kingofhearts
23.10.07, 23:51
Siedzę przed monitorem i płaczę.
Nie wiem, co się stało, ale zakochałam się chyba nieszczęśliwie.
Nasze kontakty były raczej luźne, choć od pierwszego spotkania coś miedzy nami
aż iskrzyło.
Nie widzieliśmy się przez pewien czas. Prawie już o nim zapomniałam. I
niestety dzisiaj dowiedziałam się, że wyjechał (chyba na stałe)do innego
miasta (znam to miasto, kiedyś w nim mieszkałam, ale raczej tam nie wrócę).
I chyba w tym momencie uświadomiłam sobie, że już Go nigdy, nawet przelotnie
nie zobaczę. I naprawdę nie wiem czemu jest mi strasznie źle.
Brzmi jak z kiepskiej telenoweli, ale ja naprawdę proszę o położenie kart.
Chciałabym wiedzieć, czy kiedykolwiek odzyskamy ze sobą kontakt - może być
tylko przyjacielski, ale nie mogę sobie wyobrazić, że już NIGDY się nie
zobaczymy. Po prostu nie mogę...