madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:59 Prowincja sprzedawała m.in. oryginalnie wytwarzaną, gęstą gorącą czekoladę[4]. Kawiarnię opisał lokalny portal internetowy: „Dwupoziomowa, ale przytulna «Prowincja». Rano można tu zjeść całkiem dobre śniadanie i napić się dobrej kawy, a nieco później podają tu lekkie posiłki jak tarta z brokułami, że nie wspomnę o pysznych ciastach własnego wyrobu. Nie bez przyczyny «Prowincja» ma stałą i wierną klientelę!” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 18:11 AKCJA SŁUŻB W KRAKOWIE - Interia - 14.09.2024 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:33 Budynek nr 2 – kościół św. Franciszka z Asyżu (franciszkanów). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:33 Kościół św. Franciszka z Asyżu – zabytkowy rzymskokatolicki kościół konwentualny oraz klasztor franciszkanów znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Franciszkańskiej 2, na rogu z placem Wszystkich Świętych 5, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:37 Główny ołtarz wykonali Edward i Zygmunt Stehlikowie w 1861 r. (fundacja Zofii Potockiej). W ołtarzu znajduje się obraz Gerharda Flatza z trzeciej ćwierci XIX wieku Gloria św. Franciszka. Między stallami a balustradą ołtarzową umieszczona jest płyta wykonana w 1871 roku według projektu Jana Matejki ukazująca sylwetkę księcia Bolesława Wstydliwego. W oknach 5 witraży wykonanych według projektu Stanisława Wyspiańskiego ukazujących żywioły oraz postaci św. Franciszka i bł. Salomei. Na ścianach polichromie autorstwa Wyspiańskiego (w tym 4 figuralne: z prawej Matka Boża z Dzieciątkiem, oraz Caritas, z lewej Św. Michał Archanioł i Strącenie zbuntowanych aniołów) oraz obrazy Władysława Rossowskiego ukazujące epizody z dziejów franciszkanów. Przy ścianach neogotyckie stalle, a na posadzce mosiężna płyta nad kryptą, w której w latach 1269–1630 spoczywała trumna z ciałem bł. Salomei. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:32 Konkurs szopek krakowskich (Konkurs na Najpiękniejszą Szopkę Krakowską) – coroczny konkurs organizowany przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, w którym krakowscy szopkarze rywalizują o nagrody w kilku kategoriach wiekowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:54 WYNIKI 81 KONKURSU SZOPEK KRAKOWSKICH Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:40 Początek lat 80. XX w. to w Polsce stan wojenny, zaostrzenie reżimu i szara rzeczywistość rynkowych niedoborów. Tymczasem w MEK... Właśnie wtedy, w 1982 (dziesięć miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego), otwarta zostaje słynna wystawa „Matka Boska Częstochowska w sztuce ludu polskiego” – wydarzenie nie tylko artystyczne i naukowe, ale także społeczne. Autorką scenariusza była Aleksandra Jacher-Tyszko, kuratorem – Maciej Beiersdorf, koncepcję plastyczną opracowali Anna Mściwujewska-Wajda i Leszek Wajda. Źle widziana przez władze państwowe wystawa zaistniała w czasach, kiedy każdy arkusz papieru i litr farby (odgórnie reglamentowane) były prawdziwymi zdobyczami. Była dziełem entuzjazmu organizatorów i wielu anonimowych dziś osób. Mimo niechęci władz doczekała się kolejnych odsłon w Warszawie, Wrocławiu, Trieście, Bari, Rzymie. Rok później – kolejny hit: MEK przeżywa prawdziwe oblężenie, spowodowane przez wystawę zbiorów największego na świecie Muzeum Zabawek w Norymberdze. Ponad stuosobowe kolejki ustawiały się pod budynkiem Ratusza dwie godziny przed otwarciem. I tak przez cztery miesiące. Zabawki były wspaniałe, to prawda. Ale wielu zwiedzających wspomina dziś, że powodem, dla którego warto było jeszcze raz i jeszcze raz stanąć w ogonku był fakt, że każde dziecko odwiedzające wystawę dostawało paczkę pierników w kolorowym opakowaniu. Wydaje się, że nigdy przedtem i nigdy potem bilet do muzeum nie był (tak dosłownie) przepustką do lepszego świata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:39 1961 Osobliwością konkursu była szopka - rakieta nawiązująca do pierwszego lotu człowieka w kosmos. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:42 Cztery tablice umieszczono na ścianie po prawej stronie od wejścia do Celestatu i popiersia Marcina Oracewicza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:46 Od tego czasu bractwo zawsze ma swego promotora w osobie jednego z ojców krakowskiego klasztoru. Jego zadaniem jest przyjmowanie do bractwa, prowadzenie księgi wpisowej, poświęcanie koronek i szkaplerzy Matki Bożej Bolesnej, odprawianie nabożeństw brackich. Bractwo nie miało jednak, i nadal nie ma, ścisłej organizacji, a więc stałej administracji, statutów. Nie organizuje również zebrań. Po swoim powstaniu, w okresie zaborów, było to zresztą niemożliwe, gdyż członkowie bractwa byli rozsiani po wszystkich ziemiach polskich, a nawet poza jej granicami. Bractwo stanowi zatem rodzaj luźnego stowarzyszenia, zatwierdzonego przez władzę kościelną. Jego członkowie, poprzez rozpamiętywanie męki Chrystusa i boleści Jego Matki, mieli się animować do godnego i szlachetnego życia i szerzyć ten kult w swoim otoczeniu. Jeszcze w XIX wieku wydano podręcznik, rodzaj modlitewnika, gdzie, obok przywilejów i obowiązków członków bractwa, zamieszczono modlitwy i pieśni stosowane w czasie nabożeństw brackich. W dniu przyjęcia do bractwa, członkowie przystępują do spowiedzi świętej i przyjmują Komunię świętą oraz szkaplerz, który zawsze muszą nosić. Dla uczczenia siedmiu boleści Matki Bożej członkowie bractwa odmawiają siedem razy “Ojcze Nasz” i siedem razy “Zdrowaś Mario”, a w niedzielę lub w piątek odmawiają koronkę do siedmiu boleści NMP. Trzecia niedziela miesiąca stanowi święto bractwa, a szczególnym przywilejem cieszy się trzecia niedziela września. Wówczas bowiem członkowie bractwa mogą uzyskać odpust zupełny za każdorazowe nawiedzenie kaplicy Matki Bożej Bolesnej i odmówienie wyznaczonej modlitwy. Już w 1895 roku biskup Jan Puzyna udzielił pozwolenia na wystawienie w monstrancji Najświętszego Sakramentu w wyznaczonych okolicznościach. Bractwo uczestniczy również we wszystkich łaskach i przywilejach zakonu franciszkańskiego, modląc się za niego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:10 Kaplica MB Bolesnej: nagrobek Jana Chrzciciela Gemmy, wenecjanina, doktora medycyny, lekarza Zygmunta III Wazy (+ 1608); czerwony marmur i piaskowiec, manierystyczny; Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:14 ołtarz w kaplicy bł. Salomei, marmurowy (XVII w.) z obrazami: bł. Salomei (nieznany artysta, XVII w.) i w zwieńczeniu św. Kinga (Jan Bąkowski, 1908); Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 17.09.24, 00:40 Powodem była przypadająca w tym roku 800 rocznica wystawienia pierwszej żywej szopki, co miało miejsce 24 grudnia w Greccio pod Asyżem. Inicjatorem i organizatorem tego wydarzenia był wówczas św. Franciszek z Asyżu i zwyczaj szybko rozprzestrzenił się na całą chrześcijańską Europę. Najpierw kultywowali szopkę członkowie zgromadzeń franciszkańskich, ale szybko podchwycili zwyczaj inni. Gwoli ścisłości należy przypomnieć, iż żłóbki i figury Świętej Rodziny wystawiano już okazjonalnie od zwołanego przez cesarza Teodozjusza Soboru Efeskiego (431 r.), ale to duch franciszkański zasiał ten piękny zwyczaj w sercach ludzkich i pozostawił w nas na stałe. Dlatego słusznie Biedaczyna z Asyżu uchodzi za ojca szopkarstwa bożonarodzeniowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 17.09.24, 00:47 Wystawa wpisuje się w cykl obchodów osiemsetlecia urządzenia przez św. Franciszka żłóbka w Greccio w 1223 roku, co spopularyzowało zwyczaj budowania szopek we wszystkich zakątkach świata. Jubileusz został zainaugurowany początku 2023 roku w Greccio przez Ministrów Generalnych Rodziny Franciszkańskiej Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 18:59 Zwariowałaś, szopki o tej porze roku?! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:45 BŁ. RAFAŁ CHYLIŃSKI Patron chorych i ubogich. Urodził się w szlacheckiej rodzinie koło Poznania (wieś Wysoczka), jako Melchior, syn Arnolda, herbu Bończa i Małgorzaty. Uczył się w szkole parafialnej w Buku koło Poznania i w szkole jezuickiej. Po tragicznej dla rodziny epidemii dżumy, w wyniku której zmarł ojciec, a dwór spalono, nie było środków na dalszą naukę. Melchior zmuszony był wstąpić do wojska (1712 r.). W 1715 roku przybywa do klasztoru franciszkanów w Krakowie z zamiarem zostania bratem. Składa śluby zakonne, otrzymuje święcenia kapłańskie i imię Rafał (1717 r.). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:51 Przy realizacji projektu witraża do prezbiterium przeżył duże przykrości. Początkowo przedstawił „Trzy polskie mniszki” (bł. Salomeę, Kingę i Jolantę), później zmienił projekt, poprzestając na wizerunku samej bł. Salomei. Projekt ten nie znalazł jednak uznania. Co więcej, wykorzystano kwiatowe tło jego witraża, do którego włożono postać namalowaną przez Władysława Rossowskiego (twórcy wielkoformatowych obrazów w prezbiterium i nawie). Przechodząc koło swego umiłowanego kościoła, Wyspiański musiał odwracać głowę. Jego projekt doczekał się realizacji znów po jego śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:58 Bp Pelczar był członkiem Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (FZŚ). Jego wrażliwość na potrzeby społeczne pogłębiła formacja w tym Zakonie. Związany z franciszkanami z Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię, mieszkał w krakowskim klasztorze, kiedy był zatrudniony na Uniwersytecie Jagiellońskim. W bazylice oo. franciszkanów codziennie odprawiał mszę św. przed obrazem Matki Bolesnej oraz spowiadał. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:06 Pod koniec lipca 1941 roku, po ucieczce jednego z więźniów z bloku o. Kolbego, Niemcy wytypowali co dziesiątego więźnia na śmierć głodową. Wśród nich Franciszka Gajowniczka, ojca rodziny. Wówczas zgłosił się za niego o. Maksymilian. Więźniowie wtrąceni do celi śmierci, pod duchową opieką Kolbego, trwali w modlitwie. Najdłużej, przyzwyczajony do głodu, sam ojciec Maksymilian – ponad dwa tygodnie bez chleba i wody. Zniecierpliwieni esesmani 14 sierpnia 1941 roku uśmiercili go zastrzykiem fenolu. Zeznający pod przysięgą pięć lat później człowiek, który wyniósł ciało o. Maksymiliana z celi, powiedział, że zobaczył świętego siedzącego, opartego o ścianę z szeroko otwartymi oczyma, ciało było czyściutkie i promieniowało, a twarz oblana była blaskiem pogody. Niemcy spalili ciało w krematorium. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:44 W dotychczasowych badaniach rekonstruowano pierwotny kościół dominikański jako składający się z długiego prostokątnego prezbiterium, zwieńczonego fryzem oraz z trójnawowego korpusu, halowego bądź pseudobazylikowego, o nawach tej samej szerokości i kwadratowych przęsłach. Konsekracja chóru miała nastąpić w latach 1248-51, korpus był odnoszony do połowy lub II połowy XIII wieku, względnie uzna wano, że został ukończony około roku 13201. Nowa propozycja roz warstwienia budowli oparta jest na spostrzeżeniu, iż w obrębie „pier wotnego kościoła” istnieją elementy, które trudno uznać za należące do tego samego założenia. Archaiczny filar w „krypcie” prezbiterium, za chowany szczątkowo cokół południowej elewacji chóru, romański detal lektorium czy półfilarów międzynawowych niełatwo pogodzić z gotyckimi przyporami przekątniowymi, maswerkami poklasycznej fazy go tyku, wątkiem polskim południowej elewacji korpusu czy detalami zdra dzającymi wpływy gotyku redukcyjnego (wsporniki w „krypcie”, cokół korpusu o negatywowym profilu). W układzie prezbiterium uderzają nie konsekwencje - niesymetryczny rozstaw okien i przypór w elewacji południowej, rzut „krypty” nie pokrywający się z rytmem przęseł chóru. Wszystko to prowadzi do wniosku, że w obrębie „pierwotnego kościoła” wyróżnić można dwie kolejne, realizowane etapami świątynie - pierwszą, o przewadze elementów romańskich, i drugą, zdecydownie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 13:32 którego południowa elewacja była silniej eksponowana niż północna. Łączne występowanie obu układów cegieł - tzn. wendyjskigo i gotyc kiego - spotykane jest niekiedy w obrębie jednej budowli54, nie musi więc świadczyć o występowaniu oddzielnych faz. Bardziej przekonują ce byłoby mówienie o etapowym realizowaniu jednego, dużego przed sięwzięcia - w tym wypadku obejmującego mury obwodowe korpusu - bez wprowadzania większych zmian w przyjętym programie planistycz- no-przestrzennym. Największym problemem związanym z korpusem jest ustalenie re lacji, w jakich pozostają do siebie baza półfilara przy tęczy - jedyna znana pozostałość podpór międzynawowych - i mury obwodowe kor pusu. Czas powstania ścian magistralnych określić można ogólnie na koniec XIII-I ćwierć XIV wieku. Decydują o tym występowanie wątku wendyjskiego i gotyckiego, charakter stylowy kamieniarki oraz dosta wienie do chóru wielkiej przypory na zachodnim krańcu jego południo wej elewacji. Budowa przypory dowodzi, iż podczas jej wznoszenia nie przewidywano (przynajmniej w najbliższym czasie) budowy muru ob wodowego późniejszej nawy południowej. Pamiętając o przyjętym w po przednim podrozdziale datowaniu prezbiterium, początek wznoszenia ścian obwodowych korpusu określić można najwcześniej na lata około roku 1290. Z kolei relikty półfilara, co było już podkreślane, wykazują romańskie cechy stylowe, trudne do zrozumienia w tak późnym okre sie. Gdyby element ten pochodził istotnie sprzed połowy XIII wieku, oznaczałoby to, że omawiany tu korpus wykorzystał w znacznym stop niu elementy starszego założenia. Tłumaczyłoby to istnienie drobnych zakłóceń w rzucie drugiego (a ślad za nim obecnego) korpusu, na przy kład faktu, że wschodnie ściany naw bocznych nie znajdują się (według dostępnej inwentaryzacji) w jednej linii. Do młodszych części korpusu należy zachowany fragmentarycznie portal zachodni, który - zgodnie z sugestiami Jerzego Gadomskiego - datować trzeba na pierwszą ćwierć XIV wieku55 (il. 50-53). Wbrew przy puszczeniu Józefa Jamroza nie sądzę, aby węgary owej konstrukcji za chowały się in situ. Trudno bowiem przyjąć, że elementem prowadzo nego w II połowie XIV i I połowie XV stulecia powiększania kościoła miało być zmniejszenie, i to poważne, głównego wejścia. Ponadto co koły starszego portalu znajdują się obecnie wyraźnie wyżej niż cokoły portalu z około roku 1400, a powinno być przecież odwrotnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 22:28 Od najdawniejszych czasów podejmowano wydatki na bruki, widocznie atoli raz zrobionych nie naprawiano, bo ciągle spotykamy skargi na wyboje i nieczystości ulic. Prawdopodobnie po pożarach, robotach murarskich i wojnach nie dbano o wywóz rumowiska, które pozostawione, z dodatkiem błota, podwyższało powierzchnię. Dlatego powierzchnia z biegiem lat podniosła się tak znacznie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:28 Brama w murze miejskim zamykała ulicę już od początku XIV w. R. 1307 mowa jest o «hof bi der porten sente florians». Wieżę jej w r. 1422 nazywano nową. Przy końcu XV w. dodano bramie jako umocnienie rondel czyli barbakan. Mówi o tem Bielski Marcin pod r. 1498, a w dokumencie króla Aleksandra z r. 1505 powiedziano, ile wydatków poniosło miasto na wybudowanie arx w bramie stolicy. Budowa była zaczęta r. 1498, ukończona 1499. Ale jeszcze i później coś robiono koło bramy i zapewne i barbakanie jest mowa w przywileju króla Aleksandra z r. 1507, gdzie czytamy «propugnaculum novum alias baszta in valva s. Floriani. W XVI w. i później nazywano ją czasem tworzyańską broną». Była to pomiędzy bramami najozdobniejsza. Część wewnętrzna z zewnętrzną rotundą połączona była bocznemi murami, a przestrzeń tę okrywał dach. W latach 1601, 1655, 1662 spotykamy wzmianki o spichrzu do sypania zboża na bramie Florjańskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:32 Wszelakoż nietylko nazwy tej ulicy zmieniały się w następstwie czasów, ale prawdopodobnie nazwy różnych jej części były niegdyś odmienne. Powodem tej niejednolitości był zawiły bieg ulicy i jej pokawałkowanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 20:05 Przed wybudowaniem nowego kościoła pięknej struktury barokowej, na zmianę wyglądu ulicy wpłynęło wzniesienie w samym końcu XV w. gmachu Uniwersytetu, zwanego dawniej Akademją krak., na miejscu zburzonych domów żydowskich. Gmach ten, przez długi czas niezupełny i monumentalny tylko w swej południowo-wschodniej połowie, przybrał obecną postać po połowie XIX w., kiedy dla dopełnienia go i zamknięcia od zachodu zniesiono kilka wąskich kilkupiętrowych kamieniczek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:35 Przedłużona ta nowa ulica była przez pewien czas jedyną w tej okolicy; stąd w księgach miejskich od roku 1336 zapiski, wskazujące, że południową połowę ul. Grodzkiej nazywano (totum pro parte): «nova civitas in Okol», albo wprost tylko Okol. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:39 Kościołek, zwany czasem kaplicą ś. Piotra (i Pawła?), przy skrzyżowaniu się ulic Grodzkiej i Poselskiej, po lewej ręce pierwszej, idąc od Rynku, a przed drugą, stojący tu od początku XIV w., później przebudowywany, w r. 1791 zamknięto i przerobiono na dom mieszkalny, a potem rozebrano. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:42 Nazwa «plat. Legati» (co już odpowiada dzisiejszej nazwie polskiej), występuje w źródłach, ile wiemy, po raz pierwszy w r. 1369, a potem w r. 1393. W czasie jednak dzielącym te dwie daty, w r. 1375 pojawia się nazwa tej samej zapewne ulicy, jako kącika «vicus Legati» i odzywa się nawet nazwa dawniejsza (Vitus Castrensis z r. 1354) w zapisce, w której czytamy: «contrata plat. Castrensis prope Praedicatorum». Identyfikowanie tej przecznicy ul. Grodzkiej z ul. Poselską nie sprzeciwia się dodatek z określeniem położenia blisko dominikanów, skoro i dziś jeszcze wschodnie ramię ul. Poselskiej dochodzi w pobliże ich kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:01 Ulica Mikołajska Nie trafnem jest przypuszczenie A. Grabowskiego (patrz ul. Sienna), jakoby ulicę Sienną nazywano w XIV w. czasem: ,plat. Carnificum» czyli Rzeźniczą. Odnosi się ta nazwa od pierwszych czasów założenia miasta do ulicy Mikołajskiej, jak słusznie twierdzi Szujski we wstępie do Najst. ks. m. Krak., gdzie jednak wylicza osobno bramę Mikołajską i bramę Rzeźniczą. Najwcześniejszą znaną wzmianką o ul. Rzeźniczej jest zapiska z r. 1326, a w r. 1340 dokładnie określono jej położenie słowami: «in plat. Carnificum in fossato antiqui castri», tem bowiem antiquum castrum był Gródek przy końcu ul. Mikołajskiej. Odmienną była «contrata» albo «vicus Carnificum » (zob. ul. ś. Krzyża). Jeśli już pod r. 1328 jest mowa o «curia in plat. Carnificum in acie contra podam civitatis», to może to odnosić się jedynie do bramy później zwanej Mikołajską, gdyż Nowa brama na końcu ul. Siennej, stanęła dopiero w r. 1395, a przedtem żadnej bramy tam nie było. W r. 1338 już jest wyraźnie nazwana «porta Carnificum», przyczem określono bliżej położenie ogrodu w jej pobliżu: «prope fossatum civitatis... eundo ad s. Nycolaurn de porta civitatis», a pod r. 1390 czytamy również o «valva Carnificum» i «porta Carnificum ». Trudno zaś wątpić, że Rzeźniczą nazywano bramę na końcu ul. Rzeźniczej, nie zaś jakiejś innej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 20:52 Na początku XXI wieku w Krakowie działało przez kilka lat Liceum Ogólnokształcące św. Jacka (założone przez Fundację im. Świętego Jacka), które nawiązywało do tradycji dawnego gimnazjum. Szkoła ta uległa rozwiązaniu z przyczyn finansowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:14 Obok tych bardziej znanych widoków istnieją inne, pomijane zwykle uwagą. Np. długa ulica Grodzka jak ładny przedstawia obraz pod kościołem św. Piotra. W tem miejscu rozszerza się ona jakby w maleńki placyk, którego punktem środkowym – patrząc od Rynku – są wieże kościoła św. Andrzeja. Jeden z najpiękniejszych widoków daje ulica Kanonicza. Tu bowiem obok całego bogactwa artystycznych detali – jak stylowe fasady domów, portale, obramienia okien, attyki itd. – tworzy się piękny obraz starego miasta, na tle majestatycznego zamku na Wawelu. A wracając znowu przez ulicę Grodzką napotykamy na dwa niewielkie place: Dominikański i Franciszkański, każdy zamknięty monumentalną budowlą świątyni, znów dwa przykłady architektonicznego zamknięcia większej przestrzeni, zupełnie różne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:25 Mały Rynek Istniał, zdaje się, jako plac (choć nie pod swoją obecną nazwą) od bardzo dawna. Przypuszcza się, że było to jeszcze przed lokacją z r. 1237 i służył jako plac jarmarczny pierwotnego Krakowa. Z większą jeszcze stanowczością twierdzi Zachorowski, że stanowił on środek prastarej osady, która usadowiła się na terytorjum biskupiem, na wschodniej części dzisiejszego miasta. To mniemanie mogłaby popierać jedna z dawnych nazw Małego Rynku «Forum antiquum», gdyby nie to, że spotykamy ją dopiero w r. 1548. Według Grabowskiego plac ten w XIV w. i później nazywano «Wendetą» a opiera się ta wiadomość zapewne na zapisce o «domus altaristarum templi s. Mariae acialis in Vendeta», która to zapiska ta powołuje się na Acta Consul. z r. 1437, a nawet na przywilej Kazimierza W., nadający gminie miasta czynsze z r. 1358. Wszakże Liber proventuum, z którego jest wzięta, spisany został dopiero w r. 1542, w samym zaś przywileju Kazimierza W. wyrażenia «wendeta» próżno szukać. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:33 Nazwa jaka pierwotnie nosił plac to forum antiquum, czyli handlu starzyzną. W latach późniejszych określenie to spolszczone ewoluowało. Zaczęto używać określeń wendeta czy wręcz tandeta. Początkowo handlowano tutaj rzeczami stary mi i używanymi. Potem przejął on, handel produktami na tyle nie prezentacyjnymi, że nie mogły mieć one swego miejsca w centralnej części miasta. Pojęto tu handel surowym mięsem, wędlinami czy rybami. Nie było tu murowanych kramów, ani hal targowych. Wszelkie produkty wystawiano na stołach, w drewnianych jatkach lub na wolnym powietrzu. Mało przyjemna woń pochodząca od ryb lub surowizny, często niepierwszej świeżości mocno drażniła nozdrza kupującym. Na planie miasta stworzonym przez Hugona Kołłątaja w 1785 roku, ten plac targowy określono mianem rynku rzeźniczego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:37 Znajdujemy się przy budynkach należących do Jezuitów więc stąd rozpoczniemy spacer drugą stroną rynku, zwiedzając kamieniczki niejako od końca. Pierwszą z nich, stojącą w narożu ulicy Siennej, która otrzymała administracyjnie numer 7 jest dawny dom penitencjarzy, czyli księży niosących posługę przy farze Mariackiej, a posiadających specjalne papieskie uprawnie nie dotyczące odpuszczania najcięższych grzechów. Kamienica była w rękach księży już od końca XIV wieku, kiedy to w 1397 roku zakupił ją Mikołaj Bielicz. W wieku XV Piotr z Tyczyna na dziedzińcu założył ogród w typie giardino segreto, czyli ogród tajemny. Założenie mające na celu stworzenie regularnego w strukturze obszaru zieli przeznaczonego do kameralnego wypoczynku. W Polsce schemat ten rozpowszechnił się dopiero w okresie późnego renesansu i baroku, a do jego najświetniejszych przykładów należy ogród wilanowski. W wieku XVIII kamienicę przebudowano w stylu baroku, co widać do dnia dzisiejszego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 13:33 Krakowianie mają dość nieustannej biby w obrębie rynku głównego. Lokatorzy złożyli pozew przeciwko miastu,. Chcą powołania nocnego burmistrza oraz mierzenia poziomu hałasu. Jeżeli ten hałas przekroczy normy miasto będzie musiało zapłacić po 500 złotych za każdy dzień. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:02 Trzy wieki historii kościoła są związane z założonym przez Ignacego Loyolę (1491 – 1556) zakonem jezuitów (Towarzystwo Jezusowe, SJ). Nieprzypadkowo jezuici pragnęli mieć placówkę w Krakowie. Przemawiały za tym przy racje: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:05 21 VII 1773 roku, papież Klemens XIV (1769 – 1774), ulegając presji dworów burbońskich, na mocy breve Dominus ac Redemptor, rozwiązał zakon Jezuitów na całym świecie. W Polsce majątek jezuici przejęła na własność Komisja Edukacji Narodowej, która w końcu roku 1774 przekazała budynek pojezuicki mansjonarzom św. Barbary. Od 1775 roku kościołem opiekowała się Kongregacja Kupiecka – organizacja zawodowa na podobieństwo cechów, założona ponownie (po epizodzie średniowiecznym) w 1772 roku. W roku 1780 Komisja Edukacji Noradowej przeznaczyła budynek zakonny na szpital akademicki. Był to pierwszy w Polsce szpital kliniczny, utworzony staraniem doktora Andrzeja Bandurskiego. Wkrótce gmach okazał się zbyt ciasny, i w kwietniu 1788 roku szpital został przeniesiony do klasztoru Karmelitów na Wesołej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:05 Po insurekcji kościuszkowskiej i przejściowej pruskiej okupacji, Krakówdostał się pod panowanie Austrii. W roku 1796 rząd austriacki przekazał dom i kościół św. Barbary Kanonikom Regularnym Stróżom Świętego Grobu Jerozolimskiego (bożogrobowcy, miechowici). Urzędowe przejęcie kościoła i klasztoru miało miejsce 17 VI 1798 roku. Od października 1797 roku bożogrobowcy utrzymywali w domu pojezuickim szkołę normalną, która w 1809 roku zmieniono na szkołę wydziałową. W 1817 roku Komisja Organizacyjna Wolnego Miasta Krakowa utworzyła w domu Liceum św. Barbary, które w 1834 roku zmieniono na szkołę techniczną. Po likwidacji szkoły w 1835 roku w domu zakwaterowano wojsko, czyli Milicję Krajową. Od 1842 roku istniała tutaj Bursa Akademicka św. Barbary. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:11 Podczas studiów zaprzyjaźnił się z Piotrem Fabrem z Sabaudii, Franciszkiem Ksawerym z Nawarry, Szymonem Rodriguesem z Portugalii i Jakubem Laínezem, Alfonsem Salmerónem oraz Mikołajem Bobadillą z Kastylii. Wszyscy oni również w tym roku ukończyli studia i przygotowywali się do kapłaństwa (Faber już był księdzem). Stali się zalążkiem przyszłego zakonu jezuitów. 15 sierpnia 1534 w kościele św. Piotra na wzgórzu Montmartre (które według legendy było miejscem męczeństwa św. Dionizego), wówczas leżącym na przedmieściach Paryża, kilometr od murów miejskich, wspólnie złożyli śluby ubóstwa i czystości oraz podjęli zobowiązanie, że po uzyskaniu święceń udadzą się do Palestyny, by tam nawracać muzułmanów, a gdyby to było niemożliwe, oddadzą się do dyspozycji papieża. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:11 6 stycznia 1537 spotkali się wszyscy w Wenecji, ale z powodu wojny z Turcją nie mogli się dostać do Palestyny. Wobec tego dwaj z nich, mający największe poważanie: Ignacy i Piotr Faber, udali się do Rzymu i oddali do dyspozycji papieżowi Pawłowi III, który udzielił im słownej akceptacji. 24 czerwca 1537 w święto Jana Chrzciciela otrzymali w Wenecji święcenia kapłańskie i rozpoczęli działalność duszpasterską w Republice Weneckiej. Jednak Ignacy do swojej pierwszej mszy przygotowywał się osiemnaście miesięcy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:13 W 1548 zostały po raz pierwszy wydane „Ćwiczenia duchowne” zredagowane z notatek na prośbę Franciszka Borgiasza. Książka ta stała się powodem kolejnego i ostatniego już w życiu Ignacego śledztwa inkwizycji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:13 Papież Juliusz III w bulli „Exposcit debitum” (1550) odnawia formułę Stowarzyszenia według nowego projektu Konstytucji Towarzystwa Jezusowego, napisanej przez Ignacego z pomocą ojca Polanco, ostatecznie przyjętej w 1554. Była to ściśle zhierarchizowana instytucja, oparta na posłuszeństwie i podporządkowana tylko papieżowi; jak to określił „Tak dalece winniśmy być zgodni z Kościołem katolickim, ażeby uznać za czarne to, co naszym oczom wydaje się białe, jeśliby Kościół określił to jako czarne”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:13 W latach 1553–1555 podyktował autobiografię swojemu sekretarzowi, ojcu Gonçalvesowi da Câmara, istotną dla zrozumienia jego życia i „Ćwiczeń duchownych”. Przez 150 lat była ona skrywana w archiwach i została opublikowana przez bollandystów w Acta sanctorum (krytyczna edycja została opublikowana w 1943). Latem 1556 zachorował na tzw. „rzymską gorączkę”, pojawiającą się czasem we Włoszech epidemię malarii. Umarł w Rzymie 31 lipca 1556, w wieku 65 lat, po otrzymaniu ostatniego namaszczenia i papieskiego błogosławieństwa. Został pochowany pod ołtarzem, specjalnie dla niego zaprojektowanym przez Francesca Pozziego w kościele Il Gesù w Rzymie. Był skromny i nie pozwalał się portretować. Dlatego przeważnie kaplice pod jego wezwaniem mają skromny wystrój. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:14 Słowo „jezuici” pojawia się po raz pierwszy w 1544 i było reprymendą stosowaną wobec osób świętoszkowatych i powierzchownie religijnych. Szybko przylgnęło do jezuitów i choć sam Ignacy nigdy go nie używał, zakon je zaakceptował i sam stosuje jako nieformalną nazwę. W momencie śmierci Loyoli zakon liczył już około 1000 członków (ale tylko 35 wyświęconych) i miał 100 domów zakonnych w 10 prowincjach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:14 Do chwały błogosławionych wyniósł o. Ignacego 27 lipca 1609 roku Paweł V, a kanonizował go papież Grzegorz XV 12 marca 1622. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 00:21 Syn Karola i Anny z Soczków. W 1874 roku po ukończeniu przez Roberta 2 klas szkoły realnej rodzina przeniosła się do Krakowa. Tu Robert uczęszczał do Gimnazjum nowodworskiego, ale szkoły nie ukończył. Z powodu choroby ojca przerwał naukę i rozpoczął prace w zakładzie introligatorskim Filipa Kwisa na ulicy Floriańskiej. W 1884 roku zdał egzamin czeladniczy. Podjął pracę w zakładzie introligatorskim w Tarnowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:56 Gdy w latach 70. XIX wieku wybuchła w okolicach Lusławic cholera, która zdziesiątkowała mieszkańców pobliskich wsi, za poradą miejscowego proboszcza, dla odwrócenia klęski, spławiono w Dunajcu zwłoki „heretyków” – w tym ciało Fausta Socyna, które nigdy nie zostało odnalezione[5] (według opinii prof. Włodzimierza Demetrykiewicza kości Socyna nadal spoczywają nietknięte w grobie[6]). Staraniem unitarian ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii w 1933 wybudowano mauzoleum Socyna według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza, wkomponowując kamień przeniesiony z grobu reformatora. Pierwotne miejsce pochówku Fausta Socyna znajdowało się na niewielkim wzniesieniu przy drodze gminnej do Lusławic. Symboliczny dziś grób Socyna znajduje się na terenie zespołu dworsko-parkowego, należącego w latach 1975–2020 do Krzysztofa Pendereckiego, a od 2021 r. – do Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego. Od 2020 r. w ramach stałej Ekspozycji multimedialnej „KRZYSZTOF PENDERECKI – DZIEDZICTWO POLSKIEJ MUZYKI XX i XXI WIEKU” znajdującej się w budynku instytucji regularnie odbywa się zwiedzanie z przewodnikiem Arboretum Krzysztofa Pendereckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:03 W 1608 słuchaczem jego dysputy był przyszły król Polski, królewicz Władysław Waza. W latach 1618–1639 Wadowita wielokrotnie wybierany był na dziekana teologii na krakowskiej uczelni. W 1636 został także jej wicekanclerzem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:03 Na mocy przywileju Zygmunta I Starego z 1535 szlachectwo uzyskiwali „doktorowie Akademii Krakowskiej wydziałów: teologii, praw i medycyny oraz innych zaszczytnych nauk i sztuk”, w ten sposób być może także doktor Marcin z Wadowic został szlachcicem. W 1641 na swym majątku Pławowice uczynił zapis 3000 zł polskich na rzecz fundacji stypendium dla studentów. Nie zapomniał o swoim rodzinnym mieście Wadowicach, uposażając tam „szpital dla ubogich osób obojga płci” oraz szkołę. Jego staropolskie portrety z XVII wieku znajdują się w Collegium Maius i klasztorze OO. Karmelitów na Piasku w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:07 Akademią opiekowali się scholarchowie, m.in.: Jakub Sienieński, Andrzej Lubieniecki (zm. 1623), Hieronim Moskorzowski, Walenty Smalc, Piotr Stoiński, Stanisław Lubieniecki, Krzysztof Morsztyn, Adam Gosławski, Andrzej Wojdowski, Giovanni Battista Cetis, Jan Völkel, Salomon Paludius i inni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:20 Na przełomie XVI i XVII wieku była własnością Jakuba von Endena. W tym czasie przeszła gruntowną przebudowę, podczas której nadbudowano drugie piętro, założono nowy dach, łączący cechy dachu pogrążonego i kalenicowego oraz wzniesiono oficynę boczną od strony ulicy Gołębiej, tworzącą trzeci trakt budynku frontowego, który połączono z oficyną tylną. Od drugiej ćwierci XVII wieku była własnością rodzin szlacheckich i patrycjuszowskich. W drugiej ćwierci XVII wieku należała do Chroberskich, następnie do wójta warszawskiego S. Baryczki, w II połowie XVII wieku do architekta W. Senesa, a na przełomie XVII i XVIII wieku do kasztelana oświęcimskiego M. Czernego i rodu Ankwiczów. Na przełomie pierwszej i drugiej ćwierci XIX wieku budynek został odnowiony. Kamienica całkowicie spłonęła podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850. Odbudowana została w 1856 według projektu Tomasza Majewskiego. W II połowie XIX wieku została przekształcona w kamienicę czynszową. Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku nabudowano trzecie piętro według projektu Saula Wexnera 20 czerwca 1967 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:58 Kamienica przy ulicy Gołębiej 18 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Gołębiej, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 19:05 W auli odbywały się inauguracje roku akademickiego do 2004 roku (od 2005 roku w Auditorium Maximum), tu mają miejsce również sesje naukowe, promocje doktorskie i inne ważne wydarzenia. Za katedrą rektora znajduje się przejście do sali Senackiej, wyposażonej portretami rektorów Uniwersytetu z końca XIX wieku. Na drugim piętrze spośród pomieszczeń wyróżniają się największa sala 52 nazwana na cześć Mikołaja Kopernika „Lectorium Nicolai Copernici” oraz wspomniana sala 56 nazwana imieniem Józefa Szujskiego. We wnętrzach Collegium Novum znajdują się również liczne tablice upamiętniające m.in. profesorów oraz rektorów UJ, jak również wydarzenia historyczne Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 20:12 Dnia 6 stycznia 1940 r. władze okupacyjne narzuciły drukarni zarząd komisaryczny. W drukarni wykonywano głównie druki akcydensowe. Na jej terenie działała jednak tajna kasa zapomogowa Związek Zawodowy Drukarzy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 21:27 Felicjanki – pełna nazwa Zgromadzenie Sióstr Świętego Feliksa z Kantalicjo Trzeciego Zakonu Regularnego Świętego Franciszka Serafickiego (łac. Congregatio Sororum Santci Felicis de Cantalice Tertii Ordinis Regularis Sancti Francisci Seraphici) — żeńskie zgromadzenie zakonne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 19:52 Pod tym numerem znajduje się barokowy kościół NMP Śnieżnej oraz klasztor Dominikanek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 19:59 Matka Boża Śnieżna, Najświętsza Maryja Panna Śnieżna, Matka Boża Śnieżna (łac.) Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego) – wizerunek Marii Panny znajdujący się w bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore) w Rzymie, pierwszej w Europie i największej rzymskiej świątyni pod wezwaniem Matki Bożej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 22:57 Początki osadnictwa Rozwój osadnictwa na obszarze dzisiejszego Krakowa sięga epoki paleolitu i rozpoczął się ok. 50 tys. lat temu. Tak archeolodzy interpretują znaleziska narzędzi krzemiennych oraz ślady obozowisk gromad ludzkich, ale trudno jednoznacznie określić, ile tys. lat temu powstała osada nazwana później Krakowem. Pierwszy dokument pisany, gdzie trzykrotnie występuje nazwa miejscowa Krakowa, to relacja kupca i podróżnika z arabskiej wówczas Hiszpanii, Ibrahima ibn Jakuba, datowana na 965. Głównym punktem osadniczym było wzgórze wawelskie, z natury obronne, gdyż otaczały je rozlewiska Wisły. Na niższych wzniesieniach, między dopływami tej rzeki - Rudawą i Prądnikiem, istniały także dogodne warunki do stałego osadnictwa. Zbiegające się pod Wawelem szlaki handlowe umożliwiły wykształcenie się osady targowej o cechach osiedla miejskiego. Osada ta znajdowała się wówczas wraz z terytorium tzw. państwa Wiślan pod zwierzchnictwem książąt czeskich i dopiero w 990 została ostatecznie włączona do państwa Mieszka I. Rangę istniejącego tu osadnictwa podnosi fakt utworzenia w 1000 biskupstwa krakowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 22:57 Wzrost znaczenia politycznego Rola Krakowa wzrasta, gdy książę Kazimierz I Odnowiciel czyni go swoją główną siedzibą w 1038. Szczególnego znaczenia nabiera wzgórze wawelskie, na którym zostają zbudowane ważne obiekty - katedra, siedziba biskupstwa i rezydencja panującego. Po śmierci Bolesława III Krzywoustego w 1138 Kraków wyznaczony został na siedzibę księcia-seniora. Stołeczny charakter miasta utrwala się w następnych stuleciach. W XI, XII i na początku XIII w. powstały pod Wawelem kolejne osady, a wraz z nimi murowane kościoły, których było ok. 10. Zabudowa Krakowa, w owym czasie rozrzucona i chaotyczna, uległa w 1241 splądrowaniu i spaleniu podczas najazdu Tatarów. 5 VI 1257 rozpoczął się wraz z aktem lokacyjnym księcia Bolesława V Wstydliwego nowy okres historii Krakowa, kończąc jego dzieje przedlokacyjne. Ustalony wówczas kształt urbanistyczny przetrwał do dzisiaj. W 1285 książę Leszek Czarny wzniósł mury obronne, których budowę kontynuowano w XIV w., a unowocześniono w XV w. Końcowym akordem było ukończenie w 1498 barbakanu przed Bramą Floriańską. Koronacja Władysława I Łokietka na króla Polski 1320 w katedrze na Wawelu jeszcze raz potwierdziła rangę Krakowa jako stolicy zjednoczonego Królestwa Polskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 22:58 Panowanie Kazimierza Wielkiego Wczasach panowania Kazimierza III Wielkiego zostały założone obok Krakowa dwa niezależne miasta: w 1335 otrzymała prawo miejskie osada na wiślanej wyspie poniżej Wawelu, która od imienia króla przyjęła nazwę Kazimierz. Dokumentem z 1366 król lokował kolejne miasto pod Krakowem, koło starego (z XII w.) kościoła Św. Floriana, stąd zwane Florencją, z czasem zaś Kleparzem. W przeciwieństwie do Kazimierza, otoczonego murami i wodami Wisły, Kleparz nie miał własnego systemu obronnego i był miastem otwartym. Dokumentem z dnia 12 V 1364 Kazimierz Wielki funduje w Krakowie pierwszą wyższą uczelnię - Studium Generale, czyli Akademię Krakowską, opartą na włoskich wzorach, utrzymywaną przez skarb królewski. Jesienią tegoż roku doszło w Krakowie do zjazdu królów i książąt, a w imieniu miasta słynną ucztę dla gości (którzy otrzymali w prezencie kosztowne, złote naczynia stołowe) urządził w swoim domu rajca Mikołaj Wierzynek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 22:58 Panowanie dynastii Jagiellonów Wieki XV i XVI to okres największego rozwoju miasta - czasy panowania Jagiellonów. Osiedlają się w Krakowie liczni kupcy, rzemieślnicy, architekci i uczeni. Najsłynniejsi przybysze, którzy wpisali się w dzieje Krakowa, to: W. Stwosz, F. Kallimach, J. Decjusz, Bonerowie (J. Boner, S. Boner), B. Berrecci. Wieki XVII i XVIII przynoszą jednak zahamowanie rozwoju i powolny upadek Krakowa. Punktem zwrotnym było przeniesienie rezydencji królewskiej do Warszawy w 1609, pogłębiają ten proces wojny i długotrwałe pobyty wojsk szwedzkich 1655-1657, 1702-1703, 1705, później pruskich i rosyjskich. W 1734 odbywa się w Krakowie ostatni pogrzeb królewski i ostatnia koronacja na Wawelu (Augusta III). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 22:59 Sejm Czteroletni Jesienią 1792 wkraczają do Krakowa wojska rosyjskie, a miasto musi na własny koszt utrzymać garnizon, stacjonujący do marca 1794. 24 III tego roku na rynku w Krakowie przysięga T. Kościuszko. Rozpoczyna się ogólnonarodowe powstanie. 15 VI 1794 wkraczają do miasta wojska pruskie i pozostają do końca 1795. W październiku 1795 Prusacy rabują skarbiec koronny, wywożą do Berlina insygnia koronacyjne. 5 I 1796 do Krakowa wkraczają wojska austriackie. Uformowany w średniowieczu zespół miejski przetrwał do czasów obrad Sejmu Czteroletniego. Magistrat Krakowa przesłał wtedy memoriał, w którym wśród 5 postulatów było włączenie do Krakowa Kazimierza, Kleparza i przyległych obszarów podmiejskich, tzw. jurydyk. Mimo oporów magistratu kazimierskiego uchwalone w 1791 prawo o miastach przewidywało takie rozwiązanie. Magistrat krakowski opracował podział zjednoczonego Krakowa na 4 cyrkuły, zatwierdzony w marcu 1792. 14 IV odbyły się pierwsze wybory władz ogólnych miasta. Pierwszym prezydentem został wybrany margrabia F. Wielopolski. Po wkroczeniu do Krakowa wojsk rosyjskich we wrześniu 1792 uchwały Sejmu Wielkiego zostały anulowane, a sejm w Grodnie uchwalił w listopadzie 1793 nowe prawo i usankcjonował odłączenie Kazimierza. Po III rozbiorze, gdy Kraków znalazł się w granicach Austrii, dekretem cesarskim z 1800 włączono ostatecznie Kazimierz do Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 22:59 Okres zaborów Po okresie reorganizacji nowy magistrat, pochodzący w całości z nominacji cesarskiej, rozpoczął urzędowanie 1 IX 1802. Powierzchnia Krakowa wynosiła wtedy 7,8 km2. Jeszcze po I rozbiorze Polski, gdy granica z Austrią przebiegała na Wiśle, cesarz Józef II aktem z 23 II 1784 ustanowił nowe, konkurencyjne dla Krakowa miasto Podgórze, które przejęło m.in. całkowicie handel solą. Był to duży cios gospodarczy dla Krakowa. W 1810 po utworzeniu Księstwa Warszawskiego Podgórze włączono do Krakowa. Nowe granice, wytyczone w 1815 na kongresie wiedeńskim, odłączyły Podgórze, które pozostało samodzielnym miastem do 1915. Z Krakowa i jego okolic 3 V 1815 zaborcy utworzyli Wolne Miasto Kraków, ale pod opieką trzech dworów. Organem ustawodawczym było Zgromadzenie Reprezentantów, a władzę wykonawczą sprawował Senat składający się z 13 członków. Zgromadzenie Reprezentantów wybierało prezesa Senatu na 3 lata. Ten okres w dziejach Krakowa zaznaczył się zburzeniem murów obronnych i założeniem Plant oraz zbudowaniem Ratusza i wielu zabytkowych budowli. Po wybuchu powstania krakowskiego w lutym 1846 do Krakowa wkroczyły wojska zaborców. 16 XI 1846 Austria dokonała aneksji całego obszaru Wolnego Miasta Krakowa, władzę objęli przysłani urzędnicy, germanizowano szkolnictwo, a wprowadzone surowe przepisy celne i paszportowe przerwały wymianę towarową ze Śląskiem i Królestwem. W więzieniach przetrzymywano wszystkich podejrzanych o sprzyjanie powstaniu. Również rok 1848 był w Krakowie burzliwy. 26 IV wojsko austriackie bombardowało miasto z Wawelu, co odbiło się głośnym echem w Europie. Tragiczny dla Krakowa był rok 1850 - 18 VII w upalny dzień wybuchł największy w dziejach pożar: spłonęło 160 domów, 4 kościoły, a w nich wiele wspaniałych dzieł sztuki. Nowym impulsem w rozwoju miasta było nadanie nowego statutu wprowadzonego ustawą cesarską 1 IV 1866. Wszyscy stali mieszkańcy mieli teraz wybierać Radę Miejską, a ta prezydenta, który kierował magistratem. Prawo wyborcze było jednak obwarowane cenzusem majątkowym oraz wykształceniem, tak że tylko 4,3% mieszkańców mogło dokonywać wyborów. Nowa Rada Miejska zaczęła działalność 16 VIII 1866. Miasto miało 5,7 km2 powierzchni, ok. 47 tys. mieszkańców i 8 dzielnic. Pierwszego prezydenta J. Dietla wybrano 13 IX 1866. Od 1846 Austriacy rozpoczęłi budowę fortyfikacji wokół Krakowa. Systematycznie realizowane prace doprowadziły do powstania twierdzy Kraków - wewnętrzny i zewnętrzny system fortów wokół miasta zachował się prawie w całości do obecnych czasów. Cały okres od uzyskania autonomii do wybuchu I wojny światowej zapisał się w dziejach miasta rozwojem nauki, kultury i sztuki, podtrzymywaniem polskich tradycji narodowych. Powstały nowe prądy artystyczno-literackie (Młoda Polska). W 1905 rozpoczął działalność w Krakowie pierwszy polski kabaret Zielony Balonik. Rozwijała się myśl niepodległościowa, działały różne paramilitarne organizacje, np. od 1910 Towarzystwo Strzelec pod komendą J. Piłsudskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 22:59 I wojna światowa Wybuch I wojny światowej i wymarsz 6 VIII 1914 I Kompanii Kadrowej z ul. Oleandry, a później utworzenie Legionów Polskich sprawiły, że Kraków stał się głównym ośrodkiem politycznym Polski. Polityczną reprezentacją był Naczelny Komitet Narodowy. 31 X 1918 Kraków pierwszy spośród innych regionów ogłosił zrzucenie obcego panowania i wolę budowania niepodległego państwa polskiego. Ważnym wydarzeniem dla rozwoju miasta stało się porozumienie z dotychczas odrębnym Podgórzem i włączenie go w 1915 jako 12 dzielnicy. Powierzchnia Krakowa wynosiła wówczas 46,9 km2 (ok. 180 tys. mieszkańców). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:00 II wojna światowa Dnia 6 IX 1939 do Krakowa wkroczyły wojska niemieckie. Miasto zostało mianowane przez okupantów stolicą tzw. Generalnej Guberni. Zamknięto wyższe uczelnie i szkoły średnie, teatry i muzea. 6 XI 1939 aresztowano profesorów UJ i Akademii Górniczej, a następnie osadzono ich w obozie koncentracyjnym. Zrabowano dzieła sztuki, z ołtarzem Mariackim na czele. Niemcy utworzyli obóz koncentracyjny w Płaszowie, mordowali ludność żydowską, dokonywali pacyfikacji peryferyjnych dzielnic, mordując mieszkańców Woli Justowskiej, Przegorzał, Dąbia. Nowe tzw. dzielnice katastralne utworzono w 1941, co zatwierdzono w 1945. Istniały wtedy 52 takie dzielnice. 18 I 1945 do Krakowa wkroczyły oddziały Armii Radzieckiej. W 1948 ustanowiono nowy podział Krakowa na dzielnice, których utworzono 5, a po włączeniu w 1951 Nowej Huty - 6 (Stare Miasto, Zwierzyniec, Kleparz, Grzegórzki, Podgórze, Nowa Huta). Kolejny podział wprowadzono w 1973, ustanawiając 4 dzielnice administracyjne (Śródmieście, Podgórze, Krowodrza, Nowa Huta). Powiększono terytorium miasta przez włączenie kolejnych obszarów podmiejskich. Od 1990, gdy zniesiono dzielnice administracyjne, istnieje 18 dzielnic samorządowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:01 Dzień dzisiejszy Jeden z najważniejszych ośrodków kulturalnych, naukowych i przemysłowych kraju. Siedziba najstarszej polskiej wszechnicy, Uniwersytetu Jagiellońskiego, oraz 12 innych wyższych uczelni, wielu teatrów (w tym najbardziej znanego Starego Teatru), filharmonii. Miejsce organizacji festiwali i imprez artystycznych (np. Muzyka w Starym Krakowie, Festiwal Organowy, Triennale Grafiki). Kraków posiada Ogród Botaniczny, należący do UJ, i Ogród Zoologiczny, położony w Lasku Wolskim, kompleksie leśnym będącym tradycyjnym miejscem wypoczynku krakowian. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:02 Kościół św. Andrzeja i zespół klasztorny Klarysek (ul. Grodzka 56) Fundowany przez palatyna Sieciecha ok. 1080 r., romański, kamienny, trzynawowy, dwie wieże z XI w. z barokowymi hełmami z 1639 r. Przebudowany w XIII/XIII w. na bazylikę. Wnętrze barokowe z ok. 1700 r., dekoracje stiukowe Baltazara Fontany, późnobarokowy ołtarz główny Franciszka Placidiego z XVIII w., rokokowa ambona w kształcie łodzi Piotrowej. Klasztor z XIV w., w XVI-XVII w. dobudowano budynki gospodarcze. We wnętrzu fragmenty romańskich fresków z XII w., w zbiorach figurki jasełkowe z lat 1370-75, bizantyjska mozaika z XII/XIII. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:02 Kościół św. Wojciecha (Rynek Główny) Kamienny z XI/XII w., jeden z najstarszych w Krakowie, wzniesiony na miejscu dawnej świątyni pogańskiej, przebudowany w XVII/XVIII w. W fundamentach fragmenty budowli kamiennej z X w. oraz starszej drewnianej. Wczesnobarokowa kopuła z 1611 r., zakrystia z 1711 r. i kaplica z 1778 r. Na belce tęczowej rzeźba Chrystusa z 'prawdziwymi' włosami. W podziemiach romański portal. Siedziba Muzeum Archeologicznego z wystawą Dzieje Rynku Krakowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:03 Kościół św. Floriana (pl. J. Matejki/ ul. Kurniki 2) Pierwotna świątynia romańska fundowana przez biskupa Gedko, powstała w 1185 r. z inicjatywy Księcia Kazimierza Sprawiedliwego. Rozbudowana w stylu gotyckim, wielokrotnie przebudowywana, obecnie barokowa z XVII w. Bogate barokowe i rokokowe wyposażenie z XVIII w. Ołtarz główny z obrazem Św. Floriana z 1686 r. dzieło Aleksandra Trycjusza, rzeźby z warsztatu Wita Stwosza, w skarbcu srebrny gotycki relikwiarz Św. Floriana ufundowany przez Władysława Jagiełłę z XV w. Świątyni patronowali królowie polscy, a od XVI w. Uniwersytet Jagielloński. W latach 1949-1951 wikariuszem był tu Karol Wojtyła, późniejszy Papież Jan Paweł II. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:03 Kościół św. Jana i zespół klasztorny Prezentek (ul. Św. Jana 7) Pierwotna świątynia z XII w. wybudowana z inicjatywy rycerza Piotra Wlasta, przebudowana w XVIII w. W ołtarzu głównym cudowny obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XVI w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:03 Kościół św. Mikołaja (ul. M. Kopernika 9) Zbudowany w XII w., wielokrotnie przebudowywany w XV-XVII w. w stylach od gotyku do baroku. Wieloskrzydłowy średniowieczny ołtarz z XV w. Na przykościelnym cmentarzu Latarnia Zmarłych z XIV w. ze średniowiecznego szpitala dla trędowatych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:04 Kościół św. Norberta i zespół klasztorny ponorbertański (ul. Kościuszki 88) Fundowany w XII w. przez Jaskra z Konopnicy, Pierwotny jednonawowy kościół romański wzniesiony z kamienia. Zachowany fryz arkadowy, w kruchcie romański kamienny portal kolumnowy z XIII w., półkoliste ceglane obramienia okien. Przebudowany w XVII-XVI II w. w stylu barokowym i klasycystycznym wg proj. Jana Trevano i Jana Petriniego. Klasycystyczny wystrój wnętrza z XVIII. zaprojektowany przez Sebastiana Sierakowskiego. W ołtarzu bocznym trumienka z relikwiami Błogosławionej Bronisławy. Na terenie klasztoru zachowane fragmenty średniowiecznych murów obronnych z basztami warownymi i strzelnicami. Tradycją związany z pochodem z Lajkonikiem i wielkanocnym odpustem Emaus. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:04 Katedra Wawelska Katedra Wawelska (Królewska, Metropolitalna) Św. Wacława i Św. Stanisława - miejsce koronacji królów polskich, nekropolia królewska z marmurowymi sarkofagami, nagrobkami i epitafiami królów, miejsce pochówku wybitnych Polaków. W dolnej części Wieży Srebrnych Dzwonów zachowane elementy romańskiej Katedry Hermanowskiej z X/XI i XI/XII w. W 1364 r. dzięki staraniom biskupa Nankera, z fundacji Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego zbudowano w stylu gotyckim trzynawową, ceglaną, katedrę z dwoma wieżami i bazylikowym transeptem . Portal z 1640 r., obok wejścia zawieszone kości nosorożca i mamuta. We wnętrzu barokowa konfesja Św. Stanisława ze srebrną trumną, ołtarz główny pokryty płatkami złota Giovanniego Trevana z 1671 r., baldachim z ostatniej koronacji Króla Augusta III Sasa z 1734 r., renesansowa płyta nagrobna z brązu Kardynała Fryderyka Jagiellończyka . Wieniec osiemnastu kaplic otaczających Kościół z XIV-XVIII w. w stylach: gotyckim, renesansowym i barokowym. Największa w Europie na północ od Alp renesansowa Kaplica Zygmuntowska z 1517-1533 r. dzieło Włocha Bartłomieja Berrecciego i jego uczniów z pozłacaną kopułą. Obok barokowa Kaplica Wazów oraz Kaplica Świętokrzyska z sarkofagiem Króla Kazimierza Jagiellończyka, dziełem Wita Stwosza. Na Wieży Zygmuntowskiej największy polski Dzwon Zygmunt III odlany z polecenia Króla Zygmunta I Starego w XVI w. H. Behama. Na Wieży Zegarowej portrety polskich świętych. W Kaplicy Czartoryskich zejście do Grobów Królewskich i Krypty Wieszczów Narodowych, sarkofagi umieszczone są w zachowanej romańskiej Krypcie Św. Leonarda z lat 1075-1142 z romańska rzeźbą uskrzydlonego smoka z XI/XII w. Skarbiec Katedralny w latach 1481-1500 wybudował Hanusza Blatfusa z Koszyc, w zbiorach włócznia Św. Maurycego, diademy książęce Bolesława Wstydliwego i jego żony Kingi, infuła biskupia Św. Stanisława z XIII w., racjonał Królowej Jadwigi z XIV w. Przed katedrą Wikarówka. Muzeum Katedralne - w gotyckich murach mieszkań dla służby i zabudowaniach administracyjnych, zbiory od XI w. ze Skarbca Katedralnego oraz Biblioteki i Archiwum Kapituły. Najcenniejsze: kopie królewskich insygniów grobowych, miecz ostatniego Jagiellona Zygmunta Augusta, ornat z 1504 r. wg proj. Wita Stwosza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:05 Zespół zabudowy zamku królewskiego na Wawelu (ul. Bernardyńska/ ul. Podzamcze) Do ok. 1609 r. siedziba królów Polskich. Otoczony obronnymi murami zamek na Wawelskim Wzgórzu nad Wisłą, zespół budowli w różnych stylach architektonicznych. Zachowane elementy najstarszych preromańskich budowli murowanych z X w. Murowany zamek romański Króla Władysława Łokietka znajdował się w najwyższej części wzgórza od XI w. i stopniowo był rozbudowywany. Zamek gotycki ceglano-kamienny z XIV w. zbudował Kazimierz Wielki, zachowały się Kurza Stopka oraz Pawilon Gotycki. Zamek został przebudowany z inicjatywy Zygmunta I Starego w XVI w. przez m.in. Franciszka Florentczyka i Bartłomieja Berreciego na renesansowy pałac o 4 skrzydłach wokół dziedzińca arkadowego z krużgankami kolumnowymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:05 Po pożarze w 1595 r., odbudował go Zygmunt August. Skrzydło północne przebudowano w XVI/XVII w. w stylu barokowym. W XIX w. zamek został zaadoptowany przez Austriaków na koszary i szpital. Odrestaurowany w I połowie XX w. W czasie II wojny światowej byt siedzibą gubernatora generalnego Rzeszy Niemieckiej Hansa Franka. Bogaty renesansowy wystrój Królewskich Komnat Zamkowych (71 sal) - meble i malarstwo, jedna z najciekawszych na świecie kolekcja 136 arrasów flandryjskich zakupionych w latach 1553-71 przez Zygmunta Augusta, modrzewiowe, belkowane i kasetonowe stropy, w Sali Poselskiej strop kasetonowy z głowami wawelskimi malowane fryzy Hansa Durera z lat 1532-34. Część komnat w stylu barokowym ze złoceniami, malowane plafony, marmurowe kominki i portale, pokryte kurdybanem ściany, kolekcja portretów. W podziemiach budynku tzw. kuchni królewskich i stajni zamkowych pozostałości po Kościele Św. Gedeona kamiennej przedromańskiej świątyni chrześcijańskiej z 960 r. zbudowanej przez Bolesława Chrobrego. Zachowana Rotunda Najświętszej Marii Panny (Kaplica Św. Feliksa i Adaukta), fragmenty murów, groby ze szczątkami szkieletów oraz resztki romańskiego palladium książęcego-wystawa Wawel Zaginiony. W tym miejscu wg legendy znajduje się Czakram hinduski święty kamień sił życiowych. W Skarbcu Koronnym - insygnia królewskie, miecz koronacyjny Szczerbiec z XIII w., miecz sądowy z XVI w., miecz Króla Stefana Batorego, pamiątki po Janie III Sobieskim. W Zbrojowni zgromadzono najbogatsze w Polsce zbiory militariów od średniowiecza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:08 ZAGADKI WZGÓRZA WAWELSKIEGO Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:12 Sukiennice (Rynek Główny 1/3) Pierwotne centrum handlowe miasta Krakowa lokowanego w 1257 r., gotyckie hale targowe z kramami z XII - XIV w. Odbudowane po pożarze w XVI w. w stylu renesansowym przez Jana Marię Padovano. Dodano salę górną, loggie ze schodami i attykę zdobioną maszkaronami. W 1879 r. przebudowano podcienia neogotyckie i ryzality wg proj. Jana Matejki i Tadeusza Prylińskiego, umieszczono herby miast polskich, godła kupieckie i cechowe. Odrestaurowane w XIX w., obecnie sklepy z pamiątkami oraz Galeria Malarstwa Polskiego z XVIII - XIX w. Oddział Muzeum Narodowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:12 Kościół NP Marii (Mariacki) (Rynek Główny 2) Główna fara średniowiecznego Krakowa. Pierwotnie późnoromański kościół z ok. 1222 r., zniszczony w XIII w, przez Tatarów. Odbudowany w stylu gotyckim ok. 1300 r. z wykorzystaniem romańskich fundamentów, ceglano-wapienny, trójnawowy, przebudowany w latach 1392-97 przez Mikołaja Wernera na bazylikę. Dwie wieże o nierównej wysokości. Wyższa strażnicza Hejnalica z 1408 r. z gotyckim hełmem z 1478 r. dziełem cieśli Macieja Heringha, ze złoconą koroną z 1666 r. Od 1478 r. co godzinę grany jest z niej hejnał o urywanej melodii. W wieży niższej Dzwonnicy z późnorenesansowym hełmem z 1592 r. pięć dzwonów, największy Półzygmunt z 1438 r. odlany przez Jana Freudentala. Późnobarokowa kruchta z lat 1750-53 wykonana wg proj. Franciszka Placidiego. Wnętrze barokowe z XVIII w., polichromie Andrzeja Radwańskiego, bogate wyposażenie wnętrza z XV-XX w. Późnogotycki ołtarz główny Zaśnięcia Matki Boskiej dzieło Wita Stwosza z lat 1477-1489, największy i jeden z najpiękniejszych ołtarzy średniowiecznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:13 W barokowym ołtarzu kamienny krucyfiks Wita Stwosza z 1491 r., polichromie Jana Matejki, J. Mehoffera i Wł. Tetmajera. Witraże gotyckie, jedne z najstarszych w Polsce oraz nowe St. Wyspiańskiego i J. Mehoffera, nagrobki i epitafia krakowskich patrycjuszy z XV-XIX w., barokowe drewniane stalle. Cyborium-ołtarz wielokondygnacyjny z 1552 r. w stylu renesansowym wykonany przez J.M. Padovano. Kaplice boczne dobudował w XV w. Franciszek Wiechoń, późnobarokowe ołtarze K. Bażanki i F. Placidiego z lat 1723-61. Gotycka krypta Jana Sybenwirta. Pod posadzką krypta grobowa z setkami trumien. Na ścianie zewnętrznej kopia zegara słonecznego z 1682 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:28 Kościół Nawiedzenia NP Marii i zespół klasztorny Karmelitów 'Na Piasku' (ul. Karmelicka 19) Zespół klasztorny Ojców Karmelitów Trzewiczkowych Na Piasku. Budowę romańskiego kościoła zapoczątkowaną przez Władysława Hermana w XI w. ukończono w XIV/XV w. z fundacji Królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły. Pierwotnie gotycki, obecnie barokowy z lat 1655-1679. Barokowe wyposażenie wnętrza, stalle, ołtarz główny, w kaplicy cudowny fresk Matki Boskiej Piaskowej z XV w. o rysach twarzy Królowej Jadwigi. Na zewnętrznej ścianie kościoła odbicie stopy Królowej Jadwigi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 19:46 W Parku Strzeleckim znajduje się kilka Pomników Przyrody Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:41 Wszystkie te cztery witraże to wspaniałe, wydłużone kompozycje, powtarzające kształt gotyckich okien. Pastelowe kolory przechodzą z jednego witraża w następny, tworząc większą całość. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:42 Kamienica reprezentuje styl eklektyczny. Ma dwa piętra. Elewacja frontowa jest trójosiowa. Parter został ozdobiony boniowaniem. W jego pierwszej osi znajduje się kamienny portal o półkolistym zwieńczeniu. Fasada została wsparta dwoma szkarpami. Okna zdobione są gzymsami i pilastrami. Budynek wieńczy gzyms koronujący. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:48 Kamienica przy ulicy Gołębiej 14 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Gołębiej, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:54 Bursa Starnigielska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Gołębiej 16, na Starym Mieście, mieszcząca od XVII wieku do pierwszej połowy XIX wieku bursę dla studentów Uniwersytetu Krakowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:29 Kościół św. Barbary i klasztor Jezuitów (pl. Mariacki 6/ Mały Rynek 6) Gotycki wzniesiony w XIV/XV w, w miejscu kaplicy pogrzebowej, przebudowany w XVII w. Barokowe wnętrza z lat 1687-1742. Późnogotycka kaplica z XV/XVI w. z grupą Chrystusa w Ogrojcu z XV w. wyrzeźbioną przez uczniów Wita Stwosza. Pieta z XV w. wykonana przez Mistrza Pięknych Madonn. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:30 Kościół św. Katarzyny i zespół klasztorny Augustianów (ul. Augustiańska 7) Gotycka bazylika z XIV w. fundowana przez Kazimierza Wielkiego, późnogotycka kamienna kruchta z XIV/XV w., nad wejściem rzeźba Madonny z XVI w. We wnętrzu wczesnobarokowy ołtarz główny z 1634 r. z obrazem Andrzeja Weneta z 1674 r., zdobione stalle, manierystyczny pomnik nagrobny Wawrzyńca Spytka Jordana z XVII w., posąg Matki Boskiej z XV w., obrazy z życia Św. Augustyna z XVII w. wykonane przez Zachariasza Dzwonowskiego. Zabudowania klasztorne z XIV w., klasztorne krużganki gotyckie z malowidłami ściennymi z XIV-XVI w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:31 Pałac Arcybiskupi (ul. Franciszkańska 3) Pałac Biskupów Krakowskich. Pierwotny z XIV w., rozbudowany w stylu barokowym po XVII w., restaurowany po 1850 r. Na dziedzińcu logia arkadowa oraz pomnik Papieża Jana Pawła II. W latach 1964 - 1978 Arcybiskupia Metropolia Krakowska. Obecnie siedziba Kurii Metropolitalnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:32 Według tradycji, biskupi krakowscy jeszcze w XIII w. mieli siedzibę na Wawelu O początkach i średniowiecznym wyglądzie pałacu nie mamy wielu informacji. Istniał niewątpliwie w 1384, kiedy to "biskup Jan Radlica nabył plac wraz z domem drewnianym przy dworze biskupim, blisko klasztoru braci mniejszych (franciszkanów)". Budynek rozbudowywał kardynał Zbigniew Oleśnicki, ale w 1462 gmach spłonął w pożarze miasta. Przez stulecia zdobiony i wielokrotnie przebudowywany, pałac zgorzał w czasie tragicznego pożaru Krakowa 18 lipca 1850. S. Tomkowicz wspominał "ruderę, jej sterczące poszczerbione mury, bez pował, bez okien". Dopiero w 1879 biskup Albin Dunajewski, dzięki pomocy finansowej Katarzyny Adamowej Potockiej, dokonał restauracji budowli. Prace w latach 1881 - 1884 prowadził Tomasz Pryliński, znany już z udanego odnowienia Sukiennic. Od czasów restauracji Prylińskiego do dziś gmach trwa już bez większych zmian. Dziełem tego architekta są sylwety szczytów fasady, loggia w elewacji dziedzińcowej, elewacja i wnętrze kaplicy z "wawelskimi" oknami oraz elementy stolarki i wyposażenia pałacowych wnętrz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:33 Wieża Ratuszowa (Rynek Główny) Pozostałość po średniowiecznym ratuszu rozebranym w 1818 r. Gotycka wieża z XIII/XIV w. z barokowym hełmem z 1784 r. wykonanym przez Piotra Webera. Wieża odchyla się od pionu. W odrestaurowanych wnętrzach Muzeum Historyczne Miasta Krakowa z pamiątkami związanymi z historią miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:36 Dom Zygmuntowski (ul. Kanonicza 17) Wzniesiony jako Pałac Biskupa Erazma Ciołka w XIV w., rozbudowany w 1505 r. Renesansowy portal z herbem Zygmunta Augusta, okno gotyckie w typie ukośnym - uchylnym z XV w Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:30 W rzeźbie, prawie wyłącznie religijnej, ma miejsce idealizacja postaci, realizowana w tzw. stylu miękkim, a następnie w stylu pięknym o cechach gotyku międzynarodowego (Madonna z Krużlowej, Pietá z kościoła Św. Barbary z ok. 1410), w połowie stulecia pojawia się styl łamany (tryptyki Św. Trójcy z 1476 i Matki Boskiej Bolesnej z 1475-1480 z kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu). Największe znaczenie dla rzeźby ma 20-letnia działalność W. Stwosza: ołtarz Zaśnięcia Matki Boskiej w kościele Mariackim (1477-1489), kamienny krucyfiks tamże oraz nagrobek króla Kazimierza IV Jagiellończyka w katedrze. Malarstwo ok. 1440 wykazuje cechy stylu łamanego, widoczne na malowanych temperą, często dwustronnych, kwaterach skrzydeł ołtarzowych: poliptyk dominikański (1465), poliptyk augustiański (1468), poliptyk olkuski (1485), poliptyk św. Jana Jałmużnika (1504), tryptyk bodzentyński (przed 1508). Polichromie ścienne są dobrze reprezentowane w klasztorze Franciszkanów, a także w kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu - dzieło malarzy ruskich z 1470. Najwybitniejszym osiągnięciem złotnictwa jest relikwiarz na głowę św. Stanisława (M. Marciniec 1504), a najwspanialszy haft zdobi ornat z 1504 fundacji wojewody P. Kmity (oba obiekty w skarbcu katedralnym). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:33 Wśród krakowskich budowli sakralnych i świeckich, jest grupa nakryta kopułami. Wśród budowli świeckich, które wchodzą w jej skład, znajduje się gmach ASP, Teatr im. Słowackiego, Fundacja Helclów oraz główny gmach Akademii Ekonomicznej. Zaś wśród budowli sakralnych: kaplica Zygmuntowska i kaplica Wazów na Wawelu, kaplice w kościele Dominikanów, kościół świętego Wojciecha, kościół świętej Anny, kościół św. św. Piotra i Pawła oraz kościół Bernardynów. Wymieniłem tu tylko niektóre z wielu budowli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:34 Aby poznać powód takich działań, trzeba poznać pokrótce historię krakowskich bernardynów. Pierwszy kościół i klasztor powstały w roku 1454, z fundacji kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. W równo 200 lat później, w roku 1655, podczas najazdu Szwedów, kiedy w Krakowie toczyły się zacięte walki i oblegano Wawel, klasztor i kościół zostały kompletnie zniszczone. Stanowił on jeden z punktów opanowanych przez Szwedów. Obrońcy miasta ostrzeliwali ich z wawelskiego wzgórza, powodując doszczętne zniszczenie wszystkich budynków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:35 Kościół św. Marka (ul. Św. Marka 12) Gotycki Kościół zaliczany do najstarszych w Krakowie, fundowany przez Bolesława Wstydliwego. Prezbiterium z XIII w., korpus nawowy z XV/XVI w., wieża z 1617 r. Wnętrze przebudowane w XVI/XVII w. w stylu późnorenesansowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:22 NA KAWĘ WPADAŁA TU SZYMBORSKA - Wyborcza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:30 NOWA PROWINCJA - www.karnet.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:32 KRAKOWSKI REALIZM KNAJPOWY - www.ha.art.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:36 DOMIFON POEZJI - www.miastoliteratury.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:39 DOMOFON MÓWI GŁOSAMI POETÓW - www.tvn.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:43 Z okna... W Krakowie na Brackiej W sobotnie przedpołudnie Lekki wietrzyk roznosi Po podwórku ułudę... Przekwita magnolia w kwietniową pogodę Ubywają Opadają płatki białe Srebrno-atłasowe W oknie stoję nieruchomy Ani westchnę nawet By się nie rozwiała Ułuda z naprzeciw Kwitnąca, nietrwała Jeszcze ona ten raz moja W kwietniu i w tym roku Cicho pięknie - odlotowo Lekki wietrzyk roznosi podwórko Magnolię Mnie w oknie Co chwilę, po trochu... Świat się wokół mocuje Środek kwietnia prawie - Z taką chwilą nierealną W sobotę bieżącą Odtruwam z magnolią Realnie, na jawie... Leszek Długosz Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:02 nr 4. Kamienica pod nr 4 już w XVI w. połączona była podworcami w jedną całość z przyrynkową kamienicą Hetmańską (nr 17). Należała m.in. do Ossolińskich i Branicckich. Po restauracji powstał tu ciąg handlowy w pasażu, podobnie jak w Pasażu Bielaka między Rynkiem Głównym a ul. Stolarską. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:03 Pierwotnie działka, na której stoi obecnie kamienica, była zapleczem posesji przyrynkowej Kamienicy Hetmańskiej. Pierwsza zabudowa powstała na niej na początku XIV wieku. Budynek wyodrębnił się z zespołu zabudowy Kamienicy Hetmańskiej w I połowie XVII wieku. W 1733 przeszedł przebudowę według projektu Jana Zygmunta Deybla. W latach 1816–1821 został przebudowany w stylu późnoklasycystycznym według projektu Jana Drachny i Szczepana Humberta. Kamienica spłonęła podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850. Odbudowana została w latach 1850–1852 według projektu Feliksa Radwańskiego. 20 czerwca 1967 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:05 Kamienica Pod Białą Głową (znana także jako Kamienica Pod Meduzą) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej 6, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:52 1966 Po raz pierwszy w historii wszystkie zgłoszone szopki zostały podzielone na trzy kategorie: 🔹duże 🔹średnie 🔹male Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:54 1967 Nagrodę specjalną otrzymała szopka w butelce autorstwa Zygmunta Grabarskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:55 1968 Ogromne zainteresowani wzbudziła szopka w żarówce autorstwa Witolda Głucha Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:55 1969 Muzeum po raz pierwszy zorganizowało wystawę szopek w refektarzu klasztoru Franciszkanów przy ulicy Franciszkańskiej. Pokonkursowe wystawy były organizowane w tym miejscu do 1989 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:57 1970 W konkursie pojawiły się szopki z wafli oraz owoców i warzyw Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:58 1971 W konkursie pokazano szopkę krakowską wykonaną zgodnie z wszelkimi wymogami ale z elementami architektury z Lublina Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:59 1972 Odbyła się pierwsza aukcja szopek krakowskich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:00 1974 Poczta Polska wprowadziła do obiegu znaczek z szopką krakowską o nominale 1 zł Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:01 1975 Zorganizowano korowód dorożek, którymi autorzy przewieźli swoje szopki spod pomnika Adama Mickiewicza do Kościoła Świętego Franciszka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:14 Ulica Stolarska. Zdaje się, że ta ulica była tylko przedłużeniem ulicy Zagubionej czyli Siennej, bo przed połową XVI wieku nazwiska jej nie spostrzegłem: a że w umowach o kupno i sprzedasz domów, także obdłużenia ich, w ulicy zagubionej w większej liczbie stojących niżby je ulica Sienna objąć mogła; przeto domysł ten staje się prawdopodobnym. Dopiero w r. 1541 znajduję ulicę Stolarską tak oznaczoną: platea S. Trinitatis, mensatorum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:16 Ulica Sławkowska. Miała także nazwę ulicy Św. Marka od kościoła pod tem założeniem platea S. Marci. Lecz nierzadko w tymże czasie piszą platea slaucouiensis, co pokazuje że ją znano pod dwojakiem nazwiskiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:17 Ulica Franciszkańska. R.1500 zwano ją ulicą Biskupią by Bischof-strosze. Później miała nazwisko Psi Rynek, Forum caninum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:19 Ulica Gołębia. Dawniej garncarska, platea figulorum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:22 Uliczka Ciasna. R. 1551 plateola stricta retroS. Petrum. Miejsce jej tam gdzie teraz kościół Św. Józefa. Kościółek mały św. Piotra czyli kaplica, stał na rogu teraźn. ulicy Św. Józefa. Wspaniały zaś kościół Jezuicki Św. Piotra i Pawła, dopiero w końcu wieku XVI Zygmunt 3ci budował. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:28 Ulica Krowia. Jeszcze takową wymienia spis domów w Krakowie r. 1785. Tej miejscem była przestrzeń podmurna od Bramy Nowej ku Grodkowi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:31 ULICE BLIŻEJ NIEZNANE Prócz ulic powyższych spotykamy w źródłach zapiski o ulicach śródmieścia, których położenia stwierdzić nam się nie udało. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:32 2. Plat. Argentariorum (Bankierów, albo też Jubilerów). W r. 1462 pożar — według Długosza zniszczył ul. Grodzką i kilka ulic w sąsiedztwie jej, oraz ulicy Poselskiej. Z kolei, w jakiej ją wymieniono, wynikałoby, że znajdowała się po zachodniej stronie ul. Grodzkiej. Argentarius może znaczyć zarówno kupczącego pieniądzmi, jak wyrabiającego przedmioty z drogich metali. Ani z nazwą łacińską, ani z odpowiednią polską lub niemiecką takiej ulicy w Krakowie nie spotykamy się w innych źródłach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:32 4. Plat. Piscatorum. W r. 1311 wymieniona Vissergasse albo Wissergasse i w r. 1316 wspomniana plat. Piscatorum to zapewne jedna i ta sama ulica. Innych zapisek o niej nie spotykamy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:34 6. Ul. Wiślicka (?). Wymieniona pod r. 1392 w rachunkach wydatków miasta «bruki w ul. Wiślickiej», może raczej ma być ul. Wiślna. Wzmianka ta jest w notach wydawców i już językiem polskim budzi nieufność. Rachunki bowiem miasta wówczas prowadzono po łacinie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:40 Prowadzi z Rynku Głównego za linię Plant do skrzyżowania ul. Westerplatte, ul. św. Gertrudy i ul. Starowiślnej. Jest pierwszym elementem dawnego traktu do Wieliczki, Tarnowa i Lwowa. Jej przedłużeniem jest ulica Starowiślna. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:44 Szara Kamienica – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 6, na rogu z ulicą Sienną 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:38 W połowie XVI wieku na skrzydle od strony rynku zbudowano attykę. Do 1592 roku własność kupiecka, potem od 1598 roku w rękach Zebrzydowskich. W początku XVII wieku przebudowana na pałac w stylu barokowym. W 1673 r. kamienica przeszła z rąk Zebrzydowskich, do kresowego rodu Czartoryskich; Anna Zebrzydowska, córka wojewody krakowskiego Michała, wyszła za mąż za Jana Karola Czartoryskiego (zm. 1680), a ten po ślubie przeniósł się z rodowego Korca na Wołyniu do województwa krakowskiego i tu piastował lokalne urzędy ziemskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:39 W XVIII wieku w rękach rodziny Żeleńskich. W latach 1747–1772 mieszkał tutaj Marcin Oracewicz, a w 1787 Żeleńscy wydali obiad na cześć króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:40 W 1853 właścicielem kamienicy został Stanisław Feintuch, który zmienił nazwisko na Szarski (od nazwy kamienicy) i otworzył w gotyckiej sali na parterze kamienicy od strony Rynku Głównego sklep oraz hurtownię w podwórzu. Początkowo firma miała bardzo szeroki asortyment, sprzedawano wszystko: kawę, cegły, chleb, lakiery, z czasem firma przekształciła się w znany sklep kolonialny "Szarski i Syn". Zmierzch firmy "Szarski i syn" rozpoczął się podczas II wojny światowej, gdy Niemcy usunęli ją z frontowych pomieszczeń kamienicy. Na trzy lata przed jubileuszem 100-lecia, w 1950, powojenni właściciele Jan Szarski i Stanisław Szarski zdecydowali o zamknięciu firmy z powodu narzuconych, gigantycznych, nieuzasadnionych podatków, tzw. "domiarów". Przed II Wojną Światową w kamienicy znajdował się lokal Stronnictwa Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej. W 1888 roku usunięto dach pogrążony Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:41 Obecnie Szara Kamienica jest własnością Fundacji "Grey House Szara Kamienica", która powstała na początku lat 90. XX w. z myślą o restauracji tego zabytkowego kompleksu. Fundacja przeprowadziła generalny remont budynku. Budynek mieści obecnie powierzchnie biurowe (np. British Council) i mieszkalne, na parterze zaś od strony Rynku znajduje się restauracja "Szara", a od strony ul. Siennej – butiki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:43 Kamienica Bidermanowska (Lambachowska, Szembekowska, Barszczowe, Rodziny Rose) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 5, na rogu z ulicą Sienną 2, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:44 W latach 1624–1643 kamienica stanowiła własność rajcy Jerzego Bidermana i jego spadkobierców. Później, od 1680 do Antoniego Lukiniego (Lucchiniego). Od 1719 roku była własnością rodziny Bartschów – właścicieli sąsiedniego domu nr 4. Od roku 1818 do lat 60. XIX wieku właścicielami byli Wysoccy (m.in. Tomasz Wysocki – prorektor Liceum św. Anny). W latach 1819–1820 przeprowadzono według projektu Szczepana Humberta klasycystyczną przebudowę: zmieniono dach i fasady. W roku 1898 przeprowadzono modernizację pod kierunkiem Beniamina Torbe dla Amalii Eibenschützowej. Fasada uzyskała wtedy styl eklektyczny, a pomieszczenia pierwszego piętra adaptowano na potrzeby domu handlowego. Na przełomie XIX i XX wieku w kamienicy mieściła się m.in. restauracja i sklep meblowy firmy Mendel Pamm. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:45 Od 2002 roku, kiedy zakończył się generalny remont, w kamienicy mieścił się salon Empiku, który zamknięto w 2013 roku. Obecnie znajduje się tam butik hiszpańskiej firmy odzieżowej Zara. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:46 ul. Sienna 3 – kamienica z XV–XVII wieku, przebudowana według projektu Stanisława Gołębiowskiego w 1833. Następna przebudowa w 1878. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:48 ul. Sienna 4 (pl. Mariacki 8) – Dom Pod Ogrojcem. Kamienica z 1896 roku na miejscu wyburzonej starszej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:49 W XIV wieku wzniesiono w miejscu obecnej kamienicy oficynę domu przy ulicy Siennej 4, której tylna elewacja wychodziła na cmentarz przy Kościele Mariackim. W późniejszych wiekach oficyna ta została przebudowana na samodzielny budynek, zwany od przypisywanej Witowi Stwoszowi płaskorzeźby Chrystusa w Ogrojcu na fasadzie – Pod Ogrojcem. W 1895 budynek ten został wyburzony. W jego miejscu wzniesiono nowy, dwupiętrowy dom z charakterystycznie przełamaną fasadą, na której umieszczono płaskorzeźbę z wyburzonego budynku. Budowę ukończono w 1896. W 1911 roku właściciel kamienicy kupiec Ludwik Halski przekazał rzeźbę Muzeum Narodowemu a w jej miejscu umieścił kopię. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:51 ul. Sienna 5 – Dom Arcybractwa Miłosierdzia. Jest siedzibą Arcybractwa Miłosierdzia, założonego przez księdza Piotra Skargę w roku 1584. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:12 Nie wiem jak to się stało ale widziałam tę szopkę, dla mnie był to lekki szok. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:13 1986 W szopce Jana Biedy zamiast wież umieszczone zostały kominy elektrociepłowni Łęg nawiązujące do zanieczyszczonego powietrza w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:14 1987 Kuratorem wystawy pokonkursowej została Anna Szałapak, pełniła tę funkcję do 2007 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:15 1988 Zdyskwalifikowaną rekordową ilość 20 szopek jako niezgodne z regulaminem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:16 1989 Ostatni rok wystawy szopek w refektarzu przy ulicy Franciszkańskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:17 1990 Miejscem pokonkursowej wystawy stał się pałac Krzysztofory. Bartłomiej Bieda umieścił w swojej szopce siekierę. Nawiązał w ten sposób do wypowiedzi Lecha Wałęsy, że "siekierą przetnie grubą kreskę" jak ówczesny premier Tadeusz Mazowiecki określił odcięcie się od rozliczania komunistycznej władzy i jej popleczników. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:18 1993 Nagrodzono szopkę Romana Woźniaka z podstawą dopasowaną do stolika więziennego i figurkami wykonanymi z przeżutego chleba. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 20:07 Na śmieciach» nazywano dom przy furtce ś. Anny, postawiony w r. 1621, a wspominany także w r. 1633. Była to zapewne dawniejsza już nazwa miejsca, na którem stanął. Drugie takie miejsce było za Nową bramą (patrz ul. Sienna). Tuż za tą furtą była Łaźnia żydowska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:31 I ta, podobnie jak ul. ś. Tomasza, (choć może nie tak często), zmieniała swoją posłać i nazwę. Dziś obejmuje to miano całą długość ulicy od szkoły ś. Scholastyki przy plantacjach wschodnich do końca ogrodu reformatów przy plantacjach zachodnich. Dawniej wschodnią jej część, przynajmniej od ul. Szpitalnej aż do szkoły ś. Scholastyki, nazywano ulicą Szrotarską; pl. Schrotariorum, Schrotgasse, wspominana w latach 1413, 1479. R 1549 mowa jest o domu położonym «in plat. Schrotarska e regione hospitalis scholarium». Szpital scholarów to później dom ubogich kościoła N. P. Marji, stojący narożnie, przy ul. Szpitalnej nr. 21, a przy ul. Marka nr. 24, obecnie dom Związku artystów. Nazwę swoją ulica nosiła od domu, w którym mieszkał czy urzędował szrotmistrz miejski. W XV w. dom ten zwano Schrothof. Pod r. 1603 czytamy: «in domo civili Schrotmistrzowska dicta, retro eccl. s. Spiritus». Szrotarze albo słotarze, po niem. Schrotknechte, Birschroter, Weinschroter, byli to ludzie, trudniący się rozwozem napojów i spuszczaniem beczek do piwnic; nie byli to zwyczajni tragarze, których można używać do ciężarów wszelkiego rodzaju, ale specjaliści, pozostający w służbie osobnego urzędu miejskiego, zwanego Schrotamt . Sprawa ta odgrywała w średnich wiekach znaczną rolę i ujęta była w karby zwyczajów i przepisów w miastach urządzonych na sposób niemiecki; urząd ten przepisywał taksy za pośrednictwo w transporcie wewnętrznym. W Krakowie pod r. 1392 czytamy o «edificacio domus circa hospitale pro curia potabilium Birschroter». Niezawodnie to dotyczy tego samego domu, o którym też mówi zapiska z r. 1603. Nazwa szrotarzy, a zapewne także ich zajęcie, przetrwały długie wieki. Grabowski w pismach swoich twierdzi, że zna ludzi starych, którzy tego wyrazu używają. A może jeszcze nawet widywał za młodu szrotarzy, opowiada bowiem, że są to ludzie silni, używający drąga z dwoma hakami na końcu; niemi chwytali beczkę i brali drąg na ramiona. Za zniesienie szynkarz dawał im «wstawne», a do podpierania się używali laski, zwanej «ruśtab» - Ruhestab. Do ul. Szrotarskiej odnosi się zapiska z r. 1725 o «zabraniu gruntu na Różanej ulicy przez OO. Soc. Jesu, gdzie nietylko ulica publiczna zagubiona, ale i tak wiele dymów zaginęło». Skądinąd nic, o tem nie wiadomo, ani o tem, by ul. ś. Marka kiedykolwiek nazywano ulicą Różaną. Za to wiemy, że w śródmieściu nazywano tak część wschodnią ul. ś. Tomasza a w dalszych stronach nawet kilka ulic Różanych: na Kazimierzu i na przedmieściu Piasek. Tam nawet były dwie podobno. Więc może jedną z nich byłaby owa przez jezuitów zagubiona. Część zachodnia ul. ś. Marka miała osobną nazwę: ul. Bogackiej; plat. Cornutorum mianują ją zapiski z roku 1586, 1590 i 1682. Nazwa pochodziła od znajdującego się przy kościele ś. Marka klasztoru kanoników reg. bb. Martyrum de poenitentia, którym w Krakowie dawano przydomek «rogaczy», od ich rogatych kapeluszów. I do XIX w., a nawet do drugiej jego połowy nazwa ta nie wyszła była z używania, tylko, że ją wtedy stosowano do rozgałęzienia ul. ś. Marka wzdłuż kościoła ś. Kazimierza, ogrodu i klasztoru reformatów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:37 Prawdopodobnie też najdalszym końcem ul. Grodzkiej jest wspomniana r. 1392 «platea portae Kazimiriensis sub castro Crac.», skoro w tej zapisce jest mowa o domu «ab una parte aree ad eccl. s. Egidii». Nazwa ulicy Kazimierskiej się nie utrzymała; po jej zarzuceniu, przez cały jeszcze wiek XV wyrażano się o przedłużeniu ul. Grodzkiej to jako o ul. ś. Andrzeja - to znów jako o plat. Castrensis. Treść niektórych z tych zapisek dowodzi, że mianem ulicy ś. Andrzeja obejmowano nietylko najbliższe sąsiedztwo klasztoru ś. Andrzeja, ale także część późniejszej ul. Grodzkiej pomiędzy dzisiejszą ul. Senacką a placem ś. Magdaleny. Tak np. w r. 1443 wspomniana jest «lap. Warcholowska dieta in plat. s. Andreae»; skądinąd wiemy, że kamienica ta dołączoną została do bursy Długosza, która stała na miejscu ogródka przy obecnym kościele ś. Piotra, czy też przyległego skrzydła gmachu sądowego. W r. 1473 czytamy o tej samej kamienicy «in plat. s. Andreae seu Castrensis», ale jeszcze w r. 1491 bursa Długosza określona bywa jako stojąca «in plat. s. Andreae». Od początku XVI w. zwykle nazwą ul. Grodzkiej obejmowano całą jej dzisiejszą długość. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:38 Przed r. 1349 wzniesionym został kościół ś. Magdaleny, którego jedyną pamiątką jest istniejący plac jej imienia. W pierwszych latach XV w. powstało zachowane, choć w zmienionej postaci i ze zmienionem przeznaczeniem, Collegium juridicum, a w drugiej połowie tegoż wieku, naprzeciw niego Bursa Długosza, zw. też jurisperitorum albo kanonistów. Oba te budynki, zakupione wówczas na cele uniwersyteckie z rąk prywatnych i później przebudowane, niewiele przedtem stanęły były na pustych placach Okołu. Naprzód w r. 1455, a potem r. 1462 pożar zniszczył znaczną część ul. Grodzkiej. W samym końcu XVI w. zaczęto stawiać dla jezuitów kościół ś. Piotra na placach częściowo zajętych przedtem na dwory i domy zamiejskie kilku możnych rodzin (Joachima Ocieskiego, kaszt. sądeck., Marcina Stadnickiego, kaszt. żmigr.) i innych (X. Jana Zarzyńskiego i altarystów ś. Andrzeja), przyczem zajęto kawał dziedzińca klasztoru ś. Andrzeja. Kollegjum jezuickie przy nim zmurował następnie w większej części biskup krak. Trzebicki w r. 1670, jak świadczy napis erekcyjny na tablicy marmurowej W fasadzie dziedzińcowej skrzydła wschodniego. Potem w r. 1680 jezuici zaczęli budować nowe skrzydło przy Długosza bursie Jurisperitorum, zatem w bliskiem sąsiedztwie ul. Grodzkiej; wskutek protestu ze strony Uniwersytetu Jag. Jan III polecił budowę wstrzymać. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:40 Ulica Grodzka miała zawsze w różnych partjach swych znaczne zwężenia. W r. 1851, po pożarze poprzedniego roku, który zniszczył wielką liczbę domów tej ulicy, Rada m. postanowiła skorzystać ze sposobności dla jej rozszerzenia blisko o trzecią część. Wtedy więc cofnięto fasady całego szeregu domów dotkniętych pożarem, od Rynku do ulicy Szerokiej, czyli dzisiejszego placu Dominikańskiego i podobno także zniesiono mur obwodowy klasztoru ś. Andrzeja, zwężający również ulicę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:41 Ulica Poselska Nazwa jej (lubo nie w formie dzisiejszej) jest stara, ale zdaje się nie pierwotna, a były dawniej i później epoki, w których części tej ulicy, uważane za odrębne ulice, nosiły odmienne też nazwy. Sprawa dawniejszych tych nazw nie całkiem jest jasną. Łętowski ( Katalog biskupów itd., tom I, 255) mówi o «ul. Poselskiej» już pod r. 1339, lecz twierdzenia tego nie uzasadnia, a polskie brzmienie nazwy czyni je jeszcze bardziej wątpliwem. Ale i z innemi jakiemikolwiek postaciami tej nazwy spotykamy się w źródłach dopiero znacznie później. W drugiej połowie XIV w. pojawiają się tam wzmianki o jakimś kąciku, czy przecznicy ul. Grodzkiej, prawdopodobnie o przecznicy owej dawnej krótszej ul. Grodzkiej, która pierwotnie dochodziła od Rynku tylko do dzisiejszej ul. Poselskiej. Być może, iż do tej ulicy odnoszą się zapiski z lat 1365 i 1367 o «plat. Domini archiepiscopi», albo krótko «plat. Archiepiscopi». A gdy ten dom nuncjusza albo legata apostolskiego stał naprzeciw domu arcybiskupa, łatwo zrozumieć, że ulicę między niemi, nie od dawna istniejącą, nazywano to Arcybiskupią, to Legacką, po polsku Poselską. Podobno kamienica przy niej położoną, obecnie nr 9, nazywała się przez długie czasy poselską». W okolicy jej stała w średnich wiekach wieża, może pozostałość, obwarowań południowej granicy przedłokietkowej Krakowa. W r. 1392 zapisano wydatek miejski «super novam turrim retro dominum legatum». Wieżę tę nazywano potem «Legatentorm» (1493 r.), albo czasem (r. 1500) określano dokładniej jako ,(Legatenthorm hinder sinte Francisken bey der batstube». I dziś jeszcze ogród franciszkański dochodzi do samej ulicy Poselskiej, a zabudowania klasztoru ciągną się również aż jej pobliże. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:43 Główne zmiany w wyglądzie ul. Poselskiej wywołane były przez powstające przy niej w XVII w. klasztory i kościoły. Kościół ś. Michała, gdzie dziś Sąd karny, wzniesiano w r. 1611, zamknięto w r. 1797, a w r. 1872 przebudowano na część gmachu sądowego klasztor bernardynek założony ok. połowy XVII w. z kościołem ś. Józefa stawianym później, jeszcze do r. 1695, stoi do dziś dnia; kościołek ś. Piotra w narożniku ulic Grodzkiej i Poselskiej, założony przed r. 1325, zniknął z końcem XVIII w. Prócz tego wieżę, przy murze na zachodnim końcu ulicy wzniesioną, jak już wiemy, w roku 1392, na początku w. XIX za rządów woln. miasta zburzono razem z murem miejskim fortyfikacyjnym i kamienicą przechodnią przy nich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:47 Największą zmianą w wyglądzie ulicy było, skoro kościoła i klasztoru franciszkanów założenie ją wyprzedziło — wzniesienie przy niej Biskupiego Pałacu, na gruntach zapewne niegdyś franciszkańskich. Początek gmachu niecałkiem jest dotychczas wyjaśniony. Pewnem jest, że w XIV w. mieli tu biskupi krak. jakąś posiadłość, skoro w r. 1384 biskup Jan nabywa dom z placem co zatwierdza w r. 1386 Jagiełło, wyraźnie już mówiąc o dworze biskupim «curia vener, domini episcopi Crac». W r. 1462 pożar, który ogarnął także klasztor i kościół franciszkanów, tudzież całe jego sąsiedztwo, zniszczył dwór biskupi, poczem w XVI w. roboty koło niego prowadził biskup Tomicki, mianowicie «tył pałacu na gruncie bagnistym i przepadzistym znacznym kosztem wymurował, resztę przyozdobił», poczem znów w połowie XVII w. Piotr Gembicki nadał gmachowi okazalszą postać, a nawet zapewne, stare mury zwaliwszy, w całości go przebudował, jak zdaje się świadczyć napis na tabl. marmurowej w dziedzińcu nad bramą umieszczony. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:48 Ulica św. Krzyża Dziś nazwę tę nosi w całej swej długości ulica, idąca od bocznej strony południowej kościoła ś. Krzyża do Plantacyj przy końcu ul. Siennej. Jak się rzecz miała dawniej z nazwami tej ulicy, lub może pojedyńczych jej części, trudno się rozeznać, nie wiadomo nawet, kiedy ona powstała, są przeciwnie poszlaki, że w środkowej swej części jest późniejszą od główniejszych arteryj ruchu w śródmieściu. A co do nazwy, wiele okoliczności przemawia za tem, że w XIV w. ulicą ś. Krzyża zwano często dzisiejszą ulicę Szpitalną. A gdy tę ostatnią począwszy od średnich wieków nazywano nieraz również ulicą ś. Ducha, nie podobna zgodzić się na twierdzenie, jakoby ul. ś. Krzyża nosiła dawniej miano. ulicy ś. Ducha. Przeciwnie zdaje się, że przynajmniej część jej jedna nosiła dawniej nazwę mniej górną, bo nazwę ulicy Świniej, plat. Scropharum. Zapiska o niej istnieje z r. 1560, a w r. 1682 wyliczono ją pomiędzy wzmiankami o ul. Szpitalnej i Mikołajskiej. Grabowski, którego pominąć tu nie wolno, twierdzi w kilku miejscach, że ulicą Świnią lub Świńską w wiekach XV—XVII nazywano część wschodnią ulicy ś. Tomasza, przypuszczenia jednak tego dostatecznie nie udowadnia a przeciw niemu przemawia kołłątajowski plan Krakowa z r. 1785, na którym dzisiejsza ul. ś. Krzyża nosi podpis: ul. Świnia. Natomiast możliwem jest, iż obecnej ul. ś. Krzyża lub jej części dawano w XIV w. niekiedy miano uliczki albo kącika ś. Krzyża, że więc do niej odnoszą się zapiski o «vicus s. Crucis» z lat 1350, 1352 i 1353. Nie jest wreszcie wykluczonem, że w drugiej połowie XIV w. ulicy ś. Krzyża, a przynajmniej części jej, sąsiadującej z ul. Mikołajską, zwaną wówczas plat. Carnificum, nadawano czasem jeszcze inną nazwę: « vicus plateae Carnificum» (1371 r.) lub «contrata plat. Carnificum» (1374 r.). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:49 Przy bramie Szewskiej było kilka młynów. I tak w r. 1542 w zapiskach miejskich o czynszu ziemnym czytamy o dwóch młynach igielnych. Prócz nich był w pobliżu jeszcze trzeci. R. 1433 w testamencie Kaspra Krugila jest mowa o «mole vor dem Schuthore gelegen», a spadkobierczyni Krugila sprzedaje swoją część tegoż młyna klasztorowi Bożego Ciała. Jest to młyn Bieniasza, Benessiusa. Był to, zdaje się, «Młyn dolny», który w roku potem 1659 wraz z młynem «Kamiennym» przez woj. brzesko-kujawskiego Hieron. Wierzbowskiego, wielkorządcę zamku krak., był wystawiony na nowo. Nie wiadomo, czy nie jednym z powyższych był młyn Toczny, o którym czytamy, że r. 1448 Kazimierz Jagiellończyk nadaje zasłużonemu nożownikowi, Marcinowi Czech, plac pusty królewski za murami miasta, przed bramą Szewską, nad rz. Rudawą, naprzeciw młyna Dębnego leżący do robienia, ostrzenia i naprawiania nożów i nożyków. R. 1669 mowa jest o gruncie na przedmieściu za fórtą Świecką», przed Piaskiem nad Rudawą, gdzie ma stanąć łaźnia. A r. 1672 król Michał na uchwałę Rady m. polecił, by karmelici pomogli do ufortyfikowania klasztoru swego i połączenia go z murami miasta. Nie wiadomo, o ile to spełnionem zostało. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:50 Ulica Dominikańska Powstała po r. 1824 na miejscu zniesionego cmentarza ś. Trójcy (patrz ustęp rozdziału o placu Dominikańskim); stanowi wschodnie, zwężone przedłużenie placu Dominikańskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:51 Na planie kołłątajowskim z r. 1785 zapisano już tylko ulicę Gołębią w całej jej dzisiejszej długości, ale jeszcze po połowie XIX w. rozróżniano Gołębią wyższą (część wschodnią między ul. Bracką a Wiślną) od Gołębiej niższej (koniec zachodni). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:53 Ulica Kanonicza Nazwa ta nie jest pierwotną. Kiedy jeszcze ul. Grodzka dochodziła tylko do granicy między Krakowem lokacyjnym a Okołem dalszym jej niejako ciągiem czy odgałęzieniem, zbaczającem nieco od poprzedniego kierunku, była droga, prowadząca do północnego stoku Wawelu, droga, którą określano opisując, bo nie miała nazwy. Pod r. 1338 czytamy o «area in Okol... in acie eundo ad castrum». Około czwartej ćwierci XIV w. to opisywanie ustępuje miejsca nazwie nie całkiem jednak co do formy ustalonej. W zapiskach z lat 1373, 1376, 1396, 1399 czytamy: «vicus platee Castrensis», «vicus plateae Castri», «lapidea in contratha sive plat. Castrensi et sub castro». Zapiska z 1376 r. o «contrata castrensis... in qua contrata sunt domus capituli Crac.» nie pozwala wątpić, że tu miano na myśli nie ul. Grodzką, ani jej przedłużenie, ale Kanoniczą, przy której wówczas stały i dziś jeszcze stoją liczne domy kapitulne, zamieszkałe przez kanoników katedralnych. Do Grodzkiej zresztą nie stosowano wyrażenia «contrata», chyba tylko wyjątkowo, a wyrażenia «vicus», ile wiemy, nigdy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:55 Część tej ulicy tworzył zapewne plac, obecnie ś. Magdaleny, niegdyś znacznie węższy niż dziś, którego cały bok południowy zajmował od początku w. XV dom kapitulny zamieszkiwany od XVI w. przez kanoników Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:56 Zaszła w XV w. klęska wpłynęła na całe późniejsze ukształtowanie wyglądu ulicy; był to wybuchły w r. 1455 wielki pożar, który według współczesnych zapisek zniszczył zgruntu koniec ul. Grodzkiej i wszystkie ku zamkowi domu kanoników (Długosz mówi o zgorzeniu 100 domów i 4 kościołów). Gdy prawdopodobnie ul. Kanonicza początkowo była zabudowana domami drewnianemi, więc mogła rzeczywiście cała ulec pożodze, a wtedy zyskujemy datę, po której na niej stanęły kamienice, przeważnie dziś tam jeszcze w głównym swym zrębie istniejące. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:58 Ulica Stolarska Pierwotnie nazywano ją: (od r. 1305) Predigerbrudergasse, (od r. 1319) plat. fratrum Praedicatorum. Z temi nazwami także w postaci plat. Praedicatorum, albo piat. fratrum ordinis Praedicatorum spotykamy się przez cale dalsze wieki średnie. Zapiska z r. 1368 mówi o posiadłości, przechodzącej od Rynku aż do tej ulicy a zapiska z r. 1391 mówi o kamienicy «in plat. fratrum Praedicatorum» między domami zakonnic, a naprzeciw dworu zakonu kaznodziejskiego. Wiadomo, że naprzeciw klasztoru dominikanów były na ul. Stolarskiej dwa domy zakonnic. Wyraz zaś «curia fratrum Praedicatorum » użyty jest albo zam. «conventus», albo istotnie może przy klasztorze od strony ul. Stolarskiej był niegdyś także dwór dominikanów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:59 O kościele ś. Tomasza apostoła przy ul. Stolarskiej «obok kościoła ś. Trójcy», zburzonym w r. 1567, pisze Eljasz na wiarę, zdaje się, J. Mączyńskiego ; w źródłach potwierdzenia tej wiadomości nie znajdujemy. Po pożarze 1850 r. rozebrano dzwonnicę, która stała przed fasadą kościoła dominikanów, przy południowym końcu ul. Stolarskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:00 Ulica S. Michała (Senacka) Tak nazwana od stojącego lecz opustoszałego i zamkniętego kościoła S. Michała wybudowanego ze składek w r. 1636 a przy którym, w klasztorze wystawionym około roku 1660 przez Łukasza Dąbskiego kanonika katedralnego i Stanisława Lubomirskiego wojewodę krakowskiego mieszkali Karmelici Bosi, rząd austryacki przeniósł tych zakonników do klasztoru na Czerną a gmach przerobił na więzienia i do tych czas jest tu dom poprawy i kary. W 1815 roku zmieniono nazwę na ul. Senacką. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:02 Większe zmiany zaszły dużo dawniej, były niemi: naprzód ufortyfikowanie domu wójta Alberta przez Bolesława ks. opolskiego w r. 1311, potem zburzenie go w r. 1312 przez Łokietka i wybudowanie na jego miejscu Gródka, a wkońcu przerobienie tego zameczku, od końca XV w. siedziby Tarnowskich, w r. 1621 na klasztor dominikanek i wzniesienie przed r. 1634, na części tych dawnych zabudowań, kościoła. Wzgórze Gródka oddzielała po stronie jego zachodniej od reszty zabudowań tej połaci ul. Mikołajskiej fosa, o której świadczy zapiska z r. 1340 «area in pl. Carnificum, in fossato antiqui castri» .Ślady fosy zachowały się po dziś dzień w podwórku, odgradzającem zabudowania klasztoru na Gródku od przyległych domów świeckich ul. Mikołajskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:04 O wyglądzie jej w końcowych latach jej istnienia czytamy: brama albo furta Mikołajska, była to «wysoka wieża, wystawiona przez Łokietka; przejście było przez wieżę. W części zewnętrznej nie była wyjezdna, tylko urządzona dla pieszych, ale to przekształcenie jej w późniejszych czasach nastąpić musiało... Wznosił się tu wysoki przedmurny szaniec, jak przed bramą Sławkowską». «Belluard, czyli baterja... przy furcie Mikołajskiej, był znacznie podwyższony, a wejście na wierzch było po wschodach w czasie potrzeby przystawianych, ruchomych, od wewnątrz furty». Za bramą, na przedmieściu, była niegdyś jakaś wieża drewniana: «hinder sinte Nicios, das der holczern Thorm ist». Wspomniany w r. 1648 «wał królewski za furtą Mikołajską», naprzeciw niego dom «pod Krzyżem» — może była tu przerwa w murze miejskim, którą ten wał miał osłaniać, jest to z pewnością ten sam wał, który przy Nowej bramie wspominany jest od połowy XVI w., a nawet może od r. 1429. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:05 Wielokrotnie też zmieniały się nazwy ulicy, i to tak jej całości, jak części. Część jej znaczna, od ul. Sławkowskiej ku Szpitalnej, nazywała się w średnich wiekach Spieglergasse, plat. Speculatorum. Nazwę tę spotykamy w aktach miejskich już w r. 1357, następnie w XV i XVI w., niekiedy z końcówką spolszczoną. Czasu nadania jej tej nazwy dokładnie oznaczyć nie zdołamy. Ale wiadomo, że przynajmniej zachodniego końca, od ul. Sławkowskiej w stronę przedmieścia Piasek, w pierwszej połowie XIV w. jeszcze tą nazwą nie obejmowano. Określano go omówieniami: w zapiskach z lat 1316 i 1326 czytamy o «plat. retro s. Stephanum», «quartale retro s. Stephanum». Dopiero pod r. 1469 o tej samej zachodniej części ulicy czytamy: ,plat. Spyglarska post eccl. s. Stephani» Ale już niebawem nazwa ta zaczyna ustępować innej, w związku z napływem żydostwa z ul. ś. Anny. W r. 1484 pojawiają się zapiski o spłat. Speculatorum seu judeorum». W r. 1537 w jednej i tej samej księdze miejskiej jest również mowa e tej samej, jak się zdaje, ulicy, jako o piat. Speculatorum, i zaraz potem jako o plat. Judeorum. Nie należy zapominać, że nazwa ul. Żydowskiej odnosiła się zapewne jedynie do końca zachodniego, w stronie dzisiejszego pl. Szczepańskiego. Jeszcze po połowie w. XIX, jak sam pamiętam z młodych lat, ludność miejska nazywała część między ul. Sławkowską a pl. Szczepańskim: ul. Żydowską. — Na planie kołłątajowskim z r. 1785 całą ulicę ś. Tomasza podpisano jako ul. Żydowską, atoli podpis ten wogóle nie całkiem był ścisłym. Albowiem w tej samej drugiej połowie XVIII w. część jedna, mianowicie załamanie ul. ś. Tomasza przy kościele ś. Jana, nosiła podobno nietylko w ustach ludu, ale urzędownie nazwę «Kącika», a nazwa ta była bardzo starą, tradycyjną. To samo zapewne miejsce nazwano w r. 1547 «plateola Stricta», tyle co uliczka Wąska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:07 Mamy z r. 1367 zapiskę: «plat. Hospitalis que dicitur Zewgasse». Do dzisiejszej Szpitalnej chyba odnosić się nie może, tej bowiem, ile wiadomo, nigdy zresztą tego drugiego przydomku nie dawano. Ale mowa jest czasem o «plat. Hospitalis s. Crucis». Więc mogłaby ta nazwa odnosić się do której innej ulicy, dotykającej szpitala koło kościoła ś. Krzyża, zatem albo do ul. ś. Krzyża, albo do owej zagubionej dziś uliczki wzdłuż muru miejskiego, o której wspominał Ż. Pauli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:08 U zachodniego mianowicie wylotu ul. ś. Tomasza, tj. jej dawnego przedłużenia przez dzisiejszy pl. Szczepański, stała wieża i była przez pewien czas w murze miejskim brama, czyli raczej furtka. Z początku nie miała nazwy. R. 1341 czytamy: «circa s. Stephanum, ubi valva», a r. 1422, gdy zapisano już «turris Judaeorum», snać nazwa ta wieży, a zatem i bramy, nie była dosyć znaną, gdyż uważano za potrzebne dodać objaśnienie: retro s. Stephanum». Istotnie około tego czasu nazwę — przynajmniej furtki—przeniesiono tutaj z bliskiego sąsiedztwa. Jak już była mowa (patrz: ul. ś. Anny), porta albo portula Judaeorum, występująca w zapiskach miejskich z lat 1407, 1413 — ale także jeszcze 1510 i 1514 — znajdowała się u końca ul. ś. Anny, zwanej w średniowieczu Żydowską. W tym właśnie czasie, po r. 1407, zaczęło się wypieranie Żydów z ich siedzib w pobliżu kościoła ś. Anny, a razem z nimi, choć z niejakiem spóźnieniem, przesuwają się na północ nazwy ulicy i furtki dotychczasowego gildia. Ulicą Żydowską odtąd staje się zachodni koniec ul. Szpiglarskiej, dziś ś. Tomasza, mimo że czasem jeszcze nawet w XVI w. przez stare przyzwyczajenie mówiono i nawet pisano: ul. Żydowska, na oznaczenie ul. ś. Anny; a nazwa furty Żydowskiej dostaje się teraz furtce dotąd bezimiennej w pobliżu kościoła ś. Szczepana, sąsiadującej z wieżą miejską, w r. 1422, jak wiemy, zwaną wieżą Żydowską. O tej nowszej furtce Żydowskiej pisze Grabowski «Położenie bramy żydowskiej już teraz dokładnie oznaczyć mogę. Była ona oddzielną od furtki ś. Anny i stała naprost ul. jeszcze teraz zwanej Żydowską, za kościołem ś. Macieja, lecz później zagubiona». Nie jest wiadomo, kiedy zniesiono tę bramę, którą słusznie nazywano często furtką, gdyż była może prostym tylko otworem w murach miasta. Na starych widokach warowni krak. widoku tej furtki nie znajdujemy. Śladem jej mógłby jedynie być widok według rysunku Głogowskiego z początków XIX w. wieży paśników z otworem przejazdowym zasłoniętym przez przymurek, o ile przypuścimy, że wieża obsługiwana przez paśników stała właśnie przy końcu ul. Żydowskiej w stronie dzisiejszego placu Szczepańskiego. Ale w spisie wież z r. 1575 powiedziano, że «nad żydowską ulicą» jest wieża cechu introligatorskiego, która według spisu z r. 1626 sąsiadowała z wieżą paśników od strony bramy Sławkowskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:10 Druga zmiana nastąpiła dopiero w samym końcu w. XVIII, kiedy po zakupieniu kilku domów przy ul. Jagiellońskiej naprzeciw owego Collegium majus leżących i przyłączeniu do nich bursy Smieszkowiczowskiej, tudzież pustego placu — na całej tej przestrzeni między ulicami ś. Anny a Gołębią wzniesiono w latach 1791-1826 Collegium physicum, według planów Feliksa Radwańskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 00:12 Ulica Grodzka. Te w pismach łacińskich Wieku XVI zwano Platea Sti Andrae vel Castrensis , lecz w pismach polskich tego miana jej nie dawano. Niegdyś musiały być w tej ulicy liczne pracownie kotlarzy, gdyż Mikołaj Rej pisze: „Najdzież też w drugim kraju gdzie się kozera zamnoży, ano szkapy u zedlów (ława z oparciem) powiązane stoją, ano się łańcuchy tarzają, szable się walają, talery się kołaczą, a równie jakoby miedzy kotlarzami na Grodzkiej ulicy stał, kto już tam w onej zgrai będzie.” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:07 Obecna kamienica powstała w latach 1911–1912 w wyniku połączenia i przebudowy obu dawnych kamienic według projektu Jozuego Oberledera dla sióstr Z. Niemczewskiej i A. Habichtowej. Podczas prac nadbudowano trzecie piętro, rozbudowano kamienicę w głąb działki, niemal całkowicie likwidując podwórka, nadano nową dekorację fasadzie oraz ujednolicono wnętrza. 20 kwietnia 1982 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:13 nr 7. Kamienica Niderlandowska, narożna z ul. Gołębią 1, ma obok portalu wykuty w czarnym marmurze herb Abdank z koroną hrabiowską. Dom ten należał w pierwszej połowie XIX w. do hrabiowskiej rodziny Ankwiczów. To właśnie w pannie Henriecie Ewie Ankwiczównie, podczas jej pobytu w Rzymie, pod koniec 1829 roku zakochał się Adam Mickiewicz. Jednakże ojciec, hrabia Stanisław, wywiózł pannę z Rzymu do Krakowa, gdyż nie uważał poety za odpowiednią partię dla swej ukochanej jedynaczki. Henrietta Ewa Ankwiczówna stała się prototypem Ewy z III części „Dziadów”, a także adresatką wierszy poety: „Do mego Cziczerona”. „Do H... Wezwanie do Neapolu (Naśladowanie z Goethego)”. Henrietta Ewa (1810–1879 wyszła potem dwukrotnie za mąż (1 voto Sołtykowa, 2 voto Kuczkowska), była właścicielką pałacu Decjusza na Woli Justowskiej. Wsławiła się dużą rozrzutnością, na skutek czego wyrąbano sporą część lasu na Woli. Pomiędzy rokiem 1561, a 1564 kamienicę od rodziny Bonerów kupił Daniel Chroberski (złotnik, członek Rady Miejskiej, starszy zboru kalwińskiego w Krakowie). W tamtym czasie mieszkał w niej Faust Socyn. 30 kwietnia 1598 roku grupa krakowskich studentów, podburzonych przez miejscowy kler katolicki, wywlekła chorego Socyna z jego mieszkania, spaliła mieszkanie z jego księgozbiorem i usiłowała go zabić Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:14 Działka pod budowę kamienicy została wtórnie wydzielona z posesji wójtowskiej, która obejmowała także obszar zajmowany dziś przez sąsiednią Kamienicę Gostkowskich (nr 3/5). Dom został wzniesiony w II połowie XIV wieku jako murowany. W XV wieku został rozbudowany do rozmiarów typowej kamienicy krakowskiej, wzniesiono też oficynę tylną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:15 Na przełomie XVI i XVII wieku była własnością Jakuba von Endena. W tym czasie przeszła gruntowną przebudowę, podczas której nadbudowano drugie piętro, założono nowy dach, łączący cechy dachu pogrążonego i kalenicowego oraz wzniesiono oficynę boczną od strony ulicy Gołębiej, tworzącą trzeci trakt budynku frontowego, który połączono z oficyną tylną. Od drugiej ćwierci XVII wieku była własnością rodzin szlacheckich i patrycjuszowskich. W drugiej ćwierci XVII wieku należała do Chroberskich, następnie do wójta warszawskiego S. Baryczki, w II połowie XVII wieku do architekta W. Senesa, a na przełomie XVII i XVIII wieku do kasztelana oświęcimskiego M. Czernego i rodu Ankwiczów. Na przełomie pierwszej i drugiej ćwierci XIX wieku budynek został odnowiony. Kamienica całkowicie spłonęła podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850. Odbudowana została w 1856 według projektu Tomasza Majewskiego. W II połowie XIX wieku została przekształcona w kamienicę czynszową. Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku nabudowano trzecie piętro według projektu Saula Wexnera. 20 czerwca 1967 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:19 Urodził się w bogatej i wpływowej rodzinie prawników toskańskich, Sozzinich, jako syn Alessandra Sozziniego (ze Scopeto), i Agnese Petrucci, pochodzącej z rodziny Petruccich[w innych językach], blisko spokrewnionej z papieżami: Piusem II, Piusem III i Pawłem V. Rodzina sympatyzowała z ruchem reformacyjnym. Pod wpływem stryja, Celsa Sozziniego, który opiekował się nim po śmierci rodziców, stryja Leliusza Sozziniego i Miguela Serveta zainteresował się antytrynitaryzmem, a w końcu odrzucił istnienie Trójcy Świętej i dogmaty katolickie[1]. W 1562 opublikował pierwszą rozprawę teologiczną: Komentarz do pierwszego rozdziału Ewangelii św. Jana (już w 6 lat później przetłumaczoną na język polski). Kolejne 10 lat spędził na dworze księcia Toskanii Kosmy I, unikając kwestii religijnych i pisząc utwory o tematykach politycznej i miłosnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:20 Jesienią 1578 po raz pierwszy przyjechał na krótko do Polski, do Krakowa. W następnym roku przyjechał ponownie, osiadając na stałe. Mieszkał w Krakowie, Pawlikowicach i Lusławicach[1]. Nawiązał kontakty z grupą unitarian – Włochów z otoczenia królowej Bony[1]. Chciał wstąpić do krakowskiego zboru braci polskich, ale odmówiono mu tego, ponieważ sprzeciwił się ponownemu ochrzczeniu (twierdził, iż każdy chrzest chrześcijański jest tak samo ważny). Niemniej nie przestał współpracować z braćmi polskimi, pomagając im ustalić spójną doktrynę religijną i rozstrzygając ich wewnętrzne spory. Od 1598 stał się nieoficjalnym przywódcą braci polskich; reprezentował nurt umiarkowany, który nie sprzeciwiał się pańszczyźnie, państwu i sądownictwu. W 1580 napisał traktat polemiczny O autorytecie Pisma Św., który podkreślał rolę Biblii jako Słowa Bożego, ale przyznawał, że w logiczny sposób nie można tego udowodnić. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:21 W 1586 ożenił się z córką Krzysztofa Morsztyna (protektora protestantów), Elżbietą, która urodziła mu jedyne dziecko – Agnieszkę. W 1598, po śmierci Jana Niemojewskiego, został przywódcą braci polskich, których zaczęto nazywać socynianami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:22 Socyn, obawiając się o życie, wyjechał w 1598 do Lusławic koło Tarnowa, gdzie znajdował się duży ośrodek braci polskich. Nadal prowadził aktywne życie, prowadząc m.in. w latach 1601-1602 seminarium teologiczne w Rakowie (w 1602 powstanie tu Akademia Rakowska). Zmarł w Lusławicach w wieku 65 lat. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:25 Gdy w latach 70. XIX wieku wybuchła w okolicach Lusławic cholera, która zdziesiątkowała mieszkańców pobliskich wsi, za poradą miejscowego proboszcza, dla odwrócenia klęski, spławiono w Dunajcu zwłoki „heretyków” – w tym ciało Fausta Socyna, które nigdy nie zostało odnalezione (według opinii prof. Włodzimierza Demetrykiewicza kości Socyna nadal spoczywają nietknięte w grobie). Staraniem unitarian ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii w 1933 wybudowano mauzoleum Socyna według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza, wkomponowując kamień przeniesiony z grobu reformatora. Pierwotne miejsce pochówku Fausta Socyna znajdowało się na niewielkim wzniesieniu przy drodze gminnej do Lusławic. Symboliczny dziś grób Socyna znajduje się na terenie zespołu dworsko-parkowego, należącego w latach 1975–2020 do Krzysztofa Pendereckiego, a od 2021 r. – do Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego. Od 2020 r. w ramach stałej Ekspozycji multimedialnej „KRZYSZTOF PENDERECKI – DZIEDZICTWO POLSKIEJ MUZYKI XX i XXI WIEKU” znajdującej się w budynku instytucji regularnie odbywa się zwiedzanie z przewodnikiem Arboretum Krzysztofa Pendereckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:28 ZŁOTNIK Z CHROBRZA, KTÓRY PODBIŁ KRAKÓW Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:30 ANTYPROTESTANCKI TUMULT W KRAKOWIE - Dziennik Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:24 I to były i są najpiękniejsze szopki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:25 2000 Szopkę Krakowską zawieziono do Betlejem. Została tam na zawsze jako część tzw. Drogi Pokoju Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:26 2002 Dwuipółmetrowa szopka spektaklowa z rzeźbami z lipowego drzewa autorstwa Anny Malik została zakupiona przez Muzeum Historyczne a rodzina Malików od tego czasu w okresie Świąt Bożego Narodzenia wystawia tu swoje przedstawienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:27 2005 W wielu szopkach wspominano zmarłego w tym roku papieża Jana Pawła II. Ustanowiono roczną Nagrodę im Jerzego Dobrzyckiego. Z powodu remontu sukiennic konkurs odbył się pod wieżą ratuszową Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:28 2006 W szopkach znalazły się odwołania do jubileuszu 100 lecia krakowskich klubów sportowych Crakovii i Wisły Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:29 2007 W szopce rodziny Malików pojawił się motyw Nowej Huty Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:30 2009 W szopce Piotra Michalczyka się odniesienia do problemów społecznych, komercjalizacji życia, kryzysu w służbie zdrowia, ubóstwa i niskich wynagrodzeń Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:32 2010 W wielu szopkach pojawiły się odniesienia do 🔹katastrofy smoleńskej, 🔹600 - lecia Bitwy pod Grunwaldem i 🔹200 - lecia urodzin Fryderyka Chopina. Nagrodzono najwyższą w historii konkursu szopkę autorstwa rodziny Markowskich. Miała ona 501 cm Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:33 2011 69 wystawa szopek krakowskich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:34 2012 Jubileusz 70- lecia konkursu Szopki Krakowskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 01:35 2013 Ciekawostką konkursu okazała się szopka umieszczona w połowie łupiny orzecha włoskiego (zdjęcie jest tutaj na forum) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 10:52 2014 Szopki Krakowskie wpisano na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 10:53 2015 Osobliwością konkursu stały się miniaturowa szopka wykonana na plastrze miodu a także szopka z elementami charakterystycznymi dla projektów kamienic Teodora Talewskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 10:55 2016 Jedna z szopek nawiązywała do protestu antysmogowego. Szopkę wykonano z blachy z kominem i talerzem na którym wypisano związki chemiczne tworzące smog. (zdjęcie jest tu na forum) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 10:56 2017 75 Jubileuszowy Konkurs Szopek Krakowskich w siedzibie UNESCO w Paryżu złożono wniosek o wpisanie szopkarstwa krakowskiego na listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:08 Kramy stanowi 25 jednakowej wielkości pomieszczeń nakrytych sklepieniami odcinkowymi, usytuowanych w jednym rzędzie. Dostępne są bezpośrednio z ulicy przez półkoliście zwieńczone drzwi (z oknami w podobnej formie). Kramy są osłonięte blaszanym pulpitowym dachem wspartym na 18 żeliwnych kolumnach. Były własnością zakonu dominikanów z pobliskiego kościoła Świętej Trójcy. Pierwotnie każde pomieszczenie było samodzielne, z czasem część pomieszczeń połączono. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:11 Wybrane wystawy 🔹Wiesław Bielak – Małe formy rzeźbiarskie i medalierstwo, Galeria Kramy Dominikańskie, 1986 🔹Iwona Fischer-Zuziak (artystka malarka, architekt) – Wystawa indywidualna, Galeria Kramy Dominikańskie, 1986[2] 🔹Lilla Kulka (zajmuje się sztuką włókna, malarstwem i działaniami interdyscyplinarnymi) – Wystawa zbiorowaropozycje 75, Kramy Dominikańskie, 1975[ 🔹Jerzy Nowakowski (zajmuje się rzeźbą i medalierstwem, również maluje) – Medalierstwo krakowskie, Kramy Dominikańskie, 1981 🔹Zygmunt Piekacz – Wystawa indywidualna, Galeria Desa - Kramy Dominikańskie 🔹Leszek Sobocki – Wystawa indywidualna, Galeria Kramy Dominikańskie, 1979 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:13 Nr 13. Dom pod Świętą Trójcą – dawniej klasztor dominikanek. Został przebudowany w roku 1863 przez Karola Budweisera, drukarza i wydawcę. Obok bramy wejściowej widoczne godło domu. Niegdyś znajdował się tu klasztor dominikanek zwany „większym” i przytulisko dla ubogich wdów. W dwóch sąsiednich, połączonych w XIX w. kamienicach (ul. Stolarska nr 11) mieścił się drugi klasztor tego zakonu, zwany „mniejszym” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:14 Nr 15. Kamienica pod Opatrznością – Konsulat Generalny Francji i Instytut Francuski w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:16 W średniowieczu i czasach nowożytnych w miejscu obecnej kamienicy znajdowały się trzy domy o gotyckim rodowodzie. Dom północny, zwany Kamienicą Delaportowską, został wzniesiony w XV wieku. W XVI wieku był własnością rodziny Dellaportów. W tym czasie został nadbudowany o drugie piętro i przebudowany. Dom środkowy, zwany Kamienicą Majchrowiczowską, również powstał w XV wieku. W XVI wieku został przebudowany w stylu renesansowym, nadbudowano też pierwsze piętro. W drugiej ćwierci XVII wieku był własnością J. Majchrowicza. Podczas potopu szwedzkiego uległ znacznym zniszczeniom i popadł w ruinę. Dom południowy, zwany Kamienicą Kamedułów, był od I połowy XVII wieku własnością kamedułów bielańskich. Nadbudowano wówczas drugie piętro i przebudowano wnętrza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:16 Obecnie w budynku mają siedzibę: konsulat generalny Francji oraz Instytut Francuski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:18 Kamienica Pod Opatrznością jest budynkiem dwupiętrowym, ośmioosiowym. Posiada dwa proste, półkoliście zwieńczone portale. Na fryzie, w czwartej osi, znajduje się kartusz przedstawiający oko opatrzności, od którego budynek wziął swoją nazwę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:20 Trakt prowadzący od Małego Rynku do placu Dominikańskiego jest jedną z najstarszych ulic Krakowa. Ulica ta nigdy nie była, ani główną, ani specjalnie reprezentacyjną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:24 Ulica stolarska jest starsza od samego miasta. Kraków uzyskała prawa miejskie od księcia Bolesława Wstydliwego w dniu 5 czerwca 1257 roku. Wcześniej istniało tu kilka osad ludzkich. Jedną z nich była osada wokół kościoła Dominikanów, oraz ta skupiona przy Kościele Mariackim. Przed datą lokacji miasta istniał już mały Rynek, gdzie odbywały się targi rzeźnicze, istniał też Konwent Dominikański. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:25 Tędy prowadził szlak z Rusi i Litwy przez Kraków i Czechy do Hiszpanii. Którym zmierzali wierni wznoszący modły do świętego Jakuba. Mimo, że przez stulecia, szli tą ulicą pątnicy, zmierzający do Santiago Del Compostela, nie zyskała ona na znaczeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:26 Nasz spacer rozpoczniemy od strony Małego rynku i będziemy zmierzać ku klasztorowi dominikańskiemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:27 Po bezdzietnej śmierci Sapały w 1576 roku kamienica przeszła w spadku na jego rodzeństwo i ich dzieci Z uwagi na to, że pewne osoby nie chciały dopuścić do zakupu kamienicy przez Bractwo, ks. Taranowski wykupywał poszczególne części wspomnianej kamienicy poprzez osoby sobie życzliwe i oddane idei Bractwa Miłosierdzia. W roku 1692 kamienica uzyskała piękne wyposażenie dzięki krakowskim artystom. Na parterze urządzono Komorę Klejnotową, której projekt dostarczył ksiądz Jan Dalamars Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:28 Wówczas przebudowano wnętrza, powstała miedzy innymi Sala Portretowa przeznaczona na zebrania zarządu arcybractwa. Jest to po dzień dzisiejszy chluba tegoż budynku. Przypomnijmy iż arcybractwo Miłosierdzia oraz Bank Pobożny, który użyczał nieoprocentowanych pożyczek założył czołowy polski Jezuita- ks. Piotr Skarga. Obie organizacje zostały powołane odpowiednio w 1584 i 1586 roku. Legenda mówi, że inspiracją dla skargi była niejaka Magdalena Walentowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:30 Dom nr 4-6. Zwany niegdyś domem dominikańskim. Uległ pożarowi z 1850 roku i został odbudowany w stylu neoklasycystycznym. Mieści się tutaj pub o bardzo wymownej nazwie : „Pierwszy lokal na Stolarskiej po lewej stronie idąc od Małego Rynku”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:31 Dom nr 7. Kamienica Morsztynowska. Rezydencja utrzymana w stylu cesarstwa powstała w XVIII wieku w wyniku przebudowy trzech gotyckich domów . Niegdyś był w posiadaniu rodziny Badenich, od których został nabyty przez Morsztynów i poddany przebudowie. Pracami architektonicznymi kierował architekt Szczepan Humbert. W nowym pałacu zamieszkał Felicjan Ludwik Morsztyn, właściciel podkrakowskich Pławowic. Zgromadził on cenny zbiór książek, rękopisów, rycin i dzieł sztuki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:32 Był to zatem przykład prywatnego muzeum, które powstało z pobudek patriotycznych i z chęci sprawowania mecenatu nad polską sztuką. W XIX w. rezydencja Morsztynów była też centrum kulturalnego i literackiego życia Krakowa.. Podczas wielkiego pożaru miasta w 1850 biblioteka pałacowa została w dużej mierze zniszczona. Ogień szkodził również sam pałac. W następnych latach zgromadzone przez Ludwika Morsztyna zbiory uległy częściowemu rozproszeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:33 Posesje 8-10. Kramy Dominikańskie powstały w 1861 r. na miejscu placu i rozebranego po pożarze w 1850 roku i stojącego tu budynku apteki dominikańskiej. Na ich całość składa się 25 jednakowej wielkości pomieszczeń nakrytych sklepieniami odcinkowymi, usytuowanych w jednym rzędzie. Dostępne są bezpośrednio z ulicy przez półkoliście zwieńczone drzwi (z oknami w podobnej formie). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:35 Dom nr 11.Niegdyś znajdował się tutaj drugi klasztor Dominikanek tak zwany mniejszy, oraz szpital dla ubogich kalek. Zgodnie z tradycją miała tu mieszkać niejaka Iwania- babka świętego Jacka. Kiedy zdała sobie sprawę ze świętości i cudów czynionych przez wnuka porzuciła dobra doczesna, dzięki czemu ufundowała klasztor i sama przywdziała habit. Pociągnęła za sobą, dożycia zakonnego, również matkę przyszłego świętego- Beatę. Przyjmuje się, iż klasztor mniejszy powstał wcześniej od większego i składał sie z pojedynczych budynków, które połączono w jednolitą zabudowę w roku 1694. Zakon uległ kasacji w roku 1816. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:36 Niegdyś mieścił się tutaj klasztor Dominikanek trzeciego habitu świętego Dominika tak zwanych tercjanek oraz przytulisko dla ubogich wdów. Pierwsze wzmianki o tercjankach pochodzą z końca XIV wieku. W roku 1455 klasztor spłonął, ale został szybko odbudowany z sumptu Katarzyny Michałowskiej. Zakon szybko się rozrastał. W roku 1621 księżna Anna Lubomirska zakupiła dla Dominikanek parcele w rejonie Gródka i tam z własnych funduszy wystawiła dla nich zakon oraz kościół pod wezwaniem Matki boskiej Śnieżnej. Jednak nie wszystkie zakonnice się przeniosły. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:37 Karol Budweiser. Nowy właściciel odrestaurował i ponownie gruntownie przebudował obiekt, nadając mu obecny kształt. O przeszłości gmachu przypomina jedynie biegnący przez trzy piętra wielki ryzalit oraz głębokie zamurowane wnęki, będące zapewne dawnymi krużgankami klasztornymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:38 Kończąc spacer zerkniemy jeszcze na budynek stojący naprzeciw . Jest to barokowa furta klasztoru Dominikanów. Budynek o cechach barokowych zwieńczony attyka. To tędy można wejść na dominikańskie krużganki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:40 Znajdujemy się na niewielkiej przestrzeni, która, turystycznie, stanowi integralna część krakowskiego rynku, jednakże administracyjnie jest samodzielna. Na tę samodzielność wpłynęła historia tegoż miejsca. Niewielki ten plac, nazwany od początku XIX wieku Mariackim był świadkiem burzliwych dziejów miasta stołecznego. A wszystko zaczęło się w średniowieczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:41 Zgodnie ze średniowieczną tradycją urządzono go wokół kościoła. Pochówku mieszczan krakowskich dokonywano tu przez przeszło 500 lat. Ceremonie pogrzebowa odbywały się początkowo w kościele parafialnym, aż do momentu kiedy rajca miejski- Mikołaj Wierzynek, w roku 1338, ufundował na wschodnim skraju nekropolii kaplicę cmentarną, a samą przestrzeń otoczono murem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:43 Jednak nigdy tutejsza nekropolia nie była miejscem ciszy i zadumy, do jakich przywykliśmy obecnie. Z jednej strony gwar i ruch na rynku miejskim, z drugiej targowisko Małego Rynku nie wprowadzały atmosfery, gdzie można by wspominać zmarłych. Mury cmentarne służyły za kryjówki dla złodziei, rzezimieszków, czy prostytutek. Tu przekupki z drobiem i nabiałem mieszały się wśród pokutników. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 10:57 2018 Pokonkursowa wystawa szopek po raz pierwszy z powodu remonty pałacu Krzysztofory została przeniesiona do Celestatu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:00 Celestat mieści się przy ulicy Lubicz w Parku Strzeleckim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:01 Biegnie od skrzyżowania z ulicami Basztową, Pawią i Westerplatte na wschód do Ronda Mogilskiego, za którym jej przedłużeniem jest ulica Mogilska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:02 Miasto ostatecznie nie powstało gdyż zaprotestowali krakowscy rajcowie i po roku przywilej cofnięto. Powstała jurydyka istniejąca do 1801 roku. Nazwę „Lubicz” ulica nosiła już w drugiej połowie XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:04 Instytut Botaniki im. Władysława Szafera Polskiej Akademii Nauk (ul. Lubicz 46) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:05 Pomnik czterdziestu rozstrzelanych (ul. Lubicz 27) - miejsce dokonanej 27 maja 1944 egzekucji więźniów z aresztu przy ul. Montelupich rozstrzelanych w odwecie za zastrzelenie dwóch niemieckich policjantów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:06 Centrum Biurowe Lubicz (ul. Lubicz 23) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:07 Kamienica przy ulicy Lubicz 34, Kamienica Bujwidowska – zabytkowa kamienica, zlokalizowana przy ulicy Lubicz w centrum Wesołej w Krakowie. Wpisana do rejestru zabytków 20 kwietnia 1994 pod numerem A-975. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:08 W 1904 roku budynek został przyłączony do dopiero co powstałego wodociągu, bo Bujwidowi, bakteriologowi i higieniście, zależało na dostępie do bieżącej wody. Chciał bowiem w kamienicy nie tylko mieszkać z liczną rodziną, ale także założyć zakłady szczepień pasterowskich i wyrobu surowic, które przeniósł z ul. Strzeleckiej 7. W tym samym roku krakowski architekt Henryk de Laveaux zaprojektował przed budynkiem ogrodzenie mieszczące zieleniec. Na jego cokołach ustawiono wówczas popiersia znanych polskich twórców i patriotów XIX wieku: Jana Matejki, Adama Asnyka, Wincentego Pola, Jacka Malczewskiego, Teofila Lenartowicza i Władysława Syrokomli; pod rzeźbami wyryto fragmenty wierszy (ogrodzenie zostało rozebrane w celu poszerzenia ulicy w latach 60. XX wieku) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:54 Na przełomie XIII i XIV wieku w miejscu obecnego budynku wzniesiono gotycką kamienicę, zwaną Kamienicą Szarą. Początkowo należała ona do rodziny Salomonów. W 1551 Mikołaj Salomon sprzedał ją Hieronimowi Sapale. Po jego bezdzietnej śmierci, w 1576, kamienica przeszła w spadku na jego rodzeństwo i ich dzieci. Na przełomie XVI i XVII wieku wszystkie części budynku zostały wykupione od poszczególnych właścicieli na potrzeby Arcybractwa Miłosierdzia Najświętszej Maryi Panny Bolesnej. W 1692 kamienica została gruntownie przebudowana. Z tego okresu pochodzi Komora Klejnotowa na parterze, której projekt wykonał ks. Jan Dalamars. W 1796 bractwo zostało zlikwidowane, a kamienica opuszczona. W 1817 ponownie stała się siedzibą reaktywowanego bractwa. W XIX wieku budynek został przebudowany. Z tego czasu pochodzi Sala Portretowa, przeznaczona na zebrania zarządu arcybractwa oraz figura umęczonego Chrystusa w narożu fasady Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 10:57 W 1587 przy Bractwie Miłosierdzia ks. Skarga założył „Mons Pietatis”. pod polską nazwą Komory Potrzebnych (późniejszy Bank Pobożny), w której udzielano pożyczek pod zastawy „klejnotowe” i „sukienne”, bez pobierania procentów. Bractwo Miłosierdzia i Komora Potrzebnych podporządkowane były wspólnemu zarządowi. Od 1818 Archikonfraternia Miłosierdzia i Banku Pobożnego, od II połowy XIX w. Arcybractwo Miłosierdzia i Banku Pobożnego, które obrało za patronkę Matkę Boską Bolesną. Od 1989 nosi obecną nazwę. Jest publicznym stowarzyszeniem wiernych, działającym pod władzą arcybiskupa metropolity krakowskiego w oparciu o kodeks prawa kanonicznego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:00 W ramach Arcybractwa Miłosierdzia funkcjonowała od 1602 fundacja zwana „skrzynką św. Mikołaja”, której zadaniem było udzielanie pomocy ubogim pannom w formie posagu, w celu uchronienia ich przed moralnym upadkiem. Fundatorem tej instytucji był Mikołaj Zebrzydowski, który na jej rzecz zapisał sumę 3 tys. złp., zabezpieczoną na dobrach Książnice w woj. sandomierskim. W 1634 ks. Andrzej Łukomski, kanonik katedry krakowskiej, zapisał swoje dziedziczne dobra Bobrowniki, Pojałowice i Sączów w księstwie siewierskim kapitule krakowskiej, zobowiązując ją do przekazywania 3/4 dochodu z tych majątków na fundusz „skrzynki św. Mikołaja”. Zgodnie z tym zapisem, ubogie dziewczęta idące za mąż lub do klasztoru, miały otrzymywać od 60 do 300 złp. posagu. Kwotę wyznaczano jeszcze przed ślubem, ale wypłacano ją dopiero po zamążpójściu lub po wstąpieniu do zakonu. Pierwotna nazwa fundacji została w 1786 z polecenia prymasa Poniatowskiego zmieniona na „Fundatio pro dotibus virginum”, czyli fundusz posagowy dla panien. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:02 Do organizacji należy w Krakowie 7 kamienic, w tym 3 zblokowane w jeden obiekt (Dom Arcybractwa przy ul. Siennej 5 i związane z nią ściśle kamienice przy ul. Stolarskiej 1 i 3, blisko Rynku), dawny dworek Heleny Modrzejewskiej z osiedlem 10 parterowych domów robotniczych zwanych Modrzejówką, pałac Walerego Rzewuskiego przy ul. Westerplatte 11. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:06 Działalność Skrzynki świętego Mikołaja mogła przyczynić się do rozpowszechnienia w Polsce tradycji dawania prezentów 6 grudnia w dniu świętego Mikołaja. Posagi wypłacano właśnie tego dnia, choć w czasach, gdy fundusz był najbardziej zasobny, ceremonia wręczania posagów odbywała się nawet kilka razy w ciągu roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:09 SKRZYNKA ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA - Gazeta Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:11 W XIV wieku wzniesiono w miejscu obecnej kamienicy oficynę Domu Mansjonarzy, której tylna elewacja wychodziła na cmentarz przy Kościele Mariackim. Po likwidacji nekropolii przystąpiono do porządkowania placu Mariackiego. Około 1905 oficynę wyburzono i zdecydowano o budowie w jej miejscu nowej, reprezentacyjnej kamienicy. Pierwszy projekt, wykonany przez architekta Kazimierza Brzezińskiego, został odrzucony przez Radę Artystyczną, ciało doradcze Rady Miasta. Wówczas jeden z jej członków, Franciszek Klein, zwrócił się z prośbą o zaprojektowanie budynku do Adolfa Szyszko-Bohusza. Architekt wykonał projekt w ciągu kilku dni, nie pobierając za niego wynagrodzenia. Został on, po długiej dyskusji, zaakceptowany przez Radę Artystyczną. Budową kamienicy kierował autor pierwszego projektu Kazimierz Brzeziński. Została ona ukończona w 1912 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:13 ul. Sienna 7 (ul. Stolarska 2) – Kamienica Gutkowskiego. Gdzie mieszkał i miał pracownię Tadeusz Kantor. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:14 Kamienica jest południową pierzeją Małego Rynku, fasada posiada cechy klasycystyczne. Obecnie znajdują się w niej sklepy, punkty usługowe i mieszkania. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:16 ul. Sienna 8a (Mały Rynek 8) – Konwent jezuitów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:18 W 1796 rząd austriacki przekazał gmach wraz z sąsiednim kościołem św. Barbary bożogrobcom. Oficjalne przejęcie budynków przez zakon miało miejsce 17 czerwca 1798, choć już w październiku 1797 w budynku zakonnym otwarto szkołę normalną. W 1809 została ona przekształcona w szkołę wydziałową, w 1817 w Liceum św. Barbary, a w 1834 szkołę techniczną. W 1835 szkołę zlikwidowano, a w gmachu zakwaterowano milicję Wolnego Miasta Krakowa. W 1842 w budynku zlokalizowano Bursę Akademicką św. Barbary. 12 lutego 1908 został on odkupiony przez jezuitów za 210 tysięcy koron. W latach 1908–1909 przebudowano go gruntownie według projektu Józefa Pokutyńskiego. Uroczyste otwarcie odbyło się 8 października 1909. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:24 Gimnazjum św. Jacka – szkoła średnia tzw. klasyczna z łaciną i greką jako przedmiotami nauczania i przedmiotami maturalnymi, istniejąca w Krakowie w latach 1857–1950. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:26 do 1866 mieściła się w budynku przy ul. Kanoniczej 18, następnie przeniesiona została do budynków przy ul. Siennej 13 zajętych na ten cel zakonowi oo. Dominikanów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 11:27 1 grudnia 1918 – grono nauczycielskie składa uroczyste ślubowanie „wierności i posłuszeństwa Państwu polskiemu” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 20:52 Do tradycji Gimnazjum św. Jacka nawiązuje VI LO im. Adama Mickiewicza w Krakowie, które powstało jako filia Gimnazjum św. Jacka. Mieściło się ono w budynku przy ul. Kanoniczej, a w latach 90. zostało przeniesione do budynku przy ul. Wąskiej. Natomiast do budynku na Kanoniczej powróciło seminarium Dominikanów. W tym samym budynku na Kanoniczej w latach 50 mieściło się liceum pedagogiczne im. Jotejki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 20:54 ul. Sienna 16 (ul. św. Krzyża 2–4) – budynek dawnego Szpitala Ubogich Parafii Mariackiej. Do roku 2020 siedziba dyrekcji Archiwum Narodowego w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 20:56 Zbudowano go w latach 1761–1763, według projektu prawdopodobnie Franciszka Placidiego, jako szpital dla ubogich parafii mariackiej. Fundatorem był archiprezbiter kościoła mariackiego Jacek Augustyn Łopacki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 20:58 W budynku mają siedzibę także trzy oddziały Archiwum: oddział III – akt miasta Krakowa, samorządu terytorialnego, wyznaniowych, szkół i organizacji społecznych, w jego ramach funkcjonuje biblioteka, oddział VII – ewidencji i popularyzacji zasobu archiwalnego, oddział VIII – ds. organizacyjnych i administracyjnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:01 Przy ulicy Stolarskiej znajdują się konsulaty: Francji, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:05 Nr 7. Konsulat Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie mieszczący się w Pałacu Morsztynów (Morstinów) – rezydencji utrzymanej w stylu cesarstwa. Niegdyś był w posiadaniu rodziny Badenich, od których został nabyty przez Morsztynów i poddany przebudowie. Pracami architektonicznymi kierował architekt Szczepan Humbert. W nowym pałacu zamieszkał Felicjan Ludwik Morsztyn, właściciel podkrakowskich Pławowic. Zgromadził on cenny zbiór książek, rękopisów, rycin i dzieł sztuki. W kolekcji bibliotecznej znajdowały się m.in. inkunabuły z XV w., druki polskie z XVI w., rękopisy z XVI – XIX w., diariusze sejmowe z XVIII w. Do najcenniejszych dzieł sztuki należały obrazy Piotra Michałowskiego (siostrzeniec Morsztyna), portret Andrzeja Morsztyna pędzla H. Rigaud (obecnie w Wilanowie) oraz antyczne meble, gobeliny, szkło i porcelana. Był to zatem przykład prywatnego muzeum, które powstało z pobudek patriotycznych i z chęci sprawowania mecenatu nad polską sztuką. W XIX w. rezydencja Morsztynów była też centrum kulturalnego i literackiego życia Krakowa. Bywali tu m.in.: Tadeusz Czacki, Jerzy Samuel Bandtkie, Ambroży Grabowski, Antoni Zygmunt Helcel, biskup Ludwik Łętowski. Podczas wielkiego pożaru miasta w 1850 biblioteka pałacowa została w dużej mierze zniszczona. Ogień uszkodził również sam pałac. W następnych latach zgromadzone przez Ludwika Morsztyna zbiory uległy częściowemu rozproszeniu. Pozostałą ich część w l. 1947 – 1949 rodzina przekazała Bibliotece Narodowej w Warszawie. Po II wojnie światowej w pałacu Morsztynów mieścił się m.in. „Dom Sportu”[ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:06 12 maja 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 21:07 Nr 8-10 Kramy Dominikańskie – powstały w 1861 r. na miejscu placu i rozebranego po pożarze w 1850 r. budynku apteki dominikańskiej. Były własnością zakonu dominikanów. Dzisiaj są ciągiem handlowo-usługowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:29 Obecnie znajdują się w niej sklepy, punkty usługowe i mieszkania. W budynku, w lokalu nr 5 znajduje się część Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka, działająca od 1995 Galeria-Pracownia Tadeusza Kantora. W tym mieszkaniu i zarazem pracowni, artysta w latach 1987-1990 tworzył ostatnie dzieła swojego życia. Obok tego jak go nazywał „Biednego Pokoiku Wyobraźni”, funkcjonuje niewielka galeria. W roku 1980 zostało, w pełni odtworzone założenie malarskie fasady. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:32 W XVI wieku Królestwo Polskie było jednym z miejsc w Europie, gdzie panowała największa swoboda religijna. Zygmunt August mawiał do poddanych: „Nie jestem królem waszych sumień”. Odrzucał też pomysł stworzenia Kościoła narodowego, którego głowa - na wzór Anglii - miał się stać on sam, a nie papież. Rzymskokatolicka szlachta miała nawet pewien interes w wybieraniu protestanckich posłów do sejmu. Wiernym sługom papieża nie wypadało wszak żądać ograniczenia przywilejów kleru, a posłom protestanckim przychodziło to bez trudu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 23:35 Ulica Grodzka Nazwa jej stara; już w latach 1308 i 1310 występuje w aktach miejsk. Burchgassen, a w latach 1313-1394 spotykamy tam plat Castrensis v plat. Castri i potem jeszcze długo w XIV i XV w. te dwie formy: łacińska i niemiecka naprzemian bywają używane. Nazwa ta obejmowała pierwotnie tylko część ulicy bliższą Rynku, wówczas jedynie istniejącą. Wiadomość J. Bielskiego, jakoby Wacław czeski miasto, przez lokację niemal kolisto zakreślone, od południa znacznie powiększył, puściwszy mur od kościoła ś. Franciszka do Zamku, a od ś. Jędrzeja do bramy Stradomskiej, nasuwa niejakie wątpliwości. Dopiero bowiem Łokietek ok. r. 1321 założył poza murami starego śródmieścia, od strony południowej, a więc poza klasztorami franciszkanów i dominikanów (ściślej: poza ich południowem sąsiedztwem) nową część miasta, zwaną, zdaje się, wówczas: «Nova civitas», albo «Nova Cracovia», a wkrótce potem «Okól». Czyżby obwarowanie jej już wcześniej miało istnieć? Około tego czasu musiało nastąpić przedłużenie ku południowi ul. Grodzkiej; ale jeszcze w samym końcu XIV w., gdy mowa była o tem przedłużeniu, dodawano dla jasności «od kościoła ś. Piotra (nie istniejącego dziś przy przecięciu się ul. Grodzkiej z Poselską) aż do bramy». Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:35 Ratusz Kazimierski (pl. Wolnica 1) Ratusz Miasta Kazimierza. Gotycki z 1414 r., zbudowany w miejscu wcześniejszego drewnianego, rozbudowany w XVI - XIX w. w stylu renesansowym z krenelażową attyką arkadową i wieżą strażniczą z hełmem z 1578 r. Rozbudowany w XIX w. przez Stefana Żoładaniego. Obecnie siedziba Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:37 Wiek XVI jest złotym okresem dla sztuki Krakowa, zasadniczą rolę odgrywa mecenat artystyczny króla Zygmunta I Starego oraz wpływy włoskie, początkowo za pośrednictwem węgierskiego dworu Jagiellonów. W dziedzinie architektury i rzeźby są to wpływy toskańskie, obejmujące twórczość Franciszka zwanego Florentczykiem (autora renesansowej niszy nagrobka króla Jana I Olbrachta 1501-1502, współautora I fazy przebudowy zamku) oraz B. Berrecciego, który ukończył budowę zamku królewskiego (1516-1533). Niektóre formy renesansowe zawierają jeszcze elementy gotyckie, np. portale zamkowe mistrza Benedykta, jednego z budowniczych zamku. Pełne formy renesansowe reprezentują liczne w kościołach krakowskich nagrobki w ramie architektonicznej z leżąca figurą zmarłego. Ich autorem jest m.in. J. Michałowicz z Urzędowa (kaplice i nagrobki biskupów Zebrzydowskiego i Padniewskiego w katedrze). Cechy manierystyczne wykazuje twórczość S. Gucciego (kaplica i nagrobek Stefana Batorego w katedrze, nagrobki Zygmunta II Augusta i Anny Jagiellonki w kaplicy Zygmuntowskiej, 1574-1575). W architekturze miasta najważniejsza była przebudowa Sukiennic (1556-1560) z dodaniem attyki i renesansowych ganków przy bocznych elewacjach. Na wzór zamku królewskiego arkadowe dziedzińce otrzymują rezydencje przy ulicy Kanoniczej. Najlepszych przykładów malarstwa dostarcza twórczość S. Samostrzelnika, autora polichromii w klasztorze Cystersów w Mogile, będącego także wybitnym miniaturzystą i portrecistą (portret biskupa P. Tomickiego). W dziedzinie malarstwa miniaturowego wymienić trzeba Kodeks Baltazara Behema oraz Pontyfikał Erazma Ciołka. Znakomitym portrecistą królewskim był M. Kober, którego portret Stefana Batorego stanowi jedno z najlepszych dzieł malarstwa polskiego końca XVI w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:38 Kościół św. Piotra i Pawła (ul. Grodzka 64) Jeden z najpiękniejszych kościołów w Krakowie. Budowę zainicjował Piotr Skarga przy wsparciu Zygmunta III Wazy. Pierwotnie jezuicki, wczesnobarokowy w stylu Wazów z lat 1597-1630, zbudowany na planie krzyża łacińskiego, wzorowany na rzymskiej świątyni II Gesu, projektowany przez Giovaniego de Rosis i Giovaniego Trevano. Po bokach kaplice w amfiladzie. W krypcie w srebrnej trumnie spoczywają szczątki Piotra Skargi Pawęskiego. We wnętrzu stiuki z lat 1619-33 wykonane przez Jana Chrzciciela Falconiego. Przed kościołem późnobarokowe posągi dwunastu apostołów z XVIII w. zaprojektowane przez Dawida Hella, kopuła z czterema posągami ewangelistów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:38 Synagoga 'Wysoka' (ul. Józefa 38) Boźnica Wysoka. Renesansowa, wybudowana w latach 1556 - 1563. Sala modlitewna na pierwszym piętrze została dobudowana do domu mieszkalnego. Późnorenesansowy rzeźbiony portal. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 00:39 Pałac Potockich (Rynek Główny 20) Pałac Hermana z Raciborza, Jabłonowskich, Zbaraskich, Wodzickich. Wzniesiony w XVI/XV w., w XVIII przebudowany na klasycystyczną rezydencję magnacką. Bogato zdobiona wczesnoklasycystyczna fasada z 1773r. z alegorycznymi figurami. Sień i dziedziniec arkadowy, fryz Włodzimierza Tetmajera. Mieści się tu Niemiecki Instytut Goethego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:00 Kościół św. Józefa i zespół klasztorny Bernardynek (ul. Poselska 21) Powstał w XVII w., barokowy wystrój wnętrza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:01 Kościół św. Marcina (ewangelicki) (ul. Grodzka 58) Wczesnobarokowy z XVII w., wybudowany na miejscu katolickiego kościoła romańskiego z XII w. W ołtarzu głównym obraz Henryka Siemiradzkiego z XIX w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:01 Synagoga Ajzyka (ul. Kupa 16) Boźnica Izaaka. Barokowa z lat 1638 - 1644, wybudowana przez Jana Laitnera z inicjatywy kupca Izaaka Jakubowicza. Wewnątrz bogata dekoracja stiukowa Giovaniego Falconiego. Obecnie Centrum Edukacji Żydowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:02 Dom Szołayskich (pl. Szczepański 9) Wybudowany w XVII w., od XIX/XX w. siedziba oddziału Muzeum Narodowego z kolekcją malarstwa i rzeźby od średniowiecza do XVIII w. oraz zabytkami sztuki cechowej z XV - XVIII w. W Zbiorach średniowiecza rzeźba Madonny z Krużlowej z XV w., figura Chrystusa na osiołku z XV w., Chrystus na Górze Oliwnej i Ukrzyżowanie - Wita Stwosza, Św. Hieronim Hansa D(reta (?), tryptyk Dominikański z 1470 r. i poliptyk Augustiański z 1504 r., portrety trumienne z XVI - XIX w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:04 Pałac Pod Krzysztofory (Rynek Główny 35) Powstał w 1640 r. dla marszałka Adama Kazanowskiego, z połączenia trzech gotyckich kamienic, przebudowany w XVII w. Barokowy portal, na dziedzińcu arkadowa loggia z XVII w., marmurowa studnia barokowa z herbem Wodzickich. Wewnątrz sztukaterie Baltazara Fontany z XVIII w. Mieszkali tu m.in. Król Jan Kazimierz, Król Michał Korybuta Wiśniowiecki, Książę Józef Poniatowski, gen. Władysław Sikorski, Car Paweł I. Obecnie siedziba Muzeum Historii Miasta Krakowa, w gotyckich piwnicach kawiarnia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:06 Od początku XVIII w. kontynuowano architekturę barokową, dochodząc do fazy schyłkowej. Reprezentantami byli: K. Bażanka (kościół Misjonarzy na Stradomiu 1719-1728, Pijarów 1714-1727, hełm Wieży Zegarowej w katedrze), F. Placidi (fasada kościoła Pijarów, kościoła Trynitarzy, kaplica Lipskich w katedrze). Wyróżnia się kościół Paulinów na Skałce (1733-1751, architekt A.G. Müntzer). Rzeźbę późnobarokową tworzył A. Frączkiewicz, a malarstwo S. Czechowicz i T. Kuntze. Sprowadzano także malarzy obcych do wykonania polichromii w kościołach: Pijarów ok. 1759 i Trynitarzy (F. Eckstein i J. Piltz). Udany import stanowi 5 obrazów ołtarzowych w nawie kościoła Mariackiego pędzla G. Pittoniego, pochodzących z lat 1740-1750. Architekturę klasycystyczną reprezentują pałace Wodzickich przy Rynku Głównym i ul. Św. Jana (architekt F. Nax) oraz nowe gmachy uniwersyteckie: obserwatorium astronomiczne i Collegium Phisicum (projektant F. Radwański). W dziedzinie rzeźby zwraca uwagę klasycystyczny, monumentalny nagrobek biskupa K. Sołtyka w katedrze z 1789. Twórcami malarstwa krakowskiego 1. połowy XIX w. byli: M. Stachowicz (1768-1825) - ilustrator dziejów miasta (np. Przysięga Kościuszki na Rynku krakowskim), J. Brodowski (ok. 1780-1853) - rysownik zabytków architektury, W.K. Stattler (1800-1875) - reformator Szkoły Sztuk Pięknych, J.N. Głowacki (1802-1847) - pejzażysta, P. Michałowski (1800-1855) - najwybitniejszy polski romantyk. W rzeźbie wyróżniają się importy dłuta B. Thorvaldsena: replika Chrystusa kopenhaskiego i posąg Włodzimierza Potockiego w katedrze. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:07 Kościół Przemienienia Pańskiego i zespół klasztorny Pijarów (ul. Pijarska 2/4) Późnobarokowy, wzniesiony w latach 1714-1727 przez Kaspra Bażankę, fasada wg proj. Francesca Placidiego, przebudowany w 1876 r. Bogate wyposażenie wnętrza, iluzjonistyczna polichromia sklepienia z 1759 r. Franciszka Ecksteina z Moraw, w ołtarzach obrazy sakralne z XVIII w. Szymona Czechowicza i Andrzeja Radwańskiego. W części Muzeum XX Czartoryskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:08 Kamienica Margrabska (Rynek Główny 47) Późnobarokowa fasada z XVIII w. z popiersiem antycznego wojownika. W 1481 r. rodzina Salomonich podłączyła dom do miejskich wodociagów. Od XVII w. mieścił się tu Hotel Drezdeński. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:10 Wielonurtową fazę historyzmu 2. połowy XIX w. w architekturze tworzyli: T. Pryliński (przebudowa Sukiennic 1875-1879), F. Księżarski (neogotycki gmach Collegium Novum 1887), J. Zawiejski (Teatr im J. Słowackiego 1893), T. Talowski (zabudowa mieszkalna ul. Retoryka), F. Pokutyński (gmach Towarzystwa Naukowego Krakowskiego 1864), M. Moraczewski (gmach Szkoły Sztuk Pięknych 1880), T. Stryjeński i W. Ekielski (Schronisko im. Aleksandra Lubomirskiego - obecnie Akademia Ekonomiczna 1890, Schronisko im. Helclów 1890). W malarstwie największe znaczenie miała wielka indywidualność J. Matejki, dużą popularność zdobył akwarelista J. Kossak, a ponadto A. Kotsis, malarz scen chłopskich, oraz M. Gottlieb. Przełom XIX i XX w. przynosi reformę Szkoły Sztuk Pięknych i podniesienie jej rangi do Akademii z profesorami tej miary, co: J. Fałat, L. Wyczółkowski, J. Mehoffer, W. Weiss, F. Pautsch, W. Jarocki, K. Sichulski. Poza Akademią tworzyli: W. Tetmajer i W. Wojtkiewicz, rzeźbę uprawiali: K. Laszczka, L. Puget, X. Dunikowski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:12 Akademia Sztuk Pięknych (pl. Jana Matejki 13) Najstarsza uczelnia artystyczna w Polsce, wybudowana w 1879 r. wg. projektu Macieja Moraczewskiego. Wewnątrza kolekcja odlewów dzieł sztuki antycznej oraz portretów i obrazów wybitnych malarzy polskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:13 Planty krakowskie Planty, zieleńce publiczne, zakładane m.in. na miejscu wyburzonych starych murów, fortyfikacji, zniwelowanych wałów obronnych, zasypanych fos i dawnych koryt rzecznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:15 W dziedzinie architektury secesję i modernizm przełomu XIX i XX w. reprezentują gmachy: Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych Pałac Sztuki (architekt F. Mączyński 1901), przebudowanego Starego Teatru (F. Mączyński, T. Stryjeński 1903), Szkoły Przemysłowej (S. Odrzywolski 1912), Muzeum Techniczno-Przemysłowego (T. Stryjeński, J. Czajkowski 1914) oraz wnętrze cukierni Jana Michalika (K. Frycz 1911). Różne odmiany późnego modernizmu kontynuowano w okresie międzywojennym projektując przy alei Mickiewicza kilka gmachów w stylu "reprezentacji państwowej", m.in.: Akademia Górnicza i Biblioteka Jagiellońska (architekt W. Krzyżanowski), Muzeum Narodowe (C. Boratyński, E. Kreisler). Duże znaczenie miała konserwatorska i architektoniczna twórczość A. Szyszko-Bohusza (prace na Wawelu, gmach PKO, galeria Pryzmat). Artyści malarze tworzyli ugrupowania, takie jak: formiści (1917, T. Czyżewski, Z. Pronaszko i A. Pronaszko, T. Niesiołowski, A. Zamoyski, L. Chwistek), Jednoróg (1925, J. Rubczak, F. Szczęsny-Kowarski, J. Fedkowicz), Zwornik (1928). Komitet Paryski (kapiści), założony przez J. Pankiewicza (od 1931 w Krakowie): J. Cybis, H. Rudzka-Cybisowa, J. Czapski, Z. Waliszewski, A. Nacht-Samborski, J. Jarema, T.P. Potworowski, niektórzy z kapistów stworzyli na Wawelu największy zespół malarstwa monumentalnego w Polsce - nowe plafony na I i II piętrze zamku. Ponadto działała awangarda w ramach Grupy Krakowskiej (M. Jarema, H. Wiciński). Część tych artystów tworzyła nadal w okresie powojennym, a dołączyli do nich: E. Eibisch, Z. Radnicki, C. Rzepiński, W. Taranczewski. Grupę młodych plastyków stworzyli: T. Kantor, T. Brzozowski, J. Nowosielski, K. Mikulski, J. Tchórzewski, A. Wróblewski. Rzeźbę powojenną i ostatnich lat reprezentują tacy twórcy, jak: X. Dunikowski, J. Puget, M. Konieczny, M. Kruczek, J. Bereś. Socrealizm i czasy współczesne. Architektura po 1945 przeżyła fazę realizmu socjalistycznego w Nowej Hucie (1949-1953, zespół T. Ptaszyckiego), pierwszym wieżowcem był gmach Biprostalu (1964, architekci M. Wrześniak, P. Czapczyński), a wyróżniające się realizacje to: szpital dziecięcy w Prokocimiu (1965, architekt W. Poraj-Biernacki), Matki Boskiej Królowej Polski w Bieńczycach (1967-1977, W. Pietrzyk) oraz w Mistrzejowicach Św. Maksymiliana Marii Kolbego (1976-1983, J. Dutkiewicz), Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej (1993-1994, architekci Isozaki i J. Ingarden). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:23 Wiosna, duchy, Planty... Coraz większa gromada duchów Chodzi ze mnę Plantami Wieczorami - Wywołuję mnie przez okno Przywołują szumem gałęzi - Chodź z nami Bo kto by jeszcze o nas tam pamiętał? Ktoś tam wspomina, jeszcze po nas płacze? - Z tobę inaczej Łatwo się dajesz podprowadzać Na powrót wkręcać W dawne chwile i miejsca Którędyśmy szli Gdzieśmy byli... - Ciebie nie nudzi ta piosenka: Pamiętasz? - Z refrenem po horyzont tym upartym: - Pamiętasz, a pamiętasz? Nagła fala smutku - róg Plant, Poselskiej Dawniej - Spłachetek szczęśliwości Kogóż tam nie przywraca - Wprost wpada na mnie duchów kawalkada - Śmiechów kaskada... Słyszę te głosy, czuję objęcia I wskroś bieżącej chwili - minione światy I onegdajsze płyną wody Byliśmy piękni, młodzi - Byliśmy... O drodzy nieobecni, niezbywalni Nad śmierć zostaliśmy Na amen widać tak zakumplowani? - Wiosenna po Krakowie wodzi się katarynka U Franciszkanów na podwórku jabłonie kwitną I nie masz, nie masz na to ratunku Ars longa, vita brevis - Śpiewamy tę piosenkę pospołu z duchami W jednym chórku Leszek Długosz Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 10:28 Raz do roku w czerwcu wraz z sąsiednią ul. Gołębią obchodzi ulica Bracka swoje święto. Rozgłos ulicy przyniósł utwór Bracka znajdujący się na płycie „To tu, to tam” Grzegorza Turnaua. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:19 Budynek został wzniesiony w XIV wieku. W XV wieku zyskała sobie układ wnętrz typowy dla krakowskiego domu mieszczańskiego. Murowana oficyna tylna powstała w XIV lub XV wieku, natomiast drewniane zabudowania południowo-zachodniej części działki dopiero w latach 30. XIX wieku (zostały one zastąpione murowaną oficyną). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:20 W latach 1656–1657 stacjonował tu gubernator okupowanego Krakowa, generał P. Wirtz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:22 W czwartej ćwierci XIX wieku mieściła się tu bogata kolekcja obrazów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:23 Po pożarze w 1850 roku została przebudowana według projektu K. Szydłowskiego (m.in. zmiany polegały na budowie trzeciego piętra). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:25 Od 1907 roku prowadzono liczne przekształcenia dla filii Galicyjskiego Banku Hipotecznego według projektu J.L. Perosia (w miejscu sieni i sklepu powstała sala operacyjna z modernistyczną dekoracją, na pierwszym piętrze biura). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:28 nr 1a. Kamienica pod nr 1a została wzniesiona w latach 1905–1907 częściowo z wykorzystaniem murów dawnych oficyn. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:30 Kamienica została wzniesiona w latach 1905–1907 częściowo z wykorzystaniem murów dawnej oficyny. W 1921 nadbudowano trzecie piętro 11 lipca 2012 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:33 nr 3–5. Kamienica Gostkowskich powstała w latach 1851–1852 w wyniku odbudowy i scalenia obu budynków. W końcu XIII wieku lub na początku XIV w. na terenie posesji wójt Henryk (brat wójta Alberta) zbudował z kamienia wapiennego wieżę obronną. Wieża była posadowiona na planie kwadratu o wymiarach 9,05 × 9,05 m, a jej ściany miały grubość 1,16-1,20 m. Obramienia okien i drzwi wykonano z cegły palcówki. Wieża stoi w rogu ulic Brackiej i Gołębiej, ale zachowała się tylko częściowo, gdyż w połowie XIV w. wtopiono ją w mury gotyckiego domu nazwanego od jego właściciela – Domem Melsztyńskim. Dom ten został później przebudowany przez uniwersytet i od 1470 roku mieściła się w nim Bursa Węgierska, przekazana studentom węgierskim, którzy licznie przybywali wtedy do Krakowa po naukę. Seniorem bursy był m.in. sławny uczony Wojciech z Brudzewa. Gdy zainteresowanie Węgrów studiami w Krakowie zmalało – bursa została w roku 1558 zamknięta. Po reformie Kołłątajowskiej uniwersytetu kamienicę sprzedano prywatnym właścicielom. Obecny jej wygląd jest wynikiem przebudowy, polegającej na połączeniu jej z dwiema sąsiednimi kamieniczkami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:49 Kamienica Gostkowskich (znana także jako Kamienica Glixellich) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie przy ulicy Brackiej 3–5, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:50 Kamienica Gostkowskich powstała w latach 1851–1852 w wyniku odbudowy i scalenia obu budynków według projektu Bogumiła Trennera dla R. Gostkowskiego. Podczas prac wzniesiono też nową klatkę schodową i oficyny oraz zaadaptowano pierwsze piętro na mieszkania. W latach 1934–1935 przekształcono otwory w parterze fasady oraz usunięto kolumnę międzyokienną, będącą ostatnim zachowanym elementem dekoracji nowożytnej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:55 Wojciech Brudzewski, Wojciech z Brudzewa, Albert Brudzewski, łac. Albertus de Brudzewo (ur. na początku 1446 w Brudzewie w powiecie tureckim lub Brudzewie w powiecie słupeckim, zm. w kwietniu 1495 w Wilnie) – polski uczony: astronom, matematyk, filozof, pedagog i dyplomata. Czołowy przedstawiciel krakowskiej szkoły matematyczno-astronomicznej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:56 Wojciech z Brudzewa był wyraźnie nieufny wobec systemu geocentrycznego. Jako pierwszy stwierdził, że Księżyc porusza się po elipsie i że w stronę Ziemi zwrócony jest zawsze tylko jedną stroną. Zestawił tablice do obliczeń położenia ciał niebieskich. W 1482 napisał dzieło Commentariolum super Theoricas novas planetarum Georgii Purbachii [...] per Albertum de Brudzewo, które było komentarzem do podręcznika Nowe teorie planet (Theoricae novae planetarum) Georga von Peurbacha. Wojciech z Brudzewa nie krył swojej opinii o niedoskonałości systemu Ptolemeusza. Wykazywał niezgodność wielu obserwacji z teorią Ptolemeusza. Nie wyciągał jednak wniosków do końca, nie próbował stworzyć własnej teorii. Zniechęcony do tej nauki, straciwszy wiarę w jej możliwości poznawcze, przerzucił się na filozofię Arystotelesa. Wkrótce zresztą porzucił uniwersytet Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 11:58 Prowincja rozpoczęła działalność w 2000 roku. Jej założycielami byli Paweł Szczęśniak i Anna Bistroń, którzy prowadzili wówczas przy ulicy Brackiej restaurację Guliwer. Kawiarnia i restauracja miały w ich zamyśle tworzyć wspólnie przestrzeń do spotkań i integracji dla różnych środowisk funkcjonujących w mieście, przede wszystkim pisarzy i krytyków literackich związanych z Uniwersytetem Jagiellońskim, artystów związanych z Akademią Sztuk Pięknych, naukowców, studentów. Anna Bistroń wspominała w nawiązaniu do nazwy kawiarni, że „miało to być miejsce trochę prowincjonalne, ponieważ Kraków w gruncie rzeczy, mimo że jest dość duży, ma charakter jak najbardziej miasta prowincjonalnego. Wszyscy wszystkich znają, każdy coś o kimś wie, to nie jest tak, jak w Warszawie, że jednak w większości ludzie są anonimowi. Nasz „Krakówek” jest inny i to ma swoje dobre strony” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:02 Początkowo „Stara”, a potem także Nowa Prowincja uczęszczana była przez krakowskich literatów i literatki, a także przez osoby związane z Uniwersytetem Jagiellońskim. Regularnie odwiedzali ją m.in. Wisława Szymborska, Michał Rusinek, Joanna Olczak-Ronikier, Adam Boniecki, Bronisław Maj, Ewa Lipska i Adam Zagajewski, bywali w niej również Jan Błoński, Czesław Miłosz, Leonard Neuger, Włodzimierz Ptak i Jerzy Vetulani. Szymborska niektóre swoje limeryki publikowała w czasopiśmie Głos Nowej Prowincji, w kawiarni spotykała się z przyjaciółmi. Bronisław Maj wystawiał w Nowej Prowincji swoje jednoaktowe dramaty, w których występowali m.in. Krzysztof Globisz i Iwona Bielska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:07 W marcu 2014 przy wejściu do kawiarni zainstalowano Domofon poezji. Po naciśnięciu przycisku na domofonie można usłyszeć poetów, m.in. Wisławę Szymborską, Bronisława Maja, Ewę Lipską, Adama Zagajewskiego, Czesława Miłosza, Ryszarda Krynickiego i Julię Hartwig, czytających swoje wiersze. Instalacja, przygotowana we współpracy z Wydawnictwem a5 oraz Krakowskim Biurem Festiwalowym, miała przypomnieć o fakcie, że Kraków otrzymał tytuł Miasta Literatury UNESCO Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:14 POŻEGNANIE ZE STARĄ PROWINCJĄ - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 12:20 Na ścianach lokalu można znaleźć zdjęcia z tamtych czasów. Przy wejściu do knajpy znajduje się też domofon literacki, w którym można posłuchać m.in. Szymborskiej czytającej swoje wiersze. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:41 Joanna Kuczyńska, Myśli o edukacji kobiet (1874) Juliusz Słowacki, O potrzebie idei (1869) Głos przeciwko dręczeniu zwierząt (1871) Dr prof. Blumenstock, Uwagi nad niektórymi kwestiami sądowo-psychiatrycznemi (1874) Torquato Tasso, Jerozolima wyzwolona (1856) Baron Feuchtersleben, Higiena duszy (1857) Biali i czarni. Obrazy życia północnej Ameryki (1858) Obraz europejskiego społeczeństwa w drugiej połowie XIX wieku (1869) H.T. Buckle, Wpływ kobiet na postęp wiedzy (1867). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:33 Żyjący w latach 1539-1604 myśliciel, teolog i wybitny polemista musiał uciekać z Włoch przed inkwizycją. Trafił do Krakowa, gdzie istniało silne środowisko Włochów, których przodkowie przybyli tu onegdaj w ślad za królowa Boną. W 1598 r. Socyn stał się nawet nieformalnym przywódca arian, a przynajmniej ich umiarkowanego skrzydła. Były to już jednak czasy Zygmunta III Wazy, ortodoksyjnego katolika, który zerwał z tolerancyjna polityka poprzedników. W Krakowie zaczęły wybuchać tzw. tumulty wymierzone w protestantów. W 1598 r. grupa krakowskich studentów napadła na mieszkanie Socyna w kamienicy na rogu Brackiej i Gołebiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:37 Kamienica posiada trzy kondygnacje. Fasada jest trójosiowa, o prostym wystroju. W partii parteru obłożona została płytami ze sztucznego kamienica. W trzeciej osi parteru znajduje się pozbawiona portalu brama. Parter i pierwsze piętro oddzielone są od siebie gzymsem. Okna pierwszego i drugiego piętra posiadają proste obramienia oraz gzymsy nadokienne. Budynek wieńczy gzyms koronujący. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:40 Kamienica Straszewskich – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej 9, na rogu z ulicą Gołębią 2, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 15:45 W I połowie XVIII wieku domy zostały ostatecznie scalone w jedną kamienicę, która otrzymała późnobarokową fasadę. Inwestorką tych prac była wojewodzina inflancka H. Morsztynowa. W czwartej ćwierci XVIII budynek należał do Grabowskich, a w drugiej ćwierci XIX wieku do kupca Karola Treutlera. Kamienica spłonęła podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850. Odbudowana została w 1853. W trzeciej ćwierci XIX wieku była własnością rodziny Pieniążków. W 1871 wzniesiono oficyny boczne z parterowymi loggiami. W 1945, podczas wyzwalania Krakowa przez Armię Czerwoną, doszło do znacznego uszkodzenia przez bombę portalu północnego, który odtworzono w 1958. W latach 1974–1982 kamienica przeszła generalny remont konserwatorski, podczas którego zrekonstruowano renesansowe okna oraz barokowy portal południowy, odsłonięto detale we wnętrzach oraz zburzono oficyny, przenosząc kolumny loggii do pergoli. W latach 90. XX wieku zaadaptowano pomieszczenia parteru na bank. Obecnie budynek jest własnością Urzędu Miasta Krakowa. Mieści on m.in. Miejskie Centrum Dialogu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:36 Przeciwległa pierzeja rynku stanowi zespół jednolity zespół zabudowy mieszkalnej, której nadano formę barokową. Co ciekawe, mamy do czynienia z pewnym rozwiązaniem architektonicznym, jakie uległo całkowitemu zniszczeniu na Rynku Głównym. Kiedy, w XV wieku podniósł się poziom gruntu, na tyle wysoko, że dolne kondygnacje stały się podpiwniczeniami, zaczęto stawiać przedproża- daleko wysunięte, zadaszone tarasy, dzięki którym po schodach wchodziło się na kolejne kondygnacje, które stały się wysokimi parterami. Żaden z tych reliktów nie zachował się na Rynku Głównym, natomiast na Małym Rynku, wszystkie kamienice w pierzei wschodniej mają zachowane te relikty w postaci ogólnodostępnych, otwartych tarasów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 16:09 Kamienica została wzniesiona w XV wieku. W 1850 spłonęła podczas wielkiego pożaru Krakowa. Odbudowana została w obecnej formie. W 2017 przeszła remont konserwatorski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 16:30 W 1790 roku pałac kupił książę Massalski i dokończył jego budowę. Elewacja frontowa wznosząca się od ulicy Brackiej była podzielona na trzy części, wyższe po bokach i dłuższy niższy na środku (obecnie nadbudowany). W częściach bocznych zlokalizowano istniejące do dziś barokowe portale. W arkadzie na środku znajdowały się, które na półpiętrze rozdzielały się na dwa boczne wejścia powyżej. Zajmująca narożnik ul. Brackiej i pl. Wszystkich Świętych budowla uzyskała wtedy formę jednorodnego piętrowego pałacu o barokowych cechach stylowych, z portalami ozdobionymi kolumnami, ozdobnymi obramieniami okien i wspaniałym wystrojem fasady i wnętrz reprezentacyjnych pierwszego piętra (Piano nobile)[2]. W roku 1807 nowym właścicielem został Szczepan Humbert i on to około 1815 roku zaprojektował i wybudował drugie piętro w obecnej postaci. Pałac nabył w 1833 roku hrabia Karol Larisch (1766–1858). Karol Larisch był znany z działalności społecznej i dobroczynnej, m.in. w 1848 roku został współzałożycielem pierwszej w Krakowie szkoły rzemieślniczej. Tzw. Schody cesarskie, przedłużone przez Humberta do drugiego piętra, w 1851 roku zostały zniekształcone przez zlikwidowanie trzeciego biegu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 16:33 nr 13. W kamienicy pod nr 13 mieści się biuro Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 16:38 Kamienica ma trzy kondygnacje. Fasada jest dwuosiowa, o bogatym neorokokowym wystroju. W drugiej osi parteru znajduje się półkoliście zwieńczony portal. Okna ozdobione są obramieniami z kluczami, ujęte prostokątnymi półkolumnami i zwieńczone gzymsami. Dodatkowo półkolumny obok okien pierwszego piętra mają u nasady konsole ze sterczynami. Budynek wieńczy gzyms koronujący, pod którym, w środkowej części elewacji znajduje się maszkaron przedstawiający głowę lwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 16:47 Po drugiej stronie ulicy, na ścianie kamienicy Potockich na rogu Rynku Głównego przez cały rok wyświetlane są wiersze. Do międzynarodowej akcji Wiersze na murach może przyłączyć się każdy – pierwszy krok do świetlnej publikacji to założenie konta na stronie internetowej www.emultipoetry.eu. Okresowo na tym forum prezentowane są utwory poetyckie powstałe w miastach, które – tak jak Kraków – uzyskały tytuł Miast Literatury UNESCO. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 16:59 Pałac Sanguszków (również Pałac Rosenthalów) – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie przy ul. Franciszkańskiej 1, na rogu z ul. Bracką 17, na Starym Mieście. Należał kiedyś do książęcej rodziny Sanguszków – stąd nazwa, a obecnie należy do Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 17:18 W 2 ćwierci XVII stulecia miała miejsce gruntowna rozbudowa siedziby. Wiąże się ją z biskupem Piotrem Gembickim (lata rządów 1642–1657). Powstał wówczas wczesnobarokowy budynek na planie nieregularnego czworokąta skupiony wokół dziedzińca. Zachowano jednak większość dawniejszych elementów architektonicznych. W wyniku tego powstał monumentalny budynek z szeroką fasadą południową flankowaną w narożach belwederami. Z tego okresu pochodzi m.in. obecny portal wejścia od ul. Franciszkańskiej. Podobny znajdował się od strony zachodniej, przy ul. Wiślnej, pełniący funkcję wejścia głównego. U schyłku XVII w. za czasów biskupa Jana Małachowskiego przebudowano skrzydło zachodnie; pamiątką po nim są płaskorzeźbione w stiuku. herby biskupa umieszczone w sieni, na sklepieniu. W takim stanie pałac zachował się do XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 17:20 Podczas swojej pielgrzymki do Polski, Benedykt XVI w dniach 26–28 maja 2006 odwiedził Kraków i rezydował wówczas w pałacu. Kilkakrotnie przemawiał do wiernych, nawiązując tym do tradycji swojego poprzednika. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 17:22 Pierwsza gotycka rezydencja przy dzisiejszej ulicy Franciszkańskiej powstała najprawdopodobniej z końcem XIV w., a w XVI w. została ona przebudowana w stylu renesansowym.Zapewne także wtedy ustalony został charakter gmachu, jako osobnej siedziby biskupiej. W poł. XVII w. biskup Piotr Gembicki postanowił gruntownie przebudować rezydencję w stylu wczesnego baroku, zachowując jednocześnie starsze fragmenty budowli. Monumentalny budynek został wyposażony w dwa piękne portale, od strony ulicy Franciszkańskiej ... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 17:25 W krakowskim klasztorze już w XIII w. istniało studium zakonne. Z testamentu bł. Salomei dowiadujemy się, że już w 1268 r. klerycy franciszkańscy odbywali studia teologiczne. Pracowało w nim wówczas trzech lektorów czyli profesorów teologii, którzy pełnili obowiązki dydaktyczne. Na początku XVII w. było jednym z 8 kolegiów generalnych zakonu z prawem nadawania stopni akademickich. Pracę studium przerwało skasowanie prowincji polskiej w 1864 r. i choć klasztor krakowski ocalał, klerycy musieli podjąć studia w kolegium jezuitów w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:00 Park Strzelecki – park miejski w Krakowie, znajdujący się w Dzielnicy II Grzegórzki pomiędzy ulicami Lubicz (na południu), Bosacką (na zachodzie), Topolową (na północy) i Zygmunta Augusta (na wschodzie). Powierzchnia parku wynosi 1,41 ha. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:01 Park położony jest na płaskim terenie, z niewielkim uskokiem znajdującym się wzdłuż północnego skraju. Usytuowany jest w bliskim sąsiedztwie kolejowego dworca głównego i dworca autobusowego. Park otacza niemal ze wszystkich stron zwarta zabudowa – wyjątkiem jest krótki fragment wzdłuż ulicy Zygmunta Augusta, gdzie znajduje się Pałac Mańkowskich z ogrodem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:02 Pałac Mańkowskich w Krakowie – neoklasycystyczny pałac położony przy ulicy Topolowej 5. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:03 Po II wojnie światowej pałac początkowo był siedzibą wojewodów krakowskich, a w latach 1950–1990 mieścił Muzeum Lenina. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:04 Decyzją prezydenta miasta Krakowa z 28 lutego 1990 roku Muzeum Lenina przestało istnieć; rok później pałac zwrócono właścicielowi. Obecnie jest siedzibą Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:05 Park Strzelecki przy ulicy Lubicz jest trzecim z kolei ogrodem w historii krakowskiego Bractwa Kurkowego. Pierwszy teren służący do szkolenia we władaniu kuszą i strzelania położony był w okolicy poza Bramą Mikołajską, w przybliżeniu w rejonie kościoła św. Mikołaja. Funkcjonował on do roku 1794. Ambroży Grabowski w 1810 roku wspomniał również o istnieniu strzelnicy pomiędzy murami miejskimi z wejściem od wewnątrz Bramy Mikołajskiej. Druga potwierdzona lokalizacja ogrodu strzeleckiego wiąże się z ogrodami Pałacu Królewskiego w Łobzowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:07 W 1836 roku pojawiła się koncepcja urządzenia Celestatu bliżej centrum miasta. W tym celu Towarzystwo Strzeleckie dnia 21 czerwca 1837 roku nabyło na przedmieściu Wesoła od Maurycego Samelsohna znacznej wielkości nieruchomość z ogrodem i pałacykiem, znaną wówczas pod nazwą „Ogród Steinkellerowski”. Transakcja odbyła się głównie dzięki inicjatywie panującego wówczas króla kurkowego Józefa Louisa, kupca sukiennego i ojca znanego historyka Józefa Wawel-Louisa, który za własne pieniądze kupił ogród i zainwestował znaczne środki w budowę strzelnicy, a następnie za przyzwoleniem braci kurkowych rozpisał obligacje na te cele, które jednak nie zostały w oczekiwanym zakresie rozsprzedane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:09 Założenie ogrodu jak również zabudowania w nim się znajdujące zaprojektował i wykonał Tomasz Majewski – dwudziestosześcioletni wówczas architekt i budowniczy, mianowany kilka lat później architektem uniwersyteckim. W pracach projektowych brał udział również Franciszek Lanci, późniejszy autor koncepcji przebudowy Wawelu w stylu neogotyckim. Uroczyste otwarcie nowej, własnej, stałej siedziby Towarzystwa Strzeleckiego miało miejsce 15 października 1837 roku. Cztery dni później swoją działalność w ogrodzie rozpoczęła pierwsza restauracja, a niedługo potem także kawiarnia. 31 października 1837 miało miejsce pierwsze w nowej lokalizacji strzelanie o tytuł króla kurkowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:12 W latach 1846–1850, po likwidacji Rzeczypospolitej Krakowskiej i włączeniu miasta w skład Cesarstwa Austrii ogród był zajmowany przez wojsko i niedostępny publicznie, z kolei samym członkom Towarzystwa zabroniono jakiegokolwiek strzelania. Pałacyk w tym czasie został zamieniony na szpital. W 1850 roku zostało przywrócone Bractwu prawo do korzystania z ogrodu, a pierwsze od sześciu lat strzelanie o godność króla kurkowego odbyło się w 1851 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:13 W 1853 roku zarząd nad ogrodem objął Bernreiter, po czym zmieniono urządzenie parku na bardziej zgodne z panującą ówcześnie modą, a organizacja wszelkiego rodzaju przedsięwzięć przyciągała do parku setki osób. W 1854 roku sezon został zainaugurowany pokazem sztucznych ogni, a także strzałami wiwatowymi z okazji ślubu cesarza Franciszka Józefa z Elżbietą, księżniczką bawarską. W tym też roku w parku przybyły huśtawki i obsługa kelnerów we frakach, ale też skończyły się koncerty orkiestry pułku Schonhalsa, który opuścił Kraków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:15 W dniach 24–26 czerwca 1868 roku odbywały się uroczyste obchody 300. rocznicy podarowania Towarzystwu Strzeleckiemu srebrnego kura według legendy przez króla Zygmunta Augusta, chociaż w rzeczywistości był to dar krakowskich rajców. Jubileusz ten połączony był ze zjazdem starszyzny i braci kurkowych z innych polskich miast i przyczynił się on do dalszego wzrostu znaczenia Bractwa, a Celestat stawał się coraz ważniejszym ośrodkiem życia kulturalnego oraz towarzyskiego Krakowa. W latach 1874–1875 pałacyk Towarzystwa Strzeleckiego został rozbudowany o reprezentacyjną Salę Strzelecką według projektu Adama Nowickiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:16 W budynku tym w razie niepogody organizowano również koncerty orkiestr, które na ogół odbywały się w ogrodzie. Przedstawienia teatralne w dni powszednie były jednak zagłuszane przez odgłosy strzałów z powodu przeprowadzanych ćwiczeń i zawodów strzeleckich. W związku z tym postanowiono wybudować drugi obiekt teatralny po przeciwnej stronie ulicy Lubicz, w Ogrodzie Angielskim, określanym w tej części również mianem „Pod Wilkiem” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:18 Oprócz tego Ogród Strzelecki był też terenem tryumfalnych pochodów organizowanych z okazji wyboru nowego króla kurkowego, a w planie Bauera brakowało drogi tryumfalnej. Projektant nie zostawił niestety żadnych dokładnych planów ani opisów, co stanowiło przeszkodę w późniejszym właściwym odtworzeniu wyglądu ogrodu, jak również utrzymywaniu go zgodnie z planem przez następujących po Bauerze dozorców. Brak odpowiedniego uzupełniania i dbałości z ich strony i wynikający z tego niekontrolowany rozrost roślinności przyczyniły się do zniszczenia pierwotnie zaplanowanego założenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:19 Wysypana szarym żwirem szeroka aleja zawierała w sobie geometryczną formę małego gazoniku z wielkim dywanem pośrodku. Taka kompozycja nie spełniła jednak zakładanych zazwyczaj dla niej funkcji bycia oglądaną w pełnej okazałości z góry, jako że Sala Strzelecka była parterowa i rysunek tego dywanu można było oglądać co najwyżej ze strychu. Oprócz tego po lewej stronie urządzono klomb złożony z wysokich krzewów. W późniejszych latach Towarzystwo Strzeleckie zdecydowało się urządzić w ogrodzie oranżerie i cieplarnie, co w konsekwencji przełożyło się również na konieczność oddania części ogrodu na mieszkania dla ogrodników i co za tym idzie niezbędne zabudowania gospodarcze, m.in. stajnie, obory i chlewy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:20 Pod koniec XIX wieku na prowizorycznie zbudowanej scenie w Ogrodzie Strzeleckim występował Teatr Ludowy. Widownia dzieliła się na trzy grupy miejsc: krzesła pierwszego rzędu, krzesła dalsze i miejsca stojące. Później przez krótki czas w 1900 roku teatr występował także w budynku Bractwa Kurkowego. W 1899 roku w sytuacji szybkiego wzrostu liczby mieszkańców Krakowa i rosnącego w związku z tym zapotrzebowania na nowe tereny pod zabudowę, pod naciskami władz miasta, Towarzystwo Strzeleckie zgodziło się na rozparcelowanie i sprzedaż wschodniej części ogrodu, co przeprowadzono w latach 1900–1902. W obliczu szybko zabudowywanych obszarów wokół parku nowymi domami, lokalizacja strzelnicy w ogrodzie praktycznie uniemożliwiła organizowanie na niej ćwiczeń i wkrótce została ona rozebrana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:22 W momencie wybuchu I wojny światowej Towarzystwo Strzeleckie przekazało ogród wraz zabudowaniami na rzecz zakwaterowania Legionów Polskich. W trakcie wojny Bractwo niejednokrotnie wspomagało finansowo legionistów. Następnie w opuszczonej przez Legiony strzelnicy zakwaterowano do 29 grudnia 1914 roku Armię Austro-Węgier. Później na strzelnicy i w Ogrodzie Strzeleckim do 15 czerwca 1915 roku urządzono warsztaty nr IV pierwszej c.k. Armii. Wcześniej bracia kurkowi postarali się o odpowiednie zabezpieczenie swoich zbiorów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:23 Dom ten był własnością Tadeusza Węglarskiego, właściciela pracowni sukien damskich, który już niedługo potem, w liście do gospodarza strzelnicy Wilhelma Frenza z 17 maja 1915 roku wymówił Towarzystwu najem pomieszczenia z dniem 15 czerwca 1915. Następnie przedmioty te przeniesiono je do lokalu sklepu meblowego, należącego do jednego z braci kurkowych, Ignacego Rayala przy ulicy Wiślnej 1, gdzie pozostały do zakończenia wojny. W następnych latach dzierżawcą strzelnicy i ogrodu została misja YMCA. Towarzystwo Strzeleckie w okresie po wojnie objęło nadzór nad nieruchomościami przy ulicy Lubicz dopiero w 1921 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:24 W październiku tego samego roku strzelnicę odwiedził Naczelnik Państwa, marszałek Józef Piłsudski. 13 maja 1923 roku braci kurkowych i ogród odwiedził marszałek Francji, Wielkiej Brytanii i Polski Ferdinand Foch. 16 czerwca tego roku Towarzystwo gościło prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. 1 października 1927 roku Celestat odwiedził również jego następca, profesor Ignacy Mościcki. W Ogrodzie Strzeleckim odbyła się także pierwsza w Krakowie prezentacja radia na kryształki, niestety nieudana ze względu na rozstrojenie odbiornika, wskutek czego nie udało się uzyskać połączenia z Warszawą. W czerwcu 1936 roku wskrzeszono tradycję uroczystych pochodów orszaku królewskiego z Celestatu na Rynek Główny w okresie Dni Krakowa. 15 czerwca 1939 roku odbyło się natomiast ostatnie przed wybuchem II wojny światowej strzelanie o godność króla kurkowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:26 W maju 1945 roku zarejestrowano po wojnie stowarzyszenie pod nazwą Towarzystwo Strzeleckie – Bractwo Kurkowe. Jednak wznowienie normalnej działalności Towarzystwa było niemożliwe z uwagi na odmowę zwrotu na rzecz Bractwa strzelnicy i budynku Celestatu z ogrodem. Pomimo tego 9 grudnia 1945 roku w Celestacie zwołano zebranie walne celem wybrania Prezydium i Rady Zawiadowczej oraz członków Komisji Kontrolującej. Niedługo później też, 7 marca 1946 roku, Krakowskie Towarzystwo Strzeleckie zostało ponownie rozwiązane. Decyzja ta została na krótko uchylona w związku z licznymi odwołaniami, lecz wkrótce, 28 czerwca 1951 roku, Bractwo zostało ponownie zlikwidowane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:27 Towarzystwo otrzymało m.in. polecenie usunięcia pomników Zygmunta Augusta i Jana Sobieskiego z ogrodu w związku z zamiarem wybudowania skrzydła budynku w którym umieszczone zostało Muzeum im. Lenina, a skrzydło miało zostać zakończone pomnikiem Stalina. Nie chcąc wykonać tego polecenia, Bractwo przekazało obydwa pomniki miastu. W połowie lat 50. władze postanowiły do dwóch pomników dobudować trzeci – 16 października 1955 roku odsłonięto gipsową rzeźbę Lenina i Stalina, prowadzących ważną i serdeczną rozmowę, dar miasta Gorki, która szybko pokryła się antysowieckimi hasłami i niedługo zajmowała miejsce w parku, gdyż pewnej nocy w październiku 1956 roku w tajemniczych okolicznościach zniknęła Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:28 Odtąd Bractwo odbywało swoje zawody i ćwiczenia strzeleckie na wojskowych strzelnicach Krakowa. Około 1960 roku Park został w znaczny sposób przekształcony. W latach 1970–1975 rozebrano strzelnicę Bractwa Kurkowego. W latach 70. XX wieku zaczynały się uwidaczniać wieloletnie zaniedbania w ogrodzie i budynkach w nim się znajdujących. Zabytkowy budynek Celestatu od dawna nieremontowany, niszczał i popadał w ruinę. Zdewastowane były schody, balkon, stolarka, a mury pokrywał grzyb. Był wówczas częściowo wykorzystywany przez Klub Sportowy „Olsza” jako miejsce m.in. ćwiczeń gimnastycznych dzieci i młodzieży, lecz sala reprezentacyjna w Celestacie, pomimo że była wykorzystywana niekiedy w celach m.in. rozrywkowych, na co dzień z reguły stała pusta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:30 W 1983 roku Celestat został ostatecznie przekazany Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa. Rozpoczęły się trwające kilka lat prace remontowo-adaptacyjne budynku, prowadzone ze środków społecznych, które miały przygotować obiekt do zorganizowania w nim stałej ekspozycji strzeleckich pamiątek. W 1985 roku rozpoczęto rewaloryzację parku. Przewidywano wówczas odbudowanie muru od strony ulicy Bosackiej, wyeksponowanie dawnej fosy strzelniczej i budowę ogrodzenia. Park miał być strzeżony i zamykany na noc – jako, że poniekąd właśnie sąsiedztwo dworca kolejowego i działalność jego bywalców spowodowały dewastację parku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:31 Jeszcze 20 marca 1991 roku w Ogrodzie Strzeleckim, przy neogotyckim pałacyku Celestatu brakowało popiersia Marcina Oracewicza. Od 1997 roku na terenie ogrodu, w Celestacie działa oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, poświęcony kolekcji krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego, gromadząc i opracowując jego pamiątki. W czerwcu 2000 roku Park Strzelecki został przekazany przez Bractwo Kurkowe, które jest jego właścicielem w użyczenie gminie, początkowo na 10 lat. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:34 Zielenią parkową administruje Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie. Według stanu na rok 2019, w parku znajdowało się: 189 drzew, 48 krzewów pojedynczych, 10 grup krzewów i 18 sztuk w żywopłotach. W składzie gatunkowym drzew w parku występują takie gatunki jak: grab pospolity (47 szt.), głóg pośredni (32 szt.), klon zwyczajny (25 szt.), brzoza brodawkowata (15 szt.), sosna czarna (10 szt.), klon jawor (9 szt.), klon srebrzysty (8 szt.), robinia akacjowa (7 szt.), lipa holenderska (6 szt.), lipa szerokolistna (4 szt.), kasztanowiec pospolity (3 szt.), śliwa wiśniowa (3 szt.), wiąz szypułkowy (3 szt.), bożodrzew gruczołowaty (2 szt.), dąb szypułkowy (2 szt.), głóg pośredni 'Paul’s Scarlet' (2 szt.), klon jawor 'Atropurpureum' (2 szt.), platan klonolistny (2 szt.), dąb czerwony (1 szt.), grusza pospolita (1 szt.), jesion wyniosły (1 szt.), kasztanowiec czerwony (1 szt.), klon jesionolistny (1 szt.), świerk kłujący Glauca i wiąz górski (1 szt.). Wśród gatunków krzewów występują takie gatunki, jak: cis pospolity (15 szt., w tym 12 odmiany 'Repandens'), jaśminowiec wonny (12 szt.), bez czarny (3 szt.), dereń jadalny (3 szt.), leszczyna pospolita (3 szt.), jaśminowiec (2 szt.), żywotnik zachodni (2 szt.), berberys Thunberga 'Atropurpurea' (1 szt.), jałowiec rozesłany (1 szt.), karagana syberyjska (1 szt.), leszczyna pospolita 'Fuscorubra' (1 szt.), pęcherznica kalinolistna (1 szt.), śnieguliczka biała (1 szt.), tawuła van Houtte’a (1 szt.) i trzmielina pospolita (1 szt.). Grupy krzewów i podrostu tworzą gatunki: bożodrzew gruczołowaty, cis pospolity 'Repandens', dereń biały 'Elegantissima', dereń jadalny, forsycja pośrednia, grab pospolity, jaśminowiec wonny, śnieguliczka biała i tawuła van Houtte’a. W skład żywopłotów wchodzą gatunki: berberys Thunberga 'Atropurpurea' (11 szt.), irga błyszcząca (6 szt.) i grab pospolity (1 szt.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:31 Seminarium liczy obecnie 26 alumnów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:35 Wygląd pierwotnego kościoła jest przedmiotem dyskusji. Nie jest wykluczone, że pierwotny kościół był zbudowany na planie krzyża greckiego (równoramiennego) z wieżą na przecięciu naw lub w narożu szczytu nawy północnej i zachodniego ramienia części krzyżowej. Budulcem była cegła (z dodatkiem kamiennych detali). Ok. 1260–1270 dobudowano do niego zakrystię. W 1269 roku kościół konsekrowano pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu. Inicjatorem i głównym inwestorem przebudowy kościoła franciszkanów w Krakowie w końcu lat sześćdziesiątych XIII wieku był książę krakowsko-sandomierski Bolesław Wstydliwy[4]. Zapewne krótko po śmierci księżnej Salomei zrodził się na krakowskim dworze pomysł wzniesienia rodowego mauzoleum, w którym, obok kreowanej na przyszłą świętą księżnej Salomei, w przyszłości miał być pochowany książę Bolesław Wstydliwy i jego żona Kinga. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:36 W obecnym kształcie kościół franciszkanów jest budowlą ceglaną orientowaną. Składa się z prezbiterium, transeptu i nawy oraz 3 kaplic. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:42 W Parku Strzeleckim znajduje się blisko dwadzieścia tablic pamiątkowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:43 Tablica upamiętniająca generała Józefa Hallera – pierwszego honorowego brata kurkowego w niepodległej Polsce (tytuł nadano 3 sierpnia 1919), ufundowana przez brata kurkowego Leszka Glanowskiego w 2012 roku. W górnej części tablicy znajduje się wyobrażenie orła oraz łodzi. Tablica upamiętnia również wizyty marszałka Ferdinanda Focha 13 maja 1923 roku, prezydenta Stanisława Wojciechowskiego 16 czerwca 1923 roku i prezydenta Ignacego Mościckiego 1 października 1927 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:44 Tablica upamiętniająca honorowych braci kurkowych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej – prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, byłego marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego, generała Bronisława Kwiatkowskiego i generała Włodzimierza Potasińskiego. Tablica jest wykonana z białego marmuru, który od góry rozdziera duże pęknięcie, na tle którego znajduje się podobizna otoczonego wieńcem żałobnym kura. Tablica wmurowana 10 września 2010 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:44 Tablica upamiętniająca 10. rocznicę wzniesienia pomnika Jana Pawła II w Parku Strzeleckim, ufundowana przez króla kurkowego 2006 Jerzego Turbasę z żoną. Tablicę odsłonięto 1 lipca 2010 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:45 Tablica upamiętniająca beatyfikację papieża Jana Pawła II przez papieża Benedykta XVI dnia 1 maja 2011 roku i uczestnictwo wymienionych braci kurkowych w tej uroczystości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:46 Tablica upamiętniająca spotkanie braci kurkowych z Janem Pawłem II w listopadzie 2001 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:49 Tablica upamiętniająca wybór Jana Pawła II na papieża 16 października 1978 roku i inaugurację pontyfikatu Ojca Świętego dnia 22 października 1978 roku i uczestnictwo wymienionych braci kurkowych w tej uroczystości. Tablica upamiętnia również dzień śmierci Jana Pawła II 2 kwietnia 2005 roku i uczestnictwo wymienionych braci kurkowych w uroczystościach pogrzebowych dnia 8 kwietnia 2005. Tablicę zaprojektował i ufundował w 2008 roku król kurkowy 2007 Czesław Dźwigaj. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:50 Tablica upamiętniająca odsłonięcie i poświęcenie dnia 3 października 2007 roku pomnika Jana Pawła II na Skałce, ufundowanego przez krakowskie Towarzystwo Strzeleckie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 15:50 Tablica upamiętniająca wzniesienie pomnika Jana Pawła II w Izdebniku pod patronatem Bractwa Kurkowego. Pomnik, ufundowany przez króla kurkowego 2008 Tadeusza Rysia z żoną, odsłonięto 21 września 2008 roku, upamiętniając 30. rocznicę wyboru Jana Pawła II na papieża. Sześciokątną tablicę odsłonięto 7 listopada 2008 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:03 Tablica upamiętniająca poświęcenie dnia 19 czerwca 2011 roku figury Jana Pawła II w kościele w Libertowie przez kapelana Bractwa ks. inf. Jerzego Bryłę. Figura została ufundowana przez brata kurkowego Władysława Kufreja z żoną i rodziną. Znajdującą się w narożniku skweru otaczającego pomnik Papieża tablicę poświęcono 19 października 2011 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:06 Park Strzelecki powstał pod koniec XVIII wieku, początkowo był to duży ogród - tzw. Ogród Steinkellerowski, należący do Maurycego Samelsohna. Ogród Steinkellerowski został zakupiony w czerwcu 1837 przez krakowskiego kupca i członka krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego (Bractwa Kurkowego) - Józefa Louisa. Rok wcześniej Józef Louis został wybrany na króla kurkowego, zakupiony ogród podarował Bractwu Kurkowemu. Bractwo w ogrodzie urządziło strzelnicę, jej uroczyste otwarcie odbyło się jeszcze tego samego roku. Już wtedy miejsce to nazwano Ogrodem Strzeleckim – i tak jak to jest do dzisiaj, już wtedy ogród był nie tylko dla członków Bractwa Kurkowego, ale również dla mieszkańców Krakowa miejscem spotkań i spacerów, otwarto na jego terenie też restaurację. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:06 W południowo-zachodnim krańcu ogrodu jeszcze tego samego roku zbudowano dla Bractwa siedzibę – niewielki, neogotycki pałacyk z basztą widokową, który został zaprojektowany przez Tomasza Majewskiego. Zbudowany z czerwonej cegły pałacyk był jedną z pierwszych krakowskich budowli w stylu neogotyku angielskiego. Pałacyk został nazwany Celestatem – taka nazwa jest używana do dzisiaj. W latach siedemdziesiątych tego samego stulecia został rozbudowany według projektów architekta Adama Nowickiego. W ramach tej rozbudowy powstała w pałacyku reprezentacyjna Sala Strzelecka, która przeznaczona była na uroczyste przyjęcia i bale. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:07 W 1. połowie XX wieku budynek Celestatu oraz teren parku kilkakrotnie zmieniały swoje funkcje. Podczas I wojny światowej z siedziby Bractwa korzystały Legiony, następnie w 1914 została przejęta przez wojska monarchii austro-węgierską, a jeszcze przed 1921 swoją siedzibę urządziło tam Stowarzyszenie Młodzieży Chrześcijańskie YMCA. W okresie międzywojennym ogród oraz zabudowania ponownie znalazły się w rękach Towarzystwa Strzeleckiego. W 1939 ogród wraz z pałacykiem został zajęty przez Niemców - Bractwo Kurkowe zostało rozwiązane w 1940, natomiast pałacyk Bractwa w czasie II wojny światowej był wykorzystywany jako pralnia i odwszalnia dla niemieckich żołnierzy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:08 Na terenie Parku Strzeleckiego zobaczymy wiele pomników i rzeźb. W 1883 ustawiono dwa pomniki, wykonane przez Michała Stefana Korpala według projektów Walerego Gadomskiego, krakowskiego rzeźbiarza, absolwenta i wykładowcy krakowskiej ASP. Są to: pomnik Zygmunta Augusta - założyciela Bractwa Kurkowego oraz pomnik Jana III Sobieskiego, wzniesiony z okazji 200-ej rocznicy zwycięskiej bitwy pod Wiedniem. W 1890 Michał Korpal wykonał popiersie Marcina Oracewicza, bohatera walk Konfederacji Barskiej, stojące przy budynku Celestatu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:15 Pomnik papieża Jana Pawła II – odsłonięty 1 lipca 2000 roku. 13 maja nastąpiło wmurowanie aktu erekcyjnego, w dniu Święta Matki Bożej Fatimskiej, w jubileuszowym – 2000 roku. Przedstawia siedzącą postać Ojca Świętego. Inspiracją była fotografia autorstwa Artura Mariego wykonana 17 listopada 1999 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:17 Pomnik Wincentego Bogdanowskiego – króla kurkowego 1964 i 1965, wieloletniego prezesa Bractwa, odsłonięty 26 czerwca 2004 roku. Ufundowany przez starszego bractwa Leszka Gołdę, króla kurkowego 2003 Krzysztofa Janarka i marszałków Czesława Dźwigaja i Zdzisława Grzelkę. Popiersie, wykonane z brązu znajduje się naprzeciwko Celestatu, w tzw. Alei Królów Kurkowych, łączącej Celestat z pawilonem Bractwa, wzdłuż której umieszczono kilkanaście kamieni w formie małych postumentów, upamiętniających poszczególnych królów kurkowych panujących w XXI wieku, od 2000 roku włącznie. Na każdym kamieniu znajduje się imię, nazwisko oraz rok panowania króla kurkowego, a na frontowej ścianie – płaskorzeźba przedstawiająca portret władcy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:18 Pomnik-obelisk upamiętniający 750-lecie Bractwa Kurkowego – umieszczony w parku w czerwcu 2007 roku. Obelisk ma formę prostopadłościanu podtrzymywanego przez cztery postaci. Od strony ulicy Bosackiej u góry umieszczono napis „750 LAT”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:19 Pomnik Ignacego Jana Paderewskiego – odsłonięty 17 lipca 2010 roku, ufundowany przez marszałka Bractwa Kurkowego Józefa Hojdę. Uroczystość odsłonięcia pomnika pokryła się z obchodami 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem i 100. rocznicy odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego. Pomnik został umiejscowiony w centralnej części parku jako znak więzi Ignacego Paderewskiego z Krakowem i krakowskim Bractwem Kurkowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:21 Kompozycja „Bitwa pod Grunwaldem” – umieszczona w 2010 roku. Kompozycja rzeźbiarska przypomina drzwi lub bramę. Na progu umieszczono napis „15 lipiec 1410”. Z jednej strony „futryny” znajduje się król Władysław Jagiełło podczas walki z Krzyżakami, z drugiej strony kompozycji wyrzeźbione zostały sylwetki ludzi i dwa krzyże. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:22 Pomnik Józefa Louisa – odsłonięty 24 kwietnia 2014 roku, podczas dorocznego, wielkanocnego spotkania braci kurkowych, ufundowany przez marszałka Bractwa Kurkowego 2011 Piotra M. Mikosza[13]. Na pomniku Józef Louis, fundator ogrodu, trzyma pod pachą dokument z napisem „OBLIGACJA NA OGRÓD STEINKELLEROWSKI NA WESOŁEJ I SIEDZIBY BRACTWA KRAKOWSKIEGO”. Pomnik znajduje się przy wejściu do parku od strony ulicy Lubicz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:23 Pomnik-obelisk upamiętniający 50. rocznicę odnowienia Bractwa Kurkowego – ustawiony w 2014 roku przy tzw. Alei Królów Kurkowych, między kamieniami upamiętniającymi królów kurkowych 2014 i 2015. Ufundowany przez marszałka Bractwa Kurkowego Reginalda Sasa Jaworskiego. Obelisk w formie kolumny, zwieńczony datami: 1939, 1964 i 2014, które swoją formą upodabniają się do korony. Pomiędzy dwiema ostatnimi datami umieszczono kwadrat z liczbą 50. Kolumna ta w sposób symboliczny upamiętnia ważne wydarzenia w historii najstarszej brackiej konfraterni strzeleckiej. 1939 rok to data ostatnich zawodów strzeleckich przed wybuchem II wojny światowej, 1964 rok to data pierwszego królewskiego strzelania po zakończeniu wojny, kiedy królem kurkowym został Wincenty Bogdanowski „Odnowiciel”, a marszałkami Edward Jaworski i Zbigniew Szuba. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:24 Pomnik upamiętniający 333. rocznicę Odsieczy Wiedeńskiej – odsłonięty 11 listopada 2016 roku. Odlany z brązu pomnik przedstawia wjazd Jana III Sobieskiego do Wiednia. Znajduje się przy wyjściu z Parku Strzeleckiego od strony ulicy Topolowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 16:25 Pomnik upamiętniający 30. rocznicę wydarzeń Jesieni Ludów w Europie. Ufundowany przez Czesława Dźwigaja Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:40 Do bazyliki franciszkanów przylega klasztor; w jego krużgankach mieści się galeria portretów biskupów krakowskich. Przed kościołem znajduje się pomnik kardynała Adama Stefana Sapiehy (dłuta Augusta Zamoyskiego, ustawiony w 1976). Od 1595 roku przy klasztorze działa Arcybractwo Męki Pańskiej, a nieopodal znajduje się Wyższe Seminarium Duchowne Franciszkanów (OFMConv). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:51 Szopki krakowskie – bogato zdobione, wielowieżowe sceny o architekturze nawiązującej do zabytków Krakowa, przedstawiające misterium Bożego Narodzenia. Krakowskie szopkarstwo znajduje się na Liście reprezentatywnej niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO oraz Krajowej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:53 W XVI wieku pojawiła się w Polsce wędrowna forma przedstawień jasełkowych (lalkowych lub aktorskich), a w kolejnym stuleciu do uniwersalnych dotąd widowisk zaczęto wprowadzać akcenty specyficznie polskie, o patriotycznej wymowie. Pojawiły się postaci bohaterów narodowych: króla Jana III Sobieskiego, hetmana Czarnieckiego, a także przeora Kordeckiego i husarzy, a tekst przedstawienia coraz bardziej przesycał się świeckimi intermediami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:07 By nie dopuścić do zaniku szopkarskiej tradycji, w 1937 roku z inicjatywy Jerzego Dobrzyckiego – wielkiego miłośnika krakowskich tradycji i zwyczajów – zorganizowano u stóp pomnika Adama Mickiewicza konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską. Rok później odbyła się druga edycja konkursu. W okresie okupacji hitlerowskiej konkursów nie organizowano, dopiero w grudniu 1945 roku przy zburzonym przez Niemców pomniku po raz trzeci pojawili się szopkarze. Od 1946 roku organizacją konkursu zajmuje się Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. W 2017 roku odbyła się 75. edycja konkursu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:10 Podstawowy materiał, z którego wykonany jest szkielet samej konstrukcji to drewno lub sklejka. Wieże i mniejsze elementy architektoniczne wykonane są z tektury. Te dwa podstawowe tworzywa wyklejane są na zewnątrz barwną folią aluminiową – staniolem. Niektórzy szopkarze używają również barwnych blaszek. Z kolei ornamenty wykonane są najczęściej z wałeczków staniolu o różnych barwach. W ostatnich latach niektórzy szopkarze stosują staniol samoprzylepny. Witraże dawniej wykonywano z papieru wyklejanego barwnym celofanem, w latach pięćdziesiątych stosowano szklane malowane szybki, a obecnie wykorzystuje się przezroczyste tworzywa sztuczne. Oświetlenie elektryczne pojawiło się w szopkach w połowie lat sześćdziesiątych. W ostatnich dziesięcioleciach nasila się proces mechanizacji szopek, a obok elektrycznych mechanizmów pojawiają się też pozytywki grające kolędy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:14 🔹związane z klasycznym wątkiem jasełkowym, czyli Święta Rodzina, Trzej Królowie, anioły, pasterze (woły, osły, baranki), niekiedy towarzyszy im Śmierć, Diabeł, Żyd (Rabin), Anioł i Herod ze swoimi żołnierzami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:23 Od 2014 r. krakowskie szopkarstwo znajduje się na Krajowej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego – znalazło się wśród pierwszych pięciu zjawisk wpisanych na tę listę. W 2018 r. zostało także wpisane jako pierwsze polskie zjawisko na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości prowadzoną przez UNESCO Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:25 Dzięki konkursom szopkami krakowskimi zainteresowały się liczne instytucje i prywatni kolekcjonerzy. Jako prezenty otrzymali je m.in. premier Indii Jawaharlal Nehru, prezydent Włoch Giuseppe Saragat, prezydent Francji Charles de Gaulle, prezydent Czechosłowacji generał Ludvik Svoboda i marszałek Związku Radzieckiego Klimient Woroszyłow. Jedna z krakowskich szopek pływała po morzach i oceanach na statku „Kraków” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:47 BARTEK. Oj nie bajęć, nie baję, anim też pijany, Patrzcie jaka jasność, Szymonie kochany! SZYMON. Co baj eta, co mówita, Wszystko to głupstwo i kwita. Po co nas budzisz Bartosie? Siedź cicho, bobyś wnet dostał po nosie, Kiedyś sam głupi, nie rób nim drugiego. (Kładzie się spać.) BARTEK. Przecież od nieba samego Płomień bardzo rozżarzony ! Jestem ja też nie szalony. (Pasterze się Zrywają.) O! dla Boga! Jasność sroga! Co się dzieje? Całe niebo goreje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:49 pasterz (śpiewa). Żydzie! Żydzie! w Betlejem miasteczku, Tam jest złożon, tam jest złożon w szopie na sianeczku. ŻYDEK (mówi). Łżesz jak pies, łżesz jak pies, coby robił w szopie Tak pan wielki, tak pan wielki ? idź do djabła chłopie! pasterz {śpiewa). Żydzie! Żydzie! dalibóg że nie łżę, Ja do niego, ja ku niemu z darami pobieżę. ŻYDEK (mówi). Idź gdzie chcesz, idź gdzie chcesz, gdzie się tobie zechce. Ja nie pójdę, ja nie pójdę, bo mi się tam nie chce. pasterz {śpiewa). Żydzie! Żydzie! wnet ja cię naucę, Jak cię z przodu, jak cię z tyłu tą palicą zmłócę. {Zaczyna się niegrzeczna bitwa. Zydek woła gwałtu, nadbiega pachołek i odpycha pasterza bijącego.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:52 ŹYDEK. Ny! co mi przyszło z tego? TWARDOWSKI. Czy wiesz że mamy Mesyasza nowego? ŻYDEK. Co mi przyjdzie z tego? TWARDOWSKI. Ach Żydzie okrutniku! dla obrazy Boskiej, Będziesz wnet ukarany z potęgi ćzartowskiej; Co sobie nic nie ważysz niedowiarstwa swego, Doświadczysz srogiej mocy czarta przeklętego. (Czaruje, w tern przylata djabeł.) DJABEE (chce go brać). Pójdź Abramku kochanku, pójdź do mojej szkoły, Dam ci się napić małmazyi z smoły. (Porywa Żydka i ulatuje z nim.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 20:54 Prześliczny zamek, to skarbiec dawny, Na całą Polskę pięknością sławny, Gdy w nim zagrzmi o swej sile, Co go słychać o dwie mile, Stary Zygmunt, co już wieków przedzwoniłtyle. Jak śliczny Kraków, któż go wyśpiewa? Chyba ta Wisła co go opływa!... Nasza Wisła ukochana, Srebrną łuszczką karbowana, I statkami, galarami obładowana. {Mówi) Ale gdzież ty się bawisz, moja Basiu miła? KRAKOWIANKA. Nie wiesz to, żem dla Paniątka mleko doiła, I dla świętej panieneczki Spory garczek śmietaneczki, A dla Józefa staruszka Niosę masła pół garnuszka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:00 Scena 6. KOZAK i KOZACZKA. KOZAK. Jedzie Kozak z Ukrainy, Podkówltami krzesze; Idzie za nim grzeczna panna, Warkoczyk se czesze. Czesała się grzebyczkiem, Czesała się szczotką, Smarowała buzię miodem, Żeby miała słodką. KOZACZKA. Kozak konie napawał, Dziuba wodę brała, Kozak sobie zaśpiewał, Dziuba zapłakała. KOZAK. Nie płacz dziubu, nie płacz łubu, Popłynę za morze, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:03 Czy was poddmuchnął jaki duch nieczysty'? Nie warciście nazwiska wcale legionisty. Marsz na odwach wiarusy! trzeba kary użyć, Żołnierz powinien szablą, dla swej ziemi służyć. Scena 5. G-ÓEAL4 później drugi. GÓRAL. Hej chłopiec ci ja, chłopiec, z końca Rogoźniczka, Miałem ja wojnę dobrą a ojca zbójniczka, Jeszczem nie zbójował, a tylko próbował, Z Buczka na smereczek w nocy przeskakował. Hole, Hole, niczem pole, Ja tu sobie pośród gór, Kieby orzeł pośród chmur, A kiej sunę się na hale, Wnet pod skałą, wnet na skale! Halę, hale, niczem pole, Bo ja żyję pośród gór, Kieby orzeł pośród chmur. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:05 Życzą mi szczęścia, swobody I życia w tysiączne lata. Ale nie wiem co się dzieje, Że się tron podemną chwieje? Nie wiem czenram niespokojny, Chociaż nie ma głodu, wojny? ŻOŁNIERZ (wchodzi). Trzech królów potężnych od zachodu światu, Przychodzą do twojego tutaj majestatu. KRÓL HEROD. Idź i przyprowadź ich tutaj przystojnie, Może się dowiem o jakowej wojnie. Scena 10. (Dawni trzej królowie.) KASPER. Witaj królu Herodzie, Nasz możny sąsiedzie ! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:07 HETMAN. Królu! w Betlejem mieście jest On narodzony. I w szopie na sianeczku czystem położony. HEROD. Ach! co ja słyszę? aby mój poddany Poniżył moje berło i korony! Żem się doczekał takowej niesławy, Sługo mój wierny i hetmanie prawy, Idź żywo, zabierz zewsząd żołnierskie orszaki, Wybij wszystkie dzieciny, a niechaj mam znaki. HETMAN. Napróżno matki będą łzy wylewać, Twoje rozkazy będziem wykonywać; Chociaż od jęków zadrżą wszystkie mury I ziemia z swojej natury. HEROD. •Sam już odchodzę od rozumu mego, Zawołajcie mi tutaj rabina starego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:10 Clioćeś taki potężny, na nic ci to wyszło, Musisz dać pod 111% kosę twoję głowę pyszną,. herod (wstaje z tronu i Jrtelcci przed Śmiercią). Ach, droga pani! wstrzymaj się w twej złości, Dam ci złota, purpury, okryj nagie kości, Dam ci wielkie urzędy, kosztowne bławaty, Oddani ci mą koronę, złoto-głowe szaty, Weź sobie moję żonę i syna mojego, Ale wstydź się zabijać króla potężnego! ŚMIERĆ. Ja się wstydzić nie umiem, to nie w mym zwyczaju, Lecz przyjdzie tu człeczyna wstydliwego kraju. Pójdź ino tu amorku, wnuczku lucypera, Weź sobie na mieszkanie tego bohatera! Nic nie pomoże, Pójdź sam nieboże! Miesiąc z gwiazdami Pod mojemi nogami. (Ucim mu ątoicę.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:33 Drugi konkurs odbył się 21 grudnia 1938 roku. Zgłoszono do niego 48 szopek. Zwyciężył Jan Doniec – 38-letni szlifierz litograficzny. Drugą nagrodę otrzymał Antoni Ruta, a dwie trzecie podzielili między siebie Franciszek Tarnowski i Roman Płatkiewicz. Podczas okupacji hitlerowskiej konkursów nie urządzano. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:39 ury konkursu ocenia szopki z każdej kategorii w oparciu o następujące kryteria: nawiązywanie do tradycji dekoracyjność kolorystyka lalki architektura nowatorstwo elementy ruchome ogólne wrażenie estetyczne Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:45 Każda praca oceniana jest anonimowo. W skład jury konkursu wchodzą historycy, muzealnicy, etnografowie, plastycy. Wielokrotnie w zasiadali w nim prof. Tadeusz Seweryn – wieloletni dyrektor Muzeum Etnograficznego w Krakowie, prof. Roman Reinfuss – kierownik Zakładu Sztuki Ludowej Instytutu Sztuki PAN w Krakowie, prof. Jan Budziło, prof. Witold Chomicz z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Kazimierz Witkiewicz – dyrektor Muzeum Przemysłowego w Krakowie, doc. Wiesław Bieńkowski – prezes Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, znani krakowscy literaci np. Jan Sztaudynger, Adam Polewka, Stefan Otwinowski, Hanna Mortkowicz-Olczakowa Anna Szałapak – etnograf i pieśniarka Piwnicy pod Baranami i prof. Czesław Robotycki – antropolog kultury. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:47 MECHANIKA W SZOPCE - Dziennik Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:07 W bazylice św. Franciszka z Asyżu w Krakowie znajduje się ołtarz św. Maksymiliana w nawie głównej po prawej stronie, a przy wejściu do klasztoru tabliczka upamiętniająca jego kapłańską posługę w tym miejscu w latach 1919-1922. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:09 W wieku 16 lat rozpoczęła pracę jako pomoc domowa w Krakowie. W 1899 roku wstąpiła do Stowarzyszenia Sług Katolickich św. Zyty (27.IV.1900), które miało na celu ochronę służących i opiekę nad bezbronnymi dziewczętami. We wzorowej kuchni Stowarzyszenia św. Zyty Aniela uczyła się gotowania. Wówczas znalazła również stałego spowiednika u świeżo przybyłych do Podgórza redemptorystów. Od śmierci siostry Teresy doznała potrzeby żarliwej modlitwy i zbliżenia do Boga. Często spowiadała się i przyjmowała Komunię świętą. Myślała o wstąpieniu do klasztoru, ale spowiednik odradził jej ten krok, a ona sama za cel swego życia przyjęła rolę służącej. Podjęła jednak decyzję dozgonnej czystości. Swe wysokie, wówczas, zarobki oddawała rodzinie w Sieprawiu i innym potrzebującym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:10 Wkrótce Aniela wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka. 15.V.1912 została przyjęta do nowicjatu, a 6.VIII.1913 złożyła profesję na ręce o. Izydora Olbrychta w kongregacji przy kościele św. Franciszka w Krakowie, przyjmując imię Teresa. Przynależność do wielkiej rodziny franciszkańskiej pomogła jej w wypracowaniu własnego stylu i mistyki ubóstwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:12 Anielę Salawę pochowano na cmentarzu Rakowickim. Od tego momentu do „swojej świętej” zaczęły zwracać się jej byłe koleżanki, potem różni ludzie. Modlitwy te były wysłuchiwane. W krótkim czasie cześć Anieli nabrała charakteru kultu ogólnego. Bezpośrednio po II wojnie światowej franciszkanin o. Joachim R. Bar zgromadził materiał do I procesu kościelnego (informacyjnego), który odbył się w Kurii Metropolitalnej w Krakowie (1948-49). 13.V.1949 roku odbyła się ekshumacja szczątków Anieli Salawy i przeniesienie ich do jej ulubionej kaplicy Męki Pańskiej w Bazylice franciszkańskiej, gdzie spoczywają do dziś. 23.X.1987 roku Kongregacja ds. Świętych Stolicy Apostolskiej wydała dekret o heroiczności cnót Anieli Salawy. Dopiero jednak cud uzdrowienia 8-letniego chłopca Grzegorza Serafina (1990) stał się podstawą beatyfikacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:13 Błogosławiona Aniela Salawa w 70 rocznicę śmierci została patronką Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce (1992). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:14 BŁ. ZBIGNIEW STRZAŁKOWSKI OFMConv, BŁ. MICHAŁ TOMASZEK OFMConv – MĘCZENNICY Z PERU Obaj zakonnicy należeli do krakowskiej franciszkańskiej Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię. Od 1988 roku prowadzimy misje w Peru (Lima, Chimbote, Pariacoto). Słudzy Boży o. Michał i o. Zbigniew byli pierwszymi, którzy rozpoczęli pracę misyjną w andyjskim Pariacoto. Oprócz pracy duszpasterskiej zajmowali się działalnością charytatywną. Zbudowali instalacje wodne i kanalizację oraz uruchomili agregat prądotwórczy. Sprowadzili pielęgniarki i lekarzy, by uczyli miejscowych Indian profilaktyki związanej z niebezpieczną w całym regionie cholerą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:16 Wieść o męczeńskiej śmierci franciszkanów szybko obiegła świat i dotarła do Ojczyzny. Jeszcze w sierpniu 1991 roku rząd Peru pośmiertnie uhonorował ojców Michała i Zbigniewa najwyższym odznaczeniem państwowym – Wielkim Oficerskim Orderem „El Sol del Peru” (Słońce Peru). Pochowano ich w kościele w Pariacoto. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:17 5 grudnia 2015 roku w Chimbote w Peru zostali ogłoszeni błogosławionymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:18 Datują się one jeszcze od 1938 roku, od lat studenckich Karola Wojtyły. Już wówczas często przychodził tutaj na modlitwę. Bliskość obiektów uniwersyteckich (polonistyka była i jest w tzw. „Gołębniku”, przy ul. Gołębiej 20), ale przede wszystkim atmosfera skupienia w mrocznym wnętrzu sprzyjały tym wizytom. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:27 Już jako papież, w czasie odwiedzin franciszkańskiej bazyliki w Asyżu (5.XI.1979) powiedział: „Jako arcybiskup w Krakowie mieszkałem w pobliżu średniowiecznego kościoła franciszkańskiego i często chodziłem tam na prywatną modlitwę i odprawiałem Drogę Krzyżową. […] Chwile te dziś bardzo przyjemnie wspominam.” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:28 Od lutego 1975 roku, z inicjatywy kard. Wojtyły, w bazylice św. Franciszka z Asyżu odbywały się doroczne sympozja naukowe. Zostały nazwane „nocami krakowskimi” przez związek z „nocami watykańskimi”, organizowanymi przez św. Karola Boromeusza, patrona krakowskiego arcybiskupa. Ich uczestnikami byli specjaliści wielu dyscyplin wiedzy (lekarze, genetycy, biolodzy, filozofowie, teolodzy oraz obrońcy życia nienarodzonych dzieci). Gospodarz archidiecezji gościł wszystkich obiadami w Pałacu Biskupim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:29 W czasie I pielgrzymki do Ojczyzny, 9 czerwca 1979 roku, młody i energiczny papież Jan Paweł II spotkał się tutaj z ludźmi chorymi. Po latach, zwłaszcza w obliczu cierpień odchodzącego papieża, to spotkanie nabierze szczególnego znaczenia. Zdarzenie to upamiętnia tablica na lewo od wejścia głównego (zachodniego). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:31 W czasie pamiętnych dni kwietniowych 2005 roku, w czasie modlitw o zdrowie papieża, a po jego odejściu – czuwania, bazylika przez wiele nocy nie była zamykana, a plac między nią a Pałacem Biskupim, ze słynnym papieskim oknem, przekształcił się w plac kościelny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:39 Dokładnie naprzeciwko Kościoła Franciszkanów znajduje się kościół Świętej Trójcy iraz klasztor Dominikanów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:42 Nowy, gotycki kościół oraz klasztor dominikanie zaczęli wznosić po najeździe Tatarów w 1241 roku. Pierwotnie była to trójnawowa hala, którą następnie, na przełomie XIV i XV wieku, przebudowano na kościół bazylikowy. Do połowy XIX w. jednym z charakterystycznych elementów wyglądu zewnętrznego świątyni była murowana wieża-dzwonnica, stojąca wolno przed fasadą kościoła u wylotu ul. Stolarskiej. Po pożarze miasta w 1850 roku z kościelnej dzwonnicy pozostały jedynie przepalone mury, które zostały rozebrane podczas prac przy odbudowie kościoła. W 1876 roku w miejsce wieży dostawiono do fasady świątyni neogotycką kruchtę. Osłaniała ona gotycki, XIV-wieczny portal głównego wejścia, który został odnowiony w 1893 roku M.in. wymieniono wówczas szereg zniszczonych fragmentów kamiennych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:43 W latach 1853–1854 tempo odbudowy było bardzo powolne, ale m.in. udało się sprowadzić nowe witraże autorstwa niemieckiego artysty Hübnera. W roku następnym prace budowlane podjęto na nowo, podpierając rysujące się mury i nakrywając je sklepieniem wspartym na filarach ceglanych, przekładanych jedynie kamieniem. Po usunięciu podpór spod łuków sklepienia nawy głównej, rano, 12 kwietnia 1855 roku część sklepienia i murów runęła, uszkadzając sąsiedni dom. Ta katastrofa budowlana poruszyła krakowską opinię publiczną. Krytykowano zwłaszcza politykę oszczędnościową przy doborze materiałów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:44 Od 1957 roku kościół posiada godność bazyliki mniejszej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:45 W styczniu 2018 roku rozpoczęła się kompleksowa renowacja wnętrza świątyni Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:05 Dziś kościół św. Trójcy jest trójnawową gotycką świątynią ceglano-kamienną, wzniesioną w charakterystycznym dla Krakowa systemie filarowo-skarpowym, z wydłużonym prezbiterium zakończonym prostą ścianą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:06 Organy wybudowała w 1890 roku firma Braci Rieger z Jägerndorfu jako opus 756. Instrument posiada 30 głosów, mechaniczną trakturę gry i pneumatyczną trakturę rejestrów. Jest cennym i interesującym przykładem romantycznego budownictwa organowego, zachowując przy tym do dziś swoją pierwotną koncepcję brzmieniową. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:07 Kaplica św. Róży Limańskiej (Lubomirskich) – wzniesiona na początku XVII wieku na miejscu gotyckiej kaplicy grobowej Pileckich (wzniesionej pod koniec XIV wieku). Fundatorami byli Sebastian Lubomirski i jego żona Anna z Branickich; ich portrety znajdują się w tondach na ścianach tarczowych. Wnętrze kopuły wypełniają wyobrażenia śś. Sebastiana, Stanisława, Anny Samotrzeć oraz proroka Eliasza; w niszach znajdują się figury świętych (Dominik, Stanisław, Stanisław Kostka, Czesław, Kazimierz, Jacek, Florian i Wojciech). Kaplicę zamyka XVII wieczna krata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:08 Kaplica Zbawiciela (Przeździeckich) – postawiona przez Mikołaja Edelinga w 1368 roku, następnie znalazła się pod opieką cechu piekarzy, a w XVI stuleciu przeszła w posiadanie rodziny Orlików. Po pożarze w 1850 odrestaurowana przez rodzinę Przeździeckich. Wyposażona w neogotycki ołtarz wykonany przez Edwarda Stehlika według projektu Teofila Żebrawskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:09 Kaplica św. Dominika (Myszkowskich) – ufundowana w roku 1614. Jest specyficzna i łatwa do rozpoznania, ponieważ można w niej zobaczyć galerię rodziny Myszkowskich. Są to rzeźbione postacie rodu wewnątrz kopuły. Tę kaplicę łatwo rozpoznać z zewnątrz, ponieważ jest ona udekorowana boniowaniem. Do budowy wykorzystano szlachetny srebrzystoczarny marmur, kolumny są w kolorze delikatnego, złamanego różu, a elegancję podkreślają białe rzeźby. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:10 Dawniej znajdował się nagrobek Adama Gorskiego h. Nałęcz z Gory, zmarłego w 1623 r., sekretarza oraz dworzanina króla Zygmunta III Wazy, podskarbiego nadwornego koronnego, wojewody mazowieckiego, kasztelana halickiego i kamienieckiego, wystawiony przez jego braci: Stanisław Gorski Jeleński, pisarz ziemski zakroczymski i Zygmunt starosta ostrowski, widniały na nim herby Nałęcz, Dąbrowa, Lubicz i Rogala. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:50 ZWYCIĘZCY 75 KONKURSU SZOPEK KRAKOWSKICH Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:52 78 COVIDOWY KONKURS SZOPEK Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:56 KRAKOWSKIE SZOPKI NA LIŚCIE UNESCO - www.bbudynkowo.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:08 Dlaczego szopkarstwo krakowskie jest wyjątkowe? Szopki krakowskie różnią się zdecydowanie od wszystkich innych. Jest to związane z ich cechami architektonicznymi, tożsamością lokalną oraz ciągłą silną tradycją. Większość szopek miała formy zbliżone do architektury krakowskiej. Ich wytwarzaniem zajmowali się murarze i budowniczy, którzy w sezonie zimowym, cierpieli na brak pracy. To oni najlepiej znali architekturę i budynki Krakowa. Będąc silnie z nią związani, przekładali swoje doświadczenia na szopki. Są one prawie zawsze smukłe, wysokie, kolorowe, pełne attyk, arkad, pinakli i kopuł. Nawiązują do architektury gotyku, renesansu i baroku. Nigdzie indziej w Polsce (a nawet na świecie) tradycja ta nie zakorzeniła się tak silnie. A jest to zasługa nie tylko artystów, którzy każdą szopkę tworzą indywidualnie, ręcznie, oddając swoje genius loci, ale również osób i instytucji, dzięki którym ta tradycja przetrwała. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:12 Obok elementów religijnych i typowo krakowskich coraz częściej pojawiają się w nich motywy nawiązujące do aktualnych wydarzeń i problemów dzisiejszego świata jak na przykład walka ze smogiem czy zanieczyszczeniem oceanów czy mórz. Od wielu lat szopki to już nie statyczne budowle ale pełnie ruchu i światła mini - teatrzyki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:25 Tradycja szopkarska trwa w Krakowie nieprzerwanie do XIX wieku. Pierwotnie wykonywaniem szopek zajmowali się rzemieślnicy z przedmieść Krakowa, szczególnie z Krowodrzy i Zwierzyńca. Mniejsze szopki chętnie nabywali mieszczanie, którzy ozdabiali nimi swoje domy i obdarowywali rodzinę. Większe ze wspaniałymi lalkami - kukiełkami i rozświetlone od wewnątrz światełkami świec - pełniły funkcję przenośnego teatrzyku, który w okresie świątecznym gościł w zamożnych domach w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:28 W XIX wieku funkcje obrzędowe szopek zaczęły zanikać. Nie wygasło jednak samo szopkarstwo. Do jego utrzymania i wyniesienia na najwyższy poziom artystyczny silnie przyczynił się wieloletni dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, dr. Jerzy Dobrzycki, który już w 1937 roku zainicjował Konkurs Szopek Krakowskich. Konkurs ten z przerwą w okresie II wojny światowej odbywa się corocznie po dziś dzień. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:34 Sercem Muzeum Etnograficznego w Krakowie są jego zbiory – unikalna, cenna i bardzo różnorodna kolekcja. Kolekcja przedmiotów, dokumentów, dzieł sztuki, w której każdy eksponat ma swoją historię, powiązaną z historią danego człowieka. Te świadectwa przeszłości i te historie prezentujemy żyjącym współcześnie, jednocześnie dbając o nie z wielką pieczołowitością, konserwując je i należycie przechowując dla kolejnych pokoleń. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:35 Muzeum będzie wykorzystywało potencjał i doświadczenie swoich pracowników, którzy dla wielu środowisk staną się ekspertami w dziedzinie regionalizmu, etnografii, antropologii, historii sztuki, muzealnictwa, dziedzictwa lokalnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:36 Muzeum Etnograficzne w Krakowie zostało otwarte 19 lutego 1911 roku. Swoje powstanie zawdzięcza niestrudzonym wysiłkom Seweryna Udzieli. Ów pedagog, społecznik, autor licznych prac etnograficznych, członek Komisji Antropologicznej, Fizjograficznej i Etnograficznej Polskiej Akademii Umiejętności, sam był człowiekiem-instytucją. Na kilka lat przed formalnym powołaniem placówki tak definiował jej misję: „Muzea etnograficzne dają poznać, jakie ludy zamieszkują ten świat Boży, jak mieszkają, jak się odziewają, czem się trudnią, jakie są ich zwyczaje i obyczaje. Tutaj jedni ze zwiedzających zaspokajają ciekawość, inni uzupełniają wiedzę, inni wreszcie zasiadają do pracy i robią studya nad historyą i stanem obecnym kultury narodów”. Początkowo Udziela próbował utworzyć dział etnograficzny przy Muzeum Narodowym w Sukiennicach (1904 r.). Okazało się jednak, że w MN miejsca na zbiory etnograficzne zabrakło. Część kolekcji pozostała w depozycie, część Udziela umieścił w składziku koło kaplicy Miejskiej Szkoły Ludowej w Podgórzu oraz w swym mieszkaniu przy ul. Lwowskiej 52. I nie poddawał się. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:37 Gromadzone z takim entuzjazmem i zaangażowaniem zbiory Muzeum w momencie wybuchu II wojny światowej liczyły już 30 tys. obiektów. Najazd hitlerowskich Niemiec zagroził wywiezieniem części kolekcji do Rzeszy. Dla jej ocalenia pracownicy Muzeum dokonywali cudów ofiarności i sprytu, w decydujących momentach sprzyjały im też spory kompetencyjne w szeregach okupanta (owe dzieje ratowania zbiorów, przypominają chwilami film sensacyjny). Ostatecznie zbiory wyszły z okupacji niemal bez szwanku, stracie uległo jedynie kilkaset eksponatów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:37 To także czasy umacniania się ideologii nowego państwa – Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Kultura ludowa miała dla nowych władz szczególne znaczenie. Wystawa stała w MEK wpisywała się w oficjalne trendy potępiania minionego ustroju i ustanawiania wzorca kultury narodowej w oparciu o (dość jednowymiarowo rozumianą) kulturę wsi. Jednocześnie ekspozycja ta była odpowiedzią na autentyczną społeczną potrzebę zmiany narracji na temat chłopskiej kultury i historii, powiedzenia pełnym głosem o upokorzeniach i wyzysku, o piętnie wielowiekowej pańszczyzny. O zorganizowanej w podobnym duchu objazdowej wystawie „Historia wsi” (przygotowanej przez Muzeum również w 1951 roku), jeden ze zwiedzających miał powiedzieć, że jest „dokumentem chłopskiej krzywdy i chłopskiej siły”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:38 To także czas pierwszej wyprawy na Wschód Krzysztofa Wolskiego. Ten badacz i znawca Afganistanu, Pakistanu i Indii od 1963 do 1990 roku pracował w Muzeum, ale o wiele dłużej był związany z MEK jako przyjaciel, a przede wszystkim kolekcjoner – ponad tysiąc zgromadzonych przez niego obiektów stanowi niemal jedną czwartą zbiorów MEK z terenu Azji. W drugiej połowie dekady do Muzeum trafiły pierwsze obiekty pozyskane przez Borysa Malkina (1917-2009). Już wówczas Malkin znany był jako entomolog i antropolog, etnograf i podróżnik, a także uważny fotograf i dokumentalista. Współpraca z nim zaowocowała w MEK powstaniem największej w Polsce kolekcji reprezentującej kultury południowoamerykańskich Indian lasów tropikalnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:39 Na koniec dekady Muzeum wpisało się w ogłoszone przez ONZ obchody Roku Dziecka wystawą „Dziecko wiejskie” i ogólnopolskim sympozjum na ten temat. Autorką scenariusza wystawy i towarzyszącej jej publikacji (IX Tom Rocznika MEK) była Halina Bittner-Szewczykowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:41 Od chwili swojego powstania Muzeum powiększyło zbiory do ponad 80 tysięcy obiektów, prezentując je na wystawie stałej oraz licznych wystawach czasowych. Prowadzi jednocześnie działalność badawczą, wydawniczą, edukacyjną. Od kilka lat wzmocniło w szczególności badania terenowe, dotyczące współczesnych zjawisk (działkowicze-miejscy ogrodnicy, fotografia rodzinna, współczesne wesela, nowe wymiary rzemiosła) lub badających rezonans zbiorów historycznych (drzeworyty, kolekcja syberyjska, stroje krakowskie). Powróciło też do idei Warsztatów Krakowskich, zapoczątkowanych u zarania XX wieku, która to myśl inspiruje do czerpania z zasobów kultury tradycyjnej przy projektowaniu przedmiotów użytkowych (etnodizajn). Wreszcie Muzeum uruchomiło nowe obszary współpracy z publicznością, podejmując żywotne dziś tematy. Wszystkie te działania, realizowane w myśl hasła „moje muzeum, muzeum o mnie”, mają przybliżyć ludziom współczesnym istotę etnografii i pożytki z niej płynące, zachęcając do podjęcia osobistego dialogu z wartościami tradycji jak i do uważnego oglądu świata, w jakim żyjemy. Kierunki te zostały wyznaczone przez Antoniego Bartosza, dyrektora MEK w latach 2008 - 2022. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:37 fragmentów i szczątki ceglanych części naziemnych. Pierwszy obiekt (nazy wany „kościołem św. Tomasza”132), to prostokątna sala w przedłużeniu północnego skrzydła I wirydarza, z cegły o wymiarach 9 x 13 x 27 cm. Fragmentaryczność zachowania wątku nie pozwala na wiarygodne okre ślenie wiązania. Od północy budowla miała przypory, przy czym jedna z nich znajduje się tuż przy jej północno-zachodnim narożu. Po obu stro nach tego narożnika występowały dwa portale. Wejście w elewacji pół nocnej miało glify częściowo ceglane, częściowo ciosowe, oraz piaskow cowy próg ciosy występowały także w glifach wejścia zachodniego. Nie udało się uchwycić wschodniej ściany budowli. Wysunięto domysł, że sięgała ona dalej na wschód niż obecna zachodnia ściana „Beczki” - na relikt północnego muru „kościoła św. Tomasza” natrafiono bowiem w ob rębie piwnicy pod salą Duszpasterstwa Akademickiego. Do południowej elewacji opisanego pomieszczenia dostawiono wtórnie drugie, równoległe, wzniesione z cegły w regularnym wątku wendyjskim, o wymiarach 8,5-9,0 x 12,0-13,0 x 28,0 cm133. Fragment wątku jest wyeksponowany w kotłowni, zlokalizowanej pod połu dniową częścią podwórza gospodarczego. Zasięg budowli ku wscho dowi wyznacza zachodni mur krużganków, w którym M. Bicz-Sukna- rowska odkryła monumentalną półkolistą arkadę (zob. powyżej, D-a). Nie ma jednak pewności, czy arkada stanowiła pierwotny element opisywanego pomieszczenia. Zarówno „kościół św. Tomasza”, jak i budowla sąsiednia zostały płytko posadowione i do XVI wieku, nie były podpiwniczone134. c) Dawne skrzydło nowicjatu i detale wtórnie użyte w rejonie II wirydarza Na północ od sali Duszpasterstwa Akademickiego rozciąga się skrzy dło będące w okresie nowożytnym siedzibą nowicjatu135. Budynek jest Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:39 kuchni i nowożytnego karceru) zachował się także fundament i par tie naziemne południowego muru obecnej kuchni, wykonanego w po dobny sposób co zachodni mur skrzydła, lecz znacznie cieńszego. Tkwi w nim segment kamiennego kanału (ił. 1 13), którego dalszy odcinek widoczny jest w zejściu do piwnicy pod refektarzem (zob. wyżej). Wyższe partie muru (nadal w obrębie korytarza) wymuro wano z cegły o nieregularnym układzie i wymiarach 8,0-9,0 x 12,0- 13,0 x 27,0-28,0 cm141. Choć wschodnia część muru opisywanej struk tury została zniszczona, widać (zgodnie z rekonstrukcją Jamroza), że nie dochodziła ona do narożnika refektarza, lecz mijała go od pół nocnego zachodu. Od zewnątrz wątki omawianego skrzydła eksponowane są w kilku miejscach, w największym zakresie na elewacji północnej. W jej dol nych partiach widnieje spory fragment muru z cegły „konserwatorskiej” w układzie nieregularnym oraz płat wątku z dzikiego wapienia; wyżej elewacja ma ewidentnie późnogotycki charakter. W północnej części zachodniej elewacji skrzydła widoczne są - poniżej obecnego poziomu terenu - 2 okna w ceglanej obudowie, z zachowanymi oryginalnymi kratami (il. 114). Forma i rozmiar krat każą domyślać się, że okna miały pierwotnie zamknięcie inne niż obecne, ostrołukowe, będące dziełem F. Studzińskiego. Mur, w którym tkwią oba otwory, został wtórnie po grubiony (zapewne w związku z nadbudową skrzydła) - jego lico jest cofnięte względem obecnej elewacji o około 20 cm. Nad wejściem do sieni, prowadzącej do piwnicy pod refektarzem, tym razem dokładnie w licu elewacji, około 180 cm nad obecnym poziomem terenu, widocz ne jest ceglano-kamienne obramienie trzeciego okna, także o zaostrzo nym łuku, niegdyś należącego do kondygnacji piętra. Skucie tynku, związane z powiększaniem okien kuchni, latem 2003 roku, pozwoliło na uzupełnienie informacji dotyczących budulca oma wianej części klasztoru. Według Marii Filipowicz, która dokonała oglę dzin wątku, w odkrywce występował łamany wapień w układzie niere gularnym, ze śladem warstwy wyrównawczej142 oraz rozległe wtórne przemurowania ceglane (il. 115). W piwnicy pod zachodnią częścią północnego skrzydła II wirydarza znajdują się dwa kamienne słupy (il. 116), umieszczone tam wtórnie. Wbrew Józefowi Jamrozowi143 nie sądzę, by pochodziły z XIII stulecia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:46 tować jako najstarszą farę Krakowa. Część badaczy widziała ją w re fektarzu, ale - pomijając brak przekazów pisanych, którymi można by taką interpretację podeprzeć - wśród znanych kościołów, pełniących w Polsce funkcje parafialne do połowy XIII wieku, nie ma ani jednego, który miałby podobny układ. Argumentem na korzyść tezy o niezmien nej lokalizacji kościoła Trójcy Świętej może być też fakt, że poziom użytkowy świątyni znajduje się dziś wyraźnie wyżej niż posadzka kruż ganków. Może to świadczyć o zlokalizowaniu kościoła na niewielkiej kulminacji terenu; istnienia podobnej kulminacji trudno domyślać się w miejscu obecnej jadalni i w ogóle w obrębie I wirydarza. Refektarz ma jednak pewien związek z kościołem farnym, co jako pierwsza dostrzegła Maria Pietrusińska5, a za nią Janusz Firlet i Zbi gniew Pianowski6. Jak podniesiono w Opisie, obie kondygnacje budowli, a także następna ku zachodowi sala, wzniesione są w znacznym stopniu z wtórnie użytego kamienia. Trudno przypuszczać, by mógł on po chodzić skądinąd niż z kościoła przekazanego braciom w 1222 roku. Zwracano też uwagę, że chociaż niestaranny wątek murów refektarza nie pozwala na jego wczesne (przeddominikańskie) datowanie, to ro dzaj i sposób obróbki budulca ma stosunkowo liczne paralele w ro mańskich zabytkach Krakowa i okolic (II katedra wawelska, kościo ły: Świętego Wojciecha, Najświętszego Salwatora, Świętego Andrze ja, klasztor i kościół tyniecki7). Wzniesiono je między schyłkiem XI a połową XII wieku, a więc i budowla, z której pochodzi materiał roz biórkowy w północnym skrzydle klasztoru Świętej Trójcy, powstała najpewniej w tym samym czasie8. Przedstawiony tu wywód zakwestionować można, cytując piętnasto- wieczne źródła wspominające drewnianą świątynię parafialną. Czy jed nak kościół famy „całego Krakowa” mógł być rzeczywiście budowlą drew nianą? Wydaje się to mało prawdopodobne. Wiadomo bowiem skądinąd, że żadne inne polskie miasto nie mogło w owym czasie poszczycić się podobnie wysoką liczbą kościołów murowanych, zaś fara Świętej Trój cy musiała należeć - ze względu na pełnioną funkcję - do najważniej szych budowli Krakowa. Wiadomo także, iż śląskie i małopolskie ośrodki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:47 Można zakładać, iż dedykacja dotyczyła nowego kościoła, przezna czonego dla dominikanów, poświęconego być może łącznie z najstar szymi (prowizorycznymi?) zabudowaniami klasztornymi. Między po jawieniem się braci w Krakowie (jesień 1221 lub jesień 1222) a datą konsekracji nie zdołano by jednak wznieść nowej świątyni, co dostrzegł już Jamroz13. Jest, co prawda, możliwe, że biskup spodziewając się przy bycia dominikanów zawczasu rozpoczął roboty, jednak nawet i w takim wypadku czas konieczny do zrealizowania całego kościoła byłby sta nowczo zbyt krótki. Warto przypomnieć ogólniejsze prawidłowościach rządzące obrzę dem dedykacji. Paweł Kielar zwrócił uwagę, że w średniowieczu nie rekonsekrowano funkcjonujących już świątyń, z wyjątkiem wypadków ichzbezczeszczenialubgruntownejprzebudowy14. Sama zmiana 15użyt kownika nie pociągała za sobą konieczności przeprowadzenia obrzę du, podobnie jak założenie przegrody chórowej13. Za Kielarem wy kluczyć można również ewentualność, jakoby dedykacja odnosiła się do samego tylko klasztoru16. Trzeba pamiętać, że ze wzmianki źródło wej o poświęceniu kościoła nie zawsze wynika zakończenie jego bu dowy. Niekiedy kryje się pod nią zamknięcie jakiejś fazy wznoszenia świątyni, niekiedy poświęcenie kamienia węgielnego czy drewniane go prowizorium, które funkcjonować miało do czasu ukończenia ko ścioła murowanego. Skłoniło to Pawła Sczanieckiego do postawienia hipotezy, iż jakaś część wymienianych w polskich źródłach konsekracji Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:49 istniejącym prezbiterium są jakieś elementy, które można łączyć z tak wczesnym okresem. Stylistycznie odpowiada mu z pewnością detal lek torium (il. 38), ale wzniesienie tego typu konstrukcji było raczej nie pierwszą, a jedną z ostatnich faz budowy chóru. Przegroda miała rację bytu tylko wówczas, gdy tak prezbiterium, jak i część nawowa pełniły już swoje funkcje; trudno wyobrazić sobie lektorium oddzielające kor pus od placu budowy. O wiele bardziej uzasadnione jest odnoszenie dedykacji z 1223 roku do pomieszczenia pod ołtarzem głównym (il. 32). W obecnym stanie badań nie można jednoznacznie ustalić, czy w jego obrębie da się wy różnić jedną czy więcej faz średniowiecznych, ani definitywnie określić relacji ścian „krypty” do wątków elewacji prezbiterium. Rozstrzygnię cie tych problemów przynieść mogą tylko profesjonalne eksploracje ar- cheologiczno-architektoniczne. W tym miejscu wolno zgłosić kilka su gestii, które potwierdzą lub wykluczą następni badacze. Wydaje się, że „krypta” zachowała swój oryginalny rzut, o czym świadczy ściśle cen tralne położenie filara i występowanie kamienia ciosowego w przyziemiu wszystkich ścian. Z drugiej strony pomieszczenie jest niezsynchronizo wane z resztą sanktuarium, nie wpisuje się bowiem w rzut wschodniego przęsła chóru20. W murach „krypty” nie udało się wyróżnić cezury roz dzielającej domniemaną, najstarszą fazę dominikańskiego prezbiterium, od chóru z II połowy XIII wieku - co oczywiście nie znaczy, że taka cezura nie istnieje (ewentualnie mogłaby nią być granica między wąt kiem ciosowym a ceglanym - il. 33). Za prawdopodobne uważam roze branie murów obwodowych pomieszczenia w II połowie XIII wieku i wzniesienie nowych, z wykorzystaniem dawnych fundamentów, a być może także budulca. Pozostałością pierwotnej krypty wydaje się być kolisty trzon filara, na który niesymetrycznie i niezgrabnie, bez pośrednictwa kapitela czy impostu, nasadzono sklepienie (il. 36). Można zastanawiać się, czy gór na część podpory nie została przy tej okazji ścięta. Stylistycznie i tech nologicznie podpora wykazuje bliskie związki z wczesnym budownic twem ceglanym na Śląsku, z przełomu XII i XIII wieku (o czym więcej w Rozdziale III). Wobec powyższego sądzę, że dedykacja z marca 1223 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:52 dziesięcioleciu, miały już nowe części wschodnie. Tak było w Pradze, Wrocławiu, Gdańsku (gdzie nowy chór konsekrowano17 czerwca 1235)27, oraz zapewne w Sandomierzu28. Także w Płocku, gdzie bracia nie otrzymali starszego kościoła, w czwartej dekadzie XIII wieku stała już nowa, murowana świątynia, dedykowana założycielo wi zakonu między 1234 a 1237 rokiem29. Wszystkie wymienione klasz tory podlegały krakowskiej centrali i trudno przypuszczać, by właśnie tamtejszy kościół miał obywać się bez nowej części wschodniej. W świetle przekazów pisanych i materiału porównawczego można więc zakładać istnienie w Krakowie około roku 1237 nowego murowa nego prezbiterium. Po jego ukończeniu, a zapewne nawet wcześniej30, zainicjowano budowę korpusu. Datę ukończenia tego ostatniego wska zują bulle odpustowe z 1248 i 1251 roku. Pierwsza wydana została w związku z bliżej nieokreślonymi pracami budowlanymi przy kościele i klasztorze, następna nie zawiera już żadnych wzmianek odnośnie do tego typu robót i zachęca wiernych do nawiedzania działającej świąty ni. Świadczy to o zakończeniu głównych prac wkrótce po roku 1248 i przeprowadzeniu konsekracji przed datą nadania następnych odpustów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:55 Wskazywałoby to na istnienie w roku 1257 korpusu lub co najmniej jego północno- wschodniej części. Do podobnych wniosków prowadzi analiza wzmianki w Żywocie więk szym św. Stanisława. Pod wspomnianą tam „kolumną” rozumieć należy najpewniej filar międzynawowy. Pewnych kłopotów nastręcza sformuło wanie iuxta ecclesiam, na określenie miejsca jej lokalizacji; być może ecclesia oznaczała w tym konkretnym przypadku jedynie prezbiterium. GdybyWincentyspowiadałniewświątyni,leczobok,wkrużgankach*******34, zapewne określił by to miejsce jako leżące in portico, in claustro. Najbardziej wymownym źródłem jest bulla odpustowa z 1258 roku, stwierdzająca, że w Krakowie właśnie wybudowano kościół Świętej Trójcy. Trudno odnosić ten przekaz wyłącznie do chóru, treść doku mentu sugeruje bowiem, że w najbliższym czasie nie przewidywano już żadnych poważniejszych prac wokół świątyni. O słuszności takiego do mysłu przekonuje kolejny dokument odpustowy, z 1267 roku, bez wzmia nek o jakichkolwiek pracach budowlanych. Na połowę XIII wieku lub najpóźniej na lata pięćdziesiąte można więc datować ukończenie kościoła, którego wznoszenie rozpoczęto krótko przed rokiem 1223. W istniejącej dziś budowli odnaleźć można kilka ele mentów, dających się ewentualnie połączyć z takim okresem. Poza fila rem „krypty” (i ewentualnie jej ciosowym przyziemiem) pod ołtarzem głównym, o których była już powyżej mowa, wymienić wypada bazy lektorium, odkryte przez J. Jamroza pod posadzką w tęczy (il. 38). Wy sunięcie dolnego torusa poza obwód plinty było powszechne w architek turze późnoromańskiej począwszy od końca XII wieku. Charakterystycz ny jest jednak brak spłaszczenia bazy i płaskiego podcięcia dolnego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:56 „skrzydła nowicjatu” . Wiadomo też, że konstrukcja chóru mu- siała poważnie niepokoić budowniczych, skoro zdecydowali się ją wzmocnić jeszcze w XIII wieku, dostawiając od południa dwie potężne przypory (o czym poniżej). Jeśli powyższa interpretacja jest słuszna, to elewacje domniemanej wcześniejszej struktury musiano dokładnie przelicować, co skutecznie zatarło jej ślady. Jest wszakże miejsce, w którym domyślać się można reliktu hipotetycznego, najstarszego prezbiterium. Widoczny z kaplicy Różańcowej cokół chóru, o ewidentnie romańskim charakterze, a także wątek ceglany powyżej niego, nie mają w całym prezbiterium odpo wiedników i mogą zostać uznane za pozostałość wcześniejszego zało żenia (il. 29). Pozostałością pierwotnego kościoła dominikańskiego mogą być re likty półfilarów międzynawowych i mury tęczy - a przynajmniej ich dolne partie, przewiązane z półfilarami (il. 38). Na wczesną, sięgającą II ćwierci lub połowy XIII wieku, metrykę podpór wskazuje archaiczny profil ich baz. Półfilary nie mają jeszcze gotyckiego cokołu, lecz niski, zredukowany torus, odbiegający charakterem od pozostałej kamieniar- ki korpusu (cokołu, portalu, glifów okiennych o stylistyce „gotyku re dukcyjnego”). Ponadto baza jest stratygraficznie powiązana z romań skim detalem lektorium i z zalegającym nisko poziomem użytkowym kościoła, uznawanym za pierwotny. W tej sytuacji dopuszczalne było by datowanie półfilarów na okres znacznie wcześniejszy niż obecnych murów obwodowych korpusu, które - co trzeba w tym miejscu powie dzieć, uprzedzając dalsze rozważania - nie mogły powstać przed prze łomem XIII i XIV wieku. Z drugiej strony bazy półfilarów bardzo do brze wpisują się w układ wspomnianych murów. Ostatecznie więc da towanie omawianych podpór musi pozostać zagadką, którą rozwikłać mogłyby jedynie profesjonalne badania wykopaliskowe. Gdyby wskazane relikty rzeczywiście pochodziły z najstarszego kościoła predykantów, to jego prezbiterium miałoby rzut zbliżony do obecnego38 (il. 120). Potwierdzenie takiej hipotezy można znaleźć w lo kalizacji grobu Iwona i najstarszych reliktów w obrębie skrzydła wschod niego. Warto pamiętać, że te ostatnie, ze względu na swój ewidentnie romański charakter, są stylistycznie wcześniejsze (i to znacznie) od pre zbiterium uznawanego dotąd za najstarsze, mają też nie dostosowaną do Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:58 maswerków z innego kościoła wydaje się zbyt ryzykowna. Wymagała by założenia, że w Krakowie istniał kościół wzniesiony w podobnym czasie co chór świątyni dominikańskiej i mający do tego okna takiej samej szerokości. Trzeba by także przyjąć, iż jego rozbiórka zbiegła się w czasie z nadbudową prezbiterium kościoła Świętej Trójcy albo też - gdyby nastąpiła wcześniej - że dominikanie przechowywali ma- swerki, czekając na okazję do zamontowania ich w chórze. I wtedy jednak pozostaje pytanie, w jaki sposób owe detale znalazły się w klasz torze Braci Kaznodziejów. Niezgodność profilowania części maswerków z kształtem glifów mo gła być albo wynikiem jakichś zakłóceń w przebiegu prac przy wznosze niu chóru, albo efektem zamierzonym43. Przemienność form poligonal nych i półkolistych występuje także we wnętrzu prezbiterium, w ukształ towaniu służek, co przemawia na korzyść drugiej ewentualności. Okna elewacji północnej były pozbawione kamiennych przezroczy. Parapety wszystkich okien elewacji południowej osadzone były na tym samym poziomie, wyraźnie niższym niż w elewacji północnej. Spowodowane to było lokalizacją klasztoru po północnej stronie ko ścioła. Niejasno przedstawia się sprawa szczytu w północnej elewacji pre zbiterium. Jego budulec i technika wykonania przesądzają o przypi saniu go do chóru drugiego. Nie wiadomo, czy tego typu konstrukcji znajdowało się pierwotnie więcej, a w sprawie jej funkcji nie można wyjść poza przypuszczenia. Jej asymetryczne położenie wskazuje na przeznaczenie czysto techniczne. Umieszczony w szczycie otwór moż na by interpretować jako doświetłenie strychu, znajduje się on jednak w elewacji północnej, co chyba wyklucza taką funkcję. Otwór mógł służyć transportowaniu na strych materiałów budowlanych, czemu z kolei przeczą jego niewielkie wymiary. Należy także zaznaczyć - uprzedzając rozważania na temat klasztoru - że w obrębie wschod niego skrzydła claustrum znajdują się fragmenty niewątpliwie star sze od chóru II, co każę wątpić w lokalizację placu budowy po jego północnej stronie. Być może wprowadzenie szczytu - czy też szczy tów - prostopadłych do kalenicy dachu głównego miało zwiększyć jego stabilność. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 13:00 Przekazem odnoszącym się ponad wszelką wątpliwość do chóru II jest informacja o pochówku Leszka Czarnego w styczniu 1289, z której wynika, że prace budowlane powinny być już wówczas zakończone. Prowadzenie jakichś robót wokół kościoła potwierdza dokument arcy biskupa Jakuba z 1286 roku. Jeżeli w niecałe trzy lata później nowy chór był już gotowy, to prace te mogły mieć chyba tylko wykończeniowy charakter. Skierowane do wiernych wezwanie, by przykładali ręce do „struktury kościoła”, jest jedną ze standardowych formuł dokumentów odpustowych; nie należy przeceniać ich wartości dla odtwarzania faz budowy. Jeśli już próbować łączyć ów zapis z jakimiś konkretnymi pra cami, to chyba tylko z przesklepieniem prezbiterium lub z dostawieniem do elewacji południowej zachodnich przypór. Zakładanie przekrycia było zawsze ostatnim etapem budowy, niekiedy realizowanym przez inną eki pę od tej, która wznosiła mury magistralne. Przeprowadzenie tak dużej inwestycji, jak dominikańskie prezbite rium, trwało w naszych warunkach prawdopodobnie nie krócej niż kil kanaście lat. Pozwala to sądzić, że do prac przystąpiono w początku lat siedemdziesiątych, ewentualnie u schyłku poprzedniej dekady. W tym świetle ciekawym przekazem jest dokument kardynała Gwidona wyda ny w Pradze jesienią 1267 roku. Kilka miesięcy wcześniej legat bawił w Krakowie, wydał tu dwa dyplomy, a data jego przyjazdu została za pisana w Roczniku kapitulnym48. Kardynał mógł znać z autopsji kościół Świętej Trójcy, jedną z najważniejszych świątyń miasta, i był zapewne dobrze poinformowany ojej potrzebach - zbieranie tego typu wiado mości należało poniekąd to jego obowiązków. Skoro Gwido nie wspo mniał w dokumencie ani o pracach budowlanych przy kościele, ani o za miarze ich podjęcia, to można zakładać, iż w 1267 roku nowego chóru jeszcze nie planowano. Zainicjowanie prac nastąpiło zapewne w począt kach lat siedemdziesiątych XIII wieku. Na zakończenie kilka słów poświęcić wypadnie nadbudowaniu chó ru do obecnej wysokości. Od czasów Essenweina akcję tę łączy się z za pisami Katarzyny Białuszyny. Błąd niemieckiego badacza, który zaNie- sieckim datował jej śmierć na rok 1408, spowodował, że istniejące obec nie sklepienie prezbiterium długo odnoszono do początku XV wieku. Sprostował to dopiero Jerzy Gadomski, podając prawidłową datę śmierci Katarzyny - 1465 roku49. Wzmiankowane w źródłach dwukrotne skle pienie chóru, zdaniem cytowanego badacza, mogło mieć miejsce przed i po pożarze kościoła z kwietnia roku 1462. Datacja ta została ostatnio Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 13:32 dwóch wschodnich przęseł północnej ściany obwodowej, gdzie wystę puje cegła o wymiarach innych niż w pozostałych partiach korpusu. Nie ulega wątpliwości, iż wysokość naw bocznych zbliżona była do obecnej, o czym świadczą relikty w ścianach obwodowych korpusu. Nawa główna była znacznie niższa od dzisiejszej. Józef Jamroz przyjął, że gzymsy w arkadzie tęczowej (il. 9,40) wyznaczają nasadę archiwol- ty pierwotnej tęczy52. Na tej podstawie zrekonstruował nawę główną jako nieznacznie wyższą od bocznych. Należy jednak zwrócić uwagę, iż lokalizacja północnego okna w fasadzie przekonuje, że szerokość nawy głównej była w korpusie II mniejsza niż w obecnym, gzyms zaś niewąt pliwie łączy się z „szeroką” nawą. Źródła ikonograficzne53 dowodzą, iż detal ten nie uległ przekształceniu w czasie remontu kościoła po poło wie XIX wieku (tzn. nie został wówczas przedłużony ku ścianom nawy głównej). Jamroz prawidłowo zinterpretował funkcje gzymsu, błędnie jednak łączył go z pierwotnym korpusem. Zrekonstruowana przez nie go arkada funkcjonować mogła jedynie w okresie, gdy szeroka i wyso ka nawa sąsiadowała z niższym chórem. W świetle przedstawionych powyżej przesłanek wśród dopuszczal nych rekonstrukcji układu przestrzennego korpusu wymienić można halę, pseudobazylikę, oraz - ewentualnie - bazylikę o zredukowanej ścianie nadarkadowej. Najbardziej prawdopodobny wydaje się wariant pseu- dobazylikowy, w którym nawa główna osiągała wysokość zbliżoną do chóru, przewyższając nawy boczne. Józef Jamroz uznał, że nad nawą główną założono dach dwuspado wy, zaś nawy boczne nakryte były szeregiem dachów siodłowych pro stopadłych do osi nawy głównej. Przesłanką pozwalającą na taką rekon strukcję był brak śladów oparcia dachu nawy bocznej na zachodnim licu zachodniej przypory w południowej elewacji chóru. Nie ma prze szkód, by przyjąć tę hipotezę. Niejasną kwestią jest problem realizacji korpusu w czasie jednej lub kilku akcji. Podnieść należy różnice w wielkości oraz układzie cegieł w ścianie północnej i południowej, jak również odmienną kompozycję obu elewacji. Z drugiej strony trzeba zauważyć, iż zachowane relikty sugerują konsekwentną realizację przyjętego projektu, i nic nie wska zuje na wprowadzanie jakichś korekt w trakcie budowy. Odmienności w zakomponowaniu elewacji wynikać mogą z usytuowania kościoła, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 13:35 które wzniesiono w wątku gotyckim. Wobec stwierdzonego faktu póź niejszej nadbudowy chóru w stosunku do realizacji bazyliki filarowo- -przyporowej można wykluczyć związek owego zapisu z nadbudową prezbiterium. Przedstawione powyżej nowe rozwarstwienie kościoła pozostaje hipotezą, mającą mocne i słabe punkty. Do tych drugich zaliczają się na pewno brak ewidentnych cezur w murach budowli oraz fakt mijania się przyjętego tu datowania I i II chóru z datowaniem fryzów z moty wem lilii heraldycznych, znanych z budowli dominikańskich we Wro cławiu, Sieradzu, Poznaniu i Głogowie. Są one bardzo podobne do fryzu krakowskiego, odnosi się je zaś na ogół do okresu między po łową XIII wieku a siódmą dekadą stulecia. KLASZTOR Odtwarzanie faz budowy tak rozległego kompleksu jak zespół domi nikański, gdy dysponuje się wynikami jedynie wyrywkowych i nie za wsze wiarygodnych eksploracji, jest niezwykle trudne. Z tego też względu przedstawiony poniżej zarys rozwoju przestrzennego klasztoru do początków XIV stulecia traktować należy jako propozycję, a nie defini tywne rozstrzygnięcie problemu. Pojęcie „faza budowy” stosowane jest tu w znaczeniu umownym. Wydaje się, że prace budowlane prowadzo ne były w klasztorze stale, niekiedy w kilku miejscach równocześnie. Zaliczenie przeze mnie do jednej fazy różnych elementy zabudowy nie świadczy więc o tym, że uznaję je za dzieło tego samego warsztatu, a jedynie, że datuję je na mniej więcej ten sam okres. W obrębie niektó rych faz można zresztą mówić o wyraźnym rozbiciu prac dotyczących jednego zamierzenia na mniejsze etapy. W takich wypadkach omawiam je łącznie, by przez mnożenie faz nie zatrzeć czytelności tekstu i rysun ków stratygraficznych. Opracowanie nie uwzględnia zabudowań drewnianych, o których nie wiadomo właściwie nic poza tym, że istniały, skoro ich obecność noto wana jest jeszcze w XIX wieku. W omawianym okresie z pewnością było ich sporo i pełniły nie tylko funkcje utylitarne, o czym świadczy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 13:36 obu kondygnacji nie budzą już wątpliwości. Badacz ten stwierdził: a) brak śladów wtórnego wcięcia wsporników sklepienia w ściany piwnicy; b) oryginalność odsadzek w ścianach dolnej kondygnacji, które ulec musiałyby likwidacji w czasie pogrubiania murów związanych z podpiwniczaniem istniejącej już budowli; c) brak dowodów na wtórne przebijanie okienek przez mury górnej kondygnacji; d) identyczną grubość zachodniej ściany piwnicy i zachodniej ścia ny refektarza, oraz umieszczenie w tej ścianie niewątpliwie orygi nalnego zejścia do dolnej kondygnacji. Różnice w technice budowlanej w dolnej i górnej kondygnacji Jam- roz przekonująco wyjaśnił koniecznością szybszego niż pierwotnie za kładano wykończenia budowli. Choć definitywne rozwiązanie proble mu nie jest na razie możliwe, wypada stwierdzić, że zdecydowanie więcej argumentów przemawia za tezą o jednoczesności budowy obu kondygnacji. Wzmocnić ją można, zgłaszając dalsze uwagi. Romań skie wtórniki występują tak w górnej, jak i w dolnej kondygnacji. Po równanie wysokości pierwotnego poziomu użytkowego piwnicy z głę bokością zalegania stopy fundamentowej refektarza przemawia za pier wotnym charakterem piwnicy. Fundament refektarza istotnie podbito, jednak nie musiało to mieć związku z budową piwnicy, a raczej z jej wtórnym pogłębieniem62. Bez przyjęcia tezy o pierwotności „krypty” trudno byłoby wytłumaczyć, dlaczego refektarz, budowla niezbyt wy soka, otrzymał prawie trzymetrowej głębokości fundament, podczas gdy sąsiednie pomieszczenie (sala „Beczki”), wznoszone bez wątpie nia jako niepodpiwniczone, jest fundowane znacznie płyciej (różnica sięga nawet 190 cm). Gdyby pierwotny fundament refektarza miał być płytki, jego podbicie winno pozostawić szwy w ścianach piwnicy, któ rych nikt dotąd nie wskazał. Dziwić musiałoby przeprowadzanie tak skomplikowanej technicznie operacji, gdy na terenach klasztornych istniało jeszcze dość miejsca dla podobnej budowli, którą wykonać by można, nie zadając sobie niepotrzebnego trudu. Obie kondygnacje wzniesiono w podobnym stylu i technice, na przykład wprowadzając w wątki kamienne, w ograniczonym zakresie cegłę - która w dolnej kondygnacji obecna jest w gurtach sklepienia, a w górnej - w archi Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 13:40 kiem nadinterpretacji przekazu Inwentarza z 1820 roku68. Błędność tej hipotezy wykazał P. Kielar; w istocie wzmianka dowodzi jedynie tego, że w jakimś ich bliżej nieokreślonym momencie (zapewne w XVII-XVIII wieku) w refektarzu zainstalowano kaplicę69. Istnienie w Krakowie ora torium, w pierwszych latach istnienia dominikańskiego konwentu, by łoby uzasadnione tylko wówczas, gdyby bracia nie dysponowali własną świątynią. Tymczasem najpóźniej od marca 1223 roku predykanci byli jedynymi właścicielami kościoła Świętej Trójcy, który dowodnie istniał w latach 1222, 1223, 1227 i 1237. Zakonnicy mieli zapewnione miejsce zarówno do odprawiania publicznych nabożeństw, jak i do sprawowa nia oficjum godzin. Tezę o istnieniu „pierwotnego oratorium”, lanso waną przez Z. Świechowskiego i J. Jamroza, wypada odrzucić, jako po zbawioną podstaw. Położenie omawianego budynku w obrębie klasztoru, jego orienta cja i ozdobne rozwiązanie ściany wschodniej (triada okien z okulu- sem pośrodku) bardzo dobrze odpowiadają funkcji refektarza, co jest zgodne ze świadectwem najstarszych przekazów źródłowych. W bu dowlach tego rodzaju w dolnej kondygnacji mieściła się piwnica o czy sto użytkowych funkcjach (cellarium), nad nią zaś jadalnia70; podob nie było w przypadku krakowskiego założenia. Jeśli istotnie nad od- sadzką wznosiła się jeszcze jedna kondygnacja, mieściła najpewniej dormitorium. Co do sali sąsiadującej z refektarzem od zachodu - przeciw jej przy należności do najstarszej zabudowy przemawia prawdopodobne wtórne dostawienie jej fundamentu do fundamentu refektarza, stwierdzone przez archeologów w 1974 roku. Z drugiej strony wskazać trzeba na występo wanie w obu pomieszczeniach podobnych wątków kamiennych, obec ność odpowiadających sobie odsadzek w ich elewacjach południowych, na strzępia zarejestrowane na granicy obu sal od strony krużganków oraz na brak okien w zachodniej ścianie piwnicy pod refektarzem (il. 81,92). Wszystko to jednoznacznie przemawia za tezą, że budowę obecnej sali „Beczki” zakładano już w momencie wznoszenia refektarza, zaś realiza cja zamierzenia nastąpiła wkrótce po ukończeniu prac przy tym ostatnim. Zasięg wątków kamiennych w południowej elewacji sali wskazuje, że od początku miała ona rzut zbliżony do obecnego. Wydaje się, że jej ściany zachodnią oraz zachodni odcinek północnej wtórnie przebudowany Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 13:42 dzisiejszej zakrystii i położonego obok składziku zbudowany został na podsta wie przebiegu starszego muru, związanego z kapitularzem pierwotnym. c) Chronologia najstarszych budowli Wobec braku zakrojonych na szeroką skalę badań archeologicznych ustalenie chronologii względnej skrzydeł północnego i wschodniego w spo sób nie budzący wątpliwości nie jest możliwe. Tradycyjnie wznoszono najpierw skrzydło wschodnie, a potem północne, znane są jednak - także u dominikanów - odstępstwa od takiej kolejności71. Najstarsze wzmianki o kapitularzu (1244) i refektarzu (1250) również nie rozstrzygają proble mu, dowodzą jedynie, że oba pomieszczenia nie powstały później niż w II ćwierci XIII wieku. Jeśli słuszne są domysły o wtórnym wykorzystaniu w skrzydle północnym budulca z kościoła parafialnego i rozpoczęciu roz biórki owej świątyni przed marcem 1223, to refektarz mógł powstać w la tach dwudziestych XIII wieku. Nie wiadomo jednak, jak szybko postępo wało burzenie dawnej fary. Jeśli większą jej część rozebrano dopiero po postawieniu nowego korpusu, wzniesienie refektarza nastąpiło u schyłku lat czterdziestych. Podobne datowanie trzeba by przyjąć, gdyby słuszna okazała się chronologia kościoła proponowana przez A. Grzybkowskie- go, który zakładał, iż dopiero w latach 1248-1251 nowa świątynia zaczę ła pełnić swoje funkcje72. Niepewność co do istnienia kondygnacji piętra w budynku refektarza pozwala tylko na warunkowe łączenie z nim wzmianki o spaleniu się dormitorium, w latach 1225-1230. Całkowicie romańskie formy najstarszych partii skrzydeł południo wego i wschodniego, nie zdradzające żadnych symptomów nowego stylu, sugerują ich bardzo wczesną datę powstania, nie później niż w drugiej ćwierci XIII wieku. Przemawia za nią także następstwo dalszych faz budowy zespołu. Zastosowanie cegły giętej, obserwowane w kapitula rzu, ma w okolicach Krakowa precedensy od wczesnych lat dwudzie stych XIII wieku, podobnie jak występujące w refektarzu konstruowa nie ceglanych archiwolt okiennych z kamiennym kluczem73. Do ostroż nego uznania właśnie refektarza za najstarszą część klasztoru skłania fakt, że jest to jedyny element założenia, w którym wyróżnić można Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 15:07 mieszczeniu tym być może już wówczas znajdowało się urządzenie ogniowe (przy ścianie zachodniej). Wiadomo, że okna „budowli romań skiej” miały formę biforiów o prostokątnych ościeżach, zamkniętych być może łukami półkolistymi. Okna „skarbca” od początku były więk sze niż okna w części północnej. W górnej kondygnacji zachował się fragment ostrołucznego okna. Piętro dostępne było schodami w grubo ści muru ściany obwodowej zachodniej. O bardzo wczesnej dacie powstania opisanego budynku świadczą: po pierwsze, przewaga romańskich form stylowych (lizeny zamiast przy pór, sklepienie bezżebrowe, domniemane półkoliste biforia w północ no-zachodniej części założenia); po drugie, bardzo niski poziom zalega nia pierwotnej posadzki; po trzecie, sąsiedztwo nieco młodszego, lecz również wczesnego obiektu - tzw. budowli wczesnogotyckiej; po czwar te, wreszcie podniesiony już wyżej związek z budową pierwotnego skrzy dła wschodniego. Można przypuszczać, że nietypowa lokalizacja „budowli romańskiej” wynika z jej specyficznej funkcji, dla której nie było miejsca w klasycz nym modelu claustrum. Skoro jednak budowlę wzniesiono tak wcze śnie, musiały to być to funkcje niezwykle ważne dla klasztoru. Być może mieściły się tu pomieszczenia związane z kształceniem, ściślej - pro wincjonalne studium teologiczne. Wskazywać na to może zarówno pew ne odizolowanie budynku od reszty klasztoru (co sprzeciwia się lokali zowaniu tu zajęć teologicznych dla całego konwentu), jak i sąsiedztwo późniejszej sali zwanej „szkołą teologiczną”75. W podobnym czasie dokonano pierwszych przekształceń w refekta rzu. W jego południowej elewacji, blisko narożnika południowo-wschod niego wprowadzono nowy ceglany portal ostrołukowy, zlikwidowano okulus w ścianie wschodniej, zastępując go nowym niedużym otworem, przemurowano wreszcie część elewacji północnej, wprowadzając w niej nowe okna o zaostrzonym łuku. Powyższe spostrzeżenia zawdzięczamy ojcu Studzińskiemu, podob nie jak stwierdzenie, że dawną salę parteru podzielono wówczas na trzy mniejsze pomieszczenia. Jak zauważył cytowany badacz, największym novum była jednak nadbudowa ceglanego piętra z okazałym szczytem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 15:09 Jest problematyczne, czy na czas przebudowy refektarza należy też datować najstarsze zmiany wprowadzone w sali po jego zachodniej stronie. W pierwotnym wątku kamiennym jej południowej elewacji przebito wtórnie szereg ostrołukowych okien. Ich rozmiary i propor cje, a także stosunkowo drobny format cegieł, wskazują na XIII- wieczną metrykę. Trzeba jednak pamiętać, że w związku z przebiciem okien odsadzka w wątku kamiennym przestała pełnić swoje funkcje, można więc sądzić że opisywane zmiany nastąpiły dopiero w związku z ustaleniem nowego, wyższego poziomu oparcia krużganka, zareje strowanego przez M. Bicz-Suknarowską (il. 104, 106). Wobec wystę powania w nadbudowanej części elewacji wątku gotyckiego wydaje się wątpliwe, by akcja ta mogła być datowana na okres wcześniejszy niż początek XIV wieku. Wymienione części klasztoru mają jeszcze wciąż zdecydowanie ro mański charakter pomimo łącznego stosowania arkad półkolistych i ostrołukowych. Jako czas ich powstania można zaproponować można piątą dekadę XIII wieku, najpóźniej zaś na lata około połowy stulecia. Być może właśnie do budowli II fazy odnosi się przekaz o pracach pro wadzonych w klasztorze, w 1248 roku. C. Faza V Z następną fazą budowy klasztoru wiąże się wzniesienie „budowli wczesnogotyckiej” (il. 76). Choć pełnego jej rzutu nie udało się uchwy cić, z dużym prawdopodobieństwem można go rekonstruować jako zbli żony do kwadratu o boku około 10,5 m79. Budynek miał dwie kondy gnacje, a jego wysokość odpowiadała wysokości starszej „budowli ro mańskiej”. Dolną kondygnacją była piwnica częściowo zagłębiona w zie mi, jednofilarowa, sklepiona krzyżowo na gurtach. Wysokość piwnicy nie przekraczała 2 m. Jest kwestią dyskusyjną, gdzie znajdowała się pier wotnie jej ściana zachodnia - najprawdopodobniej piwnica nie wkraczała Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 15:12 Położenie tego ostatniego odpowiada nawet poniekąd lo kalizacji „budowli wczesnogotyckiej”. Wzmianka z 1503 roku wspomina refektarz zimowy, w tym samym czasie musiał więc istnieć i letni. Obecność dwóch refektarzy nie jest bynajmniej zaskakująca - podobna sytuacja miała miejsce na przykład u predykantów wrocławskich, gdzie źródła w XV wieku wymieniają jadalnię letnią i zimową85. Zarówno w Krakowie, jak i we Wrocławiu daty powstania tych pomieszczeń zapewne znacznie wyprzedzają czas pojawienia się ich w źródłach. Forma architektoniczna (wysokość sali i okien) skłaniałaby do uznania za refektarz letni budowli w murach Gim nazjum, podobnie wzmianki źródłowe86. Domysł o wykorzystywaniu sali zaliczonej przez mnie do fazy II (na I piętrze, między I a II wiryda- rzem) jako jadalni zimowej wzmacniałby fakt istnienia pod nią urzą dzeń grzewczych (ślady kominka w północno-zachodnim narożniku obecnego refektarza oraz ślady drugiego, późniejszego pieca, w jego przeciwległym kącie). Na obecnym etapie badań nie sposób definityw nie rozstrzygnąć problemu. Uzyskane dzięki ostatnim badaniom dane stratygraficzne pozwalają na datowanie fazy V w szerokich ramach pomiędzy połową XIII a po czątkiem XIV wieku. Zastosowanie takiej samej cegły jak w sąsiednim, wcześniejszym budynku mogło być skutkiem wykorzystania starszego materiału lub zastosowania w obu przypadkach tych samych form do produkcji budulca. Jakkolwiek by nie było, format cegły wskazuje ra czej na wczesne datowanie fazy III. Przemawia za tym także zastoso wanie lizen zamiast przypór, sklepienia bezżebrowego w „krypcie” oraz koliste (klasycznogotyckie) profile kamieniarki okiennej. Omawiana budowla powstała więc wkrótce po połowie XIII wieku, najpóźniej w la tach sześćdziesiątych XIII wieku. D. Faza VI Kolejny etap budowy założenia wyznacza wzniesienie tzw. kościoła il. 124, św. Tomasza (ił. 124, 125). Była to jednoprzestrzenna sala zlokalizowana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 15:13 dzieć w opisanej budowli stosunkowo wczesny element założenia, co wyklucza późniejsze datowanie. E. Faza VII Do opisanego budynku dostawiono wkrótce od południa kolejne po mieszczenie, które wolno zaliczyć do VII fazy budowy klasztoru. Zwią zana z nim była zapewne arkada, odsłonięta przez M. Bicz-Suknarowską w zachodnim ramieniu krużganków (il. 109, 124, 125). Arkada wyzna cza zasięg pomieszczenia ku wschodowi, określa również jego minimalną szerokość, nie wiadomo jednak, czy związana jest z jego pierwotną struk turą. Niezależnie od tego, półkolisty wykrój otworu sugeruje jego wczesną, XIII-wieczną metrykę. Omawiana budowla mogła powstać na przełomie III i IV ćwierci stulecia lub wkrótce później, co wynika z przyjętego powy żej datowania poprzedniej fazy. W tej samej fazie mogły również zostać wzniesione inne elementy zachodniego skrzydła krużganków, nie można jednak na ten temat nic pewnego powiedzieć wobec braku badań w połu dniowej części wspomnianego skrzydła. Mniej więcej współcześnie z opisanym budynkiem wzniesiono za krystię, której mury odsłonił w 1938 roku J. Jamroz (il. 124). Jej po wstanie związane było z realizacją nowego gotyckiego prezbiterium, czyli chóru drugiego, datowanego na lata siedemdziesiąte i osiemdzie siąte XIII wieku. F. Faza VIII Numeracja dwóch ostatnich faz budowy jest umowna, gdyż nie ma pewności, którą z nich zrealizowano jako pierwszą. Pomimo zbież ności chronologicznej mówienie o dwóch niezależnych od siebie przedsięwzięciach jest zasadne ze względu na całkowitą odmienność technologiczną budowli w obrębie „skrzydła nowicjatu” i skrzydła wschodniego. Pozwala to interpretować je jako rezultaty zupełnie odrębnych zamierzeń. W wyniku dużej, stosunkowo późnej akcji skrzydło wschodnie uzy skało nową, monumentalną formę (il. 58,125, 126). Budynek wzniesio no na rzucie prostokąta o wymiarach około 11 x 44 m88, z narożnikami opiętymi przyporami diagonalnymi i ryzalitowo wysuniętym ku wchodowi Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 15:15 Datowanie skrzydła na koniec XIII wieku można poprzeć, przywo łując stosowne źródła. Po raz pierwszy kapitularz wymienia się już w 1244 roku, lecz przekaz ten nie może dotyczyć zachowanego do dziś wnętrza. Po raz drugi kapitularz wspominany jest w 1307 roku, i w tym przypadku chodzi już zapewne o istniejącą obecnie budowlę. Mniej więcej w tym samym czasie dokonano dalszych zmian w „bu dowli romańskiej”. W „skarbcu” założono nowe krzyżowo-żebrowe sklepienia, którego wsporniki wkuto w starszy wątek. W tym samym pomieszczeniu wykonano też duże okna ostrołukowe, w jednym z nich il. 70-72 osadzając zachowany do dziś maswerk (il. 70-72). G. Faza IX Wyniki badań archeologicznych Studzińskiego i Zaitza z 1973 roku oraz oględziny dostępnych wątków pozwalają wykluczyć z grona naj starszych zabudowań konwentualnych „skrzydło nowicjatu”, które J. Jam- roz chciał datować na I ćwierć XIII wieku. Jego najstarsze partie wymu rowano częściowo z dzikiego kamienia, układanego nieregularnie (nie- il. 115 kiedy z zastosowaniem warstw wyrównawczych - il. 115), oraz z cegły w wątku mieszanym (częściowo wendyjskim, częściowo polskim). Cegłą il. 114 obudowano także otwory (il. 114). Trudno przeoczyć fakt, że lica naj starszych wątków w północnej i w południowej części zachodniej ele wacji skrzydła nie znajdują się w jednej linii. Skłania to do wniosku, że „skrzydło nowicjatu” nie jest jednorodne, lecz składa się z dwóch bu li. 125 dynków, scalonych wtórnie (il. 125). Rozdzielał je być może duży rynsz tok, odkryty w czasie badań archeologicznych na podwórzu gospodar czym klasztoru, który zbierał też wodę z niewielkiego kamiennego kana łu, biegnącego z sali Duszpasterstwa Akademickiego na północ. Południowy budynek oparł się o północną elewację sali Duszpaster stwa Akademickiego, jego północno-zachodni narożnik może wyzna czać przypora w zachodniej elewacji „skrzydła nowicjatu”. Zgodnie z su gestiami Zaitza i Studzińskiego trzeba przyjąć, że budynek składał się z parteru i wysokiego piętra. Typ wątku, rozmiar cegły, zaostrzony łuk okna oraz dane stratygraficzne, pozyskane w 1973 roku, skłaniają do przyjęcia datowania na schyłek XIII wieku, ewentualnie na początek następnego stulecia. Technologicznie budowla zdradza ogólne podobień stwa do najstarszych krakowskich kamienic90 (powstałych między Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 15:17 nia w południowej elewacji sali sąsiadującej z refektarzem jest świa dectwem ich kolejnej, gruntownej modernizacji. Trudno powiedzieć, czy akcja ta miała ograniczony zasięg, czy doprowadziła do przesklepiania większej części krużganków. Nastąpiła w nieokreślonym bliżej momen cie XIV wieku. Najpewniej w I ćwierci XIV stulecia powstał portal osadzony w po łudniowej ścianie obecnego korytarza prowadzącego z furty na kruż- ii. 111 ganki (il. 111). Za takim datowaniem przemawiają: bardzo smukłe pro porcje portalu, silne zaostrzenie arkady nadproża, pominięcie kapiteli i baz. Do jeszcze późniejszych czasów należy odnosić przesklepienie kapitularza. Stylistyka wsporników i zworników sklepienia, przeanali zowana przez Paula Crossleya93 i Jerzego Gadomskiego94 wskazuje, że nastąpiło to u schyłku I tercji XIV wieku. W XIV stuleciu, ale raczej nie przed rokiem 1320, nastąpiło wznie sienie tzw. II budowli gotyckiej oraz zabudowy na wschód od II i III wirydarza, otwartej ku zachodowi monumentalnymi ostrołukowymi ar kadami o ceglanych uskokach. Zapewne był to rodzaj sieni, integrującej sąsiednie budynki i służącej komunikacji I wirydarza z północną czę ścią klasztoru. Według tradycji, na północnym zakończeniu skrzydła wschodniego istniało niegdyś pomieszczenie furty; być może mieściło się ono w „II budowli gotyckiej” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 23:39 skich na grunt polski. Najlepszym punktem odniesienia dla budownic twa naszych braci jest dominikańska i franciszkańska architektura Czech i Moraw, terenów, które przez cały XIII wiek należały do tych samych prowincji zakonnych co ziemie polskie. Występowania wielu analogii do twórczości polskich mendykantów spodziewać należy się również w trzecim kraju „młodszej Europy” - na Węgrzech - a w szerszym uję ciu także na całym niemieckim obszarze językowym14. 2. ANALIZA TYPOLOGICZNA PREZBITERIUM A. Zagadnienie długiego chóru w architekturze mendykanckiej Wśród ponadregionalnych cech architektury mendykanckiej na na czelnym miejscu wymienić trzeba podział świątyni na dwie autonomiczne jednostki - kościół dla braci i kościół dla wiernych15. Co prawda, idea wyodrębnienia osobnego miejsca dla kleru obecna była w architekturze chrześcijańskiej już od schyłku antyku, jednak dopiero u braci żebrzą- cych, w pierwszym rzędzie zaś u dominikanów, rozdział duchownych i świeckich przeprowadzony został tak radykalnie. Było to skutkiem dwojakich obowiązków, spoczywających na predykantach. Z jednej stro ny, jako poddani regule augustyńskiej, zobowiązani byli do odprawia nia godzin kanonicznych — w czym nie uczestniczyły osoby z zewnątrz — z drugiej zaś ich misją było głoszenia Słowa Bożego, co wymagało stworzenia wiernym odpowiednich warunków do słuchania kazań. Dwudzielność świątyń dominikańskich, zadekretowana już w 1228, a przypieczętowana w 1249 roku nakazem budowy lektoriów16, była konsekwencją charakteru zakonu, ustalonego u jego początków. Od chwili narodzin predykanci byli zgromadzeniem niemal całkowicie skle- rykalizowanym i nastawionym na szeroko rozumiane duszpasterstwo, sta nowiące ich raison d'etre. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że rozwój pozostałych zakonów żebraczych, wyrastających nie z kanonikatu (jak dominikanie), a z ruchu eremickiego, przebiegał innymi drogami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 23:43 prostokątnie lub wielobocznie. W najbardziej rozbudowanej formie Lang- chor prezentuje się jako całkowicie sklepiona, kilkuprzęsłowa, jedno- nawowa przestrzeń zamknięta od wschodu poligonalnie; budowla tego rodzaju określana jest też mianem „chóru kaplicowego”. Typologia, geneza i ewolucja długich chórów były wielokrotnie przedmiotem naukowych rozważań23. Dawno skonstatowano, że typ ten charakterystyczny jest dla obszarów na północ od Alp i na wschód od Renu. Co więcej, na terenach Europy Środkowej Langchor można uznać za klasyczną formę prezbiterium medykanckiego, z kolei zupełnie nie znaną budownictwu braci w Italii i Francji24. Na ziemiach niemieckich wykształcenie się długiego prezbiterium prze biegało ewolucyjnie na przestrzeni całego XIII stulecia, na drodze sukce sywnego wydłużania chórów krótkich. Punktem wyjścia był kościół z płytką apsydą ołtarzową (prostokątną, półkolistą lub wieloboczną), do którego to modelu z upływem lat „dorzucano” kolejne przęsła. Stopnio we powiększanie sanktuarium szczególnie wyraźnie rysuje się w przy padku Austrii, gdzie obserwować można jego kolejne, coraz bardziej oka załe wersje, osiągające wreszcie - na przełomie XIII i XIV wieku - impo nującą długość ponad 30 metrów25. W rozwoju typu poważną rolę ode grały także słabo wyodrębnione w bryle, a dobrze czytelne od wewnątrz, wydłużone prezbiteria wielonawowe (JBinnenlangchore) lub flankowane aneksami. Jest przy tym charakterystyczne, że rozwój długiego mendy- kanckiego sanktuarium miał charakter nieliniowy. Z jednej strony znane są pojedyncze przypadki zaskakująco długich, wczesnych prezbiteriów, mające charakter precedensów. Z drugiej chóry krótkie26, sanktuaria nie- sklepione27 lub flankowane aneksami28 powstawały i w XIV-XV wieku, pomimo zdecydowanej już dominacji „typu kaplicowego”. Za powiększaniem długości prezbiterium postępowało drugie, nie mniej ważne zjawisko: jego wertykalizacja, nasilająca się od schyłku 2000, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:42 Pierwsze urządzenie zakupione do Muzeum? – Odkurzacz marki Elektroluks, do którego dołożył z własnej kieszeni. Seweryn Udziela, etnograf codzienności, ekolog, a także miłośnik nowoczesnych technologii (podkreślał rolę fotografii w zbiorach) już sto lat temu chciał, by tworzone przezeń muzeum stało się polem badawczym, m.in. dla artystów (dziś kontynuacją tego myślenia jest etnodizajn) i by samo prowadziło badania terenowe (dziś ta myśl urzeczywistnia się m.in. poprzez wieloletnie projekty badawcze jak „dzieło działka”, „Wirtualne Muzeum drzeworytów Ludowych”, „Photo Proxima", „Pamiątka rodzinna”, „Wesela 21”, „Ugory, odłogi, ziemia”, „Stroje Krakowiaków zachodnich”, „Rzemiosło 2.0”, „Życzenia”). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:44 Podkreślmy także, iż na długo przed innymi Seweryn Udziela docenił wagę fotografii. Choć sam nie fotografował, to jako jeden z pierwszych polskich etnografów dostrzegł w niej ważne narzędzie badawcze i interpretacyjne, nie mniej istotne niż zbiory materialne. Nie dziwi zatem obecność od początku w zbiorach Muzeum prac wybitnych fotografów tamtego czasu - Michała Greima, Ignacego Kriegera, Walerego Eljasza-Radzikowskiego, Walerego Rzewuskiego, Leopolda Węgrzynowicza, Władysława Postawki, Juliusza Dutkiewicza. Dziś dzięki jego intuicjom możemy pracować i obcować z bezcennymi świadectwami kultury i sztuki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:48 Chodźcieno bliżej, kochane dzieci! Patrzcie! tu gwiazda nad szopką świeci, Ona to, złocąc niebieskie stropy, Wiodła trzech królów do biednej szopy; Śpiących pasterzy blaskiem zbudziła, Do stóp Jezuska zaprowadziła, A teraz stoi i jasno świeci, Więc pójdźcie tutaj, kochane dzieci! W szopce, we żłobku, na miękkiem sianie Leży Jezusek, świata kochanie; On, co ma zbawić narody ziemi, Leży, spowity szaty biednemi; Nie ma sukienki, kolebki nie ma, Lecz wesołemi patrzy oczyma, Bo się raduje Święte biedactwo, Że się do Niego zbiegło prostactwo. Możni królowie składają dary: Mirrę, kadzidło, złota bez miary; Lecz Jezus, wdzięczny za ich ofiarę, Woli poglądać na świtki szare, Na tych pastuszków, których gromada Przyszła do Niego od owiec stada I w zachwyceniu patrzy na Dziecię, Na swoje skarby największe w świecie. Ten Mu dwa białe daje baranki, Ów śliczną piosnkę ciągnie z multanki, Trzeci zerwane w polu kwiatuszki Kładzie z pokłonem pod drobne nóżki, A jeszcze inny sukmankę zdziewa, Pana Jezusa ciepło okrywa. Dziecię z uśmiechem patrzy na niego I łezki szczęścia z oczu mu biegą. Najświętsza Matka i Józef święty Nabrali trawy świeżutko zżętej, Karmią osiołka, co razem z wołem Przy żłobku Bożym stoją pospołem: Ciepłym oddechem dobre zwierzęta Ogrzały Dziecku nóżki, rączęta, I one wiedzą, że owo Dziecię Przyszło, by cnotę czynić na świecie. Czekajcie, dzieci! zaraz w stajence Zaczną pastuszki grać na lirence, Będą śpiewali śliczne kolędy, By się nowina rozeszła wszędy, By ziemia cała o tem wiedziała, Że wielka radość światu się stała. A wy też Bogu pokłon oddajcie I z pastuszkami pieśń zaśpiewajcie. OR-OTA Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 22:51 Stoją szopki na rynku, blaskami się mienią. Wieżyczki wyklejane złotem i czerwienią. Witraże ozdobne w maleńkich okienkach, a każdej szopeczce Józef i Panienka (…) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 23:09 Istotą niematerialnego dziedzictwa w rozumieniu Konwencji są więc nie tylko określone tradycje czy umiejętności ale też obecność depozytariuszy - to jest ludzi, którzy te tradycje zachowują, pielęgnują i przekazują następnym pokoleniom. Tak rozumiane dziedzictwo staje się głównym składnikiem tożsamości zaangażowanych w nie osób. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 23:12 W 2016 roku na Krajową Listę zostało wpisane kolejne rzemiosło z Krakowa - krakowska koronka klockowa. Obecnie na liście znajdują się zjawiska o różnym charakterze umiejętności, językowe (np.język esperanto, gwara warmińska), tradycje muzyczne - w tym umiejętność wytwarzania instrumentów i gry na kozie, dudach żywieckich, gajdach, umiejętności rzemieślnicze, rytuały i obrzędy doroczne i świąteczne (Boże Ciało z tradycją dywanów kwietnych w Spycimierzu, Barbórka na Górnym Śląsku, uroczystości odpustowe ku czci Świętego Rocha z uroczystością błogosławieństwa zwierząt w Mistacie, tradycyjne wesele z Szamotuł i okolic) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 23:45 pomijanych w niemieckojęzycznej literaturze przedmiotu34. Zdaniem wspomnianego badacza, rozwój Langchdre na terenach „młodszej Eu ropy” przebiegał innymi drogami niż na ziemiach niemieckich i w znacz nym stopniu niezależnie od nich. W Polsce, Czechach i na Węgrzech charakterystyczny był brak „fazy przygotowawczej” łączącej się ze stop niowym wydłużaniem sanktuarium. U naszych mendykantów długie prezbiteria pojawiły się zaskakująco wcześnie i od razu w formie skle pionej. Najstarsze polskie i czeskie przykłady zaliczyć można śmiało do wąskiej grupy najwcześniejszych Langchdre, jakie w ogóle dotąd rozpoznano. Innym, niezmiernie charakterystycznym zjawiskiem był niemal zupełny brak na omawianym obszarze sanktuariów krótkich (wspomniany badacz doliczył się zaledwie dwóch przykładów)35. Jednak pomimo ogromnego postępu, jaki dokonał się dzięki studiom Grzybkowskiego, wciąż brakuje - na co słusznie zwrócił uwagę Marian Kutzner - klucza w postaci „dzieła wzorcowego”, które zadecydowało o niezwykłej popularności omawianego modelu na wschodnich krań cach łacińskiej Europy. Pomiędzy obydwoma autorami zarysowała się też różnica w datowaniu najwcześniejszych przykładów tej formy. Grzybkowski za najstarszy, środkowo-wschodnioeuropejski długi chór skłonny był uznać prezbiterium predykantów we Wrocławiu, które da tował na lata trzydzieste XIII wieku, dopuszczając możliwość wzoro wania go na sanktuarium konwentu krakowskiego36. Kutzner przyjmo wał z kolei jednoczesne wykształcenie się typu na obszarach Austrii, Czech, Węgier i Polski dopiero około połowy stulecia, upatrując naj wcześniejszego polskiego exemplum w chórze dominikanów poznań skich, powstałym „prawdopodobnie w pięćdziesiątych latach wieku XIII”37. Rozwój badań archeologiczno-architektonicznych nad kościo łami braci żebrzących w ostatnim dwudziestoleciu, a także dokonane w niniejszej pracy nowe rozwarstwienie kościoła Świętej Trójcy skła niają ku powtórnemu rozpatrzeniu typologii i chronologii chórów men- dykanckich w „młodszej Europie”. Dopiero na takim tle możliwa bę dzie właściwa ocena obu wersji krakowskiego sanktuarium. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 23:46 B. 1 i II prezbiterium kościoła Świętej Trójcy a chóry mendy- kanckie w Europie Środkowo-Wschodniej w XIII wieku Najprostsza forma kościoła mendykanckiego na obszarach Polski, Czech i średniowiecznego państwa węgierskiego38 - prostokątna sala - obywała się bez wyodrębnionego architektonicznie chóru. Zabytki re prezentujące ten typ są nieliczne, a najstarsze z nich datować można na II ćwierć XIII wieku39. Grupa kościołów z sanktuariami zaakcentowa nymi w rzucie i w bryle liczy około 70 przykładów40. Kilkanaście z nich 38 Bez jego południowej części, związanej ze śródziemnomorskim kręgiem kulturo wym. 39 Przykładami prostokątnych sal niesklepionych były kościoły Dominikanów w Pradze (po przebudowie wschodniej części kościoła przeddominikańskiego, wkrótce po 1226; ECK 1997, s. 484, 485; UPP, Nove Mesto, Vysehrad, Vinohrady (Praha /), s. 118 nn.), Franci szkanó w w Toruniu (kościół I, po 1237; ok. połowy stule cia zamknięcie przebudowano na wieloboczne; Domasłowski, Jarzewicz 1998, s. 51 nn.; Nawrocki 2000, s. 36). Fran ci s zk an ó w w Moście (w fazie 1, z ok. połowy XIII wieku; Muk 1983, s. 239 n.; ECK 1997, s. 379 nn.) i Dominikanów w Tcze wie (w 1 fazie, z końca XIII wieku; Haftka, Jasionowski 2003, zob. także Więckowiak 2001, s. 188 nn.). Do grupy tej zaliczano również najstarszy kościół Dominikanów w B u d z i e (w I fazie, zapewne z II ćwierci XIII wieku, Gyiirki 1981; 1994), ale ostat nio wątpliwości co do jego rekonstrukcji zgłosili Feld i Szeker 1996, s. 240. Typ prosto kątnej sali sklepionej reprezentuje pierwotny kościół Klarysek we Wrocławiu (konsekrowany 1260; Eysymontt 1978, s. 51 nn., Małachowicz 1994, s. 30 nn.). Nieroz strzygnięty jest problem przekrycia prostokątnej sali kościoła Franciszkanów w Inowrocławiu (KZSP, t. 11, Województwo bydgoskie, z. 8, Powiat inowro cławski, oprać. T. Chrzanowski, M. Kornecki, Warszawa, 1974, s. 16, 17). Frycz (1982, s. 458 nn.) uznał budowlę za sklepioną, co jest do zaakceptowania, ale dopuszczalny jest także wariant w postaci sali stropowej ze sklepionym wschodnim przęsłem chórowym [obie te możliwości bierze pod uwagę ostatnio Sikorski (2002, s. 322 nn.), dokładnie opisujący relikty założenia; zob. też Grzybkowski 1983**, s. 139J. Z grona najstarszych sal mendy- kanckich skreślić trzeba domniemane oratoria dominikanów w Krakowie i w Gdańsku - pierwsze bowiem okazało się być refektarzem, zaś funkcja drugiego na razie pozostaje nie ustalona (Szyma 2003). Pomijam przykłady kontrowersyjne, w których domniemana pier wotna forma salowa nie została wykazana w sposób nie budzący wątpliwości lub jej dato wanie jest sporne, np. u franciszkanów w Zawichoście (Pencakowski 1991) i Kro śnie (gdzie sala zamknięta poligonalnie ma pochodzić z przełomu XIII i XIV wieku; Łopatkiewicz 1998) czy u dominikanów w Lublinie (gdzie pierwotny kościół miał zostać zainstalowany w prostokątnej budowli przeddominikańskiej; niepublikowane wyniki badań zreferował ostatnio Marczewski - 2002, s. 155 nn.). Dominikanie z Myśliborza, którzy na przełomie XIII i XIV wieku zbudowali długą, zamkniętą poligonalnie salę, zwią zani byli z brandenburską prowincją zakonu (Jarzewicz 2000, s. 200 nn., 294 nn.). 40 Uwzględniając prezbiteria wzniesione do początku XIV wieku, w tym kolejne fazy budowy poszczególnych chórów - o ile w ich wyniku zmieniany lub modyfikowa ny był typ architektoniczny założenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 23:48 Forma ta nie była więc w Europie Środkowo-Wschodniej, jak można było jeszcze niedawno sądzić, ewenementem. Bardzo wcześnie, bo już na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XIII stulecia, pojawiły się wydłużone sanktuaria, których grupa jest wyjątkowo liczna. Wśród nich wyróżnić można trzy podstawowe typy: 1) długie chóry stropowe; 2) długie chóry sklepione, zamknięte prostokątnie; 3) długie chóry sklepione, z apsydą. Wszystkie 3 układy pojawiły się w Europie Środkowo-Wschodniej niemal równocześnie, jeszcze przed połową stulecia. Interesujące jest prześledzenie popularności każdego z nich w poszczególnych częściach regionu. Na obszarze czesko-morawskim wśród najstarszych znanych Langchóre trudno wskazać choćby jeden przykład chóru niesklepione- go44. W II połowie XIII stulecia kryte stropem ****pozostawałyprzezjakiś czas prezbiteria w Czeskich Budziejowicach (u dominikanów)45 i w Che- bie (u minorytów)46, ale za każdym razem były to rozwiązania prowizo ryczne. Najstarszym sklepionym długim chórem było w Czechach za mknięte poligonalnie prezbiterium kościoła św. Franciszka w Pradze, z przełomu lat trzydziestych i czterdziestych XIII wieku47. Między po łową tego stulecia a pierwszymi latami następnego czescy mendykanci wznieśli co najmniej 10 długich sanktuariów z wielobocznymi apsyda- mi48. Typ prostokątny reprezentowały tylko chóry u franciszkanów igław Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 23:52 Również na Węgrzech prezbiteria stropowe prawdopodobnie nie występowały. Sklepione prostokątne chóry stwierdzono u dominikanek na Wyspie Zajęczej (z połowy XIII wieku)55, u minorytów tamże (szó sta lub siódma dekada XIII wieku)56 i w Potoku (kościół wzmiankowa ny w 1261 roku)57 oraz u predykantów w Budzie (w drugiej fazie, z po łowy lub z II połowy XIII wieku)58 i Odorheiu Secuiesc (III ćwierci XIII wieku)59. Dominikańskim świątyniom budzińskim tylko nieznacznie ustępują metryką najstarsze chóry o poligonalnym zamknięciu, wznie sione być może jeszcze przed rokiem 1260 przez franciszkanów w sied miogrodzkiej Bystrzycy60 i w Budzie (kościół św. Jana)61. Kolejne przy kłady, z ostatniej ćwierci stulecia, znajdują się u minorytów w Sopro- nie62 i Pożoniu63 oraz u dominikanów w Koszycach64 i w Vin(u de Jos65. Na tak zarysowanym tle wyraźnie widać odmienność rozwiązań stosowanych przez polskich mendykantów. Po pierwsze liczniejsza jest grupa prezbiteriów stropowych, w które wyposażono kościoły ka znodziejów w Płocku (1227-1234/1247)66 i Sandomierzu67, zapewne także w Gdańsku (1227-1235)68 i ewentualnie w Elblągu, w I fazie budowy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:19 pochodzą dopiero z około roku znaneprzykłady1300 ,cowskaliśrod kowoeuropejskiej jest niewątpliwie ewenementem. O wielkim przywią zaniu polskich braci do modelu prostokątnego prezbiterium świadczyć może zastosowanie tej formy jeszcze w początkach XIV wieku w oświę cimskim kościele predykantów93. Nie sposób przeoczyć wreszcie specyfiki stosowanych sklepień. Zwraca uwagę fakt, iż w niemal wszystkich najbardziej okazałych chó rach konsekwentnie wprowadzano przekrycia sześciodzielne, najwyraź niej traktowane jako istotny element powtarzanego typu. Przekrycie tego licząc go do typu kaplicowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:21 wiązań przez minorytów czeskich, węgierskich, niemieckich i austriac kich. Kolejne modyfikacje typu dotyczyły zmiany liczby przęseł (na dwa lub cztery)96, sklepień z sześciodzielnych na czterodzielne97 i kwa dratowych na prostokątne98. Najistotniejsza zmiana polegała na monu- mentalizacji chóru, osiągającego - często przy tej samej liczbie przęseł - coraz większą długość i wysokość. Najstarsze polskie Langchóre nie przekraczały zapewne 10-12 metrów wysokości99, przykłady z około po łowy wieku sięgały 15 metrów100, zaś krakowskie prezbiterium domini kańskie z II połowy XIII wieku było już wysokie na 18 metrów. Pod wzglę dem rozmiarów wyprzedzało nie tylko wszystkie wcześniejsze prezbite ria mendykanckie w Polsce, ale i wszystkie rozpoznane dotąd długie chó ry w Europie Środkowo-Wschodniej101. Dorównać miało mu dopiero nowe sanktuarium wrocławskich predykantów, rozpoczęte około roku 1295102. Budowa tego ostatniego nie została jednak nigdy doprowadzona do koń ca. Podczas przeciągających się prac zmieniono pierwotną koncepcję, wprowadzając zupełnie nowe rozwiązanie - strzelisty, zamknięty wielo- bocznie chór, o wąskich przęsłach. Tym samym stary, trzynastowieczny model prostokątny definitywnie stracił atrakcyjność. Proces powiększania prezbiteriów w kościołach polskich braci żebrzą- cych znakomicie wpisuje się w ogólny obraz przekształceń architektury mendykanckiej, zmierzającej w II połowie XIII stulecia coraz wyraź niej ku monumentalizacji. Krakowski chór drugi zaliczyć można do se rii okazałych budowli wznoszonych przez braci na całym kontynencie już od połowy XIII wieku. Zastępowano nimi pierwotne, często nie- sklepione, małe chóry z pierwszej połowy stulecia; niekiedy był to element Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:23 prezbiteria kościołów parafialnych św. Mikołaja117 i Świętego Krzyża118 w Krakowie, św. Piotra w Sandomierzu119, św. Małgorzaty w Nowym Sączu120 i św. Andrzeja w Olkuszu121. Prawdopodobnie ogniwem pośred nim, ułatwiającym recepcję dominikańskiego wzorca przez środowiska niezakonne, było prezbiterium kościoła Mariackiego (tzw. hali pierwszej), mające, jak się przypuszcza, postać trójprzęsłowego chóru prostokątne go122. Również stwierdzona podczas ostatnich badań archeologicznych jedna z niezrealizowanych wersji gotyckiej katedry na Wawelu, wyposa żona w długie, prostokątne prezbiterium, zdaje się wiele zawdzięczać kościołowi Świętej Trójcy123. Jak trafnie zauważyli Andrzej Grzybkow- ski124 i Tomasz Węcławowicz125, powstanie wielkich, czternastowiecznych prezbiteriów w świątyniach mariackiej, Augustianów i Bożego Ciała by łoby nie do pomyślenia bez trzynastowiecznego chóru dominikańskiego. 3. KORPUS NAWOWY O pierwotnym korpusie dominikańskim niewiele da się powiedzieć, poza tym, że zapewne był trójnawowy i miał czworoboczne w przekroju Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:25 nie o formie podpór międzynawowych byłoby ryzykowne wobec pod niesionych już wątpliwości co do datowania ich jedynej pozostałości - bazy półfilarów przy tęczy. Tomasz Węcławowicz zauważył, że świątynię Braci Kaznodziejów łączy wyraźne podobieństwo z odległym zaledwie o kilkaset metrów ko ściołem Panny Marii138. Chodzi tu o budowlę, umownie określaną jako „kościół wczesnogotycki” lub „hala pierwsza”, powstałą na miejscu póź noromańskiej fary z I połowy XIII wieku i zastąpioną w następnym stu leciu przez istniejącą do dziś bazylikę filarowo-przyporową139. Podobnie jak korpus dominikański, „hala pierwsza” jest zachowana szczątkowo, a jej forma daje się odtworzyć w ogólnych tylko zarysach. Pomimo tych utrudnień wykazano, że była to budowla trójnawowa, czteroprzęsłowa, zdwuwieżową fasadą zwróconą w stronę Rynku. Wszystkie trzy nawy były tej samej szerokości i dzieliły się na identyczne, kwadratowe przę sła. Kościół miał zapewne klasyczny układ halowy, choć nie można zu pełnie wykluczyć pseudobazyliki. Nie są również znane podpory między- nawowe, które uległy całkowitemu zniszczeniu w czasie późniejszej prze budowy. Pozostały po nich jedynie potężne, czworoboczne fundamenty, odkryte w czasie badań archeologicznych140. Całość nakryta była wiel kim dachem dwuspadowym, założonym nad wszystkimi nawami. Od wschodu „hala I” łączyła się z chórem o nieznanej formie141. Problem datowania korpusu mariackiego nie został rozstrzygnięty. Józef Lepiarczyk, który w swojej klasycznej rozprawie o fazach bu dowy mariackiego tumu jako pierwszy rozpoznał i zinterpretował po zostałości „hali wczesnogotyckiej”, datował ją na okres pomiędzy koń cem XIII a I ćwiercią XIV wieku142. Pogląd ten opierał się z jednej strony na łącznym występowaniu wątku wendyjskiego i gotyckiego, z drugiej - na przekazach źródłowych, sugerujących podjęcie starań o modernizację świątyni w latach dziewięćdziesiątych XIII wieku, pro wadzenie prac co najmniej od 1303 roku i konsekrację świątyni około Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:26 postaci reliktów architektonicznych - sugerujących przebudowę kościo ła w połowie XIII wieku. Podobieństwa rzutu obu krakowskich budowli są uderzające i raczej wykluczają przypadkową zbieżność. Większość różnic daje się stosunko wo łatwo objaśnić, na przykład wieżowa fasada fary i podział jej korpusu na cztery przęsła wyniknęły z oparcia rzutu świątyni o przebieg starszych murów. Kościół dominikański i hala mariacka powstały niemal równo cześnie i trudno ustalić, która z realizacji stanowiła „wzorzec”, która zaś powtórzenie modelowego układu. Można przyjąć, iż początek prac bu dowlanych i związane z tym wytyczenie planu nastąpiły w obu przypad kach nie wcześniej niż w ostatniejdekadzieXIIIwieku150. Za **wiodącą rolą kościoła Świętej Trójcy151 mogłaby przemawiać większa liczba przę seł i zastosowanie zupełnie nietypowej, jak na krakowskie warunki, kon strukcji dachu. Farę mariacką można by wówczas uznać za lokalną inter pretację „wzorca dominikańskiego”, uwarunkowaną parafialną funkcją kościoła i pozostałościami wcześniejszej budowli. Niewykluczone było by oczywiście istnienie także jakichś dodatkowych inspiracji, które sprzy jały modyfikowaniu wspomnianego wzorca152. W tym świetle genezy układu świątyni Braci Kaznodziejów szukać trzeba poza Krakowem. B. Geneza układu korpusu Za archetyp gotyckich kościołów halowych i pseudobazylikowych o kwadratowych przęsłach uznawana jest katedra w Poitiers153, której budowę rozpoczęto wkrótce po połowie XII wieku. Pierwotny projekt, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:28 westfalskich158, wyposażanych w transepty i fasady dwuwieżowe, ce chujących się odmiennymi proporcjami rzutu od obu krakowskich ko ściołów, nie da się wskazać archetypu tych ostatnich. Hale ad quadratum wznoszono w XIII stuleciu w północnych Niem czech - między innymi Holsztynie, Meklemburgii i Dolnej Saksonii - co tłumaczone jest modyfikacją wzorów westfalskich1590.1 te budowle, choć realizowane często w cegle, nie wywarły bezpośredniego wpły wu na krakowskie świątynie. Charakteryzują się bowiem mniejszą skalą, bardzo zwartymi korpusami, ograniczonymi często do trzech przęseł, wieżami w elewacjach zachodnich, niekiedy również prezbi terium zintegrowanym z korpusem160. Związana genetycznie z budow nictwem północnoniemieckim katedra ryska, budowana od 1211 roku, jest jedyną budowlą zdradzającą większe podobieństwa do krakow skich kościołów161. Ukończona przed połową XIII wieku wielka ce glana pseudobazylika z transeptem, oparta częściowo na kwadratowych przęsłach (ma asymetryczny rzut), pozbawiona była początkowo ma sywu wieżowego. Jednak już wkrótce po roku 1254 kościół gruntow nie przekształcono, nadbudowując nawę główną i dostawiając od za chodu masyw wieżowy, co czyni niemożliwym uznanie go za pierwo wzór któregoś z kościołów w Krakowie. Wątpliwości co do westfalskiej lub północnoniemieckiej genezy kra kowskiego korpusu pogłębiają się wobec niemal zupełnego braku w trzy nastowiecznym budownictwie dominikańskim tych regionów hal trójnawowych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:29 w innych częściach kontynentu - np. w Czechach, we Włoszech, we Francji, w Nadrenii czy na Wyspach Brytyjskich. Reasumując, choć nie da się zaprzeczyć popularności niektórych komponentów układu świą tyni dominikańskiej na obszarach oddziaływania budownictwa westfal skiego i północnoniemieckiego, nie jest ono w stanie do końca wytłu maczyć jej formy. Wśród tych części Europy Środkowej, na których doszło do wcze snej ekspansji sklepionych korpusów halowych wymienić trzeba obszar austriacko-morawsko-czeski, tworzący w XIII wieku swego rodzaju ar tystyczny makroregion, jeden najprężniejszych w tej części kontynentu. Grupa trzynastowiecznych hal na tych terenach jest tym bardziej intere sująca, że pokaźny procent stanowią w niej dzieła kręgu mendykanc- kiego. Uwaga ta dotyczy szczególnie Czech i Moraw, gdzie powstało sporo wczesnych, całkowicie sklepionych hal dominikańskich i fran ciszkańskich. Ich klasycznym reprezentantem jest kościół predykantów w Igławie, do którego budowy przystąpiono około połowy XIII wieku i którego pierwotny układ jest dobrze czytelny pomimo późniejszych przekształceń. Trójnawowa i trójprzęsłowa świątynia inicjuje (wraz z miejscowym kościołem parafialnym) serię krótkich hal gotyckich o pro porcjach rzutu zbliżonych do kwadratu, która swój punkt kulminacyjny osiągnęła w architekturze czasów Karola IV166. Inny wariant przestrzeni halowej przedstawiał przed gruntowną ba- rokizacją korpus kościoła Minorytów w Brnie, mający bardziej wydłu żone proporcje rzutu167. Trzy nawy dzielone tu były pierwotnie na pięć przęseł, których forma nie jest niestety znana. Przypuszcza się, iż mogły być kwadratowe we wszystkich trzech nawach168, ale są to jedynie nie potwierdzone archeologicznie domysły. Wzniesienie świątyni miało nastąpić po spaleniu się wcześniejszej ecclesiolae w 1262 roku169. We dług późniejszych zapisów, z pracami budowlanymi związane miały być Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:31 i wąskie, prostokątne przęsła w nawach bocznych. Więcej uwagi wypada poświęcić pochodzącej z ostatniej ćwierci XIII wieku, pięcioprzęsło- wej świątyni predykantów w Retz176, tuż przy granicy Austrii i Moraw. Nawy boczne, choć węższe od głównej, są tu stosunkowo szerokie. Rzuty kościołów Braci Kaznodziejów w Retz i w Krakowie, pomimo pewnych różnic, wykazują uderzające podobieństwo. Budowla dolnoaustriacka jest pseudobazyliką, która to forma wedle wszelkiego prawdopodobień stwa zastosowana została i w Krakowie. Popularność hali wśród zakonów żebraczych na obszarze austriac- ko-morawsko-czeskim nie była bynajmniej przypadkiem. Już u progu XIII stulecia na terenach tych doszło do dwóch spektakularnych przy kładów zastosowania przestrzeni halowej: w korpusie wielkiego kościoła Norbertanów w miejscowości Tepla, związanego z grupą romańskich hal w Bawarii177, oraz w obejściu cysterskiej świątyni w Lilienfeld178. Popularność omawianego typu architektonicznego ugruntowały kolej ne, wybitne kreacje, z II połowy wieku, prezentujące cały wachlarz wariantów przestrzeni halowej i zrealizowane w rozmaitej stylistyce. Wymienić trzeba tu kościoły parafialne w Igławie179 i w Kolinie180, ka tedrę ołomuniecką181, kolegiatę w Kromeryżu182, wreszcie trójnawowy chór cysterskiej świątyni w Heiligenkreuz183, kluczowe dzieło architek tury środkowoeuropejskiej końca XIII wieku. Co ciekawe, w tej ostat niej realizacji wprowadzono podział naw na identyczne, kwadratowe przęsła, który to motyw był później kilkakrotnie powtarzany - w Połu dniowym Tyrolu, w Styrii i w Salzburgu Krakowskie świątynie nie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:34 skie (u sióstr - w San Sisto Vecchio191, i u braci - w Santa Sabina192). Zrealizowano je - przynajmniej w części - jeszcze za życia założyciela zakonu. Żebraczy charakter zgromadzenia przejawił się w ascetyczno- ści założenia, pozbawionego dekoracji figuralnej (w czym widzi się oddziaływanie architektury cysterskiej193) i wyposażonego w stropowe krużganki. Z czasem w klasztorach dominikańskich pojawiły się elementy swo iste, związane z charakterem zakonu i pełnionymi przezeń funkcjami. Wspomnieć należy o wyodrębnieniu pomieszczeń służących doskona leniu warsztatu kaznodziejskiego, a więc obszernej na ogół biblioteki, dalej szkoły (lub szkół, w przypadku ważniejszych klasztorów), pra- edicatorium - sali w której ćwiczono głoszenie homilii - wreszcie po działu dormitorium na indywidualne cele, w których zakonnicy swo bodnie mogli oddawać się studiom. O ile w przypadku kościołów łączne ujmowanie budownictwa do minikanów i franciszkanów jest w pełni uzasadnione, o tyle problem wzajemnych powiązań architektury klasztornej obu zakonów jest bar dziej skomplikowany. Przeciwnie niż Dominik, Franciszek rozumiał swoje zgromadzenie niejako ordo, lecz jako wspólnotę świeckich ere mitów, których głównym celem nie było duszpasterstwo, lecz prowa dzenie życia ściśle według wskazań Ewangelii. W pierwotnym zamyśle Poverella, członkowie jego wspólnoty rezygnowali nie tylko stabilnych źródeł utrzymania, ale nawet ze stałych siedzib. Prowadząc wędrowny tryb życia, mieli zatrzymywać się w hospicjach czy klasztorach innych zgromadzeń, prosząc o gościnę w zamian za pracę fizyczną, opiekę nad chorymi. W związku z wyjątkowo mocnym wyeksponowaniem cnoty ubóstwa sprawa posiadania budynków klasztornych była dla minory tów prawdziwym problemem. Najstarsze domy franciszkańskie to małe pustelnie, lokalizowane najchętniej w pewnym oddaleniu od miast, nie kiedy przy opuszczonych kaplicach, nie nasuwające skojarzeń z klasycz nym claustrum194. Dopiero z czasem, w wyniku łagodzenia pierwotnych zwyczajów, klerykalizacji zakonu195 i zamiany jego charakteru - z ere- mickiego na kaznodziejski - bracia zaakceptowali tradycyjny model Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:36 uznawane za mające mieć w pierwotnej wersji formę rozproszonych budowli, wtórnie dopiero zintegrowanych200. Nieregularności rzutu wynikać mogły z różnych przyczyn - konfiguracji terenu, dbałości o do bre posadowienie poszczególnych członów założenia, kształtu działki, istnienia na niej starszych budowli, zmian wprowadzanych w trakcie prac, przeciągającej się realizacji pierwotnego, często ogólnego tylko projektu. Stopień rozpoznania archeologicznego zabudowy wokół I wi- rydarza jest skromny, pozwala jednak stwierdzić, iż w obrębie jego pół nocnego i wschodniego skrzydła zachowały się całkiem okazałe relik ty sięgające II ćwierci (najpewniej nawet lat dwudziestych-trzydzie- stych) XIII wieku. Prawdopodobnie najstarsza część tej zabudowy - refektarz - ustawiona jest symetrycznie względem kościoła; co więcej, zgodnie z klasycznym modelem claustrum, prawdopodobnie zaopatrzo na była w krużganek. Krużganek istniał też w sali sąsiadującej z refek tarzem od zachodu oraz w nowym skrzydle wschodnim, z przełomu XIII i XIV wieku201. Nie sądzę, by o klasztorze mającym już w ćwierć wieku po założe niu dwa skrzydła można mówić - zwłaszcza w polskich warunkach - jako o zdezintegrowanym czy rozproszonym. Co więcej, jest bardzo praw dopodobne, że wschodni człon zabudowy konwentualnej pierwotnie miał być ustawiony prostopadle względem kościoła i skrzydła północnego. Dopiero zaplanowanie „budowli romańskiej” (zrealizowanej jednak nie co później niż skrzydło wschodnie) spowodowało modyfikację projektu i zadecydowało o nieumiarowym kształcie wirydarza. Lokalizacja „bu dowli romańskiej” nie musi przemawiać za kontestacją modelowego clau strum, a za jej specyficznymi funkcjami, których ów model w swoim pro gramie nie przewidywał202. Brak powiązania „budowli” z pozostałą zabu dową - w szczególności ze skrzydłem wschodnim - był zapewne skut kiem warunków terenowych. Niewykluczone, że oba człony rozdzielała pierwotnie struga, której reliktem mógł być kanał ściekowy przebiegają cy pod „szkołą teologiczną” jeszcze w XIX wieku203. Z kolei wzniesienie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:37 manifestować swą radykalną postawę nie tam, gdzie zostałaby zrozu miana i doceniona, lecz w kraju, który - ze względu cywilizacyjne opóź nienie - nie dojrzał jeszcze do jej recepcji. Ponadto w sytuacji, gdy star sze sfeudalizowane zakony - benedyktyni, cystersi i kanonicy - reali zowali u nas swe założenia etapami209, często przez dziesiątki lat, ide owa wymowa „klasztoru rozproszonego”, której domyślał się Andrzej Grzybkowski, byłaby całkowicie nieczytelna. Tezę o rzekomej niechęci polskich predykantów do zwartych zało żeń podważają odsłonięte ostatnio we Wrocławiu relikty najstarszej za budowy klasztornej przy kościele św. Wojciecha210. Ujawniono tam za rysy regularnego w układzie skrzydła północnego, zawierającego kapi tularz, i tylko nieco młodszego skrzydła wschodniego, z refektarzem. Do nietypowej lokalizacji wirydarza - na wschód od prezbiterium ko ścioła - oraz jego deformacji doszło z powodu kształtu działki, przeka zanej na własność braciom. Relikty najstarszych partii wrocławskiego claustrum datowane są przez odkrywcę, Macieja Małachowicza, już na II ćwierć XIII wieku. Podobna poniekąd sytuacja miała miejsce w Brnie. Najstarsze czę ści tamtejszego klasztoru - skrzydła zachodnie i południowe, z których przynajmniej to pierwsze wyposażone było w krużganek - datowane są na lata trzydzieste XIII wieku, a więc na okres bezpośrednio po uformo waniu konwentu211. Choć pełny czworobok powstawał powoli i etapa mi, jest mało prawdopodobne, by bmeńscy predykanci nie liczyli się z jego przyszłym istnieniem już w początkowej fazie prac. Jest za to możliwe, że realizację przedsięwzięcia z góry rozkładali na dłuższy okres. Nieco inaczej przedstawia się problem klasztorów w Sandomierzu, Płocku i Ołomuńcu. W tej grupie najlepiej zachowanym i rozpoznanym przykładem jest zespół sandomierski212. Równocześnie z kościołem wzniesiono tu wschodnie skrzydło klasztoru, zaplanowano też wznie sienie północnego ramienia krużganków, przylegającego bezpośrednio do kościoła213. Czworobok claustrum powstał dopiero w czasach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:41 Wydaje się, iż budowa tego rodzaju założeń pozbawiona była ideowego zaplecza. To, co o niej decydowało, to lokalne uwarunkowania - liczeb ność konwentu, jego aspiracje, pozycja w obrębie prowincji, hojność donatorów**218. Można zaryzykować twierdzenie, że w większych i bogatszych do mach podejmowano trud budowy kompletnego claustrum, choć nigdy w czasie jednej kampanii. Inne klasztory wybierały „program skróco ny”, ograniczając się do postawienia jednego-dwóch skrzydeł, w miarę możności symetrycznych i nawiązujących do „rozwiązań idealnych”. Stosunkowo nieliczne są przypadki całkowitej rezygnacji z budowy choć by elementów tradycyjnego założenia. W razie pomyślnego rozwoju placówki dwa ostatnie typy mogły być z czasem zastąpione pełnym, kla sycznym modelem, o czym świadczą rozbudowy klasztorów w Siera dzu, Poznaniu i Sandomierzu. Niezależnie od trafności czy błędności powyższych rozważań, fakt wzniesienia w Krakowie „budowli romańskiej”, „wczesnogotyckiej” i skrzydła nowicjatu bezsprzecznie potwierdza przynależność tamtej szego zespołu do grupy wielkich założeń dominikańskich (Rzym - San ta Sabina, Bolonia, Paryż, Oxford, Buda). Prócz elementów standardo wych pojawiały się w nich pomieszczenia o specjalnych funkcjach wy nikających z wyjątkowego statusu tych klasztorów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:47 Co więcej, w ogóle nie wspomniał o przekazaniu parceli. Jest to dość zaskaku jące, ponieważ w aktach darowizn kościołów dominikanom z reguły znajdowały się informacje o cesji przynależnych tym kościołom dzia łek, które stawały się tym samym terenem pod budowę klasztoru. Tak było na przykład w Ołomuńcu2, Poznaniu3 i Raciborzu4, przede wszyst kim zaś we Wrocławiu5, gdzie biskup Wawrzyniec przekazał braciom kościół św. Wojciecha cum subiacentefundo. Zastanawia, dlaczego Iwo, który w swoim dokumencie powtórzył niemal słowo w słowo treść wro cławskiego dyplomu, pominął passus dotyczący parceli6. Jest mało praw dopodobne, by stało się tak przez przypadek; wyczulony na kwestie praw ne biskup mógł przemilczeć terytorialny aspekt darowizny tylko z istot nego powodu. Można zakładać, że nie posiadał gruntu, na którym stał kościół, albo - co bardziej prawdopodobne - że dysponował nim (w sen sie rzeczowym) niejako biskup, lecz jako Odrowąż, w związku z czym kapituła nie miała prawa wypowiadać się na jego temat. Istnienia w rejonie świątyni dóbr Odrowążów, które dzięki Iwono- wi dostać się miały braciom, domyślali się już Stanisław Zakrzewski, a za nim Jerzy Wyrozumski7. Przeciwko temu domysłowi wysunąć można, co prawda, kontrargumenty, nie mające jednak wagi rozstrzy gającej - brak prób retraktu ze strony współrodowców (którego nale żałoby oczekiwać wobec atrakcyjnego położenia włości i znanej skąd inąd niechęci Odrowążów do wyzbywania się majątku)8 oraz całko wite milczenie tradycji. Być może współrodowcy Iwona gotowi byli zaakceptować nadanie, skoro na czele konwentu stał ich krewny, Ja cek. Można też oczywiście zakładać, że Iwo krótko przed ofiarowa niem zakonnikom kościoła i działki wszedł w ich posiadanie przez zakup czy zamianę9 - brak na to jednak dowodów źródłowych. Za prawdopodobniejszą uznać więc należy tezę, że fara i przynależna jej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:58 pozostałościhipotetyczniewiązanychzfarą .Założycielemko ścioła była raczej na pewno osoba wysoko postawiona, o szerokich kontaktach, wybiegających może poza Polskę, czy nawet poza Europę Środkową. Nie sposób powstrzymać w tym miejscu pytania o ewentualny ksią żęcy charakter fundacji - wypada jednak odpowiedzieć na nie przeczą co. Co prawda, tradycja wspomina o konsultacjach Iwona z Leszkiem Białym, poprzedzających przekazanie kościoła braciom, jednak fakt ten (o ile w ogóle miał miejsce), nie musi świadczyć o szczególnych pra wach księcia do świątyni, a co za tym idzie, o udziale któregoś z monar chów w jej założeniu. Trzeba pamiętać, że zgoda panującego była za wsze pożądana przy fundacji nowego klasztoru, nawet jeśli była to pla cówka mendykancka, niezainteresowana uzyskaniem immunitetów. Gdyby rzeczywiście książę miał jakieś prawa do fary, byłoby to z pew nością silnie eksponowane przez tradycję. Syn Kazimierza Sprawiedli wego pojawia się, co prawda, w późnośredniowiecznych i nowożytnych źródłach dominikańskich dość często, jest jednak notorycznie mylony ze swoim imiennikiem, Leszkiem Czarnym32, nie przypisuje mu się rów nież zasług porównywalnych z Iwonowymi. Ufundowanie kościoła o trynitarnym wezwaniu przez Odrowążów, należących w dwunastowiecznej Polsce do elity władzy, nie byłoby za to zaskakujące. Oparciem tej tezy może być fakt wzniesienia u schyłku XIII wieku przez któregoś z Pieniążków herbu Odrowąż kościoła para fialnego Trójcy Świętej w Iwanowicach33. Tytuł świątyni nie ma żadne go związku z krakowską farą, może być za to interpretowany jako ślad kultu trynitarnego wśród Odrowążów. Jeśli chodzi o biskupów krakowskich, to upowszechnienie fundamen talnych treści teologicznych, jakie niosło ze sobą wezwanie trynitame, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:59 Kościół Świętej Trójcy w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:13 Akurat pamiętam . Firma w której pracowałam miała filię w Krakowie - na Kazimierzu a ja średnio raz w miesiącu tam bywałam. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:16 17 lipca 1399 zmarł król. No dobrze, niech będzie, że jednak królowa, chociaż koronowano ją na króla. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:17 Za to szerokie miała horyzonty. Każdy słyszał, że pochowano ją bez biżuterii i w drewnianej koronie, gdyż kosztowności oddała Akademii Krakowskiej. Ale czy pamiętamy, że fundowała klasztory i szpitale? Zachowany do dziś szpital w Bieczu ufundowała w roku 1395. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:18 W każdym razie od najbardziej aktywnej z aktywności, czyli od wyprawy wojennej, Jadwiga się nie uchyliła. W roku 1387 poprowadziła wojska, by odzyskać z rąk węgierskich Ruś Czerwoną. Doszło do sławnej bitwy pod Stubnem, o której niewiele wiadomo, a jest sławna, ponieważ była „bitwą dwu sióstr”. Z jednej stanęły wojska Jadwigi, z drugiej wojska jej starszej siostry Marii, królowej Węgier. Wygrała Jadwiga, a resztę spornych terenów dostała niemal bez walki, bo większość miast otwierało bramy. Jeśli ktoś myśli, że mając lat 14 Jadwiga nie mogła być generałem, to oczywiście ma rację, ale jeśli sądzi, że była marionetką, to się myli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:25 I wszystko wskazuje, że była dobra po prostu. Jeśli dać wiarę dokumentom i opowieściom utrzymującym się wśród ludu, Jadwiga była dobrym człowiekiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 23:16 KRAJOWA LISTA NIEMATERIALNEGO DZIEDZICTWA UNESCO Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 23:19 1939 - 1945 Podczas II wojny światowej konkurs szopek nie odbywał się. Szopkarze jednak nie przerwali swojej twórczości. W domach i kościołach przedstawiano jasełka z wykorzystaniem szopek, w których okupanta przedstawiano pod postacią Króla Heroda lub na różne sposoby wykpiwano. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 23:22 1948 W okresie stalinowskich starano się umniejszyć znaczenie Świąt Bożego Narodzenia i wątków biblijnych na rzecz elementów świeckich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 23:27 1953 Pierwsza wystawa pokonkursowa szopek zorganizowana w kamienicy przy ulicy Świętego Jana 12. Wystawa trwała tylko 12 dni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 23:33 1958 Pojawia się rywalizacja o wykonanie jak najmniejszej szopki. W tym roku najmniejsza szopka wykonana z korali i cekinów miała 12 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 00:47 1964 Dużym zainteresowaniem cieszyła się szopka wykonana z drewna opalanego autorstwa Józefa Citaka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:25 Trzypiętrowa kamienica została wzniesiona dla Józefa Kuleszy, kamieniarza z Wesołej, a prace budowlane rozpoczęto w 1893 roku. W dokumentacji dotyczącej budowy zachowała się notatka, że właściciel sąsiedniej parceli Ludwik Freege, znany ogrodnik, zastrzega, aby właściciel nie przenosił żadnych śmieci ani ścieków na stronę jego ogrodu. Jeszcze w tym samym roku Kulesza pobudował za kamienicą także stajniedla koni. Wkrótce jednak sprzedał dom profesorowi. W 1904 roku budynek został przyłączony do dopiero co powstałego wodociągu. Bujwidowi, bakteriologowi i higieniście, zależało na dostępie do bieżącej wody. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:29 Muzeum zajmuje dwa niewielkie pomieszczenia (ok. 30 m²) na pierwszym piętrze kamienicy, w dawnych pokojach profesora Bujwida. Znajdują się w nim m.in. oryginalne meble z gabinetu Bujwida (w tym szafa i biurko, którego używał do pracy), zbiory dokumentów (w tym dzienniki Bujwida, jego dyplomy, korespondencję z Robertem Kochem i Ludwikiem Pasteurem), wydane prace Bujwida, zdjęcia mikroskopowe. Muzeum było czynne do lat 90. XX w., obecnie otwierane jest sporadycznie. Muzeum jest własnością prywatną, a właściciele dążą do założenia fundacji, która zajęłaby się opieką nad zbiorami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:32 Informację o możliwości zwiedzania placówki przekazali dziennikarzom w środę przedstawiciele Małopolskiego Instytutu Kultury (MIK) na konferencji prasowej poświęconej 20. edycji Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:33 Zgodnie z informacjami przekazanymi na środowej konferencji właściciel Muzeum Marek Tomala dąży do założenia fundacji, która zajmowałaby się organizacją i promocją muzeum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:34 "Ten zbiór jest cenny nie tylko w skali Krakowa, Polski, ale w skali światowej. Mam nadzieję, że spadkobierca muzeum będzie w przyszłości miał siłę i zdobędzie fundusze, aby móc to muzeum wyremontować" – powiedziała Nowostawska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:38 CO SKRYWA TAJEMNICZE MUZEUM - www.lovekrakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:40 Muzeum poświęcone pierwszemu polskiemu bakteriologowi i jednemu z pierwszych polskich naukowców zajmujących się wytwórczością szczepionek leczniczych, znajduje się w jego dawnym mieszkaniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:41 Pomysł utworzenia muzeum powstał już w 1942 roku – był to pomysł córki Bujwida, Zofii Bujwid-Mostowskiej. Jednak do otwarcia doprowadzili wnukowie – Jerzy i Czesław Mostowscy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:43 Czas jednak robi swoje i niektóre z przedmiotów wymagają konserwacji. – Poprzez udostępnienie tego miejsca chcemy przekonać krakowskie instytucje kultury, żeby się tym zajęły. Mamy tu do czynienia z archiwalnymi dokumentami, które jeszcze są w dość dobrym stanie. Konserwacji wymagają m.in. gazety, które już praktycznie się rozpadają – zaznacza Joanna Nowostawska-Gyalókay. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:46 Komisariat Policji II (tzw. „Biały Domek”, ul. Lubicz 21) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:48 W okresie I wojny światowej był ośrodkiem polskiej konspiracji. Mieszkał w nim dowódca III Brygady Legionów płk. Bolesław Roja, mianowany przez Polską Komisję Likwidacyjną 31 października 1918 roku komendantem wojskowym zachodniej i środkowej Galicji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:50 Pałac Wołodkowiczów (ul. Lubicz 4) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:52 Zbiory biblioteczno-archiwalne ulokowane były na parterze pałacu i liczyły ok. 13 tys. pozycji katalogowych. Znajdowało się tam także ok. 30 tys. rycin, a ponadto zbiory kartograficzne, numizmatyczne i sfragistyczne. Na pierwszym piętrze umieszczono natomiast kolekcję ceramiki, malarstwa portretowego i przedmiotów pochodzących z wykopalisk. W sali jadalnej ulokowano bogatą i różnorodną kolekcję dawnej broni. Ze zbiorów tych często korzystał Jan Matejko, Walery Eljasz-Radzikowski i Florian Cynk. Niedługo przed swoją śmiercią (zm. w 1879 r.) Piotr Moszyński sprzedał pałacyk, a swoje zbiory przekazał dzieciom Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:53 Pałac przed I wojną światową był w posiadaniu Bogdana Ogińskiego. 12 czerwca 1939 roku, tuż przed wybuchem II wojny światowej w kilku pomieszczeniach mieściło się Muzeum Etnograficzne Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 11:59 RUSZYŁ REMONT PAŁACU WOŁODKOWICZÓW Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:03 Przekop Talowskiego i wiadukt kolejowy – dwupoziomowe skrzyżowanie szlaków komunikacyjnych w Krakowie. Powstało w latach 1896–1898 po obniżeniu nawierzchni ulicy Lubicz i wybudowaniu wiaduktu w ciągu linii kolejowej nr 91. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:04 W 2006 r. obiekt został zmodernizowany. Wyremontowano przęsła wiaduktu, odrestaurowano zabytkowe mury oporowe, przywrócono detale i historyczną kolorystykę balustrad. Dodatkowo na zwieńczeniach kamiennych filarów zamontowano latarnie elektryczne imitujące znajdujące się tam pierwotnie oświetlenie gazowe. Inwestycja „Modernizacja wiaduktu kolejowego wraz z murami oporowymi nad ulicą Lubicz” zdobyła główna nagrodę w ogólnopolskim konkursie „Modernizacja Roku 2006”, w kategorii „Rewitalizacja Obszarów i Zespołów Urbanistycznych” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:07 Podkop Talowskiego i wiadukt kolejowy Wiadukt kolejowy nad ul. Lubicz wybudowano w latach 1896-1898. Budowla ta była pierwszym w Krakowie cywilnym dwupoziomowym skrzyżowaniem. Budowę wiaduktu powiązano z obniżeniem nawie-rzchni ul. Lubicz, którą ujęto w mury oporowe. Do czasu wybudowania wiaduktu ulica ta krzyżowała się z torami kolejowymi na jednym poziomie, co powodowało znaczne utrudnienia w ruchu na bardzo ważnym trakcie do Mogiły. Inwestycję sfinansowała austriacka kolej państwowa. Jej specjaliści przygotowali także projekt techniczny, podczas gdy projekt architektoniczny zlecono do wykonania krakowskiemu architektowi T. Talowskiemu. Przęsło wiaduktu ma konstrukcję metalową, wspartą na 16 kamienn- nych kolumnach ustawionych w obniżeniu ul. Lubicz w dwóch równoległych rzędach. Mur oporowy, boniowany, rozczłonkowany ryzalitami zwieńczonymi filarkami, zbudowany został z piaskowca ciężkowickiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:54 W 1603 roku jako autor trafił do pierwszego polskiego Indeksu Ksiąg Zakazanych powstałego z inicjatywy biskupa Bernarda Maciejowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:59 Uznawany za najwybitniejszego, obok Adama z Opatowa, teologa krakowskiego doby królów z dynastii Wazów[1]. Komentator kosmografii Jana Hontera, obrońca idei tolerancji. Uratował od śmierci teologa braci polskich Fausta Socyna. Marcin Wadowita należał do grona osób na owe czasy głęboko wykształconych, o wrażliwej umysłowości. Jego wiedza, swada polemiczna i niepospolita inteligencja przysparzały mu wielu słuchaczy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:00 Marcin Wadowita urodził się w Wadowicach, w rodzinie Mateusza Kępki, rajcy miejskiego. Niewiele wiadomo na temat jego dzieciństwa, nawet data urodzin nie jest pewna: w literaturze przedmiotu często pojawiają się daty 1567 lub 1570, jednak należy je traktować z rezerwą. W 1583 wstąpił w grupie 114 nowych studentów do Akademii Krakowskiej. Stopień magistra sztuk uzyskał w 1590, jako pierwszy wadowiczanin w historii Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:01 Dzięki wsparciu biskupa Piotra Tylickiego Wadowita wyjechał na studia na Uniwersytet w Padwie oraz do Rzymu, gdzie uczył się w Kolegium Jezuitów. Podczas swojego pobytu w Rzymie wygłosił m.in. rekolekcje przed papieżem Klemensem VIII, który – zadowolony i rozbawiony manierami Polaka – miał wykrzyknąć Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:02 W jezuickim kolegium uzyskał tytuł doktora świętej teologii w 1606 roku. Powrócił do kraju, w którym trwał ostry konflikt między Akademią Krakowską a jezuitami o kontrolę nad systemem edukacji. Mimo swojego wykształcenia, Wadowita wziął stronę swojej pierwszej Almae Matris, reprezentował ją w rozmaitych sporach z jezuitami chcącymi otwierać kolegia w wielu miastach Polski. Ostatecznie konflikt zakończył Sejm w 1633 roku, którego uchwała nakazywała zamknąć szkoły jezuickie w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:05 Została założona w 1602 w Rakowie przez Jakuba Sienieńskiego, posła sejmowego, uczestnika rokoszu sandomierskiego 1606–1609. Miała 5 klas, a także studium teologii, formalnie bez praw akademickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:06 Do powstania Akademii przyczynił się Wojciech z Kalisza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:07 Dla Akademii pisali podręczniki: Jan Licinius (do nauki języków łacińskiego, niemieckiego i polskiego), Walenty Smalc (Katechizm), Jan Crell (Prima ethices elementa [Pierwsze elementy etyki]), Mathurin Cordier z Lozanny (nauka potocznej łaciny i zasad moralnych), Joachim Stegmann (nowatorski podręcznik matematyki i geometrii). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:08 Koniec Akademii przyniosła w 1638 sprawa rzekomego sprofanowania przydrożnego krzyża przez kilkunastu uczniów Akademii, którzy wyszli na wycieczkę pod opieką nauczyciela Salomona Paludiusa. Tę sprawę wykorzystali i nagłośnili: biskup krakowski Jakub Zadzik, wojewoda sandomierski Jerzy Ossoliński mianowany wówczas podkanclerzym i nuncjusz papieski Honorato Visconti. Doprowadzili oni do zamknięcia Akademii i zniszczenia wszystkich instytucji ariańskich w Rakowie na mocy wyroku sądu sejmowego z kwietnia 1638, mimo obrony ze strony posłów-innowierców. Wyrok zapadł w procesie skróconym tzw. sumarycznym, bez oparcia w obowiązującym prawie, co wzbudziło opór również posłów katolickich. Bowiem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:09 Rektorzy Akademii od 1602 – Krzysztof Brockajus 1610–1616 – Paweł Krokier w latach 1616–1627: Jan Crell, Marcin Ruar 1627-1632 Joachim Stegmann 1632-1634 Jerzy Nigrynus 1634-1638 Wawrzyniec Stegmann (ostatni rektor, w 1638 został wygnany z Rakowa) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:12 Był bratankiem biskupa krakowskiego Samuela Maciejowskiego. Nauki pobierał w kolegium jezuickim w Wiedniu. W latach 1579–1581 uczestnik wojny z Rosją w czasie panowania króla Stefana Batorego. Pod wpływem księdza Piotra Skargi podjął decyzję o studiach teologicznych w Rzymie, które odbywał od 1582. W 1586 w Rzymie przyjął święcenia kapłańskie, w tym samym roku został kanonikiem krakowskim. Po śmierci Stefana Batorego poparł starania o tron polski Zygmunta III Wazy. Za to poparcie dostał nominację w 1588 na biskupstwo łuckie. W 1589 roku był sygnatariuszem ratyfikacji traktatu bytomsko-będzińskiego na sejmie pacyfikacyjnym Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:18 Kamienica Niderlandowska (znana także jako Kamienica Chroberska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej 7, na rogu z ulicą Gołębią 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:19 Pomiędzy rokiem 1561, a 1564 kamienicę od rodziny Bonerów kupił Daniel Chroberski (złotnik, członek Rady Miejskiej, starszy zboru kalwińskiego w Krakowie). W tamtym czasie mieszkał w niej Faust Socyn. 30 kwietnia 1598 roku grupa krakowskich studentów, podburzonych przez miejscowy kler katolicki, wywlekła chorego Socyna z jego mieszkania, spaliła mieszkanie z jego księgozbiorem i usiłowała go zabić Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:22 Chroberz to nie tylko zabytki i ciekawe miejsca, ale także ludzie, którzy od wieków wyrastali z naszej społeczności. Do takich osób należał Daniel Chroberski, który w przeciwieństwie do prezentowanego już w naszym cyklu Mikołaja Chroberskiego, był człowiekiem z „krwi i kości”, który odniósł sukces. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:23 Jak wspomniałem nasz bohater urodził się w Chrobrzu, w pierwszej połowie XVI wieku. Najprawdopodobniej w jednej z bogatszych rodzin, które w tym czasie zamieszkiwały naszą miejscowość. Świadczyć o tym może choćby dobre wykształcenie, które zdobył Daniel i nabyte umiejętności w tak elitarnym rzemiośle jakim było (i nadal zresztą jest) złotnictwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:24 Przejście Daniela na kalwinizm nie było bez znaczenia w jego karierze. Piął się w hierarchii wspólnoty ewangelickiej w Małopolsce. 14 kwietnia 1570 roku w Sandomierzu podpisano tzw. zgodę pomiędzy luteranami, kalwinami oraz braćmi czeskimi. Porozumienie miało na celu obronę przed kontrreformacją. Zawarto w niej zapisy o wzajemnym uznaniu sakramentów oraz duchownych. Historycy uznają zgodę sandomierską za najstarszy akt ekumeniczny w Europie! A jednym z jego sygnatariuszy był... Daniel z Chrobrza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:26 W 1590 roku Socyn udzielił pożyczki Danielowi Chroberskiemu, prawdopodobnie na zakup kolejnej kamienicy. Była to kwota 250 zł pożyczona na okres 3 lat. Jako zysk od tej sumy Włoch zastrzegł sobie bezpłatne mieszkanie w kamienicy krakowskiego rzemieślnika. Wcześniej pomieszkiwał w niej inny Włoch i arianin – Paweł Alciata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:27 Druga kamienica „Złotnika” znajdowała się przy ulicy Grodzkiej 25. Nie była jednak świadkiem tak burzliwych zajść jak kamienica z Gołębiej. Daniel nabył ją około roku 1580. Po jego śmierci w 1607 właścicielem został Jakub Litniak. Budynek istnieje do dnia dzisiejszego i jest własnością państwową. Mieści się w nim m.in. salon z biżuterią Red Rubin. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:29 Kamienica Straszewskich – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej 9, na rogu z ulicą Gołębią 2, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:12 Budynek browaru został wzniesiony w 1840 r. w stylu eklektycznym dla Rudolfa Jennego, a po jego śmierci w 1853 r. stał się własnością jego zięcia – Juliusza Augusta Johna, a od 1879 r. jego synów: Alfreda i Hugona. Tzw. Browar Johna był największym browarem w Krakowie, a potem w całej Galicji i słynął z produkcji dobrego piwa nagrodzonego wieloma krajowymi medalami i nagrodami. W tym okresie kompleks browarowy został bogato rozbudowany. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:13 W 1946 r. nastąpiła nacjonalizacja browaru i zaczął on funkcjonować jako Browar Kraków podporządkowany Centralnemu Zarządowi Przemysłu Fermentacyjnego w Zabrzu. W 1951 r. powstały tu Krakowskie Zakłady Piwowarsko-Słodownicze. W latach 1955–1968 przeprowadzono gruntowną modernizację browaru. Po likwidacji Krakowskich Zakładów Piwowarsko-Słodowniczych w 1968 r. browar wszedł w skład Zakładów Piwowarskich w Okocimiu. Przeprowadzono wówczas kolejne modernizacje – zbudowano jedną z pierwszych w Polsce warzelni blokowych oraz zainstalowano linię rozlewniczą sprowadzoną z NRD. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:14 W 2015 roku przywrócono funkcjonowanie wyremontowanego browaru Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:18 BROWAR RODZINY GÖETZÓW - www.krakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:23 Götzowie, podobnie jak Johnowie, byli aktywnymi działaczami gospo- darczymi, politycznymi i znanymi filantropami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:26 Korzenie naszego browaru sięgają roku 1840 kiedy to szwajcarski piwowar, Rudolf Jenny, założył browar na gruntach miejskich, leżących w dzielnicy Wesoła. Od 1857 roku browar produkował już 15 tys. wiader piwa rocznie tj. ok. 850 tys. litrów. Od początku 1879 roku browarem zawiadywali synowie Johna, Rudolf, Alfred i Hugo, pod nazwą „Browar J. A. Johna Synowie”. Właściciele doprowadzili browar do rozkwitu, a jego wyroby zdobywały nagrody na wielu wystawach rolniczo – przemysłowych w Galicji. Piwo krakowskie należało do czołówki piw galicyjskich drugiej połowy XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 12:33 W 1985 roku zespół zabudowań browaru przy ulicy Lubicz 15-17 został wpisany na listę rejestru zabytków Krakowa. Browar, ze względu na lokalizację bliską centrum miasta, zamknięto z przyczyn logistycznych i ekologicznych w 2001 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:03 W piątek, 4 września o godzinie 11:00 po raz pierwszy otworzyliśmy drzwi przed naszymi gośćmi. Rozpoczęliśmy tym samym szczególny weekend, czyli Festiwal Otwarcia w Browarze Lubicz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:06 Hotel Europejski (ul. Lubicz 5) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:17 Związki Krakowa z operą sięgają roku 1628, kiedy to jedna z podwawelskich drukarni wydała pierwsze libretto operowe w języku polskim. Było to tłumaczenie tekstu Ferdynanda Saracinelliego Wybawienie Ruggiera z wyspy Alcyny, które trzy lata wcześniej opatrzyła muzyką Francesca Caccini. Dokumenty wskazują, że widowiska operowe prezentowane były w Krakowie w pałacu biskupa Kajetana Sołtyka i na dworze księcia Teodora Lubomirskiego. Pierwszy publiczny spektakl operowy Zemiry i Azora Ernesta Grétry’ego odbył się w marcu 1782 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:20 W 1954 roku powstało Towarzystwo Przyjaciół Opery, które zorganizowało nowy zespół operowy na bazie muzyków krakowskiej Filharmonii i absolwentów Wydziału Wokalnego Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie. Pierwszy spektakl nowej Opery, Rigoletto Giuseppe Verdiego, odbył się 13 października 1954 roku[6]. W tym samym czasie zawiązało się Towarzystwo Przyjaciół Teatru Muzycznego, które z muzyków istniejącego w Krakowie zespołu Orkiestry i Chóru Polskiego Radia stworzyło Operetkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:23 Zabytkowy budynek z półokrągłym dachem, służący na początku ubiegłego wieku jako ujeżdżalnia koni, został wpisany we współczesną bryłę teatru. W tej zaadaptowanej części znajduje się główne wejście do Opery i hol kasowy, szatnie, na piętrze natomiast sala wystaw i odczytów pełniąca również funkcję foyer oraz restauracja z tarasem. Wnętrze budynku utrzymane jest w szaro bordowej kolorystyce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:29 Archi-Szopa – polska antynagroda dla najgorszego nowego obiektu architektonicznego Krakowa, przyznawana corocznie przez specjalne jury oraz samych krakowian. Patronem konkursu jest „Gazeta Wyborcza”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:34 W maju 2002 roku zorganizowano konkurs architektoniczny na zaprojektowanie nowego Gmachu Głównego Opery Krakowskiej, w którym zwyciężył projekt krakowskiego architekta Romualda Loeglera przy współpracy z architektem Piotrem Urbanowiczem i Grzegorzem Dreslerem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:38 Opera Krakowskiego Towarzystwa Operowego – opera funkcjonująca w latach 1915-1923 w Krakowie, wystawiająca swoje spektakle na scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, a od 1921 r. głównie w budynku przy ul. Rajskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:41 CBA W KRAKOWSKIEJ OPERZE - Wyborcza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:46 Związki Krakowa z operą sięgają roku 1628, kiedy to jedna z podwawelskich drukarni wydała pierwsze libretto operowe w języku polskim. Było to tłumaczenie tekstu Ferdynanda Saracinelliego La liberazione di Ruggiero dall’isola d’Alcina (Wybawienie Ruggiera z wyspy Alcyny), do którego trzy lata wcześniej napisała muzykę włoska śpiewaczka i kompozytorka Francesca Caccini. Opera została wystawiona na florenckim dworze w 1625 roku z okazji przyjazdu królewicza Władysława IV Wazy, późniejszego króla, opatrzona alegorycznym prologiem, w którym wychwalano czyny wojenne polskiego gościa i finałowym baletem jeźdźców na koniach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:48 W 1893 roku wybudowano Teatr Miejski im. Juliusza Słowackiego, który pierwotnie miał służyć wszelkim gatunkom scenicznym, ale ze względów oszczędnościowych miasto, które było właścicielem budynku, wolało w nim widzieć dramat niż operę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:51 W 1954 roku powstało po raz kolejny Towarzystwo Przyjaciół Opery, które zorganizowało nowy zespół operowy na bazie muzyków krakowskiej Filharmonii i absolwentów Wydziału Wokalnego Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie. Pierwszy spektakl nowej Opery, Rigoletto Giuseppe Verdiego, odbył się 13 października 1954 roku. Dyrygował Jerzy Katlewicz, w partii Gildy zadebiutowała w Krakowie Jadwiga Romańska, w partii tytułowej wystąpił Antoni Wolak. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:53 Trudności organizacyjne i rozmaite niewygody nie powstrzymały rozwoju instytucji. Dorobek krakowskiej sceny operowej w tamtym czasie jest imponujący. To blisko 250 premier a wśród nich znakomite, niejednokrotnie obrosłe legendą przedstawienia, to twórcy, których nazwiska weszły do polskiego i światowego dziedzictwa kultury. Kierowały zespołem operowym tak wybitne osobowości świata muzyki, jak: Kazimierz Kord, Jerzy Katlewicz, Robert Satanowski, Krzysztof Missona, występowali śpiewacy tej miary co Teresa Żylis-Gara, Jadwiga Romańska, Jadwiga Rappé, Wiesław Ochman. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 13:56 Siłą Opery Krakowskiej jest wysoki profesjonalizm wykonawców i realizatorów przedstawień. Wśród współpracujących śpiewaków ostatnich sezonów znajdują się artyści występujący na światowych lub europejskich scenach m.in. Andrzej Dobber, Robert Gierlach, Wojtek Gierlach, Tomasz Konieczny, Mariusz Kwiecień, Artur Ruciński, Wojtek Śmiłek, Ewa Vesin, Małgorzata Walewska. W zespole krakowskiej sceny nie brakuje solistów, których talent prowadzi do występów w najbardziej prestiżowych miejscach muzycznej Polski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 14:03 To także gale baletowe „Grand pas…!”, prezentowane od 2010 roku, będące popisami solistycznymi tancerzy z największych scen teatralnych Europy obok artystów baletu Opery Krakowskiej. Wawel jest także miejscem pokazów spektakli operowych. Były to w kolejnych latach Letniego Festiwalu Cyrulik sewilski (2009), Faust (2011), Trubadur ( 2016), Carmen (2017), Straszny dwór (2018). W ramach festiwalu powstały także trzy wielkie plenerowe widowiska – Baron cygański (2008) na hipodromie przy Zamku w Niepołomicach, Carmina Burana (2013) na Wawelu i Skrzypek na dachu (2014) na krakowskim Kazimierzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 14:05 Opera Krakowska jest zapraszana na sceny kraju i zagranicy. Można ją spotkać w miastach Małopolski: w Tarnowie, Nowym Sączu, Suchej Beskidzkiej (Zamek), Lanckoronie czy w Oświęcimiu. Regularnie bierze udział w Bydgoskim Festiwalu Operowym, Festiwalu im. Adama Didura w Sanoku, Festiwalu i Konkursie Sztuki Wokalnej im. Ady Sari w Nowym Sączu, występowała także na Festiwalu w Łańcucie, Bydgoskim Festiwalu Operowym czy Festiwalu im. S. Moniuszki w Kudowej-Zdroju. W latach 2014-2015 była współorganizatorem Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju, gdzie odpowiadała za jego program artystyczny. Rozpoczęta w 2012 roku współpraca z Trondheim Symphony Orchestra zaowocowała już pokazami krakowskiego Don Giovanniego w Norwegii, a w 2014 roku znalazł finał kolejny wspólny projekt obu instytucji w postaci premiery Mefistofelesa Arrigo Boito. Także występy z koncertami w Kuwejcie w 2012 roku zakończyły się ogromnym sukcesem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 14:08 Wdzięczna swojej widowni za obecność, wierność i wielokrotnie gorącą akceptację, Opera Krakowska dokonuje wielu starań, by nieustannie podnosić poziom swych artystycznych propozycji, by sprostać wysokim oczekiwaniom współczesnego, wrażliwego odbiorcy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 14:28 Taka obsesja kolorystyczna to architektoniczny ewenement. Przeszklona elewacja z bordowymi płaszczyznami, a wewnątrz: okrągłe ściany malowane na bordowo, tafle wiśniowego szkła w ściankach działowych, takież posadzki, parkiety, schody. W toaletach ściany i drzwi z czerwonego szkła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 14:30 Kłusem i śpiewem Czerwony prostopadłościan to jedna z trzech brył nowej opery. Druga kryje hol wejściowy: zwieńczony półokrągłym dachem długi, przysadzisty budynek oblicowany zielonym marmurem. W XIX w. krył wojskową ujeżdżalnię koni. Po II wojnie światowej wierzchowce wyparli... śpiewacy, władza ludowa zaadaptowała miejsce na salę widowiskową. Loegler postanowił zachować ujeżdżalnię. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 14:33 I tu chyba trafił kulą w płot, bo w krakowskiej operze bywają damy w kreacjach z pióramii dżentelmeni w smokingach. Dotąd przychodzili do "nadętego", kapiącego od złoceń Teatru im. Juliusza Słowackiego. Czy spodoba im się "wesoła" opera? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 14:35 prof. Andrzej Wyżykowski | Byłem jurorem konkursu na projekt nowej opery i uważam, że wybraliśmy najlepszą ze zgłoszonych prac, choć z decyzją, że budujemy akurat w tym miejscu, można było się nie zgadzać. Obiekt o tak reprezentacyjnej funkcji powinien być lepiej eksponowany, powinien być znaczący w krajobrazie miasta, a to jest lokalizacja marginalna. To, co powstało na podstawie wybranego projektu, niekoniecznie jest w moim guście. Główny budynek w kolorze ciemnoczerwonym jest w porządku, natomiast nie przepadam za feerią kolorów w części administracyjnej. Jednak ważniejsze są rozwiązania funkcjonalne budynku i jego odbiór społeczny. Zobaczymy, jakie będą. encyklopediateatru.pl/artykuly/63495/krakow-w-sobote-otwarcie-nowej-opery Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 19:34 Księga upamiętniająca królów kurkowych panujących w latach 1964–1999. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 19:43 Cały kompleks wpisany jest do rejestru zabytków i obejmuje następujące wpisy: Ogród Strzelecki wraz z pomnikami (A-578 z 15.05.1976), Pałacyk Bractwa Kurkowego przy ul. Lubicz 16 (A-326 z 02.01.1968), Pawilon Bractwa Kurkowego na rogu ul. Bosackiej 3 i ul. Topolowej 3 (A-1030 z 27.08.1996). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 19:45 Przez kolejne lata Celestat służył braciom kurkowym jako ich siedziba i strzelnica. W nim także gromadzono pamiątki. Budynek zaczęto ozdabiać portretami królów kurkowych – pierwszym, mającym swój portret, jest król z 1834 roku. Tradycja ta kultywowana jest do dziś. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 19:48 Sala Strzelecka (320 m²) powstała w okresie rozbudowy z lat 1874-75 poprzez jej dostawienie do wcześniejszego pałacyku. Wysoka na 6 m, przedzielona jest kolumnadą. Pod sufitem zawieszone są portrety królów kurkowych. W sali eksponowany jest najcenniejszy przedmiot – srebrny kur, którego według legendy miał ofiarować bractwu Zygmunt August w 1565 roku. Poza nim w sali wystawione są monety, medale, zdjęcia i inne pamiątki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 20:00 A tak wyglądały Szopki w Celestacie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 20:05 2020 Po raz pierwszy w historii konkursu szopek krakowskich - nie licząc lat okupacji niemieckiej - szopkarze nie zaprezentowali swoich dzieł pod pomnikiem Mickiewicza. Pandemia coronawirusa zmusiła organizatorów do przeniesienia konkursu do cyberprzestrzeni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 20:07 2022 80 Jubileuszowy Konkurs Szopek Krakowskich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 20:43 W tegorocznym Konkursie Szopek Krakowskich o nagrody powalczą aż 232 prace. – Po raz pierwszy w historii mamy aż tak wiele szopek. To rekord wszech czasów – podkreśla Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 20:46 zminiaturyzowane elementy architektury Krakowa i różnych stylów: od romańskiego przez gotyk, barok po modernizm. Do tego dochodzą jeszcze figurki, nie tylko bożonarodzeniowe, ale także związane z Krakowem jak np. artyści Piwnicy pod Baranami, Jan Matejko, Włodzimierz Tetmajer czy Mikołaj Kopernik – wyjaśnia Andrzej Iwo Szoka, kierownik Centrum Interpretacji Niematerialnego Dziedzictwa Krakowa, oddziału Muzeum Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 20:49 W tym roku w szopkach krakowskich można znaleźć odniesienia do Roku Włodzimierza Tetmajera, 45-lecia wpisu Krakowa na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO czy Roku Mikołaja Kopernika. Upamiętniona została także postać Macieja Moszewa, najbardziej utytułowanego szopkarza w historii Konkursu Szopek Krakowskich, który zmarł w tym roku. lovekrakow.pl/aktualnosci/szopka-krakowska-fenomenem-na-swiatowa-skale-w-tym-roku-padl-rekord-zdjecia_54209.html Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 20:58 Trudno wyobrazić sobie czas, kiedy nie świętowano Bożego Narodzenia. Nie było Pasterki, szopki i choinki. Co prawda wiele starożytnych świąt obchodzono według kalendarza juliańskiego 25 grudnia, lecz data wiązała się z dniem przesilenia zimowego i narodzin słońca. Święto Narodzin Chrystusa ustanowiono dopiero w roku 354. Mimo to już wcześniej przedstawienia bożonarodzeniowe umieszczano na przykład... na płytach nagrobnych. Nosiły one w sobie antyczne akcenty, tak jak choćby tablica nagrobna Severy pochodząca z III wieku. Ubrani w krótkie tuniki trzej magowie spieszą z darami do nowo narodzonego Dzieciątka Jezus. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 21:01 Święta Bożego Narodzenia to czas odwiedzin. Notable przechadzali się od domu do domu i podziwiali efekt całego przedstawienia. Nikt nie próbował liczyć figur. Jeden z najpokaźniejszych zbiorów figurek był w posiadaniu króla Karola III. Szopkę tworzyło prawie 6 tys. elementów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 21:04 Materiałem do wyrobu staje się właściwie wszystko. Z wypieczonych z ciasta chlebowego twarzy Jezusa i Maryi jako oczy wystają goździki, takie jakich używa się w piernikowej przyprawie. Rodzinę Świętą otacza kolorowa girlanda kwiatów wykonana z barwionego ciasta. Są też szopki wykonane z liści kukurydzy utwardzanych w roztworze soli. Większych umiejętności wymaga wykucie Rodziny Świętej w bryle węgla. Figurka Jezusa zlewa się z płaszczem Matki Bożej. Obok z latarką w ręku klęczy pochylony nad tajemnicą przyjścia Zbawiciela św. Józef. Tę szopkę wykonał niemiecki artysta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 21:07 Szczególnym rodzajem szopki są dioramy - przestrzenne trójwymiarowe inscenizacje wydarzeń bożonarodzeniowych. Pozwalają ogarnąć całą głębię sceny biblijnej, zajrzeć na najdalszy plan wydarzenia. Na pierwszym planie uśpionym pasterzom ukazuje się anioł, porażając ich swoją jasnością. Jest głęboka noc, w płonącym ognisku tańczą jak żywe ogniki. Na dalszym planie za zboczem gór, można zaobserwować pasące się owieczki. Inna scena przedstawia Świętą Rodzinę szukającą miejsca dla narodzin Jezusa. Można zajrzeć w sąsiednią uliczkę, gdzie pasterz goni stado owiec, albo na dalszą ze stojącymi przekupkami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 21:10 Bożonarodzeniowe szopki przyjmują różnorodne formy. Zaskakują wystrojem, kolorami zależnie od regionu świata. Mają jednak wspólny cel - czynienie bliskiej i zrozumiałej dla wszystkich wieści o narodzinach Zbawiciela. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 21:35 Od 1937 roku – z przerwą na lata II wojny światowej – zawsze w grudniu odbywa się konkurs, podczas którego prezentowane są szopki. Przynoszone są one na Rynek Główny w Krakowie i ustawiane u stóp pomnika Adama Mickiewicza. Od 1946 roku organizatorem konkursu jest Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Wspólnotę krakowskich szopkarzy tworzą członkowie o silnym poczuciu jedności i tożsamości lokalnej. Co roku w konkursie bierze udział ok. 50 szopkarzy z kategorii seniorów i kilkuset w kategoriach dziecięcych i młodzieżowych. Twórcami szopek są osoby w różnym wieku i o różnym statusie zawodowym. Wśród kilkudziesięciu czynnych szopkarzy szczególną rolę w środowisku pełnią twórcy, którzy od pokoleń podtrzymują tradycję i dbają o jej rodzinny przekaz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 21:38 Obok nich na tym terenie rozpowszechnione były szopki typu kukiełkowego. Niektóre swoim kształtem nawiązywały do rozbudowanych architektonicznie budowli, zazwyczaj z dwiema lub trzema wieżami, zwieńczonymi kopułami, posiadały scenę, na której kolędnicy odgrywali przedstawienie. Galeria występujących w szopkach kukiełek-postaci była bardzo bogata. Obok Świętej Rodziny najczęściej pojawiali się związani z opowieścią o królu Herodzie Trzej Królowie, pasterze, śmierć, diabeł, anioł, Żyd i sam król Herod. Wszystkie figurki wykonywane były z drewna, z dużą dbałością o szczegóły. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 23:13 Pierwszą szopkę w położonym nieopodal Greccio Neapolu zbudowano w kościele Santa del Presepe. To właśnie z Neapolu tradycja wykonywania szopek, które ustawiano na dworach królewskich, w domach mieszczańskich, a nawet w ubogich chatach chłopskich, promieniowała na całe Włochy i Europę. Szczyt popularności szopek neapolitańskich przypada na XVIII w., jednak także dziś warto się wybrać na Via San Gregorio Armeno – najsłynniejszą na świecie „ulicę szopek", gdzie scenki misternie wykonane z kolorowej terakoty, muszli i korala można podziwiać przez cały rok. W większości włoskich kościołów małe szopki są na stałe zamontowane w bocznych kapliczkach, na Placu św. Piotra tradycyjnie można podziwiać szopkę, w której postacie i zwierzęta wykonane są w naturalnych rozmiarach, z kolei w rzymskim kościele Sacro Cuore Immacolato di Maria w okresie Bożego Narodzenia przygotowywana jestszopka polisceniczna – przedstawiająca 42 odrębne sceny z całego życia Jezusa Chrystusa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 15.09.24, 23:23 W Azji tradycja budowania szopek bożonarodzeniowych nie rozwinęła się zbyt szeroko, natomiast tam gdzie się zagnieździła jest bardzo silna. Atmosfera szopek tworzonych na Dalekim Wschodzie przypomina zatłoczony, orientalny bazar, gdzie liczne skośnookie postacie podążają do stylizowanego szałasu. Z kolei na Filipinach rozwinęła się szopka zwana belén. Jej figurki zwane santos często są bardzo misternie wykonane - posiadają ruchome kończyny (np. z kości słoniowej), szklane oczy, włosy i nawet kilka kompletów eleganckich ubrań z haftowanego jedwabiu! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 00:28 Franciszkanie mieli poparcie księcia Bolesława Wstydliwego i to za jego sprawą oraz jego żony Kingi (późniejszej św. Kingi) zostali sprowadzeni do Krakowa około 10 lat po śmierci św. Franciszka w około 1230 roku. Kościół Franciszkanów został zniszczony w czasie pożaru w 1850 roku; jego wnętrze zostało całkowicie wypalone. Franciszkanie zajęli się z czasem jego odbudową. Początkowo polichromię wykonał Józef Mikulski, np. w kaplicy bł. Salomei; jednak projekt, który dobrze prezentował się w kaplicach, nie sprawdził się w tak dużym wnętrzu jak kościół. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 00:31 Witraż znajdujący się po przeciwnej stronie, z lewej strony, przedstawia bł. Salomeę, siostrę Bolesława Wstydliwego, pierwszą polską klaryskę; nad nią znajdują się lilie, symbol czystości, ponieważ Salomea ślubowała czystość i jej mąż Koloman to uszanował (po jego śmierci wstąpiła do klasztoru). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 00:34 W kościele franciszkanów lubił się modlić Karol Wojtyła; robił to zwykle z tyłu przy wejściu głównym; miejsce, w którym zazwyczaj siadał, jest oznaczone pamiątkową tabliczką. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 19:55 Próbując realizować marzenia o karierze rycerskiej, w 1202 roku brał udział w wojnie między Asyżem i Perugią, gdzie po przegranej przez rok był więziony. W 1205 roku znów próbował swych sił, biorąc udział w wyprawie wojennej do Apulii, tam jednak nie dotarł z powodu wewnętrznego głosu, który kazał mu zawrócić do Asyżu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 19:57 Rok później na Alwernii, gdzie przeżywał coroczny okres postu, podczas mistycznego widzenia otrzymał stygmaty. Schorowany i prawie niewidomy zmarł w Asyżu w nocy 3 października 1226 roku. Jego ciało zostało pochowane w kościele św. Jerzego. Dwa lata później papież Grzegorz IX ogłosił go świętym. W roku 1230, kiedy to franciszkanie liczyli już około 10 tysięcy braci, ciało św. Franciszka zostało przeniesione do jemu poświęconej bazyliki, gdzie spoczywa do dziś. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 20:00 Pod koniec XIII wieku zakon liczył już około 40 000 członków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 20:09 W okresie Reformacji (XVI w.) nastąpiło pewne osłabienie działalności zakonnej. Niemniej jednak prawdziwą katastrofą był okres rozbiorów Polski, kiedy z ponad 90 klasztorów pozostało w 1864 roku zaledwie 8, z około 70 zakonnikami. Od końca XIX wieku trwa stały rozwój. Obecnie franciszkanie pracują w 54 placówkach na terenie Polski, jako misjonarze w misji założonej przez św. Maksymiliana Kolbego w Japonii oraz w kilkunastu innych państwach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 20:12 W swojej długoletniej historii, zarówno kościół jak i klasztor doznawały wielu klęsk i nieszczęść, jak kradzieże, rabunki, a zwłaszcza pożary, które miały miejsce w r. 1462, 1476, 1655, czy najbardziej niszczycielski w r. 1850. Po każdej z tych klęsk franciszkanie zawsze dźwigali z ruin, zarówno kościół jak i klasztor, aby mogły nadal pełnić swoją wyjątkową rolę w prowincji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 20:14 Znajduje się w niej również grób-sarkofag z relikwiami bł. Anieli Salawy, beatyfikowanej przez Ojca św. Jana Pawła II na Rynku w Krakowie, 13 sierpnia 1991 r. Trzecia kaplica Matki Bożej Bolesnej, została utworzona z północnego ramienia XV-wiecznych krużganków, z zachowanym gotyckim żebrowaniem sklepienia. W kaplicy znajduje się cudowny obraz Smętnej Dobrodziejki Krakowa z pierwszej połowy XV wieku. Obraz ten został ukoronowany koronami papieskimi przez biskupa krakowskiego kardynała Jana Puzynę, 20 września 1908 r. Piękną polichromię w tej kaplicy wykonali w 1897 r. Piotr Niziński i Stefan Matejko. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:28 Bardzo często modlił się tutaj kardynał Karol Wojtyła. Już jako Ojciec św. Jan Paweł II dwukrotnie nawiedził bazylikę: 9 czerwca 1979 r. i 13 sierpnia 1991 r., po beatyfikacji Anieli Salawy, gdzie modlił się przy jej relikwiach w kaplicy Męki Pańskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:34 Wszystko zaczęło się wielkim pożarem Krakowa. Jak wiadomo, 18 lipca 1850 roku w Krakowie wybuchł pożar, który trwał kilka dni i strawił dużą część miasta. Rozpoczął się na ulicy Dolnych Młynów i przez ul. Krupniczą dotarł do Rynku Głównego, ulic Grodzkiej, Franciszkańskiej, do Placu Dominikańskiego, a dalej do ulicy św. Gertrudy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:37 Krucha ta przed pożarem mogła wyglądać tak, jak przybliża obraz M. Zalewskiego, pt. Krużganek kościoła Franciszkanów. Widzimy tu sklepione wnętrze z kamienną posadzką, nieco obniżoną w stosunku do poziomu ulicy, z lewej schodki prowadzące do wejścia. Na ścianie, w głębi, renesansowa tablica nagrobna niezidentyfikowanego biskupa, a przy ścianie znajduje się ława. Z prawej portal, obok kropielnica. Nad portalem epitafium z portretem zmarłego. We wnętrzu kilka postaci w historycznych strojach, m.in. rycerz w rozmowie z zakonnikiem stojącym przy portalu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:41 To zachodnie ramię transeptu po pożarze. Na filar spływają dwubarwne gurty. Na prawo dwa stopnie znaczą, gdzie znajdował się drewniany ołtarz św. Antoniego. „Za solonym ołtarzem św. Antoniego, stojącym obok teraźniejszych drzwi do zakrystii, okazał się kamień ze śladem starożytnej rzeźby, lezącego rycerza i ze śladem jakichś nieczytelnych dziś liter” (Mączyński, 1854). Ciemna płyta wmurowana jest nisko, przy samej posadzce. Wyżej na ścianie nagrobek Sebastiana Petrycego, zm. 1616. Nad nim, tu nad oknem, epitafium Wybranowskiego z r. 1638. W górnej części wschodniej ściany wysokie okno. W narożniku południowo-wschodnim transeptu ołtarz św. Bonawentury, a potem ołtarz Miłosierdzia, przeniesiony tutaj przed 1845. Widoczna na zdjęciu kamienna mensa zdobiona arkadowymi blendami. Dalej, na południowej ścianie – nagrobek Femki Borkowej, a nad nim epitafium Zawadów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:43 odbudowa!. Zbierano fundusze, dyskutowano nad koncepcją odbudowy, robiono projekty. Nad całością prac w tym pierwszym okresie czuwał gwardian (przełożony) klasztoru, o. Damazy Zielewicz wraz Dyrektorem Budownictwa Karolem Kremerem (1850-1859) we współpracy z kurialnym Dozorem kościoła Franciszkanów. Z tego okresu prac pochodzi prezentowany projekt odbudowy Feliksa Księżarskiego. Działania te doprowadziły, że już 31 grudnia 1853 roku w nowo odbudowanym kościele odbyło się pierwsze nabożeństwo. Kościół jednak wymagał dalszych prac adaptacyjnych, które nadal prowadzono pod kierunkiem już Władysława Ekielskiego i Karola Knausa. Wprowadzano wyposażenie wnętrza. Aż przyszedł czas na…. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:46 Wyrazem tego kultu było pozwolenie na erekcję Bractwa Matki Bożej Bolesnej, wystawione przez generała serwitów o. Jana Anioła Mondaniego (27.I.1881), które aprobował biskup krakowski Albin Dunajewski (5.II.1881). Bractwo wówczas nie zostało jednak erygowane. 6 kwietnia 1892 roku generał serwitów o. Andrzej Corrado potwierdził poprzednie zezwolenie, które powtórnie podpisał Albin Dunajewski, wówczas już kardynał. Na tej podstawie gwardian krakowski o. Daniel Bieleń dokonał erekcji bractwa pod nazwą “7 Boleści Najświętszej Marii Panny”. Uroczystość odbyła się w kaplicy Matki Bożej Bolesnej dnia 17 lipca 1892 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:49 Kształt i dokładne daty powstania pierwotnego kościoła nadal są przedmiotem naukowej dyskusji. Przypuszczalnie był zbudowany na planie krzyża greckiego (równoramiennego) z wieżą na przecięciu naw. Wzniesiono go z cegły, z użyciem kamienia w detalu. Konsekrowany został zapewne przed 1269 rokiem, bowiem wówczas odbyły się uroczystości pogrzebowe klaryski bł. Salomei (+ 1268), siostry księcia Bolesława Wstydliwego. Wiadomo jednak, że w 1249 roku miała tutaj miejsce kapituła prowincjalna, czyli zgromadzenie gwardianów, kustoszów i delegatów młodej polsko-czeskiej prowincji franciszkańskiej. Mszę świętą, odprawianą przy tej okazji, musiano sprawować w konsekrowanym kościele. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 21:51 W 1439 roku ukończono krużganki, zbudowane dzięki kard. Oleśnickiemu, którego herb umieszczono w ich wschodnim zworniku. Różnice stylistyczne zdają się wskazywać na fakt, że wznosiły je dwa zespoły budowniczych. Ukończono wówczas również zabudowania otaczające krużganki: kaplicę Włoską, kaplicę św. Eligiusza, refektarz klasztorny (zimowy) i ośmiokątną kaplicę św. Klary (w wirydarzu zamkniętym wszystkimi ramionami krużganków; rozebraną w 1810 roku). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:04 Fresk “Tłocznia Mistyczna”, dość powszechny temat schyłku średniowiecza, wiąże tu proroctwo Izajasza ze Mszą świętą. Oba plany fresku łączy strumyk soku – krwi, która ciecze z prasy do kielicha mszalnego. Dodatkowe sceny Biczowania i Cierniem Ukoronowania są unikatowym ujęciem tego tematu w średniowiecznym malarstwie polskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:09 Artysta po mistrzowsku przedstawił w rysach twarzy i całej postaci zastygłą boleść i smutek. Zaczerwienione i przepełnione łzami oczy, układ ust, załamane ręce, a także strój: suknia koloru brunatnego, niebieski płaszcz i okolona białą chustą twarz – wszystkie te elementy podkreślają boleść Matki patrzącej na cierpiącego Syna. Dodatkowo Jej boleść symbolizuje miecz przeszywający serce. Tło obrazu ma złoty deseń (nieco ginie na nim ów miecz), na którym czterej aniołowie trzymają narzędzia Męki Pańskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:26 GALERIA PORTRETÓW BISKUPÓW KRAKOWSKICH Legenda podaje, że powstanie galerii biskupów krakowskich w krużgankach franciszkańskich wiąże się z kanonizacją św. Stanisława Szczepanowskiego, dokonanej w dolnej bazylice św. Franciszka w Asyżu (1253). Posłowie polscy, biorący udział w uroczystościach, zobowiązali się, że każdy nowy biskup ordynariusz krakowski będzie posyłał do bazyliki w Asyżu, na pamiątkę tej kanonizacji, swój portret i 100 sztuk złota. Średniowieczne realia: duża na owe czasy odległość, kłopoty komunikacyjne i niebezpieczeństwa spowodowały zmianę tej umowy. W zamian za srebrną, trzyłokciową figurę św. Franciszka, krakowski konwent franciszkański przejmował prawo do owych portretów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:30 w starej zakrystii: kard. Adam Stefan Sapieha (1911-1951) we wschodnim ramieniu krużganków: św. Stanisław Szczepanowski (1072-1079) Sługa Boży Karol Wojtyła, papież Jan Paweł II (od 1958 biskup pomocniczy, od 1962 wikariusz kapitulny, czyli tymczasowy zarządca, od 1964 arcybiskup, 1967 – 1978 kardynał, 1978 – 2005 papież Jan Paweł II) bp Andrzej Zebrzydowski (1551-1560) bp Piotr Myszkowski (1577-1591) bp Jerzy Albrecht Denhoff (1701-1702) bp Piotr Gamrat (1538-1545) bp Filip Padniewski (1560-1572) bp Jan Chojeński (1537-1538) bp Piotr Tomicki (1523-1535) bp Jan Latalski (1536-1537) kard. Jerzy Radziwiłł (1591-1600) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:32 w sali św. Franciszka w klasztorze: kard. Albin Dunajewski (1879-1894) bp Samuel Maciejowski (1546-1550) bp Franciszek Krasiński (1572-1577) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:35 WITRAŻE WYSPIAŃSKIEGO Po rozstaniu się z franciszkańską świątynią (1895), bez możliwości dokończenia polichromii, Stanisław Wyspiański zaskoczony został nową propozycją w 1897 roku. Ojcowie zaproponowali mu wykonanie projektów witraży do okien kościelnych. Artysta wykonał je w latach 1897-1902. Szkła, zrealizowane w Innsbrucku, osadzono w oknach prezbiterium w 1899 roku, a w oknie zachodniej fasady (Bóg Ojciec) w 1904 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:38 W obu tych witrażach Wyspiański, przez oszczędność szczegółów, stylizację formy i kontury na wzór japoński, znakomicie wyraża stan duchowy postaci. Kontrastują one z bogatym otoczeniem kwiatów, liści i gałązek. Mimo, że faktycznie zajmują zaledwie po dwie kwatery, bardzo silnie przykuwają wzrok widza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 22:57 Nie zawsze Mehoffer ten efekt osiągnął. Pragnął być realistą, ale lata twórczości opartej na bogatej wyobraźni poniosły go w świat fantazji. Realizm przemawia w scenerii historycznej Jerozolimy (zabudowania, susząca się bielizna, roślinność, ludzkie fizjonomie), ale i tutaj dodał Artysta elementy znane sobie, a miłe dla krakowian – słynne gołębie (“Spotkanie z Matką”). Sam Chrystus odziany jest “w krótką, nędzną tunikę nie osłaniając zmaltretowanych, obrzmiałych nóg”. W obrazach prawej strony kaplicy (od stacji I. “Skazanie na śmierć” do stacji VII. “Drugi upadek”) widoczne są efekty światła słonecznego Jerozolimy. W stacjach końcowych, w miarę narastania dramatu Golgoty, nastrój i koloryt krajobrazu stają się coraz zimniejsze, pojawiają się akcenty krwawej czerwieni. W stacji XI. “Przybicie do krzyża” ogniste błyskawice przeszywają ciemne niebo. Za najciekawszy obraz cyklu uchodzi stacja XII. “Śmierć na krzyżu”. Zamiast łotrów, Ukrzyżowanemu towarzyszą zastępy anielskie, a blask ich świec rozświetla postaci pod krzyżem i drogę do domu Ojca. Twarz Ojca widzimy zresztą na następnym obrazie stacji – XIII. “Zdjęcie z krzyża”. Kończący cykl obraz stacji XIV. “Złożenie do grobu” wywołuje skojarzenia do wystawionej obok, przed ołtarzem kaplicy, kopii Całunu turyńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:00 Najnowsze badania naukowe potwierdzają możliwości wieku i pochodzenia płótna oraz fakt, że ślady postaci nie są namalowane, ale stanowią odbicie krwawiącego ciała ludzkiego, które szybko i w niewyjaśniony sposób uwolniło się z okowów Całunu. Wszystko to powoduje, że Całun turyński łączy się z osobą Chrystusa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:02 1 września 1978 roku, krótko przed konklawe, kardynał Karol Wojtyła oglądał Całun. Był on wówczas wystawiony, za zgodą papieża Pawła VI, na widok publiczny (26.VIII-8.X.1978), w związku z czterechsetleciem przeniesienia go z Chambery do Turynu. Zobaczyło go wówczas około 4 miliony ludzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:05 kamienna płyta księcia Bolesława Wstydliwego – po lewej stronie, między stallami i ołtarzem; wzorowana na średniowiecznej pieczęci księcia, fundacja Polskiej Akademii Umiejętności (1891); Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:10 Kaplica Męki Pańskiej: 🔹Chrystus Ubiczowany – w ołtarzu (XVII w., po 1655); 🔹Chrystus Frasobliwy – we wnęce po prawej stronie; mała późnogotycka figurka (1. ćw. XVI w.); 🔹Upadek Pana Jezusa pod krzyżem – dar biskupa Marcina Szyszkowskiego (XVII w.); Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:13 ołtarze boczne: 4 barokowe – nawa główna; z czarnego marmuru dębnickiego, pochodzą z pokarmelitańskiego kościoła św.św. Michała i Józefa (św. Maksymiliana Marii Kolbego, ok. 1650, Serca Bożego, ok. 1700 i dwa identyczne, wykonane zapewne według projektu Franciszka Placidiego, ok. 1754: Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Józefa); 2 neogotyckie (koniec XIX w.) w transepcie: św. Antoniego – z lewej strony, Matki Boskiej – z prawej; Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:17 w nawie głównej: Pierwsze klaryski w Polsce (1899), Chrzest Litwy (1900). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:29 „Szopkarstwo Krakowa, jako jedyne szopkarstwo, zostało umieszczone na Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO. Warto więc, kto nie odwiedzał Krakowa zimą, skorzystać z okazji i podziwiać te misternie zdobione budowle stworzone z miłości do Bożego Narodzenia i Krakowa” - dodaje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:35 LETNIA WYSTAWA SZOPEK - www.tvp.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 23:38 Jest on także autorem najwyższej spośród zaprezentowanych szopek – pięciometrowej sceny bożonarodzeniowej przygotowanej na konkurs w 2010 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 17.09.24, 00:33 „Szopkarstwo Krakowa, jako jedyne szopkarstwo, zostało umieszczone na Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości prowadzonej przez UNESCO. Warto więc, kto nie odwiedzał Krakowa zimą, skorzystać z okazji i podziwiać te misternie zdobione budowle stworzone z miłości do Bożego Narodzenia i Krakowa” – dodaje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 17.09.24, 00:39 LETNIA WYSTAWA SZOPEK U FRANCISZKANÓW -www.kjb.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 17.09.24, 00:43 Szopki krakowskie tradycyjnie obok najważniejszej i centralnej sceny Bożego Narodzenia zawierają misternie zakomponowane elementy architektoniczne ikonicznych budowli Krakowa, postaci historycznych i lokalnych legend. Czasem odnajdziemy przywołania ważnych zdarzeń z dziejów Polski, tak z przeszłości jak i te współczesne. Aniołowie pełnią tu także bardzo ważną funkcję, wszak bez dobrego ducha-herolda oznajmiającego pasterzom przy ognisku radosną nowinę ludzie nie zwróciliby uwagi na kluczowe wydarzenie w dziejach zbawienia. W nagrodę anioł ów eksponowany jest w tradycyjnych szopkach na ścianie frontowej stajenki i często na tle napisu Gloria in excelsis deo. Czytelnicy „KjB” doskonale wiedzą jak ogromną pracę wykonali aniołowie w przygotowaniu duchowym rodziców Jezusa przed Jego przyjściem na świat i jak bardzo pieczołowicie troszczyli się później Świętą Rodziną podczas ucieczki do Egiptu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 17.09.24, 00:47 Letnia wystawa szopek krakowskich Szopki w środku lata? O tak! W tym roku jest to możliwe ze względu na niecodzienny jubileusz Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 17.09.24, 23:51 Letnia wystawa krakowskich szopek Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 21:23 Szopki z różnych stron świata Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:36 KSIĄŻĘ BOLESŁAW WSTYDLIWY (21.VI.1226-7.XII.1279) Książę sandomierski (od 1233) i krakowski (od 1243), syn księcia Leszka Białego i księżniczki łuckiej Grzymisławy; urodził się i zmarł w Krakowie. Przydomkiem Wstydliwy (Pudicus) obdarzyli księcia już współcześni. Powodem były śluby czystości, jakie poczynił wraz z małżonką Kingą (Kunegundą), przyszłą świętą. Należy tu dodać, że bł. Salomea to siostra księcia, a on sam, w czasach kontrreformacji, znalazł się na liście błogosławionych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:39 W tradycji franciszkańskiej uchodzi za dobroczyńcę zakonu, stąd olbrzymi obraz Władysława Rossowskiego w prezbiterium bazyliki przedstawia księcia Bolesława wręczającego zakonnikom akt fundacyjny pod budowę kościoła (wizja artysty, bowiem wiadomo, że tak nie było). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:42 Z Kolomanem przeżyła w dziewictwie 12 lat, wspierając go swą mądrością w czasie jego rządów w Slawonii, Dalmacji i Chorwacji. Po śmierci męża, który zginął w bitwie z Tatarami (1241 r.), wróciła do Polski i w 1245 r. wstąpiła do zakonu świętej Klary, składając śluby na ręce franciszkańskiego prowincjała br. Rajmunda. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:44 Szczątki błogosławionej znajdują się w kaplicy jej imienia – Kaplica Błogosławionej Salomei. W 2 poł. XVII wieku postawiono tam nowy ołtarz z marmuru i alabastru z posągami m.in. księcia Bolesława Wstydliwego i jego matki księżnej Grzymisławy oraz z obrazem wyobrażającym wizję bł. Salomei. W niszy obok ołtarza umieszczona jest trumienka zawierająca kości księcia Bolesława Wstydliwego. (wsm) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:48 Święto patronalne 2 grudnia (rocznica śmierci, narodzin dla nieba). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:50 Niespodziewanie wrócił jednak jeszcze raz do franciszkanów przy realizacji projektów witraży. Do postaci św. Franciszka pozował mu kolega, medyk i poeta Kazimierz Lewandowski. Za „Świętego Franciszka” Wyspiański otrzymał pierwsze nagrody w konkursach malarstwa religijnego krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych i warszawskiej „Zachęty”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:55 Józef Sebastian Pelczar pochodził z Korczyna k. Krosna (Podkarpacie), z zamożnej rodziny chłopskiej. Naukę rozpoczął w Rzeszowie, gdzie ukończył sześć klas, po czym wstąpił do niższego potem wyższego seminarium duchownego w Przemyślu. Po ukończeniu studiów teologicznych przyjął w 1864 r. święcenia kapłańskie, a następnie studiował teologię i prawo kanoniczne w Rzymie (1865-1868). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 18.09.24, 23:57 W 1894 r. ks. Józef Sebastian Pelczar, jako profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, założył wraz z s. Klarą Ludwiką Szczęsną Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (Sióstr Sercanek). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:00 13-letni Rajmund wraz z jednym ze swych czterech braci – Franciszkiem przedarł się do zaboru austriackiego i zgłosił do małego seminarium duchownego franciszkanów we Lwowie. Przyjęty do Zakonu (1910) otrzymał imię Maksymilian. W 1911 roku przyjął śluby czasowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:03 Po powrocie do Polski (1919) pracował w krakowskim seminarium franciszkańskim, wykładając historię Kościoła i filozofię. Również tutaj zainicjował wydawanie miesięcznika „Rycerz Niepokalanej” (1922). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 00:05 Z okupacją hitlerowską przyszła likwidacja Niepokalanowa (19.IX.1939). Niemcy aresztowali i uwięzili franciszkanów w obozie w Amtlitz, a później w Ostrzeszowie. Ojciec Maksymilian został zwolniony w święto Niepokalanej – 8 grudnia 1939 roku i wrócił do Niepokalanowa. 17 lutego 1941 roku został powtórnie aresztowany i osadzony na Pawiaku. 28 maja przewieziono go do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie dostał numer 16670. W niewoli ojciec Maksymilian wykazywał postawę kapłana o niewzruszonej wierze, krzepiąc innych więźniów modlitwą i śpiewem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:19 Kaplica św. Marii Magdaleny (Małachowskich) – wzniesiona w XV wieku; w XVI wieku nosiła wezwanie św. Jana Chrzciciela i była własnością rodziny Tęczyńskich. Od 1884 należy do rodziny Małachowskich. Znajduje się w niej neogotycki ołtarz projektu Mariana Pavoniego z obrazem św. Marii Magdaleny pędzla Władysława Bąkowskiego, obraz Uczta u Szymona Tomasza Dolabelli oraz pomnik nagrobny Małachowskich z 1884 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:22 Zbiory klasztoru obejmują m.in. portrety biskupów z zakonu dominikanów, obrazy Tomasza Dolabelli z lat 1614-20, kwatery tzw. poliptyku dominikańskiego autorstwa Mistrza Pasji Dominikańskiej, obraz św. Juda Tadeusz Łukasza Orłowskiego, Wizja św. Zofii Michała Stachowicza, alabastrową gotycką rzeźbę Matka Boska z Dzieciątkiem (tzw. Jackowa), relikwiarz na głowę św. Jacka, barokowe paramenty liturgiczne, liczne inkunabuły, starodruki a nawet rękopisy z XIII wieku. Rzeźba Matki Boskiej Jackowej z XIII w. przed II wojną światową znajdowała się w kaplicy Potockich w kościele Bożego Ciała we Lwowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:27 Kraków Bazylika Świętej Trójcy (OO. Dominikanów) Według tradycyjnych przekazów, pierwszy klasztor dominikanów w Krakowie założony został w 1222 roku. Zakonnicy, po przybyciu do miasta, osiedlili się przy parafialnym kościele Świętej Trójcy. Była to świątynia romańska, identyfikowana na ogół z reliktami obecnego refektarza. Została ona zniszczona w 1241 roku podczas najazdu tatarskiego. W drugiej połowie XIII wieku rozpoczęto budowę nowego, wczesnogotyckiego kościoła halowego, przebudowanego na bazylikę przed połową XV stulecia. Kaplice boczne powstawały przy korpusie nawowym zarówno w XIV, jak i w XV wieku. Świątynia była niszczona przez pożary w latach: 1462, 1668 i 1681. Najpoważniejsze zniszczenia przyniósł pożar z 1850 roku, kiedy to doszczętnie spłonęło wnętrze kościoła; ocalała jedynie część kaplic. Do odbudowy przystąpiono w drugiej połowie XIX stulecia. Mimo wprowadzonych wówczas modyfikacji, świątynia zachowała wiele cech wczesnogotyckich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:29 Wspomniany Józef z Sochaczewa został uczniem o. Klemenesa i razem ze swoim mistrzem zobowiązał się w 1544 roku naprawić dwa istniejące instrumenty oraz zbudować nowe organy usytuowane „in navi ecclesiae” („w nawie kościoła”), a więc zapewne nad głównym wejściem, w miejscu obecnego chóru muzycznego. Trudno obecnie ustalić, czy wykonanie nowego instrumentu zostało zrealizowane, jednak za faktem, iż po 1544 roku powstały jakieś organy zdaje się przemawiać epizod z 1765 roku, kiedy to organmistrz Józef Sitarski dokonywał przeglądu nieznanego bliżej instrumentu w nawie głównej. Organmistrz ten uznał owe organy za nadające się jedynie do rozbiórki, a sam przystąpił do budowy nowego instrumentu. Wiadomo, że drugie organy nawowe, mieszczące się nad amboną, istniały do 1820 roku, zatem wymieniony organmistrz prowadził przegląd innego instrumentu, być może tego, którego budowy mieli podjąć się: Józef z Sochaczewa i o. Klemens z Mielca w drugiej połowie XVI stulecia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:30 W umowie wspomniano również, że klawiatura miała być „francuska”, a więc posiadająca pełny zakres chromatyczny we wszystkich oktawach. Sześć miechów klinowych organmistrz umieścił na strychu jednej z kaplic bocznych. Budowa omawianych organów trwała od 1765 do 1768 roku. Instrument kosztował około 7220 złotych. Niewykluczone, że przy dekoracji rokokowego prospektu pracował snycerz Jan Feeg. Warto wspomnieć, że fasada ta była swoistym echem struktur organowych z kręgu „silbermannowskiego”. Niestety, dzieło Józefa Sitarskiego spłonęło podczas pożaru kościoła w 1850 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:32 Miejscowy organista, br. Henryk Jucewicz, z nieukrywanym oporem przyjął zainstalowanie nowego instrumentu. Dał temu wyraz w napisanej przez siebie opinii: „Moje osobiste zdanie, jako organisty, także nie jest odosobnione i radziłbym nie pozbywać się ich [starych organów] dla zastępowania nowymi stożkowymi, a które są nietrwałe, zacinają się już w 1-m lub 2-m roku, a co ważniejsze nie mają charakteru instrumentu kościelnego, jak dawne organy; lecz zupełnie jakiś ckliwy, teatralny, czy też salonowy; bo bardzo mało piszczałek drewnianych, lecz tylko cynkowe, stąd za zmianą materyału nastąpiła naturalna zupełna zmiana charakteru dźwięku i w nowych stożkowych nie ma tej powagi, jędrności, co w starych. Sam p. Rieger, z Jagendorfu organmistrz, zapytany, jak długo mogą postać organy nowego systemu, którego on jest przedstawicielem, odpowiedział: może ze sto lat; wówczas, gdy dawniejsze stały po dwieście i więcej lat, np. w Mogile u Cystersów”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:34 Stół gry wolnostojący. Wiatrownice stożkowe. Miech pływakowy. Dmuchawa elektryczna. Skala organów – 2 manuały: C-f3; pedał: C-d1. Manuał I Prinzipal 8' Bourdon 16' Flute 8' Gamba 8' Bourdon 8' Flute euspide 8' Quintatone 8' Salicional 8' Dolce 4' Flute 4' Octava 4' Quinte 2 file 2 2/3' Cornett 3-4 file 4' Mixtura 6 file 2 2/3' Manuał II Violin prinzipal 8' Bourdon 16' Flute harmonique 8' Aeolina 8' Flute concerto 8' Voix coelestis 8' Flut duoce 4' Octave 4' Harmonia aetheria 4 file 2 2/3' Pedał Kontrabass 16' Subbas 16' Violon 16' Quintaton 10 2/3' Octavbass 8' Bourdonbass 8' Cello 8' Połączenia: I/P, II/P, II/I Włączniki kolektywne: Tutti, Pleno, Forte I man., Mezzoforte I man., Forte II man., Mezzoforte II man., Tremolo, Crescendo Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:38 byt skutkiem próśb ich u Pana Boga, że ich wten czas do siebie powołał, gdy najsposobniejszymi upa trzył, a że niesłusznie od pogrzebu i Społeczności iwiernych w której byli zawsze i są, ciała ich wyłą czone były; dla tegoż do kaplice Trzech Królów ffl|która pod ś. Jacka kaplicą w ambicie jest), prze- Buesieni są, i tam pewne cuda przez nie Pan Bóg P>okazował. Tamże w ambicie niedaleko krucyfix pest? o którym to podanie: że mawiał do Stanisława Kokoszki zakonnika starego i świątobliwego, nad ctórego głową gdy się modlił, koło ogniste często więc drudzy bracia widywali. Takiejże świątobli wości sławą ozdobionej niejakiej zakonniczki Bea- jfy? tegoż zakonu trzeciej reguły, w kaplicy ś. Ka tarzyny seneńskiej po lewej ręce u drzwi zacho dnich ciało leży, z którego (gdy grób jej otworzon lył), wielka i dziwna wonność wychodziła. W pół ;hóru zaś (za pulpitem), jest grób błogosławionego wona biskupa krakowskiego, którego zakonnicy ako fundatora swego, z włoskiego miasta Utiny ; swym kosztem przyprowadzili i w kościele pocho wali. Jest i innych łudzi zacnych pogrzebów niema- o, jako: Leszka Czarnego monarchy polskiego, oodle zakrystyi za ołtarzykiem małym, Filipa Kali- (nacha człowieka uczonego grób mosiądzowy w ro- ;^u ołtarza .po lewej stronie do chóru wchodząc — yiakże kilku sufraganów krakowskich z tegoż zako nu. Jest też tam przy stronie południowej kaplica Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:42 Dominikanie sprowadzili się do Krakowa w 1222 r. Romański kościół zbudowano w połowie XIII w., a rozbudowano w XV w. w stylu gotyckim. W XVII w. powstała tu m.in. kaplica grobowa św. Jacka. Zbudowana na wzór kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, należy do najwybitniejszych tego typu dzieł w Polsce. Wyróżnia się też kaplica Matki Bożej Różańcowej – wotum za wiktorię wiedeńską. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:43 Do kościoła przylegają zabudowania klasztorne, skupione wokół trzech dziedzińców, wznoszone od XIII w. Do szczególnie ciekawych należą: romański refektarz, kapitularz, budynek dawnej furty oraz dawna biblioteka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:47 15 sierpnia 1217 św. Dominik rozesłał z Prouille pierwszych braci. Po wezwaniu Ducha Świętego powiedział braciom o swoim pragnieniu. Ponieważ było ich niewielu, rozchodzili się bez nadziei ponownego spotkania zadając sobie pytanie: “Co będziemy robić w Paryżu, Bolonii czy Rzymie?”. W odpowiedzi usłyszeli: “Głosić, studiować i zakładać klasztory”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 12:48 Szczególne miejsce w duchowości dominikańskiej zajmuje nauka i studiowanie w duchu prawdy. Poszukiwanie jej należy do głównych zadań zakonnika, a powinno prowadzić do określonego celu. “Nasze studiowanie – powiadają pierwotne konstytucje zakonu — przede wszystkim i z całą żarliwością do tego ma zmierzać, abyśmy duszom bliźnich mogli być pożyteczni”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:16 Dominikanie w Krakowie pojawili się już w 1222 Do Krakowa dominikanie przybyli w 1222 roku dzięki zabiegom i staraniom ówczesnego biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Bezpośrednim założycielem Polskiej Prowincji Dominikanów jest święty Jacek Odrowąż (1176 -1257), który swój habit zakonny przyjął z rąk świętego Ojca Dominika. Od samego początku pobytu w Krakowie bracia dominikanie przez przykład swego życia, liturgię, głoszenie Słowa Bożego i studium wpisują się w historię tego miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:17 Klasztorne krużganki z XVI w. to cztery zestawione z sobą przestronne korytarze tworzące zamknięty czworobok z wirydarzem pośrodku. Jest to miejsce wiecznego spoczynku braci, i ludzi związanych z Zakonem, stąd na ścianach liczne epitafia i płyty pamiątkowe, jak i portrety polskich dominikanów, którzy byli biskupami od XIII do XV w. oraz obrazy ukazujące różne legendy z historii Zakonu. We wschodnim skrzydle krużganków odnajdujemy wejście do kapitularza z gotyckim portalem z XIV w. Przez atrium trafiamy do refektarza najstarszej części klasztoru wzniesionej w XII w. Ta romańska budowla służyła pierwotnie jako klasztorny kościółek. Wnętrze zdobi polichromia Chrystusa Ukrzyżowanego, a także obrazy Dollabeli m.in. Rozmnożenie chleba, Gościna Jezusa u Marty i Marii, Cudowny połów ryb. Pod refektarzem znajduje się romańska krypta z przełomu XI-XII w. stanowiąca obecnie miejsce różnych spotkań duszpasterskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:20 Od czasu przebudowy w XV wieku kościół Świętej Trójcy jest ceglaną, wysmukłą, trójnawową, pięcioprzęsłową gotycką bazyliką (37 metrów długości, 23 metry szerokości), wzniesioną w charakterystycznym dla Krakowa systemie filarowo-skarpowym z wydłużonym prezbiterium o sześciu przęsłach (30,2 metry długości, 9,3 metrów szerokości), zakończonym prostą ścianą. Jego mury obwodowe zostały podwyższone pod koniec XIV lub na początku XV wieku (korpus nawowy) i po 1465 roku (prezbiterium). Częściowo odtworzona fasada zachodnia zwieńczona jest wysmukłym szczytem schodkowym ze sterczynami, poniżej zaś znajduje się wielkie ostrołukowe okno. Neogotycka kruchta kryje w sobie gotycki, ostrołukowy portal główny z około 1400 roku, o bogatej dekoracji rzeźbiarskiej. Wschodnia ściana prezbiterium także zwieńczona jest wysokim szczytem schodkowym ze sterczynami. Prezbiterium i nawę główną nakryto wspólnym dachem dwuspadowym, nawy boczne natomiast dachami pulpitowymi (pierwotnie dwuspadowymi). Wewnątrz prezbiterium nakryte jest sklepieniem sieciowym, nawa główna rekonstruowanym sklepieniem gwiaździstym, a nawy boczne sklepieniami krzyżowo-żebrowymi. Nawa główna otwarta jest do naw bocznych ostrołukowymi arkadami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:21 Nawa południowa (prawa) Kaplica św. Róży z Limy (Lubomirskich) – wzniesiona na początku XVII wieku na miejscu gotyckiej kaplicy grobowej Pileckich (wzniesionej pod koniec XIV wieku). Fundatorami byli Sebastian Lubomirski i jego żona Anna z Branickich; ich portrety znajdują się w tondach na ścianach tarczowych. Wnętrze kopuły wypełniają wyobrażenia śś. Sebastiana, Stanisława, Anny Samotrzeć oraz proroka Eliasza; w niszach znajdują się figury świętych (Dominik, Stanisław, Stanisław Kostka, Czesław, Kazimierz, Jacek, Florian i Wojciech). Kaplicę zamyka XVII wieczna krata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:22 Kaplica św. Józefa (Szafrańców, Provanów) – wzniesiona w XV wieku przez cech szewców, po latach została własnością rodziny Szafrańców. Wyposażeniem jest neogotycki ołtarz projektu Mariana Pavoniego z obrazem Chrystusa w warsztacie św. Józefa pędzla Jana Angelika Drewaczyńskiego oraz manierystyczny nagrobek Prospera Provano – żupnika wielickiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:25 Kaplica Jezusa Ukrzyżowanego – wzniesiona pod koniec XIV wieku z fundacji kasztelana łęczyckiego Jana Ligęzy. Nosiła niegdyś wezwanie św. Stanisława. W XVII opiekował się nią cech murarzy. Na arkadzie znajdują się fragmenty malowideł gotyckich z końca XIV wieku przedstawiające św. Katarzynę Aleksandryjską i dwóch proroków. Do wyposażenia należy neogotycki ołtarz według projektu Mariana Pavoniego z obrazem ukrzyżowanego Chrystusa pędzla Józefa Simmlera. Obok ołtarza znajduje się neogotycki relikwiarz ze szczątkami bł. Wita – XIII-wiecznego apostoła Litwy. Naprzeciw ołtarza stoi marmurowy pomnik nagrobny generała Jana Skrzyneckiego. W kaplicy odprawiane są msze w rocznicę bitwy o Olszynkę Grochowską. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:27 Od strony północnej przylegają do kościoła zabudowania klasztorne, skupione wokół trzech wirydarzy: największego południowego, najmniejszego położonego centralnie oraz trzeciego, najmłodszego, usytuowanego w części północnej. Wszystkie trzy wirydarze połączyło długie na 90 metrów skrzydło wschodnie, biegnące ukośnie z północnego – wschodu na południowy – zachód. Skrzydło wschodnie w drugiej połowie XIII wieku było budynkiem o wymiarach 11 x 44 metry z narożnikami wzmocnionymi przyporami i wysuniętym na wschód kapitularzem. Posiadało dwie kondygnacje. W przyziemiu mieściło od południa zakrystię, salę o szerokości 6 metrów, wspomniany kapitularz, pomieszczenie o szerokości 4,5 metra, korytarz prowadzący z krużganka do klasztornych ogrodów, oraz dwa podobne do siebie pomieszczenia o szerokości 5 metrów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:28 W północnej części skrzydła wschodniego znajduje się silnie wydłużona późnogotycka, dwunawowa sień, zwieńczona sklepieniami krzyżowo – żebrowymi opartymi na trzech filarach. W jej narożniku południowo – zachodnim usytuowano schody prowadzące na górny wielki korytarz, zejście do piwnicy pod refektarzem i portal prowadzący do refektarza. Od wschodu do gotyckiej sieni przylegają trzy pomieszczenia o metryce sięgającej jeszcze XIII i XIV wieku. Pierwotnie znajdował się tam piętrowy, niepodpiwniczony budynek z cegły, opięty lizenami, wzniesiony na rzucie prostokąta o wymiarach zewnętrznych 21×10,8 metrów. Jego przyziemie podzielone było na dwa pomieszczenia: większe północne i mniejsze południowe (istniejące do dziś i nazywane skarbcem). Wkrótce większą salę podzielono na dwa kolejne pomieszczenia. Wszystkie one były od początku sklepione, a główne wejście znajdowało się w środkowej części elewacji zachodniej. Budynek oświetlały romańskie biforia o prostokątnych ościeżach i półkolistym zwieńczeniu. Piętro budynku dostępne było schodami ukrytymi w grubości zachodniego muru. Nie ma pewności jaką funkcję pełnił budynek, być może mieściło się w nim prowincjonalne studium teologiczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 13:56 Muzeum Dominikanów w Krakowie en Menu Zamknij Wizyta O Muzeum Zbiory Dominikanie Aktualności Wsparcie Kontakt Kup bilet start / O Muzeum O Muzeum Muzeum Dominikanów znajduje się w pomieszczeniach będących częścią krakowskiego klasztoru dominikanów. Klasztor ten, jest jednym z najstarszych dominikańskich klasztorów na świecie, a także – najstarszym działającym bez przerwy męskim klasztorem w Polsce oraz największym zespołem klasztornym na terenie starego Krakowa. Budowa klasztoru postępowała stopniowo. Najstarsze fragmenty murów powstały już w XII stuleciu, lecz przez wieki poszczególne zabudowania nie były ze sobą połączone. Obecnie, cały kompleks klasztorny sytuuje się wokół trzech wirydarzy. Do bazyliki Świętej Trójcy przylegają centralnie położone czworoboczne krużganki z zamkniętym wirydarzem pośrodku, z których wejść można choćby do gotyckiego kapitularza z XIV wieku, a także – do atrium. To właśnie w XV-wiecznym atrium znajduje się wejście do Muzeum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 14:04 podniósł jedynie udział w uroczystości legata papieskiego, kardynała Grzegorza de Crescentino. Z kolei w Roczniku Krasińskich (z początku XVI wieku) odnotowano darowanie dominikanom małego, drewniane go kościoła Świętej Trójcy - pod błędną datą 1221 - oraz dedykację świątyni, również drewnianej i wzniesionej przez samych braci - co znów mylnie odniesiono do roku 122412. W 1227 roku Iwo Odrowąż osobnym dokumentem przekazał domi nikanom kościół Świętej Trójcy, zwalniając ich od służby parafialnej13. W ten sposób, co zgodnie podkreśla współczesna nauka, jedynie po twierdził czynność przeprowadzoną w 1222 lub 1223 roku. Następne przekazy wiążą się ze sprowadzeniem z Modeny docze snych szczątków Iwona, zmarłego podczas pobytu we Włoszech. Zło żono je w krakowskim kościele Braci Kaznodziejów in sepulchro circa pulpitum in medio chori, o czym jako pierwsza donosi V redakcja Kata logu biskupów krakowskich, bez daty translacji14. O wydarzeniu wspo mina także Długosz, który w swoim katalogu zamieścił informację o po grzebaniu kości pośrodku chóru, dodając, iż stało się to w kilka lat po śmierci biskupa, ta zaś nastąpiła - jak skądinąd wiadomo - w 1229 roku15. W Rocznikach dziejopis zanotował, że translacji i pochówku dokonano w 1237 roku16. Późniejsze przekazy podają na ogół taką właśnie wersję; występuje ona między innymi u Abrahama Bzowskiego17. Gwoli ścisło ści należy dodać, że w tradycji klasztornej pojawiały się też daty 123218 i 123919, zgodnie odrzucane przez współczesną historiografię Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 23:36 rokiem 1228 a 1241 w konstytucjach znalazł się zakaz sklepiania ko ściołów z wyjątkiem chóru i zakrystii. Jednocześnie dopuszczalną wy sokość świątyni określono na 30 stóp, zaś klasztoru na 12 lub 20 stóp - w przypadku gdy był wyposażony w dormitorium, tradycyjnie umiesz czane na piętrze. Zalecono także, by w każdym konwencie powołano radę składającą się z trzech braci, kontrolującą wszelką działalność bu dowlaną na terenie klasztoru. Ta ostatnia decyzja miała krótki żywot - wycofano się z niej już w roku 1241 - restrykcje wysokościowe obo wiązywały natomiast po sam koniec XIII stulecia. Do konstytucji kapi tuła generalna dorzuciła jeszcze kilka dalszych postanowień, potępiają cych zbytek w dekorowaniu kościołów, a w szczególności ich chórów (1240, 1245, 1252, 1258, 1276). Równolegle własne ustawodawstwo rozwijali minoryci12. O najstar szych przepisach dotyczących architektury, zawartych w konstytucjach z 1239 roku, niewiele da się powiedzieć. Lepiej znane są dopiero posta nowienia uchwalone na kapitule generalnej w Narbonne w roku 1260. Wzorem konstytucji dominikańskich zawierały zakaz sklepiania kościo łów z wyjątkiem głównej kaplicy chóru. Prócz ogólnych ograniczeń dotyczących zdobienia kościołów zabroniono również stosowania wi traży figuralnych z wyjątkiem okna za głównym ołtarzem. Istotniejsza od tych ogólnych przepisów okazała się być decyzja obu zakonów o pozostawieniu kontroli nad pracami budowlanymi w rękach kapituł prowincjalnych13. One to zalecały poszczególnym konwentom, jak powinny wyglądać ich kościoły i claustra, one też delegowały ze społy kamieniarzy, strycharzy i muratorów. Choć w wielu klasztorach znajdowali się bracia mający kwalifikacje budowlane, zdecydowana większość robót wykonywana była przez wynajęte, świeckie warsztaty. Wszystko to sprawiło, że budownictwo mendykantów, choć stanowi wyraźnie wyodrębniającą się całość, jest równocześnie względnie jed nolite jedynie na poziomie prowincji zakonnych. W tym świetle postulat indywidualnego podejścia do architektury dominikańskiej - i szerzej: mendykanckiej - w Polsce staje się zupełnie oczywisty. Badając ją, należy rzecz jasna uwzględniać ogólniejsze pro cesy, którym podlegał zakon, nie można jednak mechanicznie przenosić twierdzeń odnoszących się do predykantów francuskich czy wło Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:28 „Przesławna królowa Jadwiga, matka ubogich, ucieczka nieszczęśliwych, obrończyni sierot, ostoja słabych, orędowniczka wszystkich poddanych, ozdoba Kościoła, klejnot świątyni, purpura ścian, podpora ołtarzy […] z jaką łaskawością przyjmowała ubogich, jak życzliwie udzielała posłuchania, jak daleka była od wyszydzania kogoś, nie wszczynała kłótni, ani nie była gadatliwa, nie unosiła się gniewem bez słusznej konieczności”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:31 Pod względem merytorycznym przyrodnicze traktaty Jakuba Haura korespondują ze specyficznym wytworem kultury sarmackiej, Nowymi Atenami księdza Benedykta Chmielowskiego. Są znakomitym świadectwem nie tyle rzeczywistego obrazu łowiectwa staropolskiego, ale przede wszystkim wyobrażeń przyrodniczych wywiedzionych nie z własnych obserwacji, ale z dzieł antycznych i średniowiecznych pisarzy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 12:54 W Bibliotece Narodowej znajduje się pierwsza, wcześniejsza redakcja z 1844 r., którą można określić jako wersję próbną ; stanowi ona pomysł samego obrazu olejnego oraz w tymże roku (1846) ukończonej litografii pt. Wanda. Wersja ta - bez sygnatury i żadnego napisu objaśniającego – należy do rzadkości i cechuje się słabym kontrastem walorowym (jest jakby wyblakła). Przedstawia wyłowienie zwłok Wandy z Wisły. Dwaj słudzy wciągają na łódź bezwładne ciało bohaterki, nad którym pochylają się dwie rozpaczające niewiasty. Na pierwszym planie wynurzający się z wody młodzieniec podaje wydobyty z rzeki hełm – koronę i miecz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 20:57 Szczególna miejska łąka Błonia to istotny element tożsamości starego Krakowa, a przy tym niezwykła pamiątka przeszłości, fenomen urbanistyczny i kulturowy. Zielony, nigdy nie zabudowany klin wbijający się w Kraków od strony Jury i sięgający niemal do Rynku Głównego – to zjawisko niepowtarzalne. Sam termin „błonia” nie jest precyzyjny. W kolejnych fazach rozwoju miasta nazywano tak miejsca o zmieniającym się wyglądzie, funkcji i areale. To, co dziś przez termin ten rozumiemy, to część równiny ciągnącej się ongiś od Zwierzyńca i Salwatora w stronę Czarnej Wsi i Łobzowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 20:59 W XVIII w. miasto odżyło. Zaczęto nawet dbać o higienę – podjęto próby melioracji bagien i uporządkowania niedbałej zabudowy przedmieść. Prace te zostały przerwane rozbiorami i ostatecznym upadkiem Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dla Błoń nie miało to jednak żadnego znaczenia – krowy pasły się jak dawniej, a pastuszkowie kontemplowali uroczą panoramę roztaczającą się na starą monarszą stolicę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 22:28 Na rogach ulic były tablice, wyobrażające rękę z siekierą do niej przyłożoną, znak odstraszający złodziei, karanych ucięciem ręki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 22:29 Plugastwa i błota, aby do dwu niedziel najdalej około domów swych wywieźli i wychędożyli" (r.1599). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 22:31 Stałego oświetlenia w nocy nie było. Tu i ówdzie płonęła latarnia przed figurą, lub obrazem Świętego, ówdzie blask z okien rzucał nieco światła na ulicę, a spóźniony przechodzień sam dźwigał latarkę, albo bogatszy spieszył ze służącym, niosącym pochodnię. Panów w powozach lub lektykach otaczali hajducy z pochodniami. Do dziś dnia przy niektórych bramach kamienic, stoją oparte o ścianę, lub przy filarze, ukośnie wmurowane płaskie kamienie, z okragłemi zagłębieniami, w które to zagłębienia wtykano płonące końce pochodni dla zagaszenia ich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:27 Ulica Floryańska Zwana po łacinie plat. s. Floriani. Od początku ani co do nazw, ani co do ukształtowania nie ulegała zmianom, z wyjątkiem jednej większej zmiany w konfiguracji poziomu ulicy. Skrzętny Grabowski zanotował, że pomiędzy Kleparzem, a raczej północnym murem miejskim, a przecznicą ś. Marka, było niegdyś znaczne zagłębienie terenu, później dopiero zarównane. W kilku domach dalszej części ul. Florjańskiej: szembekowskim (dziś nr 32) i stattlerowskim (dziś nr 30, albo 34, oba w okolicy r. 1800 należały do Stattlerów) znaleziono przy wybieraniu fundamentów <przed kilkunastu laty» (ok. 1810 r.) w głębokości 7 łokci ślady płotów i domów drewnianych na węgieł stawianych». Zagłębienie obejmowało także północny koniec ul. ś. Jana. W czasie ok. lat 1880-1890 podczas robót ziemnych około wodociągów, znaleziono również w znacznej głębokości stare pomosty drewniane i płoty. Znaleziska te niekoniecznie odnosić trzeba do epok przedhistorycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:29 1) Gdzie dziś część hotelu Saskiego, tam ewangelicy ok. r. 1572 założyli swój zbór i szkołę przy nim. Zbór ten, zw. Brogiem, stał się przedmiotem kilkakrotnych napadów motłochu i studentów krak., aż w r. 1591 spalony i całkowicie zniszczony został. Ruinę, połączoną z sąsiednią kamienicą zw. «Almaria» i kilku innemi, przerobiono po r. 1627 na kościół Niepokal. Pocz. M. B. i klasztor bernardynów zw. «żłóbkiem». Nazwa pochodziła od tytułu kościoła: N. P. M. od żłóbka. R. 1788 na polecenie prymasa Poniatowskiego bernardyni ustąpili kościoła i klasztoru bazyljanom, poczem budynki zaniedbane przez tych ostatnich rząd austr. wystawił na licytację. Nabył je Maciej Knotz (nie Kucz) i w r. 1802 przerobił na hotel, do którego w r. 1818 przyłączył przyległą kamienicę od ul. Sławkowskiej; całość tworzy dziś hotel Saski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:32 Nazwa ul. Siennej, pl. Foenilis pojawia się ok. połowy XVI w. Jeszcze w prowadzonym według ulic spisie domów do pogłównego z r. 1544 jest wymieniona «pl. Perdita», a niema wcale «pl. Foenilis». W źródłach pisanych nową nazwę i to w postaci polskiej spotykamy po raz pierwszy w r. 1552. Mianowicie pod tym rokiem czytamy wzmiankę o «plat. dicta Szyenna», a zapiska w tejże księdze z r. 1551 mówi z okazji tej samej sprawy, że Mikołaj Salomon sprzedaje Hieronimowi «Szapala» dom swój narożny. Arcybractwa Miłosierdzia p. t. «Regestr albo Descripcia praw, także muniment. do Szarej kamienice należących »., która zdaje się być wypisem z aktów miejskich, na k. 2 jest pod r. 1551 mowa o kam. później arcybractwa, zw. lapidea Grisea, przy ul. «quondam Thirgassen nuncupata», a r. 1577, na k. 10, ta sama kam. stoi «in platea ex opposito scholae B. M. V.». Ale jeszcze w r. 1614 czy-tamy jakby usprawiedliwienie nowej nazwy: «siannicy na ul. Siennej, to miejsce zwyczajnej przedaży siana». Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:33 Bądź co bądź sprawa dawnych nazw i dziejów ul. Siennej całkiem jasną dotąd nie jest. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:36 Kiedy dla całej długości od Rynku do Nowej bramy ustaliła się jednolita nazwa obecna ulicy Siennej, nie wiemy. W każdym razie przed zniesieniem Szkoły P. Marji; na kołłątajowskim bowiem planie Krakowa z roku 1785 napis «ul. Sienna» zajmuje całą tę obecną długość. Jatki, niegdyś zacieśniające Mały Rynek, zostawiały przy południowej jego ścianie wąski pas wolny, który istotnie był dalszym ciągiem ul. Siennej. Uwidoczniono to na niektórych starych planach tego placu. Co do domu «Śmierć», albo «pod Śmiercią», Grabowski zanotował o nim pod r. 1616: «dom pod Śmiercią na Smarowni, w ul. Siennej ku bramie przy Wendecie», w innem zaś miejscu, że «w XVII w. był w dziedzińcu dominikanów, za szkołą P. Marji». Ul. Sienną (czyli raczej jej dawne przedłużenie) poza dzisiejszym Małym Rynkiem zamykała Nowa brama. Mylnem jest twierdzenie A. Grabowskiego, powtarzane potem przez innych, jakoby bramę Nową pierwotnie nazywano czasem «porta Carnificum» i jakoby wzniesioną była jeszcze w pierwszej połowie XIV w. Polega to na więcej niż wątpliwej kombinacji przypuszczeń, że ul. Sienną raz jakoby nazwano w r. 1339 «platea Carnificum», wskutek czego zapiska z r. 1338 o «porta Carnificum» może odnosić się do Nowej bramy. (W ślad za Grabowskim cofa się jeszcze dalej w głąb przeszłości J. Muczkowski (Dawne warownie Krak. 22), który do bramy Nowej mylnie stosuje zapiskę z r. 1328. Przedewszystkiem nie jest tam wymieniona: valva Carnificum, tylko mowa o nienazwanej bramie przy ul. Carnificum («curia in platea Carnificum, in acie contra portam civitatis»). Niewątpliwie rozumieć tu trzeba bramę Mikołajską na końcu ul. zwanej nieraz wtedy ul. Rzeźniczą; Nowa brama zaś wówczas jeszcze nie istniała a nawet, że miano «valva Carnificum» w zapisce z r. 1410 «najwłaściwiej przypada na bramę Nową». Przeczy temu inna zapiska w aktach miejskich z tego samego r. 1338, w której powiedziano najwyraźniej, że porta Carnificum stoi na drodze do ś. Mikołaja a w r. 1392 brama Rzeźnicka prowadzi ku Mogile. Zresztą podczas gdy kilka innych bram miejskich z pewnością powstało w czasach niezbyt dalekich od r. 1300, to nie brak dowodów, iż brama Nowa dlatego tę nazwę otrzymała, że istotnie była od tamtych późniejszą. W rękop. ks. Teleżyńskiego, który się powołuje na Acta Consul. Crac. i Miechowitę, czytamy: «Porta Nova cum Castrensi primo aedificata a. d. 1395», a na uwagę zasługuje, że i w Aktach miejskich pierwsza o niej wzmianka jest z r. 1396, nawet może z r. 1395: «super ponte Novae valvae». Zapiski o «porta Nova» albo Newthor» spotykamy często przez cały wiek XV, a obok nich w tych samych spisach bram miejskich bywa osobno wymieniana także «sinte Niklasthor», zatem brama na końcu ówczesnej plat. Carnificum, która prowadzi do kościoła ś. Mikołaja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:37 Za Nową bramą było miejsce zw. «na śmieciach»: drugie takie było przy furtce ś. Anny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:39 Mieszanie nazw dwóch tych kap około Nowej bramy wprowadza zwłaszcza w XVII w. dużą niejasność. Według Grabowskiego w r. 1613 własnością miasta były: a) Stara kapa i b) Kapa podobno cerifusoria za Nową bramą. Wolno przypuszczać, że «Starą» nazywano Kapę ową woskową «ym Grunde», ale czy nie przez pomyłkę umieszcza on teraz kapę woskową za murami miasta? Nie rozstrzyga tego pytania wzmianka z r. 1655, która mówi, że ta Kapa jest przy Nowej bramie, a za nią baszta Kowalska. To określenie jest zbyt ogólnikowe, by nas pouczyło o położeniu Kapy przed murami miasta lub za niemi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:40 R. 1519 Zygmunt I «molendinum nostrum Kutlowski» daje w zastaw miastu, co ponawia potem Zygmunt August. Młyn ten w r. 1570 nazwano Mikołajskim, spalony w XVII w. przez Szwedów przestał istnieć na tem miejscu, a nazwa jego przeszła na inny w sąsiedztwie reformatów. Niedaleko też od Nowej bramy był staw zwany w dawnych wiekach «piscina Leypiger» od rodziny właścicieli. W r. 1435 jeszcze nie nosi tej nazwy, gdy Marcin Leipinger i stryj jego Jan wiodą spór o staw zwany tam «der Teich vor dem Newen thor». Zasilany on był wodą Rudawy, która tędy wpadała do Starej Wisły. R. 1528 miasto ustąpiło go szpitalowi ś. Sebastjana. Zapiski o dzierżawieniu w nim rybołowstwa idą jeszcze do r. 1657, ale w końcu XVII w. był zamulony i nie istniał. Przy stawie była Ciesielnia «Curia carpentaria», «czimerhof», wspominana od r. 1517, a w pobliżu Tartak miejski, czyli «Młyn pilny». Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:42 Za Nową bramą wreszcie była Farbiernia miejska, w której farbowano płótna. Może to było opodal, w okolicy dzisiejszej ul. Blich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:45 Zamykała ul. Wiślną brama Wiślna, z niewysoką basztą, raczej domkiem jednopiętrowym, przez który prowadził przejazd. Ona jedna z pośród bram krakowskich nie miała wysuniętej części zewnętrznej, miała tylko podwójne wrota. W roku 1542 czytamy w rachunkach miejskich o czynszu ziemnym z młyna igielnego «domus molae acuariae in porta Vislnensi». Wzmianki o bramie spotyka się od początku XIV w.: r. 1314 «porta Visle», r. 1332 «walua Wisle», r. 1473 i 1500: «Weissiltorm», a także r. 1500 «porta Vistulae». Czy zapiska z r. 1310 «by der Wasserfporten» odnosi się do bramy Wiślnej? Miałoby się ochotę łączyć ją z ową furtką Biskupią na końcu ul. Franciszkańskiej, też czasem zwanej Biskupią, o której to ulicy czytamy w początku XVI w., że tamtędy woda płynie (patrz ul. Franciszkańska.) Cóż, kiedy skądinąd nie wiadomo, by w roku 1310 ta furtka już istniała. Łuszczkiewicz ("Klejnoty Krakowa") wprost twierdzi, że «brama Wodna, później Wiślna, prowadziła ku Zwierzyńcowi». Raz jeden, pod r. 1318, czytamy zapiskę o «porta Visle in plat. Fratrum minorum», prawdopodobnie z powodu bliskiego sąsiedztwa wylotów ul. Wiślnej i ul. Franciszkańskiej, którą to ostatnią nazywano w średnich wiekach wprawdzie ul. ś. Franciszka, ale niekiedy też może Franciszkańską (Fratrum Minorum), choć właściwą Franciszkańską była raczej ul. Bracka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:47 Kościół ten i klasztor Cezarytów (Kanonicy reguły de Poenitentia bb. Martyrum, albo s. Mariae de Metro, w Krakowie zwani Markami) przy nim ma być, fundacji współczesnej lokacji Krakowa w r. 1257. Kościół ś. Marka wspomniany jest po raz pierwszy w roku 1306; klasztor przy nim w r. 1330. Według Długosza miały początkowo stać w miejsce klasztoru domki dla pustelników. Kościół pierwotny przebudowano później w stylu gotyckim, a zewnętrzna ta jego postać zachowała się niemal bez zmiany. Wtedy, t. j. w XV lub XVI w., zapewne i domki pustelnicze ustąpiły miejsca zwartemu klasztorowi. Dalszą znaczną zmianą w wyglądzie ulicy było założenie w r. 1857 na pustym placu narożnym naprzeciw kościoła gmachu ówczesnego Tow. Naukowego, dziś Polskiej Akademji Umiej., staraniem i w przeważnej części kosztem ówczesnego prezesa, Franciszka Wężyka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 23.09.24, 23:48 Brama składała się z jednopiętrowego budynku prostokatnego, poprzecznie wydłużonego, z przejazdem ostrołukowym, poza którym i rodzajem szyi wśród dwóch murów rozszerzał się dość obszerny niski bastjon o ścianach podmurowanych na szkarpę, z pionowym wyżej parapetem i dachem dachówkowym. W murze, łączącym pięciobok z basztą nadbramną, był od strony zachodniej dość wysoki i szeroki otwór przejazdowy o łuku spłaszczonym, nakryty daszkiem. Za budynkiem bramy widać na lewo wieżę okrągłą o chełmie wysokim stożkowatym, albo należącą do zabudowań bramy, albo najbliższą ku reformatom wieżę muru miejskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 20:02 Ale i sąsiedztwo przybrało nazwę od tej mennicy. Grabowski pisze: «Mennicą nazywano miejsce około murów miejskich za kościołem ś. Anny, około kollegjum Nowodworskiego, czyli od ul. ś. Anny ku Gołębiej i Wiślnej», a gdzieindziej dodaje, że było to «około muru, otaczającego ogród do tegoż kollegjum Nowodworskiego należący od strony zachodniej. Było tam kilka domków drewnianych, przyczepionych do gmachu liceum i murów ogrodowych. Po zniesieniu murów domy te długo stały i zostały zniesione dopiero r. 1825-1826. Być może, iż tu stał gmach mennicy, zanim na tem miejscu teraźniejsze liceum wystawione zostało». W innem miejscu ten sam Grabowski zapisał: «Z wykazu domów zburzonych za Rzplitej krak. dla upiększenia miasta okazuje się, że było tam (tj. na Mennicy) domów drewnianych 9. Nie pomnę, czy był jaki dom większy, w którym w XVI w. mieściła się mennica». Ale niebawem dodaje: R. 1792 dom, gdzie dawniej była mennica, zwano Starą Mennicą, były w nim stajnie miejskie. (Więcej domów w różnych czasach nosiło w Krakowie tę nazwę; były takie Stare Mynce: dom na Rynku nr 17 już w początku XVI w., w XVII w. dom na ul. wówczas Żydowskiej, dziś na placu Szczepańskim nr 6, a na początku XVIII w. któryś dom «in plat. s. Floriani» może późniejszy hotel Drezdeński, dziś Rynek nr 47. Jeszcze inna Stara Mynca była w r. 1662 w okolicy zachodniego końca ul. Poselskiej). Był drewniany, okno jedno z niego wychodziło w ogród między murami ciągnący się, aż do Szewskiej furtki; mówi o tem opis domów miejskich z r. 1792. Grabowski jako jeszcze naoczny świadek pisze także: «Aż do r. 1814 uliczkę małą, idącą pomiędzy gmachem kollegjum Nowodworskiego a murem miejskim zwano Mennicą, vulgo Miednicą». Ale tu dodaje szczegół mniej pewny: «Domki drewniane przy murze rozebrano 1814 r.». Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 20:04 Zdaje się, że przy tej uliczce, zwanej Mennicą, więc na południe od końca ul. ś. Anny stał od drugiej połowy XVI w. dwór Tęczyńskich.(Kraków niegdyś mieścił kilka dworów panów Tęczyńskich: jeden do niedawna jeszcze pod nazwą «na Tęczyńskiem» znany przy ul. dziś Straszewskiego nr 14-15; pamiątką jego ulica Tęczyńskich przy placu na Groblach; drugi za kościołem ś. Trójcy w pobliżu kościoła ś. Piotra ten wszedł w zabudowanie klasztoru ś. Józefa.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 24.09.24, 20:05 Przed wybudowaniem nowego kościoła pięknej struktury barokowej, na zmianę wyglądu ulicy wpłynęło wzniesienie w samym końcu XV w. gmachu Uniwersytetu, zwanego dawniej Akademją krak., na miejscu zburzonych domów żydowskich. Gmach ten, przez długi czas niezupełny i monumentalny tylko w swej południowo-wschodniej połowie, przybrał obecną postać po połowie XIX w., kiedy dla dopełnienia go i zamknięcia od zachodu zniesiono kilka wąskich kilkupiętrowych kamieniczek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:45 W roku 1631 drewniane zabudowania od północy kościoła świętej Barbary zastąpiono barokowym budynkiem wikarówki. Ta z kolei diametralnie zmieniła swój wygląd w połowie XVIII wieku, kiedy to królewski architekt Franciszek Plaaccidi rozbudował ją i nadał jej nową, bardziej wytrawną formę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:48 Tak przetrwał plac Mariacki przez całe XIX stulecie. Przeobrażeniom ulegały jedynie kamienice przyrynkowe, które zmieniały się zgodnie z panującymi: modą i tendencjami architektonicznymi. W Polowie XVIII wieku działki narożne z rynkiem zakupiła rodzina Bartschów i od tego czasu rejon ten zwany był barszczowem. W 1901 roku w budynku tym, od strony kościoła Mariackiego, pomieszczenia wynajmował Stanisław Wyspiański. Artysta tam tworzył, malował i pisał. To tu powstała „Warszawianka”, „Legion”, „Klątwa” i znaczna część znanego wszystkim „Wesela”. Mimo iż budynek został wyburzony to fakt ten upamiętnia tablica projektu Karola Hukana. Po sprzedaży nieruchomości kamienica przeszła w ręce krakowskiego kupca Celestyna Czynciela. Z jego inicjatywy starą zabudowę wyburzono, zastępując ją nową w duchu współczesnej mu secesji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:50 Argumenty, jakie przemówiły za budową nowej Wikarówki były dwa: chciano oddzielić plac Mariacki od Małego Rynku, co było historycznie uwarunkowane, oraz fakt iż pozostawienie pustego miejsca odsłoniłby zbyt duży nienaturalny kontrast gotyckiej bryły kościoła świętej Barbary z jego barokową absydą. W roku 1936 roku stanął nowy budynek wikarówki zaprojektowany, w stylu klasycyzującym, przez Franciszką Mączyńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 25.09.24, 23:53 Tędy przechodzili przekupnie i dziewki wszeteczne kierując się skróconą drogą w stronę Małego Rynku. I tu chowali się żebracy i bezdomni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:08 Plac Dominikański Niektórzy mieszczą tu najstarszy Rynek czy plac targowy pierwotnej osady Krakowa przed lokacją 1257 r. Sądzę, że przeczy temu okoliczność, iż miejsce to, od średnich wieków począwszy, nazywano zawsze ulicą a nie placem, rynkiem czy targiem. Nazwa bowiem „placu Dominikańskiego” jest bardzo niedawną, pojawiła się dopiero po połowie XIX w. Pierwotną jego nazwą podobno było: Szeroka ul., z którą w postaci «plat. Lata» i «Breite gasse» spotykamy się w źródłach począwszy od r. 1435. Znajdowała się tam wtedy targowica bednarzy, «Botener». Pierwsze bliższe określenie położenia «Breite gasse» w pobliżu cmentarza kościoła ś. Trójcy spotykamy w r. 1488. Równie dokładnie określono ją później w zapisce z roku 1578, w zapisce z r. 1637 jako «piat. Lata» w pobliżu dominikanów, oraz w zapisce z r. 1682, gdzie wymieniona jest w porządku kolejnym między ul. Stolarską i Grodzką. Lecz gdy, jak wiemy skądinąd, w XVI w. istniała także i druga ul. Szeroka, za bramą Szewską, przeto przy zapisce z r. 1587 o «Szyrokiej ulicze», jak i przy innych, może nawet z XV w., zachodzi często z braku bliższego określenia wątpliwość, o której z dwóch tych ulic jest mowa. Na początku XVII w. także i część dzisiejszego placu WWŚwiętych, wprawdzie może tylko wyjątkowo, nazywano czasem Szeroką ulicą (patrz niżej: plac WWŚwiętych). Była w r. 1792 jeszcze i trzecia Szeroka ul. na Kaźmierzu, która tę nazwę do dziś dnia zachowała. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:10 Plac Wszystkich Świętych. Nazwa obecna, jak i sam plac, jest nowszego pochodzenia. Pierwotnie znaczna jego część była zajęta pod kościół WWŚwiętych — fundowany jeszcze przed lokacją Krakowa — i tegoż obejście, co wszystko otaczał mur obwodowy. Pomiędzy boczną fasadą kościoła a północnym szeregiem domów, idących od ul. Grodzkiej ku Brackiej, zostawiona była wąska uliczka, która rozszerzała się w nieregularny placyk w pobliżu prezbiterjum kościoła franciszkanów. Może być, że do tej to uliczki odnosi się nazwa «vicus OO. Sanctorum», którą spotykamy pod r. 1375, ale która się nie ustaliła, a nawet kto wie czy nie wyjątkowo wtedy była użytą. W XVI w., a może już i w średnich wiekach, zwyczajnie stosowano do tej samej uliczki nazwę: Psi Rynek, równie przez cały wiek XVII i później. W «Revisyi gospód» z r. 1649 czytamy: «ulica Psim rynkiem nazwana, idąc ku franciszkanom po prawej ręce», jakoby od ul. Grodzkiej, naprzeciw ul. Szerokiej, czyli dziś placu Dominikańskiego. Są na niej, idąc ku franciszkanom po prawej ręce, kamienice: «Popiołkowska, Raczkowska, Jana Wagolca, p. Morykoniego, do dziekanji WWSS. należące dwie, JWP. Mieyskiego, p. Olszowskiego i Lazora krawca». Na kołłątajowskim planie Krakowa z r. 1785 nosi ona ten podpis. W XVII w. nazwę Psi Rynek czasem przekręcano w ,Przyrynek». W XVII też wieku owo rozszerzenie ulicy w nieregularny placyk pomiędzy kościołami WWświętych i franciszkańskim, oraz pałacem Wielopolskich nazywano niekiedy Szeroką ulicą; w r. 1606 bowiem spotykamy zapiskę: «Szeroka ulica pomiędzy WWŚwiętymi a franciszkanami». Grabowski twierdzi, że dawne forum Caninum, albo circulus Caninus (Psi Rynek), to za niego już ul. Franciszkańska. Dokładnej daty tej przemiany nazwy, ani też granic ul. Franciszkańskiej ówczesnej nie zapisał. Prawdopodobnie nazywano tak wtedy nietylko Psi Rynek, ale i jego zachodnie przedłużenie od wylotu ul. Brackiej do murów miejskich, tj. dzisiejszych Plantacyj. Co zaś do czasu, w którym Psi Rynek nazywano ulicą Franciszkańską, to przypomnimy, że Grabowski znał Kraków od r. 1797. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:12 Była jeszcze w okolicy kościoła WWŚwiętych w XIV wieku jakaś platea Fabrorum, której zarówno położenie jak i polska nazwa są nam nieznane. Faber może, znaczyć albo wogóle rzemieślnik, albo kowal, kotlarz, ślusarz, stolarz, cieśla, mularz, snycerz. Położenia jej zaś dostatecznie nie wyjaśnia jedyna wzmianka, którą spotykamy w akcie rozgraniczenia parafij krak. r. 1327; między parafjami P. Marji a WWŚwiętych granica ma biec: «eundo a muro civitatis per cemiterium fratrum predicatorum... et a porta fratrum eorundem eundo ad eccl. OO. Sanctorum... et a damo Raczkonis per plat. Fabrorum ad predictam eccl. 00. Sanctorum eundo... et per plat. iuxta cemiterium ecclesie eiusdem eundo circa cemiterium fratrum minorum ad portam primam que ducit ad aquam» itd. Z tego widać, że plat. Fabrorum prowadziła od ul. Grodzkiej ku kościołowi WWŚwiętych, ale z której strony? Była w połowie XVII w. kamienica, «Raczkowska» na Psim Rynku, trudno jednak przypuścić, by w tej nazwie przechowało się wspomnienie o domu niegdyś «Raczkonis», który przed trzema z górą wiekami stał przy owej zagadkowej «plat. Fabrorum». Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:14 Stary Kraków tak bardzo się zmienił, tyle stracił ze swych dawnych klejnotów, że przebiegając stare widoki i porównując je z obecnym stanem, trudno rozpoznać to samo jednak miasto. Przecież zostało jeszcze bardzo dużo. Mimo wszystkie zmiany i straty poniesione, żyje w murach Krakowa niepospolity czar i urok starego miasta. Istnieje dotąd szereg ulic i uliczek, które i dziś są jeszcze temi jednostkami w sobie architektonicznie zamkniętymi. Takim świetnym dziełem budownictwa dawnych czasów jest przepiękna ulica Floryańska, ujęta z jednej strony w iglice wieży Maryackiej, z drugiej zaś w potężną przysadzistą bramę forteczną. Podobnie zamkniętą jest cicha, jakby martwa ulica św. Jana; od strony Rynku przez Sukiennice, od plant zamyka ją przepiękna fasada kościoła OO. Pijarów. tak samo w ulicę Bracką wchodzi kościół OO. Franciszkanów, a od strony Rynku wystrzela, ponad linię domów, szczyt niewidocznej wieży Ratuszowej. Tak samo z ulicy Sławkowskiej, patrzącemu od strony plantacyi, ukazuje się nad dachami domów jeszcze raz szczyt wieży Ratuszowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:16 Jednak uskoki i załamania uliczne, o których tu mowa, powstały jeszcze inną drogą – wskutek budowania szkarp czy ukośnych podpór, dostawianych do ścian frontowych celem wzmocnienia ich i podparcia. Tych szkarp jest dziś jeszcze w Krakowie duża ilość. Są one najbardziej specyficzną czyli indywidualną cechą Krakowa. Wskutek nich przeważa w całem śródmieściu skośno-pionowy kierunek murów architektury świeckiej. Kiedyś było ich znacznie więcej. Do niedawna jeszcze – mimo ustawicznych zmian i przeróbek – zachowało się ich tyle, że więcej było domów ze szkarpami, niż bez nich. Drugiego miasta, gdzieby szkarpa stała się jakąś nieodstępną częścią składową domu, gdzieby przeważały domy wsparte szkarpami – prawdopodobnie nie znajdziemy. I dlatego to szkarpy domów krakowskich powinno się uważać za rzecz nietykalną, jako najbardziej specyficzną właściwość Krakowa, one bowiem nadają miastu staroświecki charakter. W nich wyraża się wielka powaga miasta i jakaś wiekowa dostojność. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:18 Drugi rodzaj przedstawia szkarpę, ujmującą tylko spód domu czyli parter. Cechą takiej szkarpy, jest to, że ona zwykle przykrywa sobą portal kamienny domu, zostawiając czasem tylko sam wewnętrzny brzeg widocznym. Przytem zdarza się, że szkarpa taka ma kształt dość wydatnej przystawki, o linii lekko pochyłej i jest nakrytą osobnym daszkiem. Typową tego rodzaju szkarpę posiada dom przy ulicy Gołębiej nr.4. Jest to stary dom jednopiętrowy, o murach potężnej grubości, którą zwiększa jeszcze wspomniana szkarpa, zakończona wydatnym gzymsem, przykrytym dachówką. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:20 Przy dokładniejszym rozpatrzeniu planu Krakowa tj. obecnego śródmieścia, zauważyć można z łatwością różnicę, jaka zachodzi w ugrupowaniu ulic części zachodnio-północnej a południowo-wschodniej. Występuje to już w samym planie Rynku. Gdyż wszystkie jego boki i naroża przystosowały się do miary geometry, z wyjątkiem północno-wschodniego kąta, który rozszerzoną i lekko zaokrągloną linią przechodzi w ulicę Grodzką. Ta zaś zastanawia niesymetrycznym względem Rynku kierunkiem, podobnie jak ulica Bracka, która charakterystycznym zakrętem zwraca się w stronę kościoła OO. Francisszkanów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:22 Podobnie przedstawia się ulica Kanonicza. Wiadomo już, że ona nie była objęta pierwotna lokacyą i dopiero w późniejszych czasach, jako "nova civitas" została w XIV wieku włączona do miasta. Długosz opowiada, że kanonicy i prałaci, którzy przedtem zajmowali domy wokół katedry, w XIV wieku zaczęli się przenosić do miasta. Popiera to opowiadanie szereg dokumentów, spisanych przy kupnie placów i domów przez kanoników kapitulnych. otóż wiadomo dobrze, że domy te stały przy ulicy Kanoniczej, która do dziś jest cała niemal jeszcze w posiadaniu kapituły. Zamieszkanie tej ulicy przez kanoników katedralnych tłumaczy charakterystyczne wygięcie w stronę zachodnią. Tworzyła ona arteryę komunikacyjną z Wawelem i dlatego została umyślnie tak skręconą, by jej wylot przypadał na podnóże drogi na zamek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:24 Trzeba jeszcze wspomnieć o drobniejszych zaułkach tak zwanych kącikach. Było to coś w rodzaju kątów czy też maleńkich placyków, które powstały często samorzutnie, nieraz jako konieczność ruchu ulicznego. Takich kątów czy kącików było kiedyś dość wiele np. kąt żydowski, kąt przy ulicy Wiślnej, przy ulicy Grodzkiej, przy św. Marku, przy Franciszkanach t. zw. Psi Rynek itd. Przy zmianach, jakie w topografii i w planie miasta wprowadził XIX wiek, wszystkie te charakterystyczne zaułki zniknęły bezpowrotnie. Pozostał tylko jeden tzw. "kącik przy kościele św. Jana". Powstał on wskutek położenia tego kościółka, który sobą zagradza szerokość ulicy. I dlatego chcąc umożliwić komunikacyę, musiano utworzyć ten maleńki placyk z boku kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:32 O przedkolacyjnym istnieniu placu targowego i jego znaczeniu świadczy istnienie szkoły, jaka stała do początku XIX wieku, u zbiegu ulic Siennej i Stolarskiej. Usytuowanie budynku szkoły w tym miejscu świadczy, iż powstała ona jeszcze przed 1257 rokiem, kiedy to wytyczono siatkę krakowskich ulic. Fundację szkoły przypisuje się biskupowi Iwo Odrowążowi. Pewnym jest natomiast to, iż była to najstarsza parafialna szkoła na ziemiach polskich. Do dwupiętrowego budynku wchodziło się od strony ulicy Siennej przechodząc przez murowane ogrodzenie. Szkoła zaburzała trakt komunikacyjny w kierunku tak zwanej Nowej Bramy, mimo to przetrwała przez kilka stuleci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:40 Znajdująca się pod numerem 1 kamienica Fritscha to budynek sięgający czasów gotyku. W XV wieku należała do Mikołaja Wernera- głównego budowniczego korpusu kościoła Mariackiego. Obecną formę uzyskała po scaleniu dwóch średniowiecznych domów, po potopie szwedzkim, z tego też okresu pochodzi rzeźba rycerza w rzymskim stroju ustawiona w niszy znajdującej się w narożu budynku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 26.09.24, 00:43 W 1953 roku tramwaje całkowicie opuściły tę część miasta jednak nie przywrócono tu ani funkcji tradycyjnych funkcji handlowych ani nie nadano mu roli reprezentacyjnej. Przestrzeń zagospodarowano pod parking miejski oraz postój taksówek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:01 W kaplicy głoszono – przesunięte z kościoła Mariackiego – kazania w języku polskim i odprawiano nabożeństwa dla istniejących przy kościele bractw. Podczas obrad sejmu w Krakowie (1XI 1536 – 10 III 1537), na prośbę posłów i za zgodą senatorów, król Zygmunt I (1506 – 1548) nakazał przeniesienie kazań polskich do dużego kościoła Mariackiego, a niemieckich do małego kościoła św. Barbary. Akt ten jest świadectwem obudzenia się świadomości i dumy narodowej Polaków i efektem procesu polonizacji niemieckich rodów mieszczańskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:04 projekt powiększenia kościoła zrodził się za ks. Stanisława Grodzieckiego SJ w 1594 roku oraz za superiora ks. Marcina Łaszcza SJ (1613 – 1615). Jednak jego realizacja natrafiła na zdecydowany sprzeciw Rady Mieskiej. Wieloletnie pertraktacje nie przyniosły rezultatów, pomimo udzielonego jezuitom popracia przez króla Wadysława IV (1632 – 1648). Dopiero w roku 1687 jezuici nieznacznie powiększyli kościół, dostawiając od wschodu apsydę. przy tej okazji wykonano w kościele nowe sklepienie, wyższe od gotyckiego o dwa metry. Podniesiono dach, nadmurowano ściany boczne, nowe okna zrobiono wyżej, naprawiono ołtarz i balkony (chóry boczne), a w lutym 1688 roku ukończono budowę organów. Autorem wystroju wnętrza kościoła z końca XVII wieku był ks. Jan Ignacy Delamars SJ (1656 – 1719), równocześnie kaznodzieja w kościele św. Barbary i kronikarz domu. Nowy wystrój wnętrza wykonano w latach 1764 – 1767. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:09 Gdy w 1521 pomiędzy Francją a Hiszpanią po raz kolejny wywiązała się wojna o Nawarrę, wziął udział w bitwie o Pampelunę, gdzie 20 maja kula armatnia przeleciała mu pomiędzy nogami, jedną obcierając i miażdżąc kości drugiej poniżej kolana. Wkrótce potem twierdza się poddała, a zwycięzcy Francuzi w lektyce przetransportowali rannego do zamku Loyola. Tam zrastająca się już noga została złamana przez lekarza, wystająca końcówka kości ucięta, po czym złożono kości na nowo. Już po miesiącu Ignacy zaczął wracać do zdrowia, ale noga nigdy nie odzyskała sprawności i była wyraźnie krótsza. Podczas przewlekłej rekonwalescencji poprosił o jakąś lekturę: romans lub opowieść rycerską, ale z braku takowych dostał katalońską edycję Vita Christi Ludolfa z Saksonii – kartuza (1300–1378), co zapoczątkowało proces jego nawrócenia. Było to reprezentujące nurt devotio moderna dzieło 40 lat pracy kartuzjańskiego mnicha, który dokonał syntezy opowieści biblijnej i tekstów ojców Kościoła, prowadząc czytelnika przez sceny z Nowego Testamentu jako obserwatora. Metoda ta w znacznej mierze zainspirowała jego późniejsze „Ćwiczenia duchowne”. W autobiografii wspomina, że miał wówczas wizję NMP z Dzieciątkiem, która odmieniła jego życie i, jak to opisał później, „napełniła go słodyczą i obrzydzeniem do grzechów”. Zrezygnował z kariery wojskowej. Wzorcem do naśladowania stają się dla niego św. Franciszek z Asyżu i inni święci. Zdecydował się udać do Ziemi Świętej, by nawracać pogan. Zmiana ta została zauważona przez rodzinę, starszy brat błagał go, by nie narażał reputacji rodziny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:11 W 1528 przenosi się do Paryża i zaczyna studia na Sorbonie – najpierw na Collège de Montaigu, a później Collège Ste-Barbe, gdzie również był pod obserwacją inkwizycji i raz został nawet skazany na publiczne biczowanie. Jego postępowanie wobec inkwizycji zmienia się z czasem, pierwsze wyroki przyjmuje z pokorą, nawet nie protestując, później zaczyna wnosić skargi i staje się aktywnym uczestnikiem procesów, a na końcu kiedy już formuje Towarzystwo, sam występuje do inkwizycji o proces. Paryski inkwizytor Matthieu Ory oczyścił go z zarzutów, a rektor musiał prosić go o wybaczenie. Uniwersytet paryski ukończył w 1534 w wieku 43 lat i dlatego czasem był nazywany Master Ignatius. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 00:12 W kwietniu 1541 pomimo oporów został wybrany pierwszym przełożonym generalnym z tytułem Generała Towarzystwa. 22 kwietnia 1541 odprawił mszę dziękczynną w rzymskiej bazylice św. Pawła za Murami – Towarzystwo Jezusowe było już w pełni ukonstytuowane. Stanowisko swoje Ignacy piastował do śmierci 31 lipca 1556. Następnych kilka lat zajęła praca organizacyjna i pisanie statutów stowarzyszenia. W Rzymie spotkał go Juan de Vega, ambasador cesarza Karola V, który był pod takim wrażeniem nowego zakonu, że kiedy został wyznaczony wicekrólem Sycylii, sprowadził tam Towarzystwo i otworzył seminarium. Natomiast Loyola w 1551 przy finansowym wsparciu Franciszka Borgiasza (ówczesnego przyjaciela i doradcy, późniejszego generała zakonu) założył uczelnię Papieski Uniwersytet Gregoriański (Gregorianum), która stała się prototypem przyszłych kolegiów jezuickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 20:33 Kościół Świętego Bernardyna Przy którym jest klasztor zakonu ś. Franciszka ‘ de Ohservantia, od bł. Jana Kapistrana towarzysza ś. Bernardyna, z którym on pospołu zakon ś. Fran- ; ciszka nachylony do pierwszój kloby i obserwancyi 4 przywodził, tu naprzód za prośbą kardynała Zby- : szka wprowadzonego r. 1450. Przeciw któremu król Kazimirz III i Zofia królowa matka jego ‘ (z rycerstwem i dworem wszytkim), Zbyszek kar dynał biskup krakowski z duchowieństwem i lu- i dem pospolitym, jako przeciw posłańcowi bożemu, 'M, daleko przed miasto wyszli. Za jego tu przyby- || ciem tak się ludzie do tego zakonu obrócili i za- w palili, że tenże błogosławiony Jan Kapistran z samej- i akademii krakowskiej do trzech set, z mistrzów |jj bakałarzów i studentów, ręką swą do zakonu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 20:34 zakonnicy pierwsi z Pragi do niego przyprowadzeni, Do fabryki kościelnej przyłożył się też znacznie Jaśko Mielsztyński kasztelan krakowski i Gniewosz. Przy tym kościele naprzód wchodząc do ambitu klasztornego, od kazimirskiej ulice, która wiedzie na Skałkę, są nad samemi drzwiami wewnątrz dwa obrazy malowania dawnego, dziwnie pozorne i do nabożeństwa pobudzające: jeden Zbawiciela nasze go w cierniowej koronie, jakoby nieledwie wszy stek krwią świeżą skropiony i ręką prawą bok włócznią otwarty trzymający, a przy nim drugi bardzo żałosnej Bogarodzice. O tym obrazie zwła szcza Panny Najświętszej, jest pewna wiadomość, że przy śmierci pokazowa! się niektórym ludziom, co tam za żywota (idąc na Skałkę) wstępowali, mając ku niemu nabożeństwo, modlitwy swoje tam odprawowali, a mianowicie godny pamięci on x. Jan Leopolita doktor Pisma ś. i kaznodzieja za wołany krakowski takiem widzeniem przed samą śmiercią był od Pana Boga uczczony, czego żywym świadkiem jest teraz jeden kanonik krakowski na imie Taranowski, którego honoris causa nominuję, i inszych 'wiele, z której miary temu obrazowi na cześć i na chwałę bożą i Matki Zbawiciela naszego w piątek lampa na tandem miejscu gorywa i lu dzie na Skałkę idący świece stawiają a modlitwy do P. Boga czynią z pociechą swoją. Tamże w ambi- cie jest kaplica ś. Doroty, gdzie się zakonnicy cho- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 20:38 biskupa kantuaryjskiego, kości Andrzeja, Macieja i Filipa apostołow, i relikwie ś. Jana Chrzciciela, i sztuczka z odzienia tegoż ś., czaszka z głowy ś. Rocha z inszemi relikwiami w wielkim pacyfikale. Cztery sztuczki Krzyża ś. zawarte w krzyżu spra wionym od Izajasza ojca wyszej pomienionego— relikwie ś. Sebastyana, i relikwie: oleju, mleka i lcrwie ś. Katarzyny-—kości: jedna z głowy Kon stantyna cesarza, którego ochrzcił ś. Sylwester ś. Ambrożego i Floryana, Kozmy i Damiana mę czenników, Benedykta i Dezyderyusza—Relikwie Anny ś., Katarzyny, Doroty i Barbary panien i mę- ezenniczek, i innych obojga płci śś. bożych. 25. Kościół na Skałce. T JLarnże jest kościół ś. Zofii. Przedtem fara ś. Michała, teraz ś. Stanisława, zakonnikom ś. Pawła pierwszego pustelnika za staraniem Jana Długo sza kanonika krakowskiego (który dla nich kla- sztór zmurował) poruczony; a bywało ich tam dwanaście dla odprawowania służby hożej przy tak wielkich schadzkach ludzi, któro na każdy piątek z nabożeństwa i dla odpustów wielkich czy nić zwykli na tak miejscu świętem, gdzie Stani sław ś. mszą ś. ofiarując, od króla Bolesława zabity Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 23:36 J 27. Kościół Ś. Lenarta. Przed miastem, do tejże fary ś. Jakóba należący. I1 Przy nim są szpitale dwa: jeden dla mężczyzn, drugi dla białychgłów trędowatych; za Zbyszka kardynała od Kazimirzan zbudowane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 23:39 Kościół Ś. Jadwigi. Im Z klasztorem dla zakonników bożogrobskich z Miechowa, od króla Kazimierza W. z szpitalem;] dla chorych mężczyzn fundowany. Tam na świętoi'' Rozesłańców, procesye wszystkiego miasta cho|i dzą, dziękując Panu Bogu za zwycięstwo z Krzyżaków królowi Jagiełłowi dane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 23:42 Kościół Ś. Mikołaja famy. • Od klasztoru tynieckiego akademii krakowskiej ' dany r. 1400. Ma proboszcza i mansyonarze, które fundowała Anna z Tarnowa Bernardynka. Jest też przy tym kościele szpital od Marcina Radorskiego proboszcza tamecznego zmurowany i nadan. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 23:44 37. Kościół ŚŚ. Filipa i Jakóba. Do próbą stwa Wszech SSch należący. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 23:47 Kościół S. Piotra na Garbarzech. Jest pod lrd ś. Szczepana, przy którym kapłan jeden języka niemieckiego, dla garbarzow tegoż języka zwykł przemieszkiwać. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 28.09.24, 23:50 Kościół S. Augustyna na Zwierzcńcu. p rzez Jaxę z domu Gryfów 1181 zmurowany i jrowentami kościoła ś. Salwatora, przez Gedeona i tegoż dowu Gryfów biskupa krakowskiego opatrzony. Przy nim jest klasztór panieński znaczni zakonu premonstratskiego mający swą xieni| Wspominają historye, że jedna z tamtego klasztoru: bogobojna zakoniczka Bronisława, Jacka ś. dusijj do nieba od aniołów prowadzoną widziała, któfjl tamże w tym kościele odpoczywa. Są też przy ty|!| kościele zakonnicy tegoż zakonu, mając swego prał boszcza, którzy farę trzymają i w kościele służMl bożą odprawują. Jest też tamże szpital nowo zbudowany. , Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 00:14 7 8. ZGROMADZENIE DUCHA ŚW. 42 5 1 0 0 32 16 48 7 9. ZMARTWYCHWSTAŃCY 166 8 5 1 0 94 86 180 8652 1142 584 207 91 7721 2817 10538 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 00:18 Przy ulicy mieści się główny gmach Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Novum, a także Collegium Witkowskiego UJ, Collegium Minus UJ i główny budynek Wydziału Polonistyki UJ. Przy Gołębiej znajdował się także warsztat znanego introligatora krakowskiego, Roberta Jahody Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 00:20 Robert Jahoda (ur. 1 czerwca 1862 w Bochni zm. 28 lutego 1947 w Krakowie) – polski introligator, autor artystycznych opraw wydawniczych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 00:23 Jahoda był członkiem i aktywnym działaczem Towarzystwa Miłośników Książki, Bractwa Kurkowego, a także starszym Cechu introligatorów i honorowym członkiem tegoż. Wiele bibliotek – Jagiellońska, Polskiej Akademii Umiejętności, Czartoryskich, Kórnicka i Archiwum Akt Dawnych m. Krakowa zlecały Jahodzie konserwację i oprawę swoich zbiorów (m.in. renowacja „Kronik” Jana Długosza z Biblioteki Czartoryskich). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 00:24 Pochowany na cmentarzu Rakowickim (kwatera FB-zach-po prawej grobu Potulickich) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:49 Faust Socyn, wł. Fausto Sozzini, (ur. 5 grudnia 1539 w Sienie, zm. 3 marca 1604 w Lusławicach) – włoski reformator religijny, teolog, polemista, pisarz i poeta. Twórca socynianizmu i doktryny religijnej braci polskich, dziadek Andrzeja Wiszowatego. Wpływ poglądów Socyna na ówczesną Europę zachodnią i środkową był znaczący i przyczynił się do stworzenia racjonalizmu i koncepcji państwa demokratycznego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:51 Jesienią 1578 po raz pierwszy przyjechał na krótko do Polski, do Krakowa. W następnym roku przyjechał ponownie, osiadając na stałe. Mieszkał w Krakowie, Pawlikowicach i Lusławicach. Nawiązał kontakty z grupą unitarian – Włochów z otoczenia królowej Bony. Chciał wstąpić do krakowskiego zboru braci polskich, ale odmówiono mu tego, ponieważ sprzeciwił się ponownemu ochrzczeniu (twierdził, iż każdy chrzest chrześcijański jest tak samo ważny). Niemniej nie przestał współpracować z braćmi polskimi, pomagając im ustalić spójną doktrynę religijną i rozstrzygając ich wewnętrzne spory. Od 1598 stał się nieoficjalnym przywódcą braci polskich; reprezentował nurt umiarkowany, który nie sprzeciwiał się pańszczyźnie, państwu i sądownictwu. W 1580 napisał traktat polemiczny O autorytecie Pisma Św., który podkreślał rolę Biblii jako Słowa Bożego, ale przyznawał, że w logiczny sposób nie można tego udowodnić. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:53 W Europie nasilała się presja kontrreformacji. W 1571 zniszczono w Krakowie zbór protestancki i cmentarze innowierców. W 1586 zakończył się w Sienie zaoczny proces Socyna o herezję, wyrokiem skazującym go na śmierć[1]. Od 1594 Socyn padał ofiarą napaści i przemocy. 30 kwietnia 1598 grupa krakowskich studentów, podburzonych przez miejscowy kler katolicki, wywlekła chorego Socyna z jego mieszkania znajdującego się w kamienicy Niderlandowskiej na rogu ulic Brackiej i Gołębiej, spaliła jego księgozbiór i usiłowała go zabić; w ostatniej chwili uratował go ksiądz-profesor Marcin Wadowita Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:14 Był zwolennikiem kultu królowej Jadwigi Andegawenki oraz jej czarnego krucyfiksu z katedry wawelskiej. Mecenas artystów, poetów i uczonych. Pochowany został w katedrze wawelskiej, w kaplicy Matki Bożej Śnieżnej, gdzie spoczął obok stryja Samuela Maciejowskiego. Zachował się portret biskupa przechowywany zgodnie ze zwyczajem w krużgankach klasztoru franciszkanów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:25 Złotnik rodem z Chrobrza zgromadził w Krakowie nie mały majątek. Z tego co udało mi się ustalić posiadał na pewno dwie kamienice w ścisłym centrum miasta. Pierwsza położona była na rogu ulic Brackiej i Gołębiej. Od strony ulicy Gołębiej sąsiadowała z kamienicą należącą do rodziny Czernych. Natomiast od ulicy Brackiej sąsiadowała z budynkiem, który należał do Uniwersytetu (uczelnia była jego właścicielem do 1776 roku). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:33 Syn Antoniego (1726 – 1791) i Anny z Komeckich. Był właścicielem majątku Boguchwała w 1807 przeniósł się na stałe do Krakowa. Mieszkał w domu własnym przy ul. Brackiej 9, członek Senatu krakowskiego, Komitetu do spraw Upiększania Miasta, współinicjator usypania kopca Kościuszki, członek Komisji Włościańskiej, przez pewien czas dzierżawca krakowskiej loterii liczbowej. Od 1822 roku (roku rozpoczęcia robót przy zakładaniu Plant) członek Komitetu Ekonomicznego, zajmujący się stroną finansową budowy Plant, osobiście kierował robotami, zbierał fundusze, często wypłacał robotnikom z własnej kieszeni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:37 Kamienica Ligęzów (znana także jako Kamienica Lupiego, Kamienica Szulcowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Gołębiej 4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:44 Dzisiaj Collegium Minus mieści Instytut Archeologii UJ. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:50 UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:56 Studiował w Krakowie. W roku 1586 uzyskał tytuł bakałarza a następnie w roku 1593 doktora filozofii. W roku 1594 był już na zaproszenie kanclerza Jana Zamoyskiego w Zamościu, gdzie został jednym z trzech pierwszych profesorów fundowanej akademii, obok M. Stefanidesa i J. Ursinusa. W roku 1599 wybrany został jej rektorem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:58 nr 18. (zespół Kolegium Opolskiego UJ). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 19:04 Na parterze budynku przez portyk wchodzi się do reprezentacyjnej sieni, wspartej na granitowych kolumnach. Przez sień na wprost od wejścia znajduje się rozległa klatka schodowa dopełniona kamienną, ażurową balustradą. Wystój sieni oraz klatki schodowej oparty na ostrołukowych strukturach portali i przejść oraz sklepień wpisuje się w neogotycki styl gmachu, przywołując średniowieczne rozwiązania przestrzenne zastosowane m.in. na zamku w Malborku. Najokazalszą salą w Collegium Novum jest aula uniwersytecka znajdująca się na pierwszym piętrze gmachu. Jest to wielkie prostokątne pomieszczenie nakryte belkowym stropem kasetonowym wspartym na kroksztynach. Spośród wyposażenia sali należy wymienić neogotyckie katedry rektorskie oraz znajdujące się na ścianach liczne portrety i obrazy. Wśród obrazów wyróżnić można m.in. dzieła Jana Matejki jak „Astronom Kopernik”, zakupiony ze składek publicznych dla Uniwersytetu oraz trzy portrety wyobrażające rektorów UJ: Józefa Dietla, Józefa Szujskiego oraz Stanisława Tarnowskiego. Inne wyróżniające się obrazy eksponowane w sali to namalowane przez Leopolda Löfflera portrety Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły oraz portret królowej Jadwigi autorstwa Antoniego Piotrowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 19:38 Początkowo najprawdopodobniej ulica była całkiem prosta i prowadziła z narożnika Rynku Głównego wprost do Bramy Rzeźniczej, której relikty są zachowane w murach klasztoru na Gródku. Zniekształcenie jej biegu (odchylona na północ łukiem od skrzyżowania z obecną ul. św. Krzyża do wybudowanej wówczas nowej Bramy Mikołajskiej) nastąpiło w związku z budową tzw. Gródka przy Bramie Rzeźniczej (w zależności od genezy Gródka nastąpiło to bądź w końcu XIII w. lub na przełomie XIII i XIV w. – jeśli Gródek zbudowali wójtowie krakowscy, bądź po buncie wójta Alberta, który miał miejsce w 1312 r., jeśli zbudował go Władysław Łokietek). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 19:47 Dziedzicznego wójtostwa, jak i majątku został pozbawiony także Henryk, brat Alberta. Jego kamienica, jak wynika z dokumentu wystawionego przez Kazimierza Wielkiego wydanego w roku 1334, przypadła w drodze nadania Spytkowi z Melsztyna. Ukarany został także drugi brat Alberta – Jan, którego nazwisko po stłumieniu buntu zniknęło z ksiąg miejskich Krakowa. Władysław Łokietek nie zastosował jednak w pełni odpowiedzialności zbiorowej, gdyż pozostali członkowie rodziny wójta Alberta nie utracili majątków i są wymieniani w księgach miejskich po stłumieniu powstania. Matka Alberta przekazała połowę swojej parceli w roku 1313 pod rozszerzenie cmentarza przy kościele Panny Marii w Krakowie. Mikołaj, syn Jana, wymieniany jest w latach 1323 i 1330 jako sprawujący urząd ławnika. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 19:51 Zgodnie z przekazem zawartym w Roczniku kapitulnym krakowskim, brama wraz z basztą miała zostać wzniesiona po stłumieniu buntu wójta Alberta przez Władysława Łokietka w miejscu domu wójta, zburzonego w ramach reperkusji po rewolcie. Z kolei Jan Długosz w swojej kronice dodaje, że w baszcie stacjonowała książęca załoga mająca za zadanie czuwanie nad miastem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 19:54 W XIII i XIV wieku Kraków otoczono murem. Brama Na Gródku, o której źródła pisane wspominają od 1289 roku, była jedną z bram w murach obronnych. Przez bramę biegł trakt do Sandomierza i na Ruś. Brama wychodziła na dzisiejszą ulicę Westerplatte, usytuowana była w założeniu u wylotu ulicy Mikołajskiej. W XIV wieku, wylot ulicy Mikołajskiej został przesunięty bardziej na północ, a sama ulica nieco odgięta. Wówczas Brama na Gródku została zastąpiona Bramą Mikołajską. W XV wieku Brama Rzeźnicza została zamurowana. Gdy w 1626 roku przystąpiono do budowy klasztoru Sióstr Dominikanek od dawna już nie pełniła swojej roli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 20:04 tego okresu pochodzą strop w izbie tylnej oraz obramienia drzwi i okien. W I połowie XVII wieku przebudowano oficynę tylną oraz nadbudowano ją o drugie piętro i attykę. W połowie XVII wieku zakupiono tylne części posesji przy ulicy Mikołajskiej 12 i 14, na których założono ogród. W 1689 budynek nadbudowano o drugie piętro i przebudowano. W końcu XVII i w XVIII wieku był własnością rodzin patrycjuszowskich: Zacherlów, Fryznekierów, Węgrzynowiczów, Florkowskich i Bajerów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 20:12 Po zakończeniu działań wojennych, drukarnia obłożona była różnorodnymi zamówieniami, które realizowała w kooperacji z innymi drukarniami. 30 października 1924 r. odbyło się Walne Zgromadzenie Drukarni Związkowej w sprawie zmiany statutu. Nowy statut wymagał rozgraniczenia kompetencji członków Zarządu i Rady Nadzorczej. W latach 1933–1937 drukarnię nękały trudności finansowe. Brak środków opóźnił modernizację przedsiębiorstwa. Sytuacja uległa zmianie w 1938 r. W 1939 r. drukarnia zamówiła maszyny do druku oraz linotypy, wpłacono zaliczki, jednak z powodu wybuchu II wojny światowej wysłane maszyny do Krakowa nie dotarły. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 20:22 Kamienica nr 18 Kamienica, w której zobaczyć można Muzeum i Archiwum bł. Marii Angeli Truszkowskiej – założycielki zgromadzenia Sióstr Felicjanek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 20:27 Urodziła się 16 maja 1825 w Kaliszu jako pierwsze z siedmiorga dzieci Józefa, podprokuratora przy Sądzie Policji Poprawczej Wydziału Kaliskiego, i Józefy z Rudzińskich. Na chrzcie 1 stycznia 1826 w kolegiacie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kaliszu otrzymała imiona Zofia Kamila. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 20:30 12 kwietnia 1856 wynajęła większe mieszkanie przy ul. Mostowej, gdzie przeniosły się dzieci i staruszki. O tym wydarzeniu obszernie pisał „Kurier Warszawski”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 21:21 Dożyła chwili zatwierdzenia przez Kościół założonego przez siebie Zgromadzenia Sióstr Felicjanek. Miesiąc przed śmiercią ks. bp Jan Duklan Puzyna wręczył jej dekret Stolicy Apostolskiej zatwierdzający Zgromadzenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 21:25 Maria Angela Truszkowska jest patronką wielu stowarzyszeń i instytucji prowadzonych przez siostry felicjanki na całym świecie. Wśród nich znajduje się Szkoła Podstawowa nr 28 w Warszawie i Gimnazjum nr 4 w Warszawie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 21:28 W latach 1945–1946 w wyniku zmian granic państwowych, siostry wyjechały do Polski. Następnie z terenu byłej prowincji lwowskiej, powstała prowincja przemyska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 19:56 Do dzisiaj, od strony Plant, na klasztornym murze przy zachowanym fragmencie Bramy Rzeźniczej, dziś stanowiącej część zabudowań klasztornych, widnieje wizerunek Matki Boskiej adorowanej przez św. Katarzynę i św. Dominika, którą w Krakowie zwykło się nazywać „Madonną Szwedzką”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 20:03 Istnieją na całym świecie kopie obrazu w setkach świątyń poświęconych Matce Boskiej Śnieżnej, w innych (np. w poświęconym w 1782 r. sanktuarium na Górze Iglicznej) – figury, z których wiele jest koronowanych[a]. W Polsce kilkadziesiąt sanktuariów nosi to wezwanie, a w kilkunastu wizerunki udekorowane są papieskimi koronami. Kopia obrazu jest jednym z symboli Światowych Dni Młodzieży Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 20:12 ZMARŁA NAJSTARSZA ZAKONNICA NA ŚWIECIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 23:30 W pierwszych latach wieku XVII, ” …zgoła trudność była wielka bardzo, w dobrach miejskich i pomyślić było niepodobna, zakazanie było wielkie od Króla Jego Mości, aby na klasztory nieprydawano” — (kronika fundacyjna klasztoru) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 23:38 Historia słynącego łaskami Obrazu Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej Według tradycji klasztoru, obraz poświęcony i obdarowany odpustami miał być podarowany przez papieża Urbana VIII do nowo ufundowanego klasztoru i kościoła w roku 1634. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 02.10.24, 23:42 Ponadto z Obrazem wiąże się tradycja, że ukazywano go tylko na większe uroczystości. Na dzień powszedni był zasłonięty wizerunkiem M.B. Różańcowej z klęczącymi u Jej stóp św. Dominikiem i św. Katarzyną ze Sieny. “Wtedy to, jak podaje czasopismo “Dzwon niedzielny” z roku 1928 nie widywano w wielkim ołtarzu w dni powszednie łaskawej Panny Śnieżnej. Gdy się weszło do kościoła na jakieś większe święto, gdy uroczyście podnoszono zasłonę obrazu, czuło się, że to nie zwyczajny Obraz, lecz że tu Maryja zasiadła nie tylko jako Pani wielkiego majestatu z berłem w dłoni, lecz że znalazło się tutaj Matkę wszelkiej łaski i miłosierdzia wielkiego”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 22.09.24, 11:55 Tę dotkliwą lukę starali się ostatnio wypełnić Aleksandra Witkow ska, która opublikowała pracę o tytułach współczesnych polskich ka tedr10, i Jerzy Rajman, autor publikacji o krakowskich patrociniach wśredniowieczu11. Wspomniani badacze, choć omówili wezwanie *try- nitarne, nie podali najstarszych przypadków zastosowania go w Pol sce. Uczynił to natomiast Tadeusz Lalik, nie uwzględniając z kolei wszystkich przykładów (wśród pominiętych jest kościół krakowski)12. Choć sam kult Trójcy Świętej ma prastarą metrykę, to jego odzwier ciedlenie w tytułach świątyń widoczne jest dopiero od czasów karoliń skich, a na szerszą skalę - w późnym średniowieczu13. Jego propagato rami na Zachodzie byli benedyktyni, później cystersi, wreszcie (od prze łomu XII i XIII wieku) trynitarze14. Wezwanie to wcześnie występowa ło w Burgundii i Lotaryngii, z kolei na przykład w Niemczech, gdzie dość długo nie cieszyło się specjalną popularnością, pojawiło się dopie ro w XI wieku. W Polsce do połowy XIII stulecia nie było często spoty kane. Po raz pierwszy - wspólnie z patrocinium św. Wita - miano je nadać kościołowi założonemu w Gnieźnie przez Dąbrówkę (Dobrawę), podniesionemu w roku 1000 do rangi katedry15. Informacja ta pochodzi jednak z późnego źródła, w związku z czym część badaczy nie daje jej wiary16; inni uznają ją za prawdziwą - w części17 lub całkowicie18. Na terenie dawnej diecezji krakowskiej najstarszy kościół dedykowa ny Świętej Trójcy powstać miałby, wedle Bolesława Kumora, w Sambor cu, rzekomo w XI wieku19. Datowanie to, nie poparte żadnymi argumen tami, trzeba odrzucić20. Świątynia w Samborcu powstała zapewne - jak Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:14 ŚWIATŁO PRZED MATKĄ BOSKĄ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 17:26 Przygotowanie kadry profesorskiej było dokonywane poprzez wysyłanie ojców na studia w polskich i zagranicznych uczelniach: we Lwowie, w Rzymie (Seraphicum, Biblicum, Gregorianum, Lateranum, Marianum), w Warszawie, Lublinie (KUL), Poznaniu i Krakowie (UJ), we Fryburgu (Szwajcaria) i w Louvain (Belgia). Podstawowy trzon zespołu profesorów stanowili zawsze franciszkanie, w większości z tytułami doktorskimi. W seminarium wykładali też profesorowie innych zakonów, zgromadzeń, księża diecezjalni i ludzie świeccy. W krakowskim studium kształcili się polscy franciszkanie z prowincji galicyjskiej (do 1918 r.), potem z prowincji polskiej (1919-39), krakowskiej i warszawskiej (1939-81) i gdańskiej (od 1986), a także franciszkanie z USA, Rumunii, Włoch, Jugosławii, Belgii, Czech, Austrii a nawet Korei. Podstawowym zajęciem profesorów były wykłady i prowadzenie ćwiczeń. Przed I wojną światową odbywały się dysputy filozoficzne – dwa razy w roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 19:38 W czerwcu 2015 roku grupa eksploratorów ze Stowarzyszenia Na Rzecz Ratowania Zabytków „SAKWA” wraz z archeologami odkryła nieznane dotąd krypty pod Kaplicą Męki Pańskiej. Pomiary georadarem wykazały istnienie pustych przestrzeni pod posadzką, co potwierdziły dobrej jakości nagrania wykonane kamerą endoskopową wprowadzoną przez odwierty w posadzce. Badacze doliczyli się około dwudziestu trumien metalowych oraz drewnianych z ćwiekami w bardzo dobrym stanie. Skany georadarowe sugerują, że pod kryptami może znajdować się drugi, jeszcze niższy poziom. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 14.09.24, 21:54 WYNIKI JUBILEUSZOWEGO 80 KONKURSU SZOPEK Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 22:18 Po 1289 roku świątynia dominikańska znika ze źródeł pisanych na okres trzech dziesięcioleci. Nie wiadomo, czy wielki pożar Krakowa z 1305 lub 1306 roku, który rozpoczął się od pobliskiego kościoła Wszystkich Świętych i dotarł aż na Wawel, uszkodził budowle predy kantów35. Następna pewna wzmianka pochodzi dopiero z roku1321, kiedy to niejaka Alussa, wdowa po Ottonie, zapisała skromną sumę czte rechgrzywienadopusecclesie363738. Wśród późniejszych przekazów warto zwrócić uwagę na notę w ne krologu klasztornym, upamiętniającą Katarzynę Białuszynę z Melszty- na, quae chorum ecclesiae nostrae duas vicibus testudinauit, valore marcarum 600 clipeum chori solenniter fieri fecit31. Nekrolog domini kański wspomina również zmarłego w roku 1578 brata Benedykta Dru- skowskiego, diakona, qui praesbiterium ad maius altare erexit Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 22:20 KLASZTOR Autentyczny dyplom biskupa Iwona z roku 1227, przekazujący domi nikanom kościół Świętej Trójcy, nie zawiera żadnych wzmianek o rozle głości terenu ofiarowanego braciom ani o tym, czy znajdowały się na nim jakieś budowle poza samą świątynią. W dokumencie brak także informa cji o pierwotnym miejscu pobytu krakowskich predykantów45. Źródłem wiedzy o ich najstarszym lokum są przekazy Długosza, który podał, że bracia, przybywszy do Krakowa w dzień Wszystkich Świętych (w 1221 lub 1222 roku, jak przyjmują współcześni badacze), zatrzymali się w ku rii biskupiej (znajdującej się wówczas na Wawelu) i mieszkali tam - in aedicula ad hoc specialiter aedificta - do 25 marca następnego roku. Wtedy to Iwo, przeniósłszy parafię na nowe miejsce, przekazał im kościół Świę tej Trójcy wraz z przyległym terenem, na którym wzniósł monasterium46. Podobnej treści informacje, opatrzone jednak błędną datacją, znalazły się w Roczniku Krasińskich. Zanotowano tam, że biskup zatrzymał braci w swojej kurii, dopóki nie wybudował im klasztoru Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 22:22 czynności prawnej wymieniona została nieznana bliżej stuba minori lignea56. Obok ogólnikowych przekazów tego typu istnieje jednak i druga grupa wzmianek, odnoszących się do wyszczególnionych, ważniejszych czę ści klasztoru. Jan Długosz zapisał wiadomość o pożarze dominikańskiego dormito- rium w 1225 roku57. Ostatnio wysunięto koncepcję obłędzie w datacji popełnionym przez dziejopisa, sugerując, że pożar mógł mieć miejsce ra czej w roku 123O58. Prawdziwość informacji o spaleniu się sypialni braci w pierwszych latach istnienia konwentu nie była nigdy podważana. W 1244 roku in capitulo fratrum ordinis Praedicatorum Cracoviae potwierdzono nadanie subdiakona Jana na rzecz klasztoru mogilskie go59. Stało się to w obecności 20 wymienionych imiennie osób z bisku pem Prandotą (Prędotą) na czele oraz kapituły konwentu. Powtórnie kapitularz wspomniany został w 1306 roku, gdy wójt Albert poświad czył w nim kupno przez biskupa Muskatę 30 morgów ziemi na Dąbiu60. Kolejnym elementem zabudowy konwentualnej wymienianym przez źródła jest refektarz. Dyplom z 1250 roku, dokumentujący sprzedaż klasztorowi mogilskiemu działu w Czyżynach przez Wacława, kapela na kościoła św. Wojciecha w Krakowie, spisano in refectorium fratrum Praedicatorum in Cracovia w obecności szeregu znakomitych osób, wśród nich ponownie Prandoty61. Następna, równie precyzyjna wzmianka pochodzi dopiero z 1307 roku i dotyczy krużganków. Władysław Łokietek wystawił wówczas dyplom in Ambitu fratrum predicatorum Domus Cracouiensis62. Z kolei w 1322 roku miejscem przeprowadzenia innej czynności prawnej stał się wiry- darz klasztorny, co dokumentuje akt spisany in viridario frat rum predi catorum63. Dla analizy zespołu klasztornego przydatne mogą być również póź niejsze przekazy, wspominające rozmaite pomieszczenia. I tak w doku mencie z 1503 roku wymienia się dom, zbudowany na terenie klasztor nym, in angulo ad hyemale reffectorium intrando in sinistra parte situatam Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 22:24 domości o położeniu szkoły dostarcza dokument z 1504 roku, w którym bracia przekazali staroście bydgoskiemu Andrzejowi z Kościelca w dożywocie jeden z licznych domów stojących wówczas na ich tere nie, a to w uznaniu szczególnych zasług owego szlachcica. Z aktu wynika, że Andrzej położył dach in ambitu nostro que olim erat scho- la iuvenium14. Przypuszczalnie w latach siedemdziesiątych-osiemdziesiątych XIII wieku w polskiej prowincji dominikańskiej utworzono szkołę wyższe go stopnia - tzw. studium solemne, czyli partykularne, przeznaczone dlakształcenianajzdolniejszychuczniówwzakresieartiumiteologii7475. Edukacja w takich placówkach oparta była na programie uniwersytetu paryskiego. Już w 1259 roku zakładanie szkół partykularnych zleciła kapituła generalna, która w 1261 roku skarciła niektóre prowincje (w tym polską), za ociąganie się z realizacją postanowienia. Jak wykazały ba dania, ze względu na wysokie koszty utrzymania kadry nauczycielskiej i pokaźnej zapewne liczby studentów poszczególne etapy kształcenia odbywały się w różnych konwentach danej prowincji. W Krakowie, najprężniejszym ośrodku intelektualnym w XIII-wiecznej Polsce76, zna lazła miejsce najważniejsza część studium - szkoła teologiczna77. Ist nieje uzasadniony domysł, że jej początki znacznie wyprzedzają „ofi cjalną” inaugurację systemu studiów partykularnych, sięgając czasów mistrza Gerarda, prowincjała w latach 1225-123378. Źródła nie infor mują, gdzie odbywały się zajęcia. Pomieszczenie zwane w okresie no wożytnym „szkołą teologiczną”, sąsiadujące z „atrium” od południo wego wschodu, powstało dopiero u schyłku średniowiecza i nie może być uznane za miejsce wykładów w omawianym tu okresie79. Jest za to możliwe, że zlokalizowanie „szkoły” we wspomnianym miejscu było wynikiem odbywania we wcześniejszym okresie zajęć dydaktycznych w tym właśnie rejonie zespołu. Szkoła konwentualna dla kandydatów do zakonu i prowincjonalne studium teologiczne nie wyczerpują edukacyjnych funkcji klasztoru. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 22:25 „vestiarnia” przeniesiona została do wspomnianej wyżej „starej biblioteki”85. Istotna dla odtworzenia dawnej topografii zespołu jest informacja Długosza, który zapisał, że przez klasztor przepływała niegdyś Ruda wa, na której był młyn86. Imaginacyjny obraz tego ostatniego ukazano na najstarszym znanym widoku kościoła Świętej Trójcy, z początków XVI wieku (ił. 12)87. W świetle współczesnej wiedzy o dawnej sieci hy drologicznej Krakowa88 jest oczywiste, że omawiana wzmianka nie może odnosić się do naturalnego koryta Rudawy, to bowiem znajdowało się zawsze po zachodniej stronie historycznego centrum miasta, w odległo ści nie mniejszej niż kilkaset metrów na zachód od siedziby predykatów (il. 127). Długosz mógł mieć na myśli wyłącznie jedno ze sztucznych koryt wspomnianej rzeki, zwane młynówką dominikańską. Jego początki sięgają XIII wieku, czego dowodzi przywilej Leszka Czarnego z 1286 roku, dotyczący sprowadzania przez braci wód Rudawy, z Mydlnik przez Krowodrzę do klasztoru89. Przekop wykonano chyba niedługo przed wystawieniem dokumentu, a zmodernizowano, z częściową korektą tra sy, w następnym stuleciu. Obie akcje mogły mieć związek z kolejnymi fazami fortyfikowania miasta Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 22:28 inwentarz z 1820 roku, wymieniając między innymi wozownię, szopę, spichlerze, suszarnię słodową, browar, chlew i stajnię96. Większość z nich była wówczas drewniana. Kończąc przegląd przekazów pisanych, należy wspomnieć o dobro czyńcach konwentu w XIII i na początku XIV wieku. Zasługi Iwona Odrowąża, Leszka Czarnego i wdowy Alussy zostały już powyżej pod niesione. Dodać do nich trzeba Leszka Białego. Zdaniem Długosza, bi skup Iwo konsultował z nim, a także z kanonikami katedry i rajcami Kra kowa, zamiar osadzenia braci przy kościele Świętej Trójcy. Do tradycji tej podchodzić trzeba z rezerwą. Wiadomo, co prawda, iż przekazanie świątyni dominikanom odbyło się communi consilio et pań consensu fratrum Canonicorumf, z drugiej jednak strony krakowska rada miej ska funkcjonowała najwcześniej od 1257 roku. Co do księcia - nawet jeżeli nie uczestniczył w fundacji konwentu, to jego kontakty z braćmi i tak przyjąć można za pewne. Jedyny syn władcy, Bolesław, trzymany był do chrztu przez Gerarda, pierwszego prowincjała polskich domini kanów oraz Artnugo, brata tegoż zakonu98. W nekrologu krakowskiego klasztoru zapisano dzień śmierci Leszka wraz z informacją o jego licz nych zasługach dla braci99. Dobroczyńcą klasztoru był również biskup Prandota, któremu w Rocz niku Krasińskich (zredagowanym w kręgu krakowskich dominikanów) nadano tytuł paterfratrum ordinis Predicatorumm. Jego dobre kontak ty z konwentem poświadcza kilka dokumentów wystawionych przez kancelarię biskupią w krakowskim monasterium101. Również Prokop z Rusi zapisał się w pamięci braci jako ich wielki benefaktor, choć god ność biskupią sprawował stosunkowo krótko102. Szczególne związki łączyły z krakowskimi dominikanami Jana Muskatę. Koneksje te po twierdzone są czynnościami prawnymi dokonanymi w klasztorze w jego obecności103 oraz faktem udzielania mu tam gościny podczas konfliktu z Władysławem Łokietkiem. Pod koniec roku 1308 lub na początku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 22:36 KOŚCIÓŁ W obecnej formie kościół Świętej Trójcy jest ceglano-kamienną, orientowaną bazyliką trójnawową, pięcioprzęsłową, z prostokątnym jed- nonawowym prezbiterium o sześciu przęsłach (il. 4, 7-10). Bezwieżo- wy i beztranseptowy korpus wzniesiono w konstrukcji filarowo-przyporowej. Prezbiterium i nawa główna nakryte są wspólnym dachem dwuspadowym, nawy boczne - dachami pulpitowymi. Przy bocznych elewacjach kościoła stoją późnośredniowieczne i nowożytne kaplice, częściowo przebudowane w XIX wieku3. Główne wejście do świątyni prowadzi od zachodu, przez neogotycką kruchtę; korpus i prezbiterium są też dostępne bocznymi wejściami od strony klasztoru. Wymiary kościoła w rzucie wynoszą (w świetle): prezbiterium: 30,22 x 9,38 m, korpusu nawowego (bez kaplic i kruchty): 37,10 x 23,07 m4. W całej świątyni położona jest posadzka z II połowy XIX wieku. W 1938 roku Józef Jamroz odnalazł relikty wcześniejszego poziomu użytkowe go, datowanego na XIII wiek i zalegającego 0,62 m poniżej dzisiejsze go5 , co według Kazimierza Radwańskiego odpowiada rzędnej wysoko ści około 208,28 m n.p.m.6. Nawa główna i prezbiterium mierzą obec nie 24,5 m wysokości7, a nawy boczne - około 12,0 m8. Chór nakryty jest późnogotyckim sklepieniem sieciowym („podwójnie krzyżowym”), nawa główna sklepieniem gwiaździstym, a nawy boczne - sklepieniami krzyżowo-żebrowymi. Filary i przekrycia korpusu są w całości kreacją dziewiętnastowieczną. Poszukując elementów z XIII lub początku XIV wieku, należy w pierwszym rzędzie zwrócić uwagę na prezbiterium. Jest ono tą częścią budowli, w której wątki i detale o wczesnej metryce za chowały się najlepiej i są najłatwiej dostępne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 23:28 zachodowiwi są przewiązane ze ścianami chóru na całej wysokości16. W partiach w wątku wendyjskim mają jeden uskok, umieszczony na poziomie wspo mnianej wyżej odsadzki w murze obwodowym. Także następna - trze cia od wschodu - przypora jest w górnej części przewiązana z murem prezbiterium (dolną całkowicie przysłania kaplica Różańcowa). W zachodniej części elewacji daje się zaobserwować zakłócenie ryt mu przypór. Znajdują się one tam bowiem dwie - zamiast jednej, na co wskazywałby układ przęseł. Dolne części tych przypór obserwować można z wnętrza kaplicy Różańcowej, w której północnej ścianie znaj duje się spora wnęka, zajmująca częściowo przestrzeń pod schodami na strych nawy południowej. Plecy wnęki stanowi mur obwodowy prezbi terium, a jej boki - lica wspomnianych przypór. Obserwacja wątków przekonuje, że te ostatnie dostawiono do wzniesionej wcześniej ściany chóru. Do podobnego wniosku prowadzi analiza wyższych partii przy- il. 14 pór (il. 14). Są one widoczne na strychu nad nawą południową, z dachu tej nawy oraz z dachu nad północną częścią kaplicy Różańcowej. Ponad dachem owej kaplicy, od strony zachodniego okna południowej elewa- il. 8 cji chóru, każda z omawianych przypór ma wyraźny uskok (il. 8). Mają one ponadto w rzucie inne wymiary niż pozostałe przypory prezbite rium17 . Szczególną formę ma skrajna zachodnia przypora, zaskakująco duża. Jej najbardziej charakterystyczną cechą nie pionowy, lecz ukośny spadek jej południowego lica, na wysokości strychu nawy południowej il. 15,16 (il. 15, 16). Pierwotnie wyłożony cegłą na płask. Budulcem w obu przy porach jest cegła w układzie wendyjskim, o wymiarach: 9,0-10,0x 13,0- 14,0x29,0.18 Szczyty. We wschodniej elewacji chóru widoczny jest zarys szczy- ii. 17 tu wzniesionego w wątku wendyjskim (il. 17), obwiedzionego fryzem, bez gzymsu odcinającego go od niższych partii ściany. W osi szczytu zachowały się ślady po triadzie smukłych, ostrołukowych płycin lub okienek strychowych. Pozostałości zachodniego szczytu prezbiterium widoczne są na głównym strychu kościoła, „wtopione” w górną część ściany tęczo- il. 18 wej (il. 18), wzniesionej przy podwyższaniu nawy głównej do obecne Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 23:30 osadzenia parapetów owych okien. Najniżej schodzą dwa wschodnie okna, wyraźnie przedłużone w stosunku do okien elewacji północnej. Obserwacja wątku w ich rejonie przekonuje, iż zachowały one swój pierwotny poziom osadzenia. Parapety okien w środkowym przęśle znaj dują się wyraźnie wyżej, a najwyżej osadzone są ławy okienne w przę śle zachodnim. Co do dwóch okien środkowych, to ich dolne części zostały wtórnie zamurowane wąską, „barokową” cegłą w czasie nowożytnej rozbudo wy kaplicy Różańcowej26. W przypadku okien zachodnich trzeba zwró cić uwagę na znajdujące się poniżej nich, a widoczne od wnętrza chóru, dwie ślepe ostrołukowe arkady. Ślady zachowane na strychu kaplicy Różańcowej dowodzą, iż arkady te osadzone są wtórnie w ościeżach pierwotnych, nisko schodzących okien prezbiterium. Pierwotnie wszyst kie okna elewacji południowej mogły więc mieć parapety osadzone na tej samej wysokości, niżej niż okna elewacji północnej. W elewacji południowej rozstaw okien względem przypór jest niere gularny. Dwie wschodnie przypory ortogonalne nie znajdują się na osi pól międzyokiennych, lecz przesunięte są z nich ku zachodowi, wcho dząc niemal w światło ościeży (il. 8). Jest to zastanawiające, zważyw szy, iż zarówno okna, jak i przypory związane są integralnie z murem obwodowym, którego wątek wendyjski nie wykazuje tu żadnych zakłó ceń. Także dwie zachodnie przypory ustawione są niesymetrycznie względem sąsiadujących z nimi okien, co jednak nie może dziwić wo bec podniesionej już wtórności owych przypór. Górne zamknięcia okien elewacji południowej nie zachowały się, ponieważ okna wtórnie podwyższono — wraz z całym prezbiterium. W swoim obecnym kształcie otwory te są dwudzielne, z kamiennymi glifami i maswerkami (il. 8). Kamieniarka w-szystkich okien ma formy wieloboczne w partiach odpowiadających zasięgowi wendyjskiego wąt ku murów. Glify uznać należy za oryginalne, środkowe laski zostały wymienione, w stopniu co najmniej dużym, w XIX wieku27. W górnej części glify mają szerokie wcięcia. W niektórych przypadkach, na gra nicy wielobocznego i wklęsłego profilowania glifów do niedawna wi doczne były relikty kapiteli28 (il. 25, 26). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 23:33 Wskazówkowa, a wyżej reliefowa kompozycja ze zwróconych ku dołowi lilii heraldycznych, na których wspierają się ostrołukowe arkadki. U nasady każdej z nich umieszczono stylizowaną koronę. Ciągi arkadek tworzą dwa, nieprzeplatające się ze sobą, rzędy. Arkadki na pierwszym planie ozdo bione są perełkowaniem, natomiast te na drugim pozbawione są orna mentu. Opisana kompozycja stanowi podstawowy, powtarzający się seg ment fryzu, składający się z pięciu płytek w trzech rzędach. Płytki dwóch dolnych rzędów mają wymiary 22,5 x 22,5 cm, zaś górnego - 21,5 x 25,5 cm. Bezpośrednio nad fryzem arkadkowym biegnie drugi pas fryzu zęba tego, nad nim pas cegły w układzie wendyjskim, nad którym wreszcie znajdują się trzy warstwy główkowe, nadwieszone o około 5 cm każda, przy czym w najwyższy pas tworzy cegła ułożona „na rolkę”32. Fryz nie był glazurowany, jak niegdyś sądził Józef Jamroz, lecz bie lony i polichromowany, co wykazała niedawna konserwancja. Tła ar kadek były białe, same arkadki - czerwone. Przemienny rytm białych i czerwonych cegieł występował także w obu fryzach zębatych. W la tach 2000-2003 zespół Ireneusza Płuski zrekonstruował kolorystykę fryzów na elewacjach południowej i północnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 19.09.24, 23:34 z zakłóceniami). Wobec niedostępności narożników północno- i po łudniowo-zachodniego „krypty”, nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy ściana ta powstała współcześnie z pozostałymi, czy wtórnie. Zdaniem W. Niewaldy, jej położenie względem centralnej podpory wskazuje na przynależność do pierwotnego założenia. „Kryptę” oświetlają od południa dwa wąskie okienka o ukośnych ościeżach, w znacznej części przemurowane (il. 34). Po dawnym skle pieniu „krypty” pozostały odciski, widoczne na ścianach północnej, południowej i wschodniej (il. 35). Przekrycie wspierało się na środko wym, ceglanym filarze oraz na zachowanych szczątkowo, kamiennych wspornikach w murach obwodowych (il. 36, 37). Filar, wykonany z ce ramicznych kształtek, składa się z kolistego trzonu o średnicy około 1,35 m, na który niezgrabnie nasadzono podstawę pod wybiegi gurtów, szwów i wysklepków. Podpora nie ma bazy ani kapitela. Według opisu kościoła i klasztoru z 1820 roku oraz inwentaryzacji Z. Hendla, „krypta” dostępna była niegdyś z zakrystii, drewnianymi scho dami czy raczej drabiną. Niestety miejsce, w których znajdowało się dawne wejście do „krypty”, przysłonięte jest dziś kanałem grzewczym z lat międzywojennych. Tęcza i pozostałości 1 e k t o r i u m. Prezbiterium oddzie lone jest od nawy głównej wąską, ostrołukową tęczą. Nie wiadomo, w ja kiej technice została wzniesiona, dziś bowiem jest w całości otynkowa na. Dolne jej partie, położone poniżej posadzki zostały odsłonięte w la tach trzydziestych przez Jamroza, który nie przeprowadził ich rozwar stwienia ani nie pozostawił opisu. Z zachowanych zdjęć sądzić można, iż ścianę tęczową w przyziemiu wzniesiono z cegły, o nieznanym wy miarze i wiązaniu. Zasięg ku zachodowi murów obwodowych prezbite rium sugeruje, że arkada jest konstrukcyjnie związana z chórem. Badania Józefa Jamroza stwierdziły istnienie w tęczy, pod obecną posadzką pozostałości dawnego lektorium (il. 38). Są nimi trzy kamien ne bazy na czworobocznych plintach, składające się w każdym przy padku z dwóch torusów rozdzielonych trochilusem. Obwód dolnych torusów wyraźnie wychodzi poza obwód plint. W narożach baz znaj dują się listki łączące dolny półwałek z górnym. Z omówionymi reliktami związane też są odsadzki widoczne w mu rach tęczy, 4,10 m nad obecną posadzką kościoła38, zaakcentowane ka miennymi, profilowanymi opaskami (il. 9, 39). W arkadzie uwagę zwraca Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:01 Jej górna część została zniesiona w związku z urządzeniem przej ścia ze strychu nad krużgankami na strych nad nawą północną. Wątek wendyjski zachował się również w sporych partiach drugie go od wschodu przęsła, zakłócony jednak w rejonie dużego, ostrołuko- il. 43 wego okna (ił. 43). Na odcinku trzech zachodnich przęseł północny mur obwodowy jest węższy, wzniesiony z innego budulca i nosi ślady wielu przelicowań. Jedynie w rejonie ścian międzykaplicowych zachowały się szczątki „grubego” muru i związanych z nim przypór, zwieńczonych il. 44 kamiennymi nakrywami (ił. 44). Fragmentaryczność zachowania nie pozwala na wiarygodne określenie rodzaju wątku. Dwa wspomniane już ostrołukowe okna w północnym murze magi stralnym korpusu umieszczone są osiowo w jego wschodnich przęsłach i widoczne ze strychu nad krużgankami; znajdują się w ceglanych, roz- glifionych ościeżach. Okno we wschodnim przęśle42 ma tynkowane podłucze i kamieniar- ii. 45 kę o ostro ciętym profilu wklęsło-uskokowym (il. 45), identycznym jak profil maswerku w południowym ramieniu krużganków, z III ćwierci XIV wieku. Okno w drugim od wschodu przęśle, także o tynkowanym podłuczu, ma przezrocze powstałe najwcześniej w połowie XIV wieku ii. 47 (il. 47)43. Wypełnienia obu okien powstały zatem znacznie później niż „wendyjski” mur, w którym zostały osadzone. Mur południowy. W murze obwodowym nawy południowej, w pachach sklepiennych kaplic: św. Tomasza, Zbawiciela oraz Prova- nów widoczne są fragmenty elewacji, istniejącej przed wzniesieniem tychże kaplic i należącej do korpusu wcześniejszego od zachowanej bazyliki filarowo-przyporowej. W ścianach rozdzielających wymienio ne kaplice widoczne są ponadto resztki ceglanych przypór z kamienny mi nakrywami, związane z omawianą elewacją. Przy południowo- wschodnim narożniku nawy południowej zachowała się przypora dia gonalna, z cegły o wymiarach: 8,0-9,0 x 12-12,5 x 25,5-26,8 cm44. Wią zanie budulca w murach wzdłużnych nie daje się w sposób pewny od czytać ze względu na fragmentaryczność zachowania oraz pozostałości dekoracji płycinowej, zaburzającej wątek. W żadnym z dostępnych re liktów nie występuje regularny układ wendyjski45. Przypora diagonalna ii. 46 ma natomiast regularne wiązanie gotyckie (il. 46), co pozwala sądzić, iż Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:03 pory narożnej. W wyższych partiach ściany (w sąsiedztwie nowożytne go krucyfiksu) przetrwały szczątki średniowiecznego wątku. Może on być związany zarówno z bazyliką filarowo-przyporową, jak i z wcze śniejszymkorpusem4950. b) Podpory międzynawowe W 1938 roku Józef Jamroz natrafił przy tęczy, pod posadzką, od stro ił. 38 ny nawy głównej, na fundamenty i bazy półfilarów51’ (ił. 38). Stały one na płaskich, czworobocznych plintach i miały lekko spłaszczone bazy skła dające się z półwałka i wklęski. Trzon podpór był czworoboczny, zbliżo ny do kwadratu, zapewne z wcięciami w narożach. Plinty i bazy wykona no z kamienia, co do trzonu brak precyzyjnych informacji; na podstawie zdjęć sądzić można, iż były ceglane i tynkowane. Zdaniem odkrywcy, półfilary były związane murami arkady tęczowej51. Ich lokalizacja wska zuje, iż szerokość nawy głównej była mniejsza od obecnej. c) Portal zachodni Główny, zachodni portal kościoła, z przełomu XIV i XV wieku, związany jest z bazyliką filarowo-przyporową52. Po jego bokach znaj dują się profilowane, piaskowcowe węgary, będące reliktami starszej ii. 50 kompozycji (il. 50). W ich dolnej części domyślać się można pozostało ści po cokołach, w górnej widoczne są ślady wtórnej ingerencji w po ił. 51 staci delikatnego importu (il. 51). Ów impost odbiega swoim charakte rem od grubych, ciężkich form, występujących w węgarach i jest do kładną kontynuacją impostu wieńczącego sceny figuralne umieszczone w strefie kapitelowej obecnego portalu głównego. Piaskowiec wykazu je wyraźne ślady korozji, co świadczy o tym, że był przez dłuższy czas wystawiony na niszczące działanie czynników atmosferycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:05 południowy zachód. Skrzydło, którego oś jest wyraźnie załamana, dzie li się na dwie części — południową i północną. Granicę między nimi wyznacza skośna przypora, mniej więcej w połowie długości elewacji wschodniej, od strony ogrodu klasztornego. a) Południowa część skrzydła wschodniego Południowa część skrzydła, bezpośrednio sąsiadująca z prezbite rium, jest dwupiętrowa i częściowo podpiwniczona. W poziomie przy - ii. 55 ziemia dzieli się na gotycki krużganek z II połowy XIV wieku (il. 55) i sąsiadujący z nim od wschodu ciąg pomieszczeń różnej wielkości. Pierwszym z nich (od południa) jest XVII-wieczna zakrystia, przyle gająca bezpośrednio do prezbiterium, połączona z także nowożytną, stojącą chórem salą skarbca. Pod posadzką zakrystii J. Jamroz odkrył mury zakrystii wcześniejszej, zajmującej w przybliżeniu połowę po wierzchni obecnego wnętrza, od wschodu zamkniętej poligonalnie. Od jej absydy ku północy biegł mur kolejnego, nierozeznanego bliżej po mieszczenia, z przyporą57. Rozmaita grubość odkrytych przez Jamro- za murów sugeruje, że raczej nie powstały one w tej samej fazie budo wy klasztoru. Przy zachodniej ścianie zakrystii są schody prowadzące na piętro, ii. 56 a pod nimi ceglany wątek (il. 56), odkryty przez F. Studzińskiego58, nie znany dotąd literaturze przedmiotu, znajdujący się poza zasięgiem za krystii, której mury odnalazł Jamroz. Do wysokości 213 cm jego tworzy wem są cegły o przybliżonych wymiarach 7,5 - 8,0 x 12,5 x 25,5 - 27,0 cm59. W wątku tkwi ceglana wnęka o formie półkoliście zamkniętego biforium o głębokich, prostokątnych ościeżach i tynkowanych podłu- czach60. Jej archiwolty składają się z ceglanych klińców, obwiedzionych pasem cegieł giętych. Obecna forma biforium nie jest w pełni oryginalna Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:07 Kapitularz ma ceglane, wielokrotnie przemurowywane elewacje. W stosunkowo dobrym stanie zachowała się tylko fasada (od strony kruż- ii. 58 ganków) z kamiennym portalem i ceglanymi biforiami65 (il. 58). Portal ma profilowane węgary66 na kolistych bazach, przechodzące w archi- il. 59-61 woltę bez pośrednictwa kapiteli (il. 59-61). Główny profil węgarów jest w przekroju migdałowy. W podłuczu umieszczono dwa cylindryczne wałki spoczywające na dwóch parach wsporników, pokrytych rzeźbą roślinną, silnie rekonstruowaną. Jak można ocenić na podstawie zacho wanych fragmentów, roślinność pokrywająca konsole charakteryzowa ła się pewnym uproszczeniem, była zwarta i ciasno przylegała do trzo- ii. 62 nu wspornika (il. 62). Poniżej konsol znajdują się prostokątne płyciny. Na północnym węgarze występuje kilka rytych znaków, być może sy- ii. 63 gnatur kamieniarskich (il. 63)67. Wokół portalu przeważają „cegły kon serwatorskie”, odbiegające od oryginalnych fakturą i barwą. Wejście do kapitularza flankują smukłe biforia o arkadkach ujętych w uskokowe, ostrołukowe płyciny. Wsporniki arkadek biforiów i pły- cin to ceglane kształtki, obecnie zrekonstruowane. W górnej części ele wacji widać ślad po dawnej odsadzce, a nad nim fragment prostokątne go otworu, zamurowanego wtórnie, niesymetrycznego względem por talu, przeciętego przez sklepienie krużganka. Kolejne ku północy wnętrze to sala użytkowana przez Duszpaster stwo Młodzieży „Przystań”68. Przy styku jej zachodniej elewacji z kapi tularzem widnieje warstwa cegieł w układzie wendyjskim, wyraźnie drobniejszych niż budulec kapitularza. Latem 2003 roku na znacznych partiach muru odbito tynk, co pozwoliło stwierdzić, że zauważony wą tek jest zachowany miejscami do wysokości co najmniej 9 warstw, a je- il. 64 go tworzywem jest cegła o formacie 8,0 x 13,0 x 27,0 cm (il. 64)69. 65 Ceglane wątki fasady odsłonił Z. Hendel w 1901 roku (Kalendarz 1902, s. 75), później konserwował je F. Studziński (zob. Wprowadzenie, przypis 9). 66 Lewa strona niemal całkowicie zrekonstruowana w początkach ubiegłej dekady (zob. ibidem). 67 Za taką interpretacją przemawia forma i wielkość znaków, przeciw niej - fakt umieszczenia ich na jednym ciosie i jego łatwa dostępność, co każę liczyć się z wtór nym wykonaniem sygnatur. Oba ostatnie argumenty nie mają jednak wagi rozstrzygają cej. Zakładając, że mamy do czynienia z gmerkami kamieniarzy, przyjąć trzeba, że nie miały one w tym wypadku żadnego praktycznego znaczenia, gdyż ich wykonanie nie wynikało z systemu rozliczania kamieniarzy (tzw. akordowego). O znakach kamieniar skich m.in. Gadomski 1966; Frazik 1990, s. 95 nn. 68 W latach powojennych w zachodniej części pomieszczenia, na jego niepełnej wysokości, wyodrębniono toalety publiczne, dostępne z krużganka. 69 Pomiar autora. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:10 zewzględunaprzechowywanetudoniedawnacennedziełasztuki; nie należy mylić go ze wspomnianym wyżej skarbcem obok zakrystii, za wschodnią ścianą prezbiterium. Omawiany tu „skarbiec” zajmował pierwotnie południową część parteru „budowli romańskiej”. Jest to prostokątna sala o wymiarach wewnętrznych 7,75 x 5,68 m81, dostępna dziś wyłącznie od strony atrium, przez wybite wtórnie przej ście. Po badaniach archeologicznych i pracach konserwatorskich z po czątku lat siedemdziesiątych jego posadzka znajduje się na wysokości 208,35 m n.p.m., około 60 cm poniżej obecnego poziomu „atrium”, co uznano za poziom pierwotny82. Mury pomieszczenia, grubości około 1,5 m, wzniesiono z cegły w układzie wendyjskim o wymiarach 8,0-8,5 x 13,0-13,5 x 28,0-29,0 cm83. W ścianie zachodniej, w grubości muru, zachowały się schody, dostępne z północno-zachodniego narożnika „szkoły teologicznej”, prowadzące niegdyś na piętro (il. 4, 69). Posadz ka tego ostatniego mogła leżeć, zdaniem M. Filipowicz, około 80 cm poniżej poziomu obecnego piętra. Wewnątrz „skarbca”, na zachodniej ścianie, powyżej wejścia z „atrium”, wątek ceglany jest silnie okopcony, co świadczy o istnieniu w tym miejscu urządzenia ogniowego. Podobne ślady ma też południo wo-wschodni narożnik sali. W ścianie południowej znajdują się dwa dawne otwory okienne, we wnękach o prostokątnych ceglanych oście żach, wtórnie przekształcone i zamurowane po dostawieniu do „skarb ca” „szkoły teologicznej”. W oknie wschodnim zachował się maswerk Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:12 i północnej. W tej ostatniej zwraca uwagę wybity wtórnie otwór wej ściowy, którego węgary w dolnych częściach wykorzystują prostokątne ościeża osadzone w pierwotnym wątku. Są one pozostałością dawnego okna, co potwierdzają zachowane nasady łęków. Można sądzić, że było to biforium, mniejsze od pierwotnych okien „skarbca”, według M. Fili powicz, zamknięte półkoliście. W górnej części ściany przetrwał ostro- łukowy opór sklepienia, nie należącego do pierwotnej struktury budow li. W ścianie zachodniej, w jej północnej części tkwią relikty kolejnego biforium, o rozmiarach i formie podobnych do poprzedniego. 82 cm poniżej jego parapetu, w obecnej kondygnacji piwnic, natrafiono na wybity wtórnie w wątku wendyjskim, półkoliście sklepiony otwór, bę dący wylotem korytarza prowadzącego do pieca grzewczego pod „bu dowlą romańską”85. W korytarzu wschodniego skrzydła III wirydarza widoczna jest pół nocno-zachodnia lizena narożna „budowli romańskiej”, z wnęką w za chodnim licu. W zachodniej ścianie następnego ku północy pomiesz czenia uchwycono dobrze zachowane fragmenty pierwotnej elewacji północnej tzw. budowli romańskiej. W toku ostatnich badań, w północnej części skrzydła wschodniego odsłonięto pozostałości kolejnego budynku - tzw. II budowli gotyckiej, z cegły w układzie gotyckim. Z kolei nad wschodnim ramieniem zabu dowy otaczającej III wirydarz, w kondygnacji I piętra, M. Filipowicz natrafiła na szczyt zaostrzonego, uskokowego luku ceglanego, wykona nego w podobnej technice co wątki „wczesnogotyckie” odkryte w atrium przez F. Studzińskiego. Są to pozostałości korytarza łączącego rejon I wirydarza przez obecne „atrium” z północną częścią klasztoru, otwie rającego się na zachód monumentalnymi arkadami86. Powstał on - po dobnie jak „II budowla gotycka” - zapewne jeszcze w XIV wieku87, ale prawdopodobnie później niż w jego I ćwierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:17 znajdował się pierwotnie na wysokości 205,54 m n.p.m., czyli około 70 cm powyżej obecnej posadzki piwnicy i około 3,5 m poniżej obecnego po ziomu parteru. Wysokość dolnej kondygnacji nie przekraczała 2,0 m. Pomieszczenie na parterze miało posadzkę leżącą 1,1 m poniżej dzisiej szej, co odpowiada wysokości około 207,80 m n.p.m. W kondygnacji tej widoczne są - szczególnie dobrze od zewnątrz - pozostałości dwóch pierwotnych, bardzo wysokich okien ostrołukowych o schodkowych parapetach i ukośnych ościeżach. W maju 2003 roku odkryto fragmenty kamieniarki okiennej, w postaci ciosów, częściowo użytych wtórnie, częściowo zachowanych in situ (il. 77). Okna parteru „budowli wcze- snogotyckiej” miały około 5,0, zaś cała kondygnacja - około 7,0 m wy sokości. Parter „budowli wczesnogotyckiej” przekryty był najpewniej sklepieniem, wspartym - podobnie jak w dolnym pomieszczeniu - na centralnym filarze. Nie zachowały się żadne pozostałości ściany połu dniowej „budowli wczesnogotyckiej”. B. Północne skrzydło I wirydarza Skrzydłojest obecnie dwupiętrowe, w większej części podpiwniczo ne. W części wschodniej jego oś jest wyraźnie załamana. W kondygna cji parteru składa się z gotyckiego krużganka i przylegających doń od północy pomieszczeń (od wschodu): fragmentu „atrium”, refektarza i sali Duszpasterstwa Akademickiego „Beczka”89 (il. 4, 78). a) Refektarz Największym pomieszczeniem skrzydła jest mieszcząca obecnie refektarz, podpiwniczona sala, o wymiarach rzutu 9,0 x 15,9 m90 i wy sokości około 9,0 m91, przekryta sklepieniem krzyżowo-żebrowym z XIV/XV wieku92 (il. 79) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:27 Wewnątrz sali pierwotne wątki murów widoczne są przede wszyst kim w ścianach południowej i wschodniej. Mury obwodowe refektarza w dolnej części wzniesiono z kamienia, wyżej z cegły. W pierwszym przypadku budulcem jest kostka wapienna, wapień płytowy i łamany oraz piaskowcowe i wapienne ciosy. Miejscowo występuje cegła. Duża rozmaitość kształtów i wielkości kamieni, rozmaity sposób ich obróbki - od pobieżnego po bardzo staranne, z nacięciami - nieregularne war stwowanie, często słabe dopasowanie poszczególnych elementów, wresz cie występowanie przepalonych kamieni nie tworzących zwartych sku pisk, lecz przemieszanych z nieprzepalonymi, jednoznacznie świadczą o wtórnym wykorzystaniu materiału (il. 78, 83, 84). Wtórne użycie ob jęło nie tylko kostkę i ciosy, ale także detal, np. ościeża okien, niewy kluczone że również kamień łamany". Na wysokościokoło3,80m100 nad obecną posadzką, przy 99górnej granicy występowania wątku kamiennego, na ścianie południowej do myślać się można zamurowanej wtórnie odsadzki stropowej. Zamuro wano ją cegłą w układzie gotyckim, przy pogrubianiu ściany powyżej wątków kamiennych, co miało związek z przesklepianiem pomiesz czenia. W najwyższej części ściany mur jest wyraźnie węższy i ma wią zanie wendyjskie. W kamiennych partiach ściany południowej tkwią trzy okna w sil nie rozglifionych, w piaskowcowych lub piaskowcowo-ceglanych ościeżach, zamknięte półkoliście, o wymiarach w świetle 0,31 x 1,24 m (il. 79, 85, por. il. 78, 90)101. Ich archiwolty skomponowano z pła skich cegieł z ciosem w kluczu. Zdaniem F. Studzińskiego, obramie nia otworów, pierwotnie całkowicie kamienne, wtórnie przekształco no, wprowadzając do nich cegłę, na co, moim zdaniem, nie ma dowo dów. Trafna natomiast jest konstatacja Studzińskiego o wtórnym prze biciu ceglanego portalu poniżej pierwszego od wschodu okna w oma wianej ścianie, obecnie zamurowanego (il. 85). Podobnie nie budzi zastrzeżeń interpretacja dwóch jasnych, pionowych pasów na kamien nym wątku owej ściany, jako śladów po wtórnie wprowadzonych prze pierzeniach (il. 86)102. We wschodniej ścianie uwagę zwraca zachowany fragmentarycznie okulus, częściowo przysłonięty przez niewielką wnękę, obecnie zamurowaną Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:29 w nim epitafiów oraz działań konserwatorskich można stwierdzić, iż nie odbiega on charakterem od opisanych już wątków wewnątrz refek tarza. W przyziemiu, poniżej obecnej posadzki, archeolodzy natrafili na ślady tynku108 - zapewne pierwotnego. W linii kluczy okien, 3,91 m109 nad posadzką krużganka (na wysokości odsadzki we wnętrzu refekta rza), znajduje się wyraźny uskok (il. 78, 80, 91). Wyżej nadmurowana jest cienka, niewysoka ścianka, o wątku mniej starannym niż ten pod odsadzką. W ściance są trzy wąskie prostokątne okna, o prostokątnych ościeżach, z ceglanymi glifami. Rozmieszczono je niesymetrycznie względem niżej położonych okien. Zarówno na zachodnim, jak na wschodnim krańcu elewacji, w przyziemiu, nie występują ślady po na rożnikach, lecz strzępia110, co wskazuje na zamiar kontynuowania bu dowy muru w obu kierunkach (il. 78, 92). Przy styku refektarza z na stępnym ku zachodowi pomieszczeniem, nieco poniżej odsadzki, wid nieją dwa duże piaskowcowe ciosy, które mają być, według J. Jamro- za111, śladami narożnika. Są to jednak ciosy użyte wtórnie, a podobne elementy występują w płaszczyznach ścian i elewacji refektarza, prze mieszane z kostką i kamieniem łamanym, ich interpretacja nie jest więc przesądzona. Ewidentne ślady narożnika znajdują się za to powyżej od sadzki, na wschodnim krańcu elewacji południowej. Powyżej opisanej ścianki południowa elewacja refektarza wzniesiona jest w wątku wendyjskim, z cegły o wymiarach: 9,0-9,5 x 13,0 x 27,0- 28,0 cm112. Przy wschodnim narożniku refektarza poziomy dotąd prze bieg granicy między wątkami jest zakłócony, co wskazuje na rozebranie korony muru kamiennego w związku z nadbudowaniem go cegłą (il. 93). Piaskowcowy portal, w zachodniej części elewacji (il. 78, 93, 94), za mknięty jest półkoliście, ma uskokowe, profilowane węgary przechodzą- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:31 b) Piwnica pod refektarzem Pod opisaną salą znajduje się piwnica, dzielona na dwie nawy trze ma masywnymi czworobocznymi filarami (il. 99, 100). Jej mury wyko nano z przemieszanych piaskowcowych i wapiennych ciosów, układa nych podobnie jak w refektarzu, choć nieco lepiej dopasowanych. Sta ranniej wymurowano piaskowcowe filary, co ma uzasadnienie konstruk cyjne. Część ciosów piaskowcowych użytych do budowy ścian jest po czerniała lub poczerwieniała od ognia116. Elementy te są rozmieszczone nieregularnie i nie tworzą zwartych skupisk. Świadczy to o ich przepa leniu jeszcze przed montażem w obecnym miejscu, a wiec najpewniej o wtórnym użyciu (il. 101, 102). Piwnicę sklepioną krzyżowo na gurtach. Przęsła sklepienia są kwa dratowe w rzucie, z wyjątkiem wschodniej pary mającej kształt wąskich prostokątów. Czasze wraz z gurtami wykonane są z cegły płytowej, pokryte narzutem z czytelnymi śladami deskowania117. Pomiędzy mu- rem obwodowym a sklepieniem oraz pomiędzy sklepieniem a gurtami widoczne są szerokie szczeliny. Obecna posadzka piwnicy znajduje się znacznie poniżej pierwotne go poziomu wnętrza. Znajdował się on na wysokości niewielkich odsa- dzek widocznych w murach obwodowych. Pierwotna wysokość po mieszczenia nie przekraczała 2,30 m118. Piwnica oświetlana była okien kami w ścianach południowej, północnej i wschodniej. W stanie pier wotnym zachowały się trzy prostokątne okna w murze południowym oraz jedno zamknięte półkoliście, we wschodnim119. Okna wyposażone były w ukośne szyje, których wyloty znajdowały się w przyziemiu ele wacji zewnętrznych. Pierwotnie piwnica dostępna była jedynie od za chodu, przez sklepiony kolebkowo korytarz ze schodami i otwór wej ściowy o wymiarach 1,90 x 1,23 m120 (il. 103). Oryginalne, kamienne Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:34 owego „kościoła” - według intuicyjnego datowania wymienionych ba daczy na przełomie XIII i XIV wieku (zob. niżej, podrozdział D-b). Na podstawie wyników dotychczasowych badań oraz oględzin eks ponowanych wątków można stwierdzić, że mur południowy i wschod nią część północnego omawianej sali wzniesiono z niezbyt regularnej kostki wapiennej oraz z drobnych, pobieżnie opracowanych kamieni, układanych na ogół warstwowo, jednak niezbyt starannie (il. 104, 105). Możliwe jest wtórne wykorzystanie materiału. Pomimo braku ciosów wątki murów sali przypominają najstarsze partie refektarza. Zdaniem M. Bicz-Suknarowskiej, elewacja południowa mogła być od początku przeznaczona do zatynkowania; również w czasie badań archeologicz nych z 1974 roku, w przyziemiu elewacji, poniżej obecnego poziomu użytkowego krużganków, stwierdzono kilka warstw tynku. Wydaje się, że spostrzeżenie to można rozciągnąć na wszystkie ściany i elewacje pomieszczenia. Były one wielokrotnie wtórnie przemurowywane, zo stały też wtórnie nadbudowane cegłą. W ścianie wschodniej znajdują się dwa, być może pierwotne przej ścia, obecnie ślepe, o krawędziach opracowanych w cegle (il. 81). Pierw szy, umieszczony osiowo, zamknięty jest łukiem odcinkowym, drugi, mniejszy - półkolistym. Ich wymiary wynoszą odpowiednio 2,10 x 1,60 oraz 1,56 x 1,06 m. Sala została wtórnie podpiwniczona, co pociągnęło za sobą znaczne podniesienie poziomu posadzki - progi obu otworów są niewidoczne, a ich pierwotna wysokość nieznana. Pomiędzy obydwo ma przejściami w przyziemiu znajduje się jeszcze jeden niewielki otwór, prostokątny i omurowany ciosem, obecnie również zaślepiony. Ściany północna i południowa zostały w późnym średniowieczu opłaszczowane cegłą od wewnątrz. Wiązało się to z przesklepieniem pierwotnie stropowej sali i spowodowało zwężenie wnętrza o 86 cm. W ścianie północnej przebito przejście do korytarza sprowadzającego do piwnicy pod refektarzem. Od strony krużganków widoczna jest południowa elewacja sali, obec nie otynkowana. Z badań M. Bicz-Suknarowskiej wiadomo, że w wąt ku kamiennym występowała szeroka odsadzka na wysokości odsadzki w południowej elewacji refektarza (il. 104). Nie zarejestrowano cezur w obrębie partii z wapienia125. W pierwotnym wątku przebito wtórnie co najmniej sześć ostrołucznych okien w ceglanej obudowie, o tynko wanych ościeżach zachowanych w całości lub szczątkowo, umieszczono Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 20.09.24, 12:35 C. Południowe skrzydło I wirydarza Skrzydło to sąsiaduje z południową elewacją korpusu kościoła Świętej Trójcy oraz z tzw. zakrystią publiczną. Ma dwie kondygnacje i nie jest podpiwniczone. Dolną kondygnację tworzy gotycki krużganek, górną - szereg otwartych na wirydarz cel i biegnący na południe od nich wąski korytarz, zapewniający dostęp do strychów nad nawą północną kościo ła i nad zachodnim skrzydłem klasztoru. Jak dotąd w skrzydle południo wym nie odnaleziono żadnych reliktów pochodzących sprzed połowy XIV wieku (wyjąwszy opisane już fragmenty kościoła, widoczne z kruż ganka i ze strychu). D. Budowle w zachodniej części klasztoru a) Zachodnie skrzydło I wirydarza i budynek furty Skrzydło składa się z gotyckiego krużganka (II połowa XIV wieku, il. 108) i z nadbudowanych nad nim wtórnie dwóch kondygnacji. Bada- il. 108 nia M. Bicz-Suknarowskiej128 ujawniły, że w zachodnią ścianę krużganka wtopione są relikty konstrukcji wzniesionych przed budową jego obec nego przekrycia. Taki charakter ma np. duży fragment muru ceglanego rozpoznany w przęśle sąsiadującym od północy z korytarzem do furty. Bardziej na północ zachowała się wielka półkolista arkada, przecięta wtórnie przez sklepienie krużganka (il. 109). Ze względu na ograniczo- il. 109 ny zasięg odkrywki i sąsiedztwo epitafium nie udało się dokładnie roz poznać wątku, w którym osadzono arkadę. Ustalono jedynie, że jej bu dulcem była stosunkowo duża cegła, wysokości 8-9 cm. Wątek poniżej łuku wykonano z cegły o formacie 6,8-7,4 x 13,8-14 x 28-29 cm. Arka da może być śladem otworu wejściowego lub większej konstrukcji łęko wej, jedno- lub kilkuprzęsłowej. Maria Bicz-Suknarowska ustaliła, że również ściana wschodnia roz patrywanego ramienia krużganków nie jest jednorodna - w jej środ kowym odcinku tkwi fragment starszego muru, z cegły o wymiarach 8,0-9,0 x 13,5 x 28,4-29,3 cm. Dodać trzeba, że w przyziemiu tej ścia ny, u zbiegu zachodniego i południowego ramienia krużganka, widocz ne są pojedyncze egzemplarze regularnej kostki wapiennej (il. 110). ii.no Skromne rozmiary odkrywki nie pozwalają na określenie, czy została Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 16.09.24, 00:39 Św.Franciszek kochał przyrodę lubił słoneczną pogodę. Boso przemierzał swą drogę. Z wilkiem złym rozmawiał do dobrego go namawiał. Bo ten Franciszek to brat zwierząt Miłością do nich wielką pała kazania z uśmiechem im wygłasza złe duchy odstrasza. Nauka stąd wynika taka że Bóg wynagrodzi nam niedostatek każdy z nas przy Bożej Opatrzności stanie. Dominik Szyłejko Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:46 Pierwotnie w miejscu dzisiejszego pałacu wznosił się dwór, który polecił zbudować w latach 1530-1540 właściciel Woli Justowskiej – Just Ludwik Decjusz. Dwór ten nakryty był wysokim dachem, miał nieregularnie rozmieszczone okna, a przed fasadą posiadał niewielką loggię widokową. Wg najnowszych badań należy wykluczyć udział w budowie takich architektów jak Giovanni Cini ze Sieny, Bernardinus de Gianottis i Filip z Fiesole (niektórzy badacze wymieniali także Berecciego jako przypuszczalnego współtwórcę willi) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 17:47 W czasie I wojny światowej znajdowały się w nim koszary wojskowe, w czasie II wojny światowej była tam siedziba policji niemieckiej. Po wojnie w pałacyku znajdował się Centralny Ośrodek Szkolenia Spółdzielczości Pracy, następnie internat, oraz oddział gruźliczy szpitala im. dr. Anki. W latach 70. XX wieku willa popadła w ruinę. W 1996 Willa Decjusza została odrestaurowana i stanowi obecnie siedzibę Stowarzyszenia Willa Decjusza. Obiekt znajduje się na Szlaku Renesansu w Małopolsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 18:46 Collegium stało się siedzibą Zakładu Fizycznego UJ. Od sierpnia 1914 do grudnia 1917 w budynku mieścił się szpital wojskowy. W czasie II wojny światowej wyposażenie sal i laboratoriów zostało całkowicie zniszczone, a do budynku 20 kwietnia 1940 wprowadził się Institut für Deutsche Ostarbeit (Instytut niemieckiej pracy na wschodzie). Po wojnie w zdewastowanym obiekcie przeprowadzono remont i wznowiono pracę dydaktyczną i naukową. W 1946 z Wilna do Krakowa przeniósł się profesor Henryk Niewodniczański, przed którym postawiono zadanie odtworzenia Katedry Fizyki UJ. W 1956 utworzono Instytut Fizyki UJ, a po jego przeprowadzce do nowych obiektów w 1964 budynek Collegium Witkowskiego został oddany Wydziałowi Filozoficzno-Historycznemu, który umieścił w nim Instytut Psychologii i Instytut Historii. Od 2002 jedynym gospodarzem jest Instytut Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na początku XXI wieku gmach poddano gruntownym pracom konserwatorskim oraz zaadaptowano poddasze na cele dydaktyczne i naukowe. Prace z tym związane ukończono w 2003. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 29.09.24, 19:03 6 listopada 1939 w sali pod numerem 56 aresztowano profesorów i pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Górniczo-Hutniczej i innych wyższych uczelni Krakowa w ramach Sonderaktion Krakau, wywożąc ich do obozów koncentracyjnych. Na ścianie wewnątrz sali wmurowano pamiątkową tablicę upamiętniającą wydarzenia Sonderaktion Krakau, jej treść brzmi następująco: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:15 Kościół Mariacki w Krakowie znany jest mieszkańcom miasta i przyjezdnym. Nie ma w tym nic niezwykłego. Wszak budowla ta jest obfotografowana i opisana w każdym opracowaniu dotyczącym polskiej sztuki średniowiecznej, każdym przewodniku i albumie, przedstawiającym zabytki Krakowa, a zwiedzenie kościoła, wysłuchanie hejnału, a także obejrzenie otwartego ołtarza Wita Stwosza to żelazne punkty programu każdej wycieczki. Wydawać by się mogło, iż kościół jest tak znany, iż pisanie o jego jakichś tajemnicach jest bezsensem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:15 Budowla ta jest dokładnie opisana, obmierzona, obfotografowana. Zapytany o nią przeciętny krakowianin odpowie, iż jest to niegdysiejsza główna świątynia miejska, że posiada ona znany w całym świecie ołtarz, wykonany przez Wita Stwosza, że z wyższej wieży co godzina rozbrzmiewa hejnał. Bardziej zorientowani w historii i zabytkach opowiedzą o ślubie Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną, który odbył się w tej świątyni i stał się potem kanwą dramatu Stanisława Wyspiańskiego "Wesele". Być może wspomną jeszcze o freskach Jana Matejki w prezbiterium kościelnym lub o kamiennym krzyżu, drugim dziele Stwosza, znajdującym się w tutejszym kościele. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:15 Na tym kończy się przeciętna wiedza o kościele Mariackim. Przewodnicy turystyczni wspomną jeszcze o cyborium Padovana, kaplicy, w której skazani na śmierć spędzali swą ostatnią noc, może pokażą obrazy Pitoniego lub nagrobek rodziny Montelupich, założycieli pierwszej regularnej linii pocztowej w naszym kraju. Jednak to nie wszystko. Zewnętrzne mury kościoła też są warte uważnego spojrzenia, gdyż i tu znaleźć można sporo ciekawych rzeczy. Zatrzymajmy się na chwilę przy północnym wejściu do kościoła, znajdującym się od strony ulicy Floriańskiej. Na ścianie obok wejścia umieszczony jest osłonięty szkłem obraz Matki Boskiej, a pod obrazem wisi paląca się w dzień i w nocy, kolorowa latarnia. Powie ktoś, iż nic w tym szczególnego. Wizerunki Matki Boskiej oraz palące się przed nimi latarnie nie są niczym niezwykłym. Spotkać je można w wielu krakowskich kościołach czy we wnętrzach ulicznych kapliczek, których także sporo na terenie miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:16 To prawda, iż w Krakowie jest wiele wizerunków NMP. Jednak ten z kościelnej ściany ma charakter szczególny. Strzeże on Kraków od morowej zarazy. "Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie!" - proszono w suplikacjach. I nie były to tylko słowa tradycyjnej pieśni kościelnej. Prośby te dotyczyły spraw realnych, zagrażających człowiekowi na co dzień. I o ile od głodu, ognia i wojny starano się w miarę możliwości zabezpieczyć i uchronić, to na morową zarazę, plagę pustoszącą całe kraje, nie znano sposobu. Pomóc mogła tu jedynie swym wstawiennictwem Łaskawa Pani z Faenzy, czczona w Polsce od połowy XVII wieku i znana jako Mater Misericordia, czyli Matka Boska Miłosierna. Jej kult zapoczątkowali w naszym kraju warszawscy pijarzy, a potem jezuici z kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Łaskawej, patronki Warszawy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:17 Matka Boska przedstawiana jest w koronie, z berłem w jednej i z pękiem złamanych strzał w drugiej ręce. Korona i berło to symbole panowania nad światem, zaś pokruszone strzały - poskromienia Bożego gniewu. Wizerunek taki umieszczony został na ścianie kościoła NMP w Krakowie. Ufundowany przez rajców miejskich, jako votum dziękczynne za poskromienie zarazy, która w latach 1707 - 9 pustoszyła miasto i okolice. Ofiarą morowego powietrza padło wtedy kilkanaście tysięcy osób. Oprócz wspomnianego, ufundowano jeszcze drugi taki sam wizerunek. Znajduje się on wewnątrz kościoła, w bocznym ołtarzu, po lewej stronie prezbiterium. Opatrzony datą oraz wierszem, upamiętnia tam te tragiczne wydarzenia. Przed obrazem umieszczonym na kościelnej ścianie pali się w dzień i w nocy latarnia. Jej światło przypomina o minionej zarazie. Pieniądze na utrzymanie tego światła po wsze czasy zobowiązali się dawać rajcy miejscy. Wierzono bowiem, że gdy latarnia ta zgaśnie, Kraków znów dotknie plaga zarazy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:17 Minęły lata. Znamy już skuteczne leki na morową zarazę, i wiele innych chorób. A mimo to wizerunek Łaskawej Pani pieczołowicie odnowiono i zakryto szybą, by nie szkodziło mu zanieczyszczone powietrze. Dalej prosimy w suplikacjach: "Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas Panie", a przed obliczem NMP, tak jak przed wiekami, wciąż płonie latarnia. Obraz najlepiej oglądać idąc od ulicy Floriańskiej, w kierunku Małego Rynku. Ze względu na odbicia promieni słonecznych od szyby, wizerunek może być słabo widoczny w słoneczne dni i sprawiać wrażenie zamazanego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:18 Takiej polichromii nikt jeszcze nie widział w Krakowie. Na głowę twórcy posypały się więc inwektywy. "Gdy się wielkimi drzwiami do kościoła wniydzie, uderza w oczy piękność i obszerność iego. Poboczne kaplice iako też i sam gmach świątyni mieszczą w sobie ołtarzów z marmuru a po części z hebanu trzydzieści i dwa. Nayokazalszy atoli iest Wielki Ołtarz, cały roboty snycerskiey..." - pisze Ambroży Grabowski w swym "Historycznym opisie Miasta Krakowa i iego Okolic" z 1822 r. W następnych wydaniach dorzuci wykonawcę ołtarza, niejakiego Wita Krakowianina, bo zainteresowanie gotykiem rosło z roku na rok. W przeciwieństwie do baroku, uważanego przez wyrafinowanych znawców za "zepsuty renesans". Ano, nie tylko Fortuna, lecz również nasze gusta kołem się toczą. Uwielbienie dla "sztuki barbarzyńskich Gotów", jak nazwał ją Giorgio Vasari, było równe jej niegdysiejszemu potępieniu. Regotycyzuje się więc zamki i świątynie z zapałem nie mniejszym od ich niedawnego przecież strojenia w barokowe właśnie szatki, skuwając gzymsy i sztukaterie dla odsłonięcia gotyckich żeber i laskowań. Francja Napoleona III odnawia Sainte Chapelle i paryską Notre Dame. W kolejce czekają Monreal, Saint Denis, Carcassonne, Yezelay i długa lista arcydzieł średniowiecza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:19 Ogrom Wita Krakowianina Kraków nie może być gorszy od Paryża, więc jego najważniejsza świątynia nie może straszyć wnętrzem, narzuconym mu w sposób najzupełniej dosłowny przez archiprezbitera Jacka Augustyna Łopackiego w drugiej i trzeciej ćwierci XVIII w., który niemałym kosztem oszpecił kościół łamanymi gzymsami i sztukateriami w stylu obraźliwego dla jej dostojeństwa rokoka, jakimiś kogucimi grzebieniami, roztańczonymi zwrotnikami i fikuśnymi kapitelami pilastrów. Chciał również zafundować mu nowy ołtarz wielki i zmienić okna "w starożytnym guście z kolorowych szyb układane", lecz dobry Bóg powołał go do swej chwały. Było więc do czego nawiązać, a historia lubi się powtarzać, choć niekiedy w odwrotnym porządku. Przed czterema wiekami "Wit Krakowianin" podporządkował się proporcjom i podziałom kościelnego wnętrza. Teraz wnętrze miało mu się zrewanżować, dostrajając wygląd prezbiterium do jego estetycznych imperatywów, bądź choćby sugestii tylko. A te były duże, bo ołtarz przytłacza kościół swym ogromem i przyciąga wzrok z magnetyczną siłą, w czym nic dziwnego; zważywszy, że w żadnym gotyckim kościele proporcje nie są tak korzystne dla ołtarza, bo też nigdzie nie przybrał on tak monumentalnych wymiarów: 13 na 11 metrów! Toż to rozmiar mieszczańskiej kamieniczki wraz z wieńczącą ją attyką. Uchwała o gruntownej renowacji kościoła zapadła na początku 1889 r., choć myślano o niej od dawna, lecz w Krakowie nic nie przebiega szybko i bez oporów. Na czele Komitetu Parafialnego stanął doświadczony konserwator, Paweł Popiel, o którym krążył wierszyk: "Siedzi Popiel w kamienicy, a nos trzyma na ulicy", bo, rzeczywiście, nie ustępował Cyrano de Bergerac pod tym względem. Wraz z nim w skład weszli Sokołowski i Tomkowicz, Łuszczkiewicz i Łepkowski. Potęga! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:20 Michelangelo i Jan Na posiedzenie komitetu, którego obrady toczyły się, jak powiadali życzliwi, w atmosferze wybitnie Matejce nieprzyjaznej i pełnej skierowanych przeciw niemu intryg, dostojnego Mistrza nie zaproszono, choć ofiarował się wykonać projekty bezpłatnie. Gdy go w końcu poproszono o udział w obradach - Sokołowski rzucił Matejce w oczy: "My o tym nie mamy wyobrażenia. Nigdyśmy nie malowali kościołów, my tylko macamy...", sugerując, że polichromię powinien projektować któryś z zachodnich artystów. Na co Matejko: "Ja się zastrzegam przeciw temu, bo ja nie macam, ja myślę i gruntownie rzecz biorę". Bo Mistrz, podobnie, jak później jego nieodrodny uczeń, Wyspiański, miał o swych możliwościach nader pochlebne mniemanie. A wszystko inne pomijając, on, profesor i nauczyciel rzeszy artystów, pospolitował się, słuchając wraz ze studentami wykładów tegoż Sokołowskiego o Michale Aniele; jego Sykstynę podziwiał podczas swego niedawnego pobytu w Watykanie Leona XIII, któremu ofiarował "Sobieskiego pod Wiedniem". Czy się z Michelangelem porównywał? Niewykluczone. Tym bardziej że nawet fizycznie był do niego podobny: mały, słabowity, z identycznie złamanym nosem na dodatek. Lecz również ogarnięty wielką, przeogromną pasją malowania i przekazywania swych myśli za pośrednictwem sztuki, przepojonej jakże mu właściwą straszliwością wyrazu. Dzieło Buonarottiego zachęcało do czynów największej miary. W tym konkretnym wypadku do pokrycia freskami katedry na Wawelu, bo"Panna Maryja - mówił to miejska fara, kościół mieszczan i trzeba mu tę cechę zostawić, nie robiąc go zbyt wspaniałym", natomiast "zamek to cos więcej, to sama chwała królów, narodu i świętych, tam trzeba takiego blasku, takiego przepychu, który by wszystko wyraził, wszystko przypomniał, wszystkiego był godny...". W tym jednym Matejko zgadzał się z Komitetem, a zwłaszcza Łuszczkiewiczem, który proponował polichromię skromną i nie zakłócającą stylistycznej części architektury. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:20 Przepruchy wielkich uczniów Podporządkowanie się czemukolwiek nie leżało jednak w naturze Mistrza. Choćby to była nawet chwalebna przeszłość kraju. Szedł za ciosem. "Ledwiem to przeprowadził, że mi pozwolono malować kościół... Przychodzę raz na posiedzenie komitetu restauracyjnego kościoła i mówię, że niech się nie biedzą, jaką polichromię dać na ścianach, ja mam projekt namalowania litanii do Matki Boskiej. Zamiast przyjąć to moje oświadczenie, no, z pewną grzecznością, zaczęli uśmiechać się powątpiewająco, a prezes, ekscelencja Paweł Popiel, przystąpił do mnie i poklepując mnie po plecach zaczai do mnie przemowę - Mistrzu, to się przecież nie da malować... wreszcie ustąpili i pozwolili mi łaskawie malować moją litanię...". Na tym nie koniec. Była również obraza i zawstydzenie komitetu datkiem w wysokości 200 złr. i przeprosiny ze strony Popielą. Były fochy i fumy, lecz stało się: Mistrz podjął się pracy, l zaczął ją z wrodzonym sobie rozmachem i niestrudzoną pracowitością, choć czuł się marnie: paraliżowały go bóle brzucha, a to odbiera radość życia. Na przekór cierpieniu Matejko projektuje kartony przepojone optymizmem, które jego uczniowie w osobach Mehoffera i Wyspiańskiego przenoszą metodą"przepruchy" na ściany i rozrysowują. Lecz pod okiem Mistrza, który, nie bacząc na chorobę, wspinał się po rusztowaniach, by wszystko sprawdzić, wszystkiego dopilnować. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:21 Anielski korowód Czy anioły są takie, jakie sobie wymarzył, o twarzach jasnych i polskich, bo z życia, a nawet najbliższej rodziny wziętych? Barwne, skrzydlate i dynamiczne, muzykujące na starych instrumentach, wyśpiewujące wersy loretańskiej litanii wśród giętkich wici roślinnych. Różnych rang i anielskiej hierarchii: zwyczajne nasze anioły powszednie, lecz również sześcioskrzydłe cherubiny. Wypełniają pionowymi pasami ściany i okienne glify, spoglądają z każdego zakamarka i dekoracyjnego splotu, malowanych ornamentów, dzierżą herbowe kartusze i banderole ze słowami modlitwy... Anioły, wszędzie anioły, o których uczony Thomas Heywood mówił, że "ten, kto twierdzi, że zna ich dokładną liczbę - ten jest głupcem lub kłamcą...". Matejko wymalował ich 178. A pod nimi pokraczne, lecz przy tym śmieszne, więc niegroźne diabły będące wszak również upadłymi aniołami. Chóry anielskie stoją najbliżej ołtarza. Nad nim rozpina się usiane gwiazdami niebo. Mija zrekonstruowaną belkę tęczową i przechodzi nad nawę główną, której ton nadają godła fundatorów i dobrodziejów świątyni, krakowskich cechów, choć ks. Bukowski, proboszcz kościoła i hojny mecenas polichromii, na którą wyłożył aż 30 000 złr., miał inny pomysł. Zażądał, by w miejsce cechowych godeł Matejko dal znaki lub herby dawnych proboszczów świątyni. "Matejko nie godził się na to, dowodząc, że księża proboszcze, jacy niegdyś w kościele tym byli, mieli wygodne z kościoła utrzymanie się, lecz dla samego kościoła niewiele, lub może nic nie zrobili. Cała dla kościoła zasługa przypada wyłącznie na korzyść starodawnych cechów mieszczańskich...". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:21 Mistyka światła Awantura wybuchła przeogromna. Matejko wycofał swe projekty i nie chciał innych malować, aż komitet jął sarkać i narzekać: "Szkoda, że do tego zaproszono Matejkę, bo z nim wielka jest bieda!". W końcu Mistrz postawił na swoim. Jak zwykle zresztą, lecz tylko w kwestiach sztuki, bo w domu rozmaicie bywało. Minęły dwa lata. Prezbiterium zdobiono od czerwca 1889 r. do marca 1890 r., kiedy to biskup Albin Dunajewski poświecił je uroczyście. Rusztowania nawy głównej rozebrano 15 sierpnia 1891 r., w dniu Wniebowzięcia patronki świątyni i jej największe święto. Kościół zalśnił nowym blaskiem. W niezmiernej barwności i szafowaniu złotem - polichromia nawiązuje do gotyku i jest zgodna z jego "mistyką światła". Podobnie, jak w ornamentyce, inspirowanej przez gotyckie witraże, rzeźby Wawelu i kościoła Dominikanów. Oraz przerysami ze "Słownika rozumowego architektury francuskiej" le Duca, którego rodacy - ze wspomnianym już opatem Sugerem - wymyślili system konstrukcyjny i podporządkowane jego liniom zdobnictwo stylu, zwanego dziś "gotyckim". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:22 Zapowiedź nowego Jednak niezupełnie. Przez lata całe zarzucano mu tradycjonalizm, ba, anachronizm nawet i upartą odporność na wszelkie nowości, na które był podobno impregnowany. To fałsz, jeden z przyklejonych do Mistrza mitów. W dekoracji kościoła brzmi zapowiedź secesji. W płaskim modelunku i operowaniu pokrętnym konturem, w jasnym kolorycie i motywie irysa, "kwiatu secesji" - jak go zwano i ulubionego kwiatu Matejki zarazem, l obfitości pawich piór, jak z poematu Maeterlincka "Les paons blancs, les paons nonchalantes" - pawie białe, pawie aroganckie, które miały dać imię pierwszej kawiarni krakowskiej bohemy "Pod białym paonem", gdzie to i Wyspiański, i Stanisławski, i Wyczółkowski, i Przybyszewski formułowali założenia nowego światopoglądu artystycznego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:22 Najsilniej jednak brzmi w jego polichromii bojowe hasło wzbierającego już stylu, który w najbliższych latach miał pójść jak ogień przez Europę i zmieść ostatnie relikty zakurzonej przeszłości: "dążymy do tego, co nowe i nigdy nie oglądane". Polichromia Matejki jest nowa i czegoś jej podobnego nikt jeszcze nigdzie nie widział. A wszelka nowość budzi odruchowy sprzeciw. Nawet wówczas, gdy w przedziwny sposób myli się ją z tradycją. Na głowę Matejki posypały się więc inwektywy. "W taki sposób mógłby odmalować swój pałac dorobkiewicz pozbawiony smaku, dla którego wszystko, co czerwone i złote, jest równie pięknym... Architektura straciła swój charakter, powaga gotyku opuściła świątynię, a nawet kościół wydaje się jakby mniejszym. Brakuje tylko chorągiewek i łańcuchów z papieru kolorowego... Cała nadzieja w tym, że za jakie lat sto znów odnowi się kościół Mariacki i że wówczas może zabraknie wielkiego malarza historycznego. .." - grzmi petersburski "Kraj". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:23 Przekupki, znawcy, panie... Co tam jakieś konserwatywne pisemko! Wtórował mu jednak we właściwy sobie sposób sam Stanisław Tarnowski: "... Pomalowanie kościoła... wywołało bardzo stanowcze i bardzo powszechne potępienie. Najzawołańsi znawcy polscy uznali kościół za zepsuty tym malowaniem zupełnie i bez ratunku... Ludzie, którzy bez pretensji do znawstwa mają rozum i wrodzony smak, zgadzali się z tym surowym sądem; kościół zmalał, zniżył się w ich oczach, a oprócz tego raził te oczy niemiłosiernym blaskiem kolorów i mnóstwem nieestetycznych szczegółów... Przyjezdny znawca francuski powiedział, że to byłaby piękna sala dla jakiegoś cafe chantant; przekupki krakowskie... mówiły, że to za wesołe, za świeckie. Niektóre panie skarżą się po prostu, że mają takie uczucie, jakżeby im kto ukradł pannę Maryję...". Przekupki, znawcy, przyjezdny Francuz, panie... Wszyscy, tylko nie on, wyrocznia Krakowa i arbiter elegantiarum miasta. I tylko "pogromca Matejki", Stanisław Witkiewicz ośmiela się być innego zdania: "Polichromia kościoła Mariackiego jest jednym z objawów tego stałego, nie dającego się niczym wstrzymywać odradzania się narodu... Ta cudowna litania, którą Matejko wyśpiewał na ścianach prezbiterium, zdaje się od wieków otaczać tryptyk Wita Stwosza, być organiczną jego częścią. To złoto, purpura, turkusowy błękit, te pręgi czarne i pomarańczowe, te pąsowe fazowania, te zwoje stylizowanych roślin, gwiazdy i krzyże - wszystko to zdaje się być... zmaterializowaniem tego' snu bajecznego, który ogarnia człowieka od przestąpienia progu Mariackiego kościoła...". Należy więc oglądnąć z uwagą piękną wystawę naszego Muzeum Narodowego "Opus magnum". Zadumać się i westchnąć nad losem Mistrza i jego geniuszu. Zobaczyć fragmenty nigdy nie oglądane, bo Matejko, średniowiecznym właśnie obyczajem, wykańczał każdy, najwyżej nawet umieszczony szczegół, boć przecie nie dla ludzi, ani swej próżnej chwały pracował, lecz Boga, a Jego nie da się oszukać. I nie należy. A potem pójść do odnowionego kościoła i wspomnieć słowa Matejki: "Wszystko tak trzeba przebojem zdobywać, nie wiem, czy im się teraz podoba, czy nie (Komitetowi - JM), ale zrobiłem, co chciałem, nie chcę z nimi więcej o tym mówić...". I chwała Bogu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:24 Mało kto zdaje sobie sprawę, że jeszcze w poł. XIX wieku Bazylika Mariacka miała barokowy wystrój Przeprowadzona w latach 1989 - 1999 konserwacja odsłoniła na nowo niebywały urok Bazyliki Mariackiej. Krakowska świątynia od lat fascynuje fotografika Adama Bujaka. W swym najnowszym albumie, który ukazał się właśnie nakładem wydawnictwa "Biały Kruk", artysta prezentuje miejsca do niedawna niewidoczne, ukryte pod patyną wieków. - Przebywam często w Rzymie - mówi Adam Bujak - i choć mówi się, że stolica Włoch jest miastem kościołów, nie ma tam takiego wspaniałego gotyku jak w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:24 Kościół krakowski, poświęcony Bożej Rodzicielce Najświętszej Marii Pannie, ufundował biskup Iwo Odrowąż. Pierwsze dekady funkcjonowania tego obiektu obfitowały w zdarzenia dramatyczne. Kościół był niszczony podczas kolejnych najazdów tatarskich - w 1241 roku (legenda o hejnale), w latach 1259 - 1260 i w roku 1287. Rozbudowywany i przebudowywany, zyskał w następnym stuleciu formę architektoniczną, dzięki której uważany jest za perłę gotyku. Przedsięwzięcie wspierali datkami krakowscy patrycjusze. Fundatorem prezbiterium był, według Jana Długosza, Mikołaj Wierzynek, znany kupiec i wielicki wójt. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:25 Ranga parafii mariackiej rosła z każdym rokiem. W 1402 roku jej proboszcz (archiprezbiter), otrzymał od papieża Bonifacego IX prawo noszenia infuły, pierścienia i pastorału, przysługujące biskupom. Bazylika Mariacka, w której wnętrzu znajdu ją się dzieła sztuki, najwyższej światowej rangi - wśród nich ołtarz mariacki Wita Stwosza, piękne cellarium zaprojektowane przez Jana Marię Podovano czy Mauzoleum Montelupich, stanowi przedmiot zainteresowania przybyszów z całego świata. - Poświęciliśmy bazylice album - stwierdza Leszek Sosnowski, wydawca - gdyż jest to świątynia narodowa. Każdy, kto przyjeżdża do Krakowa, pragnie trafić do kościoła Mariackiego i zobaczyć Wawel. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że jeszcze w poł. XIX wieku bazylika miała barokowy wystrój. Wiele elementów zostało świadomie usuniętych po to, żeby wprowadzić wspaniałe polichromie, do których kartony przygotował Jan Matejko. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.V 13.09.24, 23:25 Zdjęcia do albumu wykonywałem w bardzo sprzyjających okolicznościach, gdy wnętrza odzyskały dawny blask - podkreśla Adam Bujak. Miałem wrażenie, jaikbym fotografował rzeźby Wita Stwosza czy też malowidła Jana Matejki i Józefa Mehotlera bezpośrednio po tym, jak powstały. Wielu detali nie było wcześniej widać, gdyż były pokryte pleśnią i okopcone dymem świec. Dzięki specjalnemu 20-metrowemu wysięgnikowi mogłem fotografować niedostępne miejsca. Starałem się, aby w albumie znalazły się wszystkie najważniejsze dzieła sztuki. Istotne było dla mnie wydobycie nastroju bazyliki. Wiele ujęć (fotografie powstawały na przestrzeniu 1.5 roku) było wyczekiwanych z myślą, o odpowiednim świetle. Wysięgnik, który umożliwiał uzyskanie odpowiedniej perspektywy, umicjscowiliśmy na szynach, które równomiernie rozkładały jego nacisk na posadzkę. Odpowiedz Link