15.04.07, 13:45
kiedyś straciłam pracę zostałam zwolniona bo szefostwo chciało/muasiało
zatrudni kogoś z rodziny
teraz mam kolejną pracę pod niemalże dwóch lat i panicznie boje się ją stracic
a tu i konflikt z szefową po pierwsze
po drugie jej szef (szefowej, szef firmy) zaczyna odnosic sie do mnie tez
wrogo
nie wiem jak dlugo jeszcze przetrwam w tej firmie przyzanje ze jednym z moich
bledow moze byc brak pokory ale poparty ciazka praca i wiedza - to drazni
czy powinnam zmienic prace?
bede wdzeiczna za pomoc
urodzilam sie 24 sierpnia 1976 (brodnica)
z firmie pracuje od 12 czerwca 2005

bardzo dziekuje z gory
Obserwuj wątek
    • tomalka11 Re: praca 15.04.07, 13:45
      tomalka11 napisała:
      przepraszam w firmie pracuje od 1 czerwca 2005 nie od 12go


      > kiedyś straciłam pracę zostałam zwolniona bo szefostwo chciało/muasiało
      > zatrudni kogoś z rodziny
      > teraz mam kolejną pracę pod niemalże dwóch lat i panicznie boje się ją stracic
      > a tu i konflikt z szefową po pierwsze
      > po drugie jej szef (szefowej, szef firmy) zaczyna odnosic sie do mnie tez
      > wrogo
      > nie wiem jak dlugo jeszcze przetrwam w tej firmie przyzanje ze jednym z moich
      > bledow moze byc brak pokory ale poparty ciazka praca i wiedza - to drazni
      > czy powinnam zmienic prace?
      > bede wdzeiczna za pomoc
      > urodzilam sie 24 sierpnia 1976 (brodnica)
      > z firmie pracuje od 12 czerwca 2005
      >
      > bardzo dziekuje z gory
    • tomalka11 Re: praca 15.04.07, 14:03
      tomalka11 napisała:
      godzina 14:45


      > kiedyś straciłam pracę zostałam zwolniona bo szefostwo chciało/muasiało
      > zatrudni kogoś z rodziny
      > teraz mam kolejną pracę pod niemalże dwóch lat i panicznie boje się ją stracic
      > a tu i konflikt z szefową po pierwsze
      > po drugie jej szef (szefowej, szef firmy) zaczyna odnosic sie do mnie tez
      > wrogo
      > nie wiem jak dlugo jeszcze przetrwam w tej firmie przyzanje ze jednym z moich
      > bledow moze byc brak pokory ale poparty ciazka praca i wiedza - to drazni
      > czy powinnam zmienic prace?
      > bede wdzeiczna za pomoc
      > urodzilam sie 24 sierpnia 1976 (brodnica)
      > z firmie pracuje od 12 czerwca 2005
      >
      > bardzo dziekuje z gory
      • kita32 dane Tomalki 15.04.07, 15:12
        Dla czytelności tego co napisałaś - zlikwiduję list pierwszy, bo cytujesz go w
        całości w drugim liście, w którym poprawiasz datę rozpoczęcia pracy.

        W trzecim liście jest informacja o godzinie 14.45 i myślę, że jest to
        informacja o godzinie Twojego urodzenia. Dla przejrzystości będzie lepiej jak
        skasuję list trzeci, bo powtarza treść poprzednich i wyraźnie napiszę Twoje
        dane:

        Tomalka11: 24 sierpnia 1976; godz. 14.45; Brodnica
        • kita32 problemy administracyjne 15.04.07, 15:20
          Okazuje się, że nie mogę skasować listów, bo likwiduje się cały wątek.
          Zgłoszę problem administratorom gazeta.pl, a póki co - zostaną wszystkie posty.
          • dagmara888 Re: problemy administracyjne 15.04.07, 15:38
            Wredna będę (nie zdarza mi się to często) bo nie znoszę troli i osób wiecznie pytających o to samo na róznych forach pod różnymi nickami. Już tej dziewczynie odpowiadałas Kito a ona zamieszczała już 2 posty na Twoim forum pod nickami pracus5 i kamilpio11. Albo dziewczyna ma cięzki tranzyt Saturna po Księzycu i nie jest zdolna do zrozumienia jego przesłania albo się świetnie naszym kosztem bawi.
        • obywalec Re: dane Tomalki 15.04.07, 15:55
          trzeba przyznać ze jesteś wredna Dagmaro !owszem te same daty urodzenia ale
          problem inny i Tomalka nie miała na myśli kreciej roboty wobec forum . Fe
          brzydko Dagmaro , szkoda ze nie zadałaś sobie trudu poczytanie bardziej
          wnikliwie postów z tą data urodzenia.
          • dagmara888 Re: dane Tomalki 15.04.07, 16:17
            Pocztałam i to na wszystkich forach - nawet byłam taka dobra i sprawdziłam ten radix i jej odpowiedziałam na ówczesnym forum Astrologia bez koterii ale w pracy źle, z ludzmi źle, z facetem źle albo wogóle - dziewczyna ma problemy psychiczne albo się świetnie bawi zamieszczając stale pod innym nickiem w sumie te same problemy - sprawdź sobie forum Wróźbiarstwo i Ezoteryka i bioterapia - zreszta ona nie odpowiada ludziom, którzy jej staraja się pomóc tylko wymysla nowego nicka i stary problem ubiera w inne słowa - dziecinada dla mniesad((
            • kita32 dzięki 15.04.07, 18:39
              Dziękuję, Dagmaro, że uprzedziłaś nas o zwyczajach Tomalki/pracus5/...

              Ona faktycznie nie odpisuje potem...

              Ciekawe - jak chciałam uporządkować wątek, to kasował mi się cały...
            • joola17 Re: dane Tomalki 15.04.07, 19:00
              > nie odpowiada ludziom, którzy jej staraja się pomóc tylko wymysla nowego
              > nicka i stary problem ubiera w inne słowa - dziecinada dla mniesad((

              Ale mnie zaciekawilaswink
              Sprawdzialam horoskop, i rzeczywiscie, dobrze pamietasz, Saturn z Neptunem
              tranzytuja Ksiezyc. Horoskop... fajny... moze byc nielatwy dla otoczenia, ale
              dla dziewczyny niezly. Lwo-Panna, z Neptunem na asc i Jowiszem w kwadraturze ze
              Sloncem. "Konstrukcja", ktorą dobrze oddaje ten cytat:

              > nie wiem /.../
              > przyznaje ze jednym z moich
              > bledow moze byc brak pokory
              > ale poparty ciazka praca i wiedza - to drazni

              Wlasnie, wszystkowiedzaca Panna (napradwe pracowita), ale sie tym na lwi sposob
              obnoszaca, a dodatku nie zawsze wiedzaca, czego chce (Neptun na asc.)
              (Po tym dymie wczorajszym nie wiem, jak pisac, zeby nie bylo, ze sie
              wyzlosliwiam... nie wyzlosliwiam sie, tylko w lekkiej karykaturze chcialam
              pokazac zrodlo obecnych problemow - to do autorki watku, jesli przeczyta.)
              Chodzi o to, ze taka postawa wydaje sie fajna i prawdopodobnie przynosi dobre
              efekty, ale nie teraz, nie w tym czasie.

              Saturn na Ksiezycu, w opozycji wazny urodzeniowo Neptun, a ascendentalny,
              dominujacy Neptun jest traktowany kwadratura przez Urana.
              Po ascendencie krazy Jowisz.
              I jakby tego bylo malo (kazdy by zeswirowal przy czasie
              uraniczno-neptunowo-saturnowym), jeszcze biezacy Saturn jest miedzy desc i MC,
              czyli to jest ten czas nasilenia losowych, trudnych przypadkow.
              Wiec z jednej strony doly, porazki, depresje, mrocznosc; a na ascendencie cuda:
              chcialoby sie awanturowac, klocic, cos robic, dzialac, zmieniac, burzyc, cos
              nosi... tylko sil brak i rece opadaja.

              Ja na takim tranzycie nie zmienialabym nieczego, bo to zly poczatek i w ogole
              zla ocena sytuacji. Co najmniej poczekac do jesieni, Saturn dojdzie do Slonca,
              Slonce w Pannie, dobre polaczenie. A najlepiej do konca roku, niech Ksiezyc sie
              uwolni od Neptuna, toz to mozna sie rozpic na tym tranzycie.
              A Wy?
              Tak z ciekawosci, osmielibyscie sie cos zmieniac w takim czasie?
              Tak z siebie, a nie dlatego, ze trzeba?

              Oczywiscie, mozliwe, ze juz jest odczuwalny "pomruk" (weresizm) Plutona, wtedy
              nie ma wyjscia czesto, ale czy Pluton (w trygonie do Slonca: dzialalby na
              urodzeniowa kwadrature Slo-Jow oraz na kon. Mars-Merkury - kwadraturą) dawalby
              takie niezdecydowanie...? Nie, za wczesnie na Plutona, choc w tym horoskopie
              jego tranzyty powinny byc odczuwalne.
              • kita32 problem Tomalki 15.04.07, 20:09
                Ale Tomalka nie chce zmieniać pracy, tylko boi się, ze może ją stracić.

                Pluton, czyli ten, który potrafi wymuszać, jest w kwadraturze do Mekrurego
                Tomalki. A Merkury Tomalki jest władcą Słońca. Dom 6-y jest w Blżniętach i dom
                7-y zaczyna się w Bliźniętach. Ten tranzyt będzie wymuszał na Tomalce jakieś
                transformacje osobowościowe (tranzyt na władcę Słońca) oraz transformacje
                dotyczące kontaktów z ludźmi lub podejścia do pracy (obszar Bliźniąt), a jeżeli
                nie podda się energii i nie zmieni się zgodnie z tym, na co przyszedł czas to
                Pluton może wymusić zmianę pracy.

                Patrzałam tylko na wskaźniki horoskopowe na pracę. Nie omawiałam wszystkich
                tranzytów.

                Pluton w aspektach z Merkurym zmusza również do przemyśleń, zagłębienia się w
                swoją psychikę, przemyślenia wielu spraw - i do zmian takich od podstaw. I daje
                siłę do zmian.

                Wszystko "w rękach" Tomalki...
                • joola17 Re: problem Tomalki 15.04.07, 20:15
                  rzeczywiscie, i to, i to:

                  > panicznie boje się ją stracic

                  > czy powinnam zmienic prace?

                  Ksiezyc atakowany Saturnem sie boi, neptuniczny ascendent traktowany Jowiszem i
                  Uranem wlasciwie rzucilby w diably.
                  • dagmara888 zmiany 16.04.07, 17:33
                    No właśnie - odwieczny problem - czy i na jakich aspektach wprowadzać zmiany tak aby dobrze na tym wyjśćsmile) Sama obecnie dość mocno podlegam tranztom Uraniczno-Saturnowo-Jowiszowym i nie wypowiem się czy warto wprowadzac zmiany bo będę wyjatkowo nieobiektywna - ale kiedyś w przyszłości odpowiem czy warto byłosmile))
                    Wogóle dla mnie iść do pracy pod presją zwolnienia to musi byc niezłe napicie emocjonalne - Saturn na Księzycu a z drugiej strony może być totalnie zamazany obraz całej sytuacji dzięki Neptunowi czyli np. złe spojrzenie szefa wcale nie musi być wywołane akurat jego niechęcią ale tym, że on sam ma swoje problemy w domu i nie tryska humorem jak zwykle to robił. A Uran i Jowisz mogą wprowadzać podświadomą potrzebę zmian - wcale nie musi być ona uświadomiona (Neptun), a droga od nieświadomości do świadomości bywa często bardzo krętasmile)
                    • joola17 Re: zmiany 16.04.07, 17:42
                      najogolniej: od zaczynania, "siania" jest Uran i Jowisz, a od zbierania,
                      podsumowania: Pluton i Saturn. W praktyce roznie bywa.
                      Moja ostatnia zmiana pracy, ale zmiana o 180^ odbyla sie modelowo: zmiana
                      jakosci czasu: Saturn w innej cwiatce, + Jowisz trygon Slonce.
    • obywalec Re: praca 15.04.07, 20:40
      tomalka 11 poszukaj leczenia przy pomocy Reki ,
      • kita32 Tomalko 16.04.07, 10:28
        Tomalko/pracus5, dlaczego nie odpowiadasz?

        Patrzę w horoskop i nie rozumiem dlaczego. Merkury w koniunkcji z Marsem - to
        kojarzy mi się z szybką odpowiedzią. Gdyby Księżyc był bliżej Saturna, to
        podejrzewałabym nieśmiałość, ale 10^?

        Może odpowiedz na czym polega Twój problem z komunikacją z ludźmi...
        • tomalka11 Re: Tomalko 16.04.07, 18:50
          witam wszistkich i bardzo dziękuję za rady
          nie odowiadam bo boję się, że dostanę znowu jakiś ochrzan, że za często pytam
          albo coś
          ja po prostu jesetm zagubiona i boję się boję się tam by boję sie zwolnic boje
          sie tych ludzi bo wydaje mi sie ze oni wszyscy sa przeciowko mnie
          to nie tgak zewydaje mi sie ze szef mnie nie lubi tzn jest tak ze jak nie ma
          nikogo w towarzystwie to jest ok a jak jestesmy w obecnosci kogos to sie czepia
          ze cos zle zrobilam o byle co a jak ja potem pytam co do mnie ma to mowi ze nic
          nie wie o co mi chodzi a to nie jest prawda ja nie zwraiwalam zawsze zwraca mi
          uwage gdy ktos jest tak jakby z jakichs powodow mu zalezalo zeby ci ludzie
          mysleli o mnie zle za duzo by sie rozwodzic ale to chyab kwestia ukladow
          wewnatzrfirmowych bardzo zalazlam za skore jego ulubienicy (kochance?) i chyba
          przez to cierpie
          poz tym ze swoja bezposrednia przelozona tez nie mam dobrych ukladow - z tego
          co udalo mi sie zalapac z roznych polslowek ludzie generalnie nie lubia mnie za
          cos co wydaje sie im zarozumialoscia egoizmem pyszalkowatoscia i brakiem
          wesolego nastaiwenia do zycia co wyraza się czestym zamysleniem i wiecznym
          zestresowaniem i wiecznymi presentacjami
          z drugiej strony w towrzystwie jestem dosc niesmiala tzn np towazrzystwo
          niektorych osob mnie oniesmiela i wtedy boje sie cokolwiek mowic
          ludzie lubia mnie natomaist za rzadkie ale wymowne przblyski poczucia humoru i
          dowcipu
          wiecej jest jednak tych co nie lubia uwazana jestem za kogos z kim sie zle
          wspolpracuje z kim sie trduno proozumiec z jednak strony ze wzgledu na
          egocentryzm z drugiej (chyba bardziej) ze wzglkedu na niesmialosc i sztywnosc z
          sposobie bycia
          wydaje mi sie mam wokol siebie bardzo wielu wrgow i zawistnikow, a przy tym
          duze ambicje ktore przy takimn nastaiweeniu i w takim towrzystwie ciezko
          zrealizowac

          nie ma w zasadzie teraz az takiego problemu z praca wiec przy zalozeniu ze nie
          mialambym nic przeciwko przeprowadzce znbalezienie pracy nie powinno byc jakim
          wielkim problemem chociaz boje sie ze przy moim charakterku wszedzie bedzie tak
          samo

          mam kiepski kontakt nawet z wlasną matka...

          dziekuje wszytkim za pomoc i nie zdziwie sie jesli znowu ktos mnie opieprzy za
          to marudzenie smile
          • i.wet Re: Tomalko 16.04.07, 19:13
            Eee no bez przesady z tym przyczepianiem się do Ciebie wink
            Neptun na Asc. zawsze mnie ciekawi, a właściwie od momentu, gdy poznałam
            horoskop mojej bliskiej koleżanki z takim układem.
            Może masz tak, jak ona, że za bardzo doceniasz siebie, co nie ma potwierdzenia
            w realu tylko w Twojej głowie? Choć raczej nie, bo jesteś Panna.
            No coż sama nie wiem, kiedy tranzyty są dobre na ważne decyzje, ale to się
            czuje.
            A nie czujesz, że może powinnaś zmienić pracę, a nie trzymać się jej kurczowo?
            bać się zresztą? jaka to frajda chodzić z takim nastawieniem do pracy sad
          • dagmara888 Re: Tomalko 16.04.07, 21:45
            Ja zapytam sie inaczej : a Ty lubisz pracować ze sztywniakami, z osobami traktującymi prace jako tylko formę rywalizacji i pokazywania swojej nieprzeciętnej inteligencji, osobami, które we wszystkich widzą ulubieńców szefa a siebie mają za biedne i umęczone??? Nie wiem czy z Neptunem na ascendencie można robić z siebie męczennicę - na zasadzie ty walczysz o słuszne sprawy a wszyscy na około Ciebie Ci w tym przeszkadzają - ale jak czytam to mam wrażenie, że właśnie tak postępujesz.
            Miejsce pracy jest miejscem w którym spędzamy ogromną i bardzo ważna część swojego zycia i umiejętność kontaktwów z ludzmi jest rzeczą bardzo ważną. Ja wolę się czuć w pracy bardzo dobrze, bez otoczenia osób które ze mną wiecznie rywalizują, które muszą udowodnić jakie są one mądrzejsze ode mnie. Takie osoby zazwyczaj szybko ustawiam na miejscu dla nich przeznaczonym - bo bardzo wierze w przysłowie "Mieczem wojujesz, to od miecza giniesz".
            Ja kiedy zaczęłam studiować - nie piłam alkoholu, raczej od zabawy stroniłam. Musiałam to zmienić bo aby miec kontakt z moimi kolegami musiałam być tam gdzie oni - czyli zacząć w weekendy balować i sobie akurat ta zmianę bardzo chwalęsmile Czasami warto w sobie wyrobić pewną umiejętność dostosowywania się do sytuacji i do środowiska w którym akurat przyszło nam pracować czy mieszkać bo to się bardzo w życiu przydaje.
            Masz dla mnie niewątpliwie problem z przyjmowaniem krytyki. Krytyka czasami bywa stymulująca a Twoja reakcja na nią pokazuje Twoje myslenie o sobie. Jeżeli Twój szef czy szefowa krytykują Ciebie to nie obruszaj się, nie atakuj ich tylko podziękuj za zwrócenie uwagi, posłuchaj co mają Ci do powiedzenia i powiedz, że takich błędów postarasz się w przyszłości uniknąć nie dyskutując z nimi za wiele. W ten sposób pokażesz, że nie jesteś indywidualistką, nie walczysz z nimi, nie starasz się byc mądrzejsza (to zostaw raczej jako wewnętrzne przekonanie) a może nawiąże się między wami merytoryczna rozmowa.
            Ja akurat nie wierzę w teorie spiskowe a Twoje spekulacje kto jest czyją kochanką w miejscu pracy uważam za bardzo niestosowne. Ja pracowałam w wielu miejscach i jednego się nauczyłam - kto ze sobą jest i dlaczego to prywatna sprawa i nie powinno nikomu się do łóżka zaglądać. Zreszta sama miałam w swoim zyciu sytuację gdzie dochodziły do mnie plotki, że mam romans z szefem a jedynym dowodem na to był fakt, że stosunkowo długo trzymam się na stanowisku - paranoja!
            Zrobiłaś w poprzednim mailu analizę swojej osobowości - świetnie to teraz zacznij kombinować jak to pozmieniać.Znasz swoje wady i nalezy nad tym popracować, narzekanie tutaj nic nie pomoże. Astrologia nie pomoże Ci zmienić tego - no chyba, że będziemy szukac bardzo cięzkich tranzytów w przyszłości, które nauczą Ciebie pokory, wyzwolą z egoizmu i wiecznych pretensji. Życie masz jedno - po co je sobie komplikować? Lepiej część swojej inteligencji przeznaczyć nie tylko na zdobywanie umiejętności zawodowych ale również zdobywanie umiejętności interpersonalnych, które chyba bardziej potrafią byc pomocne w życiu i karierze.
            Faktycznie ten kwadrat Plutona do ur. Merkurego może byc bardzo ważny w końcu ten Merkury jest władcą descendentu czyli naszych kontaktów. Pluton mówi - zacznij transformację a kwadraura wymusza. Ja bym zaczęła cos z tym robić, bo konsekwencje mogą być takie jakie często daje Pluton - pozamiata Ci te stosunki z ludźmi (pytanie jak dokładnie Ci to zrobi???). I zapewniam Ciebie, że Pluton nie pyta Ciebie o zdanie co o tych porządkach sądziszsmile))
            Pozdrawiam
            • dagmara888 Re: Tomalko 16.04.07, 22:16
              Ciągnąc astrologicznie warto zwrócić uwagę na dyrekcje łuku słonecznego i zmianę znaku Marsa i Jowisza, co może oznaczać zmiany życiowe - a dodatkowo takie tranzyty jakby potwierdzały nadchodzące zmiany.
              • joola17 Re: Tomalko 17.04.07, 02:32
                Tomalko, zgadzam sie z tym, co napisala Dagmara (dobrze weszla w role Zlego
                Policjantawink), bo... Panny takie sa! Sa Zosiami-Samosiami, w dodatku bardzo
                krytycznymi, wrecz krytykanckimi. A silny Jowisz i Ksiezyc w Lwie mniej czy
                bardziej swiadomie moze sie z tymi cechami obnosic, moze przyjmowac
                protekcjonalna postawe, co przy tak obsadzonym obszarze MC jest absolutnie
                naturalne.
                Myslimy o sobie ascendentem, a nie tym, co mamy w reszcie horoskopu. Masz na
                asc. Neptuna, wiec masz wrazenie, ze jestes lagodna, zamyslona osoba i moze
                czasem tak wygladasz... Ale reszte horoskopu masz, hmm... inna.
                Dobra, dosc tego, bo uznasz, ze naskakujewink
                Chodzi o to, ze teraz masz ten (okropny, to widac, wspolczuje) czas tez po to,
                zeby sie nad soba zastanowic.
                Juz niedlugo cos sie zmieni, i to radykalnie. Najpierw Saturn bedzie tranzytowal
                Twoje Slonce. Zmusi Cie do jeszcze wiekszej pracy, wydobedzie caly saturniczny
                potencjal Panny, moze bedziesz juz w innej pracy i tak sie objawi zarabianie na
                nowa pozycje, a moze awansujesz w tej i bedziesz sie czula osamotniona "na
                szczycie". Zima w trygonie do Twojego Slonca bedzie - scisle - Pluton, a
                uaktywni go Jowisz (w kon. z Plutonem). To jest naped niebywalej ambicji,
                energii, snucia dalekosieznych ambitnych planow, burzenia starego, nieliczenia
                sie z nikim. Duzo sie uda. Ale moze poniesc.... potraktuj wiec ten gorszy czas
                na rewizje pogladow na swoj temat, zastanow sie czego chcesz od zycia, zapisz to
                gdzies i wroc do tych zapiskow zima. Zobaczysz, jak zmieni sie widzenie siebie,
                swiata i mozliwosci. Uswiadomienie sobie w tym extra-mocnym czasie, ze calkiem
                niedawno mialas grzaski grunt i ostre doly moze podzialac uziemiajaco,
                normalizujaco.
                Na razie niczego nie zmieniaj, nie oceniaj, nie krytykuj, przeczekaj, przemysl
                to i owo. Juz jesienia bedziesz kims zupelnie innym przeciez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka