madohora
30.10.21, 23:04
ROK PAŃSKI 1407
Rozruchy wśród ludu w Krakowie z powodu zabicia chrześcijańskiego dziecka, stłumione początkowo przez starostą, wszczynają się na nowo, a Żydzi zostają do tego stopnia ograbieni, te wielu z nich z obawy przed śmiercią przyjmuje chrzest. Kościół św. Anny i kilka ulic uległo spaleniu wskutek podlotenia ognia pod domy tydowskie. Kiedy Żydzi w Krakowie wzrośli w liczbę i wielkie, zdobywane wyłącznie niegodzi wą lichwą, majątki tak dalece, że rośli w pychę i budzili zawiść, gdy bezkarnie do puszczali się pewnych niegodziwości i zbrodni, a ludzie piastujący władzę ociągali się ze zdecydowanym położeniem temu kresu, przyszła na nich pomsta Boża, która nie kiedy bywa surowsza, a która swą surowością miała wynagrodzić zaniedbanie kary ze strony ludzi, kiedy to z błahego, jak to bywa, powodu wybuchł bunt ludu. Bowiem we wtorek po świętach Wielkiejnocy, która przypadała dwudziestego siódmego marca 1 , gdy kanonik wiślicki mistrz Budek 2 , po wygłoszeniu kazania do ludu w koście le Św. Barbary 3 ,miał schodzić z ambony, powiedział, że kartka, którą położono na am bonie, zawiera prośbę i napomnienie, żeby ogłosił ludowi pewne nowe wydarzenia, straszny występek, ale on tę prośbę celowo pominął milczeniem, ponieważ podobnostrzeżenie wywołało, jak wiadomo, w mieście Pradze 4 wielkie rozruchy. Na nalegania tłumu, który zbyt pożądliwie chciał poznać ukrywaną wiadomość i na jego prośby, by nie ociągał się powiedzieć, o co chodzi, wszedłszy z powrotem na ambonę, lekko myślniej niż przystało magistrowi i kaznodziei, podaje do publicznej wiadomości niegodziwą prośbę. Ta prośba zaś zawierała wiadomość, że Żydzi mieszkający w Krako wie zabiwszy poprzedniej nocy chrześcijańskie dziecko, w jego krwi czynili bezbożne niegodziwości, a kapłana, który niósł do chorego Najświętszy Sakrament Eucharystii, obrzucili kamieniami. Usłyszawszy to cały lud, jakby na dany sygnał podniósł bunt i zaczął się srogo i okrutnie mścić na Żydach. Spustoszył pewną ulicę żydowską zabiw szy wielu spośród Żydów. Wreszcie kasztelan wiślicki i starosta krakowski Klemens z Moskorzewa 5 przybywszy z wielkorządcą Mikołajem Litwosem 6 i zbrojnymi stłumił bunt i położył kres grabieży. Kiedy zaś wydawało się, że wszystkie te rozruchy i za mieszki ucichły, a tłum ludu, który zbiegł się na grabież lub na widowisko, odpędzony wrócił do domów i ulice żydowskie obstawiono strażami, gdy zabrzmiał dzwon z ra tusza, by rajcy i urzędnicy miejscy zgromadzili się dla ukarania sprawców buntu i grabieży, jeszcze wtedy dał się słyszeć głos jednego spośród ludu, że rajcy i władze miejskie dźwiękiem dzwonu nakazują grabież i rzeź Żydów. Na ten głos z największą, powszechną jednomyślnością zbiegł się lud z całego miasta i zaczęło się od nowa gra bienie, łupienie i mordowanie Żydów, któremu nikt nie miał odwagi stawić oporu, a nierozważnego szaleństwa tłumu, którego, gdy raz posunął się do zabijania i grabie nia, nie można było w żaden sposób powstrzymać. Aby rozruchy łatwiej ustały, podpa lano domy żydowskie — nie wiadomo, czy zrobił to Żyd czy chrześcijanin — a kiedy pożar rozprzestrzenił się dalej, spłonął kościół Św. Anny 7 i kilka ulic miasta, ponieważ nikt go nie gasił. A kolegium sztuk wyzwolonych 8 obroniono z trudem dzięki o- gromnemu wysiłkowi i zabiegom szlachetnej młodzieży studenckiej. Niektórzy z Ży dów, pragnąc uniknąć śmierci, schronili się do wieży kościoła Św. Anny, która była od strony mieszkań garbarzy. Chociaż bronili się w niej blisko do zmroku, kiedy jed22 Księga dziesiąta nak podłożono ogień i podpalono ich, poddali się dobrowolnie. A to spustoszenie, w czasie którego wielu Żydów zabito lub uwięziono, trwało od szóstej godziny rano do zmroku. Wielu wreszcie z tych, którzy ocaleli, dobrowolnie się ochrzciło. Nadto wszystkie dzieci żydowskie, których chrześcijanie oszczędzili albo uratowali spośród płomieni, staraniem chrześcijan odrodziły się w świętym źródle chrztu. Ogromne bogactwa w postaci kosztowności i ruchomości, znalezione w domach żydowskich ule gły rozgrabieniu. Wzbogaciło się nimi wielu chrześcijan, powiększył się znacznie ich stan posiadania. A kiedy bunt ucichł, w domach żydowskich znajdowano wiele skarbów ukrytych w piasku albo w dołach kloacznych. Rok ten zaznaczył się rzezią Żydów, która za słusznym wyrokiem Bożym zdarzyła się w tym samym dniu nie tylko w mieście Krakowie, ale i w dwu miastach śląskich Nysie 10 i Frankfurcie 11 oraz angielskim mieście Canterbury