Dodaj do ulubionych

Warsztat 93

05.07.09, 22:16
Kiedyś już zadawałam pytanie związane z kupnem mojego samochodu. Od czasu jego
zakupu minęły już ponad dwa lata, w tym okresie oprócz normalnych corocznych
przeglądów technicznych i zmian opon odwiedziłam też mechaników w warsztacie z
dwóch innych powodów. Jakie to były powody i jak wyglądały oraz jak
przebiegały interwencje tych mechaników?
Obserwuj wątek
      • semiraltd Re: Warsztat 93 06.07.09, 10:58
        No właśnie jakoś od razu pomyślałam sobie, że będzie siermiężnie. na razie nie
        robię rozkładu. Czekam na nowe karty maroon tarota. I nie mogę się doczekać.
      • kita32 Re: Warsztat 93 06.07.09, 12:28
        > o rany smile może byc trudno smile chyba, ze któraś z nas zna się na
        > budowie samochodow wink

        .....A ja zakładem, ze lepiej wyjdzie interpretacja tym, którzy nie znają się na samochodach, bo nie będą się sugerować znanymi im problemami - jeżeli to był problem, a nie np. podrasowanie samochodu smile.
      • canada53 Re: Warsztat 93 06.07.09, 21:28
        mamkajulci napisała:
        > o rany smile może byc trudno smile chyba, ze któraś z nas zna się na
        > budowie samochodow wink

        Eee, no bez przesady, chyba każdy wie mniej więcej jak wygląda samochód: ma
        koła, silnik, skrzynię biegów, kierownicę, lusterka, karoserię, siedzenia, różne
        kontrolki na desce rozdzielczej, itd. Nie trzeba być wielkim mechanikiem, żeby
        sobie to wszystko wyobrazić i zapytać kart. Zresztą można też zacząć od próby
        ustalenia, gdzie dany problem był umiejscowiony: z przodu, z tyłu, z boku, na
        zewnątrz karoserii, pod maską, czy też we wnętrzu samochodu... I tak po nitce do
        kłębka.
        A co do opisu przebiegu wizyt u mechaników, to przecież nie o szczegóły
        techniczne tu chodzi, tylko o to jak te wizyty przebiegały: szybko i sprawnie,
        czy też może z jakimiś zawirowaniami.
    • herbatazcytryna Re: Warsztat 93 06.07.09, 16:53
      Dołączę się też choć jestem zielona jeśli chodzi o mechanikę smile

      Pierwsza wizyta u mechanika:
      Sąd i 2 buław - Samochód mógł wcześniej / w trakcie głośno chodzić. Kurczę, jak
      patrzę na tę trąbę, to tłumik mi przychodzi do głowy. Trzeba to było zrobić.
      Jak przebiegałą ta wizyta?
      Gość zrobił to szybko, samodzielnie, tylko zabrało mu masę czasu nim się zabrał
      za to ( umiarkowanie, sprawiedliwość, eremita)

      Druga wizyta:
      Co było nie tak? VI mieczy, 3 mieczy, król kielichów
      Znowu z przemiszczaniem samochodu był problem. Coś się wbiło w jakąś część albo
      został zalany samochód. Więcej awarii niż jedna.

      Jak przebiegła naprawa?
      Zdenerwowałaś się może na mechanika, a może na kogoś z Twojego auta. ogólnie
      raczej spokojnie i tanio. ( 6 mieczy, 3 miecze, król kielichów,Papież. ) Tu
      miałam wrażenie, że sama się dostałaś do warsztatu - tym swoim autem. Choć z
      drugiej strony jak pomyślę o tej awarii, którą miałam na myśli, to nie bardzo to
      widzę.

      Czekam na odpowiedź smile
        • kita32 moja interpretacja 06.07.09, 23:47
          Rozkład:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/gGLkeYc05IWPq3BxmB.jpg
          Chyba za obszerny rozkład zrobiłam, aż się w nim gubię...
          Karty:
          Canada – XVII Gwiazda, samochód – 4 Miecze;
          Karty po lewej dotyczą 1-ej wizyty w warsztacie, karty po prawej 2-ej wizyty.
          Dlaczego? Król Kijów i VI Kochankowie (1); 6 Kijów i As Monet (2);
          Czego dotyczyła? 9 Monet i 7 Pucharów (1); 5 Pucharów i 10 Mieczy (2);
          Jak przebiegała interwencja mechaników? XIX Słońce i 4 Monet (1); 3 Pucharów i IV Cesarz (2);
          Skutek: 6 Monet (1); 2 Monet (2);
          Samopoczucie Canady po: Królowa Kijów (1); 2 Kijów (2).

          Dla Canady samochód jest ważny, bardzo jej ułatwia życie, a jazda regeneruje jej siły (Gwiazda). Samochód Canady nie wymaga w gruncie rzeczy żadnych istotnych napraw ani zabiegów i wszystkim rządzi elektronika (4 Mieczy). (Gdyby nie to, że ja ten samochód widziałam, to 4 Mieczy naprowadziłaby mnie na inne skojarzenia – ale pewnie wtedy bym jej nie wylosowała.)

          Pierwsza wizyta w warsztacie kojarzy mi się z miłością do samochodów i szybkiej oraz wygodnej jazdy (Kochankowie i Król Kijów). Spodziewam się, że Canada robiła jakieś udogodnienia – coś zmieniała lub dopasowywała do siebie albo dostosowywała do długich jazd. 9 Monet kojarzy mi się z wygodą. A może dorabiała napęd na gaz? (7 Pucharów) A może samochód dużo palił i Canada coś przerabiała aby palił mniej? 7 Pucharów i 9 Monet kojarzy mi się również z wyposażeniem auta w sprzęt muzyczny. Ogólnie, ta pierwsza wizyta nie kojarzy mi się z koniecznością wizyty u mechanika lecz z chęcią ulepszenia czegoś.
          Mechanik z 1-ej wizyty był fachowcem w tym co robił (4 Monet). Robota poszła lekko i swobodnie – bez problemów (Słońce). Ewentualnie najpierw zaczął ktoś młody, niedoświadczony i trochę beztroski (Słońce), ale nad wszystkim czuwał fachowiec (4 Monet często oznacza samochód, więc w tym rozkładzie pewnie oznacza dobrego mechanika samochodowego).
          Canada była zadowolona z roboty mechanika i z samochodu (Królowa Buław). Może trochę ją to kosztowało (6 Monet), albo odwrotnie – czuła, że w porównaniu z tym co mechanik zrobił, to jak za darmo (6 Monet). 6 Monet może oznaczać również, że w samochodzie czegoś przybyło.

          Druga wizyta wygląda mi na innego typu niż pierwsza. Przyczyną wizyty były jakieś problemy z jazdą lub konkretnie z kołem, osią, kierownicą (As Monet) albo skrzynią biegów, hamulcem lub kablami (6 Kijów)... Usterka była poważna (10 Mieczy). Może siadła cała elektronika (10 Mieczy)? Może coś przeciekało (5 Pucharów) np. płyn hamulcowy? Może potrzebna była naprawa po jakimś wypadku? (spowodowanym przez brawurowo jadącego mężczyznę – 6 Kijów może przecież oznaczać pirata drogowego).
          Usterka z początku mogła wyglądać na łatwą do naprawy (3 Pucharów) i Canada chciała naprawić ją wspólnie z chętnym do pomocy znajomym, ale okazała się poważniejszą i skończyło się na wizycie u fachowca (Cesarz). A może problem przytrafił się w jakieś święto lub weekend (3 Pucharów) i trzeba było czekać na otwarcie warsztatu lub szukać jakiś dostępnych mechaników? Nie wykluczone, że ta druga wizyta u mechanika wypadła w czasie podróży (6 Kijów) i Canada nie mogła zwrócić się do „swojego” fachowca tylko szukała kogoś na miejscu, który w tych okolicznościach był dla niej na wagę złota (Cesarz).
          W końcu problem został naprawiony (2 Monet) i Canada mogła jechać dalej (2 Kijów), ale coś było nie tak – Canadę coś niepokoiło, myślała o kimś lub o czymś (2-ki).

          Och jak ja lubię puszczać wodze fantazji w oparciu o karty, świetnie się przy tym bawię wink. A wiem, że gdybym tak szczegółowo nie opisywała historii, to miałabym mniej „pudeł”...
          • canada53 Karty Kity 12.07.09, 20:02
            > Rozkład:
            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/gGLkeYc05IWPq3BxmB.jpg
            > Chyba za obszerny rozkład zrobiłam, aż się w nim gubię...
            > Karty:
            > Canada – XVII Gwiazda, samochód – 4 Miecze;
            > Karty po lewej dotyczą 1-ej wizyty w warsztacie, karty po prawej 2-ej wizyty.
            > Dlaczego? Król Kijów i VI Kochankowie (1); 6 Kijów i As Monet (2);
            > Czego dotyczyła? 9 Monet i 7 Pucharów (1); 5 Pucharów i 10 Mieczy (2);
            > Jak przebiegała interwencja mechaników? XIX Słońce i 4 Monet (1); 3 Pucharów i
            > IV Cesarz (2);
            > Skutek: 6 Monet (1); 2 Monet (2);
            > Samopoczucie Canady po: Królowa Kijów (1); 2 Kijów (2).
            >
            > Dla Canady samochód jest ważny, bardzo jej ułatwia życie, a jazda regeneruje je
            > j siły (Gwiazda). Samochód Canady nie wymaga w gruncie rzeczy żadnych istotnych
            > napraw ani zabiegów i wszystkim rządzi elektronika (4 Mieczy). (Gdyby nie to,
            > że ja ten samochód widziałam, to 4 Mieczy naprowadziłaby mnie na inne skojarzen
            > ia – ale pewnie wtedy bym jej nie wylosowała.)
            Dokładnie tak, jeżdżę codziennie do pracy (mam dosyć daleko) i robię to z wielką
            przyjemnością, a autko sprawuje się bez zarzutu.

            > Pierwsza wizyta w warsztacie kojarzy mi się z miłością do samochodów i s
            > zybkiej oraz wygodnej jazdy (Kochankowie i Król Kijów). Spodziewam się, że Cana
            > da robiła jakieś udogodnienia – coś zmieniała lub dopasowywała do siebie
            > albo dostosowywała do długich jazd. 9 Monet kojarzy mi się z wygodą. A może dor
            > abiała napęd na gaz? (7 Pucharów) A może samochód dużo palił i Canada coś prze
            > rabiała aby palił mniej? 7 Pucharów i 9 Monet kojarzy mi się również z wyposaże
            > niem auta w sprzęt muzyczny. Ogólnie, ta pierwsza wizyta nie kojarzy mi się z k
            > oniecznością wizyty u mechanika lecz z chęcią ulepszenia czegoś.
            Dobrze Ci się kojarzy, choć to bardziej złodzieje zapałali uczuciem do moich
            reflektorów… Cała ta pierwsza wizyta polegała nie tyle na ulepszaniu, ile na
            przywróceniu dobrego wyglądu samochodu sprzed kradzieży i zabezpieczeniu się
            przed podobnymi sytuacjami w przyszłości (wybicie numerów na nowych lampach).

            > Mechanik z 1-ej wizyty był fachowcem w tym co robił (4 Monet). Robota poszła le
            > kko i swobodnie – bez problemów (Słońce). Ewentualnie najpierw zaczął kto
            > ś młody, niedoświadczony i trochę beztroski (Słońce), ale nad wszystkim czuwał
            > fachowiec (4 Monet często oznacza samochód, więc w tym rozkładzie pewnie oznac
            > za dobrego mechanika samochodowego).
            Hmm, cos w tym jest – nie wiem dokładnie kto u nich zamawiał potrzebne części do
            naprawy, ale rzeczywiście przy pierwszym podejściu dostali nie to, co trzeba.
            Ale później panowie wszystko zrobili rzeczywiście sprawnie i fachowo.

            > Canada była zadowolona z roboty mechanika i z samochodu (Królowa Buław). Może t
            > rochę ją to kosztowało (6 Monet), albo odwrotnie – czuła, że w porównaniu
            > z tym co mechanik zrobił, to jak za darmo (6 Monet). 6 Monet może oznaczać r
            > ównież, że w samochodzie czegoś przybyło.
            Tak, byłam zadowolona. Tym bardziej, że płaciło ubezpieczenie.

            > Druga wizyta wygląda mi na innego typu niż pierwsza. Przyczyną wizyty by
            > ły jakieś problemy z jazdą lub konkretnie z kołem, osią, kierownicą (As Monet)
            > albo skrzynią biegów, hamulcem lub kablami (6 Kijów)... Usterka była poważna (1
            > 0 Mieczy). Może siadła cała elektronika (10 Mieczy)? Może coś przeciekało (5 Pu
            > charów) np. płyn hamulcowy? Może potrzebna była naprawa po jakimś wypadku? (spo
            > wodowanym przez brawurowo jadącego mężczyznę – 6 Kijów może przecież ozna
            > czać pirata drogowego).
            Wypadku żadnego nie było. Problem pojawia się podczas jazdy na deszczu (jak
            samochód stoi, to nic się nie dzieje) i rzeczywiście przecieka, tyle, że nie
            płyn hamulcowy, ale woda deszczowa dostaje się do środka i moczy siedzenia.

            > Usterka z początku mogła wyglądać na łatwą do naprawy (3 Pucharów) i Canada chc
            > iała naprawić ją wspólnie z chętnym do pomocy znajomym, ale okazała się poważni
            > ejszą i skończyło się na wizycie u fachowca (Cesarz).
            Do warsztatu pojechałam od razu, nic na własną rękę nie kombinowałam.
            Rzeczywiście na początku ta usterka wydała się mechanikom być prościutka do
            usunięcia. Dopiero później okazało się, że pomimo usilnych starań fachowców
            problem nie znika.

            > A może problem przytrafił
            > się w jakieś święto lub weekend (3 Pucharów) i trzeba było czekać na otwarcie
            > warsztatu lub szukać jakiś dostępnych mechaników? Nie wykluczone, że ta druga w
            > izyta u mechanika wypadła w czasie podróży (6 Kijów) i Canada nie mogła zwrócić
            > się do „swojego” fachowca tylko szukała kogoś na miejscu, który w
            > tych okolicznościach był dla niej na wagę złota (Cesarz).
            Tak, zauważyłam, że coś mi przecieka kiedy wyjechałam na urlop.

            > W końcu problem został naprawiony (2 Monet) i Canada mogła jechać dalej (2 Kijó
            > w), ale coś było nie tak – Canadę coś niepokoiło, myślała o kimś lub o c
            > zymś (2-ki).
            Dokładnie, mechanicy pogrzebali w środku (2 Monet) i odesłali mnie do domu i tak
            już kilkakrotnie. A mnie te mokre plamy na siedzeniu nadal niepokoją.

            > Och jak ja lubię puszczać wodze fantazji w oparciu o karty, świetnie się przy t
            > ym bawię wink. A wiem, że gdybym tak szczegółowo nie opisywała historii, to miała
            > bym mniej „pudeł”...
            A ja lubię czytać Twoje interpretacje i wcale nie masz pudeł, tylko dużo trafień!
          • maly-elf moje karty 07.07.09, 10:50
            Powód I
            Czym zaniepokoiła się Canada: 10 Buław
            Silnik cięzko pracował, może siadało zawieszenie. Przychodzi mi do głowy
            jeszcze, że długo trzeba było czekać żeby samochód zapalił
            Co na to mechanik: Paź Pentakli
            Zajrzał, obejrzał. Wydaje mi się że zbagatelizował problem.
            Faktyczny stan rzeczy: 2 Buławy
            Mam silne skojarzenie z wycieraczkami ale bardziej skłaniam się do opcji
            sprzęgła.( Możliwe, że Canada zwróciła się do jakiegoś drugiego mechanika
            pracującego w tym warsztacie)
            Wynik
            Kapłanka+ 4 Kielichy+10Kielichów
            Intuicja Canady jej nie zawiodła. Samochód miał jakiś ukryty defekt, niewidoczny
            na pierwszy rzut oka. Na szczęście usterka została wykryta i naprawiona.
            Powód II
            Czym zaniepokiła się Canada: Wieża
            Jakaś stłuczka, rozbity samochód. Może auto za dużo paliło,albo coś dymiło?
            Co na to mechanik: 2 Miecze
            Mechanik stwierdził, że naprawa potrwa dłużej, samochód będzie dosłownie
            zablokowany. Mam też skojarzenie z hamulcami( nie działały jak trzeba)
            Faktyczny stan rzeczy:8 Mieczy
            Samochód nie nadawał się przez pewien okres czasu do użytku. Canada zmuszona
            została do korzystania z innych środków transportu.
            Wynik: 6 Buław+ 10 Pentakli+ Głupiec
            Samochód został naprawiony, ale słono to kosztowało. Koniec końców okazało się,
            że naciągnęli Canadę na większe koszty niż było to konieczne.
            To by było na tyle. Kompletnie nie jestem w temacie jeśli chodzi o samochody(
            nawet nie mam prawa jazdy). Mam nadzieję, że nie popisałam strasznych głupot wink
            • canada53 Karty Małego-elfa 12.07.09, 20:03
              > Powód I
              > Czym zaniepokoiła się Canada: 10 Buław
              > Silnik cięzko pracował, może siadało zawieszenie. Przychodzi mi do głowy
              > jeszcze, że długo trzeba było czekać żeby samochód zapalił
              Całe szczęście, ale to nie to. Ktoś przyszedł w nocy i mi auto zdekompletował.

              > Co na to mechanik: Paź Pentakli
              > Zajrzał, obejrzał. Wydaje mi się że zbagatelizował problem.
              > Faktyczny stan rzeczy: 2 Buławy
              > Mam silne skojarzenie z wycieraczkami ale bardziej skłaniam się do opcji
              > sprzęgła.( Możliwe, że Canada zwróciła się do jakiegoś drugiego mechanika
              > pracującego w tym warsztacie)
              No tak, mechanicy nie mogli wykonać naprawy od razu, bo nie mieli wszystkich
              części. Zajrzeli, trochę popracowali, przygotowali wszystko, żeby później
              naprawa odbyła się szybciej i odesłali mnie do domu. Musiałam wrócić jeszcze raz
              za kilka dni.
              Tak na marginesie, wycieraczkę też mi kiedyś ukradziono, ale było to innym razem
              i wstawienie nowej nie wiązało się z większymi interwencjami mechaników.

              > Wynik
              > Kapłanka+ 4 Kielichy+10Kielichów
              > Intuicja Canady jej nie zawiodła. Samochód miał jakiś ukryty defekt, niewidoczn
              > y
              > na pierwszy rzut oka. Na szczęście usterka została wykryta i naprawiona.
              Wszystko zostało naprawione na cacy i nie ma śladu. Aha, na nowych lampach
              kazałam wybić numery chroniące przed kradzieżami i jak na razie (odpukać!) jest OK.

              > Powód II
              > Czym zaniepokiła się Canada: Wieża
              > Jakaś stłuczka, rozbity samochód. Może auto za dużo paliło,albo coś dymiło?
              Uff, na szczęście nie. Ale coś jest uszkodzone i woda deszczowa dostaje się do
              wnętrza.

              > Co na to mechanik: 2 Miecze
              > Mechanik stwierdził, że naprawa potrwa dłużej, samochód będzie dosłownie
              > zablokowany. Mam też skojarzenie z hamulcami( nie działały jak trzeba)
              Oj, trwa to i trwa. Sytuacja jest patowa, a mechanicy nie wiedzą gdzie jest
              problem i szukają trochę po omacku. Samochód zablokowany nie jest, ale jego
              naprawa – tak, bo praktycznie stoi w miejscu.

              > Faktyczny stan rzeczy:8 Mieczy
              > Samochód nie nadawał się przez pewien okres czasu do użytku. Canada zmuszona
              > została do korzystania z innych środków transportu.
              Mechanicy chcieli mi wziąć auto na dłużej i dokładnie je rozebrać, a w zamian
              dać mi samochód zastępczy. Ale jak przyjechałam w umówionym terminie, to okazało
              się, że zastępczego auta nie zwróciła jeszcze poprzednia osoba, więc właśnie aby
              uniknąć jeżdżenia komunikacją miejską samochodu im nie oddałam i sprawa utknęła
              w martwym punkcie.

              > Wynik: 6 Buław+ 10 Pentakli+ Głupiec
              > Samochód został naprawiony, ale słono to kosztowało. Koniec końców okazało się,
              > że naciągnęli Canadę na większe koszty niż było to konieczne.
              No, naprawa jeszcze nie skończona, ale kosztów jak na razie nie ma. Oby ich nie
              było w przyszłości.

              > To by było na tyle. Kompletnie nie jestem w temacie jeśli chodzi o samochody(
              > nawet nie mam prawa jazdy). Mam nadzieję, że nie popisałam strasznych głupot wink
              Wcale głupot nie popisałaś. I przecież nie trzeba mieć prawa jazdy, żeby stawiać
              karty na „samochodowe” tematy.
      • semiraltd Re: Warsztat 93 09.07.09, 10:51
        spróbowałam i rozstawiłam karty. Wybrałam ształt samochodu. Ażeby było łatwiej.

        Dlaczego Canada oddała samochód do mechanika za pierwszym razem?
        1.Jak wyglądało auto przed oddaniem do mechanika? - III i VIII kielichów
        2. Co spowodowało, że trzeba było moddać auto? - IV kielichów
        3. Jak przebiegała naprawa? - VI i X buław.

        musze dodoać, że wypadły mi z talii dodatkowe karty, więt postanowiłam też użyć
        je w rozkładzie.

        1..........1
        .....2......
        3..........3

        1. III kielichów i VIII kielichów.
        Auto Canady było bez zarzutów, działało sprawnie. Chociaż trójka kielichów
        podpowiada mi, że mogła mieć problemy z przednimi kołami. Jak patrzę na tę kartę
        i wyobrażam sobie szkielet samochodu, to wygląda tak, jakby ich wogóle nie było.
        Może miała za mało ciśnienia w oponach? Moze to było główną przyczyną wizyty u
        mechanika? Skupiłam się na trójce pucharów, ponieważ jest to karta, która
        wypadła mi z talii, natomiast pierwsza wylosowana i właściwa karta to ósemka
        pucharów. Puchary stoją równiutko i nie widzę,żadnej dyscharmonii. Więc chyba
        potrzeba wizyty u mechanika jest niewielka, raczej kosmetyczna. powodem wizyty
        jest czwórka pucharów, kojarzy mi się z pompowaniem kół i myciem z pracami z
        użyciem wysokiego ciśnienia. Wydaje mi się, że Canada właśnie udała się do
        mechanika właśnie po to, by wyrównać ciśnienie w kołach i przy okzaji umycie
        samochodu.
        jak pzrebiegała wizyta?
        Szybko i sprawnie, jednak coś było nie w porzadku z tyłem lub przodem samochodu.
        Być może mechanik coś przeoczył. W moim układzie przednia połowa kart jest
        koloru czerwonego (puchary)a tył koloru zielonego. Kojarzy mi się z kontrolkami
        czerwonymi i zelonymi w samochodzie. Czerwone znacza, że coś jest nie tak.
        obstawiam hamulec ręczny i światła mijania, drogowe. Może paliły się, a mimo to
        wszystko było w porządku, bądź na odwrót nie zapaliły się kontrolki a awaria
        nadal była, tyle, że ukryta. Wynikiem tego jest fakt, że opuściłaś zakład
        niesprawnym samochodem.
        Teraz drugi rozkład
        Jakie były powody odstawienia auta do mechanika po raz drógi?
        1. X mieczy (O)
        2. Giermek buław
        3. as mieczy
        4. Król Buław
        4. Świat i trójka buław.
        Ta wizyta już bardziej poważna.
        Autem kierowoała młoda i jescze nieobjeżdżona osoba. Tu jednak nasuwa mi się
        myśl,że jednak coś nie tak jest z tyłem samochodu, ponieważ ostrza mieczy
        skierowane są ku dołowi. Wylosowałam tę kartę w pozycji odwróconej. Jednak as
        mieczy po środku sugeruje, że ktoś przywalił w auto z tyłu. Wynikiem tego była
        stłuczona lampa tylna prawa. I to była przyczyna odwiedzin mechanika. Sprawą
        zajął się sam szef. Szybko je naprawił i Canada wyjechała w świat z nową lampą a
        za naprawę musiała zapłacić 300 zł. hehe no bo trójka denarów. Jak już puszczać
        wodze fantazji
        • canada53 Karty Semiraltd 12.07.09, 20:05
          > spróbowałam i rozstawiłam karty. Wybrałam ształt samochodu. Ażeby było łatwiej.
          Doskonały pomysł!

          > Dlaczego Canada oddała samochód do mechanika za pierwszym razem?
          > 1.Jak wyglądało auto przed oddaniem do mechanika? - III i VIII kielichów
          > 2. Co spowodowało, że trzeba było moddać auto? - IV kielichów
          > 3. Jak przebiegała naprawa? - VI i X buław.
          > musze dodoać, że wypadły mi z talii dodatkowe karty, więt postanowiłam też użyć
          > je w rozkładzie.
          > 1..........1
          > .....2......
          > 3..........3
          > 1. III kielichów i VIII kielichów.
          > Auto Canady było bez zarzutów, działało sprawnie. Chociaż trójka kielichów
          > podpowiada mi, że mogła mieć problemy z przednimi kołami. Jak patrzę na tę kart
          > ę
          > i wyobrażam sobie szkielet samochodu, to wygląda tak, jakby ich wogóle nie było
          > .
          Dokładnie tak. Tyle, że to nie kół brakowało, ale okrągłych (!) reflektorów z
          przodu.

          > Może miała za mało ciśnienia w oponach? Moze to było główną przyczyną wizyty u
          > mechanika? Skupiłam się na trójce pucharów, ponieważ jest to karta, która
          > wypadła mi z talii, natomiast pierwsza wylosowana i właściwa karta to ósemka
          > pucharów. Puchary stoją równiutko i nie widzę,żadnej dyscharmonii. Więc chyba
          > potrzeba wizyty u mechanika jest niewielka, raczej kosmetyczna. powodem wizyty
          > jest czwórka pucharów, kojarzy mi się z pompowaniem kół i myciem z pracami z
          > użyciem wysokiego ciśnienia. Wydaje mi się, że Canada właśnie udała się do
          > mechanika właśnie po to, by wyrównać ciśnienie w kołach i przy okzaji umycie
          > samochodu.
          Brak tych świateł nie przeszkadza w normalnej jeździe i na upartego, mogłabym
          tego nie zgłaszać, nie naprawiać i już (tylko, że okropnie to wyglądało).
          Po wymianie zderzaka i wstawieniu nowych lamp rzeczywiście auto mi umyli.

          > jak pzrebiegała wizyta?
          > Szybko i sprawnie, jednak coś było nie w porzadku z tyłem lub przodem samochodu
          Drugie podejście do tej wizyty przebiegło już dosyć szybko i sprawnie.
          Rzeczywiście, po pierwszym podejściu przód dalej był nie w porządku.

          > Być może mechanik coś przeoczył.
          Tak, nie zorientowali się, że dostali nie te szablony co trzeba.

          > W moim układzie przednia połowa kart jest
          > koloru czerwonego (puchary)a tył koloru zielonego. Kojarzy mi się z kontrolkami
          > czerwonymi i zelonymi w samochodzie. Czerwone znacza, że coś jest nie tak.
          > obstawiam hamulec ręczny i światła mijania, drogowe. Może paliły się, a mimo to
          > wszystko było w porządku, bądź na odwrót nie zapaliły się kontrolki a awaria
          > nadal była, tyle, że ukryta. Wynikiem tego jest fakt, że opuściłaś zakład
          > niesprawnym samochodem.
          Tak, super interpretacja, chodziło o światła i zostały one zamontowane dopiero
          przy drugim podejściu.

          > Teraz drugi rozkład
          > Jakie były powody odstawienia auta do mechanika po raz drógi?
          > 1. X mieczy (O)
          > 2. Giermek buław
          > 3. as mieczy
          > 4. Król Buław
          > 4. Świat i trójka buław.
          > Ta wizyta już bardziej poważna.
          Na pewno bardziej skomplikowana i powód usterki nie jest tak oczywisty.

          > Autem kierowoała młoda i jescze nieobjeżdżona osoba.
          Ekhm, no nie przesadzajmy z tą młodością, już powoli się do czterdziestki
          zbliżam a prawko zrobiłam będąc jeszcze na studiach, więc już trochę czasu jeżdżę…

          > Tu jednak nasuwa mi się
          > myśl,że jednak coś nie tak jest z tyłem samochodu, ponieważ ostrza mieczy
          > skierowane są ku dołowi. Wylosowałam tę kartę w pozycji odwróconej.
          Dokładnie tak – zamakają tylne siedzenia i podejrzewam, że woda dostaje się od
          podwozia.

          > Jednak as
          > mieczy po środku sugeruje, że ktoś przywalił w auto z tyłu. Wynikiem tego była
          > stłuczona lampa tylna prawa.
          Może rzeczywiście coś uderzyło od dołu w podwozie i zrobiła się tam jakaś
          nieszczelność. Będę musiała tę wersję zasugerować mechanikom przy następnej
          wizycie, żeby sprawdzili ją dokładniej. I rzeczywiście zawsze pierwsza mokra
          plama pojawia się najpierw na prawym tylnym siedzeniu, więc to gdzieś tam jest
          przeciek.

          > I to była przyczyna odwiedzin mechanika. Sprawą
          > zajął się sam szef. Szybko je naprawił i Canada wyjechała w świat z nową lampą
          > a
          > za naprawę musiała zapłacić 300 zł. hehe no bo trójka denarów. Jak już puszczać
          > wodze fantazji
          Ostatnio faktycznie już szef mechaników-blacharzy sam osobiście się tym moim
          nieszczęsnym autem zajmował, ale też niczego nie wykombinował. Trzy stówy
          mówisz, hmm, trochę drogo, ale jakby udało im się naprawić i poszłoby to w miarę
          szybko, to zapłacę (już zaczynam odkładać przed następna wizytą).
          • kita32 przeciek 13.07.09, 12:21
            > Może rzeczywiście coś uderzyło od dołu w podwozie i zrobiła się tam jakaś
            > nieszczelność. Będę musiała tę wersję zasugerować mechanikom przy następnej
            > wizycie, żeby sprawdzili ją dokładniej. I rzeczywiście zawsze pierwsza mokra
            > plama pojawia się najpierw na prawym tylnym siedzeniu, więc to gdzieś tam jest
            > przeciek.

            .... Jak jeździ się podczas deszczu rowerem bez błotników, to można się ubłocić aż po czubek głowy. Koła podrzucają wodę do góry.

            Czy mechanicy zaglądali pod podwozie? Jeżeli nic nie przecieka, gdy samochód stoi jedynie wtedy, gdy jedzie - to musi przeciekać przez podwozie.
            • canada53 Re: przeciek 13.07.09, 20:01
              Na dobrą sprawę to nie wiem, gdzie oni zaglądali, a gdzie nie. Ale wydaje mi
              się, że raczej myśleli, że ta woda przecieka przez nieszczelne tylne drzwi, albo
              przez bagażnik i chyba raczej tam szukali. Jak teraz znowu się do nich wybiorę,
              to powiem im, żeby sprawdzili szczelność od dołu - ale chyba będę musiała się
              powstrzymać od powiedzenia, że mają tam patrzeć, bo tak wróżkom w kartach wyszło
              wink .
                • mamkajulci Re: przeciek 15.07.09, 12:07
                  Chciałabym zobaczyć ich miny smile jak mówisz im, żeby sprawdzili to i
                  to, bo wróżki powiedziały że to właśnie to smile
                  A woda jest tylko na siedzeniu? Bo moja karta na której jest gość
                  siedzący na dywanie i otoczony od góry bulawami mógłby wskazywac np.
                  na bagażnik? może tam są nieszczelne okno lub uszczelki? i jakoś
                  wychodzi ta wilgoć fotelem?
                  • canada53 Re: przeciek 15.07.09, 19:26
                    mamkajulci napisała:
                    > A woda jest tylko na siedzeniu? Bo moja karta na której jest gość
                    > siedzący na dywanie i otoczony od góry bulawami mógłby wskazywac np.
                    > na bagażnik? może tam są nieszczelne okno lub uszczelki? i jakoś
                    > wychodzi ta wilgoć fotelem?
                    Mechanicy też tak najpierw myśleli i już powymieniali mi wszystkie uszczelki w
                    bagażniku i przy oknach. Bagażnik też zamaka, ale już zaobserwowałam, że
                    najpierw robi się mokro na siedzeniu, a dopiero później mam wilgoć w bagażniku.
                    Czyli to jednak idzie w odwrotnym kierunku, czyli od dołu przez fotel i do
                    bagażnika.
                    Dam znać co się okaże po następnej wizycie.
                      • dobema Re: przeciek 15.07.09, 20:20
                        kita32 napisała:

                        > > Dam znać co się okaże po następnej wizycie.
                        >
                        > ...Koniecznie, bardzo nas zaciekawiła ta sprawa...

                        Zgadzam się smile Daj znać koniecznie.

                        Ale u mnie w kartach pwodem dlaczego tam się zjawiłaś drugi raz był
                        Król mieczy - nie wiem jak go dopasować???, o ile 8 buław mogę
                        połączyć z deszczem, to tego Króla nie bardzo. Hmmmm... myślę dalej
                        A może on pokazuje że musisz jeździć do tego serwisu a nie innego,
                        bo auto jest na gwarancji??
                        nie wiem, pozdr
      • canada53 Karty Herbatyzcytryną 12.07.09, 20:01
        > Dołączę się też choć jestem zielona jeśli chodzi o mechanikę smile
        > Pierwsza wizyta u mechanika:
        > Sąd i 2 buław - Samochód mógł wcześniej / w trakcie głośno chodzić. Kurczę, jak
        > patrzę na tę trąbę, to tłumik mi przychodzi do głowy. Trzeba to było zrobić.
        Samochód chodził cicho, ale może tych złodziei ktoś przestraszył i zamiast
        wykręcić te lampy jak trzeba, to na szybko wyrwali je wraz z połową zderzaka?

        > Jak przebiegałą ta wizyta?
        > Gość zrobił to szybko, samodzielnie, tylko zabrało mu masę czasu nim się zabrał
        > za to ( umiarkowanie, sprawiedliwość, eremita)
        Dokładnie tak, jak już wszystkie części były na miejscu to poszło szybko i
        sprawnie. Za to, żeby do samej naprawy doszło to musiałam sporo się naczekać i
        nazałatwiać przeróżnych formalności, łącznie z odwiedzeniem stróżów prawa.

        > Druga wizyta:
        > Co było nie tak? VI mieczy, 3 mieczy, król kielichów
        > Znowu z przemiszczaniem samochodu był problem. Coś się wbiło w jakąś część albo
        > został zalany samochód. Więcej awarii niż jedna.
        Doskonale! Tak, samochód był zalany wodą. Ponadto ten problem występuje tylko,
        kiedy jeżdżę po deszczu, gdy samochód stoi na deszczu to nic nie przecieka. Ile
        na to się awarii złożyło, nie wie nikt, ale problem jest faktycznie złożony i
        fachowcom trudno się z nim uporać.

        > Jak przebiegła naprawa?
        > Zdenerwowałaś się może na mechanika, a może na kogoś z Twojego auta. ogólnie
        > raczej spokojnie i tanio. ( 6 mieczy, 3 miecze, król kielichów,Papież. ) Tu
        > miałam wrażenie, że sama się dostałaś do warsztatu - tym swoim autem. Choć z
        > drugiej strony jak pomyślę o tej awarii, którą miałam na myśli, to nie bardzo t
        > o widzę.
        Tak, denerwuję się trochę, bo mechanicy naprawiają i naprawić do końca nie mogą.
        Zobacz, wyszły Ci takie sama karty, jak przy pytaniu opisującym powód tej
        wizyty. Tak, jakby Tarot chciał pokazać, że problem nadal trwa. Rzeczywiście do
        warsztatu dojeżdżałam o własnych siłach.
        No i widzisz, doskonale Ci poszło!
    • mamkajulci Re: moja interpretacja 08.07.09, 13:51
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bj/bb/yoyr/MjG29NG2Ka30rz4s9X.jpg

      Lewy trójkąt pokazuje pierwszą wizytę, prawy drugą.
      Niewątpliwie powodem wizyty nie był problem, bo karty są jasne i radosne. Wydaje
      się, że jeśli nawet to była usterka to Canada kupując auto wiedziała, ze to
      będzie musiała zrobić i dlatego ta wizyta jest tak radosna. Przyczyną jej
      drugiej wizyty była usterka nie podrasowanie samochodu.

      Wizyta 1
      Co Canadzie przeszkadzało w samochodzie (czego dotyczyla interwencja) -
      kochankowie i Słońce.
      Co chciała by zrobił mechanik - As kielichów i Król Buław
      Okrągłe słońce na jednej i drugiej karcie wskazywały by na reflektor, światło,
      kierunkowskaz, upał - klimatyzacja. A może po zmianie właściciela samochodu
      (Kochankowie) Canada chciala czuć się bezpiecznie (Słońce) i chciałaby mechanik
      założył jej alarm, już inne urządzenie np. zabezpieczające dopływ paliwa.
      Chciała by to zrobił, by poczuc się bezpieczniej. Może by sprawdził przy okazji
      płyny, olej itp (As kielichów). Król Buław czyli ten co góruje nad innymi
      skojarzył mi się z policjantem, ktory móglby zatrzymac Canadę i wlepic jej
      mandat za jazdę np. bez jednego światła.
      Co zrobił mechanik - Sąd Ostateczny i Król Denarów. Wymienił na nową
      (Sąd-odrodzenie) zarówkę, obejrzał samochód ogólnie, chyba chciał Cię naciągnąć
      - oferował Ci droższe (może oryginalne ) części. Niestety trochę Cię to
      kosztowalo, ale chyba trochę mniej niż zażądał (koszt naprawy giermek denarów).
      Najprawdopodobniej był to mechanik z salonu/serwisu danej marki dlatego ten król
      Denarów (serwis niby wie najlepiej, ale jest bardzo drogi)
      Czy Canada była zadowolona z efektu? 7 kielichów - Tak, dopiero teraz mogla w
      pełni rozkoszować się posiadanym samochodem.

      Wizyta 2
      Co Canadzie przeszkadzało w samochodzie - 3 mieczy, 7 buław
      Co chciałaby zrobił? 6 buław, 7 mieczy
      Miecze i Buławy lataja tu w powietrzu, więc albo klimatyzacja, nadmuch, albo to
      latają informacje czyli problem z radiem, cd, głośnikami, a dziś jadąc do pracy
      w deszczu pomyślałam, ze może problem był z wycieraczkami? Ostatnie skojarzenie
      to pozostałość po stłuczce, może coś w Canadę uderzyło. Albo chodziło o to by
      naprawić hamulce, by w nic nie uderzyć. Chciała by mechanik to naprawił,
      przeczyścił.
      Intrygują mnie te miecze i buławy (7b- 7m)może chodziło o zamiane benzyny na gaz?
      Co zrobił mechanik - 3 buławy i 6 kielichów. Sądzę, że Mechanik powiedział
      Canadzie, że za długo jeżdziła z usterką, gdyby przyjechała od razu przy
      pierwszych objawach to koszt naprawy byłby mniejszy. Zapytał np. a nie słyszałam
      Pani takie specyficznego stuku? I wtedy do Canaday dotarło, że rzeczywiście tak
      było, ale nie skojarzyła, że to mógł byc objaw. Machanik zadziałał. Pogrzebał
      we wnętrzu. Koszt był znaczny (kapłan). Canada raczej nie była zadowolona z
      efektu (a może z tego, ze to aż tyle kosztowało)- Król mieczy.
      Uff smile Nie było tak źle smile Ciekawa jestem rozwiązania
      • kita32 Re: moja interpretacja 08.07.09, 22:16
        Mamko Julci, masz bardzo ładne karty, ale nie we wszystkich rozpoznaję ich znaczenie.
        (W pierwszym lewym rozkładzie karta As Kielichów kojarzy mi się z Kołem Fortuny, ale może dlatego, że niewyraźnie ją widzę. Giermek Denarów przypomina mi Maga, bo stoi przy stole, ale nie podnosi ręki w zwycięskim geście.
        Ale jakie piękne kolory...)

        Mamy trochę podobne interpretacje smile, a na pierwszą wizytę to nawet 4 karty takie same (Kochankowie, Słońce, Król Buław i 7 Kielichów) - chociaż wylosowane są w odpowiedziach na inne pytania szczegółowe.
        • mamkajulci Re: moja interpretacja 09.07.09, 12:53
          Długo szukałam swoich pierwszych kart i cieszę się, że wybrałam te.
          Właśnie te kolory oraz różnorodność obrazków i symboli pomogły mi
          dokonać wyboru.
          Właśnie widziałam, że pierwsza wizyta jest zbliżona smile I te same
          karty smile
          mam nadzieję, że to oznacza, że jesteśmy blisko prawdy smile
      • canada53 Karty Mamkijulci 12.07.09, 20:04
        > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bj/bb/yoyr/MjG29NG2Ka30rz4s9X.jpg
        >
        > Lewy trójkąt pokazuje pierwszą wizytę, prawy drugą.
        > Niewątpliwie powodem wizyty nie był problem, bo karty są jasne i radosne. Wydaj
        > e
        > się, że jeśli nawet to była usterka to Canada kupując auto wiedziała, ze to
        > będzie musiała zrobić i dlatego ta wizyta jest tak radosna. Przyczyną jej
        > drugiej wizyty była usterka nie podrasowanie samochodu.
        Ech, auto kupiłam nowiutkie i jego zdewastowanie przez złodziei raczej nie dało
        mi powodów do radości, ale rzeczywiście ten pierwszy powód wizyt u mechaników
        był dosyć jasno określony: widać było gołym okiem co trzeba naprawić i wymienić,
        żeby przywrócić samochodowi jego dobry wygląd. Powodem drugiej wizyty jest
        trudna do ustalenia usterka.

        > Wizyta 1
        > Co Canadzie przeszkadzało w samochodzie (czego dotyczyla interwencja) -
        > kochankowie i Słońce.
        > Co chciała by zrobił mechanik - As kielichów i Król Buław
        > Okrągłe słońce na jednej i drugiej karcie wskazywały by na reflektor, światło,
        > kierunkowskaz, upał - klimatyzacja.
        Tak, doskonale: chodziło o kradzież świateł i uszkodzenie przewodów
        elektrycznych oraz zderzaka.

        > A może po zmianie właściciela samochodu
        > (Kochankowie) Canada chciala czuć się bezpiecznie (Słońce) i chciałaby mechanik
        > założył jej alarm, już inne urządzenie np. zabezpieczające dopływ paliwa.
        To ja jestem pierwszym właścicielem tego samochodu. Ale rzeczywiście, aby
        uchronić się przed powtórnymi kradzieżami dopilnowałam, żeby tym razem wybić na
        nowych lampach numery (normalnie te numery wybija się na szybach i wszystkich
        światłach, ale że te halogeny przeciwmgielne wzięłam jako dodatkową opcję, więc
        były dokładane później do samochodu i mi od razu numerów na nich nie zrobili).
        Założyłam więc podczas tej wizyty dodatkowe zabezpieczenie.

        > Chciała by to zrobił, by poczuc się bezpieczniej. Może by sprawdził przy okazji
        > płyny, olej itp (As kielichów). Król Buław czyli ten co góruje nad innymi
        > skojarzył mi się z policjantem, ktory móglby zatrzymac Canadę i wlepic jej
        > mandat za jazdę np. bez jednego światła.
        Rewelacyjnie interpretujesz! Z tym, że to nie policja mnie zatrzymała, tylko ja
        sama na komisariat pojechałam, że by pokazać im te puste dziury po światłach i
        zgłosić szkodę kradzieży.

        > Co zrobił mechanik - Sąd Ostateczny i Król Denarów. Wymienił na nową
        > (Sąd-odrodzenie) zarówkę, obejrzał samochód ogólnie, chyba chciał Cię naciągnąć
        > - oferował Ci droższe (może oryginalne ) części. Niestety trochę Cię to
        > kosztowalo, ale chyba trochę mniej niż zażądał (koszt naprawy giermek denarów).
        > Najprawdopodobniej był to mechanik z salonu/serwisu danej marki dlatego ten kró
        > l
        > Denarów (serwis niby wie najlepiej, ale jest bardzo drogi)
        Było dokładnie tak jak piszesz: naprawili, wstawili nowe lampy i zderzak, a
        fakturę (zresztą bardzo wysoką) wysłali do ubezpieczyciela (który skutkiem tego
        w następnym roku trochę podniósł mi składkę). I oczywiście cała naprawa musiała
        być robiona w autoryzowanym serwisie, a części były oryginalne, bo auto jest
        jeszcze na gwarancji. Musiałam za to już po wszystkim zrobić dodatkowy przegląd,
        który rzeczywiście nieco kosztował. A polegał on na pojechaniu do stacji
        diagnostycznej, która ma uprawnienia do robienia tego typu przeglądów, i na tym,
        że włączyłam i wyłączyłam te światła, a pan mechanik kiwnął głową, że wszystko
        działa jak należy, wystawił atest, przybił odpowiednią pieczątkę i zainkasował
        stówę za tę usługę. Notabene wypisywanie faktury zajęło mu o wiele więcej czasu,
        niż samo robienie „przeglądu”.

        > Czy Canada była zadowolona z efektu? 7 kielichów - Tak, dopiero teraz mogla w
        > pełni rozkoszować się posiadanym samochodem.
        Tak. Wszystko powróciło do pierwotnego stanu.

        > Wizyta 2
        > Co Canadzie przeszkadzało w samochodzie - 3 mieczy, 7 buław
        > Co chciałaby zrobił? 6 buław, 7 mieczy
        > Miecze i Buławy lataja tu w powietrzu, więc albo klimatyzacja, nadmuch, albo to
        > latają informacje czyli problem z radiem, cd, głośnikami, a dziś jadąc do pracy
        > w deszczu pomyślałam, ze może problem był z wycieraczkami? Ostatnie skojarzenie
        > to pozostałość po stłuczce, może coś w Canadę uderzyło. Albo chodziło o to by
        > naprawić hamulce, by w nic nie uderzyć. Chciała by mechanik to naprawił,
        > przeczyścił.
        Z nieba leci deszcz, od którego zamakają siedzenia. I dzieje się to wtedy, kiedy
        jadę w deszczu! Czytając Wasze interpretacje myślę, że może faktycznie coś
        uszkodziło się od spodu podwozia i tam przez jakąś dziurkę wciska się woda,
        którą nasiąkają te siedzenia…

        > Intrygują mnie te miecze i buławy (7b- 7m)może chodziło o zamiane benzyny na ga
        > z?
        > Co zrobił mechanik - 3 buławy i 6 kielichów. Sądzę, że Mechanik powiedział
        > Canadzie, że za długo jeżdziła z usterką, gdyby przyjechała od razu przy
        > pierwszych objawach to koszt naprawy byłby mniejszy. Zapytał np. a nie słyszała
        > m
        > Pani takie specyficznego stuku? I wtedy do Canaday dotarło, że rzeczywiście tak
        > było, ale nie skojarzyła, że to mógł byc objaw.
        Tak, jeżdżę z ta sprawą już dosyć długo, mechanicy wypytują mnie, w jakich
        okolicznościach pojawia się ta woda i każą obserwować w którym miejscu tworzy
        się pierwsza mokra plama, żeby zlokalizować źródło przecieku. I rzeczywiście,
        dopiero niedawno skojarzyłam, że woda nie przecieka od góry poprzez nieszczelne
        drzwi czy bagażnik, ale od dołu.

        Machanik zadziałał. Pogrzebał
        > we wnętrzu. Koszt był znaczny (kapłan). Canada raczej nie była zadowolona z
        > efektu (a może z tego, ze to aż tyle kosztowało)- Król mieczy.
        Mechanicy działali i grzebali już kilkakrotnie, ale jak dotąd bez rezultatu (za
        to usłyszałam kilku bardzo mądrych teorii, co to może być i jak by to można
        naprawić, które okazały się niestety nieprawdziwe), więc rzeczywiście zadowolona
        z efektów nie jestem. I jak dotąd, jeszcze nie płaciłam za tę interwencję, ale
        trochę zaczynam się obawiać, że na koniec mnie skasują, bo większości Was tak w
        kartach wychodzi…

        > Uff smile Nie było tak źle smile Ciekawa jestem rozwiązania
        Doskonale Ci poszło! A tak na początku bałaś się tego tematu.
    • dobema i moja interpretacja 09.07.09, 12:41
      Pierwsza wizyta u mechanika
      - ogólnie o tej wizycie - Kapłanka
      - co było powodem wizyty u mechanika – 10 buław
      - na czym polegała interwencja mechanika – 6 kielichów
      - odczucia Canady po wizycie – 9 kielichów

      Druga wizyta u mechanika
      - ogólnie o tej wizycie – Paź mieczy
      - co było powodem wizyty u mechanika – Król mieczy
      - na czym polegała interwencja mechanika – 6 denarów
      - odczucia Canady po wizycie – 6 mieczy

      Podczas tasowania wypadła Sprawiedliwość
      A potem zadałam dodatkowe pytania:
      - gdzie był problem - I wizyta – 7 buław
      - gdzie był problem - II wizyta – 8 buław

      Pierwsza wizyta Canady u mechanika przebiegła w miłej atmosferze i
      była satysfakcjonująca dla niej (9 kielichów). Miała za zadanie
      odkryć jakieś ukryte wady, sprawdzić czy auto jest bezpieczne
      (Kapłanka), taki ogólny przegląd, diagnostyka samochodu. Kapłanka
      może wskazywać też że Canada może miała jakieś przeczucie, intuicję
      co do auta i koniecznie przed zakupem chciała go sprawdzić u
      specjalisty. Może powodem tej wizyty był taki impuls, ogień (lub
      raczej 10 ogni/ 10 buław), może zrobiła to w pośpiechu, bez
      wcześniejszego przygotowania, bądź umówienia, lub przyczyną wizyty
      mogło być przegrzewanie (10 buław) się jakiegoś układu, elementu itp
      lub zapalające się kontrolki. Coś co miało związek z poprzednim
      właścicielem lub z przeszłością samochodu (6 kielichów). Na pytanie
      gdzie był zlokalizowany problem przy pierwszej wizycie dostałam 7
      buław, jako że bohater tej karty stoi na podwyższeniu to mogę
      przypuszczać ze z przodu samochodu np. pod maską, lub wspomniane
      kontroli na desce rozdzielczej; na pewno nadwozie wchodzi w grę.
      Interwencja mechanika polegała na poprawieniu czegoś co powinno
      zostać zrobione już wcześniej, nie było to coś wielkiego co
      uniemożliwiało prowadzenia pojazdu, raczej jakiś drobiazg,
      spowodowany przeszłością auta (6 kielichów).


      Druga wizyta już nie była taka przyjemna i miła jak pierwsza (paź
      mieczy). Zaryzykowałabym nawet powiedzenie, że Canada tam już się
      nie pojawi, odpłynęła razem ze swoim pojazdem od tego mechanika raz
      na zawsze (6 mieczy). Przy tej wizycie mam 2 karty bramy: 6 mieczy
      właśnie – która opisuje odczucia po interwencji specjalisty oraz 6
      monet, która pokazuje na czym polegała ta interwencja. Karta ta
      pokazuje zależność Canady od mechanika lub na odwrót. Być może
      Canada musiała troszkę się wykłócić o właściwe wykonanie usługi (paź
      mieczy i król mieczy) i dopiero wtedy była w stanie zapłacić. Nie
      wątpliwie wydaje mi się że dla owego mechanika była to udana
      transakcja, natomiast dla Canady niekoniecznie, być może mechanik
      troszkę wykorzystywał swoją pozycję, wiedzę, doświadczenie.
      Atmosfera ogólnie była raczej kłótliwa (paź mieczy). Powodem dla
      jakiego pojawiła się tam Canada był Król mieczy- osoba surowa,
      inteligentna, stojąca na straży prawa. Może Canada miała drobną
      stłuczkę lub została zatrzymana przez patrol policyjny i okazało się
      że coś jest nie tak i wymaga to interwencji właśnie owego mechanika.
      Przy tej wizycie problemem była 8 buław – nie wiem jakoś nie mogę
      jej z niczym skojarzyć, może światła nie działały, lub elektryka
      padła lub po prostu usterkę tę dało się wykonać bardzo szybko.
      Podczas tasowania wypadła mi Sprawiedliwość, więc może faktycznie
      problem został zlokalizowany przez naszych stróżów prawa i porządku,
      a powinien zostać zdiagnozowany już podczas pierwszej wizyty przez
      mechanika. Stąd może nieporozumienia.
      Wpadło mi też do głowy że może samochód się zapalił, mam dużo
      buław.. ale to chyba skrajność by była.

      Pozdrawiam i cieszę się bardzo że już mogę dołączyć do Warsztatów smile
      • canada53 Karty Dobemy 12.07.09, 20:06
        > Pierwsza wizyta u mechanika
        > - ogólnie o tej wizycie - Kapłanka
        > - co było powodem wizyty u mechanika – 10 buław
        > - na czym polegała interwencja mechanika – 6 kielichów
        > - odczucia Canady po wizycie – 9 kielichów
        >
        > Druga wizyta u mechanika
        > - ogólnie o tej wizycie – Paź mieczy
        > - co było powodem wizyty u mechanika – Król mieczy
        > - na czym polegała interwencja mechanika – 6 denarów
        > - odczucia Canady po wizycie – 6 mieczy
        >
        > Podczas tasowania wypadła Sprawiedliwość
        > A potem zadałam dodatkowe pytania:
        > - gdzie był problem - I wizyta – 7 buław
        > - gdzie był problem - II wizyta – 8 buław
        >
        > Pierwsza wizyta Canady u mechanika przebiegła w miłej atmosferze i
        > była satysfakcjonująca dla niej (9 kielichów). Miała za zadanie
        > odkryć jakieś ukryte wady, sprawdzić czy auto jest bezpieczne
        > (Kapłanka), taki ogólny przegląd, diagnostyka samochodu. Kapłanka
        > może wskazywać też że Canada może miała jakieś przeczucie, intuicję
        > co do auta i koniecznie przed zakupem chciała go sprawdzić u
        > specjalisty.
        Atmosfera przy ostatecznej naprawie pierwszej szkody była rzeczywiście miła,
        fachowcy bardzo dobrze się mną i samochodem zajęli. Na końcu dla lepszej ochrony
        przed złodziejami wybili mi numery na nowych światłach, a później musiałam
        jeszcze zrobić dodatkowy przegląd techniczny ponaprawczy.

        > Może powodem tej wizyty był taki impuls, ogień (lub
        > raczej 10 ogni/ 10 buław), może zrobiła to w pośpiechu, bez
        > wcześniejszego przygotowania, bądź umówienia, lub przyczyną wizyty
        > mogło być przegrzewanie (10 buław) się jakiegoś układu, elementu itp
        > lub zapalające się kontrolki.
        Powodem wizyty było to, że ktoś mi te nieszczęsne światła ukradł.

        > Coś co miało związek z poprzednim
        > właścicielem lub z przeszłością samochodu (6 kielichów).
        Miało to związek z tym, że ktoś sobie moje halogeny przywłaszczył, robiąc przy
        okazji szkody.

        > Na pytanie
        > gdzie był zlokalizowany problem przy pierwszej wizycie dostałam 7
        > buław, jako że bohater tej karty stoi na podwyższeniu to mogę
        > przypuszczać ze z przodu samochodu np. pod maską, lub wspomniane
        > kontroli na desce rozdzielczej; na pewno nadwozie wchodzi w grę.
        Dokładnie tak: przedni zderzak.

        > Interwencja mechanika polegała na poprawieniu czegoś co powinno
        > zostać zrobione już wcześniej, nie było to coś wielkiego co
        > uniemożliwiało prowadzenia pojazdu, raczej jakiś drobiazg,
        > spowodowany przeszłością auta (6 kielichów).
        Trzeba było doprowadzić auto do stanu sprzed kradzieży. Rzeczywiście, nie
        przeszkadzało to w jeżdżeniu (na szczęście!).

        > Druga wizyta już nie była taka przyjemna i miła jak pierwsza (paź
        > mieczy). Zaryzykowałabym nawet powiedzenie, że Canada tam już się
        > nie pojawi, odpłynęła razem ze swoim pojazdem od tego mechanika raz
        > na zawsze (6 mieczy).
        Druga sprawa wlecze się już od kilku miesięcy i chciałabym, żebym już mogła ją
        raz na zawsze zakończyc.

        > Przy tej wizycie mam 2 karty bramy: 6 mieczy
        > właśnie – która opisuje odczucia po interwencji specjalisty oraz 6
        > monet, która pokazuje na czym polegała ta interwencja. Karta ta
        > pokazuje zależność Canady od mechanika lub na odwrót. Być może
        > Canada musiała troszkę się wykłócić o właściwe wykonanie usługi (paź
        > mieczy i król mieczy) i dopiero wtedy była w stanie zapłacić.
        Tak, jestem ciągle zależna od tych mechaników, którzy cięgle nie potrafią tego
        naprawić. Ostatnio już trochę z nimi ostrzej rozmawiałam. Jak dotąd nic im nie
        płaciłam, bo niczego konkretnego jeszcze nie zrobili.


        > Nie
        > wątpliwie wydaje mi się że dla owego mechanika była to udana
        > transakcja, natomiast dla Canady niekoniecznie, być może mechanik
        > troszkę wykorzystywał swoją pozycję, wiedzę, doświadczenie.
        > Atmosfera ogólnie była raczej kłótliwa (paź mieczy).
        Nie tyle się z nimi kłóciłam, ile zażądałam poważniejszego zajęcia się tym
        problemem. Tylko, że oni, biedaki, jak ten Paź Mieczy za bardzo nie wiedzieli co
        tak właściwie mają naprawiać, bo nie potrafią zlokalizować źródła przecieku.

        > Powodem dla
        > jakiego pojawiła się tam Canada był Król mieczy- osoba surowa,
        > inteligentna, stojąca na straży prawa. Może Canada miała drobną
        > stłuczkę lub została zatrzymana przez patrol policyjny i okazało się
        > że coś jest nie tak i wymaga to interwencji właśnie owego mechanika.
        Na szczęście policja mnie nie zatrzymała, zresztą chyba nie przeszkadzałoby im
        mokre tylne siedzenie podczas kontroli.

        > Przy tej wizycie problemem była 8 buław – nie wiem jakoś nie mogę
        > jej z niczym skojarzyć, może światła nie działały, lub elektryka
        > padła lub po prostu usterkę tę dało się wykonać bardzo szybko.
        Dosyć często 6 Buław symbolizuje tez deszcz.

        > Podczas tasowania wypadła mi Sprawiedliwość, więc może faktycznie
        > problem został zlokalizowany przez naszych stróżów prawa i porządku,
        > a powinien zostać zdiagnozowany już podczas pierwszej wizyty przez
        > mechanika. Stąd może nieporozumienia.
        > Wpadło mi też do głowy że może samochód się zapalił, mam dużo
        > buław.. ale to chyba skrajność by była.
        Uff, całe szczęście to nie to.

        > Pozdrawiam i cieszę się bardzo że już mogę dołączyć do Warsztatów smile
        Fajnie, że już jesteś z powrotem.
    • canada53 Re: Warsztat 93 09.07.09, 22:11
      Ech, tak się tu wszystkie na początku krygowały, że na samochodach się nie
      znają, a tu proszę jakie fachowe interpretacje! Jestem naprawdę pod wielkim
      wrażeniem.
    • dana-25 Re: Warsztat 93 12.07.09, 12:43
      1. Awaria pierwsza
      1. Przyczyna wizyty u mechanika---4monet
      2. Jakie były objawy---Cesarz
      3. Jak przebiegła wizyta u mechanika--9 pałek, Koło, Papież
      2. Awaria druga
      1. Przyczyna wizyty u mechanika --3monet
      2. Jakie były objawy---Diabeł
      3. Jak przebiegła wizyta u mechanika---Rycerz monet, 10 kielichów, 3 pałek
      Pierwsza awaria to coś bardzo podstawowego wydaje mi się, że może to być coś z
      rozrusznikiem, zapłonem, samochód miał problemy z ruszeniem. U mechanika
      wymieniono wadliwą część, była ona na jeszcze gwarancji (papież) więc Canada
      nie musiała płacić. Tak czy inaczej awaria była poważna.
      Druga awaria - tym razem było coś z silnikiem albo chodziło o stłuczkę. W
      samochodzie coś stukało. W przypadku stłuczki, musiano wyprostować blachę i dać
      nowy lakier, tak więc samochód wyglądał jak nowy. Jeżeli był to silnik to
      wymieniono jakiś podzespół.

      3. Co czuła C. podczas wizyt ---Walet pałek
      Takie wizyty u mechaników to nie jest dla Canady chleb powszedni, była trochę
      zestresowana, wiązało to się z jakimś ryzykiem ale nie wiem jakim.

      4. Co czuła C. po wizytach---5 pucharów
      Czuła żal, niezadowolenie, raz, że brak samochodu to jakieś utrudnienie (jeżeli
      zostawiała go na kilka dni), dwa zastanawiała się, czy dobrze zrobiła kupując
      akurat ten samochód.

      5.Jaki kolor ma samochód C. ---Rycerz mieczy
      Srebrny albo czerwony
      • canada53 Karty Dany 12.07.09, 20:07
        > 1. Awaria pierwsza
        > 1. Przyczyna wizyty u mechanika---4monet
        > 2. Jakie były objawy---Cesarz
        > 3. Jak przebiegła wizyta u mechanika--9 pałek, Koło, Papież
        > 2. Awaria druga
        > 1. Przyczyna wizyty u mechanika --3monet
        > 2. Jakie były objawy---Diabeł
        > 3. Jak przebiegła wizyta u mechanika---Rycerz monet, 10 kielichów, 3 pałek
        > Pierwsza awaria to coś bardzo podstawowego wydaje mi się, że może to być coś z
        > rozrusznikiem, zapłonem, samochód miał problemy z ruszeniem. U mechanika
        > wymieniono wadliwą część, była ona na jeszcze gwarancji (papież) więc Canada
        > nie musiała płacić. Tak czy inaczej awaria była poważna.
        Przyczyną pierwszej wizyty było to, że ktoś sobie przywłaszczył moje reflektory
        przeciwmgielne i przy okazji wywal dziury w zderzaku. Jest to rzecz bez której
        jeździć można, ale auto nie prezentuje się zbyt dobrze. Masz rację, za naprawę
        nie płaciłam, bo wszystko poszło z ubezpieczenia i to całe szczęście, bo kwota
        była nie mała. A przy wizytach najpierw trzeba było przebrnąć przez całą
        procedurę papierkową, następnie musiałam wrócić do warsztatu jeszcze raz (Koło
        Fortuny), ale na koniec wszystko zostało idealnie naprawione. No i musiałam
        zrobić też dodatkowy przegląd i uzyskać potwierdzenie z autoryzowanej stacji
        diagnostycznej, że wszystko jest znowu OK. (Papież).

        > Druga awaria - tym razem było coś z silnikiem albo chodziło o stłuczkę. W
        > samochodzie coś stukało. W przypadku stłuczki, musiano wyprostować blachę i dać
        > nowy lakier, tak więc samochód wyglądał jak nowy. Jeżeli był to silnik to
        > wymieniono jakiś podzespół.
        Oj, nie – tutaj chodziło o przeciek wody deszczowej. A wygląd jak nowy i świeży
        lakier na zderzaku dotyczyły pierwszej wizyty. Objawy tego problemu są widoczne
        jak na dłoni (a raczej na siedzeniu), ale jego przyczyny pomimo kilku już
        podejść, mechanikom nie udało się ustalić do dzisiaj.

        > 3. Co czuła C. podczas wizyt ---Walet pałek
        > Takie wizyty u mechaników to nie jest dla Canady chleb powszedni, była trochę
        > zestresowana, wiązało to się z jakimś ryzykiem ale nie wiem jakim.
        Nie, ryzyka żadnego nie było. Za to podczas tych wizyt czułam zniecierpliwienie,
        że muszę za każdym razem brać urlop z pracy i siedzieć tyle czasu kołkiem w
        warsztacie, żeby na końcu okazało się, że trzeba wrócić jeszcze raz.

        > 4. Co czuła C. po wizytach---5 pucharów
        > Czuła żal, niezadowolenie, raz, że brak samochodu to jakieś utrudnienie (jeżeli
        > zostawiała go na kilka dni), dwa zastanawiała się, czy dobrze zrobiła kupując
        > akurat ten samochód.
        Ubolewałam nad stratą czasu w warsztacie. Czułam też pewną bezsilność, bo po
        pierwsze trudno jest uchronić samochód przed złodziejami, a po drugie jeśli
        mechanicy nie dojdą jaka jest przyczyna przeciekania wody, to chyba pozostanie
        mi przy deszczowej pogodzie przesiąść się na komunikację miejską, a samochodem
        jeździć tylko jak będzie świecić słońce. Ale zakupu właśnie tego auta nigdy nie
        żałowałam ani nie żałuję, bo tak naprawdę to doskonale się ono spisuje i
        znakomicie mi się nim jeździ.

        > 5.Jaki kolor ma samochód C. ---Rycerz mieczy
        > Srebrny albo czerwony
        Czarny metalik.
        • kita32 Re: Karty Dany 12.07.09, 23:00
          > > 5.Jaki kolor ma samochód C. ---Rycerz mieczy
          > > Srebrny albo czerwony
          > Czarny metalik.

          ....Ha! A ja go widziałam przecież całkiem niedawno i zapamiętałam jako srebrny, błyszczący, z ładnymi lampami smile.
    • canada53 Rozwiązanie 12.07.09, 20:00
      Pierwszy z tych powodów, który zaprowadził mnie do warsztatu, to kradzież
      świateł przeciwmgielnych. Złodziejom się chyba bardzo śpieszyło, bo razem z
      reflektorami wyrwali też wszystkie kable i ma dodatek wyłamali wielkie dziury w
      zderzaku, do którego te światła były przymocowane. Szkody więc były dosyć
      poważne, ale na całe szczęście, auto miałam ubezpieczone. Zanim pojechałam do
      warsztatu musiałam więc zaliczyć wizytę na policji, żeby zgłosić tę kradzież.
      Następnie umówiłam się z ubezpieczycielem, który musiał obejrzeć i wycenić
      szkodę, a dopiero po tym wszystkim mogłam umawiać się na naprawę. Ze względu na
      te papierkowo-ubezpieczeniowe sprawy trochę to wszystko trwało w czasie, zanim
      mój samochód odzyskał „wzrok” i ładny przód. Następnie musiałam się znowu
      wyczekać, żeby sprowadzili nowe halogeny, a przede wszystkim nowy zderzak w
      odpowiednim kolorze lakieru (tamten nadawał się tylko do wymiany). Jak już
      wszystko dotarło na miejsce, pojechałam na naprawę, ale okazało się, że
      przysłali im złe szablony do wycięcia otworów w zderzaku pod te reflektory. No
      więc znowu trzeba było składać zamówienie i czekać. Wreszcie, po długich
      tygodniach testowania mojej cierpliwości oraz niezliczonej ilości wykonanych
      telefonów mogłam znowu pojechać o mechaników i udało im się dokończyć dzieła
      oraz przywrócić mojemu samochodowi utraconą urodę. Tym razem cała ich
      interwencja poszła sprawnie i gładko. Całe szczęście, że ten podziurawiony
      zderzak i brak lamp przeciwmgielnych nie przeszkadzały mi w normalnym
      użytkowaniu samochodu, bo od kradzieży do zakończenia naprawy upłynęły długie
      tygodnie. Aha, razem z halogenami panowie złodzieje wzięli też sobie kołpaki z
      kół, ale po założeniu nowych po kilku dniach i one zniknęły, więc od tego czasu
      nie mam kołpaków. Wszystkie te naprawy i wymiany ukradzionych elementów zostały
      zapłacone z ubezpieczenia, więc wizyty w warsztacie nie nadszarpnęły mojego
      budżetu, za to stawka składki ubezpieczeniowej w następnym roku niestety trochę
      mi wzrosła. Ale cóż było robić, koszt zderzaka i naprawy wszystkiego
      wielokrotnie przekroczył wartość ukradzionych lamp i razem zrobiła się z tego
      całkiem spora kwota, więc płacenie tego z własnej kieszeni byłoby o wiele
      bardziej bolesne.
      Drugi powód moich wizyt w warsztacie, jest związany z nieszczelnością, ale nikt
      (łącznie z panami fachowcami od naprawy aut) nie wie co jest nieszczelne. Otóż
      zauważyłam już kilka miesięcy temu, że czasami po deszczu robi mi się mokra
      plama na tylnym siedzeniu albo zamaka bagażnik. Byłam już kilkakrotnie w tej
      sprawie u mechaników, ale za bardzo nie potrafią sobie oni poradzić z problemem.
      Coś tam zawsze podłubią, wymienią którąś z uszczelek i każą mi czekać na
      następny deszcz i obserwować co się będzie działo. I tak to trwa już od ponad
      pół roku. Teraz wprawdzie deszczy do przeprowadzania testów mam pod dostatkiem,
      ale za bardzo nie mam czasu, żeby znowu podjechać do warsztatu i popchnąć trochę
      do przodu naprawianie tego przecieku. Interwencje w tej sprawie są o tyle
      denerwujące, że trwa to już wieki, a sam problem nie znika. Oprócz dużej ilości
      straconego czasu nic mnie te naprawy nie kosztowały, bo auto jest jeszcze na
      gwarancji. I znowu te sporadyczne przecieki, nie jest to aż taki wielki problem,
      który uniemożliwiałby mi codzienne jeżdżenie.
      Poza tym autko sprawuje się świetnie (tfu, tfu) i nie mam z nim żadnych innych
      problemów.
      • canada53 Re: Rozwiązanie - problem zlokalizowany 20.08.09, 17:13
        Tak jak obiecywałam, zdaję relację z dalszych losów naprawy mojego samochodu i
        lokalizowania źródła przecieku wody. Na dziś rano byłam umówiona w warsztacie i
        zapowiedziałam sobie, że nie wyjdę, dopóki tego nie znajdą i nie naprawią. Po
        lekturze Waszych wcześniejszych interpretacji i głębszym zastanowieniu się byłam
        praktycznie pewna, że problemu należy szukać od strony podwozia. Powiedziałam to
        mechanikom, ale oni stwierdzili, że to niemożliwe, żeby tam była dziura, bo w
        miejscu które im sugeruję jest zbiornik paliwa i on ochrania to siedzenie od
        spodu. I oczywiście mechanicy znowu zaczęli polewać auto wodą od góry i
        sprawdzać wszystkie możliwe uszczelki. Wreszcie po kilku godzinach
        bezskutecznych poszukiwań, widząc mój upór, z którym kazałam im szukać
        przyczyny na dole w końcu skapitulowali i wreszcie rozmontowali to siedzenie
        dochodząc do zbiornika paliwa. I… bingo! Okazało się, że przyklejona hermetyczna
        blacha chroniąca pompę paliwową się odkleiła i powstałą w ten sposób dziurką do
        środka przedostawała się woda z rozchlapywanych kałuż. Blachę więc mi przykleili
        i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą że wreszcie sprawa tajemniczego przecieku się
        wyjaśniła. Uff, długo to trwało, ale na szczęście nic mnie to (oprócz spędzonego
        czasu w warsztacie) nie kosztowało, bo wszystko odbyło się w ramach gwarancji.
    • canada53 Zwycięzca 12.07.09, 20:15
      Wbrew wcześniejszym obawom wszystkie świetnie sobie poradziłyście z mechaniką
      samochodową. Aż trudno zwycięzcę wybrać. Większość z was dobrze określiła
      charakter problemów i przebieg wizyt u mechaników, doskonale też wskazałyście
      miejsce, które było naprawiane. Na wyróżnienia zasługują przede wszystkim
      interpretacje Herbatyzcytryną, Kity, Mamkijulci, Semiraltd oraz Dobemy. Ale
      najlepiej chyba uchwyciła klimaty i najwięcej szczegółów podała Mamkajulci, więc
      to jej przyznaję zwycięstwo tego warsztatu. Brawo Mamkojulci! I gratulacje dla
      wszystkich pozostałych dziewczyn za doskonałe interpretacje z dziedziny
      mechaniki samochodowej. Jesteście dobre!
      • mamkajulci Re: Zwycięzca 12.07.09, 20:24
        Świetna zagadka. Gratuluję dziewczyny. Po raz pierwszy zrobiłam te
        warsztatytak jak doradzała kiedyś Canada. Zebranie myśli. WYmyślenie
        układu. Położenie kart. Interpretacja. Wszystko rozłożone w czasie.
        Zrobiłam też duży rozkład, bo po poprzednich warsztatch doszłam do
        wniosku, że przy pojedyńczych pytaniach i jednej karcie jako
        odpowiedź uciekają nam istotne informacje.
        Ale się cieszę smile
        • canada53 Re: Zwycięzca 12.07.09, 20:29
          I wiesz, to widać w Twojej interpretacji, że byłaś skoncentrowana oraz sporo
          myślałaś nad tym rozkładem. Powyciągałaś bardzo dużo szczegółów i miałaś
          doskonałe skojarzenia.
          • mamkajulci Re: Zwycięzca 12.07.09, 20:32
            Cieszę się, zwłaszcza, że to był mój pierwszy rozkład w którym dwie
            karty odpowiadały na jedno pytanie. I już miałam się Was pytać jak
            interpretować połaczenia kart smile
      • dobema Re: Zwycięzca 12.07.09, 21:05
        Gratulacje Mamko Julci, świetna interpretacja smile

        Canado, jakiej marki masz samochód (jak można zapytać)? Bo słuchając
        twojej opowieści o problemach w serwisie, to tak jak bym widziała
        mojego nie-męża jak walczy w serwisie Renault z trzeszczącymi
        elementami z przodu w samochodzie. Też samochód był na gwarancji,
        problem zgłaszany i zgłaszany, a oni coś tam niby porobili a do
        momentu sprzedaży samochodu jak trzeszczało tak pewnie do dziś dnia
        trzeszczy (całe szczęście że już nie nam smile )

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka