29.11.14, 08:25
Mam ogromną prośbę o pomoc w interpretacji (ewentualnie karty...):
Niedawno rozstałam się z chłopakiem. Przez cały rok pracowałam w innym kraju i tam się właśnie poznaliśmy.
Niestety, mam umowę na czas określony, zostaje tam tylko do grudnia. Mimo, że zaczęłam szukać pracy na miejscu dużo wcześniej, nie mogę nadal nic znaleźć. Chłopak stwierdził, że znajomość na odległość nie ma sensu i że lepiej się rozstać.

Wyciągnęłam karty, czy on jeszcze zatęskni i zmieni zdanie, czy jeszcze się zejdziemy (dalej poszukuję tam pracy i będę szukać aż do skutku bo on nie był jedynym powodem mojej decyzji o emigracji): wyszło mi 9 kielichów, 3 denary, paź kielichów.

Wydaje mi się, że tak, ale obawiam się że i karty i moja interpretacja (na czym się nie znam, tylko to co wyczytam z internetu...) to raczej moje czcze życzenia.

Jak to widzicie?
Obserwuj wątek
    • magdalena.1230 Re: Rozstanie 01.12.14, 21:03
      Funny czyli oboje za granicą przebywaliście jak rozumiem i tam pojawiła się miłość między wami ?
      Tylko jedno pytanie jeśli dobrze zrozumiałam - dlaczego o niego zabiegasz ? jeśli on odrazu skreśla waszą znajomość ?
      Bo rodziela was praca ? Jeżeli ludzie się kochają to się wspierają to jest prawdziwa miłość , a zauroczenie to tylko chwilowy stan to co póżniej jest ważne jeśli on nie chce zabiegać o ciebie , nie chce pomóc pomóc znależć pracy lub choćby pomóc ci finansowo przez jakiś czas tam na miejscu to zadaj sobie pytanie ?
      • konsta-is-me Re: Rozstanie 06.12.14, 19:42
        Wedlug mnie znajdziesz cichego adoratora w pracy, kogos nowego, ale niesmialego.
    • misboaa Re: Rozstanie 08.12.14, 14:57
      W pełni zgadzam się z tym co mówi Magdalena. Ty sama pewnie też o tym wiesz. Rozumiem też, że zakochanie to emocje które pozbawiają nas tej logiki i dlatego każdemu jest w takim momencie trudno, łudzi się, naciąga itp.
      Pytanie zadałaś zbyt złożone czy też było to po jednej karcie na każde z nich? Trudno się w nich połapać. Zaryzykuję jednak, że tęsknotę w pewnym sensie odczuje, ale na tym koniec. Facet myśli w kategoriach żeby jemu było dobrze. Stawia na dobrą stopę życiową a ty nie pracując mogła bym mu ją obniżyć. Co to to nie. On na to nie pójdzie.
      Moja, koleżeńska rada: jeśli uda ci się dostać pracę to i tak kopnij go w d.! Po co ci ktoś na kogo nie możesz liczyć???
      Miłość jest na dobre i na złe. Ten pan pokazał "jak się nazywa". tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka