allula
25.07.09, 15:06
Witam was kochane tarocistki. zasady znam, i wysle bardzo "cipłą
zapłatę" za informacje. Mam problem, po 4 latach straciłam pracę,
która libiłam. Nie była moze duzo płatne jednak miałam tam poczucie
stabilizacjji. Mam 44 lata i małe obawy, co dalej? Czy znajde prace?
Pewnie tak. Do końca lipca mam urlop, i owszem sporo mozliwosci,
czekam jednak na przelew, aby mieć za co dzwonic, oby zapełnic moje
konto komurki. Powiem szczerze, ze na razie jestem na
etapie "zmielenia tego co mnie spotkało" i od poniedziałku chce
ruszyc do przodu. Uda mi sie? Poradze sobie?Bardzo was prosze o jaka
kolwiek podpowiedz, co dalej bedzie. Nie ukrywam, ze z jednej strony
mam wiarę ze będzie ok a z drugiej...że sobie nie poradze. Za kazdą
odpowiedz dziekuje cieplutko. Alicja