10.10.11, 09:34
Mój ulubiony tematsmile. Jeśli ktoś chciałby sprawdzić kiedy spotkam wreszcie odpowiedniego mężczyznę dla mnie.
Wiem, że to już prawie desperacjasmile. Ale nic nie zmienia się w tym temacie u mnie. Zniechęciłam się do szukania przez internet. Najeżyłam się wręcz. Wszystkich, ktorzy wykazują mną zainteresowanie kasuję na starcie.
Cieżko mi wykrzesać z siebie dawną spontaniczność. Wydaje mi się, że już wszyscy faceci to łajzy i jedyne co mozna osiagnąc w temacie to romans. Bo wiadomo, krew nie woda.
Obserwuj wątek
    • baba_potwor Re: Prośba 11.10.11, 01:13
      Zrobiłam rozkład "Nowy związek", który na szpili zapodała lenik74. Używa się tylko WA (nie odwracam kart). Rozkład obejmuje pół roku od teraz.

      Sygnifikator: Mag. Panujesz nad swoim życiem, jesteś silna i pewna siebie.
      Jakie jest moje życzenie: Cesarzowa. Karta mówi sama za siebie - chcesz się spełnić jako kobieta.
      Czy spotkam odpowiedniego partnera: Księżyc. Nie zanosi się na to w okresie, który rozkład obejmuje. W dodatku w mojej talii Księżyc przedstawia mężczyznę z twarzą schowaną w dłoniach jakby płakał i kobietę odwróconą do niego plecami i bardziej zainteresowaną właśnie Księżycem - wspólnoty między nimi nie widać.
      Czy lepiej, żeby była w tym okresie sama: Wieża. Czyli chyba jednak lepiej, bo związek akurat teraz mógłby się źle dla Ciebie skończyć.
      Co zrobić, aby poznać partnera: Rydwan. Hmmm... Wyjazd?
      Rada na dalsze poszukiwania: Umiarkowanie. Fakt, desperacja nie jest dobrym doradcą. Nie od dziś wiadomo, że miłość przychodzi, kiedy jej nie szukasz. Wyszłam poza opis rozkładu i dociągnęłam kartę na kolejne sześć miesięcy z pytaniem, czy jest szansa na wyjście z marazmu Umiarkowania. Wyszedł Diabeł, czyli jakiś romans pewnie może się trafić. Na jeszcze późniejsze pół roku wyciągnęłam Śmierć. Wygląda więc na to, że w ciągu półtora roku powinny zajść w Twoim życiu spore zmiany smile.
      • czu-jka Re: Prośba 11.10.11, 09:15
        Dziękuję Babo_potworze.
        Niezbyt optymistyczny ten rozkład. Sama widzisz, ze moze jakis romans sie trafi, ale mi nie o to chodzi. Diabeł to okropna karta. Nie chce jej juz w swoim zyciu. Od roku niemoge sie od niego uwolnic. Kusi romansem, ale spustoszenia robi niesamowite. Ubezwlasnowalnia myśli.
        Ja jako Mag? Byc mozesmile. Lubię flirtować, wszystkie te słowne gierki. Cesarzowa tez wiadomosmile. Ale Księzyc, Umiarkowanie i ta Wieża. Napewno nikogo nie znajde. Szkoda, ze jeszcze Pustelnik mi nie wyszedl. Ale to juz pewnie jako 4 na 1,5-2 latasmile. Ach.
        Pomysl co chcialabyś jako zapłatęsmile.
        • czu-jka Re: Prośba 11.10.11, 09:45
          Chyba juz powinnam sie z tym faktem pogodzic.
          A moze jak Pageofcups powinnam pomyslec o zamianie orientacji lub jakims zakoniesmile
          • baba_potwor Re: Prośba 11.10.11, 12:55
            Też byłam na tym etapie jakieś dziesięć lat temu. Dla zabicia depresyjnych myśli zajęłam się sobą - szukaniem klientów, remontem mieszkania, studiami podyplomowymi. I po jakichś dwóch latach stwierdziłam - ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu - że samej jest mi lepiej niż z którymkolwiek z dotychczasowych ukochanych. Więc tak już zostało. Co do zapłaty, będę bardzo wdzięczna za przepis na proste danie obiadowe bez mąki i mącznych produktów smile.
            • czu-jka Re: Prośba 11.10.11, 13:02
              Ok. Przejrzę przepisy i coś fajnego podeślęsmile.
              Smutne to, bo ja też skupiam się teraz na sobie. Chodzę na język (za chwilę zaczynam drugi), robie prawo jazdy, biegam na ćwiczenia ale jednak nie chciałabym się obudzić za kilka lat i stwierdzić, że nie mam już szans na załozenie rodziny. I jestem sama jak palec.
              Dziękuję jeszcze razsmile.
            • czu-jka Zapłata 11.10.11, 13:38
              Zapiekana cukinia z tuńczykiem-proporcje własna wariacjasmile.
              Cukinia
              tuńczyk z puszki
              cebula
              czosnek
              pomidory z puszki bez skórki/koncentrat pomidorowy
              śmietana
              żółty ser/mozzarella
              ulubione przyprawy
              Cukinię wydrążamy, Dusimy na małym ogniu razem z cebulą, czosnkiem, tuńczykiem, pomidorami, przyprawami. Na koniec ciutke śmietany.
              Uzyskanym nadzieniem wypełniamy wydrążoną cukinię, przykrywamy plastrami sera i zapiekamy.
              Mozna tez wszytsko wrzucic do garnka i wyjdzie nam taka lekka potrawka. Ale wtedy nie dodaję już sera.
              Smacznegosmile.
              • baba_potwor Re: Zapłata 12.10.11, 00:36
                Pyyycha smile. Ślicznie dziękuję.
                • czu-jka Re: Zapłata 12.10.11, 08:59
                  To ja dziękuję.
                  Choć teraz żałuję, że o to spytałamsmile.
                  Czuję się jak 10 mieczy w czystej postaci.
                  • ma_ewa01 Re: Zapłata 12.10.11, 10:25
                    Wiesz, Czujko, to i tak jest lepiej niż np 9 mieczy czy Wieża... Już Cię nic nie zaskoczy, już osiągnęłaś najniższy punkt. teraz czas na odbicie od dna i powolne brnięcie ku górze. On już gdzieś jest i powoli przybliża się do Ciebie w czasie i przestrzeni. Kto wie, jakie przeszkody musi jeszcze pokonać i jakie lekcje przyjąć. Może po prostu czekasz na jego dojrzewanie do Waszego idealnego Związku... Może tak myśląc, łatwiej Ci będzie przetrwać ten czas...
                    Buziaki i ciepełko wysyłam
                    Msmile
                    • czu-jka Re: Zapłata 12.10.11, 13:23
                      Bo to wszystko brzmi jak jakis wyrok.
                      Osiagnelas dno, samotnosc jest fajna itp. A ja tak nie chcę.
      • nielaik Re: Prośba 12.10.11, 17:47
        baba_potwor napisała:
        > Zrobiłam rozkład "Nowy związek", który na szpili zapodała lenik74. Używa się ty
        > lko WA (nie odwracam kart). Rozkład obejmuje pół roku od teraz.
        >
        > Sygnifikator: Mag. Panujesz nad swoim życiem, jesteś silna i pewna siebie.
        > Jakie jest moje życzenie: Cesarzowa. Karta mówi sama za siebie - chcesz się spe
        > łnić jako kobieta.
        Mag, zamień go na Cesarzową. Do Cesarzowej mężczyźni są przyciągani razem z framugą w drzwiach. Ona się o nic nie stara, nie kombinuje tylko emanuje sobą, to u niej naturalne, że ktoś ją chce poznać, zaprosić na kawę. Moim zdaniem ona może być kluczem do celu, który chcesz osiągnąć. Trzeba by wypisać wszystkie cechy jakie ma, czym jest ta karta i tym wychodzisz do męskiej części publiczności.

        > Czy spotkam odpowiedniego partnera: Księżyc. Nie zanosi się na to w okresie, kt
        > óry rozkład obejmuje. W dodatku w mojej talii Księżyc przedstawia mężczyznę z t
        > warzą schowaną w dłoniach jakby płakał i kobietę odwróconą do niego plecami i b
        > ardziej zainteresowaną właśnie Księżycem - wspólnoty między nimi nie widać.
        Babo_potworze a jaka to talia? Jak rysunek nijaki, to ja też z tego więcej nie wyciągnę.
        Chociaż, niektórzy piszą, że to romantyzm. Teraz pytanie jak się sprawdza osobie losującej ta karta.

        > Czy lepiej, żeby była w tym okresie sama: Wieża. Czyli chyba jednak lepiej, bo
        > związek akurat teraz mógłby się źle dla Ciebie skończyć.
        Umiarkowanie i Rydwan. Nie do końca rezygnować z poszukiwań, ale ostudzić temperaturę, wyrównać ciśnienie, żeby cała para życia w to nie szła i aby nie zakończyło się niepotrzebną frustracją.

        > Co zrobić, aby poznać partnera: Rydwan. Hmmm... Wyjazd?
        Samatha "Seks w wielkim mieście" polecam przyjrzeć się tej postaci, temu jak podchodzi do mężczyzn, jak się wobec nich zachowuje. Rydwan bierze co chce, miło mruga podkręconymi rzęsami w kierunku obiektu i cieszy się jaki jest atrakcyjny. Wyeksponuj to co ci się w sobie podoba, spraw aby ludzie tę część dostrzegli i cię za to podziwiali. Dla samej frajdy wejdź sobie do kawiarni, usiądź w widocznym miejscu i przyglądaj się jakie robisz wrażenie na mężczyznach. Zbieraj sobie punkty. Tak powinna wyjść Cesarzowa, aż ruszy lawina. Poza tym, też myślę, że wyjazd, zmienić otoczenie, w którym polujeszwink

        > Rada na dalsze poszukiwania: Umiarkowanie. Fakt, desperacja nie jest dobrym dor
        > adcą. Nie od dziś wiadomo, że miłość przychodzi, kiedy jej nie szukasz. Wyszłam
        > poza opis rozkładu i dociągnęłam kartę na kolejne sześć miesięcy z pytaniem, c
        > zy jest szansa na wyjście z marazmu Umiarkowania. Wyszedł Diabeł, czyli jakiś r
        > omans pewnie może się trafić. Na jeszcze późniejsze pół roku wyciągnęłam Śmierć
        > . Wygląda więc na to, że w ciągu półtora roku powinny zajść w Twoim życiu spor
        > e zmiany smile.
        Śmierci nie można odmówić jednego, rzeczywiście zmienia, kończy, doprowadza do celu.
        Powinnaś kogoś mieć.
        • czu-jka Re: Prośba 12.10.11, 18:04
          Dziękuję Nielikusmile
          Nie to, zebym polowała. Własnie nic nie robię w tym kierunkusmile. Lubię swoją kobiecość, chodzę w krótkich spodnicach. Widzę, że robi to na męźczyznach wrażenie (trąbią, krzyczą, niektorzy to jakby z drzewa nie zeszlismile). Ale wlasnie. Bylam w weekend w knajpie. Gdy weszlam na parkiet zaczepil mnie jakis chlopak i nawet milo mi sie z nim tanczylo, ale uznalam, ze jednak nie jest na tyle interesujący i wróćilam do znajomych.
          Podchodze z duza rezerwą i niestety mam tez uczucie, ze chyba nie do konca przeszlo mi uczucie do tego nieszczesnego Pana z przeszlosci. Nie chce jednak życ w Ksiezycu. Juz sie go naogladalam. Chcialabym wkoncu poczuc się w zupelnosci jak Cesarzowa.
        • baba_potwor Re: Prośba 13.10.11, 00:13
          nielaik napisała:

          > Babo_potworze a jaka to talia?

          Ta


          Jak rysunek nijaki, to ja też z tego wię
          > cej nie wyciągnę.
          > Chociaż, niektórzy piszą, że to romantyzm. Teraz pytanie jak się sprawdza osobi
          > e losującej ta karta.

          Cesarzowa raczej nie pokazuje mi romantyzmu, tylko mocne stanie nogami na ziemi. Zresztą - jak mi się wydaje - Cesarzowa z mojej talii taka właśnie jest - pani na włościach, bardzo cielesna, kobieta z krwi i kości.

          > Śmierci nie można odmówić jednego, rzeczywiście zmienia, kończy, doprowadza do
          > celu.
          > Powinnaś kogoś mieć.

          To własnie miałam na myśli, pisząc o zmianach smile. Tyle, że trzeba będzie na nie poczekać.
          • czu-jka Re: Prośba 13.10.11, 10:08
            Cesarzowa również jest matką na Twojej talii.
            Idąc tym tropem wydałam dziś pół wypłaty w drogeriismile. Będę się upiększaćsmile.
            Dzięki Babo_potworzesmile. A Umiarkowanie wbrew pozorom nie są dla mnie teraz złą kartą. Zdecydowanie lepszą niż Diabeł.
    • zainteresowany1977 Re: 11.10.11, 10:19
      Nie wszyscy faceci to łajzy, zapewniam smile, nie wolno wszystkich pakować do jednego wora smile, to by było bardziej z wygodny niż z logiki smile
      • czu-jka Re: 11.10.11, 10:30
        To najwyrazniej ja mam radar, czu-jnik na wyłapywanie łajz i niezdecydowanych z zasadami w promilu 100 kmsmile.
        • zainteresowany1977 Re: 11.10.11, 15:27
          Od kiedy to mysz goni za kotem? smile
          • czu-jka Re: 11.10.11, 15:39
            Zet, nie kopie się leżącegosmile
            • zainteresowany1977 Re: 11.10.11, 16:25
              Toć ja nie kopię smile
              • czu-jka Re: 11.10.11, 16:31
                Tak się dziś czuję.
                • zainteresowany1977 Re: 11.10.11, 19:13
                  Wstańcie żołnierzu smile
                  • czu-jka Re: 11.10.11, 19:34
                    Dziś trzeba mnie za warkocz podnosićsmile.
                    Zdołował mnie strasznie ten wątek. Wracałam z pracy jak na skazanie. Lipa jak 150smile. No, ale cóż zrobićsmile.
                    • zainteresowany1977 Re: 12.10.11, 09:32
                      Jak wracam z pracy to zwykle mam lepszy humor niż jadąc do niej. A czemu to u Ciebie jakoś na opak? smile
                      • czu-jka Re: 12.10.11, 09:43
                        Chyba mam jakąś jesienną depresję. Wczoraj poczułam się jakby mnie już nic dobrego w życiu nie spotkało. A ja nie zawsze mam dobry humor wracając z pracy. W piątek zawsze mam świadomość, że wracam do pustego mieszkania. Neuroza weekendowa mnie dopadasmile.
                        Jąkała ze mnie.
                        • zainteresowany1977 Re: 12.10.11, 11:04
                          To chyba rutyna, rutyna która rodzi marazm, spróbuj ją przełamać smile, może wydłuż kilka razy drogę z pracy do domu, jak już trafisz do domu to porób co innego niż zwykle, w weekend wyjdź gdzieś w czasie w którym zwykle oddajesz się jakimś stałym, typowym zajęciom smile, zmiana rytuałów jest dobrym sposobem na poczucie monotonii.
                          • zainteresowany1977 Re: 12.10.11, 11:06
                            * na odkręcenie poczucia monotonii.
                          • czu-jka Re: 12.10.11, 13:24
                            Teraz znalazlam sobie mnostwo zajec, az nadtosmile. ALe stanu rzeczy to i tak nie zmienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka