• madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 14:36
      Kamienica nr 19 (Muzeum Archidiecezjalne)
      Dom św. Stanisława. Kamienicę wzniesiono przez rokiem 1370. W latach 1537-40 została przebudowana z inicjatywy J. Wilamowskiego, w wyniku czego powstawała reprezentacyjna rezydencja w stylu renesansowym w dwukondygnacyjnymi krużgankami arkadowymi. W latach 80 XVI wieku S. Krasiński ufundował na drugiem piętrze kaplicę św. Stanisława. Jest to jedyna zachowana do dziś kaplica w pałacach kanoników krakowskich. Dom uległ zniszczeniu w 1768 roku. W latach 1778-90 przebudowana go w stylu klasycystycznym (J. K. Wodzicki); w latach 1953-1958 mieszkał w tym domu Karol Wojtyła. Od 1994, wraz z kamienicą nr 21, jest siedzibą Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 14:45
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/a7iMxZb051LILo9mtX.jpg

      KANONICZA 22
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 14:53
      Ul. Kanonicza, dom nr 25 (róg z ul. Podzamcze), Dom Długosza został zbudowany w 1 połowie XIV wieku. Pod koniec tego stulecia założono tu łaźnię królewską. Była ona zasilana wodami rzeki Rudawy, której koryto biegło wzdłuż dzisiejszej ulicy Podzamcze. W tym czasie budynek był nazywamy Łaźnią Jagiełły. w pierwszej połowie XV wieku kamienica znalazła się w posiadaniu kapituły i została przeznaczona na siedzibę dla kanoników. W drugiej połowie XV wieku nowym właścicielem domu został Jan Długosz, który mieszkał tu do końca swojego życia. Na początku XVI wieku zamieszkał tu słynny lekarz i historyk Maciej z Miechowa, zwany Miechowitą. W kamienicy tej w drugiej połowie XIX wieku znajdowała się pracownia rzeźbiarska Franciszka Wyspiańskiego, ojca Stanisława Wyspiańskiego. Upamiętnia to wykonana z brązu tablica umieszczona na fasadzie budynku od strony ul. Podzamcze. Jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku południowa elewacja domu łączyła się z murem obronnym oraz Bramą Poboczną.

