Moja znajoma od dłuższego czasu zupełnie nie dogaduje się z mężem, wyprowadzila się z domu, ale trudno jej porozumieć się z mężem zarówno w kwestii dalszego bycia razem jak i rozwodu, już 2 razy składała papiery o rozwód i je wycofywala. Boi się batalii sądowej a on jej rozwodu nie zamierza dać

postawiłam jej karty (pytania na jej życzenie): czy on chce rozwodu (papież) czy ona chce rozwodu (śmierć), czy się rozwiodą (słońce) kiedy się rozwiodą (kochankowie) myślę że on nie chce, jest zasadniczy, stoi na straży małżeństwa mimo że ona się wyprowadzila i chce prowadzić nowe życie. Z jej strony śmierć, chce to zakończyć, myślę że dojrzała już do tego żeby całkiem zakończyć ten związek choć dla niej to bolesne i się tego boi. Czy się rozwiodą - słońce. Uważam ze tak, rozwiodą się, ona przezwycięży strach, uwolni od wzajemnego zadawania sobie bólu i poczuje ulgę a kiedy, rozumiem że jak podejmie taka decyzję, wreszcie się zdecyduje choć czytałam też że do 6 miesięcy może oznaczać karta kochankowie. Zerknie ktoś czy ja to prawidłowo zinterpetowalam?