ela.proctor 04.12.11, 09:39 Proszę o prognozę dotyczącą mojego związku(?) relacji , trwającej ponad 3 lata. Te 3 lata , to nieustanne rozstania i powroty. Teraz znowu powrót. Na co mogę liczyć? I co dalej?Pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wyka_ptasia Re: Prośba o prognozę 04.12.11, 10:42 Witaj, rozumiem, że to on jest takim 'prowodyrem' zmian: z przełożenia pokazały się trzy aspekty sytuacji. Mężczyzna o powierzchownych uczuciach, działający pod wpływem impulsów ( to nie to samo, co brak uczuć). Niestety, jego działania są w konsekwencji bezlitosne, i kobieta, która w tej relacji zmuszona jest do ciągłych przewartościowań. Z rozkładu pokazało się przygladanie tej relacji oraz próby jej odbudowy, co uda sie w jakimś stopniu. Postawa mężczyzny okaże się dość dogmatyczna, nieprzejednana, gdzie będzie bronił swoich starych pozycji, myślenia. To walka z wiatrakami. Może się okazać , że się rozstaniecie, a potem , jak gdyby nic powrócicie do siebie. To, co łączy to akceptacja , tego co jest, niewnoszenie niczego, co zakłóciloby ten stan-czyli bycie w martwym punkcie. To, co dzieli realizacja własnej woli, własnego pomysłu na związek. Czyli, jedna ze stron, przypuszczam, że ty, musiałaby się całkowicie wyzbyć jakiegoś samostanowienia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ela.proctor Re: Prośba o prognozę 04.12.11, 11:42 Idealnie wręcz oceniłaś sytuację i "bohaterów" tejże. Sama się sobie dziwię,że tkwię w niej tak długo i to jeszcze zanurzona po uszy. Dodam ,że Pan jest żonaty.... Czy mam szansę,że ułożę sobie życie z kimś odpowiednim tzn wolnym? Odpowiedz Link
ela.proctor Re: Czy mogę, czy wypada.... 10.12.11, 19:35 Czy mogę, czy wypada....Pytać i prosić o prognozę dotyczącą mojej przyszłości? Jeżeli nie, to dziękuję za to co otrzymałam, bo sugestie dotyczące mojej relacji, były wyjątkowo trafne. W każdym razie dziękuję za już i proszę, jeżeli to możliwe, o jeszcze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
wyka_ptasia Re: Czy mogę, czy wypada.... 11.12.11, 10:30 Mozesz, po prostu moje przeoczenie, dobrze , że się przypomniałaś. Czy poznasz - z przełożenia wyszło, że aby zrealizować plan , trzeba go mieć. Zacząć wierzyć, że zmiana jest możliwa, podjąć działania. Zobacz, jak inne dziewczyny sobie z tym radzą, wypróbuj z tego , co dla ciebie odpowiednie. Innymi słowy materializacja jest możliwa. Z rozkładu - obecnie niewiele robisz w tym zakresie, gorzej, że nie widać lekkości i polotu, lecz upór w tym , co jest. Choć leży ci na sercu związek oparty o tradycyjne wartości, ktoś komu można zaufać. Karty idą dwutorowo, z jednej strony myślenie o nowym, z drugiej stare jeszcze się plącze. Gdzieś na widnokręgu jest zakończenie starych historii,poprzez gruntowną analizę, ale przejdziesz ją w samotności, czyli po oderwaniu się od starego. Nowy mężczyzna pokazał sie dopiero po tym. Czyli nowe poznanie jest uwarunkowane radykalnym zerwaniem z przeszłością. Nie masz być jedną z wielu, tylko jedyną.Powrót do źródeł, do tego jak kiedyś postrzegałaś udane relacje damsko-męskie. Od tego należałoby zacząć. Tyle karty. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ela.proctor Re: Czy mogę, czy wypada.... 11.12.11, 10:39 Dzięki, po prostu nie mogę oderwać się od przeszłości. Jestem tym potwornie umęczona ale brnę dalej. Chyba jak kretynka wierzę,że coś się zmieni(coś czyli on).Jeżeli nie będzie to nadużyciem Twojej cierpliwości...czy mogę dowiedzieć się czy jest tylko jego żona i ja ? czy jeszcze ktos jeszcze na takich samych zasadach? Odpowiedz Link
wyka_ptasia Re: Czy mogę, czy wypada.... 11.12.11, 10:51 Nie umiem powiedzieć z tych kart, czy taka kolejna osoba jest realnie. Ona jest jakby w perspektywie, w ogóle pokazał się w karcie zdobywcy serc, w ciągłej gotowości. Coś w tym stylu. Odpowiedz Link
ela.proctor Re: Czy mogę, czy wypada.... 11.12.11, 10:57 Dzięki raz jeszcze. Nie twierdzę,ze podoba mi się to co przeczytałam. Wiem tylko,że masz rację.Mnie pozostaje tylko wyciągnięcie wniosków.Pozdrawiam Odpowiedz Link
wyka_ptasia Re: Czy mogę, czy wypada.... 11.12.11, 11:00 Życzę ci dużo szczęścia, wiem jak ciężko jest wybrnąć z takiego zapętlenia, ale też wiem, że to jest jak najbardziej możliwe . Odpowiedz Link
ela.proctor Re: Czy mogę, czy wypada.... 11.12.11, 11:04 Tak, wiem. Raz jeszcze dzięki. Na razie szlocham sobie cichutko. Płaczę chyba nad swoją głupotą. Odpowiedz Link
wyka_ptasia Re: Czy mogę, czy wypada.... 12.12.11, 09:31 )) Zawsze to jakiś postęp, oczywiście wiesz, że nie chce cię urazić. Odpowiedz Link
ela.proctor Re: Czy mogę, czy wypada.... 12.12.11, 19:04 Kochana jesteś, no i niestety(!) masz rację. Bardzo dziękuję za wszystko, wiem,że kieruje Tobą zwykła ludzka życzliwość. Odpowiedz Link