tabularasa22
23.02.16, 17:27
Hej drodzy forumowicze.
Pomóżcie, bo wróżka a mydle a karty o powidle, albo karty o mydle a wróżka ślepa.
Firma dla której pracuję obsługiwała pewnego klienta. Och i ach, a majętny, a wypłacalny, a sprawdzony , z polecenia.. same superlatywy. Dowiedziałam się dziś, że jak przyszło do płacenia , to już 2 miechy kluczenia, błądzenia, a że nie ma, a że będzie miał, a że czeka na swoje pieniądze, a jeszcze mu to zrobić, a wtedy sumarycznie... i tak w koło. Ja kasę za swoją działkę dostaję jak wpłynie kasa od klienta. terminy są zwykle długie, więc nie drążyłam sprawy, ale dziś mnie zatkało, bo miało być lekko łatwo i przyjemnie a tu taki klops. Ja do kart.
Obecny stan finansów klienta - Paź Puch ( o co chodzi ?????? )
Dlaczego nie płaci - Rycerz Buław
Kiedy dojdzie do zapłaty - 5 buław
wiem też, że zaczyna się gromadzenie papierów do ewentualnej sprawy sądowej
Czy dojdzie do sprawy - 5 monet (uznałam że tak )
Przebieg sprawy - 5 Puch
Wynik - 7 mieczy
Oh my ..... szczerze to kiepsko to widzę. O kasę trzeba będzie się ostro bić, prosić, starać, i bez strat , i to sporych się nie obejdzie. Będzie masę nerwów i złej atmosfery.
Ale ten Paź Puch ????? klient to starszy mężczyzna, stanowiska, fury, inwestycje, nieruchomości a tu ... Paź - czyżby wydmuszka figurant ?