madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:40 W Anglii terminu „czarownica” używa się nie tylko do opisania złego czarodzieja, ale także przebiegłej osoby. Istniało wiele różnych terminów określających tych praktykujących „białe”, „dobre” lub „życzliwe” czarownice, błogosławieństwa, uzdrowicieli, magików, jednak najczęstsze to oszust i oszust. Współczesny Reginald Scott stwierdził: „Dziś nie różni się to od powiedzenia po angielsku, ona jest czarownicą, czy ona jest przebiegłą kobietą”, podczas gdy Itrecy zyskali szacunek, opinia publiczna o nich nie była zbyt pozytywna, gdyż wierzono, że mogą leczyć, żeby też mogły szkodzić. Wiele z tych mężczyzn i kobiet zostało skazanych za czary. Wiele czarownic w Anglii oskarża się o zadawanie się z demonami, a wiele z nich było rzeczywiście mądrymi ludźmi, których wiedza o wróżkach została zdemonizowana: wielu francuskich devins-guerisseurs zostało oskarżonych o czary, a połowa oskarżonych czarownic na Węgrzech była uzdrowicielami. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:40 Część uzdrowicieli i wróżbitów oskarżonych o czary uważała się za pośredników między światem zwykłym a światem duchów, równoważnych szamanom. Osoby takie opisywały kontakt z wróżkami, duchami czy zmarłymi jako doświadczenie wyjścia z ciała i podróż po krainach „innego świata”. Wierzenia tego typu są zakorzenione w folklorze większości krajów Europy, a oskarżenia o czarownice w Europie Środkowo-Wschodniej są szeroko opisywane. Powtarzające się tematy obejmują udział w inwokacjach zmarłych lub dużych ucztach, którym często przewodniczy bóstwo żeńskie, które uczy magii i przekazuje proroctwa, a także udział w bitwach ze złymi duchami, wampirami lub czarownicami, aby zapewnić płodność i dobrobyt społeczności. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:41 Praktyki historycznie naznaczone czarami to takie, które wpływają na umysł, ciało lub własność innej osoby wbrew jej woli lub które osoba je wykonująca uważa, że podważają porządek społeczny lub religijny. Niektórzy współcześni interpretatorzy uważają, że złośliwy charakter czarów jest dziełem chrześcijaństwa. Koncepcja czarownika oddziałującego na ciało lub własność innej osoby wbrew jego woli jest wyraźnie reprezentowana w wielu kulturach, ponieważ istnieje tradycja zarówno w magii ludowej, jak i magii religijnej, której celem jest przeciwdziałanie złej magii lub identyfikacja praktykujących złą magię Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:41 Wiele przykładów można znaleźć w starożytnych tekstach, np. z Egiptu i Babilonu, gdzie wierzy się, że zła magia ma władzę nad umysłem, ciałem i majątkiem, a praktykujący złą magię stają się prawdopodobną przyczyną chorób, chorób zwierząt, pecha, nagła śmierć, bezpłodność i podobne nieszczęścia. Czary o charakterze bardziej społecznie akceptowalnym to takie, które odpychają zło i identyfikują domniemanego przestępcę w celu ukarania. Magia ludowa używana do rozpoznawania lub ochrony osoby przed złą magią jest często zastępowana magią używaną przez czarownice. W wierzeniach ludowych istnieje także koncepcja białych czarownic i białej magii, która jest ściśle życzliwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:42 Wiele neopogańskich czarownic nawiązuje do tej koncepcji i prorokuje kodeksy etyczne, które zabraniają im stosowania magii na osobach bez ich zgody. Tam, gdzie istnieje wiara w praktykowanie złej magii, osoby te są prześladowane przez prawo, znienawidzone i obserwowane ze strachem przez ogół społeczeństwa, podczas gdy życzliwa magia jest tolerowana i akceptowana przez ludzi – mimo że ortodoksja się jej sprzeciwia. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:42 Prawdopodobnie najbardziej oczywistą cechą czarownic jest zdolność rzucania zaklęć, przy czym „zaklęcie” jest słowem używanym do określenia środków zastosowanych do osiągnięcia celu. Zaklęcie może składać się z grupy słów, formuły lub wersetu, rytuału lub ich kombinacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:04 W Bośni wierzono, że w każdej dziurze czy jaskini mieszka „dzika babcia”, która ma w swojej jaskini wszystkie niezbędne naczynia i wykonuje codzienną pracę, a jej ręce są stale posypane mąką (element świadczący o tym, że jest to demon płodności) w Timochce Kraina ugniata się ciasto, które nazywa się babą, w oczach chwały krzyża kładzie się je na stole i pozostaje tam tak długo, jak długo trwa chwała. W Szumadii po pogrzebie ugniata się małe bochenki chleba i podaje je duszy. W Bułgarii choroby wyobrażano sobie jako stare babcie, które podróżują po świecie i rozprzestrzeniają chorobę Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:05 Zgodnie z interpretacją Dubravki Ugrešić w jej powieści „Baba Jaga zniosła jajko” , widziana z feministycznego punktu widzenia, Baba Jaga lub Baba Roga to nic innego jak przedstawienie starej kobiety ze wszystkimi jej cechami, które izoluje społeczeństwo i nie akceptuje jako cech kobiety. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:07 Czarodzieje mają moc wynikającą z ich wiedzy, a nie tylko z wrodzonych talentów, które są spontanicznie odkrywane. Jednak większość czarodziejów w literaturze fantasy jest przedstawiana jako ludzie, którzy mieli wrodzony talent do uczenia się tego, czego inni nie potrafili – magii . Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:08 Nowsze terminy określające „czarodziej” to mag i magus . Czary w niektórych kulturach kojarzone są ze stosowaniem czarnej magii lub przywoływania duchów , a różne stopnie wykorzystywanej wiedzy mają różne nazwy. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:09 Legendy średniowiecznej Europy o ludziach posiadających moce prorocze, a czasem także magiczne, zebrane są w księdze zwanej Fioletową Księgą Magii . Bohaterem Fausta w tych opowieściach jest tak naprawdę alchemik Johann Georg Faust , którego za życia oskarżano o używanie magii . Inne przykłady z historii to okultystyczny pisarz i alchemik Henry Cornelius Agrippa , matematyk John Dee i kontrowersyjny Aleister Crowley . Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:10 Wielu pisarzy używało czarodziejów jako postaci w swoich dziełach, a niektórzy od dawna uważani są za prawdziwe postacie historyczne, jak na przykład czarodziej Marilyn czy czarownice ze sztuki Szekspira Makbet . Inne znane postacie czarodziejów z literatury to Gandalf z Władcy Pierścieni i postać Albus Dumbledore z Harry'ego Pottera , którzy pojawiają się jako obrońcy. Szczególnym rodzajem maga jest postać z filmu Conan Barbarzyńca, którego ubrania są z morza, bo on sam w morzu żyje. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:12 Święto to w większości krajów nosi imię Świętej Walpurgi , urodzonej w Devon około 710 roku . Jej dzień przypada w tym samym dniu, co to święto. Walpurga jest czczona przez Wikingów, którzy w tamtych czasach świętowali nadejście wiosny. Te dwa dni łączą się w nocne świętowanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:18 „Był rzymskim kapłanem w czasach, gdy panował cesarz imieniem Klaudiasz, który prześladował ówczesny Kościół” – wyjaśnia ojciec O'Gara. „Miał też edykt zabraniający zawierania małżeństw młodym ludziom. Opierał się on na hipotezie, że nieżonaci żołnierze walczyli lepiej niż żonaci żołnierze, ponieważ żonaci żołnierze mogliby bać się tego, co mogłoby się stać z nimi, ich żonami lub rodzinami, gdyby zginęli”. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:10 Pierwszym źródłem, które wymienia bóstwo Kupało, jest Latopis Hustyński pochodzący z XVII wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:14 Współcześni badacze raczej negują istnienie słowiańskiego bóstwa o imieniu Kupało. Według Władimira Toporowa postacie mitologiczne znane z późniejszych źródeł, takie jak Jaryło, Kupała, Pogwizd, Łada, Polel i inne, nie mogą być uważane za bogów Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:21 W folklorze Kupała to lalka (figurka) zrobiona na święto (w niektórych miejscach na Białorusi nazywana Maryą ). Podczas uroczystości lalkę tę rytualnie topiono w wodzie; w tym samym czasie rozpalane są duże ogniska, które uczestnicy obrzędu przeskakują, aby zapewnić sobie płodność. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:24 Pod tym samym imieniem występuje także postać kobieca rozdająca kwiaty podczas wróżenia z okazji święta Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:28 Imię Iwan Kupała ma ludowe pochodzenie chrześcijańskie i jest słowiańską wersją imienia Jan Chrzciciel ( gr. Ιωάννης ο Βαπτιστής ), gdyż epitet Jana jest grecki. βαπτιστής – tłumaczone jako „kąpiący się, zanurzający się”. Ta nazwa święta wzięła się także ze słowiańskich idei: Prasław. kǫpati oznaczało rytualną ablucję, oczyszczenie, które odbywało się w otwartych zbiornikach. Dlatego z jednej strony ten konkretny czasownik został użyty do przetłumaczenia epitetu „baptysta”, z drugiej strony nazwa święta została później zreinterpretowana przez etymologię ludową i powiązana z rytualnymi kąpielami w rzekach podczas tego święta. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:31 „ Ten Kupała, demon , jest wspominany w niektórych krajach do dziś, począwszy od 23 czerwca, w wieczór Narodzenia Jana Chrzciciela , jeszcze przed żniwami i po nich… ” – podaje Kronika Gustina . - „ Wieczorem proste dzieci obu płci zbierają się i tkają dla siebie korony trującego napoju lub korzenia, a przepasawszy się, rozpalają ogień, a następnie stawiają zieloną gałązkę i trzymając się za ręce, odwracają się ten ogień, śpiewając własne pieśni, podziwiając Kupałę; następnie skaczą przez ogień, składając tę ofiarę demonowi. » Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:35 Kupało , Kupała to słowiańska postać mitologiczna związana z obchodami przesilenia letniego – dnia Kupały (połączonego później z chrześcijańskim świętem Narodzenia Jana Poprzednika – Iwana Kupały). Wspomina się o nim w pieśniach rytualnych Kupały i przedstawiany jest głównie jako kukła, którą spala się na zakończenie obchodów Iwana Kupały. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:39 W obrzędach Kupały Kupalo jest reprezentowane przez umieszczoną pionowo gałązkę (patrz także obrączka ) lub wizerunek wykonany z trawy, słomy, czasem lalkę wykonaną z żółtej gliny. Pluszaka umieszcza się na patyczku tak, aby dotykał podłoża. W odróżnieniu od Mareny Kupalo ma mniej ozdób, wyróżnia się obecnością naszyjnika lub ubioru męskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:42 Dniem przesilenia letniego jest kupalo (kupalye) , które od czasów pogańskich służyło także jako punkt orientacyjny roku Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:46 Oraz w święto Jana Chrzciciela, które zbiega się z dniem przesilenia letniego: Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:49 Filolog rosyjski Wołodymyr Toporow uważał, że Kupało i Jaryło mają wspólne pochodzenie, ale rozwinęli się w różne postacie: Jariło nawiązuje do wiosennych rytuałów, a Kupało do lata . Wraz z Wiaczesławem Toporowem zaproponował, aby w starożytności Kupalo był wyobrażany jako brat Mary (Mareny). Wśród ludów bałtyckich występuje podobna para Yonits i Mora Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:54 Ceres ( łac. Cerēs ) to starożytna rzymska bogini urodzaju i płodności , odpowiedzialna za wzrost i dojrzewanie zbóż i innych roślin. Była także połączona ze światem podziemnym i potrafiła zsyłać ludziom szaleństwo; patronowane macierzyństwo. Cieszyła się największym szacunkiem wśród plebejuszy . Awentyńska triada bóstw Ceres, Liber i Libera została skontrastowana z patrycjuszowską trójcą kapitolińską Jowisza , Junony i Minerwy . Jej świątynia stała się ośrodkiem walki plebejuszy o swoje prawa, archiwum magistratów plebejskich , schronieniem dla prześladowanych ludzi z niższych warstw społecznych, a także miejscem rozdawania im chleba. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:02 Jedna z najstarszych bogiń, od której według Włochów zależał wzrost i dojrzewanie zbóż. Była także połączona ze światem podziemnym i potrafiła zsyłać na ludzi szaleństwo. Osoby stracone za szereg poważnych, zdaniem starożytnych Rzymian, zbrodni zostały niejako „przeniesione na Ceres”, a ich majątek przeszedł w ręce kapłanów świątyni bogini . Poddając się odpowiednim rytuałom, pomagała zmarłym stać się manami – błogimi duszami, które pomagały swojej rodzinie. W przeciwnym razie mogą stać się larwami , przynoszącymi nieszczęście. Aby zapewnić sobie normalne życie, bogaci Rzymianie okresowo składali tej bogini w ofierze świnie, a biedni – pszenicę, kwiaty i libacje. Jednocześnie Ceres patronowała przechodzeniu dziewcząt w kobiety, niezamężnym w zamężne, a także macierzyństwu . Następnie jej funkcje zawężono do bóstwa żniw i zbóż. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:05 Na pewnym etapie historii starożytnego Rzymu, w okresie konfrontacji patrycjuszy z plebejuszami , istniał jednocześnie kult zarówno szlachty, jak i klas niższych . Ceres, jako bogini rolnictwa, była najbardziej czczona wśród plebejuszy. Awentyńską triadę bóstw Ceres, Liber i Libera przeciwstawiono patrycjuszowskiej trójcy kapitolińskiej Jowisza , Junony i Minerwy . Po pojednaniu z patrycjuszami Ceres zaczęto czcić jako wspólną boginię narodu rzymskiego. Następnie, gdy sprzeczności między szlachtą a ludem ponownie się nasiliły, Ceres sprzeciwiła się Kybele . Ich funkcje były w zasadzie podobne, z tym że szlachta czciła Kybele, lud zaś preferował Ceres. Przestrzeganie prawidłowego wykonywania ofiar i świąt ku czci bogini płodności na szczeblu państwowym nadzorował jeden z dwunastu młodszych płomieni. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:07 Początkowo Rzymianie czcili tego czy innego boga, używając jako swoich symboli różnych miejsc i przedmiotów. Dla Ceres były to kłosy pszenicy. W dalszej kolejności Rzymianie zapożyczali humanoidalne wizerunki bogów i bogiń od Greków i Etrusków , z których budowali własne domy, czyli świątynie Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:10 Mundus ( łac. Mundus „świat”) Ceres był półkulistą jamą, która według Plutarcha znajdowała się w rejonie Comitium . Przez cały rok przykrywano ją kamienną pokrywą ( łac. lapis manalis ). Trzy razy w roku – 24 sierpnia, 5 października i 8 listopada – usuwano kamień, po czym ogłaszano: „ Mundus patet ” („Mundus jest otwarty”). Następnie składano ofiary bogom płodności i podziemi, w tym Ceres, jako bogini płodności i strażniczki bram podziemi. W tych dniach, zgodnie z wierzeniami starożytnych Rzymian, dusze zmarłych otrzymywały możliwość pozostania wśród żywych Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:12 Paganalia nie miały jasno określonego dnia i polegały na siewie. Ich wprowadzenie przypisywano na wpół legendarnemu szóstemu królowi rzymskiemu Serwiuszowi Tulliuszowi. Starożytni Rzymianie wierzyli, że w tym dniu pole było gotowe do przyszłych siewów, należy jednak dać mu możliwość odpoczynku i uniknięcia zranienia przez pług. Dla chłopa dzień ten był dniem wolnym; wieczorem urządzili skromną ucztę. Flaminus złożył ofiarę Tellusowi i Ceres. Jednocześnie wymienił 12 epitetów tych bogiń lub pomniejszych bogów odpowiedzialnych za określone elementy pracy siewnej Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:16 Bardzo szanowana wśród plebsu Ceres stała się patronką i obrończynią praw, praw i przedstawicieli niższej klasy starożytnego rzymskiego społeczeństwa. Powstanie Świątyni Triady Awentynu zbiegło się z przyjęciem Lex Sacrata [it] , który nie tylko ustanowił urzędy plebejskich trybunów i edylów , ale także uczynił ich nietykalnymi i odpornymi na jurysdykcję. Karą za złamanie zakazu była egzekucja, którą uznawano za ofiarę złożoną Jowiszowi , zaś majątek sprzedawano na rzecz świątyni Ceres, Libera i Libery. Prawo Hortensjusza 287 p.n.e. mi. uczynił prawa uchwalane przez plebejuszy wiążącymi wszystkich obywateli Rzymu, w tym patrycjuszy. Oficjalne prawa Senatu przeniesiono i umieszczono w świątyni Ceres, gdzie chroniły je edylowie i bogini, a konsulowie utracili możliwość ich zmiany na korzyść patrycjuszy. W świątyni znaleźli schronienie plebejusze, którym grozili patrycjuszowscy urzędnicy . Tym samym Ceres otrzymała także epitet „dawcy praw” ( łac. legifera ) , co odpowiada „Demeter Prawodawczyni” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:38 Do dziś nie zachował się żaden z najwcześniejszych obrazów Ceres, sprzed budowy świątyni na Awentynie. Od III wieku p.n.e. mi. istnieje wyraźny związek między Ceres i Demeter. Pojawia się z dwiema pochodniami w poszukiwaniu Prozerpiny; czasami stoi w rydwanie ciągniętym przez węże; siedzi na świętej skrzyni. Czasem trzyma w rękach kaduceusz. Od czasów panowania Oktawiana Augusta można ją było przedstawiać wynurzającą się z ziemi z ramionami splecionymi z wężami. Trzyma w dłoniach kłosy kukurydzy i maku, a jej głowę zdobi wieniec z owoców, winorośli i innych roślin . Na rzeźbach Ceres zwykle nosi wieniec pszeniczny, a w dłoniach trzyma kłosy. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:42 W 1848 roku, po rewolucji lutowej , kiedy obalono Ludwika Filipa I i ustanowiono II Republikę Francuską , pojawiło się pytanie o wybicie nowej serii monet. Wśród wielu opcji zwyciężyły propozycje medaliera Louisa Merleya [fr] z wizerunkiem Ceres na złotych monetach, a także Udine z Ceres na srebrnych pięciu frankach. Ponadto starożytna rzymska bogini płodności pojawiała się sporadycznie na monetach Andory, Gibraltaru i Chile Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 18:40 Wiele gatunków róż i ich mieszańców należy do najbardziej cenionych krzewów ozdobnych uprawianych od starożytności. Róże zostały udomowione jako rośliny ozdobne co najmniej 5 tysięcy lat temu w Sumerze i Chinach. Także antyczni Rzymianie cenili róże jako rośliny ozdobne, przystrajali ich kwiatami sale bankietowe i stoły. Przykładem przesady w użyciu róż jest „uczta Heliogabala” (218 n.e.), na której zaledwie 14-letni cesarz, przez przypadek, zadusił swych gości nadmierną ilością spadających z sufitu płatków tych kwiatów. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:49 W wyobrażeniach ludowych Jaryłę wyobrażano sobie jako bosego młodzieńca w białej szacie, jadącego na białym koniu. Na głowie miał wianek, w prawej ręce trzymał głowę ludzką, w lewej zaś kłosy żyta. W wersji schrystianizowanej utożsamiano go ze św. Jerzym. Pochodzący z 1846 roku zapis obrzędu powitania wiosny obchodzonego na Białorusi informuje o korowodzie dziewcząt, z których jedna, posadzona na koniu uwiązanym do słupa, odgrywała postać Jaryły. Zgromadzone śpiewały pieśń: Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:52 Ze względu na podobieństwo źródłosłowu imienia bóstwa, część badaczy doszukiwała się jego związku z połabskim Jarowitem, który z kolei ma wiele cech wspólnych z lechickim Jaszą, co skłania niektórych badaczy do stawiania teorii, łączących tę trójkę, jako odmiany regionalne dawnego prasłowiańskiego boga. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 11:38 Na Polesiu, o świcie dnia św. Jana, chłopki wybierały najładniejszą dziewczynę spośród siebie, rozbierały ją do naga i owijały od stóp do głów wiankami z kwiatów, po czym szły do lasu, gdzie „dziewko-kupało” (jak nazywano wybraną dziewczynę) rozdawała przygotowane wcześniej wianki swoim koleżankom. Zawiązywała sobie oczy, a dziewczyny chodziły wokół niej w wesołym tańcu. Wianek, który ktoś otrzymał, służył do przepowiadania przyszłego losu: świeży wianek oznaczał bogate i szczęśliwe małżeństwo, suchy wianek oznaczał biedę i nieszczęśliwe małżeństwo: „nie będzie miała szczęścia-doli, będzie żyła w niedoli” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 18:44 Zarówno owoce, jak i płatki korony mają oryginalny smak i aromat i w przypadku wielu gatunków używane są do produkcji przetworów. Dla zachowania ich walorów odżywczych nie powinny być nigdy poddawane działaniu wyższych temperatur przez czas dłuższy niż 20 minut. Owoce po zbiorze następnie przerabiane na pastę lub suszone. Konfitury wytwarza się np. z owoców róży francuskiej R. gallica i płatków róży stulistnej R. centifolia. Jadalne są poza tym także owoce np. róży jabłkowatej R. pomifera. Owoce róż przerobione na pastę stanowią dodatek do dziczyzny. W Alzacji wytwarza się z owoców róż wódkę zwaną Gratte cul (fr. pączek dzikiej róży). Podobnie zresztą zwane są inne przetwory (konfitury, sosy). Płatki róż używane są zwłaszcza w Azji i na Bałkanach do aromatyzowania octu (powstaje ocet różany), miodu (miód różany), konfitur i napojów. W krajach arabskich w kuchni używana jest też jako przyprawa woda różana dodawana do pilawu. W Chinach deserem podawanym na specjalne okazje jest słodki ryż z różami. Owoce stosowane są jako dodatek zwiększający zawartość witamin w rozmaitych przetworach owocowych i warzywnych oraz jako surowiec podstawowy w produkcji koncentratów witaminowych. Używane są do wytwarzania soków pitnych, galaretek i stanowią surowiec winiarski Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 18:47 Surowce zielarskie z róży ze względu na wysoką zawartość witamin, zwłaszcza C, działają ogólnie wzmacniająco. Zalecane są do stosowania podczas rekonwalescencji, przy osłabieniu, zmęczeniu, w stresie, przy przeziębieniu i w ciąży. Flawonoidy działają słabo moczopędnie, żółciopędnie, przeciwutleniająco i stabilizują ściany naczyń włosowatych[23], hamując krwawienia z tych naczyń[19]. Zawarty w owocach właściwych galaktolipid (GOPO) działa przeciwzapalnie i przeciwreumatycznie. Działanie przeciwzapalne wiąże się z hamowaniem chemotaksji leukocytów oraz obniżeniem stężenia w osoczu kreatyniny i białek CRP. Działanie przeciwzapalne jest porównywalne do niesteroidowych leków syntetycznych (np. kwasu acetylosalicylowego), przy czym preparaty z róż nie powodują efektów niepożądanych. Działanie przeciwutleniające preparatów z róż jest zasługą dużej zawartości witaminy C, karotenoidów i polifenoli. Do wygaszenia w organizmie rodników hydroksylowych wystarcza dawka 0,05 mg sproszkowanego ekstraktu z owoców róż. Świeże owoce róż działają ochronnie na błonę śluzową żołądka i przeciwwrzodowo[23]. Glikozydy obecne w owocach róż działają uspokajająco Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 18:50 Na ścianach egipskich grobowców można znaleźć uwiecznione kwiaty róż, które w Egipcie były poświęcone Izydzie, a korona z róż zwanych „Świętymi różami abisyńskimi”, stanowiła część wyposażenia zmarłych. W Świątyni Salomona ściany obmywano wodą różaną Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:04 Złożona symbolika róży jako symbolu zarówno seksu, jak i niewinności została wykorzystana w filmie American Beauty. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:07 Róża Lutra jest godłem reformacji protestanckiej i symbolem wielu Kościołów luterańskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:10 Emblemat róży został umieszczony na jednostronnym denarze bitym w Pyrzycach na przełomie XV i XVI w. Trzy róże w dolnym polu herbowym miał biskup wrocławski Jan V Thurzo, co również było bite na jego monetach Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:15 W sklepach znajdziemy wiele preparatów zawierających ekstrakt z dzikiej róży lub jej suszone płatki i owoce. Są to produkty witaminowe, herbaty, mieszanki do przygotowywania naparów, syropy, soki, sproszkowany susz czy ziołowe cukierki. Ale świeżą dziką różę, niepoddaną żadnym procesom przetwórstwa, mamy niemalże na wyciągniecie ręki. Jej krzewy rosną w miejscach ogólnodostępnych, z których bez obaw możemy je zbierać – w parkach, na skwerach, wśród przydrożnej roślinności. Owoce dzikiej różny nietrudno rozpoznać. Mają intensywny czerwony kolor, mogący lekko różnić się odcieniem w zależności od gatunku. Ich kształt również nie zawsze pozostaje taki sam, jednak odmiany rosnące w Polsce (jest ich u nas przypuszczalnie kilkadziesiąt spośród kilkuset odmian) rodzą zwykle owoce nieco wydłużone. Kwiaty mają delikatne płatki w rozmaitych odcieniach różu, od bladego, przez malinowy, aż po ciemnoróżowy wpadający we fiolet Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:17 W zależności od gatunku, owoce dzikiej róży mogą zawierać od 300 do nawet 1000 i więcej mg witaminy C w 100 gramach. To o wiele więcej, niż ilość, którą znajdziemy w cytrusach, czarnej porzeczce, jabłkach czy jakichkolwiek owocach i warzywach, powszechnie uważanych za bogate źródła kwasu askorbinowego. Popularność dzikiej róży wzrosła po II wojnie światowej, kiedy w społeczeństwach odnotowywano znaczne niedobory witaminowe, w tym głównie witaminy C. Polscy naukowcy po latach prób uzyskali nawet hybrydyczną odmianę dzikiej róży, która w 100 ml soku z owoców zawierała nawet 3500 mg tej witaminy. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:24 Złożona systematyka tego rodzaju wymaga często od zajmujących się nim taksonomów wąskiej specjalizacji. Specjalizację taką wyodrębnia się i określa mianem batologii – nauki o jeżynach. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:27 1-nasienne pestkowce, połączone w nibyowoce, wewnątrz wypełnione rozrośniętym dnem kwiatowym. W sekcjach Anoplobatus, Chamaemorus, Cyclactis, Idaeobatus (w większości zaliczanych do malin), owoce opadają bez dna kwiatowego. „Owoce” od kwaśnych do słodkich, zależnie od gatunku, wszystkie jadalne. Barwy czerwonej (u malin), ciemnofioletowej do czarnej, rzadko żółtej. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:31 Owoce pozytywnie wpływają na pracę przewodu pokarmowego, a ponadto, ze względu na właściwości uspokajające, wskazane są w zaburzeniach nerwowych występujących w okresie przekwitania u kobiet. Soku z dojrzałych jeżyn można używać zewnętrznie do okładów na wypryski i liszaje. Odwary z korzeni (1 łyżeczka rozdrobnionych, suchych korzeni na 1 szklankę wody, pite 3 razy dziennie po 1/2 szklanki) działają moczopędnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:33 Jeżyna to roślina z rodziny różowatych, która wedle różnych źródeł liczy sobie ogromną liczbę gatunków. Niektóre źródła podają aż 300-400 gatunków. Najbardziej popularnym gatunkiem jest jeżyna fałdowana, która występuje w całej Polsce na terenach niżowych. Jeżyna uwielbia miejsca zarówno zacienione, jak i słoneczne. Siedliska są różnorodne, najczęściej są to lasy i zarośla. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 19:36 Liście mają działanie ściągające, hamują krwawienia i działają przeciwbiegunkowo. Stosowane są również w nieżytach przewodu pokarmowego, pomagają w chorobie wrzodowej, stanach zapalnych przewodu pokarmowego oraz w nieprzyjemnych wzdęciach. Liście ze względu na swój skład pomagają również zwalczać grzyby oraz bakterie. Wyciągi z liści jeżyn są pomocne z zwalczaniu nieżytów błon śluzowych, ponieważ działają one ściągająco. Liście są wykorzystywane również do leczenia zewnętrznego – poleca się je do leczenia chorób skóry oraz do płukania gardła. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 23:31 Zasięg rodzaju obejmuje głównie strefę umiarkowaną półkuli północnej włącznie z obszarami klimatu chłodnego i dalej na północy obszarami subarktycznymi pod wpływem klimatu okołobiegunowego (niskie brzozy krzewiaste tworzą istotny komponent tundry). W południowej części zasięgu (Kalifornia, Himalaje) przedstawiciele rodzaju występują na obszarach górskich. Największe zróżnicowanie gatunkowe jest we wschodniej Azji (tylko w Chinach wyróżniane są 32 gatunki) i w Ameryce Północnej (18 gatunków). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 23:36 Rozdzielnopłciowe, rośliny jednopienne. Kwiaty zebrane są w kotkowatych kwiatostanach. Kwiaty męskie siedzące, wykształcone już jesienią i zimujące, nie okryte łuskami. W kątach przysadek pokrywających oś kwiatostanu rozwijają się po trzy kwiaty, każdy zawierający dwa rzadziej trzy lub jeden pręcik, z pylnikami bez włosków na szczycie, podzielonymi wraz z nitkami niemal do ich nasady. Kwiaty żeńskie zebrane w kotkowatych, walcowatych lub jajowatych kwiatostanach rozwijających się na szypułkach, umieszczone na bocznych krótkopędach, przez zimę ukryte w pąkach. W kątach przysadek rozwijają się zwykle trzy kwiaty. Znamiona są dwa, trwałe i purpurowoczerwone. Kwiaty zawierają błoniasty i zredukowany okwiat składający się z czterech części, z których jedna jest większa, a pozostałe zanikające Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 23:39 Drzewa światłolubne, zazwyczaj o małych wymaganiach pokarmowych. Występują zazwyczaj na słabych, piaszczystych, skalistych i bagiennych glebach, także na północnej granicy lasu. Często są to gatunki pionierskie, po zamarciu ustępujące miejsca innym gatunkom leśnym. Większe areały lasów z dużym udziałem lub dominacją brzóz występują w strefie klimatu chłodnego, na Syberii, oraz na obszarach górskich[6]. Niektóre gatunki w Azji Środkowej (np. B. microphylla) rosną w obniżenieach w miejscach silnie zasolonych Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 23:48 .Drewno nie jest zbyt trwałe, ale posiada wysokie własności mechaniczne. Bardzo dobrze daje się obrabiać na tokarce do drewna. Pali się nawet mokre. Wykorzystywane jest w meblarstwie, przemyśle papierniczym oraz drzewnym. Jest średnio twarde, ciężkie. Wykonuje się z niego sklejki, wykładziny, meble, dawniej robiono z niego koła. Używane jest także do suchej destylacji i do produkcji węgla drzewnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 23:50 Z plecionek z łyka brzozowego wykonywano niegdyś więzy i pęta, a brzozowych rózg używano do wymierzania kary chłosty Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 23:53 Gałązek brzozowych używano na wianki i do zdobienia domów w czasie Zielonych Świątek, na palmy w czasie Niedzieli Palmowej by budzić nimi śpiochów, oraz w śmigus do smagania dziewcząt Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 23:56 Brzoza była atrybutem skandynawskiej bogini małżeństwa i rodziny Frigg Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:05 Według legendy w miejscu, gdzie znajdowało się drzewo, przy ruinach kościoła św. Marcina, pogrzebano dziecko, które uderzyło matkę. Wyciągało ono z grobu rękę, a matka wychłostała ją, za radą księdza, rózgą brzozową, po czym zasadziła ją na grobie, aż wyrosło z niej ogromne drzewo. Legenda o brzozie gryżyńskiej jest prawdopodobnie oparta na średniowiecznej literaturze kaznodziejskiej. Jak informowały XIX-wieczne czasopisma polskie, w 1875 roku drzewo uschło i przewróciło się. Krzyż wykonany z drewna pochodzącego z brzozy gryżyńskiej umieszczono w kruchcie w kościele w Borku Wielkopolskim na Zdzieżu Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:09 …) brzoza srebrnobiała, Która tym się słynna stała, Że ma sok pod korą słodki. Autor: Jan Brzechwa Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:12 krągłe liście brzozy pada na nie deszcz kropelkami czasu deszcz na liściach deszcz Autor: Leszek Herdegen Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:19 Walenty został w końcu złapany, uwięziony i torturowany za odprawianie ceremonii zaślubin wbrew rozkazom cesarza Klaudiusza II. Istnieją legendy o działaniach Valentine'a w więzieniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:20 „Valentynki oznaczają dla mnie jako księdza” – wyjaśnia ojciec O'Gara – „to to, że nadchodzi czas, w którym musisz postawić swoje życie na szali w imię tego, w co wierzysz. A dzięki mocy Ducha Świętego możemy to zrobić aż do śmierci.” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:20 „Gdyby Valentine był tu dzisiaj, powiedziałby parom małżeńskim, że nadchodzi czas, w którym będziecie musieli cierpieć. Nie będzie łatwo dotrzymać swoich zobowiązań i przysięgi małżeńskiej. Nie zdziwcie się, jeśli „tryskająca” miłość, którą do kogoś darzysz, zmienia się w coś mniej „tryskającego”, ale być może o wiele bardziej dojrzałego. Pytanie brzmi, czy ta młoda osoba jest na to gotowa?” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:26 Jesteśmy chrześcijanami i obchodzimy święta chrześcijańskie. Chrystus i jego „przyjaciele – jego domownicy” (święci) wkraczają w nasze życie także poprzez święta. Składając hołd pogańskim bóstwom, popadamy w bałwochwalstwo i odstępstwo. Oddalamy się od Boga. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:27 nigdy nie uznamy święta poświęconego komuś innemu niż osobie świętej. Czy wierzysz w tego okropnego Pana, wymyślonego przez zboczone umysły?! Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:28 Rzymianie „ukradli” Grekom Pana, lecz zmienili jego imię na Faunus. Nadal jest „pięćdziesiąt pięćdziesiąt”, czyli man-tap. Jak myślisz, kiedy obchodzono święto tego boga? Zgadliście: w lutym. Był dzień 25. Rumuni z dumą obchodzili Luperkalia. Dzieci, ówcześni chrześcijanie, umierali za Chrystusa, ponieważ nie chcieli uczestniczyć w tym „nienawistnym i szatańskim teatrze”. Ludzie nie byli do końca „dobrzy”, jeśli chodzi o Pana i Faunusa. Nie jesteś dzisiaj proszony o śmierć. Wiedzcie tylko, że ten Pan-Faunus, przybyły dzisiaj Walenty, jest bogiem przeciwnym Chrystusowi, zastępującym Chrystusa. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:29 Jak powstały Walentynki? Widziałem, że Pan jest greckim bogiem płodności. Walenty był człowiekiem, który żył 1700 lat temu. Został uwięziony za szerzenie nauk uznawanych przez władze za „dziwne”. Mówi się, że dokonywał także wielu cudów. Mówi się na przykład, że Walenty uzdrowił niewidomą dziewczynę. Wysłałby jej list podpisany „Z poważaniem, Valentin”. Mówi się, że ten Walenty wysyłał listy z więzienia do swoich dzieci i przyjaciół. 14 lutego temu Walentynkowi odcięto głowę. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:30 czy ty widzisz Gdzie duch chrześcijański w fałszywych aktach małżeństwa? (lepiej powiedzieć o śmierci dobrych i moralnych uczynków) Jak można obchodzić święto chrześcijańskie, podczas którego celebruje się rozpustę, romans pozamałżeński? W starożytności Rumuni poślubiali Walentego „celowo” na jeden dzień. Biedny ślub! Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:55 Najbardziej prawidłowa wymowa to Jasz/Jasza lub Jas/Jasa choć w zależności od regionu mogły pojawiać się inne formy, np Jaś/Jaśa (por. polscy: Jasień=Jaś=Jaszink). Większość znaczeń o takich rdzeniach ulega licznym modyfikacjom (s-ś-sz-ź-z, a-e-o-u). Imię Jassa wykazuje silne związki znaczeniowe z jasnością niebios, po czym najprawdopodobniej ekspanduje na inne pola znaczeniowe (jaść, jasion, jasieł itd). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 19:57 Wiele wskazuje za tym, że święte zwierzęta Jassy/Jessy (obok wspomnianego powyżej białego rumaka) to orzeł, jastrząb i jaskółka. Jesion podobnie jak dąb, posiada wszelkie znamiona drzewa gromowego, w tym w wierzeniach ludowych moc odstraszającą węże (symbolizujące świat bóstw podziemi). Zwrócić tu można uwagę także na kwiat jasieniec piaskowy oraz chaber, dawniej zwany również jasieńcem. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 20:00 Bóstwo takie wzmiankuje również Marcin Bielski: Chwalili za boga i Żywot, Pogodę, Niepogodę, którą zwali Pochwistem, a dziś w Mazowszu zowią jeszcze Pochwiściel, chwalili i Pioruna, Ruś zwłaszcza. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 23:37 Żywie lub Żywia – w kronice Jana Długosza rzekome słowiańskie bóstwo, określone jako „bóg życia”. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 23:40 Strzybóg pierwszy raz w zapiskach pojawia się w XI-wiecznej Powieści minionych lat razem z innymi bogami, którym Włodzimierz Wielki postawił posągi: Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 23:42 Być gromowi wielkiemu, iść deszczowi strzałami od Donu [...] o ziemio ruska, jużeś zaszła za góry; oto wiatry, Striboży wnuki, wieją od morza strzałami na chrobre pułki Igorowe, ziemia tętni, rzeki mętnie cieką prochy pola przykryły, łopocą chorągwie Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 23:44 Po chrystianizacji imię zachowało się w toponimii: Стрибожь, Striboż w guberni nowogrodzkiej, jezioro Стрибоже, Stryboże, rzeka Стрибожская, Strybożskaja w województwie kijowskim, wieś Стрибож, Stryboż w obwodzie żytomierskim, w Polsce wieś Strzyboga oraz poświadczony w 1282 r. strumień Striboc (= Stribog) pod Tczewem, być może łacińska nazwa z Połabia Striboz (1122 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 23:48 Zgodnie z relacją źródłową pogańscy Słowianie czcili Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 23:54 Według hipotezy Václava Machka Mokosz stanowiła jedno z najważniejszych bóstw panteonu słowiańskiego i odgrywała rolę partnerki bóstwa niebiańskiego. Jako ślady kultu Mokoszy, stanowiącej relikt wspólnego dla wszystkich ludów indoeuropejskich kultu Matki-Ziemi, wskazywano szereg przetrwałych w obrzędowości ludowej elementów związanych z głęboką czcią dla „matki ziemi wilgotnej” (mat’ syraja zemlja), jak kładzenie na ziemi nowo narodzonych dzieci, chorych i umierających, chowanie w ziemi zmarłych dzieci w przeciwieństwie do ciałopalnych pochówków dorosłych, symboliczne pojmowanie orki jako aktu seksualnego z ziemią czy w wersji schrystianizowanej wyznawanie grzechów wprost do ziemi Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:00 Simargł (także Siemargł, Semargł) lub Siem i Rgieł – wschodniosłowiański bóg lub bogowie, wspomnieni w dwóch źródłach. Pochodzenie i etymologia tej/tych postaci jest przedmiotem ożywionej dyskusji. Dominującym poglądem jest interpretowanie Siemargła jako jednego bóstwa, który został zapożyczony od irańskiego Simurga. Pogląd ten jednak jest krytykowany, a część badaczy proponuje by uznać istnienie dwóch bóstw: Siema i Rgła. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 00:07 Sezonowe, u niektórych gatunków zimotrwałe, skrętoległe, pojedyncze i ogonkowe. Wsparte są przylistkami nasadą przyrastającymi do ogonków i odpadającymi, kształtu jajowatego do równowąskiego, czasem nitkowate. Blaszka całobrzega, piłkowana (także gruczołowato) do klapowanej, czasem orzęsiona. Ma kształt jajowaty, eliptyczny do lancetowatego. Jest skórzasta lub cienka, naga lub owłosiona. Osiąga od 2 do 12 cm długości. Liście często są zróżnicowane – liście na długopędach i młodociane często są większe i silniej wcinane niż te z krótkopędów Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 00:09 Rodzaj z plemienia Pyreae, podrodziny Spiraeoideae (dawniej Pomoideae) z rodziny różowatych Rosaceae, rzędu różowców Rosales w obrębie kladu różowych obejmującego część roślin okrytonasiennych. W szerokim ujęciu należą tu jako sekcje wyłączane jako odrębne rodzaje w ujęciach wąskich: Chloromeles (Decne.) Decne., Docynia Decne., Docyniopsis (C. K. Schneid.) Koidz., Prameles Rushforth, Sinomalus Koidz Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 00:11 Roślina ozdobna: kilka gatunków jabłoni uprawianych jest w Polsce jako rośliny ozdobne (głównie ze względu na swoje kwiaty i owoce). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 00:12 Natomiast w chrześcijaństwie jabłko utożsamiane jest z grzechem Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 00:15 Odnajdźmy Złotą Jabłoń Niech przed głupotą nagłą Ta jabłoń chroni, studzi Rozgrzane skronie ludzi. Autor: Andrzej Poniedzielski Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 23:55 Pszeniec gajowy (Melampyrum nemorosum L.) – gatunek rośliny z rodziny zarazowatych (Orobanchaceae). Występuje środkowej i wschodniej Europie oraz na zachodniej Syberii. W Polsce jest gatunkiem pospolitym na całym niżu i w niższych położeniach górskich. Jest półpasożytem, za pomocą ssawek pobiera od innych roślin wodę i sole mineralne. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 23:57 Grzbieciste, dwuwargowe kwiaty wyrastają pojedynczo w kątach przysadek, tworząc luźne i jednostronne grono. Złocistożółta korona z pomarańczowym wybarwieniem na szczycie ma długość 1,5–2 cm. Czerwonobrunatna rurka korony jest gęsto owłosiona włoskami o długości ponad 0,5 mm. Gardziel korony jest zamknięta. Kielich krótszy od korony z lancetowatymi, ostro zakończonymi ząbkami. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:00 Gatunek jest zmienny morfologicznie. Tworzy również formy przejściowe do pszeńca polskiego, szczególnie na wschodzie Polski. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:03 Rodzaj niemal o kosmopolitycznym zasięgu. Brak jego przedstawicieli tylko na terenach niżej położonych w strefie równikowej. Większość gatunków występuje na półkuli północnej. W Ameryce Północnej jest 28 gatunków rodzimych (niemal drugie tyle introdukowanych), w Chinach jest 55 gatunków rodzimych, w Europie – 37 gatunków. Z Polski podano 26 gatunków, z czego większość introdukowanych Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:07 Kanianka koniczynowa (Cuscuta trifolii Bab. & Gibson) – gatunek jednorocznej rośliny pasożytniczej z rodziny powojowatych (Convolvulaceae). Występuje w Europie Zachodniej, do Europy Środkowej zawleczony na przełomie XIX i XX wieku. W Polsce antropofit zadomowiony Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:09 Roślina pasożytnicza, bezzieleniowa, jest pasożytem całkowitym, obligatoryjnym. Owija się dookoła rośliny żywicielskiej (przeważnie na koniczynie i lucernie), z której czerpie wodę i substancje organiczne za pomocą ssawek wyrastających z łodygi. Ssawki wrastają do wiązek przewodzących rośliny żywicielskiej. Początkowo występuje niewielkimi gniazdami, szybko jednak się rozprzestrzenia opanowując rozległe powierzchnie. Rozmnaża się z nasion lub przez podział łodyg. Nasiona zachowują żywotność przez 10 - 12 lat i nie szkodzi im przejście przez przewód pokarmowy zwierząt Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:14 Ulistnienie naprzeciwległe, czasem z liśćmi skupionymi w rozetę przyziemną, czasem górne liście skrętoległe i zredukowane. Blaszki całobrzegie lub ząbkowane, siedzące lub ogonkowe, sercowate, jajowate, eliptyczne do równowąskich, nagie lub owłosione, w tym także czasem szorstko albo gruczołowato. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:16 Rodzaj z plemienia Madieae z podrodziny Asteroideae w obrębie rodziny astrowatych Asteraceae Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:18 W Polsce gatunki ozdobne uprawia się rzadko, gdyż w naszym klimacie późnym latem rośliny często ulegają gniciu z powodu nadmiernej wilgotności Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:20 Arnika górska, inaczej nazywana też kupalnikiem górskim, pomornikiem lub trankiem górskim zalicza się do rodziny roślin astrowatych. Na zewnątrz wygląda niepozornie – charakteryzuje się krótką łodygą o wysokości 20–60 cm oraz małymi, pomarańczowo-żółtymi kwiatkami. Jej liście są gładkie lub ząbkowane, dość grube, bez ogonków, trochę lepkie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:22 Arnika w całości jest surowcem zielarskim stosowanym w kosmetyce czy farmaceutyce, zaczynając od korzenia, a na kwiecie kończąc. Korzeń, łodyga i kwiat zawierają mnóstwo leczniczych substancji, których do tej pory nie do końca wszystkich udało się zidentyfikować. Te najbardziej znane z nich to: flawonoidy, garbniki, goryczki, fenolokwasy, karotenoidy, alkohole trójterprnowe, a także olejek eteryczny. Substancje czynne z ekstraktów pozyskiwanych z arniki bardzo dobrze przenikają przez naskórek, docierając do głębiej położonych warstw skórnych. Dlatego bardzo ważne jest, by przy jej zbieraniu nie uszkodzić korzenia, inaczej utraci wiele z tych surowców. Zbiory tej rośliny odbywają się w okresie letnim, w czerwcu i lipcu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:24 Ekstrakty pozyskiwane z arniki bardzo łatwo przenikają przez naskórek i docierają do naczynek krwionośnych, powodując ich obkurczenie i jednocześnie wzmacniając ich ścianki. Dlatego też wyciąg z tej rośliny wykorzystywany jest w kosmetykach przeznaczonych do skóry naczynkowej. Co prawda rozszerzone naczynka nie znikną zupełnie, ale po pewnym czasie staną się mniej widoczne, a co ważniejsze – nie będą pojawiały się nowe „pajączki”. Skuteczniejsze efekty uda się osiągnąć, gdy regularnie stosuje się całą linię kosmetyków z zawartością arniki: do oczyszczania skóry, codziennej pielęgnacji, oraz specjalne maseczki i serum. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:26 Preparaty z arniką doskonale sprawdzą się, gdy w wyniku zmiennej temperatury doszło do odmrożenia lub oparzenia skóry. Właściwości bakteriostatyczne i bakteriobójcze arniki sprawiają, że uszkodzone tkanki szybciej się goją i regenerują. Trzeba jednak zachować ostrożność. Przy ciężkich urazach tkanek, zwłaszcza oparzeniach trzeciego stopnia, preparaty z wyciągiem z arniki nie tylko nie pomogą, ale mogą wręcz zaszkodzić i pogorszyć stan naszej rany. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:28 Substancje czynne obecne w arnice, zawarte w preparatach dostępnych w aptece, silnie działają na układ krążenia i przewód pokarmowy. Mogą podnosić ciśnienie tętnicze, zaburzać pracę serca, podrażniać żołądek, powodować bóle brzucha oraz wymioty. Preparaty na bazie tej rośliny są niebezpieczne przede wszystkim dla osób z wadami serca i po przebytym zawale. Olejki eteryczne z arniki wywołują silne podrażnienia skóry. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:30 Olej z arniki powstaje w wyniku procesu maceracji (moczenia) suchych płatków arniki górskiej w oleju słonecznikowym. Charakteryzuje się ostrym, przyjemnym zapachem, który przypomina cynamon. W konsystencji jest półpłynny, o kolorze pomarańczowo-brunatnym. W jego składzie obecne są kwasy tłuszczowe, które stanowią 60 % jego zawartości, flawonoidy w ilości 0,4–0,6 %, w tym pochodne flawonoidów takie jak kwercetyna i kemferol oraz kwasy fenolowe (kawowy, chlorogenowy). Flawonoidy mają działanie moczopędne i korzystnie wpływają na pracę serca. Olej łagodzi silny ból, poprawia krążenie krwi, zmniejsza stan zapalny oraz łagodzi ból reumatyczny. Wykazuje też właściwości antyseptyczne, bakteriostatyczne i przeciwzapalne Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:32 Arnika posiada moc łagodzenia opuchnięć, stłuczeń i niwelowania siniaków. Pomaga skórze naczynkowej pozbyć się nieestetycznych „pajączków”, zaś skórze trądzikowej uporczywych pryszczy. To tylko niektóre cudowne właściwości tej rośliny i jeśli borykamy się z którymś wcześniej wspomnianym problemem, to jak najbardziej powinniśmy stosować preparaty z wyciągiem z arniki. Jeśli występują jakiekolwiek przeciwwskazania, albo mamy wątpliwości, trzeba udać się o poradę do lekarza. Arnika zawiera cenne substancje, ale niestety nie wszystkim one służą. Warto z rozwagą zażywać tego typu preparatów, gdyż możemy sobie tylko zaszkodzić. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:35 Podbiał pospolity (Tussilago farfara L.) – gatunek rośliny z rodziny astrowatych (Asteraceae), przedstawiciel monotypowego rodzaju podbiał Tussilago. Rodzimy obszar jego występowania to Europa, duża część Azji (bez jej południowych i wschodnich krańców) oraz północna Afryka. Rozprzestrzeniony został jako gatunek zawleczony m.in. w Ameryce Północnej, w Indiach i na Dalekim Wschodzie. W Polsce jest pospolity. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:38 Mały, złocistożółty koszyczek na każdej łodydze kwiatonośnej. Na brzegu liczne języczkowate kwiaty żeńskie, w środku obupłciowe, lecz płonne kwiaty rurkowate Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 00:41 Naparem z podbiału leczyli już starożytni medycy – Hipokrates, Galen i Pliniusz. Św. Hildegarda stosowała go przy wszystkich chorobach piersiowych i jako środek wykrztuśny. Przy astmie i przewlekłym kaszlu, a także podczas zapalenia oskrzeli wdychano przez rurkę dym z korzeni tej rośliny spalanych na węglu z drzew cytrusowych. Palono też – tak jak papierosy – jej specjalnie wysuszone i zwinięte liście. Wykorzystywano podbiał do leczenia schorzeń skórnych: ran, czyraków, wrzodów, ropni, odcisków, oparzeń, pękających brodawek u kobiet karmiących oraz przy tzw. róży i uporczywych bólach głowy Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:03 W późniejszym tekście, z drugiej połowy XII w., Słowie niejakiego Chrystolubca, Simargł wymieniony jest jako dwa osobne bóstwa, Sim i Rgieł Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:08 Wobec ludzi wiły były nader kapryśne. Zdarzało się, że pomagały młodym mężczyznom zawrzeć małżeństwo, ostrzegały przed gradobiciem, pomagały potrzebującym rolnikom czy przepowiadały przyszłość, jednak rozgniewane potrafiły same zniszczyć pola, wywołując opady gradu, wichurę albo suszę. Bywało także, że wiły zatańcowywały na śmierć napotkanych mężczyzn, oślepiały ich lub doprowadzały do szaleństwa, sprowadzając na nich żądze niemożliwe do zaspokojenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:14 Czczą oni Ledę matkę Kastora i Polluksa, i bliźnięta z jednego zrodzone jaja, Kastora i Polluksa, co się słyszy do dzisiaj ze śpiewających najdawniejsze pieśni Łada, Łada, Ileli i Leli Poleli z klaskaniem i biciem w ręce. Ładą przezywając – jak poważam się twierdzić wedle świadectwa słowa żywego – Ledę, nie Marsa, Kastora Leli, Poleli Polluksa. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:16 Stosunek do kultu Lela i Polela zmienił się w 1969, gdy na wyspie Fischerinsel na Tollensesee w Meklemburgii odkryto dwie figury kultowe z drzewa dębowego datowane na XI-XII wiek. Jedna z nich ma wysokość 178 cm i przedstawia dwie męskie postaci z wąsami, w nakryciach głowy (hełmach?), które zrośnięte są głowami i tułowiami. Druga, prymitywniejsza figura o wysokości 157 cm, przedstawia postać kobiecą z wyraźnie zarysowanymi piersiami. Zdaniem wielu badaczy te bałwany przedstawiają właśnie Lela i Polela oraz ich matkę Ładę Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:28 Zagorkinia stroniła od ludzi, do których zazwyczaj ustosunkowana była nieprzyjaźnie. Jednak udzielała pomocy osobom, które zbłądziły lub uległy wypadkowi w górach. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:30 Posiadała kobiecą postać, zamieszkiwała zbiorniki wodne – głównie brody i płycizny. Strzegła te miejsca przed człowiekiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:32 Głównym jej zajęciem było szycie sukien. Czyniła je z płatków śniegu, kropel rosy, strzępów obłoków, mgieł, nici pająków i ozdabiała je różnymi przedmiotami Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:34 Południcami stawały się dusze kobiet zmarłych tuż przed lub w trakcie ślubu, bądź wkrótce po weselu. Zadawały napotkanym na polu ludziom zagadki, od odpowiedzi na które zależał los pytanego. Zabijały lub okaleczały swoje ofiary, dusiły śpiących na polu żniwiarzy i porywały dzieci bawiące się na skraju pola. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 00:37 Wiara w południce obecna była w północnej części Słowiańszczyzny (Łużyce, Czechy, Słowacja, Polska, Ruś). Ich południowosłowiańskim odpowiednikiem były wiły. W okolicach Prudnika wierzono w chabernicę. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:15 Z ciemnych mojego lasu drzew jedno najcichsze Ukochałem, najbardziej smutne i najwiotsze: Brzozę, co nie szumiała w najszaleńszym wichrze, Zawsze niema, choć wiatru wiew się o nią otrze. Autor: Leopold Staff, Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:19 Po katastrofie polskiego Tu-154 w Smoleńsku inną brzozą znaną w Polsce stała się tzw. „brzoza smoleńska”, rosnąca w Smoleńsku. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:23 Brzoza brodawkowata występuje na obszarze całej Europy, z wyjątkiem krańców północnych Półwyspu Skandynawskiego i części południowej (Hiszpania, Włochy, Grecja), gdzie występuje wyłącznie w wyższych położeniach górskich. W Azji zasięg obejmuje Syberię, Chiny i Japonię oraz góry północnej Turcji, północnego Iranu oraz Kaukaz. Gatunek ten został introdukowany w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie, gdzie na niektórych obszarach uważany jest za gatunek inwazyjny. Brzoza brodawkowata przeważnie występuje na obszarach o wysokości do 700-800 m n.p.m. W Polsce jest gatunkiem pospolitym na całym niżu oraz w niższych położeniach górskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:25 Liście brzozy brodawkowatej są pojedyncze, o długości 3-7 cm z ogonkiem liściowym o długości do 3 cm. Blaszki liściowe są romboidalne lub trójkątne o szeroko klinowatej lub ściętej nasadzie, ciemnozielone na powierzchni górnej i jaśniejsze, szarozielone na powierzchni dolnej. Brzegi blaszki liściowej są podwójnie piłkowane. Liście cechują się gęstym, siateczkowatym unerwieniem. Młode liście są rzadko owłosione i lepkie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:27 System korzeniowy brzozy brodawkowatej jest silnie rozwinięty, na obszarach kamienistych i piaszczystych korzenie sięgają głęboko, na pozostałych obszarach brzozy wykształcają powierzchniowy system korzeniowy o licznych, drobnych i gęsto rozgałęzionych korzeniach, nie zapewniający dużej stabilności. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 00:29 Właściwości lecznicze posiadają liście brzozy, kora brzozowa oraz sok brzozowy pozyskiwany wczesną wiosną przez głębokie nacięcie kory lub gałęzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 20:11 Skrętoległe, zimozielone i sztywne igły. Charakterystyczne dla rodzaju jest osadzenie igieł na zdrewniałych trzonkach (podobne występują tylko u rodzaju choina Tsuga). Igły są na przekroju czworokątne, na końcach zaostrzone lub tępe. Osiągają zwykle od 10 do 30 mm długości. Najkrótsze (poza ozdobnymi odmianami krótkoigielnymi) ma świerk kaukaski P. orientalis (zwykle 6–8 mm), najdłuższe występują u świerka Schrenka P. schrenkiana (do 40, rzadziej nawet 50 mm). W zależności od obecności nalotu woskowego i linii aparatów szparkowych liście są jednobarwne zielone lub matowe, srebrzyste ewentualnie dwubarwne (zielone od góry, białawe od dołu) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 20:14 Rodzaj obejmuje rośliny dobrze adaptowane do niskich temperatur zarówno w okresie zimowym, jak i w sezonie wegetacyjnym. Świerki potrafią rozwijać się w warunkach skróconego sezonu wegetacyjnego, nawet jeśli trwa on tylko przez 5–6 tygodni w roku. Na obszarach w południowej części zasięgu rodzaju występują gatunki związane z chłodnym klimatem górskim lub kształtowanym przez zimne wody oceaniczne i cechującym się dużym zachmurzeniem. Wiele gatunków świerków tworzy cieniste i w takich wypadkach ubogie gatunkowo lasy. Zwłaszcza w warunkach uprawy plantacyjnej świerki tworzą zbiorowiska o skrajnie ubogim zróżnicowaniu gatunkowym, podczas gdy w lasach naturalnych, mimo panowania świerka i silnego zacienienia, różnorodne gatunki zasiedlają luki i płaty o zróżnicowanej strukturze przestrzennej i wiekowej drzewostanu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 20:21 Rośnie naturalnie w Europie Środkowej i Wschodniej, na Bałkanach oraz Kaukazie – jego zasięg występowania rozciąga się od Pirenejów na zachodzie po Kaukaz i europejską część Rosji na wschodzie oraz od południowej części Półwyspu Fennoskandzkiego na północy po Włochy i Grecję na południu. Został zaobserwowany w takich państwach jak Hiszpania, Francja, Włochy, Szwajcaria, Austria, Belgia, Luksemburg, Niemcy, Polska, Dania, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Białoruś, Ukraina, Czechy, Słowacja, Węgry, kraje byłej Jugosławii, Albania, Rumunia, Bułgaria, Grecja, Rosja (jej europejska część, a także Kaukaz Północny i Dagestan), Gruzja, Armenia, Azerbejdżan, Iran, Afganistan, Kirgistan oraz Tadżykistan. Ponadto został rozprzestrzeniony przez człowieka poza naturalne granice swoje zasięgu – w XVII wieku został sprowadzony do Anglii, a stamtąd w XVIII wieku do Ameryki Północnej. Obecnie uważany jest tam za gatunek inwazyjny, a jego uprawa jest prawnie zakazana w stanach New Hampshire i Massachusetts. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 20:32 Naprzeciwległe, dłoniasto-klapowane, 5- lub rzadziej 7-klapowane, z ostrymi wierzchołkami. Blaszka liściowa jest ząbkowana na brzegu. Wcięcia między klapami są zaokrąglone. Mają ciemnozielony kolor, od spodu są nieco bledsze i błyszczące. Jesienią przebarwiają się na żółto, czasami na pomarańczowo lub czerwono. Są szersze między bokami niż od nasady do wierzchołka. Mierzą do 15 cm długości i 10–18 cm szerokości. Na spodniej powierzchni występują kępki włosków (domacja). Blaszka liścia osadzona jest na długim i cienkim ogonku liściowym, maczugowato zgrubiałym u nasady. Ogonek ma różowożółtą lub czerwonawą barwę. Po jego przerwaniu wycieka mleczny sok. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 20:43 Drewno klonu pospolitego jest ciemniejsze od drewna jaworu i jaśniejsze od drewna klonu polnego. Jest twarde, sprężyste, o dobrych właściwościach na zginanie i odporne na ściskanie bardziej niż drewno jaworu. Ma kremową, nieco czerwonawą barwę. Nie ma twardzieli (drewno bielaste). Rdzeń pnia jest promienisty, mało wyraźny, przyrosty często mają przebieg falisty. Drewno jest wytrzymałe, lecz mniej trwałe niż u jaworu Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 28.04.24, 20:47 Lokalnie nazwa drzewa ulegała modyfikacjom i tak w południowej Małopolsce w wyniku udźwięcznienia drzewo nazywano „glonem”. Lokalnie upraszczano też początkową grupę spółgłosek i stosowano nazwę „lijon” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 29.04.24, 23:32 Występowanie – prawie cała Europa, z wyjątkiem Skandynawii i rejonów północno-wschodnich, zachodnia i południowa Syberia, południowo-zachodnia Azja i północno-zachodnia Afryka. W Polsce na całym obszarze, w górach do ok. 800 m n.p.m. Najczęściej w dolinach rzek, na aluwiach w strefie corocznych zalewów, w lasach i zaroślach łęgowych (łęg topolowo-wierzbowy, wikliny nadrzeczne). Gatunek często sadzony przy drogach, wśród pól, łąk oraz pastwisk, podobnie jak wierzba krucha Salix fragilis. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 29.04.24, 23:35 Drewno z podłużnymi listewkami, podobnie jak u wierzby szarej Salix cinerea. Liście odwrotniejajowate, 3-8 cm długości, na wierzchołku tępe lub krótko zaostrzone, na brzegach drobno ząbkowane. Blaszki liściowe pomarszczone, młode obustronnie owłosione, starsze z gęstszym owłosieniem po stronie dolnej. Przylistki duże, nerkowate i długo utrzymujące się na gałązkach. Kwitnie przed rozwojem liści w marcu i kwietniu. Występowanie – prawie cała Europa z wyjątkiem północno-wschodnich rejonów Skandynawii i południowych obszarów zachodniej i wschodniej części kontynentu. W Polsce na całym obszarze, w górach do ok. 1500 m n.p.m. Podmokłe łąki, torfowiska niskie i przejściowe, siedliska olsów, najczęściej zbiorowiska zaroślowe (łozowiska, zarośla z brzozą niską oraz na pobrzeżach Bałtyku zarośla z woskownicą europejską). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 29.04.24, 23:40 Blaszki z wierzchu ciemnozielone z zanikającym owłosieniem, pod spodem jasnozielone, gęsto, jedwabiście, przylegająco owłosione. Kwitnie przed lub w trakcie rozwoju liści, w kwietniu-maju. Występowanie – Europa: północno-zachodnie wybrzeża Portugalii, Wyspy Brytyjskie, Francja, Szwajcaria, Austria, Niemcy, Czechy, Słowacja, Polska i południowa Skandynawia. W Polsce wschodnia granica zasięgu o przebiegu zbliżonym do linii Wisły. Rozproszone stanowiska w zachodniej i południowej części kraju. Podmokłe łąki, torfowiska niskie i przejściowe. Niskie zarośla wierzbowe oraz łozowiska. Bardzo podobna do omawianego gatunku jest wierzba piaskowa, różniąca się od niego przede wszystkim dłuższymi ogonkami liściowymi i trwałym, srebrzystym owłosieniem górnej strony blaszki. Obecnie jest ona traktowana jako podgatunek wierzby płożącej i nosi nazwę Salix repens L. subsp. arenaria (L.) Hiitonen. Występuje głównie na wydmach nadmorskich w krajach nadbałtyckich Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 29.04.24, 23:43 Rozległy zasięg w Eurazji, od Pirenejów i zachodniej Francji do wschodniej Syberii (po rzekę Lenę i Aldan), Mongolii i Chin. W Polsce na całym obszarze, w górach do ok. 900 m n.p.m. Nadbrzeżne siedliska aluwiów w dolinach rzek i potoków. Zbiorowiska zaroślowe – wikliny nadrzeczne oraz lasy – łęgi wierzbowo-topolowe. Gatunek koszykarski. Wierzba borówkolistna (Salix myrtilloides L.). Niski krzew do 1 m wysokości o delikatnych, wyprostowanych pędach barwy brunatnooliwkowej, w młodości krótko owłosionych, później nagich. Liście okrągławe, szeroko- lub wąskoeliptyczne, 1,5-3,5 cm długości z krótko zaostrzonym wierzchołkiem. Brzeg blaszki lekko podwinięty, cały lub drobno piłkowany. Gatunek subarktyczno-borealny o rozmieszczeniu wokółbiegunowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 02.05.24, 00:01 Wierzby występują jako rodzime na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Australii (obecne są jednak na tym kontynencie jako introdukowane i dziczejące i Antarktydy. Bardzo nieliczne gatunki rosną jednak w Afryce i Ameryce Południowej, a w strefie międzyzwrotnikowej występowanie wierzb ograniczone jest tylko do obszarów górskich. W strefie okołorównikowej i na półkuli południowej rodzaj reprezentowany jest tylko przez sekcję Humboldtianae[8]. Zasięg większości gatunków obejmuje strefę umiarkowaną na półkuli północnej (wierzba arktyczna S. arctica należy do kilku roślin najdalej na północ sięgających – do 83° N). Największe zróżnicowanie gatunkowe jest w Azji (tylko w Chinach rośnie 257 gatunków). W Europie występują 64 gatunki, z czego w Polsce dziko rośnie około 26 gatunków (ich liczba jest różna, zależnie od ujęcia taksonomicznego mieszańców) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 03.05.24, 11:28 Odziomkowe na długich ogonkach, pocięte na długie, ząbkowane łatki. Liście łodygowe o mniejszej ilości łatek i mniejsze. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 23:45 W górach Apuseni obchodzone jest święto żywego ognia, zwane Hodaite, lokalna wersja Alimorir. Miało to miejsce w dzień tygodnia białego (serowego) lub w pierwszy dzień Wielkiego Postu. Na wzgórzach lub w górach wokół wsi starsze dzieci (powyżej 12 roku życia) puszczały wiązki patyków utkanych z liści kukurydzy i słomy, krzycząc: „Uważajcie, bo nadchodzi koło ognia, z dostatkiem i szczęściem; uważajcie, bo przychodzi słońce i poparzy wam stopy, uważajcie, uważajcie!” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 23:51 Wróćmy jednak do czasów San' Toadera, w których etnolodzy dopatrują się pozostałości kultu hipopotamów czy wyścigów konnych zwiastujących nadejście wiosny. Również tego dnia strzyżono bydło. Dziewczyny zbierały chwasty (korzeń pokrzywy,liścieorzecha włoskiego), którym umyli włosy, mówiąc: „Toadere, San-Toadere, daj dziewczynie kosę tyle , ile ogona klaczy” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.03.24, 21:06 Ten przepis wymaga długiego czasu suszenia, dlatego pamiętaj, aby rozpocząć ten proces 24 godziny przed potrzebą serc. Dodatkowo do pisania po sercach potrzebne będą specjalne markery barwników spożywczych, np. markery „Gourmet Writer” firmy AmeriColor. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.03.24, 21:10 Serca prawidłowo przechowywane powinny przetrwać tydzień w temperaturze pokojowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:34 Walentynki to jedyna okazja by miło zgrzeszyć udając patrona zakochanych Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:46 Niech nasza miłość będzie wciąż zachwycać i błyszcze, tak jak gwiazdy na niebie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 20:10 Wedle źródeł na cześć rodzanic przygotowywano stół z chlebem, miodem, serem i kaszą (kutią), czasami posiłek zostawiano w kapliczkach. Rodzanicom poświęcone były również postrzyżyny – ścięte włosy należało ofiarować rodzanicom. Słoweńcy i Chorwaci mieli w zwyczaju stawianie świeczki, wina, chleba i soli w pokoju kobiety leżącej dzień po porodzie. Niewypełnienie tego zwyczaju groziło tym, że rodzanice wyznaczą zły los dziecku. Słoweńcy mieszkający na Istrii kładli chleb pod głazami obok jaskiń, w których miały żyć rodzanice, a w Bułgarii przygotowywano uriśnicom kolację. W Czechach przygotowywano stół, na którym czekało na rodzanice biało ubranie, oraz krzesła, na których kładziono chleb, sól i masło, czasami ser i piwo. Jednym ze świąt Roda i rodzanic miał być 26 grudnia, który po chrystianizacji został zastąpiony przez Cerkiew prawosławną świętem Bogurodzicy Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 20:12 Staroruskie źródła wymieniają też rodzanicę w jednej osobie, na ogół w parze Roda i Rodzanicy. Przykładem takiego źródła jest XIII-wieczny ruski przekład XII-wiecznej kroniki Gesta regum Anglorum, która opisuje kult Świętowita u Słowian połabskich przyrównując go do rzymskiej Fortuny i greckiej Týchē – autor tego przekładu przetłumaczył Fortunę jako Rożdanicę (Рожданица). Innym przykładem może być Słowo, jak poganie kłaniali się bałwanom: „Artemida i Artemidy nazywanych Rodem i Rożanicą". W takiej sytuacji Rodzanica mogłaby być Boginią Matką – boginią płodności i macierzyństwa. Według mitoznawców potrójne bóstwa losu są hipostazą prastarej bogini losu. Takimi boginiami miały być pragermańska Urðr i wczesnogrecka Kloto. Analogiczny proces prawdopodobnie zaszedł u Słowian i pierwotną boginią losu mogła być Dola Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 20:15 Łada lub Łado – rzekome bóstwa słowiańskie. Pierwszy raz Łada została wymieniona w roku około 1405–1412 r. w kazaniach Łukasza z Wielkiego Koźmina, w których przestrzegano przed czczeniem Łado oraz innych bogów podczas wiosennych obrzędów i widowisk ludowych. Swoją popularność zawdzięcza Janowi Długoszowi, który uznał Ładę za boga wojny, polskiego odpowiednika rzymskiego Marsa, Andriejowi Faminstynowi, który słowo łada występujące w rosyjskich pieśniach uznał za boginię małżeństwa, oraz badaczowi Borisowi Rybakowi, który nalegał na uznanie historyczności tej bogini. Jednakże współcześni badacze odrzucają autentyczność tych bóstw. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 20:36 Marsa nazywali Ładą. Wyobraźnia poetów uczyniła go wodzem i bogiem wojny. Modlili się do niego o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć mu oddając bardzo dzikimi obrządkami Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 20:39 Długosz poza Rocznikami, w Klejnotach rycerstwa polskiego, wspomina też o żeńskim bóstwie Łada, czczonym we wsi Łada nad rzeką Łada, od której nazwę wziął ród Łada: „Łada przyjął nazwę od imienia bogini polskiej, którą na Mazowszu w miejscowości i wsi Łada czczono”.Oprócz tego wymienia ją także Powieść świętokrzyska: „był kościół trzech bałwanów, które zwano Lada, Boda, Leli, do których prości ludzie schadzali się pierwszego maja modłę im czynić i ofiarować” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 20:43 Pierwsze wzmianki na temat miejscowości pochodzą z 1245 roku i dotyczą najazdu księcia Wasylka. W XIV wieku była wsią królewską i trafiła w 1377 r. w ręce Dymitra z Goraja. Po jego śmierci odziedziczyli ją jego bratankowie. Następnie właścicielem wsi był w 1508 r. Mikołaj Firlej, wojewoda lubelski. W 1517 r. Ładę kupił Wiktoryn Sienieński, który darował ją rodowi Górków. Od ich spadkobierców, pod koniec XVI w., miejscowość nabył Jan Zamojski i włączył ją kilka lat później do ordynacji (1601 r.). W połowie XVII w. we wsi był staw z młynem, sad oraz karczma z browarkiem. Ze względu na swe położenie Łada odgrywała rolę rzemieślniczego i usługowego zaplecza wobec Goraja. Pod koniec XVIII w. we wsi znajdował się folwark, 3 karczmy i browar. W okresie wojen napoleońskich, wskutek przechodów i kwaterunków wojsk, klęsk naturalnych, nieurodzaju i chorób nastąpił spadek ludności (było 15 pustek) i inwentarza (50–90%). W XIX w. z sąsiedniego Malinia napłynęli unici (ludność ruska była obecna także wcześniej). Według danych statystycznych z 1921 r. Łada liczyła 116 domów i 702 osoby. W okresie międzywojennym powstała szkoła powszechna oraz działało Koło Młodzieży Wiejskiej Siew. Podczas II wojny światowej, 24 maja 1944 r., miał miejsce nalot lotnictwa niemieckiego. Pożar wywołany bombardowaniem strawił 73 gospodarstwa. W 1946 r. powstała straż pożarna. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:32 Podobne informacje znajdują się w Synopsisie kijowskim z 1674 Innocentego Gizela, gdzie mowa o Łado jako bóstwie wesołości, któremu składano ofiary podczas przygotowań do ślubu. Miano czcić także Lelja i Polelja, oraz ich matkę, śpiewając „łado, łado, łado” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:37 Pierwotnie autentyczność bóstwa/bóstw nie była negowana i pojawiały się one u słowiańskich romantyków. Ich autentyczność zakładali także wcześni twórcy z XVIII i XIX w., jak np. Michaił Popow, Michaił Czułkow czy Andriej Kajsarow, którzy zakładali autentyczność Synopsisu. Wartość Latopisu uznał też, w swojej pracy Bożestwa driewnich sławian (1884), rosyjski muzykolog i kompozytor Andriej Faminstyn. Według niego w XVII w, odnotowano pieśń do „świętego boga Łado” śpiewaną przez dziewczęta tańczące wokół ogniska: Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:39 Uważał on, że te teonimy tłumaczy się jako ‘zgoda’, oraz łączył je z rzymską boginią zgody i harmonii Konkordią, której imię tłumaczy się także jako ‘zgoda’, a dalej z boginią Bona Dea Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:44 Słowo łada oznacza tyle co ‘oblubienica, kochanka, żona’, oraz ‘oblubieniec, mąż’ – jest to słowo dwurodzajowe i używano go w stosunku do kobiet, jak i mężczyzn; pod tym względem Brückner porównuje je do słowa sługa. Słowo to występuje np. w języku staroruskim jako лада, łada ‘mąż’ (np. w Słowie o wyprawie Igora stęskniona żona woła: „przykołysaj ładę moją, ku mnie”), czeskim lada ‘oblubienica’, ‘panna, dziewczyna’ (np. w Żywocie św. Katarzyny[w innych językach]: „o, jaki dziw stał się, Jezu Kryście, nad twą ładą”), ukraińskim ла́до, łado ‘mąż’, ла́да, łada ‘żona’, serbochorwackim ла̏да łada ‘żona’, czy bułgarskim ла́да, łada ‘druga córka w rodzinie, która idzie po wodę podczas rytuału ładuwane (ладу́ване – tradycja ślubna)’. Słownik staropolski zna polskie słowo łada tylko z kazań mówiących o bóstwie, prawdopodobnie więc słowo to nie funkcjonowało już w żywym języku w XV wieku. Forma Alado pojawiająca się w Postilla Husitae anonymi to prawdopodobnie efekt próby dostosowania słowa do fonetyki włoskiej. Forma łado to nie osobne słowo, lecz wołacz od formy łada[28]. Z języków słowiańskich słowo to zostało zapożyczone do języków bałtyckich np. jako lado, laduto Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:47 Bazując na refrenie Did-Łada, bezkrytyczni i romantyczni dawni badacze, oprócz uznania za boginię Ładę, wymyślili również boginię Dida Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 15:55 Trudno wydzielić jednoznaczny opis miejsca z obecnie dostępnych źródeł, gdzie przenikają się tradycje szwedzkie z tradycjami innych części Europy. W procesach czarownic w kontekście Blåkulli często pada kwestia porywania dzieci i to właśnie one były zwykle źródłem opisów. Niektóre podawały opis góry jako pięknego miejsca, co miało wyjaśnić dlaczego dały się zwieść czarownicy. Inne z kolei opisywały Blåkullę jako miejsce straszne, gdzie czarownice oddawały się orgiom pod stołami w salach balowych, a z wrzących kotłów dało się słyszeć jęki potępionych. Poszczególne opisy odpowiadały często powszechnym w owych czasach przekazywanym przez kaznodziejów wizualizacjom piekła. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 15:57 Puy de Dôme – szczyt górski w paśmie górskim Chaîne des Puys (Masyw Centralny), wygasły wulkan typu kopułowego. Jego wysokość wynosi 1464 m n.p.m. Jest najmłodszym z wulkanów tego obszaru Francji, ostatnia erupcja miała miejsce około 5760 roku p.n.e. Szczyt położony jest około 10 km na zachód od Clermont-Ferrand, stolicy departamentu Puy-de-Dôme, którego nazwa pochodzi właśnie od tego szczytu. Szczyt położony jest na obszarze Regionalnego Parku Przyrody Wulkanów Owernii. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:00 W 1875 na szczycie powstało laboratorium fizyczne, a w 1956 zbudowano przekaźnik radiowo-telewizyjny. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:08 Związek mężczyzn z dyabłem. Średniowieczny zabobon posądzając kobiety o związek z dyabłem li w celach rozpustnych, lub złośliwych, mężczyznom podsuwa motyw wyższy, mia nowicie, żądzę wiedzy i potęgi, aczkolwiek niepozba- wioną też podkładu egoistycznego, pragnienia dobro bytu. W czasie wojny, związek podobny zabezpieczał od kul, na polowaniu objawiał się przez „wolnych strzelców44. Rozkosz mniejszą odgrywa rolę u męż czyzn, niż u kobiet, chociaż i takie wypadki zdarzają się niekiedy — zwłaszcza u pierwszych pustelników, których dyabeł pod postacią pięknej kobiety miał uwodzić i do grzechu doprowadzać. Ten związek męż czyzn z dyabłem w celach egoistycznych, stworzono głównie dla uzasadnienia nauki o wolnej woli człowie ka. Dokonywano tego związku przez zapisanie złemu duchowi duszy a pierwszy przykład w tym kierunku ma stanowić Teofilos, dostojnik kościoła w Ada, w Cylicyi, w szóstem stuleciu. Miał on podobno odrzucić godność biskupią, lecz wyzuty z dostojeństw przez wybranego zamiast niego biskupa, w rozpaczy zwrócił się do czarnoksiężnika żydowskiego, któiy go wprowadził na ucztę szatana, urządzoną w cyiku przy świetle pochodni. Złożywszy hołd księciu pie kieł, wręczył mu jakiś dokument, wyrzekłszy się wpierw Jezusa i Maryi. Po odzyskaniu urzędu, pro wadził życie wystawne, lecz uczuwszy później skru chę, modlił się do Matki Boskiej i za jej pośrednic twem nazad otrzymał dokument a po trzech dniach umarł i został kanonizowany. W późniejszej epoce, uczony Gerbert (jako papież: Sylwester II), nauczy ciel cesarza Ottona III, u schyłku X wieku, uchodził za czarnoksiężnika i sojusznika dyabła. Robert ksią żę Normandyi, z powodu tej opinii, został przezwany Robertem Dyabłem. Duchowny historyk z jedenastego stulecia, Adam z Bremy, opowiada o arcybiskupie Bremy i Hambur ga, potężnym Adalbercie, że otaczał się cudotwórca mi, wieszczbiarzami i wróżbitami, którzy go utwier dzali w rzekomem swem objawieniu, iż zostanie pa- tryarchą a nawet papieżem. Zaślepiony czarami, ma rzył o opływaniu w złocie, wybudowaniu złotego ko ścioła, mimo, że sztukę robienia złota uważał za dzie ło dyabła. Wierzono nawet, że wielki jego współ czesny, papież Grzegorz VII, pozostawał w sojuszu z dyabłem *). Jednakowoż podanie o Teofilosie bezustannie zaj mowało umysły, w trzynastym wieku wytwarzając wiarę, jakoby z dyabłem cyrograf podpisywano krwią,oczem wzmiankuje w r. 1276 Bruno v. Schónbecke w swym poemacie na cześć Maryi v. Teofilos. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:16 Jan Tritemiusz właśc. Johannes von Heidenberg (ur. 1 lutego 1462 w Trittenheim, zm. 13 grudnia 1516 w Würzburgu) – niemiecki mnich benedyktyński, polihistor, leksykograf, kryptolog i kronikarz. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:20 Kolekcja książek zgromadzonych w bibliotece sięgała 2000 egzemplarzy. W 1506 roku zrezygnował z opactwa i otrzymał propozycję zostania historiografem na dworze cesarza Maksymiliana Habsburga, z dożywotnią emeryturą. Tritemiusz jednak odmówił i przeniósł się do klasztoru św. Jakuba w Würzburgu. Zmarł 13 grudnia 1516 roku, tamże. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:47 Był synem lekarza Wilhelma Bombasta z Hohenheim. Uczęszczał do wielu szkół wyższych, w Wiedniu i w Ferrarze zapoznał się z dorobkiem naukowym Klaudiusza Galena; już jako student sprzeciwiał się dogmatycznemu schematyzmowi i uczonym autorytetom; mimo to w 1515 roku uzyskał na uniwersytecie w Ferrarze tytuł doktora. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:50 Uważał, że medycyna powinna być ugruntowana w poznaniu Boga i natury. Do poznania rzeczy – a także chorób oraz terapii – niezbędne są, z jednej strony, dowody empiryczne, z drugiej zaś – i to według niego było znacznie ważniejsze – ujęcie spraw w całości: Albowiem człowieka można ująć jedynie z punktu widzenia makrokosmosu, człowiek nie może się poznać sam z siebie. Lekarz staje się doskonały dopiero wtedy, gdy zda sobie sprawę z tej zgodności (Opus Paramirum). Paracelsus uważał, że ciało materialne to jedynie jakaś część niewidzialnego dla zwyczajnego obserwatora ciała doskonałego. Jeśli jednak człowiek, za sprawą nieustannych starań o boskie oświecenie, dostąpi udziału w boskim ogniu, wówczas będzie on mógł ujrzeć świat w innej perspektywie, w świetle natury (Opus Paramirum) – taka perspektywa przystoi też lekarzowi. Paracelsus uważał, że lekarz, jeśli ma odpowiednio wykonywać swą pracę, oprócz łaski boskiej potrzebuje znajomości i biegłości w czterech dyscyplinach: filozofii, astronomii, alchemii i etyce (proprietas). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:52 Ważny wkład miał również w rozwój ziołolecznictwa. Rozwinął starą naukę o sygnaturze. Uważał, że Bóg dał ludziom lek (arcanum) na każdą chorobę i aby ułatwić im szukanie dodał odpowiednie znaki zewnętrzne (sygnatury). W związku z tym Paracelsus ordynował rośliny o liściach nerkowatych na choroby nerek, surowce żółte na żółtaczkę, a makówki na bóle głowy. Paracelsus opracował też metody przetwarzania surowców roślinnych tak, aby wydobyć z nich arcanum – dziś nazwalibyśmy je aktywnym składnikiem. Z tego względu uważa się go za ojca fitochemii i farmakognozji. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 16:57 .Początki procesów czarownic Wiara w dyabła, czarownice i związki z dyabłem nie byłaby jeszcze w stanie wywołać procesu czaro wnic, gd;yby nie pewne predyspozycye rełigijne i ju rydyczne, które konsekwencyę tę uczyniły nieuniknio ną. Predyspozycye te istniały w łonie kościoła w cią gu wieków średnich. Do ich rozwoju najwięcej się przyczynił, jak wiadomo, papież Grzegorz VII. Nadał on klątwie kościelnej doniosłość, jakiej przedtem nigdy nie posiadała. Nawet z królami i cesarzami, obłożo nymi klątwą, zakazywał wszelkiego obcowania, przy- czem zarówno on, jak jego zwolennicy powoływali się na świadomie sfałszowane orzeczenia poprzednich pa pieży i soborów, mianowicie okrzyczane dekrety „pseu- doizydoryczne.“ Dlatego to do papieży przyłączyli się juryści z Bolonii, uczniowie najstarszej szkoły prawni czej w Europie. Z niej wyszedł pomiędy r. 1139 a 1142 dekret Gracyana, który wyparłszy wszystkie zbiory dawniejrzego prawa kościelnego, stał się ka mieniem węgielnym, na którym się opiera cała rzym sko-papiezka teologia i sądownictwo. Księga ta, prze pełniona fałszami i grubemi błędami—uważa za kace- rzy wszystkich ludzi obłożonych klątwą kościelną i odstępujących w jakimkolwiek punkcie od kościoła, lub chociażby tylko sprzeciwiających się rozkazom papieża. Gracyan stawiał nawet papieża tuż obok Chrystusa, twierdząc, iż zarówno jak Zbawiciel panu je on nad wszelkiem prawem. Zasada ta niebawem objęła cały świat—musiały jej uledz wszystkie żywio ły chrześciańskie. Innocenty III (1198—1216) rozwija ją w tym kierunku, że nie uznawał żadnej władzy za miarodajną poza władzą duchowną; świecka nato miast o tyle tylko miała być uznawaną, o ile bezwa runkowo ulegała duchownej. Ba, nie wahano się na wet uważać władzę świecką za pochodzącą od szata na. Innocenty III stworzył sobie niezależną od wszel kiej władzy biskupiej i tylko papieżowi podlegającą armię, rekrutującą się z zakonów dominikańskich i franciszkańskich. Ten sam papież, na mocy sfałszo wanego ponownie tekstu biblijnego (5, Mojż. 17, 12) nałożył karę śmierci za każde nieposłuszeństwo papie żowi. Podług niego, papież miał prawo unicestwiania każdego wyroku sądów świeckich. Grzegorz IX (1227—1241) uważa papieża za pana i władcę całego świata, Innocenty IV (1243 — 1254) dodaje ponadto, że jedynie prawowitą jest władza przez papieża nada-, na, nakazując posłuszeństwo nawet wówczas, gdy po lecenia papieża były niesłuszne — co do czego zresztą nikomu nie przystoi prawo sądu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:07 W Niemczech, w 1231 r., tak strasznie srożył się sędzia kacerzy Konrad v. Mar burg, że nakoniec zamordowali go mściciele skaza nych przez niego ofiar. Grzegorz IX w 1238 r., całą władzę inkwizycyi poruczył dominikanom. Innocenty IV wprowadził do procesów kacerskich tortury, co też zatwierdzili jego następcy. Samo podejrzenie wy starczało już do zastosowania tortury; zniewalano sy nów, by własnych ojców, uchodzących za kacerzy, wydawali na stos! Dożywotnie więzienie uchodziło za rzadką łaskę... Oskarżonym nie przysługiwało prawo obrony, ani też apelacyi; zeznanie dwóch świadków, chociażby najpodlej szych łotrów i zbrodniarzy, wy starczało do zasądzenia. Łagodność i pobłażanie były sędziom wzbronione. Urzędy świeckie musiały zaś spełniać' wyroki śmierci, pod grozą klątwy, a w razie upierania się przy nieposłuszeństwie—wydania w rę ce inkwizycyi. „Nigdy—powiada Dóllinger (str. 120)— nie wydano człowieka na tortury, lub na stos, jak tylko w imieniu i na rozkaz papieża“. A czynili to pa pieże, nietylko w charakterze najwyższych dusz-paste- rzv, lecz także władców kraju. Jako kacerza tiakto- wali więc zarówno przeciwnika politycznego, jak reli gijnego. „A niczem innem, jak tylko odmianą procesów kacerzy, były procesy czarownic"! Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:19 Kiedy parlament paryzki w r. 1390 przekazał procesy czarownic rozstrzygane dotychczas przez są dy duchowne, instytucyom świeckim—najsławniejszy fakultet teologiczny wieków średnich a mianowicie Sorbona w Paryżu, nie chcąc pozostać po za „duchem czasu“, wydała w r. 1398 szereg artykułów w liczbie dwudziestu siedmiu, w których występując przeciw „dyabelskiemu czarnoksięztwu44, niemniej poszczegól ne jego przejawy uważa za złudzenie. Nad zwalczaniem tegoż samego „występku44 ob radował w r. 1404 synod w Langres; tu również po czyniono jeszcze pewne zastrzeżenia. Zastrzeżenia te straciły jednak swą moc, gdy rzekomy występek, wprowadzony w dziedzinę polity ki i schlebiając interesom możnych, powiódł na stos jedną z najczystszych i najszlachetniejszych postaci historycznych, jaką jest Dziewica Orleańska, Joanna d’Arc. Haniebnie opuszczona przez króla, który jej zawdzięczał zwycięztwo i koronę, dostawszy się do niewoli, została w Rouen 1431 r. oskarżona o czary, nie przez anglików, jak zwyczajnie twierdzą, lecz przez zdrajcę kraju, biskupa z Beaunais, Piotra Cau- chen i przez trybunał złożony przeważnie z duchow nych, któremu przewodniczył jej wróg, nie cofający się wcale przed fałszowaniem aktów procesu—skazaną została na straszną śmierć w płomieniach. Papież Mikołaj V wzbraniał się ją zrehabilitować; dopiero Kalikst III w roku 1456 unieważnił wyrok biskupi w Rouen. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:26 Ojcem Gilles’a de Rais był Guy z Montmorency-Laval, który wżenił się w majątek de Rais, poślubiając Marię z Craon, córkę Jana z Rais. Gilles odziedziczył ziemie Rais, które później stały się księstwem Retz. Był inteligentnym dzieckiem, władającym płynnie łaciną. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:31 Od 1427 do 1435 roku de Rais służył jako dowódca w królewskim wojsku, włączając w to służbę pod Joanną d’Arc w kampanii w 1429 roku. Mimo świadectw kilku popularnych autorów, którzy wyolbrzymiali jego znaczenie w późniejszych kampaniach, zostało udowodnione na podstawie ocalałych ksiąg rachunkowych, że dowodził niewielkim oddziałem osobistym, składającym się z dwudziestu pięciu zbrojnych i jedenastu łuczników i był raczej jednym z wielu pomniejszych dowódców niż wodzem. Nie służył również Joannie d’Arc jako osobisty ochroniarz (ta funkcja przypadła Janowi z Aulon). Największym osiągnięciem Gilles’a de Rais było znalezienie się pośród trzech wyróżnionych ceremonialnym tytułem marszałka (fr. maréchal) ustępujących pozycją jedynie królewskim konstablom (fr. connétable). Tytuł ten nadano mu podczas koronacji Karola VII 17 lipca 1429 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:35 W zapisach zeznań, zawierających opowieści rodziców wielu zaginionych dzieci, jak również drastycznych opisach morderstw dokonywanych przez Gillesa de Raisa dostarczonych przez jego współtowarzyszy, znajdowały się rzeczy tak szokujące, że sędziowie zażądali, by najbardziej gorszące fragmenty zostały usunięte. De Rais został posądzony o zwabianie młodych chłopców do swojego majątku, gdzie ich gwałcił, torturował i ranił, często masturbując się, siedząc na umierającej ofierze. Dokładnie nie wiadomo, ile osób zostało zamordowanych przez de Raisa, ponieważ większość ciał została spalona lub zakopana. Przyjmuje się, że było od 80 do 200 ofiar. Sugestie o 600 ofiarach są prawdopodobnie przesadzone. Ofiary miały od 8 do 16 lat i były obu płci. Choć de Rais wolał chłopców, zadowalał się młodymi dziewczętami, jeżeli jego słudzy nie byli w stanie zdobyć dzieci płci męskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:39 Taki spisek wymagałby zaangażowania licznych świadków i szerokiej współpracy dostojników kościelnych z urzędnikami świeckimi. Większość historyków postrzega księcia Bretanii jako osobę niemogącą brać udziału w takim spisku, mimo zysków, ze względu na to, że bardzo długo pozostawał sojusznikiem i zwierzchnikiem de Rais, który zaakceptował zarzuty dopiero po przeprowadzeniu dwóch śledztw ujawniających wskazujące na jego winę dowody. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:43 Masoni i wolnomyśliciele zarzucają Kościołowi, że spalił ją żywcem. To nieprawda! Pewien biskup schizmatycki (a więc będący poza Kościołem), który się zbuntował przeciwko papieżowi Marcinowi V, chcąc wraz z większością sędziów Joanny pozbawić Marcina V godności papieskiej i zastąpić go przez antypapieża, uznał Joannę d'Arc za heretyczkę i wydał ją Anglikom na spalenie. Tego biskupa potem wyklęto. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:45 Niedość, że spalił ją schizmatyk, wolnomyśliciele i masoni chcą zhańbić ją po śmierci!! Kościół zaś czci ją jako świętą. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 17:59 Pochodził z Girony w Katalonii i 4 sierpnia 1334 wstąpił do miejscowego klasztoru dominikanów. Studiował w Tuluzie i Paryżu, uzyskując tytuł doktora teologii (1352). Na początku 1357 został mianowany jednym z inkwizytorów generalnych królestwa Aragonii. Jego nominacja niemal od początku była kontestowana i w rezultacie w 1360 zrezygnował. W 1362 kapituła generalna zakonu w Ferrarze mianowała go wikariuszem aragońskiej prowincji zakonnej. Krótko potem Eymeric był jednym z kandydatów na prowincjała Aragonii; jego rywalem był Bernard Ermengaudi (również inkwizytor). Wobec niemożności osiągnięcia kompromisu przez aragońskich dominikanów papież Urban V mianował prowincjałem Jaume Domènecha, inkwizytora królestwa Majorki Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 18:01 Nicolas Eymeric zmarł 4 stycznia 1399 w konwencie dominikańskim w Gironie, dokąd powrócił w 1397 Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 18:04 Eymeric jest autorem jednego z najbardziej znanych i swego czasu najszerzej rozpowszechnionych podręcznika dla inkwizytorów, zatytułowanego Directorium Inquisitorum. Został on ukończony około 1376, a wydano go drukiem w 1503 w Barcelonie, w 1578, 1585 i 1587 w Rzymie oraz w 1595 i 1607 w Wenecji Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 18:14 Szlachetniejszą ofiarą strasznego obłędu był Wil helm v. Edelin, przeor z St. Germain, który się od ważył głosić z kazalnicy, że korowody czarownic są tylko urojeniem; w r. 1453 musiał on w Evreu uczy nić pokutę przed sądem duchownym, oświadczyć, iż jest czcicielem dyabła i wrogiem krzyża, poczem ska zano go na dożywotnie więzienie. W zamiarze prze ciwdziałania podobnym wolnomyślniejszym poglądom, mnich dominikański, Mikołaj Jaquier, napisał w roku 1458 swe „Flagelluin haereticorum fascinariorum“ (Bicz czarnoksięzkich kacerzów), w którem stwierdza istnienie czarów, korowodów czarownic, związków z dyabłem (tak mężczyzn jak kobiet), sabbatu czaro wnic, szkód i nieszczęść, sprowadzanych przez cza rowników, domagając się kary śmierci dla rzekomych zbrodniarzy. Zaledwie w rok później Alfons de Spina członek zakonu franciszkańskiego, jak wiadomo, za wsze wrogiego dominikanom—wydał dzieło „Fortali- tium fidei“ (Twierdza wiary), w którem czary uważa za urojenie a wiarę w nie za kaeerstwo, aczkolwiek sam po części ulegał zabobonowi i był zażartym prze ciwnikiem kacerzy. Wszelako papieże i dominikanie nie pozwolili się szerzyć temu „kacerskiemu“ poglą dowi („Dóllinger“ str. 128) i inny, późniejszy Spina, Bartłomiej, nadworny teolog papiezki, oświadcza, że „prawdy i rzeczywistości sabbatu czarownic z jego okropnościami i dziwami, dowodzi autorytet nieomyl nego papieża, na którege rozkaz i zlecenie inkwizyto rzy procesują oskarżonych44... „i że autorytet papiez- ki unicestwia oświadczenie soboru z Ankyry, któiy wszystkie te zjawiska nazwał był urojeniem i mami- dłem“. I pogląd ten zwyciężkim pozostał przez dłu gie wieki. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 18:32 W ostatniej ćwierci XV wieku, Niemcy były wi downią „działalności" dwóch dominikanów: Jakóba Sprengera i Henryka Kramera, którzy w charakterze „inkwizytorów heretyckiego zła", wykonywali straszną swą władzę — pierwszy w prowincyach nadreńskich, drugi w Niemczech górnych. Dwaj ci nędznicy, doszedłszy prawdopodobnie do przekonania, że kacerstwo niewiele im dostarczy pola do popisu, rzucili się na czarnoksięztwo; szukali dya- bła, nie miarkując, że go we własnych noszą duszach. Napotkawszy jednak i w tym kierunku opór silny, zwrócili się do powagi najwyższej, do papieża Inno centego VIII (1484—1492). Ten najwyższy dusz pasterz, zajmując się sprze dawaniem odpustów, aż nazbyt chętnie odpowiedział żądaniu dwóch katów i d. 5 grudnia 1484 wydał osła wioną bulę „summis desiderantes affectibus". Główny ustęp tego aktu brzmi: „Z wielką przy krością odebraliśmy niedawno wiadomość, że z kilku prowincyach górnych Niemiec, jak niemniej w innych arcybiskupstwach, miastach i miejscowościach Mo- guncyi, Kolonii, Trewirze, Salzburgu i Bremie, wiele osób męzkiego i żeńskiego rodzaju, zapominając o zba wieniu duszy i wierze katolickiej, wdają się z demo nami, zarówno inkubami (t„ j. męzkimi) jak sukku- bami (t. j. żeńskimi), sprowadzając zniszczenie i zbro dnię zapomocą czarów, zaklęć i innych haniebnych wieszcz biarskich wykroczeń, skutkiem czego niszczeją i giną nowonarodzone dzieci i zwierzęta, płody pól, winnice i owoce w sadach; ponadto złe te istoty bólem i udręczeniem nawiedzają ludzi i zwierzęta, od bierają mężczyznom zdolność płodzenia, a kobietom poczęcia, przeszkadzają mężom i żonom wypełniać wzajemne obowiązki małżeńskie, wreszcie w bluźnier- czy sposób wypierają się wiary, przez sakrament chrztu św. otrzymanej", i t. d. AVobec tego zaś brzmiały dalsze wywody nieomylnego — że „ukochani jego synowie" Henryk Kramer i Jakób Sprenger, pro fesorzy teologii i członkowie zakonu kaznodziejskiego, ustanowieni w Niemczech i prowincyach nadreńskich w charakterze inkwizytorów, skarżą się, iż w wymie nionych arcybiskupstwach, krajach i miastach, osoby duchowne i świeckie nie wstydzą się twierdzić, jako, że tamtym nie przystoi urząd inkwizytorów, przeto upoważnia niniejszem obu wymienionych, jakoż trze ciego „ukochanego syna" Jana Grempera, duchowne go z Kostancyi, do pełnienia swego urzędu w poda nych krajach i miastach, wobec wszystkich osób, bez różnicy stanu i odpowiedniego stosowania kary do winnych. Równocześnie, polecił biskupowi w Sztras- burgu, by ludzi sprzeciwiających się owym inkwizy torom, łub utrudniających im sprawowanie władzy, ekskomunikował jako zdrajców, wyklinał i straszniej sze mi jeszcze gnębił karami, od których żadnej nie będzie apelacyi. W razie potrzeby upoważnia go też do zawezwania pomocy władz świeckich. Nikomu — kończył papież — nie wolno przeciwdziałać rozporzą dzeniom tejże buli a ktoby się poważył to uczynić^ niechaj wie, że ściąga na siebie gniew Boga i aposto łów, Piotra i Pawła. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 18:40 Część druga obejmuje twierdzenia, że czarownice nie mogą dosięgnąć sędziów, duchownych i świętych, że otrzymują zlecenia od dyabła, by podczas mszy św. mruczały nieprzyzwoite słowa, że pożerają lub tylko mordują dzieci, z kości i członków noworodków sporządzają czarnoksięzkie maśeie i napoje, wywołują burze, mamią zmysły, pozbawiają płodności ludzi i zwierzęta, i t. d. Sojusz z dyabłem odbywa się w sposób następujący: nowe czarownice gromadzą się w pewnym oznaczonym dniu, by starsze siostry przed stawiły je dyabłu; wówczas przyrzekają wyrzec się „grubej pani“, co w języku czarownic oznacza Matkę Boską i Sakramentów a dyabłu dochować wiary i po słuszeństwa, następnie składają hołd dyabłu, który w ich języku zwie się „małym magistrem", biorą u niego lekcyę w sztukach czarnoksięzkich i dzięki maści czarnoksięzkiej, unoszą się w powietrze, by na widłach, miotle lub kawałku płótna (podług innych źródeł na koźle) dostać się na miejsce zgromadzenia czarownic. Czarownicy i czarnoksiężnicy również za wierają sojusz z dyabłem, lecz mają inny zakies dzia łania niż czarownice. Są to strzelcy, którzy zawsze trafiają do celu przy pomocy dyabła, lub też zaklinają broń innych, by zawsze spalała na panewce lub chy biała. Tu następuje szereg zajmujących historyj, wy dobytych rzekomo od ofiar przez inkwizytorów, np. że czarownica podczas zabawy z tańcami uniosła się w powietrze i stanęła na wysokiej górze, co chłopi sami widzieli (!), by sprowadzić burzę, która rozpę dziła tańczących, za co została później spaloną — ze trzy czarne koty napadły w lesie drwala, który je jednak ciężko zranił, poczem został oskarżony, jakoby się był dopuścił gwałtu na trzech paniach; został więc uwięziony, lecz opowiedziawszy o czarnych kotach, natychmiast odzyskał wolność — że zakonnica jedząc razu pewnego sałatę, uczuła miłosne dreszcze, następ nie poznała młodego człowieka i utrzymywała z nim znajomość, lecz on jej wyznał, iż jest dyabłem i został przez nią zjedzony w formie owej sałaty! Trzecia część wreszcie naucza obszernie pro cedury sądowej, jaką należy stosować do czarownic. Młot na czarownice pozwala bez oskarżenia a tyl ko na skutek doniesienia wszcząć proces; wystarcza świadectwo dwóch lub trzech osób, które sędzia może przysięgą zmusić do mówienia prawdy (to jest tego, co on za prawdę uważa), jak również wolno mu za wezwać na świadków ludzi podłych, zbiegłą, zemsty żądną służbę, współwinnych i wyklętych, nawet mę żów przeciw własnym żonom, dzieci przeciw rodzi com, nawet otwartych wrogów oskarżonych, o ile nie godzili na ich życie. Sędzia winien rozpocząć prze słuchanie czarownicy pytaniem, zali wierzy w czary, gdyż niewiara w tym kierunku jest najgorszem ka-cerstwem. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:49 Słowo lada, oraz jego różne pochodne, pojawiają się w refrenach sutartinės, wielogłosowych pieśniach litewskich, w różnych kombinacjach, np. Lado tatato / Laduto, laduto / Loduta, loduta / Liadeli, liadeli / Ladutela, laduta i inne. Zenonas Slaviūnas pogrupował te pieśni następująco: pieśni robotnicze, weselne, wojskowe, rodzinne, taneczne oraz pieśni o przyrodzie. Podobnie, lecz bardziej dokładnie, sklasyfikowała je Vanda Misevičienė, przesuwając pieśni o żurawiu do grup pieśni o zbieraniu żyta, a pieśni o choince do grup pieśni rodzinnych Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:51 Według Vėliusa argumentem za istnieniem bogini może być bułgarski zwyczaj ładuwane, podczas którego druga dziewczyna, która w rodzinie idzie po wodę, nazywana jest ładą. Argumentem może być też grecki smok Ladon zakładając, że zbieżność podobieństwa imion nie jest przypadkowa, oraz litewskie słowa ladėti, laduti oznaczające „rugać”, „przeklinać”, podobnie jak łotewskie lādēt, a słowa z pola semantycznego „przeklinać”, również często mają znaczenie mitologiczne Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:54 Tabalai, tai tai tai, Judink, seni, kaulus, Up up up, Sumušk rankom delnus Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:57 Żmij – skrzydlata gadzia postać z wierzeń dawnych Słowian, związanego ze sferą chtoniczną i wodami. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 25.04.24, 23:59 U Słowian zachodnich Żmij był postrzegany w większości przypadków jako postać pozytywna, co wyrażało się w jego walce ze smokiem, który wywoływał np. suszę, huragany i inne klęski żywiołowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 00:02 Na Łużycach rozróżniano trzy typy Żmijów: Pieniężnego (łuż. peńežny zmij), Mlecznego (łuż. mlókowy zmij) i Żytniego (łuż. žitny zmij). Każdy z nich okradał okoliczne gospodarstwa z dobra, które przypisano mu w imieniu, i zanosił je do swojego opiekuna – gospodarza, który go karmił i trzymał pod własnym dachem. Analogiczna sytuacja zachodziła w przypadku mazurskiego Kłobuka Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 00:05 Anemoi (lm gr. Ἄνεμοι Ánemoi, łac. Venti ‘wiatry’, lp gr. Ἄνεμος Ánemos, łac. Ventus ‘wiatr’) – w mitologii greckiej uosobienia wiatrów. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 00:07 Notos (gr. Νότος Nótos ‘południe’, łac. Notus ‘wiatr południowy’, Auster ‘wiatr południowy’, ‘południe’) – południe; Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 00:09 Euros (gr. Εὖρος Euros ‘ten, który pali’, łac. Eurus ‘wiatr południowo-wschodni’, Vulturnus ‘wiatr południowo-wschodni’) – południowy wschód; Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 22:10 Mechanicznie mówiła, co jej rozkazano i tym sposobem stała się niewinną przyczyną niejed nej śmierci, ściągając na siebie nienawiść i przekleń stwa wszystkich. Wreszcie, za rozporządzeniem par lamentu w Rouen, została uwolnioną, by tam mieć nowy proces. Szczątki Picarta zostały spalone, wika ry jego skończył na stosie a Magdalena w więzieniu. Klasztor w Louviers zburzono w r. 1647. Dopiero w r. 1672 minister Colbert rozkazał opró żnić kaźnie rzekomych czarowników i czarownic, za braniając sądom wszczynać nanowo procesy czarow nic. W dziesięć lat później Ludwik^XIV polecił ob wieścić, jako że niema prawdziwych czarownic. Mimo to, jeszcze w r. 1718 spalono w Bordeaux czarowni ka a w r. 1724 i 1726 takież dwie egzekucye odbyły się w Paryżu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 00:13 Przedstawiano ich jako skrzydlatych mężczyzn. Byli utożsamiani z rzymskimi Venti. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 00:15 Ocypete (Okypete, gr. Ωκυπέτη Ōkypétē, łac. Ocypete, „Prędka w locie”, „Pędziwiatr”); Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 00:17 Wyobrażenie o bóstwach przejawia się w sztukach plastycznych, między innymi w greckim malarstwie wazowym (malowidła wazowe z V wieku p.n.e. przedstawiające Zefira z Hiacyntem, Boreasza porywającego Orejtyję) i rzeźbie (Wieża Wiatrów w Atenach, Porwanie Orejtyi przez Boreasza L.S. Boizota, Zefir i Psyche A. Rodina), tańcu (balet Zefir i Flora P. Vranickiego) i literaturze (Iliada i Odyseja Homera, Eneida Wergiliusza) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 11:27 W niektórych rejonach Włoch wilkołactwo uważano za chorobę objawiającą się chorobliwą tęsknotą za księżycem, urojeniami i napadami szału. Mogła ona dotknąć mężczyznę urodzonego w noc Bożego Narodzenia albo (według wierzeń sycylijskich) człowieka poczętego podczas pełni księżyca lub śpiącego latem na otwartym powietrzu w nocy podczas pełni w środę lub piątek. Podczas przemiany albo – tam, gdzie uważano, że jest ona jedynie urojeniem – podczas napadu szału wilkołak był niezwykle agresywny, nie był jednak w stanie wchodzić po schodach ani po drabinie. Aby przywrócić mu ludzką postać albo zdrowe zmysły, należało zrzucić coś na niego z okna albo zranić go i upuścić mu krwi Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 11:30 Przemiana wrodzona lub wynikająca z ukąszenia była zwykle możliwa tylko o określonej porze (np. w trakcie pełni), zgodnie z wierzeniami lunearnymi, lub na życzenie osoby posiadającej taką moc. W przypadku ingerencji magicznej przemiana zazwyczaj była stała Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 11:34 Szczególne znaczenie w wierzeniach ma wizerunek wilka. Wiele mitologii zawiera postaci bogów, których atrybutem zwierzęcym jest wilk. Najlepszym przykładem jest mitologia Rzymian i ich mit o powstaniu stolicy imperium; bóg podziemi Hades, często przedstawiany był w wilczej skórze. Zwierze, przez swój tryb życia i nawyki, stało się protoplastą postaci słynnego demona. Wilkołak wyglądem przypomina oczywiście wilka, a właściwie stanowi hybrydę − wilka i człowieka. Dysponował nadnaturalną siłą, a muskularne ciało pokrywała zwierzęca sierść. Zasięg kultu obejmował sporą część Europy. W demona wierzono wśród Słowian, Germanów i Celtów. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 11:49 Badacze próbują rekonstruować pierwotną funkcję Baby Jagi jako władczyni zwierząt leśnych i postać związaną ze światem zmarłych, być może zdegradowane bóstwo żeńskie lub demona. Możliwa jest także pierwotna funkcja Baby Jagi jako kapłanki odpowiedzialnej za obrzędową inicjację młodzieży (stąd motyw pożerania dzieci). Według profesora Zygmunta Krzaka z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk chodzi tu o zohydzoną postać dawnej bogini, charakterystykę stworzoną przez męskie elity religijne i świeckie, zwalczające religię matriarchalną Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 11:54 Początki postaci w obecnym kształcie mogą brać się z obserwacji. Protoplastką nieurodziwej persony może być zielarka. Kobieta znająca tajniki ziołolecznictwa, żyjąca na uboczu, przez co posądzana o czary. Indywiduum, jak oksymoron, koncentruje na sobie paradoksalnie różne odczucia. Polaryzacja pomiędzy potrzebą egzystencji postaci a relacją zwrotną odbiorców jest nad wyraz jaskrawa. Choć sama dwubiegunowość jest z pewnością wynikiem działania nowego duchowieństwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 12:11 Pierwotnie, zanim ludzie dotarli do zasad etycznych, dobro i zło było reprezentowane przez światło i ciemność. Poznać to jeszcze w mitologii słowiańskiej, .gdyż zarówno w najwyższym bogu Peru nie lub Perkunie gromowładcy, jak też w całej rodzinie bogów, rozróżniamy istotę dobrą (Biały bóg) i złą (Czarny bóg). Czarny bóg zsyła wprawdzie na ludzi wszelkie nieszczęście, jednakowoż niewiadomem jest, aby kiedykolwiek czyhał na poszczególne jednostki i wiódł je do zguby. Takiego konsekwentnego kusiciela napotykamy po raz pierwszy w religiach południowo-zachodniej Azyi; tego prawdziwego poprzednika dyabła, poznaje my w buddyjskim Mare, perskim Arymanie i żydowskim szatanie. Mara pozostaje odosobniony, pod czas gdy w Arymanie łacno poznajemy jeden z ko rzeni Szatana Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 12:42 Wszystko to dowedzi, że ludzie gwełtowmie usi- łowrali wyjaśnić sobie pochodzenie złego a nie chcąc go kłaść na karb Boga, musieli przypisać go złej isto cie, której istnienie i działalność Bóg toleruje, by do świadczać ludzi i tem wspanialej dozwolić zabłysnąć dobremu, gdy zwrycięzkie i umocnione wyjdzie z za pasów ze złem. Stanowisko to było o tyle uzasadnio ne, że niema cnoty bez przeciwieństwa występku, lecz upersonifikowanie złego miało następstwa fałszywe i fatalne, jak to bliżej jeszcze wykażemy. Smutne te następstwa niedługo dały na siebie czekać i szybko wyszły na jaw, po odrzuceniu mniemania starszych Ojców Kościoła, że dyabeł może się jeszcze pojawić i przyjęcia za dogmat jego wiecznego potępienia, co głównie propagowali Orozyusz i Cyryl, ostatecznie rozstrzygli Hieronim i Augustyn, zwycięztwo zaś za pewnił cesarz Justynion. Wówczas nadano też dya- błu postać określoną; był nią kształt ludzki, który jednak często się zmieniał, przybierając nawet wy gląd anioła, w celu omamienia ludzi. Tylko kolor jego stawał się coraz czarniejszy a za najulubieńszą metamorfozę uchodziła Świnia i smok. Wcześnie już poczęto podczas chrztu wypędzać— z chrześniaka dyabła; powszechnie przyjęto ten zwy czaj w r. 743, na soborze leptyńskim w Belgii, ze spe- cyalnem uwzględnieniem germańskich pogan, mają cych być ochrzczonymi, przyczem bóstwa germańskie zajmowały miejsce dyabła, jako uważane za rzeczywi stych demonów. Germańskiego poganina pytano za tem: Forsachistu diabolae? (Zrzekasz się dyabła?)—- na co odpowiedział: Ec forsaco diabolae — doda jąc: I całej rzeszy dyabelskiej i wszystkim dyabel- skim dziełom i słowom, Donerowi, Wodanowi i Saxno- towi (Fró) i wszystkim czartom, które są ich wspólnikami. Wielki apostoł wiary Bonifacy, uczestnik tegoż soboru, mówił swym chrześniakom: Zrzekliście się teraz dyabła i całego jego przepychu. Jakież jednak są dzieła dyabła? „Bałwochwalstwo, trucicielstwo, za sięganie rady u zaklinaczów i wróżbitów, wiara w cza rownice i wilkołaków". Widać ztąd, że Bonifacy był więcej postępowy od większej części swych kolegów wt tysiąc lat później. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 13:02 Bies przybierał wiele postaci. Wyobrażano go sobie jako kudłatą bestię, koniecznie z rogami, kopytami i ogonem. Często powtarzanym motywem wyobrażeń jest chromanie. Biesy często kulały na jedną nogę. W mitologii słowiańskiej istniał mit o walce stoczonej z jednym z bóstw, po której Czart został strącony z niebios na ziemię i uległ wypadkowi. Opowieść została przejęta przez kościół i przedstawia Diabła jako upadłego anioła zrzuconego z wysokości pańskich na ziemię. Po wypadku przylgnęło do niego, używane zamiennie, miano Kusy. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 13:04 Czart nadawał się również do pilnowania zakopanych skarbów. Stare zamkowe lochy miewają do dziś na etacie wysłużonego Diabła. Dobrym i szeroko znanym przykładem jest Łęczyca ze swoim Borutą Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 13:39 W późniejszych cza sach (począwszy od dziewiętnastej dynastyi) łączono też z czarami sztukę lekarską i posługiwano się niemi w ułaskawianiu potworów i dzikich bestyj, lub też w obronie przed niemi. Poszukiwano za imieniem „ukrytego praboga“, który poskromiłby „wszystkich bogów i wszystkie upiory“ i mniemano tego dokonać za pomocą niedorzecznych formułek. Fakt, że podług tradycyi hebrajskiej, założyciel religii Izraela, Mojżesz, pokonał czary kapłanów egip skich za pomocą własnych czarów lub—używając wy rażenia żydowskiego—za pomocą „cudu“, dowodzi, że czary oflcyalnie odrzucane w Palestynie, pochodziły z Egiptu. Do tych znienawidzonych czarów należało prze- dewszystkiem wypytywanie duchów przodków. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 13:47 Niepodobna jednak stwierdzić, ile tej obce] przy mieszki zawierają zaklęcia czarnoksięzkie, spisane w X wieku w Merseburgu. Występują tu Idyzy (walki- rye), które biorą do niewoli pobitych nieprzyjaciół, powstrzymują wrogie wojska i wyswabadzają pojma nych towarzyszów; występują też: Azynny, Sintgunt, Sunna, Frija i Bolla, zamawiające uszkodzone członki, znaczy to, że w imieniu tych bogiń i półbogiń działa ły człowiecze wróżki i znachorki. Całe życie i dzia łalność starych germanów pozostawały pod wpływem ru nów i wróżbiarstwa, służących jednak zawsze do ce lów pożytecznych. Czarów, przenoszących szkodę drugim, nie znajdujemy u germanów” chyba gdy chodzi ło o środek obrony lub zemsty na wrogach, tak pry watnych, jak publicznych. Rzekomo szkodliwe czarow nice nie są więc wynalazkiem germanów. Edda wysp morza Lodowatego (Skalda, rozdział 43) opowiada, że za króla duńskiego Frodi (współcze snego Augustusowi) dwie silne dziewki FeniaiMenia, miały mleć złoto, pokój i szczęście Frodiego dwoma tak olbrzymiemi kamieniami młyńskiemi, że żaden mężczyzna nie mógł ich obrócić; zamiast tego, umeł- ły jednak wojsko, które skusiło do wojny zaczepnej jednego z morskich piratów a ten pobił Frodiego. Dziewki zaś musiały mleć sól dla zwrycięzcy a czyniły to na okręcie z takim rozmachem, że od tego czasu woda morska stała się siną. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 14:17 Ustawa gotów wschodnich nakładała na czarow ników i wieszczbiarzów karę śmierci; u gotów zachod nich płacono im chłostą, ostrzyżeniem włosów i hań- biącem oprowadzaniem po ulicach miasta —natomiast, ustawa longobardów zakazała procesów czarownic. We frankońskiem państwie Merowingów, czarno- księztwo miało raczej charakter romański niż germań ski. Kobiety, uwięzione i torturowane na rozkaz bezecniejszej od nich Fredegundy, pod zarzutem czar- noksięztwa, odpowiadają niemal w zupełności czarow nicom z czasów cesarstwa Rzymskiego. Pierwszą z nich była matka kochanki swego pasierba i wroga, Klodwika, który przez jej czary spowodował śmierć dwóch synów królowej. Matkę i córkę skazano wów czas na tortury; matkę żywcem spalono, córkę powie szono a Klodwik został zamordowany. Inne kobiety znów, chcąc ocalić życie Mummdusowi, jednemu z do stojników, znienawidzonemu przez okrutną Fredegun- dę, miały dziecko jej przeznaczyć na śmierć — za co zostały- uduszone, spalone lub poćwiertowane. Mumm- dusa również poddano turturze i chłoście; wreszcie został uwolniony, lecz wkrótce zmarł skutkiem cier pień przebytych. Pierwsze to znane procesy czarow nic, chociaż bez wszelkich form sądowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 14:29 Tak nadszedł fatalny wiek trzynasty. Brakowało już tylko jednego ogniwa do ukucia procesu czarownic a ogniwsm tern był—związek z dyabłem. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 14:42 Przypuszczenie to nabiera wagi donioślejszej wobec faktu, że ojcowie kościoła pierwszych pięciu wieków mieli te same poglądy odnośnie od świata duchów, jakie wyznawali rabini. Ci klasycy dawnego chrześciań- stwa, uważają w „Genesis“ wspomnianych „synów bożych“ za złych duchów, lub upadłych aniołów, twierdząc, że także ich następcy czyhają na uwodze nie ziemskich córek:. Ta sama to idea, która jak pó źniej zobaczymy, Młot na czarownice ujmuje w sy- - stem a która po dziś dzień zawraca głowę niejedne mu, mieniącemu się być chrześcianinem! Taką samą długowiecznością chlubić się może pomysł Lactantiusa; prawomyślny ten człowiek, uważał bogów pogańskich za tych samych demonów, które podług ówczesnych poglądów, kusiły śmiertelników do grzechu, lub też opętywały ich wnętrzności — ztąd nazwa opętańców. Poglądy te zaakceptował Chrystomos i inni ojcowie kościoła; natomiast Theodoret i Philastrios odrzucili legendę o Egregorach, zatrzymując jednakowoż wiarę w dyabła. W epoce wielkiej wędrówki ludów, potworni Hu nowie, dzicy wychowańcy stepów azyatyckich, takim wstrętem przejęli mieszkańców Europy, że ci, czuli się zmuszeni uważać te straszydła za nieludzkie stwo rzenia, Owe kobiety gotyckie, które oddane czarno- księztwu, musiały ustąpić przed chrześciaństwem, miały podług Jordanesa i współczesnych mu litera tów utrzymywać stosunki z demonami, których owo- ! cem byli Hunowie. Twierdzono to z największą sta nowczością, zwłaszcza o potężnym Atyli, biczu bożym. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 14:51 Lecz także samem słowem, spojrzeniem mogły wywołać nieszczęście. Uderzając w powierzchnię wody, sprowadzały grad mgłę i burzę; rozsypując środki magiczne, gdy po sabbacie przez dyabłów niesione, biegły powietrzem niszczyły polne urodzaje. Przy komunii otrzymywały hostyę, której jednak nie spożywały, lecz zakopywały w ziemi aż do najbliższego sabbatu, gdzie ją następ nie bezcześciły. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 14:56 Sabaty, w tym kontekście pogańskie święta, były one również adaptowane przez chrześcijan, którzy „chrzcili” je i nadawali im nowe nazwy, chcąc w ten sposób zachęcić ludność pogańską do przejścia na nową wiarę – tak jak to miało miejsce np. w Noc Kupały, która przerodziła się w Noc Świętojańską. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 14:59 Jean Bodin uważał, że diabeł przyjmował podczas sabatu postać kozła, któremu czarownice oddawały cześć poprzez pocałunek w pośladki (tzw. pocałunek hańby - łac. osculum infame)[ Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 15:02 Opisy sabatów były sporządzane lub publikowane przez księży, prawników i sędziów, którzy nigdy nie brali udziału w tych spotkaniach, lub były przepisywane w trakcie procesów o czary. To, że świadectwa te odzwierciedlają rzeczywiste wydarzenia, w przypadku zdecydowanej większości przekazów uważane są za wątpliwe. Norman Cohn dowodził, że w dużej mierze zależały one od oczekiwań przesłuchujących i swobodnych skojarzeń oskarżonych, a odzwierciedlają jedynie popularne w tamtych czasach wyobrażenia, na które wpływ miały ignorancja, strach i nietolerancja religijna wobec grup mniejszościowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 15:06 Na Łysej Górze i Łysicy, co powtarza wiele podań ludowych, nocami zbierają się na sabat wiedźmy. Palą ogniska i warzą trucizny, które szkodzą ludziom i ich dobytkowi. Gdy kogut po północy zapieje, czarownice siadają na miotły i z wyciem wichru sfruwają z góry. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 15:09 Noce na Łysej upływały nie tylko na ucztach i graniu. W czasie sabatu czarownic doskonaliły swe rzemiosł, przygotowywały nowe czary, dzieliły się radami i sporządzały tajemnicze mikstury. Gdy odzywało się pianie kura, wiedźmy uwalniały się z objęć biesów, zabierały różne przybory do czarowania, wsiadały na miotły i odlatywały do swoich domów. Noce na Łysej górze upływały nie tylko na ucztach i graniu. W czasie sabatu czarownice doskonaliły swe rzemiosło, przygotowywały nowe czary, dzieliły się radami i sporządzały tajemnicze mikstury. Gdy odzywało się pianie kura, wiedźmy uwalniały się z objęć biesów, zabierały różne przybory do czarowania, wsiadały na miotły i odlatywały do swych domów. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 15:23 Trudno sprawdzić, czy opisy tego okropnego plu gawienia świętości — dokładna parodya obrządków chrześciańskich—pochodzą od samych sędziów z pro cesów czarownic, czy też są wytworem jednostek mo ralnie zdegenerowanych. Nie jest też wykluczonemu że niższe warstwy ludności, gnębione przez szlachtę i kler, w przystępie rozpaczy szukały pomocy u księ cia ciemności, o którym miały, niestety, wyobrażenie z nauk samego kościoła... Jeśli się teraz zapytamy, czy te sabbaty czarow nic mają jakiś podkład realny, to jest czy istotnie od bywały się kiedykolwiek zgromadzenia, z których rozgorączkowana, brudna fantazya mogła wysnuć tak straszliwe obrazy i nadać im piętno sabbatów czarow nic, to przedewszystkiem musimy stwierdzić, że zgro madzenia podobnego nigdy nie odkryto ani przerwa no, aczkolwiek sędziowie znali rzekome miejsce zbor ne. Odkrycia takie byłyby rzeczą wprost nieuniknio ną, gdyby w znanej miejscowości odbywały się istot nie sceny uwłaczające religii, fantastyczne i sprośne. Tymczasem, najsurowsi sędziowie z procesów czarow nic albo szczegół ten w zupełności przemilczają, albo też wyznają pośrednio czy bezpośrednio, że nigdy zgromadzeń podobnych nie widzieli. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że w odle głych, opustoszałych miejscowościach, mogły się odby wać zgromadzenia, przy nielicznym współudziale ludz1 nawpół upadłych, nawpół uwiedzionych, którzy odda jąc się wstrętnym orgiom lub hołdując poglądom ka- cerskim a często łącząc jedno z drugiem—ściągali na siebie podejrzenie czarnoksięztwa. Dręczeni następnie torturą, wyznawali prawdę i nieprawdę, która znów do potwornych olbrzymiała rozmiarów w wyobraźni zabobonnych i rozgorączkowanych sędziów. Nie było by też wykluczonem, że wyuzdani rozpustnicy do osią gnięcia swych celów, mogli wobec młodych, pięknych dziewcząt, odgrywać rolę dyabła; przypuszczeniu temu sprzeciwia się jednak fakt, że także dzieci i staruszki pod naciskiem tortury wyznawały, jakoby również by ły ofiarami uwodziciela. Natomiast stwierdzają liczne dokumenty, że kobiety i dziewczęta, mające na su mieniu zakazane związki miłosne, broniły się tern, że za kochanka podawały dyabła. Każda czarownica, sta ra lub młoda, piękna lub brzydka, posiadała własnego dyabła-kochanka, Nasuwają się przytem dwie uwagi charakterystyczne: oskarżone jednogłośnie opisują płciowy stosunek owych miłosnych związków jako wstrętny, pozbawiony wszelkiej rozkoszy a owocem jego miały być wyłącznie potwory, które nigdy i ni gdzie nie istniały. Należałoby ztąd wnioskować, że te miłosne awantury często miały jedynie miejsce w wyobraźni lub snach rzekomych czarownic, jak za tern przemawia niejednokrotnie napotykane określe nie, że dyabeł-kochanek był z tyłu pusty (zgodnie z podaniem ludowem, dotyczącem „mężów ognistych", czyli derwiszów). Szczegóły te były jednak bardzo pożądane dla sędziów, jako zgodne z istotą dyabła i potwornością rzekomych z nim związków. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 20:45 Wiara w dyabła i czarownice jest wogóle obłędem— dlatego też większą część społeczeństwa ówczesnego: inkwizytorów, oskarżonych, jak również bezstronnych, należy co najmniej uznać za ludzi będących „niespeł na rozumu“. U niektórych ludzi obłęd ten przejawiał się silniej, niż u innych. Najgwałtowniej występował wówczas, gdy osoba interesowana cierpiała na manię utrzymywania sprośnego stosunku z dyabłem, owocem którego miał być jaki wstrętny potwór (robak, smok, i t. d.), lub uczestniczenia w sabbatach czarownic — 0 ile naturalnie zeznania podobne nie zostały wymu szone torturą. Takim obłędem należy tedy tłómaczyć wyznania uczynione dobrowolnie, aczkolwiek auten tyczność ich wydaje się bardzo problematyczną. 1 w naszych czasach zdarzają się wypadki, że osoby w wysokim stopniu rozdrażnione, lub umysłowo cho re, zwłaszcza zaś histeryczki, pod wpływem halucy- nacyj poczuwają się do rozmaitych zbrodni. Nieraz kobieta taka oskarża się o kilkakrotne dzieciobójstwo, gdy badanie lekarskie stwierdza, iż nigdy nie była rodziła. Że zaś kobiety w ogólności przystępniejsze są dla zabobonu i histeryi niż mężczyźni, przeto na ich też barki złożono głównie zbrodnię czarnoksięztwa. Wobec tortur odpada jednak ów motyw a zatem wobec przeważnej części t. zw. czarownic! W licznych wypadkach skazane idąc na stos, zapewniały spowie dników o swej niewinności, równocześnie błagając o tajemnicę przed sędziami, gdyż przenosiły śmierć w płomieniach nad powtórne tortury. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 20:56 Otto Snell pochodził z Hessian Family Snell i urodził się jako syn psychiatry i dyrektora kliniki Ludwiga Snella; psychiatra i dyrektor kliniki Richard Snell (1867-1934) był jego młodszym bratem. Otto Snell studiował medycynę na uniwersytetach w Getyndze, w Cibindze, Berlinie i Jenie, a ukończył studia w 1884 roku z egzaminem państwowym i doktoratem.[1] Snell został członkiem Korpusu Hercynia Getynga i Korpusu Borussii Tybingi.[2] Pracował jako asystent Bernharda von Guddena w instytucji zerowej w Monachium i w latach 1885-1888 jako asystent. W 1888 roku udał się do Monachium, gdzie tymczasowo opiekował się królem Ottonem z Bawarii. W 1892 został drugim lekarzem i przedstawicielem kierowniczym w Hildesheim sanatorium i domu opieki. W latach 1901-1924 kierował nowo powstałym Heil- und Pflegeanstalt Laneburgiem. Był współpracownikiem, między innymi psychiatrą Hubertem von Grasheyem, który był przyjacielem swojego przyjaciela.[3] Klasyczny filolog Bruno Snell był synem Ottona Snella. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 21:14 W jak oburzający a zarazem śmieszny sposób in kwizytorzy obchodzili się często z obwinionymi, do wodzi proces Pomp Anny, uwięzionej w Lindheimie, w Hessen. Przez całe dwa lata od 1631—1633 dręczo no nieszczęsną, zali pewnej osoby nie uderzyła w bio dro, co miało sprowadzić jakiś skutek czarnoksięzki. Inkwizytorzy wmawiali jej przy tern, że może tylko przypadkowo dotknęła biodra tej osoby, bez żadnego złego zamiaru a gdy biedna oskarżona potwierdziła, skazano ją na śmierć. Nie pomogło następne odwoła nie zeznania—Pomp Anna, po poprzedniem ścięciu zo stała wraz z innemi spalona na stosie w r. 1634. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 21:46 Wprawdzie odradzał on stosownie tortur, lecz zezwalał na nie; wprazie przed spaJeniem kazał czarownice ścinać, lecz żadna nie uszła swego losu. Teoretycznie uwalniał wprawdzie dzieci od zarzutu czarnoksięztwa, lecz w praktyce i one musiały się zapoznać ze stosem. Jednem słowem — jak mówi Michelet — kraj w jego rękach zamienił się w pustynię. Wszystkich trzech prześcignął jednak radca parlamentu, Piotr de 1’Ancre w Bordeaux, autor dzieła: „Inconstance des demons“ (1610 i 1613 r.), który w roku 1609 proklamował istną, wyprawę wojenną przeciw rzekomemu czarnoksięstwu, czyli, jak sądził—przeciw dyabłowi. Tak szalał przez całe trzy miesiące, z pogardą odnosząc się do proce sów czarownic w sąsiedniej Hiszpanii i pyszniąc się, że je przewyższyć zdołał. Uroczystości ludowe, liczą ce tysiącznych zwolenników, piętnował jako sabbaty czarownic. Trudno osądzić, o ile uroczystości te miały charakter kacerski, lub uwłaczający kościołowi, acz- : kołwiek podług niektórych twierdzeń, sam dyabeł miał w nich brać udział. W każdym razie, wkroczenie i butne zachowanie się kata i jego pomocników wy- - wołało niezmierne rozgoryczenie do kościoła i rządu a z‘tych objawów oburzenia prowokowanej ludności* ukuto niebawem nową zbrodnię: kacerstwa. Młode kobiety, zdobywszy względy inkwizytora, ułatwiały mu dzieło, oskarżając przed nim liczne swe rówieśnice. ; Jedna z nich Murgni (Małgorzata) siedemnastoletnia ; dziewczyna, zdawała się istotnie opętana przez dyabła za nos wodząc inkwizytora, i denuncyując przed nim ■ swe rodaczki, u których następnie szpilkami poszu- j kiwała znamion czarnoksięzkich. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 22:04 Trzeci dramat okropnej trylogii, z pierwszej po łowy XVII w. rozegrał się w północnej Francyi a mia nowicie w Louviers, w Normandyi. Dziwny duch opanował był wówczas znaczną część mnichów. Sekta t. z w. Illuminatów, posiada jąca najliczniejszych wyznawców między franciszkanami, wierzyła w rzekome obcowanie ze światem du chów, zarówno z aniołami, jak dyabłami, a także w zabobon magii a jeden z kapucynów, ksiądz Józef, tajny doradca Richelieugo, który był zwrócił uwagę kardynała na księdza Grandier, zażądał wystąpienia przeciw 30,000 rzekomych illuminatycznych spo wiedników, czemu jednak regent się sprzeciwił. Takim franciszkańskim illuminantem był w Rouen spowiednik trzech dziewcząt, które do tego stopnia oszałamiał upajającymi narkotykami, że wywoływał u nich wizye sabbatów czarownic. Jako czwarta, przy stąpiła do tej grupy w r. 1621 , czternastoletnia dziew czynka, Magdalena Bavent, wychowanica pewnej kraw cowej, bardzo nabożna i przedewszystkiem żywiąca kult dla św. Franciszka. W Louviers założono właśnie klasztor żeński tej reguły a za spowiednika wyzna czono Illu mi na ta, księdza Dawida. Ten zresztą czcigodny starzec był także adamitą, t. j. zalecał nagość. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 22:20 Prześladowanie czarownic na większą skalę roz poczęło się jednakowoż dopiero za Jakóba I, tego uczonego a zarazem ograniczonego, w sprawach poli tycznych zupełnie nieświadomego króla, który sam napisał był obszerne dzieło: „Daemonologia", mogące śmiało walczyć o lepsze z najpotworniejszymi elabo ratami tego rodzaju. Syn Maryi Stuart, jak wiadomo, przed objęciem tronu w Anglii, panował był w Szkocyi, jako Jakób VI. W kraju tym, będącym istną siedzibą zabobonu— co można tłómaczyó ponurym klimatem i skałami po szarpanym krajobrazem—już brat Jakóba III, hrabia Mar, został oskarżony, że z czarownikami i czarowni cami naradzał się nad sposobami skrócenia życia kró la; bez śledztwa i wyroku skazano go na śmierć we własnem mieszkaniu przez upływ krwi, poczem dwa naście nieszczęsnych czarownic i trzech, lub czterech czarowników, rzekomych doradców hrabiego, skazano na stos w stolicy Edynburgu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 05.05.24, 22:33 Najmniej procesów^ czarownic ze wszystkich kra jów europejskich, odbyło się w Szwecyi a nawet, podczas trzydziestoletniej wojny, szwedzi we wszyst kich prowincyach niemieckich, gdzie się dłużej za trzymali, tępili ów zabobon; zaś królowa Krystyna, zupełnie zakazała procesów czarownic w swych posia dłościach niemieckich. Mimo to, właśnie w Szw r ecyi, rozegrał się na tern tle jeden z najstraszniejszych dramatów. W miejscowmści Mora w Dalekarlii r. 1669 zauważono u dzieci silne ataki nerwowego rozdrażnie nia, co oczywuście natychmiast przypisano wpływmm czarnoksięzkim. Ustanowiono osobny trybunał dla zba dania spraw r y i istotnie, udało się przy pomocy tortury ze 187 mężczyzn i kobiet w r ydusić zeznanie obciążające. Punktem kulminacyjnym miało być w r yznanie, że 300 dzieci zaprowadzili byli do miejscowości Blakulla na sabbat czarownic, gdzie przewodniczył dyabeł w sza rym surducie, czerwonych spodniach i niebieskich pończochach, o ryżej brodzie, w wysokim kapeluszu, który czarownicom wymierzał chłostę i grał na harfie. Wreszcie wszystkie oskarżono musiały wziąć na siebie winę utrzymywania sprośnych stosunków z dyabłem. Zapadł wyrok, skazujący na spalenie 12 mężczyzn, 72 kobiety i 15 dzieci (!); na 56 kobiet i 36 dzieci nało żono inne kary, zwłaszcza chłostę a 47 osób tylko zo stało uwolnionych. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:48 "Zawsze jesteś w moim sercu i myślach. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:50 Każdego dnia jesteś moim słońcem, które rozświetla mrok. Dziękuję, że jesteś Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:52 Każdego dnia jesteś moim powodem do uśmiechu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:54 Nasza miłość jest jak piękny kwiat, który nigdy nie więdnie Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:55 Miłość do Ciebie to najcenniejszy skarb, który chcę pielęgnować każdego dnia. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 11:57 Kocham Cię bardziej z każdym dniem Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 12:00 Jesteś moim szczęściem, moją miłością, moim życiem Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 12:01 Twoja miłość rozświetla mój świat. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 12:03 Wszystko, co potrzebuję w życiu, znalazłem w Tobie. Niech ten dzień będzie pełen miłości, tak jak nasze wspólne chwile. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 12:04 Miłość, którą do Ciebie czuję, jest niekończącą opowieścią. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 12:06 W tym dniu pełnym miłości życzę Ci, aby każdy moment był dla nas jak piękny sen, którego nie chcemy się obudzić. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 12:08 Niech ten szczególny dzień będzie dla nas przypomnieniem o wszystkich pięknych chwilach, które razem przeżyliśmy. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 13:36 Przepis pochodzi od Jägermeistera i doskonale nadaje się na ziołowy niemiecki likier. Zajmuje centralne miejsce, znacznie przewyższając tequilę reposado , co stanowi interesujący zwrot akcji, który działa zaskakująco dobrze. Dodanie odrobiny soku grejpfrutowego dla cierpkiego smaku i słodyczy prostego syropu doskonale dopełnia doznania. Jest to prawdopodobnie jeden z bardziej imponujących i orzeźwiających napojów Jäger, jakie będziesz miał przyjemność pić. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 15.04.24, 13:41 Jeśli wolisz, lub jeśli to wszystko, co masz w swoim barze , nalej tequilę blanco . Przy zaledwie 1/2 uncji różnica nie będzie miała dużego wpływu na smak koktajlu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 17:49 Inne nazwy Sobótka, Kupalnocka, Palinocka, Mała Nocka Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 17:52 Na drodze inkulturacji Noc Świętojańska przejęła wiele starożytnych, słowiańskich tradycji letniego przesilenia. W wyniku reformy kalendarza juliańskiego (którym do dziś posługuje się w roku liturgicznym Cerkiew) na styl gregoriański, w przypadku Słowian wschodnich (Białoruś, Rosja, Ukraina) obchody Iwana Kupały zostały dodatkowo przesunięte na okres 6-7 lipca (analogicznie jak np. przesunięciu uległ w obrządku prawosławnym termin Bożego Narodzenia na 7 stycznia). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 17:57 kupalo „chrzciciel, baptysta” kupaly „dzień Św. Jana”(a mirŭ otŭ Pokrova Bogorodicy do Ivana dne do Kupalŭ, a otŭ Ivana dne za dva lětŭ Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 19:29 Na Lubelszczyźnie zwany też królem. Na południu Małopolski w Gorcach i okolicy zwany w gwarze Białych Górali łokótem (staropolski okłót/okłot). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 20:01 Gilce , także viltse, vyltse( zdrobnienie-Pestl. „vilechko”, „vylechko”) to ukraińskie drzewo ceremonialne. Zwykle tymi słowami określano uroczyste drzewko tradycyjnego ukraińskiego wesela . Słowo giltse jest pochodną słowa gałąź , gałąź , warianty viltse, vyltse wyjaśnia się wpływem czasownika vyti („vyti + giltse”) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 20:03 Zdaniem badaczy połączenie gałązek i chleba symbolizowało jedność obu rodzajów. Ponadto samo skręcenie gałęzi można powiązać z wyciem kubla, czyli rodzinnego gniazda. Wyrażenie „zrobić giltse” („vyt giltse”) ma również znaczenie przenośne – „wziąć ślub”. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 20:08 Wigilia św. Jana, noc świętojańska – święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca w wigilię świętego Jana Chrzciciela, będące próbą zasymilowania przez chrześcijaństwo pogańskich obrzędów związanych z letnim przesileniem słońca. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 20:10 W krajach anglojęzycznych pod nazwą Midsummer, w niemieckojęzycznych Mittsommerfest. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 20:13 ✔️palenie ognia (np. na południu Polski), w Małopolsce, na Śląsku i Pomorzu – tzw. sobótka, na Warmii i Mazurach Palinocka lub ognie świętojańskie m.in. w krajach skandynawskich i anglo-saskich oraz Wielkopolska i historyczne Pomorze Zachodnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 20:16 ✔️tańce dziewcząt wokół rozpalonego w nocy ogniska (np. Białoruś, Podlasie), Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 20:22 W wigilię św. Jana we wsiach dorzecza Sanu pospolite było przysłowie „Na św. Marka sieje się ostatni owies, pierwsza tatarka” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:40 Według botaników i etnografów (Zygmunt Gloger, Henryk Łowmiański) podanie o kwiecie paproci wywodzi się ze zwyczaju smarowania się przez kobiety liśćmi nasięźrzału w trakcie obchodów święta, co miało w magiczny sposób podnieść ich atrakcyjność. A takim wierszowanym zaklęciem należało wzmocnić magiczne działanie Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:42 Dodatkowo do powstania legendy o perunowym kwiecie (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny) przyczynić się mogły gatunki paproci zwane potocznie „paprociami kwitnącymi”, jak np. gatunki podejźrzona, których drobne sporonośne liście zebrane w obfite grona na wydłużonych łodygach sprawiają wrażenie gron kwiatowych (tym bardziej, że rośliny te mają inne liście bez zarodni). Tym samym szukanie i znajdowanie „kwiatu paproci”, choć utrudnione podmokłym gruntem i nocą, wcale nie było skazane na niepowodzenie Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:48 Dla większości Polaków znaczy niewiele i nie kojarzy się z niczym szczególnym, prócz dobrej zabawy u progu wakacji oraz - traktowanych z przymrużeniem oka - praktyk magiczno-wróżbiarskich. Jednakże jeszcze tysiąc lat temu noc przesilenia letniego miała zupełnie inne znaczenie – był to czas składania ofiar bogom i radosnego świętowania. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:50 Po nadejściu chrześcijaństwa sobótkowe obrzędy próbowano z jednej strony „ochrzcić”, z drugiej zaś zabronić ich ze względu na zdecydowanie pogański charakter, nie przystający do nowej wiary. Pierwszemu celowi służyło chociażby „przeniesienie” ciężaru na wigilię 24 czerwca (czyli wspomnienia św. Jana Chrzciciela) czy próba nadania nowego znaczenia samemu słowu „kupała” . Słowo to najprawdopodobniej nie oznacza „kąpiel” (z ruskiego) – co można by połączyć z chrztem jakiego w Jordanie udzielał Jan Chrzciciel. Według części lingwistów wywodzi się ono z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość (stąd słowa skupić, czy kupa). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:52 SobótceW schrystianizowanym społeczeństwie obchody Nocy Kupały stawały się coraz rzadsze, a te które się odbywały były częstokroć okryte tajemnicą (z obawy przed konsekwencjami). Nic dziwnego, że wiedza o nich także zaczęła zanikać. Ich echa (często zniekształcone) przetrwały jednak w dziełach literackich i ludowej tradycji. Właśnie kupalnocne obyczaje opisywał Jan Kochanowski w "Pieśni Świętojańskiej o Sobótce", a także Józef Ignacy Kraszewski w "Starej Baśni" Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:54 Polscy rodzimowiercy podkreślają, że sposób w jaki obchodzą swoje letnie święto - choć nie zachowany w żadnych dokumentach - jest najprawdopodobniej zbliżony do świętowania Nocy Kupały w czasach przedchrześcijańskich Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:56 - W przypadku gdy święto jest publiczne, ogólnie dostępne, swą obecność zazwyczaj wystarczy poprzedzić stosowna zapowiedzią - wiąże się to z koniecznością przygotowania biesiady na stosowną ilość gości. Taka osoba nie ma też bynajmniej najmniejszego obowiązku czynnego uczestnictwa w święcie. W zupełności wystarczy jeśli ze swej strony cechować się będzie właściwym poszanowanej rodzimej tradycji i kultury, i minimalną dobrą wolą – podkreśla Ratomir Wilkowski. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 23:58 Większość Polaków nie pamięta o religijnym wymiarze letniego przesilenia. Samo święto nie może zaś równać się popularnością nie tylko z przypadającym w okolicy przesilenia zimowego Bożym Narodzeniem ale nawet z „przeszczepionymi” na polski grunt Walentynkami. Nad tym ostatnim ubolewają nie tylko rodzimowiercy ale także etnografowie, kulturoznawcy i wiele osób ze starszego pokolenia, pamiętających sobótkowe ogniska i tańce. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 00:00 Dla większości z nas czas przesilenia, jeśli ma jakiekolwiek znaczenie, to jedynie rozrywkowe. Noc Świętojańska jest tylko zabawą, prawie nikt nie wierzy w Kupałę, w większości wątpimy także w zależność ludzkiego losu od takich czynności jak zapalenie ognia czy też puszczenie na wodę wianka. Warto jednak pamiętać o początkach tego święta i jego znaczeniu dla naszych praprzodków. W historii każdego ludu nie ma obyczajów, które pojawiają się bez przyczyny i znikąd. Każda tradycja jest zabytkiem kultury sięgającym w mroki przeszłości. Puszczając na wodę wianki czy rozpalając sobótkowe ogniska warto pamiętać, że w ten sposób łączymy się z naszą przedchrześcijańską historią i że coś, co dla nas ma znaczenie niewielkie i jedynie symboliczne, dla wielu ludzi na przestrzeni dziejów stanowiło niezwykle ważny element życia Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 10:57 Według Wiery K. Sokołowej, wśród Słowian Wschodnich święto zostało zachowane w najbardziej „archaicznej” formie przez Białorusinów. Ukraińcy również zachowali główne archaiczne elementy, ale w XIX wieku zmienili ich znaczenie. Rosjanie albo zapomnieli o głównych elementach ceremonii Kupały, albo przenieśli je na inne święta (dzień Trójcy Świętej[w innych językach], dzień świętego Piotra[w innych językach]). W centrum ogniska kupalnego Białorusini umieszczali słup, na którego szczycie mocowano koło. Czasami czaszkę konia, zwaną widʹma, umieszczano na kole i wrzucano do ognia, gdzie płonęła, po czym młodzież bawiła się, śpiewała i tańczyła wokół ognia. Na Białorusi stare, niechciane rzeczy zbierano z podwórek na całej wsi i przewożono na miejsce wybrane na obchody (polana, wysoki brzeg rzeki), gdzie następnie je palono. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 11:02 Zgodnie z wierzeniami Hucułów, po Kupale przychodzą „jarzębinowe noce”, kiedy często występują grzmoty i błyskawice. Są to dni, kiedy gromowładne duchy chodzą, wysyłając błyskawice na ziemię. „A potem między ciemnym niebem a szczytami gór wyrosną drzewa ognia, łącząc niebo z ziemią. I tak będzie aż do dnia Eliasza, starożytnego Święta Grzmotów”, po którym, jak mówią, „grzmoty przestaną walić” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 27.04.24, 11:04 W niektórych rosyjskich miejscowościach warzono „wotywną kaszę”: w dzień św. Juliany (22 czerwca) dziewczęta zbierały się na rozmowę i śpiewając ubijały jęczmień w moździerzu. Rano w dzień św. Agrypiny[w innych językach] (23 czerwca) jęczmień był używany do gotowania „wotywnej kaszy”. W ciągu dnia kasza ta była podawana biednym, a wieczorem, posypana masłem, była spożywana przez wszystkich. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 24.04.24, 18:04 Według Nikołaja Galkowskiego „Noc Kupały łączyła w sobie dwa elementy: pogański i chrześcijański” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 11:53 Skromny zasób materiału badawczego w omawianym temacie nie pozwala jak dotąd wyjść poza krąg hipotez. Aleksander Gieysztor, autor jednego z najważniejszych badań dotyczących boga Peruna, wysunął hipotezę, że Perun był naczelnym bogiem Słowian, za koncepcją Georges'a Dumézila, bogiem I funkcji (władza prawna) i II funkcji (siła fizyczna i militarna), zaś bóstwa połabskie, takie jak Świętowit, Rugiewit, Jarowit i Jaryło, miały być jedynie wariantami kultu Peruna. Prof. Gieysztor przestrzega jednak przed nadmierną chęcią ujednolicania śladów wierzeniowych w jedno słowiańskie bóstwo gromowładne. Zdaniem badacza może to prowadzić do niepotrzebnych ograniczeń w badaniu bogatych i różnorodnych wierzeń słowiańskich w tym zakresie Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 12:14 Perperuna lub Dodola – bóstwo słowiańskie poświadczone głównie w wierzeniach Słowian południowych, nasuwające skojarzenie z Perunem. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 12:26 Proponowano także wczesną pożyczkę z osetyjskiego хорз, xorz ‘dobry’, co miałoby także wyjaśnić rosyjskie słowo хороший, choroszyj ‘dobry’, które pierwotnie miało oznaczać ‘[należący do] Chorsa’. Taką możliwość odrzucił również Vasmer. Toporow, który nie akceptował także traktowania słowa jako pożyczki z osetyjskiego, pisał: Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:02 Jako pierwszy ze słowem potęga powiązał Leszek Moszyński. Człon -dag- według niego odpowiada słowiańskiemu *tǫgъ ‘silny, tęgi’, a cały łaciński zapis Podaga odpowiada prasłow. *Potǫga (polskie Potęga), a bóstwo byłoby ubóstwioną potęgą. Pozytywnie o tym odczycie wypowiedział się Krzysztof Tomasz Witczak w artykule poświęconemu odczytowi łacińskiej nazwy Dagome w Dagome iudex odnoszącej się do Mieszka I, on także odczytuje Dag- w Dagome jako Tęg- (prasł. *Tǫg-), a całe imię jako Tęgomir, lub skrót od tego imienia, Tęgom (prasł. *Tǫgomirъ, *Tǫgomъ). Przywołuje on się przy tym na przykłady zapisy nosowego o (polskie ą) przez literę a w zapiskach niemieckich, np. Dabe ← pol. Dąbie, a także wahania między d a t w przypadku zapisywania słowiańskiego ⟨d⟩, np. imię Oda w Dagome iudex zapisywane jest jako Ote Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:10 Prawdopodobnie pierwsza wzmianka o Stadzie pojawia się w Postylli Łukasza z Wielkiego Koźmina (ok. 1405–1412), który w jednym z kazań na Zielone Świątki wspomina o gromadach ludzi, „które w języku Polaków nazywają »stada«”, dodając, że w tych dniach urządza się obrzęd, którego elementem są „tańce wykonywane przez dziewczęta z mieczami, jakby na ofiarę demonom, a nie Bogu czynione, i przez chłopców uzbrojonych w miecze i kije, które nawzajem sobie rozłupywali”[ Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:13 Do roku 2018 obchody odbywały się we współpracy z Grodziskiem Owidz, mając charakter publicznego festiwalu obejmującego oprócz obrzędów także wykłady, warsztaty i inne formy rozrywki. Kluczowym elementem święta jest wstąpienie pary bóstw Łado i Leli w ciała dwóch dziewcząt, pod których postacią wędrują one w orszaku pomiędzy ludźmi, otrzymując od nich różne dary w ofierze. Ów zwyczaj został zrekonstruowany przez rodzimowierców w oparciu o zachowany w Chorwacji rytualny pochód dziewcząt z mieczami lub szablami, noszący nazwę ljelje/kraljice i wpisany w 2009 roku na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:18 Kwiaty niebieskie, czasem białe lub różowe. Koszyczki kwiatowe o średnicy 3–4 cm, złożone z licznych, języczkowatych kwiatów, osadzone na szczytach łodyg i w kątach łodyg bocznych lub górnych liści. Listki okrywy koszyczka ułożone w 2 szeregach, gruczołowato owłosione. Kwiaty brzeżne dłuższe, lancetowate. Otwarte tylko w ciągu dnia, bardzo trwałe. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:22 Surowiec zielarski: całe ziele, same płatki lub korzeń (Radix Cichorii). Zawierają glikozyd intubinę, dużo inuliny (ok. 40%), laktucynę, pektynę, cholinę, taraxasterol, sole mineralne i śladowe ilości olejków eterycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:24 Cykorię podróżnik często sadzi się w zegarach kwiatowych z powodu regularnego otwierania się i zamykania kwiatostanów. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:29 Dziurawcowate (Hypericaceae Juss.) – rodzina roślin zielnych i drzewiastych z rzędu malpigiowców. Obejmuje 7 rodzajów z ok. 590 gatunkami. Rośliny te występują na wszystkich kontynentach z wyjątkiem obszarów polarnych, pustynnych i pokrytych wilgotnymi lasami równikowymi, przy czym poza strefą międzyzwrotnikową rosną tylko przedstawiciele rodzaju dziurawiec (Hypericum), jedynego reprezentującego rodzinę we florze Polski. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:33 Wielonasienne torebki lub jagody. Nasiona drobne, czasem oskrzydlone Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:36 W Polsce jest to roślina dość pospolita na całym obszarze. Rośnie na różnych siedliskach – w lasach, na skałach i murach. Zwłaszcza dawniej wykorzystywana była jako roślina lecznicza, czasem lub lokalnie jako jadalna (zwłaszcza w okresach głodu), przy czym z powodu słodkiego smaku kłączy zwana była zwyczajowo w efekcie „paprotką słodką” i „słodyczką”. Uprawiana bywa jako roślina ozdobna, w tym także w postaci oryginalnych odmian ozdobnych, mocno różniących się od roślin typowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:41 Czołgające się, nieco spłaszczone, osiągające do 40 cm długości i do 7 mm grubości. Pokryte jest złotobrunatnymi łuskami kształtu szczeciniastego do lancetowatego, na brzegach z tępymi lub ostrymi wyrostkami, osiągającymi 3,5–4 mm długości Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:48 Paprotka przejściowa P. interjectum ma łuski na kłączu szerokie w nasadzie, kształtu jajowato-lancetowatego do podługowatego, osiągające 4–6 mm długości. Jej liście osiągają do 50, czasem 70 cm długości, zazwyczaj są szarawozielone, w zarysie są wąskojajowate. Odcinki są całobrzegie do ostro piłkowanych, nasadowe bywają wydłużone i wzniesione nieco ku górze. Końce odcinków liściowych są zaostrzone do zaokrąglonych. Nerwy boczne rozwidlają się 3–4-krotnie. Kupki zarodni mają kształt eliptyczny i zwykle są nieco mniejsze niż u P. vulgare. Pierścień zarodni tworzony jest przez 6–10 (rzadziej do 12) zgrubiałych komórek, a u ich nasady znajdują się 2–4 komórki bazalne. Gatunek ten częściej niż paprotka zwyczajna rośnie na siedliskach lekko zasadowych i bardziej cienistych Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:54 Z kolei na Podhalu wierzono, że kłączami paprotki najchętniej żywią się dziwożony. W okolicach Nowego Targu paprotka święcona była wraz z innymi ziołami. Pod Przeworskiem wierzono, że odwar z paprotki miał w osobie, której zostałby podany, wzbudzić miłość do osoby go podającej Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 13:59 Liczne personifikacje Kolady jako Bożego Narodzenia i przesilenia zimowego nie dają jeszcze podstaw do twierdzenia, że starożytni Słowianie mieli w żeńskim wcieleniu szczególne bóstwo związane z corocznym punktem zwrotnym. Takie personifikacje, powiązane z różnymi węzłami kalendarzowymi ( Maslenica i jej zachodnie odpowiedniki itp.), są szeroko rozpowszechnione wśród wielu narodów europejskich Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 14:05 Według niektórych interpretacji Mara jest tożsama ze Śmiercią , występującą pod imionami Nav, Marena, Morena; jako uogólnione nazwy stworzeń — mara, mora, zmora, kikimora itp . Podobny charakter mają Słowianie Zachodni Marzhan. Czasami w podaniach ludowych Marena opisywana jest jako starsza syrenka. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 14:28 Poza tym Marena to stare imię żeńskie. W szczególności znany jest z dokumentów brzozowych z końca XII wieku, znalezionych w latach 1997-2005 w Nowogrodzie. Znaleziono w starożytnym języku ukraińskim i polskim ; np. „jego guma do żucia w imieniu Mareny” w starym dokumencie ukraińskim z 1393 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 14:32 Ukraiński historyk i biolog Wiktor Kuybida wyjaśnił Marenę jako boginię wody, żonę Kupały, związaną z rytuałami śmierci/zmartwychwstania natury i powodowania deszczu. Jego zdaniem bogini ta pełniła raczej funkcję oczyszczającą, a jej symbolem była ryba Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 16:13 Słowo to, pisane przed reformą jako „bes”, jest spokrewnione z językiem ukraińskim. bis , bułgarski besat , serbski bijes – „wściekłość”, słoweński. bė̑s - „zły duch”, czeski. běs , polski bis . Powiązane Lit. baisà – „strach”, baisùs – „obrzydliwy, podły, straszny”, łac. foedus - „podły”, grecki. πίθηκος - „małpa”. Prawdopodobnie wróci do oświetlenia. baidýti – „straszyć” i rosyjski. „bać się” Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 16:18 W cerkiewno-słowiańskich i rosyjskich synodalnych tłumaczeniach Biblii słowo to jest tłumaczeniem greckiego słowa „ daimon ” ( δαίμων ); podczas gdy w oryginale hebrajskim użyto słowa „ shedim ” . Ponadto w angielskiej Biblii Króla Jakuba i niemieckiej Biblii Lutra δαίμων jest tłumaczone jako diabeł ( angielski diabeł , niemiecki Teufel ) . Ponadto powszechne jest angielskie tłumaczenie demona „demon” i ducha nieczystego „duch nieczysty” . W Przekładzie Nowego Świata greckie „daimon” zostało przetłumaczone jako „ demon ”. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 16:37 Czart, zwany także jako czort (cz. czert, rus. czort, ros. чёрт) – w wierzeniach Słowian demon zła, znany głównie u plemion ruskich, zastąpił starosłowiańskiego biesa. W gwarze ludowej nazywany kusym, a w wierzeniach chrześcijańskich diabłem Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 16:41 Līgo (līgoties łot. kiwać się, pląsać, od pląsów wokół ogniska), Jāņi (Dzień Jana) czy też Jāņu naktī (Noc Jana) – łotewskie święto przesilenia letniego, obchodzone w nocy z 23 czerwca (Līgo) na 24 czerwca (Jāņi). Jest odpowiednikiem nocy świętojańskiej czy słowiańskiej Nocy Kupalnej, z podobną do niej symboliką i obrzędowością. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 16:46 Dzień Jana jest ściśle związany z kultem płodności; Uważa się, że jest on poświęcony pogańskiemu bogu płodności Janisowi i według niektórych źródeł bogowi zabawy Ligo, który był bogiem pieśni w starożytnym panteonie łotewskim. Dlatego święto Ligo obchodzone jest wieloma chórami i pieśniami, które niegdyś miały święte znaczenie. W kalendarzu rolniczym święto przesilenia oznaczało koniec wiosennych prac i początek letnich żniw; służyło jako magiczne przygotowanie do żniw, których bogactwo zależało oczywiście od boga płodności Janis. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 16:51 Ulubione rozrywki Jana to skakanie przez ogień i kąpiele nago . Chłopcy i dziewczęta skaczą nad ogniem w parach, trzymając się za ręce tak mocno, jak to możliwe. Jeśli podczas skoku ręce przypadkowo się rozejdą, wówczas taki związek uważa się za krótkotrwały. Pływanie nago w noc świętojańską, zgodnie z powszechnym przekonaniem, poprawia zdrowie i jest oczywiście jednym z najzabawniejszych momentów wakacji. O północy młodzi ludzie udają się do lasu w poszukiwaniu kwitnących paproci. Mówią, że kwitnie tylko tej nocy i więdnie do rana; para, która będzie miała szczęście znaleźć i zerwać kwiat paproci, będzie żyła długo i szczęśliwie. Oprócz ognisk, w zagrodach rozpala się beczki na żerdziach, aby ogień był widoczny z sąsiedniej zagrody. Taniec i śpiew nie kończą się przez całą noc. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 26.04.24, 16:59 Ci, którzy zostają w swoich domach, w osiedlach willowych, zbierają się w piątek, w przeddzień świąt, na jakimś otwartym, trawiastym placu, żeby się pobawić i potańczyć. Na przedmieściach komitety osiedlowe wystawiają na podwórka długie stoły, w domach starców i w innych tego typu instytucjach podopieczni piją kawę w parkach, a miejsce centralne podczas tych wspólnych spotkań zajmuje nieodmiennie drzewko majowe, majstång, nazywane także midsommarstång, przybrane wcześniej tego dnia zielonymi gałązkami i kwiatami. Po południu odbywają się zazwyczaj najróżniejsze konkursy i gry dla dzieci, wspólne tańce wkoło drzewka i tradycyjne taneczne zabawy. Później przychodzi kolej na rozrywki dorosłych. Zbierają się w ogrodzie, na werandzie lub pod markizą przyczepy kempingowej i oddają przyjemności konsumowania tradycyjnych w tym dniu potraw. Wkrótce muzyka zaczyna kusić do tańca, a jasna noc, która niemal w całej Szwecji niczym się nie różni od zmierzchu (na Dalekiej Północy jest dzień polarny) stwarza wyjątkowy, arkadyjski nastrój nawet wśród betonowych blokowisk i na kempingach, a na współczesne rytmy dobiegające z restauracji i dyskotek nakładają się nieco staroświeckie dźwięki akordeonów, rozbrzmiewające na pokładach statków i w lokalach stowarzyszeń. Dzień św. Jana obchodzi się również w innych zakątkach Europy, a jego najbardziej widowiskowym elementem są zazwyczaj duże ogniska. Kiedyś rozpalano je i w Szwecji, ale najjaśniejsza na tych szerokościach geograficznych noc w roku nie wydawała się najstosowniejszą ku temu porą. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 06.05.24, 21:48 Większość osób oskarżonych o czary stanowiły kobiety. Mężczyźni stawali zwykle przed sądem rzadziej (np. w Rzeszy w XVI–XVIII wieku stanowili 25% oskarżonych), ale z kolei na peryferiach Europy, to właśnie oni stanowili większość (na Islandii 90%, a w Estonii około 60%). Znacznie też częściej oskarżano osoby z niższych warstw społecznych niż ze stanu szlacheckiego. Jeszcze większa dysproporcja pomiędzy liczbą osób o niższej i wyższej pozycji społecznej widoczna jest, gdy rozpatrywać procesy zakończone skazaniem osób oskarżonych. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 06.05.24, 22:13 Proces rzekomych „czarownic” skutkował odsunięciem purytanów od wpływu na władze i zapoczątkował ewolucję społeczeństwa amerykańskiego w kierunku państwa neutralnego ideologicznie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 10:46 Plon tych „konsultacji medycznych” był dość osobliwy, a nawet szokujący. Niejaka Agnieszka Fierlejówka, służebna na dworze w Kozicach, zeznała kilka miesięcy później na procesie sądowym Zofii, że widziała, jak Filipowiczowa płukała bieliznę (a także swoje przyrodzenie) w kuflu cynowym z piwem, które potem pił do kolacji pan Podlodowski. Guślica doradziła też Zofii, żeby zmieszała krew swoją z krwią Jana. Inna służąca we dworze była świadkiem, jak Zofia puściła sobie krew z palca i wkropliła ją do szklanki Podlodowskiego. Było też ususzone gołębie serce w piwie, wieszanie nad kominem kija osicowego na powrózku od gaci, wędzenie w dymie z ogniska jakichś dziwnych drewienek. Była też… kłódka miłości. Dzięki odprawianym nad nią zaklęciom Jan miał kochać Zofię tak długo, aż kłódki nie otworzy… duch jakiegoś Łukasza. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 10:50 Ale takie sztuczki na młodego pana nie działały. Tak to rozsierdziło „baby”, że zaczęły obmyślać plan zgładzenia szlachcica. W tym celu „pieca czarnego rog uciąć y włożyć go za belkę gdzie dym przechodzi”. Po czymś takim Podlodowski miał umrzeć w ciągu roku. Do „zabójstwa” jednakowoż nie doszło, bo sama Zofia była temu przeciwna i powstrzymała inne guślice. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 10:55 Urodziła się 24 października 1734 r. w Sennwald w biednej rodzinie. O jej młodości i wczesnym życiu wiadomo niewiele, jakiekolwiek informacje dotyczące okresu sprzed 1765 r. nie zachowały się. W tymże roku Göldi sprowadziła się do Glarus. Przez następne 17 lat pracowała jako służąca i gosposia u zamożnych rodzin w Glarus i pobliskim mieście Mollis. Była wysoka, ciemnooka i ciemnowłosa, prowadziła również aktywne życie towarzyskie, uwodząc kilku mieszczan, dla których pracowała. Przez sześć lat angażowała się w romans z dr. Melchiorem Zwickym z Mollis, a w 1774 r. prawdopodobnie wyjechała do Strasburga urodzić jego dziecko, które następnie oddała do adopcji Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:01 OSTATNIA CZAROWNICA EUROPY - Wyborcza Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:07 Reputacja Anny Göldi była jednak wystarczająca, aby zatrudnić ją jako służącą w domu lekarza Johanna Jakoba Tschudiego. Tschudisowie należeli do wąskiej, zamożnej klasy wykształconej, która powstała w Glarus w epoce oświecenia. Jako sędzia i radny, ich pracodawca był jednym z dygnitarzy kantonu. Ani to, ani jego małżeństwo nie przeszkodziło mu w korzystaniu z usług seksualnych Anny Göldi, którą opisywano jako całkiem atrakcyjną. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:11 Dlatego to dziennikarze z sąsiedniego Świętego Cesarstwa Rzymskiego zajęli się sprawą i potępili ją jako skandal przeciwko duchowi Oświecenia. Getyngijski historyk i publicysta August Ludwig von Schlözer wprowadził do debaty termin "morderstwo sądowe". Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:30 W pierwszych wiekach chrześcijaństwa dość powszechnie utożsamiano pogańskich bogów z diabłami. Oddawanie się ich opiece oraz modły o orędownictwo stanowiły ciężki grzech, ścigany przez biskupa diecezjalnego. Synody w Riesbach i Freisingen (799) nakazały uwięzić czarowników i czarownice po czym przeprowadzić przed sądem biskupim proces mający odsłonić kulisy ich działalności i określić stopień winy. Nie orzekano wówczas kary śmierci, być może z przeświadczenia o braku mocy sprawczej posądzonego o czary. Jako działanie grzeszne, czarownictwo wymagało jedynie pokuty. Papież Grzegorz VII (1020-1085), w liście do króla duńskiego, wyraził nawet życzenie i żądanie, by w czasie epidemii czy innych klęsk elementarnych nie ścigano i nie prześladowano niewinnych kobiet jako czarownic, które to nieszczęścia te miały rzekomo sprowadzić. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:34 Oskarżonych torturowano więc nadal i zmuszano do fałszywych zeznań. Udręczeni ludzie i wskazani przez nich rzekomi wspólnicy trafili w końcu na szafot wzniesiony pośrodku miasta. Na głowy, co stało się później tradycją, nałożono im mitry z wizerunkiem diabła, a tuż przed wykonaniem wyroku Broussart odczytał listę ich występków. Egzekucji przyglądał się wzburzony tłum. Kat wykonał jednak swoje zadanie, ciała spłonęły na stosie, a prochy zostały rozrzucone po okolicy. Nie był to jednak koniec dramatycznych wydarzeń w hrabstwie Artois. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:37 Miejscowy trybunał uznał jednak oskarżonych winnymi czarownictw, ale nie zakończyło to sprawy. Rycerz Payen z Beaufort z pomocą swoich krewnych doprowadził do jej rozpatrzenia przed trybunałem wyższej instancji w Brukseli. Sam książę Filip, obawiając się zamieszek i posądzeń o niecne zamiary wobec majątku swoich poddanych, zwołał do Louvain teologów i duchownych, by ocenili proces pod kątem zgodności z kanonami wiary. Ostrze inkwizycji wyraźnie stępiało. W październiku 1460 roku zapadł kolejny wyrok. Tym razem tylko jedna osoba została skazana na śmierć, reszta na kary więzienia i wysokie grzywny. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:41 Takiego sługę szatan naznaczał następnie swoim czarnym kolcem lub szponami. Na ciele powstawało znamię – symbol poddaństwa. Było to niewrażliwe na ból otarcie, zadrapanie lub brodawka. Ten symbol, o czym dalej, miał potem duże znaczenie procesowe. Ubezwłasnowolnione czarownice musiały cieleśnie obcować z diabłem, co jednak nie było dla nich przyjemne. Wręcz przeciwnie odczuwały ponoć ból. Inicjacja seksualna kończyła się zaślubinami, czyli ostatecznym paktem szatana i czarownicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:45 Największe prześladowania odnotowano w latach 1490-1520 oraz 1580-1670. Te pierwsze kończyły średniowiecze, te drugie ze strony Kościoła katolickiego były elementem walki z reformacją zapoczątkowaną przez Marcina Lutra. Pomiędzy tymi dwoma okresami zachodzi jednak jeszcze jedna, istotna różnica. W średniowieczu ściganiem czarowników i czarownic zajmowały się trybunały inkwizycyjne, czyli Kościół. Liczba ofiar posądzeń była wtedy dość ograniczona. W XVI wieku do walki z czarami stanęły bezkrytyczne, przepojone wiarą w zabobony sądy świeckie. To wtedy zapłonęły stosy. Pojawiło się szereg innych opracowań, które nawiązywały swoją treścią do Malleus maleficarum, choćby tylko wspomnieć wydane w 1599 roku głośne dzieło Badania nad czarownictwem hiszpańskiego jezuity Martina De Rio. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 11:57 We Francji orędownikami światłego humanizmu w sprawach czarnoksięstwa byli, między innymi, Montaigne i Piotr Charron, kaznodzieja nadworny królowej Małgorzaty. W XVII wieku w Niemczech, jezuici Adam Tenner i Paweł Leymann wystąpili w swoich podręcznikach teologii, w rozdziałach o czarownictwie, przeciw okrutnej procedurze sądowej. Najgłośniejszy był protest jezuity Fryderyka von Spee, którego książka Cautio Criminalis (1631) przełożona została na kilka języków. Wydana została anonimowo, a autor ujawniony dopiero po śmierci. We Francji, oratorianin, jeden z największych myślicieli francuskich, Malebranche, wystąpił w 1674 roku z zuchwałym na owe czasy poglądem, wykazując subiektywne patologiczne źródła czarnoksięstwa w Recherche de la verite. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 12:01 Sądźcie bez trwogi, albowiem sąd wasz jest od Boga – mawiał jeden z najsłynniejszych sędziów królewskich, Jean Bodin, co ciekawe znakomity ekonomista, któremu udało się wyjaśnić mechanizm przepływu pieniądza oraz galopującej inflacji we Francji. Dziś dostałby być może nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. W 1560 roku sławę przyniosła mu książka z gruntu bałamutna – Demonomania czarowników. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 12:14 Wbrew powszechnym sądom, procesy nie były jedynie domeną katolików. W Genewie inicjował je twórca kalwinizmu, Jan Kalwin (1509-1564). W marcu 1545 roku naczelnik tamtejszego więzienia oznajmił, że dla braku miejsca nie może przyjmować nowych skazańców. Wielu osadzonych zamęczono na śmierć torturami jeszcze przed wydaniem wyroku. Notowano samobójstwa. W maju 1545 roku kat zwrócił się do magistratu z prośbą o pomocników, bo czuł się wycieńczony pracą nad siły. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 12:18 Najpierw były ordalia czyli sądy boże oraz nakłuwanie ciała w celu znalezienia znaku diabelskiego. Do ordaliów zaliczano próbę wody. Jeśli podsądna tonęła, oznaczało to, że była niewinna. Niestety kobiety bardzo często miały lekkie ciało i nie tonęły od razu. Ponadto wymyślnie je wiązano na tak zwanego „kozła” – wygięte silnie do tyłu z ręką lewą związaną z prawą nogą i prawą ręką z lewą nogą. Ciało wyglądało jak łódka i rzeczywiście przez jakiś czas swobodnie unosiło się na powierzchni. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 12:41 Prosiła męża, by znalazł sposób przysłania jej trucizny, bo straszliwych zadawanych jej tortur nie jest w stanie już wytrzymać, a nie chce się splamić hańbiącymi duszę zeznaniami. Między ósmą a dziewiątą torturą mąż wniósł pismo do wielce szanownych, wielce łaskawych, mądrych a możnych panów sędziów, błagając o rzecz tak prostą, jak skonfrontowanie jej z tymi, co na nią donosili. Zapewnił przy tym, że żona była zawsze cnotliwą, bogobojną i pobożną matką, która w religii wychowała dzieci umiejące na pamięć prawie cały psałterz. Nic to nie dało. Rebeka w końcu musiała się przyznać do wszystkich potworności wylęgłych w formie zadawanych pytań w wyobraźni jej oskarżycieli i sędziów, po czym została spalona. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 12:46 Czarownicą stała się kobieta ze wsi, rzadziej z miasta, współdziałająca z diabłem na zgubę ludzi. Była to wizja kobiety zrodzonej na pograniczu świata doczesnego i wieczystego, czerpiąca garściami ze starosłowiańskich wyobrażeń o wiedźmie, jędzy, babie zielarce czy znachorce, uprawiającej praktyki magiczne, które wcześniej były silnym elementem słowiańskich wierzeń. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 12:51 Spirala strachu nakręcała się tak samo jak w innych częściach Europy. Im więcej było płonących stosów, tym większy był strach prostego ludu. Z protokołów wynika jednak, że wzorzec postępowania sędziów w Polsce i na Śląsku odbiegał od tego wykształconego na Zachodzie. Sięgano powszechnie do reliktów dawnych wierzeń w demoniczne istoty kobiecie, jędze i mamuny oraz wiejskie i małomiasteczkowe znachorki. O ich rzekomym czarodziejstwie decydowały oczy sąsiadów. Czarownice te były co prawda bezkrytycznie pobożne, ale – na swoją zgubę – wierzące w funkcjonujące od wieków zabobony ludowe Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 12:57 Spośród wszystkich śląskich ordynacji ziemskich, przepisy karne regulujące ściganie czarowników i czarownic można znaleźć jedynie w ordynacji głogowskiej z 1662 roku. Przesłankami koniecznymi do wystąpienia przy uznaniu kogoś za winnego tego przestępstwa były: kontakt z diabłem, wyrzeczenie się Boga oraz – jako warunek przyczynowo-konieczny do ukarania sprawcy – spowodowanie poprzez czary szkód wśród ludzi lub bydła. Uznani winnymi byli paleni żywcem. Ci, którzy przyznali się do przestępstwa mogli liczyć na ścięcie mieczem. Wyróżniano recydywę, czyli powrót do czarów. Tu kara polegała na porąbaniu ciała nieszczęśnika na cztery części, które palono wraz z wnętrznościami. Sens tego przepisu widać dopiero po konfrontacji jego treści z Constitutio Criminalis Carolina. Tam przewidywano łagodniejsze kary za czarownictwo nie szkodzące ludziom. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 13:02 Działo się to w latach 70. XIX stulecia, kiedy to ojciec Jahna, będąc dozorcą pól niedaleko tamtejszego młyna, u źródeł Studzinki, znalazł podczas orki stare kamienne siekiery. Zainteresował się nimi, oglądając je z każdej strony, ciesząc się z odkrycia. Czym prędzej pobiegł do swojej żony i pokazał jej to, co przed chwilą znalazł. Odtąd znalezisko znajdowało się w chałupie Jahna i bardzo często bawiły się nim dzieci gospodarza. Pewnego razu w gościnę do Jahnowej przybyła stara kobiecina. Ta, kiedy ujrzała siekierki, czym prędzej kazała je odłożyć na miejsce i zabroniła dzieciom zabawy tymi narzędziami. Powiedziała im, że dziury w tych kamieniach za sprawą czarownicy zrobiła błyskawica. Według wierzeń, to właśnie czarownice naprowadzają pioruny na pola lub zabudowania znienawidzonych osób. Dlatego też trzeba je wyrzucić, ponieważ przez te dziury przelatywała na miotle, kiju lub dyszlu od wozu czarownica, która mogłaby zaczarować dzieci gospodarza. Dzieci Jahna przestraszyły się słów staruszki, ponieważ powszechnie było wiadomo, że czarownice szczególnie wyrządzały krzywdę dzieciom sprowadzając na nie nieprzyjemne dolegliwości, wysypki, bóle brzucha a nawet śmierć. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 19:17 Do kolejnych przesłuchań doszło dnia następnego, 30 m aja 1692 r., tym razem w obecności wójta łobżenickiego J a n a Kazimierza Florkowskie- go, burmistrzów Stanisława Karpiowskiego i Pawła Fabiana oraz ławników przysięgłych Grzegorza Szendla i Szymona Wincentego. Przed obliczem sądu stanął tym razem Łukasz Przybysz, zagrodnik z Falmierowa, i zeznał, że żona jego „już lat temu cztery powadziła się beła u mielcarza o pomyje z Katarzyną Błachową, rybaczką falmierowską, po tym [zdarzeniu — J. W.] w polu świniarek dał kamyszkiem cisnął świni w łeb, aż zaraz zdechła. Od tego czasu zaraz poczęło mi zdychać bydło przez lat 3, sztuk 8 rogatego bydła, nie chorowawszy mało co”. Nie wiedział, kto był za to odpowiedzialny, ale n a pewno był to jakiś zły człowiek, a nie Pan Bóg. Oprócz wymienionymi spotkały go dalsze szkody: „jałowicę osobliwie miałem, na pognaniu tę wilk zadrasnął, wziął ziela, nie pomogło, zdechła, łońskiego roku na ostatek żyto mi zniszczało” — skarżył się sądowi Przybysz. Ponieważ „ma porozumienie na tęże Błachową, gotów ją poprzysiąc, jeżeli Jegomość Dobrodziej każe" Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 20:29 Katarzyna Błachowa, rybaczka z Falmierowa, również ponad godzinę była torturowana, ciągniona i „ogniem traktow ana”, ale do niczego się nie przyznała. Także ona prosiła o ponowną próbę wody. Również Anna popro- siła o powtórne pławienie; rzucona na wodę utrzymywała się na jej powie- rzchni, „ani jej woda przyjąć nie chciała Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 20:38 Na czwarte tortury, co było już wbrew postanowieniom prawa chełm ińskiego, wzięto Barbarę ze szpitala. W ich trakcie zeznała, że „nikomu nicnie zrobiła, tylko posługiwała” w trakcie swoich pobytów na łysej górze. Widziała, ja k ktoś przygrywał tam do tańca na igle, ale nie wie kto to był. Obecna przy jej torturowaniu była Katarzyna, rybaczka z Falmierowa, która „w oczy” jej mówiła, że Barbara bywa na łysej górze. Czwarty raz torturow ano również Anne z Żelaznego. W trakcie trwjących pół godziny m ąk nie przyznała się jednak do niczego Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 20:53 Zębaty kościół w Osieku Jasielskim Uroczy drewniany kościół w Osieku Jasielskim skrywał coś, czego nikt się chyba nie spodziewał: zęby. Nie chodzi jednak o to, że kościół miał zęby i gryzł nimi przysypiających na kazaniach parafian. Chodzi o ludzkie zęby, znalezione między belkami pod dzwonnicą w 2004 r. Badacze nie zgadzają się co do tego, jak i po co zęby się tam znalazły. Być może ludzie składali wyrwane przez kowala zęby jako wota, by podziękować Bogu za uwolnienie od bólu lub wyprosić sobie ratunek przed próchnicą. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 21:10 Duch, który przegnał z domu własną wdowę Badacze zjawisk paranormalnych najczęściej zgadzają się, że aktywność duchów wynika często z traumatycznych wydarzeń i tragedii, które nie pozwalają duszom przejść w spokoju na drugą stronę. Najczęściej nawiedzane są domy, w których doszło do rodzinnych tragedii, szpitale, więzienia – wszystkie miejsca, których mury w jakiś sposób nasiąkły ludzkim cierpieniem. Jedno z takich miejsc znajduje się w Jaśle. Dom miał być miejscem zbrodni: teść zabił zięcia. Teraz zięć nawiedza swoją dawną siedzibę, nie rozumiejąc, że powinien już opuścić ten padół łez albo też nie przyjmując do wiadomości, że rozstał się z życiem (podobno częsty przypadek u duchów). Nawiedzenie miało być tak silne, że wdowa po zamordowanym mężczyźnie musiała się wyprowadzić. Niestety nie wiadomo, o który dom w Jaśle chodzi. Dokładna lokalizacja nawiedzonych miejsc często utrzymywana jest w tajemnicy, by poszukiwacze mocnych wrażeń nie zaburzali spokoju okolicznym mieszkańcom, a może także po to, by nie natknęli się przypadkiem na ducha, który nie życzy sobie gości. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 07.05.24, 22:31 Przerażona perspektywą męki na torturach kobieta opowiadała także o tym jak to podczas dzieciństwa była bita przez matkę za to, że nie chciała uczyć się czarować i że nauki wraz z nią w czarowaniu brała jej siostra Maryanna, która (…) sieścią końmi jezdzała do mnie na łysą gorę, która w domu moim bywa(...). Wyznała także: (…) na dziewiąty rok jak wziełym ślub z diabłem w domu swoim.(…) Poczym wszystko odwołała. Poddana mękom znowu zeznaje, że w dniu Świętego Jana bywała na łysej górze pod Dzierżążnem44 razem z innymi osobami które zawarły konszachty z diabłem, wymieniła kilka nazwisk: (…) Barbara Zurawska, y Czorka, y Rąłniszka, y Żytkowa, y Kacmarka, y Kaczmarz (…). Po czym dodała: (…)wyznay każdy lecimy na łysą górę to się posmaruiemi maścią pod pahi, dawała mi ty maści Młinarka z Olszowska com sie nią smarowała i drzwuemi wylatywała nad ziemię (…)wyznaję, że w Nowy Cerkwi45 Zabędz y gbur bywa na łysy górze, grywa na Kobieli, y Doryan, y Swarca gburzy są tacy iak y ia, y (…) Szewcowa Gulkowa, y było ych więcy na łysy górze ale wszystych nie znam bo się przykrywaią(…)46 . Tutaj następują zeznania podobne do tych, które wcześniej wyznała, przy czym Drąszkowa powołuje kolejne osoby: (…) wyznaię ze Necel, y zona, y córka Małgorzata Necel grał na redle w domu moim.(…)zeznaię ze Pasterka u mnie tylko w sieni bywa na łysy górze(…) Miechał Abrant iest taky y to Kowalka nauczyła matkę iego (…) Wyznaię ze dla ty racyi iść żem chciała do Częstochowy oddalić od siebie diabelstwo(…)47 . Na drugich torturach przed mękami oskarżona o czary zeznała: (…)dlatego taiłam Kaczmarki y negowałam ze nie jest czarownicą, żeby moie dziecy, iak pojde z tego świata odchowała Kaczmarka siostra moia(…). Po czym powołała żonę Getwy twierdząc, że ta jest czarownicą (…) udała mię żem iey szkodzeła na bydle ale ona sobie sama szkody robi y Boga się umie wyprzysięgać, w domu moim sama diabłów, jeden Frącek i Filipek dwu po niemiec jeden po polsku.(…). Podczas tortur wyznała: (…) trzey bracia moi rodzeni nie są tacy nie birę ich na sumienie, tylko cioteczny Jerzy, matka tego nauczyła go. Wyznaię, że z Gogolewa Skorka z córka wdowa y Kubkowa są take czarownice, iako i ia (…)48 . Przesłuchania i tortury Barbary Drąszkowej49 zakończyły się w dniu 16 stycznia 1747 roku, w tymże dniu rozpoczęto przesłuchania pozostałych obwinionych o czarostwo. Kolejna inquisitiom dobrowolnym została poddana Elżbieta Pasturka, która zapytana czy jest czarownicą odpowiedziała, że już trzy lata minęły od czasu, gdy została czarownicą, podała także imię diabła (Kuba); stwierdziła, że pokazał się jej po raz pierwszy pod lasem w Kierwałdzie50, była wtedy wdową i bardzo chciała mieć przyjaciela. Opisała jego wygląd, twierdziła, że chodził ubrany w szarą suknię po polsku. Przyznała się również do dwukrotnego obcowania z nim. Zeznała także: (…) wyprzysięgłam się w lesie Pana Boga, Matki Najświętszy, y Świętych wszystkich, byłam u Drąszkowej w domu dwa razy, dwa razy byłam na łysy górze. Trzeci raz w iednym budinku nieznanim, tam chłopi tancyli nago, jadly y pili. Mowył my inszy diabeł czemu ja se idę, odgrażał, zem nie poszła jeść (…) Kuba diabeł przyniósł mię z łysy góry, y połozył mię na łóżku (…)tam wzięłam śluby pierwiy z diabłem. (…)mowieł my diabeł Kuba, ze co ia zrobię, za to szołtys co się oddalił od pasi bydła, pude mu w szkodę. Ia mu nie kazała iść, a on poszedł i udusił jałowicę i iak mi powiadeł o tem, że udusiłem jałowicze ja mówiła: co żeś ty zrobił, będę miała bidę o to, a on mowił: nieboy się. (…)Wyznaie, jak szłam na drugą inqivitię Duchowną mowieł mi diabeł: pamiętay co się z tobą będzie działo będą cię męczyć, y katy twoie bedą odpowiadać, ia tobie niczego nie dopomogę odstąpię od ciebie (…) iak byłam w Piaszecznie szeptoł mi diabeł zebym nie poszła do spowiedzi i perswadował mi, żebym luboy niewierzyła, nie wierz mowieł: (…) ia ciebie pacierza nauczę. (…)Wyznaię ze diabeł tylko może zaszkodzić ludziom na zdrowiu y na dobytku o dwunasty godzinie południowy y północ we czwartek, a wiency dzień nima taki mocy (…) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:10 DWA WYPADKI INKWIZYCJI W MYSŁOWICACH Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:16 Zarówno w procesach kryminalnych, jak i o podłożu doktrynalnym, do których należy zaliczyć procesy o czary, tortury miały na celu skłonienie ofiary m.in. do podania nazwisk wspólników. Każda taka sprawa mogła dać w praktyce początek prześladowaniom na szerszą skalę, ale też skłonić do odstąpienia ścigania osób, których świadectwo niewinności uzyskano podczas tortur. Przyznanie się oskarżonego lub oskarżonej stanowiło bezsprzeczny dowód winy. Często było to jednak przyznanie się do czynów niepopełnionych, wymuszone zadawanym bólem. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:21 Prawdą jest, że przez pewien czas było we wsi trzech dziedziców. Z akt grodzkich ostrzeszowskich wynika, że w czasie domniemanych wydarzeń, Doruchów był podzielony pomiędzy Michała Wierzbiętę Doruchowskiego, Mariannę Doruchowską i Eustachego Skórzewskiego. Proboszczem był Józef Możdżanowski Jak się okazuje w świetle poniżej omówionego dokumentu, to Skórzewski był oskarżycielem w procesie o czary Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:26 Relacjonujący wydarzenia X.A.R. dodał, że dziedzic nie poniósł żadnej kary za doprowadzenie do śmierci kobiet, jednak dręczony był wyrzutami sumienia i „ciągłym smutkiem”. Jego żona dostała pomieszania zmysłów i wkrótce zmarła, podobnie jak i córka, po swym ślubie z pewnym generałem Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:31 Wydaje się wszak, że tak spektakularny proces w epoce stanisławowskiej nie mógłby przejść bez echa. Musiałby o nim wspomnieć chociażby „Monitor”, w którym jeden z redaktorów, w artykule zamieszczonym w numerze 39. z 1767 r. sarkastycznie napisał: Nie jest mi tajno, iż między moimi czytelnikami nie mało takich znajduje się, którzy śmieją się z czarów… Niedawnemi czasy, niedaleko stąd kilka czarownic przykładnie skarano. Prócz tego, że na inkwizycjach z sobą się nie zgadzały, sama szpetność oczu i twarzy wynędzonej takiemi ich być pokazała. Słusznie więc poszły w ogień…. Z kolei fakt wydania cesarskiego edyktu dla krajów austriackich, w którym zniesiona została odpowiedzialność sądowa za czary, spotkał się z jak najlepszym przyjęciem w prasie, np. na łamach „Gazety Warszawskiej” (10 I 1767 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:36 Zeznanie Elżbiety Bartkowej jest najobszerniejsze. Przyznała się, że to ona oczarowała jejmość dziedziczkę, wraz ze wspólniczkami gnój z chlewika wkładały do źródełka, z którego czerpana był woda dla dziedziczki, by chorowała na nogi. Stosowały też zioła, by nie miała dzieci. Uda kapłonie, które miały iść na stół dziedziców preparowała arszenikiem. Wymieniała szereg nazwisk kobiet, które są czarownicami – często matki z córkami. Podawała przykłady „czarostwa” mającego szkodzić państwu dziedzicom, oraz mieszkańcom okolicznych wsi, a także zeznała, iż jej mąż jest faktorem czarownic, a ona sześć razy latała na Łysą Górę, posmarowawszy się specjalna maścią, po którą chodziła do Malchrowej[50]. W ekstrakcie tym, z ksiąg miejskich ostrzeszowskich – co dziwne – brak jest zeznań Łucji Malchrowej, chociaż wygląda on na pełny, bez braków. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:40 Dopiero 23 października 1776 r. sejm jednogłośnie, w trybie wyjątkowym, bo bez przewidzianej prawem trzydniowej deliberacji uchwalił konstytucję „Konwikcyje w sprawach kryminalnych, zakazującą skazywać oskarżonych domniemanych czarownic na śmierć. Zakazywała też stasowania tortur, uznając je za zawodny środek dowodowy Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:45 W 1295 w kronice łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis miejscowość wymieniona jest jako villa Doruchowo. Miejscowość historycznie należy do ziemi wieluńskiej. Ma metrykę średniowieczną i istniała od przełomu XIII I XIV wieku. Wymieniona została w 1305 w dokumencie zapisanym w języku łacińskim jako Doruchowo. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 00:50 Według artykułu B. Szymańskiego w Archiwum Akt Dawnych w Ostrzeszowie miano znaleźć dokument z roku 1783, według którego wójt i ławnicy z Grabowa nad Prosną zostali usunięci z urzędów za to, że wezwani przez dziedzica z Doruchowa skazali na spalenie na stosie 6 kobiet uznanych za czarownice. Szymański nie podaje jednak źródła tej wiadomości. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 14:06 Na Podolu w dzień św. Jana zbierano kwiaty konopi („kaszkę”) i rozsypywano je przed wejściami do domów i obór, aby zagrodzić czarownicom drogę. Aby uniemożliwić czarownicom ich kradzież i wjechanie na Łysą Górę (żaden koń nie wróci stamtąd żywy), konie muszą zostać zamknięte. Białorusini wierzyli, że podczas Nocy Kupały domowiki ujeżdżały konie i torturowały je. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 14:17 W średniowiecznej Rosji rytuały i zabawy tego dnia były uważane za demoniczne i zostały zakazane przez władze kościelne. Tak więc w przesłaniu igumena Monasteru Przemienienia Pańskiego Eleazara Pskowskiego Pamfiła(1505) do gubernatora generalnego i władz pskowskich potępiono „pogańskie” zabawy mieszkańców Pskowa w noc Narodzenia Jana Chrzciciela: Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 14:21 Współcześni przedstawiciele Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego nadal sprzeciwiają się niektórym zwyczajom związanym z tym świętem. Jednocześnie, odpowiadając na pytanie dotyczące „przeplatania się” świąt chrześcijańskich i pogańskich, hieromnich Jow (Gumierow) wyraził opinię Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 14:27 Wyraz "sobotka" byl pierwotnie terminem, w intencji pejoratywnym, oznaczajacym jakby "maly sabat czarownic." Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 15:26 Obchody rozpoczynaly sie od rytualnego skrzesania ognia z drzewa. Frazer opowiada, ze gdy pierwotna tradycja jeszcze sie zachowywala, to na obranym terenie wbijano w ziemie kol z brzozowego drewna (brzoza byla swietym drzewem boga-slonca) i wkladano nan piaste, kolo ze sprychami (symbol slonca, a technicznie wynalazek Celtow) wykonane z drzewa jesionu. Zapewne nie tylko dlatego, ze drewno jesionu latwo plonie, nawet gdy jest swieze, ale rowniez, ze jest to jedno z najbardziej czczonych drzew poswiecone bostwu, ktore jak i w innych tradycjach indo-europejskich (np. celtyckiej) jest bezimiennym (a raczej o imieniu tajemnym, ktorego symbolem i atrybutem byl Wron, czyli Krak; a zatem w mitologii hellenskiej odpowiada mu Chronos). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 15:31 Natomiast "zgubienie" wianka oznaczalo utrate dziewictwa, co, jezeli nie bylo po prostu antycypacja malzenstwa, stanowilo oczywista obraze spolecznego ustroju patriachalnego. Byl to bowiem jak gdyby bunt i powrot do obyczajow zwalczonego i obalonego ustroju matriarchalnego. Dlatego tez utrata wianka stanowila wiecej niz kalectwo, byla dobrowolnym, czy chocby niedobrowolnym wykroczeniem. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 15:41 Ale coz z tym kwiatem paproci? Opowiadanie o kwiecie paproci jest czesto traktowane jako odmiana wschodnich legend o magicznym zielu czy magicznym kamieniu krola Salomona "szamir." (Magiczne ziele "saxifraga," o ktorym rozwodzil sie juz Pliniusz, Falimirz w XVI wieku nazywa po polsku "rozryw-ziele," albo "rozryw-trawa.") Domysly takie, ktore w naszej folklorystyce rozwijal np. Klinger, wydaja sie o wiele mniej przekonywujace, jezeli uwzgledni sie czynnik chronologii. Motywy, watki, czy obyczaje, rozwijajace sie na terenie kultur hamito-semickich nie promieniowaly na tereny kultur indo-europejskich (poza czesciowym wyjatkiem kultury hellenskiej) dopoki Imperium Rzymskie, po zagarnieciu Hellady, Egiptu i Libii, nie stworzylo pomostu dla przedostawania sie tych pierwiastkow do Europy. Zatem wplywy takie zaczynaja sie pojawiac tutaj najwczesniej pod koniec ostatniego stulecia przed nasza era. Legendy i obrzedy zwiazane z motywem kwiatu paproci, ktorych pochodzenia i slady sa znacznie dawniejsze, nie moga byc zwiazane z motywami "czarodziejskich" legend semickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 15:44 Zatem szukanie i znajdowanie "kwiatu paproci" - niekoniecznie w kazdym przypadku takiej samej rosliny - choc utrudnione podmoklym gruntem lesnym i noca - wcale nie bylo niemozliwe. Kazda z par sobotkowych miala wcale niezla szanse znalezienia takiego czy innego "kwiatu paproci" a z nim i widokow pomyslnego losu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 15:50 W Polsce święto obchodzone jest jako Noc Świętojańska ( Noc Świętego Jana ) w święto Świętego Jana Chrzciciela, 24 czerwca. Krótka nazwa to „Wianki” (kränzchen). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 15:55 Kościół katolicki obchodzi dzień św. Jana jako uroczystość narodzin Jana Chrzciciela . Datę tę można znaleźć także w kalendarzach innych kościołów, m.in. B. w ewangelickiej księdze służbowej Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 15:59 Obracające się koło używane w ogniskach świętojańskich w niektórych miejscach interpretowane jest jako słońce. Może mieć także związek z awarią lub pożarem awaryjnym , którego przebieg jest w dużej mierze porównywalny. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 16:04 Przepasani wieńcem z bylicy (pasem bylicy) tańczyli wokół ognia w czasie przesilenia; Następnie pas wrzucono w płomienie „wraz ze wszystkimi działaniami wojennymi”. Później noszono go także przy ogniskach św. Jana. Bylica kojarzona jest z Janem Chrzcicielem, gdyż według legendy miał ją nosić przy skórzanym pasie podczas opisanej w Biblii wędrówki przez pustynię ( Mk 1,6 UE ), aby się nie zmęczyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 16:08 Kiedyś w wigilię św. Jana zwyczajem było kąpanie się w ciszy (Johannisbad) w rzekach i jeziorach. Miało to zapewnić ci szczególną ochronę. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 16:13 W Eschwege ( Hesja ) Dzień Świętego Jana obchodzony jest przez pięć dni, zwykle w pierwszy weekend lipca. Jest to jednak różne, ponieważ data jest również oparta na świętach szkolnych w Hesji, ponieważ szkoły miejskie biorą znaczący udział w festiwalu. Procesję prowadzi Dietemann , symboliczna postać Eschwega Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 16:22 Hansa, Hansa, furat, wyślij nas do Schiratle, o Glorio , Kobieta to Moaschdr, to jest dżentelmen. Dam ci beczkę. Daj nam orzechy i jabłka. Doher, doher, doher… Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 16:28 Przejażdżka świętojańsko ( Jańske rejtowanje w języku dolnołużyckim ; Janske jěchanje w języku górnołużyckim ) jest częścią Święta Świętojańskiego , które dziś jest rzadko obchodzone . Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 17:07 Święto św. Jana w szczególny sposób odzwierciedla bliską relację człowieka z przyrodą, która swoją największą moc rozwija w okresie przesilenia letniego. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 17:10 Rankiem w dniu festiwalu dziewczęta zaczynają ubierać Johanna. Zaczynając od dekoltu, chabrowe wąsy wszyte są w odzież aż do kolan. Gdy już jest w pełni udekorowany, on i chłopcy z wioski jadą z gospody z orkiestrą dętą na miejsce festiwalu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 17:20 Noc Świętojańską w Moguncji po raz pierwszy zorganizowało miasto Moguncja w 1968 roku, w 500. rocznicę śmierci Jana Gutenberga. Oprócz czysto akademickich uroczystości z tej okazji Karl Delorme , sam z wykształcenia drukarz i ówczesny dyrektor wydziału spraw społecznych miasta Moguncja, nawiązał do starej tradycji drukarskiej i udzielił dużego publicznego „chrztu”, więc zwany chrztem drukarskim, którym symbolicznie upamiętniano grzechy lat terminologii i wyrzucony na brzeg pył ołowiany, odbywany publicznie w strojach historycznych. Pomyślany jako święto ludowe, miał upamiętniać postać Johannesa Gutenberga, mogunckiego wynalazcy sztuki drukarskiej, dotychczas pomijanej w świadomości mieszkańców Moguncji. Nawiązując do obchodów Dnia Świętego Jana obchodzonych przez drukarzy od czasów starożytnych, wydarzenie to miało zostać nazwane „Nocą Świętojańską w Moguncji”. „Mainzer Johannisnacht” zyskała obecnie specyficzny charakter, który ma decydujący wpływ na obszar festiwalowy w samym centrum miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 17:24 Fischerstaben nawiązuje do starego zwyczaju rybackiego . Ten sam zwyczaj znany jest także jako dźganie łodzią , mający swoje korzenie w większości w żegludze rzecznej, m.in. B. transport soli. Reprezentuje rywalizację sportową pomiędzy dwoma zespołami, które rywalizują ze sobą na łodziach (wioślowych). Celem jest zazwyczaj wypchnięcie członków pozostałych drużyn z łodzi do wody za pomocą włóczni. Potyczki wędkarskie są praktykowane głównie w Niemczech , Francji i Szwajcarii . Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 17:29 Wigilia św. Jana zawsze kończy się pokazem sztucznych ogni nad Renem w poniedziałkowy wieczór. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 17:35 Była to jednak zaleta dla „społeczności biegaczy” – firma biznesowa z Moguncji skorzystała z okazji, aby równolegle z renowacją DB zmodernizować i znacząco poszerzyć ścieżkę rowerową i pieszą. Po przerwie wątek szybko został wznowiony w 2010 roku wraz z zakończeniem budowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 17:56 W mieście Monschau zamiast Nocy Majowej obchodzona jest Wigilia Świętego Jana. Nocą kawalerowie jadą przy głośnej muzyce na specjalnie zbudowanych na tę okazję przyczepach ciągnionych przez traktory i ustawiają choinkę przed drzwiami swoich bliskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 18:02 W Ehrwaldzie tradycja pożarów górskich jest prowadzona dobrowolnie przez liczne lokalne stowarzyszenia i jest ważnym wydarzeniem towarzyskim. Po wygaśnięciu pożarów zwolennicy tej tradycji witani są brawami przez społeczność wiejską. Początkowo przedstawiano jedynie kilka motywów, często palono jedynie proste ogniska. Tradycja była dalej rozwijana poprzez wykorzystanie rysunków w rzeczywistej skali i uwzględnienie w planowaniu struktur terenowych. Niegdyś żmudne planowanie na desce kreślarskiej jest teraz wspierane przez cyfrowe programy do rysowania. Następnym krokiem jest włączenie reprezentacji przestrzennej do motywów, aby stworzyć efekt 3D. Zmieniły się także stosowane materiały opałowe: zamiast starych opon czy oleju napędowego, dziś ze względu na ochronę środowiska stosujemy wyłącznie olej rzepakowy, a zamiast puszek stosuje się papierowe kubki lub torby, które spalają się nie pozostawiając śladów. Aż 700 worków wypełnionych trocinami i olejem rzepakowym jest transportowanych w góry i precyzyjnie układanych. Kotwiczenie w stromym terenie na wysokości do 2000 m n.p.m. oraz nocne zejście wymagają umiejętności alpinistycznych. W sumie rozpala się około 10 000 pojedynczych ognisk Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 08.05.24, 18:08 Historia Ehrwalder Bergfeuer sięga początków XIX wieku. W czasie tyrolskiego ruchu wolnościowego w miejscach widocznych z daleka rozpalano tzw. ognie kredowe, które miały ostrzegać przed zbliżającym się wrogiem. Obecna tradycja pożarów górskich w Ehrwaldzie sięga 1948 roku, kiedy to po raz pierwszy po wojnie zapalono ponownie sygnały ogniowe z okazji poświęcenia dzwonów w Ehrwaldzie. Dziś pożar górski ma być także sygnałem przeciwko niszczeniu przyrody i Alp. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:43 Aktualne szacunki dotyczące liczby osób straconych za czary wahają się od 40 000 do 100 000. Całkowita liczba procesów o czary w Europie, które zakończyły się egzekucjami, wynosi około 12 000. We wczesnej nowożytnej tradycji europejskiej stereotypowo i nie zawsze trafnie były to czarownice. Polowanie na czarownice pojawiło się po raz pierwszy w Szwajcarii i Niemczech w XV i XVI wieku. Szczyt polowań na czarownice w Niemczech przypadł na lata 1561-1670. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:43 Czarownice lub czarownice biorące udział w tych obrzędach rzekomo odrzuciły Jezusa i ofiary: praktykowały czary (odprawianie piekielnych rytuałów, które często kpiły z ofiar kościoła): oddały boską cześć Księciu Ciemności: a w zamian otrzymały od mu nadprzyrodzone moce. W folklorze istnieje przekonanie, że Diabelski Znak niczym piętno bydła jest wciskany w skórę czarownic, aby zaznaczyć, że zawarto pakt. Czarownice są zwykle opisywane jako kobiety. Czarownice psują społeczeństwo, a dokładniej małżeństwo. Uważa się, że czarownice zazwyczaj zawierały pakt z diabłem, aby zdobyć moc pozwalającą sobie na walkę z niepłodnością, z powodu ogromnej obawy o dobro dzieci lub zemstę kochanka. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:44 Kościół nie wymyślił idei polowania na czarownice jako potencjalnie niebezpiecznej siły dla praktykujących zostać skazanym na śmierć. Idea ta jest powszechna jeszcze przed religią chrześcijańską. Zdaniem nauczyciela Maxa Dashu, koncepcja średniowiecznych czarów zawiera wiele swoich elementów jeszcze przed pojawieniem się chrześcijaństwa. Można je znaleźć w Bachanaliach, zwłaszcza u czas, gdy przewodzi im kapłanka Paculla Annia (188-186). Jednak nawet później wierzono, że nie wszystkie czarownice posługują się złą magią.W Anglii dostarczanie tej magii leczniczej było zadaniem szamana, lepiej znanego jako szaman, biała czarownica lub szaman. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:45 Zasadnicza różnica polega na tym, że istnieją zapisy dotyczące ludzie zgłaszający władzom rzekome czarownice, podczas gdy czarownice nie są tak bardzo oskarżane, ale są częściej ścigane za wyłudzanie pieniędzy. Długoterminowym rezultatem tego połączenia różnych typów czarownic w jedną grupę jest znaczne zamieszanie co do tego, co faktycznie robiły, czy uzdrawiały, czy raniły, jaka była ich rola (jeśli w ogóle była) w społeczności, czy można je zidentyfikować jako czarownice z innych kultur lub istniały jedynie jako zwykła projekcja Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:46 Obydwa sądy postawiły zarzuty 29 osobom o uprawianie czarów. Powieszono dziewiętnastu oskarżonych, czternaście kobiet i pięciu mężczyzn. Próbowano go do tego zmusić, ukamienowano mężczyznę, który odmówił składania wyjaśnień. Co najmniej pięciu pozostałych zmarło w więzieniu. Chociaż procesy wstępne w 1692 r. są powszechnie znane jako procesy czarownic z Salem, odbyły się w wielu miastach na całym obszarze. Salem Village, Ipswich, Andover oraz Salem Town w stanie Massachusetts. Najlepsze procesy odbyły się w sądzie w Oyer i Terminer w 1962 r. w Salem Town Wszystkich dwudziestu sześciu uczestników tej rozprawy postawiono w stan oskarżenia Cztery rozprawy Sądu Najwyższego w 1693 r., które odbyły się w Salem Town, ale także w Ipswich, Bostonie i Charlestown, postawiono w stan oskarżenia tylko trzy z trzydziestu jeden przeprowadzonych rozpraw. Rzekome czary nie są odosobnione w Nowej Anglii. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:47 Jak podaje Catholic Encyclopedia of the New Testament: W Piśmie Świętym częste są wzmianki o kazirodztwie, a surowe potępienie takich praktyk opiera się nie tyle na rzekomym oszustwie, ile na niechęci do samej magii. Jednak kaszaf dosłownie oznacza albo gadanie (od jednego rdzenia), albo równoważną pharmakeia oznaczającą truciznę. Bliższe tłumaczenie oznaczałoby osobę używającą mikstur (ponadto pharmakeia oznacza złe zamiary) lub bardziej ogólnie osobę używającą magii, aby wyrządzić krzywdę innym. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:47 Zauważcie, że hebrajskie słowo ob przetłumaczone w powyższym cytacie jako duch znajomy, ma inne znaczenie niż w zwykłym języku angielskim, a mianowicie odnosi się do ducha, z którym kobieta jest zaznajomiona, niż ducha, który objawia się w postaci zwierzęcia Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:48 Prawo żydowskie uznaje praktykowanie magii za kult i/lub nekromancję: oba są poważnymi i teologicznymi wykroczeniami w judaizmie. Według tradycyjnego judaizmu istnienie białej magii zostało ustalone, lecz jej praktykowanie jest zabronione, ponieważ wiąże się z kultem innych bogowie. Rabini Talmudu również potępiają używanie magii, gdy tworzy ona iluzję, podają przykład dwóch mężczyzn, którzy używali magii do zbierania ogórków (Sanhedryn 67a). Ten, kto tworzy iluzję zbierania ogórków, nie powinien być karany, ale tylko ten, kto je zbiera za pomocą magii. Jednak niektórzy rabini sami praktykują „magię”. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:49 Kult i magia w islamie obejmują szeroki zakres praktyk, w tym czarną magię, odpieranie złego oka, wytwarzanie talizmanów i innego magicznego sprzętu, zaklęcia, rzucanie zaklęć, astrologię i fizjonomię. Muzułmanie wierzą w magię i zabraniają jej używania. Sihr tłumaczy z arabskiego jako czary lub czarną magię Najbardziej znanym odniesieniem do magii w islamie jest Sura Al-Falaq (co oznacza świt lub brzask), najlepiej znana jako modlitwa do Allaha o usunięcie czarnej magii Powiedz, że szukam Schronijcie się u Pana jutrzenki przed złem stworzonych rzeczy, przed złem ciemności, która się rozprzestrzenia, przed złem tych, którzy uprawiają tajemne sztuki, a także przed złem zazdrosnych z powodu zazdrości (Koran, 113 :1 - 5) Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:50 Nie są one nawet uważane za magię, ale za znaki Allaha z rąk bliskich mu osób, które dzieją się wyłącznie z jego woli. Niektórzy wyznawcy muzułmanów wierzą, że mogą poprosić Yin (Yini) o pomoc w czarach. Powszechnie uważa się, że Yin może opętać osobę, stąd potrzeba egzorcyzmów. Praktyka proszenia Yin o pomoc jest zabroniona i uważana za taką samą jak proszenie diabła o pomoc Wiara w Yin jest częścią wiary muzułmańskiej Prorok Imam muzułmanin powiedział: Allah stworzył anioły ze światła, Yin z płomienia ognia, a Adama z tego, co wam opisano (tj. gliny). Również w Qur 'an, rozdział o Yin Osoby wśród ludzi szukały schronienia u osób Yin, więc zwabiono je do złych uczynków (Święty Koran) (72:6) Aby wydalić Yin z ciała opętanego, używa się słowa „ruqya”, od Sunna Ruqya Proroka zawiera wersety z Koranu, a także modlitwy przeznaczone szczególnie przeciwko demonom. Umiejętność korzystania z wersetów Koranu jest uważana za wiedzę magiczną Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:50 W niektórych częściach Indii panuje wysoka wiara w zjawiska nadprzyrodzone, a w prasie pojawia się od czasu do czasu zjawisko czarów. Urzędnicy potwierdzili, że co roku ponad 100 kobiet jest torturowanych, paradowanych nago lub maltretowanych. Działacz społeczny zauważa, że te przypadki stanowią jedynie niewielką część ogólnej liczby. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:52 Lis pod wpływem człowieka może zapewnić wiele przysług Może stać się niewidzialny i poznać sekrety, które pragnie poznać jego pan, zachowując jednocześnie moc iluzji, której mistrz używa do oszukiwania wrogów Najbardziej przerażającą mocą kitsuni -mochi jest zdolność tworzenia lis opętał innych ludzi. Proces ten nazywa się Kitsunetsuki. Najbardziej znane przypadki zakuwania kajdanek we współczesnej Japonii to tsukimono-suji, czyli tak zwane dziedziczne czarownice. Tradycyjnie tsukimono-suji to rodzina znana z wykorzystywania lisów Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:53 Z tego powodu członkowie takich rodzin często nie mają możliwości sprzedaży swojej własności lub innej własności w obawie, że lisy zniszczą ich dom. Ponadto ze względu na przekonanie, że lisy przekazywane są w linii żeńskiej, prawie niemożliwe jest, aby kobieta z takiej rodziny znalazła męża, którego rodzina zgodzi się na zawarcie między nimi małżeństwa. W tej społeczności status Tsukimono-suji zostaje przeniesiony na mężczyznę, który poślubia ją. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:53 W tradycjach południowoafrykańskich istnieją trzy klasyfikacje osoby posługującej się magią. Thakathi jest zwykle tłumaczone na angielski jako Witch i oznacza złośliwą osobę, która wyrządza krzywdę innym. Pewien lekarz praktykujący Inyanga jest zwykle tłumaczony jako lekarz – szaman (chociaż wielu mieszkańcom Afryki Wschodniej nie podoba się to wyjaśnienie, gdyż prowadzi ono do błędnego przekonania, że szaman praktykuje złą magię). Zadaniem inuangi jest leczenie chorób i urazów oraz dostarczanie ludziom magicznych przedmiotów codziennego użytku. Z tych trzech kategorii Thakatha jest prawie zawsze kobietą, sangoma również, podczas gdy inyanga jest prawie zawsze mężczyzną. Dzieci można oskarżyć o czary, na przykład siostrzenicę można oskarżyć o bycie czarownicą z powodu choroby krewnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:54 Aresztowania mają na celu uniknięcie rozlewu krwi, który miał miejsce w Ghanie 10 lat temu, kiedy 21 maja 2008 roku w Kenii policja pobiła na śmierć 12 rzekomych złodziei penisów. Według doniesień policja spaliła żywcem co najmniej 11 osób oskarżonych o czary. 0 marca 2007 r. zginęło 25 albinosów. W dystrykcie Meath połowa morderstw to „morderstwa czarownic”. Organizacja praw człowieka Amnesty International stwierdziła, że w marcu 2009 r. w Gambii około 1000 osób oskarżonych o czary zostało uwięzionych i zmuszonych do wypicia niebezpiecznych mikstur halucynogennych. W Republice Środkowoafrykańskiej co roku tysiące ludzi oskarża się o czary. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:55 Sześć miesięcy później wszyscy oskarżeni, zapewnieni, dobrze odżywieni i szczęśliwsi niż kiedykolwiek, powinni byli przysnąć, a ludzie przychodzili z jedzeniem lub czymkolwiek, co było potrzebne… Zamiast zostawiać takich starych ludzi bezbronnych lub w (społeczeństwie zachodnim) umieszczane w domach opieki, są one ponownie integrowane ze społeczeństwem i zapewniane na starość. ... Starzy ludzie nadają się do tego rodzaju oskarżeń, ponieważ są odizolowani i bezbronni, az drugiej strony nadają się do zabezpieczenia społecznego z tych samych powodów. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:56 Współczesne praktyki określane przez praktyków jako „czary" powstały w XX wieku i można je szeroko przedstawić pod terminem neopogaństwo. Jednakże, chociaż formy neopogaństwa mogą być różne i mieć różne pochodzenie, przedstawienia te mogą się znacznie różnić pomimo potocznej nazwy neopogaństwa. praktyka medycyny naturalnej, medycyna ludowa i uzdrawianie duchowe są powszechne, a także medycyna alternatywna i nowe sposoby leczenia Niektóre szkoły współczesnej magii, takie jak tradycyjne formy Wicca, są tajne i działają jako tajne stowarzyszenia inicjacyjne. Jest wielu praktykujących pogaństwo, takich jak Paul Hewson. Kto twierdzi, że ma dziedzictwo tych tradycji. Niedawno ruch mający na celu wskrzeszenie tradycji przedchrześcijańskich przybrał formę politeistycznego rekonstrukcjonizmu, obejmującego praktyki takie jak kult i różne formy szamanizmu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:56 Czarownice z Lelandu nie postrzegają Lucyfera jako złego Szatana z mitów chrześcijańskich, ale jako życzliwego Boga Słońca i Księżyca. Pentagram jest najczęstszym symbolem uznania religijnego Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:58 Nazwa różni się w zależności od języka - od „Baba Jaga” w języku czeskim, słowackim, rosyjskim, bułgarskim i ukraińskim, poprzez odmiany „Jezhibaba” i odwrotność „Jaga Baba” (w języku słoweńskim), aż do „Baba Roga”, wyrażenie najczęściej używane przez ludy południowosłowiańskie ( Chorwację , Bośnię , Serbię i Macedonię ). Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 18.03.24, 23:59 W opowieściach „ Pięknej Wasiliki ” dom kojarzony jest z trzema jeźdźcami: jednym na białym koniu w białym stroju, czyli Dniem; jeden czerwony jeździec, którym jest Słońce; i jeden w kolorze czarnym, przedstawiający Noc. Baba Roga obsługiwana jest w domu przez niewidzialną służbę. Może zabić gościa, jeśli zapyta ją o służbę. Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:02 W niektórych opowieściach bohater spotyka nie jednego, ale trzy Baba Rogi, które często są przedstawiane jako życzliwe i udzielają bohaterowi rad lub magicznego prezentu. [ Odpowiedz Link
madohora Re: Szukamy Kwiatu Paproci 19.03.24, 00:03 Nomadyczne plemiona myśliwskie na Syberii , w Tunguzji , a także plemiona z regionu Uralu Fińskiego budowały tego typu domy, aby chronić się przed zwierzętami i innymi zwierzętami podczas długiego okresu nieobecności. W podobnych, choć mniejszych budynkach, syberyjscy poganie przechowywali postacie swoich bóstw. Odpowiedz Link