madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:25 Kraków. Burza zniszczyła zabytkowy kościół w Górce Kościelnickiej. Wprowadzono bezwzględny zakaz wchodzenia do świątyni Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:28 Kościół Wszystkich Świętych w Górce Kościelnickiej to bardzo cenny zabytek architektury drewnianej. To parafialny kościół rzymskokatolicki znajdujący się w Dzielnicy XVIII Nowa Huta, przy ulicy Podbiałowej 6. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:29 Wyposażenie kościoła stanowią rokokowe ołtarze z XVIII wieku. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej Anielskiej z XVII wieku, w ołtarzach bocznych Chrystus i Samarytanka z XVIII wieku oraz Serce Jezusa z lat 1952–1956. Ponadto zobaczyć można barokową chrzcielnicę i rokokową ambonę. Przy kościele stoi murowana dzwonnica bramna z 1823 r. fundacji hrabiego Józefa Wodzickiego z zachowanym w bramie marmurowym epitafium fundatora. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:31 Został zbudowany na miejscu wcześniejszego w latach 1646–1648 z fundacji Barbary Morsztynowej właścicielki Kościelnik. Świątynię konsekrowano w 1698 r. W 1777 r. został przebudowany, a w latach 1994–2000 przeszedł gruntowny remont. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 11:58 To już kolejny rok, kiedy parafia św. Józefa - która jest opiekunem tego miejsca - zaprasza w sezonie letnim, w każdą sobotę od czerwca do września w godzinach od 10 do 13 do zwiedzania kościółka św. Benedykta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 11:59 Jak przypomina parafia św. Józefa, już ok. 1000 roku istniała na Wzgórzu Lasoty chrześcijańska świątynia, ufundowana być może przez Bolesława Chrobrego albo - co bardziej prawdopodobne - jego syna Mieszka II, który od 1013 roku przebywał w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:01 W tym samym roku dotychczasowi opiekunowie kościółka (Krzysztof z Komorowa, kasztelan sandomierski, oraz Zbigniew z Brzezia Lanckoroński) przekazali prawo patronatu nad świątynią zakonnikom z klasztoru św. Ducha w Krakowie. Od tego czasu aż do I rozbioru Polski w 1772 roku w kościele odprawiano mszę św. w każdy piątek. Po rozbiorze krakowscy zakonnicy nie mogli opiekować się kościółkiem, który znalazł się granicach cesarstwa austriackiego. Jednak msze św. były tu odprawiane jeszcze przez piętnaście lat, dzięki staraniom podgórzanina Jędrzeja Hallera, który na własny koszt sprowadzał kapłana z Krakowa. Po śmierci Hallera kościół podupadł do tego stopnia, że w latach 60. XIX wieku zapadła decyzja o jego zburzeniu. "Sprzeciwił się temu ówczesny proboszcz podgórski ks. Jan Komperda, dzięki któremu kościółek został gruntownie odnowiony" - zaznacza parafia św. Józefa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:02 We wnętrzu świątyni natomiast natrafiano na grób przed ołtarzem głównym. W tym zaszczytnym miejscu została pochowana dziewczyna mająca około 13-15 lat, z wyraźnym defektem kręgów szyjnych. Kierujący pracami archeolog Jacek Czuszkiewicz opisywał: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:11 Jest to najmniejszy kościół w Krakowie, powstały na miejscu poprzedniej świątyni w kształcie rotundy pochodzącej z ok. 1000 r. Wzniesiony jest na Wzgórzu Lasoty, na skraju wyniosłego (235 n.p.m.) skalistego garbu Krzemionek Podgórskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:12 W źródłach istnienie jego notuje po raz pierwszy Kodeks Dyplomatyczny Katedry Wawelskiej z 1254 roku, wymieniając w nim górę pod Krakowem z kościołem św. Benedykta. Jan Długosz w swym dziele Liber beneficiorum wspomina o kamiennym kościele św. Benedykta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:13 Następnie dzięki staraniom ówczesnego proboszcza parafii podgórskiej, księdza Komperdy, kościół został poddany gruntownemu odnowieniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:15 Kościół jest orientowany z jednym wejściem od południa. W XV lub XVI wieku górna część budowli została zasklepiona gotycko, a pierwotne stare mury podparto dookoła pochyłymi szkarpami z cegły. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:16 W czasie remontu zewnętrznych szkarp ceglanych, dokonanego w 1902 roku, okazało się, że ściany kościółka zbudowane są do 3/4 wysokości z kamienia, resztę nadbudowano cegłą jeszcze w średniowieczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:19 ZWIEDZANIE KOŚCIÓŁKA ŚW. BENEDYKTA W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:23 Kościółek prawdopodobnie został zniszczony podczas najazdów tatarskich – odnowiony w średniowieczu ok. 1160 roku został przekazany klasztorowi Norbertanek na Zwierzyńcu (jako ich własność wymieniony jest pod rokiem 1254 w „Kodeksie Dyplomatycznym Katedry Wawelskiej” oraz w „Liber beneficiorum” Jana Długosza). Kościółek był wówczas zbudowany z kamienia, posiadał uposażenie i dochody, nie wiadomo więc dlaczego świątynia popadła w ruinę – odnowił ją dopiero w roku 1598 ks. Mikołaj Drozdowski. W tymże samym roku dotychczasowi opiekunowie kościółka (Krzysztof z Komorowa, kasztelan sandomierski, oraz Zbigniew z Brzezia Lanckoroński) przekazali prawo patronatu nad świątynią zakonnikom z klasztoru św. Ducha w Krakowie. Od tego czasu, aż do I rozbioru Polski w 1772 roku, w kościele odprawiano Mszę św. w każdy piątek. Po rozbiorze krakowscy zakonnicy nie mogli opiekować się kościółkiem, który znalazł się granicach cesarstwa austriackiego. Jednak Msze św. były tu odprawiane jeszcze przez piętnaście lat, dzięki staraniom podgórzanina Jędrzeja Hallera, który na własny koszt sprowadzał tu kapłana z Krakowa. Po śmierci Hallera kościół podupadł do tego stopnia, że w latach 60. XIX wieku zapadła decyzja o jego zburzeniu. Sprzeciwił się temu ówczesny proboszcz podgórski ks. Jan Komperda, dzięki któremu kościółek został gruntownie odnowiony. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:29 NIETYPOWY SPACER PO KRAKOWIE - KRYMINALNY KRAKÓW - Dziennik Polski - 23.08.2024 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:31 Kiedy popełniał zbrodnie, był uczniem Technikum Energetycznego przy ul. Loretańskiej. Szkoła nigdy nie chwaliła się takim uczniem, ale możemy podziwiać jej imponujący gmach stojący w tym samym miejscu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:33 Napadów jest coraz więcej, w Krakowie zaczyna panować psychoza strachu. Wreszcie chłopiec o twarzy dziecka zostaje ujęty i skazany na śmierć. Wcześniej - zdaje maturę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:18 Jak zeznawali potem świadkowie, Piotr Hyszko całkowicie odseparował ją od świata. Dbał o to, żeby nikt nie miał z nią kontaktu. Sam przynosił jej jedzenie, wynosił wiadro z fekaliami (w mieszkaniu nie było toalety). Lokatorzy przestali widywać Helenę Wieszczek wiosną 1995 roku. Ale dopiero latem dwa lata później, gdy podczas libacji alkoholowej jeden z mieszkańców wszedł przez okno do mieszkania kobiety i zorientował się, że w środku jest pusto, a lokal jest kompletnie zdewastowany, wezwano policję. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:24 Ostatecznie prokurator w grudniu 1998 roku zdecydował się wysłać do sądu akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Hyszko oparty wyłącznie na poszlakach, bez ciała, bez opisu, w jaki sposób ani kiedy została zabita Helena Wieszczek. Operacyjnie śledczy ustalili, że wiosną 1995 roku Hyszko zamordował Helenę Wieszczek w jej mieszkaniu, rozkawałkował zwłoki i spalił je w piecu znajdującym się w piwnicy budynku. Mieszkańcy Podgórza zeznawali później, że w tym okresie z komina wydobywał się czarny tłusty, duszący dym. Jednocześnie Hyszko planował już pozbyć się innych lokatorów z kamienicy, groźby wobec niektórych z nich zostały ujęte w akcie oskarżenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:29 Współczesny, szeroko pojęty system obrony przeciwpożarowej powstawał na przestrzeni wielu wieków. Na ziemiach polskich na pierwsze formy organizacji tejże obrony natrafiamy w roku 1374 i 1375 w uchwale Rady Miejskiej miasta Krakowa. Nie stanowiła ona jednak zupełnie odrębnego dokumentu. Mówi się w niej m.in. o tym, że kto by uciekał, zamiast dać znać o pożarze, lub biegł do niego bez sprzętu gaśniczego, temu grozi więzienie. Pierwsze osobne przepisy przeciwpożarowe znalazły się w ordynacji miejskiej dla Frankfurtu nad Menem z roku 1439. U schyłku średniowiecza system obrony przeciwpożarowej Krakowa uzupełniony kolejnymi ustawami Rady miejskiej, tzw. wilkierzami, składał się z 3 zasadniczych części: zawierał on nakazy i zakazy dotyczące środków zapobiegających powstawaniu pożarów i pomagających przy ich zwalczaniu, porządek budowlany oraz organizację gaszenia pożarów. Aby ocenić jego wartość trzeba przyjrzeć mu się bliżej: zabraniał trzymania w domu siana, obowiązek czyszczenia kominów składał na barki właścicieli /kominiarzy zawodowych jeszcze wtedy nie było/, nakazywał , by w każdym domu znajdowała się kadź z wodą. W razie pożaru właściciele browarów byli zobowiązani pod karą grzywny do dostarczenia wozów konnych z beczkami. porządek budowlany zwracał szczególną uwagę na wykusze, przez które ogień przedostawał się z jednej strony ulicy na drugą. obrona przeciwpożarowa spoczywała całkowicie w rękach krakowian. W razie pożaru mieszkańcy zagrożonego kwartału - a było ich w sumie cztery - gromadzili się na wcześniej wyznaczonym miejscu, skąd pod dowództwem tzw. houptmana udawali się na miejsce akcji. Temu, kto pierwszy z wiadrem wody pospieszył do gaszenia ognia, Rada Miejska wręczała tzw. wiardunek za "primus vas" Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:32 Rok 1205 - spłonęła Katedra na Wawelu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:35 Rok 1306 - 8 maja wybuchł wielki pożar koło kościoła Wszystkich Świętych. Zniszczył on nie tylko okoliczne domy, ale zniszczył również Zamek z Katedrą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:37 Rok 1465 - 7 kwietnia spalił się Stradom z kościołem i szpitalem św. Jadwigi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:41 Rok 1528 - 27 kwietnia pożar, który powstał koło Gródka, zniszczył całą północną część miasta z kościołami: św. Krzyża, św. Ducha, św. Marka, a za murami miejskimi kościół św. Mikołaja, św. Krzyża na Kleparzu i św. Filipa . Kilka tygodni później, 18 maja spalił się klasztor na Zwierzyńcu, skąd ogień przerzucił się na Kazimierz, gdzie obrócił w popiół ratusz oraz południową i wschodnią część miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:44 Rok 1556 - 3 maja spłonął szpital św. Jadwigi i kościół św. Agnieszki na Stradomiu, ogień zdołał przedostać się przez Wisłę, gdzie zrujnował Kościół św. Katarzyny i św. Jakuba. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:46 Rok 1655 - podczas najazdu, od 25 kwietnia, Szwedzi spalili wszystkie kościoły i klasztory poza murami miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:49 Rok 1768 - w dniach od 5 do 12 sierpnia, podczas oblężenia Krakowa przez Moskali spłonęły wszystkie przedmieścia: Kleparz, Wielopole, Wesoła, Biskupie, Krupniki, Garbary, Smoleńsk i Nowy Świat. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:55 W takiej sytuacji zastała krakowian noc. Wiatr nieco przycichł. Przez cały czas trwało gaszenie płonących jeszcze budynków i dogaszanie pogorzelisk. Na Plantach rozłożyły się wśród uratowanych sprzętów rodziny pogorzelców. Większość ratowników zmęczona całodziennym trudem udała się na spoczynek. O godz. 2 w nocy rozlega się dźwięk dzwonu na wieży. Na nowo, pełnym płomieniem zaczęła się palić szkoła techniczna. Po kilku godzinach pożar stłumiono z pomocą 2 sikawek. Udało się również uratować kilka kamienic od strony ul. Poselskiej. Nie było jednak ratunku dla kościoła i klasztoru Dominikańskiego. Nad ranem stwierdzono, że pożar zniszczył 2 klasztory, kilka pałaców i 153 budynki. Podczas całodobowej akcji do walki z ogniem używano 3 sikawki, które posiadało miasto. Ponieważ właściciele domów zbierali swą czeladź do gaszenia lub obrony własnych domów, dlatego brakowało ludzi do obsługi sikawek i dostarczania wody. W tej sytuacji, w biurze szefa komisji gubernialnej zebrało się kilku radców miejskich i wybitniejszych obywateli, którzy postanowili pokierować działaniami zmierzającymi do ostatecznej likwidacji pożaru. Stwierdzili, że część sprzętu gaśniczego jest zniszczona, a ludzie potrzebują odpoczynku. Wezwali więc do pomocy wojsko, z Podgórza oraz okolicznych wsi zebrali kilka sikawek i drabin. Z pomocą Krakowowi pośpieszyli również mieszkańcy z dalszych regionów, i tak np. z Kongresówki przysłano kilkanaście sikawek. Wszystkie jednak te środki nie były wystarczające, gdyż samo dogaszanie pogorzelisk trwało jeszcze 5 dni ! Ze względu na brak w mieście wodociągów utrudnione było dostarczanie wody, przez co cała akcja gaśnicza przeciągała się w czasie. Tragiczne wydarzenia w maju 1850 roku stanowiły przełom dla krakowskiego pożarnictwa. Ogromne zniszczenia spowodowane pożarem przyczyniły się do tego, że jeszcze w tym samym roku Rada miasta powiększyła tabor straży pożarnej, zakupiła nowy sprzęt oraz w przeciągu następnych 17-tu lat 8-krotnie zwiększyła liczbę strażaków: z 5 do 40. Wszyscy oni uzyskali odpowiednie przeszkolenie. Były to zaledwie początki zmian, jakich Kraków miał wkrótce stać się świadkiem. www.gov.pl/web/kmpsp-krakow/do-1850-roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:41 MROCZNA STRONA KRAKOWA - Nasze Miasto Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:44 Krypty Tak, dobrze czytacie. W podziemiach miasta znajdują się krakowskie krypty, gdzie spoczywa aż 1000 osób, a ich ciała są w doskonałym stanie ze względu na naturalny mikroklimat panujący w tym miejscu. Chodzi o o katakumby pod kościołem św. Kazimierza Królewicza przy ul. Reformackiej. Miejsce nie jest ogólnodostępne dla zwiedzających, wyjątek stanowi Dzień Zaduszny. Odważycie się? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:48 Mówi się, że każde miasto ma swoje tajemnice, a tylko nieliczni są gotowi na podjęcie wyzwania, aby je odkryć. Kraków nie jest gorszy, o kilku tajemnicach warto się dowiedzieć. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:50 Biała Dama z pałacu biskupiego przy ulicy Franciszkańskiej to kolejna kobieca gwiazda świata mroku. To duch Urszuli z Morstinów Dębińskiej. Jednak należy do tych dobrych zjaw. Kontakt z nią nie grozi żadną krzywdą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:52 Istnieją pewne informacje na temat kościoła Mariackiego, o których nie powiedzą ci nauczyciele w szkole. Zabytkowa gotycka bazylika o charakterystycznych wieżach różnej wysokości wraz ze znajdującym się wewnątrz ołtarzem Wita Stwosza to główny punkt wycieczek turystycznych. Mawia się, że w jego powstawaniu brały udział siły nieczyste. Skąd bowiem różnica tak znacząca w wysokości wież? Zgodnie z legendą, budowniczymi byli bracia, których poróżniło przydzielone im zadanie. Mogło chodzić o zawiść lub o motającego w głowie diabła. Niezależnie od tego, jeden z braci zabił drugiego, a następnie sam popełnił samobójstwo. Ponoć do dziś w bazylice Mariackiej straszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:57 Karol Kot przeżywał chorobliwą fascynację nożami. W trakcie przeszukania jego mieszkania śledczy znaleźli ich aż 16 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:59 Jesienią 1964 r. mieszkańców Krakowa sparaliżował strach. Miasto huczało od plotek o napastniku, który atakuje bezbronne, starsze kobiety. Pierwszą ofiarą nieznanego wówczas sprawcy była Helena Węgrzyn. Kobieta modliła się w ciszy w kościelnym przedsionku, gdy nagle ktoś ranił ją w plecy. Napastnik zadał cios wąskim ostrzem i uciekł. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:00 Kraków ogarnęła prawdziwa panika. Od tamtej chwili nie mówiono już o nieznanym bandycie, lecz mordercy, w dodatku wiele wskazywało na to, że seryjnym. Pogrążone w strachu kobiety przed wyjściem z domu obwiązywały się pokrywkami garczków, by uchronić się przed atakiem nożownika. Do milicji zaczęły spływać donosy, które w większości były niestety stekiem kłamstw i plotek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:02 Mieszkańcy miasta byli wstrząśnięci nie tylko przez to, że po raz pierwszy ofiarą padło dziecko, lecz również przez fakt, że nikt niczego nie zauważył, mimo że zbrodni dokonano w biały dzień. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:04 "Wampir" czuł się bezkarny, jednak po napaści na Małgosię, milicja wpadła na nowy trop. Aresztowano kolejne osoby i sprawdzano ich alibi, przeczesywano miasto. W końcu śledczy poszli za śladem szkolnej tarczy, którą zauważyła na płaszczu napastnika Lewandowska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:05 Przyjaciółka nie dawała za wygraną. Nie mając innego wyjścia zgłosiła się na milicję i opowiedziała o wszystkim, co ją niepokoiło. Tym razem wszystkie drogi prowadziły do Karola Kota. W jego mieszkaniu odbyła się rewizja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:07 Z kolei Maciej Partyka zeznał, że Kot w swoich fantazjach (które Partyka traktował jak chore poczucie humoru) widział się, jak w bestialski sposób rani, a następnie gwałci młodą kobietę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:08 Karol Kot został skazany na karę śmierci poprzez powieszenie. Egzekucja została wykonana 16 maja 1968 r. Sekcja zwłok miała rzekomo wykazać, że miał on rozległego guza mózgu. Ta informacja nie została jednak nigdy potwierdzona. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:36 Chodzi o opactwo benedyktyńskie w Tyńcu pod Krakowem, gdzie odkryto grób usytuowany w najbardziej honorowym miejscu świątyni, przez benedyktynów zazwyczaj rezerwowanym dla fundatorów. Domniemywa się, że książę Władysław Herman, brat i następca króla, w 1086 r. sprowadził do kraju zwłoki monarsze i kazał je pogrzebać w Tyńcu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:37 Góralu, czy ci nie żal... Udajmy się teraz na Planty i do bliższych nam czasów. Skromny pomnik z brązu komediopisarza Michała Bałuckiego (autor: T. Błotnicki, 1911 r.) stoi sobie w cieniu teatru Słowackiego, na tyłach kościoła Św. Krzyża. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:40 Kanibal z Krakowa Święty Michał to więzienie, założone przez władze austriackie w 1797 roku, ale budynek jest znacznie starszy - wcześniej mieścił się tam klasztor karmelitów bosych, odebrany zakonnikom przez zaborcę. Obecnie swą siedzibę ma tam ciekawe Muzeum Archeologiczne. Najdramatyczniejszym okresem w historii więzienia był czas II wojny światowej i lata stalinowskiego terroru, które nastały tuż po nim, ponieważ więziono tam polskich patriotów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 16:58 W historycznej i geologicznej przeszłości "W Tyńcu, w gospodzie pod Lutym Turem należącej do opactwa, siedziało kilku ludzi słuchając opowiadania wojaka bywalca...", tak zaczyna się powieść Henryka Sienkiewicza - Krzyżacy. Nie ma tu już teraz takiej gospody, ale wokół nas pełno jest okruchów historii - tej z mijającego stulecia i sprzed kilku wieków, a także tej z czasów prehistorycznych i z odległej, geologicznej przeszłości. Gdy dodamy do tego urodę krajobrazu - Wisłę przepływającą między jurajskimi wzgórzami - trudno dziwić się, że okolice Tyńca od dawna były celem podmiejskich wycieczek. Po lewej stronie - stojąc na brzegu Wisły - wznosi się wzgórze zwieńczone zabudowaniami opactwa tynieckiego, a po prawej - wzgórze Winnica, stopniowo zabudowywane od strony wschodniej i opadające ku zachodowi wysokim, skalistym stokiem, miejscami już zakrytym krzewami i drzewami. Nazwa wzgórza pochodzi stąd, że jeszcze przed kilkuset laty istniały tu winnice, a uprawa winnej latorośli była prowadzona także na innych, sąsiednich wzgórzach. I nic dziwnego, bowiem w średniowieczu panował tu klimat znacznie łagodniejszy i cieplejszy niż obecnie, podobny do tego z południowych stoków Karpat i z Niziny Węgierskiej. Niestety klimat zmienił się, a w okolicach Tyńca nie ma już winnic, ale można doszukać się tu jeszcze śladów piwnic wkopanych w stoki, w których wina dojrzewały Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:00 Śmieci na brzegu rzeki W czasie powodzi na brzegach Wisły tworzą się nagromadzenia materiału odkładanego przez wezbraną rzekę. Są to zeschnięte trawy, patyki, fragmenty drewna, a także puszki, słoiki i inne odpady. Ale gdy uważnie przyjrzymy się drobnym frakcjom tego osadu, zwłaszcza używając lupy o kilkukrotnym powiększeniu, zobaczymy dużo pustych skorupek ślimaków. Takie pośmiertne nagromadzenia szczątków zwierząt określane jako tanatocenozy są materiałem bardzo interesującym i pomocnym, zarówno dla oceny warunków akumulacji szczątków organicznych, jak też dla rekonstruowania etapów zmian środowiska i migracji gatunków. Tanatocenozy powstają jedynie w niektórych miejscach, a jedno z nich znajduje się właśnie w pobliżu blokowiska pod skałką tyniecką. Po wiosennych roztopach oraz wczesnym latem po deszczach świętojańskich wielokrotnie zbierane tu były bardzo bogate zespoły mięczaków, obejmujące nawet po 35-45 gatunków. Jednym z nich jest ślimak o polskiej nazwie rozdętka zaostrzona (Physa acuta), podobny do błotniarki, ale zwinięty w przeciwną stronę. Nie należał on do fauny polskiej, to też zdziwienie wzbudził fakt, że przed dwudziestu laty został on tu znaleziony, a udział jego skorupek w tanatocenozie przekraczał 50 proc. I wtedy właśnie, gdy zrekonstruowano historię jego migracji okazało się, iż to zrzuty ciepłych wód z fabryk i elektrowni umożliwiły mu adaptację do naszych warunków klimatycznych i stworzyły warunki inwazyjnego rozprzestrzeniania się. W ubiegłym roku, w tym samym miejscu stwierdzono po raz pierwszy obecność innego gatunku ślimaka - wodożytki australijskiej (Potamopyrgus antipodarum). Jego inwazja na Górnym Śląsku rozpoczęła się w latach osiemdziesiątych, a obecnie dociera on do Krakowa. I tak niepostrzeżenie zmienia się świat zwierząt żyjących wokół nas. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:01 Tam gdzie wydobywano wapień Spod tynieckiej skałki warto przejść około 1 km na południe wałem Wisły pod stromy, zalesiony stok wzgórza Grodzisko, aż do wysokiego, dawno nieczynnego kamieniołomu. Na jego ścianach widoczne są wyraźnie uławicone wapienie, zawierające dość liczne buły krzemionkowe. W okolicach Tyńca jest to druga (obok wapieni skalistych) odmiana facjalna utworów górnojurajskich - wapienie ławicowe. Nie łatwo nam będzie znaleźć tu dobrze zachowane skamieniałości, ale przy pewnej dozie cierpliwości i uwagi możemy dostrzec odciski lub ośródki gładkich lub żeberkowanych ramienionogów i amonitów, kolce jeżowców lub kielichy gąbek, a przynajmniej ich przekroje. Wapienie są poprzecinane szczelinami, z których część jest nieco poszerzona i wypełniona zielonymi lub brunatnymi iłami i iłami piaszczystymi. Są to utwory pochodzące z wietrzenia skał jurajskich i kredowych w ciepłym, trzeciorzędowym klimacie, a datuje się je na 20-30 milionów lat wstecz. W zwiedzanym wyrobisku eksploatacyjnym wydobyto znaczną ilość kamienia wapiennego, którą można oszacować na 30-40 tysięcy ton. Część jego była spławiana Wisłą do Krakowa, ale część wykorzystywano na miejscu, a kamień ten był użytkowany już w czasach prehistorycznych. Odpowiedz Link