Dodaj do ulubionych

Kraków, dzielnice i okolice cz.II

    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:46
      Wracamy na ulice Krakowską i kierujemy się okolice mostu imienia Józefa Piłsudskiego. Tutaj, już poza murami miasta, znajdował się kościół świętego Leonarda. W 1443 roku jest wzmiankowany przytułek dla trędowatych, a sama świątynia powstała w latach 1447- 1448. Był to niewielki drewniany kościółek określany mianem kaplicy. Z początkiem XVIII wieku dokonał żywota. Już od XVII wieku Wisła zaczęła zmieniać nurt. Położona zbyt blisko rzeki świątynia była często podmywana i podtapiana. Najbardziej ucierpiała w 1700 roku, wobec czego rozebrano go w 1704
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:59
        Współcześnie Kraków posiada cztery kopce: Krakusa, Wandy, Kościuszki i Piłsudskiego (dwa ostatnie zostały usypane na podobieństwo starszych, już istniejących obiektów). Wiemy, że tuż po II wojnie światowej na terenie miasta istniał jeszcze jeden kopiec – Esterki, znajdujący się na Łobzowie; niestety nie dotrwał do naszych czasów.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:51
      W 1655 kościół spłonął podczas oblężenia Krakowa przez Szwedów (przedmieścia Krakowa podpalono wówczas na rozkaz dowodzącego obroną miasta Stefana Czarnieckiego). Odbudowano go najpóźniej w 1677. W aktach XVIII-wiecznych wizytacji występuje już pod wezwaniem św. Sebastiana i Rocha, mowa jest też o pięciu ołtarzach. Był wówczas nadal drewniany, jednonawowy, z nieco zwężonym, zakończonym wielobocznie prezbiterium. W głównym ołtarzu znajdował się obraz przedstawiający św. Sebastiana, a na tęczy krucyfiks.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:53
      Kościół św. Sebastiana i św. Rocha (św. Fabiana i św. Sebastiana)
      Kościół, początkowo pod wezwaniem św. Fabiana i św. Sebastiana, powstał z inicjatywy rajców krakowskich po 1528 r., wraz ze szpitalem przeznaczonym przede wszystkim dla chorych wenerycznie, choć gromadzącym także ofiary innych chorób zakaźnych (w szczególności podczas zaraz, których ofiary chowano tutaj na przykościelnym cmentarzu). Powstanie szpitala było bezpośrednio związane z rozpowszechnianiem się kiły, zwanej chorobą francuską – potwierdza to przywilej Zygmunta Starego z 1531 r. Stąd później powstała fraszka Adama Władysławiusza (żyjącego na przełomie XVI i XVII w.): „Szpital Sebastiana świętego w Krakowie/Mądrze go opatrzyli krakowscy panowie./W rozmaitych chorobach bądź francą zdręczony,/Który się tam dostanie, będzie uleczony./Tam izdebka, drwa wolne, jeść, pić, wysłużenia,/Tylko dać balwierzowi według przemożenia./Przeto, gdziekolwiek jesteś u nas w Polscze taki/Niedostatni, tam się bierz, będziesz zdrów wszelaki./Bóg pomóż, cny senacie, żeś takie staranie/Dla takowych uczynił i dał opatrzenie.” Chorych na kiłę leczono maścią rtęciową, wkładaniem do pieca w celu wypocenia i głodzeniem. Umieszczano tu też chorych podczas epidemii nawiedzających miasto.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:55
      Pozostałością po kościele jest nazwa ulicy św. Sebastiana, wytyczonej w latach 70. XIX w. na osuszonym już wówczas terenie, zwanym Łąką św. Sebastiana. Przebiega ona w pobliżu miejsca, gdzie stał niegdyś kościół (w pobliżu skrzyżowania ul. św. Sebastiana z ul. Bogusławskiego, być może na terenie posesji przy ul. św. Sebastiana 10). Późnobarokowa kapliczka znajdująca się obecnie na Plantach przy ul. Gertrudy (obok hotelu „Royal”) jest prawdopodobnie przerobioną latarnią umarłych sprzed szpitala św. Sebastiana.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:58
      W 1528 kościół uległ pożarowi, który strawił również pobliskie zabudowania, ale niebawem go odbudowano. Pracami budowlanymi kierował włoski mistrz murarski Antoni Morosi. Przy kościele znajdowała się szkoła parafialna. Pod koniec XVII w. rozbudowano szpital dzięki zapisowi biskupa Andrzeja Trzebickiego. Przy kościele znajdował się cmentarz podrzutków.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:00
      W 1783 nastąpiła kasata zakonu duchaków, ostatni z nich zmarł pięć lat później. Do klasztoru przeprowadzili się księża emeryci, a kościół wyłączono z kultu. Część zabudowań wydzierżawiono pod manufakturę sukienną, a w budynku kościoła znalazł się skład wełny.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:04
      Z całego kompleksu klasztoru i szpitala zakonu duchaków przetrwał kościół św. Krzyża i Dom pod Krzyżem.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:05
      Budowa w ramach tak szeroko zakrojonej fundacji kościoła drewnianego (a właśnie taki był kościół Św. Ducha do XIV w. – Jan Długosz wspomina o jego przebudowie na murowany) wzbudziła wątpliwości Klemensa Bąkowskiego, który wyraził przypuszczenie, że to wzniesiony w XIII w., a istniejący do dzisiaj murowany kościół Św. Krzyża był efektem osadzenia tutaj szpitalników: mieliby oni użyć istniejącego już wcześniej skromnego, drewnianego kościoła Św. Krzyża jako zakonnego i nadać mu wezwanie Św. Ducha, a wznieść nowy, murowany, okazalszy, dla celów parafialnych (i przenieść nań wezwanie Św. Krzyża). W takiej sytuacji metryka kościoła Św. Ducha mogłaby sięgać dalej niż roku 1244. Późniejsi badacze jednak nie powtarzali tej hipotezy. Z kolei Stanisław Zachorowski wsparł fundacją kościoła i szpitala św. Ducha tezę (niepotwierdzoną później) o pierwszej lokacji Krakowa na gruntach biskupich w latach 20. XIII w. dokonanej przez biskupa Iwona Odrowąża.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:06
      Umowa ta była zarzewiem sporów między zakonem a miastem, m.in. o grunty nazywane Błoniem, gdzie znajdowały się ogrody i pastwiska. Błonie leżało zaraz za Kleparzem, pomiędzy Biskupiem i Pędzichowem, przy północnej części obecnej ul. Długiej. Duchacy otrzymali je jeszcze w 1220 r. od biskupa Iwona Odrowąża. Początkowo tereny rolne, zaczęły być przez zakonników stopniowo kolonizowane: w 1551 r. duchacy utworzyli na Błoniu jurydykę duchowną, która zaczęła się intensywnie rozwijać. Spotkało się to zresztą z wielkim sprzeciwem mieszkańców sąsiadującego z Błoniem miasta Kleparza obawiających się konkurencji – oskarżyli oni w 1577 r. zakonników m.in. o to, że tolerują złodziejstwo i nierząd, które stąd plenią się po okolicy. Tymczasem krakowska rada miejska czyniła starania o przejęcie tego gruntu i ostatecznie uzyskała korzystny dla siebie wyrok sądu królewskiego w 1617 r.: podzielił on argumentację gminy, że Błonie stanowiło nadanie przeznaczone na utrzymanie szpitala, a zatem skoro gmina przejęła zarząd tego ostatniego po 1528 r., Błonie powinno przypaść również jej; dzięki temu Błonie zostało przekształcone w jurydykę miejską. Podobne zarzuty stawiali równocześnie mieszczanie krakowscy duchakom w sprawie Krowodrzy (nadto powołując się na akt lokacji miasta z 1257 r. żądali jej zwrotu), jednak sąd królewski przyznał Krowodrzę duchakom (ponieważ Krowodrza nie była przypisana do szpitala, a w zakresie żądania zwrotu umotywowanego aktem lokacji – z uwagi na zapisy Jana Długosza o przyznaniu Krowodrzy duchakom jeszcze przez Iwona Odrowąża, a więc przed 1257 r.).
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 11:07
        Czy jednak ktoś taki jak Marcin Baryczka, wikariusz katedry krakowskiej, rzeczywiście żył? Historyczność jego postaci nie budziła dawniej wątpliwości. Nie ma jednak informacji o nim w dokumentach, brak wzmianki o jego śmierci w kalendarzu krakowskim (pomijam, oczywiście, dopisek Długosza). Jedynymi miejscami, w których o nim się wspomina są zatem ustęp Kroniki katedralnej krakowskiej i dzieła Długosza.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 11:16
        Trzeba przyznać, że sprawa Marcina Baryczki nie została tam przedstawiona w aż tak negatywnym świetle, jak uczynił to blisko sto lat później Jan Długosz. Poszedł on dużo dalej w przedstawieniu rezultatów tej zbrodni: Bóg skierował gniew nie tylko na Kazimierza, ale także na cały jego lud. Poza tym, że jej skutkiem były najazdy litewskie, król ukarany został za rozwiązłość również brakiem legalnego potomstwa. Może i z casusem krakowskiego wikariusza wiązać należy informację o zarazie, jaka panowała w kraju. Dopiero usilne prośby władcy o rozgrzeszenie, wystosowywane w postaci suplik do
        kurii awiniońskiej i zgoda na nie papieża, odwróciła losy podboju ziem ruskich. W ramach pokuty król przywrócił wolność wsiom biskupim (co Długosz wymienił na pierwszym miejscu), a ponadto wystawił również kilka murowanych kościołów na terenie diecezji krakowskiej (w Wiślicy, Sandomierzu, Stobnicy, Szydłowie, Zagościu i Kargowie).
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:08
      W drugiej połowie XIX w. zagładę kompleksowi Św. Ducha przyniosły planu budowy nowego teatru miejskiego (wobec skromnego budynku wówczas istniejącego, na wzór innych miast Austro-Węgier, w których powstawały bogate gmachy). Pierwszymi inicjatorami budowy teatru byli Władysław Ludwik Anczyc i Walery Rzewuski, a starania ich rozpoczęły się w 1872 r. Początkowo barierą był brak funduszy, gdy te jednak stopniowo zaczęły spływać, w 1881 r. rada miejska Krakowa podjęła uchwałę o budowie teatru. Jego lokalizacja nie była jeszcze wówczas przesądzona, ale Walery Rzewuski już wtedy opowiadał się za miejscem, na którym wówczas stały jeszcze budynki klasztoru i szpitala poduchackiego, mocno zniszczone. Koncepcja ta spotkała się z ostrym sprzeciwem zarówno kręgów konserwatorsko-archeologicznych (ich przedstawiciele podnosili wartość architektoniczną budynku po kościele Św. Ducha o pięknych sklepieniach późnogotyckich), jak i mieszkańców miasta. Władysław Łuszczkiewicz bronił piękna XV-wiecznej architektury, ale i odwoływał się do innych argumentów: „Ale jeżeli reszty piękna sztuki, żywotne w opustoszałych gmachach nie zaważyły na szali, godziłoby się uważać na wspomnienia kulturalne, na imiona wielkich biskupów XIII wieku, fundatorów szpitala polskiego, a odrestaurować gmachy w duchu średniowiecznym, dając im zgodniejsze z myślami pierwszych fundatorów przeznaczenie. Pomieszczenie zbiorów naukowych, szkół ludowych lub tem podobnych instytucyj, zgodniejsze byłoby z tą wielką myślą średniowiecznego miłosierdzia niż miejsce zabaw. Na zbudowanie teatru znajdzie się plac inny w Krakowie, ale ze zburzeniem resztek szpitala Ś-go Ducha zamyka się jedna z kart księgi dziejów kultury polskiej. Są ciężkie chwile dla narodów, w których kamienie przynoszą pociechę, mówiąc o wielkiej przeszłości i dając wiarę w przyszłość narodową”. Padały inne propozycje lokalizacji teatru, m.in. proponowano plac Szczepański (jako mniej oddalony od Rynku). Ostatecznie jednak 17 czerwca 1886 r. rada miejska Krakowa podjęła uchwałę o lokalizacji teatru na miejscu szpitala Św. Ducha (17 radnych głosowało za tą lokalizacją, 15 przeciw, 3 wstrzymało się od głosu; lokalizacja na pl. Szczepańskim upadła głównie z powodu znajdującego się tam wówczas targu). W 1888 r. zburzono szpital, a w 1892 r. kościół, rozebrano również budynki klasztorne. Do najgorliwiej protestujących przeciwko zburzeniu samego kościoła (szczególnie, iż znajdował się on obok zbudowanego już teatru) należał Jan Matejko, który proponował radnym, iż odrestauruje go na własny koszt i zorganizuje tam pracownię malarską, jednak miasto odrzuciło jego propozycję. W efekcie bardzo oburzony Matejko w maju 1892 r. zrzekł się przyznanego mu wcześniej honorowego obywatelstwa Krakowa i zapowiedział, że więcej swoich obrazów wystawiać w Krakowie nie będzie.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:10
      Dom pod Krzyżem – budynek przy ulicy Szpitalnej 21 w Krakowie. Pierwotnie siedziba szpitala św. Rocha i kaplicy pod tym samym wezwaniem, obecnie mieści się w nim Centrum Interpretacji Niematerialnego Dziedzictwa Krakowa Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (od 2008 udostępniany tylko podczas wystaw czasowych).
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:12
      W 1936 roku Rada Miasta przeznaczyła Dom pod Krzyżem na siedzibę przyszłego muzeum historycznego. Muzeum przejęło budynek w 1949 roku. W latach 1958–1969 przeprowadzono generalny remont budynku, podczas którego adaptowano obiekt na potrzeby ekspozycji poświęconej historii teatru krakowskiego (Oddziału Teatralnego Muzeum Historycznego Miasta Krakowa) oraz przywrócono budowli jej pierwotne cechy stylowe. Otwarcie oddziału nastąpiło w 1969, nadano mu wówczas imię Stanisława Wyspiańskiego
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:15
      MUZEUM KRAKOWA
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:18
      Niewielki kościół został wzniesiony w latach 1429–1432 z fundacji Mikołaja Wierzynka, na cmentarzu dla skazańców położonym tuż za krakowskimi murami miejskimi (w pobliżu bramy Nowej, na tyłach kompleksu kościoła i klasztoru dominikanów). Wierzynek chciał w ten sposób upamiętnić miejsce pochówku swego ojca, rajcy miejskiego Andrzeja Wierzynka, którego w 1406 osądzono pośpiesznie za defraudację miejskich pieniędzy, ścięto bez spowiedzi i pochowano w niepoświęconej ziemi.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:19
      Pamiątką po świątyni jest m.in. nazwa pobliskiej ulicy św. Gertrudy oraz pochodzący z kościoła św. Gertrudy późnogotycki poliptyk ze sceną Koronacji Matki Boskiej i wizerunkami świętych na skrzydłach znajdujący się w kościele św. Mikołaja.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:21
      Wokół kościoła znajdował się cmentarz, na których chowano skazańców, ściętych w Krakowie (rada miejska dysponowała prawem miecza aż do 1796 r. i zdaniem Ambrożego Grabowskiego, nie było niemal tygodnia, by z niego nie korzystała). Ambroży Grabowski pisał też, że tu początkowo znajdowała się także szubienica, którą dopiero później przeniesiono na Pędzichów. Powodem fundacji Mikołaja Wierzynka była chęć upamiętnienia jego ojca, Andrzeja Wierzynka, rajcy krakowskiego. Został on w 1406 r. oskarżony o kradzież miejskich pieniędzy, w trybie przyspieszonym skazany przez sąd miejski na śmierć i natychmiast stracony. Przy czym, choć Wierzynek został ujęty na gorącym uczynku, okoliczności skazania był dość podejrzane, jego rodzina zwróciła się w tej sprawie ze skargą do króla, a sąd królewski uznał działania sądu miejskiego za nieformalne i kazał sędziom płacić odszkodowanie rodzinie (gdy ci odmówili, a konflikt wydawał się nie do rozwiązania, król obiecał zapłacić z własnej szkatuły). Ponieważ Wierzynek został stracony w pośpiechu i bez spowiedzi, został pochowany w niepoświęconej ziemi. Mikołaj, gdy doszedł do pełnoletności odkupił od miasta grunt z tym cmentarzem, aby wystawić tu kościół. Nie jest pewne jedynie, czy cmentarz dla skazańców powstał przy kościele, czy też funkcjonował on tu już wcześniej (synod krakowski już w 1331 r. zalecał chowanie osób pozbawionych prawa do religijnego pochówku na osobnym cmentarzu, mógł on już wtedy znajdować się w tym miejscu).
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:22
      Opis kościoła wzniesionego po potopie znajduje się w aktach wizytacji biskupa krakowskiego Andrzeja Załuskiego z 1748 r. Składał się on wówczas z kwadratowej nawy oraz przylegającego do niej prostokątnego prezbiterium z apsydą, był kryty gontowym dachem z sygnaturką. Do kościoła przylegała zakrystia. Kaplica spłonęła podczas konfederacji barskiej i została odbudowana ponownie w 1778 czy 1779 r. staraniem ks. Andrzeja Skalskiego. Z rycin wiemy, że była to wówczas centralna budowla nakryta kopułą z latarnią, z niewielkim prostokątnym lub wielobocznym prezbiterium. Wraz z cmentarzem była otoczona drewnianym ogrodzeniem, wewnątrz którego znajdował się wysoki krzyż.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:14
        W 1490 r. kościół Wszystkich Świętych podniesiono do rangi kolegiaty. Przy tej okazji zrezygnowano z podwójnego probostwa – dotychczasowi dwaj proboszczowie objęli funkcje prepozyta oraz dziekana kapituły kolegiackiej, a kanonikami zostali wcześniejsi altaryści. W tym okresie także Maciej Miechowita ufundował budynek murowanej szkoły przy kościele (szkoła istniała z pewnością już wcześniej, najstarsza znana wzmianka świadcząca o jej istnieniu pochodzi z 1375 r.). W źródłach pojawiają się ślady licznych awantur, w które byli zaangażowani jej uczniowie; najgłośniejszy z nich był tumult z 1549 r., który doprowadził do opuszczenia miasta przez liczną młodzież szkolną (zdarzenie to stało się tematem jednego z obrazów Jana Matejki, „Wyjście żaków z Krakowa w roku 1549”).
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:15
        Na miejscu zburzonego kościoła i przyległych doń zabudowań powstał plac, który nazwano placem Wszystkich Świętych. Objął on miejsce po wyburzonych budowlach, uliczkę biegnącą niegdyś wzdłuż muru kościelnego od ul. Grodzkiej do kościoła franciszkanów i mały placyk przy prezbiterium kościoła franciszkanów dawniej zwany Psim Rynkiem. Wyposażenie kościoła posłużyło innym świątyniom, wiele jego elementów trafiło do krakowskiego kościoła św. Piotra i św. Pawła (m.in. chrzcielnica z 1528 r., ołtarz Wszystkich Świętych z ołtarza głównego, namalowany przez Łukasza Orłowskiego z 1763 r.). Ponadto ołtarze trafiły do konsekrowanego wówczas pierwotnego kościoła parafialnego w Podgórzu, kościoła w Jaworznie oraz kościoła św. Wincentego w podkrakowskim (wówczas) Pleszowie, a barokowy portal do kościoła w Czernichowie; jeden z obrazów trafił do kościoła w Liszkach. Kościoły w Jaworznie i Czernichowie pozyskały także tutejsze dzwony. Epitafia umieszczono w innych krakowskich świątyniach (św. Anny, św. Mikołaja, św. Piotra i św. Pawła, karmelitów na Piasku). Piękne obramienie okienne z probostwa wykorzystano w fasadzie Collegium Maius od strony ul. Jagiellońskiej podczas jego przebudowy w XIX w.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:17
        Do stadium drugiego należy sortowanie i analiza zebranego materiału i stworzenie komputerowej wizualizacji przyszłej rekonstrukcji.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 21:40
          Poślubił Jadwigę z Książa, Melsztyna i Rabsztyna, córkę Jana z Melsztyna i Rabsztyna (1399–1429), właściciela dóbr Rabsztyn. Stał się protoplastą rodu Rabsztyńskich herbu Topór. Jego syn Jan Rabsztyński, pełnił obowiązki kasztelana zawichojskiego i wiślickiego. Córka Anna Rabsztyńska, wyszła za mąż za Pawła ze Szczekocin, starostę olsztyńskiego.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 21:46
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e7/Murder_of_J%C4%99drzej_T%C4%99czy%C5%84ski_in_1461.PNG/360px-Murder_of_J%C4%99drzej_T%C4%99czy%C5%84ski_in_1461.PNG
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 22:01
          Baszta Złodziejska położona jest nad zachodnią krawędzią wzgórza. Wzniesiono ją w XIV w., w pierścieniu murów obronnych z tego samego okresu. W 1853 r. przebudowaną górną część wieży nakryto dachem płaskim i opatrzono krenelażem.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:08
          Z powodu złego przechowywania podczas okupacji niemieckiej, uległ nieodwracalnym zniszczeniom i mimo prac konserwatorskich, nie udało się przywrócić pierwotnej intensywności barw
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:13
          Zapadał już zmrok, gdy obok bursy pojawiły się dwie niewiasty lekkich obyczajów, Julianna Cjanowska i Regina Strzeli-muszanka, zmierzające w kierunku plebanii stojącego w pobliżu, dziś nieistniejącego, kościoła Wszystkich Świętych. Według zapisów ówczesnych kronikarzy obie panie rzeczywiście nie miały w Krakowie dobrej opinii. Cjanowska była ponoć szlachcianką, która porzuciła śluby zakonne, wybierając rozpustne życie ladacznicy. Z kolei Strze-limuszanka wkrótce po opisanych tu wydarzeniach zabiła swoją matkę, za co została skazana na śmierć. Utopiono ją w Wiśle, w worku, w którym została zaszyta razem z psem i kotem…
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:15
          Jeden ze studentów, niejaki Jerzy, syn Jana z Pienian w diecezji wileńskiej, został zraniony śmiertelnie. Kronikarz zapisał: „Słudzy jego [Czarnkowskiego – przyp. red.] wzruszyli się na żale bezecnic, porywają się do broni, a bezbronnych studentów do szkoły uciekających dogoniwszy, jednych zabijają, drugich poranionych prawie bez duszy zastawiają”.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:17
          Tymczasem zdarzył się kolejny incydent. 26 maja ks. Czarnkowski, wracając konno od strony Prądnika, został zaczepiony na Rynku Głównym przez grupę młodych żaków, którzy obrzucili go kamieniami. Spokój przywróciła straż miejska, a jeden z młodzieńców został przez nią zatrzymany, doprowadzony na ratusz i tam groźbą tortur zmuszony do złożenia niekorzystnych dla studentów zeznań jakoby napad był z góry zaplanowany. Gdy wiadomość ta dotarła do studentów, oburzeni scholarzy przyjęli rezolucję, że 4 czerwca opuszczą Kraków i udadzą się studiować na inne uniwersytety. Dodatkowo zaś powstrzymują się od udziału w ceremoniach kościelnych.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:20
          We wrześniu 1549 r. sąd biskupi orzekł, że kanonik Czarnkowski nie ponosi winy za napad na bursę i śmierć żaka, ale musi dokonać tzw. oczyszczenia kanonicznego, przewidzianego przepisami kościelnymi w przypadku przelewu krwi, co też uczynił. W 1553 r. Andrzej Czarnkowski został biskupem poznańskim, a dwa lata później postarał się o przyjęcie swego wiernego sługi Jana Resz-kowskiego do stanu duchownego i nagrodzenie go kanonią.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:22
          wtargnęli, goniąc za uciekającymi do szkoły, kaleczyli ich w sposób okrutny, jednych, gdy się chowali, gdzie mogli, innych śpiących w łóżkach swych, wymierzali plagi do krwi wszystkim, zarówno winnym jak niewinnym. Kilku zadali ciężkie rany, a zamordowali jednego, który się był ukrył na piecu, młodziuchnego jeszcze Jerzego, syna Jana z Pienian w dyecezyi wileńskiej. I jak się można było spodziewać sprawa ta miała dalsze, poważne reperkusje.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:24
          Monarcha postanowił dokładnie zbadać sprawę. Nakazał biskupowi Samuelowi Maciejewskiemu wytoczyć proces Czarnkowskiemu. Ten jednak twierdził, że ma alibi. Oto bowiem w czasie, kiedy doszło do zabójstwa, gościł na obiedzie u innego księdza, Jana Schillinga. Przebywał u niego ze swoim sługą Pawłem Boruszem. Na wieczerzy obecny był również królewski dworzanin Wojciech Czarnkowski. Trzeba było przeprowadzić śledztwo. Świadkowie zostali przesłuchani w ratuszu, a 18 maja odbyła się rozprawa przed sądem biskupim.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:26
          Niestety, przemówić się zdecydował również biskup Maciejowski. A jego słowa już się braci studenckiej nie spodobały… Wzburzeni żacy opuścili mury kościoła. Wznosząc okrzyki oburzenia, najwyraźniej szykowali się już do wymarszu kolejnego dnia. Zygmunt August próbował ich jeszcze po raz ostatni zawrócić, wysyłając za nimi swojego wysłannika, lecz niewielu usłuchało jego wezwania. Jak opisał Jan Kocznur:
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:31
          Te miejsca zbrodni mijasz codziennie. Zobacz kryminalną mapę Krakowa
          Kościół Mariacki, Rynek Główny i Plac Wszystkich Świętych to ikoniczne miejsca w Krakowie. Z drugiej strony są także miejscami krwawych zbrodni. Zobacz, jak wygląda kryminalna mapa miasta.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:33
          Dom "Pod Rakiem", ul. Szpitalna

          Właśnie tam w nocy z 2 na 3 października 1867 roku doszło do morderstwa Agnieszki Żychowiczowej. Motywem były prawdopodobnie pieniądze i wartościowe dokumenty, które 83-latka odziedziczyła po bracie. Seniorka została napadnięta podczas snu. Napastnik przydusił ją poduszką i zadał cios młotkiem w skroń. Podejrzanym jest Mieczysław Korytowski - syn mężczyzny, od którego Żychowiczowa wynajmowała pokój.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:45
          SAMOSPALENIE WALENTEGO BADYLAKA - Polskie Radio
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:51
          Kim był Walenty Badylak?

          Do tragicznego manifestu doszło dokładnie 40 lat temu na Rynku Głównym w Krakowie. 21 marca 1980 r., protestując przeciw zmowie milczenia wokół zbrodni w Katyniu, były żołnierz Armii Krajowej Walenty Badylak dokonał aktu samospalenia. Miało to miejsce dwa dni przed wyborami do Sejmu PRL.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:52
          Następnego dnia w "Dzienniku Polskim" ukazała się notatka: "W godzinach rannych 21 bm. na Rynku Głównym w Krakowie miał miejsce samobójczy wypadek. Mężczyzna w starszym wieku targnął się na swoje życie przez oblanie się benzyną i podpalenie. W drodze do szpitala zmarł. Samobójcą okazał się 76-letni mieszkaniec Krakowa Walenty Badylak. Ustalono, że zmarły od wielu lat był leczony z powodu chronicznej choroby psychicznej".
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:55
          W 1955 r. Badylak osiadł w Krakowie. Najpierw był zatrudniony w Akademii Górniczo-Hutniczej, potem w Zakładzie Zieleni Miejskiej. W 1963 r. przeszedł na emeryturę. Bardzo dobrze znali go krakowscy księgarze, gdyż Badylak z zamiłowania gromadził książki i płyty z muzyką poważną. Lubił także spędzać czas w kawiarniach na Rynku Głównym i dyskutować o historii.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:58
          NIE MÓGŁ ŻYĆ W KŁAMSTWIE, HISTORIA WALENTEGO BADYLAKA - www.krakow.ipn.gov.pl
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:01
          Na krakowskim rynku, gdzie podpalił się Walenty Badylak, mieszkańcy stawiali kwiaty i znicze, śpiewali pieśni religijne. Działacze środowisk opozycyjnych Krakowa rozpoczęli starania mające na celu upamiętnienie mężczyzny.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:03
          W czasie wojny Walenty Badylak ożenił się z Niemką, z którą miał syna Bogusława. Rozwiedli się w 1946 roku. Wkrótce mężczyzna zawarł związek z Ireną Sławikowską. Jej pierwszy mąż, kapitan pułku artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim, w 1940 został zastrzelony przez NKWD w Katyniu. Irena Sławikowska podtrzymywała pamięć o pierwszym mężu. Od niej Badylak dowiedział się o zbrodni katyńskiej.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:06
          Przed wojną był czeladnikiem piekarskim. W czasie wojny pracował u Zieleniewskiego w fabryce maszyn rolniczych. Był też w Armii Krajowej - miał pseudonim „Szymon”. Po wojnie odebrał syna byłej żonie i pojechał z nim na Ziemie Odzyskane, osiedlił się we wsi Mrowiny w gminie Żarów (powiat świdnicki), gdzie otrzymał w użytkowanie od polskich władz osadniczych mieszkanie i piekarnie. Tymczasem ubecy szantażowali jego syna za przynależność do Hitlerjugend. Między innymi wyrzucono go z technikum, w rezultacie się załamał i rozpił. Zdemoralizowali go, co spowodowało że znalazł się w szeregach znienawidzonej przez Polaków Informacji Wojskowej, co ojciec bardzo przeżył. A piekarnia upadła zniszczona domiarami.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:08
          Dopiero na początku lat 90 dzięki ludziom z Instytutu Katyńskiego prawda wyszła na jaw. Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że nigdy nie był leczony z powodu choroby psychicznej. Wszelkie informacje na ten temat, łącznie z zeznaniami lekarza były fałszywe. Przez ponad 10 lat na Walentym Badylku ciążyło odium chorego psychicznie samobójcy. Jego postaci poświęcony jest film Święty ogień, (scenariusz i reżyseria J. Mańka, M. Grabysa).
          Pochowany na Cmentarzu Batowickim (kwatera XIV-1-12).
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:23
        Kościół pod wezwaniem św. Andrzeja – kościół parafialny znajdujący się w dawnej wsi Tyniec pod Krakowem. Rozebrany w 1835 roku.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:25
        Resztki fundamentów przedromańskiej świątyni odkryto w 1966 r. przy dziedzińcu zewnętrznym Wawelu, pod zabudowaniami dzisiejszego budynku nr 5 (południowy ryzalit dawnych kuchni). Była to rotunda z dwiema naprzeciwległymi apsydami (podczas późniejszych badań stwierdzono, że kościół nie miał kształtu tetrakonchosu, co pierwotnie wskazywali jego odkrywcy).
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:27
        Centrum rotundy, większej od położonej w pobliżu rotundy Najświętszej Marii Panny, stanowił walec o średnicy 5,5 m, wokół którego znajdowały się dwie apsydy – od południowego zachodu i północnego wschodu. Rotundę zbudowano w technice opus emplectum – z wapienia płytkowego łączonego zaprawą gipsową. Wznosiła się na płytkim fundamencie kamienno-ziemnym. Być może istniał też aneks do rotundy, a w południowo-zachodniej apsydzie empora, na którą prawdopodobnie wiodły schody w pogrubionym murze centralnego walca. Grubość murów wynosiła 1,3 m. W apsydzie południowo-zachodniej, pod emporą odkryto grób kobiety pokryty płytą z krzyżem na długim trzonku (pochodzącą z początku XII w.). Zgodnie z badaniami z początku XXI w. komora grobowa była zbudowana równocześnie z fundamentem świątyni, a więc pochówek powinien pochodzić z początków jej istnienia. Być może zatem aneks od początku pełnił funkcję kaplicy grobowej, analogicznie do południowej apsydy z grobem św. Wacława w rotundzie św. Wita w Pradze. Zidentyfikowano w rotundzie ślady dwóch poziomów posadzki – wcześniejszej (z płytek wapiennych) i późniejszej (z wylewki zaprawy gipsowej). Odnalezione pochówki wokół odkrytych fundamentów pochodzące z tego samego okresu (cmentarz) pozwalają przypuszczać, że był to kościół grodowy (parafialny), w takim wypadku najstarszy o takim charakterze na Wawelu.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:51
        Kościół przy bastionie Władysława IV – średniowieczny kościół, którego relikty odnaleziono na Wawelu w Krakowie.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:53
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fb/BastionW%C5%82adys%C5%82awaIV-Wawel-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/480px-BastionW%C5%82adys%C5%82awaIV-Wawel-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:56
        W 1796 zabudowania kościoła i klasztoru zajęli Austriacy (bożogrobców przeniesiono do kościoła św. Barbary). Zaborcy dokonali przebudowy kościoła i klasztoru w jednolity, potężny gmach, w którego murach zachowano jednak substancję kościoła. Wzniesiono wielki, trzypiętrowy budynek w stylu klasycystycznym z jednolitą fasadą frontową; skromna dekoracja nawiązywała do funkcji gmachu – utworzono tu urząd celny.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:11
          - Chcieliśmy przypomnieć tragiczną postać Walentego Badylaka, który nie wahał się złożyć swojego życia w proteście przeciwko zakłamywaniu prawdy o Zbrodni Katyńskiej - mówią autorzy filmu Maciej Grabysa i Jarosław Mańka.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:13
          Przed wojną pracował jako czeladnik piekarski. Ożenił się ze Ślązaczką. W trakcie okupacji był pracownikiem Fabryki Maszyn Rolniczych Zieleniewskiego. Małżonka podpisała volkslistę, a syna posłała do Hitlerjugend. Badylak rozwiódł się. Po wojnie odebrał byłej żonie dziecko i osiadł w Mrowinach.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:16
          Studzienka z tablicą upamiętniającą Walentego Badylaka
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:24
          STANISŁAW PYJAS ZGINĄŁ W NIEWYJAŚNIONYCH OKOLICZNOŚCIACH - www.tysol.pl
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:30
          HISTORIA ŚMIERCI STANISŁAWA PYJASA - www.ipn.gov.pl
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:34
          STANISŁAW PYJAS. MORDERSTWO CZY NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK - Polskie Radio
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:35
          Krytycznego wieczoru Stanisław Pyjas był obserwowany przez funkcjonariuszy SB. Jego ciało znaleziono 7 maja 1977 roku. PRL-owska prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, uznając, że zebrany materiał dowodowy "prowadzi do wniosku, iż wyłączną przyczyną śmierci Stanisława Pyjasa był nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez niego samego". Zdaniem prokuratury najprawdopodobniej przyczynę tragedii stanowił fakt, że student znajdował się w stanie "poważnego stanu nietrzeźwości", i potknięcie się o nierówności posadzki.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:48
          We wrześniu 2008 chęć złożenia zeznań złożył zamieszkały w USA Wojciech Radomski, który był jednym z kolegów towarzyszących Pyjasowi w dniu śmierci
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:52
          Po ekshumacji szczątków Stanisława Pyjasa jego siostrzenica złożyła zawiadomienie o podejrzeniu utrudniania postępowania w trakcie i po ekshumacji. W lipcu 2011 krakowska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie utrudniania postępowania z powodu niestwierdzenia znamion przestępstwa – poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej Bogusława Marcinkowska. Kraków (PAP)
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:54
          W 1996 roku został patronem ulicy w Krakowie (dzielnica Krowodrza), a w 2019 roku patronem ulicy w Warszawie (dzielnica Mokotów)
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:21
          Jak podaje dziejopisarz Stanisław Kawecki w "Opisie miasta Krakowa w obrębie okopów z 1836 roku", pobierane opłaty za przewożone towary miały zapobiegać kontrabandzie, a przede wszystkim przemytowi nie oclonych trunków.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:24
          Uważana jest za postać na poły legendarną, niemniej wzmianki o niej pojawiają się w relacji Martina (Marcina) z Leibitz. Wydarzenia z nią związane miały rozegrać się w roku 1429. W tamtych czasach na Akademii Krakowskiej studiować mogli wyłącznie chłopcy. Jednak pęd do wiedzy jednej z dziewczynek okazał się na tyle silny, że postanowiła znaleźć sposób na to, by spróbować „zakazanego owocu” – studiów na pierwszej polskiej uczelni.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:26
          Wersji wydarzeń, które wówczas nastąpiły, jest wiele. Oczywiście zakładając, że Nawojka nie była wyłącznie postacią legendarną. Według części przekazów przyczyną „wpadki” miała stać się choroba. Podczas badania lekarskiego miało się okazać, że „student Jakub” jest dziewczyną. Kolejna wersja mówi, że Nawojce zaproponowano służbę u jednego z profesorów. Problem w tym, że zgodnie z ówczesnym zwyczajem profesorski służący miał obowiązek udawać się wraz ze swoim mistrzem do łaźni. Wystarczyłaby jedna taka wizyta…
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:27
          To jednak nie koniec historii Nawojki. Wielu autorów wspomina bowiem o modlitewniku królewny Jadwigi lub też modlitewniku Nawojki. Adam Kuliczkowski pisze, że owa tajemnicza książeczka do nabożeństwa została napisana przez pobożną jakąś i wielce wykształconą zakonna niewiastę, której imię Nawojka. Opis pasowałby tutaj jak ulał. Modlitewnik miał być własnością królewny Jadwigi Jagiellonki, córki Władysława Jagiełły i Anny Cylejskiej. Pochodziłby zatem z XV wieku. Po wielu perypetiach miał ostatecznie trafić w ręce królowej bawarskiej, na zamek Fischbachski.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:35
          Zawarty związek małżeński był zacieśnieniem sojuszu politycznego w szeregach zwolenników Augusta III. Zarówno Lubomirscy, jaki Małachowscy należeli bowiem do zwolenników króla Sasa. Lubomirski zagwarantował małżonce, że w wypadku nabycia przez niego starostwa lub królewszczyzny, wystara się u monarchy o takie same prawa i przywileje również dla niej. Zawarta intercyza zobowiązała Lubomirskiego także do tego, że nie mógł on dokonywać transakcji szkodzących interesom żony
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:49
          Anna z Branickich Lubomirska z Ruszczy (ur. 1562 w Krakowie, zm. 9 stycznia 1639 w Wiśniczu) – posiadaczka starostwa dobczyckiego w 1585 roku.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:54
          Jej mężem został w 1597 r. wdowiec po Zuzannie Serediz (1566–1596), książę Janusz Ostrogski (1554–1620), syn Zofii Ostrogskiej (zd. Tarnowskiej), kasztelan krakowski od 1593, wojewoda wołyński, który po jej śmierci w 1612 r. poślubił Teofilę Tarło.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:56
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0d/Anonymous_Katarzyna_Ostrogska.jpg/300px-Anonymous_Katarzyna_Ostrogska.jpg
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:59
          A kim za życia była owa Czarna Dama, której duch pojawia się w "Krzysztoforach"? Otóż była to nosząca się zawsze na czarno, bardzo pobożna wdowa po Sebastianie Lubomirskim, Anna z Branickich, fundatorka kościoła i klasztoru Dominikanek Na Gródku (1632). Po śmierci męża mieszkała w domu "Pod św. Krzysztofem" (który wtedy nie był jeszcze pałacem) i tam zmarła, a pochowana została w kaplicy Lubomirskich w kościele oo. Dominikanów. (...)
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:05
          Czarna Księżniczka z Krzemionek

          Jeśli spotkania z Czarnymi Damami z "Krzysztoforów" czy też z pałacu Wielopolskich wypada zaledwie się wystrzegać, to spotkania nocą zaklętej Czarnej Księżniczki pojawiającej się koło kościółka św. Benedykta na Krzemionkach należy unikać jak ognia, jest to bowiem najgroźniejszy krakowski duch.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:09
          I tak też się stało. Gdy pojawił się tam o północy niewinny młodzieniec, księżniczka pokazała mu wszystkie skarby i wręczyła olbrzymią kwotę pieniędzy, którą miał wydać w ciągu zaledwie trzech dni na jedzenie i picie, z nikim się nie dzieląc. A zadanie wcale nie było łatwe, bowiem jadło i napitek były w tamtych czasach tanie jak barszcz. Młodzieńcowi jednak udało się wydać wszystkie pieniądze i gdy po trzech dniach wracał na Podgórze, u stóp Krzemionek napotkał żebraka, który błagał go o wsparcie, lecz młodzieniec tłumaczył się, że wszystko już stracił i nie ma żadnych pieniędzy.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:12
          Najdłużej (od roku 1292) pokutuje tam duch biskupa Pawła z Przemankowa, który z krakowskich biskupów chyba najbardziej nagrzeszył, nic więc dziwnego, że został skazany na wieczną tułaczkę. Około północy jego zjawa pojawia się w katedrze i cicho pojękując, błaga o wsparcie modlitewne. Podobnie zachowuje się duch biskupa Zawiszy z Kurozwęk, pojawiający się tam już od roku 1381, także jako cierpiący za grzechy nadmiernej chutliwości duchownego.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:17
          Starościna wolbromska Urszula z Morstinów Dębińska, bo o niej tu mowa, była córką kasztelana wiślickiego Jana Morstina. Pierwszą osobą, której się ukazała jako Biała Dama, był wielce światły i zasłużony biskup krakowski, późniejszy prymas Polski, poeta i pisarz, senator Jan Paweł Woronicz (zm. 1829), a więc człowiek ze wszech miar godny zaufania. Od tego czasu Biała Dama ponoć często się ukazuje w pałacu biskupim na ul. Franciszkańskiej, lecz o dziwo, nikomu tam nie napędza strachu, a wręcz jest tam traktowana z pewną sympatią jako nieodłączny element biskupiej siedziby - swoisty entourage.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:59
        Dawny kościół św. Jadwigi w Krakowie jest częścią tzw. Małopolskiego Szlaku Bożogrobców.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:02
        W końcu września 1655 r. kościół spłonął w wielkim pożarze Stradomia, podpalonego podczas oblężenia Krakowa przez Szwedów na rozkaz dowódcy obrony miasta, Stefana Czarnieckiego, gdy napastnicy wdarli się na Stradom i zajęli budynki bożogrobców. Po tym zdarzeniu kościół odbudowano, co uczyniono z inicjatywy prepozyta Augustyna Wolskiego (jego portret miał być umieszczony nad wejściem do zakrystii). Pruszcz pisał, iż odbudowano go od fundamentów, ale zapewne wykorzystano część starych murów, na co wskazuje np. gotycki charaktker istniejącej do dziś półkolistej apsydy z przyporami, przypory, które mogły pochodzić z wcześniejszej świątyni znajdują się także przy bocznych ścianach dawnego prezbiterium. Odbudowana w stylu barokowym świątynia została konsekrowana przez biskupa Mikołaja Oborskiego w 1674 r. (tablica upamiętniająca ten fakt miała się znajdować nad przejściem do klasztoru). Kościół ten był orientowany, jednonawowy, zbudowany na rzucie wydłużonego prostokąta (wymiary wewnętrzne: 44 m długości i 11 m szerokości), zakończony półkolistą apsydą wspartą trzema przyporami, o sklepieniu kolebkowym z lunetami. Po obu jego stronach przylegały do niego budynki (niższe od kościoła, dwukondygnacyjne) – od południa klasztor, od północy szpital – do których dostawiono rozmaite przybudówki (przed fasadą kościoła takich przybudówek nie było, stąd był jakby cofnięty w stosunku do reszty założenia). Do prezbiterium kościoła przylegała zakrystia, wsparta na jednym filarze. Po odbudowie (ok. 1691 r.) kapituła krakowska założyła tu szpital (przytułek) dla ubogiej szlachty, który być może połączono z istniejącym już wcześniej prowadzonym przez bożogrobców szpitalem dla mężczyzn lub w ogóle go zastąpił (istnienie tego przytułku jest poświadczone w 1762 r.). Według Piotra Pruszcza kościół miał pełnić też funkcje parafialne (co jednak jest mało prawdopodobne), działać też przy nim miało studium teologiczne i filozoficzne.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:04
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c0/Koscioly_krakowskie_-_wydane_w_stalorytach_z_tresciwym_onych_opisem._1855_%2868387287%29_%28cropped%29.jpg/480px-Koscioly_krakowskie_-_wydane_w_stalorytach_z_tresciwym_onych_opisem._1855_%2868387287%29_%28cropped%29.jpg
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:07
        W 1852 r. posesję poklasztorną przejęło Krakowskie Towarzystwo Dobroczynności, które adaptowało budynki na schronisko dla sierot, a następnie znacznie rozbudowało
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:10
        Rotunda św. św. Feliksa i Adaukta (pierwotnie Najświętszej Panny Marii) – pierwsza budowla przedromańska odkryta na terenie Wawelu. Należy do najlepiej zachowanych obiektów architektury przedromańskiej i najstarszych budowli kamiennych w Polsce. Stanowi główny obiekt ekspozycji w rezerwacie archeologiczno-architektonicznym Wawel Zaginiony[3]. Obecny wygląd budowli jest wynikiem rekonstrukcji przeprowadzonej przez Adolfa Szyszko-Bohusza w latach 20. oraz prac archeologicznych z lat 60. i 70. XX wieku. Pierwotna forma górnej części rotundy jest jednak wciąż niemożliwa do ustalenia, pozostaje głównym problemem badawczym i obiektem wielu spekulacji.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:12
        W 1975 roku wokół obiektu utworzono rezerwat archeologiczno-architektoniczny udostępniony dla zwiedzających w ramach wystawy Wawel Zaginiony. W wyniku destrukcji zabytku, stwierdzonych w latach osiemdziesiątych, konieczne było zlecenie kolejnych prac konserwatorskich, trwających od 1986 do 1990 roku. Kierujący nimi Piotr Stępień, przeprowadzając obserwacje i analizy, dokonał chronologicznego rozwarstwienia murów metodą termoluminescencyjną, co pozwoliło uczytelnić relikty. Na początku XXI wieku obiekt poddano badaniom przy zastosowaniu metody C14, na podstawie której Zygmunt Świechowski datował tetrakonchos na rok mniej więcej 970
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:14
        Dalsze dzieje rotundy i zmiany jej formy po utracie dawnej funkcji, można prześledzić dzięki listowi Zygmunta Augusta do Jana Bonera z roku 1557, oraz lustracji zamku z 1739. Wszystkie znane źródła pisane i architektoniczne omawia między innymi Klementyna Żurowska w monografiach zabytku
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 22:07
          Siostry bernardynki, które w swym klasztorze stosują bardzo surową regułę klasztorną, wiedzą, że jest to duch Katarzyny Jaworskiej, w młodości zwanej La Belle Gabrielle, która w Wiedniu, Paryżu, Łańcucie i Krakowie uwiodła licznych, znanych mężczyzn, a na starość zamieszkała przy klasztorze Bernardynek, gdzie postanowiła odpokutować swe grzechy. Całe noce modląc się, leżała w kościele na zimnej posadzce, a potem sprzątała kościół i posadzkę mozolnie szorowała. Zmarła w roku 1862 jako hrabina Pawlikowska, wdowa po Benedykcie (wcześniej hrabina Starzeńska), a jej zjawa nadal pracowicie szoruje nocami posadzkę wspomnianej świątyni. (...)
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:16
        Górną część rotundy stanowi drewniana, tynkowana konstrukcja wykonana przez Adolfa Szyszko-Bohusza w latach dwudziestych jako rekonstrukcja niezachowanej części budowli.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:19
        Pierwszy aneks (wyznaczony przez mur południowy) był organicznie związany z rotundą od początku jej istnienia. Drugi, powstały po dostawieniu kolejnego muru od północy wraz z przejściem w murze międzyapsydowym jest datowany na XI wiek.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:32
        Problem rekonstrukcji pierwotnej bryły budowli budzi do dziś najwięcej wątpliwości. Zachowane relikty pozwalają ustalić rzut poziomy tetrakonchosu, brak jednak podstaw do przedstawienia wiarygodnej i niepodważalnej formy rzutu pionowego i układu brył. Pierwszą rekonstrukcję zaproponował w 1919 roku Adolf Szyszko-Bohusz, przedstawiając rotundę jako budowlę centralną sklepioną kopułą sferyczną wznoszącą się na wysokości około 10 metrów nad poziomem posadzki. Do części centralnej miały przylegać 4 apsydy wysokie na 6 metrów i sklepione konchowo. Dwa okna znajdowały się w apsydach, a kolejne cztery w bębnie kopuły. Od północy do budowli przylegała półkolista zakrystia. Rotunda nie była orientowana. Wejście miało być ulokowane w apsydzie północno-wschodniej, w przeciwległej zaś, apsydzie południowo-zachodniej miał znajdować się ołtarz.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:35
        Trzecią pełną rekonstrukcję, której punktem wyjścia były hipotezy Klementyny Żurowskiej i Stefana Walczego, zaprezentował Stanisław Kozieł. Za nimi przedstawił kolisty aneks jako wieżyczkę z klatką schodową prowadzącą na emporę. W tym przypadku jednak dodatkowo, obejmując apsydę południowo-zachodnią, przylegał do niej czworokątny aneks. Miał on mieć formę dwukondygnacyjnego, zredukowanego masywu zachodniego, który na piętrze otwierał się do wnętrza rotundy poprzez emporę. Stanisław Kozieł odrzucił też możliwość istnienia palatium.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:38
        Ostatniej rekonstrukcji podjęła się Teresa Rodzińska-Chorąży, próbując rozwiązać problemy różnic w poziomach zewnętrza i wnętrza budowli, sposobów komunikacji między jej częściami i umieszczenia pierwotnego wejścia. Autorka przedstawiła dwie możliwe wersje, dla których punktem wyjścia było kilka bazowych założeń – dwupoziomowość kaplicy, kolista wieżyczka z klatką schodową i masyw zachodni poprzedzony rampą schodową. Dwa warianty różnią się przede wszystkim sposobem rozwiązania masywu zachodniego. W pierwszej wersji ma on formę wieży. Ze względu na system komunikacji nie można jednak przyjąć, że jej przyziemie pełniło funkcję kruchty. Wykluczone jest także wybranie takiej formy tylko jako monumentalnej oprawy dla wejścia. Jedynym wytłumaczeniem może być chęć umieszczenia w jej wnętrzu empory poza główną częścią wnętrza. Druga rekonstrukcja prezentuje masyw zachodni jako niski przedsionek jednak z wejściem na górnej kondygnacji. Badaczka kończy swój wywód podkreślając, że rozważania te mają charakter spekulatywny, ponieważ na podstawie zachowanych reliktów nie da się pewnie ustalić jak wyglądała bryła.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:41
        Josef Dyba wywodzący formę rotundy od węgierskich tetrakonchosów wskazywał na lata 1031–1048, kiedy na polskim dworze przebywał król węgierski Bela I. Powołując się na badania metodą radiowęglową 14C, Świechowski przytoczył dokładną datę – rok 970. Wynik ten nie jest jednak wiarygodny, ponieważ został uzyskany na podstawie analizy tylko jednej próby.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:45
        W publikacji z 2001 roku Janusz Firlet, starając się zrekonstruować usytuowanie pierwszej piastowskiej kurii książęcej, stwierdził, że prawdopodobnie czteroabsydowa rotunda zajmowała południowo-zachodnią jej część i pełniła funkcję prywatnej kaplicy władcy. Ostatecznie obaj badacze za bardziej prawdopodobne uznali funkcje kaplicy relikwiarzowej lub książęcego skarbca relikwiarzowego. Zygmunt Świechowski zgodził się z wymienianą już funkcją kaplicy władcy lub wielkorządcy.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:47
        Wyjątkowe stanowisko zajął Strzygowski, uznając, że rotunda jest zabytkiem rodzimej, słowiańskiej architektury. Niepoparta żadnymi dowodami teza pozostała jednak bez znaczenia dla dalszych badań.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:50
        W kolejnej monografii Żurowska ukazała wawelski tetrakonchos na tle innych budowli centralnych o wielu kondygnacjach. Zanalizowała także ich system komunikacji i połączeń z innymi przyległymi budynkami. Doszła jednak do wniosku, że ze względu na specyfikę formy nie da się łączyć rotundy wawelskiej z grupą niemieckich kaplic podwójnych. Podsumowała stwierdzając, iż rotunda: „zdaje się być indywidualną realizacją, która łączy w sobie karolińsko-ottoński pomysł centralnej, maryjnej kaplicy pałacowej, wyposażonej w emporę umieszczoną w masywie zachodnim, z koncepcją centralnego, maryjnego kościoła z kryptą, która wykształciła się na Wschodzie w V w. i rozpowszechniwszy się na Zachodzie, poprzez sztukę karolińską, przeszła do tzw. pierwszej sztuki romańskiej”
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:24
      Kościół p.w. św. Gertrudy, cmentarny, znajdował się przy obecnej ul. Św. Gertrudy. Stał poza murami miasta, na terenie Plant, na północ od nieistniejące współcześnie Bramy Nowej, która zamykała dzisiejszą ul. Sienną. Kościół został zbudowany w 1 połowie XV wieku z inicjatywy krakowskiego kupca Mikołaja Wierzynka, który w ten sposób pragnął uczcić pamięć po swoim ojcu Andrzeju. Andrzej Wierzynek w 1406 roku został oskarżony o kradzież miejskich pieniędzy, w trybie przyspieszonym skazany przez sąd miejski na śmierć i natychmiast stracony. Przy czym, choć Wierzynek został ujęty na gorącym uczynku, okoliczności skazania był dość podejrzane, jego rodzina zwróciła się w tej sprawie ze skargą do króla, a sąd królewski uznał działania sądu miejskiego za nieformalne i kazał sędziom płacić odszkodowanie rodzinie (gdy ci odmówili, a konflikt wydawał się nie do rozwiązania, król obiecał zapłacić z własnej szkatuły). Ponieważ Wierzynek został stracony w pośpiechu i bez spowiedzi, został pochowany w niepoświęconej ziemi
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:25
      Wokół kościoła znajdował się niewielki cmentarz, na którym chowano ściętych w Krakowie skazańców. Kiedy miasto straciło prawo sądzenia i wykonywania kary śmierci, kościół św. Gertrudy stracił swoją rolę i znaczenie i zaczął coraz bardziej popadać w ruinę. W 1803 roku część sprzętów przeniesiono do kościoła Św. Mikołaja na Wesołej, w 1810 roku kościół został zamknięty. Ogłoszono licytację budynku wraz z cmentarzem (postawiono warunek obrócenia go w godną zamieszkania budowlę). Ponownie starano się go sprzedać w 1811 roku. Pozbawiony wszelkiego wyposażenia był schronieniem dla łotrów i złodziei. W 1820 roku kościół zakupił prezydent miasta Stanisław Kostka Zarzecki, a w 1822 roku kościół został zburzony. Jednym z najcenniejszych elementów wyposażenia tej świątyni jest stojący do dziś w kościele św. Mikołaja piękny, późnogotycki poliptyk z około 1500 roku, ze sceną Koronacji Matki Boskiej.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:38
        CMENTARZ I KAPLICA SKAZAŃCÓW - Dziennik Polski
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:39
      Ciało Wierzynka pogrzebano za Bramą Nową, w niepoświęconej ziemi, odmówiono mu bowiem chrześcijańskiego pochówku. Fakt ten stał się bezpośrednią przyczyną ufundowania w tym właśnie miejscu niewielkiego kościoła. Syn rajcy Andrzeja, Mikołaj, wzniósł go na miejscu pochówku ojca i tam od tej pory grzebano skazanych na śmierć. Świątynia otrzymała wezwanie św. Gertrudy.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:42
      Na cmentarzu wznosił się domek księdza prebendarza, który przed zburzeniem namalował Michał Stachowicz. Kościół św. Gertrudy miał kształt centralnej budowli, nakrytej kopułą z latarnią, z niewielkim prostokątnym prezbiterium. Na kilka lat przed zburzeniem część sprzętów z wyposażenia kościoła przeniesiono do kościoła św. Mikołaja.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:44
      Rajcy dbali o wygląd kaplicy Złoczyńców. W 1604 r. dokonano niewielkiego remontu, później (1619 r.) u kamieniarza Matysa Świętka zamówiono kamień na mensę ołtarzową. W 1616 r. wprawiono nowe solidne kraty, jakby w obawie przed ewentualną ucieczką skazanych, jak to poświadczają akta. W r. 1625 rada miejska zezwoliła księdzu Justowi Słowikowskiemu oraz Krzysztofowi, Jerzemu i Pawłowi Słowikowskim na opiekę nad tą kaplicą, której niebawem przybył ołtarz pod jakże znamiennym wezwaniem Sądu Bożego i św. Antoniego.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:46
      A w obliczu pewnej śmierci skazaniec czynił akt skruchy, wierząc nieodparcie, iż na sądzie Bożym łaskawym okiem spojrzy na niego Stwórca, zaś orędować za nim będą św. Jan Chrzciciel i Matka Boża, a Michał Archanioł wyważy jego złe i dobre uczynki. Po śmierci zaś spocznie na cmentarzu u św. Gertrudy.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:51
      Kościół św. Wawrzyńca był jednym z trzech kościołów parafialnych istniejących na terenie założonego w XIV w. miasta Kazimierz przed jego powstaniem. Stanowił świątynię parafialną wsi Bawół, po raz pierwszy jest wzmiankowany w 1322. Wedle tradycji jego fundatorem miał być Piotr Włostowic, który żył w pierwszej połowie XII w. Część badaczy przypuszcza, że kościół mógł powstać w drugiej połowie XIII w. z fundacji znanego ze źródeł właściciela wsi, komesa Wawrzyńca, inni wskazują, że kościół mógł być starszy i to imię komesa mogło pochodzić od wezwania świątyni
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:55
      Kościół św. Wawrzyńca (św. Wawrzyńca i św. Bartłomieja)
      Pierwotnie był to kościół parafialny nieistniejącej obecnie wsi Bawół. Wieś wzmiankowana jest już w końcu XII w., sam kościół dopiero w latach 1322 i 1326. Jego powstanie można datować na XIII w.; wzmianka u Jana Długosza dotycząca wieku parafii pozwala przypuszczać, że ta powstała w 1276 r. – a skądinąd wiadomo, że w 1278 r. Wawrzyniec z Bawołu sprzedał wieś kapitule krakowskiej, może zatem nastąpiła wówczas lokacja wsi powiązana z budową kościoła. Na wiekowość kościoła wskazuje też tradycyjny przekaz o rzekomej fundacji kościoła przez Piotra Własta. Wezwanie kościoła można też wiązać z osobą właściciela Bawołu w końcu XIII w. – wzmiankowanego w źródłach Wawrzyńca. Nie jest jednak jasne, czy to dzięki niemu kościół nosi swoje wezwanie (tak m.in. Klemens Bąkowski), czy też raczej to imię komesa pochodzi od wezwania kościoła (tak Jerzy Wyrozumski). Tomasz Węcławowicz przedstawił teorię, jakoby fundacja tej świątyni była związana z fundacjami kościołów św. Floriana i św. Szczepana (ponieważ wszyscy ci święci pojawiają się w legendzie o relikwiach św. Floriana) i stanowiła element szerszego planu otoczenia Krakowa świątyniami o określonych wezwaniach (rodzaj kalendarza liturgicznego).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka