dziwnetozycie
05.09.19, 20:52
Cześć, chciałem się tylko wygadać, w sumie nie wiem czy to ma sens.. ale spróbować warto.
Mam 26 lat, i połowa moje życia była udręką. Ojciec alkoholik i nadopiekuńcza matka, przez ojca całe moje dzieciństwo to było pasmo wstydu, bo po alkoholu zachowywał się jak by był chory psychicznie, wszyscy się z niego śmiali - i przy okazji pewnie ze mnie, na pewno patrzyli na mnie inaczej niż na chłopaka z normalnej rodziny. W pewnym momencie życia zboczyłem z toru.. zaczęły się imprezy, alkohol, noce w policyjnym areszcie. Wyrzucili mnie ze szkoły, dopiero teraz w wieku 26 lat kończę 3 klasę liceum, zdobyłem jednak zawód - operator cnc, zrobiłem prawo jazdy, kilka kursów, ucze się oprogramowania CAD, angielskiego. Miałem w życiu dwie dziewczyny - jedną w wieku 15 lat, drugą w wieku 20 - z pierwszą byłem 3 miesiące, z drugą 2 tygodnie (sam ją zostawiłem) nie było między nami chemii, w ogóle.. ani odrobinę. W wieku 26 lat nadal jestem prawiczkiem, czasami mam już myśl żeby iść i skorzystać z usług dziewczyn do takich zadań - strasznie mi to ciąży na psychice, jak widzę radosne pary na ulicy, jak słyszę uprawiający seks dwojga ludzi, czy to sąsiadów czy gości w hotelu - czuje się wtedy jak jakiś podczłowiek, serio bycie prawiczkiem w tym wieku i brak seksu ryje banie. Z wyglądu jestem przeciętny, ale niestety mam wadę zgryzu - nie jest to taka wada że każdy ząb mam w inną stronę, zęby mam proste i zdrowe, po prostu przednią szczękę mam lekko wysuniętą względem dolnej - wizyta u ortodonty w celu założenia aparatu za półtora miesiąca. Mam 175 cm wzrostu i ważę 65kg - pomimo niskiej wagi, w domu czy na nie wiem czym jest spowodowany opór w budowaniu masy mięśniowej pomimo że idzie siła, kiedyś podciągałem się na drążku maks 5 razy, dzisiaj robię to 10 razy z obciążeniem 30kg, to samo z pompkami na poręczach.. ale to nie o tym.. czuje że przegrałem swoje życie. Wada zgryzu, prawiczek, szczupłe ciało, zjechana psychika po dzieciństwie, do tego nienawidzę tańczyć. Wiem jak to naprawić.. założyć aparat, ułożyć dobrą dietę do siłowni, zmienić miejsce zamieszkania (tutaj mnie wszyscy znają, wiedzą że pochodzę z patologicznej rodziny i to również powoduje że nie czuje się tutaj komfortowo wśród tych samych ludzi, potrzebuje nowego miejsca zamieszkania) miałem w planach po skończeniu liceum wyjechać za granicę do pracy jako operator cnc, oferowano mi to w Niemczech i w kilku innych państwach, zarobki w przeliczeniu na złotówki wynosiłyby 10-11 tysięcy złotych, trzeba opłacić mieszkanie, samochód, jedzenie - zostawało by mi jakieś 5000, teraz zarabiam 2600 netto. Teraz do sedna.. większość osób miało już swoich partnerów i to nie po 2 tygodnie jak ja tylko po kilka miesięcy i lat - są doświadczeni, jeżeli chodzi o seks, obycie z drugą osobą, potrzeby.. ja tego nie mam. Jeżeli jakaś kobieta dowiedziała by się że 26 latek jest prawiczkiem to chyba by go zabiła śmiechem - kiedyś ktoś mi powiedział żebym nigdy o tym żadnej kobiecie nie mówił oraz o tym że nigdy nie miałem dziewczyny bo żadna nie będzie chciała "dziwaka" bo tak mnie sklasyfikują bo tym jak im o tym powiem. Zastanawia mnie to czy są ludzie którzy np swojego pierwszego partnera poznali mając 30 lat i są szczęśliwi? Naprawię wadę zgryzu co zajmie mi 2 lata noszenia aparatu, będę miał 28 lat.. 15 latki mają partnerów, uprawiają z nimi seks a ja stary debil siedzę i piszę na gazeta.pl użalając się nad sobą i licząc.. sam nie wiem na co, poklepanie po plecach? miłego wieczoru.