Od jakiegos czasu chciałam zwiedzic okolice Polski dalekie od mojego miejsca zamieszkania. W tym roku nadarza sie dogodna okazja, ale chciałabym pojechac samochodem, zeby na miejscu byc mobilną i jest to daleko, jednym słowem cały dzien jechania.
zadałam pytanie, Czy pojechać do B. w urlopie.
Klimat: 5 kielichów, 5 mieczy, 2 buławy- jest okazja, może nie będe az tak zadowolona jak sobie obiecuje, decyzja nalezy do mnie.
Przeciw wyjazdowi/ za wyjazdem
1. Pytający w problemie-
Koło fortuny- jeszcze nie podjęlam decyzji, nie wiem jak ostapie.
5/2 jak jawi sie opcja na dzien dzisiejszy
Cesarz/Mag- ode mnie zalezy czy pojade, od mojego cenzora, czy go pokonam, czy jednak wewnetrzne obawy zwyciężą
6/3. jakie sa te opcje, cała prawda o nich-
Pustelnik/Paż puch.- jak nie pojade, to prawdopodobnie spędze wakacje sama, na rozmyslaniach ile straciłam, jak pojade, bedzie okazja do zawiazania nowych znajomosci.
7/4 co się wydarzy jak wybiore daną opcje?
As kielichow/Sprawiedliwosc jak nie pojade, to bedzie szansa na cos na miejscu, na cos zwiazanego z uczuciami, a jak pojade, to spędze czas tak, jak sobie zorganizuje, bedzie przyjemnie, ale wysiłek podrózy poczuje
9/8. co pcha pytającego do wybory danej opcji -
Arcykapłanka/6 puch - kapłanka z cesarzem pokazuja mi wewnetrzbe opory, cos co jest nieznane, troche przeraza, czy sobie sama poradze w tak dalekiej wycieczce, ale odwiedzenie tych rejonow było moim marzeniem, co doskonale pokazuje 6 puch. Pomysl w mojej drodze zakiełkował juz klika lat temu, czekałam na okazje.
Nie doradziły mi karty czy jechac, dalej nie wiem, pewnie cokolwiek zrobie to i tak bedzie ok, czasem na takie pytania, taka własnie otrzymuje odpowiedz.
Pozdrawiam