Relacje miedzy ludzkie sa dla mnie bardzo wazne, dlatego czesto o
nie pytam. Jestem w goracej wodzie kapana i zanim zrobie cos
glupiego siegam po karty, zeby ochlonac i nabrac dystansu. jak ich
nie mialam bywalo inaczej.
Sytuacja: znamy sie od liceum, kiedys bylysmy bardzo blisko. potem
przez studia ona sie lekko odciela, bo odleglosc inni znajomi. I
mialm takie wrazenie, ze wlasciwie juz koniec relacji bo liczyl sie
Krakow i nowy swiat. Ale to sie zmienilo i relacja zaczela sie
poprawiac. Znowu bylo ok. Mialysmy podobne problemy i o czym
rozmawiac.
1. co sie dzieje teraz (ogolna sytuacja) 2miecze
kurcze tak sie zastanawiam czy karty nie chca mi powiedziec, ze to
ja nie widze tej sprawy jak powinnam?
Wspieralysmy sie - dostalysmy idiotyczne staze, ja w szkole, ona na
chirurgii. I bylo ok, choc ona ma gorsza sytuacje, codziennie musi
ogladac chorych, kalekich. Teraz dostalam prace i ogolnie ukladam
sobie zycie. Chcialam, zeby cieszyla sie ze mna. Ona sie odsowa.
Czyli brak zrozumienia i wycofanie. Zamkniecie sie na siebie.
2. sedno sprawy, to co wywolalo sytuacje/spowodowalo to co jest
teraz: 10denarow
stabilizacja? samotnosc w "dobrobycie"? moze to glupio zabrzmi, ale
na karcie jest starszy pan (on juz wszystko przeszedl, wszystko
widzial) siedzi i przyglada sie innym ludziom. Jak to powiazac? Nie
wiem jak odszyfrowac karte. Jest barwna i pozytywna. Ale jest w niej
jakis dystans. Zamkniecie sie w swoim swiecie - zadna postac nie
spoglada na "wrozke" sa odwrocone, zajete...glownie pokazuja plecy.
Wiec ja tak robie?;p
3. zwiazek jej zachowania z moimi sukcesami: 9mieczy
jak juz pytam to pytam o wszystko zeby miec jasnosc

Wiadomo, ze raz nam sie udaje, raz nie. Nie ma co o tym myslec. Ona
bardzo rozpacza nad wlasna sytuacja i brakiem mozliwosci wydostania
sie z tego co ja boli. Takie dobicie sie bez sensu. Tak jakby ona
miala pierwsza zmienic prace...nie wiem, tak sie zanosilo. Ale to
przeciez nie znaczy, ze teraz czeka ja tylko
beznadzieja...odpowiedzialabym ze tak, ze to ja dobilo.
4. Wplyw jej samopoczucia na nasza relacje: 2denary
nie wiem co myslec, wiec zapytalam o to. moze tak jest dobita, ze
chcialaby sie odsunac, odpoczac? tak pomyslalam...ale 2denarow nie
mowia wcale o tym.
Ona teraz musi poskladac swoje zycie. Chaos...jej samopoczucie
niewiele ma do tego
5. jak powinnam postapic: 6kielichow
wybaczyc? nie przejmowac sie? karta oznacza pomoc i pocieszenie,
czyli cos o czym egoistycznie wcale nie pomyslalam. ale na "chama"
przeciez nie bede...
6. co ona w glebi czuje? czy chce kontynuowac relacje? as kielichow
tak