Dodaj do ulubionych

gdy karty mówią do nas obrazkami :)

11.02.15, 22:27
Do założenia wątku zainspirowała mnie wypowiedź carolina-8:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Jak jechałam na wakacje, zapytałam co mnie czeka na urlopie i na początku rozkładu wyszły 3 miecze... Bałam się komplikacji w podróży samolotem, w ogóle w podróży... A wyszedł deszcz smile Wylądowałam w trakcie kompletnego oberwania chmury... Walizki były mokre na taśmach... "
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Podzielmy się naszymi spostrzeżeniami, co nam karty pokazują, gdy udzielają odpowiedzi obrazkiem smile.
Może najlepiej w osobnych podwątkach dla każdej z kart?

Obserwuj wątek
    • magdalena.1230 Re: gdy karty mówią do nas obrazkami :) 11.02.15, 22:32
      A ja zapytałam o wycieczkę w lecie chyba to były wakacje : pojechałam nad morze i wylosowałam kartę Król Mieczy :

      Podejrzewałam kłótnię lub jakąś niemiłą sytuacją a tu nagle nie stąd ni zowąd właśnie dopadło mnie oberwanie chmury , wszyscy na plaży uciekali lub chowali się pod drzewami były pioruny i deszcz a ludzie czekali pod daszkiem sklepu i drzewami ukryci w samych kąpielówkach . trochę się ozimniło i było w podsumowaniu nieprzyjemnie ale takie są Miecze - chodem od nich wieje .
      • magdalena.1230 Re: gdy karty mówią do nas obrazkami :) 11.02.15, 22:33
        Ciekawy temat Lisenne zaczełaś może ktoś się jeszcze dołączy ? smile
        Ja mam notatki dot. pogody ale muszę odszukać swój notatnik to ciekawostki mam tam wypisane to się podzielę .
        • lisenne Re: gdy karty mówią do nas obrazkami :) 11.02.15, 22:48
          magdalena.1230 napisała:

          > Ciekawy temat Lisenne zaczełaś może ktoś się jeszcze dołączy ? smile
          > Ja mam notatki dot. pogody ale muszę odszukać swój notatnik to ciekawostki mam
          > tam wypisane to się podzielę .
          ===========================================
          A to byłoby super smile, jak znalazł przed wyjazdem w podróż.
      • lisenne ech, te Miecze 12.02.15, 07:02
        magdalena.1230 11.02.15, 22:32 Odpowiedz
        A ja zapytałam o wycieczkę w lecie chyba to były wakacje : pojechałam nad morze i wylosowałam kartę Król Mieczy :

        Podejrzewałam kłótnię lub jakąś niemiłą sytuacją a tu nagle nie stąd ni zowąd właśnie dopadło mnie oberwanie chmury , wszyscy na plaży uciekali lub chowali się pod drzewami były pioruny i deszcz a ludzie czekali pod daszkiem sklepu i drzewami ukryci w samych kąpielówkach . trochę się ozimniło i było w podsumowaniu nieprzyjemnie ale takie są Miecze - chodem od nich wieje .
        =========================================================
        Też mi się Miecze kojarzą z chłodem, z takim zacinającym wiatrem, gdy człowieka przeszywa na wskroś. W ogóle karty z rodziny Mieczy są nieprzyjemne, złe lub mniej złe najczęściej.
    • lisenne AS PUCHARÓW 11.02.15, 22:35
      Posprzeczałam się z TŻ, a miałam jechać razem z nim w delegację służbową, jako że ze mnie niedzielny kierowca i bałam się sama pokonywać taką trasę. Zapytałam się kart, jak będzie wyglądał wyjazd? Czy się pogodzimy i pojedziemy razem, czy też czeka mnie samotna podróż z duszą na ramieniu?

      W odpowiedzi wyszedł As Pucharów, jedno ze znaczeń: odnowienie uczuć w związku.
      Faktycznie, pogodziliśmy się i pojechaliśmy w delegację razem.
      W drodze powrotnej, dla odstresowania po wizycie u klienta, zatrzymaliśmy się nad jeziorem.
      Wypożyczyliśmy rower wodny i zrobiliśmy sobie rundkę smile.
      Nagle olśniło mnie, że uczestniczymy w scenie z obrazka.
      -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Nad nami leciała mewa (dziwne w sumie, że mewki nad jeziorem też są, nie tylko nad morzem),
      a na tafli jeziora pływały sobie te specyficzne, płaskie liście - to się chyba lilia wodna nazywa.
      -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Dodam, że razem z Asem Pucharów wyciągnęłam II Pucharów.
      Znaczenie to oczywiście: harmonia, porozumienie, wspieranie się, wzajemne uczucie.
      Ale jak wchodziliśmy z roweru wodnego na pomost, to obejrzałam się do tyłu i pomyślałam jeszcze, że ten kształt roweru wodnego, to zupełnie jak dwa puchary na obrazku (bliźniacza konstrukcja, no i sam rower wodny przemieszcza się dzięki harmonijnej pracy 2 osób).
      • beata25_84 Re: AS PUCHARÓW 11.02.15, 23:07
        Hmm, do do mnie tak obrazkami nigdy karty nie przemawiały, bardziej emocje i wydarzenia wynikające ze znaczenia karty pokazują. Mimo wszystko ciekawy temat i chętnie poczytam o aszych doświadczeniach. smile
        • lisenne Re: AS PUCHARÓW 12.02.15, 07:37
          beata25_84 napisała:

          > Hmm, do do mnie tak obrazkami nigdy karty nie przemawiały, bardziej emocje i wy
          > darzenia wynikające ze znaczenia karty pokazują. Mimo wszystko ciekawy temat i
          > chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach. smile
          ====================================================
          Beatko, czytałam, jak z Tobą ładnie współpracują energie, których przepływu doświadczasz w kontakcie z kartami, czy nawet z ludźmi. Wydaje mi się więc, że tym bardziej mogły już Ci gdzieś, kiedyś, coś obrazkami wskazywać. Przejrzyj kiedyś stare zapisane rozkłady, może na jakiś trop trafisz smile, np. w jakimś rozkładzie karta nie pasowała do takiego znaczenia, do jakiego przywykłyśmy, ale za to jej obrazek odzwierciedlał sytuację?
          • beata25_84 Re: AS PUCHARÓW 12.02.15, 20:50
            lisenne napisała:
            > Beatko, czytałam, jak z Tobą ładnie współpracują energie, których przepływu doś
            > wiadczasz w kontakcie z kartami, czy nawet z ludźmi. Wydaje mi się więc, że tym
            > bardziej mogły już Ci gdzieś, kiedyś, coś obrazkami wskazywać. Przejrzyj kiedy
            > ś stare zapisane rozkłady, może na jakiś trop trafisz smile, np. w jakimś rozkładz
            > ie karta nie pasowała do takiego znaczenia, do jakiego przywykłyśmy, ale za to
            > jej obrazek odzwierciedlał sytuację?

            Nic konkretnego nie przychodzi mi niestety do głowy. Będę obserwować na przyszłość. smile
        • misboaa beata 18.02.15, 08:56
          beata25_84 napisała:

          > Hmm, do do mnie tak obrazkami nigdy karty nie przemawiały, bardziej emocje i wy
          > darzenia wynikające ze znaczenia karty pokazują.

          mowia, tylko to sie nie przygladalas i tak cie sie wydaje. Zacznij zwracac uwage a zobaczysz jak szybko zalapiesz 
          • beata25_84 Re: beata 26.02.15, 00:58
            misboaa napisała:
            > mowia, tylko to sie nie przygladalas i tak cie sie wydaje. Zacznij zwracac u
            > wage a zobaczysz jak szybko zalapiesz 


            Spóbuję Misboaa, ale nie wiem czy mi coś z tego wyjdzie. smile
    • lisenne IX Pucharów 12.02.15, 19:41
      Po powrocie do domu zobaczyłam, że nie ma TŻ i samochodu.
      To było w czasie, kiedy kręciła się koło niego - nazwijmy to - Kapłanka (wrrr...).
      Zadałam kartom pytanie, gdzie jest TŻ? Wyszła IX Pucharów. Hmmm... - pomyślałam.
      Czy te IX Pucharów, to jak pisze Jóźwiak - zakorzenienie uczuciowe i chodzi o uczucia do mnie?
      A może jednak wcale nie do mnie?

      Zagadka się wkrótce wyjaśniła smile.
      TŻ wrócił do domu i powiedział, że był wykąpać "nasze autko" w myjni samochodowej.
      Słowem: IX Pucharów, ponieważ:
      - dużo wody big_grin,
      - w myjni są takie same "zasłony", jak na karcie w tle,
      - TŻ rozpieszczał w ten sposób auto, co jest zgodne z symboliką tej karty.
      • misboaa Re: IX Pucharów 18.02.15, 08:53
        O tym tez pisalam w Szkolce, ale dawno temu wiec nie pamietacie.
        Pokazaly mi otwor gebowy 😀 Kielichy jako zeby, postac to jezyk i gardlo. Przyjrzyjcie sie RW ze tak to wlasnie wyglada. Dodatkowo znaczernie karty tez mowi o jedzeniu wiec trop jest dwustronny.
        • lisenne Re: IX Pucharów 25.02.15, 19:47
          Ciekawe smile. Może z czasem powstanie nawet osobny wątek - Tarot a zdrowie wink.
    • lisenne MAG 12.02.15, 19:51
      Babcia TŻ zagubiła klucze.
      Przetrząsnęła dom, bez efektu.
      Zapytałam kart o podpowiedź, gdzie są klucze i wyciągnęłam Maga.
      Tyle, że źle odczytałam przekaz karty.
      Powiedziałam babci, że klucze są gdzieś na górze - ponieważ Mag ma prawą rękę wyciągniętą wyraźnie w górę.
      Natomiast klucze okazało się, że były... pod stołem, wsunęły się pod tę wyprofilowaną część nogi stołowej. Co by się zgadzało z tym, że Mag lewą ręką wskazuje dół, stojąc koło stołu smile.
      • beata25_84 Re: MAG 12.02.15, 20:54
        lisenne napisała:

        > Babcia TŻ zagubiła klucze.
        > Przetrząsnęła dom, bez efektu.
        > Zapytałam kart o podpowiedź, gdzie są klucze i wyciągnęłam Maga.
        > Tyle, że źle odczytałam przekaz karty.
        > Powiedziałam babci, że klucze są gdzieś na górze - ponieważ Mag ma prawą rękę w
        > yciągniętą wyraźnie w górę.
        > Natomiast klucze okazało się, że były... pod stołem, wsunęły się pod tę wyprofi
        > lowaną część nogi stołowej. Co by się zgadzało z tym, że Mag lewą ręką wskazuje
        > dół, stojąc koło stołu smile.

        Lokalizacja miejsc to dla mnie czarna magia jeśli chodzi o tarota. Przynajmniej jak do tej pory. Inna sprawa,że raczej nigdy nie wykorzystywałam swoich kart do pytania się o takie rzeczy. Podziwiam,że umiałaś coś z tego wyczytać, bo ja bym zobaczyła kartę i zdębiała. wink Już chyba prędzej wahadełkiem próbowałabym odszukać zagubione klucze.
        • lisenne Re: MAG 13.02.15, 20:05
          > Lokalizacja miejsc to dla mnie czarna magia jeśli chodzi o tarota. Przynajmniej
          > jak do tej pory. Inna sprawa,że raczej nigdy nie wykorzystywałam swoich kart d
          > o pytania się o takie rzeczy. Podziwiam,że umiałaś coś z tego wyczytać, bo ja b
          > ym zobaczyła kartę i zdębiała. wink Już chyba prędzej wahadełkiem próbowałabym od
          > szukać zagubione klucze.
          =================
          No ja właśnie spudłowałam. Kazałam babci uprawiać wspinaczki wysokogórskie po szafach zamiast zajrzeć pod stół, ha ha. Taka ze mnie wróżka wink. W sumie to wiedźma, taka niedobra, he, he.

          A mi się z kolei podoba, jak piszesz, że wyczuwasz przepływ energii - od ludzi, czy też z kart.
          Ciekawa jestem, czy czujesz ciepło? Jakieś mrowienie?
          Ja wyciągając karty, po prostu wybieram te, do których mnie coś "ciągnie".
          Tylko że nie jest to żadna energia cieplna, czy wibracje, bardziej "na czuja".

          Może właśnie dlatego rano nie jestem w stanie wyciągnąć karty dnia.
          Zawsze się spieszę, nie mam czasu się skupić i "ciągnie" mnie kilkanaście kart na raz smile.
          A może to trzeba tak właśnie na spokojnie, refleksyjnie, potrzymać kartę, poczuć, czy czymś emanuje...
          I dopiero taką wyciągać na wróżbę?
          • beata25_84 Re: MAG 13.02.15, 23:16
            lisenne napisała:

            > No ja właśnie spudłowałam. Kazałam babci uprawiać wspinaczki wysokogórskie po s
            > zafach zamiast zajrzeć pod stół, ha ha. Taka ze mnie wróżka wink. W sumie to wied
            > źma, taka niedobra, he, he.
            >
            > A mi się z kolei podoba, jak piszesz, że wyczuwasz przepływ energii - od ludzi,
            > czy też z kart.
            > Ciekawa jestem, czy czujesz ciepło? Jakieś mrowienie?
            > Ja wyciągając karty, po prostu wybieram te, do których mnie coś "ciągnie".
            > Tylko że nie jest to żadna energia cieplna, czy wibracje, bardziej "na czuja".
            >
            > Może właśnie dlatego rano nie jestem w stanie wyciągnąć karty dnia.
            > Zawsze się spieszę, nie mam czasu się skupić i "ciągnie" mnie kilkanaście kart
            > na raz smile.
            > A może to trzeba tak właśnie na spokojnie, refleksyjnie, potrzymać kartę, poczu
            > ć, czy czymś emanuje...
            > I dopiero taką wyciągać na wróżbę?


            Hahaha, ale rozbawiłaś mnie tymi wspinaczkami wysokogórskimi.
            Co do przepływu z kart - przy wróżbach nie kieruje się tym, bo bym wyciągała prawie same AW, albo monety. Kiedyś stosowałam taką wróżbę na tak/nie z książki Jaśniak. Układa się trzy stosy i kolejno wykłada max do 7 kart z każdej kupki (do 7 karty lub odkrycia koloru). Przed zadaniem pytania wybieramy kolor. Ja w tamtym czasie zawsze wybierałam monety.
            Jak są 3 lub 1 moneta to odp.brzmi Tak, a jak jest 0 lub lub 2 monety to odp.brzmi Nie.
            Sama w sobie wróżba jest dla mnie najmniej wiarygodna, jak zaczyna się zadawać pytanie za pytaniem, to karty zaczynają najszybciej przekłamywać. Są jednak odp., które z upływem czasu się powtarzają i uważam,że w tych coś jest.
            W każdym bądź razie jak się skupie, to jestem w stanie większą energię od kart AW i monet wyczuć - starałam się zgadywać za pomocą energii czy już jest któraś z tych kart, czy jeszcze nie. Często trafiałam lub czasami się myliłam,jeśli poszukiwana karta była blisko- czułam coś na zasadzie przebicia energii. Co ciekawe zawsze w tych sytuacjach zarówno karty jak i dłonie mam lodowate.
            Jeśli chodzi o całą talię, to czasami się koncentruje i przesyłam ciepło między kartami lub dłońmi lub czasem robię coś podobnego z samymi dłońmi- u mnie to jest nie jako znak koncentracji (kiedy nie jestem skupiona, albo jestem zmęczona, to to nie wychodzi, albo wychodzi znacznie trudniej), takie moje tam ćwiczenia, wyciszenie organizmu jak przy medytacji.
            Czasami jeśli komuś wróźę i ten ktoś wkłada wielkie emocje w pytanie, to też po przejęciu kart (zawsze daje osobie której wróżę karty do ponownego prztasowania i wybrania odpowiedniej ilosci kart do rozkładu) czuję olbrzymie ciepło od kart.
            W sumie to od zawsze tak miałam, nie ćwiczyłam tego w żaden specjalny sposób, bardziej eksperymentowałam z coraz to nowym zastosowaniem takiej umiejętności.
            Co do wykrywania chorych miejsc na ciele, to poprostu jestem w stanie wyczuc z nich większe ciepło.
            Często robiłam eksperymenty z różnymi osobami - starałam się przekazać ciepło ze swojej dłoni do dłoni drugiej osoby, kładąc jedną nad drugą ale bez dotykania. Są osoby, które w ogóle tego nie czują,ale jest bardzo dużo osób, które to wyczówa i nawet nie wiedziało,że potrafi.
            Jeszcze na sam koniec co do samego wróżenia - po pierwsze nie mogę być zmeczona, po drugie nie mogę się spieszyć, po trzecie precyzuje co chce wiedzieć i ufam kartą,że one zawsze dobrze trafią, nie bawie się w jakieś wyczówanie specjalnych kart. Wszystko zależy od tego jak się zaprogramujemy przed pytaniem, bo w taki sposób karty będą z nami pracować. Jeśli programujesz się na wyczówanie kart, to tarot podpowie Ci,które są te własciwe, a jeśli poprostu losujesz, to też dobrze - karty które wybieramy, to nigdy nie jest przypadek, ale musimy dać jasną instrukcję talii czego poszukujemy.
            • lisenne energie 16.02.15, 21:15
              Dziękuję Ci Beatko, że tak mi to wszystko dokładnie wyjaśniłaś smile.

              Co do Jaśniak, to szczęście, że opisałaś przykładową wróżbę, bo przymierzałam się do zakupu książki tej autorki. I to byłoby pudło, ponieważ nie mam przekonania do wróżb z kart opartych na wyliczankach. Od tego jest numerologia, nie przemawia do mnie sumowanie numerów WA itd. (ale to oczywiście tylko moje prywatne odczucie, nie narzucam nikomu swojego zdania).

              Uważam, że liczenie to domena lewej półkuli mózgowej, natomiast za intuicję, obrazy, przeczucia odpowiada prawa półkula mózgowa. Myślę, że karty i tak mają utrudnione zadanie, by dobrać odpowiedni kolor i numer karty, by jeszcze "głowić się" nad pochodnymi obliczeń.

              Z obliczanek, jeśli już, to zwraca moją uwagę statystyka. Mam tu na myśli sytuacje, gdy uparcie powtarzają się jakieś karty (wręcz wypadają, "idą do nas" podczas tasowania). Zgadzam się z Tobą, że trzeba koniecznie na nie zwrócić uwagę. No bo ile razy z rzędu może statystycznie wypaść jedna i ta sama karta na 78 możliwych?

              Ciekawe, że ręce masz chłodne, gdy wyciągasz karty. Czyli z tego wniosek, że to jest jakiś wydatek energetyczny. W przepływ energii wierzę bez wątpienia, dla mnie koronnym przykładem jest ściąganie ludzi wzrokiem, np. w autobusie, gdy na kimś zawiesimy choćby nieopatrznie wzrok - prędzej czy później ta osoba zacznie się odwracać i szukać osoby, której wzrok czuła na sobie.
              • beata25_84 Re: energie 16.02.15, 23:24
                Ręce często mam chłodne, więc się jakoś nad tym specjalnie nie zastanawiałam.
                Tak, testy z autobusem też robiłam. smile Najlepiej jak można siaść za kimś i przekazywać mu jeszcze mentalnie "odwróć się, odwróć się" - w większości sytuacji ta osoba najpierw robiła się niespokojna,a później rzeczywiście się na moment odwracała. Dawno już tego nie robiłam, całe lata, dopiero Ty mi o tym przypomniałaś. smile
                Czasami też staram się w zatłoczonym autobusie wytypować miejsce, które najszybciej koło mnie się zwolni. Nie wiem czy tu poprostu działa zwykła obserwacja, czy też intuicja, grunt,że często działa, ale nie chce też wszystkiemu jakiś nadnaturalnych zdolności przypisywać. wink

                Co do książki Jaśniak, to chyba się nie zrozumiałyśmy, bo tam nie ma "wyliczanek" (też jestem zdecydowanie intuicyjna, a nie matematyczna). Bierzesz talie 78kart i tworzysz trzy stosy, od góry wykładasz karty,aż trafisz na wybrany przez siebie kolor lub odkryjesz 7 karte. Łatwiej byłoby pokazać, niż opisać, ale mam nadzieję,że udało mi się sprostować nieścisłość.
                Ja mam książkę Jaśniak, którą miałam dołączoną do talii, z której korzystam. Są tam jeszcze inne rozkłady opisane - np.Podkowa i Krzyż Celtycki, więc może przejrzyj sobie w księgarni książkę, nim się pochopnie zrazisz.
                • misboaa Re: energie 18.02.15, 09:01
                  ale super z tym autobusem 😁
                  Zime rece - o co chodzi?
                  • lisenne Re: energie 25.02.15, 20:08
                    > Zime rece - o co chodzi?

                    Może ma dziewczyna chłopa, który każe jej po domu chodzić w zimie w bikini.
                    No bo kto by podejrzewał jakieś energie wink.
                    • beata25_84 Re: energie 26.02.15, 01:01
                      lisenne napisała:

                      > > Zime rece - o co chodzi?
                      >
                      > Może ma dziewczyna chłopa, który każe jej po domu chodzić w zimie w bikini.
                      > No bo kto by podejrzewał jakieś energie wink.

                      Hehehe, podobno kto ma zimne ręce, to jest gorący w łóżku wink, ale na szczęście zimą w bikini po zimnej chałupie chłop mnie nie gania. wink
                • lisenne Re: energie 25.02.15, 19:23
                  Ha, ha Beatko, no to pewnie w Twoim autobusie jeździły przystojne chłopaki, skoro tak czarowałaś wink. U mnie, to raczej przypadkiem wychodziło. Zamyśliłam się i na kimś wzrok po prostu zawiesiłam. Ale miejsce w tramwaju też wyczuwam smile (nie zawsze), raz to nawet jeszcze stojąc na przystanku, w mocno zatłoczonej części miasta, ale wiedziałam, po prostu skądś wiedziałam, że i tak, jak wsiądę, to będę miała niespodziewanie wolne miejsce. No i faktycznie tak było smile. Ale może po prostu tam wcześniej jakiś żul siedział i nikt nie chciał usiąść po nim - a ja się cieszę, że taka wróżka ze mnie wink.

                  Co do Jaśniak, to pewnie prędzej czy później kupię, bo wpadłam w tarotoholizm i skupuję z Allegro niemal wszystkie książki o Tarocie. I dziwna rzecz, o ile nie przeszkadzają mi książki używane (czasem nie idzie już dostać nowych, poza tym szkoda drzew), to do nauki Tarota wolę mieć nowe. Mam jedną książkę używaną i mimo oczyszczania nad ogniem, przemycia fizycznie wilgotną ściereczką itd., to czuję, że mnie coś od niej odpycha. Nie wiem, czy przez czyjeś notatki w samej książce, czy kolor okładki (ciemny fiolet, jak w czasie smutnego adwentu - nie lubię tego koloru), a może przez energię poprzedniego właściciela. Zastanawiam się, czy by nie kupić takiej samej książki nowej? Pewnie powiecie, że wydziwiam smile - ale takie mam odczucia.

                  A co do sposobu wróżenia metodą Pani Jaśniak, to zrozumiałam Beatko, tylko może ja swój przykład podałam niefortunny. Tę wróżbę odbieram po prostu jako takie sztuczne założenia. Jak dla mnie, to równie dobrze mogłaby ta Pani napisać, żeby zrobić dwa piruety, puknąć raz w rynnę i sięgnąć po pierwszą kartę od dołu wink.

                  Żartuję rzecz jasna i broń Boże nie neguję tego, że ktoś się ze swoimi kartami tak umówił i u niego to działa - po prostu u mnie to by raczej nie działało, bo nie mam przekonania do takiej formy wróżb - ale może kiedyś spróbuję, sprawdzi się i to wszystko powyżej odszczekam wink.
                  • beata25_84 Re: energie 26.02.15, 01:11
                    Hehe, ale mnie mnie rozbawiłąś Lisenne tym wstępem o przystojniakach i żulu. big_grin Uwielbiam Twoje wpisy, cieszę się,że zaczynasz się coraz więcej udzielać. smile
                    Jeli chodzi o super książki do tarota to od tygodnia jestem szcześliwą posiadaczką książki Iwony Stelter pt. "Tarot wiedza znana i nieznana".

                    Co do używanych podręczników do tarota. Hmm, to by miało sens,że tam dużo energii zostaje,zwłaszcza,że to nie są książki do jednorazowego wykorzystania, ale non stop wertowane. O ile sama książka Ci odpowiada, to warto rozważyć zakup nowej. Zastanów się tylko, czy to aby poprostu treść do Ciebie nie przemawia i książka z tego powodu odrzuca,a nie że ktoś ją wcześniej używał.
                    Kiedyś na studiach wykładowca tak mimo chodem, między róznymi innymi wątkami stwierdził,że książki właśnie przechowują ludzką energię powstałą przy emocjach związanych z czytaniem. smile
                    Co do tej wróżby Jaśniak to masz trochę racji, bo ja też wole normalny rozkład, a te odpowiedzi tak/nie z dużą rezerwą traktuję, bo najłatwiej o przekłamania.
                    • beata25_84 Re: energie - sprostowanie 26.02.15, 01:12
                      Miało być "Tarot wiedza znana i tajemna" smile
                    • lisenne dziękuję :) 04.03.15, 22:26
                      Beatko, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa smile.
                      Aż się speszyłam i w sumie nie wiem, co odpisać smile.
                      Na pewno jest mi niezmiernie miło, że zarówno Ty, jak również misboaa, magdalena.1230, blue_kwiatuszek, Hania tak ciepło reagujecie na nowo przybyłe osoby smile.

                      Dla porównania dodam, że kiedyś próbowałam udzielać się na innym forum (choć nie Tarotowym) i szybko przestałam. Wystraszyłam się, widząc, jak niektóre nowe osoby zostają "pojechane". Forum do dzisiaj jedynie podczytuję z uwagi na wypowiedzi kilku fajnych, stałych bywalców, w tym założycielki.
                      • beata25_84 Re: dziękuję :) 04.03.15, 23:08
                        lisenne napisała:

                        > Beatko, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa smile.
                        > Aż się speszyłam i w sumie nie wiem, co odpisać smile.
                        > Na pewno jest mi niezmiernie miło, że zarówno Ty, jak również misboaa, magdalen
                        > a.1230, blue_kwiatuszek, Hania tak ciepło reagujecie na nowo przybyłe osoby smile.
                        >
                        >
                        > Dla porównania dodam, że kiedyś próbowałam udzielać się na innym forum (choć ni
                        > e Tarotowym) i szybko przestałam. Wystraszyłam się, widząc, jak niektóre nowe o
                        > soby zostają "pojechane". Forum do dzisiaj jedynie podczytuję z uwagi na wypowi
                        > edzi kilku fajnych, stałych bywalców, w tym założycielki.

                        Dajesz dobrą energię otoczeniu, to i wraca ona do Ciebie. smile
                        Musiałaś mieć straszliwego pecha trafić na nieodpowiednie osoby na tym innym forum, ale przynajmniej my zyskałyśmy, bo masz więcej czasu tutaj się udzielać. smile
    • lisenne GŁUPIEC 13.02.15, 20:31
      Z moich sytuacji "obrazkowych", to już na razie ostatnia, jaka mi się przypomina.

      TŻ miał przeprowadzić poważną rozmowę.
      Czekałam w domu i się denerwowałam, w końcu zapytałam o wynik rozmowy.
      Jako pierwsza karta wyszedł Głupiec.
      W pierwszym momencie odebrałam to jako szydzenie - "wyjdziesz na głupca".
      Ale później okazało się, że podczas tej rozmowy TŻ szedł, szedł i szedł przez odcinek wielu przystanków zamiast jechać autobusem. Czyli wędrował jak Głupiec na karcie.
      • misboaa Re: GŁUPIEC 18.02.15, 08:49
        Masz racje lisenne mowiac o wedrowce.
        Mnie spotkala taka przygoda z Glupcem RW, podawalam ja juz na Szkolce bo pochodzi z przykladu analizowanego dla mnie na forum. Chcialam sie wyluzowac i m.in. pokazal sie Glupiec. Dziewczyny podpowiedzialy zeby isc pochodzic w plenerze. Poszlam wiec i spotkalam jota w jote ten obrazek. Na sciezce pod miastem, miedzy polami spotkalam chlopaka z tskim samym bialym pieskiem. Oboje poidskakiwasli radosnie  Piesek podgryzal patyk trzymany przez pana, a potem zobaczyl motyla i zaczal za nim biegac. W tym momencie kompletnie sie zapomnialam  Gapilam sie na nich jakby niczego innego nie bylo na swiecie. Nerwy odeszly nawet nie zauwazylam kiedy.
        Zanim ich spotkalam sama chodzilam jak Glupiec po tej sciezce i ogladalam chwasty 😀 Niektore maja bardzo ladne kawiatki. Odkrylam cos o czym nie wiedzialam do tej pory 😀 Wczesniej wiedzialam ze sa ladne, ale wtedy zajrzalam jakby do tego worka ktory niesie ze soba. Przyjrzalam im sie przez "lupe". Platki, preciki i odkrylam ze jest jeszcze cos glebiej.
        • lisenne Re: GŁUPIEC 25.02.15, 19:37
          misboaa, ależ niesamowicie Ci się ten Głupiec zrealizował!!
          Pod miastem - czyli podobnie jak na karcie, Głupiec opuszcza dobrze znany świat z dotychczasowych ram.
          I te radosne, spontaniczne podskoki chłopca i psa... smile.
          I jeszcze motylek do pełni obrazka smile.
          No w mordę jeża, chyba nikt nie odważy się zaprzeczyć, że w Tarocie "coś jest"!!
    • tabularasa22 Re: gdy karty mówią do nas obrazkami :) 17.12.15, 12:50
      Odświeżam bo wertuję forum od tyłu smile
      Zauważyłam że karty często starają się pokazać mi coś dosłownie. Tak jakby miały na uwadze że dopiero zaczynam wink
      Przypadek 1 : pisałam już o tym w innym wątku. Padło pytanie o powód niestawienia się na spotkanie mojego ex. Podczas tasowania wypadła 9 kielichów. Ja do książki ( Kolesow) i tak myślę i patrzę, i patrzę... no i widzę - pan wznosi toast kielichem , a przed nim następne 8 big_grin Wniosek - upił się na umór. Dociągnęłam kartę żeby się upewnić - pustelnik. No tak - nieprzytomny i śpi. (zweryfikowane - tak było)
      Przypadek 2 - w kartach dnia same miecze , a w zasadzie nic się nie wydarzyło specjalnego. Aż mnie oświeciło - tego dnia po raz pierwszy od dawna wzięłam się za gotowanie i duuuużo operowałam nożem - ciach ciach ! Może to nieco naciągane ale tak mi się skojarzyło smile Pozdrawiam
    • bladamery Re: gdy karty mówią do nas obrazkami :) 17.12.15, 13:45
      Właśnie ostatnio miałam taką myśl, że karta czasami jest tak dosłowna, że aż wali po oczach smile

      Karta dnia - 9 buław

      Miałam na ten dzień w planie sprzątanie dużej powierzchni, więc w sumie stwierdziłam, że się zgadza... Na wieczór jak sobie przypomniałam kartę, to aż się uśmiechnęłam pod nosem -to byłam dosłownie ja na tym obrazku oparta o mopa big_grin
      • neceg Re: gdy karty mówią do nas obrazkami :) 18.12.15, 18:56
        Witam. Fajny post smile
        7 Bulaw - Karta pokazała mi dziewczynę na silowni, umiesniona jak mężczyzna z dlugimi ciemnymi włosami trzymająca sztangę w ręku smile(na karcie umiesniony mezczyzna z bulawa w reku z dlugimi ciemnymi wlosami identyczny jak ona)
        Glupiec - pokazała mi idacego syna z psem
        3 Mieczy - Derma Roller, igly wbijaja się w skórę...Pokazała karta mój pot z tym związany i krew na twarzy i ciele
        Rydwan- spirala wewnatrzmaciczna (na karcie mężczyzna w rydwanie a w reku trzyma jakby żelazną strzałkę to na niej skupilam wzrok i nie moglam go oderwać )
        Było więcej tylko juz nie pamiętam, szkoda,ze nie zapisywalam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka