na taśmie...
                      • mrgodot Re: Moc/Siła w zdrowiu 07.03.11, 21:59
                        krolowa.mieczy napisała:

                        > Pomyślałam sobie jeszcze coś: sąd z 5 monet i 4 monet równie dobrze moze mówić
                        > o przegranej walce i pochówku. Jakoś 4 monet skojarzyła mi się z zamkniętą skrz
                        > ynią uncertain Sąd taki oczywisty w sumie nie jest, a 5 monet może być żałobą.
                        Oczywiście, chociaż nie odczytywałabym z tych kart końca, bo nie to Tarot chciał pokazać. Na pewno jak widzimy nie roztoczył przed nią samych jasnych perspektyw na daleką przyszłość. Próbowałam się przyjrzeć tym kartom tak bardziej "medycznie" i myślę, że problem polegał będzie na osłąbieniu a wręcz zaprzestaniu funkcjonowania jej układu odpornościowego - tak mi się kojarzy 5 Monet przy 4 Monet. Coś się zatrzymuje (4 Monet), jakiś zgrzyt w organizmie i w efekcie Sąd, który powinien odpowiadać za regenerację i odrodzenie przestaje pobudzać organizm do regenracji. Wręcz przeciwnie, umożliwia niekontrolowane tworzenie się niepotrzebnych komórek. W końcu Sąd to wyzwolenie umożliwiające rozwój i niestety w tym niepożądanym kierunku też. Monety to materia, w tym sensie też organy i komórki.
                        Ale 5 Buław niczego nie przesądza, raczej mówi o walce organizmu, chociaż to nie będzie równa walka, bo ona jest pewnie bardzo osłabiona.

                        > Oczywiście nie wypowiem moich wątpliwości absolutnie, a skupię się na prognozie
                        > z Cesarzową. Pani po prostu wg mnie nie wróci do pracy, wydobrzeje i pojaśniej
                        > e. Ładna kobieta, ma przepiękną cerę, bardzo gładką jak na 50lat (mówi, ze nigdy n
                        > ie chodziła do kosmetyczki, a używa tylko kremu oliwkowego Zaji), cudny kolor o
                        > czu (nieokreślony: lekka zieleń z szarością), bez włosów wyglada mimo wszystko
                        > urodziwie. Jest cicha i spokojna jak w 4 mieczy.
                        Właśnie, niech się cieszy tym okresem ile miałby trwać. Im więcej sił odzyska, tym lepiej dla niej. Cesarzowa zawsze kojarzyła mi się ze znakiem Byka a Byczyce z ładną cerą bo w końcu Wenus nimi włada. I ze spokojem i łagodnością gdzieś tam powoli latami rozwijaną. A do tego ma kochającą rodzinę więc ma dla kogo żyć.
    • krolowa.mieczy odpowiadam 14.03.11, 12:43
      Pani Basia zmarła dziś po 10.00.

      Rano ją myłysmy, już krążenie nie funkcjonowało jak należy, wczoraj przyjęła ostatni sakrament.
      Sorry, nie mogę. Moja pierwsza osoba zmarła. Nawet nie wiem co piasac...
      • misboaa Re: odpowiadam 14.03.11, 13:12
        to są takie momenty w których człowiek dowiaduje się co jest naważniejsze
        • algaria Re: odpowiadam 14.03.11, 13:32
          Dałaś jej nadzieje i siłę (nawet na te kilka dni życia)- a to bardzo dużo w przypadku ludzi umierających - godnie przeprowadziłaś ja na druga stronę - ten księżyc który wychodzi Ci w rozkładach. Pełny szacunek dla Ciebie i tego co robisz.
          Ja wiem że powinno się mówić prawdę (z resztą tu prawda była oczywista) ale wydaje mi się że w niektórych przypadkach trzeba dać nadzieje nawet fałszywą I właśnie karty nie chciały byś to ty kłamała i pokazały tę siłę do walki która powinna zakończyć się sukcesem - i to nie dlatego że się "pomyliły" ale właśnie by pacjent chciał walczyć o każdy oddech i każdy dzień. Tarot jest mądrzejszy niż by się wydawało.
          • krolowa.mieczy Re: odpowiadam 14.03.11, 13:56
            Algario, nie, moja rola w tym wszystkim była najmniejsza z możliwych. Rodzina wspierała ją bardzo. My tzn ja i koleżanki pielęgnowałyśmy ją i rozmawiałyśmy tylko. Nic wielkiego - naprawdę.

            Gdzieś tam wyżej pisałam, ze karty kojarzą mi się z żałobą. Ale to na drugi rzut oka widoczne było - przynajmniej dla mnie.
            • asia.33 Re: odpowiadam 14.03.11, 15:15
              ja naprawde nie widzialam tu smierci ..chyba ze karta sadu dociagnieta ..a w takim razie 5kiji w takiej sytuacji to walka o kazdy dzien.
              madziu pytam poniewaz ja to przerabilam osobiscie (opiekowalam sie moja Mama w trakcie Jej choroby ) czy ta pani miala juz przerzuty? Skoro znalazła sie w hospicjum tzn ze stan byl powazny..nie znam szczegolow//napisze tylko ..moja mama miala operacje na wiosen 1991 roku juz wtedy mial przerzuty , lekarze dawali Jej 3miesiace zycioa zmarła blisko po roku w marcu 1992 na moich rekach...to co razem przzylysmy odcisnelo sie na mnie bardzio, juz zycie po czyms takim nie jest takie samo..nikomu nie zycze ..i nigdy nie chcialabym by moja corka przezywala takie meki razem ze mna , pragnelabym by zapamietała mnie inaczej..kurcze ale smutnoi sie zrobiło sad
              • krolowa.mieczy Re: odpowiadam 14.03.11, 15:31
                Asiu, tam nie rozmawia się kto na co choruje. W kartach przy łóżkach nie ma opisu i przebiegu choroby. Pielęgniarki i lekarze między sobą rozmawiają o tym, a my dowiadujemy sie od pacjentów jeśli sami zechcą powiedzieć.
                Po śmierci pani Basi przyszła do nas jej mama. Tak usiaść na chwilę w oczekiwaniu na karawan. Dopiero nam powiedziała od początku przebieg choroby: p. Basia zadrapała na plecach krostkę. Nie goiło się i poszła do lekarza. Na biopsji wyszło ze czerniak złosliwy. Miała przerzuty na narządy kobiece. I się zakończyło b. szybko: od czerwca ub.r. do dzis.
                • asia.33 Re: odpowiadam 14.03.11, 15:50
                  zaczynam siezastanawiac czty karty nie pokazały odwroconej cesarzowej...od kilku dni mysle czy nie powinnam stosowac odwroconych gdyz nie wiem kiedy pokazuja sie cienie a kiedy blaski danej karty
      • czu-jka Re: odpowiadam 14.03.11, 16:50
        Bardzo przykra informacja,
        Nie spodziewalam sie tego po kartach, miałam nadzieje, ze jednak się uda.
        • mrgodot Re: odpowiadam 14.03.11, 23:22
          Przykro mi Królowo.
          Na pocieszenie mogę dodać, że była Cesarzową i odeszła w karcie Cesarzowej. 5 Buław to jak najbardziej walka, nawroty (przy 5 Mieczy). Pytanie ile to miało trwać. Już chyba w wątku Algarii pisałam, że dla mnie Celtycki sprawdza się bardzo szybko, czasem 1-2 tygodnie. Tu jak widać było parę dni, góra tydzień.
          Rozkładałaś karty dla p. Basi więc co Tarot miał powiedzieć? To co ty jej miałaś powiedzieć - walcz! Gdyby o te karty prosił ktoś inny, pewnie i odpowiedź byłaby inna. Masz rację, że Sąd przy 5 Monet i 4 Monet może pokazywać jej odejście ale czy miałabyś odwage jej to powiedzieć?
          Poza tym, abstrahując od tych kart, dla człowieka, który cierpi czasem śmierć jest wybawieniem i odrodzeniem się do nowego wicelenia. Tylko my tu patrzymy na odejście tej osoby jak na śmierć. Dla niej to jest Śmierć + Równowaga czyli złapanie oddechu i odrodzenie się w nowej energii. A to były klarty dla niej. Może ona nie chciała walczyć dalej i cieszyła się tym, że w ostatnich chwilach byli z nią najbliżsi. Czasem tak jest, że człowiek nie chce być ciężarem, chce uwolnić siebie i innych. I o tym mówi Sąd.
          I jeszcze przy okazji przyyczny powstania czerniaka - miałam niemal identyczną sytuację w rodzinie. Pięknie to karty pokazały - 3 Mieczy to rozdrapanie rany. 4 Mieczy to operacja, zabieg ale 5 Mieczy to jednak ten podstęp, złośliwość choroby. Mój wujek też zranił sobie jakieś niewielkie znamię i zanim udał się do lekarza to juz był ten etap, że od diagnozy do śmierci nawet nie minął rok. Przerzuty były momentalne i tak liczne, że juz nie dało się nic zrobić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka