Dodaj do ulubionych

Warsztat 122

24.01.10, 20:43
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/vaoxLbhHNaovNag6NX.jpg

Oto moja kocica. Nie bez przyczyny wklejam jej zdjęcie, bo warsztat
122 będzie o niej, a raczej o tym co przeskrobała wink

Na imię ma Kicia. Dostałam ją jako prezent/niespodziankę od mojego
nie-męża. Bardzo chciałam mieć kota, ale nie małego tylko właśnie
już osobnika dorosłego, wiec wzieliśmy ją ze schroniska w maju
2002r. Jest cudownym zwierzeciem i bardzo sie odwdzięcza za dach i
miskę w naszym domu. Nigdy nie było z nią problemów. Nawet jak
pojawiło się dziecko w domu to dzielnie znosiła i znosi męczenie jej
przez mojego syna.
Ale ostatnio dała nam się we znaki i to w nocy!!!
Co takiego robiła i jaki znalazłam sposób aby tego nie robiła?

W razie niejasności pytajcie smile
Obserwuj wątek
    • dezire3 Re: Warsztat 122 25.01.10, 18:36
      co zrobiła
      umiarkowanie-cesarzowa-8 denarow-myslę że panna kicia była bardzo
      spokojna tak jak zresztą mówiłaś,wydaje mi się że poprzewracała ci
      roslinki w doniczkach i moze coś strasznie podrapała np sofe inny
      mebel,chyba miala jakies tworcze zapędy ta twoja kicia i pazurkami
      chciała cos wyrzezbicwink
      co teraz robisz żeby tego nie robiła
      paz mieczy słońce- ,mysle ze to stalo sie w pokoju wiec na noc
      zamykasz drzwi kicia juz nie ma tam dostępu niepilnowana
      Kicia faktycznie cudna-zazdroszczewink
      • canada53 Re: Warsztat 122 25.01.10, 23:13
        fairy_land napisała:
        > witam, jestem tu pierwszy raz,podobaja mi sie te warsztaty,

        Witaj, mam nadzieję że do nas dołączysz smile i powiększysz grono uczestników.
    • canada53 Moja interpretacja 25.01.10, 22:54
      Ciekawe, że jak tylko jest warsztat o kotach, to od razu mam pomocnicę do rozkładania kart… Przy innych tematach nie ma już takiego zainteresowania stawianymi kartami.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/kioZbwBuoh58ehUusB.jpg

      Patrząc od dołu:
      - pierwsza osobna karta w dolnym rzędzie (9 Denarów) = Kicia,
      - pięć następnych kart w dolnym rzędzie (As Denarów, 8 Buław, XVIII Księżyc, XXI Świat, Król Kielichów) = co Kicia robiła
      - karta w środku rozkładu (7 Buław) = rezultaty działań Kici
      - pierwsza osobna karta w górnym rzędzie (XI Siła) = Dobema
      - trze następne karty w górnym rzędzie (X Koło Fortuny, 3 Denary, 5 Kielichów) = sposób Dobemy na Kicię

      Kicia ewidentnie zaczęła się w nocy nudzić. Niby miała wszystko, czego jej było do szczęścia potrzeba, ale była sama (9 Denarów) i nie miała się z kim pobawić. A że nie za bardzo chciało jej się spać (XVIII Księżyc), to postanowiła sobie trochę uprzyjemnić życie (Król Kielichów) i znalazła sobie nową rozrywkę (As Denarów). Podejrzewam, że zaciekawiło ją jakieś miejsce, do którego wcześniej nie miała dostępu, albo w które nie potrafiła wejść (XXI Świat) bo było przed nią zamknięte lub też nie potrafiła tam własnymi siłami wskoczyć i zaczęła próbować kombinować jak mogłaby tam się dostać (8 Buław). Ale nie było to łatwe (7 Buław), więc Kicia próbowała ciągle od nowa i przy okazji budziła wszystkich domowników (XVIII Księżyc) hałasami, jakie robiła przy tej okazji. W tym rozkładzie pośród kart mówiących o Kici jest sporo kart „singlowych” (9 denarów, As Denarów, XXI Świat), podejrzewam więc, że Kicia działała sama, robiła coś bez udziału innych domowników, czy też rekwizytów. Nie widać tu też, żeby dokonywała ona jakichś większych szkód w domu, czy żeby była agresywna. Jej zachowanie nie robiło nikomu krzywdy (Król Kielichów) i w innych okolicznościach wcale nie musiało by być odbierane jako niemiłe. Ale w nocy (XVIII Księżyc) mogło jednak przeszkadzać. Myślę, że Kicia po prostu bardzo chciała otworzyć sobie jakieś zamknięte drzwi, wejść do szafy, szuflady, wskoczyć na wysoką półkę, itp. Ogólnie rzecz biorąc, chciała ona dostać się na nie swoje „terytorium”, tam gdzie do tej pory nie wolno jej było wchodzić.
      Dobema postanowiła coś temu zaradzić (XI Siła) – tak na marginesie, to bardzo adekwatna karta mi wyszła do sytuacji (!!!) – i zaczęła szukać takiego rozwiązania, które uciszyłoby Kicię, ale bez uciekania się do zbyt drastycznych metod czy karcenia zwierzątka. Chyba poprosiła też ona innych członków rodziny o pomoc (3 Denary). Uznała ona, że lepiej będzie się poświęcić (5 Kielichów) i dla dobra sprawy nie zabraniać Kici tam wstępu, tylko zostawić otwarte to, co poprzednio było zamykane (X Koło Fortuny), czy też nawet tak coś specjalnie w domu przemeblować / poprzestawiać / wykonać takie udogodnienie (3 Denary), żeby Kici łatwiej było wejść w to miejsce do którego chciała się dostać. To spowodowało, że kocia ciekawość została zaspokojona i Kicia przestała już wszystkich budzić swoimi próbami dostania się tam, bo po prostu straciła zainteresowanie tym miejscem, skoro przestało już być ono dla niej niedostępne. Druga opcja jaka mi się nasunęła jest taka, że Dobema potraktowała to miejsce jakimś nieprzyjemnym dla kota mokrym lub lepiącym się specyfikiem (5 Kielichów) i kiedy Kicia tam wchodziła, to już jej się tam wcale tak nie podobało (X Koło Fortuny), więc miejsce to straciło dla niej całą swoją atrakcyjność. Wygląda to tak, że Dobema raczej bezpośrednio nie zabraniała Kici niepożądanego zachowania, tylko spowodowała, że kotu samemu się jego odechciało.
      • olkacool Teraz Ja 26.01.10, 07:03
        Co takiego robiła Kicia Królowa Monet Król Mieczy As Buław (coś z
        kwiatkami) chyba robiła to niejednego wieczoru/niejednej nocy, zachowanie
        powtarzało się sukcesywnie od jakiegoś czasu.. robiła to raz za razem. Król
        Mieczy kojarzy mi się z drapaniem pazurkami, ale równie dobrze, to może być np.
        miauczenie czy wydawanie innych odgłosów, albo rozrzucaniem czegoś w trakcie
        dobrej zabawy, ten asik kojarzy mi się z roślinką, może więc zjadała kwiatki po
        nocach, albo je niszczyła w jakiś sposób? Albo coś z drewnem… buławy to drewno,
        więc może jakieś sprzęty niszczyła (mebelki) albo książki, gazety. Może drapała
        łapkami w drzwi np, żeby się do was dostać ..
        Czym to się objawiało (zniszczenie, hałasy?) Gwiazda As Mieczy 7 Mieczy
        Nie spaniem po nocach, waszym traceniem nadziei na poprawę, zniszczeniem
        fizycznym raczej (2x miecze), chociaż miecze kojarzą mi się z hałasem, więc
        możliwe, że ciut za głośno to robiła w nocy...

        jaki znalazłam sposób aby tego nie robiła? Paź Kielichów Król kielichów 9
        Buław
        Może zrobiłaś jej prezent jakiś, kupiłaś coś co pomogło, poświeciłaś
        więcej uwagi, uczucia? 9 Buław to pewnie byłaś konsekwentna w tym co wymyśliłaś,
        walczyłaś z tym zachowaniem..


        A Kicia cudna wink

        • tarot.marsylski interpretacja kart 26.01.10, 11:29
          oto moje "wypociny":

          Co zrobiła kotka?
          DWA MIECZE
          Ten kot skacze z okien,balkonu,chodzi po parapecie od zewnątrz.W każdym razie to
          było coś,co zagrażało życiu.

          Co robi jej właścicielka?
          PIĘĆ BUŁAW
          Walczysz z nią.Zabierasz ją z jednego miejsca w drugie.Moim zdaniem możesz też
          zajmować ją innymi rzeczami np.zabawą.
            • tarot.marsylski Re: interpretacja kart 26.01.10, 21:12
              Znając karty z dołożenia,pewnie i tak się nie sprawdzi to,co napiszę.
              Jaka jest ogólna sytuacja?
              WIEŻA(Król Buław wyskoczył przy tasowaniu)
              Powiedziałbym że coś uległo totalnej klęsce.Sam mam kota i są momenty dnia,gdy biega jak w amoku i miauczy.Właśnie w takiej sytuacji kotka mogła coś zniszczyć.
              • liri-th mój rozkład 27.01.10, 15:36
                Co Kicia nabroiła? - Pustelnik+Kapłan+Głupiec
                Sposób Dobemki żeby sytuacja się nie powtórzyła?-Królowa Kielichów+As
                buław+As Monet

                Kicia zapomniała najwyraźniej o dobrym wychowaniu, złamała jakieś zasady, które
                miała wpojone.Moja pierwsza myśl to że dobrała się do jakiś książek albo kart
                Dobemy; powywracała je, może zrobiła sobie z nich legowisko, powydzierała kartki.
                Druga opcja jest taka,że Kicia obraziła się na kuwetę i skorzystała z toalety w
                innym miejscu.
                Dobema nie zastosowała jakiś strasznie drastycznych metod.Kupiła Kici nową ,
                może większą kuwetkę, albo jesli to wcześniejsza opcja to przeniosła jej
                legowisko w lepsze miejsce, albo dała jej dodatkowy kocyk, poduchę itp.
                Nic więcej nie wymyślę.sad
                A Kicia przepięknasmile Podobna do mojej Inkismile
      • kita32 Re: Moja interpretacja 31.01.10, 13:57
        Canado, Twoja interpretacja jest bardzo przekonywująca smile.

        Przy okazji, córka już kiedyś prosiła mnie abym spytała o rasę Twojej kotki - zapomniałam, a teraz mi się przypomniało. Mogłabyś napisać?
        • canada53 Re: Moja interpretacja 31.01.10, 14:04
          kita32 napisała:
          > Canado, Twoja interpretacja jest bardzo przekonywująca smile.
          > Przy okazji, córka już kiedyś prosiła mnie abym spytała o rasę Twojej kotki - z
          > apomniałam, a teraz mi się przypomniało. Mogłabyś napisać?

          Zobacz, u mnie też wyszedł Księżyc i to na centralnej pozycji. Ciekawe, co ta
          karta tutaj będzie symbolizować. Dobrze, że już niedługo się dowiemy.
          A moja koteczka jest rasy Rosyjskiej Niebieskiej (RUS).
    • wirtha Jedyna bez kota? 27.01.10, 20:01
      Ach... Marzy mi się swój własny sierściuch, może kiedyś uda mi się jakiegoś przygarnąć... Tak czy siak, zazdroszczę wszystkim posiadaczkom i posiadaczom wink (a czy tylko ja nie mam kota?)


      Co takiego kociczka robiła w nocy?
      Gwiazda, Król Denarów, 5 Mieczy + Królowa Buław, Diabeł

      Wydaje mi się, że kociczkę COŚ zachwyciło, zainteresowało, czemu oddała się bez reszty zamiast spać. Owe COŚ musiało być w sobie samym dla kociczki czymś wyjątkowym, może połyskującym czy pobrokaconym, kuszącym, służącym do zabawy albo do przykrywania czegoś, może o opływowym lub okrągłym kształcie, co mogło należeć do kogoś płci męskiej (ale nie upieram się przy tym). Kociczka pełna energii bardzo z tego CZEGOŚ korzystała, bawiła się, miauczała przy tym rozochocona no i zniszczyła, uszkodziła, przeznaczyła to COŚ na straty. Jeśli rzeczywiście zdarzenie miało związek z materią i konkretnym przedmiotem to przyszły mi do głowy takie rzeczy: piłeczka, moneta, balonik, bombka choinkowa, wałek, ozdoba, czapka, portfel, poduszka.

      Sposób na kociczkę
      As Denarów, Giermek Mieczy, Giermek Buław

      Najpierw odseparowano kociczkę od poniszczonej rzeczy i wzięto ją na rozmowę, pogrożono palcem, następnie pogłaskano (nie wiem dlaczego, ale jeszcze przefrunęło mi przez głowę, że ją na kolanach uspokojono, uśpiono) i odstawiono (mam niejasne przeczucie, że być może na zewnątrz, w każdym razie z daleka od miejsca, gdzie broiła), ale pod czujną obserwacją właścicielki. Myślę też, że powzięto zamiar nigdy takiej rzeczy (w sensie zdublowania jej właściwości) nie mieć w posiadaniu i odkładać jej w pobliżu kociczki. Nie wydaje się też, aby zniszczone zostało coś, co było na tyle cenne, aby po tym rozpaczać.

      Niemniej muszę przyznać, że rozkład tych trzech kart (jak i w sumie tych na samej górze też) stanowił i nadal stanowi dla mnie duży oraz bardzo trudny orzech do zgryzienia, a i tak nie wiem czy podeszłam do tego orzecha w sposób właściwy, wielce prawdopodobne, że zamiast dziadka do orzechów wzięłam po prostu tępy nóż...
    • rasid Re: Warsztat 122 29.01.10, 14:36
      https://images49.fotosik.pl/254/56cca19a8dbcf0a4med.jpg
      Skoro już mowa o naszych kotach: to moja kotka, jak widać symbolizuje ją karta Cesarzowa smile

      Rozkład:

      Kocica w tamtym momencie:
      Usposobienie: IV buław
      Działanie: Koło Fortuny
      Rezultat: 8 miczy

      Dobema w tamtym momencie:
      Usposobienie: 7 mieczy
      Działanie: Król monet
      Rezultat: 8 buław

      Mnie się wydaje, że kotka nie broiła w tym sensie, że była zła, złośliwa. Uprzykrzyła życie swoim dobrym charakterkiem. Np. chciała się przytulać lub bawić, nie rozumiejąc, że to nie pora. To Koło Fortuny kojarzy mi się z czynnością powtarzalną, robiła coś wiele razy, natomiast jeśli patrzę na tę kartę dosłownie, to widzę kota biegającego w kółko (możliwe że za własnym ogonem). Dobema chciała ją przechytrzyć, chyba ją przekupiła (jedzenie albo przedmiot do zabawy), dała coś co odwróciło uwagę lub zaproponowała bardziej komfortowe warunki spędzenia tej nocy. Takie rozwiązanie problemu przyniosło dość szybki rezultat zadowalający obie strony konfliktu.


      • dobema Re: Warsztat 122 29.01.10, 17:58
        rasid napisał:

        > https://images49.fotosik.pl/254/56cca19a8dbcf0a4med.jpg
        > Skoro już mowa o naszych kotach: to moja kotka, jak widać
        symbolizuje ją karta
        > Cesarzowa smile
        >

        Rasid a ona ciężarówka jest czy tak lubi jeść???
          • dobema Re: Warsztat 122 29.01.10, 20:04
            rasid napisał:

            > Lubi jeść. Po sterylizacji się roztyła i jak złapała wagę tak
            puścić nie chce :
            > )

            Ale nie odbiera jej to wcale uroku smilePiękna jest smile
            Moja też była sterylizowana (jeszcze w schronisku), ale narazie
            tylko w zimę przybiera na wadze, w lato gubi zbędne kilogramy bo
            poprostu większość czasu spędza na dworze, dużo chodzi i poluje, ot
            cała tajemnica big_grin
            Ech... o kotach to ja bym mogła pisać i pisać ... ale STOP!!!
            pozdr
    • dana-25 Re: Warsztat 122 30.01.10, 13:17
      Sygnifikator --2 puchary

      1. Co narozrabiała--Umiarkowanie, Wieża, Król mieczy
      2.Jakie szkody---Król pałek, 3 denarów, As pałek
      3.Jaki sposób znalazła na nią Dobema --10 mieczy, Królowa denarów, 9 pałek

      Kicia jest bardzo milusińska, bardzo oddana i bardzo do was przywiązana.smile
      Mam wrażenie jakby zaczęła lubić wysokości, może jakiś kwiat, który dodatkowo
      „podlewała” i chyba w tej doniczce lubiła sobie pogrzebać. Zeskakując z tej
      rośliny (stojącej na jakimś innym meblu), zniszczyła coś, stłukła i miarka sie
      przebrała. Została ukarana, może był nawet jakiś klaps, miejsce które sobie
      upodobała został o zagrodzone, zasłonięte i nie ma siły aby tam mogła teraz
      wejść, mogły tez zostać odcięte jakieś odgałęzienia na których przesiadywała.smile
        • kita32 zdążyłam... 31.01.10, 13:50
          Rozkład:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/COUA8nUT66m7eJ90PB.jpg
          Wow, 6 WA na 7 kart! Bardzo ważne wydarzenie o wielkiej sile oddziaływania!
          Czufik ogonkiem wskazuje, ze najważniejszą kartą jest Księżyc, czyli instynkt Kici.
          Ale po kolei. Trójkąt ziemski – akcja Kici:
          Początek, przyczyna – Księżyc, kulminacja – Koło Fortuny, zakończenie – Cesarzowa;
          Trójkąt odwrócony – reakcja domowników:
          Energia – Słońce, łatwo – 7 Pucharów, trudno – Śmierć,
          Wewnątrz – odczucie sytuacji przez Dobemę – Mag.

          W Kici z jakąś potężną siłą obudził się zew natury, zwierzęcy instynkt, ewentualnie, jeżeli jest to kot po przejściach, to coś spowodowało obudzenie się starych lęków. Mogło to być spowodowane pojawieniem się nowych okoliczności, zmianą (Śmierć i Koło Fortuny – to karty do innych pytań, ale pojawiły się w rozkładzie). Może w okolicy pojawił się kocurek i rozbudził w Kici namiętności? Kicia zachowała się nieprzewidywalnie (Koło Fortuny). Koło Fortuny może kojarzyć się z demolką mieszkania. Może chciała wydostać się na zewnątrz? (Śmierć). Chociaż to było by dziwne, bo koty w schroniskach chyba są kastrowane. Na pewno kastrowane są psy, to chyba też i koty...
          Księżyc może oznaczać obudzenie się starych lęków. Tylko nie wiem jak w nocy mogły by się stare lęki obudzić? Jakiś obcy intruz (Śmierć) wszedł do mieszkania? – mało prawdopodobne...
          Obudzona Dobema (Cesarzowa) zapanowała nad sytuacją. Musiała coś zrobić, podjąć jakąś decyzję, zadziałać energicznie i od razu (Mag). Przede wszystkim sprawdziła czy dziecko bezpiecznie śpi (Słońce) i myśli o bezpieczeństwie i spokoju dziecka były najważniejsze w tej sytuacji. Wyobraźnia podsuwała Dobemie różne możliwe scenariusze (7 Pucharów). Musiała się przemóc, żeby wyjść poza pewien schemat myślenia, poza coś do czego była przyzwyczajona.
          W pierwszym momencie, zanim pomyślałam, że Kicia ze schroniska pewnie jest wykastrowana, to karta Śmierć skojarzyła mi się z kastracją lub ewentualnie z wypuszczeniem kotki na zewnątrz i pomyśleniem – a niech tam, mogą być kocięta (Słońce).
          Ale jeżeli Kicia byłaby wykastrowana, to po Księżycu spodziewam się obudzenia się lęków Kici. Mógł je spowodować np. pies sąsiadów, który zabłąkał się w dzień, wrócił w nocy na klatkę schodową i rozrabiał, a wylękniona Kicia po przejściach zareagowała panicznym strachem. Dobema musiała wstać, ubrać się i albo pójść obudzić sąsiadów żeby wpuścili psa, albo wezwać jakąś pomoc, żeby tego psa zabrali. W każdym razie na pewno energicznie działała (Mag), wyobraźnia o możliwych konsekwencjach paniki Kici dodawała jej energii, a działanie było związane w jakiś sposób z przekroczeniem progu domu lub przekroczeniem pewnych schematów myślowych (Śmierć).

          Oj, bardzo jestem ciekawa wink.
    • jasmin_25 Re: Warsztat 122 31.01.10, 15:50
      Sliczny kiciussmile Dobrze, ze grzeczny ci sie trafil, ja mam w domu dwa diablatka,
      ktore chore chodza jak czegos nie narozrabiaja.

      Co Kicia zrobila? cesarzowa,4 mieczy,krolowa kielichow

      Moze zrobila wam pobudke, pakujac sie w nocy do lozka i domagajac glaskania albo
      zaczela sie bawic czyms kobiecym, bizuteria czy innymi blyskotkami. Ewentualnie
      krolowa kielichow to moze byc cos zwiazanego z woda, moze wiec postracala
      szklanki albo zaciekawily ja rybki w akwarium.

      Sposob Dobemy na Kicie: 2 bulaw, 8kielichow,5 monet( tej 5 monet nie jestem
      pewna bo wymieszalam karty zanim zapisalam do konca)


      Dobemka Kicie odseparowala od tego miejsca badz rzeczy. Zabrala to i kotek
      zostal z pustymi lapkami. Albo jesli kotek mial wstep do pokoju to zamknela
      drzwi tak, zeby znow nie zrobil pobudki.
    • dobema rozwiązanie 31.01.10, 18:00

      Kicia od jesiennych i zimowych wieczorów, gdzie na dworze jest zimno
      a wszystko co można upolować pochowało się w ziemię, przebywa więcej
      czasu w domu. Tym samym ma bardzo dużo wolnego czasu w ciągu dnia
      który głównie poświęca na spanie.
      W nocy jest już wyspana i jej zainteresowanie pada na pomieszczenie
      a raczej na część domu która jest zamykana (drzwi z klamką) właśnie
      w tym okresie, ze względu na to, aby nie uciekało ciepło. Drzwi te
      prowadzą do wejścia głównego do domu (czyli jest to popularnie zwany
      wiatrołap) małego pomieszczenia gospodarczego oraz do garażu. Ta
      część domu jest ogrzewana ale tylko tyle aby była dodatnia
      temperatura, by nie pozamarzała woda w rurach. Kicia dostęp do
      garażu ma zabroniony ze względu na chodzenie po samochodzie, lub
      ześlizgiwanie się po masce i zostawianie śladów pazurków na lakierze.
      Sprytna kocica obmyśliła sobie plan, że skoro obeszła już wszystkie
      pokoje, posiedziała na wszystkich dostępnych parapetach, no i
      wszyscy śpią, jest spokój i cisza, to może sobie pozwiedzać drugą
      część domu i nikt się nie zoriętuje.
      Jako że w lato nauczyła sobie radzić z drzwiami tym samym zaczęła
      wykorzystywać tą umiejętność wtedy kiedy jest taka potrzeba. A w
      nocy takie potrzeby wystąpiły!! Robi to tak: - skacze na drzwi,
      celując w klamkę, czasami na niej zawiśnie i próbuje otworzyć, a
      czasami udaje jej się otworzyć za pierwszym razem. Jak jej się nie
      udaje to nie zraża się, tylko kontynuuje skoki. O ile w ciągu dnia
      nie jest to uciążliwie, co wielokrotnie ćwiczyła w cieplejsze dni, o
      tyle w nocy przestaje to być zabawne (ładnie to ujęła Canada w
      swojej interpretacji). Budzi nas hałas otwieranych drzwi. Mało tego
      pewnej nocy nie usłyszeliśmy skoku, więc rano temperatura była dość
      niska w domu, ale za to w garażu samochód miał porównywalną
      temperaturę jak my w sypialni smile.
      Problem ten pojawił się w grudniu, i teraz powrócił. Przez wiele dni
      myślałam i kombinowałam co by tu zrobić aby kot nie lądował w nocy
      na dworze w mróz! Bo stanowisko mojego nie-męża było jedno – kot na
      dwór i sprawa rozwiązana. Parę razy tak też się i stało. Ja
      próbowałam wszystkiego co wpadło mi do głowy. Wieszałam na drzwi
      kurtkę syna aby ją odstraszyć, zamykałam ją po skoku do łazienki,
      ale za chwilę wychodziła, bo drzwi to dla niej nie przeszkoda
      przecież, raz nawet poświęciłam się i czaiłam się za rogiem na nią
      ze spryskiwaczem do kwiatów, aby w momencie skoku popsikać ją
      wodą!!! Nic nie działało, wystarczyło że usłyszała, że kładę się do
      łóżka to za chwilę słychać już było skok i drzwi otwarte i w długą
      do garażu!!
      Przełom grudnia i stycznia na zmianę spała na dworze to w domu, po
      takiej nocy kolejna była spokojna i nie skakała, ale już w następną
      noc skoki powracały. Nie sądzę aby robiła to złośliwie, bo jak
      pisałam jest to spokojna kotka i nigdy nie miałam z nią problemów.
      Po prostu kocia ciekawość brała górę!!! Myślałam o popsikaniu drzwi
      preparatem odstraszającym zwierzęta, miałam coś takiego jak pies był
      mały i gryzł wszystko co popadnie. Zapach ten jest niewyczuwalny dla
      ludzkiego nosa, ale na zwierzę działa. Jednak obawiałam się jak
      poradzą sobie drzwi z tym specyfikiem, czy nie wyblakną lub coś w
      tym stylu i zrezygnowałam z tego pomysłu. Ale któregoś dnia
      połączyłam ze sobą elementy wody i bingo! Wymyśliłam, że postawię
      miskę z wodą pod drzwi a dokładnie pod klamkę. Niech skacze do woli,
      ale zapewne zamoczenie futerka skutecznie ją odstraszy. I tak też
      zrobiłam, przez kilka dni Kicia przyglądała się nowemu przedmiotowi,
      piła nawet sobie wodę z niego i nie skakała. Ale w końcu ciekawość
      zwyciężyła i którejś nocy budził nas odgłos otwieranych drzwi i
      chlup upadek do wody! Od tamtej pory stawiałam miskę z wodą na noc i
      skończyły się problemy z kotem. Jednym słowem wilk syty i owca cała.
      My mogliśmy spokojnie przespać całą noc, a kot nie musiał spędzać
      tej nocy na dworze smile
      Po pewnym czasie gdy kocica przyzwyczaiła się że miska tam stoi,
      zabrałam ją ale po kilku, kilkunastu nocach bez miski ciekawość
      znowu wzięła górę i niestety musiałam wrócić do stawiania miski na
      noc, co zresztą robię do tej pory i pewnie do wiosny będę robiła smile
      • dobema dezire 31.01.10, 18:02
        co zrobiła
        umiarkowanie-cesarzowa-8 denarów- myślę że panna kicia była bardzo
        spokojna tak jak zresztą mówiłaś, wydaje mi się że poprzewracała ci
        roślinki w doniczkach i może coś strasznie podrapała np sofę inny
        mebel, chyba miała jakieś twórcze zapędy ta twoja kicia i pazurkami
        chciała cos wyrzeźbić.
        Uff, na szczęście nic z tych rzeczy. Kicia skakała na drzwi. A
        spokojna jest smile



        co teraz robisz żeby tego nie robiła
        paź mieczy, słońce- myślę ze to stało się w pokoju wiec na noc
        zamykasz drzwi kicia juz nie ma tam dostępu nie pilnowana
        drzwi owszem są zamykane i nie ma tam kot dostępu, ale przede
        wszystkim stawiam pod drzwiami miskę z wodą. Więc Słońce ładnie to
        zobrazowało – ograniczenie terytorium.
      • dobema Re: rozwiązanie 31.01.10, 18:05
        Kicia ewidentnie zaczęła się w nocy nudzić. Niby miała wszystko,
        czego jej było do szczęścia potrzeba, ale była sama (9 Denarów) i
        nie miała się z kim pobawić. A że nie za bardzo chciało jej się spać
        (XVIII Księżyc), to postanowiła sobie trochę uprzyjemnić życie (Król
        Kielichów) i znalazła sobie nową rozrywkę (As Denarów).
        Dokładnie tak, jako że zimą większość dnia siedzi w domku, więc
        wyśpi się do woli w dzień, a w nocy… nudy!!! A na dodatek wszyscy
        śpią!!!



        Podejrzewam, że zaciekawiło ją jakieś miejsce, do którego wcześniej
        nie miała dostępu, albo w które nie potrafiła wejść (XXI Świat) bo
        było przed nią zamknięte lub też nie potrafiła tam własnymi siłami
        wskoczyć i zaczęła próbować kombinować jak mogłaby tam się dostać (8
        Buław).
        Idealnie Canado, tak właśnie było, drzwi były zamknięte, a ona z
        nudów skakała i otwierała je. Drzwi są drewniane.



        Ale nie było to łatwe (7 Buław), więc Kicia próbowała ciągle od nowa
        i przy okazji budziła wszystkich domowników (XVIII Księżyc)
        hałasami, jakie robiła przy tej okazji.
        Tak jest, czasami nie otwierała tych drzwi, bo ześlizgiwała się z
        klamki i próby się powtarzały.


        W tym rozkładzie pośród kart mówiących o Kici jest sporo
        kart „singlowych” (9 denarów, As Denarów, XXI Świat), podejrzewam
        więc, że Kicia działała sama, robiła coś bez udziału innych
        domowników, czy też rekwizytów. Nie widać tu też, żeby dokonywała
        ona jakichś większych szkód w domu, czy żeby była agresywna. Jej
        zachowanie nie robiło nikomu krzywdy (Król Kielichów) i w innych
        okolicznościach wcale nie musiało by być odbierane jako niemiłe. Ale
        w nocy (XVIII Księżyc) mogło jednak przeszkadzać.
        Super!!! Jestem pod wrażeniem Canado!!! Dokładnie jak piszesz,
        Kicia nie skakała często na drzwi, nauczyła się tego w lato i
        wszyscy się cieszyliśmy z tego, że taka sprytna kocica że z
        otwarciem drzwi sobie radzi smile Wtedy nie stanowiło to dla nas
        problemu. Ale w nocy, kiedy panuje cisza jest to denerwujące i mało
        tego otwierając te drzwi powoduje wychłodzenie się innych
        pomieszczeń w domu.



        Myślę, że Kicia po prostu bardzo chciała otworzyć sobie jakieś
        zamknięte drzwi, wejść do szafy, szuflady, wskoczyć na wysoką półkę,
        itp. Ogólnie rzecz biorąc, chciała ona dostać się na nie
        swoje „terytorium”, tam gdzie do tej pory nie wolno jej było
        wchodzić.
        Tak, dokładnie, garaż i wiatrołap były zamykane i nie miała tam
        dostępu od okresu jesiennego. Mój nie-mąż dbał o to, aby Kicia nie
        wchodziła do garażu, bo zostawiała ślady po swoich łapach na
        samochodzie.


        Dobema postanowiła coś temu zaradzić (XI Siła) – tak na marginesie,
        to bardzo adekwatna karta mi wyszła do sytuacji (!!!) – i zaczęła
        szukać takiego rozwiązania, które uciszyłoby Kicię, ale bez
        uciekania się do zbyt drastycznych metod czy karcenia zwierzątka.
        Super, tak było właśnie, przez kilka dni myślałam jak wybrnąć z
        tej sytuacji, aby kot nie lądował na dworze w nocy.



        Chyba poprosiła też ona innych członków rodziny o pomoc (3 Denary).
        Uznała ona, że lepiej będzie się poświęcić (5 Kielichów) i dla dobra
        sprawy nie zabraniać Kici tam wstępu, tylko zostawić otwarte to, co
        poprzednio było zamykane (X Koło Fortuny), czy też nawet tak coś
        specjalnie w domu przemeblować / poprzestawiać / wykonać takie
        udogodnienie (3 Denary), żeby Kici łatwiej było wejść w to miejsce
        do którego chciała się dostać. To spowodowało, że kocia ciekawość
        została zaspokojona i Kicia przestała już wszystkich budzić swoimi
        próbami dostania się tam, bo po prostu straciła zainteresowanie tym
        miejscem, skoro przestało już być ono dla niej niedostępne.
        To nie, sama myślałam, bo stanowisko drugiej połowy było jasne i
        zdecydowane – Kicia kilka nocy spędziła na dworze!! Co było dla mnie
        nie do zaakceptowania!


        Druga opcja jaka mi się nasunęła jest taka, że Dobema potraktowała
        to miejsce jakimś nieprzyjemnym dla kota mokrym lub lepiącym się
        specyfikiem (5 Kielichów) i kiedy Kicia tam wchodziła, to już jej
        się tam wcale tak nie podobało (X Koło Fortuny), więc miejsce to
        straciło dla niej całą swoją atrakcyjność.
        Wygląda to tak, że Dobema raczej bezpośrednio nie zabraniała Kici
        niepożądanego zachowania, tylko spowodowała, że kotu samemu się jego
        odechciało.
        Tak jest, druga opcja jest prawdziwa. Postawiłam pod drzwiami
        miskę z wodą. Nie zabroniłam jej skakać, bo przekonać kota do czegoś
        to jest dopiero wyczyn!!! Kicia skacząc wpadła i zmoczyła się, a to
        spowodowało, że nie miała więcej ochoty na skoki na klamkę.

        Canado rewelacyjna interpretacja!!! Pomoc kota – bezcenna!!!


        • dobema Re: rozwiązanie 31.01.10, 18:12
          kita32 napisała:

          > Ale numer! To już wiem co oznacza Śmierć w moim rozkładzie -
          otwieranie drzwi :
          > ), a 7 Pucharów to pomysł z miską z wodą smile


          dokładnie Kito smile a Koło że te skoki się powtarzały i powtarzały smile
      • dobema olkacool 31.01.10, 18:09
        Co takiego robiła Kicia - Królowa Monet, Król Mieczy, As Buław (coś
        z
        kwiatkami) chyba robiła to niejednego wieczoru/niejednej nocy,
        zachowanie powtarzało się sukcesywnie od jakiegoś czasu.. robiła to
        raz za razem.
        Tak dokładnie, skakała do momentu aż dopięła swego.

        Król Mieczy kojarzy mi się z drapaniem pazurkami, ale równie dobrze,
        to może być np. miauczenie czy wydawanie innych odgłosów, albo
        rozrzucaniem czegoś w trakcie dobrej zabawy, ten asik kojarzy mi się
        z roślinką, może więc zjadała kwiatki po nocach, albo je niszczyła w
        jakiś sposób? Albo coś z drewnem… buławy to drewno, więc może jakieś
        sprzęty niszczyła (mebelki) albo książki, gazety. Może drapała
        łapkami w drzwi np, żeby się do was dostać ..
        Ten as buław, może pokazywać, że drzwi są drewniane.


        Czym to się objawiało (zniszczenie, hałasy?) - Gwiazda, As Mieczy,
        7 Mieczy
        Nie spaniem po nocach, waszym traceniem nadziei na poprawę,
        zniszczeniem fizycznym raczej (2x miecze), chociaż miecze kojarzą mi
        się z hałasem, więc możliwe, że ciut za głośno to robiła w nocy...

        Tak, zdecydowanie robi to nocą – Gwiazda, co dziwne w ciągu dnia
        kot nie otwiera tych drzwi. Natomiast co do asa mieczy i 7 mieczy
        to Twoje karty troszkę różnią się od moich. 7 mieczy bohater stoi i
        triumfuje, ma 7 mieczy i wszystkie zwrócone w górę. Ale jest
        zmęczony, no i nie trzyma sam wszystkich tych mieczy, więc może te
        miecze tutaj pokazują nasze zmęczenie tą sytuacją, wymyślanie nowych
        pomysłów – as mieczy, i walka w nocy z kotem.


        jaki znalazłam sposób aby tego nie robiła? - Paź Kielichów, Król
        kielichów, 9 Buław
        Może zrobiłaś jej prezent jakiś, kupiłaś coś co pomogło, poświeciłaś
        więcej uwagi, uczucia? 9 Buław to pewnie byłaś konsekwentna w tym co
        wymyśliłaś, walczyłaś z tym zachowaniem..
        Tak, konsekwencja musiała być i 9 buław fajnie to oddaje, taka
        obrona konieczna, ale jest dużo kielichów więc ma to związek z wodą –
        postawiłam miskę z wodą pod drzwiami.

      • dobema tarot marsylski 31.01.10, 18:10
        Co zrobiła kotka?
        DWA MIECZE
        Ten kot skacze z okien, balkonu, chodzi po parapecie od zewnątrz. W
        każdym razie to było coś, co zagrażało życiu.
        Skacze, tutaj trafione!!! Ale skacze na klamkę do drzwi. Na mojej
        talii bohaterka ma zasłonięte oczy – czyli skoki w nocy, po ciemku.


        Co robi jej właścicielka?
        PIĘĆ BUŁAW
        Walczysz z nią. Zabierasz ją z jednego miejsca w drugie. Moim
        zdaniem możesz też zajmować ją innymi rzeczami np. zabawą.
        Tak, walczyłam z nią, ale nie siłą, tylko sposobem wymyślając
        nowe pomysły, które wcielałam w życie!


        Jaka jest ogólna sytuacja?
        WIEŻA(Król Buław wyskoczył przy tasowaniu)
        Powiedziałbym że coś uległo totalnej klęsce. Sam mam kota i są
        momenty dnia, gdy biega jak w amoku i miauczy. Właśnie w takiej
        sytuacji kotka mogła coś zniszczyć.
        Na szczęście nic nie zniszczyła, ale Wieża może pokazywać, skoki
        kici i upadki z wysokości, lub też że np. moje pomysły jeden po
        drugim legły w gruzach, totalna klapa! Król Buław to mogę być ja
        jako właścicielka kota – wymyślająca sposoby aby przechytrzyć
        zwierzę!!!


      • dobema liri-th 31.01.10, 18:13
        Co Kicia nabroiła? – Pustelnik +Kapłan +Głupiec
        Sposób Dobemki żeby sytuacja się nie powtórzyła? - Królowa Kielichów
        +As buław+ As Monet
        Kicia zapomniała najwyraźniej o dobrym wychowaniu, złamała jakieś
        zasady, które miała wpojone.
        Tak, można to tak nazwać, zdecydowanie złamała zakaz i zasady!
        Dobra myśl!!!
        Można też spojrzeć na to tak: skoki zapoczątkowały (Głupiec)
        poszukiwanie rozwiązania przeze mnie (Pustelnik) tak, aby Kot się
        podporządkował mnie i moim wymaganiom (Papież).


        Moja pierwsza myśl to że dobrała się do jakiś książek albo kart
        Dobemy; powywracała je, może zrobiła sobie z nich legowisko,
        powydzierała kartki.
        Na szczęście nie!
        Kicia skakała na drzwi jednocześnie hałasując!


        Druga opcja jest taka, że Kicia obraziła się na kuwetę i skorzystała
        z toalety w innym miejscu.
        Uff… też nie!!

        Dobema nie zastosowała jakiś strasznie drastycznych metod.
        Tak, dokładnie, nawet przez myśl mi to nie przeszło, nie jestem
        zwolennikiem siłowych rozwiązań, więc stąd pewnie Królowa Kielichów.


        Kupiła Kici nową , może większą kuwetkę, albo jeśli to wcześniejsza
        opcja to przeniosła jej legowisko w lepsze miejsce, albo dała jej
        dodatkowy kocyk, poduchę itp.
        Dałam i owszem, ale nic z tych rzeczy co napisałaś, postawiłam
        miskę z wodą. Te 2 asy skojarzyły mi się z pomysłami, jakie do głowy
        mi przychodziły, aby nie skrzywdzić kotki a jednocześnie nie budziła
        nas hałasami w nocy!


        • liri-th Re: liri-th 31.01.10, 18:22
          Moje dwa asy i Królowa Kielichów = Dobema mająca różne pomysły i pomysł
          skuteczny; miska z wodą.
          Niesamowite.A ze mnie gapa jakich małosad
          • dobema Re: liri-th 31.01.10, 18:29
            liri-th napisała:

            > Moje dwa asy i Królowa Kielichów = Dobema mająca różne pomysły i
            pomysł
            > skuteczny; miska z wodą.
            > Niesamowite.A ze mnie gapa jakich małosad


            Liri-th miałaś bardzo dobre skojarzenia smile
      • dobema wirtha 31.01.10, 18:16
        Co takiego kociczka robiła w nocy?
        Gwiazda, Król Denarów, 5 Mieczy + Królowa Buław, Diabeł

        Wydaje mi się, że kociczkę COŚ zachwyciło, zainteresowało, czemu
        oddała się bez reszty zamiast spać. Owe COŚ musiało być w sobie
        samym dla kociczki czymś wyjątkowym,
        Tak, do garażu miała zakaz wstępu, więc zdecydowanie ciekawość i
        zainteresowanie wzięło górę!


        może połyskującym czy pobrokaconym, kuszącym, służącym do zabawy
        albo do przykrywania czegoś, może o opływowym lub okrągłym
        kształcie, co mogło należeć do kogoś płci męskiej (ale nie upieram
        się przy tym).
        Można też tak na to spojrzeć, samochód ma kolor czarny metalik i
        jego właścicielem jest mój nie-mąż, ma kształt opływowy, ale nie
        bawi się nim, tylko zapewne chciała pochodzić sobie po
        pomieszczeniach dotąd zamkniętych dla niej.
        Gwiazda pojawiła się tez u innych uczestników warsztatów, może
        wskazywać na noc.


        Kociczka pełna energii bardzo z tego CZEGOŚ korzystała, bawiła się,
        miauczała przy tym rozochocona no i zniszczyła, uszkodziła,
        przeznaczyła to COŚ na straty. Jeśli rzeczywiście zdarzenie miało
        związek z materią i konkretnym przedmiotem to przyszły mi do głowy
        takie rzeczy: piłeczka, moneta, balonik, bombka choinkowa, wałek,
        ozdoba, czapka, portfel, poduszka.
        Na szczęście nie smile
        U mnie na kartach Królowa buław ma kota na rękach! 5 mieczy – to
        taka walka kotki ze mną właśnie, raz ja byłam górą raz ona. Takie
        pozorne zwycięstwo. A Diabełek … hmmm może takie kuszenie i opętanie
        wręcz chęcią dostępu do zamkniętych pomieszczeń, bo wiadomo zakazany
        owoc lepiej smakuje, lub też może moją paranoję, obłąkanie na
        punkcie tej sprawy.


        Sposób na kociczkę
        As Denarów, Giermek Mieczy, Giermek Buław

        Najpierw odseparowano kociczkę od poniszczonej rzeczy i wzięto ją na
        rozmowę, pogrożono palcem, następnie pogłaskano (nie wiem dlaczego,
        ale jeszcze przefrunęło mi przez głowę, że ją na kolanach
        uspokojono, uśpiono) i odstawiono (mam niejasne przeczucie, że być
        może na zewnątrz, w każdym razie z daleka od miejsca, gdzie broiła),
        ale pod czujną obserwacją właścicielki. Myślę też, że powzięto
        zamiar nigdy takiej rzeczy (w sensie zdublowania jej właściwości)
        nie mieć w posiadaniu i odkładać jej w pobliżu kociczki.
        Po części tak, po części nie, próbowaliśmy rozmawiać z kotem, ale
        nie przyniosło to efektu, parę nocy spędziła na dworze – czyli
        odseparowano ją od drzwi na które skakała, ale to też nie dało
        pożądanego rezultatu. Przeczucie Cię nie zawiodło spędzając noc na
        dworze była z dala od miejsca gdzie broiła! Brawo!!


        Nie wydaje się też, aby zniszczone zostało coś, co było na tyle
        cenne, aby po tym rozpaczać.
        Zgadza się, nie zostało nic zniszczone! Super!

        Niemniej muszę przyznać, że rozkład tych trzech kart (jak i w sumie
        tych na samej górze też) stanowił i nadal stanowi dla mnie duży oraz
        bardzo trudny orzech do zgryzienia, a i tak nie wiem czy podeszłam
        do tego orzecha w sposób właściwy, wielce prawdopodobne, że zamiast
        dziadka do orzechów wzięłam po prostu tępy nóż...

        Bardzo dobra interpretacja Wirtha! Super!
      • dobema rasid 31.01.10, 18:18
        Kocica w tamtym momencie:
        Usposobienie: IV buław
        Działanie: Koło Fortuny
        Rezultat: 8 miczy

        Dobema w tamtym momencie:
        Usposobienie: 7 mieczy
        Działanie: Król monet
        Rezultat: 8 buław

        Mnie się wydaje, że kotka nie broiła w tym sensie, że była zła,
        złośliwa.
        Tak, dokładnie Rasid!

        Uprzykrzyła życie swoim dobrym charakterkiem. Np. chciała się
        przytulać lub bawić, nie rozumiejąc, że to nie pora. To Koło Fortuny
        kojarzy mi się z czynnością powtarzalną, robiła coś wiele razy,
        I tak było, dobre skojarzenie!
        Kotka skakała i skakała dopóki nie dopięła swego, ja do łóżka, a ona
        do drzwi i skok!


        natomiast jeśli patrzę na tę kartę dosłownie, to widzę kota
        biegającego w kółko (możliwe że za własnym ogonem).
        Na szczęście nie smile


        Dobema chciała ją przechytrzyć, chyba ją przekupiła (jedzenie albo
        przedmiot do zabawy), dała coś co odwróciło uwagę lub zaproponowała
        bardziej komfortowe warunki spędzenia tej nocy.
        Tak, dokładnie chciałam ją podejść podstępem (ale nie przekupiłam
        żadnym smakołykiem), kombinowałam, myślałam i wcielałam w życie
        coraz to nowe pomysły aby kot nie spał na dworze a domownicy wyspali
        się.
        Dałam, a może postawiłam miskę z wodą!!


        Takie rozwiązanie problemu przyniosło dość szybki rezultat
        zadowalający obie strony konfliktu.

        Dokładnie!!!
        Bardzo dobra interpretacja!!!
      • dobema kita 31.01.10, 18:23
        Wow, 6 WA na 7 kart! Bardzo ważne wydarzenie o wielkiej sile
        oddziaływania!
        Czufik ogonkiem wskazuje, ze najważniejszą kartą jest Księżyc, czyli
        instynkt Kici.
        Ale po kolei. Trójkąt ziemski – akcja Kici:
        Początek, przyczyna – Księżyc, kulminacja – Koło Fortuny,
        zakończenie – Cesarzowa;
        Trójkąt odwrócony – reakcja domowników:
        Energia – Słońce, łatwo – 7 Pucharów, trudno – Śmierć,
        Wewnątrz – odczucie sytuacji przez Dobemę – Mag.

        W Kici z jakąś potężną siłą obudził się zew natury, zwierzęcy
        instynkt, ewentualnie, jeżeli jest to kot po przejściach, to coś
        spowodowało obudzenie się starych lęków. Mogło to być spowodowane
        pojawieniem się nowych okoliczności, zmianą (Śmierć i Koło Fortuny –
        to karty do innych pytań, ale pojawiły się w rozkładzie).
        Na pewno obudził się instynkt, na pewno pojawiły się nowe
        okoliczności, zgadza się – kocica w zimę siedzi w domu i po prostu
        nudzi się jak mops, więc instynkt łowiecki i ciekawość prowokuje ją
        wejścia na nowe terytorium. Księżyc może wskazywać też, że robi to w
        nocy, Koło, że robiła to raz po raz.


        Może w okolicy pojawił się kocurek i rozbudził w Kici namiętności?
        Kicia zachowała się nieprzewidywalnie (Koło Fortuny). Koło Fortuny
        może kojarzyć się z demolką mieszkania. Może chciała wydostać się na
        zewnątrz? (Śmierć).
        Kocurek zdecydowanie nie!! Ale chciała się wydostać to fakt !!
        wydostać poza drzwi. Drzwi prowadzą do wyjścia z domu i do garażu.
        Dobre skojarzenia Kito!


        Chociaż to było by dziwne, bo koty w schroniskach chyba są
        kastrowane. Na pewno kastrowane są psy, to chyba też i koty...
        Tak, Kito jak już pisałam wzięliśmy ją wysterylizowaną


        Księżyc może oznaczać obudzenie się starych lęków. Tylko nie wiem
        jak w nocy mogły by się stare lęki obudzić? Jakiś obcy intruz
        (Śmierć) wszedł do mieszkania? – mało prawdopodobne...
        To raczej nie, nie zauważyłam jakiś większych obaw czy strachu u
        kotki. Ale mogę się mylić!


        Obudzona Dobema (Cesarzowa) zapanowała nad sytuacją. Musiała coś
        zrobić, podjąć jakąś decyzję, zadziałać energicznie i od razu (Mag).
        Przede wszystkim sprawdziła czy dziecko bezpiecznie śpi (Słońce) i
        myśli o bezpieczeństwie i spokoju dziecka były najważniejsze w tej
        sytuacji.
        Tak jest! To ja jestem właścicielką kota i ja ponoszę za nią
        odpowiedzialność, a przynajmniej tak się czuję, więc moją rolą była
        zapanować nad nieproszonymi skokami Kici!
        A i oczywiście pierwsze co to było zajrzenie do pokoju dziecka czy
        hałasy syna nie obudziły! Brawo Kito!


        Wyobraźnia podsuwała Dobemie różne możliwe scenariusze (7 Pucharów).
        Tak, dokładnie tak było, myślałam jak wybrnąć z tej sytuacji, aby
        kot nie spał na dworze, a domownicy przespali noc.


        Musiała się przemóc, żeby wyjść poza pewien schemat myślenia, poza
        coś do czego była przyzwyczajona.
        W pierwszym momencie, zanim pomyślałam, że Kicia ze schroniska
        pewnie jest wykastrowana, to karta Śmierć skojarzyła mi się z
        kastracją lub ewentualnie z wypuszczeniem kotki na zewnątrz i
        pomyśleniem – a niech tam, mogą być kocięta (Słońce).
        Na szczęście nie smile

        Ale jeżeli Kicia byłaby wykastrowana, to po Księżycu spodziewam się
        obudzenia się lęków Kici. Mógł je spowodować np. pies sąsiadów,
        który zabłąkał się w dzień, wrócił w nocy na klatkę schodową i
        rozrabiał, a wylękniona Kicia po przejściach zareagowała panicznym
        strachem. Dobema musiała wstać,
        Tak Kito, wstawałam z łóżka, aby zamknąć drzwi.

        ubrać się i albo pójść obudzić sąsiadów żeby wpuścili psa, albo
        wezwać jakąś pomoc, żeby tego psa zabrali. W każdym razie na pewno
        energicznie działała (Mag),
        tak, działałam szybko, po skoku szybko wstawałam, aby nie
        wychłodziło się w domu.


        wyobraźnia o możliwych konsekwencjach paniki Kici dodawała jej
        energii, a działanie było związane w jakiś sposób z przekroczeniem
        progu domu lub przekroczeniem pewnych schematów myślowych (Śmierć).
        Bardzo dużo WA Kito, myślę sobie, że ta Śmierć może oznaczać, że
        raz na zawsze zakończyłam skoki kotki na drzwi, w taki chyba mało
        bolesny i odczuwalny sposób dla Kici. I o to mi właśnie chodziło,
        aby to zrobić jak najbardziej naturalnie. No i oczywiście to co
        napsałaś, że chciała się wydostać do innych pomieszczeń.

      • dobema dana 31.01.10, 18:25
        Sygnifikator --2 puchary
        1. Co narozrabiała--Umiarkowanie, Wieża, Król mieczy
        2.Jakie szkody---Król pałek, 3 denarów, As pałek
        3.Jaki sposób znalazła na nią Dobema --10 mieczy, Królowa denarów, 9
        pałek

        Kicia jest bardzo milusińska, bardzo oddana i bardzo do was
        przywiązana.
        To na pewno

        Mam wrażenie jakby zaczęła lubić wysokości,
        Dano dobry trop! Kicia zaczęła skakać na klamkę na drzwi, aby je
        otworzyć!


        może jakiś kwiat, który dodatkowo „podlewała” i chyba w tej doniczce
        lubiła sobie pogrzebać. Zeskakując z tej
        rośliny (stojącej na jakimś innym meblu), zniszczyła coś, stłukła i
        miarka się przebrała.
        Całe szczęście nie, jak pisałam wcześniej, generalnie moja kocica
        jest bezproblemowa w obsłudze!



        Została ukarana, może był nawet jakiś klaps,
        Też nie.

        miejsce które sobie upodobała został o zagrodzone, zasłonięte i nie
        ma siły aby tam mogła teraz wejść, mogły tez zostać odcięte jakieś
        odgałęzienia na których przesiadywała.
        Tak jest, drzwi, które tak sobie upodobała zostały zastawione
        miską z wodą, tak aby skacząc pomoczyła się, czego kotka baaardzo
        nie lubi.
      • dobema jasmin 31.01.10, 18:27
        Co Kicia zrobila? cesarzowa,4 mieczy, królowa kielichów

        Moze zrobila wam pobudke, pakujac sie w nocy do lozka i domagajac
        glaskania albo zaczela sie bawic czyms kobiecym, bizuteria czy
        innymi blyskotkami. Ewentualnie krolowa kielichow to moze byc cos
        zwiazanego z woda, moze wiec postracala szklanki albo zaciekawily ja
        rybki w akwarium.
        Na szczęście nic z tych rzeczy, pobudkę na pewno robiła skacząc
        na klamkę od drzwi.


        Sposób Dobemy na Kicie: 2 buław, 8kielichow, 5 monet( tej 5 monet
        nie jestem pewna bo wymieszałam karty zanim zapisałam do końca)
        Dobemka Kicie odseparowala od tego miejsca badz rzeczy. Zabrala to i
        kotek zostal z pustymi lapkami. Albo jesli kotek mial wstep do
        pokoju to zamknela drzwi tak, zeby znow nie zrobil pobudki.
        Tak po trochu racja, miałam też taki sposób że zamykałam ją w
        łazience, ale to nie dawało efektu.
        Postawiłam pod tymi drzwiami miskę z wodą!
        Może te karty pokazały, że Kicia po ciemku w nocy (na 2 mieczy są
        zasłonięte oczy) skakała na klamkę i wpadła do miski z wodą (8
        kielichów) i z bólem odchodziła z mokrym futerkiem (5 monet).


        • jasmin_25 Re: jasmin 31.01.10, 18:37
          niezla agenta z koteczki, tak mi sie pomyslalo, ze krolowa kielichow to mogla
          sie wpakowac do wody, no ale gdzie w domu tak sie wode trzyma? widze, ze jednak
          mozna hehe
          • dobema Re: jasmin 31.01.10, 18:40
            jasmin_25 napisała:

            > niezla agenta z koteczki, tak mi sie pomyslalo, ze krolowa
            kielichow to mogla
            > sie wpakowac do wody, no ale gdzie w domu tak sie wode trzyma?
            widze, ze jednak
            > mozna hehe


            Jasmin, wszystkie sposoby dozwolone byle by się wyspać w nocy!!
      • dobema zwyciezca 31.01.10, 18:34
        Przede wszystkim dziękuję wszystkim za udział w warsztatach.

        Muszę się Wam przyznać, że temat dla mnie okazał się bardzo trudny!
        Myślałam, że łatwo i przyjemnie będzie mi się interpretowało Wasze
        karty, bo sprawa dość przyjazna – moja kocica - a tu się pomyliłam!!
        Więc miałam nie lada zadanie i dużo nauki przy okazji, za co też Wam
        dziękuję.

        W Waszych rozkładach dużo pojawiło się kart dworskich, asów i
        Wielkich Arkanów. Myślę, że po troszę symbolizowały one nas
        domowników , po troszę sytuację, po troszę moje ciągle nowe pomysły,
        no i fakt, że sprawa dla mnie była dość ważna, bo chyba nie
        zniosłabym świadomości że Kicia spędza noc na dworze przy -20
        stopniach a takie mrozy przecież były ostatnio.

        Każdy miał jakieś trafienia ale to już standard, więc gratuluję
        wszystkim, było wiele dobrych tropów!!
        Nie będę dłużej się rozpisywać i ogłaszam, że najlepszą
        interpretację w tym tygodniu napisała Canada i jej kotka!!!
        Jak czytałam Waszą odpowiedź to czułam jakbyście mieszkały z nami smile
        Bardzo trafiona!!!!
        Wielkie Brawa !!!
        Gratuluję, warsztat 123 jest Wasz!!!

        • wirtha Re: zwyciezca 01.02.10, 08:45
          Gratuluję zwycięzcy smile

          Tak sobie pomyślałam, że ta moja Gwiazdka to właśnie mogła symbolizować coś nieosiągalnego dla Kitki, taką gwiazdkę z nieba, którą uporczywie próbowała dostać.
          • jasmin_25 Re: zwyciezca 01.02.10, 12:48
            > Tak sobie pomyślałam, że ta moja Gwiazdka to właśnie mogła symbolizować coś nie
            > osiągalnego dla Kitki, taką gwiazdkę z nieba, którą uporczywie próbowała dostać

            a moze nawet calkiem doslownie opisala cala sytuacje, gwiazdka jako ta klamka
            do, ktorej chciala sie koteczka dostac a pod klamka/gwiazda woda w misce smile
            Przeciez ta kobieta z gwiazdy stoi jedna noga w wodzie. Ladnie ci to karta
            pokazalasmile

            mysticmedusa.com/wp-content/uploads/2009/08/maj17.jpg
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka