ma_ewa01
06.08.08, 09:31
Zauważyłam, ze w swoich interpretacjach używam tylko pozytywnej strony kart,
widzę tylko same dobre energie przez nie reprezentowane. Czy to moja naiwność,
czy coś jeszcze innego?
Nie chodzi mi tu o karty typu 10 czy 2 mieczy ( tu nie mam wątpliwości) ale o
np. 9 monet, czyli takie na pierwszy rzut oka przyjemne, niegroźne. Może na
razie tarot nie chce mnie straszyć?
Jak sobie z tym radzicie, bo przecież życie nie składa się z samych dobrych
energii, a ja nie mogę na wszystko patrzeć przez różowe okulary…
M