      Portal wiodący do środka budynku pochodzi z drugiej połowy XVI wieku. Wyryto na nim łacińską inskrypcję: "Nil est in homine bona mente melius." - "Nie ma nic lepszego w człowieku nad dobrą myśl." (Tłumaczenie wg. Rożka, tłumaczenie wg. Adamczewskiego: "Nie ma nic w człowieku lepszego nad rozum".) Od strony ul. Podzamcze budynek został nakryty mansardowym dachem z polichromią roślinną. Z tej samej strony umieszczony został XVII-wieczny barokowy obraz przedstawiający Madonnę z Dzieciątkiem. Został on namalowany na drzewie. Widoczne jest na nim szesnaście śladów kul. Znane są trzy legendy wyjaśniające pochodzenie tych śladów. Według pierwszej powstały one w okresie potopu szwedzkiego, według drugiej w czasach konfederacji barskiej. Zgodnie z trzecią pochodzą one z bombardowania Krakowa z Wawelu przez Austriaków w roku 1848. W pobliżu obrazu widoczna jest płyta fundacyjna pochodząca ze zburzonego domu Psałterzystów, ufundowanego przez Jana Długosza. Widnieje na niej data 1480. W górnej części tablicy znajduje się scena przedstawiająca Jana Długosza klęczącego przed Matką Bożą oraz św. Jana Chrzciciela stojącego za Długoszem. Kolejna mniejsza tablica upamiętnia to, że dom nr 25 został odbudowany przez Jana Długosza, który mieszkał tu przez 50 lat. Ostatnia tablica informuje, że tu spędził swoje dzieciństwo Stanisław Wyspiański. Obecnie w budynku znajduje się rektorat Papieskiej Akademii Teologicznej. Dom został poświęcony przez Jana Pawła II w 1991 roku.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 16:49
      W Krakowie od połowy XVII wieku istniały dwa ośrodki kultu świętego Józefa. Były to: kościół pod wezwaniem świętego Michała Archanioła i świętego Józefa karmelitów bosych oraz kościół pod wezwaniem świętego Józefa sióstr bernardynek. Obydwa kościoły znajdowały się przy obecnej ulicy Poselskiej, która wówczas nosiła nazwę: „ulica świętego Józefa”. Po kasacie w roku 1798 klasztoru karmelitów bosych, kult świętego Józefa skoncentrował się przy kościele sióstr bernardynek i tak jest do dzisiaj.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 17:00
      Ożywieni duchem pobożności i wiary w przemożne wstawiennictwo św. Józefa przyglądnijmy się teraz kilku przykładom Jego ojcowskiej opieki. Około roku 1770 w wigilię uroczystości św. Józefa, 18 marca przyniesiono do kościoła przed obraz św. Józefa ciężko chorą pannę Teresę Michałowską, sędziankę krakowską, wielką kalekę. Nie mogła ona chodzić, klęczeć ani nawet dobrze siedzieć na skutek ogromnych cierpień. Noszono więc ją na rękach. Chora, wzmocniwszy ufność swoją w pomoc św. Józefa, w głos się modliła, mówiąc: „Święty Józefie, wielu pocieszałeś, pociesz i mnie…” I św. Patriarcha nie zawiódł jej ufności. Teresa została zupełnie uzdrowiona. Uszczęśliwiona z łaski cudownego uzdrowienia, zaraz chciała poświęcić się na służbę Bogu i zostać zakonnicą w klasztorze, pod opieką św. Józefa. Przełożona jednak zaproponowała, aby do klasztoru wstąpiła za rok dla wypróbowania autentyczności powołania. Rzeczywiście, Teresa wstąpiła do wspólnoty sióstr i pozostała w klasztorze jako bardzo gorliwa, pobożna i uzdolniona zakonnica.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 17:05
      W bibliotece klasztornej znajduje się wiele książek religijnych o tematyce świętego Józefa z różnych okresów czasu i o różnym ukierunkowaniu. Motywy z życia świętego Józefa widać również na szatach liturgicznych haftowanych przez siostry. Siostry są głęboko przekonane, że święty Józef nadal troszczy się o ich potrzeby, zarówno duchowe jak i materialne.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 17:13
      Pierwszy zachowany opis uroczystości odpustowych ku czci świętego Józefa pochodzi z roku 1843, zaś dokładny opis z roku 1873. W tym roku w dniu 19 marca pierwsza Msza święta była o godzinie 5 rano. O godzinie 7 uroczystą sumę odprawił ordynariusz krakowski, biskup Antoni Gałecki. Sumę o godzinie 11.30 celebrowali Ojcowie Kapucyni, a kazanie wygłosił ksiądz Sebastian Pelczar, profesor Akademii Krakowskiej, późniejszy biskup przemyski. Od roku 1879, za zezwoleniem władzy kościelnej, przez cały miesiąc marzec były odprawiane uroczyste nabożeństwa z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i kazaniem w godzinach popołudniowych. W roku 1879 w dniu odpustowym Msze święte zaczynały się już o godzinie 4 rano i były odprawiane do samego południa przez duchowieństwo diecezjalne i zakonne. Po południu śpiewano nieszpory, litanię do świętego Józefa, odczytywano prośby i intencje, następnie było specjalne kazanie i zakończono nabożeństwo błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Dalsze wzmianki o uroczystościach odpustowych pochodzą z lat 1889, 1901, 1902.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 17:17
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/vmBkvJbh1bMvp87T5B.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 17:37
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/5ovsmqyOkLo2e3b85X.png
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 18:11
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/9HUPXeaKgqCLde4UfX.png
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 18:15
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/yxW9mGTACaATo14taX.png
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 18:24
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/9yb7BTQtMkNT3LzZUX.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 18:55
      Pomnik przedstawia Józefa Dietla, wybitnego prezydenta Krakowa, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Honorowego Obywatela Krakowa. Odlew z brązu został wykonany w 1936 w warszawskim zakładzie Braci Łopieńskich. Uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło w 60. rocznicę śmierci Dietla – 8 października 1938. Cokół pomnika wykonany został z granitu wołyńskiego przez Xawerego Dunikowskiego. Jest to jedno z największych osiągnięć sztuki pomnikowej w Polsce. Autor pomnika, aby wybrać dla niego dogodne miejsce, woził makietę po wszystkich placach Krakowa. Znalazł je w pobliżu kościoła Franciszkanów przy placu Wszystkich Świętych.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 19:50
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/b6L2K9zGLMw2p9r14X.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 19:53
      • Mały Rynek, dom nr 1 - nazywany kamienicą Strzemboszowską lub Fritscha, obecny wygląd zawdzięcza całkowitej przebudowie w stylu barokowym, choć jej najstarsze części są gotyckie. W trakcie prac ujednolicone zostały fasady tworzących ją wcześniejszych kamienic, narożnik ozdobiono figurą rycerza w stroju rzymskim, równocześnie przebudowano wnętrza - do naszych czasów zachowały się XVIII-wieczne malowidła ścienne. Efektem tego remontu było powstanie typowej kamienicy czynszowej. Jedna ze stojących tu wcześniej gotyckich kamienic, tzw. Langowska, pod koniec XIV wieku była własnością Mikołaja Wernera - głównego budowniczego korpusu kościoła Mariackiego.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 20:09
      • róg Siennej 7 i Stolarskiej 2 - kamienica Gutkowskiego wzniesiona w latach 1851-1861 dla restauratora A. Gutkowskiego. Przy jej budowie wykorzystano zachowane mury stojącego tu wcześniej domu, który spalił się w wielkim pożarze Krakowa 1850 roku. Obecna fasada posiada cechy klasycystyczne. Zachodnia część kamienicy zachowała w sobie pozostałości szkoły psałterzystów kościoła Mariackiego - tzw. Psałterii. Do północnego boku Psałterii przylegał rozebrany w XIX wieku budynek szkoły Mariackiej.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 20:24
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/MY6avaa9FlJ3KQLgKX.png

      JAK WIDAĆ NA ZDJĘCIU PRZY MAŁYM RYNKU NA TYŁACH KOŚCIOŁA ŚW. BARBARY ODBYWAŁY SIĘ TARGI
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 20:34
      Wzniesiony w latach 1338-1402. Prawdopodobnie pierwotnie pełnił funkcję kościoła cmentarnego (plac Mariacki przed kościołem był przez wiele wieków cmentarzem parafialnym). W 1583 roku kościół został przekazany jezuitom. W tym czasie swoje kazania wygłaszał tutaj o. Piotr Skarga. Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 roku, kościół przejęła Krakowska Kongregacja Kupiecka, a w roku 1796 przejęli go bożogrobcy. Od 1874 roku ponownie kościół jest w posiadaniu jezuitów.
      Budynek klasztoru jezuitów wzniesiony został w XVI i XVII wieku i, oprócz klasztornych, pełnił także inne funkcje (pod nieobecność jezuitów były tu m.in. szpital, liceum i bursa); przebudowany został w latach 1908-1909 przez Józefa Pokutyńskiego. Pod kościołem spoczywa o. Jakub Wujek, pierwszy tłumacz Biblii na język polski.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 20:37
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/kEzlMcZF4biqdVl0cB.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 20:48
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/ZreHsh2IMNy0bABapX.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 21:19
      W ołtarzu głównym pochodzącym z 1730 znajduje się obraz Matki Boskiej Świętojańskiej według tradycji przywieziony z Hiszpanii przez księcia Stanisława Radziwiłła. Po bokach znajdują się posągi św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty patronów kościoła. Po obu stronach ołtarza zawieszone są wota: polska karabela, turecka szabla z XVII wieku oraz dwie pary żelaznych kajdan z łańcuchami z XVIII wieku. Pozostawił je tutaj wybawiony z ciężkiej niewoli więzień. Od tego momentu obraz słynący cudami zaczęto nazywać Matką Boską od wykupu niewolników lub Matką Wolności. 9 maja 1965 arcybiskup Karol Wojtyła ukoronował postacie Matki Boskiej z Dzieciątkiem ze świętojańskiego wizerunku.
      Ołtarze boczne są z okresu późnego baroku, wykonano je przed 1748 rokiem.
      Polichromię sklepienia wykonał w 1959 roku Edward Mytnik, zastąpiła ona wcześniejszą z lat 20. XX wieku, którą zaprojektował i wykonał Zygmunt Milli.
      W pomieszczeniach dawnej zakrystii kościelnej urządzono w 1998 roku według projektu Czesława Dźwigaja kaplicę, w której złożono szczątki założycielki zgromadzenia prezentek Sługi Bożej Matki Zofii Czeskiej.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 21:29
      Kościół św. Marka – zabytkowy, gotycki kościół rzymskokatolicki na rogu ul. Sławkowskiej i ul. św. Marka w Krakowie.
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 21:33
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/lUdzcaTJBP2xoilF5X.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 21:38
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/BFKnCrfKLvcXWxs0cX.png
    • madohora Re: KRAKÓW 03.05.19, 21:43
      Historia kościoła:
      Nie jest znana precyzyjna data rozpoczęcia budowy kościoła św. Katarzyny, pewny jest fakt, że prace przy wznoszeniu prezbiterium trwały już w roku 1363, z którego pochodzi zachowana kopia dokumentu fundacyjnego pod budowę świątyni, wystawiona przez króla Kazimierza III Wielkiego w miejsce wcześniejszego dokumentu zniszczonego podczas pożaru. Po kilkunastu latach budowy, w roku 1378 miała miejsce konsekracja prezbiterium i krużganków.

      Wzniesienie prezbiterium można rozpisać na dwa etapy. Pierwszy rozpoczął sie w latach 40-tych czternastego stulecia, położono wtedy fundamenty pod planowany kościół halowy, wzniesiono pięcioboczną apsydę, przylegające do niej przęsło do pełnej (obecnej) wysokości, trzy kolejne przęsła prezbiterium wymurowano do wysokości okien, powstała wtedy również ściana łuku tęczy i fragment wschodniej ściany nawy południowej. Być może wtedy nastąpił wspomniany wcześniej pożar, w czasie którego spłonął pierwotny dokument fundacyjny. W związku z pożarem nastąpiła przerwa w pracach, które były kontynuowane po 1363 roku i w rezultacie do roku 1378 wymurowano do końca prezbiterium.

      Na koniec wieku XIV i pierwsze dekady wieku XV przypada budowa okrojonej wersji korpusu świątyni, zakończona przed rokiem 1426. Okrojonej, bowiem zachowane fundamenty dowodzą, że budowniczowie zamierzali wznieść korpus dłuższy o jedno przęsło (przeszło 12 metrów), nie powstały również dwie strzeliste wieże, które miały flankować zachodnią fasadę kościoła. W ogóle wykonanie całości korpusu świątyni, stoi w zupełnym przeciwieństwie do starannie wykonanego prezbiterium, co więcej: ściana zamykająca nawę główną została postawiona najpewniej jako tymczasowa, dość powiedzieć że nie przewidziano w niej głównego wejścia do kościoła, które znajduje się w takim miejscu w prawie każdej gotyckiej budowli sakralnej.

      Historia wystawiła kościół św. Katarzyny na ciężkie próby. Już w roku 1443 na skutek... trzęsienia ziemi runęło sklepienie w prezbiterium. Obecnie istniejące sklepienie gwiaździste wykonano w trakcie prac remontowych w latach 1444-1450, najprawdopodobniej dzięki fundacji Jana Ligęzy. Świadczy o tym herb rodziny Ligęzów - Półkozic - powtarzający się na wszystkich zwornikach w prezbiterium.

      Dopiero na początku XVI stulecia wymurowano sklepienie nawy głównej i skromny szczyt zachodniej fasady. Kościół ucierpiał bardzo w trakcie wylewu Wisły w roku 1534, a także w czasie nawiedzających go pożarów w latach: 1556, 1604, 1638. Pożar z roku 1556 spustoszył wnętrze, przyczynił się do zawalenia sklepienia w apsydzie, które spadając zniszczyło gotycki, szafowy ołtarz główny. W latach 1561-1562 dokonano renowacji świątyni, w trakcie tych pracy śmierć poniósł jeden z mistrzów murarskich pracujących przy odbudowie - Tomasz de Robore.

      W roku 1631 odrestaurowano świątynię po raz kolejny, a także podwyższono o jedno piętro budynki klasztoru. Niestety okres bez większych kataklizmów trwał krótko - w okresie potopu szwedzkiego, kościół i zabudowania klasztorne, Szwedzi zamienili na szpital wojskowy, skład amunicji i stajnię.

      Kolejne ciężkie czasy były następstwem drugiego trzęsienia ziemi, które na przestrzeni wieków dotknęło ten kościół. Wstrząsy sejsmiczne z 1786 roku uszkodziły sklepienia, a w dziesięć lat po tych wydarzeniach, ze względów bezpieczeństwa, okupacyjne władze austriackie rozkazały zamknąć kościół dla wiernych. W 1802 roku Austriacy zamienili świątynię na magazyn wojskowy, przy okazji dokonując dalszej dewastacji budowli.

      Mimo tego, że w 1814 roku augustianie odzyskali kościół, znajdował sie on w fatalnej kondycji, pozostawał nieużytkowany i w rezultacie w 1827 Senat Wolnego Miasta Krakowa wydał decyzję o całkowitym zburzeniu kościoła i klasztoru augustianów (zakonnicy mieli przenieść się do kościoła św. Marka na ulicy Sławkowskiej).

      Ostatecznie dzięki staraniom bpa Karola Skórkowskiego i Kaspra Wielogłowskiego, zdecydowano się na jego kosztowną restaurację. Biorąc pod uwagę jak wiele bezcennych zabytków architektury, zostało w Krakowie w pierwszej połowie XIX wieku rozebranych - tym razem kościół św. Katarzyny miał trochę więcej szczęścia. Powołany został specjalny fundusz przeznaczony na ratowanie bezcennego zabytku. Główne prace rozpoczęły się w 1852 roku, pod kierownictwem Karola Knausa. W 1864 roku odnowioną świątynię konsekrowano, ale prace remontowe były prowadzone (z przerwami), aż do wybuchu I wojny światowej. W latach 1904-1909 kierował nimi Sławomir Odrzywolski, a w latach 1910-1912 Franciszek Mączyński. W trakcie tych prac całkowicie od nowa wybudowano północną ścianę prezbiterium (tą bez okien), postawiono nowe filary w nawie głównej (też od północy), wykonano tymczasowe (istniejące do dziś) drewniane sklepienie nawy głównej. W tym też okresie powstały neogotyckie stalle do dla prezbiterium i niewielki chórek muzyczny ponad stallami. Z początku XX wieku pochodzą obecne pinakle i kamienna dekoracja rzeźbiarska, która jest przykładem stylu neogotyckiego.

      Kasata zakonu augustianów w 1950, skutkowała pogorszeniem stanu kościoła, oddanego w użytkowanie grekokatolikom (kaplica św. Doroty). Reaktywowany w 1989 zakon augustianów, opiekuje się od tego czasu szczęśliwie zachowanym dla nas wspaniałym zabytkiem, który wraz z przyległym klasztorem, jest w trakcie ponownej konserwacji, której najnowszym akcentem jest wymiana posadzki w nawie głównej i nawach bocznych, zakończona w czerwcu 2007 roku.

      Wygląd kościoła:
      W swej obecnej postaci kościół św. Katarzyny to trójnawowa bazylika, powielająca w swej konstrukcji elementy krakowskiego systemu filarowo-skarpowego, składająca się z czteroprzęsłowego prezbiterium zakończonego pięcioboczną apsydą, oraz czteroprzęsłowego korpusu. Posiada pozbawioną wież fasadę, z wielkim, ostrołukowym oknem niesymetrycznie umiejscowionym, zakończoną trójkątnym, niezwykle skromnym szczytem ozdobionym blendami, brak natomiast w ścianie fasady, głównego wejścia do kościoła.

      Z zewnątrz najbardziej zwraca uwagę piękny, smukły kształt prezbiterium, do którego budowy użyto cegły oraz kamienia.

      Jedyne bezpośrednie wejście do kościoła, prowadzi z ulicy Skałecznej przez gotycką kruchtę południową, w całości pokrytą ciosową okładziną kamienną z laskowaniami. Wzniesiono ją na początku XV wieku, przebudowano po trzęsieniu ziemi z 1443 - powstało wtedy obecne sklepienie gwiaździste z ozdobnymi zwornikami w postaci herbu kardynała Zbigniewa Oleśnickiego.

      Wejście przez kruchtę prowadzi do nawy południowej nakrytej sklepieniem krzyżowo-żebrowym, w zwornikach tego sklepienia umieszczono herb Lanckorońskich z Brzezia - Zadora. W nawie warto zwrócić uwagę na (licząc od prezbiterium):
      - umieszczoną z prawej strony łuku tęczy drewnianą rzeźbę św. Rity da Cascia, wykonaną w czasie II wojny światowej według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza.
      - okazały, manierystyczny pomnik nagrobny kasztelana krakowskiego Wawrzyńca Spytka Jordana, wykonany przed 1603 rokiem. Półleżąca postać przedstawia zmarłego w otoczeniu członków rodziny.
      - barokowy obraz wyobrażający koło śmierci (zawieszony dokładnie nad portalem prowadzącym do kruchty południowej), tematem tej kompozycji jest przedstawienie ulotności życia ludzkiego.
      - obraz Matki Boskiej Kotwicznej (z 1647r.), zawieszony na końcu nawy nad wejściem do kaplicy św. Moniki. Matka Boża pokazana jest na nim jako wspomożycielka, która klęcząc przed Trójcą Świętą, podaje grzesznikowi symboliczną kotwicę zbawienia.

      Z nawy południowej można dostać się do wspomnianej powyżej kaplicy św. Moniki, nazywanej także Węgierską. Kaplicę wybudowano na początku XV wieku z fundacji Ścibora ze Ściborzyc z przeznaczeniem na kaplicę grobową. Obecnie nakrywa ją gotyckie sklepienie żebrowe, wsparte na jednym ośmiobocznym filarze. W ołtarzu umieszczony jest obraz Matki boskiej Dobrej Rady i tylko w jej święto, które przypada 26 kwietnia, kaplica otwarta jest dla wszystkich.

      Głównym akcentem nawy północnej jest potężny, wykonany z czarnego marmuru, barokowy ołtarz - pierwotnie znajdował się w kościele św. Michała

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka