Dodaj do ulubionych

Inwigilacja w pracy?

IP: 212.87.26.* 02.07.09, 11:26
Raport z WebSense: 25000 kliknięć na linki przez użytkownika w okresie
miesiąca. Rzeczywiście, pracownicy potrafią szanować czas i pracować
sumiennie. Później są oskarżenia o inwigilację, mobbing i inne wymysły
obecnych czasów... a wszyscy zostali przecież powiadomieni, że sprzęt służbowy
oraz łącze należy używać do celów służbowych zwłaszcza w godzinach pracy. Nie
wszyscy, ale całkiem spora część pracowników to obiboki, byleby do kolejnej
wypłaty, żeby tylko się nie narobić. ;) Hmmm, a swoją droga, co ja tu robię?
:D Przecież jestem w pracy. xD
Obserwuj wątek
    • maruda.r Wyrzucanie pieniędzy 03.07.09, 01:00

      "Jeśli jakaś firma zatrudnia np. 100 pracowników z dostępem do Internetu i nie
      sprawuje żadnej kontroli, każdego dnia traci średnio 19 osobodni. To znaczy, że
      jej wydajność spada o kilkanaście procent."

      ******************************

      Nadzór, kontrola i analiza realizowane przez konkretne osoby nie są za darmo.
      Szanse na uzyskanie wzrostu wydajności za pomocą takich metod są znikome. Więcej
      wydamy na tego rodzaju dziwne rozwiązania, niż zyskamy na efektywności. Teoria
      jest w tym zakresie dość jednoznaczna: łączny czas przerw regulaminowych oraz
      organizowanych samowolnie nigdy nie spada poniżej 10%, co przekłada się na 48
      min. typowego dnia pracy. I nie ma na to siły. I nie ma znaczenia, w jaki sposób
      pracownik zagospodaruje ów czas: może się np. tępo wpatrywać w jakąś instrukcję
      przez 10 minut, a myśleć o niebieskich migdałach. Opisane rozwiązanie musiałoby
      gwarantować wzrost wydajności na poziomie 30%, żeby cała impreza miała sens
      ekonomiczny.



      • Gość: dfc uzależnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 13:00
        OK., ale istnieją osoby, które potrafią bardzo wiele godzin w pracy spędzić,
        klikając w Internet, nie czując przy tym, że "robią sobie przerwę". Na nich
        świadomość monitoringu może działać uspokajająco. A także - blokada typowych
        internetowych "pożeraczy czasu".
    • rojberek Re: Inwigilacja w pracy? 03.07.09, 12:15
      Z tymi kliknięciami to bym podchodził ostrożnie.
      Otwarcie linka wcale nie musi znaczyć kliknięcie w niego lub
      świadome działanie użytkownika. Sam już się spotkałem z przypadkiem,
      gdy zawieszona przeglądarka Firefox w pętli odświeżała mi widok
      strony przez co licznik odwiedzin na niej wzrósł kilka tysięcy
      razy :-) A trwało to może z kilkanaście minut...
    • Gość: Tomunioo Re: Inwigilacja w pracy? IP: *.amend.com.pl 03.07.09, 13:15
      Bawłem się takim softem inwigilującym. Masakra. Monitoruje wszystko. Każdy
      wciśnięty klawisz, wszystkie odwiedzane strony wszystkie uruchamiane aplikacje.
      Żre wszystko łącznie z loginami i hasłami do banków. Na dokładkę poznajemy kupę
      informacji o życiu prywatnym pracownika. Czym się interesuje, z kim się
      kontaktuje. Nagle sie dowiadujemy ze pani Kazia z księgowości interesuje się
      chorobami wenerycznymi i miejscami gdzie je można leczyć. Natomiast pan Mietek
      kupił erotyczny zestaw "jestem twoim psem" :)
    • Gość: Lopez Inwigilacja w pracy? IP: 195.117.118.* 03.07.09, 15:18
      *Shrug* zabawki dla szefów-idiotów, którzy nie czytają, nie interesują się
      badaniami nad wydajnością pracy, za to wydaje im się, że są najmądrzejsi i
      wszechwiedzący i skoro wg nich pracownik powinien jak robot pracować cały czas,
      to tak musi być i basta. A tymczasem badania naukowe dowodzą, że przerwy w pracy
      na czynności niezwiązane z przedmiotem pracy są nie tylko wskazane ze względu na
      ergonomię pracy i zdrowie pracownika, ale podnoszą jego wydajność pracy. O tym,
      że pracownik ma prawo do przerw co najmniej5 minut na godzinę jeżeli pracuje
      przy komputerze to już nie wspominam nawet.
    • Gość: wewe moja szefowa na pewno mnie podgląda.. IP: *.lewandow.net.pl 03.07.09, 18:44
      podgląda i podsłuchuje. Ona jest typem szefa narcyza - wszystko wie najlepiej
      i poukładać papierki na kilka kupek też nikt nie zrobi tylko ona musi to
      odebrać administracji i dać swoim podwładnym czyli mnie. Każda rozmowa
      telefoniczna jest podsłuchiwana, wcina się w takie rozmowy. Wczoraj coś dała
      do zrobienia i za chwilę wpada i robi aferę że to nie tak trzeba zrobić
      inaczej. Wypytuje za plecami z kim się rozmawia, bo się boi żeby ktoś nie
      załatwiał sobie gdzieś pracy. Jak coś usłyszała o pracy w innym miejscu to dwa
      tygodnie wraca i się czepia.
    • Gość: frog Re: Inwigilacja w pracy? IP: *.acn.waw.pl 03.07.09, 19:02
      Na szczęście nie wszędzie, u nas radośnie pogrywamy w IT Managera 3.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka