Dodaj do ulubionych

Kraków nieco inaczej

30.10.21, 23:04
ROK PAŃSKI 1407

Rozruchy wśród ludu w Krakowie z powodu zabicia chrześcijańskiego dziecka, stłumione początkowo przez starostą, wszczynają się na nowo, a Żydzi zostają do tego stopnia ograbieni, te wielu z nich z obawy przed śmiercią przyjmuje chrzest. Kościół św. Anny i kilka ulic uległo spaleniu wskutek podlotenia ognia pod domy tydowskie. Kiedy Żydzi w Krakowie wzrośli w liczbę i wielkie, zdobywane wyłącznie niegodzi wą lichwą, majątki tak dalece, że rośli w pychę i budzili zawiść, gdy bezkarnie do puszczali się pewnych niegodziwości i zbrodni, a ludzie piastujący władzę ociągali się ze zdecydowanym położeniem temu kresu, przyszła na nich pomsta Boża, która nie kiedy bywa surowsza, a która swą surowością miała wynagrodzić zaniedbanie kary ze strony ludzi, kiedy to z błahego, jak to bywa, powodu wybuchł bunt ludu. Bowiem we wtorek po świętach Wielkiejnocy, która przypadała dwudziestego siódmego marca 1 , gdy kanonik wiślicki mistrz Budek 2 , po wygłoszeniu kazania do ludu w koście le Św. Barbary 3 ,miał schodzić z ambony, powiedział, że kartka, którą położono na am bonie, zawiera prośbę i napomnienie, żeby ogłosił ludowi pewne nowe wydarzenia, straszny występek, ale on tę prośbę celowo pominął milczeniem, ponieważ podobnostrzeżenie wywołało, jak wiadomo, w mieście Pradze 4 wielkie rozruchy. Na nalegania tłumu, który zbyt pożądliwie chciał poznać ukrywaną wiadomość i na jego prośby, by nie ociągał się powiedzieć, o co chodzi, wszedłszy z powrotem na ambonę, lekko myślniej niż przystało magistrowi i kaznodziei, podaje do publicznej wiadomości niegodziwą prośbę. Ta prośba zaś zawierała wiadomość, że Żydzi mieszkający w Krako wie zabiwszy poprzedniej nocy chrześcijańskie dziecko, w jego krwi czynili bezbożne niegodziwości, a kapłana, który niósł do chorego Najświętszy Sakrament Eucharystii, obrzucili kamieniami. Usłyszawszy to cały lud, jakby na dany sygnał podniósł bunt i zaczął się srogo i okrutnie mścić na Żydach. Spustoszył pewną ulicę żydowską zabiw szy wielu spośród Żydów. Wreszcie kasztelan wiślicki i starosta krakowski Klemens z Moskorzewa 5 przybywszy z wielkorządcą Mikołajem Litwosem 6 i zbrojnymi stłumił bunt i położył kres grabieży. Kiedy zaś wydawało się, że wszystkie te rozruchy i za mieszki ucichły, a tłum ludu, który zbiegł się na grabież lub na widowisko, odpędzony wrócił do domów i ulice żydowskie obstawiono strażami, gdy zabrzmiał dzwon z ra tusza, by rajcy i urzędnicy miejscy zgromadzili się dla ukarania sprawców buntu i grabieży, jeszcze wtedy dał się słyszeć głos jednego spośród ludu, że rajcy i władze miejskie dźwiękiem dzwonu nakazują grabież i rzeź Żydów. Na ten głos z największą, powszechną jednomyślnością zbiegł się lud z całego miasta i zaczęło się od nowa gra bienie, łupienie i mordowanie Żydów, któremu nikt nie miał odwagi stawić oporu, a nierozważnego szaleństwa tłumu, którego, gdy raz posunął się do zabijania i grabie nia, nie można było w żaden sposób powstrzymać. Aby rozruchy łatwiej ustały, podpa lano domy żydowskie — nie wiadomo, czy zrobił to Żyd czy chrześcijanin — a kiedy pożar rozprzestrzenił się dalej, spłonął kościół Św. Anny 7 i kilka ulic miasta, ponieważ nikt go nie gasił. A kolegium sztuk wyzwolonych 8 obroniono z trudem dzięki o- gromnemu wysiłkowi i zabiegom szlachetnej młodzieży studenckiej. Niektórzy z Ży dów, pragnąc uniknąć śmierci, schronili się do wieży kościoła Św. Anny, która była od strony mieszkań garbarzy. Chociaż bronili się w niej blisko do zmroku, kiedy jed22 Księga dziesiąta nak podłożono ogień i podpalono ich, poddali się dobrowolnie. A to spustoszenie, w czasie którego wielu Żydów zabito lub uwięziono, trwało od szóstej godziny rano do zmroku. Wielu wreszcie z tych, którzy ocaleli, dobrowolnie się ochrzciło. Nadto wszystkie dzieci żydowskie, których chrześcijanie oszczędzili albo uratowali spośród płomieni, staraniem chrześcijan odrodziły się w świętym źródle chrztu. Ogromne bogactwa w postaci kosztowności i ruchomości, znalezione w domach żydowskich ule gły rozgrabieniu. Wzbogaciło się nimi wielu chrześcijan, powiększył się znacznie ich stan posiadania. A kiedy bunt ucichł, w domach żydowskich znajdowano wiele skarbów ukrytych w piasku albo w dołach kloacznych. Rok ten zaznaczył się rzezią Żydów, która za słusznym wyrokiem Bożym zdarzyła się w tym samym dniu nie tylko w mieście Krakowie, ale i w dwu miastach śląskich Nysie 10 i Frankfurcie 11 oraz angielskim mieście Canterbury
Obserwuj wątek
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.10.21, 23:08
      Również w Niedzielę Palmową królowa polska Anna wydała na świat córkę poczętą z króla polskiego Władysława. Została ona ochrzczona w trzecią niedzielę po Wielka nocy , w którą się śpiewa: Vocem iucunditatis, w katedrze krakowskiej przez biskupa krakowskiego Piotra Wysza . Nadano jej imię Jadwiga a uroczystości chrzcin trwały wiele dni.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.21, 10:52
        KRAKÓW. RUSZYŁ KONKURS SZOPEK KRAKOWSKICH. CZĘŚĆ Z NICH OGRODZONA DRUTEM KOLCZASTYM - Gazeta - 03.12.2021
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 06.05.22, 22:23
        Sw o s z o w i c e , w ieś pod Krakowem, m a k o p aln ie siark i, użytkow ane już od X V . w ., a zam k n ięte w r. 1886 z pow odn zalew ów w odą. Są tam także zdroje i k ąp iele siarczane
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.06.22, 14:40
        KRAKOWSCY KIEROWCY SZYKUJĄ SIĘ DO STRAJKU - Interia - 30.06.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 16:47
        Przy głównej alejce ustawiono pomnik nagrobny z niezachowanej mogiły, z ledwo dziś czytelnym napisem na alabastrowej tablicy. Należał on do Karola Żabińskiego (1857-1911) właściciela jednego z trzech mogilskich młynów. Warto także wspomnieć postać Apolonii z Horów Dyniowej zm. w 1954, spoczywającej obok swojego tragicznie zmarłego w 1925 uzdolnionego artystycznie syna Romualda. Na grobie Jana Zbroi zm. w 1932 mieszkańca Czyżyn zobaczyć można kamienną figurę modlącego się Chrystusa, jest ona jednym z nielicznych zachowanych na tutejszym cmentarzu przykładów rzeźby nagrobnej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:15
        Wiąże się go z legendą o kopcu, usypanym po śmierci Kraka przez lud. Tradycja podaje, że ziemię na kopiec noszono w rękawach i stąd wzięła się nazwa „Rękawka”. Na podobny źródłosłów wskazuje jedna z fraszek Jana Kochanowskiego, w której „rękawka” oznacza grobowiec usypany rękami. Rękawka swoimi korzeniami niewątpliwie nawiązuje do pogańskich obrzędów związanych z Dziadami wiosennymi, przypadającymi na okres przesilenia wiosennego. Sam źródłosłów, wbrew ludowej tradycji, nie ma nic wspólnego z noszeniem ziemi, chociaż nawiązuje do kultu zmarłych.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 21:12
        W katedrze w tym czasie odbyły się manifestacyjne pogrzeby Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszki. Przebudowana w stylu klasycystycznym została kaplica Potockich, w której umieszczono pomnik Artura Potockiego autorstwa wybitnego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena. Druga rzeźba tego artysty została ustawiona w kaplicy królowej Zofii.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.08.22, 15:01
        https://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/202208/1660473339_lxhens_600.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.08.22, 12:50
        KRAKÓW ZAPŁACIŁ PONAD MILION ZŁOTYCH ZA 11 ŁAWEK Z EGZOTYCZNEGO DRZEWA - Interia - 20.08.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.08.22, 18:18
        ZOO W KRAKOWIE WYCOFUJE SIĘ Z KONKURSU PO ZWYCIĘSKIM KOMENTARZU POD ZDJĘCIEM - www.msn.com.pl - 20.08.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.08.22, 19:18
        KRAKÓW. KONSULTACJE KTÓRĘDY MA PRZEBIEGAĆ TRASA ŁAGIEWNICKA - Nasze Miasto - 20.08.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:50
        Dolną jej część zajmuje napis, wykonany wypukłymi, późnogotyckimi literami, opisujący fundację:

        Pro Collegio Psalteristar(um)[k] ecc(lesia)e craeovien[l] (sis) per Wladislau(m) secundu(m) rege(m) et Heduigim reginam(m) Polonie fundato Johannes Longini Cano(n)icus Cracovien(sis) ad honore(m) Dei omnipote(n)tis fabricavit me anno mille(simo)°cccc°octuagesimo
        [przekład: Dla Kolegium Psałterzystów kościoła krakowskiego ufundowanego przez Władysława Drugiego króla, i Jadwigę, królową Polski, Jan Długosz, kanonik krakowski, na cześć Boga Wszechmogącego, zbudował mnie w roku 1480
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:08
        RELIKWIARZ Z KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO FLORIANA
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:15
        W okresie tym powstały na wzgórzu także inne budowle, służące licznym księżom, urzędnikom królewskim i rzemieślnikom oraz mury obronne i baszty: Jordanka, Lubranka (później nazwana basztą Senatorską), Sandomierska, Tęczyńska, Szlachecka, Złodziejska i Panieńska.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:17
        W katedrze znajdują się także dzieła manierystyczne: nagrobek Stefana Batorego i biskupa Filipa Padniewskiego – oba autorstwa Santi Gucciego oraz nagrobek biskupa Andrzeja Zebrzydowskiego dłuta Jana Michałowicza z Urzędowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:20
        W 1905 cesarz Franciszek Józef I wyraził zgodę na opuszczenie przez wojska austriackie Wawelu. Rozpoczęto prace konserwatorskie, którymi kierował Zygmunt Hendel, a następnie Adolf Szyszko-Bohusz, który odnalazł rotundę Najświętszej Marii Panny i inne relikty wczesnych budowli. Renowacja wzgórza finansowana była m.in. ze składek społecznych. Ofiarodawców upamiętniano wmurowując cegiełki z ich nazwiskami w mur przy północnym wjeździe na zamek, przy którym wzniesiono także Bramę Herbową i ustawiono konny pomnik Tadeusza Kościuszki. Przewodniczącym amerykańsko-polskiego komitetu odbudowy zamku i katedry na Wawelu był ks. Franciszek Ksawery Kurkowski.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:32
        Nagrobek Władysława II Jagiełły – nagrobek nieznanego autorstwa sprzed 1432 roku, znajduje się w katedrze na Wawelu w Krakowie pomiędzy filarami oddzielającymi nawę główną od południowej nawy bocznej.
        Miejsce to, przy znajdującym się tu niegdyś ołtarzu św. Krzysztofa fundowanym w 1393 przez królową Jadwigę Andegawenkę, wybrał monarcha dla siebie ok. 1421. Króla pochowano w komorze grobowej znajdującej się pod pomnikiem.

        Nagrobek został wykonany z czerwonego marmuru prawdopodobnie jeszcze za życia monarchy. Płytę wierzchnią zdobi postać króla z atrybutami władzy – koroną na głowie, berłem w prawej ręce, a w lewej jabłko królewskie i miecz. Twarz króla jest bardzo realistycznie przedstawiona, głowa spoczywa na poduszce wspartej na dwóch lwach będących symbolem władzy i potęgi Jagiełły, jak również odniesieniem do przekazu biblijnego z Apokalipsy św. Jana. Pod nogami króla spoczywa smok, symbol zła; w tym przypadku nawiązano do Psalmu 91. Na bokach tumby z dużą dozą realizmu wyobrażono postacie przedstawicieli polskich stanów podtrzymujących tarcze herbowe. Podwójnie występuje tutaj herb Królestwa Polskiego i herb Pogoń będący znakiem Wielkiego Księstwa Litewskiego, herb Rusi nawiązuje do odzyskania tego terytorium od Węgier w 1387, herb ziemi dobrzyńskiej (głowa króla) symbolizuje wykupienie jej w 1404 od zakonu krzyżackiego i ponowne przejęcie na mocy postanowień pokoju toruńskiego z 1411, herb ziemi wieluńskiej (Baranek Boży) to znak odzyskania ziemi w 1396, na tumbie widnieje jeszcze herb Wielkopolski (tur). Podstawę nagrobka zdobią figury psów i sokołów ich znaczenie nie zostało jeszcze w sposób zadowalający wyjaśnione, jedni badacze są zdania, że jest to nawiązanie do wiecznej walki dobra i zła, gdzie symbolem duszy jest sokół, a pies symbolem grzechu. (Psalm 22 „Boże ratuj duszę moją z łapy psa”) inni uważają, że to nawiązanie do myśliwskich zamiłowań króla.
        Nagrobek nakrywa wsparty na 8 kolumnach o kapitelach korynckich, renesansowy baldachim wykonany z piaskowca w latach 1519–1524 z fundacji króla Zygmunta I Starego dzieło warsztatu Bartolommeo Berrecciego. Baldachim zdobią panoplia oraz medaliony z wyobrażeniem cesarza wjeżdżającego triumfalnie do Rzymu na rydwanie zaprzężonym w lwy. Dekoracja ta miała gloryfikować Jagiełłę jako niezwyciężonego wodza.
        W 1753 roku nagrobek przeniesiono do kaplicy Świętokrzyskiej; na pierwotne miejsce powrócił na początku XX wieku.
        Nagrobek monarchy jest jednym z najbardziej interesujących i najcenniejszych pod względem artystycznym dzieł rzeźby XV wieku w Europie Środkowej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:36
        Po obu stronach prezbiterium, pomiędzy filarami, znajdują się kolejne sarkofagi:

        Nagrobek Władysława Łokietka (zm. 1333) ufundowany przez jego syna Kazimierza Wielkiego, jest pierwszym nagrobkiem tumbowym w katedrze. Wykonany z piaskowca przez kamieniarzy heskich. Neogotycki baldachim projektu Odrzywolskiego, pochodzący z lat 1900–1903, stoi na miejscu pierwotnego (usuniętego w XVII w.).
        Nagrobek Kazimierza Wielkiego (zm. 1370) pochodzący z fundacji jego siostrzeńca Ludwika (króla Polski i Węgier), wykonany jest z czerwonego marmuru (tumba i kolumny) i piaskowca (baldachim). Jest jednym z niewielu nagrobków tumbowo-baldachimowych znajdujących się w Europie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:04
          Pająk gdy na kogo „wejdzie“, to ten dostanie robotę
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:13
          ie chciała pisarza, nie chciała rejenta, Wolała rzeźnika, co bije cielęta.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:41
        Nawa południowa

        Kaplica Świętokrzyska, zw. także Nosalitów, pw. św. Krzyża i św. Ducha. Zbudowana w latach 1447–1492 na mauzoleum króla Kazimierza Jagiellończyka i jego żony. Nagrobek władcy dłuta Wita Stwosza (1492), a nagrobek bpa Kajetana Sołtyka – Piotra Aignera (1788).

        Kaplica Potockich, zw. także Różyców oraz bpa Padniewskiego, pw. Oczyszczenia NMP. Ufundowana przez bpa Zawiszę z Kurozwęk w 1381. W latach 1572–1575 przebudowana na mauzoleum bpa Filipa Padniewskiego, a w latach 1832–1840 przebudowana w duchu klasycyzmu przez wiedeńskiego architekta Piotra Nobile. Znajduje się tutaj posąg Chrystusa oraz popiersia Artura Potockiego i jego matki Julii z Lubomirskich dłuta Bertela Thorvaldsena.
        Kaplica Szafrańców, zw. także Doktorów oraz Radziwiłła, pw. Ofiarowania NMP i św. Szczepana. Mieści się w przyziemu romańskiej wieży Srebrnych Dzwonów. Od 1420 mauzoleum Szafrańców, od XVII w. własność Kolegium Prawników Uniwersytetu Krakowskiego, zaś od 1902 pod opieką rodziny Rodziwiłłów. Polichromię oraz witraż wykonał Józef Mehoffer w 1908.
        Kaplica Wazów, zw. także Psałterzystów oraz Pradocińska, pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Wzniesiona w latach 1664–1666 z przeznaczeniem na mauzoleum dynastii Wazów. Zachowana w stylu baroku. Znajdują się w niej epitafia owej dynastii. Ściany wyłożone są czarnym marmurem dębnickim. Od reszty katedry oddzielona jest kratą.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:42
        Północne ramię ambitu

        Kaplica Zebrzydowskiego, pw. św. św. Kosmy i Damiana. Wybudowana w 1355 r. Przebudowana w latach 1562–1563 na mauzoleum bpa Andrzeja Zebrzydowskiego.
        Kaplica Skotnickich, zw. także Skarszewskiego, pw. św. Wawrzyńca. Wzniesiona w 1339 przez Jarosława Bogorię Skotnickiego. W XVII w. przebudowana dla Stanisława Skarszewskiego.
        Kaplica Lipskich, pw. śś. Macieja Apostoła i Mateusza Ewangelisty. Zbudowana w 1 połowie XIV w. Około 1643 przebudowana na kaplicę grobową Andrzeja Lipskiego, zaś w latach 1743–1746 na mauzoleum kardynała Jana Aleksandra Lipskiego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:46
        Dzwon Nowak
        Zwany także Hermanem. Ufundowany przez kanonika krakowskiego Hermana około 1271 roku, za czasów panowania księcia Bolesława Wstydliwego i św. Kingi. jest najstarszym dzwonem katedry wawelskiej. Klosz dzwonu ma średnicę 83 cm i waży 420 kg. Dzwoni tonem cis
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:50
        Dzwon Urban

        Ufundowany przez Kazimierza Wielkiego około roku 1364. Nazwany imieniem papieża Urbana V w dowód wdzięczności za jego zgodę na utworzenie Akademii Krakowskiej. Początkowo zawieszony w Niepołomicach, przeniesiony przez kardynała Zbigniewa Oleśnickiego na Wawel około roku 1450. Od wieków był najczęściej używanym dzwonem katedry. Był trzykrotnie przelewany, po raz ostatni w roku 1757 i w tej postaci dotrwał do czasów obecnych. Wśród licznych dekoracji na dzwonie wyróżnia się pobożne wezwanie: „Strzeż nas Panie, jak źrenicy oka”, które jest intencją twórców dzwonu.
        W 2022 roku dzwon został przywrócony do użytku, od tej pory dzwoni co niedzielę o godzinie 9:50 oraz w ważniejsze uroczystości
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:55
        W 1927 bicie Zygmunta na rezurekcję transmitowało Polskie Radio
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:05
        Wierzono, że głos dzwonu Zygmunt w Boże Narodzenie, w Wielkanoc i w noc świętojańską budzi polskich królów, którzy potem zbierają się w jednej z sal na Wawelu. Podobnie brzmienie dzwonu miało moc budzenia śpiących pod Giewontem rycerzy
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.10.22, 18:32
        M usk a ła J a n , b isk u p k rak o w sk i,
        Ś lązak zniem czały, rodem z W ro c ła
        w ia, o trzym ał za sp raw ą k ró la W a c ła
        w a sto licę b isk u p ią, a n a w e t d zierży ł
        im ieniem jeg o rzą d y w K rak o w ie. B u
        tn y i chciw y g ro sza, p rzy w łaszczy ł
        sobie d o b ra kościelne, za co w ytoczono
        m u później proces. K ie d y po W a cław ie
        W ład y sław Ł o k ie tek królem został
        i K rak ó w zajął, — M u sk ata n ap rzó d
        u ciek ł n a Ślązk, a potem z w ójtem
        k rak o w sk im A lb ertem i N iem cam i sp i
        skow ał przeciw królow i. P o stłum ieniu
        b u n tu A lb e rta (ob.) p o w ró cił M u sk ata
        dopiero w ro k u 1317 do K ra k o w a,
        g d zie w ro k u 1 3 2 0 um arł. Z jeg o
        śm iercią u su n ę ła się o sta tn ia p o d p o ra
        żyw iołu niem ieckiego w śró d d u ch o
        w ień stw a w P o lsce i o d tą d d u chow ień
        stw o to nie zajęło ju ż n ig d y w rogiego
        sta n o w isk a w obec in te re só w n aro d u
        polskiego
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 20:47
        Cmentarz Rakowicki w Krakowie

        Najstarsza nekropolia Krakowa, założona w 1801-2 r. na terenie podmiejskiego wówczas folwarku Bosackiego, w związku z wydanym zakazem pochówków na dotychczas istniejących cmentarzach przykościelnych w obrębie miasta. Teren wykupiły od zakonu Karmelitów Bosych władze austriackie, a koszt urządzenia cmentarza pokryło miasto Kraków i okoliczne gminy. Pierwszy pogrzeb miał miejsce w styczniu 1803r. Apolonii z Lubowieckich Bursikowej, zmarłej 15 I 1803 r. osiemnastoletniej mężatki. Pierwotny grób Bursikowej nie przetrwał, jednak w 1865 r. odpisana została z niego inskrypcja. W styczniu 2003 r., gdy obchodzono 200-lecie założenia nekropolii, odtworzono ową płytę, której poświęcenia dokonał Franciszek Macharski.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:42
        Ogród wpisano do prestiżowego Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów, skupiającego także 10 innych największych polskich ogrodów zoologicznych, spełniających normy i wymogi EAZA – w Poznaniu, Toruniu, Płocku, Warszawie, Opolu, Gdańsku, Łodzi, Wrocławiu, Chorzowie i Zamościu.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 18:01
        Zespół klasztorny otoczony jest kilkuhektarowym lasem, w którym są wiszące ogrody, alejki i miejsca do kontemplacji. Panuje w nim harmonia rozłożystej, zaplanowanej zabudowy, przenikniętej pięknem natury i architektury. Cały teren jest ogrodzony wielokilometrowym murem.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:22
        Tajemnicą klasztoru jest również Dzwon topielców. Są różne wersje tej legendy, a w klasztornych księgach pojawiają się zapisy o kłopotach z pękniętym dzwonem.

        Było to dawno temu, kiedy przy klasztorze, położonym w dogodnym miejscu do przeprawy przez Wisłę, bo gdy woda opadała, można było przejechać konno na drugi brzeg, cumował prom. Korzystali z niego kupcy, jako że leżał na szlaku handlowym. Pewnej nocy ogromna wichura zerwała linę i prom popłynął z nurtem Wisły. Siostry zamierzały wybudować nowy. Nim to jednak nastąpiło, stało się nieszczęście: w nocy obudził je dźwięk sygnaturki, a kiedy przerażone wybiegły z cel, ujrzały jeźdźców pędzących na koniach – byli to kupcy – a za nimi ordę tatarską. Uciekający kierowali się w stronę przystani, nie wiedząc, że promu tam nie ma. Przybór wody nie pozwalał na bezpieczną przeprawę. I kupcy, i Tatarzy w pogoni za nimi, rzucili się w nurt Wisły. Utonęli wszyscy z wyjątkiem jednego kupca. Ten postanowił ufundować dzwon dla klasztoru. Ksieni Norbertanek wraz z kilkoma zaufanymi mniszkami udała się do Olkusza do znanego ludwisarza. Pozostałe siostry modliły się w tym czasie w klasztorze o pomyślność dzieła. Kiedy ludwisarz przywiózł dzwon, wielkie było zdumienie wszystkich; okazało się, że był pęknięty. Nie pomogły jeszcze dwie próby odlania dzwonu, za każdym razem miał pęknięcie. Podobno z tego powodu ludwisarz miał się targnąć na życie. Dzwon ze skazą w końcu zawisł w klasztorze. Mówiono o nim, że jest niedokończony, tak jak było niedokończone życie tych, którzy utonęli w Wiśle. Dzwon odzywał się co wieczór, dziesięcioma uderzeniami wzywał siostry na modlitwę za dusze topielców. Tradycja ta trwała do 1917 roku, aż Austriacy zarekwirowali go na armaty.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:32
        Kościół otoczony jest cmentarzem. Jako że pierwotnie kościół miał pełnić funkcje parafialne, można domniemywać, że istnieje on od początków świątyni, używany zaś był do XIX w. W mur cmentarza włączony jest grobowiec sióstr norbertanek z 1837 roku (zrekonstruowany), a także płyty nagrobne powstańców kościuszkowskich: Józefa i Feliksa Darowskiego. Obok znajduje się grób napoleońskiego żołnierza Antoniego Moczydłowskiego. W pobliżu stoi także drewniana chata, w której dawniej mieszkał grabarz.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:02
        Kto dzierżył Kraków, uważał się za zwierzchnika wszystkich dzielnic polskich; z tej to przyczyny gród ten bywał ciągle przedmiotem napadów pretedentów do tronu. W r. 1148 obiegli Kraków bracia Włady sława II, i zdobywszy go, najstarszego kierownika państwa zmusili do ucieczki na wygnanie. W r. 1174 zabrał Kraków Kazimirz, zwany Sprawiedliwym.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 22.10.22, 00:05
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/91/Feniks_house%2C_15_Basztowa_street%2CKleparz%2CKrakow%2CPoland.jpg/180px-Feniks_house%2C_15_Basztowa_street%2CKleparz%2CKrakow%2CPoland.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 17:49
        Od strony zachodniej grupa litewska – wojownik litewski dmący w róg prowadzi skrępowanego sznurami jeńca krzyżackiego. Trzy ściany cokołu otaczają tarcze z herbami Polski i jej dzielnic.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:04
        W młodym wieku wyemigrował do Londynu, gdzie od 1901 uczęszczał do School of Decorative Wood Carving. Od 1903 był uczniem Antonina Mercié'go w École de Beaux-Arts w Paryżu. Wspólnie z Antonim Wiwulskim stworzył projekt krakowskiego Pomnika Grunwaldzkiego, jego dłuta jest figura powalonego rycerza krzyżackiego w pełnej zbroi. Pracując z Wiwulskim w latach 1907-1910 wielokrotnie odwiedzał Kraków, gdzie poznał Ignacego Jana Paderewskiego, który ceniąc zdolności Blacka zapewnił mu stypendium, które umożliwiło mu podróże studyjne po Europie, gdzie zapoznawał się z najważniejszymi kolekcjami muzealnymi. Odwiedził m.in. Muzea Watykańskie, Prado, British Museum i Pinakotekę Monachijską. W 1908 dołączył do elitarnego grona cudzoziemców, którzy zostali przyjęci do Société Nationale des Beaux–Arts. Debiutował na organizowanym przez nie Salon des Artistes Français, który odbył się na Polach Marsowych. Od tego momentu podstawą twórczości Franciszka Blacka stała się rzeźba portretowa wykonywana w różnych gatunkach rzeźbiarskich. Przed I wojną światową przeprowadził się do Lozanny i mieszkał tam do 1920[2], okres ten jest przez krytyków uznawany za najbardziej aktywny w całej jego twórczości. Tworzył portrety, ale nie zaprzestał rzeźbić akty kobiece i sceny rodzajowe. W 1920 powrócił do Paryża, przystąpił wówczas do Société du Salon d'Automne. W tym czasie realizował zamówienia bogatych Paryżan oraz portretował ważne postacie z polskiego życia narodowego: Juliusza Słowackiego (1927), Adama Mickiewicza (1930), Fryderyka Chopina (1934), Józefa Hoene-Wrońskiego (1936–1937), Ewelinę Hańską (1932), Władysława Mickiewicza (1926). Tworzył też rzeźby osób związanych z Ignacym Janem Paderewskim, m.in. pomnik współtwórcy Ligi Narodów Edwarda Mandella House'a (1933), który znajduje się w warszawskim Parku Skaryszewskim. Pobocznym wątkiem jego twórczości były rzeźby nagrobne, które znajdują się na paryskich cmentarzach. Do tej grupy należą pomniki Leopolda Sudre na Cmentarzu Montparnasse (1933), Józefa Hoene-Wrońskiego na cmentarzu w Neuilly-sur-Seine (1937), a także postać Chrystusa znajdująca się na grobie Eugeniusza Kucharskiego na cmentarzu Père-Lachaise (1955). Po wkroczeniu wojsk hitlerowskich do Francji wyjechał do Grenoble, pomagał Polakom, którzy działali we francuskim ruchu oporu, został za to w 1951 odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu „Polonia Restituta”
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:05
        Zmarł w 1959 i spoczął na polskim cmentarzu w Montmorency. W 1982 córka Franciszka Blacka Maya wypełniła jego testament i przekazała 24 rzeźby do zbiorów Muzeum Narodowego w Poznaniu. We Francji rzeźby artysty znajdują się w kolekcjach Muzeum Saint-Maur-des-Fossés oraz w Bibliotece Polskiej w Paryżu.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:07
        Wiwulski brał udział w obronie Wilna przed wojskami sowieckimi 5 stycznia 1919, w polskiej Samoobronie Wileńskiej. W czasie służby wojskowej nabawił się ciężkiego zapalenia płuc, w wyniku którego zmarł 10 stycznia 1919, w kilka dni po opanowaniu miasta przez Sowietów i ogłoszeniu Litewskiej Republiki Radzieckiej. Został pochowany na cmentarzu Na Rossie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:33
        Pierwotny kościół powstał pomiędzy rokiem 1185 a 1216. Kolegiatę konsekrował biskup krakowski i kronikarz, Wincenty Kadłubek
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:13
        Pierwszy kościół drewniany na tym miejscu według tradycji ufundować miał biskup Pełka w końcu XII w. W 1244 biskup Jan Prandota osadził przy nim zakon duchaków, którzy prowadzili tutaj szpital. Już wtedy istniała tu parafia. Obecny kościół, murowany, pochodzi z XIV w. Kamienne prezbiterium powstało na początku XIV w. (może już ok. roku 1300), zaś kwadratową, ceglaną nawę ukończono w drugiej połowie tego samego wieku – z pewnością nie później niż w roku 1420. Kościół otoczony był cmentarzem parafialnym oraz łączył się z nieistniejącymi już zabudowaniami klasztornymi i szpitalnymi oraz kościołem i szpitalem Ducha Świętego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 19:03
        Mężczyźni nosili często włosy długie, na niedzielę wkładali porządniejsze granatowe ciemne czamary z guzikami szmuklerskiej roboty, podłużnymi albo okrągłymi, naśladującymi guzy u kontusza. Guzy te przyszyte po jednej i drugiej stronie piersi, przytrzymy wały trzy taśmy. Pas szeroki skórzany, zapinający się na trzy rze mienie ze sprzączkami mosiężnemi, miał po obu bokach kieszonki tak zwane kaletki. Szwy na plecach były także obszyte sznurkami szmuklerskiemi, tworząc blizko ramion trzy równe pętelki, w pasie kończyły się guzami. Kołnierz prosty jak u sukman chłopów krakowskich, był również obszyty sznurkiem, a część ubrania do pasa wcięta i lekko poclwatowana, żeby się wydało lepie] tak zwane wcięcie. Rękawy wygodne były również sznurkami nad dłonią ob szyte. Od pasa odstawała po za kolana sięgająca jakby z przodu rozcięta spódnica, u pasa sfałdowana a z boków miała półzaokrą- glone lub z dwóch półkolistych linii złożone rozporki do kieszeni głębokich. Brzegi te bywały także ozdobne jak narożniki czamary u dołu. W czasie tańca zarzucali tę spódnicę na rękę. Długa ka mizela pod czamarą, zapinana na guziki, była u szyi tak wycięta, ażeby można było widzieć kołnierz wywiniętej koszuli, którą zapi nano spinką w kształcie żołędzi, koral z gwiazdką małą, srebrną, naśladował samą źołądź, gdy jej szypułkę srebrne ozdobne ujęcie. Na podobne ale mniejsze spinki zapinały się rękawy koszuli. Spo dnie szerokie mało widoczne, ukrywały się w butach, których brzegi przykrywały, opuszczając się na dół. Buty nosili z chole wami, zawsze czarne, na obcasach najczęściej podkowanycb. Buty te różniły ich znacznie od chłopskich (z okolic Krakowa) tak zwa nych butów polskich lub zawijaków, gdyż wyrobione z miękiej skóry, długie aż po międzykrocze, zawijały się ponad kolanami, gdy Kleparzanie nosili wyciągnięte do góry, czarne. Na palcach u rąk nosili pierścienie różne, przeważnie z koralami małymi, tworzącymi jakby owoc jeżyny, wtedy oprawnemi w srebro, albo z granatami małymi, płaskimi, ujętemi w lepsze lub gorsze złoto. Sygnetów na drugim palcu używali tylko starsi ojcowie rodzin. W zimie Klepa rzanie starzy i młodzi nosili długie poza kostki sięgające, białe ko żuchy. Czapki zaś barankowe wysokie, z wełny siwej, mieli z den kiem amarantowym albo granatowym z zawiasami, czyli z jednego boku rozprute, ażeby w razie podróży w wielkie mrozy, w uszy nie zmarzli. Zwyczajnie rozprucie to było wiązane w trzech miejscach przyszytemi zielonemi wstążkami, zawiązanemi na zwykłe kokardy z krótkimi końcami (Fig 8 i 9). Był też zwyczaj, że towarzysze cechowi nosili w lewem uchu złoty kolczyk, a że wielu z nich osia dło na Kleparzu, więc ich to charakteryzowało. Kobiety zmieniały ubrania, nie trzymając się tak uparcie mody, jak konserwatywniejsi od nich mężczyźni. Jeszcze za cza sów Rzeczpospolitej i Rzeczpospolitej krakowskiej, nosiły fałdowane ale szerokie wzorzyste spódnice, trzewiki czarne. Na ramionach tak zwane jubki, zwykle jasno niebieskie lub jasno zielone, rzadko innego koloru. Bogatsze nosiły wzorzyste jedwabne, biedniejsze z innych materyałów. Jubki wisiały wolno a rozpięte okazywały gorsety i białe koszule haftowane i karbowane z kryzami. Rękawy za to u dłoni szerokie, okazywały karbowane mankiety koszuli na spinkę zapięte, lub na wstążkę. Na głowie poważniejsze kobiety no siły, jak w mieście i innych przedmieściach, czepce srebrne pozłocistę, którymi przykrywały włosy. Na czepiec haftowany i zdobny cekinkami i szychem z płaską główką pięknie zdobną i naczółka również ozdobnego, na czole płaskiego a około uszu karbowanego, zakładały chustę jedwabną kolorową równo zwiniętą i obwiązującą przód i tył głowy, gdzie się krzyżowały, ażeby na przodzie wedle umiejętności i materyału, utworzyć większą albo mniejszą kokardę. Zwyczajnie jednak kokardy bywały nie przesadne (Fig - . 10 i 11). Za czasów Rzeczypospolitej krakowskiej poczęły już znikać jubki kosztowne a wprowadzono w modę kaftaniki obszerne bez wcięcia u starszych a z wcięciem u młodszych, zapinane na kolo rowe guziki lub zastosowane do sukni. Rękawy były wązkie ale ozdabiane stosownie do mody. Spódnica wierzchnia miała podkład kilku innych silnie krochmalnych, które od pasa ciągnęły się po kostki ale dzwonowato się rozszerzały. Wychodząc na ulicę przy krywały suknie te częściowo szalami tureckimi lub francuskimi. Szale kaszmirowe takie, dobrze tkane, były czarne albo z ciemno żółtemi wzorami, albo mieniące się od różnokolorowych palm i esów tureckich i bogatego szlaku. Chustki te nosiły złożone przez pół na krzyż, tak żeby piękne wzory widać było u szyi na plecach, gdy dwa szlaki boków zbiegając się w klin wraz z frędzlami, przed stawiały się nie tylko oryginalnie ale ładnie. Zawieszenie na ra mionach chustki przez pół, tak że z tyłu widać było trzy zbiega jące się ze sobą szlaki, nazywało się nosić „na chajtkę“. (Chaita,— chaici w dziecinnym języku znaczyło iść na przechadzkę — n s P a " cer w ). Korale okrągłe, wielkości nieraz orzecha włoskiego, naj większego pośrodku coraz to mniejszych, musiały opadać do po łowy piersi, ażeby je można było widzieć w całej okazałości, a ponad niemi rzadko nosiły mniejsze sznury korali szklanych, w ogóle sztucznych. Sznury korali wiązane były na klamry, które na ple cach się zamykały. Chustka tylko w czasie większego zimna zapi nała się szpilą pod brodą, przyczem nieodzowne było na karku za gięcie chustki, by lepiej dała się spiąć. Muzeum Narodowe posiada kilka takich szali, które nosiły mieszczanki krakowskie. Szale te sztucznie mięły, tworząc kapturki i wetmany. Strój głowy składał się po większej części (w czasach po Rzczpltej krakowskiej z tak zwanego zawoju, z białego krochma lonego sztywno płótna. Brzegi chusty z której się sztucznie i umie jętnie wiązał zawój, były bogato haftowane, z wycinanemi kółe czkami, tworzącemi przeważnie kwiaty polne. Do ślubu nigdy panna młoda nie powinna była zakładać białego zawoju, tylko kolorowy materyalnv. Nosiły też Kleparzanki tak w święto jak w powszedni dzień chustki kolorowe przeważnie tureckie, drobniejsze. Wielka dosyć chustka wpół na krzyż złożona, zawiązywała się z tyłu, a że na środku była założona, założenie to stanowiło naczółek, gdy dwakońce poza węzłem przeprowadzone były na przyczółek i tam zwią zane na węzełek, którego koniuszki kryły się za naczółkiem.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 19:03
        końce poza węzłem przeprowadzone były na przyczółek i tam zwią zane na węzełek, którego koniuszki kryły się za naczółkiem. Bogato wyhaftowane końce, wypełniające płaską przestrzeń przykrywającą potylicę, haftami zakrywały doszczętnie włosy, ale że te przeciwnie jak u wieśniaczek, nie były obcinane, zawój mu siał się Jprzez to powiększyć. Piękne szpilki trzymały lepiej przy głowie ten zawój, lecz na zewnątrz wcale prawie nie występowały. Dalszą ozdobą Kleparzanki były brosze złote i kolczyki małe z trzema wisiorkami do odejmowania. Najczęściej jednak korale i tu bywały zastosowane. Pantofle na wysokich obcasach były od przodu zapinane na dwa paski, miały noski odznaczone, później dopiero pantofle kolorowe ustąpiły trzewikom. Rękawiczek skórkowych nie używały Kleparzanki, ażeby nie zakrywać pierścieni bogatych, na które się sadziły. Najczęściej uży wały tylko „mitynki u t. j. rękawiczki niciane białe, lub kolorowe bez palców, albo zaczej zakrywające jedną trzecią palców od garści. Pierścionki pokrywały wszystkie palce oprócz kciuka i małego. Ubogie kobiety musiały mieć pierścionki chociażby ze słomy. Pierścionki miały w środku zwyczajnie większe oko w pośrodku z drogiego kamienia, a wokół mniejsze osadzone szmaragdy lub rubiny. Miewały także z maleńkiemi brylancikami, obok środko wego granatu, lub nacinane ku środkowi schodzące się. Spinki u koszuli męskie naśladowały żołądź, wyrobiona ona była z koralu z nieodzownym brylancikiem w najsmuklem miej scu. Szypułka zaś w drobne listki była wyrabiana. Odmiennie nosili się na Piekarzach, to jest na Pędzichowie, jak to utrwalił w swych akwarelach Jan Wojnarowski (Fig. 12). Strój męski składał się z czamary jasno żółtej z pasem włóczko wym z sukna kolorowego. Czapka z rąbkiem futrzanym i zielono jasną kwadratową na końcu czapką, tak zwaną konfederatką, długą i opadającą. Buty wysokie, poza kolana sięgające i laska ponad pas wysoka, dopełniała ubiór. Włosy nosili podobnie jak Kleparzanie długie
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.12.22, 22:43
        TO BYŁA NAJLEPSZA ATRAKCJA 2022 ROKU - www.msn.com.pl - 23.12.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:09
        Kamień urażny daje się na wzmocnienie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:10
        Z maj kuta. „Bo ci sie robota wścieknie u .
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:26
        W tęczę. Gdy dzieci zobaczą tęczę, mówią, że ją będą przecinać. Jeden rozpoczyna, kładzie na dłoni swej dwie słomki, na krzyż je składa, następnie w sam środek napluje. Potem podaje rękę towarzyszom do plucia, a gdy się znajdzie nieznający gry i nachyli się, pod bija mu rękę pod nos wraz z plwocinami.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:28
        Ptaszek. W podobny sposób odbywa się zabawa w „lata ptaszek w , ale śpiewają na inną melodyę znaną piosenkę: Lata ptaszek po ulicy, Zbira sobie kłos x ) pszenicy, Co uzbiera, dziobkiem kole, A ja sobie ciebie wole.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 10.02.23, 18:33
        STRZELANINA W BARZE W KRAKOWIE. NOWE FAKTY - www.msn.com.pl - 10.02.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 19:34
        Opisy odkrycia torturowanej mniszki w Krakowie obiegły całą Europę. Na temacie jej życia osnute powieści rozeszły się w ogromnej ilości, a nawet sceniczne przedstawienia odgrywano po teatrach z Barbarą Ubrykowną.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 19:36
        W Krakowie sprawa ta spowodowała zaburzenia uliczne. Tłumy przebiegały miasto, dążąc w stronę klasztoru Karmelitanek, do którego chciały się we drzeć, lecz opieka władz temu zapobiegła. Nieudały zamach w tym kierunku zwrócił się przeciw kla sztorowi Jezuitów, stojącemu na tejże samej ulicy. Straż wojskowa zakonników obroniła.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:53
        Nad nami znajduje się chór muzyczny. Organy zakupiono w 1928 roku w znanej firmie braci Riegerów z Karniowa. Następnie kilkukrotnie remontowane (ostatnio w 2007), obecnie posiadają 47 głosów i trakturę elektryczną. Utrzymane są w romantycznej stylistyce brzmieniowej, charakterystycznej dla budownictwa organowego przełomu XIX i XX wieku.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 19:30
        Na nieszczęście utrzymuje się wręcz przeci wnie zasada, niewolniczo u nas podtrzymywana,, wedle której wtedy dopiero u nas zaczęły się sztuki krzewić, gdy ziemię wrogowie opanowali mordami i pożogą. Śmieszne jest takie twierdze nie. Kościół nasz przesławny w Strzelnie, Ś-go Prokopa, ma być zdaniem szkoły krakowskiej czasów ostatnich, dziełem nie polskiemL. Trudno to podtrzymać, albowiem właśnie koło w założeniu tego zabytku nie da się czem innem wytłómaczyć, jak tylko wynikiem wszystkich czynników razem w Sławiańszczyźnie działających, silnie w Starej- Lechji żyjących. (Rys. 4, str. 22). Za dawnością a pierwotnością dzieła Ś-go Prokopa w Strzelnie, przemawia najwymowniej mur granitowy, będący właściwością świą tyń bałwochwalczych po całej Polsce rozsianych. Widocznie był on związany z oko leni założeń ka plicowych. kiedy zachował się na murach Ś-go Pro kopa. Jak już wspomnieliśmy, kaplicą zwano da wniej u nas samo sklepienie kopu laste, czaszkowe ęonad kołem. Ta kie tu występuje w Strzelnie. Ta przeto kaplica na Wawelu, przed nami odsłoniona dzisiaj, jest w związku niemałym z kaplicą w Strzelnie, którą z czasem przerobiono i powiększono na kościół Ś-go Prokopa. Nie potrzeba więc szukać nam bardzo dalekich przy kładów dla wytłómaczenia kaplicy Wawelskiej, bo oto w Strzelnie stoi. jeżeli nie wzór, to prawie równoczesny okaz ściśle podobny. Wiemy, że kaplica przeszła odmiany i to nie tak późno, jak Kohte to sobie układa, gdyż nie pochodzi ona bynajmniej z XIII w., ale sięga stanowczo pogań stwa dawnego. Była to zatem kaplica tern cie kawsza, że posiadała dwie wnęki, jakich ślady odkryto. Na rys. 4 (str. 22) odtwarzamy stan pierwotny, jako budowę bez części kapłańskiej i bez wieży, tylko z dwiema wnękami, jakby apsy- dami. Gdy za Mieczysława lub za Bolesława Chro brego przeistaczano wiele swiątnic pogańskich na kościoły, wtedy dobudowano wieżę i prezbi- terjum. A gdyby nawet pogląd nasz dopuszczał istnienie wieży już od początku, to mimo tego kaplica jeszcze nie straciłaby nic na swojej oso bliwości wielkiej. Zwracamy bowiem uwagę, że drzwi wchodowe jedne albo parzyste (przyjęliśmy na szkicu dwoje drzwi)— wpadały na kaplicy oś główną, która biegła na węzeł działowy pomiędzy dwie wnęki. Ściśle ten sam sposób zachodzi przy rzucie poziomym kaplicy Wawelskiej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:43
        Czyżbyśmy mieli tu do czynienia z no wą jakąś kaplicą? W roku ubiegłym, gdy wśród krakowskich historyków sztuki pojawiły się głosy odmawiające autorowi niniejszej pracy jakichkol wiek zasług związanych z odkryciem rotundy, a całą zasługę przypisujących ś. p. Zygmuntowi Hendlowń, anonimo wy korespondent nadesłał mi list prof. T. Wojciechowskiego, pisany w sprawie rotundy do Z. Hendla Ł ). Z listu tego wynika, że ową budowlę z okrągłym oknem uważał Z. Hendel za kaplicę św. Feliksa i Adaukta, gdy prof. T. Wojciechowski, pełen jak zawsze intuicji, zupełnie słusznie śladów tej kaplicy doszukiwał się w resztach ro tundy, uważanych przez Z. Hendla za spód wieży obronnej lub reszty pieca piekarskiego. Moje poszukiwania prze prowadzone w 1917 roku, najzupełniej potwierdziły domysł prof. Wojcie chowskiego, o którym nie miałem wówczas pojęcia. Lecz czemże byłby w takim razie ten prostokąt z okrą- głem oknem? Jak to wyżej wzmianko wałem, pierwotny zameczek przy Ku rzej Stopce mógł być przy swej szczu płości zaledwie kasztelanją, względnie, jako najmocniejsza część twierdzy — skarbcem lub ostatnią ucieczką w 7 ra zie działań wojennych, najbardziej obronną. Tu również mogła znajdować się izba sądowa Grodu. Z chwilą jed nak, gdy zameczek nasz, powiększony dość wydatnie, staje się za Łokietka siedzibą królewską i zajmuje dalsze przestrzenie wzgórza aż po bazylikę i rotundę, wszelkie funkcje nie zwią zane bezpośrednio z rezydencją kró lewską, a więc i odprawianie sądów grodzkich, musialy znaleźć pomieszcze nie poza nowemi murami właściwej rezydencji królewskiej, aczkolwiek w obrębie zamku, na wzgórzu wawel- skiem. Sądzę, że ów prostokątny budy nek nie był niczem innem, jak tylko grodem. Stoi on bowiem na tern sa mem miejscu, na którem w czasach już znacznie późniejszych i w innych już, nowszych murach, stał zawsze gród. Byłby to więc budynek, mie szczący jedną wielką salę sądową, wy rzucony poza obręb właściwego zam ku, lecz tuż przy nim położony, bo do jego murów obronnych bezpośrednio dobudowany. Architekturą — jak to można stwierdzić chociażby z porów nania profilowań okien — nie różnił się budynek grodu od budynku wieży mieszkalnej Łokietkowej i zapewne też z tych samych czasów pochodzi. Do epoki Łokietkowskiej poza te- mi dwoma zabytkami nie da się zresztą zaliczyć żaden więcej fragment muru, przynajmniej z jaką taką pewnością. W obrębie trójkątu Kurza Stopka — Rotunda — Gród — Bazylika prócz prostokątnego murowanego domu ro mańskiego, pozostałego z poprzednich epok (może pierwotnego grodu?) stały zapewne jeszcze inne zabudowania — może tylko drewniane — po których jednak śladu nie pozostało. W każdym razie widzimy, że już za Łokietka za mek nie był drewnianą ruderą. Nie słusznie też pisze dr. St. Tomkowicz ( Wawel*, str. 55), że «przed korona cją Łokietka (1320 r.) wystawiono za- *) MP. H. II, 625. pewne szereg domów królewskich na Wawelu, drewnianych, co najwyżej na substrukcjach w murze. Tak sobie wy obrażamy zamek Łokietkowy. W nim umarł Łokietek w 1333 r. i w tymże jeszcze roku odbyła się w nim koro nacja Kazimierza Wielkiego*. «Kazi- mierzowi Wielkiemu przypadło zada nie przeprowadzenia dzieła do końca i to już z trwałego materjału, z muru*. «Jak wyglądał zamek w XIV i XV wieku, nie mamy nawet przybliżonego pojęcia*. («Wawel», str. 71). Rze czywistość jednakże nie potwierdziła tych przypuszczeń. Zamek Łokietko wy nie składał się z samych tylko drewnianych domków na sakramen talnych «substrukcjach z muru*. Stały tu już wcale pokaźne zabudowania z muru, a zasługą Kazimierza Wiel kiego będzie ich uzupełnienie i upięk szenie, albowiem on to «Velut alter Salomon Castrum Cracoviense... turribus, sculpturis, picturis, tectis ni- mium decoris exornavit* ’). Działal ność Kazimierza Wielkiego na Wa welu jest jakgdyby minjaturą jego działalności budowlanej w calem pań stwie. Składają się na nią wszelkie prace, zdążające w kierunku upięk szania istniejących budowli i uzupeł niania ich dalszemi, a rysem charak terystycznym jest wyraźne zamiłowa nie że tak powiem konserwatorskie, tak uderzające w owej epoce niezbyt wielkiego poszanowania dla zabytków przeszłości. O wyglądzie zaś zamku za Kazimierza Wielkiego możemy mieć pojęcie dość dokładne dzięki wykopa liskom. Zamek wawelski, o ile chodzi o tak zwany zamek właściwy lub wyższy
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:26
        1917 – w niszy zaprojektowanej przez Zygmunta Hendla umieszczono popiersie Jana Długosza ozdobione herbem Wieniawa, fundowane przez paulinów.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 07.03.23, 18:10
        CENNY ZABYTEK MÓGŁ ZNIKNĄĆ Z KRAKOWSKIEGO RYNKU - www.msn.com.pl - 07.03.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 07.03.23, 21:56
        PAŁAC W PIEKARACH (KRAKÓW) BĘDZIE REMONTOWANY - www.msn.com.pl - 07.03.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.03.23, 18:47
        Rękawka, sta ro d a w n y zwyczaj kra
        kow ski, o d b y w a się ta k , że mieszkań
        cy K ra k o w a id ą za W isłę na Krze
        m ionki i rzu c ają u potężnej mogiły
        K ra k u sa chleb, bułki, p iern ik i i t. p.
        re sz tk i św ięconego b iednym chłopcom,
        k tó rzy czepiają się pochyłości wzgó
        rza. P ię k n a to p am iątk a, którą czci
        się w ielkiego b o h atera, rozdając świę
        cony chleb ubogim .
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.04.23, 16:47
        NA ODPUŚCIE EMAUS ZNÓW FIGURKI ŻYDÓW - Wyborcza - 12.04.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.04.23, 17:30
        Dawnymi czasy
        tatarska strzała
        Jego melodię
        Nagle przerwałą

        Hejnał Mariacki
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.04.23, 21:38
        KRAKÓW PLANUJE WPROWADZIĆ TARYFĘ KILOMETROWĄ ZAMIAST CZASOWĄ - Interia - 29.04.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:27
        Park Solvay – park miejski w Krakowie, znajdujący się w Dzielnicy IX Łagiewniki-Borek Fałęcki, w Borku Fałęckim. Rozciąga się po obu stronach ulicy Kościuszkowców. Od wschodu naturalną granicę parku wyznacza potok Rzewny, zaś od strony południowej i zachodniej ograniczony jest ulicami Juliana Ursyna Niemcewicza, Żywiecką i Jagodową. Zwyczajowo park dzieli się na trzy części nazywane odpowiednio: Sosny, Podmokła i Leśna. Jego teren jest lekko pofałdowany i obniża się od południa w kierunku północnym
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:39
        Są to w większości gatunki o dużej liczebności (przykładowo sikora bogatka jest jednym z najliczniejszych ptaków Polski). Nie są zagrożone wyginięciem, oprócz sikory białokarkowej i sikory rdzawolicej (podgatunek sikory rdzawej, czasem uznawany za odrębny gatunek)
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 31.10.21, 00:21
      70 K s iąga jedenasta Król Władysław wyruszając na wojną pruską pozastawia na zamku krakowskim swego zastępcą arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Kurowskiego do załatwiania z ramienia króla wszystkich spraw. Król polski Władysław przygotowawszy i uporządkowawszy wszystko, co uważał za korzystne dla prowadzenia przyszłej wojny pruskiej, pozostawiwszy na zamku krakowskim arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Kurowskiego, który zastępując króla w czasie wyprawy pruskiej miał nakaz starannego załatwiania wszelkich spraw, jakie wynikną, we czwartek przed Zielonymi Świętami 101 wyjeżdża z Krakowa i przez Mogiłę 102 , Proszowice 103 i Wiślicę 104 przybywa do Nowego Miasta Korczyna. Roz puściwszy także pozostałych rycerzy i dworzan, by przygotowali się do wojny prus kiej, spędził Zielone Święta, uroczystość Trójcy Świętej i Boże Ciało 106 z królo wą Anną 106 , grupką młodych rycerzy, których pozostawił jako swoją straż w No wym Mieście Korczynie. Przybyła tam do niego teściowa, matka królowej Anny, księżna Teck, córka króla polskiego Kazimierza II Anna 106 (już bowiem po śmierci pierwszego męża hrabiego cylejskiego Wilhelma, poślubiła drugiego: księcia z Teck). Ta zabawiwszy kilka dni u zięcia, obdarowana po królewsku wróciła do siebie.
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.11.21, 16:17
      KONIEC Z DOROŻKAMI NA RYNKU GŁÓWNYM W KRAKOWIE - Gazeta - 18.11.2021
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 10.02.23, 18:09
        STRZELANINA W KRAKOWIE - www.msn.com.pl - 09.02.2023
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.12.21, 18:46
      https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/202112/1638948487_b4lffz_600.jpg
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 01.02.22, 13:34
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 01.02.22, 13:35
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/RYdgUwFaa5fXUy7G2X.png
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 02.02.22, 23:57
      Już w średniowieczu na południowym brzegu Wisły, poza murami stołecznego grodu, przy strategicznym trakcie do Wieliczki istniała osada, ale dopiero wraz z pierwszym rozbiorem Polski uzyskała historyczny status. To Podgórze, któremu cesarz Józef nadał – jako miastu cesarskiemu – wiele przywilejów. Jednak historia napisała własny scenariusz i Podgórze nie rozwinęło municypalnej suwerenności. W 1915
      zostało wchłonięte w granice administracyjne Krakowa, notabene też niezbyt światowej metropolii. Hitlerowcy stworzyli tu getto, zaś w czasach PRL-u Podgórze nie cieszyło się dobrą opinią – było zaniedbane i karlejące. Współcześnie to dzielnica, która zyskuje na uroku i znaczeniu, eksponując
      charakterystyczną zabudowę „i resztkę klimatu niewielkiego miasteczka habsburskiej monarchii”. Sercem dzielnicy jest Rynek Podgórski z XIX-wiecznym ratuszem, ale przede wszystkim z imponującym neogotyckim kościołem św. Józefa, zbudowanym na wykutym tarasie zbocza wzgórza Krzemionki, sprawia wrażenie większego, niż w rzeczywistości jest. Tuż przy Rynku płynie Wisła oddzielająca Podgórze od Kazimierza. I warto wiedzieć, że i Podgórze ma swoje planty, zielony park założony w XIX wieku, a przy nim secesyjną
      halę Sokoła i inne gmachy publiczne. Kto poświęci kilka godzin na spacer, zobaczy galerię „Manggha”, kładką Bernatką przejdzie ponad rzeką i ujrzy wiszące rzeźby Jerzego Kędziory. Nieco dalej, na Nadwiślańskiej słynna Cricoteca, a na Limanowskiego Muzeum Podgórza, które opowie dzieje miasta,
      przez wieki funkcjonującego u bram Krakowa
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 10.02.22, 23:44
      Jak zakładałam ten wątek myślałam raczej o miejscach, które rzadko odwiedzamy będąc w Krakowie a tutaj proszę takie kwiatki
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 10.02.22, 23:44
        https://img1.dmty.pl//uploads/202202/1644512374_uxej4t_600.jpg
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 06.03.22, 15:22
      DZWON ZYGMUNTA ZABRZMIAŁ DLA UKRAINY - Interia - 06.03.2022
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 11.03.22, 16:40
      W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków.
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 02.04.22, 15:57
      ODKRYCIE NA WAWELU. ZOSTAŁ ZNALEZIONY GRÓB KRÓLA JANA OLBRACHTA - www.msn.com.pl - 02.04.2022
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.05.22, 14:49
      Bielany 1) pod Krakowem na lewym brzegu W isły, z klasztorem Kamedułów, założonym przez Mikołaja
      Wolskiego 1604 r. Na Bielanach krakowskich odbywają się zawsze w Zielone św ięta zabawy ludowe, na których można widzieć dziarskich krakusów i piękne krakowianki w prześlicznych strojach. Z „góry srebrnej
      na Bielanach rozległy widok aż po Karpaty.
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 04.05.22, 12:12
      K o n ik z w i e r z y n i e c k i , zwyczaj ludowy, obchodzony w Krakowie w oktawę Bożego Ciała na pamiątkę najścia. Tatarów za Leszka Czarnego w roku 1281 i obrony Zwierzyńca pod wodzą, jednego z włóczków (spławiających drzewo galaram i na W iśle).
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 04.05.22, 21:39
      https://img15.demotywatoryfb.pl//uploads/202205/1651667785_kdjfaz_600.jpg
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 05.05.22, 18:01
      P odgó rze, m iasto, leży n a praw ym b rze g u W is ły naprzeciw K rakow a, z k tó ry m je s t połączone m ostem , l i czy 1 5 .0 0 0 m ieszkańców . Od roku 1 8 9 2 znajduje się w P odgórzu gim na-zyum . W pobliżu w znoszą się nad m iastem : m ogiła K ra k u sa i w ap n iste K rzem ionki z pieczaram i (g ro ta T w a r dow skiego), gdzie rozw inął się p rz e m y sł: postaw iono k ilk a pieców w a- p ien n y ch , fab ry k i g ip su , liczne ce gielnie, fab ry k i kafli i t. p. P o d g ó rze zostało założone w r. 1772 po p ierw szy m rozbiorze P o lsk i przez cesa rz a Józefa I I . celem ochrony k om ory celnej
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 05.05.22, 18:13
      P ro s z o w ic e , m iasteczko w K rólestw ie P olskiem , leży niedaleko K rakow a, w żyznej dolinie S zreniaw y, dopływ u W isły .
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 06.05.22, 15:44
      RUCHOME SCHODY W KRAKWOIE NADA NIERUCHOME - www.whitemad.pl - 06.05.2022
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 06.05.22, 18:07
      Racławice, w ieś w K ró lestw ie polskiem leży niedaleko K ra k o w a a pam iętna je s t św ietnem zw ycięstw em T adeusza K ościuszki, k tó ry m ając 4 0 0 0 lu d zi regularn eg o żołnierza, 2 0 0 0 w łościan uzbrojonych w kosy i 14 arm at zniósł 4. k w ietn ia 1 7 9 4 p rze w ażne siły ro sy jsk ic h je n erałó w T or- m assow a i D eniso w a (9 0 0 0 ludzi i 30 arm at). Ob. G łow acki i K ościuszko
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.05.22, 15:05
      KRAKÓW NAJLEPSZYM MIASTEM DO WYCHOWYWANIA DZIECI - Wyborcza - 16.05.2022
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.05.22, 22:13
      WIELKA PARADA SMOKÓW W KRAKOWIE - www.tvp.pl - 18.05.2022
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 22.05.22, 14:12
      DANTEJSKIE SCENY W KRAKOWIE - www.msn.com.pl - 22.05.2022
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.05.22, 18:07
      Organy główne w bazylice Mariackiej w Krakowie po dwóch latach budowy zostały uroczyście poświęcone. Teraz będą służyć nie tylko wiernym, ale także melomanom , którzy zawitają tu na koncerty. Nowy instrument – stworzony przez austriacką firmę o ponad 170-let- niej tradycji – znajduje się w szafie objętej konserwatorską ochroną. Ma 62 głosy, czyli różnorodne brzmienie. Krakowska bazylika Mariacka posiada trzy takie organy piszczałkowe. Instrument w bazylice, choć najnowszy w Krakowie, nie jest tym największym. W tej kategorii króluje ten w bazylice Boże- go Ciała na Kazimierzu, który budowany
      jest nieprzerwanie od końca lat 50. ubiegłego wieku. Ma dziś 81 głosów, o pięć więcej niż w kościele Mariackim, i ciągle czeka na dwa jeszcze brakujące.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:08
        Wieś duchowna, własność Opactwa Cystersów w Mogile położona była w drugiej połowie XVI wieku w powiecie proszowskim województwa krakowskiego. W 1949 roku na polach w północnej części Mogiły rozpoczęto budowę Nowej Huty. Do końca 1950 roku miejscowość była siedzibą gminy Mogiła. 1 stycznia 1951, podobnie jak reszta Nowej Huty, cały obszar gminy Mogiła z wyjątkiem gromady Prusy został włączony w granice Krakowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:10
        W 1222 roku biskup krakowski Iwo Odrowąż podarował wieś Clara Tumba cystersom oraz ufundował kościół. W 1291 roku po raz pierwszy w dokumentach pojawia się nazwa Mogiła.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:13
        STADION MIEJSKI HUTNIKA KRAKÓW
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:15
        Kopiec Wandy – kopiec w Nowej Hucie, dzielnicy Krakowa, zbudowany prawdopodobnie ok. VII – VIII wieku. Jeden z pięciu kopców krakowskich. Wedle legendy jest mogiłą Wandy, córki księcia Kraka, której ciało miano wyłowić z nurtów nieopodal przepływającej Wisły. Kopiec zwieńczony jest marmurowym pomnikiem projektu Jana Matejki, ozdobionym kądzielą skrzyżowaną z mieczem oraz napisem „Wanda”.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:17
        2. połowa XV wieku – Jan Długosz połączył kopiec w Mogile z grobowcem Wandy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:18
        1860 – Austriacy otoczyli kopiec szańcem ziemnym w ramach fortyfikacji Twierdzy Kraków.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:20
        1890 – Kornel Kozerski na własny koszt odnowił kopiec, na szczycie umieszczając marmurową rzeźbę orła, zaprojektowaną przez Jana Matejkę.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:21
        1968–1970 – rozebrano fort.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 16:46
          Przy głównej alejce pochowano kolejno trzech proboszczów parafii pw. św. Bartłomieja w 1895 księdza Leopolda Siemińskiego, w 1935 księdza prałata Wojciecha Siedleckiego, a 18 maja 1960 spoczął koło swoich poprzedników ksiądz Józef Zastawniak, budowniczy kościoła św Judy Tadeusza w Czyżynach i jego pierwszy proboszcz. W 2010 spoczął koło księdza Zastawniaka kolejny z proboszczów parafii w Czyżynach ks. prałat Jan Gwizdoń.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:28
          Historyczne wzgórze Lasoty, na którym wznosi się Kopiec Krakusa, należało pierwotnie do rodziny Awdańców, polskiej szlachty pochodzenia skandynawskiego i nazwą upamiętnia komesa Lassotę Lassote castellanus Cracovie
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 23:23
          Cmentarz jest otwarty w godzinach:

          7.00–18.00 (październik – marzec),
          7.00–20.00 (kwiecień – wrzesień).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 14:15
          Melodia piosenki „Oka” która powstała w lipcu 1943 r. w obozie 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki w Sielcach nad Oką została zaczerpnięta przez autora Leona Pasternaka (1910–1969) z piosenki „Szumią Oleandry” z wodewilu „Lola z Ludwinowa”.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:52
          Oprócz katedry na wzgórzu istniały także inne zabudowania. Pierwsze odnalezione szczątki po budowlach drewnianych pochodzą z IX wieku, a kamienne – z przełomu X i XI wieku. Z tego okresu pochodzą pozostałości przedromańskich budowli murowanych, takich jak:

          Rotunda Najświętszej Marii Panny, prawdopodobnie z przełomu X i XI wieku
          kościół św. Jerzego, przebudowywany w późniejszych okresach
          rotunda przy bastionie Władysława IV, być może baptysterium
          czworokątna budowla z korytarzykiem z przełomu X i XI wieku o nieznanym przeznaczeniu, być może grobowiec
          kościół B (rotunda z dwiema absydami)
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 15:47
          Najbardziej znanym obiektem Przegorzał jest zamek i willa Rotunda, gdzie mieszczą się Instytut Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego i restauracja.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:45
          W tym czasie Zwierzyniec, podkrakowska wieś, należał do książąt rezydujących na Wawelu. Od II połowy XII wieku jej właścicielem były siostry katolickiego zakonu kontemplacyjnego – Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Regularnych Zakonu Premonstratensów, zwane norbertankami, zakonnicami św. Norberta, a przez krakowski lud również Pannami Zwierzynieckimi. Założyły one tam szkołę i szpital, dbały o gospodarczy rozwój osady. Były właścicielkami Zwierzyńca aż do 1910 r. W tym czasie, z inicjatywy ówczesnego prezydenta Krakowa Juliusza Lea, wieś została włączona do Krakowa.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:20
          Przez historię klasztoru przewijają się opowieści o napadach Tatarów, przed którymi kiedyś siostry uciekły na pobliskie wzgórze Góra św. Bronisławy. Jedna z nich, św. Bronisława, nie wróciła już do klasztoru – pustelnię miała w okolicy dzisiejszego Kopca Kościuszki.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.04.23, 21:45
          Nastaje wreszcie długo oczekiwany przez dziatwę
          dzień św. Mikołaja 6 grudnia. W Krakowie odbywa
          się to przybycie świętego biskupa dwojako. Wśród
          mniej oświeconej warstwy mieszkańców obchodzą
          domy z nastaniem wieczoru ludzie poprzebierani
          vv kapę, infułę, z pastorałem w ręku, w towarzy
          stwie anioła i dziada z batem lub rózgą. Tu się od
          bywa wszystko bez ceremonii; dzieciom dobrym
          anioł z koszyka daje podarki, które rodzice za
          dzwiami mu tam włożyli, w postaci jabłek i orze
          chów złoconych, pierników przeróżnych i jakichś
          zabawek. Źle sprawujące się dzieci dostają od dziada
          ndmonicyę, nieraz bolesną; w najlepszym razie po
          dstawia on rózeczki nieco pozłocone, jako znaki poprawy
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:23
        Willa Rogozińskich – zabytkowa willa w Krakowie. Znajduje się na terenie Nowej Huty, w Dzielnicy XVIII, w dawnej wsi Mogiła przy ul. Klasztornej 2.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:24
        W II połowie XIX wieku miejsce szlacheckich dworków zajęły podmiejskie wille. Jedną z nich jest Willa Rogozińskich w Mogile. Budynek murowany z cegły, otynkowany, częściowo podpiwniczony. Skrzydło wschodnie jest dwukondygnacyjne, na drugiej kondygnacji znajduje się użytkowe poddasze, na zewnątrz widoczny balkon z balustradą. Korpus główny i skrzydło zachodnie są jednokondygnacyjne. W miejscu przejścia skrzydła wschodniego i wschodniej części korpusu głównego utworzono wnękę, w której znajduje się najbardziej charakterystyczny element willi - drewniany ganek. Ten drewniany detal nawiązuje do wzorów „szwajcarskich” willi uzdrowiskowych. Przykryty jest dwuspadowym daszkiem opartym na ośmiu drewnianych słupach. Cztery z nich są wysunięte przed lico elewacji co przypomina portyk. Ganek poprzedzony jest schodami. Cały budynek przykryto dachem wielopołaciowym, krytym dachówką zakładkową (płaszowską)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:26
        W 1947 roku po śmierci Krasnodębskiego majątek odziedziczyła jego siostra Blanka Regina Terczyńska. Rok później północne skrzydło i część działki odkupili Franciszek i Katarzyna z Ciepielów Lelito, na działce postawili szklarnię i kotłownię. W latach późniejszych nieruchomość przejął Skarb Państwa (po 1959 roku). Mieścił się tu komisariat MO, następnie budynkiem i parkiem zarządzał znajdujący się obok Szpital im. Żeromskiego. Budynek ulegał stopniowej dewastacji. W 1978 roku spadkobiercy Lelitów sprzedali posiadaną część domu Andrzejowi Dziembajowi. Od 1992 roku właścicielami skrzydła północnego i użytkownikami (dzierżawcami) pozostałej części pozostawali Urszula i Władysław Gawłowie
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:27
        W czerwcu 2015 roku Nowe Centrum Administracyjne (NCA), które jest Stowarzyszeniem założonym przez Skarb Państwa, w ramach procedury przetargowej sprzedało zabytkową Willę Rogozińskich w Krakowie. Nieruchomość wylicytował współinwestor Bonarki 4 Business – krakowska spółka IPR Development. Według umowy fundusze pozyskane z transakcji zostaną przeznaczone na rewitalizację poprzemysłowych terenów w Nowej Hucie
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:28
        W parku odsłonięto w 1971 roku pomnik-głaz upamiętniający Wojciecha Bogusławskiego, który akcję swojej opery Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale umieścił właśnie w Mogile.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:31
        Do 1851 roku był to mogilski kościół parafialny. Nadzór klerycki sprawują cystersi.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:32
        Parafia zawdzięcza wiele rodowi Odrowążów. Krakowski biskup Iwo Odrowąż był fundatorem klasztoru i sprowadził Cystersów do Mogiły. Biskup Jan Prandota herbu Odrowąż, dokumentem z 14 maja 1266 roku, wydanym w Krakowie, oddał klasztorowi w Mogile parafię kościoła św. Bartłomieja wraz z jego uposażeniem i nadał dziesięciny dla klasztoru.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:34
        W roku 1466 – być może po pożarze – kościół został wzniesiony na nowo. Na polecenie opata Piotra Hiszberga z Biecza budowę prowadził królewski cieśla i snycerz Maciej Mączka. Przypomina o tym dedykacja, wyrzeźbiona w dębowym, bogato zdobionym dekoracją roślinną, ostrołukowym, gotyckim portalu kościoła: [SUB] ANNO. DOMINI. MCCCC. LXVI. AD HON [OREM DEI ET] REGINE. COELORUM. MTHIAS. MANCZKA. F.. Kościół był jednonawowy, przykryty gontem od dachu aż po podmurówkę. Uroczystej konsekracji dokonał biskup Jan Rzeszowski w 1475 roku.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:35
        Kościół ten to jeden z najcenniejszych zabytków architektury drewnianej w Polsce.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:37
        Polichromia zdobiąca wnętrze pochodzi z 1766 roku, jest rokokowa, z elementami dekoracji architektonicznej, medalionami z portretami biskupów (np. Iwo Odrowąż, Jan Prandota, Zbigniew Oleśnicki), świętych i uczonych związanych z Mogiłą oraz herbami Odrowąż, Radwan czy Abdank. Na suficie przedstawiono św. Bernarda klęczącego przed Matką Boską. W prawej kaplicy sufit zdobi polichromia obrazująca wstąpienie do nieba św. Bartłomieja. Towarzyszący mu aniołowie mają w rękach zakrwawione noże, co ma symbolizować uwolnienie go ‘do nieba’ przez oprawców którzy obdarli go ze skóry.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:38
        W kaplicy południowej znajduje się barokowy ołtarz Matki Bożej oraz rokokowy ołtarz Matki Bożej Różańcowej, z obrazem św. Anny Samotrzeciej, zaś w kaplicy północnej również barokowy ołtarz z obrazem Matki Bożej Bolesnej (kopia z 70. lat XX w.) oraz rokokowy ołtarz św. Izydora – rolnika.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:40
        Kościół jest jednym z obiektów Trasy Krakowskiej Otwartego Szlaku Architektury Drewnianej.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:16
          Do przejawów pierwotnej czci oddawanej zmarłym należało między innymi zrzucanie ze wzgórza pokarmów i monet. Możliwe, że nastąpiło to, w oparciu o, być może jeszcze przedsłowiański, kopiec oraz połączenie wątków z legendy o Kraku z wierzeniami słowiańskimi[6]. Obrzęd może być również echem dawnych tradycji celtyckich związanych z kultem boga śmierci Smertiusa
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:17
          Przypuszcza się, że budowa pochodzącego z XI lub XII wieku kościoła św. Benedykta i ustanowienie święta patrona w dniu 21 marca (pierwszy dzień wiosny), było reakcją Kościoła katolickiego na żywe słowiańskie praktyki religijne na Krzemionkach. Historycznie rzecz ujmując, co najmniej od XVII wieku, o czym świadczą przekazy źródłowe, ze szczytu kopca w czas odpustu (we wtorek, będący kiedyś również dniem świątecznym) zamożni krakowianie zrzucali owoce, słodycze i pieniądze (w powierzchniowej warstwie odnaleziono monety z różnych okresów dziejowych), zaś biedni, żacy i dzieci zbierali je u podnóża. Do połowy XIX w. Rękawka odbywała się na samym kopcu Krakusa, jednak po przekopaniu wzgórza na potrzeby budowy linii kolejowej, przeniosła się na górę św. Benedykta w północnej części wzgórza Lasoty i połączona została z odpustem i ludową zabawą koło kościoła św. Benedykta na Krzemionkach
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:34
            Według legendy, przyczyną fundacji relikwiarza była pomoc aniołów, które budząc biskupa Marcina Szyszkowskiego (przebywającego w pałacu biskupów krakowskich w Kielcach), uratowały go i jego świtę od pożaru, który wybuchł w pałacu.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:40
            Obok wejścia nagrobek Piotra Kmity st., wojewody krakowskiego (zm. 1553), stanowiący renesansowy posąg marmurowy z nieistniejącego już mauzoleum Kmitów, obecnie w XIX-wiecznej niszy. Na ścianie obok kaplicy umieszczono płytę nagrobną Piotra Kmity mł., wojewody krakowskiego (zm. 1505), wykonanej w norymberskiej pracowni Petera Vischera. Obok znajduje się nagrobek Piotra Boratyńskiego, kasztelana bełskiego (zm. 1558), sprawiony w 1559 przez żonę Barbarę z Dzieduszyckich, wykonany z piaskowca, zapewne przez któregoś z włoskich współpracowników Berrecciego. Na tablicy nagrobkowej widnieje napis:
            Petro Boratinsky castellano Belsin et capitaneo Sambor un nobili ac bellica lande insigni Familia imprimis Patre clarissima procreato, prudentia, eloquentia, animima quitudine ac caeteris omnibus animi ingenisae vertntibus Domi et militiae Publicis et privatis rebus, ac abenadis adexteras nationes legationibus proestanti. Barbara Dzieduszycka marita bene macrenti moeraus – posuit. Vixit annos 49. Obijt anno 1558.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:42
            Wschodnie ramię ambitu

            Kaplica bpa Piotra Tomickiego, pw. Tomasza Kantuaryjskiego. Przebudowana w latach 1526–1535, z pierwotnej gotyckiej, na mauzoleum bpa Tomickiego. Na ołtarzu znajdują się relikwie polskiego kronikarza biskupa krakowskiego bł. Wincentego Kadłubka. Planowana w XVIII wieku przebudowa kaplicy na trzecią z kolei kaplicę upamiętniającą dynastię – kaplicę Wettinów – nie doszła do skutku.
            Kaplica Mariacka, zw. także Batorego, Cyborialną, Mansjonarzy, pw. Narodzenia NMP. Tutaj przechowuje się Najświętszy Sakrament. Znajduje się tu nagrobek króla Stefana Batorego. Pochowana jest w tej kaplicy królowa Elżbieta Pilecka, trzecia żona Władysława Jagiełły.
            Kaplica bpa Piotra Gamrata, zw. także Grochowskiego, pw. św. Katarzyny. Wzniesiona w 1. połowie XIV w. W latach 1545–1547 przebudowano ją na mauzoleum dla bpa Gamrata. Powtórnie przebudowana w XVII w. przez kanonika Jerzego Grochowskiego.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:43
            Krypty

            Krypta Wieszczów Narodowych znajduje się pod posadzką północnego ramienia ambitu. W krypcie znajdują się dwa sarkofagi (spoczywają w nich poeci Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki) oraz dwie urny z ziemią z grobów: Cypriana Kamila Norwida i matki Słowackiego – Salomei Słowackiej. W 2010 roku wmurowano medalion z wizerunkiem Fryderyka Chopina będący kopią medalionu znajdującego się na grobie Chopina.
            Krypta św. Leonarda stanowi podziemny fragment drugiej romańskiej katedry. W apsydzie znajduje się ołtarz z 1873. Na środku krypty, pod posadzką znajduje się grób bpa Maura (zm. 1118). W krypcie spoczywają: Jan III Sobieski, Maria Kazimiera, Michał Korybut Wiśniowiecki, Tadeusz Kościuszko, książę Józef Poniatowski oraz generał Władysław Sikorski.
            Groby Królewskie na Wawelu to siedem krypt, połączonych ze sobą korytarzami. Spoczywają w nich królowie polscy (od Zygmunta Starego po Augusta II Mocnego), ich rodziny oraz wielcy bohaterowie polscy.
            Krypta Arcybiskupów Krakowskich znajduje się pod konfesją św. Stanisława. W krypcie spoczywają m.in. kardynałowie Albin Dunajewski, Adam Stefan Sapieha i Franciszek Macharski.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:44
            Proboszczowie parafii wawelskiej

            1932–1948 ks. kan. Stanisław Domasik
            1957–1983 ks. Kazimierz Figlewicz
            1983–2007 ks. Janusz Bielański
            2007–2021 ks. prałat Zdzisław Sochacki
            2021–2022 ks. Paweł Rybski (administrator katedry)
            od 2022 ks. Paweł Baran
            • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:13
              Ignacy, Mówi inacy
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:48
            Pierwszy zegar zamontowano na wieży w roku 1521. Na jego tarczy zaznaczone były 24 godziny, doba rozpoczynała się wieczorem. Zegar posiadał jedną wskazówkę godzinową oraz wyposażony był w gong wybijający pełne godziny.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:48
            W 1899 roku na wieży zamontowano nowy mechanizm zegara, złożony z trzech zespołów odpowiedzialnych za chód wskazówki, gong wybijający pełne godziny, oraz gong wybijający kwadranse. Mechanizm ten, pracujący do dziś, wyposażony jest w obciążniki ważące po 120 kilogramów, zawieszone na linach wewnątrz wieży. Napęd nakręcany jest ręcznie, przy pomocy korby, co dwa dni.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:49
            Do 1 ćwierci XV wieku była wieżą obronną wchodzącą w skład fortyfikacji wawelskich. Za rządów biskupa Wojciecha Jastrzębca przeszła na własność katedry wawelskiej wraz z przyległymi murami zostając włączona w obręb kościoła. Zawieszono w niej cztery katedralne dzwony i przekształcono w dzwonnicę. W XVI wieku wieżę podwyższono, aby móc zawiesić Dzwon Zygmunt. Powstała wówczas dębowa konstrukcja wsporcza, nie stykająca się z murami wieży, zachowana do dziś. W latach 1895–1899 prowadzono prace nad konserwacją wieży, którą przykryto nowym hełmem projektu Sławomira Odrzywolskiego. Hełm łączy w sobie elementy różnych stylów.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:50
            Dzwon Kardynał
            Odlany w roku 1455 z fundacji Kapituły Katedralnej i dedykowany kardynałowi Zbigniewowi Oleśnickiemu. Uszkodzony w XIX wieku przez oderwany fragment serca Dzwonu Zygmunt.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:51
            Dzwon Zygmunt – najsłynniejszy polski dzwon, potocznie nazywany Dzwonem Zygmunta. Znajduje się na Wieży Zygmuntowskiej w północnej części katedry wawelskiej w Krakowie. Ufundowany przez Zygmunta I Starego, nazwany jego imieniem.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:17
            O murarzach. 1 . Wszystko mi jedno, moi ulubieni, Czy jd mdm, czy nid mam pieniądze w kieszeni, Jak jd mam pidniądze, słodkie ciastka kruszę, Jak pieniędzy nid mam, szewskie placki busze. Wszystko mi jedno i t. d. Jak.jd mam pidniądze, kardtom sie woże, Jak pidniędzy nid mam, na d sie płozę. Wszystko mi jedno i t. d. Jak jd mdm pidniądze, ide do Polera, Jak pidniędzy nie mam, tłucze mnie cholera. Wszystko mi jedno i t. d. Jak ja mdm pidniądze, puszczam smaczne dymki, Jak pidniędzy nie mam, gryzę* kawał prymki. Wszystko mi jedno i t. d. Jak jd mam pidniądze,. rosolisko tłuste, Jak pidniędzy nid mam, to ciupie kapustę. Wszystko mi jedno i t. d
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:18
            Murarze, murarze, Czyście jedny matki, Stoicie przy murze Jak różowe kwiatki.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:21
          Ideą przewodnią festynu jest rekonstrukcja historyczna wczesnośredniowiecznej, przedchrześcijańskiej obrzędowości słowiańskiej związanej z powitaniem wiosny oraz kultem zmarłych, połączona z odtwarzaniem krakowskiego święta Rękawki w kształcie znanym z XIX-wiecznych opisów. Program wydarzenia zawiera zarówno elementy stałe, jak i okazjonalne. Wśród tych pierwszych znajdują się rekonstrukcje życia w średniowiecznych osadach, przedstawienia z udziałem wojów: bieg wokół kopca oraz bitwa, a także inscenizacje dawnych obrzędów wiosennych.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:22
          Święto Rękawki obchodzone było na kopcu Kraka co najmniej od XVI wieku[4]. W wyniku zakazu obchodów, wydanego przez Austriaków w trakcie zaborów, po odzyskaniu niepodległości aż do końca XX wieku jedyną pozostałością po Rękawce był odpust odbywający się przy pobliskim kościele św. Benedykta. W 2001 roku ówczesny Dom Kultury Podgórza we współpracy z Drużyną Wojów Wiślańskich „Krak” po raz pierwszy zorganizował festyn pod nazwą Tradycyjne Święto Rękawki, chcąc nawiązać do domniemanego przedchrześcijańskiego charakteru zwyczaju.
          W latach 2020–2021 festyn nie odbywał się ze względu na pandemię COVID-19[
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:29
          Na Wzgórzu Lasoty istniał jeden z najstarszych kamieniołomów Krakowa – Kamieniołom pod św. Benedyktem. Jego pozostałością jest wznoszący się nad ulicami Rękawka i Wielicka pionowy mur skalny[3]. Jest on obiektem wspinaczki skalnej. Przez wspinaczy opisywany jest jako Niski Mur, Esteci i Mur za Szkołą
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:30
          W czasie II wojny światowej wzdłuż północnego stoku wzgórza przebiegała granica krakowskiego getta, w którym Niemcy zamordowali kilka tysięcy ludzi.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:59
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f0/Mural_Silva_Rerum%2CPowstancow_Slaskich_street%2CPodgorze%2CKrakow%2CPoland.JPG/330px-Mural_Silva_Rerum%2CPowstancow_Slaskich_street%2CPodgorze%2CKrakow%2CPoland.JPG
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 21:00
          Został założony najprawdopodobniej pomiędzy rokiem 1784, kiedy to cesarz Józef II edyktem nakazał przenosić cmentarze z miejsc zamieszkanych, a rokiem 1794, z którego pochodzi najstarsza, znana jedynie z zachowanej fotografii, inskrypcja z grobu Agnieszki Drelinkiewiczówny. Niewielką pomocą mogą służyć mapy, najstarsza uwzględniająca cmentarz pochodzi z 1817 roku, z kolei w źródłach miejskich pierwsza wiadomość to rok 1820. Cmentarz miał kostnicę zbudowaną w 1838 roku.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:15
          Na polecenie Kazimierza Wielkiego dokonano wielkiej przebudowy wcześniejszego wczesnogotyckiego zamku. Wzniesiono nowy kompleks składający się ze skrzydła południowo-wschodniego od rotundy św. Feliksa i Adaukta po narożnik północno-wschodni. Wzdłuż obwodu północnego rozbudowano dawne palatium i kościół św. Marii Egipcjanki, który mógł mieć charakter dworski. Na poziomie wyższych kondygnacji komunikację zapewniały krużganki na murowanych filarach. Z czasów Kazimierza Wielkiego zachowała się tylko Sala Kazimierzowska we wczesnogotyckiej tzw. Wieży Łokietkowej. Zamek został przebudowany pod koniec XIV wieku przez Władysława Jagiełłę i Jadwigę, za których rządów dobudowano tzw. Kurzą Stopkę i Wieżę Duńską. Z zamku tego zachowała się także tzw. sala Jadwigi i Jagiełły, w której eksponowany jest obecnie Szczerbiec.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:16
          W latach 1502–1505 nagrobek Jana Olbrachta został umieszczony w rzeźbionej niszy w formie łuku triumfalnego autorstwa Franciszka z Florencji. Jest to pierwsze w pełni renesansowe dzieło na ziemiach polskich. W 1517 r. rozpoczęto budowę ukończonej 16 lat później kaplicy Zygmuntowskiej, grobowca-mauzoleum ostatnich Jagiellonów. Z tego okresu zachowały się w katedrze także inne nagrobki – kardynała Fryderyka Jagiellończyka i biskupów: Piotra Gamrata, Piotra Tomickiego, Jana Konarskiego, Jana Chojeńskiego, Samuela Maciejowskiego. W 1520 roku odlano dzwon Zygmunt.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:27
          Wznoszenie katedry gotyckiej zaczął w czasach panowania Władysława Łokietka biskup Nanker od budowy kaplicy św. Małgorzaty (obecnie zakrystia). Prezbiterium było gotowe w 1346, a w 1364 reszta kościoła (nawa główna, transept i nawy boczne). Budowniczych chóru należy wywodzić ze Strasburga[3]. 28 marca 1364, w obecności króla Kazimierza Wielkiego, arcybiskup gnieźnieński Jarosław z Bogorii i Skotnik konsekrował katedrę. Ukończona z funduszów bpów Jana Grota i Bodzanty, to bazylika trójnawowa z transeptem, ambitem i trzema wieżami, otoczona wieńcem kaplic. Wszystkie części katedry zostały zorganizowane wokół miejsca, w którym znajdowały się ołtarz i relikwie św. Stanisława, a cały rzut wykazuje w związku z tym bardzo mocną tendencję do centralizacji. Oba wejścia do kościoła otwierają się na środkowe przęsło z ołtarzem św. Stanisława. W ciągu następnych stuleci katedra ulegała licznym przebudowom. Królowie, biskupi i magnaci przebudowywali dawne i wznosili nowe kaplice z przeznaczeniem na mauzolea oraz wyposażali wnętrza w dzieła sztuki.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:29
          Od północy do katedry przylegają zabudowania, m.in. kapitularza, skarbca katedralnego i biblioteki kapitulnej. Kamienny późnogotycki budynek z białych ciosów wzniesiono w latach 1481–1500 na koszt bpa Jana Rzeszowskiego jako pomieszczenie skarbca katedralnego. Do murów obronnych z XIV w. przylegają budynki kapitularza i biblioteki. Najstarszą ich część ufundowała na początku XV stulecia księżna ziębicka dla Kapituły jako budynek mieszkalny, który dopiero sto lat później przebudowano na kapitularz. W 1775 r. część wnętrz przekształcono na bibliotekę i archiwum.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:44
          Budynek pochodzi z XV w. fundacji księżnej ziębickiej. Początkowo pomieszczenia zajmowały mieszkania. Sto lat później Kapituła przebudowała go. W 1775 część wnętrz przekształcono na bibliotekę i archiwum. Kapitularz pokrywa polichromia z 1904 pędzla Henryka Uzięby.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:11
          Król spoczywa na wznak, lecz z torsem wspartym na prawej ręce, głowę ma uniesioną, a nogi skrzyżowane. Przedstawiony w bogatej, pełnej zbroi, ma ornamentowany pancerz, krótką, wzorzystą spódnicę kaftana. W królewskim płaszczu w lewej ręce trzyma jabłko, w prawej berło. Uroczystego stroju dopełnia korona, łańcuch i szarfa na piersiach. Te atrybuty jak i strój króla zostały ściśle podporządkowane kompozycyjnym zasadom ożywionego i nienaturalnego układu figury. Stalowy napierśnik wygina się pod ciężarem ciała, płaszcz tworzy pod łokciem muszlowate wygięcie, równoważąc wraz z księgą wystające stopy po przeciwnej stronie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 19:13
          św. Floryjana na Kleparzu wymurowany z cegły w 1187 roku, dwa razy był pożarem dotknięty: raz w r. 1528 w dzień św. Marka, drugi raz w r. 1655 podczas oblę żenia Krakowa przez Szwedów. W skutek tych dwóch klęsk postać jego pierwotna zupełnie się zmieniła, tak, iż dziś zaledwie skarpy zewnętrzne świadczą o stylu, w jakim niegdyś był zbudowany.Nie wszystko jednak, co kościół ten w sobie mieścił, siało się pastwą płomieni; dotąd bowiem zachowały się w nim przed- pożarowe zabytki sztuki, do których należy piękny ołtarz św. Jana Chrzciciela, przedmiot niniejszego opisu. Mieściła go pierwsza od wielkiego ołtarza kaplica przy północnej ścianie kościoła zbudo wana, w której też i chrzcielnica dotąd się znajduje. Po nastą pionej w r. 1767 kanonizacyi błogosławionego Jana Kantego, doktora i profesora Teologii w uniwersytecie Jagiellońskim, kiedy świeżo w poczet świętych wpisanemu Patronowi Akademii wzno sić zaczęto ołtarze, wtedy i kaplica rzeczona przeznaczona została ku czci tegoż Świętego, a ołtarz dawny nowemu miejsca ustąpił, tern łatwiej, że przez czas półtrzecia wieku mocno pouszkadzany, albo kosztownej naprawy, albo usunięcia wymagał. Stan jego wątły był przeszkodą, że go w całości przenieść do innej kaplicy nie było można: jego skrzydła z rzeźbionemi obrazami przytwierdzono na fdarach kościoła, ozdobną oprawę głównej środkowej grupy figur z nadgłowiem i podstawą przymocowano do ściany nade drzwiami bocznego babieńca, sama zaś w wypukłej rzeźbie główna grupa figur stała luźno w jednej z kaplic, dopóki za ś. p. księdza Mikołaja Janowskiego, naprzód zakonnika reguły * św. Franciszka, a następnie kanonika katedralnego, profesora Teologii w uniwersytecie Jagiellońskim i proboszcza św. Flory- jana, nie została przeniesioną do kościoła św. Franciszka, gdzie jej najprzód przy corocznem urządzaniu grobu wielkopiątkowego jako przedstawiać mającej J. Chrystusa w ogrojcu używano, póź niej zaś przez wiele lat stała pod oknem w kaplicy N. P. Maryi Bolesnej, lecz okryta kurzem i w miejscu, gdzie dostatecznego oświetlenia nie było, niczyjej uwagi na siebie nie zwracała. Jedna z grup w popiersiach przytwierdzonych nad ramami skrzydeł tego ołtarza, niewiadomo kiedy, dostała się p. Janowi Wolańskiemu, artyście i biegłemu znawcy sztuk pięknych, oraz posiadaczowi cennego zbioru obrazów w Krakowie; po śmierci jego zbiór ten, a w nim i rzeczona grupę syn dziś żyjący p. Karol Wolański odziedziczył, a na prośbę jednego z członków Towarzystwa Nau kowego Krakowskiego grupę tę w darze temuż Towarzystwu odstąpił
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 19:07
          Chrzciny. Kumotrów, czyli rodziców, „ojców“ chrzestnych zamawiano jeszcze przed urodzeniem się dziecka, a najczęściej ojcowie sami się wmawiali, odmowa zaś była największą obrazą. Przed wyjściem do kościoła na chrzest tak kumotrowie jak kumoski w domu rodziców dziecka napili się, a tę „fete“ sprawiali „ojcowie“. Dziecko do chrztu niosła akuszerka „majstrowa“ (drwiąco „ciągawka“), za co od kumotrów dostawała pieniądze dopiero po chrzcie. Jeżeli dziecko podczas chrztu płakało, było to dobrą wróżbą, uważano, że się będzie chowało. Po ochrzczeniu dziecka, w kościele całowali się kumotrowie. Na pamiątkę chrztu dostawało dziecko od rodziców chrzestnych monety srebrne stare, przynajmniej dwie od każdego, „na wiązanie u . Kumotrowie przyszedłszy od chrztu do domu, wsuwali dziecko nieznacznie matce do łóżka, mówiąc „Wzięliśmy Żyda, przynosimy chrześcijanina, oddajemy kumosi u . Chrzciny dopiero teraz się rozpoczynały, to jest następowało zapijanie i traktowanie. Rodzice dziecka uważali na zachowanie się kumotrów, bo takim miał być noworodek, jak oni, bo podług ich mniemania dziecko mogło się w nich „wrodzić Chrzestniak podrósłszy, gdy zobaczył ojców chrzestnych, biegł ku nim, żeby ich w rękę ucałować, za co otrzymywał prawie za wsze po kilka groszy.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 19:11
          „Pojedliście, popiliście moi mili goście, Po dwa grosze, po trzy grosze na drużbów się złóżcie“.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.12.22, 21:30
          Św. Wolanty jest patronem piekarzy i piekarek pędzichow- skich, którzy w dniu tym nabożeństwo fundowali, a święto to uwa żano za święto kleparskie. W dniu tym przed ołtarzem św. Wa lentego czyniły wywód „wywodowe kobiety “
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.01.23, 22:01
          Ka ty stois?“ „Na Kościuszku“ *). „A ty ka? u „Na Benedyku^ 2 ).
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:43
        Opactwo Cystersów – klasztor oraz kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Wacława znajdujące się we wschodniej części Krakowa w dzielnicy XVIII przy ulicy Klasztornej 11, w Mogile.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:45
        Gościli tu władcy tacy jak książę Bolesław V Wstydliwy i jego żona św. Kinga, królowie Kazimierz III Wielki (z jego pomocą rozbudowano krużganki klasztorne), Władysław II Jagiełło z królową św. Jadwigą. Bywał tu także Zygmunt I Stary oraz królowa Bona z synem Zygmuntem II Augustem, Stefan Batory, Maksymilian III Habsburg, Zygmunt III Waza, Michał Korybut Wiśniowiecki, car Aleksander I Romanow i jego brat wielki książę Konstanty.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 14.07.22, 23:48
        Opatami mogilskimi byli m.in.: Piotr z Lubiąża, Jan Stechir, Piotr Hirszberg, Erazm Ciołek, Wawrzyniec Goślicki, Marcin Białobrzeski, Paweł Piasecki, Paweł Wołucki, Jan Kazimierz Denhoff, Stanisław Szembek, Krzysztof Antoni Szembek, Michał Szembek, Jan Aleksander Lipski, Michał Ignacy Kunicki, Michał Wodzicki, Jan Kanty Wodzicki, Jan Chrzciciel Schindler.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 16:42
          Cmentarz parafialny w Mogile – cmentarz w Krakowie, znajdujący się na terenie osiedla Wandy, najstarszego osiedla Nowej Huty. Jest cmentarzem parafialnym, administrowany przez parafię św. Bartłomieja, w której duszpasterzami są Cystersi z klasztoru w Mogile.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 17:13
        https://img27.demotywatoryfb.pl//uploads/202207/1657865314_phqpu8_600.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 17:48
        W 1994 roku Podgórze wraz ze Starym Miastem, Wawelem, Stradomiem, Piaskiem, Kazimierzem i Nowym Światem zostało uznane za Pomnik historii
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 17:52
        III rozbiór Polski (1795) osłabił czynniki decydujące o uprzywilejowanej pozycji Podgórza. Jego rozwój nie następował już w takim tempie jak w pierwszej fazie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 17:56
        W połowie XIX w. rozpoczęto budowę systemu fortyfikacji w obrębie Podgórza, m.in. ufortyfikowano kopiec Krakusa, który został otoczony fortem i głęboką fosą, oraz Krzemionki Podgórskie, na których wzniesiono dwie tzw. „baszty maksymiliańskie”. Na wzniesieniach stanowiących dalekie przedpola Podgórza wybudowano forty m.in. w Prokocimiu, Rajsku, Wróblowicach, Skotnikach, Pychowicach, Bodzowie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:01
        Wiedeń, 28 sierpnia. Wiener Ztg. ogłasza Najw. sankcyę uchwalonego przez Sejm galicyjski projektu ustawy w sprawie połączenia Podgórza z Krakowem, w sprawie wyłączenia Podgórza z powiatu wielickiego, jakoteż w sprawie zmiany §§ 18, 42, 48, 49, 53, 54, 62, 67, 85 i 90 statutu m. Krakowa
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:09
        W 1991 r., po reformie administracyjnej Kraków podzielono na osiemnaście dzielnic samorządowych. Dzielnica XIII objęła historyczną część Podgórza, część Ludwinowa, Płaszów, Rybitwy i Przewóz.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:21
        Fort 31 „Św. Benedykt” – fort wieżowy wchodzący w skład Twierdzy Kraków, wybudowany w latach 1853–1856 na Wzgórzu Lasoty w Krakowie, wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:24
        Lokalizacja fortu na wzgórzu Lasoty, na skraju Krzemionek podyktowana była koniecznością obrony przedpola łączącego Podgórze z Krakowem oraz obrony Traktu Lwowskiego (dzisiejsza ul. Wielicka). Fort otoczony jest ulicami: Rękawka, B. Limanowskiego, al. Powstańców Śląskich oraz Starym Cmentarzem Podgórskim.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:30
        Szkoła austriacka rozmieszczała takie wieże tak, by wspierały się wzajemnie ogniem flankującym; w Linzu znajdowały się nie dalej niż 650 m od siebie. Miały możliwość obrony okrężnej, ale zasadniczo przystosowane były do półokrężnej: mury zwrócone do wewnątrz twierdzy były słabsze i cieńsze. W krakowskim forcie 31 „Św. Benedykt” stanowiska na górnym tarasie dla dział dalekosiężnych umieszczone były tylko na odcinku skierowanym na zewnątrz obrysu twierdzy. Mimo niepowodzenia eksperymentu przeprowadzonego przez samego arcyksięcia Maksymiliana, w którym podczas próbnego oblężenia artyleria dość łatwo zniszczyła atakowaną wieżę, Austriacy wznosili je w wielu swoich fortecach: w Krakowie, Lwowie, Poli, Raguzie, Weronie czy Wenecji. Wieże używane jako baterie brzegowe miały z reguły dwa poziomy artyleryjskie
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:35
        Budynek, w stylu historyzmu z elementami neobaroku, wzniesiono w latach 1889–1891 według projektu Stanisława Serkowskiego dla L. Struzika. Był on właścicielem zbudowanej w głębi parceli Parowej Fabryki Cukrów i Czekolady „Kryształ”.
        Pałacyk charakteryzuje się bogatą dekoracją architektoniczną: obramienia okien, wnęki okienne zdobią putta, na dachu po bokach dwa hełmy, brama wjazdowa z kratą. We wnętrzu znajduje się klatka schodowa z kutymi balustradami i ceramiczna okładzina. W 1922 roku po prawej stronie frontowego budynku dobudowano oficynę, w której mieściły się hale fabryczne i pomieszczenia magazynowe.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:41
        Zajazd Pod św. Benedyktem został wzniesiony w latach 1780–1798. Wydany pod koniec XIX w. plan miasta Josefstadt (Podgórza) ukazywał kompleks trzech budowli (budynek główny wraz z dwiema małymi oficynami) należących do kupca Józefa Hallera. Na planie katastralnym Podgórza z 1838 odwzorowany został fakt powiększenia oficyn, oraz urządzenia sadu i ogrodu na części nieruchomości. W połowie XIX w. w budynku mieścił się szpital wojskowy. Pierwotny, bogato zdobiony wystrój nie zachował się, bowiem od połowy XIX wieku w budynku zlokalizowano austriackie koszary, lub magazyny artyleryjskie. Stacjonował tu batalion asystencyjny nr 1, w skład którego wchodziła kompania piechoty i pluton ckm z 56 Pułku Piechoty z Wadowic. Od roku 1916 istniały tutaj warsztaty artyleryjski
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 21:13
          W 1905 cesarz Franciszek Józef I wyraził zgodę na opuszczenie przez wojska austriackie Wawelu. Rozpoczęto prace konserwatorskie, którymi kierował Zygmunt Hendel, a następnie Adolf Szyszko-Bohusz, który odnalazł rotundę Najświętszej Marii Panny i inne relikty wczesnych budowli. Renowacja wzgórza finansowana była m.in. ze składek społecznych. Ofiarodawców upamiętniano wmurowując cegiełki z ich nazwiskami w mur przy północnym wjeździe na zamek, przy którym wzniesiono także Bramę Herbową i ustawiono konny pomnik Tadeusza Kościuszki. Przewodniczącym amerykańsko-polskiego komitetu odbudowy zamku i katedry na Wawelu był ks. Franciszek Ksawery Kurkowski.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:17
          Wiedeń, 28 sierpnia. Wiener Ztg. ogłasza Najw. sankcyę[8] uchwalonego przez Sejm galicyjski projektu ustawy w sprawie połączenia Podgórza z Krakowem, w sprawie wyłączenia Podgórza z powiatu wielickiego, jakoteż w sprawie zmiany §§ 18, 42, 48, 49, 53, 54, 62, 67, 85 i 90 statutu m. Krakowa
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:41
          DOM DŁUGOSZA W KRAKOWIE

          Dom pochodzi z XIV w., powstał z połączenia dwóch średniowiecznych kamienic, stojących nad odnogą rzeki Rudawy, płynącej dzisiejszą ul. Podzamcze. Niegdyś mieściła się w nim królewska łaźnia. W 1450 r. kapituła przeznaczyła dom na mieszkanie dla kanonika Jana Długosza, królewskiego kronikarza i nauczyciela. Tu napisał m.in. „Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego” i prawdopodobnie uczył synów króla Kazimierza Jagiellończyka. W XVI w. dom przebudowano w stylu renesansowym. W drugiej połowie XIX w. w parterowej izbie mieszkał i pracował rzeźbiarz Franciszek Wyspiański. Dzieciństwo i lata szkolne spędził tam jego syn Stanisław, poeta, dramaturg i malarz.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:04
          W r. 1241 pojawił się przed Krakowem nieznany dotąd w Europie najezdnik — Tatarzy, którzy mia sto spalili, mieszkańców wymordowali, oprócz tej garstki, co się schroniła do zamku niższego przy św. Andrzeju i do wyższego na Wawelu.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:58
          Kazimirz Wielki czem był dla całej Polski w o- gólności, takim samym okazał się i dla Krakowa. Wprawdzie odziedziczył on z ojca niechęć do kra kowskich Niemców, i do tej dzielnicy, którą oni zajmowali, t j. do starego miasta, żywił długo uprzedzenie, lecz za to przyłożył się do wzrostu i rozwoju Krakowa na dalszym obszarze. Utworzył Kazimirz dwa miasta, jedno od jego imienia zwane, a drugie na Kleparzu, pod imieniem Florency
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:47
        Podczas II wojny światowej w budynku utworzono filię więzienia św. Michała. Budynek pełnił tę funkcję aż do roku 1949. Później budynek był wykorzystywany na cele mieszkalne dla funkcjonariuszy służby więziennej. W 1951 władze podjęły decyzję o wyburzeniu obiektu i przeznaczeniu terenu na budowę bloku mieszkalnego. Z niewiadomych przyczyn decyzja została cofnięta. W latach 50. i 60. XX w. nieruchomość przechodziła pod zarząd różnych instytucji. Była użytkowana przez Krakowskie Przedsiębiorstwo Obrotu Surowcami Skórzanymi i Włókienniczymi, spółdzielnię inwalidów, a częściowo była wykorzystywana w celach mieszkaniowych. Pod koniec lat 70., w związku z planowaną budową ul. Telewizyjnej wyburzono południową oficynę
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:52
        Przy Rynku Podgórskim znajduje się m.in. kościół parafialny św. Józefa w Krakowie-Podgórzu, Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa w dawnym ratuszu podgórskim oraz pogotowie ratunkowe.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 18:56
        W narożu kamienicy na wysokości pierwszego piętra znajdują się dwie płaskorzeźby przedstawiające jelenia złączone wspólną głową z porożem.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:01
        Stary Ratusz dawnego miasta Podgórza, Dworek Pod Białym Orłem – jeden z zabytków Krakowa, pierwszy ratusz Wolnego, Królewskiego Miasta Podgórza. Znajduje się w prawobrzeżnej części miasta, po północnej stronie Rynku Podgórskiego, obok ul. Limanowskiego, w Dzielnicy XIII Podgórze.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:05
        Jest to drugi (i ostatni) ratusz Wolnego Królewskiego Miasta Podgórza. Zbudowano go w latach 1844-1854. We wnętrzu zachowało się wiele elementów oryginalnego wyposażenia np. wyposażenie sali Rady Miasta Podgórza. Na szczycie fasady znajduje się herb miasta Podgórza. Obecnie mieści się w nim Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa oraz biuro i siedziba Rady i Zarządu Dzielnicy XIII Podgórze.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:10
        Z opisem pogrzebu Kraka łączy się wzmianka o założeniu Krakowa. Podanie o Kraku przypomina nieco podanie o czeskim Kroku, a motyw walki ze smokiem został prawdopodobnie zaczerpnięty z legendy o świętym Jerzym lub mitu o walce Peruna ze Żmijem, legenda zawiera ślady wydarzeń VII i VIII-wiecznych. Po śmierci Kraka usypano mu kopiec, gdzie według legend został pochowany. W czasie usypywania mieszkańcy Krakowa nosili ziemię w rękawach, stąd powstało święto Rękawki, a kopiec nazwano Kopcem Kraka lub Krakusa.
        Kraka nazywano Smokobójcą
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:16
        Kiedy działalność ustawodawcza została ukończona Kadłubek pierwszy raz używa terminu „Polska”, którą Krak miał doprowadzić do „świetnego rozkwitu”. Rozkwit jednak nie trwał długo, ponieważ nowo stworzone państwo napotkało na swojej drodze nowy problem w postaci potwora zwanego „całożercą”. Jak pisze mistrz Wincenty miał on terroryzować poddanych Kraka żądaniem ofiary z bydła, którego dostaw wymagał co tydzień. Jeżeliby ofiara nie została dokonana miał zjadać tylu ludzi ile bydła miało być mu dostarczone. W takiej sytuacji Krak nasłał na potwora swoich synów, którzy po niepowodzeniach w otwartej walce uciekli się do podstępu. Podali „całożercy” jako zwyczajową ofiarę skóry bydlęce wypchane siarką, czym udusili potwora. Z tą historią jest powiązany wątek bratobójczy, który ostatecznie doprowadził do czasowego bezkrólewia w państwie Kraka. Mianowicie gdy jego synowie uśmiercili potwora, młodszy z żądzy władzy miał się rzucić na starszego i go zabić, ojcu skłamał zaś, że to wina potwora. Po śmierci Kraka jego syn na krótko przejął panowanie. Szybko jednak odkryto mroczny sekret Kraka II i skazano go na banicję. Pomimo wszystko miłość ludu do Kraka i jego rodu miała być tak wielka, że władzę wkrótce przyznano jego córce Wandzie. Przy okazji Kadłubek notuje, że ośrodkiem decyzyjnym w tej sprawie było zebranie „Senatu, możnych i całego ludu”
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:20
        Kopiec Krakusa, również kopiec Kraka – kopiec znajdujący się w Krakowie, na prawym brzegu Wisły w dzielnicy Podgórze, usypany na najwyższym wzniesieniu wapiennego zrębu Krzemionek – Wzgórzu Lasoty (271 m). Wysokość od podstawy – 16 m, średnica u podstawy 57 m, górna 8 m (wierzchołek płaski), objętość 19 100 m³. Z kopcem Krakusa związane są obchody Rękawki.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:46
          Czterechsetna rocznica śmierci kronikarza w 1880 roku rozbudziła zainteresowanie budynkiem, wówczas jeszcze rzadko określanym jako „dom Długosza”, częściej zaś mianem „Pod Matką Boską”, od obrazu na elewacji. Ukazały się teksty omawiające jego dzieje. W związku z uroczystościami rocznicowymi kapituła odnowiła obiekt, zdecydowała się również na upamiętnienie kronikarza także w tym miejscu. Podczas I Zjazdu Historyków Polskich (18–21 maja 1880), w elewację skrzydła południowego, od strony Wawelu, wmurowano kamienną, piętnastowieczną tablicę erekcyjną ze zburzonego domu Psałterzystów (Psałterii), ufundowanego przez Długosza[h]. Jeszcze w tym samym roku, 12 lipca, kapituła i konserwator zabytków Józef Łepkowski, umieścili tam dodatkową tablicę, upamiętniającą fakt, iż w tym budynku żył i tworzył najwybitniejszy polski kronikarz późnego średniowiecza. Zainteresowanie zabytkowym domem, utrzymujące się po 1880 roku, przejawiało się w uwiecznianiu jego widoków, na rysunkach czy fotografii. W ten sposób obiekt zyskał bogatą dokumentację ikonograficzną
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:49
          Najstarsze partie murów (dawna łaźnia) zachowały się na parterze i w piwnicy, w części narożnej skrzydła wschodniego. Oprócz tego elementy gotyckie wmurowane są w różnych miejscach domu, zaś na elewacji od strony Kanoniczej zachowały się dwa duże gotyckie okna, ponadto powyżej nich odkryto małe okienko z XV wieku[28]. Renesansowe elementy budynku to fryzy nadokienne i portal z drugiej połowy XVI wieku, ozdobiony inskrypcją z sentencją „Nil est in homine bona mente melius” (Nic nie ma lepszego w człowieku ponad rozum lub Nic nie ma lepszego w człowieku nad dobrą myśl)[j]. We wnętrzu odkryto kamienne detale architektoniczne z tego okresu oraz części fryzu podstropowego. Ponadto zachowały się późniejsze galerie od strony dziedzińca oraz rzeźbiony herb Jastrzębiec na sklepieniu beczkowym w sieni.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:49
          Najstarsza z tablic pochodzi z Psałterii na Wawelu, domu kolegium duchownych (szesnastu psałterzystów i kleryka) ufundowanego przez Jadwigę i Jagiełłę w 1393 roku. Jan Długosz odnowił ten budynek (lub wzniósł nowy w miejscu zniszczonego) w 1480 roku. Nad wejściem umieszczono tablicę erekcyjną i tylko ona zachowała się z obiektu, który został zburzony w 1856 roku przez Austriaków, adaptujących wzgórze na cytadelę. Kosztem kapituły przeniesioną tablicę do jednego z budynków przy Kanoniczej, a w 1880 roku podczas I Zjazdu Historyków Polskich, wmurowano ją w elewację południowego skrzydła domu Długosza, od strony Wawelu, w miejscu jednego z okien piętra
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:51
          Taki rodzaj przedstawienia, jak i forma napisu, jest dość typowy dla tablic erekcyjnych. Cechą odróżniająca je od wielu innych zabytków tego rodzaju jest brak modelu Psałterii w dłoniach kanonika. Być może był to wyraz skromności fundatora lub faktu, iż budynek nie został wzniesiony przez niego, lecz jedynie odbudowany. Żadna z tablic na innych obiektach, wzniesionych za sprawą Długosza, nie wykorzystuje takiego wzoru przedstawienia.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:54
          Wiceprokuratorzy i notariusze kapitulni zamieszkujący dom od 1839 roku:
          Ludwik Haselquist (wiceprokurator do 1842), Sylwester Grzybowski (wiceprokurator do 1850), Józef Godlewski (do 1861 wiceprokurator, od 1850 do 1852 notariusz), Jan Pietrzykowski (notariusz do 1861, wiceprokurator do 1872), Teofil Miodowicz, Józef Krzemiński (notariusz od 1861 do 1867), Juliusz Bukowski (notariusz do 1876), Ignacy Polkowski (notariusz od 1877)
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:33
            Jego lokalizację legenda łączy ze sprowadzeniem relikwii św. Floriana do Polski. Według tradycji w tym miejscu w 1184 stanęły woły wiozące szczątki świętego i nie ruszyły dopóty, dopóki nie zdecydowano się postawić tam świątyni dedykowanej temu męczennikowi
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:42
            Ostatnim właścicielem dworu był adwokat Józef Rettinger, który w 1893 r. budynek zburzył, a otaczający go ogród podzielił na parcele budowlane pod zabudowę czynszową. Z dawnego założenia pałacowo-parkowego ocalała jedynie tzw. Baszta Kościuszki, która stanowiła bramę wjazdową na teren posiadłości Wodzickich. Był to niewielki budynek murowany, wzniesiony przypuszczalnie jeszcze w XVI w. W dolnej części baszty znajdował się przejazd, a na piętrze mieszkanie dla dozorcy.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:47
            Spłonął w pożarze Kleparza w 1528. Odbudowany jako kaplica murowana. Ponownie zniszczony został w 1655. Odbudowany w stylu barokowym, konsekrowany ponownie w 1667. Z opisu z połowy XVIII w. wynika, iż posiadał trzy ołtarze, prowadziły do niego wejścia przez dwie kruchty (od południa i zachodu).
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:49
            W drugiej połowie XIX w. teren po kościele przejęli oo. misjonarze i zbudowali tu kościół św. Wincentego. W miejscu dawnego kościoła znajduje się obecnie ogród klasztorny.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:50
            Był skromnych rozmiarów, skoro źródła zwykle mówią o nim capella, murowany tylko częściowo. Prawdopodobnie padł ofiarą pożaru Kleparza w 1476 r., spłonął też w wielkim pożarze w 1528 r. Nie wiemy, kiedy został odbudowany. W 1561 r. w aktach lustracji figuruje jurydyka św. Filipa i Jakuba, obejmująca 6 domów oraz folwark. W aktach wizytacji kardynała Jerzego Radziwiłła z 1599 r. kościół został opisany jako murowana kaplica. Zniszczony został ponownie podczas potopu szwedzkiego. Dawne krakowskie przewodniki wskazują, że należał w swoim czasie do parafii Wszystkich Świętych. Po potopie został odnowiony i zbarokizowany staraniem Andrzeja Nawojowiusa z kolegiaty św. Floriana, a 4 września 1667 r. został po odbudowie konsekrowany przez biskupa Mikołaja Oborskiego (pojawia się wówczas w odniesieniu do niego określenie „kaplica moskiewska”). W 1755 r. dotknął go pożar, w 1768 r. został ponownie zniszczony (podpalony przez Rosjan), ale odbudowano go (pod koniec XVIII w. jest opisywany jako budowla orientowana, pokryta gontem, o dwóch kruchtach, z murowanym sklepieniem).
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:12
            Kościół Świętego Krzyża – rzymskokatolicki kościół parafialny znajdujący się w Krakowie na Starym Mieście przy placu św. Ducha 2, obok Teatru im. Juliusza Słowackiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:05
          Kościół św. Floriana – parafialny kościół rzymskokatolicki, uniwersytecka kolegiata znajdująca się w Krakowie przy ul. Kurniki 2 na rogu ul. Warszawskiej i placu Matejki.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:06
          Pierwotny kościół powstał pomiędzy rokiem 1185 a 1216. Kolegiatę konsekrował biskup krakowski i kronikarz, Wincenty Kadłubek
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:07
          Po następnym pożarze i uszkodzeniach podczas walk konfederatów barskich, w latach 1755–1779 prowadzono kolejne prace – dobudowano nowe kaplice przy fasadzie zachodniej: Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej, ołtarze boczne oraz elementy wyposażenia wnętrza. Kościół konsekrowano w 1779.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:08
          W 1439 tutejszym kanonikiem i kantorem został Jan Kanty. Proboszczem (prepozytem kapituły) w latach 1617–1641 był Marcin Wadowita. W 1667 przez pewien czas spoczywały tutaj szczątki królowej Ludwiki Marii Gonzagi, żony Jana Kazimierza. W 1818 złożono tu trumnę ze szczątkami Tadeusza Kościuszki. W kościele tym w 1900 Stanisław Wyspiański poślubił Teofilę Pytkównę. Od 17 sierpnia 1949 roku do końca sierpnia 1951 roku w świątyni tej pracował jako wikariusz ks. Karol Wojtyła – późniejszy Jan Paweł II[4]. Tenże papież w 1999 nadał kościołowi św. Floriana tytuł bazyliki mniejszej, a odwiedził to miejsce podczas pielgrzymki do Polski 18 sierpnia 2002 roku. 4 maja 2011 roku kardynał Stanisław Dziwisz reaktywował kapitułę kolegiacką przy kościele św. Floriana.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:11
          W 1978 Wawel wraz ze Starym Miastem, Kazimierzem i Stradomiem został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, w 1994 razem ze Starym Miastem, Stradomiem, Kazimierzem, Podgórzem, Nowym Światem i Piaskiem został uznany za pomnik historii
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:11
          Wzgórze mogło pierwotnie nazywać się wądół, wąwał, wąwel ze względu na krasowy charakter wapieni, z których jest zbudowane, jak i na liczne jaskinie (np. Smocza Jama). Według pełnej fantastycznych etymologii Kroniki wielkopolskiej słowo Wawel miało pochodzić od Wøwel (pierwotnie Bøbel) (stąd dzisiaj rekonstruuje się tę formę jako „wąwel” z nosowym o, czyli „ǫ” i zestawia z podobnie brzmiącymi wąwóz, wądół, u Brücknera od „wąwał”=wąwóz słabość tej teorii tkwi w mało logicznym wywodzeniu nazwy wzgórza, a więc struktury geologicznej wypukłej od wgłębnej).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:12
          Inni uważają, że owo „wąwel” oznaczało „wyniosłość wśród mokradeł”, którymi otoczone było wzgórze[9], od „wą” (odpowiednik dzisiejszego „w”) i „wel” (wilgoć, woda) co oznaczało miejsce położone „w wodzie, otoczone wodą”[10], według Stanisława Rosponda wąwel = grąd, tj. „miejsce wyniosłe i suche wśród łąk błotnistych, ostrów oblany wodą” od psł. *vъlь = stpl. wel, wla (stąd: Wleń)[11]. Zestawia się tutaj „Wąwel” z nazwami miejscowymi typu Wąwelnica, Wąwolnica, Wąwelno jednak nie tłumaczy procesu fonetycznego, który miałby doprowadzić do przejścia ą → a (Jan Długosz Wąwolnicę dwukrotnie podaje jako Wanwelnycza, wcześniej w 1325-1327 r. zapisano Wanvelnitia[12], w 1377 r. Wanwelnicza, jeszcze w 1531 r. Vanwelnicza, czyli z protezą samogłoski nosowej w postaci „an”, a brak takich zapisów w stosunku do Wawelu).
          Dawniej doszukiwano się też genezy nazwy w zgodnościach bałto-słowiańskich, litewskiemu rdzeniu au, av, va, avr, var, vavr, babr, miał odpowiadać ruski varъ, polski wał, stąd według Mikołaja Akielewicza nazwa wsi Wawr, Wawer → Wanwoł, Wąwel, Wawel, tj. miejsce obwarowane
          Istnieje także teoria, jakoby nazwa Wawel pochodziła od nazwy Babel (s-c-s Вавилонъ, stąd również współczesne rosyjskie Вавилон, tr. Wawilon, czyli Babilon, częsta w średniowieczu oboczność w:b, m.in. grecka beta (obecnie wita), zobacz: Korbea, Kordoba)
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:14
          W 1305 lub 1306 roku katedra spłonęła, ale nie w całości, w związku z czym w 1320 roku możliwa była koronacja Władysława Łokietka. W tym samym roku z inicjatywy króla, rozpoczęto budowę nowej, trzeciej z kolei, która w swoim głównym zrębie istnieje do dziś. W 1364 została ona konsekrowana. Jest to budowla trzynawowa z transeptem i ambitem, do której od początku budowy i przez następne wieki dostawiano kaplice. Pierwsze powstawały przy prezbiterium – w 1322 została konsekrowana kaplica św. Małgorzaty, dziś pełniąca funkcję zakrystii, a kilka lat później wzniesiono kaplicę nazwaną później kaplicą Batorego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:17
          Po pożarze w 1595 roku, w którym spłonęła północno-wschodnia część zamku, król Zygmunt III Waza podjął decyzję o odbudowie, którą kierował architekt Jan Trevano. Z przebudowy tej zachowały się m.in. schody Senatorskie i kominek w sali Pod Ptakami.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:18
          Przeniesienie siedziby króla do Warszawy nie zmieniło jednak roli i znaczenia katedry wawelskiej, która nadal była miejscem koronacji i królewskich pochówków. W tym czasie wprowadzono w katedrze wiele zmian – podwyższony został ambit, powstała istniejąca do dziś konfesja św. Stanisława (marmurowy ołtarz i srebrną trumnę) oraz ołtarz główny. Wznoszono także barokowe nagrobki (m.in. biskupów: Marcina Szyszkowskiego, Piotra Gembickiego, Jana Małachowskiego i Kazimierza Łubieńskiego oraz królów: Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego) i kaplice (m.in. kaplica Wazów).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:19
          Wraz z trzecim rozbiorem (1795) Wawel znalazł się pod zaborem austriackim. Wojsko austriackie przekształciło wzgórze na koszary, co pociągnęło za sobą liczne zniszczenia i przebudowy: obmurowano krużganki i zmieniono wnętrza zamku, rozebrano część budynków (m.in. kościoły św. Jerzego i św. Michała). Po upadku powstania krakowskiego i zlikwidowaniu Rzeczypospolitej Krakowskiej na Wawelu wzniesiono trzy ogromne gmachy szpitala wojskowego. W II połowie XIX wieku Austriacy przebudowali mury obronne w taki sposób, aby stały się częścią Twierdzy Kraków (powstały m.in. dwie kaponiery). Równocześnie trwały próby odzyskania wzgórza przez Polaków. Gdy pojawił się projekt, aby cały Wawel wraz z katedrą zamknąć dla ludności cywilnej, a kapitułę przenieść do kościoła Św. Piotra, prezydent miasta Mikołaj Zyblikiewicz zaproponował przekazanie wawelskiego zamku na rezydencję cesarską dla Franciszka Józefa I. Powoływano się przy tym na rodzinne związki Habsburgów z polskimi rodami monarszymi. 3 września 1880 r. deputacja obywateli Galicji pod przewodnictwem marszałka krajowego hr. Ludwika Wodzickiego złożyła w tej sprawie petycję na ręce cesarza, która została przyjęta pozytywnie. Wojskowe władze austriackie zażądały jednak za opuszczenie wawelskiego wzgórza rekompensaty w wysokości 750 000 guldenów na budowę nowego szpitala wojskowego oraz także 750 000 guldenów na budowę nowych koszar. Po sześciu latach rokowań ostatecznie ustalono, że społeczeństwo polskie ma zapłacić już w nowej walucie 2 714 606 koron i 89 halerzy. Rozpoczęła się akcja gromadzenia funduszy. Kasa Oszczędności Miasta Krakowa przekazała 800 000 koron, a Sejm Krajowy Galicji zadeklarował 100 000 koron rocznie na odbudowę Wawelu. Cesarz Franciszek Józef przeznaczył z prywatnej szkatuły także 100 000 koron rocznie na restaurację zabytków wawelskich. Aleksandra Ulanowska zorganizowała wielką kwestę publiczną. Dzięki tym działaniom i licznym datkom od osób prywatnych, instytucji oraz stowarzyszeń, udało się zgromadzić potrzebną kwotę.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:19
          W 1869 roku przypadkowo otwarto trumnę króla Kazimierza Wielkiego, co stało się pretekstem do urządzenia powtórnego pogrzebu. Równocześnie podjęto inicjatywę odnowy innych królewskich grobów – oczyszczono sarkofagi (ufundowane też nowe – m.in. cesarz Franciszek Józef ufundował sarkofag króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, który miał żonę Habsburżankę), a podziemne krypty połączono korytarzami.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:20
          W tym okresie katedra wzbogaciła się o dwa nowe nagrobki: królowej Jadwigi (1902) i symboliczny Władysława Warneńczyka (1906), oba autorstwa Antoniego Madeyskiego. Kaplica królowej Zofii została ozdobiona w latach 1902–1904 przez Włodzimierza Tetmajera dekoracją malarską, przedstawiającą polskich świętych i bohaterów narodowych. Natomiast w skarbcu katedralnym malowidła w latach 1900–1902 wykonał Józef Mehoffer. On też jest autorem witraży w oknach transeptu katedry (ukazują one Chrystusa Bolesnego, Maryję i geniusze cierpienia), malowideł i witrażu w kaplicy Szafrańców oraz witraży w kaplicy Świętokrzyskiej. Swoje projekty witraży do katedry, nigdy niezrealizowane, stworzył także Stanisław Wyspiański.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:22
          Wizerunek wzgórza wawelskiego w czasie okupacji niemieckiej został umieszczony na banknotach o nominale 20 złotych emitowanych przez Bank Emisyjny w Polsce.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.11.22, 12:13
          TAKI KRAKÓW JUŻ NIE ISTNIEJE - www.msn.com.pl - 08.11.2022
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:27
          Obraz ten jest jedynem i najstarszem przedstawieniem tej części Kleparza, dlatego też dłużej nad nim się zatrzymałem, prze chodząc do dalszego opisu miasteczka. Drogę królewską, dziś zwaną ulicą Warszawską, po prawej stronie wypełniał ogród i zabudowania kościoła św. Floryana, (Fig. 3) po przeciwnej znajdował się kościół św. Szymona i Judy, którego przednią część, do D/g metra długości, dla rozszerzenia ulicy ob cięto (po 1865 r.) a pozostałą część kościoła przerobiono na wielką sień klasztoru Sióstr Miłosierdzia tak zwanych Szarytek, dla któ rych kościół wystawił w 1859 r. ks. Lud. Łętowski, biskup jop- peński. Droga ta kończyła się narożnym domem zwanym na Szlaku, gdzie w XVI w. była poczta, utrzymywana przez Montelupich, a teraz pałac hr. Stanisława Tarnowskiego. Najważniejszym punktem w mieście był rynek kleparski, pro stokątny, z takimże ratuszem murowanym, piętrowym, podobn 3 T m na zewnątrz do kazimierskiego, z dachem z gontów, mansardowym. Zburzono go w 1803 r. J ). Ratusz czyli „praetorium“ miał wieżę drewnianą, zbliżoną u góry do wieży dzisiejszej maryackiej. Z rynku prowadziły cztery ulice bez nazw, jedna z nich biegnąca ku pół- nocy, prowadziła do ulicy Krowiej, dzisiejszej św. Filipa, czyli wiodącej po prawej do kościoła św. Floryana. Przy ulicy tej sta nął kościółek i klasztor 00. Misyonarzy w XIX w., w którego ogrodzie znajdowano kości z kościelnego cmentarza św. Filipa i Ja- kóba, który ciągnął się od drogi królewskiej, do połowy ulicy Kro wiej. Biegła ona prosto do ulicy Długiej, spotykając wspomnianą drogę do Rynku i ulicę św. Filipa i Jakóba i „między budyn kami^ Kościół św. Filipa, ten jeszcze w XV wieku należał do rodu Nowinów, którzy mieli nad nim patronat; stał na północ w ogrodach przytykających do ulicy Krowiej, na wylocie ulicy od tego świętego nazwanej.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:35
          Po następnym pożarze i uszkodzeniach podczas walk konfederatów barskich, w latach 1755–1779 prowadzono kolejne prace – dobudowano nowe kaplice przy fasadzie zachodniej: Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej, ołtarze boczne oraz elementy wyposażenia wnętrza. Kościół konsekrowano w 1779
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:40
          Ulica Podwale – ulica w Krakowie. Jest częścią I Obwodnicy. Została wytyczona wzdłuż dawnych murów obronnych. Dominuje wokół niej zabudowa z XIX wieku.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:02
          Wspomniony drzeworyt p. Dudraka pomniejszony został z rysunków szczegółowych w wielkich rozmiarach przezeń wier nie wykonanych; mieliśmy przyjemna sposobność oglądać je i po równać z parąset rysunkami szczegółów tak ornamentyki jak i figur również w dużych rozmiarach z ołtarza wielkiego w ko ściele N. P. Maryi przez tegoż artystę zdjętych. Jest to najdo godniejsza sposobność porównania dzieł obu i przekonania się, iż są utworami jednego dziełmistrza. Kilka z nich, dla uwidocz nienia tożsamości stylu w obu ołtarzach, tu dołączam
          Widzimy w ołtarzu św. Jana, równie jak w innych utwo rach Wita Stwosza, iż łuki nie wznoszą się wysoko w ostrych z sobą przecięciach, lecz są nisko kreślone a szeroko, i zwykle po spotkaniu się z sobą w odwrotną krzywiznę przechodzą; są przy tem cienkie i lekko gzymsowane, równie jak wszystkie członki architektoniczne, jakich on używa. Listki na cienkich i długich gałązkach, przeważnie wąskie, w obwodzie wykrawane i pojedynczo zawijane. Strzały wysmukłe, wysoko strzelające, często zagięte przy kwiatonach, które również lekkością się od znaczają , więcej bowiem w szerz niż na wyż są rozcią gnięte. Filarki często skręcone sznurowo, lub prątkiem kręto obwinięte. Figury znamionuje piękność proporcyj ciała, wyrazi stość i zadziwiająca rozmaitość charakterów; postawy ich pełne życia i ruchu, modelowanie członków ciała znakomite. Włosy w długich kędziorach spadające, lub zawijane kręto na brodach i głowach, mają ten sam układ partyj w obudwu ołtarzach. Na krycia głów u wielu figur zupełnie też same widzieć można w jednym, co i w drugim utworze. Odzienia tak w układaniu fałdów cięższych jak i śmiałem połamaniu lżejszych, chociaż w rozmaity sposób rzuconych, i często odznaczających się sze- rokiem wywróceniem stroną odwrotną, dają skazówkę, iż je taż sama ręka wykonała. Skrzydlate cherubiny pierzem odziane w obu ołtarzach się znajduje 23 W ogóle lekkość i smaczne połączenie członków architekto nicznych, a przeważnie roślinnej ornamentyki, życie, wydatność i rozmaitość charakterów w figurach, lekkość i śmiałość w rzu caniu fałdów odzieży, są znamionami dzieł Wita Stwosza, któ- remi się też ołtarz św. Jana, jako jego utwór, najwyraźniej od znacza.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:06
          DOM PRZY ULICY DŁUGIEJ W 1914 ROKU
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:10
            Uli ca od rogu Pędzichowa do dzisiejszej Krowoderskiej, nie miała również nazwy, a w 1500 r. określono ją tylko, że idzie „jak wały czyli droga prowadząca do kościoła św. Krzyża i św. Walentego“. Kościół św. Krzyża został zburzony 1822 r.. na jego miejscu powstał plac zwany Słowiańskim i stanął domek od strony tego placu, który ma wysoko umieszczoną tablicę z czar nego marmuru z napisem. Tablica 1 ) ta sprawiona staraniem śp. Jó zefa Łepkowskiego, konserwatora zabytków, poświadcza że na tem miejscu stał kościół w samej granicy Kleparza a za nim rozpoczy nały się Błonia kleparskie. Między tym kościołem a kościołem św. Walentego stała latarnia zmarłych, w kształcie kaplicy, którą prze niesiono w XIX w. na cmentarz kościoła św. Mikołaja w Krako wie, gdzie uszkodzona i zmieniona dotąd stoi. Pochodzi ona z epoki gotyckiej, a sądząc z opisów stała bliżej murowanego z kamienia kościoła św. Krzyża i mogła być jego latarnią, niżeli drewnianej kapliczki św. Walentego, który wcinał się w Długą ulicę
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:15
          W dniach 16–18 kwietnia 1962 roku bp Karol Wojtyła wygłosił w kościele rekolekcje dla artystów pt. Ewangelia a sztuka
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:17
          Sklepienie palmowe – sklepienie zbudowane na żebrach promieniście rozchodzących się z jednego lub kilku filarów (np. kolumn) stojących wewnątrz pomieszczenia pośrodku przęsła. Sklepienie stosowane najczęściej w okresie późnego gotyku angielskiego (tzw. stylu pionowego).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:19
          Późnogotyckie sklepienie sieciowe w prezbiterium pochodzi z 1530 pokryte jest polichromią z motywami roślinnymi. Na zwornikach widnieją herby Królestwa Polskiego, Sforzów, Duchaków i Bonerów.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:21
          Ołtarz główny pochodzi z początków XVIII wieku, znajdujący się w nim krucyfiks wykonano w XVII wieku. uwieczniony jest on na tle malowanego krajobrazu ze złoconymi wyobrażeniami słońca i księżyca, po bokach ołtarza umieszczono złocone posągi św. Stanisława i św. Wojciecha, a przy mensie ołtarzowej dwie późnogotyckie polichromowane figury Matki Boskiej i św. Jana Ewangelisty.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:23
          Kaplica św. Zofii (po prawej stronie) została wybudowana jako kaplica cechowa krakowskich piekarzy w 1442. We wnęce ściany południowej ma zachowany unikatowy pochodzący z końca XVI wieku późnorenesansowy konfesjonał należący do najstarszych zachowanych w Krakowie. Pozostałe konfesjonały barokowe w kościele przeniesione tutaj zostały z katedry wawelskiej. Organy 18-głosowe z barokowym prospektem.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:33
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ac/Church_of_the_Holy_Cross%2C_2_%C5%9Bw._Ducha_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/239px-Church_of_the_Holy_Cross%2C_2_%C5%9Bw._Ducha_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:41
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a0/Ko%C5%9Bcio%C5%82y_%C5%9Bw_krzy%C5%BCa_i_%C5%9Bw_walentego_w_krakowie.jpeg/360px-Ko%C5%9Bcio%C5%82y_%C5%9Bw_krzy%C5%BCa_i_%C5%9Bw_walentego_w_krakowie.jpeg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:48
          Ostatecznie kościół przeznaczono do rozbiórki i zburzono w 1818 r. (na licytacji budynek kościoła kupił Jan Librowski, a szpitala J. Popławski; szpital miał jeszcze pozostać, wspominał go m.in. Władysław Łuszczkiewicz). Na miejscu kościoła w latach 1883–1885 wzniesiono dwupiętrową kamienicę narożną. W 1910 r. przebudowano ją, dodając kolejne piętro oraz szczyt z minaretem, wykonanym z myślą o żonie właściciela kamienicy, Teodora Rayskiego, muzułmance (odtąd zwano kamienicę Domem Tureckim).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:52
          KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA I LATARNIA UMARŁYCH - www.kraków.pl
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:57
          Dom prawie jedyny o charakterze dworku stał na rogu ulicy Krowiej (Fig. 5), dzisiejszej św. Filipa i Długiej a nazywał się na Kwiecińskiem, później Rożena inżyniera. Był to dom muro wany parterowy, z jednym pokoikiem o dwóch oknach na piąterku pod dachem mansardowym, a zburzony został w 1910 r. Dom pod Nr. 25 przy tejże ulicy nazywano „kominiarzowe“ albo pod Turkiem, gdyż na szyldzie u drzwi pionowo ustawionym, stał wymalowany Turek. Dom ten w 1859 r. należał do Mojzego Hurleja. Dom pod Nr. 29 nazywano „krawcowe u , w domu zaś pod go łąbkiem pod 1. 30 był browar, z którego długo zachowały się piwnice. Po drugiej stronie ulica Długa biegła aż do narożnika dzisiejszej ulicy Pędzichów liczba 1 — 3, do dawnej jurydyki Pędzi- cbowa, należącej do księży „zamkowych u na Wawelu. Świadczy o tem jeszcze kamień wapienny Ł ), nie obrobiony, tak zwany polny r występujący ponad bruk ulicy i z muru występujący, z napisem: Znak granic między Klepa rzem y Pędzichowem 1782.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 22:06
          Grunta biskupa krakowskiego rozpoczynały się od Podwala 7 tam gdzie dziś stoi dom Towarzystwa wzajemnych ubezpieczeń od ognia, a pierwotnie ciągnął się do Krowodrzy. Ulicę tę z początku tylko określano, później nazywano Piekarską, w końcu Krowoder ską. Na ulicę tę wychodziły głównie tyły domów ulicy Długiej, ze składami zboża i siana, a również od tej strony wyjeżdżały bra mami już próżne wozy. Przy tej ulicy w XVII wieku stanął je szcze jeden kościół z klasztorem PP. Wizytek, osadzonym przez bi skupa krakowskiego. Jana Małachowskiego, ale należał już do Piasku. Kościoły św. Krzyża, św. Walentego, św. Filipa i Jakóbaja- koteż św. Szymona i Judy zostały równie jak magistrat w począkach XIX w. zburzone. Toż samo ulice Kleparza wszystkie zo stały zmienione niedopoznania, naprzykład z ulicą Długą blizko jej początku połączono ulicę Krzywą, która rzeczywiście tak biegnie i przecina ulicę Krótką, zbliżoną położeniem do niegdyś istniejącej w tern miejscu ulicy św. Filipa i Jakóba.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 22:09
          Od początku XIX w. kościół służył jako spichlerz. Wyposażenie sprzedano w 1818, a sam kościół w 1859. Jego nabywcą był biskup Ludwik Łętowski, który oddał go szarytkom. Te częściowo zburzyły go w 1871, a pozostałe mury włączyły w budowany przez siebie klasztor i kościół
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 22:11
          https://www.jazon.krakow.pl/koscioly/pictullae/szymonaijudy_1.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.11.22, 15:29
          Nazwiska i imiona niektóre Kleparzan z XV do XVI w. 2 ) są takie: Hilbrandus Zudirman (1369), Bartosz Stehnecher (1375), Wiczco Strycher, Jan Serwatka, Jan Frydel, Jan Hanusz, Mikołaj Sklarsky, Mikołaj Crzeczek, Mikołaj Albus alias Biały, Tomasz Su chy wilk, Jan de Thanczyny, Jan Sta^^jan, Dorota Vetula, To masz Parzymlotho, Katarzyna Turkowa, Stanisław Kuchlar, Jakób Grzywna, Clemens alias Clys, Jan Smoh, Anna Mandzyna, Albert Rab, Wawrzyniec Szydło, Jan Swirboth, Elżbieta Mikalowska, Jan Sowa, Torzecki, Nowogorski, Jan Plichta, Jan Janeczka, Litwinow, Jan Brzygala, Stanisław Zyleczky, Moskal, Jan Kondzyolka, Pa weł Szwarz, Wojciech Papierz, Jan Wrobi, Stanisław Marszałek, Jan Perdołek, Marcin Suloschowski, Gabriel Szadek, Grzegorz Nychelno, Klemens Paluch, Jan Pyl, Mikołaj Przybek, Anna Le- wart, Jan Sosna. Albert Kapusta, Marya Koza, Jakób Siedź, Jan Bybala, Maciej Sobielga, Radlica, Jan Bęnk, Grzegorz Scholma, Bartłomiej Przezdzieczek, Hurlej, Burdeka, Praczowski, Jan Pra- czowski, Piotr Kosiecki, Jan Lipka, Jan Wojciechowski, Jan Smar- kolt, Michał Kozarzewski. Stanisław Zambek, Maciej Labik, Mar cin Hintz, Stanisław Rola, Jakób Ruszkowicz, Stanisław Kiebicki, Stanisław Swiechowicz, Horatius Rynkowski, Kwapniewicz, Na- dzowski, Poniczki, Przycieski, Wojciech Kociołkowic alias Królik, Marcin Gładysz, Melchior Tylewicz, Krzysztof Sliwowski, Józef Globowski.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.11.22, 15:33
          Widok na Kleparz od Placu Matejki
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.11.22, 15:36
            Urządzenie wewnętrzne domu było nadzwyczaj skromne. Wokół izby biegł na ścianach szereg obrazów, ustawionych skośnie ku środkowi. Szafka szklana, to mebel najzbytkowniejszy ale nie odzowny, zawierała rzędem ustawionych 6 talerzy, garnki, miski, poprzednio talerze cynowe i takież wazy. Na szafie często oszklo nej, półmisek umieszczano. Talerze ozdobione liśćmi zielonymi były używane tylko w wielkie święta, tak kościelne, jak familijne, uży wano również talerzy fajansowych z plecionką po brzegu ale bez marki fabrycznej. Miseczki „ratkoskie u i z Częstochowy, gliniane, polewane, obok garnuszków i dzbanuszków stały w szafce szkla nej. Przy stragarzach naprzeciw drzwi wchodowych wisiały przy bite na gwoździkach dzbanuszki i garnuszki z Częstochowy, zie lone, ordynarne. Przy piecu w łyżniku stały łyżki drewniane, wa rzecha, rogalka, „kopystka a t. j. patyczek z plaskiem zakończeniem szerokiem, najczęściej ze złamanej łyżki zrobiony a służący do mieszania kapusty. Solniczka drewniana, przetak, żelazko i moździerz stały także przy piecu. Kiedy nie było jeszcze zapałek, zachowy wano żarzące się węgle w popiele, maczano koniec trój graniastych papierków w siarce, nawlekano na sznurek i wieszano przy ko minku, a rozdmuchawszy węgiel, zapalano z łatwością od niego świecę lub drzewo. Świecono łuczywem, kagankiem lub lampką oliwną.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.11.22, 15:38
          Myli się na glinianej misce, oblewając się wodą z dzbanka z dziobkiem i jednem uchem. Gdy przeprowadzano się do mieszkania nowego, przedewszyst- kiem szukano, przy zmianie mieszkania pokoju kwadratowego, gdyż taki szczęście przynosił.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.11.22, 16:49
          W razie ognia większego dzwoniono na wieżach kościołów, a stróże nocni bili w okiennice, wołając „gore w , wybiegali więc mieszkańcy z domków, zabierając osęki i wiaderka na wodę, a do beczek stojących z wodą obok magistratu, zaprzęgali jakie mieli pod ręką konie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 19:00
          Pieczywo. Pieczywo wyrabiali piekarze kleparscy i pędzichowscy pod różnymi kształtami i nazwami, tak n. p. kołacz upieczony z do brego, białego, pszennego ciasta ze serem zajmował wśród pieczywa pierwsze miejsce szczególnie około Bożego Narodzenia. Dalej mniej sze pszenne, ze serem ale nie wyrobionym, tylko żółtkiem lub sza franem posmarowane po wierzchu, nazywano ze żartu mosiężnemi. Robiono także maślane i strucle na Boże narodzenie czyli pszenne plecione jak warkocz. Kukiełki albo wyrabiano na Kleparzu albo kupowano od piekarzy z Gołkowic i Liszek, od których nazywały się kukiełkami golkowskiemi i lisieckiemi. Kukiełki te z wielką ilością potażu wyrastały i wyglądały dobrze, ale słynęły z ogrom nych dziur pośrodku. Kukiełki kleparskie były tem lepsze, że były pełniejsze a posypane czarnuszką. Wypiekano też kukiełki groszowe zębate czyli świnki, które przypominały podbrzusze świni, a doda wano je stałym kupującym we wilię bezpłatnie jako dodatek. Tak zwane podpłomyki pieczone z resztek ciasta, w prezencie rozda wały piekarki kleparskie swoim znajomym, od czasu do czasu, a te uważały je za smakołyk. Pieczono także tak zwane szewskie pla cki, były one z pozostałego chleba pieczone, płaskie, a dziurko wane umyślnie, ażeby były małe i tanie (Fig. 7). Szewczyki naj więcej je kupowali i dlatego dostały tę nazwę. Chleby jadali Kle- parzanie przedewszystkiem „pędzichowskie w a czasem prądnickie. Piekarki pędzichowskie miały mężów zwyczajnie murarzy a ubie rały się odmiennie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 19:14
          Kiedy się zbliżał czas czepin, starsza druźka rozpoczynała tańczyć z panną młodą, a za nią wszystkie drużki. Matki już wtedy za córki muzykę płaciły, bo mężczyźni wtedy już nie brali udziału i siedzieli na ławach. Za każdy taniec płacono po 20 kr. Druchnom muzyka krócej, niź zwykle grała i nieraz wpół taktu urywała, „ucinała^. Gdy panna młoda ze wszystkiemi drużkami przetańczyła, musiała ze wszystkiemi starościnami tańczyć. Staro ściny podczas tańca śpiewały. Ostatnia tańczyła z nią matka, a gdy skończyła muzyka grać, panna młoda z matką i jedną starościną kryły się do drugiego pustego pokoju, zamykając drzwi za sobą, żeby tam pan młody nie wszedł. Powoli za panną młodą wciskały się wszystkie kobiety do pokoju. Panna młoda odpoczywała dopiero tam po tańcu, kobiety tymczasem piły i śpiewały różne piosenki z których niektóre tu przytoczę:
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 19:17
          Więszuje ci, Maryniu, aktu weselnego, Byś była wzajemno dla swego miłego. Gierlanda, gierlanda, Różowy kwiateczek, „Zdymże Maryś wianek, Włożę ci czypeczek! u „Cóż mi po czy pęczku, Po kawałku siei, Wole ja wianeczek, Bo sie pieknie świci u . „A świci sie złotem I dyjamentami, Jak sie bedziesz czepić, Zalejesz sie łzami „Gdy cie będą czepić. Spojrzyj do powały, Żeby twoje dzieci Ładne oczka miały
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:23
        Historyczne wzgórze Lasoty, na którym wznosi się Kopiec Krakusa, należało pierwotnie do rodziny Awdańców, polskiej szlachty pochodzenia skandynawskiego, nazwą upamiętnia komesa Lassotę (Lassote castellanus Cracovie)
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:10
          Wawel ma charakter zrębu tektonicznego, który powstał w miocenie i zbudowany jest z liczących 161–155 mln lat górnojurajskich wapieni wieku oksfordzkiego. Wzgórze wznosi się na wysokość ok. 228 m n.p.m.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:29
        Wykopaliska archeologiczne przeprowadzone w latach 1934–1937, pod patronatem Polskiej Akademii Umiejętności, przez Józefa Żurowskiego i Franciszka Jakubika, sfinansowane przez redaktora naczelnego „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” w kwocie 100 tysięcy złotych, polegały na przebadaniu najbliższego sąsiedztwa oraz wykopaniu zwężającego się ku dołowi leja do podstawy kopca (pierwotnie zakładano przebadanie tą metoda zaledwie 4% powierzchni podstawy, ale w 1937 lej poszerzono odsłaniając łącznie 60% powierzchni podstawy kopca). W pobliżu – podobnie jak i w podstawie kopca – znaleziono ślady osadnictwa z końca kultury łużyckiej, które najprawdopodobniej dostały się tam w czasie budowy. To pozwoliło przyjąć, że kopiec powstał najwcześniej ok. 500 roku p.n.e. Wewnątrz kopca odkryto różnego rodzaju zabytki ruchome oraz m.in. szkielet dziecka i palenisko, które trafiły tam w czasie sypania, przez co były nieprzydatne w datowaniu.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:32
        Zdaniem prof. Andrzeja Buki kopiec powstał pomiędzy końcem VIII a połową X wieku. Górną granicę wyznacza srebrny denar czeski Bolesława II (972–999) znaleziony w części szczytowej, około 50 cm pod darnią
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:37
        W górnej partii kopca odkryto korzenie potężnego dębu, którego wiek w chwili ścięcia botanik Władysław Szafer określił na ok. 300 lat. Toteż na podstawie dwóch faktów: znalezionego u podstawy kopca wspomnianego brązowego okucia pasa, przy wierzchołku zaś pnia 300-letniego dębu, który jako obiekt kultu pogańskiego mógł zostać ścięty przy wprowadzeniu chrześcijaństwa w IX (Legenda panońska) lub X wieku – za najpopularniejszą, przybliżoną datę usypania kopca uchodzi przyjęta przez profesora Andrzeja Żakiego tj. okres między schyłkiem VI a schyłkiem VII / VIII w
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:42
        Według profesora Leszka Pawła Słupeckiego, Kopiec Krakusa rzeczywiście jest grobem dawnego władcy, w dodatku stanowi niewielką część cmentarzyska kurhanowego. Na planie Krakowa sporządzonym przez Szwedów w 1702 r. i na austriackim planie z 1792 r. Leszek Paweł Słupecki odnalazł obok kopca skupisko innych nasypów. Według Kazimierza Radwańskiego z Muzeum Archeologicznego w Krakowie, pod koniec XVIII w. było ich co najmniej 46, ale nie zachowały się do naszych czasów. „Fakt, że kopiec Krakusa otoczony był ogromnym cmentarzyskiem, dowodzi znaczenia Krakowa we wczesnym średniowieczu” – twierdzi L.P. Słupecki – „Legendę o mitycznym założycielu Krakowa można więc uznać za prawdopodobną”
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 19:46
        W XIX wieku kopiec włączono w system austriackich fortyfikacji. Otoczony został wałem ziemnym, murem i fosą, zaś w obrębie muru wzniesiono koszary (fort cytadelowy 33 „Krakus”). W okresie międzywojennym, w czasie badań archeologicznych obiekty te zniwelowano (koszary po II wojnie światowej)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:08
        Nazwa zwyczaju pochodzi od nazwy kopca Kraka, który na sztychu Matthäusa Meriana i Vischera de Jonge, z ok. 1600 roku nazwany jest Tumulus dictus Rekawka (Kopiec zwany Rękawka), a w rejestrze obejmującym spis wydatków związanych z uroczystością koronacji Henryka Walezego widnieje pozycja dotycząca iluminacji kopca z tejże okazji: Chłopom co palili ogień na Rękawce na Te Deum laud. po koronacyjnej i co drwa tamże nosili, groszy 21
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:19
        W okresie Wielkanocnym podobne zwyczaje odbywają się w wielu krajach m.in. w Anglii, Niemczech, Rosji. Za przykłady mogą uchodzić: skandynawskie Äggrullning, angielskie Egg rolling, czy niemieckie Ostereierschieben w pobliżu Budziszyna.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:25
        Znajdują się tu m.in.:

        Wzgórze Lasoty, czyli północne wzgórze Krzemionek na którym, znajdują się m.in.:
        Kościół św. Benedykta – powstały na miejscu poprzedniej świątyni w kształcie rotundy pochodzącej z ok. 1000 r.
        Stary Cmentarz Podgórski – najstarsza nekropolia Podgórza, jednocześnie najstarszy cmentarz komunalny w Krakowie
        Fort św. Benedykta – obiekt architektury obronnej w formie wieży maksymiliańskiej
        wspinaczkowy rejon ze skałami Niski Mur, Esteci i Skały za Szkołą
        Kościół św. Józefa – kościół parafialny Podgórza, zbudowany w latach 1905-1909 według projektu Jana Sasa-Zubrzyckiego
        Kopiec Krakusa – kopiec, będący jakoby grobowcem legendarnego Kraka
        Fortyfikacje poaustriackie – część umocnień Twierdzy Kraków
        Liban – nieczynny kamieniołom z wspinaczkowym murem skalnym El Pułkownik
        „Liban” – obóz pracy w czasie II wojny światowej
        Park im. Wojciecha Bednarskiego – położony w zagłębieniu powstałym w wyniku eksploatacji wapieni
        SLR Krzemionki – betonowa wieża RTV
        Mural Silva Rerum – mural przedstawiający historię Krakowa
        Stadion Korona Kraków
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:32
        Na murze oporowym Wzgórza Lasoty ciągnącym się wzdłuż al. Powstańców Śląskich w 2007 r. namalowano mural Silva Rerum przedstawiający historię Krakowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:35
        Mural Silva Rerum – wielki mural przedstawiający historię Krakowa od czasów najdawniejszych po współczesność, powstały z okazji 750-lecia lokacji Krakowa. Namalowany został na murze oporowym Wzgórza Lasoty przy al. Powstańców Śląskich, w pobliżu stacji kolejowej Kraków Krzemionki. W maju 2007 roku był prawdopodobnie największym na świecie muralem historycznym (5 m wysokości i 90 m długości).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 12:08
          Następnie dzięki staraniom ówczesnego proboszcza parafii podgórskiej, księdza Komperdy, kościół został poddany gruntownemu odnowieniu.
          Od 2014 podczas badań archeologicznych odkryto co najmniej 37 pochówków na zewnątrz kościoła i 29 wewnątrz. Podczas prac remontowych utworzono rezerwat archeologiczny wewnątrz kościoła. Wyremontowano elewację i dach oraz utworzono betonową opaskę kamienną okalającą kościół.
          Do dziś opiekę nad nim pełnią proboszczowie podgórskiej parafii.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:55
          W 1924 osie dzwonu zamontowano na nowych łożyskach kulkowych, co ułatwiło kołysanie dzwonem. Fundatorem łożysk było Towarzystwo Osi Kulkowych w Göteborgu. Było to pierwsze zastosowanie łożysk kulkowych w Polsce
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:56
          W czasie II wojny odnotowano bicie dzwonu w 1940 roku na kapitulację Belgii i Francji. Odbyło się ono na specjalny rozkaz władz niemieckich
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:57
          W Wigilię 2000 roku stwierdzono kolejne pęknięcie. Uszkodzone serce zastąpiono nowym, wykutym w Zakładzie Mechanicznym Huty im. T. Sendzimira. Zdemontowane serce oglądać można przy wejściu na Wieżę Zygmuntowską.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:00
          Dzwon Zygmunt jest częścią zespołu historycznych dzwonów zawieszonych na Wieży Zygmuntowskiej katedry wawelskiej. Pozostałe dzwony, z wyjątkiem Urbana są obecnie nieużywane. Są to: Półzygmunt z 1463 roku (ok. 6500 kg), Kardynał z 1455 roku (ok. 3400 kg), Urban z 1757 roku (2628 kg) i Głownik z 1460 roku (ok. 1800 kg).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:02
          Początkowo dzwon Zygmunt obsługiwali tzw. świątnicy, szybko jednak się okazało, że z powodu wielu zadań w kościele nie są oni w stanie odpowiednio spełniać dodatkowe obowiązki. Dzwon był królewski, stąd kapituła katedralna wystąpiła do króla o rozwiązanie tego problemu. Dokument regulujący zasady obsługi dzwonu został podpisany 5 listopada 1525 przez Seweryna Bonera działającego w imieniu króla oraz przez starszych cechu cieśli. Była to forma ugody, a zarazem przywileju królewskiego, na mocy której krakowski cech cieśli zobowiązywał się do utrzymania w odpowiednim stanie technicznym konstrukcji utrzymującej dzwon, jak również do poruszania dzwonem w wyznaczonych terminach. Dzwonnicy mieli zagwarantowane wynagrodzenie za swoją pracę, ale jednocześnie dokument określał kary, które musieliby zapłacić za swoje zaniedbania
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:02
          Po II wojnie światowej początkowo dzwon uruchamiali robotnicy pracujący na Wawelu, w latach 60. XX wieku ukształtowała się odrębna grupa dzwonników
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:03
          Według doniesień z 1925 zamontowanie nowego łożyska do dzwonu pozwoliło na jego swobodne obsługiwanie przez jedną osobę, a nie jak dotąd przez 13
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 19:29
            W r. 1869 przy restauracyi grobowca Kazimirza W. na Wawelu odkryto przypadkiem zwłoki wiel kiego króla. Wieść o tem zdarzeniu rozeszła się prędko i szeroko, zapanował entuzyazm w narodzie nieopi sany. Po 500-letnim spoczynku wychyliła się z po śród gruzów głowa w koronie i berło obok ręki po tężnego władcy Polski. Każdy, w kim kropla krwi polskiej tkwi, zapragnął ujrzeć te relikwie błyszczące chwałą Polski Piastowskiej. Zaniosło się na wielką uroczystość, napływ ludzi do Krakowa zapowiadał się ogromny.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 19:33
            Tego samego roku zamącił mocno spo kój »pracy organicznej* w Krakowie wypadek w kla sztorze Karmelitanek bosych na Wesołej. Wskutek doniesienia, sąd krajowy zarządził z pozwoleniem biskupa rewizyę rzeczonego klasztoru d. 21 lipca 1869 r. i znalazł tam w ciemnej celi, nieopalanej, na barłogu kobietę nagą, strasznie wynędzniałą, sie dzącą wśród fetoru z otwartej do izby kloaki. Była to Barbara Ubryk, zakonnica od wielu lat więziona w tym klasztorze, która gdy ujrzała obcych ludzi, błagała ich o jedzenie, a na widok zakonnic w gniew wpadała. Ponieważ nie miała już zdrowych zmysłów, więc ją przeniesiono do szpitala chorych umysłowo u św. Ducha. Pochodziła ona z Warszawy; uwię ziona przebyła 20 lat; odsobniono ją wskutek jakiejś romantycznej przyczyny, o której wieści chodziły.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 19:41
            Krata jest symbolem miłości do Boga. Wychodzimy na pustynię, by zajmować się tylko Nim, napełniać się Jego obecnością. Krata jest symbolem oddzielenia od świata, ale nie odłączenia, ponieważ tajemnicza wymiana duchowa dokonuje się nieustannie. Modlimy się za powierzone nam osoby, wołamy o Ducha Świętego dla Kościoła, dla kapłanów, prosimy o miłosierdzie dla świata. Klasztor kontemplacyjny stwarza wyjątkowe warunki, by wejść w wiarę, by zanurzyć się w modlitwie, która trwa dzień i noc, nieustannie.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:16
            W 1564 roku biskup krakowski kardynał Stanisław Hozjusz sprowadził pierwszych jezuitów do Krakowa osiedlając ich przy, nieistniejącym dziś, kościele świętego Szczepana. W 1583 roku zakon został przeniesiony do kościółka świętej Barbary, znajdującego się za kościołem mariackim. Jednak szybko okazało się, że zarówno sama świątynia, jak zaplecze gospodarcze stały się dla uczonych zakonników niewystarczające. Blisko dwa lata trwały poszukiwania odpowiedniej działki na terenie miasta, która nadawałaby się pod budowę jezuickiej świątyni. Zastanawiano się nad placem Szczepańskim lub rogiem ulicy Wiślnej i Rynku Głównego. Ostatecznie zdecydowano się na ulicę Grodzką. Fundatorem świątyni miał być ówczesny krakowski biskup – Jerzy Radziwiłł. Jednak fundację tę zrazu spotkały problemy. Biskup popadł w długi i nie był w stanie sprostać wydatkom związanym z zakupem działek i rozpoczęciem budowli. W takiej sytuacji Piotr Skarga zwrócił się do króla Jego Mości o przejęcie fundacji. Zygmunt III Waza wyraził zgodę, stał się głównym sponsorem świątyni, co kilkukrotnie potwierdzi na fasadzie kościoła. Jak wspomniałem, zakon został skasowany w 1773 roku, a reaktywowany w 1813. Kilkadziesiąt lat później, w 1867 roku, jezuici powrócili do Krakowa.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:21
            Świątynia ma formę trójnawowej bazyliki o wymiarach 52 na 19 metrów, zamkniętej wydłużonym prezbiterium w formie absydy. Za prezbiterium został upamiętniony architekt kościoła – Franciszek Mączyński. Posąg został wykonany przez Xawerego Dunikowskiego. Od południa i północy budynek otoczony jest wieńcem kaplic, zaś przy wejściu do świątyni stoi 68 metrowa, monumentalna wieża.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:52
            W roku 1963 wykuto w fasadzie, od strony zachodniej, obecne reprezentacyjne wejście do świątyni, zaprojektowane przez Józefa Guta. Przez przedsionek, wyłożony mozaiką projektu Leonarda Stroynowskiego, przechodzimy do nawy głównej.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:55
            Jan Raszka jest również autorem rzeźbionej grupy ukrzyżowania znajdującej się w łuku tęczowym.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:57
            Pod baldachimem w formie kopuły widzimy triumfującego Chrystusa, którego adorują święci wywodzący się z zakonu jezuickiego ustawieni na fryzie dźwiganym przez korynckie kolumny.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:04
            ostatnim po tej stronie jest kaplica świętego Andrzeja Boboli.

            Przechodzimy ponownie pod organami, na ostatnim filarze po prawej stronie znajduje się relikwiarz błogosławionego Jana Beyzyma, beatyfikowanego na krakowskich błoniach przez Jana Pawła II, dnia 18 sierpnia 2002 roku. Jan przyszedł na świat 15 maja 1850 roku w rodowym majątku w Beyzymach Wielkich na Wołyniu, w rodzinie Stadnickich. Uczęszczał do gimnazjum w Kijowie, a w 1772 roku postanowił wstąpić do jezuickiego nowicjatu w Starej Wsi. Został wychowawcą młodzieży w Tarnopolu, potem studiował filozofię w Krakowie. Święceń kapłańskich udzielił mu biskup krakowski Albin Dunajewski w 1881. W roku 1897 podjął decyzję o emigracji na Madagaskar. Zgodę na wyjazd uzyskał rok później. Po dotarciu na wyspę rozpoczął opiekę nad trędowatymi. Stworzył kościół, szpital i schronisko dla chorych. Duży udział w tych przedsięwzięciach mieli krakowscy bracia Albertyni, dzięki którym sfinansowano założenia Jana Beyzyma. 1 października 1912 roku w mieście Marana zmarł Jan Beyzym.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:06
            Na końcu nawy znajduje się, powstała w 1963 roku, kaplica Adoracji Najświętszego Sakramentu. Zaprojektowali ją Lubosław Dormus, Wojciech Pietraszewski i Jerzy Świecimski. Poświęcił- 29 października bp Karol Wojtyła. Powstanie kaplicy było związane z podniesieniem kościoła do godności bazyliki mniejszej.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:10
            Wszystko się o mury Krakowa obijało, bo nawet ogłoszenie nieomylności papieża na soborze Waty kańskim w r. 1871 nie przeszło bez wpływu na sto sunki krakowskie. Gdy słynny profesor teologii w uni wersytecie Monachijskim, ksiądz Dólinger, ogłosił protest przeciw temu świeżemu dogmatowi, wszystkie uniwersytety nadsyłały mu adresy uznania. W Kra kowie też podobny adres wygotowała młodzież uni wersytecka z porady profesora kliniki dr. Gilewskiego. O to dziennik krakowski, będący organem stron nictwa klerykalnego wystąpił w słowach ubliżają cych godności łubianego powszechnie profesora. Akademicy wtedy demonstracyjnie pospieszyli z od daniem czci Gilewskiemu.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:22
            Myśl postawienia pomnika uwielbionemu wie- Sz czowi kołatała się po Polsce od śmierci Mickie82 Krakowa dzieje po rozbiorze Polski. wicza w r. 1855, czego dowodem statua kamienna jego ufundowana w Poznaniu w następnych zaraz potem latach. Lecz właściwy projekt zbudowania monumentu spiżowego Adamowi w Krakowie wyło niła się pośród młodzieży uniwersyteckiej w tern mieście. Kult wieszcza przez odprawianie corocznych wieczorków w rocznicę jego śmierci dał impuls do zbierania datków na pomnik dla niego. Odbywało się to jednak w zamkniętych ścianach czytelni aka demickiej. Dopiero w r. 1873 wystąpiła młodzież z wieczorem publicznym w sali hotelu Saskiego, na którym z entuzyazmem złożono pierwszą kwotę na pomnik Mickiewicza. To powtarzało się do jubileuszu Kraszewskiego, w czasie którego młodzież korzystając z zapału ogól nego urządziła bal ze świetnym rezultatem pienię żnym (3.043 złr.). Z wystawy darów złożonych Kraszewskiemu przy było też sporo ( 1.434 że całośc zebranych fun duszów koło 10 tysięcy gid. pozwalała na zawiąza nie komitetu. Wykonanie pomnika ciągnęło się przez kilkanaście lat, przyczem rażąco uwydatniła się walka przeciwnych sobie stronnictw w Krakowie. Na wystawach konkursowych projektów na po mnik opinia publiczna oświadczała się za innemi modelami, a komitet przeobrażany ciągle w coraz reakcyjniejsze grono znawców wybierał wprost prze ciwne życzeniom publiczności. Komitet usiłował przeprowadzić taki projekt do skutku, k tory by wy glądał jak najlojalniej i nie wzniecał myśli patrys tycznych u patrzących na wieszcza w monumencie. Nawet o miejsce pod pomnik toczyła się wojna. Na ród chciał widzieć Mickiewicza w najcelniejszem miejscu Krakowa, a więc na rynku, gdzie się je dnoczy życie mieszkańców i rodaków z całej Polski do starej stolicy przybywających, — komitet pragnął przeciwnie ukryć pomnik gdzieś w kącie, aby nie przypominał narodowi idei uosobionej w postaci wieszcza, i wynajdował najrozmaitsze przyczyny, kie trudności, bo oprócz kosztów trzeba było ze zwolenia rządów dwóch: francuskiego i austryac- kiego, oraz kapituły krakowskiej, aby się zgodziła na złożenie zwłok w katedrze. Postarawszy się o pozwolenie zbierania składek publicznie, rozpoczęto tworzenie funduszu na ten cel. Sprawa się wlokła strasznie powoli; popchnął ją wniosek prof. Mieczysława Bochenka, postawiony r. 1883 na posiedzeniu rady miejskiej w Krakowie, aby ona sprowadzeniem zwłok Mickiewicza się za jęła. Rada projekt przyjęła i ze swego grona wyde legowała specyalną komisyę, która wskutek dopo minania się ze strony młodzieży akademickiej w roku 1887 uzupełnioną została. Przewodniczącym wybrano dr. Weigla.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:26
            Osobna delegacya wyjechała do Francyl po zwłoki. Tam wśród różnych przemówień dnia 28 czerwca r. 1890 wydobyto z grobu w Montmorency resztki wieszcza i powieziono przez Szwajcaryę. W Zurichu napotkał konwój uroczyste powitanie ze strony Rzeczypospolitej Szwajcarskiej. W Wie dniu nie pozwolono na żadne uczczenie zwłok przy transporcie przez Austryę. Wreszcie nad ranem d. 4 lipca wtoczył się pociąg kolejowy do Krakowa, wiozący najdroższe popioły dla polskiego narodu, które tego samego dnia w niezmiernie wspaniałym pochodzie, wśród niezliczonych tłumów publiczno ści, przez starą stolicę Polski przeniesione, spoczęły 11 a Wawelu przy odgłosie Zygmuntowskiego dzwonu w ziemi ojczystej, jak tego pragnął sam wieszcz. Dzień ten upamiętnił się w kistoryi Krakowa, w nim bowiem przy trumnie Mickiewicza zliczyły się dzieci jednej ziemi i zapoznawane dotąd war stwy naszego społeczeństwa siłą moralną zdobyły sobie udział w wielkiej uroczystości narodowej. Była to chwila przełomu, która rozgrzała serca sko łatane długą niewolą i przygotowała następną ma- nifestacyę w setną rocznicę Kościuszkowskiego powstania.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:29
            Do uzupełnienia obrazu dziejów Krakowa po koniec 19 wieku, należy określić spuściznę, jaką Przejął wiek nowy, co dopiero rozpoczęty. Smutnie s 'ę ten spadek przedstawia w postaci rozdartego na części społeczeństwa, które walczy ze sobą zażarcie 0 równouprawnienie wszystkich stanów. Zapasy stronnictw obecnych w Krakowie mają charakter socyalny, a chociaż ich liczba duża, to jednak sku piają się one wszystkie w dwóch obozach: jeden z nich konserwatywny, który odzierżywszy wszystko, co było do wzięcia, gdy się wolność zdobywało wspólnie od obcej biurokracyi, pragnie ów błogi stan posiadania zatrzymać jak najdłużej w swoich tekach; drugim jest obóz postępowy, który się składa z warstw uciśnionych, pogrążonych w nędzy, wyglą- dających zmiany, jak zbawienia. A że konserwatyści uważają tego, kto dąży do odmiany obecnych sto sunków, za burzyciela porządku społecznego, więc obóz postępowy ma przeciw sobie wszystkie władze krajowe, wojsko, duchowieństwo, policyę, prokura- toryę, sąd, urzędy polityczne, prasę konserwatywną, płatną dobrze i wstęp wszędzie utrudniony. I nie byłoby żadnej nadziei odmiany, gdzie tak przeważające są siły z jednej, a tak mało środków obrony z drugiej strony, gdyby nie ów najwyższy porządek przez Boga stworzony, że wszystko musi na świecie postępować naprzód, i że każda rzecz na ziemi ma swój koniec. Nieubłagane prawo równo wagi i w Krakowie przywróci upośledzonym nale żne im stanowisko i udział w rządzie własnym, co jest tylko kwestyą czasu.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:44
            Zatem pierwotnego Krakowa nie gdzieindziej szukać należy, jak na Wawelu. Pieczara podziemna, znana pod nazwą Smoczej Jamy należała do nie zwykle korzystnych przymiotów książęcego gro u, gdyż dawała bezpieczne schronienie na bogate rze czy od napastnika i od ognia.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 22:45
            Pierwotnie okolica Krakowa przedstawiała się, jako nieprzebyty bór z polanami tu i owdzie, zale- wanemi przy lada wezbraniu wód 1 sterczącemi z pośród lasów skałami. W miarę wzrostu ludności szukali mieszkańcy pomieszczenia na najbliższych skalistych wzgórzach, w jakie Kraków obfituje. Pię trzą się one nad poziomem Wisły na Krzemionkach od « do 7 ś mtr. - w Kostrzu nad Budzowem 62 mtr. — na Sikomiku 110 mtr. itd., na których we dle podania znajdowały się bożnice pogańskie. Na tychże zgliszczach stanąć miały pierwsze kościółki chrześcijańskie drewniane z końcem IX wieku, g y tu misyonarze z Moraw zawitali i lud nadwiślański nawróciwszy, ochrzcili.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 18:50
            Kościół św. Jerzego – gotycki kościół wznoszący się od średniowiecza na wzgórzu wawelskim w Krakowie, zburzony w latach 1803–1804.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 18:52
            W 1346 r. kościół został przebudowany w stylu gotyckim za sprawą Kazimierza Wielkiego. Jan Długosz wspomina, że zastąpiono wówczas świątynią murowaną budowlę drewnianą, możliwe jest więc, że romański murowany kościół uległ wcześniej destrukcji. W 1365 r. otrzymał rangę kolegiaty. Był zbudowany z wapienia pińczowskiego, miał prostokątne prezbiterium, a mury były wzmocnione z zewnątrz przyporami; od południa przylegała do budynku zakrystia.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 18:55
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5f/Wawel_hill%2Cformer_StGeorge_church%2CKrakow%2CPoland.jpg/360px-Wawel_hill%2Cformer_StGeorge_church%2CKrakow%2CPoland.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:05
          Według legendy, powtarzanej przez dawnych historyków[75], dzwon został odlany z mołdawskich armat zdobytych w bitwie pod Obertynem (1531), jednak bitwa miała miejsce 10 lat po zawieszeniu dzwonu. Według innej opinii Zygmunta wykonano z armat zdobytych pod Orszą (1514). Do legend należy również podanie mówiące o wrzuceniu do stopu srebrnego pancerza króla Zygmunta I Starego, srebrnej buławy hetmana Tarnowskiego, miecza hetmana Konstantego Ostrogskiego, a nawet pierścienia matki ludwisarza.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:05
          Do legend należy też przekonanie, że Zygmunt brzmiał 1 września 1939 i w styczniu 1945
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:06
          KATEDRA WNĘTRZE
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:07
          Zbudowana została w II poł. XIV w., a w latach 1594-1595 przekształcona z polecenia Anny Jagiellonki na kaplicę grobową jej męża, króla Stefana Batorego. Powtórnie przebudowana została w połowie w. XVII przez kanonika Wojciecha Serebryskiego, sekretarza królewskiego, o czym informuje napis na drzwiach wejściowych. Po zniszczeniach w czasie II wojny światowej odnowiona w latach 1946-1951.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:07
          Na cokole nagrobka widnieje napis upamiętniający miejsce pochowania Elżbiety z Pilicy Granowskiej (zm. 1420), trzeciej żony Władysława Jagiełły. W w. XVII ustawiono w kaplicy wczesnobarokową emporę, z którą łączy się przejście do zamku królewskiego. W barokowym ołtarzu znajduje się tabernakulum w kształcie kopułowej świątyńki z lat 1647-1650. Wśród naściennych płyt nagrobnych marmurowa tablica Wojciecha Serebryskiego (zm. 1649).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:08
          W związku z tym nagrobkiem zachowała się umowa między Anną Jagiellonką a Santim Guccim z 5 maja 1594 roku. Dotyczyła przebudowy kaplicy mariackiej, a także zawierała opis nagrobka artysty, który okazał się nie być do końca zgodny z wyglądem pomnika dziś.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:08
          Nagrobek wykonany został z białego pińczowskiego kamienia, czerwonego marmuru węgierskiego i alabastru. Jest to nagrobek w typie trójdzielnym z zupełnym zaprzeczeniem idei klasycyzmu. Jego kompozycja jest trójosiowa, oparta na zredukowanym schemacie łuku triumfalnego z wysokim cokołem i dekoracyjnym zwieńczeniem.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:09
          Środkowa, górna część wyróżnia się swoimi rozmiarami i dominantą jaką jest tympanon wypełniony kartuszami herbowymi: herby Polski, Litwy i Sforzów z inicjałami Anny Jagiellonki.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:10
          Zakończeniu szczytu odpowiadały nieistniejące już figurki aniołów ustawione na nasadnikach na osiach kolumn, a kompozycję tę dopełniają wmurowane w ścianę za tympanonem bogate panoplia i smukłe dwuuszne amfory płomieniste, wieńczące postumenty bocznych spływów.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 22:11
          WAWEL WNĘTRZE KAPLICY MARIACKIEJ
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 20:50
          Cmentarz Rakowicki był kilkakrotnie powiększany (w 1863, 1885 i 1933 r.), a w jego obręb włączono także założony w pobliżu w 1920 cmentarz (wojskowy).
          Najstarsza część Cmentarza Rakowickiego została rozplanowana w 1839 r. przez znanego architekta Karola Kremera, jako charakterystyczny plan bramy - symbol przejścia od doczesności do wieczności. W centralnym punkcie tego właśnie założenia wzniesiono w latach 1861-62 r. kaplicę (na miejscu wówczas istniejącej drewnianej) p.w. Zmartwychwstania Chrystusa Pana, ufundowaną, a później ofiarowaną miastu przez rodzinę bankierów krakowskich - Ludwika i Annę Helclów.
          Nekropolia jest miejscem pochówku krakowian, zarówno zwykłych obywateli miasta, jak i tych zasłużonych: twórców kultury, naukowców, przedstawicieli znanych rodów, działaczy niepodległościowych, politycznych i społecznych, uczestników ruchów niepodległościowych, powstań, obu wojen światowych i innych.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 20:51
          Cmentarz zajmuje powierzchnię prawie 42,18ha, której znajduje się ok. 75 tys. grobów.
          Wojskowa część cmentarza przy ul. Prandoty została utworzona w 1920 r. na terenie dawnego placu ćwiczeń saperów jako prostokąt podzielony na 10 kwater. Pierwszymi chowanymi tu osobami byli zmarli w wyniku ran lub chorób żołnierze i oficerowie Wojska Polskiego i członkowie ich rodzin. Znajduje się tam m.in. pomnik żołnierzy Armii Kraków tu pochowanych. Pomnik odsłonięto w 1990 r., trzy lata później złożono przy nim 52 urny z ziemią z pól bitewnych Armii Kraków oraz z Katynia, Ostaszkowa i Miednoje. Odrębne kwatery mają tutaj żołnierze niemieccy. Krakowską młodzież, poległą w latach 1914-1920 upamiętnia pomnik wystawiony w 1926 r. Własną kwaterę mają także żołnierze Armii Czerwonej. Przeniesiono do niej w 1997 r. groby spod Barbakanu. Prostotą założenia wyróżnia się tutaj kwatera lotników brytyjskich.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:09
          Niezwłocznie po objawieniach św. Małgorzaty zakon sióstr wizytek podjął starania w Stolicy Apostolskiej, w celu uczczenia Bożego Serca. W 1687 siostry otrzymały zezwolenie na kult jedynie w swoim zakonie. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, przypadająca w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała, została ustanowiona przez papieża Klemensa XIII, 6 lutego 1765, początkowo dla Królestwa Polskiego, w wyniku zgody papieża na skierowany do niego memoriał biskupów polskich. Uroczystość tę rozszerzył na cały kościół dopiero papież Pius IX, 23 sierpnia 1856. Następnie papież Leon XIII w encyklice z 25 maja 1889 „Annum sacrum” – O poświęceniu się ludzi Najświętszemu Sercu Jezusowemu, zaproponował poświęcenie wszystkich ludzi Bożemu Sercu, który to akt został dokonany 11 czerwca przez duchowieństwo i wiernych na całym świecie. Za jego pontyfikatu, u schyłku XIX wieku zapoczątkowano zwyczaj poświęcenia się Sercu Jezusowemu.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 20:19
          Na początku XX wieku postanowili wznieść nową świątynię. Zorganizowali więc w 1905 r. konkurs, do którego zaprosili czterech architektów: Teodora Talowskiego, Józefa Pokutyńskiego, Antoniego Wiwulskiego i wiedeńczyka Juliusza Meyredera. Do konkursu stanął również brat zakonny i rysownik Józef Krupierz. Zamawiających nie zadowolił jednak żaden projekt. Zwrócili się zatem o pomoc do Franciszka Mączyńskiego, który w latach 1907-1909 stworzył kolejne trzy wersje projektu. Po zaakceptowaniu ostatecznej wersji, w latach 1909-1912. Niestety I wojna światowa zastopowała ukończenie świątyni, która stała w stanie surowym. Całość została zrealizowana dopiero w 1921 roku. Bazylikę konsekrował biskup krakowski Anatol Nowak w roku 1921. Zaś, w 1960 roku, papież – Jan XXIII podniósł świątynię do godności bazyliki mniejszej.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:02
          Na ścianach znajdują się stacje drogi krzyżowej zakupione we Francji w 1937 roku przez zakon jezuitów, z przeznaczeniem do kościołów w Kołomyi, jednak w 1946 roku przywieziono je do Krakowa i zamontowano w 1959 roku.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.02.23, 21:16
          Na obchód Kraszewskiego przybyły z Rzymu ®lstrz Henryk Siemiradzki ofiarował na początek do muzeum olbrzymie swoje dzieło »Świeczniki Ne rona*. Prezydentem miasta był wówczas Mikołaj Zy- blikiewicz, człowiek z ludu, który umiał godnie spełnić rolę gospodarza starej Polski stolicy. W r. 1880 we wrześniu przybył do Krakowa cesarz Franciszek Józef, witany wdzięcznie za swo body nadane Polakom pod jego rządem. Zdobył sobie monarcha serca mieszkańców uprzej mością, zaufaniem i uznaniem naszej narodowości, co przyczyniło się dużo do rozbudzenia patryotyzmu Polskiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 19:00
          Część badaczy w przeszłości uważała, że historia kościoła św. Michała sięga do czasów przedpiastowskich i przypisywała mu szczególne znaczenie. M.in. Tadeusz Wojciechowski przypuszczał, że wzniesiono go na miejscu pogańskiego kultu i był to najstarszy kościół na Wawelu. Z kolei Henryk Łowmiański wysunął hipotezę, że kościół pełnił funkcję katedry dla pierwszego biskupa krakowskiego Prohora
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 19:04
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/36/Former_St._Michael_church%2C_Wawel_hill%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/360px-Former_St._Michael_church%2C_Wawel_hill%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 19:11
          Na pierwszy rzut oka musimy zaznaczyć to znamię niezwykłości, które przywiązane do budo wli odkopanej obecnie na Wawelu, nie dozwala odrazu upatrywać w niej ani cech kościoła, ani me łączy się ogólnie z wyobrażeniem świątyni takiej, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni na pod stawie obrazów z dziejów sztuki całej. Zasadniczo udeiza nas nietyłko sama dośrodkowość założe nia budowli, lecz równocześnie rozmiar jej tak mały, że stanowczo wskutek szczupłości nie podo bna z góry wypowiadać zdanie, aby to była świą tynia jaka. Z samego brzmienia nazwy: założenie dośrodkowe, czyli jak z obca mówić się przy zwyczailiśmy: centralne, wnioskować jeszcze nie możemy nic pewnego. Nie jest to przecie zeskład ściśle w duchu sztuki wschodniej, która jedynie tylko w Carogrodzie, jako Bizancjum, wykształciła budownictwo piękne dla pokrywania przestrzeni znacznych, jedną kopułą wielką lub kilkoma kopu łami mniejszemi, w połączeniu z kolebkami. Nie jestto naśladownictwo, zbliżone choćby cokolwiek do owych chrzcielnic staro-chrześcijańskich, z któ- remi najczęściej podobne budowle porównywać zamierzają. Wykopalisko wawelskie okazuje się nam całkiem wyraźnie jako dzieło architektoniczne pod względem myśli układu związane z obwo dnicą pierścieniową grecką, w kole postawioną — jakkolwiek ten ,.m 0110 p tero s“ zawsze u Hele- nów składał się ze słupów zewnątrz i to konie cznie zewnątrz występujących, a u nas ich nie widzimy. Kaplice grobowe z czasów Konstantyna W. są również w kierunku wykreślenia w rzucie poziomym bardzo podobne do kaplicy Wawel skiej — a jednak ta ostatnia zdradza mimo wszystko pewną osobliwość, nie dającą się wytłó- maczyć wzorami, choćby niewiadomo z jakiej odle głości czasu i przestrzeni czerpanymi. To tylko na wstępie orzec możemy, iż gdy nie jestto kościół, nie jest świątynia w ścisłem znaczeniu dla sprawowania obrzędów w obec ludu. gdy nie jest chrzcielnicą, jakto później uzasadnimy, wtedy może być najprawdopodobniej chyba rze czywiście kaplicą. Lecz jaką?... Musi ona sięgać pochodzeniem swojem cza sów bardzo odległych, napewno pogańskich, na co składają się czynniki rozmaite.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 19:16
          Zanim wnikniemy dokładniej a bardzo głę boko w istotę zabytków tego rodzaju, o których mówimy, wolno nam zawnioskować, że wszędzie tam gdzie bierzemy pod rozwagę, w dziejach pierwotnych sztuki, sam rzut budowli w kole zatoczony, tam możemy bez wahania przypisać pochodzenie dzieła z ręki sławiańskiej, zwłaszcza na ziemiach owych, gdzie po ostatnich i najno wszych badaniach dziejowych panował pewnie duch szczepów sławiańskich. Szczepy te miały upodobanie nadzwyczajne w układzie dośrodko wym w ogóle, zaś w rozwoju okolnym szcze gólnie
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 19:21
          Przypatrzmy się ściślej obrazom rozsnutym po trzonie słupa, który wzniósł senat rzymski Markowi Aureljuszowi, a który znamy jako słup Antonina. W walce ze Sławianami, których przezwano Markomanami, występują po rzeźbach szczegóły stanowczo najwięcej mówiące w przed miocie, jaki omawiamy. Jeżeli wówczas po ziemiach sławiańskich ciągnęły tędy i owędy różne hordy przybyszów obcych, to mimo to walka cezara dotknęła głó wnie ludy rdzennie sławiańskie, osiadłe odwie cznie w tych stronach, pobudowanych znakomicie. Otóż rzecz najciekawsza, że w obrazach Słupa Antonina spostrzegamy niezliczoną ilość budowli, przynależnych doskonale do ciesiołki polskiej. Tam też budzą ciekawość naszą wyśmienicie rozmaite dzieła, wyraźnie z drzewa stawiane „w okrąg" i zwieńczone kopułą. Zatem to pier wowzór najstarożytniejszy, przykład szczelnie przypadający do wywodów dotkniętych. *) Drogą tą nabieramy przekonanie niezłomne, iż takie budowanie o kolnę było zaraz w II. w. po Chrystusie rozpowszechnione, jako przyswoje nie sobie właściwości wtedy już oddawna wykształ conej. (Rys. 20, str. 62).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 19:27
          Rzymianie wyzyskali Greków — Rzymianie wyzyskali Sławian. — Odnieśli korzyści gotowe z całego dorobku greckiego i wszystko na dobro swoje obrócili, co im nieśli niewolnicy sławiańscy. Podbili jednych i zniszczyli, brali tysiące tysięcy Sławian w niewolę i nimi się posługiwali. Jak Heleni tak i Sławianie mieli warunki najbardziej sprzyjające dla rozkwitu sztuk wszelakich, dlatego posiadali miasta wielkie i bogate, słynęli z dostat ków i skarbów. Germani od wieków zaczęli wyrzucać ich z ojczyzny — brali wszystko gotowe w posiadanie, wszystkiem się wzmacniali... a potem w oczy im bryzgali szyderstwem, urągając ich zbiedzeniu i wynędznieniu pod panowaniem cudzem. Ktoby dziś chciał dać odrobinę wiary opisom, które odnośnie do Wenedów pozostawił Tacyt, musiałby oglądać się, do kogo się to odnosi, albowiem ten nizki stan oświaty zupełnie nie zga dza się z prawdą. Tacyt albo zgoła nie oglądał ziemi Sławian, albo polegał na zdaniach wrogów, którzy do dziś dnia niczego nie chcą drugim przy pisać. Przyszło do tego, że, gdy dziś niema na kuli ziemskiej narodu, któryby nie miał praw swoich do swojej sztuki własnej, to jeden tylko naród polski, po upływie wieków dobroczynnych -dla wszystkich, znalazł się zapomnianym, skaza nym na pogardę i zacofanie bezprzykładne. Nauka szerzy poglądy, że sztuki piękne mogą tworzyć wszyscy, tylko nie Polacy. Tymczasem... właśnie przeciwnie, dla sztuki pięknej są o wiele lepiej obdarzeni ci, którzy żyją w pokoju umiłowanym, aniżeli ci którzy tylko roją o zaborach, podbojach, gwałtach i męczarniach. Jakkolwiek stają się zawsze łupem ci słabsi dla mocniej szych, mimo to prawda wielka orzeka, czyją wła snością duchową są zdobycze za garnięte. Posiada ją sztukę zabraną ci mocni, lecz są tylko właściciela mi przedmiotu — własność ducho wa jest zawsze skarbem tych, co tworzyli, a nie co zabierali i unosili. Tego domaga się sprawiedliwość świata!
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 21:19
          Budowla jest jednonawowa, nakryta eliptyczną kopułą, z prosto zamkniętym prezbiterium. Do nawy przylegają dwie nisze (pastoforia). Od północy do kościoła przylega zakrystia w formie zbliżonej do półkolistej absydy, od południa – prostokątna kaplica Kadłubka. Do wnętrza świątyni prowadzi późnobarokowy portal (2. połowa XVIII). Wyposażenie wnętrza jest barokowe, z ok. połowy XVIII wieku. W ołtarzu głównym znajduje się XVII-wieczną kopię obrazu Matki Boskiej Większej. Kopuła jest współcześnie polichromowana przez Eugeniusza Czuhorskiego. W tęczy wisi XV-wieczny krucyfiks. Kaplica ma sklepienie kolebkowe z lunetami, znajduje się w niej obraz Kadłubka przypisywany Szymonowi Czechowiczowi.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 21:23
          Kaplica w Ostrowie Lednickim

          Mury zachowały się w najwyższym fragmencie do wysokości 3 m, założona była na planie krzyża greckiego. W miejscu przecięcia się naw umieszczono cztery filary, każdy o przekroju ćwiartki koła, które wspierały centralnie usytuowaną wieżę i wydzielały wygodne obejście w ramionach krzyża. Wschodnią ścianę kaplicy zamykała apsyda ołtarzowa, a w zachodniej znajdowało się wejście do pałacu. W narożniku południowo-zachodnim zachował się głęboki otwór studni. Tuż obok dwa stopnie okrągłej klatki schodowej są śladem po nieistniejącej już wieży, która zapewniała komunikację z emporą kaplicy. Prosty bieg drugich schodów prowadził na wieżę dobudowaną w XIII w., która zamykała kaplicę od zachodu. Zachowała się jej dolna kondygnacja w postaci sklepionej krypty połączonej z kaplicą. Jej zewnętrzne ściany licowane są kamieniem obrobionym w regularną romańską kostkę. We wnętrzu kaplicy w ścianie południowej zachowały się parapety i fragmenty filarków dwóch okien dolnej kondygnacji. W ścianie północnej w końcu XIII wieku przebito otwór drzwiowy. Na lewo od wejścia znaleziono wówczas ukryty w murze skarb XIV-wiecznych monet śląskich, z których kilka kwartników należy do egzemplarzy unikatowych.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 21:41
          Nikt dotychczas w całokształcie dziejów sztuki nie zadał sobie pytania, skąd za czasów Hadrjana niespodzianie bierze się linja koła w założeniu Panteonu i sklepienie dla pokrycia przestrzeni? Wiemy wszyscy doskonale, że Rzy mianie właściwie nic sami nie stworzyli, albowiem posługiwali się biernie tylko zdobyczami Grecji. Gdy w Grecji nie występują zasadniczo ani kola ani sklepienia, zatem Rzymianie od Helenów nie wzięli tego. Nauka światowa zaś powoli wywlokła twier dzenie, jakoby jedynie Etruskowie byli wynalaz cami sklepień. Tak! lecz dziejopisarze nie powinni zapominać o wpływie najsilniejszym w tej części ziemi Sławian czyli Wenetów, którzy bodaj czy nie byli krzewicielami oświaty i sztuki, skoro siła ich znaczenia przetrwała wieki i do dzisiaj zaklętą jest w nazwach miast wielu.*) Padwa, Wenecja, Mistrzowa(Maestro), Krzemionna (Cremona)*) Sienna (Siena) it. d. to są niezatarte ślady przewagi szczepu starosłowiańskiego. Na tle tej siły ducha Iliryjczyków, którzy tutaj musieli być najdawniej szymi mieszkańcami, wykształciła się niezawodnie i sztuka budownicza, posługująca się również linją kola, jak u wszystkich Sławian. Za kształtem sła- Aviańskim panującym we Włoszech północnych, przemawiają grobowce, oparte na kole z kamienia wymurowanym, służącym za podstawę dla wiel kich stożków ziemnych, zatem dla mogił, naj silniej z nami powiązanych (grobowiec Tarkwi- njusza Caere-Corneto). Wiemy, że podobne mogiły w kole należą do okresu przedhistorycznego Gre cji. Wniosek oczywisty, że przez ręce Sławian — założenia świątyń okolnych, w Grecji bardzo wyjątkowych, występują jako t. zw. m o nop te ro sy. Tylko tą drogą podobna wytłómaczyć zjawisko Panteonu, który nie mógł mieć gdzieindziej wzorów, w żadnej sztuce, tylko jedynie w sztuce staro-sławiańskiej. Aby poprzeć to umiejętniej, przedkładamy wiązkę dowodów następujących.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 21:49
          W roku 1858 okazała się w wydawnictwie Komisji Centralnej wiedeńskiej (w tomie III.) praca p. t. „die Rundkapelle z u Módling“ (str. 263). Autor u wstępu samego powiada, że już wielokrotnie była w wydawnictwie tern wzmianka kaplicach okrężnych, które tak często pojawiają się wśród zabytków Austrji. najczęściej po smętarzach tuż obok kościołów parafjalnych zazwyczaj od południa. Twierdzi tenże dalej, że to pomniki sztuki romańskiej. Już wtedy naliczono dzieł takich w stronach owych na 30. Badacz przyznaje, że przeznaczenie pierwotne tycli kaplic jest niezbadane. Chrzcielnice dawne być to nie mogły, albowiem niema śladu nigdzie studzienki wymaganej dla zanurzania. Przeciwnie przeciw chrzcielnicy przemawia zawsze grobowiec połą czony z kaplicą. Sam uczony niemiecki przypo mina, iż założenie w o k ó ł jest w związku z Zamkiem Anioła w Rzymie, z grobowcem Ha- driaua, z grobowcem Cecylji Metelli, Konstancji, Heleny i t. d. Do dzieł wrzekomo z Palestyny naniesionych należy kaplica w Mód ling. Sama nazwa tłó- maczy pochodzenie: jestto bowiem Mędlica sławiańska, jakto udowodnił Bogusławski Edward. Jak rzut poziomy (rys. 6 str. 40 ) objaśnia, jestto budowa o k o 1 n a, posiadająca od wschodu apsydkę a od północy drzwi główne. O czasie powstania budowli niema żadnych zapisków. Widać do wodnie, że sięga czasów dalszych od pamięci. Widok kaplicy na rys. 7 (str. 42) wyobrażony rzecz objaśnia o tyle, aby nabrać przekonania, jak składa się to dzieło z kaplicy wyższej i apsydki niższej. Zdaniem naszem uważać pomnik musimy za pozostałość z czasów pogańskich, kiedy w tych stronach Noryku sławiańskiego, poganiznt się krzewił. Było kaplic takich bardzo wiele, skoro ocalało z nich tak dużo. Przestrzeń w kole wiel- kiem się mieszcząca jest ściśle w zgodzie z kołem kaplicy Atreusza w Micenie. W Micenie przybu dówka jest czworoboczna, w Modlnicy (Módling) ma kształt półkola. Znać tu po wszystkient prze istoczenie dzieła pogańskiego na kaplicę chrześci jańską. Mury w zrębie są pozostałością najda wniejszą. Założenie to nawiązuje się silnie z kołem budowli na Wawelu z tą różnicą, iż tutaj zamiast jednej wnęki występują cztery wnęki. Stan kaplicy Wawelskiej jest więc o tyle większej wartości, o ile uzmysławia nietykalność murów najpier wotniejszych.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 21:53
          Poprzednia kapliczka istniała w XVII w. na miejscu związanym z legendarnym pobytem św. Wojciecha. Obecna murowana z XX wieku z rzeźbą św. Wojciecha w środku została wpisana do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:05
          Szczęściem zabytek wawelski odkrywa przed nami kartę przeddziejową tak zrozumiałą, że tylko z niej czytać nam trzeba. Okazuje się jasno, iż była to kaplica grobowcowa ze skarbcem ofiar nym połączona, dzieło stanowczo należące do wiary pogańskiej, a najpewniej nie mające żadnego związku ani z kościołem wschodu ani z kościołem zachodu. Nawet całkiem śmiało wolno nam wy powiedzieć zdanie, że kaplica Bożego grobu w Jerozolimie wynikła z myśli kaplic grobowco wych, od okresu sztuki miceńskiej panującej powszechnie. Kaplica odkryta na Wawelu pozwala nam wglądnąć w dzieje prastare, kiedy to książę zam ku budował sobie grobowiec złożony z koła dla nabożeństw i ofiar, tudzież z wnęk przeznaczo nych na grobowce dla niego i rodziny. Mielibyśmy niezawodnie wiele dzieł takich, gdyby nie niszczenie ciągłe zabytków naszych przez wrogów, czyhających na bogactwa, jakiemi słynęła ziemia polska. To właśnie gromadzenie skarbów, wprost do bajki należących, ściągało są siadów chciw'ych. Tak rabowano, gładzono. Ka plica grobowcowa na Wawelu ocalała wśród za sypów przez wieki powstających.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:16
          Jeszcze kilka przykładów dla tem silniej szego poparcia dowodnego. Obok kościoła klasztor nego na Górze Wznio słej dziś zwanej ..Peters- berg“ kolo Hali (Halle- Mons serenus w zapisach wieku XII.) stał do nieda wna jeszcze zabytek się gający czasów stanowczo przeddziejowych. Była to kaplica*), w ustach ludu jeszcze w połowie stulecia XIX. znana pod nazwą i; 11 *-* + 1 . ■■ kaplicy, pogańskiej — vetus capella. Badania Rys. 15 . Kaplica pogańska na rP? rz J e cV ? >S i ,‘? słe jc k0 I? dawniejsze wykazały, iż tu Hali nad Salą (Halle nad Saal). 1 J J był grób najprawdopodo bniej sławiański z epoki przed Chr. Koło wielkie, kaplicę stanowiące mierzyło 30 stóp — do niego wnęka od wschodu przylegała, od zachodu wieża później przybudowana. Innym był mur koła a innym mur wieży. Sama nazwa „pogańska" popiera niezmiernie silnie wywody nasze i wykazuje, że kaplica była rzeczywiście połączoną z grobowcem starej Lechji. Hala mogła oznaczać także wierzchołek góry, którą nazwano z łacińska Mons sere n us, bo w górach jeszcze do tąd podhalami zwą doliny u spodu szczy tów rozsiane. I ten zabytek, nie stety już zatracony doszczętnie, stano wić mógł kaplicę na grobną z czasów po gańskich — kaplicę przeistoczoną na ko ściółek chrześcijań ski (rys. 15 str. 52). T-,L'Q-7 cnmn U-a Rys. 16. Kaplica pogańska później I awąz samą Kd- Chrzcielnica w Bonn. plicą pogańską była budowla Śgo Marcina w Bonn, którą S. Bois- seree zamieszcza w rzędzie zabytków nadreń- skich VIl-go wieku. Założenie jej bogatsze, al bowiem rozpiętość wynosiła 60 stóp, skutkiem czego wewnątrz występował pierścień słupów cetno“ (parami) ustawionych. Rys. 16 str. 53 zaczerpnęliśmy z dzieła Kallenbacha i Schmitta p. t. „Die christliche Kirchen-Baukunst des Abend- łandes" Halle 1850 tabl. IV. Przynależy tu jeszcze kaplica w Grójcu (Groitzsch), ze Saksonji, ściśle podobna do ka- Mówiliśmy wyżej o Westfalii, której brzmie nie przypomina Walję, kraj wałami zasiany, kraj wałów. Przytoczyć się godzi, iż Maciejowski w dziele: „Pierwotne dzieje Polski i Li- t w y “ w wielu miejscach udowodnił sławiańskość tej ziemi. Wykazał że „falah“ to „polaniu",. *) Zeitschrift fiir Bauwesen. Rocznik VIII 185S sir. .i? tudzież Otte H. Gesch. d. romanischen Baukunst str 189. **) Die kriih - Mittelalterliche Kunst der gerinanischerc Volker — Seesselberg — Berlin 1897. plicy na górze Hali (rys. 17 obok). Była ona kaplicą zamku Grójec*). Rys. 17. Rzut kaplicy w Grójcu (Groitzsch). Nawet kaplice Skan dynawskie w kole za kładane. są także w związku silnym i w na śladownictwie z kapli cami polskiemi **) jak również z kaplicą Śgo Michała we Fulda. dalej, że tu w tej części ziemi była rzeka Lech i że tu także władali niegdyś Leszkowie. Otóż drogą tą łatwo połączyć wywody dziejów doty czące z poglądami na sztukę i śmiało można wytknąć twierdzenie, że kaplica dziś w Westfalji w miejscowości „Drtiggelte była w czasach bardzo odległych kaplicą pogańską Lechji Staiej, która w niej czciła pewnie Trzyglawę (rys. 19 str. 56). Jestto w rzucie po ziomym wielobok tak za łożony, że na oś wnęki, jako apsydki. wpadają osie słupów pierścienia we- wnętrzego, skutkiem cze go wszystkie słupy są rozmieszczone po osiach , . , , • Rvs. 1S. Kaplica Ś-go Michała głównych i przekątnio- - we r- u ida. wych kaplicy. Tyle świa dectw razem składa się na wykazanie prawdy, iż zwyczaj budowania kaplic pogańskich, dałby się wywieść od sztuki pra-sławiańskiej. Miceńskiej i aż tu w okolice Renu się objawia
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:21
          Wawel przeddziejowy posiadał mieszkania książęce i dworskie, był ogniskiem życia, którego świętości strzegły świątynie i którego całości bro niły stołpy kamienne, chociaż dla mieszkań drzewo było stosowane. Gdzie jest krypta pod katedrą, była bałwo- chwalnia wielka, odpowiadająca godności siedziby książęcej, zatem nie urojenie, nie widziadło senne, lecz prawda przeddziejowa. Za Mieczysława 1. i Bolesława Chrobrego wznosiły się ntury katedry wielkiej — odpowiadające wielkości króla i cza sów owych. To znowu nie baśnie, lecz rzeczy wistość. — Tern głębiej w to uwierzyć możemy, że i na Skałce była taka wówczas kaplica okrą gła. jeszcze za Długosza stojąca, z kamienia bia łego, która miała być budowlą pogańską. Długosz wyraźnie podaje, iż stała ona nad jeziorem nie- wielkiem, nad którem Polacy jeszcze jako poga nie czcili bożków swoich. Zatem jeszcze jedna kaplica pogańska w okrąg z białego kamienia zbudowana, pe wnie z wapienia. Przemieniono ją na katedrę najpierwszą. Jakże ona ściśle przypomina nam te kaplice ze Styrji, Karyntji, Czech i Węgier, które już omawialiśmy, jakże w silnym związku była ona z kaplicą w Białej, z Wioch i z kapli cami dla Francuzów zagadkowem
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:28
          Stała ta wielka bożnica, arcybożnica wawelska tu, gdzie dziś katedra — a od połud nia, opodal, w związku z nią była kaplica czte- rownękowa, jaką opisaliśmy. 1 na tym zabytku ostatnim uderza nas szczegół bardzo godny, a jest nim sklepienie nadokienne, wykonane z płytek kamiennych w sposób taki, że klucz czyli zwor nik powstaje na zasadzie układu „w jedlinkę' 1 . , ? w choinkę 11 - co jest ostatecznie w związku po tężnym z całą sztuką popielnicową starej Lechji. Widać, że sklepienia starodawne, znane nam dotychczas z określeń: w „dwójnit 1 iw „trój- n i t“ (słownik Trentowskiego 1861 słownik Podczaszyńskiego) to były właściwości od dawna po całej Polsce dobrze znane. Okno na kaplicy Wa welskiej występujące, jak opisaliśmy, to sklepienie „w dwójn i t“, które zbliża się zupełnie do owych pięknych okien o trójłuczu na wystawie zachodniej kościoła Śgo Jakóba w Sądomirzu do chowanych. a które mają sklepienia „w trójnit". (Sprawozdania kom. t. II. tabl. VIII.) A tak wiele wiele zagadek staje się dla nas zupełnie już zrozumiałemi. Oto kaplica w Niemczech, w Stein gad en (płdn.-zachód od Mn ich owa, Monachjum), naj pewniej o wiele starsza jak kościół klasztorny z r. 1100, jest okazem przepysznym o założe niu czte rownękowem. Przerobiona na skład gospodarczy znikłaby dla nas. gdyby nie dzieło Gruebera*). Cztery wnęki wewnątrz z koła wy dobyte są widocznie w silnym związku z całą sztuką staro-lechicką, kiedy zgadza się doskonale z kaplicą Wawelską, (porównajmy rys. 5. str. 23. z rys. 3. str. 18). Widzimy, jak dalekie kręgi ziemi obejmowała jedna i ta sama myśl twórcza. Z drugiej strony ze zdumieniem patrzyć nam na założenie kaplicy, którą odkryto w Ha liczu. Prof. Zachariewicz nazywa ją obojętnie „poligonem" a Dr. Szaraniewicz mieni ją rotundą**). Jestto najwidoczniej ślad podmu rowania kaplicy o jednej wnęce albo o czterych wnękach, zatem objaw łączności sztuki pogańskiej z całym szczepem sławiańskim, który był jeszcze wtedy w świętej zgodzie miłości. Rzut poziomy podobny ściśle albo do rys. 3. str. 18. lub rys. 17 str. 54., a widok całości przypomina nam kształt taki, jaki mamy na rys. 1. lub rys. 9. str. 45. W ogóle zaznaczyć można dziś już z całą stanowczością, iż ruiny odkopane w Haliczu są w powinowactwie osobliwem z całą sztuką po gańską staro-lechicką, za czem przemawia w tępywanie czterych filarów podobnie jak przy świątyni Trzygłowy w Zgorzelcu**). W rzucie poziomym cerkwi św. Bazylego w Uwruczu, z X. wieku także cztery filary wewnątrz, (u prof. Zacliariewicza rys. 36. na tabl. XV.). Nawet kaplica Śgo Borysa i Chleba w Ki jowie, z rękopisu XIV w. (u prof. Zachariewi- cza rys. 38. na tabl. XV.) nie jest niczem innem jak resztką kaplicy pogańskiej w Kole założo nej (Kołoże). I tu „Koło“ panowało zapewne w związku nawet z pogańskim tańcem świętym, jaki zwano także „kołem“ w uroczystościach „Stada Bo że go“, a którego ślad widzimy na rzeźbach u dołu posągu Światowida i którego szczątki żyją po dziś dzień u ludu w Dalmacji, zwyczajnie „koło“ tańczącego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:35
          Dr. S. Tomkowicz pisze o stolpie co następuje: «Stołpu miejsce może wska zywać niedaleko Kurzej Stopy jakiś szyb pionowy, przedłużona wdół klat ka schodów kręconych — może ślad kanału wycieczkowego, chyba, żeby była nim jakaś jakby pozostałość wieży niekształtnej o bardzo grubych murach, zaznaczona w zabudowaniach kuchen w planie 1803 r.». (<Wawel», str. 50). Pierwsza hipoteza dotyczy ba rokowej klatki schodów kręconych pomiędzy Kurzą Stopką, a wieżą Zy- gmuntowską, z początku X\ III wieku pochodzącą, oczywiście niemającą żadnego związku ze stołpem. Druga zaś dotyczy rotundy św. Feliksa i Adaukta, której mury, zniekształ cone przez późniejsze domurówki, wydały się tak podejrzanie średniowiecz ne, że aż wprowadziły na domysł, że tutaj mógł stać stołp średniowiecznego zamku. W rzeczywistości stołp stal koło obecnej Kurzej Stopki, a dwie ściany późniejszej izby Jagiełły i Ja dwigi wspierają się na jego murach. Narożnik stołpu zachował się na II piętrze zamku, obok wielkiego komin ka Wazów w’ sali pod ptakami, omu- rowany późniejszym renesansowym murem wschodnim tej sali. Tutaj też na wysokości 1 metra nad posadzką kończy się wątek kamienny tej wieży, nadmurowanej następnie wczesno średniowieczną cegłą (fig. 3). Stołp mierzył na zewnątrz 8.10X 8.15 metr., wewnątrz zaś w dolnej par- tji, zachowanej w obecnych piwnicach zamkowych 5.10X5.10 mtr. Wysokość w murze kamiennym wynosiła ponad poziom romański Wawelu 18 metrów. Wieża wybudowaną była z regularnie obrobionych kostek wapiennych nie wielkich wymiarów, przeciętna wyso kość szycht wynosi od 8 do 12 ctm., narożniki i obramienia otworów wy konane były z większych ciosów pia skowca (fig. 4). Żadnych śladów cokołu lub profili w części zachowanej niema. Otwór strzelnicy w dolnej partji mu rów zwrócony na południowy zachód, jak gdyby przeznaczony do obrony bramy wjazdowej, ma wymiary 20 cm. szerokości, 45 cm. wysokości. Glify rozszerzają ten otwór do wewnątrz do szerokości 69 cm. Podobną technikę murarską wykazuje mur obwodowy, zachowany w wysokości 5 mtr. od pierwotnego poziomu terenu. Mur ten, grubości 1.50 mtr. stawiany również z kostek wapiennych, miał od dołu co kół, oprofilowany górą fazą, wykonaną w dużych ciosach piaskowca. Żadnych strzelnic w dolnych partjach tego mu- ru nie znaleziono, domyślać się można, że istniały tylko w górnej, nie zacho wanej części. Partje fundamentowe tego muru zachowały się na znacznej przestrzeni na obecnych północnych stokach zamku, zakończone ową pro stokątną wieżyczką w narożniku pół nocno zachodnim, o której wspomina łem na wstępie. Jak widać z powyż szego opisu, uwzględniając nawet istnienie domniemanego skrzydła mie szkalnego wzdłuż zachodniej połaci zamku, nie była to rezydencja ksią żęca, lecz raczej jej najobronniejsza część, która stanowić mogła tylko ostatnie schronisko w razie oblężenia, może zarazem rodzaj skarbca ksią żęcego. Obszerniejsze zabudowania prawdopodobnie drewniane, po któ rych ślad nie pozostał, stać mogły roz rzucone po calem wzgórzu, pomiędzy kościołami. Proces tej rozbudowy roz począł się dość wcześnie, bo jeszcze w epoce romańskiej. Jak to widzimy na fig. 5, przestrzeń pomiędzy naszym zameczkiem a bazyliką romańską (pierwszą katedrą) zajął jakiś większy gmach opisany już poprzednio w roz prawie mojej «Z historji romańskiego Wawelu*. Usytuowanie jego na przed polu zameczka wytłumaczyć można tylko tern, że zameczek wówczas roz porządzał już jakąś drugą linją obron ną na wzgórzu wawelskiem lub tern, że budynek ten zajął miejsce jakiegoś innego, starszego budynku drewnia nego, który, jako drewniany, a więc łatwo zniszczalny, nie szkodził obron ności zameczku. *) Długosz, Hist. poi. II, 285 Jeśli może być mowa o jakiejś dru giej linji obronnej, która zwiększałaby obszar zameczka wydatnie i pozwala łaby na wciągnięcie w jego obręb licz niejszych zabudowań mieszkalnych, to z punktu widzenia wojennej sztuki, o ile wykluczymy zgóry wciągnięcie w obręb ufortyfikowany całego wzgó rza, mogłaby być mowa tylko o linji pomiędzy bazyliką a rotundą. Uforty fikowanie tej linji powiększało obszar pierwotnego zameczka kilkakrotnie, a co więcej, przy zastosowaniu nawet prymitywnych «murów» drewnianych, czy nawet czasowych palisad, dzięki oparciu na flankach, jakie dawały mu rowane gmachy bazyliki i rotundy — dawało dość znaczną rękojmię obron ności. W ten sposób w stosunku do nowego obszaru obronnego dawny za meczek stawał się zamkiem górnym, a w podobny sposób z czasem, gdy całe wzgórze zostanie ufortyfikowane, zam kiem górnym stanie się trójkąt, za warty pomiędzy bazyliką, rotundą, a romańskim zameczkiem. Kiedyż nastąpiło to powiększenie obszaru obronnego aż po linję bazy lika — rotunda? Może w r. 1241, kiedy to, jak pisze Długosz, «Cunradus castrum in Cracovia aedificat, incipiens ab ec- clesia S. Venceslai, a sanctuario alta- ris beati Thomae, tendens ad ecclesiam S. Gereonis, et usque ad ecclesiam bea- tae Mariae rotundam* ’). Przypuszcza jąc, że kościołem św. Gereona jest na sza bazylika, która wówczas nie bvla już katedrą, wypadnie uznać, że to Konrad Mazowiecki w zawierusze wo jennej popełnił to świętokradztwo, za mieniając opustoszałe kościoły na ufortyfikowane bastjony nowej linji obronnej
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:41
          Z tejże epoki pochodzi drugi budy nek na Wawelu, mający te same szczególy dekoracyjne, a mianowicie duży, prostokątny gmach o wymiarach 14X 17 1 /* metra, stojący przy bramie wjaz dowej, ale poza murami zamku (fig. 8). Wystawiony również z wapienia łama nego, zachow ał w stanie nienaruszonym jedno tylko okno, w kształcie okrą głego, typowego okna kościelnego (fig. 9). Było to zapewne okno nad wejściem.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 22:50
          Jak widać z powyższego, zamek Kaimierzowski nie dorównywał może wspaniałością ogólnego założenia pa łacowi renesansowemu, przewyższał go jednak niezawodnie pod wielu in- nemi względami. Nieregularny, ma lowniczy układ różnorodnych uwar- stwowień, ożywiona i bogata linja da chów i wież, rozmaitość otworów i de koracyjne bogactwo profilów składała się na całość bezsprzecznie ciekawszą, bo mniej jednolitą, niż to widzimy w obecnym podwórcu arkadowym. Pozostaje jeszcze do ustalenia pier wotny poziom podwórca. W kilku miejscach, przy sposobności różnych badań, udało się ustalić poziom pier wotnego wapiennego bruku średnio wiecznego (fig. 20). Poziom ten u wja zdu na podwórzec wynosił 228 m. nad poziom morza (metr poniżej dzisiejsze go), przy rotundzie 226.80 (prawie dwa metry poniżej dzisiejszego), przy filarze krużganku średniowiecznego 226.60 (2 m. 25 cm. poniżej dzisiejszego), w środku podwórca 227 (2 m. poniżej dzisiejszego), w północno-wschodnim narożniku podwórca 226.30 (2 m. 75 cm. poniżej dzisiejszego) i w narożniku północno-zachodnim 228 czyli 1 m. 15 cm. poniżej dzisiejszego stanu w tern miejscu. Wysokości te znane były p. Drowi Tomkowiczowi, gdyż wspomina o nich w opisie podwórca arkadowego («Waweb str. 37), myl nie jednak uważa bruk gotyckiego po dwórca za pierwotny bruk renesanso wego podwórca arkadowego z XVI wieku. Zachodzi tutaj widoczne niepo rozumienie, gdyż oczywiście niemożli wym byłby przy obecnych krużgan kach poziom podwórca nawet nie wiele niższy od dzisiejszego, a cóż do piero poziom niższy miejscami o prawie 3 metry!
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:01
          Niepotwierdzone podania podają informację, że stała tu niegdyś świątynia pogańska i na jej miejscu zbudowano kościół romański pw. św. Michała Archanioła. W XIV w. gotycką świątynię postawił król Kazimierz III Wielki. Od 1472 opiekuje się nią Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, sprowadzony do Krakowa przez Jana Długosza, który niebawem wystawił nowy kościół. Jan Długosz w 1480 spoczął w katedrze wawelskiej. W 1792 roku jego szczątki przeniesiono do niszy grobowej w kościele na Skałce, a w 1880 do sarkofagu w Krypcie Zasłużonych.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:03
          Od 1089 zwłoki biskupa spoczywają w katedrze wawelskiej, ale to Skałka jest miejscem jego kultu.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:23
          1733–1751 – przebudowa kościoła w stylu barokowym.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:26
          1797 – wykonany został relikwiarz św. Pawła Pierwszego Pustelnika.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 20:36
        Farbę położyli czołowi artyści gatunku: Dean, Malik, Turbos, Mehes, Forin, Impas2000, Cybe, Szejn, Nawer, Cejn, Mck, Maze, Noude, Merazster.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 21:11
        Największe zniszczenia spowodowała jednak rozbudowa ulicy Telewizyjnej (obecnie Powstańców Śląskich) w latach 70. Zabytkowe nagrobki miały zostać przeniesione na nowy cmentarz przy ul. Wapiennej lub do górnej pozostającej części starego cmentarza. Przenoszone szczątki na starym cmentarzu chowano bez jakiejkolwiek dokumentacji pod najtańszymi lastrikowo-betonowymi nagrobkami. Bezpowrotnie zniszczono zabytkowy układ i charakter cmentarza. Mimo protestów konserwatora zabytków inwestor budujący nową drogę nigdy nie zrekonstruował np. neogotyckiej kaplicy grobowej rodziny Cieślików z 1888 roku, do czego zobowiązany był w podpisanej umowie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 11:56
        W źródłach istnienie jego notuje po raz pierwszy Kodeks Dyplomatyczny Katedry Wawelskiej z 1254 roku, wymieniając w nim górę pod Krakowem z kościołem św. Benedykta. Jan Długosz w swym dziele Liber beneficiorum wspomina o kamiennym kościele św. Benedykta.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 12:21
        W okresie powojennym zmieniono położenie niektórych ołtarzy oraz ambony, zamurowano arkady pomiędzy ambitem prezbiterialnym a dawną kaplicą Serca Jezusowego (obecnie Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i Wiecznej Adoracji). Jako pierwsze powstały ołtarze: główny (w prezbiterium) oraz Zwiastowania (dawniej w prawym ramieniu transeptu). Prace przy nich trwały w latach 1908–1909.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 12:51
        W czasie budowy tego kościoła odkryto jaskinię ze śladami prac alchemicznych, która według badaczy zawierała pozostałości prac mistrza Twardowskiego, czyli historycznego alchemika króla Zygmunta Augusta - Niemca Laurentiusa Dhura (z łac. Durentiusa).
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 13:22
        Jego imię nosi jedna z krakowskich ulic w dzielnicy V (biegnie przez Nową Wieś i Łobzów) oraz największa polana w Lesie Wolskim.
        Tadeusz Boy-Żeleński we wspomnieniach o prezydencie Leo napisał Dał On miastu ramę dla przyszłego rozwoju na 100 lat.
        20 stycznia 2018 roku odsłonięto w Krakowie pomnik Juliusza Lea u zbiegu ulic Józefińskiej i Nadwiślańskiej, w Podgórzu. Autorami rzeźby są Karol Badyna i Łukasz Podczaszy
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 13:48
        Pomimo nadania mu w 1918 roku nazwy mostu Krakusa[1], krakowianie w dwudziestoleciu międzywojennym i po wojnie używali nadal nazwy III most.
        Po remoncie w 1971 roku ZBOWiD wystąpił z propozycją nadania mostowi imienia Powstańców Śląskich uzasadniając to faktem, że „oddanie mostu zbiegło się z 50 rocznicą wybuchu III Powstania śląskiego”[3]. Po podjęciu decyzji przez Prezydium Rady Narodowej m. Krakowa 12 października 1971 roku nastąpiło nadanie nazwy mostowi, powiązane z odsłonięciem na wschodnim przyczółku mostu tablicy upamiętniającej to wydarzenie
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 13:52
        Most (podobnie jak inne mosty Krakowa) został wysadzony przez wycofujące się wojska niemieckie w styczniu 1945 roku. W lutym tego samego roku rozpoczęto odbudowę. Powstał Komitet Odbudowy Mostów na Wiśle w Krakowie. Najwcześniej zostały odbudowane: Most Dębnicki i III Most. Prace wykonały Oddziały Techniczne Armii Czerwonej, mieszkańcy Krakowa i firma Zieleniewski. 23 lutego 1945 roku odbyło się uroczyste otwarcie obu mostów zakończone defiladą wojskową i odegraniem przez orkiestrę hymnów: polskiego i radzieckiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:00
          Wydłużony grzbiet tych wzniesień ma długość nieco ponad 3 km. Od strony wschodniej stopniowo obniża się ku ujściu Rudawy do Wisły. Prowadzi tam aleja Jerzego Waszyngtona, u której końca znajduje się osiedle Salwator z zabytkowym kościołem. Od zachodu sąsiaduje z Pustelnikiem, od którego jest oddzielone szerokim siodłem, zwanym Przełęczą Przegorzalską, przez którą przechodzą ulice Jodłowa i Starowolska, łączące Przegorzały z Wolą Justowską
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:02
          Północno-zachodnie strome stoki wzgórz Sikornik i Góra Św. Bronisławy porośnięte są lasem liściastym. Stosunkowo duże różnice wysokości sprawiają, że rzeźba terenu jest urozmaicona. Stoki porozcinane są wąwozami i parowami. Na zboczach spotyka się odsłonięcia jurajskich skałek wapiennych[1]. Największe z nich to Strzelnica – dwa skalne mury, na których uprawiana jest wspinaczka skalna. W skałach jest też niewielka Nyża nad Strzelnicą. Dawniej istniał tutaj niewielki łom wgłębno-stokowy.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:03
          Pod wzgórzem planowana jest budowa tunelu na trasie trzeciej obwodnicy Krakowa.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:15
          Strzelnica znajduje się w lesie na północno-wschodnim stoku Sikornika, w Woli Justowskiej (obecnie Dzielnica VII Zwierzyniec). Do obrzeży lasu dochodzi ulica Koło Strzelnicy. Prowadzą od niej do skały znaki Krakowskiego Szlaku Wspinaczkowego
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:18
          Góra św. Bronisławy, Wzgórze św. Bronisławy (ok. 308 m) – wschodni szczyt dwuwierzchołkowego wzgórza we wschodniej części Pasma Sowińca w Krakowie. Szczytem zachodnim jest Sikornik (296 m) oddzielony płytką przełączką (ok. 287 m). Wzgórze św. Bronisławy jest dłuższe od Sikornika. Pod względem geograficznym obydwa wzniesienia przynależą do Pomostu Krakowskiego w obrębie makroregionu Bramy Krakowskiej
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:19
          Północno-wschodnie stoki Góry św. Bronisławy opadają dość stromo do ul. Królowej Jadwigi. W dolnej części tych stoków, a także dolnej części stoków północno-wschodnich, południowych i południowo-zachodnich są zabudowania dzielnicy Zwierzyniec. Górną część zboczy i grzbiet Góry Św. Bronisławy porasta las liściasty. Na południowo-wschodnim krańcu tego grzbietu wznosi się widoczny z daleka Kopiec Kościuszki. Stoki wzgórza porozcinane są wąwozami i parowami. Największe z nich to Lisie Jamy i Łasina. Na zboczach spotyka się odsłonięcia skałek wapiennych. W skałach są trzy jaskinie: Kawerna pod Fortem Kościuszko, Nyża pod Strzelnicą, Schronisko pod Klasztorem Norbertanek
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.04.23, 16:45
            WIELKANOC W KRAKOWIE - www.krakow.pl - 12.04.2023
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:22
          Zamek w Przegorzałach (niem. Schloss Wartenberg) – wybudowany w czasie II wojny światowej budynek w Przegorzałach, jedno z niewielu dzieł architektury III Rzeszy w Krakowie
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:24
          Inicjatorem budowy obiektu był baron Otto von Wächter, który w nagrodę za udział w puczu nazistowskim w Austrii (zamach na kanclerza Dolfussa) został podczas okupacji starostą dystryktu krakowskiego. Jako staroście przysługiwała mu rezydencja miejska, na którą wybrał pałac „Pod Baranami”, i letnia, na którą upatrzył sobie Willę Basztę. Zachowaną do dziś Willę w formie półrotundy wzniósł w latach 1928–1929 Adolf Szyszko-Bohusz, któremu – jako jej właścicielowi – złożono propozycję dzierżawy lub zamiany na inne grunty. Szyszko-Bohusz nie wyraził zgody i 19 grudnia 1940 roku został aresztowany pod sfabrykowanym pretekstem. Przyczyniła się do tego małżonka Wächtera, o której sam Szyszko-Bohusz we wspomnieniach wydanych po wojnie pisał tak: (...) nazywana przez nas „klępą meklemburską” antypatyczna kobieta, węsząca po wszystkich zbiorach, by coś z nich zabrać na własność, zarozumiała i bez skrupułów[5]. W tym czasie zajęto też willę w Przegorzałach.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:26
          Budowę rozpoczęto w 1942 roku, jednak po wyjeździe Wächterów do Lwowa (gdyż 1 lutego Otto von Wächter objął stanowisko gubernatora dystryktu galicyjskiego) budynek stał opuszczony aż do 19 listopada 1943 roku, kiedy podczas wizyty Heinricha Himmlera w Krakowie został mu on podarowany przez Hansa Franka właśnie z pierwotnym przeznaczeniem, tj. na sanatorium dla esesmanów. Planowano nawet połączenie zamku z położoną około 100 metrów poniżej drogą przy pomocy kolei linowej, jednak plany te spełzły na niczym, ponieważ 18 stycznia 1945 roku Kraków został przejęty przez Armię Czerwoną.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:27
          W 1952 r. cały kompleks zajął Instytut Badawczy Leśnictwa podlegający Ministerstwu Leśnictwa. W 1973 r. podjęto decyzję o umieszczeniu w nim Instytutu Badań Polonijnych UJ, który zajmował wybudowany nieopodal kompleks (Kolegium Polonijne im. Kazimierza Pułaskiego).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:29
          Obecnie w Zamku na obu poziomach czynnie działa od 30 lat restauracja "U ZIYADA"]. Z tarasów i arkad Zamku podziwiać można Wisłę, południowo-zachodnią część Krakowa i Beskidy z Babią Górą. Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych widoczne są Tatry
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:31
          Zaprojektowana została przez architekta Adolfa Szyszko-Bohusza jako dom własny. Modernistyczny budynek powstał w latach 1928–1929 na parceli, którą kupił w 1916 od bielańskich kamedułów. Było to ok. 9 ha zalesionego wapiennego wzgórza.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:32
          Zbudowana z wapiennych ciosów na Skale Przegorzalskiej, na południowo-zachodnim skraju Lasu Wolskiego, w Paśmie Sowińca, dominuje nad doliną Wisły. Z tarasu, który znajduje się po zachodniej stronie budynku, roztacza się panorama doliny rzeki, wzgórz Pogórza Wielickiego, a gdy dopisuje pogoda można zobaczyć Tatry.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:33
          Pod koniec 1945 rodzina Bohuszów podjęła starania o odzyskanie nieruchomości, bez rezultatu. W 1952 cały kompleks zajął Instytut Badawczy Leśnictwa podlegający Ministerstwu Leśnictwa. W 1973 podjęto decyzję o umieszczeniu tutaj Instytutu Badań Polonijnych UJ, formalnie Instytut powołano do życia w 1976 rozpoczynając równocześnie na zapleczu obu budowli budowę kolejnego gmachu Kolegium Polonijnego im. Kazimierza Pułaskiego zaprojektowanego przez architektów: Tomasza Mańkowskiego i Dariusza Kozłowskiego. Inwestycję ukończono ostatecznie w 1991. Obecnie w budynku mieści się Instytut Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:57
          Las Wolski porasta najwyższe wzgórza Pasma Sowińca (Sowiniec – 358 m n.p.m., Pustelnik – 352 m, Ostra Góra – 347 m, Srebrna Góra – 317 m). Urozmaicona rzeźba terenu jest rezultatem stosunkowo dużych wysokości względnych. Stoki porozcinane są głęboko wciętymi wąwozami i parowami (od południa: Skowronków Dół, Wroni Dół, Łupany Dół; od zachodu: Mokry Dół, Gomółczy Dół; od północy: Zielony Dół, Wolski Dół; od wschodu: Poniedziałkowy Dół, Wilczy Dół i inne mniejsze), w górnych partiach o łagodniejszych zboczach. Górują nad nimi jurajskie skałki wapienne.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:58
          W Lesie Wolskim jest wiele zbudowanych z wapieni wychodni. Największe z nich to Panieńskie Skały, Bielańskie Skałki, Wolski Murek i Kawalerskie Skały. Panieńskie Skały i Bielańskie Skałki to rezerwaty przyrody i wspinaczka na nich jest zabroniona. Uprawiana jest natomiast wspinaczka na Wolskim Murku i Kawalerskich Skałach.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:34
          Ogród Zoologiczny w Krakowie – ogród zoologiczny założony w 1929 roku, na terenie krakowskiego Lasu Wolskiego na wzgórzu Pustelnik.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:37
          Otwarcie ogrodu nastąpiło 6 lipca 1929 w obecności prezydenta Rzeczypospolitej, prof. Ignacego Mościckiego. W dniu otwarcia w zoo znajdowały się 94 ssaki, 98 ptaków i 12 gadów. Od otwarcia do 1966 roku dyrektorem zoo był Antoni Koziarz.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:39
          Ogród jest oddalony od centrum Krakowa o 8 km. Można doń dotrzeć w około 15 minut autobusem miejskim nr 134 spod budynku dawnego hotelu Cracovia.
          Obecnie dyrektorem zoo jest Teresa Grega.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:41
          W 2014 wykluł się kondor wielki, odchowany przez parę rodzicielską
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:45
          Jak mam odwiedzić Krakowskie z oo
          Osiem kilometrów to nie jest za wesoło
          Czytam na mapie że jak chcę to muszę
          Dojechać tam autobusem
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:46
          Znajduje się na Srebrnej Górze, jednym z najwyższych wzniesień Pasma Sowińca, w południowo-zachodniej części Lasu Wolskiego, nad doliną Wisły.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:47
          Strój zakonny stanowi biały habit z kapturem, szkaplerzem i płóciennym pasem. Dzień w klasztorze zaczyna się o 3.30.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:00
          Według austriackiego spisu ludności z 1900 w 51 budynkach na Woli Justowskiej na obszarze 223 hektarów mieszkało 668 osób, z czego 607 (90,9%) było katolikami, 2 (0,3%) wyznawcami judaizmu, 10 (1,5%) grekokatolikami, a 49 (7,3%) innej religii lub wyznania, 484 (72,5%) było polsko-, 81 (12,1%) niemiecko-, 9 (1,3%) rusko-, a 94 (14,1%) innojęzycznymi
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.03.23, 22:27
          Nazwa wywodzi się od formy osobowej pierwszego założyciela wsi, będącej własnością rycerską – o nazwisku Swosz, de Swoszowic.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.03.23, 21:39
          Najlepszym okresem dla Swoszowic były lata 1800–1831, gdy dr Feliks Radwański na wykupionych gruntach wybudował Zakład Kąpielowy funkcjonujący do dziś. Uzdrowisko zostało oficjalnie otwarte w 1811 roku. Początkowo uzdrowisko stało się jednym z popularniejszych. Zachwyt ten opadł na chwilę, w czasie powstania listopadowego, ale już w 1859 r. za sprawą dra Józefa Dietla Swoszowice odzyskały dawny blask dzięki budowie w 1875 r. linii kolejowej. W XIX w. Swoszowice były licznie zamieszkiwane przez Żydów, istniały tu także synagogi. Pod koniec XIX w. wybudowano Fort Swoszowice, gdzie obecnie znajduje się ośrodek szkoleniowy.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.03.23, 21:43
          W 1979 r. w Swoszowicach z inicjatywy ks. Stanisława Żaka powstał Dom Księży Chorych im. św. Franciszka z Asyżu
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.03.23, 21:48
          Obecnie uzdrowisko zarządzane jest przez spółkę. Na jego terenie znajdują się dwa źródła wody leczniczej Zdrój Główny i Napoleon, które dostarczają unikatowych wód mineralnych bogatych w siarczany, wodór, węgiel, wapń, magnez. Zawartość siarki w wodach klasyfikuje Swoszowice na 5. miejscu na świecie, a 4. w Europie. W uzdrowisku leczy się także schorzenia reumatyczne za pomocą kąpieli z wykorzystaniem wód siarczanych i borowiny. W 2010 roku nastąpiła prywatyzacja Uzdrowiska[4] – STP Investment SA z siedzibą w Bochni kupił większość udziałów Uzdrowiska, w 2014 roku stał się jedynym właścicielem Uzdrowiska Kraków Swoszowice wykupując pozostałe udziały od Skarbu Państwa.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 12.04.23, 16:59
          TRADYCYJNA RĘKAWKA W KRAKOWIE - Radio Eska - 12.04.2023
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:36
          Comber Babski przetrwał do końca istnienia Rzeczpospolitej Krakowskiej. W 1846 r. policja austriacka zakazała dalszych obchodów. Trudno się dziwić władzom konserwatywnej monarchii habsburskiej, że położyły kres tej feministycznej imprezie. Dziwnym jednak trafem, wiele z tradycji zabronionych przez zaborcę odrodziło się w dogodniejszych czasach a Comber Babski nie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:38
          Mało tego. Rada chętnie pospieszała królom z pomocą w ich kłopotach finansowych, a tych nie brakowało. Wysokie pożyczki od miasta otrzymał Władysław Jagiełło i Kazimierz Jagiellończyk. W zamian za pomoc rajcy miejscy liczyli na "łaskawą pamięć" i zwykle się nie zawodzili. Głównym przejawem tej pamięci było mianowanie na kolejne kadencje na urzędzie radzieckim, a nominacja taka gwarantowała wysokie dochody i wpływ na bieg zdarzeń w mieście a nawet w państwie. Nic dziwnego, że w krótkim czasie rada miasta stała się ciałem oligarchicznym, obsadzanym przez kilka rodzin z kręgu bogatego patrycjatu krakowskiego. Urząd rajcy stał się też faktycznie dożywotni, co oficjalnie potwierdził dopiero Zygmunt II August. Krzywym okiem patrzyło na to pospólstwo, tworzące ogół obywateli miasta, klasę średnią jak powiedzielibyśmy dzisiaj. Na tym tle dochodziło już wcześniej do sporów, ale w 1418 r. konflikt przybrał bardzo ostry charakter. Cechy solidarnie sprzeciwiły się radzie miasta, która nadmiernie obciążała rzemieślników i drobniejszych kupców, podatkami. Władysław Jagiełło aby załagodzić spór powołał do życia nowy organ władzy miejskiej, radę szesnastu mężów, która miała kontrolować miejskie finanse. W praktyce jednak organ ten nie sprawdził się. W 1438 r. atmosfera w mieście zrobiła się tak gorąca, że rajcy musieli schronić się na zamku wawelskim przed gniewem pospólstwa. Dopiero w 1521 r. król Zygmunt Stary przemienił radę szesnastu w radę trzydziestu dwóch mężów, składającą się z 12 kupców i 20 rzemieślników. Nowa reprezentacja pospólstwa była już ciałem dużo mądrzejszym politycznie. Zamiast kruszyć kopie przy okazji wzniecanych tumultów, narażając się jednocześnie królowi, rada trzydziestu dwóch zastosowała skuteczniejszą formę walki z oligarchiczną radą miasta - bojkot płacenia podatków. Tak też się stało w 1524 r. Cios był poważny i celnie wymierzony. W 1548 r. pospólstwo uzyskało wyraźny sukces poprzez rozszerzenie rady trzydziestu dwóch do czterdziestu mężów. Kompetencje tego qudragintaviratu poszerzył znacząco w 1578 r. król Stefan Batory. Rada miasta musiała pójść po rozum do głowy, a raczej...do kieszeni. Rozpoczął się proces obłaskawiania niebezpiecznego quadragintaviratu . I właśnie przy tej okazji narodził się zapomniany, ale ważny w swoim czasie zwyczaj.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:40
          Od dawna specyfiką Krakowa było niezwykłe nagromadzenie imprez o charakterze ludowym, artystycznym, kulturalnym i religijnym w miesiącu czerwcu. Lajkonik, Wianki, intronizacja Króla Kurkowego, uroczysta procesja Bożego Ciała to najstarsze z nich ale nie jedyne. Mając na względzie to niezwykłe bogactwo zdarzeń, w 1936 r., z inicjatywy Jerzego Dobrzyckiego, ówczesnego szefa miejskiej propagandy, Adama Polewki, znanego lewicującego dziennikarza oraz rysownika i pisarza, Antoniego Wasilewskiego, zainicjowano wielki, czerwcowy festiwal sztuki. Impreza, dla której wymyślono znakomitą nazwę Dni Krakowa, udała się wspaniale. Był to festiwal zorganizowany z dużym rozmachem i na wysokim poziomie artystycznym, bezsprzecznie najlepsza impreza tego typu w II Rzeczpospolitej. Dni Krakowa w zamiarze pierwotnym miały odbywać się cyklicznie co dwa lata. Druga edycja festiwalu, z 1938 r. była również dobrze przyjęta w Krakowie. Wybuch wojny nie pozwolił na przeprowadzenie kolejnej edycji w 1940 r. Do tradycji tej powrócono po wojnie, choć odbywały się one z przerwami (najdłuższa w l. 1969-1979) i na różnym poziomie. Na ogół impreza nosiła niestety znamiona ponurych czasów komunistycznych, w realiach których musiała się odbywać. W l. 80-tych "Dni Krakowa" przechodzą swoisty renesans. Od 1980 r. Festiwal odbywał się corocznie. Duża w tym zasługa miesięcznika Kraków redagowanego przez Z. Reguckiego, w którym bardzo często promowano to niepowtarzalne w Polsce wydarzenie, a raczej ciąg zdarzeń. Na początku lat 90-tych nazwa Dni Krakowa popadła w niełaskę. Zaczęły pojawiać się nazwy efemerydy - Czerwiec w Krakowie, Festiwal Krakowski itp. Szkoda. Rzadko zdarza się tak czytelna, oczywista, świetnie brzmiąca nazwa jak ta która "wypadła" z rozognionych głów Dobrzyckiego, Polewki i Wasilewskiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:45
          Najstarsze wiadomości o jarmarkach krakowskich pochodzą z 1310 r. Już wtedy funkcjonowały w mieście trzy jarmarki. Określa je dokładnie wilkierz rady miasta z 1432 r. Pierwszy w roku jarmark nazywano na św. Stanisława lub Świętokrzyski. Nazwa oczywiście pochodzi od przypadających w maju świąt kościelnych. Trwał on 10 dni i 2 półdnia zaczynając od 3 maja. Drugi jarmark zwany był potocznie małym, a oficjalnie na św. Wita. Rozpoczynał się 11 czerwca i trwał 5 dni i 2 półdnia. Trzeci, obiegowo zwany jesiennym, w źródłach występuje jako jarmark na św. Michała. Trwał on prawdopodobnie tyle samo ile jarmark wiosenny. Tradycja tych trzech jarmarków okazała się być niezwykle żywa i przetrwała aż do rozbiorów. W l. 70-tych i 80-tych XVIII w. usiłował wprowadzić do Krakowa nowe jarmarki król Stanisław August Poniatowski. Na przeszkodzie stanął jednak kategoryczny i nieustępliwy sprzeciw Kongregacji Kupieckiej. Krakowscy kupcy byli w tym czasie w tak nędznej kondycji, że obawiali się jakiejkolwiek konkurencji ze strony kupca obcego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:45
          Najstarsze wiadomości o jarmarkach krakowskich pochodzą z 1310 r. Już wtedy funkcjonowały w mieście trzy jarmarki. Określa je dokładnie wilkierz rady miasta z 1432 r. Pierwszy w roku jarmark nazywano na św. Stanisława lub Świętokrzyski. Nazwa oczywiście pochodzi od przypadających w maju świąt kościelnych. Trwał on 10 dni i 2 półdnia zaczynając od 3 maja. Drugi jarmark zwany był potocznie małym, a oficjalnie na św. Wita. Rozpoczynał się 11 czerwca i trwał 5 dni i 2 półdnia. Trzeci, obiegowo zwany jesiennym, w źródłach występuje jako jarmark na św. Michała. Trwał on prawdopodobnie tyle samo ile jarmark wiosenny. Tradycja tych trzech jarmarków okazała się być niezwykle żywa i przetrwała aż do rozbiorów. W l. 70-tych i 80-tych XVIII w. usiłował wprowadzić do Krakowa nowe jarmarki król Stanisław August Poniatowski. Na przeszkodzie stanął jednak kategoryczny i nieustępliwy sprzeciw Kongregacji Kupieckiej. Krakowscy kupcy byli w tym czasie w tak nędznej kondycji, że obawiali się jakiejkolwiek konkurencji ze strony kupca obcego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:50
          Juvenalia to tradycja młoda i zamierająca jednocześnie. Wszystko rozpoczęło się w 1954 r. od zorganizowanych w Lesie Wolskim Igrców Żakowskich. W tej pierwszej studenckiej zabawie, nawiązującej do tradycji krakowskich majówek, brali udział studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rok później do zabawy włączyli się także studenci krakowskiej Politechniki. Pomysł urządzania swoistego święta studenckiego przyjął się nad podziw szybko. W roku 1956 zabawa przeniosła się w centrum Krakowa. Wtedy też pojawiła się jej nowa nazwa - Juvenalia. Za pomysłodawcę tej imprezy uważa się Hieronima Kubiaka, wówczas studenta socjologii, później znanego działacza partyjnego, zaliczanego do tzw. ewentualnie reformowalnych. Nazwę Juvenalia wymyślił podobno późniejszy dziennikarz, Stefan Bratkowski.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:52
          Ważnym momentem pierwszego dnia imprezy było spotkanie z prezydentem miasta, który uroczyście przekazywał młodzieży klucze do bram miasta, co miało symbolizować przekazanie studenckiej braci władzy nad Krakowem.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:55
          licznych wojen i klęsk żywiołowych jakie spotkały Kraków wzrastał popyt na tańsze mięso. Dopiero ustawa przemysłowa z 1859 r., znosząca obowiązkową przynależnośc do cechów, zmieniła sytuację prawną podgórskich rzeźników. Odtąd mogli bez przeszkód otwierać w Krakowie swe sklepy i prowadzić działalność handlową. Znane od wieków nazwiska Kijaków - Chachlowscy, Grzybczykowie, Świątkowie, Laszczykowie, pojawiły się na szyldach sklepowych. Nastąpił czas szybkiego rozwoju wsi Piaski Wielkie, gdzie wzniesiono nowoczesną rzeźnię, kościół w stylu neogotyckim, własną elektrownie, szkołę. W czasie II wojny światowej odwieczne zajęcie Kijaków - rzeźnictwo, nabrało rangi szczególnej. Stali się oni karmicielami dotkniętego wojną społeczeństwa. Dopiero restrykcje czasów stalinowskich - gospodarcze absurdy socjalizmu, zniszczyły kijackie rzemiosło podgórskich wsi. Do dnia dzisiejszego w Piaskach Wielkich, włączonych do Krakowa w 1941 r., można oglądać dom rzeźników i wędliniarzy, zbudowany za wspólne pieniądze tutejszych masarzy.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:56
          W istocie nazwa Kijak bierze się stąd, że połcie mięsa i słoniny wieszali oni na kijach. Dlatego też gospodynie, które szły kupić mięso u Kijaków mawiały, że idą na sochaczki (od socha = drąg, kij). W XIX w. jak mówiliśmy na początku, kij u Kijaka stał się nieodłącznym elementem stroju. Podobno gdy Kijak brał woły od jakiegoś hodowcy na kredyt, zastawiał swój kij. Nikt nie wątpił wtedy, że dług ureguluje. Kij bowiem dla Kijaka był tym czym dla szlachcica szabla.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 16:59
          Jak wynika z zacytowanego tekstu obyczaj ten miał dotykać tych, którzy zapust na ożenek nie użyli, czyli w Wielki Post wchodzili w stanie kawalerskim lub panieńskim.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:24
          Lajkonik, zwany także konikiem zwierzynieckim lub tatarzynem, to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci krakowskich. Obok Wieży Mariackiej, wawelskiego wzgórza i Barbakanu, to także chyba najlepiej znany motyw plastyczny Krakowa. Mały konik na dwóch nogach odzianych w wysokie czerwone trzewiki i siedząca na nim postać brodatego jeźdźca, którego głowę nakrywa wysoka szpiczasta czapka, jest częstym gościem w turystycznych przewodnikach, na pocztówkach i folderach. Spotkać go możemy także w różnych przedstawieniach karykaturalnych, na plakatach, jako element znaków graficznych różnych firm. Jego nazwę zapożyczały wielokrotnie zespoły artystyczne, punkty gastronomiczne czy biura turystyczne. Imię Lajkonik nosi także pociąg relacji Kraków-Gdynia, a przed laty Krakowianie chętnie grali w grę liczbową (rodzaj totolizatora) ochrzczoną tym samym imieniem. Jednym słowem Lajkonik jest symbolem tego co krakowskie, pradawne, tradycją uświęcone i zabawne jednocześnie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:26
          Przez wieki zmieniała ona wielokrotnie swój zapis. Ktoś dodał jakieś szczegóły, ktoś coś ujął. Niezmienne pozostały wszak dwa elementy - groźny najazd Tatarów i bohaterska postawa włóczków.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:27
          Po trzecie wreszcie należy pamiętać, że sama legenda po raz pierwszy została opisana dopiero w 1820 r. przez Konstantego Majeranowskiego w czasopiśmie Pszczółka Krakowska. Może więc ten zdolny publicysta po prostu całą rzecz wyssał sobie z palca?
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:29
          po drugie nie należy lekceważyć tradycji, która bardzo często, nawet przy braku źródeł pisanych świadczy o pewnej prawdzie historycznej.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:30
          Obchód Lajkonika ma barwny przebieg, ustalony jeszcze w XIX w. Około godziny 12.00, w czwartek, osiem dni po Bożym Ciele, na dziedzińcu klasztoru ss. Norbertanek gromadzi się orszak Lajkonika. Obok silnego mężczyzny, który jest zdolny wcielić się w rolę tytułową, tj. przez ok. 8 godzin harcować po mieście z rynsztunkiem ważącym 30 kg., w skład orszaku wchodzi chorąży wraz z pomocnikiem, orszak włóczków i orkiestra, zwana mlaskotami. Intrygująca nazwa tej orkiestry pochodzi od nazwiska jakie nosiła znana zwierzyniecka rodzina muzyków. Pierwszym obrzędem pochodu jest taniec przed ksienią ss. Norbertanek, która ogląda taniec Lajkonika z okna. Ksienia też jako pierwsza płaci tatarzynowi zwyczajowy haracz. Następnie cały orszak rusza w drogę, idąc ulicami T. Kościuszki, Zwierzyniecką, Franciszkańską i Grodzką do Rynku Głównego, gdzie pod Wieżą Ratuszową ustawiona jest estrada. Pochodowi orszaku towarzyszą dźwięki orkiestry. Wśród granych melodii najbardziej charakterystyczną jest marsz zaczynający się od słów:
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:33
          Po drodze Lajkonik wstępuje do okolicznych barów, sklepów a nawet biur wszędzie wyczyniając swe harce i ...koniecznie ściągając haracz. Haracz ściąga też orszak od tłumnie zgromadzonych krakowian, którzy wrzucają grosiwo do koszyka przytroczonego do pasa Lajkonika. W czasie przemarszu najpiękniejszy taniec tatarzyn wykonuje pod krakowską filharmonią, a najdostojniejszym gościem, którego odwiedza jest biskup krakowski. Warto w tym miejscu dodać, że najstarsze ikonograficzne wyobrażenie Lajkonika, pochodzi z dawnych gabinetów historycznych biskupa Jana Pawła Woronicza. Obraz ten powstały na pocz. XIX w. namalował Michał Stachowicz. Obecnie jest on przechowywany w Muzeum Historycznym m. Krakowa. Około godziny 19.00 znużony Lajkonik przybywa pod Wieżę Ratuszową, ma jednak jeszcze dość siły aby odtańczyć swój taniec przed prezydentem Krakowa, który obowiązkowo i posłusznie stawia się przed obliczem chana tatarskiego. Nic dziwnego. Dopiero zapłacony przez Ojca Miasta haracz, zabezpiecza miasto przed groźbą wielu nieszczęść jakie mogłyby spotkać Kraków. Najważniejszym elementem tańca Lajkonika, jest tzw. zawijanie chorągwią, lub pokłon miastu. Chorąży zatacza koło chorągwią, na której wyobrażony jest polski orzeł i herb Krakowa, a Lajkonik biegnie za chorągwią, usiłując trafić buławą trzymaną w prawicy w „szybującego” orła. Prawidłowe wykonanie tego elementu to wielka sztuka. Chorągiew umocowana do masztu blisko 6 m. wysokości jest niezwykle ciężka, wokół tłum gapiów, którzy mimo ostrzeżeń chcą jak najbliżej podejść do orszaku. Zdarzyło się nie jeden raz, że skutkiem takiej nieostrożności był guz albo i szwy na głowie. Po odebraniu haraczu i zawinięciu chorągwią, Lajkonik wypija jeszcze toast za pomyślność Krakowa, a następnie powoli zmierza do restauracji Hawełka, która od lat ma zaszczyt i honor gościć spracowanych włóczków na obiedzie, a raczej gorącej kolacji.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:36
          Ogromny i piękny Rynek Główny w Krakowie, uderza dziś swą monumentalnością, rozmachem wolnej przestrzeni, ujętej w cudowne ramy attyki Sukiennic, szczytów kamienic i pałaców oraz wież Mariackiego Kościoła. Ten ogromny plac kiedyś był gęsto zabudowany różnymi budynkami. Dawny wygląd rynku zachował się jedynie na dawnych grafikach i obrazach, przechowywanych w krakowskich muzeach. Pomiędzy istnym rojem kramów, jatek i straganów był jednak niewielki, pusty kąt na płycie rynku. Był to obszar pomiędzy dzisiejszą wieżą ratuszową a wylotem ul. Brackiej. Miejsce to krakowianie zwali na goldzie, co można przetłumaczyć jako na hołdzie, a jeszcze dokładniej jako miejsce gdzie sprawowano hołdy. To właśnie tutaj ustawiono trybunę - theatrum, na którym hołd Zygmuntowi I Staremu składał Albrecht Hohenzolern w 1525 r. Miejsce to upamiętnia dziś tablica. Miało tu miejsce także wiele innych zdarzeń. W grudniu 1683 r. święcono tu np. wielki triumf wiedeński Jana III Sobieskiego. Obok wydarzeń radosnych i triumfalnych, na goldzie wiało czasem grozą. Tak było wtedy gdy wykonywano tu publiczne wyroki śmierci.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:38
          Najstarsze widoki Krakowa, począwszy od tego z 1493 r., zamieszczonego w dziele Hartmana Schedla pt. Opisanie Świata, ukazują miasto otoczone murami i wieńcem wysokich baszt obronnych. Obwarowania miejskie wywierają na nas dzisiaj spore wrażenie, musiały też budzić respekt w ewentualnym agresorze a poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców. Nie należy jednak zapominać, że same mury, choćby najpotężniejsze, niewiele ważyły jeżeli nie strzegli ich wyszkoleni obrońcy. I tu właśnie powstawał istotny problem. Ani książe ani król nie miał obowiązku bronić miasta w razie takiej potrzeby. Armia królewska w czasie wojny miała walczyć w polu, miasta broniły się same. Taki system leżał w dobrze pojętym interesie zarówno mieszczan jak i całego państwa. W jaki jednak sposób mieszczanie: szewcy, krawcy, kupcy, kowale, garbarze itp. mieli stawać w potrzebie na murach miejskich skoro na codzień pracowali igłą, młotkiem, łokciem a nie mieczem czy partyzaną? Odpowiedź na to pytanie nie jest szczególnie trudna. Należało mieszczan wyszkolić w rzemiośle wojennym. W tym celu w średniowiecznych miastach powstawały Bractwa Kurkowe. Były to organizacje szkolące mieszczan w rzemiośle wojennym. Nazwa tych organizacji wzięła się stąd, że podstawową umiejętnością mieszczan miało być celne strzelanie, z łuku, kuszy czy rusznicy. Umiejętności tej nabywali strzelając do drewnianego ptaka zawieszonego na wysokim maszcie. Kur zastępował po prostu tarczę strzelniczą. Czemu właśnie kur - kogut? Bo ptak ten jest symbolem czujności. Wstaje wcześnie rano i głośnym pianiem obwieszcza przejęcie kontroli nad kurzym frucymerem w obejściu. Takimi czujnymi stróżami mieli być właśnie mieszczanie na miejskich murach.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:40
          W Krakowie mawiano dawniej, że jest miastem króla prawdziwego, zasiadającego na tronie wawelskim oraz ptasiego. Dziś królowie wawelscy śpią snem wiecznym w podziemiach krakowskiej katedry. Godnie strzegą ich honoru ptasi królowie. Kraków nadal jest miastem królewskim nie tylko z nazwy ale i z urzędu.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:43
          Żaków z oratyką na pueri modą (...)
          bakałarze wiodą
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:46
          W ten sposób Pucherocy przenieśli się poza Kraków. W XIX w. obyczaj ten kwitł na podkrakowskiej wsi przy czym rolę żaków przejęli na siebie wiejscy chłopcy. Wykształcił się też wtedy „obowiązujący” strój pucheroka: wysoka czapka zwinięta w trąbkę, wykonana ze słomy, potem częściej z tektury, często ozdabiana wstążeczkami lub pasemkami bibuły, baranie kożuszki przepasane słomianymi warkoczami. Twarz umazana sadzą szczególnie w okolicy gdzie za kilka lat ma wyrosnąć broda i wąsy. Koniecznym atrybutem jest też koszyk, podobny do tych na święcone tylko większych rozmiarów i laska ozdobiona bibułkami. Strój taki można oglądać dzisiaj w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Można go też oglądnąć w naturze, w niedzielę palmową, lecz już tylko w kilku wsiach. Praktycznie tylko w Zielonkach i Bibicach zwyczaj ten jest kultywowany z pełną dbałością o szczegóły. Pucherocy ruszają tam z oratyką, od wczesnego ranka wędrując od wsi do wsi, zbierając po drodze datki w naturze, w głównej mierze jaja - często już w formie pisanek. Ten ginący obyczaj wspierają dzisiaj gminne ośrodki kultury urządzając konkursy na najpiękniejsze stroje pucheroków. Być może w przyszłości patronat nad tą tradycją winien objąć Uniwersytet Jagielloński? Jak by na to nie patrzeć jest to bowiem tradycja uniwersytecka.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:49
          Do dzisiaj przetrwała tradycja odpustu i jarmarku-festynu. Organizowane są występy artystyczne i konkursy. Obok tradycyjnych pukawek, drewnianych zabawek kupić tu można współczesną tanią "galanterię plastikową". Oprócz serc z piernika, tradycyjnych cukierków odpustowych i waty cukrowej zjeść można hot doga, hamburgera i batonik. Niezmienny jest jedynie stosunek krakowian do rękawki, którzy zawsze tłumnie przybywają na wzgórze Lasoty całymi rodzinami, być może podświadomie oddają hołd swojemu legendarnemu księciu.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 17:56
          Dwie wieże wznosiły się na przodzie, Mariackie wieże oczywiście, tylko bogatsze w ornamenty, uwieńczone u hełmów strzelistymi koronami. Pośrodku między nimi wielka kopuła złota, jak przystało być każdej kopule od Zygmuntowskich czasów (...)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 14:01
        Ludwinów – część Krakowa, leżąca na prawym brzegu Wisły, wzdłuż rzeki Wilgi, przy jej ujściu do Wisły. Dawna wieś, w ramach projektu tzw. Wielkiego Krakowa, tworzonego przez ówczesnego prezydenta miasta Juliusza Leo, 19 października 1910 została włączona do Krakowa jako jego IX dzielnica katastralna. Obecnie wchodzi w skład Dzielnicy VIII Dębniki i Dzielnicy XIII Podgórze.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 14:10
        W czasie rozbiorów funkcjonował w Ludwinowie urząd cyrkułu austriackiego. Był to dobry okres dla osady, bowiem Austriacy planowali utworzenie tutaj odrębnego miasta które pozostając w granicach Austrii stanowiłoby mocną przeciwwagę dla Krakowa. Z czasem plany te zostały przeniesione do Podgórza, do którego przyłączono także południowo-wschodnią część Ludwinowa:

        „W roku 1785 powstało z części tej wsi i kilku domów nad Wisłą zwanych Podgórzem miasto Podgórze. Cesarz Józef II nadał miastu wolność handlu i nazwał je Josefstadtem, ale to nazwisko ustąpiło dawniejszemu. Teraz należy Ludwinów do parafii rzymskokatolickiej, urzędu pocztowego, sądu powiatowego i notariatu w Podgórzu, liczy 316 mieszkańców; pos. większa ma obszaru 69, a mniejsza 39 mórg roli. Kuropatnicki nazywa mylnie Ludwinów miastem i powiada, że tam pobudowali domy sujetes mixtes, to jest poddani Austryi i rzplitej polskiej, którzy, obowiązani pół roku mieszkać w Austryi, tutaj przebywali
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 14:13
        W Ludwinowie urodził się żyjący w latach 1836–1877 malarz Aleksander Kotsis. Malował przede wszystkim codzienne sceny z życia małopolskiego ludu – chłopów, górali, wiejskich dzieci, pejzaże podkrakowskie i górskie. Tworzył też portrety i liczne studia głów wieśniaków i górali. Na wielu jego obrazach znaleźć można także ludwinowskie plenery i mieszkających tutaj ludzi. Jego słynne obrazy „Matula pomarli”, „Nucenie wiosenne”, „Ostatnia chudoba” czy „Kosiarz” oddają ducha ówczesnego podmiejskiego Ludwinowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:18
        Obiekt wówczas został prawie doszczętnie zniszczony, z romańskiego kościoła i klasztoru zachowały się jedynie resztki murów. Najstarsze zachowane obecnie fragmenty pochodzą z XIII w. Jest to m.in. romański portal w kruchcie pod wieżą. Odbudowany w latach 1255-59 kościół wzniesiono z cegły, ponownie w stylu romańskim. Był jednonawowy, z prostokątnym prezbiterium. Według tradycji ponownie zniszczony przez Tatarów w 1260 i 1287.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:21
        Klasztor, będący jednym z najpiękniejszych obiektów architektonicznych Krakowa, posiada cenny zbiór rękopisów i starodruków, a także zbiór tkanin i zabytków rzemiosła artystycznego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:24
        Przez historię klasztoru przewijają się opowieści o napadach Tatarów, przed którymi kiedyś siostry uciekły na pobliskie wzgórze Góra św. Bronisławy. Jedna z nich, św. Bronisława, nie wróciła już do klasztoru – pustelnię miała w okolicy dzisiejszego Kopca Kościuszki.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:28
        1148 — fundacja pierwsza książęca przez Agnieszkę żonę panującego w Polsce Księcia Władysława II przy kościele Najśw. Salwatora. Pierwsze siostry norbertanki przybyły z Doksan Czeskich ( 49 km od Pragi). Siostra Agnieszki- Gertruda- żona Władysława II króla czeskiego jest fundatorką klasztoru norbertanek w Doksanach w 1144 r. Norbertanki do Doksan przybyły z Diinnwald ( koło Kolonii )
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:32
        1220-1259 — w Klasztorze Zwierzynieckim żyła siostra Bronisława ( ur. 1203/4 r.) prawnuczka Jaksy Gryfity, zasłużona w odbudowie klasztoru po najeździe Tatarów, otoczona kultem po śmierci; beatyfikowana w 1839 r. przez papieża Grzegorza XVI
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:44
        Wawel ma charakter zrębu tektonicznego, który powstał w miocenie i zbudowany jest z liczących 161–155 mln lat górnojurajskich wapieni wieku oksfordzkiego. Wzgórze wznosi się na wysokość ok. 228 m n.p.m.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:47
        Inni uważają, że owo „wąwel” oznaczało „wyniosłość wśród mokradeł”, którymi otoczone było wzgórze[9], od „wą” (odpowiednik dzisiejszego „w”) i „wel” (wilgoć, woda) co oznaczało miejsce położone „w wodzie, otoczone wodą”[10], według Stanisława Rosponda wąwel = grąd, tj. „miejsce wyniosłe i suche wśród łąk błotnistych, ostrów oblany wodą” od psł. *vъlь = stpl. wel, wla (stąd: Wleń). Zestawia się tutaj „Wąwel” z nazwami miejscowymi typu Wąwelnica, Wąwolnica, Wąwelno jednak nie tłumaczy procesu fonetycznego, który miałby doprowadzić do przejścia ą → a (Jan Długosz Wąwolnicę dwukrotnie podaje jako Wanwelnycza, wcześniej w 1325-1327 r. zapisano Wanvelnitia[12], w 1377 r. Wanwelnicza, jeszcze w 1531 r. Vanwelnicza, czyli z protezą samogłoski nosowej w postaci „an”, a brak takich zapisów w stosunku do Wawelu).
        Dawniej doszukiwano się też genezy nazwy w zgodnościach bałto-słowiańskich, litewskiemu rdzeniu au, av, va, avr, var, vavr, babr, miał odpowiadać ruski varъ, polski wał, stąd według Mikołaja Akielewicza nazwa wsi Wawr, Wawer → Wanwoł, Wąwel, Wawel, tj. miejsce obwarowane.
        Istnieje także teoria, jakoby nazwa Wawel pochodziła od nazwy Babel (s-c-s Вавилонъ, stąd również współczesne rosyjskie Вавилон, tr. Wawilon, czyli Babilon, częsta w średniowieczu oboczność w:b, m.in. grecka beta (obecnie wita), zobacz: Korbea, Kordoba).
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:57
        Oprócz tego, królowa Zofia Holszańska (ostatnia żona Władysława Jagiełły) ufundowała kaplicę przy zachodnim wejściu, nazywaną później jej imieniem, a na polecenie Kazimierza Jagiellończyka wzniesiono kaplicę Świętokrzyską. Zostały także wybudowane inne kaplice (pod koniec XV wieku było ich w sumie 19), które w wiekach późniejszych zostały mocno przebudowane.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 21:07
        W latach 1507–1536 gruntownie przebudowano siedzibę królewską, a mecenat nad tym ogromnym przedsięwzięciem sprawował sam Zygmunt Stary. Prace prowadzono pod kierunkiem dwóch Włochów: Franciszka z Florencji i Bartłomieja Berrecciego, a po ich śmierci Polaka – Benedykta z Sandomierza. Na szczególną uwagę zasługuje piękny dziedziniec pałacowy. Z lekkich, wspartych na smukłych kolumnach arkadowych krużganków wchodzi się do przestronnych i pełnych światła komnat. Wnętrza zamku, ze wspaniałą Salą Poselską i jej kasetonowym stropem, to świadectwo dużych umiejętności zarówno włoskich, jak i rodzimych rzemieślników różnych specjalności. Sale zamkowe zdobione były przez arrasy, których pokaźną kolekcję zgromadził Zygmunt August.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:14
        W 1994 roku Podgórze wraz ze Starym Miastem, Wawelem, Stradomiem, Piaskiem, Kazimierzem i Nowym Światem zostało uznane za Pomnik historii
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:15
        III rozbiór Polski (1795) osłabił czynniki decydujące o uprzywilejowanej pozycji Podgórza. Jego rozwój nie następował już w takim tempie jak w pierwszej fazie.

        W początkach XIX w. miasto przekształciło się w ośrodek o wyraźnym charakterze handlowo-przemysłowym. W 1809 r. w wyniku traktatu pokojowego z Schönbrunn miasta: Kraków, Podgórze i Wieliczka wraz z otaczającymi je terenami włączone zostały do Księstwa Warszawskiego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:17
        W 1991 r., po reformie administracyjnej Kraków podzielono na osiemnaście dzielnic samorządowych. Dzielnica XIII objęła historyczną część Podgórza, część Ludwinowa, Płaszów, Rybitwy i Przewóz.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:19
        KRAKÓW PODGÓRZE
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:22
        SZARA KAMIENICA W KRAKOWIE

        jedna z największych kamienic przy Rynku Głównym w Krakowie (Rynek Główny nr 6). Obecnie w kształcie nadanym w połowie XVIII wieku.
        Od XIII wieku zaczął się kształtować gmach z obszerną sienią (zachowany piętnastowieczny strop) i parą pomieszczeń nakrytych sklepieniami żebrowymi Po połączeniu z sąsiednim budynkiem już na przełomie XIV i XV w. był to gmach bardzo duży. Drugie piętro pałacu kamienicy zbudowano w XV w. Na przełomie XV i XVI w. dom był własnością zamożnej kupieckiej rodziny Krupków. Z ostatnią fazą średniowieczną wiązać należy zachowaną szczątkowo polichromię w górnej części ścian przedostatniego parterowego pomieszczenia od ulicy Sienne
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:24
        PODWÓRZE SZAREJ KAMIENICY - około 1914 roku
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:27
        Łączy Rynek Główny ze skrzyżowaniem ulic: Podwale, Dunajewskiego i Karmelickiej.
        Zanim zburzono mury miejskie i wytyczono Planty wznosiła się tutaj baszta z bramą. Niewysokie ceglane murki u wylotu ulicy znaczą to miejsce. Środkiem wybrukowanej Szewskiej biegną stare szyny dawnej linii tramwajowej. Obecnie to ulica sklepów, kawiarni i pubów. Warto zwrócić uwagę na tablicę pamiątkową na kamienicy nr 7, poświęconą Stanisławowi Pyjasowi, studentowi Uniwersytetu Jagiellońskiego, działaczowi opozycji, zamordowanemu przez Służbę Bezpieczeństwa w 1977 r.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:31
        Wzniesiono ją w latach 1913–1917 według projektu Adolfa Siódmaka w miejscu wcześniejszej zabudowy, która znacznie różniła się o obecnego budynku, a powstała prawdopodobnie w XIV wieku. Od roku 1527 w kamienicy mieściła się apteka, dom był własnością aptekarskich rodzin: Alantsee, Zajdliczów (lata 1607–1646), Pernusów (do 1678). Przebudowa kamienicy nastąpiła zapewne na przełomie XVI i XVII wieku, a następnie w połowie XVII wieku i w latach 70. tego stulecia – wzmocniono wtedy konstrukcję i zmodernizowano wnętrza. W 1699 roku kamienicę kupiła żupa wielicka, ale około 1710 roku na powrót stała się własnością mieszczan. W latach 1718–1744 była własnością budowniczego Franciszka Torianiego i mieściła skład korzenny. W roku 1809 dokonano klasycystycznej przebudowy dla kupca bławatnego Józefa Leopolda Wasseraba według projektu Szczepana Humberta. W 1851 roku odbudowano po pożarze w 1850 spalone oficyny.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:38
        Ulica Kanonicza – ulica w Krakowie na Starym Mieście.
        Jest to najstarsza krakowska ulica. Była ulicą osady Okół, przyłączonej do Krakowa w 1401 roku; znajdowały się tutaj domy kanoników katedralnych (księży zarządzających katedrą), a do dziś zachowało się wiele renesansowych i barokowych kamienic z ozdobnymi portalami.
        Przedłużenie południowej pierzei stanowił niegdyś mur obronny wraz z Bramą Poboczną.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:42
        Rezydencja możnowładcza
        Najpewniej z racji stopniowego wysychania Rudawki, utrzymywanie łaźni w tym miejscu straciło sens[2]. W 1390 roku, dokumentem z 9 sierpnia, król Władysław Jagiełło podarował budynek Krystynowi z Ostrowa, który urządził tam swoją rezydencję. Do otrzymanego domu dołączył sąsiedni, kupiony od mieszczanina Tomka zwanego Lewka i jego żony Morzki, oraz murowaną kuchnię, nabytą w 1408 roku od arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Kurowskiego[3]. Ta ostatnia położona była po zewnętrznej stronie fortyfikacji miasta, dlatego w trakcie prac adaptacyjnych musiano w obręb domu włączyć mur obronny (dobudowano do niego różne części rezydencji), który przez to przestał pełnić funkcję militarną. Był to w Krakowie pierwszy przypadek przyłączenia obwarowań do kamienicy
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:43
        Pożar miasta z 1455 roku oszczędził tę kamienicę, w przeciwieństwie do większości zabudowy Kanoniczej, która spłonęła[d]. W czerwcu 1461 roku bracia Długoszowie musieli opuścić dom, zostali bowiem wygnani, jak wielu zwolenników Jakuba z Sienna, w trakcie sporu kapituły z królem Kazimierzem Jagiellończykiem o obsadę biskupstwa krakowskiego. Ich siedziba przy Kanoniczej, podczas tumultu, w którym zginął Andrzej Tęczyński 16 lipca, stała się miejscem krótkiego schronienia dla syna zamordowanego, Jana, któremu również groziła śmierć. Dotarł tam przez tyły klasztoru franciszkanów, a następnie z tego budynku udało mu się przedostać do zamku królewskiego. Dom proskrybowanych braci został jeszcze w tym samym roku złupiony przez braci Kurozwęckich, Stanisława i Dobiesława, działających za zgodą monarchy (19 grudnia)[e]. Długoszowie powrócili do Krakowa w 1463 roku, otrzymali wtedy dziesięć grzywien od kapituły na naprawę budynku
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:12
          Na początku XXI wieku przeprowadzono serię remontów budynku, m.in. począwszy od 2004 roku remont konserwatorski elewacji, a w latach 2010-2012 remont dachu, w ramach którego po wielu latach na kopuły gmachu powróciły rzeźby gryfów. W gmachu głównym znajduje się Muzeum Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:20
          Neorenesansowa elewacja składa się z ceglanej płaszczyzny budynku i okien w białych obramowaniach, które to na parterze i pierwszym piętrze przybierają kształt prostokątny, natomiast na drugim piętrze są zwieńczone łukiem półkolistym. Każde piętro od niższego jest oddzielone skromnym, białym gzymsem, a ponadto elewacja pod dachem jest zwieńczona gzymsem wyraźnie bardziej ubogaconym architektonicznie niż te poniższe. W centrum fasady umieszczono boniowany portal wejścia głównego, ponad którym znajduje się szczególnie wyróżnione spośród innych okno, w ozdobnym obramowaniu którego ponad oknem znajdują się m.in. płaskorzeźba Herbu Krakowa, rzymska data oddania budynku, a pod oknem popiersie Jana Matejki dłuta Jana Tombińskiego (1894). Dwa narożniki od strony placu Matejki podkreślono wysuniętymi ryzalitami, zwieńczonymi kopułami z rzeźbami gryfów – po 4 przy każdej kopule i iglicami
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:21
          Skrzydło północne gmachu, wzniesione w latach 90. XX wieku, reprezentuje styl postmodernistyczny. Jego elewacja podzielona jest mocnymi pilastrami, zwieńczonymi fryzem górnej kondygnacji z kwadratowymi otworami okiennymi. Pogłębione przestrzenie pomiędzy pilastrami zapełniono oknami, które ozdobiono geometrycznie kształtowanymi frontonami, schodkowymi obramieniami i taflami szkła w podziale okładziny kamiennej. Okładzina, w odcieniu jasnej szarości i beżu, ma kratowy układ
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:23
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/01/Jan_Matejko_Academy_of_Fine_Arts_main_building%2C_1877_design._Maciej_Moraczewski%2C_13_Jan_Matejko_square%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/210px-Jan_Matejko_Academy_of_Fine_Arts_main_building%2C_1877_design._Maciej_Moraczewski%2C_13_Jan_Matejko_square%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:25
          Na miejscu obecnego kościoła stał niegdyś kościół św. Filipa i św. Jakuba wzmiankowany w dokumentach w 1373 r. Zniszczył go pożar w 1528 r., po odbudowie ponownego zniszczenia dokonali Szwedzi w 1655 r. Odbudowaną ze zniszczeń wojennych świątynię konsekrował w 1667 r. biskup Mikołaj Oborski. Ten kościół zniszczył kolejny pożar jaki wybuchł w 1755 r., po raz kolejny został odbudowany, przetrwał do końca XVIII wieku, w 1801 r. na polecenie władz austriackich został zburzony. Plac po kościele przez kilka lat był używany jako tymczasowy cmentarz komunalny. W 1861 r. na teren Kleparza sprowadzili się księża Misjonarze. Dwa lata później stali się właścicielami parceli przy ulicy św. Filipa.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:27
          W latach 1911–1912 kościół został rozbudowany według projektu Jana Sas Zubrzyckiego, przedłużono wówczas prezbiterium, wybudowano nową zakrystię łącząc ją z klasztorem oraz kaplicę Matki Bożej z Lourdes. Ponowna konsekracja odbyła się 1 listopada 1912 r., dokonał jej Kacper Słomiński wizytator zgromadzenia księży Misjonarzy. Kościół raz jeszcze w 1936 r. po zmianie wystroju konsekrował biskup Stanisław Rospond.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:29
          W ołtarzu bocznym po prawej stronie umieszczono barokowy obraz z 1700 r. Chrystusa Ukrzyżowanego zwanego Milatyńskim. Został on sprowadzony z Rzymu do Milatyna Nowego koło Lwowa, od 1747 r. znajdował się w kościele karmelitów bosych w Milatynie. W 1755 r. ogłoszono wizerunek Chrystusa cudownym. Do Krakowa trafił w 1945 r., początkowo został umieszczony w klasztorze Misjonarzy w 1976 r. przeniesiono go do kościoła i umieszczono w ołtarzu. Kratę zamykającą ołtarz zaprojektował Wiktor Zin.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:30
          Kościół posiada neogotyckie stalle i ambonę z 1883 r., witraże były wykonywane w Wiedniu w 1877 r., oraz w Krakowie w 1912 r., na jednym z nich wizerunek patrona kościoła św. Wincentego a Paulo.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:33
          Filip Roman Pokutyński (ur. 19 sierpnia 1829 w Warszawie, zm. 28 października 1879 w Krakowie) – polski architekt. Ojciec architekta Józefa Poktutyńskiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:34
          Projektował w stylach historycznych, zwłaszcza neorenesansowym. Był prekursorem rysunku inwentaryzacyjnego zabytków Krakowa.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:36
          Jan Karol Sas-Zubrzycki, Jan Zubrzycki h. Sas (ur. 25 czerwca 1860 w Tłustem, zm. 4 sierpnia 1935 we Lwowie) – polski architekt, teoretyk architektury, konserwator sztuki.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:38
          Ukończył szkołę realną w Stanisławowie. W latach 1878–1884 studiował na wydziale architektury Politechniki Lwowskiej. W latach 1884–1886 był asystentem profesora Juliana Zachariewicza w Katedrze Budownictwa na Politechnice Lwowskiej. W latach 1886–1912 mieszkał w Krakowie. W 1891 r. uzyskał uprawnienia inżyniera cywilnego dzięki czemu otrzymał członkostwo Lwowskiej Izby Inżynierskiej. Od 1893 r. pełnił obowiązki inspektora budowlanego, od 1900 r. starszego inspektora budowlanego w urzędzie Budownictwa Miejskiego w Krakowie. W 1895 r. na podstawie pracy habilitacyjnej Rozwój gotycyzmu w Polsce pod względem konstrukcyjnym i estetycznym został mianowany docentem na Wydziale Architektury Politechniki Lwowskiej. W 1898 r. wraz z siostrą Jadwigą z Łobzowa założył Towarzystwo Rękodzielników Polskich „Gwiazda”, od 1912 r. mieszczące się we Lwowie. W 1901 r. wybudował swoją willę w Zabierzowie. W 1902 r. otrzymał na Politechnice Lwowskiej tytuł doktora nauk technicznych na podstawie rozprawy Krakowska szkoła architektoniczna XIV wieku. Od 1912 r. mieszkał i pracował we Lwowie. W 1912 r. został mianowany profesorem nadzwyczajnym, a w 1919 r. profesorem zwyczajnym w Katedrze Architektury i Estetyki Politechniki Lwowskiej, gdzie jako profesor i wykładowca pracował do przejścia na emeryturę (1929). W 1916 r. był współzałożycielem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Sztuki i Kultury we Lwowie. Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:39
          Opublikował liczne prace naukowe, zawierające m.in. rozważania na temat polskiego stylu narodowego. Wskazywał na oryginalne, rodzime cechy polskiej architektury. Jako architekt tworzył głównie w duchu neogotyku. Wybudował ponad 40 kościołów i przebudował około 20. Opracowywał też projekty przebudowy kamienic i budowy świeckich budowli publicznych, m.in. ratusze w Jordanowie i Niepołomicach.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:43
          Franciszek Mączyński (ur. 21 września 1874 w Wadowicach, zm. 28 kwietnia 1947 w Krakowie) – polski architekt tworzący m.in. w stylu secesji, konserwator zabytków.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.10.22, 14:14
          Jego lokalizację legenda łączy ze sprowadzeniem relikwii św. Floriana do Polski. Według tradycji w tym miejscu w 1184 stanęły woły wiozące szczątki świętego i nie ruszyły dopóty, dopóki nie zdecydowano się postawić tam świątyni dedykowanej temu męczennikowi
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.10.22, 14:16
          Obecna świątynia pochodzi z XVII wieku[2]. Powstała po pożarze kościoła podczas oblężenia Krakowa przez Szwedów, gdy Stefan Czarniecki nakazał spalić przedmieścia Krakowa. Gruntowną przebudowę świątyni w stylu barokowym przeprowadzono w latach 1657–1684 dzięki wsparciu finansowemu biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego i Akademii Krakowskiej. Konsekracji świątyni dokonał w 1686 biskup krakowski Mikołaj Oborski.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.10.22, 14:17
          W latach 1902–1914 przeprowadzona została restauracja i modernizacja kościoła według projektu architektów Józefa Kryłowskiego i odpowiedzialnego za wyposażenie wnętrza Franciszka Mączyńskiego
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.10.22, 14:20
          KRAKOWSKA FLORENCJA
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.10.22, 14:22
          Droga Królewska w Krakowie – nazwa nadana ul. Floriańskiej, Rynkowi Głównemu, ul. Grodzkiej, ul. Senackiej i ul. Kanoniczej w związku z uroczystymi wjazdami monarchów, koronacjami i pogrzebowymi procesjami do roku 1734. Droga Królewska rozpoczyna się na Kleparzu i prowadzi przez Stare Miasto i Okół na Wawel.
          Wzdłuż Drogi Królewskiej znajdują się najważniejsze zabytki starego Krakowa.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.10.22, 15:58
          WIERZBA NA BULWARACH W KRAKOWIE NIE MA SIĘ DOBRRZE- www.msn.com.pl - 28.10.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:44
        Władysław Łuszczkiewicz wiązał prace przy budynku właśnie z czasami Miechowity (i kanoników zajmujących bezpośrednio po nim dom), podczas których wprowadzono renesansowe elementy, takie jak gzymsy nad oknami czy portal bramy wejściowej od Kanoniczej[g], ozdobiony łacińską inskrypcją. Jakkolwiek nadal przyjmuje się, iż na początku XVI wieku doszło do przebudowy, to jednak portal datuje się już na drugą połowę tego stulecia]. Następnie, w 1571 roku przeprowadzono remont obiektu. Ściany zewnętrzne dla wzmocnienia zostały podparte skarpami, wstawiono nowe obramienia okienne, wnętrza udekorowano malowidłami, urządzono kuchnię i wzniesiono nową łazienkę. Następna przebudowa miała miejsce dopiero w 1775 roku i objęła galerie od strony dziedzińca oraz wymianę dachu. Możliwe, że była związana z likwidacją zniszczeń po walkach w trakcie konfederacji barskiej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:45
        Warunki lokalowe były dość typowe dla znacznej części ówczesnej zabudowy Krakowa – woda dostępna tylko ze studni, brak urządzeń sanitarnych, trudności z ogrzaniem pomieszczeń. Z czasem rodzinie Wyspiańskich zaczęły doskwierać niedogodności, szczególnie mały metraż części mieszkalnej, dlatego Franciszek swoją pracownię podzielił na pół kotarą, sobie zostawiając jedną część, a drugą przeznaczając na potrzeby uczniów i miejsce gromadzenie materiałów do pracy. Dom Długosza, po okresie pomyślnym w życiu artysty, był miejscem kryzysu twórczości, alkoholizmu, depresji oraz rodzinnych tragedii – nagłej śmierci młodszego syna, Tadeusza (1875), zachorowania żony na gruźlicę i jej śmierci (1876). Pomoc w prowadzeniu domu próbowały zapewnić Wyspiańskiemu jego matką i siostra, które wprowadziły się doń jeszcze za życia Marii, co jednak powiększyło ciasnotę mieszkania. Po czterech latach (1880) starszy syn, Stanisław opuścił je, przechodząc pod opiekę wujostwa Stankiewiczów. W tym samym roku również rzeźbiarz przeniósł się z domu Długosza do budynku przy ulicy Kopernika.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:48
        Dom Długosza to obiekt, który kilka razy przebudowywano, z wielokrotnie przekształcanymi wnętrzami, w wyniku czego jego dawny charakter uległ w znacznym stopniu zatraceniu, ponadto podniósł się poziom ulic wokół niego. Jednak w porównaniu do pozostałych budynków przy Kanoniczej zachował częściowo średniowieczną formę
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:13
        Na przełomie 1038 i 1039 Kazimierz Odnowiciel powrócił do Polski i przyjmuje się, że tym samym Kraków został siedzibą władzy królewskiej i stolicą państwa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:26
        Na miejscu obecnego kościoła gotyckiego istniały dwie katedry romańskie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 21:43
          KRAKOWSKIE SZOPKI - Radio Eska - 03.12.2022
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 22:13
          KRAKOWSKA SZOPKA WCIĄŻ ZACHWYCA - Misyje - 03.12.2022
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 22:19
          KRAKÓW. STARA ZAJEZDNIA KRYJE W SOBIE TAJEMNICE - Nasze Miasto - 03.11.2022
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 22:34
          NA KRAKOWSKIM RYNKU ROZBŁYSŁA ENERGOSZCZĘDNA CHOINKA - Radio Kraków - 03.12.2022
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 22:38
          TAJEMNICE KRAKOWSKICH PODWÓREK - Nasze Miasto - 03.12.2022
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.12.22, 21:24
          O dziadku recytowano: A ja bidny dziod, co jo bede jod, pode sobie na rynecek, nakupie se kukiełecek, będę sobie jod. Zwyczajnie dziaduś prosił: „Prosi dziaduś, prosi, co uprosi, to za niesie babusi u lub „Prosi dziaduś na rany, bo mu się trzęsą gał- gany“ i t. p. Ponieważ szopki krakowskie skądinąd są znane i opisane, ograniczam się na tej notatce o nich. Przy szopce śpiewano kolędy: Gwiazda gore Jezusowi w obłoku Józef i Marya asystują przy boku. Hejże ino dana, dyna, Urodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem. Anioł pański kuranciki wycina, Skąd pociecha dla człowieka jedyna, Hejże ino i t. d. O Józefie! Czegóż chcecie? Powićdzcież nam, gdzie się Chrystus narodził? W Betlejem i t. d.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 16:53
          Św. Floryan. Gdy poselstwo polskie przybyło do Rzymu, ażeby uprosić Ojca św. o jakie relikwie cenne. św. Floryan wystawił rękę z tru mny z napisem: „chcę iść do Polski u . Jego też Ojciec św. prze znaczył do Polski. Gdy wieziono te relikwie na wozie zaprzągniętym w cztery konie, na tym miejscu gdzie kościół św. Floryana stoi, stanęły i nie chciały się ruszyć z miejsca. Historya przywiezienia relikwi św. Floryana znajduje się w kościele tegoż św. w obrazach odmalowana z napisami.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:05
          Zaklęte skarby. Pewna kobieta wyszedłszy z dzieckiem w pole, w kwietną niedzielę, ujrzała piwnicę w ziemi, otwartą, pełną złota; było to w chwili czytania ewangielii w kościele, na której muszą się znaj dować duchy zmarłych, dyabły i pokuśniki. Zobaczywszy skarb, zostawiła dziecko, a sama wyniesła w zapasce dwa razy złota, gdy trzeci raz z napełnioną zapaską uchodziła, przylecieli dyabli, po rwali jej dziecko i znikli w piwnicy. Kobieta napróżno starała się dobyć do piwnicy, ślad jej nawet wraz z dzieckiem zaginął. Stra piona poszła do księdza poradzić się, co ma uczynić, ażeby dziecko powróciło się jej napo wrót. Ksiądz poradził jej ażeby czekała rok a dziecko znowu w czasie czytania ewangelii niezawodnie odzy ska. Kobieta tak uczyniła, czekała w tym dniu na otwarcie pi wnicy, a gdy to nastąpiło, zobaczyła swe dziecko zdrowe i wesoło bawiące się złotą kulą. Pochwyciła co żywo dziecko i kulę złotą i co mogła nabrała złota, tym razem szczęśliwie uniknąwszy przypadku
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:25
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/N6QaYQC1FKC3NxEjOB.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:32
          Topielec. Utrzymują tutaj, że istnieje zły duch (raz widzialny, drugi niewidzialny), którego zowią topielec lub „utoplec a , a który zwodzi ludzi i wprowadza ich na głęboką wodę, gdzie im śmierć zadaje. Ma on mieć pstre ubranie, magierkę na głowie, a u spodni jedną nogawkę innego koloru, drugą innego. Siedzi na poręczy mostu, a gdy kogo zwiedzie, śmieje się głośno a piskliwie: „chi, chi, chi! a , poczem skacze do wody, dając nurka i znika. Przypisują mu je szcze własność zmieniania się to w drzewo, to w rybę, która po suwając się na głębinę, topić zwykła kąpiących się
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:28
        W 1817 sprowadzono zwłoki księcia gen. Józefa Poniatowskiego, a w 1818 gen. Tadeusza Kościuszki. Prochy Adama Mickiewicza sprowadzono z Francji w 1890, zaś Juliusza Słowackiego w 1927. Naczelnik Państwa Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski spoczął w podziemiach katedry w 1935. W 1993 sprowadzono prochy gen. broni Władysława Sikorskiego. W 2010 pochowano tam prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką.
        W czasie II wojny światowej Niemcy zamknęli kościół, a wiele zabytków zniszczono i zagrabiono.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:31
        Nagrobek Władysława III Warneńczyka znajduje się w katedrze wawelskiej pomiędzy filarami oddzielającymi nawę główną od północnej.

        Nagrobek Władysława III Warneńczyka jest cenotafem, ponieważ ciała poległego w bitwie pod Warną (1444) króla nigdy nie odnaleziono. Umowę na jego wykonanie podpisał 10 stycznia 1903 kardynał Jan Duklan Puzyna, wykonał go w Rzymie z czerwonego marmuru i brązu Antoni Madeyski. W kwietniu 1906 został on umieszczony w katedrze wawelskiej, a jego oficjalne odsłonięcie nastąpiło 7 lipca 1906. Jest jednym z najlepszych w Polsce przykładów historyzującej rzeźby nagrobnej. Nawiązuje do gotyckich tumbowo-baldachimowych sarkofagów królewskich z katedry. Na wierzchu tumby postać młodego króla w pełnej zbroi jako rycerza i obrońcy chrześcijaństwa ze Szczerbcem w rękach. Pod nogami monarchy figura młodego lwa jest atrybutem siły i męstwa, brak innych atrybutów władzy królewskiej z wyjątkiem korony wskazuje na chęć podkreślenia nie tyle godności monarszej, co gloryfikacji zmarłego jako rycerza. Na bokach tumby widoczny jest fryz z herbów Polski i Węgier.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:33
        Obecne mauzoleum zostało wzniesione z fundacji biskupa Marcina Szyszkowskiego w latach 1626–1629 według projektu Jana Trevano. Wtedy szczątki świętego umieszczono w trumnie-relikwiarzu, ufundowanym przez Zygmunta III Wazę, a oddanym po śmierci króla do katedry przez jego synów: Władysława IV, który ufundował również srebrny, pozłacany posąg Św. Stanisława z Piotrowinem, oraz królewicza Jana Kazimierza. Jednakże ani posąg, ani trumna nie przetrwały potopu szwedzkiego. Ołtarz srebrny Świętego Stanisława w formie tryptyku szafiastego ofiarowany przez Zygmunta I Starego, w czasie potopu szwedzkiego został ukryty przez kanonika Szymona Starowolskiego i zakopany na cmentarzysku przy katedrze. O ukryciu ołtarza komendant szwedzki Paul Würtz dowiedział się od Żydów z Kazimierza, odnalazł go i sprzedał Żydowi Pinkusowi z Kazimierza. Według inkwizycji komendanta zamkowego z 1657 roku dwie części tego ołtarza ważyły 80 grzywien, nie ustalono wagi trzeciej głównej części. Żydzi ołtarz ten połamali, potłukli i stopili na srebro. Po inkwizycji Krakowska Kapituła Katedralna wytoczyła Żydom proces, w 1659 roku zapadł wyrok skazujący Żydów kazimierskich na zapłacenie 10 000 złotych za zniszczenie ołtarza i za doprowadzenie Szwedów do jego odnalezienia[4]. Stacjonujące na Wawelu wrogie wojska obrabowały całe wzgórze.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:35
        Ołtarz główny pochodzi z fundacji bpa Piotra Gembickiego. Przed nim odbywały się koronacje królewskie. Ołtarz obecny jest dziełem barokowym (ok. 1650), a zaprojektował go Giovanni Battista Gisleni. W jego centralnym miejscu umieszczono obraz Ukrzyżowanie. Na podium prezbiterium ustawiono tron biskupi Piotra Gembickiego, ozdobiony jego herbem (Nałęcz). Nad tronem umieszczony jest baldachim sprawiony na koronację Augusta III i jego żony Marii Józefy (1734). Za ołtarzem widoczne są fragmenty polichromii z II poł. XIV w. W środkowym występie schodów prowadzących do ołtarza znajduje się brązowy nagrobek kardynała Fryderyka Jagiellończyka (na lewo od jego grobu spoczywała w latach 1399–1949 królowa Jadwiga). Po prawej stronie schodów widoczny jest nagrobek fundatora odnowionego ołtarza głównego – biskupa Piotra Gembickiego (zm. 1657).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:38
          Gdy kogo dreszcz przechodzi, to go śmierć przeskoczyła
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:39
          Przypadkowe uderzenie się w łokieć, znaczy, wspomnienie przez szwagra.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:40
          Gdy komu utworzy się chrosta na języku, mówi, że na niego ktos klnie; lekarstwem na to, zawiązanie lewą ręką węzełka pod stołem.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:41
          Gdy kto „wykrzywi pyskiem w , patrząc na wypalanie garn ków, garnki się pokrzywią garncarzowi.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:43
          Powróz z wisielca albo część ubrania tegoż, przynosi szczę ście. Śmiali się z szynkarzy, że ci do wódki powróz taki wkładali, żeby prędzej wódkę wyprzedać
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:44
          Wrozby z gry dzieci. Różnie wróżą sobie z gry małych dzieci, które opiece jedynie boskiej zawdzięczają swe życie, bo rodzice mało o nie dbają. Rozmaite też zabawy wymyślają sobie dzieci, a niektóre z nich mają mieć znaczenie i tak, gdy się bawią „kro wami^ t. j. uchami garnków rozbitych, to rok będzie zły, jeżeli robią bochenki chleba z gliny lub piasku, to rok będzie urodzajny, gdy urządzają procesyę, t. j. rozpiętą chustkę na kiju noszą i śpie- wają, to zapowiadają albo wojnę, albo też kogoś wyprowadzą na tamten świat.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:45
          Jak wojna, to niebo otwarte i dusza każdego poległego może się tam dostać.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:47
          Dyabeł na pokucie. Gdy się dyabłu jaka sprawa nie uda, Lucyper skazuje go na pokutę. Najczęściej musi on pracowitemu ubogiemu człowiekowi dopomagać. Zjawiał się też czasem dya- beł w postaci zmarłych osób.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:08
          Z „gałgan korzenia w robi się wódkę na boleści.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:10
          Cytwor po placuszkach i piwie daje się dzieciom na ro baki, musi się go jednak gotować pod golem niebem a pic przed wschodem słońca.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:12
          Dziecko w grochowinie ma się kąpać z mąką pszeni czną zmieszanej, a gdy się je w tej kąpieli naciera, wychodzą z por glisty zaskórne.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:13
          Bzowe ziółka na kaszel a lipowy kwiat na poty mają być dobre.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:15
          Przelewanie. Gdy się dziecko przelęknie czego i z tego rozchoruje się, „przelewają a nad nim wosk. Robią to tak: Dziecko wtedy bez różnicy płci, okrywają welonem i ubraniem ślubnem jego matki. Nad głową śpiącego dziecka trzymają garnek lub mi skę z zimną wodą, do której wrzucają obrączki ślubne rodziców, nad garnkiem zaś kładą gałązki brzeziny i gorącym woskiem zle wają je „do trzeciego razu“.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:16
          Jak kto komu „kupę g... gorącym popiołem posypie, to d... sparszywieje u temu, kto nieporządek zrobił.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 21:18
          Gacek“, nietoperz żywy na bramie lub wrotach przybity, również ma szczęście sprowadzać na dom. Łapiąc gacka, wołano: „pół gacka, pół myszy, niech gacek usłyszy u . Sądzą, że nietoperz może się do włosów wkręcić.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:03
          Skowronka nie powinno się zabijać, gdyż to jest ptak Naj świętszej Maryi Panny.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:04
          Jaskółki gniazdko broni od ognia i przynosi szczęście
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:05
          Gęsi dzikie odlatują do cieplic, a boćki — bociany do Włoch.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:06
          Żaby naśladują głosem i słowami: „Siostro!“ „Cóż? u „UmarłU „Któż? u „Pan bocianU „Już? u „Tyś rada? a „Rada“. „Wyście rąde? u „Rade, rade, rade
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:07
          Trawa żelazna ma rosnąć na polach i na łąkach w Mydl- nikach, ma zaś własność otwierania zamków żelaznych. Opowia dają, że jeden złodziej do rany w palcu włożył tę trawę, a gdy zarosła, mógł tym palcem wszystkie zamki otwierać. Pęta z kłódką u koni spadają, gdy koń przejdzie przez tę trawę. Utrzymują, że trawa ta rzucona na wodę bieżącą, płynie przeciw prądowi.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:09
          Pieśń podczas deszczu. Świeć, świeć, słoneczko, Dam ci białe jajeczko Położę cie na dębie, Roztoczą cie gołębie. A ty panie Jury Rozganiaj ze chmury Za tatarskie góry. Gdzie aniołki bywają, Kamyki se zbirają, Na kościółek rzucają. A z kościółka na wode, Dejże Boże pogodę
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:11
          Na Niemców. Przyszli Niemcy do kraju Według swego zwyczaju, Z cielęcemi torbami, A dzisiaj są panami. Drogi tytoń, tabaka, Każdy Niemiec sobaka Na Polaków szimpfuje, A kieszenie ładuje. Bóg nam głowy darował, Niemiec je otaksował, Drogi tytoń, tabaka, Każdy Niemiec sobaka.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:12
          Tu w Krakowie panny stare, Wymroził je mróz, I przyjechał żyd smarkaty, Nabrał tego wóz czubaty, Do Warszawy wióz. Zawióz ci ich do Warszawy, Tam mu wszystkie sparszywiały. Do Modlina wióz. Zawióz ci ich do Modlina, Tańsza panna niźli Świnia. Do Torunia wióz. Zawióz ci ich do Torunia, Wysypał ich do pieruna I wypłukał wóz.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:37
        Nagrobek Kazimierza Wielkiego stanowi jedyny w Europie zachowany niemal w pierwotnym stanie przykład nagrobka tumbowego z baldachimem. Odkuty został w czerwonym wapieniu węgierskim z Gran i białym piaskowcu (wapień pińczowski, baldachim). Nagrobek jest fundacją Ludwika Węgierskiego. Został wykonany po 1371, po wizycie Ludwika w Wiedniu, gdzie władca zobaczył w katedrze wiedeńskiej świeżo wzniesiony nagrobek Rudolfa IV i jego żony Katarzyny, który stał się wzorem dla wykonania podobnego w Krakowie dla Kazimierza Wielkiego, wuja Ludwika Węgierskiego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:38
        W przeciwieństwie do innych średniowiecznych pomników, w których dominują treści religijne, w nagrobku Kazimierza Wielkiego spotykamy przewagę świeckich elementów symbolicznych. Symbole chrześcijańskie ograniczają się do baldachimu, który uważany był za symbol nieba oraz liści: klon symbolizuje cierpliwość i dobre uczynki, dąb głęboką wiarę i wytrwałość chrześcijańską, a winna latorośl jest symbolem zbawienia. Brak jest elementów związanych z obrzędem pogrzebu i żałobą po zmarłym. Dekoracja złożona z postaci króla i urzędników jest ujęciem królestwa jako formacji polityczno-ustrojowej. Takie przedstawienia w postaci miniatur zdobią średniowieczne kodeksy prawnicze, natomiast nagrobek królewski jest jedynym znanym przykładem tego wyobrażenia odtworzonym w europejskiej rzeźbie nagrobnej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:40
        Naprzeciw wejścia do zakrystii znajduje się płyta nagrobna dziekana krakowskiego Stanisława Borka (zm. 1556), odlana w 1558. Niedaleko kolejna płyta, ze srebra, przedstawiająca Jana III Sobieskiego po bitwie pod Wiedniem w 1683, wykonana w 1888 przez Józefa Hakowskiego według obrazu Jana Matejki w Pinakotece watykańskiej. Środkowe miejsce zajmuje wejście do krypta Wieszczów Narodowych.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:46
        Dzwon Maciek
        Ufundowany przez Krakowską Kapitułę Katedralną w 1669 roku. Jest najmniejszym dzwonem katedry wawelskiej. Klosz dzwonu ma średnicę 72 cm i waży 210 kg. Dzwoni tonem cis
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:47
        Jej budowę rozpoczęto w drugiej połowie XIV wieku, z fundacji Kazimierza Wielkiego, wykorzystując fundamenty stojącej w tym samym miejscu wieży drugiej katedry. Materiałem do jej powstania były ciosy wapienne. Budowę przerwano na wysokości około 16 metrów i wznowiono dopiero po 150 latach, staraniem kanonika Kapituły Krakowskiej Jana Salomonowicza, od którego wieża nazywana jest Salomonową. Materiałem była teraz czerwona cegła. Prace ukończono w roku 1522. Kolejnego podwyższenia wieży o jedną kondygnację dokonano w 1677 z funduszy pozostawionych przez biskupa Andrzeja Trzebickiego. Wieża otrzymała wówczas hełm, który zdobiło 12 złoconych łabędzi nawiązujących do rodowego herbu biskupa Trzebickiego. Niestety nie zachowała się żadna ikonografia wieży z tego czasu. Hełm został zniszczony w wyniku huraganu, który przeszedł nad Krakowem w nocy z 15 na 16 grudnia 1703. Obalony hełm upadł, niszcząc miedziane pokrycie dachu, przebijając sklepienie katedry tuż nad konfesją św. Stanisława.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:54
        W XIX wieku dzwon Zygmunt towarzyszył także pogrzebom znamienitych osób (chowanych na Wawelu lub w Krypcie Zasłużonych na Skałce) oraz obchodom rocznic ważnych wydarzeń, które często nabierały charakteru narodowych manifestacji. Wśród nich wymienić można pogrzeb księcia Józefa Poniatowskiego (22–23 lipca 1817), pogrzeb Tadeusza Kościuszki (22 czerwca 1818)[26], pogrzeb Adama Mickiewicza (1890), pogrzeb generała Jana Zygmunta Skrzyneckiego (1860), ponowny pogrzeb Kazimierza III Wielkiego (1869)[28], uroczystości 800-lecia śmierci św. Stanisława (1879)[29] czy uroczystości 200-lecia zwycięstwa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem (1883)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:59
        Serce o formach gotyckich zawieszone było na pasach ze skóry wołowej, obecnie na stalowej linie
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 15:50
        Tuż ponad rezerwatem znajduje się wielka budowla z czasu II wojny światowej, tzw. Belweder oraz willa Adolfa Szyszko-Bohusza zwana Rotundą, ze względu na podobieństwo do rotundy wawelskiej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 16:55
        W lesie położonych jest kilka polan wypoczynkowych – największa Polana Juliusza Lea (o pow. 2,42 ha), ponadto Polana na Sowińcu, Polana im. Wincentego Wobra, Polana im. Jacka Malczewskiego, Polana Bielańska, Polana Harcerska
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:02
        Na południowych i południowo-zachodnich stokach Srebrnej Góry, po obu stronach alei Wędrowników, u podnóża klasztoru kamedułów, znajduje się druga co do wielkości w Polsce winnica
        Na Srebrnej Gorze znajduje się Schronisko pod wsią Bielany oraz wykuta przez Austriaków Kawerna Bielany
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 17:51
        Kościół i erem kamedułów zbudowano w latach 1609–1630. Prace budowlane rozpoczęto w 1604. Przez pierwsze siedem lat pracami kierował Walenty von Säbisch, ale po katastrofie budowlanej i zawaleniu się części kościoła, kierownictwo budowy przejął architekt włoski Andrea Spezza. Do roku 1630 udało się ukończyć budowę świątyni według jego planów.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 18:01
        Na południe od furty znajduje się tzw. foresteria, w której zamieszkiwali w przeszłości wybitni goście.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 18:04
        Kościół i klasztor nieraz wizytowali królowie. W domu gościnnym stojącym na południe od furty mieszkali Marysieńka i Jan III Sobieski – przed wyruszeniem pod Wiedeń, Król Władysław IV oraz Jan Kazimierz, który patrzył na płonący Kraków – uchodząc przed Szwedami. A także Stanisław August Poniatowski. 19 sierpnia 2002 roku klasztor na Srebrnej Górze odwiedził Jan Paweł II. Powiedział wówczas:
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 18:11

        Bielany,
        część dzielnicy Zwierzyniec (Kraków), na l. brzegu Wisły.
        w forcie Skała — obserwatorium astr.; ogród zool.; leśne tereny wypoczynkowe; klasztor Kamedułów (1605) — wczesnobarok. osiowy zespół budowli (1617–42) wg projektu A. Spezzy: kościół o nawie ujętej w kaplice z 2-wieżową monumentalną fasadą (wyposażony m.in. w obrazy T. Dolabelli), eremy (1605–09).
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:05
        Przy ul. Modrzewiowej 20 Zgromadzenie Córek Bożej Miłości zakupiło w 1912 r. sad owocowo-warzywny. Zbudowano tu klasztor, kościół i szpitalik, w którym pomoc otrzymywali wszyscy potrzebujący. Placówka otrzymała nazwę Dom pod wezwaniem Opatrzności Bożej (po łacinie: Villa Providentiae. Poszerzona o przedszkole i bursę studencką, działa ona nieprzerwanie do dziś
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:58
          Wilga – rzeka w województwie małopolskim. Prawy dopływ Wisły, ujście na terenie Krakowa na Bulwarze Wołyńskim
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:59
          Źródła znajdują się na wysokości 370 m n.p.m. we wsi Raciborsko (pow. wielicki) na Pogórzu Wielickim, w bliskim sąsiedztwie (około 700 m. na południe) masztu w Chorągwicy. Rzeka odwadnia Pogórze Wielickie i jego przedproże zbudowane głównie z utworów fliszowych. Rzeka silnie meandrująca, na terenie Krakowa uregulowana, na odcinku ujściowym (1,2 km) zabezpieczona wałami cofkowymi. Zanieczyszczona w poważnym stopniu, przy ujściu do Wisły jest zakwalifikowana do V klasy jakości wód
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:02
          Wilga
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:04
          Dzielnica IX Łagiewniki-Borek Fałęcki (do 24 maja 2006 Dzielnica IX Łagiewniki) – dzielnica, jednostka pomocnicza gminy miejskiej Kraków. Do 1990 r. wchodziła w skład dzielnicy Podgórze. Na terenie dzielnicy znajduje się Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Przewodniczącym zarządu dzielnicy jest Bogusław Gołas.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:06
          z Dzielnicą XI graniczy na odcinku od skrzyżowania ul. ks. Tischnera z ul. Turowicza na południe, zachodnią stroną ul. Turowicza do skrzyżowania z ul. Strumienną, dalej na południe zachodnią stroną ulicy Strumiennej do skrzyżowania z ulicą Pierzchówka, dalej w kierunku południowym zachodnią stroną ulicy Pierzchówka do skrzyżowania z ul. Kryształową, dalej na południe zachodnią stroną ul. Kryształowej do skrzyżowania z ul. Turowicza, dalej do północnej strony ul. Przykopy, następnie północną stroną ul. Przykopy do ul. Chmielnej w kierunku południowym, wschodnią stroną ul. Chmielnej do ul. Herberta, dalej na południe zachodnią stroną ul. Herberta do Węzła Łagiewnickiego im. kard. S. Sapiehy, do granicy z Dzielnicą X Swoszowice.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:07
          z Dzielnicą VIII graniczy na odcinku od skrzyżowania ul. Zawiłej z ul. Żywiecką w kierunku północnym, wschodnią stroną ul. Żywieckiej i ul. Obozowej do skrzyżowania z ul. Podhalańską, dalej południową stroną ul. Podhalańskiej, na północny wschód do ul. Zbrojarzy i ul. Zbrojarzy do ul. Turonia i na północ wschodnią stroną ul. Turonia do ul. Ruczaj, dalej od skrzyżowania ul. Ruczaj z ul. Turonia, w kierunku północnym wschodnią stroną ul. Turonia do ul. Strąkowej, w poprzek ul. Strąkowej do ul. Lipińskiego, dalej wschodnią stroną ul. Lipińskiego (tylko bloki 15, 13, 11) do działki 288/8(31P) południowo-wschodnimi granicami działek 288/8(31P), 288/15(31P), 288/18(31P), 288/17(31P), do ul. Kusocińskiego, w poprzek ul. Kusocińskiego do zachodniego brzegu rzeki Wilgi tj. do zachodniej granicy działki 3/5(32P) i dalej na północny wschód zachodnim brzegiem rz. Wilgi do granicy z Dzielnicami XI i XIII tj. północno-wschodnimi granicami działek 134/21(31P), 134/17(31P), 133/1(31P), 132/13(31P), 132/15(31P), 1/7(32P) i 1/6(32P) do północno-wschodniego narożnika działki 1/6(32P) do zbiegu granic Dzielnic XI Podgórze Duchackie i XIII Podgórze.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:08
          Borek Fałęcki – obszar Krakowa, leżący na terenie Dzielnicy IX Łagiewniki-Borek Fałęcki miasta Krakowa. Położony jest w południowej części Podgórza. Charakteryzuje się nierównym rozłożeniem zabudowy. Osiedle składa się z pięciu 11-kondygnacyjnych bloków, resztę stanowi podłużna 3-kondygnacyjna zabudowa. W niedalekiej odległości znajdują się również domy jednorodzinne.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:09
          Borek Fałęcki to obszar znajdujący się na obrzeżach miasta Krakowa. Charakterystycznym punktem Borku jest Kościół pw. Matki Boskiej Zwycięskiej, który znajduje się na szczycie Góry Borkowskiej przy ulicy Zakopiańskiej. Ulice Jugowicka, Zawiła i Zakopiańska dzielą Borek Fałęcki na 4 części. Na południowym zachodzie znajduje się osiedle domków jednorodzinnych – Kliny Borkowskie, na południowym wschodzie również osiedle domków – Jugowice. (Pod względem administracyjnym Jugowice i Kliny Borkowskie stanowią część Dzielnicy X). Na północnym zachodzie znajdują się osiedla bloków i domków jednorodzinnych, zaś po przeciwnej stronie ul. Zakopiańskiej położone jest Krakowskie Centrum Handlowe Zakopianka gdzie znajdziemy kompleks Carrefour, Castorama i mniejsze markety – głównie budowlane.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:13
          W pBorku Fałęckim położona jest pętla tramwajowa oraz autobusowa MPK obsługująca połączenia z południowymi osiedlami Krakowa (Kobierzyna, Sidziny, Soboniowic, Swoszowic i in.) i miejscowości położonych na południe od Krakowa, m.in. Libertowa, Mogilan, Skawiny, Świątnik Górnych, Wieliczki i Wrząsowic. Kursują też autobusy do miast takich jak Wadowice, Zakopane, Spytkowice, Chorzów, Myślenice
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:14
          Działalność CSW Solvay można podzielić na trzy działy:

          wystawiennictwo – w zakresie wystawiennictwa zaprezentowano ekspozycje dzieł między innymi Bogdana Korczowskiego, Ewy Sadowskiej, Andrzeja Wełmińskiego. Oprócz tego odbyła się także wystawa polskiego plakatu teatralnego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:15
          edukacja twórcza – w jej zakresie prowadzone są różnego rodzaju warsztaty-dziennikarskie, psychologiczne, teatralne, językowe, wokalne i taneczne.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:16
          Galeria Hall – przeznaczona na realizacje twórców profesjonalnych
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:17
          Sala Widowiskowa – wielofunkcyjne pomieszczenie przeznaczone na realizacje teatralne czy konferencje, z miejscami na 240 osób
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:19
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a5/Krak%C3%B3w_A_644_ul._Zawi%C5%82a_4_zesp%C3%B3%C5%82_dworski_sepia_2021.jpg/440px-Krak%C3%B3w_A_644_ul._Zawi%C5%82a_4_zesp%C3%B3%C5%82_dworski_sepia_2021.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:20
          Budynek wraz z ogrodem został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:22
          Dworek parterowy, murowany, na planie prostokąta, nakryty mansardowym dachem, wzniesiony ok. 1890 roku. Po bokach znajdują się dwa płytkie ryzality. Przed wejściem dwufilarowy portyk, poprzedzony schodami, zamknięty od góry arkadą. Ozdobą portyku jest secesyjne „koszowe” okno. Na bocznych stronach budynku znajdują się po dwa okna i drzwi. Boczne wejścia do dworku są poprzedzone małymi tarasikami ograniczonymi balustradami, na które wchodzi się po schodkach. Elewacje budynku ozdobione są detalem architektonicznym wykonanym w tynku: obramienia okien, gzymsy nadokienne i inne.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 01:23
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1d/Krak%C3%B3w_A_644_ul._Zawi%C5%82a_4_zesp%C3%B3%C5%82_dworski_front.jpg/480px-Krak%C3%B3w_A_644_ul._Zawi%C5%82a_4_zesp%C3%B3%C5%82_dworski_front.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:28
          W 2007 roku uchwalono powiększenie Parku Solvay, argumentując, iż włączone w obręb parku działki przy ulicy Kościuszkowców znajdują się w strefie terenów zielonych. Jednocześnie jest to obszar, obok którego przepływa potok Rzewny. Zamiarem, dla którego włączono działki w granice parku było zachowanie dotychczasowego charakteru tego miejsca oraz ochrona występujących tu gatunków roślin i zwierząt. Równocześnie, w 2007 roku w parku oddano do użytku ogródek jordanowski, znajdujący się przy ulicy Żywieckiej Bocznej, a w 2011 roku uzupełniono drzewostan w rejonie ulic Żywieckiej i Niecałej
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:38
          W części Podmokłej znajduje się betonowe boisko do gry w koszykówkę, a obok dwa stoły do gry w ping-ponga oraz stoły do gier planszowych. Od strony południowej części Sosny i Leśnej utworzono dwa place zabaw dla dzieci i ziemne boisko do gry w piłkę nożną. Między nimi klinem wchodzi ogrodzony teren Ośrodka Sportu i Rekreacji „Krakowianka” z basenem i domkami campingowymi. Naprzeciw ośrodka sportowego znajduje się budynek Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 6 im. Jana Pawła II z przyszkolnym ogrodem i boiskiem. Od strony zachodniej do części Leśnej przylega Kaplica filialna pw. św. Teresy, Dom Matki i Dziecka im. bł. Bernardyny Marii Jabłońskiej i budynek, który dawniej był siedzibą Klubu Sportowego Borek. Obecnie klub ma nową siedzibę po drugiej stronie ulicy Żywieckiej. W nowym budynku mieści się też Rada Dzielnicy IX; za nim znajdują się korty tenisowe i stadion KS Borek. Do parku od strony wschodniej części Sosny i Podmokłej, w pobliżu ulicy Kościuszkowców, przylegają stare zabudowania mieszkalne i socjalne wybudowane dla pracowników byłych Zakładów Sodowych Solvay
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:39
          Na obszarze parku występuje wiele gatunków ptaków: gawrony, kawki zwyczajne, drozdy śpiewaki, sikorki, sójki zwyczajne i szpaki zwyczajne. Spotkać można także gołębie i dzięcioły. Znaczna liczba kopców świadczy o obecności kretów. W miejscach wilgotnych żyją ślimaki i żaby. Na terenie całego parku występują wiewiórki
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:43
          Rzewny (Urwisko) – potok w województwie małopolskim, dopływ Wilgi o długości 6,8 km. Cały swój bieg potok przepływa na obszarze miasta Krakowa. Wypływa w Sidzinie. Spływa w kierunku północno-wschodnim przez Kliny Zacisze, Kliny Borkowskie, Borek Fałęcki, po południowej stronie Cmentarza parafialnego Borek Fałęcki i Lasu Borkowskiego, w sąsiedztwie pętli tramwajowej „Borek Fałęcki”, następnie równolegle do ulicy Zakopiańskiej w rejon ulicy Zbrojarzy, gdzie wpływa do kolektora, którym przepływa aż do wylotu przed ujściem do Wilgi w Łagiewnikach w rejonie ulicy Ludwisarzy na wysokości 205 m n.p.m.Rzewny należy do dorzecza Wisły.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:45
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ef/Rzewny%28Potok%29-BorekFa%C5%82%C4%99cki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/480px-Rzewny%28Potok%29-BorekFa%C5%82%C4%99cki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:56
          Europa z wyjątkiem północnej Skandynawii, północnej Szkocji, południowej części Półwyspu Iberyjskiego, środkowych i południowych Włoch oraz Grecji; a także środkowa i północna Azja. Na obszarze od Noworosyjska w Rosji do Batumi w Gruzji występuje podgatunek Phoxinus phoxinus colochius.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:57
          Osiąga 6–10 (maksymalnie 17) cm długości. Ciało wrzecionowate z długim ogonem, pokryte drobnymi łuskami. Otwór gębowy w położeniu półdolnym, zaopatrzony w dwa rzędy zębów gardłowych. Oczy duże. Linia boczna widoczna, przerywana w okolicy odbytu. Grzbiet brązowawozielony, pod nim biegnie rząd ciemnych plam, często zlewających się w podłużną smugę. Czasami tworzą one poprzeczne paski sięgające poniżej linii nabocznej. Płetwy brązowawe.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 10:58
          Trze się od IV do VI w płytkiej wodzie o piaszczystym podłożu. Populacje jeziorowe zazwyczaj trą się w dopływach. Składa do 1000 ziaren ikry. W tym okresie u samców występuje intensywne ubarwienie godowe. Grzbiet staje się bardzo ciemny, boki brązowe a brzuch czerwony. Czerwone stają się także brzegi warg oraz nasada płetw parzystych i odbytowej. Zarówno u samców jak i u samic pojawia się wysypka tarłowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:09
        Po II wojnie światowej wzniesiono tajnym obiekt wojskowy "Zielony Dół", posiadający schron przeciwatomowy dla władz PZPR, województwa i Krakowa
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:14
        Park Decjusza – park znajdujący się w Krakowie, na terenie Woli Justowskiej w Dzielnicy VII Zwierzyniec, pomiędzy ulicą Królowej Jadwigi a ulicą 28 Lipca 1943 roku.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:22
        Część drzewostanu nie wpisana do rejestru to pozostałość szpalerów lipowych lub grabowych. Występują tu także duże zespoły skrzydłorzecha kaukaskiego (30 sztuk przy Galerii Chromego i 6 sztuk przy Domu Łaskiego, które w pierśnicy mają 270 i 295 cm. W parku znajduje się również lipa szerokolistna odmiany strzępiastej, dwupniowa o obwodach 120 i 140 cm. Występują tu także krzewy: leszczyna, bez czarny, głóg, berberys, ligustr, jaśmin.
        W murawie spotyka się wiosną zawilca gajowego i żółtego, konwalię majową, miodunkę, poziomkówkę indyjską.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:28
        Pierwotnie w miejscu dzisiejszego pałacu wznosił się dwór, który polecił zbudować w latach 1530-1540 właściciel Woli Justowskiej – Just Ludwik Decjusz. Dwór ten nakryty był wysokim dachem, miał nieregularnie rozmieszczone okna, a przed fasadą posiadał niewielką loggię widokową. Wg najnowszych badań należy wykluczyć udział w budowie takich architektów jak Giovanni Cini ze Sieny, Bernardinus de Gianottis i Filip z Fiesole (niektórzy badacze wymieniali także Berecciego jako przypuszczalnego współtwórcę willi)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:49
        Pomnik Piwnicy pod Baranami – pomnik w zachodniej części Krakowa, na terenie Woli Justowskiej w Parku Decjusza.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:00
          Kleń (Squalius cephalus) – gatunek słodkowodnej ryby karpiokształtnej z rodziny karpiowatych (Cyprinidae).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:02
          Ryba wszystkożerna. Wylęg zjada głównie wrotki i widłonogi, osobniki o długości od 10 cm zjadają przede wszystkim mięczaki, rośliny naczyniowe i mniejsze ryby, głównie świnki, płocie, kiełbie, ukleje oraz małe osobniki własnego gatunku.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:04
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/18/Squalius_cephalus_Prague_Vltava_2.jpg/480px-Squalius_cephalus_Prague_Vltava_2.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:06
          W Polsce liczny na południu i północy kraju. Występuje w górskich potokach Beskidów, Tatr, Sudetów, Jury Krakowsko-Częstochowskiej, także w rzekach Dolnego Śląska, Pomorza Zachodniego i Środkowego, na Warmii i Mazurach, w dopływach Warty. Poza Polską w naturalny sposób występuje w niemal całej Europie oraz północnej Afryce i nielicznie w Azji. Sztucznie rozprzestrzeniony na wszystkie kontynenty oprócz Antarktydy. Żyje w zimnych, dobrze natlenionych i dzikich (nieuregulowanych) rzekach – głównie górskich.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:07
          Jest typowym drapieżnikiem. Młode osobniki zjadają larwy owadów i skorupiaki. Dorosłe zjadają głównie ryby i owady. Często przechodzi na pokarm sezonowy, np. wczesną wiosną bardzo chętnie zjada świeżo wybudzone ze snu zimowego żaby. W maju odżywia się jętką majową, lipiec-sierpień- głównie małe ryby: cierniki, głowacze, słonecznice, kozy itp. Przystępując do tarła nie przestaje się odżywiać, powszechny jest również kanibalizm.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:09
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/35/Bachforelle_Zeichnung.jpg/480px-Bachforelle_Zeichnung.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:11
          Nazwa łacińska modraszka telejusa jaką niegdyś stosowano to Lycaena euphemus, natomiast obecnie uznaje się za poprawną nazwę Phengaris teleius.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:12
          Najbliżej spokrewnionym względem modraszka telejusa gatunkiem w obrębie rodzaju jest modraszek nausitous. W ujęciu kladystycznym oba taksony stanowią parę gatunków siostrzanych
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:16
          W Polsce przebiega północna granica zasięgu tego gatunku. Pierwsze dane o występowaniu tego motyla w Polsce pochodzą z początku XX wieku. Rozsiedlony jest w części środkowej oraz na południu kraju, na północ sięga najdalej na Mazowsze. Występuje w Warszawie oraz jej okolicach, między innymi w Puszczy Kampinoskiej w Mazowieckim Parku Krajobrazowym (w tym na terenie obszaru Natura 2000 Bagno Całowanie) oraz w Chojnowskim Parku Krajobrazowym. Na Mazowszu gatunek spotykany jest też w Puszczy Kozienickiej, wykazywany z pojedynczych stanowisk wzdłuż Pilicy, jak też na łąkowych obszarach w pasie od Kozienickiego Parku Krajobrazowego w kierunku do rzeki Pilicy. Większe skupiska notowane są również na Lubelszczyźnie, Kielecczyźnie, Dolnym i Górnym Śląsku, a także w Małopolsce w okolicach Krakowa. Modraszek telejus podawany jest też z Roztocza, Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej[39], Kotliny Sandomierskiej i Beskidu Zachodniego. Odnotowany też w Kotlinie Kłodzkiej oraz w pobliżu Krynicy-Zdroju i Krosna
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:19
          Trzmiel rudy (Bombus pascuorum) – gatunek owada z rodziny pszczołowatych. Zaliczany do pszczół właściwych.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:20
          Spotykane w widnych, rzadkich lasach, jak i na terenach otwartych. Wszędzie liczny, jeden z najpospolitszych krajowych trzmieli.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:21
          Trzmiel rudy tak jak pozostałe trzmiele w Polsce podlega częściowej ochronie gatunkowej
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:23
          Trzmiel ziemny (Bombus terrestris L.) − gatunek z rodziny pszczołowatych. Zaliczany do pszczół właściwych, plemienia trzmielowate (Bombini). Tworzy niewielkie sezonowe gniazda pod ziemią lub pod kamieniami, w których bytuje nie więcej niż kilkaset osobników.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:24
          Trzmiel ziemny, tak jak pozostałe gatunki trzmieli w Polsce, podlega częściowej ochronie gatunkowej
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:30
          Żagnica zielona (Aeshna viridis) – gatunek ważki z rodziny żagnicowatych (Aeshnidae). Występuje w Europie Północnej, Środkowej i Wschodniej oraz na Syberii. W Polsce pospolitszy na północy i w środkowym pasie nizin, nie występuje w południowej, górskiej części kraju; jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Jedna z największych polskich ważek.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:32
          Żagnica zielona jest, podobnie jak inne ważki, drapieżnikiem. W skład jej diety wchodzą głównie muchy i komary. Czasem atakuje motyle, jętki i inne ważki. Pożywienie larwy stanowią wodne owady, kijanki i narybek.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:33
          Tygrzyk paskowany (Argiope bruennichi) – gatunek pająka sieciowego z rodziny krzyżakowatych. Samice osiągają do 25 mm, samce tylko 7 mm. Pająk ten nazwę swą zawdzięcza ubarwieniu podobnemu do futra tygrysa. Głowotułów ma srebrzysty, odwłok zaś srebrzysty lub złotawy z czarnymi poprzecznymi prążkami.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:35
          Łacińska nazwa rodzajowa pochodzi od imienia nimfy, oznacza „jasnooka” a łaciński epitet gatunkowy przyjęto na cześć duńskiego zoologa, Mortena Thrane’a Brünnicha
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:36
          Dawniej ten palearktyczny gatunek występował w środkowej Europie na szczególnie ciepłych stanowiskach. Obecnie rozszerza zasięg i wyraźnie zwiększa swoją liczebność. Występuje na terenie całej Polski, w niektórych okolicach bywa bardzo liczn
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:38
          Tygrzyki żywią się tym, co złapią w sieć, głównie są to muchy, koniki polne, motyle i inne owady, pająk ten potrafi upolować nawet ważkę oraz osę i pszczołę (lecz gdy zostanie użądlony, ginie na miejscu). Jeden owad wystarczy tygrzykowi nawet na tydzień; gdy jest głodny, wisi sam na środku sieci i czeka na ofiarę.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:40
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/Araign%C3%A9eC.jpg/480px-Araign%C3%A9eC.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:42
          Zasiedlił prawie całą Europę, prócz Półwyspu Iberyjskiego, Islandii, północnej Skandynawii i północnej Rosji. Dalej jego areał ciągnie się przez Azję po wybrzeża Oceanu Spokojnego. Populacje z chłodniejszych regionów wykonują regularne migracje na południe – do Środkowej i Zachodniej Europy, najdalej dolatując nad Morze Śródziemne. Na większości areału ptak jest jednak osiadły. Zamieszkuje w zależności od podgatunku[
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:43
          Gawrony są bardzo inteligentnymi ptakami. Potrafią używać narzędzi, a także wytwarzać je i dostosowywać do swych potrzeb
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:44
          Nie jest trudno zauważyć obecność gawronów. W koloniach bez przerwy kraczą – głębokie „kra kra” lub ciche „grab grab”.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:46
          Ponieważ gawrony są ptakami stadnymi, rzadko spotyka się pojedyncze gniazda lub zaledwie kilka par lęgowych przy sobie. Konstrukcje lęgowe, przypominające duże, dość swobodnie zbudowane koszyki, lokowane są na wierzchołku rozłożystych drzew i w koronach, a ich liczba może dochodzić do tysięcy. Populacje miejskie budują je nie tylko na drzewach, ale i na budynkach. W tych ptasich koloniach na jednym drzewie zwykle znaleźć można po kilka gniazd (wyjątkowo nawet kilkadziesiąt). Ptaki często nawzajem kradną sobie materiały do budowy gniazd – są to głównie patyki oraz gałązki wzmocnione ziemią i gliną z wyścieleniem z sierści, suchej trawy i korzonków. Pary są monogamiczne.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 19:53
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2a/Fr%C3%A9d%C3%A9ric_Chopin_%28Polish_composer%29_memorial%2C_2005_desig._by_Bronis%C5%82aw_Chromy%2C_Decjusza_Park%2C_28_lipca_1943_roku_street%2C_Wola_Justowska%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/240px-Fr%C3%A9d%C3%A9ric_Chopin_%28Polish_composer%29_memorial%2C_2005_desig._by_Bronis%C5%82aw_Chromy%2C_Decjusza_Park%2C_28_lipca_1943_roku_street%2C_Wola_Justowska%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 20:00
        Wkrótce po pożarze podjęto decyzję o jego odbudowie pod kierunkiem Janusza Gawora. Kościół został na nowo konsekrowany w 1984 r. Odtworzono wiernie drewnianą konstrukcję starego kościoła z Komorowic, posadowiono ją jednak na murowanej krypcie, w której umieszczono rzeźby Bronisława Chromego. Ta budowla z kolei spłonęła w nocy z 5 na 6 kwietnia 2002 r., ocalała z pożaru jedynie murowana krypta. Najbardziej prawdopodobną przyczyną było podpalenie. W 2013 r. zatrzymano podejrzanego o podpalenie kościoła
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 20:06
        Muzeum Budownictwa Drewnianego „Skansen” w Woli Justowskiej - zespół XVIII-wiecznego budownictwa drewnianego na terenie Woli Justowskiej. Skansen od 1970 roku jest zabytkiem. Znajduje się na Małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 20:11
        Ponadto znajdują się tu również spichlerz z Soboniowic
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 20:16
        7 sierpnia 1944 żandarmeria niemiecka spacyfikowała wieś. W wyniku akcji śmierć poniosło 14 osób
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:47
          Od złożenia pierwszego jaja samica wysiaduje je ok. 18–19 dni. Wtedy też pozwala się karmić samcowi. Pisklęta, gniazdowniki, opuszczają gniazdo po ok. 28–35 dniach. Karmione są przez oboje rodziców
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:49
          Żerują prawie wyłącznie na ziemi, po której spokojnie chodzą i skaczą. Częściej niż u innych krukowatych gawronom zdarza się wydłubywać pokarm z gleby. Zimą pokarmu szukają na polach, zwłaszcza gdy nie ma zbyt grubej pokrywy śnieżnej. Powodują szkody rolnikom, gdyż wybierają kiełkujące nasiona zbóż. Pewnym jednak „zadośćuczynieniem” jest jednoczesne zbieranie spoczynkowych stadiów owadów i łowienie norników zwyczajnych. Wiosną kroczą po przeoranej ziemi za traktorem i zbierają odsłonięte pędraki. W miastach nierzadko odwiedzają wysypiska śmieci. Życie w kolonii nie tylko przynosi korzyści ze względu na większe szanse obronienia się przed wrogiem. Istnieje też prawdopodobieństwo, że jeden z towarzyszy znajdzie pożywienie nie tylko dla siebie, ale i dla pozostałych uczestników stada.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:50
          IUCN uznaje gawrona za gatunek najmniejszej troski (LC, Least Concern) nieprzerwanie od 1988 roku. W 2015 roku BirdLife International szacował liczebność europejskiej populacji na 16,3–28,4 milionów dorosłych osobników; na tej podstawie wstępnie oszacowano liczebność populacji światowej na 54,3–94,7 milionów dorosłych osobników. Globalny trend liczebności populacji oceniany jest jako spadkowy
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:53
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6f/Corvus_frugilegus_2.jpg/480px-Corvus_frugilegus_2.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:56
          Jako pierwszy zgodnie z zasadami nazewnictwa binominalnego gatunek ten opisał Karol Linneusz w 1758 w 10. edycji Systema Naturae. Holotyp pochodził ze Szwecji. Autor nadał mu nazwę Corvus monedula podtrzymywaną obecnie przez autorów Kompletnej listy ptaków świata. Międzynarodowy Komitet Ornitologiczny (IOC) obecnie umieszcza go w rodzaju Coloeus razem z kawką srokatą (C. dauuricus)[6], niekiedy oba te taksony uznawano za ten sam gatunek.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:58
          W Polsce średnio liczny ptak lęgowy niżu (na zachodzie częściej podgatunek C. m. spermologus, na wschodzie – C. m. soemmerringii). Lokalnie może być liczny. Zimą przylatują wielkie stada ptaków z północy i wschodu, należących do podgatunków C. m. monedula (liczniejszy na wybrzeżu) oraz C. m. soemmerringii[7]. Przedstawiciele dwóch północnych gatunków tworzą z gawronami (C. frugilegus) wielkie stada, z którymi wspólnie nocują
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 11:59
          Kawki pierwotnie zamieszkiwały skupiska starych, dziuplastych drzew i szczelin skalnych, w których się lęgły. W Europie zaczęły przysposabiać się do środowisk miejskich po II wojnie światowej, kiedy to wskutek bombardowań miasta miejscami zamieniły się w rumowiska skalne, dobre miejsca do gniazdowania. Kawki nauczyły się również korzystać z pokarmu, jaki dostarcza im człowiek. W latach 80. XX wieku w Europie nastąpił spadek liczebności kawek o nieznanej do końca przyczynie. W wielu niemieckich miastach kawki są rzadkie, a w Warszawie łatwiej spotkać je na peryferiach niż w centrum. Przypuszczalnie wraz z postępującą budową wieżowców na miejscach kamienic postępować będzie zmniejszanie się liczebności kawek
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:01
          W stadach kawek panuje ścisła hierarchia. Dotyczy ona również łączenia się tych ptaków w pary. Samiec mający np. numer 10. w hierarchii stada kojarzy się z partnerką również zajmującą miejsce dziesiąte. W przypadku zmiany kolejności hierarchicznej kawek w strukturze stada zmianie ulegają również związki kawek. Przykładowo, jeżeli jeden z partnerów awansuje w stadzie, zawiera nowy związek z kawką, która poprzednio w strukturze stada znajdowała się od niego o jedną pozycję wyżej[12]. Miejsce w hierarchii wyrażane jest postawą – imponującą (wyciągnięta szyja z podniesioną głową i napiętym karkiem oraz piórami położonymi po sobie) lub wycofaną. Postawa grożąca przypomina gotowość do wzniesienia się (i zaatakowania z góry) – ciało jest wyciągnięte, a pióra położone po sobie. Taka postawa występuje zwykle podczas rozgrywek hierarchicznych. Inna postawa grożąca polega na pozornym powiększeniu rozmiaru ciała (pochylenie się z wykrzywieniem szyi tworzącym garb, wykręcanie ogona w stronę przeciwnika) i prychaniu. Jest to postawa sygnalizująca gotowość obrony zajętego miejsca, i gdy przeciwnik w istocie nie jest zainteresowany jego zajęciem, nawet będąc wyżej w hierarchii, ustępuje. Będąca w związku samica wobec swojego partnera przejawia postawę przypominającą zaproszenie do kopulacji – pochyla się i trzepocze skrzydłami i ogonem. Przeszeregowanie pozycji w hierarchii występuje rzadko. Interakcje, takie jak odpędzanie od jedzenia, zachodzą głównie między osobnikami o podobnej pozycji w hierarchii, a osobniki o bardzo wysokiej pozycji prawie ignorują te o bardzo niskiej. Zdarza się w związku z tym, że do sporu między osobnikami o niskiej pozycji, np. o miejsce gniazdowania, włącza się znacznie wyżej stojący w hierarchii osobnik, przepędzając osobnika o relatywnie wyższej pozycji, jednak sam nie potrzebuje i nie zajmuje tego miejsca, przez co wygrywa osobnik najsłabszy. Młode kawki zostają „zaadoptowane” przez inne ptaki w kolonii, jeśli ich rodzice zginą. Młody osobnik przejmuje po rodzicach pozycję w stadzie. Nieodpowiedzialne i nieuzasadnione zabieranie od rodziców kawek uznanych za „opuszczone” (podczas gdy te oczekują na rodziców) sprawia, że kawki zostają odrzucone przez stado, któremu się je potem odda, lub zajmują najniższą hierarchię w stadzie
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:13
          Drozd śpiewak gniazduje w lasach, ogrodach i parkach. Jest częściowo gatunkiem wędrownym. Wraz z wieloma ptakami spędza zimę w południowej Europie, Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Migrują zarówno populacje miejskie, jak i siedlisk naturalnych. Osobniki z Wielkiej Brytanii, z niektórych regionów Europy Zachodniej i w Europie Południowej są częściowo osiadłe. Introdukowano go również w Nowej Zelandii i Australii. Pomimo iż gatunek nie jest zagrożony wyginięciem w skali globalnej, to zdarzały się poważne spadki liczebności jego populacji, prawdopodobnie spowodowane zmianami w sposobach uprawy roli.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:14
          Drozd śpiewak został opisany w 1831 przez niemieckiego ornitologa Christiana Ludwiga Brehma pod nazwą binominalną Turdus philomelos, którą nosi do dzisiaj. Naukowa nazwa rodzajowa Turdus oznacza „drozd”, natomiast epitet gatunkowy odnosi się do postaci z mitologii greckiej – Filomeli, której bogowie pomogli uniknąć gniewu Tereusa, zamieniając ją w jaskółkę lub według innej wersji słowika. Jej imię pochodzi z greki klasycznej – philo- oznacza „kochać”, a melos „śpiew”
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:16
          Długość ciała drozda śpiewaka (podgatunku nominatywnego – T. p. philomelos) mieści się w granicach od 20 do 23,5 cm, masa ciała ptaka wynosi od 50 do 107 gramów. Dymorfizm płciowy nie występuje – zarówno samiec, jak i samica są ubarwione jednakowo. Drozdy te mają brązowy grzbiet. Pierś i boki są ochrowe, brzuch kremowo-żółty z wyraźnymi ciemnobrązowymi cętkami w kształcie litery „V”, podbrzusze barwy białej. Dziób żółtawy, nogi i stopy różowe. Zgodnie z regułą Glogera, górne obszary ciała osobników rozmnażających się w bardziej zachodnich obszarach areału gatunku – np. w Szwecji są ciemniejsze niż tych, których obszar rozrodczy przebiega przez Syberię. Młode podobne do osobników dojrzałych, jednak różnią się płowożółtymi lub pomarańczowymi smugami na grzbiecie i pokrywach skrzydłowych[10]. Zwłaszcza w locie widać pomarańczowo-żółtawy przód spodu skrzydeł.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:18
          Drozd śpiewak odbywa lęgi na terytorium niemal całej Europy (z wyjątkiem większej części Półwyspu Iberyjskiego, nizinnych obszarów Włoch, czy południowej Grecji), poprzez Ukrainę i Rosję, niemal po Jezioro Bajkał. Występuje do szerokości 75°N w Norwegii, w Syberii jedynie około 60°N. Ptaki ze Skandynawii, Europy Wschodniej i Rosji zimują w krajach położonych nad Morzem Śródziemnym, w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Na zachód od tych terenów jedynie niektóre drozdy opuszczają swoje obszary rozrodcze
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:19
          Drozd śpiewak zwykle gniazduje w lesie o gęstym podszycie, w pobliżu otwartych przestrzeni, od świerkowych monokultur po bogate w różne gatunki lasy łęgowe. W Europie Zachodniej i lokalnie w Polsce gnieździ się także w ogrodach, zadrzewionych cmentarzach dużych miast i parkach. Podobnie jak mniejszy od niego kos, drozd śpiewak zaczął pojawiać się w pobliżu siedzib ludzkich ponad sto lat temu, choć nadal jest mniej związany z człowiekiem i tylko wyjątkowo zdarza się mu zakładać gniazda na budynkach. W górach występuje po górną granicę pasma lasów, do 2200 metrów w Szwajcarii. Podgatunek T. p. hebridensis, żyjący na wyspach, rozmnaża się na bardziej otwartych terenach, włączając wrzosowiska. Na wschodzie eurazjatyckiego terytorium występowania, podgatunek nominatywny zamieszkuje jedynie na skrajach gęstych lasów iglastych
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:21
          Zimowisko jest podobne do miejsca zamieszkiwanego w okresie rozrodczym. Jedyne różnice to rezygnacja z terenów wysoko położonych i innych łatwo widocznych lokalizacji. Jednakże podgatunek wyspiarski, T. p. hebridensis, przebywa zimą na morskim brzegu
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:22
          Ślimaki stanowią ważny składnik jego pożywienia, zwłaszcza w czasie suszy lub surowej pogody, kiedy trudno jest mu znaleźć inny pokarm. Drozd używa wybranego przez siebie kamienia jako „kowadła”, na którym rozbija zewnętrzne szkielety ślimaków, zanim wydobędzie ich miękkie ciało, które czyści na ziemi przed spożyciem. Młode ptaki początkowo potrząsają muszlami brzuchonogów i bawią się nimi, zanim nauczą się używać kamienia jako narzędzia do rozbijania. Pisklęta karmione są głównie pokarmem pochodzenia zwierzęcego, takim jak robaki, ślimaki i larwy owadów
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:24
          Drozd śpiewak zwykle nie przebywa w stadach, pomimo iż kilka ptaków może nocować wspólnie zimą lub przebywać w swym pobliżu w siedliskach zasobnych w pożywienie. W środowiskach takich występować może także pośród innych gatunków, takich jak kosy, kwiczoły, droździki i drozdy rdzawogardłe. W odróżnieniu od ptaków bardziej koczowniczych, kwiczoła i droździka, drozd śpiewak ma skłonności do regularnego powracania o tych samych zimowisk
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:26
          Podczas migracji drozd śpiewak podróżuje głównie w nocy. Lata w rozproszonych stadach, często nawołuje, by utrzymać kontakt z innymi osobnikami. Migracja może rozpocząć się na obszarach najbardziej wysuniętych na wschód i północ już pod koniec sierpnia, ale większość ptaków, które do przebycia mają krótszą trasę, zaczynają wędrówkę na południe od września do połowy grudnia. Jednak ciężkie warunki pogodowe mogą zmusić ptaki do wyruszenia nieco później. Migracja powrotna trwa od połowy lutego (drozdy zamieszkujące tereny wokół Morza Śródziemnego) do maja (w północnej Szwecji i centralnej Syberii). Zaobserwowano, że niektóre osobniki zalatywały do Grenlandii i różnych wysp Atlantyku i Zachodniej Afryki
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:28
          Pojedynczy samiec może mieć w swoim repertuarze powyżej 100 zwrotów wiele z nich zapożycza od swoich rodziców i innych ptaków. Naśladownictwo może obejmować również dźwięki emitowane przez rzeczy, takie jak np. telefon. Drozd śpiewak kopiuje także odgłosy ptaków żyjących w niewoli, włączając w to tak egzotyczne gatunki, jak drzewica białolica. W trakcie wykonywania swej melodii zwykle jest usadowiony na najwyższych punktach występujących na obszarze swego terytorium.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:29
          Ptak pada czasem ofiarą pasożytów lęgowych – swoje jaja podrzucają do gniazda kukułki, na przykład Cuculus canorus, jednak jest to zjawisko bardzo rzadkie, ponieważ drozd rozpoznaje niemimetyczne kukułcze jaja. Jednak w przeciwieństwie do kosa nie wykazuje agresji wobec dorosłej kukułki. Ptaki introdukowane w Nowej Zelandii, gdzie kukułka nie występuje, zachowały po 130 latach zdolność do rozpoznawania i odrzucania niemimetycznych jaj
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:32
          Zwierzę to ma szeroki zakres występowania, szacowany na 10 milionów kilometrów kwadratowych, wielkość populacji określa się na 40–71 milionów osobników w samej Europie
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:34
          Na terenie Polski gatunek ten jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Na Czerwonej liście ptaków Polski został sklasyfikowany jako gatunek najmniejszej troski (LC). Według szacunków Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych, w latach 2013–2018 populacja śpiewaka w Polsce liczyła 1 121 000 – 1 843 000 par lęgowych
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:36
          Do charakterystycznego śpiewu drozda, w którym ten sam motyw powtarza się dwa lub więcej razy, nawiązuje dziewiętnastowieczny brytyjski poeta Robert Browning w wierszu Home Thoughts, from Abroad
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:38
          Sikory, sikorowate (Paridae) – rodzina ptaków z rzędu wróblowych (Passeriformes).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:41
          Sójka zwyczajna, sójka, sójka żołędziówka (Garrulus glandarius) – gatunek średniej wielkości ptaka z rodziny krukowatych (Corvidae), zamieszkujący Eurazję i północno-zachodnią Afrykę. Nie jest zagrożony.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 20:39
        Soboniowice włączono do Krakowa 1 stycznia 1973 jako część dzielnicy administracyjnej Podgórze.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 20:44
        Cmentarz parafialny w Kosocicach znajduje się przy ul. Juliusza Osterwy.
        Na cmentarzu znajduje się zabytkowy nagrobek Śliwińskich, a pochowani są między innymi: ks. Jan Witko — proboszcz, rodzina Śliwińskich — ziemianie, właściciele Kosocic i Baryczy, Alojzy Jaglarz — żołnierz AK, poległ w Kosocicach 30 września 1944 roku.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:07
        Rudawa powstaje z połączenia potoków Dulówki, Krzeszówki i Rudawki, wypływających z Wyżyny Olkuskiej w okolicach Trzebini, Krzeszowic i na południowo-zachodnich krańcach wsi Rudawa, następnie płynie przez Rów Krzeszowicki, gdzie przepływa przez Niegoszowice, Kochanów i Zabierzów, pod Szczyglicami przedziera się przez Garb Tenczyński i uchodzi w Krakowie między Półwsiem Zwierzynieckim a Zwierzyńcem koło klasztoru Norbertanek. Rzeka przepływa przez piękne krajobrazowo i ciekawe geologicznie i przyrodniczo obszary Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego. W miejscu, gdzie przełamuje Garb Tenczyński, znajduje się rezerwat przyrody Skała Kmity.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:13
        Rudawa – wieś w Polsce położona w województwie małopolskim w powiecie krakowskim, w gminie Zabierzów, do 1976 siedziba Gminy Rudawa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:17
        RUDAWA
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:19
        Stacja obsługuje ruch lokalny z Krakowa w kierunku Oświęcimia, Katowic oraz Częstochowy.
        Po modernizacji trasy kolejowej E30 (należącej do Paneuropejskiego Korytarza Transportowego) uruchomiono Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej (SKA) z przystankiem w Rudawie, i jest ona obsługiwana przez koleje małopolskie oraz Polregio(głównie kursy do Krakowa głównego i Oświęcimia). W ramach prac modernizacyjnych zbudowano perony jednokrawędziowe (boczne) wraz z przejściem podziemnym prowadzącym do peronów, pochylnie dla osób niepełnosprawnych oraz tzw. mała architektura. Status obecnej stacji zmieniono na przystanek osobowy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:49
        Kościół Najświętszego Salwatora i otaczający go dawny cmentarz.
        Kaplica św. Małgorzaty i św. Judyty z pomnikiem papieża Jana Pawła II (ustawionym na stoku przed kaplicą w końcu marca 2008 r.). Wokół kaplicy znajduje się dawny cmentarz morowy (dla zmarłych na zarazę).
        Przez Salwator, ul. św. Bronisławy i Aleją Waszyngtona, prowadzi trasa spacerowa pod Kopiec Kościuszki, a dalej – w kierunku Lasu Wolskiego, do ZOO i na Bielany, szczególnie tłumnie uczęszczana w weekendy.
        U podnóża Salwatora odbywa się coroczny odpust Emaus, który od szeregu lat organizowany jest po obu stronach rzeki Rudawy, czyli przy kościele Sióstr Norbertanek oraz na terenie Półwsia Zwierzynieckiego.
        Wille osiedla, z których kilka jest obiektami zabytkowymi: ul. Anczyca 1 i 7, ul. św. Bronisławy 15, 24 i 26.
        W bezpośrednim sąsiedztwie Salwatora znajdują jeszcze:
        Cmentarz Salwatorski
        Kościół św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela z klasztorem Norbertanek
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:53
        A tak świątynię opisywał Józef Ignacy Kraszewski w Starej baśni: Leży kontyna na wyspie zewsząd wodą otoczonéj jak Lednica nasza, długa hać i mosty prowadzą do niéj, a gdyś już na ląd wszedł, dziewięć bram przebywać musisz, a do każdéj z nich pukać i prosić się, bo u każdéj stróż stoi czujny dniem i nocą, a pyta cię i opatruje. Nie puszczają zaś więcéj jak trzech na raz (pisownia oryginalna - przypis wikipedysty) do chramu. Kontyna stoi na podwyższeniu, z trojgiem wrót w tynach co ją otaczają, z których dwoje się tylko otwiera, a trzecie tajemne do wody prowadzą... Bóstwo stoi całe złocone w koronie na głowie, na rogach jeleni i kozłów, misternie wywyższone pod dachem purpurowym, ze słupy malowanemi, a obok niego łoże jego królewskie purpurą zasłane...
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 21:56
        Kaplica została odbudowana na miejscu poprzedniej, którą zniszczyły pożary w 1587 i 1656 roku. Powstała w XVII wieku, w latach 1689-1690, za ksieni Justyny Oraczowskiej. Konsekrowano ją pod wezwaniem św. Małgorzaty.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:01
        Drewniana, o konstrukcji zrębowej wykonana na centralnym ośmiobocznym planie. Ściany zewnętrzne oszalowane są pionowymi deskami (rekonstrukcja z lat 80. XX. wieku), a dach pokrywa gont. Główne wejście do kaplicy prowadzi przez portal z nadprożem wyciętym w tzw. "ośli grzbiet" i jest ozdobione zabytkowymi okuciami przy drzwiach z XVII wieku.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:07
        Cmentarz Salwatorski (zwany też Zwierzynieckim) – cmentarz położony w Krakowie na Zwierzyńcu, na zachód od Salwatora w dzielnicy VII, przy Alei Waszyngtona.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:11
        Ze względu na swoje położenie u stóp Góry św. Bronisławy, przy drodze z Salwatora na Kopiec Kościuszki, cmentarz jest miejscem chętnie odwiedzanym przez krakowian i turystów. Roztacza się z niego piękna panorama na miasto, a przy dobrej pogodzie również na pasmo Beskidów i wierzchołki tatrzańskich szczytów.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:18
        Klasztor, będący jednym z najpiękniejszych obiektów architektonicznych Krakowa, posiada cenny zbiór rękopisów i starodruków, a także zbiór tkanin i zabytków rzemiosła artystycznego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:25
        Początki kościoła nie zostały ostatecznie wyjaśnione. Tradycja głosi, że kościół miał powstać na miejscu pogańskiej świątyni, a kazania tutaj miał głosić jeszcze św. Wojciech.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:31
        We wnętrzu (na wschodniej ścianie prezbiterium) zachowały się cenne malowidła ścienne z początku XVI w. przedstawiające sceny cudownego rozmnożenia chleba oraz ukrzyżowania Chrystusa. Ołtarz główny pochodzi z XX w., wykorzystano jednak romańską kamienną mensę ołtarzową – znajdujące się w niszach obok ołtarza figury świętych pochodzą z wcześniejszego ołtarza, barokowego (św. Norbert, św. Augustyn, św. Jan Chrzciciel, św. Józef Herman). W bocznym ołtarzu znajduje się obraz autorstwa Kacpra Kurcza przedstawiający ukrzyżowanie Chrystusa z 1605 (na obrazie u stóp Chrystusa znajduje się grajek, co związane jest z miejscową legendą, przekazywaną m.in. przez ks. Pruszcza). Na chórze 4-głosowy pozytyw organowy z 1859 r. Na zewnątrz świątyni (od południa) znajduje się kazalnica z 1605. W 1913 na murach kościoła umieszczono tablicę upamiętniającą pięćdziesiątą rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, którą ufundowali obywatele Półwsia Zwierzynieckiego i Zwierzyńca.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:41
        Pomiędzy V a VIII wiekiem n.e. w zespole osadniczym Krakowa, napotykamy tajemniczą i niewytłumaczalną „czarną dziurę”. Nie wiemy w istocie, czy Kraków był wówczas miejscem osiedlonym, jeżeli tak, to kto zamieszkiwał zarówno okoliczne terytoria jak i w ogóle krainę w dorzeczu Wisły, Odry i Bugu. Źródła pisane ciągle jeszcze milczą, a archeolog stoi bezradny wobec ubóstwa znalezisk archeologicznych. Powodów takiego stanu rzeczy należy szukać w gwałtownie przebiegającym procesie historycznym, znanym pod nazwą Wielkiej Wędrówki Ludów, ale zdobycie bardziej szczegółowej wiedzy zdaje się przypominać poszukiwania igły w stogu siana. W latach po drugiej wojnie światowej, naginając rzeczywistość do potrzeb propagandowych twierdzono, że w okresie tym ziemie Polskie, a więc i Kraków, zamieszkiwali od dawna prasłowianie, którzy przybyli tu już w epoce brązu i stworzyli znaną nam dobrze, kulturę łużycką. W rzeczywistości Słowianie zajęli ziemie dorzecza Wisły i Odry dopiero pomiędzy VI a VIII wiekiem n.e.. W okolicach Krakowa obecność Słowian można ostrożnie datować na koniec VII wieku. Pierwsi Słowianie, rzecz jasna, nie stanowili zwartej grupy etnicznej. Dzielili się na szereg plemion, które w zależności od ogólnej koniunktury i zdolności swej starszyzny, organizowały swoją obecność w bardziej lub mniej trwałe i silne struktury plemienne. Słowianie osiadli w okolicach dzisiejszego Krakowa osiągnęli na tyle poważne znaczenie, że zdołali założyć własne państwo, tzw. państwo Wiślan. O jego istnieniu informują współczesne źródła niemieckie, bizantyjskie i najważniejsze z nich, wielkomorawski „Żywot Św. Metodego”. W Żywocie tym napisanym w 2. połowie IX wieku pojawia się potężny Książe siedzący "...na Wiślech..." . Ów Książę sprawował swoją władzę z kasztelu-zamku, wybudowanym na wawelskim wzgórzu, u stóp którego rozwijała się osada obronna, tzw. Okół.
        Czy nazwa Kraków była już wtedy używana? Trudno powiedzieć. Wiadomo wszakże, że podwawelskie podgrodzie właśnie w czasach Wiślan nabiera charakteru miejskiego. Ówczesne „miasto” rozciągało się wzdłuż dzisiejszej ul. Grodzkiej. Tu powstawały warsztaty rzemieślnicze pracujące najczęściej na rzecz władzy książęcej, tu rozwijał się handel, który swoimi kontaktami sięgał państwa Wielkomorawskiego. Okres Wiślan odegrał istotną rolę w kształtowaniu krakowskiego ośrodka osadniczego. Najstarsze krakowskie legendy o Smoku Wawelskim i o Księciu Kraku, mają swoją genezę sięgającą tych zamierzchłych czasów. Są one być może śladem walki politycznej o tron Krakowski, w toku której panująca lub zdobywająca władzę dynastia, pragnęła swoją władzę uwiarygodnić poprzez „propagandową” opowieść o niezwykle zasłużonym władcy, który obronił swój lud przed gniewem „całożercy”.
        Podobne intencje mogły leżeć u źródeł powstania legendy o Królewnie Wandzie, co rzecz jasna nie oznacza, że za tymi opowieściami nie kryją się ślady prawdziwych wydarzeń. Wiarę w prawdziwość tych przekazów umacniała przez wieki osobliwa „ozdoba”, która po dziś dzień zaskakuje turystów chcących wejść do Wawelskiej Katedry. Na gotyckim murze, niewysoko, przypięto łańcuchami do ściany potężne kości odnalezione w ziemi, uchodzące powszechnie za byłą własność smoka.
        Tradycja głosi, że gdyby (co nie daj Boże!) kości te urwały się z łańcucha, niechybnie nastąpi koniec świata. Mimo, że badania dowiodły, że w rzeczywistości szczątki zwierzęce należały nie do smoka, ale do wieloryba, nosorożca i mamuta, i tak podtrzymujący je łańcuch jest przedmiotem największej troski miejskiego konserwatora. Każdy krakowianin zapytany o te niezwykłe i baśniowe przekazy, kojarzy je natychmiast z dwoma starożytnymi, ziemnymi budowlami, które stały się niemal symbolami starego Krakowa
        Kopiec Kraka i Kopiec Wandy, legendarne mogiły dawnych władców, choć prawdopodobnie nie kryją w sobie ich doczesnych szczątków, dają bardzo dobre świadectwo organizacji państwa Wiślan. Wzniesienie tych monumentalnych budowli, wymagało dużego wysiłku organizacyjnego i materialnego a także wiedzy inżynieryjnej, która zapewniła obydwu kopcom wielowiekowe trwanie, mimo niekorzystnego oddziaływania warunków klimatycznych. Bardzo cennym i działającym na wyobraźnię znaleziskiem archeologicznym jest odkryty w 1979 przy ul. Kanoniczej tzw. Skarb Wiślan. W ogromnej skrzyni złożono ponad 4 000 żelaznych siekierek, będących w tamtych czasach powszechnym środkiem płatniczym.
        Ogromna wartość materialna tego skarbu każe domyślać się, że jego właścicielem był Książę. Jeżeli tak było, to odnaleziony skarb jest kolejnym świadectwem znaczenia państwa. Ile tajemnic dawnych Wiślan ukrywa jeszcze ziemia w Krakowie ?
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:59
        Po zgładzeniu więc tej* strasznej potwory, nazwanej, u niektórych pisarzy smokiem (olophagus), miasto Kraków nad spodziewanie wybawiono z wiel kiego niebezpieczeństwa, poczęło coraz więcej rozszerzać swojo zakresy i ura stać stopniami* na zwierzchnią stolicę i miast polskich głowę. Lecz i sam 56 K II A K. WIEK VIII. Grak zgładzeniem sztucznym i dowcipnóm potwory zalecony, zjednał sobie- imię ojca i wybawiciela ojczyzny, nabywszy znaczenia i sławy n swoich i po stronnych ludów. Wtedy dopiero prawa ogłasza, stanowi sędziów, wydaje po stanowienia i nakazy, jakie uznał za stosowne do urządzenia kraju, w miarę prostoty owego wieku. Tych Polacy trzymali sin następnie, kraj zaś kwi tnął pokojem i swobodą, obywatele dostatkiem i pomyślnością. Cokolwiek on postanowił i uchwalił, to w długiej kolei wieków naród Polski zachowywał jak prawo najsprawiedliwsze i Boskim niejako uświęcono zakonom. Krom słu szności bowiem i sprawiedliwości, jaką tchnęły prawa przozeń nadano, nie mniej użyczała im powagi, uroku, poszanowania i grozy, miłość i cześć dla prawodawcy. Używali więc Polacy za dni jego długoletniej ciszv, gdy mą dry i dzielny władca jednych z pomiędzy sąsiadów sojuszami ugłaskał, dru gich orężem poskromił. A tak pod panowaniom jego stare miasteczka i sa- dziby świeżemi budowy podrapały, i w rozległych puszczach nowe tworzyły się osady. Dlugio lata G.rak, książę Polski, mądrze i szczęśliwie sprawo wał rzeczpospolitą; w późnej nakoniec starości, syty wieku, życic zakończył. Na uczczenie jego pogrzebu naprzód panowie Polscy, a za nimi Ind wszy stek pospieszył, i obyczajem ówczesnym zwłoki jego na górze Lasocie (m011 s Lyasszotinus), naprzeciw miasta Krakowa, z szczerym żalem i uczciwością pochował. Mogiłę zaś jego, aby trwalszą była, i aby czas wszy stko niszczący nie zdolal jej.dla potomnych zagubić i zagładzić, na górze, kędy go pogrzebano, dwaj synowie Kraka, w sposób sztuczny i dowcipny, jak ojciec wskazał im był jeszcze za życia, nadsypując piaskiem, do takiej wznieśli wysokości, iż sporym kurhanem nad wszystkiemi dokoła wyżynami panuje. I dotychczas grobowiec starannie ludzką ręką urobiony poświadcza cześć od narodu wymierzoną wielkiemu mężowi, a razem chęć chwalebną prze kazania potomnym jego imienia i zapewnienia 11111 nieśmiertelności. To usy panie mogiły tak wyniosłej dowodzi równie, żo Grak był Rzymianinom, N gdy wedle możności naśladował tćm dziełem założyciela Rzymu Rom u la, mającego grób naksztalt kurhanu z głazów ułożony.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 10:01
        Historyczne wzgórze Lasoty, na którym wznosi się Kopiec Krakusa, należało pierwotnie do rodziny Awdańców, polskiej szlachty pochodzenia skandynawskiego, nazwą upamiętnia komesa Lassotę (Lassote castellanus Cracovie)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 21:57
        Po powrocie na ziemie polskie został królem. Miał dwóch synów: (Kraka II, Lecha II) oraz jedną córkę, Wandę. Jego synowie mieli zabić groźnego smoka wawelskiego, a jeden z nich przez zawiść zabił brata[1]. Inna legenda podaje, że sam Krak był pogromcą smoka. Córka stała się bohaterką legendy „O Wandzie, która nie chciała Niemca
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:03
        Kiedy działalność ustawodawcza została ukończona Kadłubek pierwszy raz używa terminu „Polska”, którą Krak miał doprowadzić do „świetnego rozkwitu”. Rozkwit jednak nie trwał długo, ponieważ nowo stworzone państwo napotkało na swojej drodze nowy problem w postaci potwora zwanego „całożercą”. Jak pisze mistrz Wincenty miał on terroryzować poddanych Kraka żądaniem ofiary z bydła, którego dostaw wymagał co tydzień. Jeżeliby ofiara nie została dokonana miał zjadać tylu ludzi ile bydła miało być mu dostarczone. W takiej sytuacji Krak nasłał na potwora swoich synów, którzy po niepowodzeniach w otwartej walce uciekli się do podstępu. Podali „całożercy” jako zwyczajową ofiarę skóry bydlęce wypchane siarką, czym udusili potwora. Z tą historią jest powiązany wątek bratobójczy, który ostatecznie doprowadził do czasowego bezkrólewia w państwie Kraka. Mianowicie gdy jego synowie uśmiercili potwora, młodszy z żądzy władzy miał się rzucić na starszego i go zabić, ojcu skłamał zaś, że to wina potwora. Po śmierci Kraka jego syn na krótko przejął panowanie. Szybko jednak odkryto mroczny sekret Kraka II i skazano go na banicję[13]. Pomimo wszystko miłość ludu do Kraka i jego rodu miała być tak wielka, że władzę wkrótce przyznano jego córce Wandzie. Przy okazji Kadłubek notuje, że ośrodkiem decyzyjnym w tej sprawie było zebranie „Senatu, możnych i całego ludu”
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:09
        Z kolei w trakcie badań archeologicznych w latach 70. XX wieku odkryto wewnątrz kopca przedmioty z okresu wpływów kultury przeworskiej, a w jego pobliżu stanowiska z okresu kultury łużyckiej i pomorskiej. Według profesora Janusza Kotlarczyka kopiec jest monumentalnym grobowcem pochodzenia celtyckiego
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:14
        W górnej partii kopca odkryto korzenie potężnego dębu, którego wiek w chwili ścięcia botanik Władysław Szafer określił na ok. 300 lat. Toteż na podstawie dwóch faktów: znalezionego u podstawy kopca wspomnianego brązowego okucia pasa, przy wierzchołku zaś pnia 300-letniego dębu, który jako obiekt kultu pogańskiego mógł zostać ścięty przy wprowadzeniu chrześcijaństwa w IX (Legenda panońska) lub X wieku – za najpopularniejszą, przybliżoną datę usypania kopca uchodzi przyjęta przez profesora Andrzeja Żakiego tj. okres między schyłkiem VI a schyłkiem VII / VIII w.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:18
        Generalnie, funkcja pochówkowa, mimo braku potwierdzenia archeologicznego, jest uważana za bardzo prawdopodobną. Świadczyć o tym może toponimia miejsca, tradycja (Rękawka) i analogia (praesidium quod dicitur Mogila sive Tumba z 1222 r., w odniesieniu do Kopca Wandy)[e]. Mógł on również pełnić funkcje kultowe, ewentualnie obie jednocześnie. Hipotezy uważające go za obiekt obronny, sygnalizacyjny czy obserwacyjny uznano za mało przekonujące, ponieważ nakład pracy potrzebnej do wzniesienia takiej budowli byłby zdecydowanie niewspółmierny do uzyskanego efektu.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:26
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6c/Kopiec_Krakusa.jpg/220px-Kopiec_Krakusa.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:33
        Sylwetkę w miesiącach letnich maskują porastające go drzewa. Położony jest on wśród pól uprawnych, nie prowadzi do niego żaden szlak spacerowy bądź turystyczny
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:39
        1222 – pierwsza wzmianka o wsi Mogiła, której nazwa wiązana jest z Kopcem Wandy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:42
        1888–1890 – zamiana ziemnego szańca na ceglano-kamienny fort.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:46
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/13/KopiecWandy-WidokZP%C3%B3%C5%82nocy-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/240px-KopiecWandy-WidokZP%C3%B3%C5%82nocy-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:50
        W 2015 r. rada dzielnicy podjęła uchwałę postulującą odtworzenie kopca
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 22:54
        Do dziś trwają spory, czy Esterka jest postacią historyczną, czy też legendarną. W chwili obecnej trudno jest racjonalnie i jednoznacznie poprzeć którąś z tych dwu opinii.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 23:17
        W okresie panowania Jana III Sobieskiego (1674–1696) pałac został wyremontowany. Podczas wojny z Turcją w pałacu zamieszkała królowa Maria Kazimiera z dziećmi. Po powrocie król świętował zwycięstwo w Łobzowie, nie zaś na Wawelu. W pałacu wystawiano trofea wojenne.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 18.10.22, 23:21
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ad/%C5%81obz%C3%B3w-Stachowicz.jpg/120px-%C5%81obz%C3%B3w-Stachowicz.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:00
        Kraków nie przestał być stolicą Polski nawet po podziale kraju między synów przez Bolesława Krzy woustego. Wojownik ten wielki, przez ojca rozpo czętą nową katedrę na Wawelu pod drugiem we zwaniem św. Wacława zbudował i uposażył, ustana wiając 20 kanoników do jej obsługi w miejce Be nedyktynów, którzy w katedrze Bolesławowskiej do tąd służbę Bożą pełnili
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:07
        Współzawodnictwo o berło polskie nie ustawało; wydzierali go sobie kolejnem zdobywaniem Krakowa to Henryk, książę wrocławski, to Władysław Łokie tek, to Wacław, król czeski, to Bolesław, książę opolski, nim wreszcie usadowił się na dobre Włady sław Łokietek.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:46
        Nieco później w r. 1325 spełnił się w Krakowie fakt wielkiej na przyszłość doniosłości, jakoby zada tek przyszłej unii Polski z Litwą. Przybyła do Kra kowa córa księcia litewskiego Aldona, jako narze czona syna Łokietkowego Kazimirza, a z nią w po sagu 24 tysiące jeńców polskich z niewoli litewskiej wypuszczonych. Dnia 28 czerwca ochrzcił biskup krakowski Nankier księżniczkę, nadawszy jej nowe imię Anny, poczem nastąpiły zaślubiny. Dzwony krakowskie rozpoczęły szczęśliwie gło szenie mieszkańcom tryumfów wielkich. Witał Kra ków z uniesieniem 70-letniego starca, powracającego ze zwycięskiego boju z Niemcami. Pod Płowcami . 17 września 1331 r. położono trupem 20 tysięcy wrogów, mszcząc srogo najazdy krzyżackie na Pol skę. Tu też wnet chwalebnego ale twardego swego żywota dokonał w r. 1333, umierając na Wawelu syna swego Kazimirza narodowi polecił. Za Wła dysława Łokietka na nowo katedrę krakowską w po łowie zbudowano i w niej temuż królowi pierwszy wspaniały grobowiec postawiono, który się do na szych dni dochował.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:49
        Oddział Altenburga został doszczętnie rozbity, jednak Łokietek postanowił podjąć pościg za głównymi siłami Krzyżackimi, zmierzającymi na Brześć Kujawski. Około godz. 14, po wezwaniu pomocy przez uciekające niedobitki straży tylnej, nadciągnęły od strony Brześcia główne siły krzyżackie, które zawróciły w stronę Radziejowa. Do spotkania z wojskami Łokietka doszło w pobliżu wsi Płowce. Bitwa popołudniowa miała charakter chaotyczny i toczyła się ze zmiennym szczęściem dla obu stron. Początkowo przewagę miały wojska polskie, które doprowadziły do ucieczki część wojsk krzyżackich, tak, że zawracać je musiał komtur Reuss von Plauen[2]. Polakom w drugiej fazie bitwy udało się wziąć do niewoli Heinricha Reussa von Plauen oraz komtura golubskiego Eligera von Hohenstein[2]. Poległ też komtur toruński Heinrich Rube[2]. Tuż przed zmierzchem na pole bitwy zaczęły docierać oddziały krzyżackiej straży przedniej von Plauena, na widok których król, według Długosza, wycofał z pola bitwy swojego jedynego syna Kazimierza Wielkiego. Polacy wzięli do niewoli kolejnych 40 braci-rycerzy, wielu innych znaczniejszych rycerzy i jeszcze więcej zbrojnych krzyżackich. Krzyżakom udało się jednak odbić większość więźniów w tym Dietricha von Altenburga i wielką chorągiew zakonu, w związku z czym król Łokietek wobec zapadających ciemności nakazał wycofanie się z pola bitwy. Krzyżacy po bitwie zachowali przy życiu 56 najcenniejszych polskich jeńców, resztę mordując. Zgodnie z przekazami kronikarza Wiganda z Marburga biskup Maciej z Gołańczy polecił po bitwie przed pochówkiem policzyć poległych i stwierdzono, że zginęło 4187 walczących po obu stronach, z których większość stanowili Krzyżacy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:52
        O bitwie zaczęto przypominać w Polsce w XIX wieku. Pisał o niej Julian Ursyn Niemcewicz w Śpiewach historycznych, po tym gdy zwiedził pole bitwy w 1817 roku. Na jego polecenie wyryto też na kamiennej tablicy znajdującej się na polu bitwy pamiątkowy napis.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 23:46
          Żywe Muzeum Obwarzanka w Krakowie – interaktywna, prywatna placówka muzealna w Krakowie, w której odbywają się pokazy połączone z warsztatami wypieku obwarzanka. Placówka promuje krakowską kulturę i historię.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 18:54
        Walki rycerzy polskich pod Płowcami zostały po 1990 roku, upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, „PŁOWCE 27 IX 1331”.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 19:04
        Przez wieki centrum miasta – rynek, stanowił plac targowy, otaczająca go zabudowa była drewniana (liczne pożary: 1476, 1528, 1755). Na terenie Kleparza rozwinęło się rzemiosło, zwłaszcza tkactwo, przetwórstwo skór zwierzęcych, a także kowalstwo, rymarstwo i leczenie koni. Na cotygodniowych targach handlowano głównie zbożem i produktami rolnymi, a także bydłem, uwalniając Rynek krakowski od niedogodności z tym związanych. O specyfice Kleparza stanowiła duża liczba oberż i zajazdów dla podróżnych, według spisu z roku 1632 w tym miasteczku były stajnie dla 2380 koni.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 19:13
        kościół św. Floriana
        plac Jana Matejki – z pomnikiem Grunwaldzkim – pomnikiem Władysława Jagiełły odsłoniętym 15 lipca 1910 w 500-lecie zwycięstwa w bitwie pod Grunwaldem.
        Gmachy instytucji przy ulicy Basztowej:
        Gmach Urzędu Wojewódzkiego
        Gmach Narodowego Banku Polskiego
        Gmach Główny Akademii Sztuk Pięknych
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 22:48
        Rynek Kleparski otoczony jest przez zabudowę głównie mieszkalną, z funkcjami handlowymi. Wyróżniają się:
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 22.10.22, 00:02
        Dzień Polski w ogrodach Ambasady RP w Pradze 2019
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 26.10.22, 00:52
        Podział kleparskiego rynku nastąpił w XIX w. Przy dzisiejszym placu zbudowano główny budynek Akademii Sztuk Pięknych a następnie na miejscu kleparskiego ratusza wzniesiono gmach Dyrekcji Kolei. Plac nazywano placem Głównym. Obecną nazwę otrzymał w 1882 roku gdy Janowi Matejce ofiarowano honorowe obywatelstwo miasta Krakowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 26.10.22, 00:59
        pl. J. Matejki 11 - Szkoła Miejska, proj. Maciej Moraczewski, 1877
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 26.10.22, 01:03
        Pomnik został postawiony w 1910 r. dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy bitwy z zakonem krzyżackim. Ufundował go wybitny kompozytor i polityk Ignacy Jan Paderewski. Uczynił to „Praojcom na chwałę – braciom na otuchę”, jak można przeczytać na cokole monumentu.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 26.10.22, 01:06
        Podczas odsłonięcia dwie figury były gipsowe: król Jagiełło na koniu i od ulicy Warszawskiej postać wieśniaka zrywającego pęta. Odlewy z brązu zamontowano dopiero w 1913 roku
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 26.10.22, 01:10
        16 października 1976 r. ponownie znalazł się on w swoim dawnym miejscu. Tym razem cokół pomnika wykonano z granitu sprowadzonego z okolic Szklarskiej Poręby. Odlewy figur wykonano w Gliwicach. Przed pomnikiem wkomponowano też Grób Nieznanego Żołnierza, symboliczną marmurową płytę ze zniczem według projektu prof. Wiktora Zina
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 17:46
        Kilka ocalonych fragmentów cokołu pomnika z 1910 r. można zobaczyć u wejścia na plac Matejki, a inne zostały w 1976 r. przetransportowane na pole bitwy grunwaldzkiej, by zgodnie z życzeniem Paderewskiego chociaż tak pomnik znalazł się pod Grunwaldem, co w czasach zaborów było niemożliwe. Część z nich trafiła także na cmentarz w Grębałowie, gdzie utworzono z nich pomniczek na kwaterze ZBoWiD. Zaś z najbardziej uszkodzonych fragmentów cokołu uformowano „skalniak” przed Nowohuckim Domem Kultury na os. Zgody.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 17:49
        Po prawej stronie od wschodu grupa polska – rycerz i jego giermek zbierają porzucone krzyżackie chorągwie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 17:55
        Odsłonięcie pomnika w 1910 roku było centralnym punktem obchodów 500-lecia zwycięstwa nad Zakonem Krzyżackim, odniesionego przez wojska polsko-litewskie pod wodzą króla Władysława Jagiełły. Głównym inicjatorem wzniesienia i zarazem fundatorem pomnika był wybitny pianista i kompozytor (a w roku 1919 także premier Rzeczypospolitej) - Ignacy Jan Paderewski.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:03
        Franciszek Ksawery Black (ur. 1881 w Warszawie, zm. 1959 w Paryżu) – polski rzeźbiarz i medalier działający na emigracji we Francji i Szwajcarii.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:06
        W czasie studiów artystycznych w Paryżu, pomimo bardzo trudnej sytuacji materialnej, wynajmuje własne atelier rzeźbiarskie. Pierwszymi pracami zwraca uwagę środowiska artystycznego Paryża, m.in. Władysława Mickiewicza i Ignacego Paderewskiego, który widząc jego rzeźby decyduje się ufundować pomnik upamiętniający zwycięstwo pod Grunwaldem. Po zaakceptowaniu szkiców Wiwulskiego, Paderewski zorganizował artyście atelier w oranżerii, w ogrodzie swojej willi w Morges w Szwajcarii. Pomnik Grunwaldzki w Krakowie przyniósł Wiwulskiemu sławę. Odlany we Francji pomnik, został pociągiem przewieziony do Krakowa. Został on następnie uroczyście odsłonięty z okazji pięćsetnej rocznicy historycznej bitwy 15 lipca 1910 roku, w obecności 150 tys. osób.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:11
        Grób Nieznanego Żołnierza – cenotaf upamiętniający poległych na polach bitewnych nieznanych polskich żołnierzy, usytuowany w Krakowie na placu Matejki przed pomnikiem Grunwaldzkim. Na marmurowym postumencie znajduje się znicz z brązu, zapalany podczas uroczystości.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:14
        KRAKÓW. GRÓB NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 18:32
        Decyzja o budowie gmachu zapadła pod koniec XIX wieku, dla pomieszczenia urzędów Starostwa Krakowskiego. Pod koniec 1896 roku wykupiono za sumę 120 tys. zł grunt na Kleparzu pod nowy budynek, który miał być siedzibą instytucji administracji rządowej. Nazywany był ówcześnie Pałacem Delegackim, gdyż oficjalna nazwa starosty brzmiała: Cesarsko-Królewski Delegat Namiestnictwa. Gmach C.K. Starostwa został zaprojektowany w Namiestnictwie Lwowskim przez architekta Alfreda Broniewskiego[3] na planie litery „U”, typowym dla gmachów budynków rządowych, wznoszonych pod koniec XIX wieku w Galicji. Główne wejście oraz narożniki podkreślono wysuniętymi ryzalitami. Główna klatka schodowa do dnia dzisiejszego zachowała reprezentacyjny wystrój z kamiennymi schodami, tralkową balustradą i architektoniczną dekoracją ścian. Budowę prowadziła firma Sebastiana Jaworzyńskiego, a nadzorował ją radca budowlany Starostwa Józef Sare. W 1902 roku w budynku zainstalowano piece z kaflarni Maurycego Barucha, a prace malarskie wykonał Antoni Tuch. W czerwcu 1903 roku do nowego budynku przewieziono meble i wyposażenie urzędowe z dotychczas zajmowanych przez Starostwo lokali przy Rynku Głównym
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 19:05
        W 1960 roku dobudowano czwarte skrzydło od ulicy Worcella, zamykając w ten sposób dziedziniec jako wewnętrzny.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 19:09
        Budynek wzniesiono na Kleparzu, przy ulicy Basztowej, na posesji ograniczonej od zachodu przez plac Matejki, a od wschodu przez ulicę Zacisze. W miejscu tym dawniej znajdował się zajazd, a następnie budynek, którego jedną połowę (do 1895) zajmował Hotel Lwowski (od 1879 „Centralny”[2]), zaś drugą kamienica czynszowa z wejściem od strony ulicy Zacisze, w której w latach 1883–1895 mieszkał Stanisław Wyspiański, wówczas pod opieką swojej ciotki Joanny i jej męża Kazimierza Stankiewicza. Po powrocie z Paryża artysta urządził tam swoją pierwszą, krakowską pracownię – w mieszkaniu wuja, Kazimierza Rogowskiego, sąsiada Stankiewiczów. Jeszcze przed rokiem 1914 zorganizowano konkurs na budowę w tym miejscu nowego hotelu. Planów tych jednak nie zrealizowano z powodu wybuchu I wojny światowej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 19:14
        W 2017 roku w elewację gmachu na rogu od strony placu Matejki i ulicy Basztowej wmurowano tablicę upamiętniającą fakt zamieszkiwania w tym miejscu Stanisława Wyspiańskiego. Obok znajduje się podobna tablica upamiętniająca Feliksa Młynarskiego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 19:21
        Na parterze budynku umieszczono salę operacyjną banku, natomiast na piętrach znajdowały się głównie mieszkania zajmowane przez pracowników banku i ich rodziny, co było standardowym rozwiązaniem w przypadku gmachów publicznych w okresie międzywojennym. Wejścia dla pracowników umieszczono w bocznych elewacjach gmachu, wykonanych równie starannie co fasada. W podworcu znajdowały się stajnie, a potem garaże
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 19:51
        Był synem Justyna i Florentyny z Dolińskich. W latach 1900-1907 uczył się rzeźby w Szkole Przemysłu Artystycznego w Kołomyi. W latach 1908-1912 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Konstantego Laszczki. Studia uzupełniał podczas pobytu we Włoszech w 1926 i 1933. Był artystą bardzo płodnym, pozostawił wiele dzieł, głównie w Krakowie. Część z jego prac posiada w swoich zbiorach m.in. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 19:54
        W latach 1923–1930 pracował jako pedagog w Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie. Od 1937 był wykładowcą na ASP w Krakowie, zajmował tam również stanowisko kierownika Zakładu Ceramiki.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:00
        Był synem Eustachego Ekielskiego, notariusza wywodzącego się z mieszczańskiej rodziny krakowskiej, i Elżbiety z Sieradzkich
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:03
        Stworzył projekt domu przy ulicy Piłsudskiego 14. Zaprojektował kamienice przy ulicy Karmelickiej 42, Studenckiej 14, Szpitalnej 4, Grodzkiej 26 i dom własny przy ulicy Piłsudskiego 40 zwany domem o dwóch frontonach. Jego autorstwa jest również wzniesiona w 1903 roku willa Julia.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:07
        2 maja 1922 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:11
        Budynek szpitala powstał w latach 1888-1889 według projektu Władysława Ekielskiego. Inwestorem był krakowski lekarz Jan Gwiazdomorski, który otworzył w 1883 roku, pierwszą w Galicji prywatną lecznicę zwaną Domem Zdrowia. Początkowo działała ona przy ul. Karmelickiej 39, a od roku 1889 w nowym gmachu przy ul. Siemiradzkiego 1.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:14
        W 1985 roku Pogotowie przeniesiono, budynek wyremontowano. Otworzono, będący częścią Specjalistycznego Zespołu Matki i Dziecka, Szpital Położniczy, a w nim powstały, jako jedne z pierwszych w PRL-u, sale umożliwiające wspólne przebywanie matki wraz z dzieckiem.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:19
        W miejscu tym w 1. połowie XIX wieku stał niewielki pałac prof. Macieja Józefa Brodowicza. Brodowicz odsprzedał pałacyk Towarzystwu Kolei Krakowsko-Górnośląskiej, a w 1851 roku odkupił go od Towarzystwa Piotr Stanisław Moszyński. Kierując się pobudkami patriotycznymi, zgromadził on w swojej rezydencji wspaniałą kolekcję dzieł sztuki oraz okazałe archiwum i bogatą bibliotekę. Zbiory biblioteczno-archiwalne ulokowane były na parterze pałacu i liczyły ok. 13 tys. pozycji katalogowych. Znajdowało się tam także ok. 30 tys. rycin, a ponadto zbiory kartograficzne, numizmatyczne i sfragistyczne. Na pierwszym piętrze umieszczono natomiast kolekcję ceramiki, malarstwa portretowego i przedmiotów pochodzących z wykopalisk. W sali jadalnej ulokowano bogatą i różnorodną kolekcję dawnej broni. Ze zbiorów tych często korzystał Jan Matejko, Walery Eljasz-Radzikowski i Florian Cynk. Niedługo przed swoją śmiercią (zm. w 1879 r.) Piotr Moszyński sprzedał pałacyk, a swoje zbiory przekazał dzieciom
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:38
        W 2018 roku rozpoczął się remont pałacu, w ramach którego odnowiono zarówno elewację jak i przebudowano wnętrze. Remont miał przystosować pałac do funkcji usługowo-handlowej
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 20:43
        Plany założenia Muzeum Etnograficznego narodziły się w 1902 r. i związane były z wystawą o sztuce ludowej ze zbiorów Seweryna Udzieli, którą zorganizowało Towarzystwo Polskiej Sztuki Stosowanej. Muzeum Narodowe w 1904 r. utworzyło dział etnograficzny oraz otwarta została stała ekspozycja etnograficzna w Sukiennicach. Znajdowały się tam zbiory między innymi Seweryna Udzieli, Stanisława Witkiewicza, Tadeusza Estreichera.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 21:43
        Budynek otrzymał wtedy nową elewację oraz narożną dwukondygnacyjną loggię arkadowo-filarową. Znacznym przemianom uległy również wnętrza pałacu. Powstała duża neobarokowa klatka schodowa i sień przelotowa, a pomieszczenia reprezentacyjne otrzymały kominki sprowadzone z Francji. Pojawiły się też ozdobne drzwi, intarsjowane posadzki i fragmenty starych detali architektonicznych wmurowane w ściany. Kaplica pałacowa została ozdobiona cennymi rzeźbami i umieszczono w niej XVI-wieczny tryptyk późnogotycki. Witraż do okna kaplicy zaprojektował Jan Matejko. Zygmunt Pusłowski zgromadził w swoim pałacu bogaty zbiór dzieł sztuki. Znalazły się tam obrazy Artura Grottgera, Jacka Malczewskiego, Jana Matejki, Cranacha, Rubensa i Delacroix. Salony dekorowały rzeźby gotyckie i renesansowe, gdańskie meble z XVII i XVIII w., gobeliny oraz stare zegary i zabytkowa broń. W rezydencji była licząca 40 tys. tomów biblioteka, kolekcja rycin i oryginalna kolekcja lapidarialna. W 1890 zmniejszony został ogród pałacowy, a w 1912 powstał wjazd gospodarczy na teren posesji. W 1901 pałac został podłączony do wodociągu, a w 1932 otrzymał komfortowo wyposażone łazienki[5]. Hr. Ksawery Pusłowski, jako sekretarz premiera Paderewskiego, przyjmował tu późniejszego prezydenta USA Herberta Hoovera, rumuńską parę królewską, marszałków Francji. Po I WŚ, na prośbę prezydenta Krakowa, przyjmował ważne osobistości ze świata polityki i kultury, m.in. pary królewskie, maharadżów, światowej sławy artystów[3], np. podejmował w 1936 następczynię tronu holenderskiego, późniejszą królową Julianę wraz z małżonkiem, podczas ich podróży poślubnej do Polski. W pałacowych wnętrzach zorganizowano Wystawę Starych Zegarów (1938) i Wystawę Miniatur (1939), z których dochód przeznaczono na budowę nowego gmachu Muzeum Narodowego. W czasie II wojny światowej w pałacu Pusłowskich mieściły się biura centrali Rady Głównej Opiekuńczej (R.G.O.). Pałacowe zbiory szczęśliwie przetrwały okupację[5]. W latach 1996–2008 odrestaurowany dzięki funduszom Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 21:45
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b2/Pus%C5%82owski_Palace_%28Collegium_Musicologicum%29%2C_1885_design._Tadeusz_Stryje%C5%84ski_and_W%C5%82adys%C5%82aw_Ekielski%2C_10_Westerplatte_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/360px-Pus%C5%82owski_Palace_%28Collegium_Musicologicum%29%2C_1885_design._Tadeusz_Stryje%C5%84ski_and_W%C5%82adys%C5%82aw_Ekielski%2C_10_Westerplatte_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 22:44
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c5/40_J%C3%B3zefa_Pi%C5%82sudskiego_Street%2C_Krak%C3%B3w_%2801%29.jpg/183px-40_J%C3%B3zefa_Pi%C5%82sudskiego_Street%2C_Krak%C3%B3w_%2801%29.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 22:48
        Domek ogrodnika (siedziba sekretariatu głównego uczelni, wartowni i Fundacji Uniwersytetu Ekonomicznego)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 22:51
        W grudniu 1886 roku zakupiono kilkuhektarowy grunt wojskowy pod budowę schroniska.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 22:55
        Schronisko 1893-1914
        4 listopada 1893 roku nastąpiło uroczyste otwarcie
        jesienią 1893 roku schronisko przyjęło pierwszych wychowanków
        Od 1911 roku schronisko prowadzone było przez Salezjanów. Jednym z kierowników był August Hlond, późniejszy kardynał i Prymas Polski
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 22:59
        Schronisko (1946-1950)
        We wrześniu 1946 roku Fundacja ponownie uruchomiła schronisko.
        W roku 1950 zlikwidowano schronisko, a w 1952 roku również Fundację
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 23:11
        Przed zbudowaniem gmachu przy placu Matejki Szkoła Sztuk Pięknych zajmowała różne lokale m.in. przy ulicy Gołębiej 20, a później w dworku Jacentego Kochanowskiego przy ulicy Straszewskiego, przy obecnym rogu z ulicą Piłsudskiego. Dopiero w 1876 roku Gmina Miasta Krakowa ofiarowała Szkole grunt pod budowę nowego gmachu na Kleparzu. Projekt budynku sporządził architekt Maciej Moraczewski, ówczesny dyrektor budownictwa w Krakowie. Budowa rozpoczęła się w roku 1879, a została ukończona w 1880, kiedy to gmach uroczyście otwarto. Główną zasługę w powstaniu budynku miał ówczesny dyrektor Szkoły Sztuk Pięknych, Jan Matejko, który to później nalegał u władz miasta, aby budynek rozbudować, gdyż okazało się niedługo po otwarciu, iż obiekt jest za mały na potrzeby szkoły, tym bardziej że Matejko chciał przekształcić szkołę, wzorcem zachodnim w Akademię Sztuk Pięknych, czego udało się dokonać dopiero w 1900 roku, już po śmierci Matejki. Planów rozbudowy gmachu nie udało się zrealizować
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 17:46
        Kościół św. św. Filipa i Jakuba – kościół rzymskokatolicki, wznoszący się w dawnym Kleparzu (obecnie część Krakowa). Zburzony w 1801 roku.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 19:21
        Lubo cały układ ołtarza tak w ornamentyce jak i w rzeź bionych figurach i obrazach przedstawia całość przez jednego i tego samego artystę pomyślana, zdaje się jednak prawdopodobnem, że dwa obrazy, mianowicie jeden, na którym św. Jan przemawia do rzeszy, i drugi, gdzie chrzci swoich zwolenników, obadwa mniej wprawną do dłóta ręką były wykończone, niż dwa inne obrazy i reszta całości. Stąd też wnosić można, że Wit Stwosz twórca tego dzieła, nie ukończył go za swego pobytu w Kra kowie, i że po jego przeniesieniu się do Norymbergi, dwa rze czone obrazy według jego rysunku przez jednego z jego uczniów wykończonemi być mogły, a następnie i złożenie całości pod jego18 nieobecność nastąpiło, mianowicie w roku 1518, który na stro nie odwrotnej dna szafy był wypisany, jak tu dołączony naślad okazuje
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:30
        PARAFIA ŚWIĘTEGO KRZYŻA W KRAKOWIE
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:38
        Kościół ponownie został zniszczony podczas potopu szwedzkiego. W 1661 mieszczanin z Pędzichowa Tomasz Olszowski, ufundował odbudowę kościoła. Wzniesiona wówczas świątynia była murowana, jednonawowa i kryta gontem; w kościele znajdowały się trzy ołtarze, w tym główny z obrazem św. Walentego. W 1748 odnotowano jeszcze jeden ołtarz.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.11.22, 21:45
        Kościół św. Walentego

        Kościół ten stał na granicy dawnego miasta Kleparz przy drodze prowadzącej na północ (na narożniku dzisiejszych ulic Długiej i Pędzichów), obok nieistniejącego już także kościoła Św. Krzyża (Słowiańskiego). Już od XIV w. istniał szpital dla trędowatych kobiet pod tym wezwaniem (pierwsza wzmianka, którą się z nim wiąże, pochodzi z 1327 r., choć nie określa ona ani wezwania, ani dokładnej lokalizacji; kolejna jednak, z 1392 r., wskazuje już konkretnie na szpital dla trędowatych na Kleparzu, na przeciwko kaplicy Św. Krzyża). Kościółek dobudowano do niego być może w 1441 lub 1447 r. (choć istnieje możliwość, że istniał już wcześniej, a w 1447 r. został jedynie oddany kolegiacie św. Floriana). Znajdował się przy nim cmentarz dla trędowatych.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 03.12.22, 21:33
        O dziadku recytowano: A ja bidny dziod, co jo bede jod, pode sobie na rynecek, nakupie se kukiełecek, będę sobie jod.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 19:56
        opactwo cystersów z XIII, XIV, XVIII wieku
        modrzewiowy kościół pw. św. Bartłomieja z XV wieku (jeden z najstarszych zachowanych drewnianych kościołów w Polsce)
        Willa Rogozińskich i park
        Dom młynarza
        Fort pomocniczy piechoty 49 ½ a „Mogiła”

        W Mogile znajduje się Kopiec Wandy, rozgrywa się akcja opery Wojciecha Bogusławskiego pt. Krakowiacy i Górale. Na dzisiejszym osiedlu Wandy rozpoczęto budowę Nowej Huty. Tam gdzie dawniej były cysterskie stawy znajduje się Stadion Miejski Hutnik Kraków zwany popularnie Suche Stawy.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 20:01
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0c/Krakow_Mogila_kosciol_sw_Bartlomieja_20080309_1224_2636.jpg/225px-Krakow_Mogila_kosciol_sw_Bartlomieja_20080309_1224_2636.jpg

          KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO BARTŁOMIEJA W MOGILE k/KRAKOWA
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 08.01.23, 22:15
        Ojciec umar, a syn został, Syn po ojcu fajkę dostał. Ojciec umar, w grobie leży, A syn sobie fajkę kurzy. „Bede kurzył, bede palił, Bede sobie ojca chwalił w
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.01.23, 21:58
        Dobry cesarz — dobry, Bo nam daje torby, A do torby chleba — Masirować trzeba. Cósarzu, cósarzu, Coś nas nawerbował? Małoś żytka nasidł, Czym nas bedziesz chował. Cósarzu, cósarzu, Nie werbuj nas więcy, Bo dziewczęta płaczą, Aże ziemia jęczy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.01.23, 22:06
        Malarz, co ukrad, to powiedział, że znalaz.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.01.23, 23:37
        Oba przystanki zostały dostosowane do ruchu tramwajów niskopodłogowych oraz potrzeb osób niepełnosprawnych. Pasażerowie mogą korzystać ze schodów ruchomych oraz wind. Działa tam również elektroniczny system informacji pasażerskiej identyczny z tym, który znajduje się na pozostałej części trasy szybkiego tramwaju. Ponadto ulokowano tam automaty Krakowskiej Karty Miejskiej.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.01.23, 23:41
        W zachodniej części tunelu zlokalizowane zostały dwa podziemne przystanki: Dworzec Główny Tunel i Politechnika. Wykończone są w podobnym, nowoczesnym stylu, lecz różnią się układem wejść i peronów. W przeciwieństwie do większości stacji metra, każdy z torów posiada swoje własne, niezależne perony. Wynika to z tego, iż eksploatowane w tunelu tramwaje są jednostronne – z drzwiami po prawej stronie. Tory oddzielone są od siebie betonowymi lub stalowymi przeszkodami, które jednak można stosunkowo łatwo sforsować w przypadku niebezpieczeństwa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:13
        Tatusiu, Walanty, Pódziemy na planty
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:16
        Przysed Wojtek, siod sobie, Dał se wódki, pił sobie.Przysed Jon, siod i on, Doł se wódki, pił i on. Jak se zaczeni do głów kukać, Ni z tego, ni z owego, Łups jeden za łeb drugiego. Jak się wzieni, tak się wzieni, Wyprowadzili się do sieni. On do mnie, ja do niego, On na mnie, ja pod niego, Gewałt! weźcie mnie z pod niego, Bo zabiję jego
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:17
        Skądeś, Żydzie? — Z Bińczyc, panie. Czem się trudnisz? — Arfą, panie. Zagraj, Żydzie! — Szabas, panie. Kijem Żyda! — Zaraz, panie. Rachcium, ciachcium, bim, bam, bom, Jak pan kazoł, tak ja grom, I boćkiem, i skockiem, Przed wielmożnym Potockim.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:19
        rzęsie się, jak żydowski wujaszek bombela.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:22
        W koziki. Gra ta polega na rzucaniu zręcznem kozikiem na pół złożo nym, tak, że w chwili rzucania tworzy kąt prosty; a może być podwójnym sposobem rzucany, albo za trzonek ostrzem do góry zwróconym, albo około palca. Gra ta może tylko odbywać się na drzewie, jako najstosowniejszym do tego materyale. Kozik rzucony gdy utworzy /\ = 10 , |_ = 100 , | = 1000 , | = 100 . 000 . Czasem rzucony kozik wbiwszy się ostrzem w drzewo, za wisa trzonem wyżej, jak w pierwszym wypadku, wtedy, ile gru bości palców się zmieści pomiędzy nim a podstawą, tyle dziesiątek oznacza, n. p. = 30
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:24
        W pamiętnika. Pytany nagle, nie może odpowiedzieć pytaniem „co? u ale „pamiętam u , poczem może mówić, co mu się podoba. Zwyczajnie ten, co zapomniał wśród gry dzieci powiedzieć „pamiętam u , musi iść do koła i pytać zręcznie inne dzieci.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:26
        Gra w piłkę, w klasy. Gra zasadza się na rzucaniu piłką w przepisany sposób i do brem jej łapaniu. I. klasa. Odbić piłkę o ścianę a w obydwie ręce złapać, po trzy razy; po tych rzutach udanych, czy nie udanych, musi się piłkę oddać drugiemu. Jak nie zrobi od razu dobrze, czyli nie złapie, to musi „repetować u , to jest pozostać w klasie, dopóki ko lej nie przyjdzie na niego. II. klasa, rzucić, klasnąć i chwycić. III. klasa, rzucić, młynka zrobić rękami i chwycić. IV. klasa, rzucić, wywinąć się w kółko, chwycić V. klasa, rzucić, złapać w jedną rękę. "VI. klasa, j&k II, ale „ „ „ VII. klasa, j&k III, „ „ „ ^ VIII. klasa, jak IV, „ „ „ „ IX. klasa, rzucić piłkę po pod udo i złapać w dwie ręce (dziewczęta pod ramię). X. klasa, jak II, pod udo, w dwie ręce. XI. klasa, jak III, „ „ „ „ „ XII. klasa, jak IV, „ „ „ „ „ XIII. klasa, jak V, „ „ „ „ „ XIV. klasa, jak VI, „ „ „ „ „ XV. klasa, jak pod VII, pod udo. XVI. klasa jak pod VIII, pod udo. XVII. klasa tyłem odwrócony do ściany jak pierwsza, dalej aż do 34. tylko rzucać tyłem do ściany.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:28
        Wyszła róża do ogrodu 1 *. Zebrane dzieci biorą się za ręce, tworząc koło, w środku je dno z nich wybrane staje, a koło tańczy wokół niego, śpiewając
        Wyszła róża do ogrodu W tym zielonym wionku, Ma kwiateczki. to i dobrze W tym zielonym wionku. Komu róża się ukłoni W tym zielonym wionku? Służy wieniec na jej głowie, Ma kwiateczki, to i dobrze, W tym zielonym wionku. Kogo róża pocałuje W tym zielonym wionku? i t. d. Kogo róża se wybierze
        Po drugiej zwrotce w środku stojąca „róża“ kłania się je dnemu lub jednej uczestniczce zabawy, lecz ją w kole bawiących się zostawia. Przy trzeciej zwrotce całuje „róża“ wybranego lub wybraną, dopiero przy czwartej zwrotce wciąga jednego towarzy sza na swoje miejsce, a sama staje w kole bawiących się. Gdy które z dzieci jest niezadowolone, odchodzi na bok. mówiąc naj częściej „Ja sie tak nie bawie“. Dzieci inne obrażone, starają się je nakłonić do wspólnej zabawy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:31
        eden, jeden, jeden, jeden, bracia mili, Trzeba to zapłacić, cośmy tu wypili, Jeden, trzydzieści i jeden, halt.

        Entliczki, pentliczki, Czerwone stoliczki, Jedno się potłukło, A drugie benc. 3 . Ene, due, rex, Quater, quinter, sex, Ene, duo, raba, Quater, quinter. żaba. 4 . Engel, wengiel, piksum wer, Muzykator, muzvjer, Elfa, belfa, kajesz buz, Cukier, bukier us. 5 . Enkite, penkite, cukite, me, Abel, fabel, domine. Ex, peks. kotka gra, A ty, panie Fabijanie, Zagraj marsza na organie, Złotym litem, Pod kopytem, Wojewoda, benc. 6 . Ent, ent, entanos, Wi, wi, gemba, nos, Salwa taka, pika taka, Wojewoda, benc. 7 . Stara babo, nie łubie cie, Wezme pałki, zabije cie, A ty musisz rano wstać I za piecem oczy dać. 8 . Sucba rzepa, suchy krzan, Kto sie zes... a—to—ten —sam— Pan — ka-pi-ta
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:32
        Podrzucając dziecko na kolanach. Jedzie, jedzie, pan, pan, pan, Na koniku, sam, sam, sam, W czerwonej czapinie, Na siwej szkapinie, Dyr-dyr-dyr-dyr. Tak pan jedzie po obiedzie, A tak Żyd, a tak Żyd, A tak nikt, a tak nikt. Jedzie, jedzie, pan. A za panem chłop, A za chłopem Żyd. A za Żydem nikt.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:33
        Nie pokazuj gołego ciała, Bo ci mama nie kazała.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:34
        Opowiem ci historyjkę: Zjad piesek mizeryjke.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:35
        Cyt-cyt, przyjdzie matusia z pola, Przyniesie ci rogala.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:41
        Mowa złodziejska, cygańska, dziadowska. Iść na żebraninę, to iść „na flis a , „na bajtloch u , lub „na grzyby“. Cygańska. Przed każdą zgłoską wtrąca się sylabę „ko u , albo „inder u , „se tt , w ci u , „wender w . Z tego powstają wyrazy, jak n. p. ko-sta-ko-ni-ko-sław i t. d. Przy wymawianiu koło, używają całego wyrazu „korokoło w , zamiast „kokokoło“. Rachunek złodziejski. Jednora — drugora — trójcom, cwórcom, pędziuł, wendziuł, oknem, boknem, dzigora, dziksom. Język złodziejski. Złodziej w tym języku nazywa się „siebrany“. — Język ten ma swoje całe zwroty, których mają używać złodzieje, ażeby ich nie zrozumiano. Oto kilka próbek: „zła granda, bo łysy kapuje“, znaczy, źle, bo księżyc świeci, rozumie; „łysy wdzioł czapke w , znaczy, księżyc schował się za chmurę. „Siengnoł do doliny u , znaczy, do kieszeni zapuścił rękę. „Sikora u oznacza zegarek, srebrny = biały, złoty == żółty, „ogon znaczy łań cuszek. Inspektorów i komisarzy policyjnych nazywają „pitlos u , „śpi- ceD, „cułan w , tychże samych przezwisk używają na oznaczenie stójkowych. Dobry pan = klawy bijos, dziewczyna = binia, binio- cka, dziewczęta się rozbawiły = brzany się trą. Na oznaczenie więzienia, za drobne przestępstwa, Kleparzanie mieli bardzo wiele wyrażeń, a mianowicie: „Poszed na bartka u , „do satławy u , „do muszkaterów“, „do cienia“, „do wojska św. Mi- chała“, „do saku u , „do kozy“, „do dziury u , „pod telegraf^, „do ula a , „do miecha“, „na świeże siano“, „do bąka się dostał
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 10.02.23, 18:12
        W KRAKOWIE OD LAT NIE DZIAŁAJĄ SCHODY RUCHOME NA DWORCU PKP - Interia - 10.02.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 20.02.23, 21:17
        Później rozwiniemy dokładniej, do jakiego celu służyć miały cztery wnęki półkoliste od wnętrza, pogłębione znacznie. Tu nadmienimy tylko, że wymagały tego pewnie z jednej strony obrzędy same, kto wie, czy nie z ofiarami zwią zane, zwłaszcza, iż natrafiono w tych miejscach przy poszukiwaniach na jakieś resztki węgla i kawałków kruszców. Byłby to znowu dowód dla przynależenia kaplicy do świątyni, z którą musiała być związaną. — Ostatecznie należałoby wtrącić, że cztery wnęki mogły być tak samo grobowcami, jak być się zdają te dwie apsydki z kaplicy w Strzelnie. Wspomnieliśmy o czterych wnękach półkoli stych i o czterych węgłach, należących do obwodu koła środkowego,, wpisanego (rys. 3, str. 18). Że wszystkie cztery wnęki razem i to koniecznie razem potrzebne były dla sprawowania obrzędów pogańskich, ani mniej ani więcej, najlepiej świad czy ta okoliczność, która kazała twórcy budowli umieścić drzwi w sposób bardzo niezwykły, nie w polu wnęki, ale w jednym z czterych węgłów. Drogą tą odznaczono doskonale oś główną archi tektury dwoma węgłami pierwszymi, a oś poprze czną dwoma węgłami drugimi. Jak założenie owo odpowiada zadziwiająco duchowi prawie wszyst kich zabytków Polski ze średniowiecza i ze sztuki Zygmuntowskiej, objaśniać nie potrzeba. Stwier dzić to nader przekonywująco można zaraz przy murach katedry krakowskiej, gdzie w osi głównej poza ołtarzem wielkim, naprzeciwko drzwi zacho dnich, jest filar z przyporą dla sklepień w obej ściu, a dalej znowu filar drugi w kaplicy królewarchitektoniczna, była u nas najsilniej umiłowaną i rozpowszechnioną, wszak nawet tarcze staro dawne czyli szczyty, jako godła górą niesione, były także kołem. W okrąg mieliśmy budowane kaplice takie w samym Krakowie i to w' liczbie znaczniejszej. Na Wawelu jednym oprócz kaplicy odgrzebanej, był kościółek P. Marii, zwany okrą głym o którym mówi Długosz, kiedy to Konrad w wieku XII wciągnął go do obwarowania Kra kowa. *) Był tam także kościółek z kaplicy prze robiony. pod w'ezw'aniem św. Feliksa. Zatem na górze Wawelskiej, wedle wszelkiego prawdopo dobieństwa, były aż trzy kościoły małe z dawnych kaplic pogańskich w okrąg zbudowanych, prze istoczone. Czy ta kaplica odkryta była kościołem Ś-go Feliksa lub inna, to bynajmniej nie wpływa na istotę rzeczy Widzimy, iż było kaplic takich więcej w Krakowie. Na Skałce był także kościół okrągły, kto wie czy na rynku krakowskim nie stała kaplica z czteroma wnękami w tern miej scu, gdzie potem zbudowano kościół Ś-go Wojciecha.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:08
        1593 – Janusz Ostrogski, kasztelan krakowski, rozgromiwszy zbuntowane oddziały kozackie, zawiesił na Skałce zdobyte na nieprzyjacielu chorągwie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 21:16
        W latach 1876–1880 urządzono według projektu Teofila Żebrawskiego w podziemiach kościoła narodowy panteon w postaci Krypty Zasłużonych, w której spoczęły znamienite postacie polskiej kultury i nauki.
        Rolę Skałki jako panteonu narodowego utrwalił zwyczaj specjalnych paradnych pogrzebów, które zaczynały się u pijarów, w farze Mariackiej czy u franciszkanów. W latach zaborów tradycja ta stała się wyrazem patriotyzmu. Otwarcie krypty wiązało się z 400-leciem śmierci Jana Długosza. Tę tradycję kontynuowano także w II Rzeczypospolitej. W każdym roku – 28 listopada – w rocznicę śmierci Stanisława Wyspiańskiego, odbywa się w Krypcie Zasłużonych żałobna msza, niejednokrotnie związana z wystąpieniami aktorów z Teatru im. Juliusza Słowackiego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 19:09
        Sprawa „czakramu” na Wawelu została na tyle dobrze rozreklamowana, że wspominają o nim także zagraniczne media
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 21:50
        Wśród wielu form ekspozycji muzealnych rezerwat archeologiczno-architektoniczny zajmuje miejsce wyjątkowe. Idea udostępniania reliktów architektury w formie świadomie zorganizowanej przestrzeni ma na wzgórzu wawelskim długą tradycję. Dzięki inicjatywie profesora Adolfa Szyszko-Bohusza już w okresie międzywojennym zaaranżowane i udostępnione zostały dwie tego typu wystawy. W 2020 roku ponownie otwarty został dla zwiedzających rezerwat, który mieści się w przyziemiu zachodniego skrzydła pałacu królewskiego. Powstał on na początku lat 20. XX w. na podstawie badań i projektu Szyszko-Bohusza. Obecna aranżacja uwzględnia najnowsze doniesienia badawcze. Tematem ekspozycji są dwie, następujące chronologicznie po sobie budowle sakralne romański kościół i gotycka kaplica.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 22:03
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fa/DziedziniecBatorego-WidokNaPo%C5%82udnie%281%29-Wawel-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/360px-DziedziniecBatorego-WidokNaPo%C5%82udnie%281%29-Wawel-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 18:00
        25 lutego 1410 r. powstała w Krakowie Kongregacja Kupiecka, najstarsza korporacja handlowa na ziemiach polskich. Wśród jej założycieli widzimy m. in. tak znakomite postacie ówczesnego Krakowa jak Jerzy Morsztyn i Piotr Kalderberg. Pierwszy był ławnikiem i rajcą miejskim, właścicielem ogromnej fortuny i jednym z protoplastów rodu, który tak wiele znaczył w naszej historii. Piotr Kalderberg, również kupiec i rajca krakowski był jednym z wykonawców testamentu królowej Jadwigi. To właśnie on realizował zakup kamienicy przy ówczesnej ul. Żydowskiej (dziś św. Anny) gdzie znalazła się siedziba odnowionej Akademii Krakowskiej (dziś Collegium Maius). Jego osoba łączy też prawdę z legendą o słynnej Nawojce, pierwszej studentce krakowskiej Alma Mater. Sama Nawojka była postacią autentyczną. Wiemy o tym z zapiski źródłowej, z której wynika, że została ona ujęta przez straże, gdy wchodziła do domu Piotra Kalderberga. Dlaczego tam wchodziła? Jaką rolę odgrywał w tym wszystkim sam zacny kupiec? Kim wreszcie była sama Nawojka? To tajemnice, które usiłuje wyjaśnić legenda. Dość jednak o Nawojce, ma być o kupcach.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 25.04.23, 19:29
        https://media.tenor.com/NLXVcGLyy7sAAAAM/love-heart.gif
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.04.23, 20:01
        Grzechotki, rzegutki, klekoty i pu-
        kawki
        Na terenie gminy Zielonki nawią-
        zywano także do prastarych klekotek,
        używanych w zamierzchłych czasach
        (jeszcze przed dzwonami). Otóż w Bibi-
        cach na Wielki Czwartek chłopcy włas-
        noręcznie wykonywali dwa przedmioty:
        klekoty i pukawki, w Zielonkach – grze-
        chotki zwane także „rzegutkami”. Od
        momentu Podniesienia podczas wielko-
        czwartkowej Mszy św. aż do rezurek-
        cji, rozlegał się głośny stukot wykona-
        nych z drewna kołatek. Natomiast pu-
        kawki z drążonych gałęzi bzu i wierzbo-
        wego tłoka służyły do strzelania podczas
        procesji rezurekcyjnej, a w lany ponie-
        działek do lania wodą.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.04.23, 20:04
        W podkrakowskiej okolicy, zwłaszcza
        na południu, występowały różne postacie
        śmigusowych przebierańców, takich jak:
        Śmigustnicy, Dziady Śmigustne i Siude
        Baby. Na Ziemi Krakowskiej chodzono
        także z „ogródkiem” lub „ogrójczykiem”,
        polegającym na obwożeniu przez chłop-
        ców fi gurki Chrystusa Zmartwychwsta-
        łego. Do Poniedziałkowych zwyczajów
        krakowskich należy także Emaus – uro-
        czysty spacer mieszczan krakowskich,
        który z czasem przerodził się w wielki lu-
        dowy odpust, oraz święto „rękawki” od-
        bywające się w trzeci dzień świąt i będące
        prasłowiańską formą obrzędu zaduszko-
        wego, który przybrał postać rozdawania
        ubogim święconki.
        Kultywowanie obrzędów dawało
        mieszkańcom wsi, uzależnionym od ka-
        prysów przyrody, poczucie bezpieczeń-
        stwa (umacniając wiarę we własne siły),
        skuteczne narzędzia do okiełznywania
        wrogiej przyrody, pozwalało zabezpie-
        czyć się od wszelkiego zła. Przede wszyst-
        kim jednak obrzędy tworzyły i umacniały
        więzi łączące członków rodziny, grupy
        lub mieszkańców całej wsi. I tak jest po
        dziś dzień.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.04.23, 20:55
        W Sukiennicach, w bramie przy przejściu ku
        pomnikowi Mickiewicza wisi na łańcuchu przymo
        cowany wielki nóż, którym miał się przebić jeden
        z budowniczych wieży Maryackiej. Było dwóch
        braci, którzy rozpoczęli budowę obydwóch wież
        przy kościele Panny Maryi w Krakowie. Gdy jeden
        z nich spostrzegł, że drugiego wieża z powodu szer
        szych fundamentów i grubszych murów może być
        Wyższą, przez zazdrość zabił brata skrycie. Sprawcy
        nie odkryto, dopiero po ukończeniu budowy, pozo
        stały brat nie mogąc zagłuszyć wyrzutów sumienia,
        sam się oskarżył przed ludźmi o bratobójstwo
        i przebiwszy się nożem w oknie wieży, spadł z niej
        na ziemię bez życia.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.04.23, 21:02
        Zwyczaje i obchody publiczne w Krakowie. 151
        Popielec oprócz zwykłej ceremonii kościelnej z po
        sypaniem głów popiołem nastręcza sposobność chłop
        com do robienia psoty pannom, przez przyczepianie
        im do sukni z tyłu klocków, t j. kawałka drzewa,
        skorupy z jaja lub innego jakiego strzępu za to,
        że nie poszły za mąż w ciągu karnawału.
        % Prima aprilis, nie patrz, bo się omylisz« wykrzykują
        ci, co się im udało w dniu 1 kwietnia kogoś zwieść.
        Jest bowiem ogólny zwyczaj w Krakowie żartem
        w błąd wprowadzić każdego, kto nie pamięta o tej
        dacie. Nawet posyłać zwykli jedni drugim bilety
        z żartami, aby zwieść nieostrożnego i potem go Wyśmiać.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.04.23, 21:10
        Procesye w święto Bożego Ciała nie byłyby żadną
        osobliwością Krakowa, bo to są obchody pow
        szechne w kościele katolickim i z daleko większą
        wspaniałością odbywają się one po zagranicznych
        miastach, gdyby nie ubiory dawnych bractw ko
        ścielnych z różnemi odznakami i różnobarwne stroje
        licznych tychże braci i sióstr, które nadają cechę
        średniowieczną krakowskim procesyom. Przed kil
        kunastu laty były przy tych obchodach używane
        jeszcze do bębnienia kotły, które dodawały jeszcze
        więcej uroku starożytnego. Z polecenia biskupa usu
        nięto je z widowni, chociaż one mniej raziły smak
        nowoczesny, niż feretrony z poprzebieranemi figu
        rami świętych, jakby lalkami
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 28.04.23, 21:41
        I dziś, chociaż przedzierzgnął się romantyczny zwy
        czaj w publiczne widowisko, nie przestał mieć cha
        rakteru ludowej uroczystości, połączonej z przeszło
        ścią narodową. Gdzie kilkadziesiąt tysięcy ludzi na
        gromadzi się w jednem miejscu, jak tu nad brzegami
        Wisły u stóp Wawelu, tam już objawy duchowe
        wymagają głośnej manifestacyi uczuć, a więc dwie
        bandy muzyczne potrzebne, chóry liczne na stat
        kach, ognie sztuczne odźwierciadlające się w po
        wierzchni Wisły, setki i tysiące wianków światłem
        gorejących; na przeźroczach ukazywać się zwykły
        postacie historyczne.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.04.23, 19:11
        GDZIE NA SPACER W KRAKOWIE - www.msn.com.pl - 29.04.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 29.04.23, 23:04
        ZAMEK 🏰 TĘCZYN OTWIERA BRAMY - www.msn.com.pl - 29.04.2023
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:35
        Znajdujące się na obszarze Górki Narodowej osiedle Kuźnica Kołłątajowska zwyciężyło wraz z osiedlem Ruczaj w plebiscycie Archi-Szopa na najgorszą zabudowę Krakowa 2012 roku. Jurorzy zwrócili uwagę na „niesamowitą plątaninę bezhołowia urbanistycznego” tych osiedli i na stracone szanse Krakowa na stworzenie spójnej tkanki miejskiej przy sprzyjającym ruchu inwestorskim i posiadanych funduszach.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:40
        Pomysł powstał w 2001 roku. Wtedy też po raz pierwszy przyznano statuetkę Archi-Szopy
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:45
        Po I rozbiorze Polski osada została mieniem prywatnym. Do XVIII wieku była to mała osada. Dopiero kiedy na przełomie XIX i XX wieku odkryto złoża iłów łupkowych i gipsu, okolica ta stała się dużym okręgiem przemysłowym w Krakowie. Budowano młyny, piekarnie, cegielnie itp. Dzisiejsza ulica Zakopiańska była niegdyś traktem cesarskim z Wiednia do Lwowa. Kilkadziesiąt lat później powstał trakt kolejowy z przystankiem w dawnym Borku (obecnie Łagiewnikach) wybudowanym w 1910 roku. W latach międzywojennych na tym terenie powstała Łagiewnicka Fabryka Armatur i Fabryka Mebli S. Mannego. Zbudowano także linię tramwajową, łączącą podmiejską aglomerację z innymi dzielnicami Krakowa. W roku 1941 Łagiewniki wraz z Borkiem Fałęckim włączono do miasta Krakowa. W latach 1889–1893 przy obecnej ul. Siostry Faustyny powstał klasztor Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:50
        Obecnie na północnym osadniku znajduje się Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się”.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:53
        Znajdują się tu następujące charakterystyczne obiekty:

        most stalowy nad Wilgą, przez który prowadzi wspomniana wyżej droga do CH „Zakopianka”, ma wysokość 14 m i 4 przęsła. Jest w dobrym stanie, mimo prób demontażu na złom;
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 00:56
        Gazeta Krakowska” pisze o niezwykłej inicjatywie: w Krakowie, na hałdach sodowych pozostałych po fabryce Solvay, gdzie w czasie wojny pracował Karol Wojtyła, ma zostać usypany kopiec ku czci Ojca ¦więtego.

        Pomysł kopca Jana Pawła II nie jest nowym pomysłem – dwa lata temu prof. Wiktor Zinn opracował projekt. Nie zrealizowano go, gdyż jednym z argumentów przeciw było stwierdzenie, że żywym nie sypie się kopców. Wkrótce powstanie Ogólnopolski Komitet Sypania Kopca Jana Pawła II, który pracuje teraz nad szczegółami.

        Kopiec Jana Pawła II ma być największym w Krakowie kopcem z platformą widokową. Oczywiście, jego powstanie musi być poprzedzone dokładnymi badaniami fachowców z Akademii Górniczo-Hutniczej, którzy określiliby, czy podstawa, czyli dawne hałdy Solvayu, utrzymają konstrukcję.

        Kopiec jest pomnikiem o większym znaczeniu niż wykute z brązu czy spiżu dzieło rze¼biarza. Kopca nie stworzy jeden człowiek, lecz cały naród, będzie usypany z ziemi z całej Polski i nie tylko, przywożonej w woreczkach i paczkach. To dzieło narodowe, wykonane ludzką ręką.

        „Wykorzystajmy to, czego teraz doświadczamy. Cudów jakichś ­ bratania się kibiców krakowskich klubów. Wykorzystajmy ten entuzjazm ogólnonarodowy. To doskonały moment. Lepszego już nie będzie.” – apeluje prof. Zinn
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:11
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7c/Corvus_monedula_-Netherlands-8-2c.jpg/480px-Corvus_monedula_-Netherlands-8-2c.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:44
        Pióra sójek można czasem znaleźć wśród opadających z drzew liści. Jesienią bowiem stare ptaki się pierzą i łatwo zauważyć ich barwne pióra na ziemi. Na podstawie poprzecznych czarnych prążków doświadczony ornitolog na zgubionym piórze potrafi określić wiek jego właściciela. Ptaki powyżej pierwszego roku życia mają większą liczbę prążków niż tegoroczne młode ptaki.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:47
        Lot na dłuższych dystansach raczej powolny, ciężki, trzepoczący, nierównomierny, wydaje się nieporadny i chwiejny; natomiast w lesie potrafi latać dość szybko i zwinnie. Dość skryta, widywana częściej dopiero poza sezonem lęgowym, kiedy to nie jest już tak ostrożna i w poszukiwaniu pokarmu może zapuścić się na otwarty teren. Jest ruchliwa i często przelatuje pomiędzy gałęziami. Często wylatuje nagle z gniazda i straszy drapieżnika głośnym skrzeczeniem. Służy to temu, aby drapieżnik nie powracał w stronę gniazda.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:51
        Wyprowadzają jeden lęg w roku, pod koniec kwietnia i w maju (najpóźniej spośród ptaków krukowatych występujących w Polsce). W przypadku utraty pierwszego lęgu (co jest częste), para powtarza go.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:53
        Pisklęta, gniazdowniki, opuszczają gniazdo po ok. 21–22 dniach. Jeszcze przez ok. 3 tygodnie są dokarmiane przez rodziców. Później nadal trzymają się blisko rodziców, którzy ostrzegają je głosem lub nawet czynnie bronią przed drapieżnikami.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 12:56
        Szpaki mierzą 19–22 cm długości, masa ciała wynosi 55–100 g; samce i samice nie różnią się od siebie masą ciała. Występuje podział na szatę godową i spoczynkową. W szacie godowej dymorfizm płciowy zaznacza się w kolorze nasady dzioba (niebieski u samców, różowy u samic) i tęczówki (brązowa u samców, jasna u samic). Ciało szpaków jest wówczas czarne i opalizujące. Poszczególnie partie upierzenia mogą opalizować na zielono, fioletowo, brązowawo, niebiesko lub w wymieszanych barwach; rozmieszczenie tych metalicznych barw na ciele zależy od podgatunku. Niektóre z piór mają białe zakończenia. W szacie spoczynkowej szpaki na całym ciele pokryte są białymi lub płowymi kropkami, a dziób jest ciemny, niezależnie od płci. Osobniki młodociane są jednolicie brązowe.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 13:13
        Podczas żerowania szpaki stosują trzy techniki. Pierwsza z nich polega na sondowaniu podłoża dziobem, aż znajdą jakiegoś bezkręgowca. Niekiedy szpaki wbijają dzioby w glebę i rozchylają je, aby powiększyć dziurę. To zachowanie jako pierwszy opisał Konrad Lorenz, określił je jako zirkeln; po polsku nazywa się cyrklowaniem. Jan Sokołowski obserwował to zachowanie u szpaka wychowywanego w niewoli od wyklucia, niemającego szansy nauczyć się tej czynności od starszych osobników. Musi być to więc czynność wrodzona. Ponadto zauważył, jak jego udomowiony szpak wyjadał rybki z akwarium. Szpaki potrafią również łapać owady w powietrzu. Okazjonalnie zjadają także nektar[33]. Badaniem odżywiania się niektórych ptaków zajmował się G. Rörig, wedle którego szpak ważący 76,5 g spożywał dziennie 9,16 g suchej masy pokarmowej, odpowiadającej około 11,9% masy jego ciała[50]. Wiklund et al. w latach 80. XX wieku badali młode, niedoświadczone ptaki czterech gatunków, w tym szpaka zwyczajnego. Wypuszczały one z dzioba pewne owady bez uszkadzania ich. Prawdopodobnie więc przy wyborze ofiary szpaki kierują się smakiem
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 13:16
        Przeważnie samce i samice przystępują do rozrodu w wieku 2 lat, niektóre samice czynią to już po roku życia. W naturze szpaki dożywają 21 lat
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 13:21
        Dzięciołowate (Picidae) – rodzina ptaków z rzędu dzięciołowych (Piciformes). Obejmuje ponad 200 gatunków.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 13:28
        Gołębiowate, gołębie właściwe (Columbidae) – rodzina ptaków z rzędu gołębiowych (Columbiformes). Obejmuje w większości gatunki związane z drzewami, lecz występują również związane ze skałami i naziemne, zamieszkujące cały świat poza okolicami okołobiegunowymi, wyspami Grzbietu Śródatlantyckiego i Hawajami.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 13:32
        Silne, łopatowate łapy z mocnymi zagiętymi do tyłu pazurami są przystosowane do kopania podziemnych tuneli. Szczególnie silne i duże są łapy przednie o zredukowanych kościach przedramienia.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 13:51
        W Polsce jest objęty ochroną gatunkową częściową. Nie jest chroniony na terenie ogrodów, upraw ogrodniczych, szkółek, lotnisk, ziemnych konstrukcji hydrotechnicznych oraz obiektów sportowych
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 13:54
        Brzuchonogi występują w wodzie i na lądzie, nie ma natomiast wśród nich gatunków zdolnych do lotu. Gromada niezwykle bogata w gatunki i bardzo zróżnicowana – zalicza się do niej około 105 tys. gatunków, z czego w Polsce występuje 6 gat. morskich oraz ok. 200 gat. lądowych i ok. 50 słodkowodnych[1]. W innych źródłach można trafić na dane mówiące o 43 tys. gatunków (z czego w Polsce występuje ok. 200 gatunków ślimaków, zarówno wodnych jak i lądowych), co stanowi 78% mięczaków. Większość gatunków żyje w morzu – zwykle charakteryzuje je bogactwo barw i kształtów, nie brak też słodkowodnych, ziemnowodnych i lądowych – wymagają zwykle dużej wilgotności środowiska. Wielkość osobników waha się od poniżej 1 mm do kilkudziesięciu centymetrów. Największa znaleziona muszla, należąca do Syrinx aruanus, mierzy 91 cm
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:03
        Wodne gatunki konsumują głównie drobne glony, zeskrobując je tarką z podwodnych skał, lub też liście wodnych roślin naczyniowych oraz rozkładające się szczątki roślinne.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:06
        Nieruchome gatunki z rodzaju Vermetus wydzielają z gruczołu nożnego długie, delikatne nici śluzu, tworząc coś w rodzaju unoszącej się w wodzie sieci do łapania planktonu. Co pewien czas sieć wraz ze zdobyczą jest wciągana do otworu gębowego. Są też ślimaki żywiące się głównie planktonem i drobnymi cząstkami substancji organicznej, wpadającymi wraz z prądem wody do ich jamy płaszczowej, która wówczas ma zwykle specjalne urządzenia służące do ich wyłapywania i transportu do otworu gębowego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:09
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/64/Grapevinesnail_01a.jpg/480px-Grapevinesnail_01a.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:12
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/af/RanaRidibundaFemale.jpg/480px-RanaRidibundaFemale.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:16
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7c/Eastern_Grey_Squirrel_in_St_James%27s_Park%2C_London_-_Nov_2006_edit.jpg/480px-Eastern_Grey_Squirrel_in_St_James%27s_Park%2C_London_-_Nov_2006_edit.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:21
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d1/WWII%2C_Cemetery_of_the_Soviet_prisoners_of_war%2C_Zawi%C5%82a_street%2C_Borek_Falecki%2C_Krakow%2C_Poland.JPG/300px-WWII%2C_Cemetery_of_the_Soviet_prisoners_of_war%2C_Zawi%C5%82a_street%2C_Borek_Falecki%2C_Krakow%2C_Poland.JPG
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:24
        Po wojnie przywrócono budowli funkcje sakralne. 1 stycznia 1947 roku proboszcz Władysław Ryba kontynuował prace wykończeniowe oraz przy urządzaniu wnętrza. Budowę ukończono w 1947 roku, a 15 sierpnia kościół poświęcił ks. biskup Rospond
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:27
        DAR I TAJEMNICA
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:29
        W 1941 r. wieś włączono wraz z sąsiednimi Piaskami Wielkimi i Wolą Duchacką do Krakowa. W 1982 r. na granicy Woli Duchackiej i Kurdwanowa zaczęto wznosić wielkie osiedle mieszkaniowe, które przyjęło nazwę Kurdwanów Nowy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:31
        W środkowej części osiedla rozciąga się Park Kurdwanowski (jeden z 41 parków na terenie miasta) o powierzchni około 4,2 ha, wyposażony w ławki i plac zabaw dla dzieci. Obszar parku i teren wokół budynków obsadzone są drzewami oraz zielenią niską
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:33
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/74/Park2.jpg/240px-Park2.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:36
        Na terenie Dzielnicy XI znajdują się rejony, których obszary są przeznaczone do nowoczesnej zabudowy. Powstały też liczne arterie komunikacyjne, a także obok rozwiniętej sieci linii autobusowych przeprowadzono linię tramwajową z pętlą na Kurdwanowie. Obecnie mieszkańcy Woli Duchackiej należą do parafii: xx. Zmartwychwstańców przy ul. Szkolnej, nowo powstałej św. Kingi oraz do łagiewnickiej – Najśw. Serca Jezusowego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:38
        Pierwotnie Wola podlegała parafii św. Jakuba na Kazimierzu, jednak po przejściu na własność zakonu św. Ducha de Saxia zwanego Duchakami otrzymała przydomek Duchacka. Następnie w wieku XIX wieś dostała się w ręce prywatne. Wtedy to jeden z właścicieli stworzył zespół dworski (wraz z parkiem krajobrazowym). Z części Woli Duchackiej, Płaszowa, na początku XX wieku rozbudowano fabrykę kabli. W 1938 r. zakon Zmartwychwstańców zbudował we wsi kaplicę. W czasie hitlerowskiej okupacji w 1943 r. Wola wraz z innymi dzisiejszymi dzielnicami została wcielona do Krakowa. W latach 1975-88 wzniesiono kościół. W 1942 r. na pograniczu Woli Duchackiej, Podgórza i Płaszowa, na terenie dwóch żydowskich cmentarzy, gruntach żydowskiej gminy wyznaniowej oraz terenach prywatnych i miejskich hitlerowcy założyli obóz pracy przymusowej Plaszow, w 1944 r. przekształcony w obóz koncentracyjny, który zajmował powierzchnię 80 ha. Do dziś zachowały się fragmenty obozowej zabudowy. Natomiast w 1961 r. powstał rezerwat przyrody nieożywionej Bonarka.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:41
        Do ważniejszych i charakterystycznych obiektów Woli Duchackiej możemy zaliczyć:

        zajezdnię autobusową,
        centrum handlowe Bonarka City Center przy ulicy Puszkarskiej, powstałe na terenach Zakładów Chemicznych Bonarka
        Szkoła Podstawowa im. bł. Celiny Borzęckiej przy ul. Malborskiej 98 w Krakowie
        Młodzieżowy Dom Kultury przy ul. Beskidzkiej,
        szkoła podstawowa nr 90 i nr 55,
        Gimnazjum nr 27 przy ul. Malborskiej (najstarsza szkoła na Woli Duchackiej)
        gimnazjum nr 75
        Szkoła Przemysłu Skórzanego i Technikum Elektryczne
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:45
        Cmentarz Wola Duchacka – założony w 1922 roku jako cmentarz parafii Zmartwychwstania Pańskiego dla Łagiewnik i Woli Duchackiej, księży zmartwychwstańców, kierujących parafią.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:48
        W listopadzie 2009 na terenie dawnych zakładów przemysłu nieorganicznego zostało otwarte centrum handlowe Bonarka City Center. Ponadto nazwę „Bonarka” otrzymała jedna z ulic w dzielnicy XIII, stacja kolejowa Kraków Bonarka (na linii Kraków Płaszów – Oświęcim) oraz rezerwat przyrody nieożywionej „Bonarka”.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:51
        Od 2012 roku w Centrum istnieje wystawa poświęcona Całunowi Turyńskiemu
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 14:59
        12 czerwca 2011 do dolnej kaplicy Sanktuarium Jana Pawła II została wprowadzona relikwia Jana Pawła II: ampułka z krwią, umieszczona w mensie ołtarzowej.
        Koszt budowy to prawie 200 mln zł.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:09
        Antoni Mateczny (ur. 21 kwietnia 1858, zm. 1 października 1934 w Krakowie) – polski architekt, radny Podgórza, odkrywca leczniczych źródeł, założyciel i właściciel uzdrowiska „Mateczny”.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:11
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/15/Antoni_Mateczny.jpg/346px-Antoni_Mateczny.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:13
        Przez rondo przebiega linia tramwajowa, a przy rondzie znajdują się także przystanki miejskiej komunikacji autobusowej i busów kursowych docierających do miejscowości leżących na wschód i południe od Krakowa
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:17
        PO WILLACH PRZY RONDZIE MATECZNEGO POZOSTANĄ TYLKO WSPOMNIENIA - Dziennik Polski
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:21
        UZDROWISKO MATECZNY ZDRÓJ
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:27
        Najstarszymi osadami występującymi w rejonie Matecznego są spękane, skaliste wapienie uławicone jury górnej z licznymi konkrecjami krzemionkowymi. W kompleksie wapieni zostały wytworzone leje krasowe, kanały, jaskinie, studnie i szczeliny wypełnione osadami różnego wieku. Są to drobnoziarniste piaski paleogeńskie (oligocen) oraz utwory karpatu morskiego i lądowego, wykształconego w postaci wapieni, margli, wapieni ostrygowych, piasków z gniazdami i laminami gipsów i anhydrytów.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:30
        Przeprowadzone badania izotopowe wód ze złoża Mateczny przez prof. AGH Andrzeja Zubera wykazały, iż ich infiltracja w skały podłoża nastąpiła w końcowych stadiach ostatniego zlodowacenia, czyli ponad 10 000 lat temu. Należy je więc zaliczyć do wód glacjalnych. Interpretacja wyników badań wskazuje również na odległy obszar zasilania. Do tej pory dopływają do ujęć wody starsze niż 10 000 lat. Są one izolowane od zanieczyszczeń pochodzenia antropogenicznego, ponieważ rolę ochronną przejęła na siebie przyroda, izolując złoże pakietem zalegających wyżej, nieprzepuszczalnych iłów mioceńskich.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:33
        Najlepszym okresem dla Swoszowic były lata 1800–1831, gdy dr Feliks Radwański na wykupionych gruntach wybudował Zakład Kąpielowy funkcjonujący do dziś. Uzdrowisko zostało oficjalnie otwarte w 1811 roku. Początkowo uzdrowisko stało się jednym z popularniejszych. Zachwyt ten opadł na chwilę, w czasie powstania listopadowego, ale już w 1859 r. za sprawą dra Józefa Dietla Swoszowice odzyskały dawny blask dzięki budowie w 1875 r. linii kolejowej. W XIX w. Swoszowice były licznie zamieszkiwane przez Żydów, istniały tu także synagogi. Pod koniec XIX w. wybudowano Fort Swoszowice, gdzie obecnie znajduje się ośrodek szkoleniowy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:35
        Dnia 26 września 2006 r. obszar Swoszowic stał się pierwszą i jak dotąd jedyną w Krakowie jednostką pomocniczą niższego rzędu funkcjonującą w ramach dzielnicy. Ta jednostka pomocnicza niższego rzędu w ramach Dzielnicy X Swoszowice nosi nazwę Osiedle Uzdrowisko Swoszowice.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:39
        Gmina Swoszowice powstała 1 czerwca 1941, podczas okupacji hitlerowskiej, z obszaru dotychczasowych gmin ze zniesionych gmin:
        Borek Fałęcki (gromady Libertów, Lusina i Opatkowice),
        Piaski Wielkie (gromady Golkowice, Kosocice, Piaski Wielkie, Rajsko, Soboniowice, Swoszowice i Wróblowice),
        gminy Świątniki Górne (gromada Wrząsowice-Zbydniowice)
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:43
        SWOSZOWICE
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:47
        Szczególnie wody swoszowickie nadają się do leczenia schorzeń gośćcowych, zwanych popularnie reumatycznymi i schorzeń pourazowych narządów ruchu. Również stwierdzono korzystny wpływ kąpieli siarczkowych w leczeniu początków choroby nadciśnieniowej. Podstawowe wartości lecznicze w tym wymienionych wód posiadają jony siarczkowe wchłaniane przez skórę podczas kąpieli, a przede wszystkim wolny siarkowodór, pochłaniane przez płuca podczas oddychania nad powierzchnią wody siarkowej, w czasie kąpieli. Przyspiesza to procesy oksyredukcyjne i sprzyja wydalaniu z ustroju niepożądanych produktów ubocznych przemiany materii. Siarka jest bowiem katalizatorem szeregu przemian biochemicznych w ustroju człowieka. Jest także składnikiem białek, wielu enzymów, hormonów i witamin. Wody ze źródeł swoszowickich dorównują słynnym wodom mineralnym Pieszczan Słowackich. Zakład Przyrodoleczniczy mieści się w łazienkach - w starym budynku. Zabiegi w zakresie elektroterapii wykonywane są w zmodernizowanym pawilonie "Parkowa". Tam też mieści się biuro usług, stołówka oraz kawiarnia. Kuracjusze w sanatoryjnym leczeniu mieszkają w pawilonie , "Słońce" oraz częściowo w budynku łazienek. W istniejącym kompleksie budynków, wykonywane są następujące zabiegi:
        kąpiele siarczane,
        borowina,
        masaż podwodny, wirowy oraz suchy,
        lampy: diadynamik, terapuls, jonoforeza,
        gimnastyka lecznicza,
        akupresura.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:50
        Walory przyrodolecznicze Uzdrowiska Swoszowice nie są należycie wykorzystane. Nie znajdują odzwierciedlenia w strukturze materialnej jak również w świadczeniach leczniczych. Tutejsze źródła wykorzystane są zaledwie w ok. 25%. Stan ten wynika z wieloletnich zaniedbań w modernizacji i rozbudowy Zakładu Przyrodoleczniczego mimo opracowanych planów rozwojowych. Zakład Przyrodoleczniczy mieści się w starych wyeksploatowanych obiektach wymagających kapitalnego remontu lub rekonstrukcji. Podjęte w ostatnich latach inwestycje o charakterze odtworzeniowym, są zbyt wolno realizowane, ostatnio wstrzymane z powodu braku środków finansowych. Również rozpoczęte prace związane z budową kompleksu szpitalno-sanatoryjnego zostały wstrzymane ze względu na opóźnienia w budowie kanalizacji. Uzdrowisko Swoszowice o ogromnych walorach leczniczych, będące jednym z najstarszych uzdrowisk w Polsce nie może zaginąć. Plany przewidują działania zmierzające do zmodernizowania i rozbudowy istniejącego kompleksu Zakładu Przyrodoleczniczego. Do podstawowych przedsięwzięć w tym zakresie należą:
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:52
        Podjęcie prac zmieniających do uporządkowania istniejącego parku oraz otoczenia Zakładu
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:55
        Swoszowice zostały włączone do Krakowa w 1973 r. jako część dzielnicy Podgórze i były jej częścią do 1990 r. Wraz z rozrostem osiedla Swoszowice oraz osiedli ościennych: Jugowic, Opatkowic, Wróblowic, Rajska, Soboniowic, Kosocic i Zbydniowic, stworzono kolejną dzielnicę. Obecnie pełna nazwa brzmi: Dzielnica X Swoszowice.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:57
        O wykorzystaniu wody siarczanej ze Swoszowic pisał też Erazm Syxt (1617). Nie wiadomo, czy zbudowano już wówczas jakieś kąpielisko, ale ludzie korzystali z tych wód. Wody siarczkowe używane były do kąpieli leczniczych przez zakon Kanoników Laterańskich. Także jezuita Gabriel Rzączyński w 1721, w dziele „Historia naturalia Regni Poloniae … in tractatus XX divisa” wspominał o zbawiennym wpływie swoszowickiej wody na różne dolegliwości: Svoszoviciis prope Cracoviam aquas sulphurata affectis male corporibus multum et salutaris.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 15:59
        Informacje o areale wsi przynoszą dopiero rejestry poborowe z końca XV w. podające: w 1490 i 1498 r. – półtora łanu, a w 1499 r. – 2 łany uprawne, w tym wiele pustych. Swoszowice przynależały do Kazimierskiej parafii św. Jakuba. Cała parafia św. Jakuba, w czasach Długosza, obejmowała czwartą część miasta Kazimierza oraz tereny poza murami i wsie: Płaszów, Prokocim, Rżonkę, Wolę, Kurdwanów, Swoszowice, Wróblowice, Pokrzywnicę, Jugowice, Borek, Łagiewniki i część wsi Bawół. Wieś Swoszowice po likwidacji parafii św. Jakuba (1783 r.) przyłączono do parafii w Kosocicach. Zaś od 1805 r. Swoszowice należały do parafii Wróblowice.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:00
        Król życzył sobie kopalni na wzór działających na Węgrzech i w Czechach. Urzędnicy królewscy mieli śledzić postępy w prowadzonych pracach przy powstawaniu pierwszej w Polsce kopalni siarki. Nieco później wymieniani w źródłach są inni jeszcze członkowie gwarectwa: Piotr Słodownik i górnik Krystian. Gwarkowie w 1419 r. zawarli układ z garncarzem Janem z Żyrkowic na regularną dostawę naczyń pojemności 1 cetnara (1 cetnar = 50 kg).
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:17
        KLUB SPORTOWY SWOSZOWICE
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:20
        Trasa usytuowana jest wzdłuż najważniejszych historycznych miejsc związanych z górnictwem i hutnictwem siarki w naszej okolicy. Ważnym elementem promującym szlak był wyjazdowy występ uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 43 na Zamku w Tarnobrzegu-Dzikowie, 7 lutego 2016 roku, w siedzibie Muzeum Historycznym Miasta Tarnobrzega oraz prelekcja, którą poprowadziłem na Sali Plenarnej krakowskiego Magistratu, w dniu 23 lutego 2016 roku, z okazji Międzynarodowego Dnia Przewodnika. W tym roku będę również prowadził szkolenia dla krakowskich przewodników turystycznych. Wzdłuż trasy zlokalizowanych jest 10 tablic informacyjnych w języku polskim, niemieckim i angielskim, o historii tego miejsca wraz z mapą szlaku. Malowniczo położony szlak stanowi dla krakowian i turystów niezwykłą przygodę oraz wzbudza wielkie zainteresowanie historią i tradycjami Swoszowic.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:22
        Królowa Maria Kazimiera Sobieska („Marysieńka”), miała stosować kosmetyki zawierające siarkę, dzięki czemu do późnej starości zachowała piękną cerę.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:28
        Kolejnym punktem na szlaku jest budynek „Kamienica” Zarządcy Kopalni Siarki Zarządu Górniczo-Hutniczego w Swoszowicach, zlokalizowany przy rogu ulicy Myślenickiej i Merkuriusza Polskiego. Niegdyś zwany „Kamienicą”, był siedzibą ostatniego zarządzającego kopalnią i hutą siarczku – c.k. radcy górniczego – Stanisława Mroweca, który mieszkał w nim co najmniej od grudnia 1874 r. do 1885 r. (…) mąż w sile wieku, energiczny, zdolny górnik i technik (…). Mieszkał w „Kamienicy” wraz z żoną i dziećmi.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:29
        W 1875 roku po wielu próbach, rozpoczęto w hucie swoszowickiej wytwarzanie dwusiarczku węgla, stosowanego do czyszczenia oleju rzepakowego, mycia wełny, produkcji stearyny oraz zwalczania philloksery. Związek ten wytwarzano mieszając siarkę z węglem drzewnym i poddając obróbce przy pomocy pary wodnej. Przechowywany był i transportowany w szklanych lub cynowych bańkach. Produkcja siarczku okresowo rosła od 600 cetnarów w 1875 roku do ponad 2000 c.m. w roku 1882. Kłopoty kopalni i huty ze zbyciem siarki i siarczku wpłynęły na ograniczenie liczby dni roboczych połączone z przymusowymi urlopami oraz w końcu zwolnieniami, za prowizjami 2 – 3 zł. r. miesięcznie, ograniczając wydobycia rudy już od 1876 roku i ostatecznie likwidacją produkcji w roku 1884.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:31
        Jesienią 1836 roku adiunkt Inspekcji Górniczej i Salinarnej w Wieliczce Leopolsd Hombesch, równocześnie mierniczy – szychtmajster, sporządził bardzo dokładny kolorowy plan obszaru Zakładu Górniczo-Hutniczego. Zaznaczona jest też wyraźnie topiarnia siarki jako „Schmelz-Hutte” oraz zabudowa administracyjna i magazynowa. Był to na owe czasy duży zakład wydobywczo-przetwórczy w pełnym rozkwicie, zatrudniający około 300 osób.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:32
        Po drugiej stronie ulicy Merkuriusza Polskiego znajduje się górnicza kapliczka. Wzniesiona w II połowie XIX wieku, zbliżona kształtem do tzw. latarń umarłych, upamiętnia ofiary górniczych wypadków. Lata siedemdziesiąte XIX wieku przyniosły kilka tragicznych wypadków w kopalni.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:36
        „Hauke” miał 16,1 m głębokości, szyb „Jakob” – 18,4 m, zaś najgłębszymi były szyb „Michał” – 66 m i szyb „Rudolf” – 60 m. Swoszowickie szyby kopalniane miały w nazwach imiona np.: Michał, Rudolf, Jadwiga, August, Jan, Rajmund, Piotr albo nazwiska np. Ehrenfeld, Kuczkiewicz. Na mapie kopalni w Swoszowicach z 1852 roku zaznaczono szyby o nazwach: Michael, Ferro, Erdman, Edmund, Maria-Anna, Russegger, Blagay, Laurentz, Sofia, Alois, August, Barbara, Raimund, Johan, Hainrich, Ignatz, Hauke, Jakob, Geramb. Mniejsze lub powstałe później to: Homayr, Jarosław, Ferdynand, Neu Francisci, Piotr, Elżbieta, Kunegunda, Jadwiga, Rittinger, Hocheder, Rudolf, Maxmillan.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:38
        Szyb „Elżbieta” napotkał na głębokości 29 m pokład o zawartości 25% siarki, którego należycie nie odkryto, gdyż natrafiono na silny wypływ wody siarczanej. W odległości 60 m od szybu „Elżbiety” zgłębiono szyb „Piotr”, ale na głębokości 28 m roboty wstrzymano, aż do zamontowania urządzeń, które pokonałyby znaczny wypływ wody siarczanej dochodzącej do 800 litrów na minutę.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:39
        Szkołę umieszczono w budynku pokopalnianym (mieszkanie dozorcy kopalnianego, z przyległą doń izbą ordynansowską, wraz ze stajenką, piwniczką, szopami i magazynami oraz ogrodem – całość o powierzchni 1 morgi). We wspomnianym budynku znajdowała się kuchnia i pokój, w którym mieszkał nauczyciel. Od roku 1895 pomieszczenia te służyły jako izba lekcyjna i kancelaria szkolna.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:41
        Schron zachowany jest w dobrym stanie. W okresie I Wojny Światowej przechowywano w nim broń jako zaopatrzenie okolicznych fortów twierdzy Kraków. Po wojnie służył jako magazyn zaplecza sklepowego Samopomocy Chłopskiej w Swoszowicach, przechowywano w nim kostki lodu i mięso. Swoszowicka siarka miała zastosowanie w artylerii i do produkcji prochu strzelniczego. Odbiorcami tutejszej siarki w XIX wieku były fabryki sody, zapałek, a zwłaszcza wojsko. Do roku 1864 artyleria kupowała rocznie po 1120 c.m. – ruda siarczana w cetnarach metrycznych (1 c.m. = 50 kg) – do wyrobu prochu strzelniczego. Dziennik podawczy kopalni z lat 1807/8 często zaznacza korespondencję z Cesarsko-Królewskim Zarządem Wojskowym. Proch czarny składał się ze zmielonych na pył składników: siarki, węgla drzewnego i azotanu potasu (saletry potasowej, KNO3).
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 16:42
        Trasa oprócz walorów historycznych, stanowi ciekawą trasę przyrodniczo-krajobrazową, szczególnie polecaną przy uprawianiu rekreacji sportowej (np. pieszo-rowerowej).
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 21:51
        W 1941 roku, na mocy decyzji niemieckich władz okupacyjnych o rozszerzeniu granic miasta Krakowa, Pychowice stały się jego częścią. Po wojnie decyzję utrzymano w mocy.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 21:55
        Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa
        byłe Dowództwo Wojsk Specjalnych
        Jednostka Wojskowa 4724
        Szkoła Podstawowa nr 62 im. kmdr. por. F. Dąbrowskiego
        klub piłkarski Pychowianka
        klub piłkarski Pychoteam
        Cmentarz Pychowice
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 21:58
        Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa – kościół rzymskokatolicki, znajdujący się w Krakowie, w Dzielnicy VIII Dębniki, w obszarze zabudowań Pychowice, przy ul. Wzgórze 33. Jest świątynią parafialną parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Posługę pełnią księża salezjanie.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 22:00
        Niezwykła historia budowy kościoła w Pychowicach, konstrukcyjne łączącego trzy różne budowle wzniesione w tym samym miejscu, nadaje mu unikalny wygląd wśród krakowskich świątyń. Także zastosowanie drewnianego stropu z odsłoniętą więźbą dachową, które jest rozwiązaniem w Krakowie prawie niespotykanym, podkreśla jego wyjątkowy charakter. Ołtarz główny, w którego w środkowej wnęce umieszczono drewnianą figurę Serca Pana Jezusa, wykonał krakowski rzeźbiarz Antoni Baran. Po bokach ołtarza znajdują się figury aniołów, Matki Boskiej i św. Józefa.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 22:05
        Kawerna została wykuta przez Austriaków w latach 1914–1916. Należała do Fortu nr 53 „Bodzów”. Miała pełnić rolę magazynu amunicji lub żywności, mogła służyć jako schron dla żołnierzy, lub jako punkt, z którego mogli zorganizować wypad gdyby nieprzyjacielowi udało się wtargnąć do fortu lub na jego zaplecze[3]. Po wojnie przez okolicznych mieszkańców była wykorzystywana do składowania śmieci[2]. W 2009 roku obydwa jej otwory zamknięte są solidną metalową kratą.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 22:07
        Kawerna w Pychowicach Druga, Kawerna II – kawerna na wzgórzu Góra Pychowicka w Dzielnicy VIII Dębniki w Krakowie[1]. Znajduje się na zachodnim zboczu Pychowickiej Górki, na wysokości około 35 m nad ul. Tyniecką
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 22:09
        Wszystkie trzy kawerny na Górze Pychowickiej zostały wykute przez Austriaków w 1914 r. Należały do Fortu nr 53 „Bodzów”. Miały pełnić rolę magazynu amunicji lub żywności, mogły służyć jako schron dla żołnierzy lub jako punkt, z którego mogli zorganizować wypad, gdyby nieprzyjacielowi udało się wtargnąć do fortu lub na jego zaplecze. Druga i Trzecia kawerna w Pychowicach miały być największe – miały jednorazowo pomieścić do 4 tysięcy żołnierzy. Po zwycięskiej dla armii austro-węgierskiej bitwie pod Limanową i przesunięciu się frontu dalej na wschód zrezygnowano z dalszych prac nad kawernami
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.04.23, 22:16
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a0/Kawerna_w_Pychowicach_Trzecia_DK47_%283%29.jpg/240px-Kawerna_w_Pychowicach_Trzecia_DK47_%283%29.jpg
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 02.06.22, 15:23
      WRÓCI NOCNA PROHIBICJA W KRAKOWIE - www.porta.samorzadowy.pl - 02.06.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.07.22, 16:43
        Najstarsza część cmentarza ma układ osiowy prowadzący od bramy do krzyża. Nad cmentarzem góruje mocno zaniedbany, ze śladami licznych uszkodzeń, pozbawiony tablic epitafijnych, zbudowany z czerwonej cegły, zwieńczony niezachowanym krzyżem, grobowiec rodziny Rogozińskich. Spoczywa w nim rodzina Kazimierza Rogozińskiego, właściciela zbudowanej na przełomie XIX i XX wieku eklektycznej willi, zachowanej do dziś przy ulicy Sieroszewskiego.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 12:18
        Nowy kościół został zbudowany w latach 1905–1909 według projektu Jana Sas-Zubrzyckiego, zgodnie z wzorcami architektury neogotyckiej, w miejscu dawnej klasycystycznej[4] świątyni. 13 maja 1905 roku poświęcono kamień węgielny proboszczem podgórskim Antoniem Gruszeckim, a 24 października 1909 kościół konsekrowano.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 20:54
          Rakowice – obszar Krakowa wchodzący w skład Dzielnicy III Prądnik Czerwony oraz Dzielnicy XIV Czyżyny, dawna wieś. Obecnie teren ten jest intensywnie zurbanizowany, z niewielką ilością terenów zielonych. W zabudowie dominują bloki i domki jednorodzinne.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 20:56
          Pierwsze informacje o wsi Rakowice pochodzą z roku 1244. Jej nazwa pochodzi od imienia lub przezwiska Rak lub Rac (Racz), które nosił człowiek, który był założycielem lub właścicielem wsi. Od XIII wieku do końca I Rzeczypospolitej była wsią królewską należącą do wielkorządców. W XV wieku we wsi powstał folwark, dwór królewski oraz młyn zwany Rakowickim. Wieś uległa zniszczeniu podczas walk o tron Rzeczypospolitej pomiędzy zwolennikami księcia Zygmunta Wazy a arcyksięcia Maksymiliana Habsburga w 1587 r., a następnie podczas potopu szwedzkiego. W wyniku III rozbioru w 1795 r. wieś trafiła we władanie habsburskie, w 1807 r. – została przyłączona do Księstwa Warszawskiego, w 1815 r. – do Rzeczypospolitej Krakowskiej, a w 1846 r. – wraz z Rzeczpospolitą Krakowską do Cesarstwa Austrii.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 20:57
          W 1892 r. na terenie Rakowic, na zapleczu fortu 15 „Pszorna”, wybudowano koszary ułańskie, w których stacjonowały oddziały 3. Galicyjskiego Pułku Ułanów Arcyksięcia Karola, a potem – po wyzwoleniu Krakowa spod władzy zaborczej – oddziały 8. Pułku Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego[3]. Na początku XX wieku na terenie dawnego folwarku wybudowano klasztor pijarów z zakładem wychowawczo-naukowym dla chłopców (od roku szkolnego 1990/91 szkoła jest koedukacyjna; obecnie nosi nazwę: Liceum Ogólnokształcące Zakonu Pijarów im. ks. Stanisława Konarskiego) oraz kościół Najświętszego Imienia Maryi w Krakowie. W 1912 r. na terenie Rakowic wybudowano lotnisko, które było systematycznie rozbudowywane najpierw tylko w Rakowicach, a następnie pod koniec lat 20. XX wieku w kierunku innych podkrakowskich wsi – Czyżyn i Bieńczyc (lotnisko Kraków-Rakowice-Czyżyny). Lotnisko w Rakowicach było nazywane „kolebką polskiego lotnictwa“, gdyż zostało wyzwolone przez oddziały polskie w dniu wyzwolenia Krakowa 31 października 1918 r. jako pierwsze polskie lotnisko[4]. Lotnisko było rozbudowywane przez cały okres II Rzeczypospolitej – początkowo tylko część wojskowa, a potem także: część cywilna do prowadzenia komunikacji lotniczej oraz sportowa zarządzana przez Aeroklub Krakowski. Kontynuację rozbudowy prowadzili także okupanci niemieccy w latach 1939–1945[5]. Po II wojnie światowej lotnisko było najpierw odbudowane, ale potem – wraz z postępującą zabudową terenów Nowej Huty – stopniowo wygaszane. Jednostki wojskowe i lotnictwo cywilne przeniesiono do Balic, a lotnictwo sportowe – do Pobiednika Wielkiego. W 1964 r. jako ostatnie lotnisko Rakowice opuściło lotnictwo sanitarne[6]. Obecnie na tym terenie funkcjonuje Muzeum Lotnictwa Polskiego oraz lądowisko Kraków-Czyżyny. Część przedwojennych budynków używanych przez kadrę 2 Pułku Lotniczego wciąż istnieje i w większości znajdują się na terenie wojskowym jednostki przy ul. Ułanów. Obecnie mieści się tam 6 Batalion Dowodzenia im. gen. broni Józefa Kuropieski.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 20:58
          W okresie międzywojennym na terenie Rakowic rozwinęła się zabudowa willowa, a po II wojnie światowej nastąpiła urbanizacja tego terenu. Rakowice zostały przyłączone do Krakowa w 1941 r. jako XLIII dzielnica katastralna Krakowa. W kolejnych podziałach administracyjnych Rakowice były przyłączane do większych dzielnic: w 1954 r. stały się częścią dzielnicy Grzegórzki, w 1973 r. – częścią dzielnicy Śródmieście, a w 1991 r. – częścią Dzielnicy III Miasta Krakowa, nazywaną od 2006 r. Dzielnicą III Prądnik Czerwony. W trakcie tych zmian administracyjnych Rakowice utraciły część swoich dawnych terenów leżących na wschód od terenów szkolnych i wojskowych przy ul. Ułanów i Akacjowej, które niegdyś sięgały po obecną ul. Izydora Stella-Sawickiego i obejmowały pół lotniska z terenami Muzeum Lotnictwa Polskiego.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:00
          Przez teren Rakowic przebiegają dwie ważne linie komunikacyjne na linii wschód – zachód: na południu Rakowic przez al. Jana Pawła II łączące centrum Krakowa z Nową Hutą drogowo i liniami tramwajowymi oraz na północy Rakowic al. gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego – fragmentem Drogi Krajowej 79 łączące Prądnik Biały z Mistrzejowicami i Bieńczycami.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:01
          Gdy chcesz wiedzieć, co to chowa Nasza przeszłość w swojem łonie, Jako stara sława płonie, To jedź bracie do Krakowa!
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:07
          POWRÓT Z KRAKOWA
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:09
          w latach 1946–92 nastąpił ponad dwukrotny wzrost liczby ludności. Miasto dzieli się na 18 dzielnic samorządowych (oznaczonych I–XVIII) o wyznaczonych granicach i samodzielnym statucie. Kraków jest największym miastem, ośrodkiem kulturalnym i naukowym w południowej Polsce oraz dużym ośrodkiemprzemysłowym. Dominuje hutnictwo żelaza i stali (ArcelorMittal Steel Poland SA, dawniej Huta im. T. Sendzimira), przemysły tytoniowy (Philip Morris Polska SA, 30% krajowej produkcji papierosów) i farmaceutyczny; ponadto przemysły: metalowy (odlewnie, wytwórnie armatur, opakowań, konstrukcji stalowych), maszynowy (maszyny drogowe, odlewnicze, urządzenia górnicze), elektrotechniczny (kable, podzespoły telekomunikacyjne), chemiczny (kosmetyki), spożywczy (cukierniczy, mięsny), materiałów budowlanych, drzewny, odzieżowy, skórzany oraz poligraficzny
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:28
            1837 – skradziono jeden ze srebrnych relikwiarzy św. Stanisława.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:35
            1848–1858 – Austriacy zamienili część klasztornych budynków na koszary dla wojska.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:37
            1889

            restauracja kościoła podjęta z inicjatywy przeora paulinów Ambrożego Federowicza, który wcześniej opublikował odezwę do Polaków „W sprawie restauracji kościoła na Skałce” (12 kwietnia). Odezwa zwracała się do wszystkich Polaków z prośbą o datki na restauracje świątyni. Równocześnie odwołał się do wszystkich polskich pism prosząc o powtórzenie apelu.
            powstaje pseudobarokowa polichromia według projektu Juliana Niedzielskiego.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:39
            1891 – uroczyście poświęcono obraz Matki Boskiej znajdujący się w nawie północnej kościoła
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 14:41
            3 listopada 1889 – odnowiony kościół poświęcił kardynał Albin Dunajewski. Po uroczystości poświęcono ołtarz św. Rodziny wyobrażający ucieczkę do Egiptu, zamieszczony w ołtarzu bocznym.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:09
            1892 – kościół zyskuje obraz Matki Boskiej Częstochowskiej autorstwa Jana Nepomucena Grotta wraz z sukienką wykonaną przez Tadeusza Rybskiego.
            1892 – nazwiska wszystkich poważniejszych ofiarodawców datków na kościół zostały umieszczone na stopniach wiodących do świątyni.
            1892–1894 – kolejne prace.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:10
            1893 – wewnątrz powstały stalle z płaskorzeźbami Teofila Lenartowicza (oblężenie Jasnej Góry i ks. Augustyn Kordecki przed królem Janem Kazimierzem) oraz dwa popiersia: księdza Augustyna Kordeckiego oraz księdza Jana Długosza.
            początek XX wieku – wykonano lampy wieczne wzorowane na koronach królewskich z nagrobków monarszych na Wawelu.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:24
            1902 – pomnik Kordeckiego umieszczony został przy ołtarzu Matki Boskiej Częstochowskiej. Wykonała go Tola Certowiczówna, a architektoniczne obramowanie zaprojektował Knaus.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:28
            1940 – okupanci niemieccy zabrali ze Skałki srebrny pozłacany relikwiarz z początku XVI w., przedstawiający św. Stanisława w stroju pontyfikalnym wskrzeszającego Piotrowina.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:30
            1971 – Jan Strojny wraz z Janem Nawałką odnowili dekoracje stiukową.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:46
            1981 – popiersie Jana Pawła II zostało odsłonięte obok ołtarza w kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:49
            1978–1984

            w latach przeoratu ojca Stanisława Turka do kościoła przybywały dwa posągi św. Kazimierza i królowej Jadwigi wykonane przez Adama Wojnara.
            firma Truszczyńskich dokonała rekonstrukcji i rozbudowy organów.
            firma Felczyńskich wykonała trzy nowe dzwony.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:52
            2005 – Kościół na Skałce otrzymał tytuł Bazyliki Mniejszej. Był to dar papieża upamiętniający 750-lecie kanonizacji św. Stanisława, biskupa i męczennika. Papież wydał z tej okazji list „Beatum Stanislaum”, zaś na krakowskie uroczystości rocznicowe wysłał jako swojego legata kardynała Józefa Ratzingera, późniejszego papieża Benedykta XVI.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 18:55
            1732 – narodził się projekt przebudowy gotyckiego kościoła.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:00
            1733–1738

            Müntzer rozpoczął prace. Nazwany „architektem fabryki kościoła św. Stanisława” pobierał przy tym stałą pensję. Prace postępowały szybko, pracowali przy nich kamieniarze polscy i niemieccy, w tym wcześniej zatrudnieni na Jasnej Górze. W związku z tym Müntzer często wyjeżdża do Częstochowy.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:01
            1735 – zawarto kontrakt z Adamem Stylem, majstrem kunsztu kamieniarskiego, który „według terminatu i informacji pana architekta obliguje się odkryć, wyłamać i obalić ze wszystkich tyle kamieni ile będzie potrzeba (..)” m.in. na gzymsy kościoła.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:14
            1737

            cieśle z Tyńca przygotowali galer do spuszczania w dół rzeki materiałów z cegielni zwierzynieckiej (cegła, wapno, dachówki)
            przygotowywano kamienie na facjatę tylną oraz wiązania dachowe nad nawami bocznymi
            3 sierpnia mistrz kotlarski Ferdynard Heidel zobowiązał się wykonać rynnę miedzianą między klasztorem a nowym kościołem.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:15
            1739-1740 – roboty prowadził krakowski majster budowlany Mikołaj Pucek.
            1740 – polecony przez warszawskich paulinów na Skałce zjawił się Antoni Solarii. Pierwsze honorarium otrzymał za korektę „abrysów kościelnych”, czyli planów Skałki. Jego projekt odbiegał od projektu Müntzera i wzorowany był na panującym w Italii i krajach habsburskich malowniczym baroku.
            1741 – snycerz Wacław Beranek wyrzeźbił piętnaście kapiteli w kamieniu pińczowskim, według obrysu Solariego i informacji Mikołaja Pucka.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:18
            1744
            powstała dekoracja stiukowa w sklepieniu prezbiterium i sklepieniu nawy kościoła (Jan Jerzy Lehner).
            zamontowane zostały kapitele na drugiej kondygnacji wież wykonane przez Wojciecha Łuczyńskiego.
            wewnątrz kościoła została ułożona marmurowa posadzka.
            wykonywany był ołtarz św. Pawła Pustelnika i św. Rodziny
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:35
            746

            wyrzeźbione zostały późnobarokowe portale w prezbiterium. Wykonał je Mateusz Chudzikowski.
            Górecki i Stachowski ukończyli ołtarz św. Rodziny.
            zostało sprawione szkło żółte do promieni oraz wyzłocony został ołtarz św. Stanisława.
            Jan Jerzy Lehner wykonał rzeźby: bł. Uzebiusza z Ostrzyhomia i św. Tomasza z Akwinu oraz Glorię do ołtarzy św. Pawła i św. Rodziny.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:37
            1749

            budowa monumentalnych schodów zewnętrznych (Wojciech Łuczyński, Krzysztof Janek), przypominających rozwiązanie przed rzymskim kościołem S. Domenico e Sisto.
            Kamieniarze Tomasz Górecki i Franciszek Bielawski ukończyli ołtarz św. Jana Nepomucena.
            rzeźbiarz Jan Rojowski wykonał dekorację stiukową fasady kościoła (tarcza z godłem paulinów, postać anioła, motywy muszli i wstęg).
            4 lipca – kościół na Skałce został poświęcony.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:39
            1751

            Andrzej Stanisław Kostka-Załuski uroczyście konsekrował nową świątynię, nadając jej podwójne wezwanie świętych Michała Archanioła i Stanisława Biskupa, naznaczając coroczne święto konsekracji w trzecią niedzielę po Wielkanocy.
            powstała ambona zdobiona figurami czterech ewangelistów i aniołów na jej zwieńczeniu wyrzeźbionych przez Wojciecha Rojowskiego.
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:42
            1756 – powstał ołtarz Matki Boskiej Częstochowskiej z płaskorzeźbą oblężenia Jasnej Góry przez Szwedów (Tomasz Górecki i Franciszek Bielawski)
          • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 19:44
            1766 – powstała późnobarokowa ambona z rokokową dekoracją snycerską autorstwa Wojciecha Rojowskiego. Zostały ukończone prace przy ołtarzu głównym (kapitele zostały wyrzeźbione przez o. Mojżesza Formińskiego – stolarza konwentu częstochowskiego)
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:10
          Fizjonomia Krakowa jest bardzo zróżnicowana, uwarunkowana urozmaiconą rzeźbą terenu. Na wapiennym wzgórzu nad Wisłą znajduje się najstarsza część miasta Wawel, na północ od niej rozciąga się historyczne Stare Miasto, otoczone Plantami. Wokół rozpościerają się dzielnice mieszkaniowe i przemysłowe z XIX w. (Łobzów, Krowodrza, Kleparz, Grzegórzki, Podgórze, Dębniki i in.), do których przylegają nowe osiedla mieszkaniowe, zespoły przemysłowe, tereny rolne i leśne (największy — Las Wolski na zachodzie). Na północnym wschodzie znajduje się dzielnica przemysłowa Nowa Huta z hutą ArcelorMittal Steel Poland SA; w zachodniej części miasta — nowa dzielnica akademicka. Na terenie miasta istnieje pięć rezerwatów przyrody (Bielańskie Skałki, Bonarka, Panieńskie Skały, Skałki Przegorzalskie, Skołczanka), ogród botaniczny (założony w 1783) i ogród zoologiczny (założony w 1929).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:11
          Ślady osadnictwa na terenie obecnego Krakowa pochodzą z paleolitu i mezolitu. Od ok. 6 tysięcy lat miało tu miejsce osadnictwo stałe; kopiec Krakusa (VII w.); potężny gród na Wawelu (VIII–IX w.); miejski zespół osadniczy założony według legendy przez Kraka; wzmiankowany w 996. W X w. był to jeden z głównych ośrodków gospodarczych, politycznych, wojskowych i kulturalnych w Małopolsce; w końcu IX w. prawdopodobnie przejściowo uzależniony od państwa wielkomorawskiego, od ok. połowy X w. — od czeskich Przemyślidów; od końca X w. (prawdopodobnie od ok. 990) znajdował się w składzie państwa polskiego. Za panowania Kazimierza I Odnowiciela stanowił centrum państwa, od ok. 1040 był główną rezydencją władców i stolicą Polski oraz ważnym ośrodkiem religijnym. W 1241 został znacznie zniszczony przez najazd Tatarów, upamiętniony w podaniach (m.in. o św. Kindze) i zwyczajach (lajkonik, hejnał mariacki). Kraków miał prawa miejskie od 1257. W 1291 zagarnięty przez Wacława II czeskiego; w 1306 opanowany przez Władysława I Łokietka; w 1311 bunt mieszczan krakowskich, zainteresowanych połączeniem z Czechami, stłumiony przez Łokietka, miasto ukarane cofnięciem przywilejów. Od 1320 był miejscem koronacji królów polskich; od XIV w. ośrodkiem życia kulturalnego i naukowego. Kazimierz III Wielki założył obok Krakowa dwa konkurencyjne miasta — Kazimierz i Kleparz (obecnie dzielnice Krakowa), a w 1364 Akademię Krakowską. Miasto było ważnym ośrodkiem handlu międzynarodowego (członkiem Hanzy) i rzemiosł artystycznych; od 2. połowy XV w. głównym ośrodkiemdrukarskim i wydawniczym w Polsce. W XVI w. Kraków liczył ok. 20 tysięcy mieszkańców. W 2. połowie XVI w. nastąpiło zahamowanie rozwoju miasta (m.in. konflikty społeczne, zatargi religijne, stopniowy upadek uniwersytetu); w 1596 przeniesiono rezydencję królewską do Warszawy, która przejęła funkcje stołeczne. W 1655 Kraków został zdobyty, zniszczony i zrabowany przez Szwedów; w XVIII w. wielokrotnie niszczony przez najazdy, pożary, zarazy i kontrybucje. 24 III 1794 był miejscem ogłoszenia powstania kościuszkowskiego. W VI 1794 zajęty przez Prusaków; od 1795 pozostawał w zaborze austriackim, od 1809 w Księstwie Warszawskim; w latach 1815–46 był stolicą Wolnego Miasta Krakowa (Rzeczypospolitej Krakowskiej) i ośrodkiem społeczno-kulturalnym, a w 1846 ośrodkiem rewolucji krakowskiej. Po jej stłumieniu Kraków został wcielony do Austrii. W 2. połowie XIX w. był najważniejszym (oprócz Lwowa) ośrodkiem politycznym w zaborze austriackim, ogniskiem życia naukowego i kulturalnego.Miały w nim miejsce ruchy społeczno-ludowe i rewolucyjne. Natąpił wówczas rozwój gospodarczy i przestrzenny miasta. Na przełomie XIX i XX w. Kraków był stolicą Młodej Polski; podczas I wojny światowej miejscem organizowania Legionów Polskich. W okresie międzywojennym nastąpił znaczny rozwój terytorialny, Kraków stał się dużym centrum administracyjnym; obok Warszawy głównym ośrodkiem kultury i nauki; ośrodkiem ruchu socjalistycznego i konserwatywnego; jednym z ważniejszych ośrodków żydowskiego życia kulturalnego i politycznego; słaby rozwój przemysłu; w 1923 teren strajków i starć z policją. W okresie okupacji niemieckiej 1939–45 był siedzibą władz Generalnego Gubernatorstwa, w XI 1939 wywiezienie do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen 184 profesorów i pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego (część z nich Niemcy zamordowali), liczne egzekucje w Krakowie i okolicy, obozy niemieckie Liban, Płaszów, więzienie Montelupich, w okresie 1941–43 getto (ok. 68 tysięcy osób); jeden z większych ośrodków konspiracji. 19 I 1945 wyzwolony bez zniszczeń; 3 V 1946 masowe demonstracje patriotyczne stłumione przy użyciu wojska. Po 1948 budowa Nowej Huty (uruchomienie kombinatu metalurgicznego w 1954).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:29
          U św. Salwatora na Zwierzyńcu przed laty znaj dował się cudowny krucyfiks, który miał być przy słanym z Morawy pierwszemu chrześcijańskiemu księ ciu w Krakowie.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:34
          Zwierzyniec,
          dzielnica mieszkaniowo-rekreacyjna Krakowa, na l. brzegu Wisły i nad Rudawą;
          miasteczko akademickie, tereny sport., Las Wolski (z ogrodem zool.).
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:36
          Rozciąga się między Rudawą na północy i wschodzie a Wisłą na południu. Od zachodu graniczy z Przegorzałami i z Wolą Justowską, od północy z Czarną Wsią natomiast od wschodu z Półwsiem Zwierzynieckim. Na Zwierzyńcu powstało osiedle Salwator.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:37
          Wieś położona w końcu XVI wieku w powiecie proszowskim województwa krakowskiego była własnością klasztoru norbertanek na Zwierzyńcu w Krakowie
          Według austriackiego spisu ludności z 1900 w 213 budynkach w Zwierzyńcu na obszarze 356 hektarów mieszkały 2976 osoby, z czego 2870 (96,4%) było katolikami, 40 (1,3%) wyznawcami judaizmu, 13 (0,4%) grekokatolikami, a 53 (1,8%) innej religii lub wyznania, 2543 (85,5%) było polsko-, 256 (8,6%) niemiecko-, 11 (0,4%) rusko-, a 101 (3,4%) innojęzycznymi
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:41
          ℤWIERZYNIEC
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:45
          Jedna pani ze Zwierzyńca
          Miała dobry fach w rękach
          Bardzo się starała
          No i zarabiała
          Ale cóż to była za męką
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:47
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5e/Municipal_water_supply_plant_%281900%29%2C_21-23_Wodoci%C4%85gowa_street%2C_Zwierzyniec%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/225px-Municipal_water_supply_plant_%281900%29%2C_21-23_Wodoci%C4%85gowa_street%2C_Zwierzyniec%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:50
          Wieś została włączona do Krakowa 13 listopada 1909 roku jako XII dzielnica katastralna. W 1991 roku stała się częścią nowej dzielnicy administracyjnej Zwierzyniec. Sercem Półwsia Zwierzynieckiego jest Plac Na Stawach.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:51
          Pochód Lajkonika rozpoczyna się na Półwsiu. Spod budynku Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji idzie ulicą Senatorską, przez plac Na Stawach, pobierając "haracz" od miejscowych kupców, na Zwierzyniec do klasztoru norbertanek. Po harcach na dziedzińcu klasztoru udaje się ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką na krakowski Rynek Główny.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:52
          Folklor Półwsia Zwierzynieckiego i Zwierzyńca kultywują Aleksander Kobyliński „Makino” i jego kapela Andrusy. O tych okolicach pisali wiersze Jerzy Harasymowicz i Wojtek Belon.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.10.22, 21:55
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/65/Krakow_Blonia_%28Meadow%29_view_to_W%2CKrakow%2CPoland.jpg/270px-Krakow_Blonia_%28Meadow%29_view_to_W%2CKrakow%2CPoland.jpg
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 15:52
          Przez przełęcz przebiega ulica Jodłowa łącząca leżące na lewym brzegu Wisły Przegorzały z rozciągającą się wzdłuż Rudawy Wolą Justowską. Od lat 20. do 50. XX wieku poniżej przełęczy funkcjonowały skocznie narciarskie
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.02.23, 21:20
          Kaplica św. Zofii – świątynia, która znajdowała się na podkrakowskim Kazimierzu od prawdopodobnie XV w. do XVIII w., przy kościele św. Michała na Skałce.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 17:50
          TAJEMNICZE MIEJSCA MOCY. CZAKRAM NA WAWELU - Gazeta
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 17:54
          LEGENDA O CZAKRAMIE NA WAWELU - Wielka Historia
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 19:13
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3b/Wawel_Chakra_-energizing%282%29.JPG/330px-Wawel_Chakra_-energizing%282%29.JPG
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 19:17
          Powstał wówczas pałac książęcy w północno-wschodnim narożniku wzgórza. Zaczęto też stawiać nową, większą katedrę, mniej więcej na miejscu tej obecnej. Pomiędzy tymi gmachami ruszyła też budowa jeszcze jednego okazałego kościoła.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 19:20
          Proste porównanie wystarcza, żeby zrozumieć, jak niezwykłe było to założenie. Bolesław Chrobry w swojej głównej, poznańskiej rezydencji dysponował kaplicą o powierzchni 10 m2, ciasną do takiego stopnia, że na mszę nie mógłby przyjść nawet z całą swoją najbliższą rodziną. Bolesław Śmiały natomiast spokojnie byłby w stanie zaprosić na uroczystości w prywatnej kaplicy wszystkich członków dworu
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 21:13
          Twierdzenia takie są popularne dzisiaj, ale wszelkie rekordy zainteresowania biły dwie lub trzy dekady temu. Zbigniew Święch – dawniej szalenie wpływowy popularyzator historii, a niekiedy też mitów i teorii spiskowych – w 2005 roku pisał o „setkach tysięcy wędrowców, którzy pragną z tego miejsca czerpać życiową energię, uzyskać poprawę zdrowia, wejść do świata wyższej duchowości”.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 21:18
          „Wnikliwa analiza źródeł historycznych, legend i baśni, łącznie z epoką romantyzmu w XIX wieku, nigdzie nie daje najmniejszej podstawy do odnalezienia śladu owej legendy. Musiała więc powstać później, w naszych czasach” – pisał profesor Mieczysław Tobiasz w 1967 roku.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 21:21
          Do kwestii odniosły się po latach zarówno żona, jak i córka konserwatora zamku. Ich wypowiedzi pozwalają wiązać legendę o świętym kamieniu bezpośrednio z odkryciem reliktów kościoła Świętego Gereona w drugiej dekadzie XX wieku.
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 22:05
          W miejscu męczeństwa żołnierzy wybudowano kościół ku ich czci. Według legendy ufundowała go cesarzowa św. Helena (zm. 328). W IX wieku w tym miejscu powstała kolegiata (1802)
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 22:06
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c8/Stefan_Lochner_004.jpg/193px-Stefan_Lochner_004.jpg
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:34
        1600-1620 — odbudowa i rozbudowa klasztoru podjęta przez ksienię Dorotę Kątską
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 20:40
        1902 — siostry norbertanki ze Zwierzyńca oraz norbertanie ze Strahova ( Praga) dają początek Kongregacji Sester Premonstratek na Swatym Kopećku koło Ołomuńca. Nasza Matka Michalina Andrusikiewicz tam służyła i formowała nową wspólnotę apostolską sióstr
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 21:08
        Po pożarze w 1595 roku, w którym spłonęła północno-wschodnia część zamku, król Zygmunt III Waza podjął decyzję o odbudowie, którą kierował architekt Jan Trevano. Z przebudowy tej zachowały się m.in. schody Senatorskie i kominek w sali Pod Ptakami.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.07.22, 21:12
        Wraz z trzecim rozbiorem (1795) Wawel znalazł się pod zaborem austriackim. Wojsko austriackie przekształciło wzgórze na koszary, co pociągnęło za sobą liczne zniszczenia i przebudowy: obmurowano krużganki i zmieniono wnętrza zamku, rozebrano część budynków (m.in. kościoły św. Jerzego i św. Michała). Po upadku powstania krakowskiego i zlikwidowaniu Rzeczypospolitej Krakowskiej na Wawelu wzniesiono trzy ogromne gmachy szpitala wojskowego. W II połowie XIX wieku Austriacy przebudowali mury obronne w taki sposób, aby stały się częścią Twierdzy Kraków (powstały m.in. dwie kaponiery). Równocześnie trwały próby odzyskania wzgórza przez Polaków. Gdy pojawił się projekt, aby cały Wawel wraz z katedrą zamknąć dla ludności cywilnej, a kapitułę przenieść do kościoła Św. Piotra, prezydent miasta Mikołaj Zyblikiewicz zaproponował przekazanie wawelskiego zamku na rezydencję cesarską dla Franciszka Józefa I. Powoływano się przy tym na rodzinne związki Habsburgów z polskimi rodami monarszymi. 3 września 1880 r. deputacja obywateli Galicji pod przewodnictwem marszałka krajowego hr. Ludwika Wodzickiego złożyła w tej sprawie petycję na ręce cesarza, która została przyjęta pozytywnie. Wojskowe władze austriackie zażądały jednak za opuszczenie wawelskiego wzgórza rekompensaty w wysokości 750 000 guldenów na budowę nowego szpitala wojskowego oraz także 750 000 guldenów na budowę nowych koszar. Po sześciu latach rokowań ostatecznie ustalono, że społeczeństwo polskie ma zapłacić już w nowej walucie 2 714 606 koron i 89 halerzy. Rozpoczęła się akcja gromadzenia funduszy. Kasa Oszczędności Miasta Krakowa przekazała 800 000 koron, a Sejm Krajowy Galicji zadeklarował 100 000 koron rocznie na odbudowę Wawelu. Cesarz Franciszek Józef przeznaczył z prywatnej szkatuły także 100 000 koron rocznie na restaurację zabytków wawelskich. Aleksandra Ulanowska zorganizowała wielką kwestę publiczną. Dzięki tym działaniom i licznym datkom od osób prywatnych, instytucji oraz stowarzyszeń, udało się zgromadzić potrzebną kwotę.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:16
        W Podgórzu wydawano lokalne pismo. Był nim społeczno-literacki tygodnik „Podgórzanin”, wydawany i redagowany przez Karola Breuera. Pierwszy jego numer ukazał się 1 stycznia 1900 r. Wydano 22 numery „Podgórzanina”. Ich treść stanowi m.in. kronikę codziennego życia mieszkańców Podgórza na przełomie wieków.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:23
        W 1853 właścicielem kamienicy został Stanisław Feintuch, który zmienił nazwisko na Szarski (od nazwy kamienicy) i otworzył w gotyckiej sali na parterze kamienicy od strony Rynku Głównego sklep oraz hurtownię w podwórzu. Początkowo firma miała bardzo szeroki asortyment, sprzedawano wszystko: kawę, cegły, chleb, lakiery, z czasem firma przekształciła się w znany sklep kolonialny "Szarski i Syn". Zmierzch firmy "Szarski i syn" rozpoczął się podczas II wojny światowej, gdy Niemcy usunęli ją z frontowych pomieszczeń kamienicy. Na trzy lata przed jubileuszem 100-lecia, w 1950, powojenni właściciele Jan Szarski i Stanisław Szarski zdecydowali o zamknięciu firmy z powodu narzuconych, gigantycznych, nieuzasadnionych podatków, tzw. "domiarów". Przed II Wojną Światową w kamienicy znajdował się lokal Stronnictwa Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej. W 1888 roku usunięto dach pogrążony
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 21:53
        Dzwon Zygmunt miał przywilej pierwszeństwa. W czasie świąt religijno-państwowych, czy wielkich wydarzeń (koronacje, uroczyste wjazdy, tryumfy, uroczystości kanonizacyjne, pogrzeby i in.) dzwon Zygmunt odzywał się jako pierwszy i dopiero po nim rozbrzmiewały kolejne dzwony krakowskie
        • madohora Re: Kraków nieco inaczej 24.01.23, 21:20
          Piwo tu, piwo tam, Muzykanty hrajcie, Ja wam wszystkim howno dam, Wy się nie starajcie. Patrzę, sedi; woncham, smrdi; Patrzę, a to sapramenckie howno, Zebi ty przy drodze ne leżało, Cesarskich wojaków ne strachało, Jakem se wyjol szabelki, Porąbał howno w kawelki.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:28
        Teoria ta, choć często pojawiająca się do dziś w popularnych publikacjach, zakwestionowana została przez dość przekonywające wyniki badań T. Lenkiewicz-Radwańskiej z lat 80. XX w. Zgodnie z nimi kościół tzw. "I fazy" faktycznie został postawiony na planie krzyża łacińskiego, a nie greckiego (na planie dość bliskim konstrukcji krakowskiego kościoła św. Andrzeja), a kościół tzw. "III fazy" stanowi tylko przekształcenie pierwotnego zamierzenia. Powstanie pierwszego kościoła miało zatem mieć miejsce w I połowie XII w., co można wiązać ze wspominaną datą 1148 oraz informacją Długosza o Piotrze Właście (datacja oparta na analizie odnalezionej ceramiki oraz porównaniach warsztatu murarskiego), a przebudowę ("III fazę") można wiązać z przekazaniem kościoła zwierzynieckim norbertankom[4]. Teorię tę potwierdziły także badania z zastosowaniem metody datowania radiowęglowego prowadzone na początku XXI w.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 21.10.22, 23:48
        Święto Obwarzanka – festiwal, który odbywa się cyklicznie na Małym Rynku w Krakowie od 2018 roku
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 22.10.22, 00:05
        Nowy gmach był najwyższym wysokościowcem w Krakowie. Żelbetowa konstrukcja budynku wznosi się na 7 pięter i jest ukoronowana 2-kondygnacyjną wieżą. Zaprojektowany został jako budynek mieszkalno-użytkowy, mieścił komfortowe mieszkania, ekskluzywną salę kinową oraz sale restauracyjne.
        W 1938 w budynku mieścił się konsulat Niemiec.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 26.10.22, 00:56
        pl. J. Matejki 1-1a - Gmach Narodowego Banku Polskiego, proj. Kazimierz Wyczyński i Teodor Hoffmann, 1921
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.01.23, 22:03
        Majster klepka — co naprawi ; to zepsuje
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 19:04
        Pierwotnego źródła miejskiej legendy należy upatrywać w wykopaliskach archeologicznych prowadzonych w rejonie dziedzińca Batorego oraz podziemiach zachodniego skrzydła Zamku Królewskiego na Wawelu (pierwsze prace w 1914, kontynuowane do lat 20. XX wieku przez Adolfa Szyszko-Bohusza). Ówczesne gazety rozpisywały się w sensacyjnym tonie o odnalezionych reliktach bazyliki, przypisując im także pogańskie pochodzenie, jako rzekomej kąciny; takich śladów nigdy nie znaleziono. Informację o odnalezieniu tam "cudownego kamienia" pierwsze miało podać czasopismo ezoteryczne z Londynu, co przykuło uwagę tamtejszych mistyków hinduistycznych.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 23.02.23, 21:37
        Co do czakramu, chyba najdziwniejsze w całej sprawie jest to, że nigdy nie wskazano, jaki konkretnie obiekt miałby być wawelskim skupiskiem mocy. Może kapitel którejś romańskiej kolumny. Choć, jak przyznawał Zbigniew Święch, na dobrą sprawę „jeden Pan Bóg wie, jak ten święty, szczęśliwy kamień wygląda”.
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.06.22, 15:53
      W KRAKOWIE MIERZĄ WYBRZUSZENIA TORÓW - www.polsatnews.pl - 15.06.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 16.07.22, 12:49
        16 kwietnia 1922 poświęcono organy, wmurowując równocześnie w ścianę kościoła tablicę, że parafianie "z własnych funduszów ufundowali ten organ na chwałę Boga i na pamiątkę zmartwychwstania Polski"
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 17.10.22, 22:15
        Obiekt wówczas został prawie doszczętnie zniszczony, z romańskiego kościoła i klasztoru zachowały się jedynie resztki murów. Najstarsze zachowane obecnie fragmenty pochodzą z XIII w. Jest to m.in. romański portal w kruchcie pod wieżą. Odbudowany w latach 1255-59 kościół wzniesiono z cegły, ponownie w stylu romańskim. Był jednonawowy, z prostokątnym prezbiterium. Według tradycji ponownie zniszczony przez Tatarów w 1260 i 1287.
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 27.10.22, 17:59
        NA TERENIE PARAFII KRAKÓW KROWODRZA ZNAJDUJE SIĘ FRAGMENT POMNIKA GRUNWALDZKIEGO
    • madohora Re: Kraków nieco inaczej 15.06.22, 15:56
      KRAKÓW. WYPADEK NA HULAJNODZE ELEKTRYCZNEJ. NIE ŻYJE 65 LATEK - Interia - 15.06.2022
      • madohora Re: Kraków nieco inaczej 30.08.22, 19:53
        Dwudziestego ósmego listopada 2015 roku, w trakcie uroczystości zamykających Rok Jana Długosza, na budynku (od strony ulicy Kanoniczej) odsłonięto nową tablicę pamiątkową poświęconą kronikarzowi. Zaprojektowana została przez Andrzeja Zwolaka, profesora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, a ufundował ją Uniwersytet Papieski. Umieszczono na niej cytat z Roczników – Miłość Ojczyzny przewyższa zwykle wszelką inną miłość – w brzmieniu łacińskim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka