Dodaj do ulubionych

Trza co napisać

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 18:51
Bo niedługo forum Knurów będzie miało więcej postów od Żywca.
Obserwuj wątek
        • Gość: Ciupazka Re: W Pamiętniku PTT m.inn.o Żywiecczyźnie... IP: *.it-net.pl 26.10.03, 17:33
          Od taternictwa do alpinizmu

          Ukazał się kolejny tom "Pamiętnika Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego" za 2002
          rok, w głównej części poświęcony 100-leciu polskiego alpinizmu.
          Publikację otwiera tekst Tomasza Boruckiego dotyczący "Ostoi dzikiej przyrody
          w środowisku Zakopanego" i traktuje o "Lesie Chałubińskich", będącym pomnikiem
          przyrody. "(...) Chlubnym wyjątkiem jest tzw. Las Chałubińskich, który nie był
          poddawany wyrębowi od czasów "odkrycia" Zakopanego w drugiej połowie XIX wieku,
          stanowiąc pozostałość dawnego obszaru leśnego, wykupionego w latach 1879-81
          przez Tytusa Chałubińskiego z rąk Ludwiga Eichborna i Magnusa Peltza -
          największych ówcześnie niszczycieli leśnych Tatr i Podtatrza - czytamy w
          artykule. Kolejnym tekstem jest opracowanie Łukasza Pęksy na temat kozicy w
          Tatrach. Autor nie tylko omawia pochodzenie tego gatunku, występowanie, sposoby
          ochrony tych zwierząt, ale wspomina też o drastycznych metodach kłusowania.
          Polowace łowiący kozice na oklepce zwani byli oklepcarzami. Zastawiali oni
          oklepce na często uczęszczanych przez kozice przesmykach, najczęściej w
          miejscach tak ciasnych, że ofiara nie mogła ominąć pułapki. Zastawiano je też
          przed stromymi ścianami, przez co złapana zwierzyna spadała w przepaść i
          wisiała - w straszliwych mękach - uchwycona za jedną nogę. Innym skutecznym
          sposobem kłusowników była zwódka z konopianego postronka. Zastawiano ją głównie
          w kosodrzewinie i niższych turniach, porosłych drzewami. Jeden koniec postronka
          przywiązywano do pnia drzewa lub krzewu, a drugi koniec, tworzący pętlę,
          przytwierdzano do przygiętej gałęzi, która powodowała, że przechodząca kozica
          musiała się schylić - prosto w samozaciskającą się pętlę. Oklepce i sidła
          zastawiano głównie jesienią, aby mięso nie uległo zepsuciu w czasie dłuższego
          przelegiwania - pisze autor. Główna część publikacji została poświęcona
          stuleciu polskiego alpinizmu. Materiały zamieszczone w Pamiętniku PTT ukazują
          różnorodność polskiej działalności wysokogórskiej. O jej początkach opowiada
          Jan Alfred Szczepański w tekście przedrukowanym z serii "W skałach i lodach
          świata" z 1959 r. Warto przeczytać wywiad z Wandą Henisz-Kamińską, która
          wprowadza czytelnika w klimat międzywojennego taternictwa. - Gdy zastanawiam
          się nad moim tatrzańskim życiorysem, to jestem pełna uznania dla mojej babki,
          która nigdy nie protestowała, gdy szłam na wspinaczkę; nie wiedziała zwykle
          dokąd idę, z kim, na ile dni! Powtarzała zawsze: "Pamiętaj, że mam do ciebie
          zaufanie, a wszystkie twoje drogi przejdę po śmierci!" Uważam, że uprawianie
          taternictwa wyrabiało w nas poczucie współodpowiedzialności za towarzysza i
          lojalność. Gdy kiedyś, już długo po wojnie, włączyłam się telefonicznie do
          audycji o taternictwie prowadzonej przez Michała Jagiełłę i wypowiedziałam tę
          właśnie myśl - usłyszałam: "Tak było może przed wojną, teraz to przede
          wszystkim sport" - żali się w wywiadzie pani Wanda. W publikacji można również
          znaleźć teksty dotyczące historii krakowskiego i poznańskiego taternictwa,
          działalności górskiej Polaków w Alpach, wypraw w najwyższe góry świata.

          A tu na temat Żywiecczyzny:

          W Pamiętniku można również znaleźć materiały z sesji popularno-naukowej
          towarzyszącej "Dniom Gór PTT", która poświęcona była głównie zagadnieniom
          Żywiecczyzny.

          W książce znajduje się też druga część górsko-naukowych wspomnień prof.
          Zbigniewa Jaworowskiego o badaniach na lodowcach. W rozdziale "Ocalić od
          zapomnienia" kontynuowany jest temat dotyczący historii procesu o Morskie Oko.
          Tutaj znalazł się także tekst o najstarszych polskich zielnikach. Publikację
          tradycyjnie zamyka kronika Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. (jof)


          Ciekawy numer, warto polecić młodzieży, nie tylko Pamiętnik, ale także
          wstąpienie do PTT.


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka