Dodaj do ulubionych

troszke dystansu

01.11.08, 10:44
Relacje miedzy ludzkie sa dla mnie bardzo wazne, dlatego czesto o
nie pytam. Jestem w goracej wodzie kapana i zanim zrobie cos
glupiego siegam po karty, zeby ochlonac i nabrac dystansu. jak ich
nie mialam bywalo inaczej.

Sytuacja: znamy sie od liceum, kiedys bylysmy bardzo blisko. potem
przez studia ona sie lekko odciela, bo odleglosc inni znajomi. I
mialm takie wrazenie, ze wlasciwie juz koniec relacji bo liczyl sie
Krakow i nowy swiat. Ale to sie zmienilo i relacja zaczela sie
poprawiac. Znowu bylo ok. Mialysmy podobne problemy i o czym
rozmawiac.

1. co sie dzieje teraz (ogolna sytuacja) 2miecze
kurcze tak sie zastanawiam czy karty nie chca mi powiedziec, ze to
ja nie widze tej sprawy jak powinnam?
Wspieralysmy sie - dostalysmy idiotyczne staze, ja w szkole, ona na
chirurgii. I bylo ok, choc ona ma gorsza sytuacje, codziennie musi
ogladac chorych, kalekich. Teraz dostalam prace i ogolnie ukladam
sobie zycie. Chcialam, zeby cieszyla sie ze mna. Ona sie odsowa.
Czyli brak zrozumienia i wycofanie. Zamkniecie sie na siebie.

2. sedno sprawy, to co wywolalo sytuacje/spowodowalo to co jest
teraz: 10denarow
stabilizacja? samotnosc w "dobrobycie"? moze to glupio zabrzmi, ale
na karcie jest starszy pan (on juz wszystko przeszedl, wszystko
widzial) siedzi i przyglada sie innym ludziom. Jak to powiazac? Nie
wiem jak odszyfrowac karte. Jest barwna i pozytywna. Ale jest w niej
jakis dystans. Zamkniecie sie w swoim swiecie - zadna postac nie
spoglada na "wrozke" sa odwrocone, zajete...glownie pokazuja plecy.
Wiec ja tak robie?;p

3. zwiazek jej zachowania z moimi sukcesami: 9mieczy
jak juz pytam to pytam o wszystko zeby miec jasnoscsmile
Wiadomo, ze raz nam sie udaje, raz nie. Nie ma co o tym myslec. Ona
bardzo rozpacza nad wlasna sytuacja i brakiem mozliwosci wydostania
sie z tego co ja boli. Takie dobicie sie bez sensu. Tak jakby ona
miala pierwsza zmienic prace...nie wiem, tak sie zanosilo. Ale to
przeciez nie znaczy, ze teraz czeka ja tylko
beznadzieja...odpowiedzialabym ze tak, ze to ja dobilo.

4. Wplyw jej samopoczucia na nasza relacje: 2denary

nie wiem co myslec, wiec zapytalam o to. moze tak jest dobita, ze
chcialaby sie odsunac, odpoczac? tak pomyslalam...ale 2denarow nie
mowia wcale o tym.
Ona teraz musi poskladac swoje zycie. Chaos...jej samopoczucie
niewiele ma do tego

5. jak powinnam postapic: 6kielichow

wybaczyc? nie przejmowac sie? karta oznacza pomoc i pocieszenie,
czyli cos o czym egoistycznie wcale nie pomyslalam. ale na "chama"
przeciez nie bede...

6. co ona w glebi czuje? czy chce kontynuowac relacje? as kielichow
tak
Obserwuj wątek
    • jasmintra Re: troszke dystansu 01.11.08, 10:52
      wiec tak
      Troche to posprzatamwink

      Sytuacja jest nieciekawa, ale to potrwa chwie. Mozliwe ze cos sie
      wyjasni bo ona chce kontynuowac znajomosc. Powinnam byc wyrozumiala
      i nie pokazywac nagatywow. Skupic sie na dawnej nici przyjazni. Nie
      wycofywac sie, ale tez nie byc nachana. Ona prawdopodobnie che to
      sobie poukladac, przebolec (9mieczy) ale ogolnie to nie jest cos
      osobistego, moze bardziej swiatopogladowego. A problem wywiazal sie,
      teraz tak mysle, wlasnie z tego ze zaczelam sobie ukladac zycie i
      jest tak jak o tym marzylamsmile i chcialam zeby sie ze mna
      cieszyla...ale to jak 2kole calkiem roznych przezyc - moich i jej.
      to nie samopoczucie...

      jak myslicie?
      • eleonora32 Re: troszke dystansu 01.11.08, 19:51
        Zazwyczaj tak to jest, że jeśli jednemu się zaczyna układać, a drugiemu tak
        sobie, to pojawia się nutka zazdrości i odsunięcia. Jeśli do tej pory łączyły
        Was wspólne problemy i nagle Ty z nich wychodzisz, zaczynasz sobie układać
        życie, a ona nadal w nich trwa, to możliwe, że czuje żal. Bo ona też by chciała.
        Na pewno chciałaby się cieszyć Twoim szczęściem, ale nie potrafi.
        Pewnie musi to sobie poukładać, oswoić się z tym, przetrawić. Piszę to z
        doświadczenia, bez analizowania kart.
        • ines113 Re: troszke dystansu 01.11.08, 22:28
          Jasmintro, musze powiedziec, ze gdy czytalam Twoj watek (bardzo
          szczegolowy, idealnie opisany dla wlasciwej interpretacji kart),
          mialam takie same przemyslenia jak Eleonora. I tak jak ona napisala,
          nie tyle chodzi o rozklad kart, co o doswiadczenie i zetkniecie sie
          juz z podobnymi sytuacjami.
          Troche zabraklo mi bardziej szczegolowych pytan, o cos jeszcze bym
          tu spytala dla pelnego obrazu, ale musialabym sie zastanowic, bo
          dzis jestem zmeczona odwiedzeniem wielu grobow bliskich i dalszych
          krewnych i nie mam sily nad tym dumacsad
          Jesli jednak chodzi o pierwsze wrazenie, to odczucia mialam takie
          jak Eleonora. Moze wiec cos w tym jest...
          • jasmintra Re: troszke dystansu 02.11.08, 12:29
            Dziekuje dziewczynysmile
            Rozumiem, ze sa swieta i kazdy spedza (w wiekszosci) je na grobach
            bliskich i z rodzina. Wszyscy sa zalatani, a cmentarze wygladaja
            przepieknie wieczorem.

            Bardzo zalezalo mi na ogolnym spojrzeniu na sprawe. Najwazniejsze
            pytanie to to ostatnie, od niego zalezalo jak sie zachowam i co
            zrobie. Teraz wiem, ze ona chce sie ze mna kumplowac i to cos
            prawdziwego. A reszta sie ulozy.
            Dziekujekiss
            • eleonora32 Re: troszke dystansu 02.11.08, 13:14
              Fajnie, że mogłyśmy pomóc smile)
              • jasmintra Re: troszke dystansu 02.11.08, 18:12
                Dziekuje, wlasnie tego potrzebowalam, podszeptu i dystansu. kiss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka