Dodaj do ulubionych

Nikiszowiec - artykuły i publikacje

    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 01.07.08, 11:30
      Nikisz - For "Dziennik Zachodni" z dnia 27.06.2008


      Nikisz – For w galerii i plenerze
      Publikacja Dziennik Zachodni z dnia 27.06. 2008

      Janów i Nikiszowiec sztuką stoją! I to z całego świata, przynajmniej przez
      najbliższy miesiąc, bo dzis 27 czerwca rozpoczyna się tam pierwszy w Polsce
      Międzynarodowy Festiwal Sztuki Naiwnej „Nikisz – For”.
      Wernisaż w Galerii Szyb Wilson przy ulicy Oswobodzenia 1 godz. 18.30 to aż 600
      obrazów artystów z 28 krajów świata i moc kulturalnych wydarzeń. W niedzielę
      Otwarty Plener Artystyczny odbędzie się w samym Nikiszowcu.
      Wystawa to w połowie obrazy artystów z całej Polski, z bardzo silną
      reprezentacją tych z naszego regionu, z takich grup jak Janowska, Grota ze
      Świętochłowickich Lipin, siemianowicki Spichlerz. Autorami pozostałych prac są
      artyści z Francji, Meksyku, Rosji, Serbii, Senegalu, Japoni…
      Trafiły do Katowic prosto z Verneil – Sur – Aare, francuskiego miasteczka w
      Górnej Normandii, gdzie w tym roku podobny festiwal odbył się już po raz czwarty.
      Podczas wernisażu artyści z Grupy Janowskiej oprowadzają po retrospektywnej
      wystawie (zaaranżowanej) na makiecie wagoników kolejki Balkan, poświeconej min.
      tak wybitnym twórcom jak Paweł Wróbel, Teofil Ociepka i Ewald Gawlik.
      Niespodziankę szykuje sam Erwin Sówka, autor festiwalowego plakatu „Świeta
      Barbara wychodzi za mąż”. Występy artystyczne przygotowały mon. Grupy Unikat,
      Tremo, afrykańska Aka – Chukwu. Usłyszymy jazz zespołu Kinior & Makaryk i
      dźwięki instrumentów z różnych stron świata Axis Mundi. Będą śląskie atrakcje,
      ludowe wspólne muzykowanie, tańce i zabawa do późnego wieczoru. Można przynieść
      własne instrumenty!
      W niedzielę 29 czerwca artystyczne ożywienie zapanuje na Nikiszowcu już od
      godziny 9.00. Sztukę zobaczymy w plenerze, będzie także okazja do zakupów.
      Pomiędzy familokami tworzyć będą malarze, portreciści, karykaturzyści,
      rzeźbiarze min. Eugeniusz Zegadło w drewnie przedstawi świętą Annę (ok. godz.
      13.30).
      Do tego teatr, muzyka, taniec. O godz. 19.00 w Galerii Szyb Wilson wyświetlony
      zostanie Angelus – film Lecha Majewskiego o Grupie Janowskiej,
      Festiwal da o sobie znać ponownie w lipcu. To jeden z punktów obchodów stulecia
      Nikiszowca. Organizuje go Fundacja Eko – Art. Silesia, przy współudziale
      francuskiego stowarzyszenie F.I.V.A.N.
      - To dla galerii jedno z największych przedsięwzięć. Chcieliśmy zrobić święto
      sztuki, a najwięcej radości daje ta naiwna, czytelna we wszystkich krajach –
      mówi Monika Paca z Eko- Art. Silesia – Wreszcie chcieliśmy ożywić Nikiszowiec,
      by ta perełka nie popadła w ruinę - dodaje
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 01.07.08, 12:18
      "Echo Miasta" 30.06.2008

      W piątek w Katowickim Nikiszowcu rozpoczął się I Międzynarodowy Festiwal Sztuki
      Naiwnej Nikisz – For.
      Po pełnym atrakcji otwierającym imprezę weekendzie teraz przyszedł czas na
      spokojne przyjrzenie się obrazom malarzy prymitywnych z 28 krajów świata, które
      do 31 lipca będą wystawione w Galerii Szyb Wilson (wstęp wolny).
      - Mimo kulturowych różnic, dzielących artystów, wszystkie prace łączy duża
      dbałość o szczegóły, ogromna wyobraźnia i bogata symbolika. Nie ma przy tym mowy
      o przekombinowaniu, ponieważ ich twórczość jest intuicyjna, płynie prosto z
      wnętrza. To prawdziwa sztuka serca – mówiła w wywiadzie dla „Echa Miasta” Monika
      Paca, prezes Fundacji EKO- ART. Silesia, współorganizator festiwalu „Nikisz – For”
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:13
      Gwiazda europejskiej telewizji

      Katowice to pierwsze polskie miasto, którego wizytówka pojawiła się w programie
      "Metropolitans",sieci EuroNews, wspólnego dla całej Unii Europejskiej kanału
      informacyjnego,nadawanego w siedmiu językach.
      Dzięki temu nasze miasto w środę dołączyło do wielkich europejskich metropolii,
      promowanych od stycznia 2008 roku na obszarze całej Unii. Dotychczas widzowie
      zapoznali się z Manchesterem, Dusseldorfem, Gijon oraz Lyonem.-Zaprezentowaliśmy
      nowoczesną wizję Katowic obejmującą m.in. projekt architektoniczny przebudowy
      centrum miasta przygotowany przez architekta Tomasza Koniora oraz jego tradycję,
      czyli przepiękny Nikisz - mówi występująca w programie europosłanka prof.
      Genowefa Grabowska.Film można zobaczyć, wchodząc na stronę internetową
      euronews.net lub na kanale EuroNews na platformie cyfrowej w sobotę i
      poniedziałek.Program przedstawia Katowice jako miasto przed wielkimi
      przemianami. "To śląskie miasto stoi na progu ponownego zdefiniowania swojej
      tożsamości, z główną rozbudową w samym centrum. Efekt końcowy transformacji ma
      dać Katowicom całkowicie nowoczesne, europejskie centrum" - można przeczytać na
      stronie euronews.net. Europa sama zauważyła, w jak istotnym momencie znajduje
      się miasto - inicjatywa tego filmu oraz pieniądze na jego realizację są w pełni
      unijne. W poniedziałek rozpoczęliśmy na łamach Polski Dziennika Zachodniego
      debatę nad przyszłością stolicy województwa. Chcemy prowokować Czytelników, by
      wyrażali swoje zdanie na temat tego, co dzieje się w Katowicach, co dziać się
      powinno, co sami możemy zrobić. Jako jedna z pierwszych na nasz apel zareagowała
      Krystyna Doktorowicz, dziekan Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego.
      Zwróciła uwagę na to, co nie zależy tylko od władz miasta i architektów: na
      estetykę, czystość ulic, domów, fasad, bram, wystaw sklepowych zaniedbanych
      Katowic.Specjaliści różnych dziedzin, lokalne autorytety połączyli siły. Powstał
      Instytut Współczesnego Miasta, którego efektem było trzydniowe Forum
      Współczesnego Miasta z udziałem trzydziestu panelistów, także z zagranicy. Jak
      zapewnia jednak Jan Kubec, prezes Instytutu, celem tej organizacji nie jest
      tylko debatowanie, ale też konkretne badania, kompleksowe propozycje rozwiązań
      ogromnych problemów, jakie stoją przed współczesnymi metropoliami.Tomasz Konior
      w swym projekcie przebudowy Katowic tym. który prezentowany jest w EuroNews
      postawił na wysoką zabudowę, bo, jak mówi, tradycją Katowic jest nowoczesność.
      Katowicki architekt dostrzega przy tym, jak ważne jest włączenie mieszkańców w
      debatę o Katowicach. - Program, który rozpoczynamy w ramach Instytutu, ma na
      celu także podniesienie świadomości na temat tego, jak ważny proces dokonuje się
      w tym mieście, jak niezwykle istotny wpływ będzie to miało na sposób życia
      tutaj. To najbardziej skomplikowana transformacja w Polsce. Nie może się dokonać
      bez udziału i akceptacji mieszkańców, ludzi, którzy stanowią największy
      potencjał i wartość tego miasta. Debatę rozpoczęliśmy ze środowiskami
      opiniotwórczymi, kolejnym krokiem będzie dialog ze społecznością lokalną,
      planujemy warsztaty, podczas których wspólnie z mieszkańcami chcemy podejmować
      różne problemy. Także w świadomości urzędniczej jest bardzo dużo do zrobienia,
      trzeba zmienić pewne przyzwyczajenia - przyznaje Konior.
      Powinniśmy być mniej ulegli wobec pomysłów władz Z prof. Genowefą Grabowską
      rozmawia Agata Pustułka PDZ: Jak to się stało, że Katowice znalazły się w
      telewizji Euronews? Prof. Genowefa Grabowska: To program informacyjny,
      finansowany z Unii Europejskiej, który od 23 styczna w ramach cyklu "Metropolie"
      przedstawia wizytówki wybranych europejskich miast. Katowice są pierwszym
      polskim miastem, jakie mogło się zaprezentować w tym cyklu. Ponieważ jestem
      jedyną europosłanką mieszkającą w Katowicach, stałam się dla twórców programu
      przewodnikiem. Pokazałam tradycję i współczesność Katowic, a twórcy programu
      chcieli się dowiedzieć, jak zmiany ostatnich lat wpłynęły na świadomość
      mieszkańców. PDZ: Właśnie toczy się dyskusja na temat przebudowy Katowic. Jakie
      jest Pani zdanie na ten temat?
      G. G.: Uważam, że dyskusja toczy się w zbyt zamkniętym gronie władz Katowic i
      architektów, a przecież zmiany te dotyczą życia wszystkich mieszkańców.
      Bezapelacyjnie Katowice powinny zmienić swoją sukienkę, ale absolutnie nie można
      dopuścić do zniszczenia charakteru miasta z jego XIX- i XX-wiecznymi perełkami
      architektonicznymi. Zdumiona jestem, że zaniedbujemy tak magiczne miejsca, jak
      Nikiszowiec, czy Giszowiec, że skazujemy na zniszczenie obiekty poprzemysłowe,
      jak huta w Wełnowcu. W Irlandii tego typu obiekty stają się wizytówkami miast.
      PDZ: Jakie, Pani zdaniem, Katowice mają mocne, a jakie słabe punkty? G. G.
      Tradycja, historia, poczucie więzi, które tworzą tożsamość mieszkańców Katowic,
      to największy atut. Szkoda jednak, że zbyt rzadko korzystamy z tych cech.
      Powinniśmy być jako zbiorowość mniej ulegli wobec wszystkich pomysłów władz i
      energicznie włączyć się do działania. Dwie najistotniejsze cechy każdego miasta,
      w którym dobrze się żyje i pracuje, to by było ono bezpieczne i przyjazne
      ludziom. Trzeba ożywić anonimowe blokowiska, na przykład stworzyć nad Rawą sieć
      kafejek i dróg spacerowych. Najbardziej optymistycznym dla mnie przesłaniem z
      filmu o Katowicach w Euronews jest fakt, że młoda dziewczyna mówi, iż wiąże
      przyszłość właśnie z tym miastem i nigdzie nie chce stąd wyjeżdżać. Katowice są
      rewelacyjne! A ja je tam uwielbiam! Za dworzec, zwłaszcza jego schody (a co!),
      za Nikiszowiec, za Spodek, Dyktando, i wszystkie absolutnie piękne chwile, które
      tam spędziłam. Za Cafe Gaudi i Pizzerię La Grotta, oraz Rynek również. I gdybym
      miała się wyprowadzać (a jestem z Łodzi), to do Katowic, choć powietrze
      nadmiernie zdrowe tam nie jest. Ale to zniosę. Katowice są super! Kruszyna
      Brawo! Naprawdę mordka mi się cieszy jak czytam takie rzeczy. Ludzie, nie
      siedźmy z założonymi rękami - jeśli jest możliwość, to zróbmy coś dobrego - coś
      takiego jak na Bagnie. Od razu będzie lepiej na duszy, no! Blu A może Straż
      Miejska ruszyłaby się wreszcie i pogoniła właścicieli psów do sprzątania po
      swoich pupilach!! Kosze gdzieniegdzie są ale już posprzątać po swoim pupilu to
      ujma. Lora Katowice potrzebują prawdziwego rynku. Miejsca, w którym można by się
      zatrzymać, odpocząć od miejskiego pędu, wypić herbatę, zjeść ciastko, posiedzieć
      na ławce w wolnej przestrzeni otoczonej zielenią. Rynek powinien być gruntownie
      przebudowany by w końcu pełnić swoją właściwą funkcję a nie odstraszać ludzi.
      Ruch samochodowy i parkingi w obrębie rynku powinny zostać zlikwidowane.
      Jan Pozowski Rynek, ale w innym miejscu. Być może niektórzy mieszkańcy Katowic
      potrzebują reprezentacyjnego Rynku, ale nie musi on być w tym miejscu co obecny.
      Nowy Rynek może powstać całkowicie w innym miejscu, bo na obecnym Rynku niewiele
      się da zrobić, a nie jest on wcale taki zły w obecnej formie. Czytelnik Macie
      kompleks katowickiego Rynku Wbijcie sobie do głowy, że Katowice to nie miasto
      średniowieczne i typowego Rynku nie miały, nie mają i nie potrzebują.
      Nowoczesność miasta nie polega na wybudowaniu ratusza i kamienic wokół. Miasto
      musi być czyste, a domy w dobrym stanie; dobry stan ulic i chodników i
      świadomość mieszkańców że o miasto trzeba dbać. Wiele nowoczesnych miast na
      świecie ma stare dworce kolejowe ale są one zadbane i nie koczują tam lumpy. Czy
      budowa w Katowicach bardzo wysokiego wieżowca ma sens? Czy nie lepiej wybudować
      kilka wielkości już istniejącego.? Czytelnik A co z remontem elewacji Separatora
      i Hotelu Katowice? Kiedy wreszcie zostanie zburzony Pałac Ślubów i zastąpiony
      nowoczesnym gmachem? O Zenicie i Superjednostce nawet nie wspominam. Czy władze
      miasta nie mogą zmobilizować właścicicieli
      właścicieli budynków szpecących Katowice do ich remontów? Lepiej na duszy, no!
      Przechodzień Więcej zieleni,parków i przestrzeni.Niech władze Katowic z
      prezydentem Uszokiem pamiętaj
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:43
      Śląska podróż w czasie

      Dziennik Zachodni 01.02.2008

      Najpierw Nikiszowiec, potem kopalnia Guido, a na koniec Radiostacja w Gliwicach.
      To jedna z trzech tras objazdowej wycieczki Szlakiem Zabytków Techniki. Już od 9
      lutego za niecałe sto złotych każdy będzie mógł z przewodnikiem zwiedzić
      najciekawsze miejsca w naszym województwie. To pierwszy taki program w regionie.
      Do tej pory Szlak można było zwiedzać wyłącznie indywidualnie.
      "Śląska podróż w czasie" to wspólna inicjatywa katowickiego biura podróży
      "Abraksas", centrum handlowo-usługowego Silesia City Center oraz Urzędu
      Marszałkowskiego. - Chcemy, żeby Śląsk przestał się kojarzyć z szarością i
      czernią, a zaczął być utożsamiany z pięknymi miejscami - mówi Tomasz Turek,
      właściciel "Abrakasa". - Mam nadzieję, że zaproponowane przez nas trasy to
      dopiero początek. Wybraliśmy najbardziej charakterystyczne miejsca, ale jeśli
      będzie duże zainteresowanie wycieczkami, to z pewnością dołączymy kolejne.
      Na razie turyści będą mogli podróżować trasą czarną, czerwoną i srebrną. Każda
      wycieczka będzie się rozpoczynać przy szybie górniczym przy SCC. Czarnym
      szlakiem turyści pojadą najpierw do kolonii robotniczej Nikiszowiec. Potem
      odwiedzą zabytkową kopalnię węgla kamiennego Guido, a wycieczkę zakończą
      zwiedzaniem Radiostacji Gliwickiej. Za tę przyjemność zapłacą 99 zł.
      Tyle samo trzeba będzie zapłacić za podróż trasą srebrną, która wiedzie od
      zabytkowej kopalni srebra w Tarnowskich Górach, przez Muzeum Chleba w
      Radzionkowie, aż do kolonii robotniczej Ficinus w Rudzie Śląskiej.
      Tańszy o 10 złotych będzie przejazd trasą czerwoną od Nikiszowca, przez
      Centralne Muzeum Pożarnictwa i Muzeum Miejskie w Mysłowicach, do Tyskiego Muzeum
      Piwowarstwa.
      Wycieczki rozpoczynać się będą o godz. 9, a kończyć około 17-18. W cenę wliczony
      jest m.in. obiad, opieka pilota-przewodnika i bilety wstępu do odwiedzanych
      obiektów.
      - Turyści wydają od trzech do pięciu razy więcej niż lokalni mieszkańcy. Dlatego
      w naszym interesie jest rozwój turystyki w regionie. W podróży ludzie
      najbardziej lubią robić zakupy i chodzić do restauracji. Znajdziemy sposób, żeby
      ich do nas przyciągnąć - tłumaczy zaangażowanie w projekt SCC Dariusz Rudziński,
      dyrektor zarządzający centrum.
      Na razie wycieczki odbywać się będą tylko w weekendy. Pierwsza, trasą czarną,
      już w sobotę 9 lutego. Dzień później będzie można przejechać trasą srebrną.
      Informacje o wycieczkach można znaleźć m.in. w punkcie informacyjnym SCC (ul.
      Chorzowska 107), w biurze "Abraksas" (Katowice,ul. Stawowa 3/3) oraz w Centrum
      Informacji Turystycznej (Katowice, Rynek 13). Ulotki znajdą się także w około 50
      hotelach w woj. śląskim.
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:44
      Nie wiedziałam, że mieszkam w Kolonii?!
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:55
      Trochę już archiwalny artykuł ale również go podaję, gdyż chodzi o Światową
      Listę UNESCO:

      Z uwagi na to, że wszystkie wypowiedzi nie zmieszczą się w jednym wątku, pozwolę
      sobie każdą propozycję podać osobno:

      18 kwietnia 2007
      DZ Dziedzictwo Śląska

      Każdego roku, 18 kwietnia świat obchodzi Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków,
      by w choć tak symboliczny sposób zwrócić uwagę na potrzebę troski o spuściznę
      minionych pokoleń.
      UNESCO wpisało ten dzień, ustanowiony w 1982 roku, do rejestru stałych imprez,
      którym patronuje. Główne obchody w Polsce odbędą się tym razem w Lublinie i
      Zespole Pałacowo-Parkowym w Kozłówce. Na Śląsku uświetni je I Forum Dziedzictwa
      Kulturowego w Zabrzu.
      Ochrona zabytków to jeden z podstawowych celów UNESCO (Organizacja Narodów
      Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury), a prestiżowa lista światowego
      dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego, którą tworzy od lat, wspaniałym
      osiągnięciem. Znajduje się na niej obecnie ponad 830 obiektów, w tym 13 z
      Polski. Nie ma na niej ani jednego miejsca z woj. śląskiego, ale to nie oznacza,
      że nie mamy powodu do dumy. Spróbujmy sami stworzyć Śląską Listę UNESCO, godną
      szerszego upowszechnienia. O wskazanie najciekawszych i najważniejszych miejsc
      spytaliśmy osoby od lat związane z ochroną i promocją zabytków. Jak wynika z
      tych wypowiedzi, nie było to zadanie łatwe. Pytaliśmy o podanie kilku
      przykładów, tymczasem otrzymaliśmy długie wykazy. Wybory są niewątpliwie
      subiektywne i w żadnym wypadku nie ośmielamy się wartościować tej listy. Poza
      wszelką dyskusją są na niej: Jasna Góra, pocysterski zespół klasztorno-pałacowy
      w Rudach Wielkich, Radiostacja w Gliwicach, zespół pałacowo-parkowy w Pszczynie,
      warownie jurajskie na Szlaku Orlich Gniazd, wzgórze zamkowe w Będzinie, browar i
      muzeum w Tychach, zabytkowa kopalnia i sztolnia "Czarnego pstrąga" w Tarnowskich
      Górach, dom Mendelsohna w Gliwicach.
      Prof. Ewa Chojecka zwróciła uwagę na urodę całych kwartałów miejskich, które
      mijamy w codziennym pośpiechu i nie dostrzegamy ich urody. Tymczasem zasługują
      one na promocję i naszą troskę.
      • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:56
        Filmowy szlak

        Śląskie Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach od kilku miesięcy buduje
        portal z filmami o zabytkach naszego regionu. Dostępnych jest już ponad 30
        krótkich obrazów pogrupowanych w kilku działach: archeologia, architektura,
        etnografia, sensacje i odkrycia, muzea, krajobrazy, zabytki techniki, galerie. W
        każdym z nich są już pierwsze filmowe prezentacje najciekawszych miejsc woj.
        śląskiego. W dziale "Krajobrazy" odnajdujemy Jurę Krakowsko-Częstochowską i
        wyszczerbione przez czas zamki w Mirowie, Bobolicach, Smoleniu, Ogrodzieńcu. W
        dziale: "Architektura" jest m.in. kościół św. Józefa w Zabrzu, dworzec PKP w
        Bielsku, Zamek Prezydenta w Wiśle, a wśród zabytków techniki - Królewska Huta w
        Gliwicach. Przewodnikami po tych miejscach są historycy sztuki, architekci,
        miłośnicy zabytków. Przedsmak tego interesującego programu opieki nad zabytkami
        poznać można na stronie internetowej Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego w
        Katowicach (www.scdk.pl), gdzie już znajduje się zapowiadany adres:
        www.silasiaheritage.tv. Inauguracja programu planowana jest na koniec kwietnia
        br. - Produkowane są kolejne filmy, ale chcemy też wykorzystać, za zgodą TVP,
        odcinki "Osobliwości" i "Spotkania z przeszłością", w których kiedyś
        prezentowałem zabytki Śląska - mówi dr Jacek Owczarek, dyrektor Centrum.
      • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:57
        Jacek Owczarek, dyrektor ŚląskiegoCentrum Dziedzictwa Kulturowego

        • Grupa kościołów drewnianych (około 70).

        • Zabytki dawnego pogranicza - od warowni jurajskich po fortyfikacje sprzed i z
        czasów II wojny światowej.

        • Zabytki techniki i poprzemysłowe: podziemny skansen górnictwa węglowego
        "Guido" w Zabrzu, zabytkowa kopalnia i sztolnia "Czarnego pstrąga" w Tarnowskich
        Górach, kopalnia "Saturn" w Czeladzi, browar "Książęcy" i muzeum w Tychach,
        Fabryka zapałek i muzeum w Częstochowie, dawna huta (GZUT) i muzeum odlewnictwa
        w Gliwicach, Nikiszowiec i galeria Wilson.

        • Architektura moderny XX wieku - drapacz chmur w Katowicach, kościół św. Józefa
        w Zabrzu, dom Mendelsohna w Gliwicach.

        • Zamek Prezydenta RP w Wiśle.

        • Gospoda w Niemcach (ob. Ostrowy Górnicze) - wspaniały zabytek stylu
        zakopiańskiego.

        • Radiostacja w Gliwicach.

        • Kościół parafialny w Tworkowie.

        • wzgórze zamkowe w Będzinie.

        • Zamek w Pszczynie i zameczek w Promnicach.
      • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:58
        Paweł Dusza, miejski konserwator zabytków w Sosnowcu

        • Katowice - osiedla Nikiszowiec i Giszowiec.

        • Tychy - Muzeum Piwowarstwa.

        • Tarnowskie Góry - sztolnia "Czarnego Pstrąga".

        • Szlak architektury rezydencjonalnej: zespół pałacowo-parkowy Schoenów w
        Sosnowcu, Pałac Dietla w Sosnowcu, posiadłość Donnersmarcków w Świerklańcu,
        zameczek myśliwski w Promnicach, zespół pałacowo-parkowy w Koszęcinie, Zamek
        Sielecki w Sosnowcu, Willa Caro w Gliwicach, Pałac Mieroszewskich w Będzinie.

        • Pszczyna - zespół pałacowo-parkowy.

        • Będzin - wzgórze zamkowe.

        • Zabrze - skansen górniczy "Królowa Luiza".

        • Rudy Wielkie - pocysterski zespół pałacowo-parkowy.

        • Sosnowiec - cerkiew prawosławna Wiery, Nadziei i Luby.

        • Częstochowa - Jasna Góra.

        • Bytom - średniowieczny układu urbanistyczny Starego Miasta.

        Lech Szaraniec, dyrektor Muzeum Śląskiego

        • Cieszyn - rotunda romańska z XI w.

        • Siewierz - kaplica cmentarna św. Jana Chrzciciela.

        • Bytom - gotycki kościół Wniebowzięcia NMP.

        • Częstochowa - Jasna Góra.

        • Góra Św. Anny - sanktuarium.

        • Rudy Wielkie - pocysterski zespół klasztorno-pałacowy.

        • Pszczyna - zespół pałacowo-parkowy.

        • Pławniowice - pałac.

        • Nakło - pałac.

        • Cieszyn - starówka.
      • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:58
        Maciej Kluss, dyrektor Muzeum Zamkowego w Pszczynie

        • Żywiec - zespół zamkowy.

        • Bielsko-Biała - Zamek Sułkowskich, kościół św. Stanisława.

        • Rudy Wielkie - zespół klasztorno-pałacowy, kościół Wniebowzięcia NPM, park.

        • Pszczyna - zespół pałacowo-parkowy.

        • Częstochowa - Jasna Góra.

        • Jura Krakowsko-Częstochowska - Szlak Orlich Gniazd.

        • Zabrze - Skansen Górniczy "Królowa Luiza."

        • Tarnowskie Góry - Sztolnia Czarnego Pstrąga.

        • Pławniowice - pałac.

        • Pilica - kościół farny.

        • Szlak Kościołów Drewnianych.

        • Łany Wielkie - kościół parafialny.

        • Sieroty - kościół parafialny (polichromia gotycka).
      • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:59
        Ewelina Pokorska-Ożóg, miejski konserwator zabytków w Gliwicach

        • Gliwice - Radiostacja.

        • Gliwice - Ruiny Teatru Miejskiego.

        • Zabrze - modernistyczny kościół św. Józefa, zaprojektowany przez Bohma.

        • Katowice - gmach Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

        • Gliwice - Dom Tekstylny Weichmanna realizowany przez Erica Mendelsohna.
      • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 03.07.08, 13:59
        Prof. Ewa Chojecka, historyk sztuki

        • Racibórz - góra zamkowa z kaplicą zamkową.

        • Rudy Wielkie - pocysterski zespół klasztorno-pałacowy.

        • Bielsko-Biała - kwartał ewangelicki zwany "Bielskim Syjonem".

        • Katowice - zespół dworców kolejowych - budowla stara i nowa z lat 70.

        • Katowice - zespół architektury funkcjonalizmu międzywojnia (od ul. PCK,
        okolice katedry) wraz z gmachem Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
    • madohora Re: Nikiszowiec - Osiedle artystów 05.07.08, 08:57
      Osiedle Artystów

      Dziennik Zachodni z dnia 04.07.2008

      Ten festiwal to nadzieja dla Katowic i Nikiszowca – uważa Jacques Dubois,
      kurator wystawy w Galerii Szyb Wilson, gdzie trwa I Międzynarodowy Festiwal
      Stuki Naiwnej Nikisz – For.
      - Ten region potrzebuje dużo kolorów – dodaje
      I rzeczywiście, pierwsza, głównie zagraniczna sala galerii to pełno barw,
      światła, 300 obrazów artystów z 28 krajów świata przyjechało z francuskiego
      Verneuil – sur – Aare, gdzie podobny festiwal odbył się po raz czwarty.
      - To jak podróż po tych krajach p zauważył Przemysław Wadas z Katowic, jeden z 2
      tysięcy uczestników piątkowego wernisażu. Są tu też obrazy Erwina Sówki, rzeźby
      Eugeniusza Zegadło czy Stanisława Zagajewskiego, prace Anny Tengli – Truchel,
      którymi zachwyca się Dubois.
      W drugiej, tylko polskiej sali, na makiecie kolejki Balkan są prace artystów z
      obecnej Grupy Janowskiej np. Nikiszowiec w marzeniach Zdzisława Majerczyka,
      obrazy grupy artystów nieprofesjonalnych ze Świętochłowic i Siemianowic Śląskich
      oraz Stowarzyszenia Unikat. Uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w jego
      ramach tworzą niezwykłą sztukę, wystarczy spojrzeć na świetne obrazy Katowic
      Pawła Garncarza.
      Święto radości, pasji, talentu i intuicji, jak nazwała festiwal Monika Paca z
      Fundacji Eko – Art. Silesia organizatorów imprezy, trwać będzie ponad miesiąc. W
      niedzielę przeniosła się w plener, na nikiszowski rynek. Sztalugi rozstawili tu
      śląscy artyści a Eugeniusz Zegadło rzeźbił w drewnie świętą Annę Samotrzeć,
      która trafi do kościoła świętej Anny. Po każdej mszy wokół artystów zbierał się
      tłum widzów, którym impreza bardzo przypadła do gustu. Podobała się też
      20-letniemu Maciejowi Mullerowi.
      - Tego tu właśnie brakowało – stwierdził
      Robert Polański stwierdził, że Nikiszowiec świetnie nadaje się na artystyczną
      dzielnicę miasta. Na koniec artystycznej niedzieli świętochłowiccy artyści do
      janowskiej galerii przenieśli wielki obraz z nikiszowieckimi motywami, jakie
      wspólnie tego dnia namalowali.
      - Jakie to piękne! Czekajcie, zrobię zdjęcie – zawołała z okna jednego z
      familoków lokatorka do obrazu…na ośmiu ludzkich nogach.
    • madohora Re: Pierwsze piętra w kwiatach 14.07.08, 16:52
      Dziennik Zachodni z dnia 11.07.2008

      Pierwsze piętra w kwiatach

      Aż 130 skrzynkami kwiatów, głównie pelargonii przystrojono nikiszowieckie
      familoki. W ramach stulecia dzielnicy Jerzy Mazur, jeden z członków społecznego
      komitetu organizacji obchodów jubileuszu zaproponował konkurs „Aby pięknie było
      wokół nas.” Mieszkańcy będą porządkować podwórka, klatki schodowe, przystrajać
      co jest w zasięgu ręki. Na dobry początek akcji miasto dało pieniądze na
      sadzonki, które rozwieszono w oknach najpierwszym piętrze domów. Konkurs
      rozstrzygnięty zostanie jesienią.
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 14.07.08, 17:21
      Altetrnatywny przewodnik po Polsce

      Pozwolę sobie wkleić tylko ten fragment, który dotyczy Nikiszowca:

      Niewielu turystom jadącym w Beskidy albo na południe Europy przychodzi do głowy,
      by zatrzymać się na Śląsku. A to błąd, bo omijają perełkę przemysłowej
      architektury, którą może nawet kiedyś widzieli, ale tylko w "Perle w koronie"
      Kazimierza Kutza. Na wybudowanym w 1908 r. katowickim Nikiszowcu niewiele się
      zmieniło: domy z czerwonej cegły, labirynt uliczek i podwórek z
      charakterystycznymi bramami w kształcie łuków cofają nas w czasie o sto lat.
      Katowicki Nikiszowiec

      Gazeta Wyborcza 14.07.2008
    • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 17.07.08, 16:37
      Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,82939,5459816,Nikiszowianie_opisali_swoj_wymarzony_rynek.html
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 28.06.16, 14:57
        NA NIKISZU ZNÓW ART JARMARK - Nasze Miasto - 28.06.2016
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 26.10.16, 18:45
        PREMIERA FILMU JESTEM MORDERCĄ - Radio Katowice 24.10.2016
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 05.02.17, 16:30
        MALARSTWO PAWŁA WRÓBLA W MUZEUM ŚLĄSKIM - Dziennik Zachodni - 30.01.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 21.08.17, 19:53
        Ja też lubię park, ale bez Elki i z wieloma znakami zapytań powtarzającymi się od lat dotyczących zoo i wesołego miasteczka. No i ostatnimi planami - likwidacji małych punktów gastronomicznych naprawdę widzę to wszystko w czarnych barwach
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 29.08.17, 22:31
        KATOWICKIE DZIELNICE, BIEDA, BEZROBOCIE, PATOLOGIA - Dziennik Zachodni - 21.05.2016
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 29.08.17, 23:48
        STO POMNIKÓW HISTORII NA STULECIE ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI - Wyborcza - 21.04.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 30.08.17, 20:01
        O TYM JAK TARNOWSKIE GÓRY DO UNESCO DOSZŁY - Sllesion - 15.08.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 30.08.17, 20:57
        CO CZEKA KWK WIECZOREK - Moje Katowice - 14.04.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 30.08.17, 21:42
        W PODZIEMIACH NIKISZOWCA - WYSTAWA W MUZEUM HISTORII KATOWIC W NIKISZOWCU - Wyborcza - 08.08.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 30.08.17, 22:56
        ART NAIF FESTIWAL - SZTUKA NA TALERZU - Wyborcza - 14.07.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 30.08.17, 23:25
        KATOWICE BUDUJĄ DROGĘ DO NOWEGO OSIEDLA - Wyborcza - 27.04.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 31.08.17, 00:03
        KWK WIECZOREK W NIKISZOWCU JEST NAJWAŻNIEJSZY - Wyborcza - 21.05.2017
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 23.03.18, 01:09
        TRZY OSOBY , W TYM DZIECKO ZGINĘŁY W POŻARZE BUDYNKU PRZY ULICY LWOWSKIEJ - Radioem - 11.03.2018
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 27.03.18, 17:00
        ZMIANY W ORGANIZACJI RUCHU. DZISIAJ OGROMNE UTRUDNIENIA - Silesion - 17.03.2018
      • madohora Re: Nikiszowianie opisali swój wymarzony rynek 20.05.18, 14:42
        DUŻE MIASTA W POLSCE BĘDĄ SIĘ WYLUDNIAĆ, NAJWIĘCEJ STRACĄ KATOWICE - Gazeta - 20.05.2018
    • madohora Re: Zlot Nikiszowian 21.07.08, 10:36
      Zlot Nikiszowian

      Publikacja Dziennik Zachodni 18.07.2008

      Nikiszowiec ma sto lat, ale w tym roku wiele rzeczy dzieje się tam po raz
      pierwszy. Dziś rozpoczyna się tam I Światowy Zlot Nikiszowian.
      - Zabieramy z sobą 14 letniego wnuka Pawła. Już pytał czy będzie mógł z
      dziadkiem pochodzić po Nikiszowcu – mówi Stefania Marcinkiewicz, która
      przyjechała do Katowic z Myśliborza w zachodniopomorskim. Z Nikiszowca jako
      20-latka wyjechała 41 lat temu. W Zlocie weźmie udział ponad sto osób z Polski,
      regionu ale też zza granicy, wśród nich np. pływak, olimpijczyk z Monachium w
      1972, który pływać uczył się na basenie w Nikiszowcu. Dziś odbędzie się
      uroczyste otwarcie zlotu z udziałem prof. Doroty Simonides, ks prałata Jana
      Klemensa (przez 20 lat proboszcz tutejszej parafii), senatora Kazimierza Kutza,
      aktorów Lidii Bienias czy Bernarda Krawczyka.
      Jutro uczestnicy zlotu i wszyscy chętni spacerować będą po osiedlu z
      przewodnikiem turystycznym Krzysztofem Knapikiem (start o godzinie 10.00 spod
      kościoła świętej Anny). Potem zrobią sobie wspólne zdjęcie. O godzinie 11.45
      spotkają się w Domu Katechetycznym z Joanną Teofilską, autorką książki o Nikiszowcu.
      O 16.00 rozpocznie się otwarty piknik z muzyką na żywo przy Galerii Szyb Wilson.
      W samej galerii można oglądać (600 ?! faktycznie ok. 400) obrazów sztuki naiwnej
      z całego świata w ramach festiwalu Nikisz – For. Podczas imprezy można kupić
      min. okolicznościowe kubki, specjalnie wydane kartki pocztowe, a Poczta Polska
      udostępni stempel zaprojektowany z okazji obchodów 100 – lecia Nikiszowca.
      W niedzielę o godzinie 11.30 (faktycznie o 11.00). uczestnicy zlotu wezmą udział
      w mszy świętej.
      - To jest miejsce wyjątkowe, historyczne – uważa Stefania Marcinkiewicz –
      Pełniłam funkcję skarbnika gminy w Myśliborzu, na pogrzeb mojego ojca do
      Nikiszowca przyjechał burmistrz Myśliborza. Przyznał, że nie wyobrażał sobie
      takiego miejsca w Polsce, był zafascynowany budownictwem, kościołem. Uważam, że
      najwyższa pora, by każdy zobaczył Nikiszowiec – dodaje. Cieszy się też na
      spotkanie po 40 latach z koleżankami ze szkoły, które udało się zorganizować
      przez portal nasza klasa
      • madohora Re: Zlot Nikiszowian 06.12.16, 17:26
        JARMARK NA NIKISZU - Nasze Miasto - 04.2016
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 21.07.08, 10:36
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,82939,5471791,Swiatowy_zjazd_mieszkancow_Nikiszowca.html
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 24.07.08, 17:25
      Echo Miasta

      Publikacja z dnia 24.07.2008

      Tym żyje Nikiszowiec

      Tylko do końca lipca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach – Nikiszowcu można
      oglądać ekspozycję przygotowaną z okazji Festiwalu Sztuki Naiwnej „Nikisz – For”

      Pierwsza tego typu impreza w Polsce odbywa się w roku, w którym obchodzona
      jest setna rocznica powstania Nikiszowca.
      Celem festiwalu jest więc nie tylko promowanie sztuki naiwnej, ale i
      uczynienie z Nikiszowca centrum aktywności artystycznej na Śląsku.
      Publiczność przyciągnąć ma przede wszystkim wystawa prac artystów aż z 28
      krajów świata, która gości w Galerii Szyb Wilson (ul. Oswobodzenia 1)
      Obok obrazów Teofila Ociepki czy Erwina Sówki (którego dzieło znalazło się
      na plakacie festiwalu) zawisną(wink więc prace twórców między innymi z Hiszpanii,
      Ekwadoru, Burkina Faso i Bali. Każdy ze zwiedzających (wstęp do galerii jest
      bezpłatny) może do końca trwania wystawy zagłosować na obraz, który najbardziej
      mu się spodoba a praca, która zwycięży znajdzie się na plakatach reklamujących
      przyszły festiwal.
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 28.07.08, 10:10
      38. Serce Śląska z czerwonej cegły

      Publikacja z Dziennika Zachodniego z dnia 25.07.2008 roku

      Nikisz to perła, może bez oprawy ale do której chce się wracać dawnym
      mieszkańcom. Czy wkrótce to unikatowe w skali europejskiej osiedle stanie się
      znane w świecie jak krakowski Kazimierz sprawszała Marta Żabińska

      W Nikiszowcu, stuletnim katowickim osiedlu z czerwonej cegły, w tej samej klatce
      czwartego bloku od 1921 roku mieszkają przyjaciółki, obie Łucje Knapik i
      Krzystolik,.
      Dorastały wraz z sąsiednim neobarokowym kościołem św. Anny, który wbrew
      historycznym zawirowaniom powstawał pnąc się metr po metrze w górę od 1914 roku.
      Dziadek Łucji Krzystolik pilnował nawet tej budowy wraz ze swoim psem.
      - Sześć lat miałam, jak kościół poświęcali, pamiętam procesję, szliśmy z Janowa
      – opowiada Łucja Knapik. W jej przestronnym mieszkaniu, z królującym w kuchni
      białym, świeżo odmalowanym „byfyjem” mieszkali jej rodzice, ona, potem mąż i
      trójka synów. O wyprowadzce nie było mowy:
      - Tu jest taka wygoda: wszędzie blisko: do kościoła, sklepu, apteki, autobusu
      czy fotografa
      Wizje pana Giesche

      Przed stu laty, w grudniu 1908 roku koncern Giesche otrzymał zgodę na
      zasiedlenie 20 hektarów zalesionego terenu przy szybie kopalni Niskich. Dyrektor
      spółki Anton Uthemann zadbał o to, by zgodnie z obowiązującą w Niemczech ustawą,
      nowe górnicze osiedle miało zapewnione min. odpowiednie warunki sanitarne,
      oświetlenie elektryczne, ale pomyślał też o ciekawej architekturze.
      Zaprojektowali je Emil i Georg Zillmanowie. Nie ma tu dwóch takich samych ścian,
      „einfartów”cryingBŁĄD)  , czyli bram wjazdowych, króluje bogactwo cegły,
      różnorodność, funkcjonalność.
      Charakter Nikiszowca sprzyjał integracji mieszkańców, gmina nie miała wprawdzie
      własnego samorządu ( w prawie pruskim ten typ osady nazywał się obszarem
      dworskim), za to lokatorzy nie troszczyli się o nic. Koncern Giesche dbał o
      remonty budynków, drogi, szkoły, dom kultury(BŁĄD) , nawet o gospodę!
      Zillmanowie, choć spoza Śląska, postarali się nawet o to, by ozdobić je typowymi
      dla Górnego Śląska motywami (mozaika z motywem róż na dzisiejszym budynku poczty
      to wzór z wstążek wianka śląskich dziewcząt (BŁĄD)  by nowi mieszkańcy, gównie
      Górnoślązacy czuli się tu swojsko. Nikiszowiec skończono budować w 1919 roku .
      Miasteczko mogło pomieścić ponad 7 000 osób. Do dziś jest fenomenem w skali
      Europy, w której takie kompleksowe osiedla prawie się nie zachowały.
      - Najdalej w życiu to chodziłam do przedszkola do Janowa – śmieje się Helena
      Stegmann – Trojnar z bloku piątego. Poczta, szpital, korty tenisowe, basen,
      ślizgawka, boisko , wszystko do dziś mamy pod ręką – dodaje
      - Tu, gdzie ja teraz mieszkam, mieszkali wcześniej moi dziadkowie. Mamy nawet w
      domy papierek od Gischego – dowód przyznania mojej rodzinie tego mieszkania w
      1914 roku – mówi Elżbieta Tomala. Podczas I Światowego Zlotu Nikiszowian, który
      odbył się tydzień temu, wspominała swoje dzieciństwo min. wspólnie z Ireną
      Kozyrą z Gdańska.
      - Piętnaście nas było dzieci w jednej klatce, bawiliśmy się w „paciorki”, do
      dziurki żeśmy te koraliki „sibali”, jak najwięcej trzeba było ich wrzucuć. I w
      „eki kuki kaj lecisz” czyli w chowanego – opowiada.
      Od tamtych czasów wielu Nikiszowian zdążyło rozpiechrznąć się po świecie. Ale
      wielu z nich ciągle powraca do magicznego osiedla z dzieciństwa.
      - Nie wytrzymałabym – przyznaje Teresa Hinz, z domu Wilczek, która od 1980 roku
      mieszka we Szwecji

      Wspomnienia z dzieciństwa

      - Dla mnie Nikiszowiec to najpiękniejsze wspomnienia: wszyscy się znali, jak nie
      z bloku to z kościoła albo szkoły – mówi Krzysztof Kokot, który został
      aptekarzem w Nowym Targu. Rodzinne osiedle bardzo często odwiedza, kupuje tu
      wtedy najlepszy, jak twierdzi chleb i „Żymły:. Mieszkał w bloku czwartym.
      - Jak padał deszcz, tamy robiliśmy z marasu i mieliśmy basen w bramie wjazdowej.
      Nieźle nam się za to obrywało – wspomina.
      - Jasne, że nie było idealnie, kwiatki trudno było uprawiać, brudno też bywało i
      nie wolno było po Śląsku w szkole godać – opowiada. Za to teraz pisze poezję po
      Śląsku, także o Nikiszowcu.
      - A ja mam w domu nad stołem kuchennym „wandschoener” ręcznie wyszywaną przez
      mamę kwiatkami makatę. To mój symbol, że jestem z Nikiszowca – mówi Stefania
      Marcinkiewicz, która pierwszy blok opuściła 41 lat temu i pojechała do
      Myśliborza w Zachodniopomorskim, gdzie pracowała jako skarbnik miejski. Gdy
      przyjechała na Śląsk odwiedzić rodzinę razem z wnukiem Pawłem, musiała mu
      pokazywać jak się w piecu pali, bo nie wiedział co to węgiel. Ona pamięta
      piekarnioki, w których piekło się chleb i kołocze. Raz na tydzień ściągało się
      ze strychu wannę, by rodzina się wykąpała. Był magiel, łaźnia miejska, wspólna
      pralnia, suszarnia ze specjalnymi szufladami w wysokich ścianach, w których
      bieliznę owiewało ciepłe powietrze. Czas spotkań pry skubaniu pierza,
      szpanowanie firan. I babcia, której strach było siadać na kolanach, gdy ubrała
      się w nakrochmalone kiecki paradnego śląskiego stroju. Sąsiadem babci był znany
      malarz Paweł Wróbel. Ojciec Stefanii też po pracy w kopalnianej markowni malował
      obrazy. Nomen omen, w tej dawnej markowni jest teraz…galeria Szyb Wilson.
      Stefania pamięta też nieodłączne życiu tutejsze tragedie: gdy dwóch jej dziadków
      i dwóch wujków zginęło na kopalni Wieczorek.
      W ubiegłą sobotę Stefania Marcinkiewicz pojechała zobaczyć „Rybkę” – To nasza
      fontanna, szkoda, że nie działa – uśmiecha się do wspomnień.
      - A mnie najbardziej brakuje „Balkanu” – przyznaje Piotr Dłucik.
      Dziś mieszka w Niemczech. Nauczył się świetnie pływać na nikiszowieckim basenie
      i wyjechał robić karierę sportową. W 1972 roku startował nawet na olimpiadzie w
      Monachium.
      W przeciwieństwie do oczyszczalni ścieków czy kanalizacji, których budowy
      wymagała niemiecka ustawa, „Balkan” był w pełni inicjatywą koncernu Giesche. Od
      1919 roku wybudowana kolej wąskotorowa mogła zabierać pasażerów, początkowo
      miała zapewnić dojazd do pracy mieszkańcom Giszowca, z czasem korzystali z niej
      za darmo wszyscy chętni. Chłopcy jeździli „na zolyty”, dzieci na półkolonie.
      Trasa miała długość prawie 4 kilometrów.
      - Ostatni pociąg odchodził z Giszowca codziennie o 0.30. Można nim było wracać z
      randek – wspomina Stefan Włosek.

      „Balkan” przestał jeździć w 1977 roku

      - W wagonikach nie było światła – dopowiada Henryka Matuszek, która w
      Nikiszowcu, w drugim bloku mieszkała od 1945 roku. W 1951 roku kończyła tutejszą
      szkołę.
      - Jeszcze były ubikacje na podwórku, nie było sal gimnastycznych, chodziliśmy na
      łąki za tory grać np. w „walkę narodów”. Oczywiście szkoła była podzielona na
      część żeńską i męską – dodaje.
      - Gdy zaczyna4em pierwszą klasę w 1971 roku, to przebijali ścianę, żeby połączyć
      budynki wewnętrznym korytarzem – mówi jej syn Piotr Matuszek, który także
      kończył tę samą szkołę. Dzisiaj mieszka w Tychach – Tęsknię za Nikiszowcem, za
      tamtejszą atmosferą – przyznaje.
      Nikisza nie byłoby bez kopalni „Wieczorek”. Malarz Erwin Sówka, członek
      legendarnej „Grupy Janowskiej” porównuje nawet układ architektoniczny osiedla –
      „Środka świata” do układu kopalnianych chodników.
      - Kopalnia długo dbała o swoich pracowników i ich osiedle – przyznaje Sówka,
      jeden z autorów wielu obrazów poświęconych temu malowniczemu miejscu, Przewodnik
      turystyczny Krzysztof Knapik, pracownik „Wieczorka” przypomina, że pod
      Nikiszowcem nic nie szło „na zawał” tylko „na zamułkę”, pustki wypełniano
      solidnie, żeby szkód górniczych potem nie było. Teraz jednak węgiel się tu
      kończy, znika praprzyczyna istnienia osiedla.
      - Wierzę, że nawet gdy tej kopaln
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 30.07.08, 10:02
      Niezwykłe stulecie Nikiszowca – odpust i jarmark sztuki Nikisz – For

      Publikacja Dziennik Zachodni z dnia 28.07.2008

      Marta Żabińska

      Wczoraj tradycyjny odpust w parafii pod wezwaniem Świętej Anny w katowickim
      Nikiszowcu po raz pierwszy połączony był z jarmarkiem sztuki w ramach I
      Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Nikisz – For. Jedni kupowali słodkie makarony
      (kokosanki  - kokosanki to nie jest to samo co makarony!!!), inni książkę o
      Nikiszu Joanny Teofilskiej albo obrazy śląskich artystów nieprofesjonalnych.

      Słodkie makarony z Nikisza

      Perła miasta potrzebuje wsparcia

      Obchody stulecia osiedla to jego dobra promocja

      Często pokazuję Nikiszowiec znajomym, którzy tutaj jeszcze nie byli – przyznał
      muzyk Artur Rojek, który wczoraj po osiedlu spacerował z synem Frankiem oraz
      dziennikarzem Kamilem Durczokiem i jego żoną Marianną. – Wystarczy tu
      przyjechać, spojrzeć na zakład fotograficzny Niesporka, popatrzeć na kościół, by
      od razu się w tym miejscu zakochać – uważa Kamil Durczok, który także często
      bywa na Nikiszu.
      Wczoraj tradycyjny odpust w parafii św. Anny po raz pierwszy połączony był z
      Jarmarkiem Sztuki w ramach I Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Naiwnej Nikisz –
      For Fundacji Eko – Art. Silesia.
      W odpustowej procesji szli mężczyźni w górniczych mundurach, kobiety w
      regionalnych strojach – Ten będzie miał z 90 lat – oceniła swój Regina Hajduk.
      Jedni kupowali słodkie makarony (kokosanki – pani redaktor makarony to nie jest
      to samo co kokosanki, proszę spróbować jednego i drugiego…poczuje Pani różnicę
      wink, inni książki o Nikiszu Joanny Teofilskiej albo obrazy śląskich artystów
      nieprofesjonalnych. W przeddzień do neobarokowego kościoła trafiła figura
      Świetej Anny Samotrzeciej (Samotrzeć wink wyrzeźbiona w drewnie i pięknie
      pomalowana przez Eugeniusza Zegadłło. Odpustowe atrakcje trwały też w Janowie.
      Pani redaktor, odpust na Nikiszu zawsze związany był z Janowem i tam od lat
      miały miejsce główne odpustowe atrakcje (takie jak karuzele, strzelnice, budy z
      odpustowymi zabawkami i piernikami)
      Prócz Artura Rojka i państwa Durczoków spotkaliśmy wczoraj na Nikiszu min.
      katowiczanina Janusza Kisiela, który oprowadzał po osiedlu rodzinę z Warszawy. –
      Tworzy się tu małe centrum artystyczne. Może kiedyś na kształt paryskiego lub
      londyńskiego – mówił zadowolony.
      Mimo atrakcji tłumów jednak nie było – Ciągle brakuje dobrej promocji tej
      architektonicznej perełki – ocenił Michał Łyszczarz.
      - To miejsce jest zupełnie nie wykorzystane, choć mogło by być niczym krakowski
      Kazimierz – uważa Kamil Durczok – Tu potrzeba ogromnych pieniędzy, także
      unijnych – dodaje.
      Urzędnicy liczą na unijne euro na remont zamkniętej z powodu złego stanu
      technicznego galerii Magiel. Ostatnio ogłosili, że w tym roku zaprojektują
      przebudowę nikiszowieckiego głównego Placu Wyzwolenia (Plac Wyzwolenia – to jest
      nazwa ulicy a nie rynku czy „placu” w Nikiszowcu!!! wink
      Bazując na ankietach przeprowadzonych wśród Nikiszowian (ograniczenie ruchu
      samochodowego, zmiana nawierzchni, deptaki na ulicach dojazdowych, więcej
      zieleni, ławek).
      Jednak na wandali, którzy min. notorycznie obsmarowują bohomazami stuletnie
      ceglane mury, sposobu nikt nie ma. (Te napisy to były tzw. gościnne występy!!!)
      Tymczasem w zeszłym tygodniu prezydent miasta ostatecznie zdecydował, że nie
      wyda na razie pieniędzy na monitoring wizyjny na osiedlu – Koszty jakie trzeba
      by ponieść
      Są niewspółmiernie wysokie do potencjalnych efektów. Sama instalacja sprzętu
      niewiele da przy stanie etatowym katowickiej komendy policji – mówi Bogumił
      Sobula z katowickiego magistratu.
      W Nikiszowcu od niedawna jest za to więcej patroli, uruchomiono odrębny numer
      alarmowy, zmienił się szef V komisariatu (ma bardziej współpracować z lokalną
      społecznością). W domu katechetycznym MOPS uruchomił punkt informacji
      obywatelskiej, który ma podnieść aktywność mieszkańców, zaangażować ich w życie
      osiedla.
      A promocja? Spróbujmy wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem. Rzecznik Urzędu
      Miasta Waldemar Bojarun odesłał nas w tej sprawie do PTTK. Wycieczka…była 30
      marca. Jak co roku tylko jedna, choć właśnie obchodzimy stulecie osiedla, ale
      nie było chętnych na sfinansowanie większej ich ilości. Tylko Silesia City
      Center w cenie 89 lub 99 zł promuje zwiedzanie Nikisza w ramach całodniowych
      wycieczek po regionie.
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 05.08.08, 18:34
      Dookoła Polski dla Katowickiego Nikisza

      Publikacja Dziennik Zachodni z dnia 03.08.2008


      Kiedy nasi piłkarze przegrali z Niemcami wsiadłem i ruszyłem – mówił wczoraj po
      przejechaniu 3522 km na rowerze Zdzisław Majerczyk – zapalony cyklista, były
      pracownik KWK „Wieczorek” malarz, członek obecnej „Grupy Janowskiej” urodzony i
      wychowany w katowickim Nikiszowcu, kto wie czy właśnie nie jego szalona,
      spontaniczna podróż dookoła Polski nie przyczyni się do jednej z większych w tym
      roku promocji stuletniego osiedla. Wczoraj Zdzisław Majerczyk członek grupy
      „Pozytywnie zakręceni” dotarł na nikiszowiecki rynek, gdzie opowiadam o swej
      najdłuższej rowerowej wyprawie. W 30 dni przejechał Polskę wzdłuż jej granic.
      Spotkał Niemca, Holendra oraz mnóstwo Polaków, którym opowiadał o pięknym
      Nikiszowcu. W każdym mieście podbijałem książeczkę by mieć potwierdzenie, gdzie
      byłem – opowiada.
      Co go skłoniło do tego by nagle wsiąść na rower?
      - Pojechałem po przegranej Polaków z Niemcami na Euro. Nie miałem pretensji do
      piłkarzy ale do tych, co kłapali dziobami, że będziemy mistrzami europy. I tu na
      Nikiszowcu wciąż tyle się gada, więc powiedzia4em sobie. Trzeba jechać, coś
      zrobić, chciałbym by ten rynek w Nikiszowcu był wreszcie wyłączony z ruchu,
      malowniczy, odremontowany
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 05.08.08, 18:35
      Komu zależy na Osiedlu

      Publikacja Dziennik Zachodni z dnia 01.08.2008

      Zwykli ludzie robią różne rzeczy, by uhonorować sto lat Nikiszowca. Organizują
      Światowy Zlot Nikiszowian, festiwal Nikisz – For, wybory miss Babci i Mistera
      Dziadka, czy jadą na rowerze przez całą Polskę sławiąc osiedle. A jak urzędnicy
      działają pod presją stu lat zabytkowego osiedla?
      Prezydent miasta Piotr Uszok zadeklarował, że w Nikiszowcu pojawią się tablice
      informujące o jego atrakcjach. Sugerował jednak, by poczekać na monitoring, bo
      inaczej…złodzieje je ukradną. W ubiegłym tygodniu ostatecznie zdecydował, że
      monitoringu na razie nie będzie. Za tablice zabrano się natomiast społecznie.
      Zajął się tym Społeczny Komitet Obchodów Stulecia Nikiszowca (w składzie min,
      Adam Bomba – prezes Hutniczo – Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej, Jerzy
      Frajter, przewodniczący Rady Miasta, Zygmunt Klim, proboszcz parafii świętej
      Anny, Elżbieta Zacher, pracownik kopalni Wieczorek).
      Mimo gotowego projektu, zaangażowania ze strony min. przewodnika turystycznego
      Krzysztofa Knapika, nie udało się jeszcze wykonać tablic, bo…brakuje na nie
      pieniędzy. Komitet liczy, że we wrześniu takie tablice wreszcie staną.

      O instalacji monitoringu wizualnego w Nikiszowcu

      Mówi się od kilku dobrych lat, Zabytkowe mury są notorycznie dewastowane przez
      wandali i pseudokibiców. Pod koniec maja na dziesięciu filarach w arkadach tzw.
      konsum ( brrrrr) na główny, Placu Wyzwolenia pojawiły się olbrzymie litery
      PSYCHOFANS. Wandale wyłamali też fragment zabytkowego muru przed kościołem a
      cegłami wybili okna w sklepach (o czym Dziennik Zachodni pisze dopiero w
      sierpniu!!!! komentarz Mh)
      Ostatnio pojawiła się nadzieja na to, że prezydent miasta zdecyduje się
      sfinansować instalację monitoringu, zaczęto już nawet szukać lokalu dla centrum
      monitoringu, w którym równocześnie mógłby się mieścić punkt informacji turystycznej.
      - Prezydent podjął decyzję, że monitoring nie będzie instalowany. Koszty, jakie
      trzeba by ponieść są niewspółmiernie wysokie do potencjalnych efektów –
      powiedział nam przed tygodniem Bogumił Sobula z katowickiego magistratu – Sama
      instalacja sprzętu niewiele da przy stanie katowickiej komendy policji. A gdyby
      miasto wzięło na siebie ciężar sfinansowania tych etatów, byłby to wydatek rzędu
      miliona złotych rocznie – dodaje. I w kwestiach bezpieczeństwa odsyła nas do
      policji.

      Miasto owszem, sfinansowało w tym roku dodatkowe patrole

      Policyjne w Nikiszu. Z koeli miejski komendant policji nadkom. Adam Mamot
      zapowiedział zmiany personalne w V komisariacie. Od 16 sierpnia szefować mu
      będzie podisnp. Wojciech Pietrzok, dotychczasowy zastępca komendanta VI
      Komisariatu. – Zależy mi na tym, by nawiązał jeszcze lepszą współpracę ze
      środowiskiem lokalnym – mówi nadkom. Mamot, który zapowiada też uzupełnienie
      wakatów w komisariacie. Uruchomiono odrębny numer telefonu alarmowego dal
      Nikiszowca 0 606 371 239
      Z popisanym Nikiszowcem starają się walczyć zarządcy tutejszych nieruchomości
      HGSM zrezygnowała jednak po pierwszej próbie, gdy na drugi dzień pojawiły się
      kolejne napisy. Natomiast Spółka Mieszkaniowa „Wieczorek” w tym tygodniu zabrała
      się za czyszczenie napisu PSYCHOFANS. – Okazało się, że zwykłe środki chemiczne
      sobie z tym nie radzą, musimy wykonać całą renowację filarów – mówi prezes Jacek
      Grela.
      Co z punktem informacji turystycznej? – Wskazaliśmy już drugi lokal wydziałowi
      promocji Urzędu Miasta. Oni muszą chcieć go wynająć.
      Wszystkie lokale są do remontu, spółdzielnia chce, żeby miasto partycypowało w
      jego kosztach – mówi Lucyna Wojtczak z HGSM
      - HGSM wskazał lokal trzy miesiące temu, ale żadnych prac tam nie rozpoczęła.
      Jeżeli chodzi o obsługę punktu, zatrudnimy kogoś albo zlecimy organizację PTTK –
      mówi tymczasem Waldemar Bojanur. Nikt nie rozmawia ze spółką Wieczorek, która
      dysponuje lokalami w centralnym punkcie osiedla.
      Docelowo punkt ma być w Galerii Magiel, filii Muzeum Historii Katowic, która w
      złym stanie technicznym, czeka na remont. A miasto…czeka na unijne euro. Mogłoby
      rozpocząć prace, ale musiałoby mieć na to pełną kwotę w budżecie. A to zdaniem
      Marzeny Szuby z Biura Funduszy Europejskich U.M, mogłoby sprawić, że przyznano
      by mniejsze dofinansowanie. O tym, czy w ogóle jakieś pieniądze na remont
      dostaniemy, dowiemy się w …przyszłym roku.

      Za to ostatnio urzędnicy poinformowali o wynikach ankiet

      Przeprowadzonych wśród mieszkańców, na bazie których można przebudować rynek. W
      tym roku jednak powstanie tylko projekt przebudowy, niw wiadomo kto ją będzie
      finansować. Tym bardziej, że w Nikiszu nie załatwiona jest jeszcze sprawa
      remontu całej kanalizacji. Nagła decyzja o przygotowaniu projektu, jak przyznali
      sami urzędnicy spowodowana była presją mediów.
      W kwestii bezpieczeństwa urzędnicy odsyłają do policji, w kwestii wycieczek po
      Nikiszu do PTTK (jak co roku zorganizowano jedną: w marcu), w kwestii nowych
      usług i lokali do zarządców nieruchomości.
      Co zatem robi miasto prócz zaproszenia Krzysztofa Krawczyka na Główne,
      wrześniowe obchody stulecia? Czym mogą się pochwalić urzędnicy w stulecie
      unikatowego osiedla? Waldemar Bojarun…odsyła do Jerzego Forajtera, choć dodaje:
      - Na pewno przygotowanie centralnych obchodów, które będą na tyle ciekawe, że
      zapraszamy na nie, nie tylko mieszkańców osiedla, ale i całego regionu. Będzie
      bezpłatny autobus z centrum miasta. Dopracowany jest cały program,
      zaplanowaliśmy min. niedzielny koncert organowy, pokaz sztucznych ogni i
      laserów. Jest też pewna rzecz przygotowana na 20 września, której na razie nie
      chcę zdradzać, ale na pewno ucieszy wszystkich tych, którzy przyjdą na obchody
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 05.08.08, 18:38
      Przyjdź do PIO z pomysłem lub po poradę

      Od czerwca działa w Nikiszowcu Punkt Informacji Obywatelskiej. To oferta
      Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, po raz pierwszy obecnego w tym osiedlu.
      Propozycja nie jest skierowana tylko do klientów MOPS. Ośrodek uruchamia tutaj
      Centrum Aktywności Lokalnej, podobne już działa w Szopienickim Bagnie. Tam
      mieszkańcy na zaniedbanym osiedlu zbudowali piękny plac zabaw, zorganizowali
      wielki festyn. Do PIO mogą się zgłosić wszyscy, którzy chcą działać na rzecz
      Nikisza.
      - Główny cel to podniesienie aktywności mieszkańców. Zapraszamy wszystkich
      zainteresowanych zmianami w swoim najbliższym otoczeniu, pomożemy realizować
      pomysły, szukamy lokalnych liderów – mówi Anna Skiba. Dyżurują tu min. prawnik,
      psycholog, doradca zawodowy.
      Centrum w Domu Katechetycznym czynnie jest codziennie od 11.00 do 15.30 i w
      godzinach dyżurów. Grafik wywieszono w różnych punktach dzielnicy.

      Owszem każda inicjatywa jest mile widziana ale chciałam zadać subtelne, chociaż
      być może dość bolesne pytanie. Dlaczego właśnie teraz?
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 06.08.08, 18:23
      wyborcza.pl/1,91446,5517918,Objechal_Polske_rowerem__by_uczcic_100_lecie_Nikiszowca.html
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 06.08.08, 18:24
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,82939,5558429,Nikiszowiec_Pomnikiem_Historii__To_realny_cel.html
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 12.08.08, 18:04
      Sztuka Naiwna w Wilsonie

      Publikacja Dziennik Zachodni 07.08.2008


      W ubiegły czwartek w Galerii Szyb Wilson skończył się pierwszy w Polsce
      Międzynarodowy Festiwal Sztuki Naiwnej Nikisz – For. W związanej z nim wystawie
      wzięli udział artyści nieprofesjonalni z 28 państw świata.
      Wśród nich znaleźli się twórcy znanych nie tylko w naszym regionie grup
      twórczych: Grupy Janowskiej i Siemianowickiego Spichlerza. Festiwal trwał ponad
      miesiąc, wpisał się w obchody 100 lecia znanej śląskiej dzielnicy robotniczej –
      katowickiego Nikiszowca. Organizatorzy deklarują, że chcą aby impreza nabra4a
      cyklicznego charakteru i na stałe zagościła w kalendarzu kulturalnym miasta.
      Idea stworzenia Światowego Festiwalu Stuki Naiwnej powstała w Verneuil – Sur –
      Aare – niewielkim miasteczku w górnej Normandii. Inicjatorami pomysłu było
      polsko – francuskie małżeństwo Jacques Dubois i Marta Kołodziej – malarka sztuki
      naiwnej. Pierwszy festiwal odbył się we Francji w marcu 2005 roku. Wzięło w nim
      udział 36 malarzy i 3 rzeźbiarzy pochodzących z 6 krajów, którzy zaprezentowali
      370 dzieł własnych a wystawę obejrzało 4 tysiące zwiedzających. Z każdym
      następnym rokiem impreza nabierała coraz większej rangi i zyskiwała nowych
      uczestników, poszerzając tym samym zakres wystawianych prac o ceramikę czy
      tapicerkę.
      Obecnie, po trzech latach istnienia można powiedzieć, że festiwal stał się
      wydarzeniem o światowej randze. Pomysł został przeniesiony na grunt polski przez
      Stowarzyszenie Eko – Art. – Silesia. Pierwszym punktem uroczystości kończących
      festiwal było rozstrzygnięcie konkursu, w którym publiczność głosowała na
      wybranego artystę, prezentującego swoje prace na wystawie. Publiczność doceniła
      senegalskiego twórcę Rogera Djguemde, który otrzymał prawo stworzenia plakatu
      zapowiadającego przyszłoroczny festiwal. Jury wręczyło także nagrody w konkursie
      malarskim dla dzieci zatytułowanym: „Moja dzielnica”
      Goście Galerii Szyb Wilson obejrzeli film dokumentalny relacjonujący francuską
      edycję festiwalu, która zainspirowała pomysłodawców imprezy w Wilsonie,
      uczestniczyli w wernisażu wystawy zdjęć Joanny Nowickiej oraz zapoznali się z
      twórczością artystów z grup twórczych osób niepełnosprawnych.

      Mój komentarz:
      Cóż, podczas trwania wystawy można było zapoznać się z twórczością artystów
      nieprofesjonalnych z 28 krajów świata. Można było się „zapoznać” z twórczością
      osób niepełnosprawnych z grupy „Unikat”, z twórczością artystów z „Grupy
      Janowskiej” z „Grupy Spichlerz” oraz z rzeźbami artystów z całego świata.
      Antresola galerii całkowicie poświęcona była twórcom francuskim. To wystawę w
      Galerii Szyb Wilson odwiedziło prawie 4 tysiące zwiedzających. Ponadto na
      zakończenie wernisażu, wyświetlony był film o Ewaldzie Gawliku – pt. Van Gogh z
      Giszowca. Ja zostałam do końca, widocznie osoba, która pisała ten artykuł wyszła
      wcześniej. Nie wiem jak można będąc na Nikiszowcu czy Giszowcu „przelecieć” się
      po Grupie Janowskiej i pominąć taki fakt jak film o Gawliku. No chyba, że ktoś z
      racji obowiązków zawodowych wyszedł wcześniej albo Gawlik jest mało istotny?!
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 12.08.08, 18:04
      Po co komu takie Centrum?

      Publikacja Dziennik Zachodni 09.08. 2008-08-11

      Powiedziane było: Centrum (Centrum Informacji Turystycznej) będzie otwarte
      zawsze, kiedy będą duże imprezy. Nie tylko w tygodniu ale nawet w weekendy. Bo
      wszystko zrobimy dla turystów, żeby tylko nas odwiedzali. I ci turyści
      odwiedzili Śląsk; dwa tysiące skautów przyjechało do Chorzowa. I część z nich
      rzeczywiście do Centrum Informacji Turystycznej przyszła. Nieszczęśliwie dla CIT
      niedzielnym przedpołudniem. I zapukali. I do Centrum nie weszli.
      Co zrobili? Pojechali. Gdzie? Do Krakowa. Dlaczego? Bo usłyszeli o zamku i
      zabytkach. I oglądali starówkę, zachwycali się Wawelem. Za to obojętny im był
      Nikiszowiec i katowicki rynek. O pierwszym nie usłyszeli, drugi zobaczyli,
      zignorowali i zrezygnowali. Po co komu takie Centrum?
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 12.08.08, 18:05
      100 Lat Nikiszowca

      Publikacja Echo Wieczorka sierpień 2008

      Za nami bogaty w wydarzenia lipiec

      Wspaniały I Festiwal Sztuki Naiwnej z całym cyklem imprez towarzyszących
      zakończył się 31 lipca. Nadspodziewanie liczne grono publiczności czeka już na
      kolejną edycję.
      I Zjazd Nikiszowian, może trochę na wyrost nazywany światowym to jednak
      zgromadził byłych i obecnych mieszkańców dzielnicy. Był okazją do spotkań,
      wspominek i podróży sentymentalnych innego spojrzenia na swoje korzenie.
      Fakt uczestnictwa utrwalił na pamiątkowej fotografii Krzysztof Niesporek
      (zdjęcia do nabycia w zakładzie) Zapewniam, że organizatorzy nie spodziewali się
      tak licznego zgromadzenia i jeśli nie wszystko przebiegało gładko, to zdobyte
      doświadczenie na pewno wykorzystamy. Ocenę imprezy pozostawiam uczestnikom.
      W imieniu Społecznego Komitetu Organizacyjnego 100 lecia Nikiszowca składa
      serdeczne podziękowania Fundacji EKO- ART, firmie PRO INVEST oraz pracownikom
      Galerii Szyb Wilson za ogromną pomoc w przygotowaniu u prowadzeniu spotkania.
      Odpust w Nikiszowieckum kościele świętej Anny też miał inny przebieg. Za sprawą
      100 lecia i I Festiwalu Sztuki Naiwnej w kościele stanęła nowa figura patronki
      dzielnicy Św. Anna Samotrzecia. Wykonana w drzewie lipowym przez rzeźbiarza
      Eugeniusza Zgadło. Przypomina przydrożne światki ale jest pełna dynamizmu taka
      bardzo swojska, taka nasza.

      W sierpniu:

      13.08.08 Miss Babcia i Mister Dziadek Nikiszowca i okolic p ogródki działkowe
      „Wieczorek” godzina 14.00

      22.08.08 Otwarcie wystawy Nikiszowiec w fotografii profesjonalnej oraz prace
      uczniów okolicznych szkół

      30.08.08 Śladami patronów ulic Nikiszowca. Tym razem wędrowców prowadzić będzie
      ks. Alojzy Ficek, kapłan wielce zasłużony dla społeczności śląska min.
      propagator trzeźwości. Zapisy w kancelarii parafialnej

      31.08.08 Pożegnanie lata – festyn na Bolinie
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 12.08.08, 18:05
      Przypomnienie – okolicznościowy stempel pocztowy na poczcie w Nikiszowcu tylko
      do 15 sierpnia 2008 roku
    • madohora Re: Nikiszowiec - artykuły i publikacje 12.08.08, 18:06
      Od Katowic do Katowic czyli …rowerem dookoła Polski

      Publikacja Echo Wieczorka sierpień 2008

      Ja im pokażę, mam 55 lat ale im pokażę. Taka była pierwsza myśl po przegranym
      meczu naszych piłkarzy z Niemcami. Nie miałem na myśli zawodników, grali jak ich
      przygotowali i jak umieli. Wkurzyli mnie ci, co kłapali dziobami, że będziemy
      Mistrzami Europy.
      Kupiłem nową oponę, wieloryb, łańcuch i inne niezbędne rzeczy do mojego starego
      już roweru i postanowiłem samotnie objechać rowerem całą Polskę wzdłuż granic,
      Według trasy ustalonej przez PTTK. W tym celu trzeba przejechać ponad 3500 km i
      potwierdzić swój pobyt w 150 miejscowościach. 30 czerwca spakowałem sakwy,
      namiot na rower i ruszyłem przez Wadowice do najbliższej ustalonej miejscowości
      tj. Makowa Podhalańskiego, potem do Zubrzyca, Chochołów, Zakopane itd.
      Wyprawę zadedykowałem na 100 lecie mojej rodzinnej dzielnicy Mikisowi i 30-tej
      rocznicy mojego ślubu z Anią i 15 – leciu KHW. Pomyślałem trasa długa i dla
      każdego starczy. Bałem się, że nie dam rady, może organizm nie wytrzymać albo
      siądzie psychika. Sprzęt też nie nowy ale o to bałem się najmniej. Po drodze
      spawałem ramę, bo pękła, później pękła mi opona a rower nadaje się na emeryturę.
      Prze pierwsze trzy tygodnie lało pięć razy dziennie i to z siłą tropikalnych
      ulewnych deszczy, co działało bardzo depresyjnie. W Janowie Podlaskim na
      agroturystyce zrobiłem sobie dzień przerwy. Pomogło.
      I tak codziennie w deszczu i pod wiatr pokonywałem od 80 do 160 kilometrów. Na
      wschodzie od Horyńca Zdr. Pokonałem setki kilometrów po „kocich łbach” gdzie z
      zębów wypadały plomby a serce gubiło swój rytm. Jak policzyłem dziennie
      obróciłem nogami 20 tysięcy razy. Spalałem po 5000 kalorii. Pokonałem odległość
      jak stąd do Lizbony w Portugalii.
      Prawie całą Europę wzdłuż. To jest moje mistrzostwo Europy. Po powrocie okazało
      się, że schudłem 12 kg. To moja darmowa rada dla walczących z nadwagą. Po
      pokonaniu podjazdów z Kudowy na Zieleniec i po wjechaniu na przełęcz Pucahczą i
      w efekcie będąc w Otmuchowie wiedziałem, że się udało.
      To wielce pouczająca, wspaniała podróż i wielka przygoda. Wszędzie po drodze
      opowiadałem o Nikiszowcu, balkanie, twardej górniczej robocie. Wróciłem 30
      lipca. Odwiedziłem kilkaset miejscowości. Duże miasta i małe wioski. Niestety,
      muszę przyznać to z bólem, żalem a zarazem z pełną odpowiedzialnością nigdzie
      nie spotkałem tak zaniedbanego miejsca jak mój kochany Nikiszowiec. Serce pęka z
      bólu i żalu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka