Kolejna ciekawostka odnośnie wyciągniętej karty.
Przez 2 dni weekendu słyszałam gulgotanie gołębia z otworu wentylacyjnego w kuchni. Tak jakby u sąsiadki z góry, albo wyżej. Kiedy wchodziłam do kuchni uaktywniał się i wołał pomoc.
Trochę niepewnie zadzwoniłam do spółdzielni bojąc się reakcji/wyśmiania. Ale tak mi było szkoda gołębia..mieszkam na parterze w wysokim budynku-ten gołąb sam by nie wyszedł.
O dziwo, nie wyśmiano mnie w spółdzielni-poważnie przyjęli zgłoszenie.
Nie było mnie przez cały dzień w domu, więc nie wiedziałam czy ktoś się tym zajął- a spółdzielnia już nie czynna. Wyciągnęłam jedną kartę tarota- czy gołębia uratowano? (zaznaczę że gulgotania nie słyszę).
Wylosowałam Asa Pucharów

ten gołąb nad pucharem był dla mnie symbolem uwolnienia..co Wy na to?