Dodaj do ulubionych

Dwa ludobójstwa - 2 miary

28.01.08, 20:03
Wałęsa: Ankara musi uznać ludobójstwo Ormian

PAP 21-04-2005, ostatnia aktualizacja 21-04-2005 12:33

Były prezydent Lech Wałęsa powiedział w czwartek w stolicy Armenii
Erewanie, że Ormianie mają prawo domagać się od Unii Europejskiej,
by odmówiła przyjęcia Turcji, jeśli Ankara nie uzna ludobójstwa
Ormian z 1915 r.

"Jest to słuszne żądanie ze strony Ormian, że wejście Turcji do Unii
Europejskiej mogłoby nastąpić po uznaniu ludobójstwa" - powiedział
Wałęsa na konferencji w Erewanie, na kilka dni przed 90. rocznicą
masakr Ormian w Imperium Otomańskim, która będzie obchodzona w
niedzielę.

AFP przypomina, że polski Sejm potępił ludobójstwo Ormian w
oświadczeniu przyjętym we wtorek, wywołując oburzenie Turcji.

Ormianie domagają się od dawna, by Turcja uznała, że masakry Ormian
w Imperium Otomańskim w okresie pierwszej wojny światowej były
ludobójstwem. Twierdzą oni, że śmierć poniosło wówczas 1,5 mln
Ormian. Według Turcji, ofiar było 300-500 tysięcy.

"Masakry w Turcji były pierwszym ludobójstwem XX wieku" - powiedział
Wałęsa na międzynarodowej konferencji w Erewanie, poświęconej
historii masakr z 1915 r.
Obserwuj wątek
    • mat120 Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 28.01.08, 20:04
      Cimoszewicz: W uchwale Sejmu nie ma nic antytureckiego

      Przyjęcie przez Sejm uchwały w 90. rocznicę ludobójstwa popełnionego
      na ludności ormiańskiej w Turcji podczas I wojny światowej nie ma w
      sobie nic antytureckiego.

      Turcji ciągle trudno jest pogodzić się z prawdą historyczną, dla nas
      złożenie hołdu ofiarom było oczywiste - powiedział marszałek Sejmu
      Włodzimierz Cimoszewicz.

      W ten sposób odniósł się do oświadczenia tureckiego MSZ, w którym
      działanie polskich posłów uznano za "nieodpowiedzialne".

      Ankara - napisano w stanowisku tureckiej dyplomacji - stanowczo
      potępia decyzję polskiego parlamentu i ostrzega posłów, by
      unikali "inicjatyw, które mogą spowodować odwet i nienawiść między
      narodami".

      Cimoszewicz powiedział, że przygotowaną przez Prezydium Sejmu
      uchwałę, posłowie podejmowali, doskonale wiedząc, że "władze
      tureckie nadal nie chcą oficjalnie uznać odpowiedzialności swego
      kraju za eksterminację Ormian w 1915 r".

      Co do tego - podkreślił marszałek Sejmu - że takie wydarzenie miało
      miejsce i że odpowiedzialność spada na Turków nie może być żadnych
      wątpliwości i są poświadczające to dokumenty tureckie.

      "Jednocześnie rozumiem, że to jest nadal politycznie i
      psychologicznie dla Turków trudne do zaakceptowania, mimo że
      zdarzyło się trzy pokolenia wcześniej" - powiedział Cimoszewicz.

      Zaznaczył, że wiedza o pewnych politycznych trudnościach Turcji,
      jeśli chodzi o pogodzenie się z tą prawdą historyczną była znana
      autorom uchwały i uwzględniana w rozmowach, m.in. z
      przedstawicielami wszystkich klubów i kół.

      "Niemniej jednak uznaliśmy, że oczywistość złożenia hołdu ofiarom
      takiego tragicznego wydarzenia jest niepodważalna i że względy
      moralne każą nam się zachować tak jak się zachowaliśmy. MSZ Turcji
      nie ma racji i w związku z tym ja tej krytyki nie przyjmuję" -
      oświadczył marszałek Sejmu.

      Jednocześnie uważa on, że w interesie Turcji i Polski leży, by
      obecnie "na tle stosunku do sprawy historycznej o tak dużym ładunku
      moralnym nie doprowadzać do jakiegoś sporu, czy konfliktu". "To nie
      miałoby żadnego sensu" - podkreślił Cimoszewicz.

      Zapewnił, że przyjęcie uchwały nie ma w sobie nic antytureckiego.

      Marszałek powiedział, że Polacy pamiętają np. "o historycznym
      zachowaniu Turcji wtedy, gdy Polska była pod rozbiorami", a obecnie
      należy do najsilniejszych zwolenników negocjacji o warunkach
      członkostwa Turcji w Unii Europejskiej.

      "MSZ tureckie zrobiło to, co wedle swojej oceny politycznie musiało,
      ale mam nadzieję, że za parę dni ten problem między nami nie będzie
      występował" - powiedział Cimoszewicz.

      W latach 1915-17 doszło w Turcji do ludobójstwa - mordów, wysiedleń
      i prześladowań, których ofiarą padli Ormianie. Historycy twierdzą,
      że zginęło wówczas nawet 1,5 mln Ormian. Turcja unika dyskusji na
      ten temat, ograniczając się do twierdzenia, że w latach 1915-17
      doszło do "tragedii".

      We wtorek Sejm przez aklamację przyjął uchwałę oddającą hołd ofiarom
      tej tragedii.


      • mat120 Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 23.01.09, 13:43
        Warto i te wypowiedzi przypomnieć.
    • mat120 Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 28.01.08, 20:07
      Sejm złożył hołd pomordowanej ludności ormiańskiej

      PAP 19-04-2005, ostatnia aktualizacja 19-04-2005 16:30

      19.4.Warszawa (PAP) - Sejm przyjął we wtorek przez aklamację uchwałę
      w 90. rocznicę ludobójstwa popełnionego na ludności ormiańskiej w
      Turcji podczas pierwszej wojny światowej. Projekt uchwały
      przedstawiło Prezydium Sejmu

      "Pamięć o ofiarach tej zbrodni i jej potępienie jest moralnym
      obowiązkiem całej ludzkości, wszystkich państw i wszystkich ludzi
      dobrej woli" - głosi tekst uchwały

      Posłowie podjęli tę uchwałę w milczeniu, na stojąco

      W latach 1915-17 doszło w Turcji do ludobójstwa - mordów, wysiedleń
      i prześladowań, których ofiarą padli Ormianie. Historycy twierdzą,
      że zginęło wówczas nawet 1,5 mln Ormian. Turcja unika dyskusji na
      ten temat, ograniczając się do twierdzenia, że w latach 1915-17
      doszło do "tragedii"

      Unia Europejska naciska na Turcję, by w procesie unijnej integracji
      oficjalnie przyznała się do ludobójstwa Ormian i doprowadziła do
      normalizacji stosunków z Armenią. (PAP) woj/ itm/
    • mat120 B. Komorowski 28.01.08, 21:21
      podczas sejmowej dyskusji w sprawie uchwały z okazji 60 rocznicy
      Rzezi Wołyńskiej:

      "Proszę Państwa! Tekst ma być tekstem wspólnym polskim i ukraińskim.
      Nie ma sensu toczyć sporu, czy bardziej zasadne jest określenie
      ˝ludobójstwo˝, czy określenie ˝czystki etniczne˝, które jest zawarte
      w uzasadnieniu do oświadczenia. Jeśli nie ma możliwości uzgodnienia
      tego z drugą stroną, możemy wydawać oświadczenia w imieniu Polski,
      ile chcemy, co roku. Problem polega na tym, że w tym roku w 60.
      rocznicę strona ukraińska jest także zainteresowana tym, żeby
      dokonać własnego rachunku sumienia, rozpocząć dyskusję o
      dramatycznie trudnej i wstydliwej części historii narodu
      ukraińskiego. Możemy im w tym pomóc, możemy w tym przeszkodzić."
    • mat120 A. Małachowski 28.01.08, 21:23
      na tym samym posiedzeniu Sejmu:

      "W komisji toczyliśmy ważny spór, ludzi o różnych poglądach, na to,
      jaki powinien być ten tekst, który Sejm mógłby uchwalić. Pan
      minister Komorowski mówił i ja to podtrzymywałem, że musi to być
      uchwała możliwa do zaakceptowania także przez parlament ukraiński i
      tylko ten tekst, komisyjny tekst, ma zgodę strony ukraińskiej. Z tym
      musimy się liczyć, podejmując decyzję o uchwale. Panu Komorowskiemu
      i mnie były przeciwne głosy posłów Prawa i Sprawiedliwości i Ligi
      Polskich Rodzin domagające się surowego nazwania prawdy o tamtym
      ludobójstwie. Tu muszę wspomnieć jeszcze jeden ważny szczegół
      sprawy, ważny element. Dla ludności zachodniej Ukrainy Ukraińska
      Powstańcza Armia, ta osławiona UPA, jest tym samym co dla nas Armia
      Krajowa, czyli formacją bojową... (Poruszenie na sali)

      (Głosy z sali: Hańba!)"

    • mat120 A. Małachowski 28.01.08, 21:32
      Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Myślę, że w tej debacie
      zostało powiedziane wszystko. Jeszcze chcę szczególnie podziękować
      panu posłowi Komorowskiemu za wyjątkowo rozważne, mądre, piękne i
      czyste moralnie - i czyste moralnie - stwierdzenia, które tutaj
      zostały powiedziane. Co jest niepokojące w tej dyskusji, to fakt, że
      kiedy Ojciec Święty mówi: pojednanie, kiedy kardynał Wyszyński mówi:
      wybaczenie, to panowie posłowie Kaczyński, Dobrosz, pani Szumska i
      inni mówią bardzo wyraźnie o rozliczeniu, odrzucają określenie
      ˝tragedia˝, nie chcą tego zrozumieć. Jest to dowód na głębokie,
      odmienne pojmowanie pewnych elementarnych, wyrażanych zarówno przez
      kardynała Wyszyńskiego przed laty, jak i przez Ojca Świętego,
      nakazów moralnych. Nakazem moralnym chrześcijanina jest wybaczanie,
      tego uczył Chrystus: i wybacz nam nasze winy jako i my wybaczamy
      waszym winowajcom. Wy to negujecie, plujecie w twarz papieżowi,
      Wyszyńskiemu i innym ludziom. (Poruszenie na sali)

      (Głos z sali: Co pan gadasz?)

      Proszę państwa, pan poseł Kędziak pytał potem, czy pan poseł
      Szarama, co będzie po latach, jak to odbierzemy. No, naprawdę nie
      możemy dzisiaj rozważać tego, co będzie ktoś czytał za kilkadziesiąt
      lat, jeżeli przeczyta słowa o tragedii wołyńskiej. Jeżeli jest
      bezmyślny, to nie zrozumie tego, jeżeli jest myślący, jeżeli będzie
      myślący - a ufajmy, że nasze wnuki będą myślące, czy prawnuki - to
      zada sobie pytanie, co to za tragedia. I tu jest odpowiedź w tym
      tekście na to, że to jest tragedia Polaków mordowanych i wypędzanych
      z ich miejsc zamieszkania przez zbrojne formacje Ukraińców, której
      towarzyszyły również cierpienia ludności ukraińskiej. To jest,
      proszę państwa, prawda - to jest prawda, o którą pan poseł, pan
      premier Olszewski się upominał, tu jest ta prawda. Oba te narody
      przeżyły w tym procesie, w tej dramatycznej walce - bo to był rodzaj
      walki domowej przecież, wojny domowej, przeżyliśmy to...

      (Głos z sali: Nie była to wojna domowa.)

      No, pana tam nie było, to panu łatwo dzisiaj takie rzeczy
      opowiadać, panie pośle, ale ja byłem w środku tego. Panowie dzisiaj
      gracie w szachy, a ja rozmawiałem z ludźmi, którzy przyjechali z
      pola zbrodni, i trzeba było wtedy porozmawiać z tymi ludźmi.

      (Głos z sali: Są jeszcze inni ludzie, którzy to przeżyli.)


      Bo, powtarzam, ważne tu jest to, że ta uchwała, to oświadczenie
      Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej czyni wyłom, kolosalny wyłom w
      świadomości politycznej obecnie, że tak powiem, dominującej w
      narodzie ukraińskim. Pojedźcie państwo, zobaczcie te akademie ku
      czci UPA, zobaczcie ten szacunek, jakim tam się ją darzy, zobaczcie
      te pomniki, które tym ludziom się buduje, to wtedy zrozumiecie, jak
      wielki mamy do przełamania mur w narodzie, z którym, jak mówił pan
      premier Olszewski, nasze losy są związane - i niepodległość tych
      dwóch narodów, przyszłość, utrwalenie, utrzymanie niepodległości
      narodów są ze sobą ściśle powiązane. I myślę, że tu więcej nie ma
      już nic do powiedzenia w tej sprawie. Rozumiem, że państwo macie
      inny pogląd na tę sprawę. Jest to Sejm, instytucja demokratyczna,
      decyduje większość głosów. Zobaczymy, który z tych projektów
      zostanie przyjęty.

      Zachodzi jedna rzecz, o której, panie marszałku, będę musiał
      powiedzieć, żeby to nie było przemilczane. Czekamy, czy po stronie
      ukraińskiej też pojawią się tego rodzaju protesty i odezwą tego
      rodzaju głosy, bo tam też nienawiść zatruła krew pobratymczą, tak
      jak to się dzieje tutaj, na tej sali. Otóż co wtedy? Myślę, że
      Konwent Seniorów będzie się musiał wtedy zastanowić nad tym, jaki ma
      być nasz następny krok, bo, jak wiemy, nie ma dzisiaj tego
      głosowania, mamy czas, będzie mógł się Konwent Seniorów zebrać. Ale
      to jest zbyt poważna sprawa i zbyt kluczowa dla przyszłości obu
      narodów, ażeby dało się to utopić w różnych urazach.

      I jeszcze jedno chcę powiedzieć. Państwo mówicie tak, jak gdyby
      nie było... o działaniach strony polskiej, że były tylko akcje
      obronne. A czy spalenie stu świątyń ukraińskich dokonane na ziemiach
      polskich - częściowo na ziemiach, które są teraz na obszarze państwa
      polskiego - to nie była zbrodnia?

      (Głos z sali: Proszę przygotować projekt uchwały dotyczący tego
      faktu.)

      Nie, ja nie będę przygotowywał projektu uchwały. Ja mówię o tym...

      • tomekk46 Re: A. Małachowski 28.01.08, 21:38
        Hanba armia krajowa upa-zebrala sie banda zlodzieji i debili co podstawowki nie
        skonczyla,chamstwo i ogolna holota))
    • wianuszek_kresowy Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 29.01.08, 00:21
      Jaka jest liczba strat polskich wedlug oficjalnych zrodel
      ukrainskich? (czy moze przedzial)
    • mat120 Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 23.01.09, 17:53
      Oczywiście, Wałęsa w Erywaniu nawet słówkiem nie pisnął o ukraińskim
      ludobójstwie na Polakach. Znamienne są jednak jego słowa tam wypowiedziane:
      "Jest to słuszne żądanie ze strony Ormian, że wejście Turcji do Unii
      Europejskiej mogłoby nastąpić po uznaniu ludobójstwa".

      Mam nadzieję, że to samo kiedyś oznajmi Ukraińcom aspirującym do Unii, polski
      prezydent.
    • liberum_veto Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 23.01.09, 18:37
      Rzeź na Ormianach była niewątpliwie ludobójstwem, podobnie jak rzeź
      wołyńska. Mnie bardzo mierzi ta hipokryzja naszych polityków, którzy
      opłakują ofiary zbrodni katyńskiej, domagaja się od Rosji uznania
      tej zbrodni za ludobójstwo, a pomijają milczeniem barbarzyńskie
      ukraińskie zbrodnie popełnione na Polakach na Kresach Wschodnich.
      Podzielam tu opinię prof. Łagowskiego
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=8562
      Zbrodnią w pełni odpowiadającą kryteriom ludobójstwa był Holocaust.
      Wcześniej rzeź Ormian przez Turków. Poza dyskusją jest także, że
      eksterminacja ludności polskiej przez ukraińskie organizacje
      faszystowskie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej była ludobójstwem.
      Polacy byli mordowani niezależnie od płci, wieku, zawodu, wyznania,
      i to w sposób tak bestialski, że przykładów podobnego okrucieństwa
      trzeba by szukać w XVII czy XVIII wieku. Podobne pod pewnymi
      względami morderstwa Chorwatów na Serbach w tym samym czasie dawały
      ofiarom możliwość ocalenia przez przyjęcie katolicyzmu. Polacy na
      Wołyniu, którzy dostali się w ręce UPA, żadnej możliwości przeżycia
      nie mieli. Mordowano ich nawet w transportach kolejowych
      zbliżających się już do polskiej granicy. Wielu morderców żyje i
      udziałem w UPA się szczyci. Żaden autorytet ukraiński - oficjalny,
      państwowy czy społeczny nie przyjął nawet w pełni do wiadomości
      tego, co się stało. Obecnie polskie władze nie domagają się ukarania
      żyjących morderców ani dostarczenia Polsce dokumentacji dotyczących
      tych zbrodni. Mogłoby to bowiem zakłócić polską politykę wschodnią,
      polegającą na promowaniu Ukrainy w Europie w nadziei, że stanie się
      ona kiedyś wroga Rosji. Uważałbym za niesłuszne domaganie się od
      Ukraińców przeproszeń, rozliczeń czy czegokolwiek, co by ich
      upokarzało. Polacy sami dla siebie powinni jednak znać historię,
      która dla wielu z nas była teraźniejszością.
      Może nie zabierałbym ponownie głosu w tych sprawach, gdyby nie
      maniera dziennikarzy i polityków mówienia, że my uznajemy Katyń za
      ludobójstwo i my się domagamy, żeby Rosjanie byli tego samego
      zdania. Ja do takiego my nie chcę należeć i spotykam wielu ludzi,
      którzy myślą jak ja, a medialną i partyjną wersję odrzucają. Katyń
      nie był ludobójstwem. Nie komasujmy wszystkich masowych zbrodni do
      ludobójstwa. Są zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne. Napad
      z bronią w ręku to nie szpiegostwo. Pedofilia to nie rabunek. Katyń
      był zbrodnią wojenną, a zbrodnia wojenna to nie ludobójstwo. Richard
      Pipes, wybitny znawca Rosji, człowiek z ekipy doradców prezydenta
      Ronalda Reagana, do Rosji raczej negatywnie uprzedzony, powiedział w
      wywiadzie dla "Przeglądu": "Zbrodni katyńskiej zasługującej na
      najsurowsze potępienie nie da się ująć w kryteria ludobójstwa. (...)
      Trudno udowodnić tezę, że na terenie Rosji mordowano każdego Polaka,
      który dostał się w ręce sowieckie tylko z tego powodu, że był
      Polakiem lub że istniał taki plan. Da się to natomiast powiedzieć o
      hitlerowcach w odniesieniu do Żydów, Cyganów... i dlatego zbrodnie
      popełnione na nich podczas II wojny są uważane za ludobójstwo".
      • mat120 Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 23.01.09, 19:42
        Oczywiście, trudno się nie zgodzić z prof. Łagowskim.
        Jak powiedział - "Polacy sami dla siebie powinni jednak znać historię, która dla
        wielu z nas była teraźniejszością".
        Dodałbym tylko, że powinniśmy robić swoje bez oglądania się na to co
        o tym sądzą wiadomi barbarzyńcy. A więc przede wszystkim dążyć do tego aby
        polskie władze zajęły w tej sprawie jednoznaczne stanowisko i użyć przy tym
        wszelkich możliwych środków nacisku. Z kartką wyborczą włącznie. I na pewno nie
        zaszkodzi to polsko-ukraińskim stosunkom. Jeśli już to banderowskim
        barbarzyńcom. Jak im się to nie będzie podobać - zawsze mogą się oddać Rosji -
        jak niegdyś Chmielnicki.smile
        I jak najszybciej odesłać Giedroycia wraz z jego utopijnymi rojeniami do lamusa.


      • hansgrubber Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 24.01.09, 01:00
        Dzięki za Łagowskiego. Jest świetny.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 24.01.09, 16:51
        Dla mnie zniszczenie narodu przez zabicie jego elit (Katyń) czy
        zabicie najbardziej świadomej narodowo warstwy (Hołodomor) to też
        forma ludobójstwa...ale oczywiście to już rozszerzająca wykładnia...
        Natomiast banderowska rzeź na Kresach to prosty, podręcznikowy
        przykład ludobójstwa...a właśnie w tym przypadku wielu niechętnie
        używa tego słowa...
    • mat120 Re: Dwa ludobójstwa - 2 miary 23.01.09, 21:43
      Pamiętam, jak Wałęsa wyjeżdżał do Erywania wysłałem na adres jego biura maila,
      żeby nie zapomniał upomnieć się o ukraińskie ludobójstwo na naszych rodakach.
      Niestety odpowiedzi nie było. Trudno jednak wymagać od Wielkiego Elektryka
      wiedzy na ten temat, skoro nawet oświeconemu szlachcicowi Komorowskiemu wszystko
      się pomieszało.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka