Takie naszly mnie ostatnio rozmyslania. Kiedys zapytalam sie tarocistki jak bede sie bawic na danej imprezie w danym miejscu (pytalam w aspekcie damsko-meskim

). Powiedziala, ze spotkam tam kogos z przeszlosci. Wiem,nie powinnam ale zapytalam sie innej. Powiedziala to samo. Impreza sie odbyla i nic takiego nie mialo miejsca. Za jakis czas znowu poszlam na impreze-zupelnie inne miejsce-i bach!!spotkalam tam pewnego mezczyzne, w ktorym bylam kiedys zadurzona.ba!nawet sie umowilismy. No ale nic z tej relacji nie wyszlo, mniejsza z tym.
Powiedzicie mi zatem jak to mozliwe?czy ta pierwsza wrozba to byla pomylka i zwykly zbieg okolicznosci (2os.powiedzialy to samo), czy macie na to inne wytlumaczenie?